Obserwuj nas

Powiat częstochowski

Samorządowcy w ostrym sporze z rządem. Chodzi o pieniądze na oświatę

fot. Pixabay

Opublikowany

,

Samorządowcy domagają się od rządu zapewnienia pełnego zabezpieczenia pieniędzy na podwyżki płac dla nauczycieli w przyszłym roku. Z wyliczeń Związku Miast Polskich wynika, że gminy, miasta i powiaty będą musiały dołożyć od 25 do 60 proc. prognozowanych kosztów ich wzrostu. Tym bardziej, że od stycznia w górę idzie również wskaźnik wynagrodzenia minimalnego, który określi z kolei pensje pracowników administracyjnych szkół.

Zasady finansowania oświaty są główną osią dyskusji pomiędzy samorządami, a rządem. Subwencja, która do nich trafia nie pokrywała wszystkich wydatków. Brakujące środki uzupełniane są ze źródła lokalnych budżetów. W świetle tworzonego budżetu państwa na przyszły rok o tych drażliwych kwestiach rozmawiano na ostatnich posiedzeniach Zespołu ds. Edukacji, Kultury i Sportu działającego przy Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

W tym roku spór o pieniądze przybrał jednak szczególny wydźwięk. A to z powodów lawinowo rosnących wydatków na edukację, związanych z niedawną reformą systemu oraz w wyniku zagwarantowania nauczycielom przez rząd podwyżek płac. W sukurs za tym nie poszły odpowiednie zabezpieczenia dla samorządów, które niejako w imieniu rządu te wynagrodzenia wypłacają. Według obliczeń samorządowców łącznie zabrakło na ten cel 2,1 mld zł. To środki, które we własnych budżetach musiały wygospodarować jednostki samorządu terytorialnego.

Jeden z zarzutów zaadresowanych w kierunku strony rządowej dotyczył pominięcia przedstawicieli samorządowców w negocjacjach płacowych z nauczycielskimi związkami zawodowymi. Zaapelowali, aby Ministerstwo Edukacji Narodowej nie rozmawiało na ten temat bez nich, gdyż finalnie to lokalne władze muszą dokładać coraz większe pieniądze z własnej kieszeni.

– Wysokość podwyżek minister edukacji ustalał ze związkami zawodowymi, bez porozumienia z samorządowcami, którzy muszą je potem wypłacać. I najczęściej sporo dopłacać z własnej kasy, aby nauczyciel otrzymał pensję w takiej wysokości, jaka wynika z uzgodnień. W tej chwili pieniędzy nie wystarcza samorządom nawet na same pensje nauczycieli, a w wielu miejscach już nawet na trzy czwarte płac, nie wspominając o innych wydatkach. I to pomimo faktu, że rząd znalazł dodatkowy miliard złotych na podwyżki od września br. – podnoszą przedstawiciele ZMP.

Jak podkreślają, sytuacja robi się dramatyczna, gdyż już prawie połowa z samorządów ma ujemną nadwyżkę budżetową netto. A to właśnie ten wskaźnik decyduje o możliwościach rozwojowych i inwestycyjnych. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest właśnie niedoszacowanie środków przekazywanych na podwyżki.

– Samorządowcy obawiają się, że ten sam mechanizm zostanie zastosowany przy zapowiedzianych kolejnych podwyżkach dla nauczycieli w 2020 roku. A to spowoduje efekt śnieżnej kuli – kolejne podwyżki płac nauczycielskich skumulują efekt wcześniejszego niedoszacowania i spotęgują jego skalę – informuje ZMP.

Na tapecie agendy spotkania poruszono ponadto kwestię podwyżki płacy minimalnej. To obciąży budżety samorządowe kwotami nawet kilkuset złotych na każdy taki etat.

– Problem podwyżki płacy minimalnej do kwoty 2650 zł, a stawki godzinowej do 17 zł od przyszłego roku również przyczyni się do drastycznego pogorszenia samorządowych finansów. Kwestia ta częściowo zazębia się z podwyżkami dla nauczycieli, bo pociąga za sobą podwyżki pracowników administracyjnych szkół. Rodzi to wielorakie problemy, nie tylko finansowe, ale również społeczne, jak działanie demotywujące spłaszczenia płac, roszczenia innych grup pracowników, konflikty między wykształconymi pracownikami, a tymi z wykształceniem podstawowym – wyliczają członkowie organizacji.

Choć subwencja oświatowa w przyszłym roku będzie wyższa od tegorocznej o prawie 2,8 mld zł, to jak przyznała wiceminister edukacji Marzena Machałek, ogólna jej kwota prawie 50 mld zł na obecnym etapie konstruowania budżetu państwa nie uwzględnia zapowiedzianych na przyszły rok przez szefa resortu edukacji kolejnego wzrostu płac dla nauczycieli. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z odpowiednich przesunięć budżetowych.

Janów

Nie tylko gotują i organizują wydarzenia. Czerwone Szpileczki, Zagórzanki i Poniczanki z dofinansowaniem

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Janów

Trzy koła gospodyń wiejskich z gminy Janów otrzymały dofinansowanie w ramach IV edycji konkursu „Kultywowanie Tradycji Lokalnych”, organizowanego przez urząd marszałkowski. W gronie wyróżnionych znalazły się KGW Czerwone Szpileczki z Lgoczanki, KGW Zagórzanki z Zagórza oraz KGW Poniczanki z Ponika.

Uroczyste wręczenie listów gratulacyjnych oraz podpisanie umów odbyło się 10 czerwca na Stadionie Śląskim. W wydarzeniu uczestniczyły reprezentantki nagrodzonych kół, którym towarzyszył burmistrz Edward Moskalik.– Tegoroczna edycja konkursu cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem. Z całego województwa śląskiego wpłynęło 139 zgłoszeń, spośród których do wsparcia wybrano 93 projekty. Obecność trzech kół z gminy Janów w gronie beneficjentów jest więc znaczącym osiągnięciem i potwierdzeniem aktywności lokalnych organizacji – informują janowscy urzędnicy.

Pozyskane środki zostaną przeznaczone na działania związane z podtrzymywaniem regionalnych tradycji i rozwijaniem działalności społecznej kół. W planach znalazły się między innymi zakup strojów ludowych, doposażenie zaplecza gastronomicznego oraz zakup sprzętu służącego promocji rękodzieła i lokalnych kulinariów.

– Dofinansowanie ma pomóc gospodyniom w dalszym rozwijaniu inicjatyw, które od lat wzmacniają życie społeczne w sołectwach. Koła gospodyń wiejskich są dziś nie tylko strażniczkami tradycji, ale również ważnymi organizatorami wydarzeń, spotkań i przedsięwzięć integrujących mieszkańców – mówi burmistrz Moskalik.

CZYTAJ DALEJ

Lelów

Lelów magazynuje energię i szuka oszczędności. Nowe instalacje już działają w siedmiu obiektach

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Lelów

Gmina Lelów zakończyła kolejną inwestycję związaną z nowoczesną energetyką i wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii. W siedmiu obiektach gminnych zamontowano i uruchomiono magazyny energii, które mają poprawić efektywność energetyczną, ograniczyć koszty funkcjonowania jednostek oraz zwiększyć bezpieczeństwo samorządu.

Jak informują przedstawiciele urzędu, inwestycja została wykonana zgodnie z założeniami projektu i dokumentacją techniczną. W ramach zadania dostarczono, zamontowano oraz uruchomiono siedem magazynów energii elektrycznej w budynkach użyteczności publicznej.

Instalacje pojawiły się w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Lelowie, obejmując szkołę podstawową, halę sportową, segment dawnego gimnazjum i przedszkole, a także w oczyszczalni ścieków, hydroforni oraz w urzędzie gminy.

To inwestycja, której znaczenie może być bardzo praktyczne. Magazyny energii pozwalają lepiej zarządzać prądem wytwarzanym i zużywanym przez gminne obiekty, zwiększają niezależność energetyczną i mogą ograniczać koszty działania instytucji publicznych. W czasach rosnących wydatków na energię oraz coraz większej presji na samorządy, by modernizowały swoje obiekty i szukały oszczędności, tego typu rozwiązania stają się nie dodatkiem, lecz jednym z elementów rozsądnego zarządzania majątkiem gminy.

