Cezary Stempień: Dziękuję mieszkańcom za dwie kadencje

Kamienica Polska

Z wójtem Kamienicy Polskiej, który nie zamierza ubiegać się o kolejną kadencję, o tym co udało się zrobić w gminie przez ostatnie osiem lat, rozmawia Piotr Biernacki.

Chyba jest pan jedynym wójtem w regionie, który zdecydował się na zmianę ścieżki kariery zawodowej. Nie będzie się pan ubiegał o reelekcję. Dlaczego?

Po dwóch kadencjach pracy na stanowisku wójta podjąłem decyzję, że pora postawić przed sobą nowe wyzwania zawodowe. Kończę oczywiście po wyborach pracę w urzędzie gminy, ale nie działalność samorządową. Zamierzam kontynuować ją na szczeblu powiatowym. Chciałbym wykorzystać tę wiedzę i doświadczenie, które tutaj zdobyłem przez minione kilkanaście lat. Kandyduję do rady powiatu, by w dalszym ciągu służyć naszym mieszkańcom, ale już na innym szczeblu.

Czyli można domniemywać, że po udanej elekcji zawalczy pan o pieniądze i inwestycje starostwa na terenie gminy. W tej kadencji nie prezentują się one nadto okazale.

Nie ukrywam, że liczę na poparcie mieszkańców. Myślę, że przez te dwie kadencje nie zawiodłem ich zaufania. A co do zadań powiatu, to rzeczywiście tych zadań nie było wiele. W jednym z wydań wPowiecie.pl sami panowie przedstawiliście takie zestawienie inwestycji powiatowych w poszczególnych gminach. W naszej wyszło około 800 tys. zł. W porównaniu z innymi samorządami, gdzie kwoty sięgały kilku czy nawet kilkunastu milionów, to faktycznie minimalne zaangażowanie.

Przemierzając szlaki leżące na terenie gminy, nawierzchnie dróg powiatowych nie prezentują się źle. Być może to jest przyczyną?

Nawierzchnia jezdni może i nie jest najgorsza, ale zawsze można ją poprawić. Idealnie na pewno nie jest. Ta współpraca ze starostwem nie układa się najlepiej. Zamierzam to zmienić. Będę starał się odwrócić ten niedobry, jak do tej pory, dla naszej gminy trend. Nie wiem dlaczego, ale nie możemy wywalczyć nawet takich drobnostek jak chociażby czyszczenie chodników. Interweniowaliśmy wielokrotnie. To nie są duże nakłady, ale efekty byłyby spore, przede wszystkim wizualne i oczywiście wpływające na wizerunek gminy. Otoczenie życia mieszkańców byłoby dużo przyjemniejsze, bo czystsze.

Życzymy zatem powodzenia w wyborach do rady powiatu. Skupmy się jednakże teraz na tym, co udało się panu zrobić przez minione osiem lat.

Zawsze starałem się iść w kierunku pozyskiwania jak największej puli środków zewnętrznych na rozwój naszej lokalnej infrastruktury. W przypadku obecnej kadencji gros środków unijnych przewidziano na kanalizację i wodociągi. Kierowałem się ideą, by zdobyć to, co na ten moment jest dostępne. Chcieliśmy maksymalnie wykorzystać tę szansę i nam się to udało. Podporządkowując się temu celowi inne zadania musieliśmy ograniczyć, jak chociażby generalną poprawę stanu jakości dróg gminnych. Ale coś za coś. Tak dużych pieniędzy unijnych na kanalizację i wodociągi już nie będzie. Na pewno nie w takiej wysokości. Stąd decyzja, że budujemy infrastrukturę sanitarną, a później zajmiemy się drogami. Na ten moment na inwestycje w nią, a dokładnie w oczyszczalnię ścieków i wodociągi wydaliśmy 10 mln zł. 2,7 mln z tej kwoty stanowiły dotacje.

Ale przed gminą jest jeszcze jedno przedsięwzięcie, o którym niedawno pisaliśmy na naszych łamach. Rozstrzygnęliście przecież przetarg za kwotę prawie 15 mln zł.

Tak, zgadza się. Porządkujemy kompleksowo gospodarkę wodno-kanalizacyjną. Zadanie podzieliliśmy na kilka etapów. Kanalizacja będzie wybudowana w Wanatach, Zawisnej i Kolonii Klepaczce. Wymiana sieci wodociągowej obejmie Kamienicę Polską, Osiny oraz Zawadę. Trzeci etap dotyczy modernizacji stacji uzdatniania wody i budowy zbiornika retencyjnego w Rudniku Wielkim. Przetarg jest już rozstrzygnięty, wykonawca ma zacząć pierwsze prace w październiku.

