Blachownia

Lokalny mistrz kamuflażu. Przed policją schował się pod podłogą

fot. Pixabay

Poszukiwany od dwóch lat dwoma listami gończymi mieszkaniec Blachowni zapadł się pod ziemię. Dosłownie. Gdy do jego mieszkania weszli policjanci, delikwenta znaleźli dopiero w ukrytym pod wykładziną pomieszczeniu piwnicznym.

Funkcjonariusze, którzy na co dzień tropią poszukiwanych przez wymiar sprawiedliwości zbiegów, odnieśli w ostatnich tygodniach kolejny sukces. Po wnikliwym dochodzeniu wpadli na ślad 40-latka, który od dłuższego czasu uchylał się od obowiązku alimentacyjnego.

Chwilę po tym, jak pukając do drzwi jego mieszkania w odpowiedzi usłyszeli jedynie głuchy trzask przestawianego naprędce umeblowania, wtargnęli do środka. Po gruntownym spenetrowaniu pomieszczeń ich uwagę przykuła podejrzana komoda.

– Gdy ją przesunęli, pod wykładziną znaleźli właz prowadzący do niewielkiego pomieszczenia piwnicznego. To właśnie tam ukrył się poszukiwany 40-latek – informuje biuro prasowe częstochowskiej komendy policji.

Śledczy nie wyjaśniają, jak nurkujący w otchłań własnej podłogi blachownianin był jednocześnie w stanie nakryć miejsce swojego odosobnienia wykładziną, a następnie ustawić na niej wspomnianą komodę. W każdym razie lokalny mistrz kamuflażu trafił już do zakładu karnego. Ma spędzić w nim prawie dwa lata.

Newsletter

Koronagorączka w Mykanowie. Wójt apeluje o zaprzestanie hejtu wobec chorych i ich rodzin

Mykanów

Będą kosić i stawiać snopki. Starostwo szykuje na sobotę festiwal

Mykanów

Maskpol na krawędzi bankructwa? W sprawie spółki interweniuje były wicepremier i minister obrony

Panki

Pobiegną w szczytnym celu. Mieszkańcy Garnka chcą pomóc 13-latce wygrać ze śmiertelną chorobą

Kłomnice

Newsletter