Wartość zakończonego zadania wyniosła 499 zł, z czego dofinansowanie sięgnęło 467 zł. Oznacza to, że zdecydowana większość kosztów została pokryta ze środków zewnętrznych.

– Montaż magazynów energii był częścią większego projektu. Oprócz instalacji energetycznych w gminnych obiektach wykonano również ogród antysmogowy z naukowym placem zabaw przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Lelowie, przeprowadzono cykl warsztatów dla uczniów szkoły i przedszkola dotyczących ochrony środowiska oraz odnawialnych źródeł energii, a także wydano dwie publikacje edukacyjne – jedną skierowaną do dzieci, drugą do dorosłych – informuje wójt Renata Samek, podkreślając przy tym, iż zakończone zadanie wpisuje się w szerszy kierunek działań gminy, która coraz mocniej stawia na rozwiązania związane z efektywnością energetyczną i ochroną środowiska.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Zielona

Weterynarz przyjdzie do domu. Rusza akcja szczepień psów i kotów przeciwko wściekliźnie

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Fotolia

Mieszkańcy Cielętnik oraz sołectw Raczkowice i Cudków będą mogli skorzystać z akcji szczepień psów i kotów przeciwko wściekliźnie. Lekarz weterynarii będzie odwiedzał zainteresowanych właścicieli od domu do domu.

Akcja ma ułatwić mieszkańcom zadbanie o bezpieczeństwo swoich zwierząt bez konieczności dojazdu do gabinetu weterynaryjnego. Szczepienia będą realizowane szybko, bezpiecznie i na miejscu, u właścicieli, którzy zdecydują się skorzystać z tej możliwości.

Pierwszy termin wyznaczono na najbliższą sobotę. Od godz. 10.00 szczepienia prowadzone będą w Cielętnikach oraz Ignacowie. Dzień później, w niedzielę, również od godz. 10.00, lekarz weterynarii odwiedzi mieszkańców Raczkowic, Cudkowa i Niebyły.

Szczepienia obejmują psy i koty. Organizatorzy przypominają, że profilaktyka przeciwko wściekliźnie ma istotne znaczenie zarówno dla zdrowia zwierząt, jak i bezpieczeństwa ludzi. Wścieklizna jest chorobą groźną, dlatego regularne szczepienie zwierząt domowych pozostaje jednym z podstawowych elementów odpowiedzialnej opieki nad pupilem.

– Szczepienia wykonywać będzie lekarz weterynarii Przemysław Zych z gabinetu w Przyrowie – informuje urząd gminy.

CZYTAJ DALEJ

Janów

Młodzi biegacze pokazali klasę w Myszkowie. Osiem miejsc na podium w Biegu Pięciu Stawów

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Janów

Reprezentanci tutejszego samorządu bardzo udanie zaprezentowali się podczas 47. Międzynarodowego Biegu Pięciu Stawów w Myszkowie. W zawodach, które odbyły się 7 czerwca i zgromadziły liczną oraz mocną obsadę, wystartowali uczniowie Szkoły Podstawowej w Piasku oraz zawodnicy Klubu Podkowa Janów.

Młodzi sportowcy pokazali, że potrafią rywalizować z najlepszymi, a z Myszkowa wrócili z imponującym dorobkiem. Podopieczni trenera Grzegorza Dorsa aż osiem razy stawali na podium w swoich kategoriach wiekowych, odnosząc pięć zwycięstw, zdobywając jedno drugie miejsce i dwa trzecie.

Najkrótszy z medalowych dystansów należał do Patryka Grabowskiego, który zwyciężył w biegu na 200 metrów. Kolejne pierwsze miejsce dołożył Jakub Bernacki, najlepszy na dystansie 300 metrów. Na 400 metrów bezkonkurencyjny okazał się Bartosz Duszczyk, który również zakończył rywalizację na najwyższym stopniu podium.

Bardzo dobrze zaprezentowali się także zawodnicy startujący na dłuższych dystansach. W biegu na 1000 metrów zwyciężyli Aleksandra Pękala oraz Bartosz Grewenda, potwierdzając wysoką formę janowskiej reprezentacji.

Na podium stanęły również Lena Zych, która zajęła drugie miejsce w biegu na 400 metrów, oraz Natalia Smoleń, trzecia w tej samej rywalizacji. Trzecie miejsce na dystansie 800 metrów wywalczył natomiast Wojciech Mendakiewicz.

Tak udany występ w Myszkowie to kolejny dowód na dobrą pracę szkoleniową prowadzoną wśród młodych biegaczy z gminy Janów. Osiem miejsc na podium w zawodach tej rangi pokazuje, że uczniowie mają nie tylko talent, ale również sportową determinację i coraz większe doświadczenie startowe.

CZYTAJ DALEJ

Mstów

Mstów gościł zarząd największej organizacji samorządowej w regionie. O czym debatowali?

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Śląski Związek Gmin i Powiatów

Gmina Mstów była gospodarzem posiedzenia zarządu Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, największej regionalnej organizacji samorządowej w Polsce. Spotkanie odbyło się pod koniec maja w sali sesyjnej miejscowego urzędu, na zaproszenie wójta Tomasza Gęsiarza, który jest jednym z członków zarządu związku.

Jednym z najważniejszych tematów obrad była kwestia zarządzania infrastrukturą oświetlenia ulicznego w gminach. Zarząd związku przyjął pismo do Prezesa Rady Ministrów z prośbą o ponowne rozważenie podjęcia prac legislacyjnych, które miałyby poprawić efektywność zarządzania tym obszarem. Samorządowcy zwracają uwagę, że modernizacja oświetlenia ulicznego nie sprowadza się jedynie do poprawy estetyki przestrzeni publicznej. Ma ona również istotne znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, racjonalizacji kosztów oraz zwiększenia efektywności energetycznej, co w dobie transformacji energetycznej staje się jednym z kluczowych wyzwań dla gmin.

Podczas posiedzenia przedstawiono także informacje o bieżącej działalności ŚZGiP. Omawiano między innymi sprawy znajdujące się obecnie w agendzie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Wśród poruszonych zagadnień znalazły się kwestie uzgodnienia podziału środków rezerwy subwencji ogólnej na 2026 rok oraz stanowiska ministerstw wobec propozycji legislacyjnych strony samorządowej, zawartych w tak zwanym „Pakiecie 2.0”.

Ważnym punktem rozmów były również perspektywy współpracy w obszarze oświetlenia ulicznego z Tauron Nowe Technologie S.A. Samorządowcy rozmawiali także o możliwości rozszerzenia udziału związku w dodatkowych działaniach realizowanych w ramach projektu „Dostępny Samorząd 2.0”.

Zarząd zdecydował ponadto o objęciu patronatem projektu społeczno-edukacyjnego „Regionalna Inicjatywa – Dostępna Gmina Śląska 2025”. W ramach przedsięwzięcia zaplanowano między innymi webinaria poświęcone dostępności architektonicznej, cyfrowej i społecznej, a więc zagadnieniom coraz mocniej obecnym w codziennej pracy samorządów.

Nie zabrakło także spraw organizacyjnych. Zarząd omówił przygotowania do uroczystej sesji Zgromadzenia Ogólnego Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, połączonej z obchodami jubileuszu 35-lecia organizacji. Wydarzenie odbędzie się 12 czerwca w Tychach i będzie okazją do podsumowania dotychczasowej działalności związku oraz roli, jaką odgrywa on w reprezentowaniu interesów samorządów województwa śląskiego.

Związek zrzesza obecnie 170 jednostek samorządu terytorialnego z województwa śląskiego, w tym wszystkie 19 miast na prawach powiatu. Od 35 lat działa na rzecz samorządów, wspierając gminy i powiaty zarówno w ich codziennym funkcjonowaniu, jak i w długofalowym rozwoju. Posiedzenie w Mstowie miało więc nie tylko charakter roboczy, ale było także wyraźnym sygnałem obecności gminy w ważnych regionalnych strukturach samorządowych.