Wyłożenie wyłącznie gminnych środków nie byłoby chyba możliwe. To ogromny wydatek.

To racja. To bardzo duża i kluczowa dla gmin inwestycja. Największa tego typu od lat 90-tych minionego wieku. Kwota dotacji sięga 7,5 mln zł. Jest jeszcze pożyczka na ten cel z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości 2,5 mln zł, która po osiągnięciu efektu ekologicznego jest w pięćdziesięciu procentach umarzana. W istocie można więc powiedzieć, że pozyskaliśmy na ten jeden projekt prawie 9 mln zł. 

Pana następca będzie miał zatem czego dopilnować.

Mój następca będzie musiał posiadać niezbędne doświadczenie, by dokończyć takie zadanie. Bo łatwo na pewno nie będzie. Prace ziemne mają się zakończyć do końca przyszłego roku, ale później pozostanie kwestia dopilnowania dokumentacji i właściwego rozliczenia projektu. 

A czy dysponuje pan zestawieniem łącznych kwot dotacji, które wpłynęły do gminnego budżetu za pana kadencji?

W sumie od 2011 roku kwota ta sięgnęła 16,9 mln zł. Uwzględniając oczywiście te 7,5 mln zł, które do wydania jeszcze przed nami. 

Tuż obok gmachu urzędu mieści się okazała hala sportowa. To również pana zasługa?

Jej budowa rozpoczęła się dziewięć lat temu, czyli przed tym jak objąłem urząd wójta. Zastałem fundamenty. Problem polegał na tym, że nie do końca zabezpieczone było finansowanie przedsięwzięcia. A mówimy o kwocie 9,4 mln zł. W tym samym czasie prowadzona była budowa muzeum. To zadanie również ukończyliśmy. Zainwestowaliśmy w e-usługi. Na takie projekty jak e-region czy e-powiat wydatkowaliśmy prawie 1 mln zł. Ze wsparciem zewnętrznym wybudowaliśmy place zabaw i siłownie zewnętrzne. Zadbaliśmy o jednostki OSP, na które przeznaczyliśmy około 2 mln zł. Przez te osiem lat wydatków inwestycyjnych uzbierało się łącznie na kwotę około 27 mln zł. 

Te 15 mln zł, które będzie wydane na kanalizację chyba również można zapisać na pana konto? Hipotetycznie dałoby to 42 mln zł?

Zasługi w dobrym i prawidłowym wydatkowaniu tej kwoty niech już przysłużą się nowemu wójtowi. Ja do swoich pozwolę sobie zaliczyć pozyskanie samej dotacji unijnej.

No dobrze. Skoro mówimy i inwestycjach na tak duże sumy, to z pewnością nie stroniliście od kredytów.

Zadłużanie się gmin nie stanowi problemu, kiedy pieniądze inwestowane są odpowiedzialnie, nie są przejadane. Nie ukrywajmy, żadna gmina nie dysponuje tak dużymi wolnymi środkami, by w ciągu roku czy dwóch odłożyć kilka milionów złotych na sfinansowanie tak dużych inwestycji. Obejmowałem gminę z 7,5 mln długu. W szczytowym momencie moich rządów, co wynikało z potrzeby zaciągnięcia kredytu na pokrycie kosztów hali sportowej i budowy oczyszczalni ścieków, wyniosło ono 12,8 mln zł. Na koniec sierpnia tego roku było to 6,7 mln zł. Tak więc w aspekcie zadłużania samorządu nie mam sobie nic do zarzucenia. W przyszłym roku oczywiście ono wzrośnie, co wiąże się ze sfinansowaniem budowy kanalizacji. Zaciąganie długu w naszej gminie przybrało kształt umowy społecznej. Wszystko jest transparentne, a radni i mieszkańcy wiedzą na co pójdą pieniądze.

To się ceni. Są zapewne obszary, na które pana następca będzie musiał mocniej zwrócić uwagę i o nie zadbać.

Tak, oczywiście. Tak jak wspomniałem wcześniej, będzie to kwestia dróg, ich modernizacji. O to trzeba będzie zadbać. Takie programy rządowe pojawią się już w przyszłym roku, więc będzie można spokojnie aplikować o te środki. Kanalizacja zostanie wybudowana, więc będzie można modernizować drogi. W radzie powiatu postaram się zawalczyć o jak największą pulę inwestycji na ciągach powiatowych w naszej gminie. Ponadto trzeba będzie rozważyć kwestię uniezależnienia się od firm odbierających odpady. Po wdrożeniu reformy śmieciowej było trochę z nimi kłopotów, a ceny cały czas rosną. Kosze dla wszystkich mieszkańców zakupiliśmy już wcześniej. Pora, by z czasem zrobić kolejny krok, zakupić śmieciarki i uniezależnić się w tym zakresie. Jest ponadto problem z transportem publicznym, z połączeniami z Częstochową. Kłopoty PKS-u są powszechnie znane. Na szczęście zmienił się zarząd tej firmy i od października będziemy mieć trzy dodatkowe kursy. Ta współpraca zaczęła się lepiej układać, ale trzeba trzymać rękę na pulsie. Przed następcą będzie również stało ważne zadanie doposażenia w nowoczesny sprzęt jednostki ochotniczych straży pożarnych.

