fbpx

Miedźno

O sprawach gminy z przycmentarnego sklepu. Radna w pracy czy na sesji?

fot. Print screen miedzno.pl

Od jakiegoś czasu ze względu na obostrzenia sanitarne będące pokłosiem trwającej epidemii, sesje rady gminy odbywają się online. Radni zdalnie debatują i głosują, a mieszkańcy, którzy śledzą ich poczynania przed ekranem komputera, wydają się mieć z ich internetowych obrad niezły ubaw.

– Proszę przyjrzeć się scenerii, jaka towarzyszy sesyjnym wystąpieniom radnej Makles – poinformował redakcję rozbawiony mieszkaniec gminy. – Przecież to jest niepoważne. Oglądam sesje rady na bieżąco i przez trzy ostatnie posiedzenia nie mogę wyjść ze zdumienia. To jakiś kabaret. Gdzie tu w ogóle zachowana jest powaga rady gminy? – dodaje już wyraźnie rozgoryczony.

Postanowiliśmy sprawdzić co tak wzburzyło internautę. Po pobieżnym przejrzeniu zapisów z ostatnich sesji okazało się, że chodzi o dość specyficzny drugi plan w pomieszczeniu, z którego Elżbieta Makles transmituje wypełnianie mandatu gminnej radnej. Antycovid’owa profilaktyka siłą rzeczy wymusiła modyfikację sesyjnego pejzażu, który z kolei zdominowany został kartonami z czajniczkami, suszarką do włosów czy kompletem garnków.

W toku trwania całego online’owego spotkania oczom osób śledzących przebieg posiedzenia zazwyczaj ukazuje się oblicze samej radnej. Niemniej jednak zdarza się i tak, że słychać jedynie jej głos zza kadru, a kamera urządzenia za pomocą którego Elżbieta Makles łączy się ze światem pokazuje wspomniany sprzęt AGD. Czasem radna zupełnie znika. Trudno spekulować czy w tym czasie obsługuje klienta czy może wyskoczyła za potrzebą.

– Jeśli już pani Makles urządza mieszkańcom taką prezentację, to dziwić może niewystarczające wykorzystanie potencjału marketingowego. Może przynajmniej zadba o ciekawą aranżację tła, na którym występuje. Może jakaś ekspozycja większej ilości oferowanych produktów lub przynajmniej umieszczenie cen? Może ktoś skorzysta – ironizuje nasz rozmówca.

To jednak nie artykuły gospodarstwa domowego stanowią główną oś działaności w miejscu, w którym radna sprawnie połączyła swoją smykałkę do handlu z samorządową aktywnością na rzecz mieszkańców. Jej miejsce pracy stanowi sklep, który znajduje się przy cmentarzu w Miedźnie. W ramach zawodowych obowiązków Elżbieta Makles sprzedaje głównie kwiaty i znicze. Czajniczki tylko przy okazji, bo przecież na cmentarzu wody na herbatę i tak nie sposób zagotować.

– Gmina robi sesje zdalne ze względu na epidemię. Część gmin też takie sesje robiło, ale radni domagają się teraz powrotu tradycyjnych sesji. Nie tylko ja w ich trakcie siedzę w pracy, ale prawie większość radnych tak robi – tłumaczy. – W sklepie mam spokój i ciszę. Klienci przychodzą tam raz na jakiś czas. Gmina nie chce nam zrobić sesji tradycyjnej, to czy ja mam do domu jechać specjalnie na dwie godziny? A tak mogę sobie siedzieć spokojnie i słuchać. Wszystko wiem, jestem na bieżąco – uspokaja.

Czy nie uważa, że taka forma uczestnictwa w sesji nie licuje z powagą pełnienia mandatu radnego i może być odbierane jako faux pas względem wyborców?

– W okresie zimowym nie miałam żadnych klientów także nie byłam oderwana od śledzenia sesji. Gdybym miała dużo klientów, to przyszedłby pracodawca i mnie zastąpił. A poza tym jakby było widać regał u mnie w domu, to ktoś by miał pretensje, że widać regał? Czy będę w mieszkaniu swoim czy u pracodawcy to na jedno wychodzi – przekonuje.

Radna Makles z równą stanowczością celnie ripostuje, gdy pada pytanie o jakość jej zaangażowania w prace sesyjne w momencie, gdy jednocześnie realizuje się w pracy zawodowej.

– Słucham uważnie co wójt mówi, co przewodniczący czyta i ogólnie jak przebiega dyskusja nad konkretnymi punktami. Zawsze jestem zaangażowana na sto procent – zachwala swoje umiejętności w zakresie multitaskingu.

Newsletter

Koronagorączka w Mykanowie. Wójt apeluje o zaprzestanie hejtu wobec chorych i ich rodzin

Mykanów

Będą kosić i stawiać snopki. Starostwo szykuje na sobotę festiwal

Mykanów

Maskpol na krawędzi bankructwa? W sprawie spółki interweniuje były wicepremier i minister obrony

Panki

Pobiegną w szczytnym celu. Mieszkańcy Garnka chcą pomóc 13-latce wygrać ze śmiertelną chorobą

Kłomnice

Newsletter