Dla Mstowa posiedzenie zarządu było prestiżowym wydarzeniem i potwierdzeniem aktywnej obecności gminy w regionalnej debacie samorządowej. Obecność przedstawicieli największej organizacji samorządowej w Polsce pokazała, że także mniejsze gminy mogą być ważnym miejscem rozmowy o sprawach, które dotyczą całego sektora samorządowego – od finansów, przez energetykę, po dostępność usług publicznych dla mieszkańców.

CZYTAJ DALEJ

Janów

Janowska podstawówka z dofinansowaniem. Uczniowie będą uczyć się przyrody w nowoczesnych warunkach

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Miasta i Gminy Janów

Szkoła Podstawowa im. Romualda Traugutta w Zespole Placówek Oświatowych w Janowie znalazła się w gronie laureatów XII edycji konkursu „Zielona Pracownia 2026”, organizowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. To oznacza, że placówka otrzyma dofinansowanie na stworzenie nowoczesnej sali do nauki przedmiotów przyrodniczych.

Uroczyste podsumowanie konkursu odbyło się 8 czerwca w siedzibie Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” w Koszęcinie. Podczas wydarzenia dyrektor szkoły wraz z delegacją uczniów odebrali pamiątkową tablicę potwierdzającą przyznanie środków na realizację projektu.

Dzięki dofinansowaniu w kwocie 60 tys. zł w janowskiej podstawówce powstanie pracownia, która ma służyć przede wszystkim nauce biologii, geografii i ekologii. Sala zostanie wyposażona w pomoce dydaktyczne, sprzęt multimedialny oraz nowoczesne rozwiązania ułatwiające prowadzenie zajęć w bardziej praktyczny i angażujący sposób. Do stworzenia przestrzeni trochę dołoży się także lokalny budżet.

Ekopracownia to nie tylko nowy wystrój sali. W założeniu ma być miejscem, w którym uczniowie będą mogli lepiej poznawać świat przyrody, prowadzić obserwacje, korzystać z doświadczeń i materiałów edukacyjnych, a przy tym rozwijać świadomość ekologiczną. Takie projekty szczególnie dobrze sprawdzają się w szkołach, gdzie nauka o środowisku może być łączona z lokalnym kontekstem, najbliższym otoczeniem i codziennymi wyborami młodych ludzi.– Serdecznie gratulujemy dyrekcji, nauczycielom oraz uczniom tego sukcesu i życzymy powodzenia w realizacji projektu, który z pewnością przyczyni się do jeszcze lepszych warunków nauki i rozwoju naszych młodych mieszkańców – komentuje burmistrz Edward Moskalik.

CZYTAJ DALEJ

Lelów

Konserwator objął ochroną serce miejscowości. Rynek w Lelowie został wpisany do rejestru zabytków

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Lelów

Historyczny układ urbanistyczny rynku w Lelowie został wpisany do rejestru zabytków województwa śląskiego. To ważna decyzja dla gminy, ale również dla całego regionu, bo formalnie potwierdza wartość miejsca, które od wieków pozostaje centrum Lelowa i jednym z najważniejszych świadectw jego historii.

Lelowski rynek to nie tylko przestrzeń publiczna, w której koncentruje się życie miejscowości. To także układ zachowany przez kolejne pokolenia, przypominający o dawnym znaczeniu Lelowa, jego miejskiej przeszłości, tradycjach handlowych, wielokulturowym dziedzictwie i roli, jaką ta miejscowość odgrywała w historii regionu.

– Gmina Lelów już wcześniej chroniła układ urbanistyczny Starego Miasta poprzez zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Mimo tego Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach zdecydował się z urzędu wszcząć postępowanie administracyjne zmierzające do wpisania tego obszaru do rejestru zabytków. Decyzja została wydana 20 maja, z rygorem natychmiastowej wykonalności – informuje miejscowy urząd gminy.

Przestrzeń nie jest więc wyłącznie zwykłym placem. To czytelny do dziś ślad średniowiecznego miasta, którego układ urbanistyczny został wytyczony w połowie XIV wieku. Ma plan zbliżony do kwadratu, a ulice wychodzące z jego narożników pod kątem prostym przypominają o dawnym porządku lokacyjnym. W czasach I Rzeczypospolitej Lelów był stolicą rozległego powiatu lelowskiego, a o jego miejskiej przeszłości przypominają także relikty dawnych murów obronnych oraz zarysy bram: Częstochowskiej, Krakowskiej i Nakielskiej.– Lelowski rynek zachował swój historyczny układ i niepowtarzalny klimat, przypominając o dawnych czasach i wielokulturowej historii Lelowa – podkreślają przedstawiciele lokalnej administracji.

Decyzja o wpisie oznacza, że zabytkowy charakter tej przestrzeni będzie objęty szczególną ochroną konserwatorską. W praktyce chodzi o zachowanie historycznego układu urbanistycznego, jego skali, charakteru i wartości, które tworzą niepowtarzalny klimat starego Lelowa.

CZYTAJ DALEJ

Powiat częstochowski

Urzędomat przy starostwie? Radny chciał ułatwienia dla mieszkańców, ale na razie nie ma pieniędzy

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Starostwo Powiatowe w Częstochowie (poglądowa wizualizacja)

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Częstochowskiego wrócił temat usprawnienia obsługi mieszkańców w starostwie. Radny Eryk Łęgowik przedstawił interpelację dotyczącą rozważenia możliwości utworzenia urzędomatu. To urządzenie działające na zasadzie paczkomatu, które pozwalałoby odbierać dokumenty urzędowe poza standardowymi godzinami pracy starostwa. Odpowiedź urzędników jest jednak jednoznaczna. – Pomysł przeanalizowano, ale w budżecie powiatu na ten rok nie ma środków na jego zakup i montaż – odpisano Łęgowikowi.

Interpelacja dotyczyła przede wszystkim poprawy dostępności usług publicznych. Autorzy inicjatywy wskazywali, że coraz więcej samorządów decyduje się na nowoczesne rozwiązania technologiczne, które usprawniają kontakt mieszkańców z urzędem. Urzędomat mógłby służyć między innymi do odbioru dowodów rejestracyjnych bez konieczności przychodzenia do starostwa w godzinach pracy wydziału.

Podczas sesji radny Łęgowik w imieniu swojego klubu przedstawił sens tej inicjatywy.

– Takie rozwiązania istnieją już np. w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Katowicach, ale także powiatach, jak gorlicki, świebodziński, węgrowski, gdański czy ostrowski. Nasi mieszkańcy zasługują na jak najwyższy poziom obsługi, także mamy nadzieję, że kwestia ta zostanie rozważona – mówił radny Łęgowik.W pisemnym uzasadnieniu interpelacji wskazano, że urzędomat działałby na zasadzie urządzenia przeznaczonego do odbioru dokumentów urzędowych. Mieszkaniec mógłby wybrać, czy chce odebrać dokument osobiście w okienku, czy za pośrednictwem urządzenia. Po przygotowaniu dokumentu otrzymywałby wiadomość SMS z unikalnym kodem, pozwalającym na bezpieczne otwarcie właściwej skrytki i odbiór dokumentu w dogodnym czasie.

Pomysłodawcy argumentowali, że urządzenie dostępne przez całą dobę i siedem dni w tygodniu, mogłoby zwiększyć elastyczność załatwiania spraw urzędowych. Wskazywali również, że takie rozwiązanie ograniczałoby kolejki, zmniejszało konieczność wcześniejszego umawiania się na konkretną godzinę oraz mogłoby odciążyć pracowników odpowiedzialnych za obsługę mieszkańców.

W odpowiedzi ze starostwa można przeczytać, że urzędnicy przeprowadzili prace rozpoznawcze dotyczące funkcjonalności, kosztów i możliwości ustawienia urzędomatu przy budynku tej instytucji. Z przekazanej odpowiedzi wynika, że szacowany koszt pojedynczego modułu na 27 skrytek wynosi około 75 tys. zł.

– W budżecie powiatu na bieżący rok nie zabezpieczono środków na zakup i montaż takiego urządzenia – można dodatkowo przeczytać.