A co z tak głośnym ostatnio zagadnieniem ograniczenia niskiej emisji i odnawialnych źródeł energii?

Mamy w gminie program dopłat do wymiany starych pieców. Trzeba przyznać, że na ten moment są one symboliczne i nie dla wszystkich mieszkańców atrakcyjne. Zdaję sobie sprawę, że dopłaty powinny być dwa, trzy razy wyższe, ale pieniądze szły na osie priorytetowe. W tym przypadku cieszę się jednak, że nie wyszliśmy przed szereg. Startuje program rządowy „Czyste powietrze” i teraz każdy zainteresowany będzie mógł ubiegać się o dofinansowanie. Myślę, że urząd mocno wesprze w tym procesie mieszkańców, że powstanie punkt konsultacyjny, gdzie każdy chętny uzyska fachową pomoc przy wypełnianiu wniosków i kompletowaniu niezbędnej dokumentacji.

Zmieńmy trochę temat rozmowy. Porozmawiajmy o tym co udało się zrobić w wymiarze społecznym i kulturalnym.

Myślę, że jednym z sukcesów, który będzie procentował w najbliższych latach jest zapewnienie rodzicom dzieci bezpłatnej opieki przedszkolnej. Nasze przedszkola są bezpłatne dla mieszkańców i to funkcjonuje. Postawiliśmy na dzieci. Dostosowaliśmy godziny otwarcia placówek do potrzeb rodziców. W niektórych miejscowościach powiązaliśmy je ze świetlicami środowiskowymi. Maluchy mają zapewnioną stałą opiekę i posiłki. Z przeciwnego bieguna z kolei udało nam się mocno zaktywizować seniorów. Mamy prężnie działające koła emerytów. Organizują wiele imprez integracyjnych i kulturalnych, a także wyjazdy do teatru czy wycieczki po kraju. Dofinansowujemy te działania, próbujemy wspierać jak możemy. Ponadto dla młodzieży zapewniamy mnóstwo zajęć pozalekcyjnych, szczególnie sportowych, na hali. W sezonie letnim funkcjonuje basen. Program jest naprawdę bogaty. Dochodzą do tego inicjatywy kulturalne w ramach zadań prowadzonych przez GOKSiR. Działa przy nim prężnie Zespół Folklorystyczny „Kamienica” oraz ognisko baletowe, co jest szczególnie urokliwe, bo tańczą tam maluszki, najmłodsi mieszkańcy naszej gminy. Niezwykłym wydarzeniem jest obecnie Festiwal Piosenek Agnieszki Osieckiej, którego rangę wypromowaliśmy już na miarę imprezy o znaczeniu regionalnym. Skupiamy się na kulturze wysokiej. Takie inicjatywy oraz wartości chcemy rozwijać, promować i wpajać.

W tym roku obchodziliście 200-lecie osadnictwa tkackiego. To było duże święto w gminie.

Tak, to było szczególne wydarzenie. Nie zapominamy o korzeniach, o naszych przodkach, którzy przybyli na te ziemie i założyli naszą społeczność. Chcieliśmy przypomnieć, szczególnie młodym pokoleniom o naszym dziedzictwie, a jednocześnie zaprezentować to, co mamy obecnie, to czym możemy się pochwalić w naszej gminie. Te wartości, które wiążą i umacniają naszą społeczność.

Dziękuję za rozmowę i życzymy powodzenia, zarówno na ścieżce nowej drogi zawodowej, jak i potencjalnej możliwości zdobycia mandatu radnego powiatu.

Dziękuję również, a korzystając z okazji, chciałbym podziękować także wszystkim mieszkańcom za te osiem lat, bo to właśnie dzięki nim zdobyłem tak duże doświadczenie na tak wielu płaszczyznach. Chciałbym podziękować również wszystkim pracownikom, współpracownikom, osobom działającym społecznie oraz sołtysom i radnym za współpracę i trud, włożony w budowanie i rozwój Gminy Kamienica Polska. Bez nich wiele rzeczy nie byłoby możliwych, dlatego raz jeszcze dziękuję.

fot. Piotr Biernacki