Blachownia

Chcieli obrobić sklep, mieli pecha. Zakupy robił tam akurat szef blachowniańskich policjantów

fot. Pixabay

Dwóch mieszkańców Częstochowy dokonywało rabunku w jednym z tamtejszych sklepów. Świadkiem zdarzenia był komendant komisariatu w Blachowni. Mimo, iż miał akurat wolne, to nie zawahał się i podjął interwencję, zatrzymując jednego ze sprawców.

Dwóch mężczyzn, jak się póżniej okazało w wieku 38 i 56 lat, usiłowało dokonać kradzieży artykułów przemysłowych. Przed ucieczką próbowali ich zatrzymać pracownicy placówki handlowej. W panice złodzieje zaczęli im grozić, popychać, próbowali bić.

– Ku zaskoczeniu agresywnych mężczyzn podbiegł do nich jeden z klientów sklepu i przedstawił się jako policjant. Był to komendant komisariatu w Blachowni podinsp. Paweł Krzemiński. Wystraszeni mężczyźni próbowali jeszcze uciekać, jednak wtedy jeden z nich został obezwładniony przez stróża prawa i przytrzymany do przyjazdu patrolu – relacjonują funkcjonariusze z biura prasowego częstochowskiej komendy.

Okazało się, że na początku lipca w tym samym sklepie udało im się ukraść sprzęt elektryczny o wartości ponad 1,3 tys. zł. 38-latek to znany policjantom recydywista. Decyzją sądu kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie. Na wniosek prokuratora jego znajomy został objęty dozorem policyjnym. Za kradzież rozbójniczą obu grozi do dziesięciu lat więzienia.

Newsletter

Koronagorączka w Mykanowie. Wójt apeluje o zaprzestanie hejtu wobec chorych i ich rodzin

Mykanów

Będą kosić i stawiać snopki. Starostwo szykuje na sobotę festiwal

Mykanów

Maskpol na krawędzi bankructwa? W sprawie spółki interweniuje były wicepremier i minister obrony

Panki

Pobiegną w szczytnym celu. Mieszkańcy Garnka chcą pomóc 13-latce wygrać ze śmiertelną chorobą

Kłomnice

Newsletter