Jak przekonuje Eryk Łęgowik to jednak nie zamyka tematu.

– Sprawa może wrócić przy kolejnych pracach budżetowych, jeżeli radni uznają, że poprawa dostępności usług dla mieszkańców powinna zostać wpisana na listę zadań finansowanych przez powiat – dodaje samorządowiec.

CZYTAJ DALEJ

Koniecpol

Centrum przesiadkowe na zakręcie? Potrzebna zmiana planu, radny pyta, czy projekt nie jest już przegrany

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Miasta i Gminy Koniecpol

Planowane centrum przesiadkowe w rejonie ulicy Mickiewicza w Koniecpolu stało się jednym z bardziej problemowych tematów ostatniej sesji rady miejskiej. Radni procedowali uchwałę o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru, na którym inwestycja ma być realizowana. Choć formalnie był to punkt planistyczny, w dyskusji szybko pojawiły się pytania o zagrożenie terminu i realność wykonania przedsięwzięcia.

Jeden z uczestników obrad przypomniał, że na poprzedniej sesji pytał o stan zaawansowania inwestycji i usłyszał wówczas, że wszystko idzie zgodnie z planem. Tymczasem teraz rada musiała zajmować się zmianą planu miejscowego, co – jego zdaniem – może oznaczać poważny problem.

Samorządowiec zwrócił uwagę, że według wcześniejszych informacji publikowanych przez urząd realizacja przedsięwzięcia miała zakończyć się do końca roku. W tym kontekście procedura zmiany planu, przygotowanie dokumentacji i sama inwestycja zaczęły budzić wątpliwości.

– Nie wiem, czy ta inwestycja w ogóle jest w stanie się zakończyć w terminie. Czy ten projekt naprawdę nie jest już przegrany? Bo terminy zmiany planu, inwestycja, projekt to już jest bardzo krótki okres czasu. To nie jest zabawa, proszę państwa – podkreślał.

W odpowiedzi przedstawiciel urzędu tłumaczył, że inwestycja realizowana jest w formule „zaprojektuj i wybuduj”, na podstawie programu funkcjonalno-użytkowego. To oznacza, że szczegółowe rozwiązania techniczne przygotowuje dopiero wykonawca wyłoniony w postępowaniu. Termin opracowania dokumentacji projektowej wskazano na koniec czerwca.

Jak wynikało z odpowiedzi, jeszcze na poprzedniej sesji urząd nie uznawał harmonogramu za formalnie zagrożony. Problemy pojawiły się jednak w toku uzgodnień z organem administracji architektoniczno-budowlanej oraz Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach, ponieważ teren inwestycji leży przy drodze wojewódzkiej. To skomplikowało przygotowanie dokumentacji.

– Liczyliśmy, że te koncepcje, które omawiamy zarówno z organem administracji architektoniczno-budowlanej, jak i też wstępne konsultacje z ZDW, ponieważ tutaj mamy teren położony przy drodze wojewódzkiej, to komplikuje pewne kwestie projektowe – mówił urzędnik.

Najważniejsza informacja dotyczyła jednak planu miejscowego. Obecne zapisy nie pozwalają w pełni zrealizować zamierzenia zgodnie z programem funkcjonalno-użytkowym. Dlatego zmiana planu została przedstawiona jako próba ratowania projektu, a nie zwykła formalność.

Rada ostatecznie przyjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia zmiany miejscowego planu.

CZYTAJ DALEJ

Kruszyna

Dramatyczny wypadek w Babach. Motocyklista w szpitalu, pasażerkę zabrało LPR

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Komenda Miejska Policji w Częstochowie

Do groźnego wypadku z udziałem motocykla doszło w miejscowości Baby. W ostatnią sobotę, 6 czerwca, około godz. 18.00 zderzyły się tam osobowy opel i motocykl. Dwie osoby podróżujące jednośladem zostały ranne i w poważnym stanie trafiły do szpitala.

Ze wstępnych ustaleń policjantów ruchu drogowego wynika, że 73-letni kierowca opla nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 45-letniemu motocykliście. W wyniku tego manewru doszło do zderzenia pojazdów. Motocyklista oraz jego 29-letnia pasażerka odnieśli poważne obrażenia ciała.

45-letni kierujący motocyklem został przewieziony do szpitala. Stan 29-letniej kobiety był na tyle poważny, że na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którym została przetransportowana do placówki medycznej.

Na miejscu pracowali policjanci, którzy zabezpieczali ślady, ustalali przebieg zdarzenia i wyjaśniali jego szczegółowe okoliczności. Uszkodzone pojazdy znajdowały się na drodze, a zdarzenie spowodowało utrudnienia w ruchu.

Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o ostrożność i rozwagę, szczególnie podczas wykonywania manewrów wymagających upewnienia się, czy droga jest wolna. Nieustąpienie pierwszeństwa, chwila nieuwagi albo błędna ocena sytuacji mogą doprowadzić do tragedii.

Służby przypominają, że wraz z sezonem motocyklowym na drogach pojawia się coraz więcej jednośladów. Kierowcy samochodów powinni szczególnie uważnie obserwować skrzyżowania, wyjazdy z posesji i drogi podporządkowane, a motocykliści muszą pamiętać, że nawet przy zachowaniu pierwszeństwa pozostają znacznie bardziej narażeni na poważne skutki zderzenia.

CZYTAJ DALEJ

Janów

Miniaturowe okręty opanują Staw Amerykan, a Złoty Potok na trzy dni stanie się stolicą modelarstwa

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Złoty Potok na kilka dni stanie się centrum modelarstwa szkutniczego. Od 19 do 21 czerwca nad Stawem Amerykan odbędą się 71. Mistrzostwa Polski Pływających Modeli Redukcyjnych Sekcji NS. W programie zaplanowano ocenę modeli, starty konkursowe, oficjalne otwarcie zawodów, Bieg o Puchar Burmistrza oraz wydarzenie towarzyszące w postaci Pikniku Świętojańskiego „Wiła Wianki…”.

To propozycja nie tylko dla pasjonatów modelarstwa, ale również dla mieszkańców i turystów, którzy w połowie czerwca odwiedzą Złoty Potok. Pływające modele redukcyjne to precyzyjnie wykonane miniatury jednostek pływających, które podczas zawodów prezentują się na wodzie, wykonując określone manewry. O wyniku decydują zarówno jakość wykonania modelu, jak i umiejętności jego prowadzenia.

Pierwszy dzień mistrzostw, 19 czerwca, rozpocznie się od oceny oraz pierwszych startów modeli, które zaplanowano w godz. 8.30-10.30. Oficjalne otwarcie Mistrzostw Polski odbędzie się o godz. 11.00. Po nim uczestnicy wrócą do rywalizacji na wodzie. Kolejne starty przewidziano w godz. 11.45-13.00 oraz 14.15-18.00.

Sobota, 20 czerwca, będzie kolejnym dniem zawodów. Modele będzie można oglądać od godz. 8.30 do 13.00 oraz po przerwie od godz. 14.15 do 18.00. Wieczorem organizatorzy zapraszają na wydarzenie towarzyszące. O godz. 20.00 rozpocznie się Piknik Świętojański „Wiła Wianki…”, który ma połączyć sportową część wydarzenia z rekreacją, muzyką i wspólnym świętowaniem.

Finał mistrzostw zaplanowano na niedzielę, 21 czerwca. W godz. 9.00-12.00 odbędą się ostatnie starty modeli, w tym Bieg o Puchar Burmistrza. Uroczyste zakończenie zawodów przewidziano w godz. 14.00-15.00.

– 71. Mistrzostwa Polski Pływających Modeli Redukcyjnych Sekcji NS będą okazją do zobaczenia z bliska pracy modelarzy, efektów ich wielomiesięcznych przygotowań oraz emocjonującej rywalizacji na wodzie. Malowniczy Staw Amerykan w Złotym Potoku stanie się w tych dniach miejscem spotkania pasji, technicznej precyzji i rodzinnej atmosfery. Serdecznie zapraszam na to wydarzenie – zachęca do udziału burmistrz Edward Moskalik.

