Konopiska

Jerzy Żurek: Mierzymy się z narastającymi wyzwaniami

fot. Adrian Biel

Z wójtem Jerzym Żurkiem rozmawiamy o tym, jak ze skutkami epidemii koronawirusa radzi sobie urząd gminy, przewoźnik obsługujący transport na jej terenie oraz cała lokalna społeczność.

Jak sobie radzicie w tej bezprecedensowej sytuacji, z którą przyszło nam się wszystkim mierzyć?

W obecnym trudnym czasie oraz dynamicznie zmieniających się decyzji dotyczących ograniczeń w normalnym życiu, staramy się wszyscy funkcjonować i sumiennie wykonywać swoje obowiązki. Jako samorząd borykamy się z narastającymi problemami, ale nie jesteśmy przecież jedyni. Czy to służba zdrowia, straż pożarna, policja, firmy transportowe, oświata i w końcu cały sektor prywatny, wszyscy zmagają się z piętrzącymi, dodatkowymi i bardzo trudnymi nowymi zadaniami.

Widać zrozumienie wśród mieszkańców w związku z ograniczeniami, o których pan wspomniał?

Tak, zdecydowanie i bardzo wszystkim naszym mieszkańcom dziękuję za tę wyrozumiałość. Staramy się wychodzić naprzeciw potrzebom i wymaganiom. Staramy się szybko na nie reagować, ale w niektórych przypadkach wdrażanie rozwiązań trwa dłużej ponieważ wymagają tego analizy sytuacji oraz rynku.

Spotykamy się z opiniami, że sprawnie na kryzys zareagował przewoźnik, który obsługuje kursy na terenie gminy. Czy z punktu widzenia urzędu może pan potwierdzić, że tak faktycznie jest?

Pomimo zaistniałej sytuacji epidemiologicznej, komunikacja, którą obsługuje firma GTV BUS funkcjonuje bez zakłóceń i zgodnie z rozkładem sobotnim. W trosce o bezpieczeństwo klientów i pracowników przewoźnik ograniczył ilość kursów na wszystkich liniach. Jednak mieszkańcy nadal mają możliwość bezpłatnego dostania się do pracy, szpitala, apteki czy sklepu. Dbając o bezpieczeństwo podróżnych przewoźnik wprowadził szereg zmian mających na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Może pan wymienić jakie?

Kierowcy autobusów zostali wyposażeni w procedury postępowania oraz w rękawiczki jednorazowe i żele do dezynfekcji. Otrzymali także maski, płyn do przemywania, ręczniki papierowe oraz płyn do dezynfekcji rąk. Zostali też poinstruowani o bezwzględnej konieczności przemywania miejsc szczególnie narażonych na kontakt z pasażerem. Mam tu na myśli przyciski, poręcze czy kasy fiskalne. Kierowcy po każdym kursie mogą skorzystać z ciepłej wody, mydła antybakteryjnego oraz ręczników jednorazowego użytku. Autobusy zostały wyposażone w dozowniki z płynem dezynfekującym dostępnym dla pasażerów. Na bieżąco śledzimy komunikaty oraz zalecenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego i w razie potrzeby jesteśmy gotowi reagować natychmiast, a także podejmować dalsze działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa i higieny dla pasażerów. Prośba z naszej strony do wszystkich korzystających z usług przewoźnika, by dla dobra wszystkich szanować przyjęte zasady.

Druhowie przygotowani?

Niezawodni jak zawsze. Jednostka z Rększowic jest gotowa do działań realizowanych przy zagrożeniu koronawirusem. Dzięki staraniom strażaków oraz wsparciu finansowemu gminy druhowie zostali doposażeni w odpowiednie środki zgodne z wytycznymi dla jednostek OSP włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, wydanymi przez Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. W ten sposób strażacy-ratownicy są w pełni przygotowani i zabezpieczeni do podjęcia działań, także tych związanych z bezpośrednim zagrożeniem koronawirusem. Dziękujemy strażakom z OSP Rększowice za zaangażowanie w działania związane z zagrożeniem epidemiologicznym, które z pewnością wpłyną na zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców naszej gminy.

Przed ogromnym wyzwaniem stanęli także dyrektorzy placówek oświatowych i nauczyciele.

Tak, gdyż obecnie wprowadzony system nauczania wymaga od nauczycieli nie tylko wiedzy, ale również całkiem świeżego spojrzenia na nauczanie, wymagającego kreatywności, odpowiednio dobranych skutecznych narzędzi i empatii zarazem. Wprowadzony system nauczania online wymaga nie tylko od nich ogromnego poświęcenia. Bez wsparcia rodziców misja tego działania nie powiodłaby się. Zwłaszcza w klasach młodszych, w których dzieci potrzebują ogromnych pokładów uwagi, cierpliwości i pomocy. System nauczania online opiera się głównie na wykorzystaniu komputerów z dostępem do internetu. Żeby żadne dziecko nie czuło się wykluczone postanowiliśmy wesprzeć wszystkich, którzy nie mają komputera lub internetu. Kończymy przeprowadzanie bardzo dokładnej diagnozy. Bardzo dziękujemy dyrektorom, którzy zareagowali od razu i wypożyczyli dzieciom szkolne lub zorganizowane w inny sposób komputery. Aby pomoc była kompletna postanowiliśmy zakupić i przekazać routery dla dzieci, które nie mają dostępu do internetu. W urzędzie gminy, wśród pracowników, na ten cel postanowiliśmy przeprowadzić zbiórkę pieniędzy. Dzieciom życzymy dużo zaangażowania i odnalezienia się w tej nowej sytuacji. Żeby mimo wszystko ten czas wykorzystały w sposób aktywny, włączając się w pomoc rodzicom oraz rozwijając zainteresowania lub poszukując nowego hobby.

Epidemia pokazała, że cały kraj boryka się z ogromnymi brakami w zakresie zabezpieczenia podstawowych środków ochrony osobistej. Jak radzicie sobie z tym problemem na waszym terenie?

Nie jest łatwo, ale robimy co możemy. Póki co udało się przekazać policjantom z komisariatu z Blachowni maski ochronne. Kolejne przekazane zostaną strażakom, pracownikom socjalnym i innym osobom, które docierają z pomocą do potrzebujących mieszkańców gminy lub do osób będących w kwarantannie. Maseczki szyje pracownica Gminnego Centrum Kultury i Rekreacji w Konopiskach, której bardzo dziękujemy za podjętą inicjatywę. Zachęcamy do włączenia się w akcję. To czas próby dla nas wszystkich. Każda pomoc, okazany szacunek, wyrozumiałość jest normalnym ludzkim odruchem, a jednocześnie wspaniałym gestem.

Dziękuję za rozmowę.

Newsletter

Koronagorączka w Mykanowie. Wójt apeluje o zaprzestanie hejtu wobec chorych i ich rodzin

Mykanów

Będą kosić i stawiać snopki. Starostwo szykuje na sobotę festiwal

Mykanów

Maskpol na krawędzi bankructwa? W sprawie spółki interweniuje były wicepremier i minister obrony

Panki

Pobiegną w szczytnym celu. Mieszkańcy Garnka chcą pomóc 13-latce wygrać ze śmiertelną chorobą

Kłomnice

Newsletter