 

CZYTAJ DALEJ

Koniecpol

„Komunikacja Jurajska” i „Jedźmy Razem!” w pakiecie. Gmina chce się wydostać z transportowego wykluczenia

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Komunikacja Jurajska

Jednym z ważniejszych tematów niedawnej sesji rady miejskiej była komunikacja publiczna. Radni przyjęli uchwały związane z przystąpieniem do Jurajskiego Związku Powiatowo-Gminnego „Komunikacja Jurajska” oraz Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy Razem!”. Na sesji pojawiła się także dyrektor drugiego z tych związków, która przedstawiła skalę jego działania i potencjalne korzyści dla mieszkańców Koniecpola.

Pierwsza z uchwał dotyczyła przyjęcia statutu mieszczącego się w Częstochowie Jurajskiego Związku Powiatowo-Gminnego „Komunikacja Jurajska”. Była to konsekwencja wcześniejszych działań samorządu zmierzających do włączenia gminy w system transportowy. Uchwała została przyjęta bez większej dyskusji.

Znacznie szerzej omówiono natomiast Związek Powiatowo-Gminny „Jedźmy Razem!”. Dyrektor Edyta Brzozowska przedstawiła historię organizacji i rozwój sieci połączeń. Z jej prezentacji wynikało, że związek tworzy obecnie 19 jednostek samorządu terytorialnego, obejmuje obszar ponad 2,5 tys. km² i świadczy usługi dla około 270 tys. mieszkańców.

Brzozowska wskazywała, że związek obsługuje 56 linii autobusowych, wykonuje około 5,5 mln wozokilometrów rocznie, dysponuje blisko 90 autobusami w ruchu i pozyskał wieloletnie finansowanie na realizację przewozów.

– Ponadto właśnie w 2025 roku związek pozyskał dopłaty z funduszu na dofinansowanie funkcjonowania linii do roku 2033. Łącznie pozyskaliśmy 150 mln zł na realizację zadań statutowych – podkreślała.

W przypadku Koniecpola naturalnym kierunkiem ma być skomunikowanie gminy z Drochlinem, a dalej z rozwiniętą siecią połączeń w stronę Myszkowa, Katowic i innych ośrodków. Związek ma zapewnić mieszkańcom lepszy dostęp do pracy, szkół, usług publicznych i przesiadek kolejowych.

Po prezentacji pojawiło się pytanie, dlaczego Koniecpol dopiero teraz uruchamia działania w tym kierunku, skoro potrzeby mieszkańców były zgłaszane od dawna.

– Korzystając z okazji dowiaduję się, że znajomość pani z burmistrzem jest już od dłuższego czasu, dlatego moje pytanie panie burmistrzu, dlaczego tak późno te dowozy do Myszkowa pan uruchamia, skoro ma pan takie wspaniałe znajomości? – pytał jeden z radnych, którego interesowała też stawka za wozokilometr.

Dyrektor odpowiedziała, że na omawianej linii stawka wynosi 3,72 zł, z czego 3 zł pochodzi z dopłaty, a 72 grosze stanowi koszt po stronie samorządu. Burmistrz z kolei tłumaczył, że wcześniej gmina liczyła na dotychczasowych przewoźników, ale sytuacja transportowa uległa zmianie.

– Panie radny, ja to powiem tak, że lepiej późno niż wcale – odpowiedział burmistrz.

Włodarz podkreślał, że obecnie priorytetem jest przede wszystkim dowóz młodzieży do szkoły ponadpodstawowej, ale znaczenie mają również połączenia do sądów, pracy, Częstochowy, Myszkowa i Katowic.

W dyskusji głos zabrał też inny z samorządowców, który przypomniał, że już ponad rok wcześniej mówił o potrzebie transportu w kierunku Myszkowa, umożliwiającego przesiadkę na kolej do Katowic. Ocenił, że propozycja „Jedźmy Razem!” jest odpowiedzią na oczekiwania mieszkańców. Finalnie uchwała o przyjęciu statutu Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy Razem!” także została przyjęta.

CZYTAJ DALEJ

Lelów

Po zmroku strach spacerować, po zimie trudno przejechać. Radni pokazali, co wymaga pilnej reakcji

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Archiwum

Ostatnia sesja rady gminy miała w dużej mierze roboczy i sprawozdawczy charakter, jednak w jej trakcie wybrzmiało kilka spraw istotnych z punktu widzenia codziennego funkcjonowania mieszkańców. Obok zmian w budżecie, korekt w wieloletniej prognozie finansowej i decyzji dotyczącej sprzedaży gminnych działek w Mełchowie, radni poruszyli tematy wymagające dalszej uwagi samorządu. Chodziło między innymi o oświetlenie ulic, stan lokalnych dróg, przebieg inwestycji powiatowych, bezpieczeństwo pożarowe, utrzymanie porządku na drogach po pracach polowych oraz ochronę pasów drogowych przed zawężaniem.

Najpierw radni zajęli się finansami gminy. Przy zmianie budżetu poproszono skarbnik o przedstawienie najważniejszych korekt. Dochody zwiększono o nieco ponad 7,3 tys. zł, natomiast wydatki wzrosły o ponad 542,7 tys. zł. Największą pozycją okazały się dotacje dla szkół stowarzyszeniowych, których wzrost wynikał z aktualizacji podstawowej kwoty dotacji oraz zmiany sposobu finansowania kształcenia i opieki nad dziećmi uchodźców z Ukrainy.

W praktyce oznacza to, że budżet po raz kolejny musi dostosowywać się do zmian w oświacie i wydatków, które nie są jedynie lokalną decyzją samorządu, lecz konsekwencją szerszych mechanizmów finansowania.

– Zwiększył się natomiast deficyt o kwotę 535 tys. zł i został on pokryty wolnymi środkami i środkami z niewykorzystanymi środkami z lat ubiegłych – wyjaśniła skarbnik.

Po części finansowej rada zgodziła się także na sprzedaż nieruchomości stanowiącej własność gminy w Mełchowie. Chodzi o działki o łącznej powierzchni 0,37 ha. Ten punkt, podobnie jak zmiana wieloletniej prognozy finansowej, nie wywołał większej dyskusji.

Znacznie bardziej dynamiczny charakter miała jednak dalsza część sesji. W wolnych wnioskach jeden z radnych zwrócił uwagę na problem braku oświetlenia przy ulicach Spacerowej i Źródlanej w Lelowie. Wskazywał, że mieszkańcy korzystają z tych tras szczególnie wiosną i latem, a część ulic pozostaje po zmroku w całkowitej ciemności.

– Lelów jest takim jakby stołecznym miejscem gminy i są dwie ulice, gdzie na nich po prostu panują egipskie ciemności, a przyszedł czasy wiosny i lata ludzie spacerują. Chodzą zwłaszcza o tych kijkach – mówił samorządowiec.

Sprawa została przedstawiona nie jako drobna niedogodność, lecz jako problem bezpieczeństwa i codziennego funkcjonowania mieszkańców. Radny podkreślał, że przy ulicy Źródlanej mieszkają ludzie, a przy Spacerowej funkcjonują także nieruchomości związane z działalnością gospodarczą.

– W związku z tym szczególnie proszą, żeby wziąć jakoś to, nad tym zapanować – apelował.

Kolejny wątek dotyczył drogi Konstantynów-Sieraków. Radny pytał, czy udało się ruszyć sprawę, która od dawna wraca w lokalnych rozmowach. Temat ten później szerzej wyjaśniała inna z radnych wskazując, że problemem jest przede wszystkim regulacja stanu prawnego, zwłaszcza na odcinku leśnym.

– Natomiast przez las w kierunku Sierakowa ta droga jest zajeżdżona nie tym pasem, co powinna. Sprawa dosyć jest zawikłana – tłumaczyła.

Odniosła się także do sygnałów dotyczących oznakowania i ograniczeń prędkości. Jej wypowiedź miała wyraźnie korygujący charakter, a chwilami brzmiała jak odpowiedź na powtarzające się zarzuty mieszkańców i radnych.

– Na przykład jest ograniczenie prędkości do 40 kilometrów, a dalej znak 70 jest przekreślony, bo jeżeli jest znak 40, to znaczy nie wolno jechać 70 – wskazywała.

Przedstawicielka rady powiatu przekazała również kilka informacji o remontach. Zapowiedziała otwarcie przetargu na remont 520-metrowego odcinka drogi w Mełchowie, od kaplicy do skrzyżowania w kierunku Skrajniwy, oraz poinformowała o planowanym remoncie przepustu w Turzynie. Wrócił też temat pierwszego odcinka drogi w Nakle, wokół którego – jak wynikało z wypowiedzi – pojawiały się pogłoski o rzekomym wycofaniu się wykonawcy.

– To nieprawda, że inwestor się wycofał. Jest umowa, jest przekazany plac budowy. Czas wykonania tej pracy jest do sierpnia. Firma, która wygrała jest sprawdzona, bo w Nakle już przeprowadzała takie remonty – zapewniała apelując przy tym o cierpliwość i ostrożność w powielaniu niepotwierdzonych informacji.

W dalszej części radni przeszli do kolejnych konkretnych zgłoszeń drogowych.

– Chciałem zgłosić tutaj dwa takie miejsca w Lelowie, obwodnicę taką nieformalną, czyli połączenie między ulicą Polną a ulicą Krakowską porobiły się dziury po zimie. Tam wystarczy trochę naprawdę tylko wsypać, żeby to wyrównać – mówił jeden z obecnych na sesji samorządowców.

Drugim wskazanym miejscem była droga prowadząca w stronę cmentarza w rejonie oczyszczalni. Tam problem miał być poważniejszy, ponieważ nawierzchnia została zniszczona przez ciężkie pojazdy.

– Po prostu porobiły się dziury bardzo wielkie i tam wygląda w kilku miejscach jak czołgowisko – podkreślał.

Do katalogu drogowych zgłoszeń dołączyła również ulica Legionów Polskich w Białej Wielkiej. Jeden z radnych poinformował, że złożył w tej sprawie interpelację, ponieważ na drodze pojawiły się wyrwy utrudniające przejazd.

– Wyrwy się zrobiły i prosiłbym, żeby coś zrobić w temacie tej drogi, żeby była w miarę przejezdna – mówił.

Podczas sesji pojawił się także apel dotyczący wypalania traw i pozostawiania odpadów mogących powodować zagrożenie pożarowe. Wiosenny okres prac w terenie i rosnące temperatury sprawiają, że temat wraca regularnie.

– Proszę mieszkańców o rozwagę, żeby nie wypalali traw. Jest czas wiosenny, ciepły lub niezostawianiu szkieł, lub niedopałków w lasach – apelowała kolejna z radnych.

Na koniec głos zabrał jeden z sołtysów, który zwrócił uwagę na problem zanieczyszczania dróg przez sprzęt rolniczy. Jak podkreślał, rozpoczął się sezon prac polowych, a rolnicy wyjeżdżający z pól powinni pamiętać o obowiązku sprzątania po sobie, zwłaszcza gdy zabrudzenia są duże i mogą zagrażać bezpieczeństwu ruchu.

Drugi zgłoszony przez niego problem zgłoszony dotyczył zaorywania pasów przy drogach gminnych. Chodzi szczególnie o drogi biegnące wśród pól, które z czasem stają się coraz węższe.

– Niestety co niektórzy pozwalają sobie tam zaorywać w taki sposób, że stają się to bardzo wąskie odcinki drogi, że nie są w stanie nawet dwa pojazdy później się wyminąć – wskazał.

CZYTAJ DALEJ

Koniecpol

Program dla bezdomnych zwierząt pod ostrzałem. Radny mówił o „martwej” uchwale

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Archiwum

Najostrzejsza dyskusja podczas majowej sesji rady miejskiej dotyczyła programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania tejże bezdomności. To właśnie przy tym punkcie pojawiły się zarzuty o brak odpowiedzi na pisma, zbyt słabe procedowanie projektu, niedostateczną kontrolę schroniska, niejasne zasady informowania mieszkańców i zbyt skromne finansowanie w porównaniu z innymi gminami.

Jeden z radnych już na początku zaznaczył, że uchwała nie dotyczy spraw technicznych, lecz istot żywych, dlatego powinna być potraktowana z większą starannością. Przypomniał, że 13 marca skierował pismo do przewodniczącego rady, ale – jak twierdził – nie otrzymał odpowiedzi.

Samorządowiec zarzucał, że projekt powinien zostać przeanalizowany przez właściwe komisje pod kątem wykonalności, zgodności z prawem i zabezpieczenia finansowego. Wskazywał też na zapis dotyczący informowania mieszkańców o odnalezionych zwierzętach.

– I teraz jak się to ma do wykonalności tego projektu, jak ostatnia aktualizacja na stronie internetowej urzędu miasta i gminy pochodzi z 12 listopada 2024 roku – pytał.

Jednym z mocniejszych wątków była kwestia sterylizacji i kastracji. Samorządowiec dociekał, jak mieszkańcy są informowani o możliwości skorzystania z takich zabiegów i kto faktycznie z nich korzysta. Porównał też budżet Koniecpola z innymi gminami, wskazując, że mniejsze samorządy przeznaczają na opiekę nad zwierzętami znacznie większe kwoty.

– Koniecpol przeznacza na ten rok 75 tys. zł, w tym sterylizacja i kastracja 5 tys. zł. Gmina Janów, która jest o połowę mniejsza, prawa miejskie uzyskała dopiero w roku 2026, przeznacza 146 tys., a na sterylizację i kastrację 20 tys. zł – wyliczał radny.

Do zarzutów odniósł się kierownik odpowiedzialny za program. Bronił dokumentu, przekonując, że został przygotowany na podstawie doświadczeń z poprzednich lat, a zaplanowane kwoty odpowiadają potrzebom gminy. W jego wypowiedzi pojawiła się też ostra polemika z radnym, któremu zarzucił brak konkretnych propozycji zmian.

– Byłem dwie godziny na komisji 5 maja z panem i powiem szczerze, że pracując 30 lat w gminie, po dwóch godzinach wyszedłem i nie wiedziałem, o co panu chodzi. Do dzisiaj nie wiem – mówił urzędnik.

Przekonywał jednocześnie, że program został pozytywnie zaopiniowany przez właściwe instytucje, w tym powiatowego lekarza weterynarii, koła łowieckie i Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Zaznaczał też, że zwiększenie nakładów jest możliwe, ale wymaga decyzji rady i przesunięcia środków z innych zadań.

– Ja mogę przeznaczyć i 1 mln zł pod warunkiem, że zrezygnujemy z pewnych inwestycji. Coś zabieramy, coś dajemy. To są, proszę państwa, finanse – podkreślał.

Wątpliwości prawne zgłosiła również jedna z radnych, pytając, w jakiej sytuacji znajduje się gmina, skoro program nie został uchwalony do końca marca. Mecenas wyjaśnił, że brak programu nie oznacza braku podstaw do działania, bo zadania gminy wynikają z ustawy o ochronie zwierząt, a środki zostały już zabezpieczone w budżecie.

Radny nie ustąpił jednak i wrócił do tematu praktycznego wykonywania programu. Twierdził, że w nowym projekcie dopisano jedynie słowo „może”, co jego zdaniem osłabia obowiązek informowania mieszkańców. Pytał również, czy urzędnicy byli w schronisku przed podpisaniem umowy i czy gmina ma dokumenty dotyczące zwierząt przekazywane przez wykonawcę.

– Na dzień dzisiejszy program jest, ale program jest martwym programem – ocenił radny.

Ostatecznie uchwała została przyjęta.

CZYTAJ DALEJ

Janów

Janów zrobił dzieciom święto. Rynek na kilka godzin zamienił się w wielki plac zabawy

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Miasta i Gminy Janów

Krótko przed Dniem Dziecka janowski rynek nie przypominał spokojnego centrum miejscowości. 29 maja było tu głośno, kolorowo i bardzo rodzinnie. Zamiast codziennego rytmu pojawiły się dziecięce okrzyki, muzyka, dmuchańce, zapach gofrów i popcornu oraz energia, której nie da się zaplanować w żadnym scenariuszu. Gmina Janów świętowała w ramach Dnia Rodziny i zrobiła to dając najmłodszym przestrzeń do zabawy.

Podczas wydarzenia, które otworzył burmistrz Edward Moskalik, nie zabrakło życzeń dla dzieci i podziękowania dla mam. Jednak to co najważniejsze szybko przeniosło się ze słów na to, co działo się przed sceną i wokół niej. A działo się sporo.

Na początek wystąpiły dzieci z pokazem tanecznym. Bez wielkiej tremy, za to z ruchem, uśmiechem i energią, której publiczność nie musiała długo szukać. Potem scenę przejął zespół „Zgrane Ukulele”, dodając wydarzeniu muzycznej lekkości. Jednym z najbardziej sympatycznych momentów był występ seniorów w spektaklu „Kaczka Dziwaczka”. Kolorowe kostiumy, humor i dystans do siebie sprawiły, że przedstawienie trafiło zarówno do najmłodszych, jak i do dorosłych.

Później przyszła kolej na solistów oraz Koło Teatralne, które zaprezentowało „Smerfiasty Festyn w Janowie”. Było bajkowo, lekko i z przymrużeniem oka. Część artystyczną zakończyła kolorowa dyskoteka, czyli dokładnie ten punkt programu, przy którym dzieci nie potrzebowały dodatkowej zachęty. Muzyka, ruch i wyrzuty kolorów zrobiły swoje.

Poza sceną również nie było pustych przebiegów. Sekretarz Iwona Boroń wraz z dyrektor GOPS-u prowadziły konkursy i zabawy, w których najmłodsi chętnie brali udział. Do tego doszły atrakcje, które zwykle rozstrzygają o sukcesie takich wydarzeń – giga dmuchany tor przeszkód, zamek dmuchany, strefa animacji przygotowana przez Stowarzyszenie Od Korzeni Po Skrzydła i mini dyskoteka.

Było też coś dla tych, którzy po bieganiu, skakaniu i tańczeniu potrzebowali chwili przerwy. Przygotowano kręcone ziemniaki i napoje, a także popcorn oraz gofry. Kolejki przy tych punktach najlepiej pokazywały, że organizatorzy dobrze wiedzieli, czego przy takim wydarzeniu zabraknąć nie może.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Zielona

Aktywna wieś zaczyna się od ludzi. Trzy projekty z gminy z resortowym dofinansowaniem

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. KGW Ulesie

Trzy organizacje z terenu gminy Dąbrowa Zielona znalazły się w gronie laureatów ministerialnego programu „Aktywna Wieś”. Wsparcie otrzymają Koło Gospodyń Wiejskich z Ulesia oraz jednostki strażackie z Dąbka i Olbrachcic. To dobra wiadomość nie tylko dla samych organizacji, ale także dla mieszkańców, bo środki z programu mają służyć realizacji lokalnych inicjatyw, które wzmacniają życie społeczne na terenach wiejskich.

Program „Aktywna Wieś” został przygotowany z myślą o organizacjach działających na obszarach wiejskich. Jego głównym celem jest zwiększenie atrakcyjności lokalnych inicjatyw, a także wspieranie aktywności społecznej mieszkańców, ochrony dziedzictwa kulturowego, promocji lokalnych tradycji, zwyczajów, produktów regionalnych, ekologii oraz działań związanych z bezpieczeństwem wsi. O środki mogły ubiegać się między innymi koła gospodyń wiejskich, ochotnicze straże pożarne, stowarzyszenia i inne organizacje zaangażowane w życie lokalnych społeczności.

– Nasza jednostka złożyła wniosek „220 mieszkańców, 12 wydarzeń – Akademia Pierwszej Pomocy w Dąbku” na kwotę 18,3 tys. zł. W jego ramach zakupimy fantomy do RKO, AED szkoleniowe oraz przeprowadzimy warsztaty z pierwszej pomocy – cieszą się druhowie.

OSP w Olbrachcicach otrzymała z kolei 14,5 tys. zł na projekt „Bezpieczny piknik w Olbrachcicach połączony z otwarciem nowej altany integracyjnej”, którego całkowita wartość wynosi 18 tys. zł. W ramach przedsięwzięcia zaplanowano wielopokoleniowe wydarzenie łączące integrację mieszkańców z edukacją w zakresie bezpieczeństwa. Podczas pikniku uroczyście otwarta zostanie nowa altana sołecka, doposażona w ławki i stoły plenerowe, a druhowie przeprowadzą warsztaty z kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz pokazy użycia sprzętu gaśniczego. Nie zabraknie także strefy profilaktyki i animacji dla dzieci i młodzieży przygotowanej we współpracy z Fundacją „Lider Przyszłości”, poczęstunku od KGW „Koralowe Koło” oraz oprawy muzycznej.

Wójt Joanna Sokolińska podkreśla, że obecność aż trzech lokalnych organizacji wśród laureatów programu jest powodem do satysfakcji.

– To ogromna radość i powód do dumy, że organizacje z naszej gminy potrafią skutecznie sięgać po środki zewnętrzne i przekuwać swoją aktywność w konkretne działania dla mieszkańców. KGW Ulesie, OSP Dąbek i OSP Olbrachcice pokazują, że siłą naszej gminy są ludzie, którzy chcą działać, angażować się i rozwijać swoje miejscowości. Serdecznie gratuluję wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie wniosków i życzę powodzenia w realizacji zaplanowanych przedsięwzięć – mówi.

Przyznane wsparcie jest kolejnym przykładem tego, że lokalna aktywność ma bardzo konkretny wymiar. W małych miejscowościach to właśnie koła gospodyń, jednostki OSP i stowarzyszenia często są organizatorami wydarzeń, integrują mieszkańców, dbają o tradycje i tworzą przestrzeń do wspólnego działania. Dzięki takim programom ich pomysły mogą zyskać finansowe wsparcie, a inicjatywy, które do tej pory opierały się głównie na społecznej pracy i zaangażowaniu, mają większą szansę na realizację.

– Dzięki pozyskanym środkom będziemy mogli rozwijać nasze inicjatywy, organizować wydarzenia dla mieszkańców oraz jeszcze aktywniej działać na rzecz naszej lokalnej społeczności. Serdecznie dziękujemy za wsparcie i zaufanie. To kolejny krok w rozwoju naszej działalności i integracji mieszkańców Ulesia – podkreślają przedstawicielki KGW.

CZYTAJ DALEJ

Kłomnice

Dzień Dziecka w Rzekach Wielkich. Była piana, konie, tańce i mnóstwo uśmiechu

Opublikowany

,

Piotr Biernacki

Kłomnicki samorząd celebrował tegoroczny Dzień Dziecka w Rzekach Wielkich. Impreza przyciągnęła wielu najmłodszych mieszkańców gminy, dla których przygotowano mnóstwo bezpłatnych atrakcji. Było radośnie, rodzinnie i bardzo kolorowo, a pogoda – mimo deszczowych chmur pojawiających się w okolicy – wyjątkowo sprzyjała wspólnemu świętowaniu.

Na dzieci czekało malowanie twarzy, przejażdżki konne, gry i zabawy zręcznościowe oraz terenowe, a jedną z największych atrakcji okazało się szalone Piana Party, które dostarczyło uczestnikom mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy. Nie zabrakło także słodkich niespodzianek. Bezpłatne lody i wata cukrowa cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, ustawiając się wśród najchętniej odwiedzanych punktów wydarzenia.

Dużo energii wniosły również mażoretki Fanaberia, które zaprezentowały swoje umiejętności, a następnie porwały do wspólnej tanecznej zabawy, również osoby spoza formacji. Dla uczestników, którzy po aktywnych szaleństwach potrzebowali chwili odpoczynku, przygotowano specjalną strefę chill z wygodnymi leżakami.

Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie byłoby możliwe bez zaangażowania wielu osób. Szczególne podziękowania skierowano do Sołectwa Rzeki Wielkie oraz Przedszkola w Rzekach Wielkich za współpracę i pomoc w przygotowaniu tegorocznego Gminnego Dnia Dziecka.

– To było popołudnie pełne uśmiechu, dziecięcej energii i rodzinnej atmosfery. Najmłodsi mogli spędzić czas aktywnie, twórczo i beztrosko, a Rzeki Wielkie na kilka godzin stały się jednym z najbardziej kolorowych miejsc w gminie – podsumowuje wójt Piotr Juszczyk.

CZYTAJ DALEJ

Koniecpol

Deficyt, przychody i zmiany w prognozie finansowej. Koniecpol poprawił finanse na papierze

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Shutterstock

Rada Miejska w Koniecpolu przyjęła podczas sesji zmiany w wieloletniej prognozie finansowej oraz budżecie gminy na ten rok. Oba punkty przeszły bez większej dyskusji, choć ich znaczenie dla dalszych inwestycji i kondycji finansowej samorządu jest istotne. W praktyce radni zgodzili się na aktualizację dokumentów, które wyznaczają finansowe ramy działania gminy w kolejnych latach.

Pierwsza uchwała dotyczyła wieloletniej prognozy finansowej na lata 2026-2037. Zmieniono załącznik z prognozą, wykaz przedsięwzięć oraz objaśnienia przyjętych wartości. Przewodniczący odczytał projekt, po czym rada przystąpiła do głosowania.

Kolejna uchwała dotyczyła już bezpośrednio budżetu gminy na 2026 rok. Wprowadzono zmiany zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków. Najważniejszym zapisem była informacja o planowanym deficycie, który określono na blisko 6,94 mln zł. Ma on zostać pokryty między innymi przychodami z rozliczenia środków związanych z projektami, niewykorzystanymi środkami na rachunku bieżącym, wolnymi środkami oraz przychodami ze sprzedaży innych papierów wartościowych.

W dokumencie wskazano również łączną kwotę planowanych przychodów budżetu w wysokości ponad 8,5 mln zł oraz rozchodów na poziomie ponad 1,56 mln zł. Zmieniono także plan wydatków majątkowych i inwestycyjnych, dotacje oraz wydatki jednostek pomocniczych finansowane z funduszu sołeckiego.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Zielona

Międzypokoleniowy peleton ruszy z Olbrachcic. Jeszcze się można zapisać na niedzielny rajd rowerowy

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Materiały organizatora

Pojutrze w Olbrachcicach wystartuje Międzygminny Rajd Rowerowy w Powiecie Częstochowskim pod hasłem „Aktywny Senior w Peletonie Pokoleń”. Wydarzenie organizuje Fundacja „Lider Przyszłości” we współpracy z miejscowym samorządem oraz Gminnym Ośrodkiem Kultury w Dąbrowie Zielonej. Udział w rajdzie jest bezpłatny, ale ze względu na limit miejsc obowiązują wcześniejsze zapisy.

Start zaplanowano przy Szkole Podstawowej w Olbrachcicach. Uczestnicy pokonają około 30-kilometrową trasę prowadzącą przez malownicze tereny gminy Dąbrowa Zielona oraz miasta i gminy Koniecpol. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie ma nie tylko promować aktywność fizyczną, ale także łączyć różne pokolenia mieszkańców.

– To wydarzenie jest zaproszeniem dla seniorów, dzieci, rodziców i wszystkich, którzy chcą aktywnie spędzić czas, poznać okolicę z perspektywy roweru i poczuć dobrą energię wspólnej jazdy – mówi Hubert Jary z Fundacji „Lider Przyszłości”.

Jak przekonuje, duży nacisk położono na bezpieczeństwo uczestników. Nad płynnym przebiegiem rajdu czuwać będą druhowie z lokalnych jednostek OSP przy wsparciu policjantów z wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Przez całą trasę obecne będzie również profesjonalne zabezpieczenie medyczne, w tym specjalistyczna karetka i ratownicy.

W połowie trasy, w Zaleszczynach, zaplanowano postój regeneracyjny. Na uczestników czekać będą owoce, woda, kawa, herbata oraz domowe ciasta przygotowane przez koła gospodyń wiejskich z terenu gminy. Po powrocie do Olbrachcic przewidziano natomiast wspólny poczęstunek.

– Zadbaliśmy o każdy szczegół, od trasy i zabezpieczenia, po przystanki regeneracyjne i finałowe atrakcje. Zależy nam, żeby uczestnicy czuli się bezpiecznie, komfortowo i żeby ten dzień został z nimi na długo jako dobre, wspólne doświadczenie – podkreśla Hubert Jary.

Na mecie odbędzie się także rozdanie nagród rzeczowych. Organizatorzy zapowiadają, że do uczestników trafią między innymi rowery oraz akcesoria rowerowe. Całe wydarzenie zostanie udokumentowane fotograficznie i filmowo, również z lotu ptaka.

Chętni do udziału w rajdzie muszą wypełnić formularz online dostępny tutaj albo zgłosić udział telefonicznie pod numerami 34 355 50 05 lub 574 049 405.

– Na chwilę obecną jest już zapisanych ponad 200 osób. Tym samym zachęcam by nie zwlekać, ponieważ liczba miejsc jest ograniczona – dodaje Hubert Jary.

CZYTAJ DALEJ

Kłomnice

Kanalizacja za torami idzie zgodnie z planem. Gmina szykuje też odbiór azbestu

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Kłomnice/Screenshot

Podczas ubiegłotygodniowej sesji rady gmin wójt Piotr Juszczyk zwyczajowo podsumował najważniejsze sprawy realizowane zarówno przez siebie, jak i poszczególne referaty urzędu. Wśród nich znalazły się zarówno wydarzenia samorządowe i sportowe, jak również inwestycje infrastrukturalne, działania środowiskowe oraz obsługa mieszkańców w ramach programu „Czyste Powietrze”.

W ostatnich tygodniach wójt uczestniczył między innymi w walnym zebraniu Członków Związku Gmin i Powiatów Subregionu Północnego w Żywcu, które odbyło się w połowie maja. Dwa dni później w gminie zorganizowano spartakiadę, a 22 maja wręczono listy gratulacyjne związane z projektem pierwszego etapu budowy sieci kanalizacyjnej w Kłomnicach.

Z informacji przekazanym radnych wynika, że gmina złożyła do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wniosek o dotację na usunięcie i unieszkodliwienie wyrobów zawierających azbest z obiektów budowlanych na terenie gminy.

– Wniosek został oceniony pozytywnie. Obecnie prowadzone jest postępowanie mające wyłonić podmiot, który zajmie się odbiorem azbestu. Planowany termin realizacji zadania przypada na przełom sierpnia i września – mówił podczas obrad Juszczyk.

W czerwcu zakończona ma zostać także zbiórka odpadów wielkogabarytowych, zużytego sprzętu RTV i AGD oraz odzieży i tekstyliów sprzed posesji, a całość odbywać się ma zgodnie z harmonogramem odbioru odpadów komunalnych.

Urząd Gminy Kłomnice niezmiennie prowadzi również punkt informacyjno-konsultacyjny programu „Czyste Powietrze”. Do WFOŚiGW w Katowicach przekazano deklarację dotyczącą pełnienia przez gminę roli operatora programu. Ma to umożliwić osobom zainteresowanym udział w nim, z możliwością prefinansowania inwestycji. Dodatkowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 34 328 11 22 wew. 119.

– Równolegle realizowane są zadania inwestycyjne. Planowo przebiega modernizacja ujęcia wody w Garnku. W trakcie realizacji jest także budowa sieci kanalizacji sanitarnej w Kłomnicach za torami, obejmująca ulice Nieznanicką i Zdrowską. Prace prowadzone są terminowo – relacjonował włodarz.

Kontynuowana jest również druga część inwestycji związanej z budową szatni dla zawodników KS Metal Rzeki Wielkie. To zadanie ważne dla lokalnej infrastruktury sportowej i zaplecza klubu. Trwają ponadto odbiory inwestycji związanej z budową żłobka, co oznacza, że projekt wchodzi w końcową fazę, zbliżającą do oddania obiektu do użytkowania.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE