Powiat kłobucki
Sprawa byłego starosty trafi wkrótce do sądu. Grozi mu do pięciu lat więzienia
Maciej B., etatowy członek zarządu powiatu kłobuckiego usłyszał zarzuty ucieczki przed policją oraz kierowania autem pod wpływem alkoholu. Były starosta nie przyznaje się do winy.
Początek kłopotów Macieja B. przypada na 3 października ubiegłego roku. Wtedy to, w późny niedzielny wieczór, policyjny patrol zauważył samochód, którego styl jazdy mógł nieść przypuszczenie, iż prowadząca go osoba znajduje się pod wpływem alkoholu. Nie zważając na próbę zatrzymania, kierowca nacisnął pedał gazu i pognał dalej.
W trakcie trwającego blisko pół godziny pościgu, funkcjonariusze po tym, jak skontaktowali się z oficerem dyżurnym otrzymali dokładne dane właściciela pojazdu. Nie udało im się go dogonić, dlatego policjanci postanowili zaczekać przed jego miejscem zamieszkania. Zgodnie z ich przewidywaniami, niedługo po tym, na piechotę pod ten sam adres dotarł i B.
– Zatrzymano 47-letniego mieszkańca gminy Kłobuck, który przyznał, że wcześniej kierował pojazdem – informował w październiku asp. Kamil Raczyński, oficer prasowy kłobuckiej komendy.
W trakcie pierwszego badania stanu trzeźwości Macieja B. okazało się, że miał on w organizmie ponad promil alkoholu. Od samorządowca pobrano krew do dalszych badań i wykonano oględziny jego samochodu.
Początkowo Maciej B. nie został w ogóle przesłuchany, choć miejscowi policjanci przekonywali, iż wszystkie działania w tej sprawie realizowane są zgodnie z przyjętymi procedurami. Mimo tych zapewnień częstochowska prokuratura postanowiła wyłączyć Komendę Powiatową Policji w Kłobucku i przekazać sprawę Komendzie Miejskiej Policji w Częstochowie.
Powołany biegły, który na podstawie analizy retrospektywnej miał określić, jakie stężenie alkoholu we krwi miał mieć B. potwierdził, że był to jeden promil. Policja postawiła mu dwa zarzuty.
– W toku postępowania Maciejowi B. przedstawiono zarzut popełnienia w dniu 3 października 2021 roku w Kłobucku przestępstwo prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości i ucieczki przed pościgiem prowadzonym przez policję – informuje prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, która nadzoruje to dochodzenie. – Przestępstwo ucieczki przed pościgiem prowadzonym przez organy kontroli ruchu drogowego jest zagrożone karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat, a przestępstwo prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości karą pozbawienia wolności do lat dwóch – dodaje rzecznik.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Maciej B. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.
Przystajń
Ponad dziewięć milionów złotych na inwestycje. Na liście drogi, klimat, PSZOK i kościół
Z uchwały budżetowej gminy Przystajń wynika, że plan dochodów ustalono na 43,8 mln zł, a wydatków na 46,8 mln zł. Jak w każdym samorządzie bieżące funkcjonowanie gminy pochłania największą część finansów, ale w 2026 roku Przystajń zamierza także realizować konkretne przedsięwzięcia w terenie – od transportu zbiorowego i gospodarki odpadami, po inwestycje drogowe, klimatyczne i związane z kulturą.
Struktura wydatków pokazuje wyraźnie, gdzie leży ciężar budżetu. Wydatki bieżące zaplanowano na 37,8 mln zł, natomiast wydatki majątkowe na poziomie 9,1 mln zł. To właśnie ta druga część budżetu będzie w praktyce najbardziej widoczna dla mieszkańców i to ona zdecyduje, czy 2026 rok przełoży się na realne zmiany w infrastrukturze gminy.
Deficyt budżetowy ma zostać sfinansowany z kilku źródeł, z których najważniejsze to wolne środki, rozliczenia środków z lat ubiegłych oraz finansowanie dłużne. W budżecie zapisano emisję obligacji komunalnych na kwotę 1 mln zł, a także wykorzystanie wolnych środków w wysokości 1,6 mln zł. W planie ujęto również środki wynikające z rozliczeń programów i projektów współfinansowanych z zewnętrznych źródeł, w tym z funduszy krajowych i unijnych. Jednocześnie samorząd przewidział rozchody. Przede wszystkim na obsługę i spłaty wcześniej zaciągniętych zobowiązań.
Największe wydatki inwestycyjne koncentrują się wokół zadań, które wprost wpływają na jakość usług publicznych – infrastruktury komunalnej, transportu oraz bezpieczeństwa na drogach. Wśród największych przedsięwzięć znajduje się budowa centrów przesiadkowych oraz sieci przystanków autobusowych realizowana wspólnie z gminami Krzepice i Panki. Na to zadanie w 2026 roku przewidziano 1,5 mln zł.
Drugą z kluczowych pozycji jest modernizacja Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) w Przystajni. To przedsięwzięcie wycenione w limicie na 2026 rok na nieco ponad 1 mln zł. W dobie rosnących kosztów gospodarki odpadami oraz coraz ostrzejszych wymogów prawnych, inwestycja w PSZOK ma znaczenie strategiczne – to infrastruktura, bez której trudno mówić o sprawnym systemie komunalnym.
W zestawieniu widoczny jest także mocny akcent związany z ochroną dziedzictwa. W budżecie ujęto dotację na renowację kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej w Przystajni w wysokości 1,1 mln zł.
Budżet na 2026 rok zawiera również istotny pakiet zadań drogowych. Jednym z nich jest przebudowa drogi dojazdowej do pól relacji Stany-Wrzosy, na którą przeznaczono 1 mln zł. Odrębną pozycją jest dotacja dla powiatu kłobuckiego na zadanie budowę chodnika ulicy Nowej w Przystajni, na co ma pójść kolejne 1 mln zł. To przykład modelu współdziałania samorządów, gdzie gmina partycypuje w inwestycji powiatowej, oczekując poprawy bezpieczeństwa ruchu pieszego i drogowego na swoim terenie. W obrębie chodników i infrastruktury pieszej zapisano także m.in. wykonanie chodnika przy przedszkolu w Przystajni.
Bardzo widoczny jest również ekologiczno-klimatyczny kierunek inwestycji. Na ochronę i wzmocnienie różnorodności biologicznej na terenach zielonych w gminie przeznaczono 335 tys. zł, natomiast na zadanie „Wsparcie dla klimatu: rozwój błękitno-zielonej infrastruktury” – 353 tys. zł. To przedsięwzięcia, które mają znaczenie nie tylko estetyczne, ale przede wszystkim adaptacyjne – związane z retencją, odpornością na susze i gwałtowne opady, a także poprawą jakości przestrzeni publicznej.
W 2026 roku Przystajń planuje także inwestycje w kulturę i sport. W budżecie zapisano modernizację obiektów kultury za 744 tys. zł, a także rozbudowę kortu do tenisa ziemnego w kwocie 751 tys. zł.
Coraz wyraźniej w dokumentach finansowych samorządów pojawiają się również zadania związane z cyberbezpieczeństwem, i Przystajń nie jest tu wyjątkiem. Na projekt „Cyberbezpieczny Samorząd” zaplanowano 284 tys. zł. To inwestycja, której mieszkańcy nie zobaczą bezpośrednio, ale która ma chronić dane i systemy urzędu.
Z uchwały wynika także szereg mniejszych przedsięwzięć rozproszonych po sołectwach, które często odpowiadają na najbardziej podstawowe potrzeby mieszkańców. Na liście znajdują się m.in. zadania związane z oświetleniem ulicznym (Przystajń, Mrówczak, Ługi-Radły, Bór Zajaciński), drobne inwestycje jak parkingi, a także garaż przy OSP Ługi-Radły.
W budżecie przewidziano również 30 tys. zł dotacji na dofinansowanie przydomowych oczyszczalni ścieków, co jest rozwiązaniem szczególnie istotnym na terenach rozproszonych, gdzie budowa kanalizacji jest trudniejsza i kosztowniejsza. Ponadto rozbudowana będzie sieć wodociągowa w ulicy Bocznej w Przystajni.
Znaczna część wspomnianych zadań finansowana będzie z pozyskanych środków zewnętrznych. Samorząd oszacował wpływy z tego tytułu na 5,9 mln zł.
Popów
Pożar budynku mieszkalnego w Dąbrowie. Gaszenie trwało kilka godzin, ruszyła zbiórka dla pogorzelców
We wtorek w miejscowości Dąbrowa, w gminie Popów, doszło do pożaru domu. Mieszkańcy opuścili budynek jeszcze przed przyjazdem służb i nie odnieśli obrażeń, jednak ogień strawił znaczną część dobytku. – Akcja gaśnicza była wymagająca – trwała prawie cztery godziny, a ze względu na trudne warunki strażacy przez cały czas pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych, zużywając blisko dwadzieścia butli z powietrzem – poinformowali miejscowi druhowie.
Na miejsce zadysponowano liczne siły i środki Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostek OSP. Działania prowadzone były w trudnych warunkach, co wymagało stałej pracy ratowników w sprzęcie ochronnym. Strażacy realizowali działania ratowniczo-gaśnicze rotacyjnie w aparatach ODO, co obrazuje skalę zagrożenia i intensywność akcji.
Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak straty materialne są bardzo duże. Jak podkreślają przedstawiciele Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Popowie, rodzina została praktycznie pozbawiona podstawowych sprzętów i rzeczy codziennego użytku.
– Po pożarze natychmiast uruchomiono działania pomocowe. Wdrożono dostępne formy wsparcia, w tym zasiłki celowe oraz lokal tymczasowy – relacjonują pracownicy GOPS-u, jednocześnie apelując o pomoc rzeczową lub finansową.
Jak dodają, każda forma wsparcia ma znaczenie. Najbardziej potrzebne są obecnie meble, pościel, sprzęt AGD oraz materiały budowlane.

Gdzie można przekazywać dary? Zbiórka rzeczowa prowadzona jest w Świetlicy Wiejskiej w Dąbrowie. Więcej informacji można uzyskać dzwoniąc do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Popowie pod numer tel. 34 317 70 67, wew. 246.
– Wspólnymi siłami można pomóc pogorzelcom stanąć na nogi – apelują o pomoc rodzinie, która straciła swój dobytek w pożarze.
Kłobuck
Sąd skazał młodocianego sprawcę śmiertelnego wypadku w Kłobucku na osiem i pół roku więzienia
Tragiczny wypadek sprzed półtora roku wrócił na wokandę z pełną mocą. W miniony wtorek przed Sądem Rejonowym w Częstochowie zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie Olafa K., który będąc pod wpływem alkoholu, doprowadził do dramatu na ulicy Staszica w Kłobucku. W wyniku uderzenia samochodu w betonowy słup na miejscu zginęła 18-letnia pasażerka. Prokuratura domagała się jedenastu lat więzienia i dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów.
Proces 21-letniego obecnie Olafa K. dotyczył dwóch zarzutów: spowodowania w stanie nietrzeźwości śmiertelnego wypadku poprzez naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Do tragedii doszło 16 czerwca 2024 roku. Jak ustalono w toku postępowania, kierujący mercedesem poruszał się w terenie zabudowanym z prędkością nie mniejszą niż 104 km/h przy obowiązującym ograniczeniu do 50 km/h. Na łuku drogi stracił panowanie nad autem i uderzył prawym bokiem w betonowy słup. Pasażerka zginęła na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.
Kilka godzin po wypadku badania wykazały w organizmie kierowcy ponad 1,5 promila alkoholu. Jesienią 2024 roku, po skierowaniu aktu oskarżenia, sąd uchylił wobec sprawcy tymczasowe aresztowanie. Oskarżony opuścił areszt po pięciu miesiącach.
W finale procesu przesłuchano biegłych psychiatrów i psychologów. Ich opinia miała istotne znaczenie dla oceny postawy oskarżonego. Specjaliści potwierdzili, że Olaf K. jest uzależniony nie tylko od alkoholu, lecz także od środków halucynogennych i psychotropowych. Wskazali również, że ze względu na chorobę i przyjmowane leki nie powinien w ogóle siadać za kierownicą.
Sam oskarżony dopiero na koniec postępowania zdecydował się na złożenie wyjaśnień. Mówił, że nie pamięta przebiegu zdarzenia, ale nie uchyla się od odpowiedzialności. Podkreślał, że relacja z Anną L. była dla niego bliska, a jej śmierć jest dla niego ciężarem, z którym nie potrafi sobie poradzić. Przekonywał, że próbuje stanąć na nogi, podjął terapię, a po wyjściu z aresztu miał trudności w życiu zawodowym. Nie odpowiadał jednak na pytania sądu i oskarżycieli.
Inaczej sytuację ocenił prokurator Aleksander Piekacz z Prokuratury Rejonowej w Częstochowie. W mowie końcowej wnosił o uznanie winy oskarżonego w całości, karę łączną jedenastu lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Prokurator wskazywał, że obraz skruchy prezentowany przez oskarżonego nie jest wiarygodny i nie wynika z rzeczywistej refleksji, a raczej z kalkulacji procesowej. Krytycznie odniósł się do faktu, że Olaf K. nie ujawnił szczegółów dotyczących tego, co działo się feralnego dnia – m.in. z kim pił alkohol, gdzie i w jakich ilościach.
W ocenie oskarżyciela publicznego wyrok w tej sprawie powinien mieć znaczenie szersze niż tylko indywidualna odpowiedzialność konkretnego człowieka. Prokurator argumentował, że samochód to nie jest zabawka, a sam wyrok musi pójść w Polskę, tak aby oddziaływał na inne osoby. Jego stanowisko poparli oskarżyciele posiłkowi – rodzice i siostra zmarłej oraz ich pełnomocnicy.
Z kolei obrońca oskarżonego, mec. Marcin Janik, przekonywał, że Olaf K. podejmuje próbę uporządkowania życia, rozpoczął studia i terapię, a okazywana przez niego skrucha jest prawdziwa. Wnosił o wymierzenie kary adekwatnej do czynu i sytuacji osobistej oskarżonego.
Sąd orzekł osiem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Olaf K. ma odbywać karę w systemie terapeutycznym. Wymiar sprawiedliwości zasądził także na rzecz krewnych zmarłej łącznie 55 tys. zł nawiązek oraz 5 tys. zł świadczenia na rzecz Funduszu Sprawiedliwości.
W uzasadnieniu wyroku sędzia Karolina Kieruzal podkreśliła, że stopień zawinienia oraz społeczna szkodliwość czynu były bardzo wysokie, ponieważ oskarżony złamał podstawowe zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zwróciła przy tym uwagę na szerszy kontekst wychowawczy i rodzinny, kierując do rodziców oskarżonego pytanie, które na sali rozpraw wybrzmiało szczególnie mocno: jak doszło do tego, że w wieku osiemnastu lat był on już osobą uzależnioną od alkoholu i substancji psychoaktywnych. Sędzia zaznaczyła, że brak reakcji otoczenia mógł mieć wpływ na dalszy rozwój wydarzeń i doprowadzić do dramatycznych konsekwencji.
Sąd odrzucił jednocześnie wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie po ogłoszeniu wyroku, choć oskarżyciel argumentował to obawą ucieczki, wskazując na wysokość nieprawomocnej kary.
Lipie
Policja szuka 58-letniej Bożeny Hyła. Zaginiona mieszkanka Zbrojewska ostatni raz była widziana w listopadzie
Komenda Powiatowa Policji w Kłobucku prowadzi poszukiwania zaginionej 58-letniej Bożeny Hyła, mieszkanki Zbrojewska w gminie Lipie. Kobieta mieszkała samotnie, a ostatni raz była widziana w listopadzie 2025 roku. Funkcjonariusze apelują do wszystkich osób, które mogą mieć informacje na temat jej miejsca pobytu, o pilny kontakt z policją.
Zawiadomienie o zaginięciu 58-latki wpłynęło we wtorek. Zgłoszenia dokonała pracownica socjalna Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lipiu, zaniepokojona brakiem kontaktu z kobietą.
Jak ustalono, Bożena Hyła od około dwóch lat mieszkała samotnie w Zbrojewsku. Ostatni raz miała być widziana w listopadzie ubiegłego roku. Policjanci podjęli czynności poszukiwawcze, sprawdzając rejon Zbrojewska oraz miejsca, w których zaginiona w przeszłości podejmowała prace dorywcze. Dotychczas działania nie przyniosły rezultatu.
Funkcjonariusze ustalili także, że kobieta po terenie gminy Lipie zazwyczaj poruszała się rowerem. Policja opublikowała rysopis zaginionej. Bożena Hyła ma około 165 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, ciemne włosy oraz szare oczy. Charakterystyczną cechą jest niepełne uzębienie. Zaginiona nie posiada znaków szczególnych.

Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca przebywania zaginionej, proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Kłobucku pod numerem telefonu 47 85 822 00, drogą mailową: dyzurny@klobuck.ka.policja.gov.pl, a także z najbliższą jednostką policji pod numerami alarmowymi 997 lub 112. Mundurowi podkreślają, że każda, nawet pozornie błaha informacja, może mieć kluczowe znaczenie dla prowadzonych poszukiwań.

Miedźno
Lód tylko wygląda na bezpieczny. Policja ostrzega przed wchodzeniem na zamarznięte akweny
Zamarznięte stawy, rzeki i jeziora często kuszą, by wejść na lód – na spacer, zabawę albo „na skróty”. Służby przypominają jednak, że nawet pozornie stabilna tafla może w każdej chwili się załamać. – W czasie zimy kłobuccy dzielnicowi regularnie kontrolują zbiorniki wodne i przestrzegają mieszkańców przed ryzykownymi zachowaniami, które mogą zakończyć się tragedią – relacjonują funkcjonariusze z biura prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.
Zima sprawia, że naturalne akweny pokrywają się lodem i zaczynają wyglądać jak bezpieczna przestrzeń rekreacyjna. To jednak złudzenie. Wejście na lód zawsze wiąże się z ryzykiem – nie tylko wychłodzenia organizmu, ale również utonięcia.
Jak podkreślają przedstawiciele służb mundurowych, największym problemem jest fakt, że naturalne zbiorniki wodne zamarzają nierównomiernie.
– Nawet na niewielkiej powierzchni lód może mieć zupełnie różną grubość, a jego nośność zmienia się z dnia na dzień, a czasem z godziny na godzinę – komentują policjanci.
Szczególnie niebezpieczne są rzeki i kanały. Przepływająca woda osłabia strukturę lodu, przez co tafla bywa tam cieńsza i bardziej krucha niż na stawach czy jeziorach. Ryzyko rośnie także w miejscach newralgicznych – przy mostach, pomostach, ujściach rzek, ujęciach wody oraz w pobliżu brzegów.
Niebezpieczeństwo zwiększa dodatkowo śnieg zalegający na lodzie. Taka warstwa może ukrywać pęknięcia, przeręble i miejsca o mniejszej nośności, a jednocześnie obciążać pokrywę lodową. Nawet krótka odwilż sprawia, że lód gwałtownie traci wytrzymałość.
Policja apeluje do mieszkańców, by nie wchodzić na zamarznięte zbiorniki i cieki wodne, nawet jeśli pozornie wyglądają na stabilne.
– W przypadku dzieci szczególnie ważna jest czujność rodziców i opiekunów, gdyż zabawa na lodzie może w kilka sekund zmienić się w dramatyczną walkę o życie – apelują o zachowanie zdrowego rozsądku.
Mundurowi przypominają, że w przypadku załamania lodu kluczowe jest zachowanie spokoju. Należy głośno wzywać pomoc, położyć się płasko na wodzie i rozłożyć szeroko ręce, aby zwiększyć powierzchnię podparcia. Następnie warto próbować wpełznąć na lód i poruszać się w kierunku brzegu, cały czas leżąc.

– Jeżeli zauważymy osobę, pod którą załamał się lód, nie wolno do niej biec, bowiem w ten sposób sami możemy wpaść do wody. Ratowanie powinno odbywać się na leżąco, najlepiej podczołgując się do poszkodowanego. Pomocne mogą być przedmioty, które można podać z bezpiecznej odległości: szalik, lina, gruba gałąź – wyjaśniają policjanci.
Jeśli nie jesteśmy w stanie skutecznie pomóc, trzeba natychmiast powiadomić odpowiednie służby, wybierając numer alarmowy 112. Po wydobyciu poszkodowanego z wody należy okryć go czymś ciepłym i jak najszybciej przenieść do ogrzewanego pomieszczenia. Nie wolno polewać go ciepłą wodą, gdyż grozi to szokiem termicznym. W miarę możliwości można podać ciepłe, choć nie gorące, słodkie płyny.
Przystajń
61-latek zamarzał we własnym domu. Przytomna reakcja kobiety z GOPS-u w Przystajni uratowała mu życie
Czujność kobiety z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Przystajni oraz szybka reakcja policji prawdopodobnie zapobiegły tragedii. W miniony piątek służby interweniowały u samotnie mieszkającego 61-latka, z którym od dłuższego czasu nie było kontaktu. Mężczyzna został znaleziony w stanie silnego wyziębienia i trafił do szpitala.
Do zdarzenia doszło 9 stycznia, we wczesnych godzinach popołudniowych. Oficer dyżurny Komisariatu Policji w Krzepicach otrzymał zgłoszenie od pracownicy GOPS w Przystajni. Kobieta przekazała, że nie może skontaktować się z jednym ze swoich podopiecznych. Chodziło o mieszkającego samotnie 61-letniego mieszkańca gminy Przystajń.
– Z uwagi na okoliczności i porę zimową sprawa została potraktowana jako pilna. Na miejsce natychmiast skierowano dzielnicowego – informuje biuro prasowe kłobuckiej komendy. – Dzielnicowy udał się pod wskazany adres i wspólnie z pracownicami GOPS wszedł do budynku. W środku odnaleziono mężczyznę w stanie poważnego wychłodzenia organizmu. 61-latek był wyraźnie osłabiony i wymagał natychmiastowej pomocy medycznej. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Krzepicach – dodają policjanci.
Jak podkreślają służby, biorąc pod uwagę jego stan oraz panujące warunki atmosferyczne, można przypuszczać, że szybka interwencja kobiety z GOPS-u w Przystajni mogła uratować nie tylko zdrowie, ale nawet życie.
Policja i pracownicy pomocy społecznej przypominają, że okres zimowy jest szczególnie niebezpieczny dla osób bezdomnych, samotnych seniorów oraz osób nieporadnych życiowo, które mieszkają bez opieki i wsparcia. Niskie temperatury mogą w krótkim czasie doprowadzić do wyziębienia organizmu, a nawet do śmierci. Służby apelują, by nie być obojętnym i reagować w sytuacjach, które budzą niepokój.

Kłobuck
Bilans 2025 roku w gminie Kłobuck. Miliony z dotacji i inwestycje na wielu frontach
Jak wyglądał miniony rok pod względem inwestycji? Z danych przedstawionych przez samorząd wynika, że gmina prowadziła duże projekty infrastrukturalne, jak i mniejsze zadania w sołectwach, szkołach i instytucjach kultury. Pozyskała blisko 9 mln zł dofinansowania na dziewięć projektów, a równolegle prowadziła szeroki front robót w drogach, oświetleniu, oświacie i gospodarce komunalnej. W zestawieniu ujęto zarówno inwestycje zakończone i odebrane, jak i przedsięwzięcia rozpoczęte w 2025 roku, które będą kontynuowane w roku bieżącym.
Najbardziej wymierne są pieniądze pozyskane z zewnątrz. Miejscowe władze informują o prawie 9 mln zł dotacji, które trafiły na dziewięć przedsięwzięć rozwojowych. Wśród kluczowych projektów finansowanych w ten sposób znalazły się centrum przesiadkowe w Kłobucku, przebudowa i rozbudowa Przedszkola Gminnego nr 5 o pomieszczenia żłobka oraz termomodernizacja Przedszkola Gminnego nr 4.
W zakresie inwestycji zakończonych w poprzednim roku samorząd wymienia kilka zadań infrastrukturalnych i przygotowawczych. Do odbiorów robót trafiła m.in. budowa łącznika ulicy Zakrzewskiej z ulicą Sienkiewicza w Kłobucku, pierwszy etap przebudowy ulicy Strażackiej w Łobodnie, a także zadania projektowe, w tym budynku z mieszkaniami pod najem socjalny oraz projekt placu zabaw przy OSP w Łobodnie. Wśród zakończonych przedsięwzięć znalazły się również elementy infrastruktury rekreacyjnej – kontener na plac zabaw w sołectwie Rybno oraz zagospodarowanie terenu rekreacyjnego przy ulicy Zakrzewskiej.
Równolegle samorząd uruchomił inwestycje, których realizacja obejmuje dłuższy okres. Wśród zadań „w toku” jest budowa kanalizacji sanitarnej w sołectwie Zakrzew, projekt dotyczący odnawialnych źródeł energii dla mieszkańców, realizacja centrum przesiadkowego, a także przedsięwzięcia inwestycyjne i dokumentacyjne, jak m.in. Cyberbezpieczny Samorząd, projekty przebudowy ulic Rómmla, Sobisia, Harcerskiej i Paderewskiego, projekt rewitalizacji zalewu Zakrzew czy przebudowy ulicy Witosa i ulicy Jesionowej.
W ubiegłym roku mocno wybrzmiał także temat bezpieczeństwa i doświetlenia przestrzeni publicznych. Samorząd informuje o wykonaniu nowego oświetlenia boisk sportowych w Libidzy i Łobodnie, a także na ulicach: Równoległej, Reja, Dębowej, Bukowej, Mostowej, Wały. Dodatkowo, jak podano, uzupełniono istniejące oświetlenie o kolejne lampy na kilkunastu ulicach na terenie gminy.
Duży pakiet prac dotyczył również dróg. W 2025 roku wyremontowano ich około 10 kilometrów, a nową nawierzchnię otrzymały ulice: Rolnicza, Wyszyńskiego (wraz z chodnikami), Kolejowa w Kłobucku oraz Topolowa w Kopcu. Rozpoczęto też przebudowę ulicy Czarnieckiego, której zakończenie zaplanowano na rok obecny. Ponadto wykonano nawierzchnię z kostki betonowej przy ulicy 11 Listopada 7 i 9, a także przygotowano dokumentację do remontu mostu przy ulicy Stawowej.
Osobny rozdział stanowi oświata. Samorząd podkreśla, że prowadzono szeroki zakres prac remontowych i modernizacyjnych w szkołach i przedszkolach, od inwestycji większych po liczne zadania bieżące. Do największych przedsięwzięć zaliczono m.in. przebudowę boiska wielofunkcyjnego, wykonanie ogrodzenia, remont dachu oraz modernizację i doposażenie kuchni w Szkole Podstawowej nr 3 w Kłobucku. Remonty objęły także sale gimnastyczne w SP nr 2 w Kłobucku, w SP w Białej oraz w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Łobodnie. Wśród działań pojawia się również powstanie zielonej pracowni w ZSP w Kamyku.
Zmiany nie ominęły także instytucji kultury. W Miejskim Ośrodku Kultury im. Władysława Sebyły zmodernizowano instalację elektryczną oraz zakupiono i zamontowano nowoczesny system multimedialny z ekranem LED. Ruszył również pierwszy etap remontu sali widowiskowej, obejmujący wymianę podłogi i foteli. Z kolei w Bibliotece Publicznej Gminy Kłobuck im. Jana Długosza przeprowadzono kompleksowy remont wypożyczalni dla dorosłych, korytarza oraz magazynów przy czytelni.
– Rok 2025 był dla naszej gminy czasem intensywnej pracy, ważnych inwestycji oraz licznych działań, które realnie wpłynęły na poprawę infrastruktury, bezpieczeństwa i jakości życia mieszkańców. Z kolei 2026 przyniesie kolejne inwestycje i dalsze zmiany. Wierzymy, że będzie to kolejny dobry rok – podkreślają miejscowi samorządowcy.
Lipie
Nowe ogrzewanie taniej o połowę. Gmina oferuje dopłaty na ekologiczne źródła ciepła
Gmina Lipie po raz kolejny uruchomiła program dopłat do wymiany starych, nieefektywnych źródeł ogrzewania. Nabór wniosków już trwa, a mieszkańcy mogą starać się o wsparcie finansowe na zakup i montaż nowoczesnych, ekologicznych systemów grzewczych. Samorząd podkreśla, że to konkretne działanie na rzecz poprawy jakości powietrza, a jednocześnie realna pomoc dla gospodarstw domowych, które planują inwestycję w tańsze w eksploatacji ogrzewanie.
Z dotacji mogą skorzystać osoby fizyczne będące właścicielami lub współwłaścicielami domów jednorodzinnych oraz lokali mieszkalnych położonych na terenie gminy. Warunkiem jest likwidacja dotychczasowego, przestarzałego źródła ogrzewania i zastąpienie go nowym rozwiązaniem, które spełnia kryteria programu.
Dofinansowanie obejmuje zakup i montaż ekologicznego źródła ciepła. Wsparciem objęte są m.in. kotły na biomasę, ogrzewanie elektryczne oraz pompy ciepła, zarówno powietrzne, jak i gruntowe. To technologie, które ograniczają emisję zanieczyszczeń do atmosfery i wpisują się w długofalową politykę zmniejszania smogu.
Wysokość dotacji wynosi 50 proc. kosztów kwalifikowanych brutto, przy czym maksymalna kwota dofinansowania nie może przekroczyć 10 tys. zł. Jak podkreślają urzędnicy, dla wielu mieszkańców może to być istotne wsparcie przy inwestycji, która zwykle wiąże się z wysokimi wydatkami.
Nabór wniosków potrwa do 30 czerwca. Dokumenty są rozpatrywane według kolejności wpływu do urzędu, do momentu wyczerpania środków zabezpieczonych w budżecie gminy. Samorząd zachęca, by nie zwlekać ze złożeniem dokumentów, bo w praktyce o przyznaniu dotacji może zdecydować nie tylko spełnienie wymogów formalnych, ale też dostępność pieniędzy.
– Zachęcam do skorzystanie z takiej możliwości. To realne wsparcie finansowe. Nie warto odkładać takiej decyzji na później – podkreśla wójt Bożena Wieloch.
Kłobuck
Młodzi artyści nagrodzeni w Kłobucku. Znamy laureatów strażackiego konkursu plastycznego
W czwartek w Urzędzie Miejskim w Kłobucku odbyło się uroczyste wręczenie nagród laureatom gminnych eliminacji Ogólnopolskiego Strażackiego Konkursu Plastycznego Zarządu Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Nagrody młodym autorom najlepszych prac wręczył burmistrz Jerzy Zakrzewski wraz z członkami komisji konkursowej.
Konkurs od lat cieszy się dużym zainteresowaniem dzieci i młodzieży, łącząc rozwijanie zdolności plastycznych z tematyką ochrony przeciwpożarowej i pracy strażaków. Do tegorocznej edycji zgłoszono prace przygotowane przez przedszkolaków oraz uczniów szkół podstawowych z terenu samorządu.
Jurorzy, oceniając nadesłane prace, brali pod uwagę zgodność z tematyką konkursu, estetykę wykonania oraz zastosowaną technikę plastyczną. Po analizie prac wyłoniono autorów, których dzieła zakwalifikowano do dalszego etapu, czyli eliminacji powiatowych.
W kategorii przedszkoli najwyżej oceniono prace Julii Napory, Kingi Rus oraz Hanny Wilk z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Marii Konopnickiej w Łobodnie. Wśród uczniów klas I-IV szkół podstawowych pierwsze miejsce zajęła Antonina Gaudy ze Szkoły Podstawowej nr 3 im. Jana Pawła II w Kłobucku, a kolejne Urszula Niemczyk ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Adama Mickiewicza w Kłobucku oraz Natalia Ulatowska z Łobodna. W najstarszej grupie, obejmującej klasy V-VIII, jury przyznało pierwsze miejsce Jakubowi Juszczakowi, drugie Julii Tukajskiej – oboje ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Kłobucku – oraz trzecie Zofii Kotyl z Łobodna.
Komisja przyznała również wyróżnienia, doceniając wysoki poziom artystyczny kolejnych prac. Podziękowania za udział w konkursie otrzymali także pozostali uczestnicy – dzieci i młodzież z kłobuckich przedszkoli i szkół podstawowych – którzy licznie odpowiedzieli na konkursowe zaproszenie.
Organizatorzy podkreślali, że konkurs nie mógłby się odbyć bez zaangażowania nauczycieli i opiekunów, którzy zachęcili swoich podopiecznych do udziału i wsparli ich w przygotowaniu prac. Uroczystość była nie tylko okazją do wręczenia nagród, ale także do podkreślenia roli edukacji artystycznej i kształtowania postaw związanych z bezpieczeństwem już od najmłodszych lat.

Wręczyca Wielka
Tegoroczny budżet Wręczycy Wielkiej bez deficytu. Wójt Syguda: Planujemy ambitnie, ale i odpowiedzialnie
– Przedłożony projekt budżetu naszej gminy na 2026 rok zakłada połączenie ambitnych działań rozwojowych z dbałością o stabilność finansową samorządu – przekonuje wójt Anna Syguda. Dokument został przygotowany w oparciu o nowe przepisy dotyczące dochodów jednostek samorządu terytorialnego oraz aktualne realia gospodarcze. Jak podkreślają władze gminy, jest to budżet rozwojowy, ale jednocześnie odpowiedzialny.
Plan finansowy na 2026 rok przewiduje dochody w wysokości 131,3 mln zł, natomiast wydatki na poziomie 130,4 mln zł. Oznacza to planowaną nadwyżkę budżetową w wysokości ponad 881 tys. zł, która w całości ma zostać przeznaczona na spłatę wcześniejszych zobowiązań.
– Ma to szczególne znaczenie w kontekście obecnej kadencji, w której przypadają najwyższe raty zadłużenia – zauważa wójt Anna Syguda.
Jak dodaje, największy nacisk w projekcie nowego budżetu położono na inwestycje. Na ten cel zaplanowano blisko 24 mln zł, co stanowi ponad 18 proc. wszystkich wydatków gminy. Lokalni urzędnicy wskazują na trzy główne filary inwestycyjne na ten rok. To infrastruktura drogowa, ekologia oraz gospodarka wodna.
W zakresie infrastruktury drogowej zaplanowano m.in. przebudowę drogi gminnej przy ulicy Jabłoniowej w Wręczycy Wielkiej oraz realizację długo oczekiwanej, dofinansowanej jeszcze z tzw. „Polskiego Ładu” przebudowy dróg w Borowem (ulica Długa) i Czarnej Wsi (ulica Młyńska). Wartość tego zadania przekracza 7 mln zł i będzie to jedna z największych inwestycji drogowych w nadchodzącym roku.
Na działania związane z ochroną powietrza i energią zaplanowano ponad 6,5 mln zł. Kontynuowany będzie projekt dotyczący magazynów energii dla mieszkańców samorządu, na który zabezpieczono ponad 2 mln zł. Równolegle gmina zamierza realizować termomodernizację i poprawę efektywności energetycznej budynków użyteczności publicznej, przeznaczając na ten cel ponad 4 mln zł.

Istotnym elementem projektu budżetu jest również gospodarka wodno-ściekowa, na którą zaplanowano ponad 4 mln zł. Kluczowym zadaniem będzie strategiczna przebudowa wodociągu przy ulicy Śląskiej we Wręczycy Wielkiej, o wartości 3 mln zł, a także modernizacja ujęć wody w Truskolasach i Borowem.
W budżecie uwzględniono także środki na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców, w tym dofinansowanie zakupu samochodów ratowniczo-gaśniczych oraz modernizację remiz ochotniczych straży pożarnych.
Największą część wydatków bieżących nadal stanowi oświata i wychowanie. Poza bieżącym utrzymaniem szkół i przedszkoli zaplanowano m.in. modernizację dachu szkoły w Truskolasach, przebudowę pomieszczeń sanitarnych przy sali gimnastycznej w podstawówce w Borowem oraz realizację inwestycji edukacyjnej „Ekopracownia pod chmurką” w Szkole Podstawowej im. Orła Białego w Kulejach.
Tutejszy samorząd nie pomija również trudnego tematu gospodarki odpadami. Mimo regulacji stawek system będzie wymagał dopłaty z budżetu gminy w wysokości ponad 1 mln zł.
– Różnica ta zostanie pokryta z dochodów własnych, aby nie obciążać mieszkańców maksymalnymi opłatami. Jednocześnie gmina planuje budowę własnego PSZOK-u, co w przyszłości ma usprawnić cały system – zaznacza wójt Syguda.
W projekcie budżetu ponownie wyodrębniono środki na fundusz sołecki w łącznej kwocie ponad 1,14 mln zł. O ich przeznaczeniu zdecydowali mieszkańcy poszczególnych sołectw, wybierając zadania najważniejsze dla lokalnych społeczności – od remontów dróg, przez wsparcie OSP, po organizację wydarzeń integracyjnych.
Kłobuck
Ponad trzydzieści milionów złotych na zmiany w mieście i gminie. Co zawiera budżet kłobuckiego samorządu?
Budżet gminy Kłobuck na 2026 rok pokazuje wyraźnie, gdzie dziś koncentrują się finansowe priorytety samorządu. Choć w dokumentach nie brakuje ambitnych planów inwestycyjnych, to – jak w wielu innych gminach – największym obciążeniem dla budżetu pozostaje oświata, a znaczną część wydatków pochłaniają także zadania społeczne oraz bieżące funkcjonowanie administracji.
Plan dochodów gminy ustalono na poziomie ponad 152 mln zł, natomiast wydatki zaplanowano na około 161 mln zł. Już sam ten bilans pokazuje, że budżet nie jest konstrukcją zachowawczą. Gmina zdecydowała się na aktywne finansowanie zadań.
Największym i najbardziej obciążającym budżet działem pozostaje oświata. Na edukację i wychowanie przeznaczono ponad 67 mln zł, co czyni ją zdecydowanie największą pozycją po stronie wydatków. Z tej kwoty przytłaczającą większość stanowią wydatki bieżące, głównie wynagrodzenia nauczycieli i pracowników obsługi, pochodne od płac oraz dotacje dla jednostek oświatowych. Znaczącą część budżetu zajmują również zadania z zakresu pomocy społecznej i polityki społecznej. Miliony złotych przechodzą przez budżet gminy w formie świadczeń rodzinnych, opiekuńczych i innych transferów na rzecz mieszkańców. Choć znaczna część tych środków pochodzi z dotacji celowych z budżetu państwa, to ich obsługa administracyjna oraz konieczność zapewnienia wkładu własnego w wybranych obszarach także obciążają lokalne finanse.
Na tym tle szczególną uwagę zwracają wydatki inwestycyjne, które w 2026 roku zaplanowano na poziomie ponad 31,3 mln zł. Środki te przeznaczone zostaną na zadania infrastrukturalne, komunalne, społeczne i środowiskowe, obejmujące zarówno miasto Kłobuck, jak i sołectwa. Wybijają się przedsięwzięcia drogowe, gospodarka wodno-ściekowa, ochrona środowiska, bezpieczeństwo publiczne oraz oświata.
Największą grupę zadań stanowią inwestycje drogowe, na które przeznaczono ponad 12,6 mln zł. W bieżącym roku kontynuowana będzie budowa dróg wraz z kanalizacją deszczową na Osiedlu Smugi II w Kłobucku (etap III), a także przebudowa ulicy Strażackiej w Łobodnie, realizowana przy udziale środków z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. W budżecie ujęto również przebudowę ulicy Hetmana Czarnieckiego w Kłobucku oraz budowę parkingu za budynkiem mieszkalnym przy ulicy 11 Listopada 8.
Znacząca część środków drogowych przeznaczona została na dokumentacje projektowe i przygotowanie kolejnych inwestycji. Obejmują one ulicę Jesionową, Jasną wraz z rondem w ciągu drogi krajowej nr 43, Rómmla wraz z ulicami Sobieskiego, Harcerską i Paderewskiego, ulicę Witosa w Kłobucku, Spacerową w Kopcu oraz Ogrodową w Kamyku. W Kopcu zaplanowano również przebudowę drogi wraz z budową chodnika przy ulicy Parkowej, finansowaną z pieniędzy sołeckich.
Istotnym zadaniem o charakterze ponadgminnym jest budowa centrum przesiadkowego i węzłów przesiadkowych, na którą zaplanowano ponad 6,4 mln zł. To zadanie współfinansowane w znacznej mierze ze środków europejskich, w większym partnerstwie z samorządami Miedźna i Popowa.
W zakresie gospodarki wodno-ściekowej zaplanowano wydatki w wysokości 4,56 mln zł. Najważniejszym zadaniem jest budowa sieci kanalizacji sanitarnej wraz z przyłączami na terenie sołectwa Zakrzew oraz Osiedla nr 7 w Kłobucku, a także uzupełnienie brakujących odcinków kanalizacji sanitarnej na terenie gminy.
Budżet przewiduje również rozbudowany pakiet inwestycji związanych z zielenią, rekreacją i turystyką, na które przeznaczono ponad 2,2 mln zł. Obejmują one realizację zadania „Zielony zakątek w Kłobucku” – zielona przestrzeń przy ulicy Hallera, modernizację zbiornika retencyjno-rekreacyjnego Zakrzew, rewitalizację parku przy ulicy Parkowej w Kłobucku oraz przygotowanie projektu rewitalizacji zalewu Zakrzew. Uzupełnieniem są mniejsze inwestycje realizowane z funduszy sołeckich, w tym infrastruktura techniczna przy placach zabaw w Rybnie i Zakrzewie oraz altana rekreacyjna.
Znaczące środki zaplanowano na ochronę powietrza i klimat – łącznie ponad 3,1 mln zł. W ramach tej puli realizowany będzie program odnawialnych źródeł energii dla mieszkańców, obejmujący instalacje fotowoltaiczne, pompy ciepła, magazyny energii i biomasę, a także termomodernizacja budynków użyteczności publicznej, w tym szkół.
Budżet zawiera również konkretne zadania związane z oświetleniem ulicznym. Na budowę i modernizację oświetlenia ulic, placów i dróg przeznaczono środki obejmujące m.in. budowę oświetlenia przy ulicy Łąkowej w Kłobucku, oświetlenie uliczne w Łobodnie (ulice Górnicza, Krótka czy Bolesława Prusa), oświetlenie w sołectwie Niva Skrzeszów, Borowianka oraz Zakrzew, w tym przy ulicy Drukarskiej. Część tych zadań realizowana będzie z funduszy sołeckich, a część w ramach inwestycji gminnych.
W zakresie bezpieczeństwa publicznego zaplanowano 700 tys. zł na zakup samochodów ratowniczo-gaśniczych dla jednostek ochotniczych straży pożarnych. Dodatkowo przewidziano środki inwestycyjne na wsparcie policji.
Budżet obejmuje także zadania z zakresu mieszkalnictwa komunalnego i socjalnego. Przewidziano 200 tys. zł na projekt budynku z mieszkaniami pod najem socjalny w Kłobucku, co ma służyć zwiększeniu zasobu lokali gminnych.
W dziale oświata i wychowanie zabezpieczono ponad 4,36 mln zł wydatków majątkowych. Środki te przeznaczone zostaną m.in. na realizację „Zielonej klasy pod jabłonią” w Szkole Podstawowej w Libidzy, wykonanie wjazdu do szkoły z kostki brukowej, oświetlenie placów zabaw i siłowni, a także na duże zadania w przedszkolach, w tym termomodernizację Przedszkola Gminnego nr 4 oraz przebudowę i rozbudowę Przedszkola Gminnego nr 5 w Kłobucku o pomieszczenia żłobka.
W sferze kultury i sportu postawiono z kolei na modernizację i doposażenie Miejskiego Ośrodka Kultury w Kłobucku oraz modernizację kompleksu sportowego Orlik przy ulicy Sportowej. Przewidziano również budowę zaplecza sanitarno-szatniowego dla klubu sportowego w Kamyku.
Panki
Nowy harmonogram wywozu śmieci w gminie. Sprawdź, kiedy wystawić pojemniki
Urzędnicy z Panek udostępnili harmonogram odbioru odpadów komunalnych na pierwszy kwartał nowego roku. Dokument zawiera szczegółowe terminy wywozu poszczególnych frakcji odpadów dla wszystkich rejonów gminy. Mieszkańcy proszeni są o zapoznanie się z harmonogramem oraz o wystawianie pojemników i worków zgodnie z wyznaczonymi datami.
Harmonogram obejmuje odbiór odpadów zmieszanych, odpadów segregowanych – w tym papieru i tworzyw sztucznych, szkła oraz popiołu – a także bioodpadów. Terminy odbioru różnią się w zależności od rejonu gminy i rodzaju frakcji, dlatego istotne jest sprawdzenie harmonogramu właściwego dla swojej miejscowości lub ulicy. W okresie zimowym częstszy odbiór dotyczy popiołu, co związane jest z trwającym sezonem grzewczym, natomiast bioodpady i odpady zmieszane odbierane będą regularnie, zgodnie z ustalonym rytmem.
Urząd przypomina, że pojemniki i worki należy wystawiać najpóźniej do godziny 6.00 w dniu odbioru, w miejscu łatwo dostępnym dla pojazdów odbierających odpady, a odpady segregować zgodnie z obowiązującymi zasadami. Niewystawienie pojemników w wyznaczonym terminie może skutkować brakiem odbioru odpadów w danym dniu.
Szczegółowy harmonogram odbioru odpadów komunalnych na pierwszy kwartał roku został opublikowany na oficjalnym profilu gminy Panki na Facebooku. Zachęca się mieszkańców do zapisania lub wydrukowania harmonogramu, aby uniknąć pomyłek i usprawnić organizację odbioru.
Jednocześnie urząd gminy poinformował o godzinach funkcjonowania Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, który mieści się w Pankach przy ulicy Łąkowej. Do końca lutego punkt działa we wtorki w godz. 8.00-12.00, w czwartki w godz. 11.30-15.30 oraz w drugą sobotę miesiąca w godz. 9.00-13.00. Z kolei od marca do października PSZOK czynny będzie we wtorki w godz. 8.00-12.00, w czwartki w godz. 14.00-18.00 oraz w drugą sobotę miesiąca w godz. 9.00-13.00.
– PSZOK przeznaczony jest do przyjmowania odpadów problemowych i selektywnie zbieranych, które nie są odbierane w ramach standardowego wywozu sprzed posesji – dodają pracownicy gminnej administracji.

Wręczyca Wielka
Wsparcie dla dzieci ze specjalnymi potrzebami. Nowy sprzęt trafił do przedszkoli w Truskolasach i Wręczycy
Przedszkole w Truskolasach oraz analogiczna placówka we Wręczycy Wielkiej zakończyły realizację zadania, którego celem było wzmocnienie kompetencji cyfrowych tamtejszych maluchów oraz lepsze wsparcie dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Przedszkola pozyskały środki na zakup nowoczesnych laptopów oraz specjalistycznego oprogramowania, które będzie wykorzystywane bezpośrednio w pracy dydaktycznej i terapeutycznej.
Zakup sprzętu został zrealizowany w ramach rządowego programu Cyfrowy Uczeń, który wspiera organy prowadzące szkoły i placówki oświatowe w rozwijaniu umiejętności cyfrowych dzieci i młodzieży.
– Program kładzie szczególny nacisk na dostęp do nowoczesnych narzędzi edukacyjnych oraz ich wykorzystanie w pracy z dziećmi wymagającymi indywidualnego podejścia – mówi wójt Anna Syguda.
Dzięki pozyskanym środkom placówki w Truskolasach oraz we Wręczycy Wielkiej zyskały narzędzia umożliwiające prowadzenie zajęć w sposób bardziej dostosowany do potrzeb rozwojowych i edukacyjnych wychowanków, w tym dzieci objętych wsparciem specjalistycznym.
Łączna wartość dotacji z budżetu państwa wyniosła 60 tys. zł, po 30 tys. zł dla każdego z przedszkoli. Gminny samorząd zabezpieczył wkład własny w wysokości 15 tys. zł, po 7,5 tys. zł na placówkę.
– Środki te pozwoliły na pełną realizację zaplanowanego zakresu zadania, obejmującego zarówno zakup sprzętu, jak i odpowiedniego oprogramowania – dodaje Syguda.
Jak podkreśla włodarz Wręczycy Wielkiej, realizacja projektu była efektem współpracy dyrekcji placówek oraz gminy, jako organu prowadzącego.

Opatów
Zmarł Andrzej Zalski. Wieloletni prezes Znicza Kłobuck, przedsiębiorca i radny gminy Opatów
Końcówka roku przyniosła smutną informację dla środowiska sportowego regionu. W wieku 71 lat zmarł Andrzej Zalski – wieloletni prezes i główny sponsor MLKS Znicz Kłobuck, przedsiębiorca oraz były radny gminy Opatów. Działał na styku biznesu, sportu i samorządu.
Przez wiele lat Andrzej Zalski kierował działalnością Znicza Kłobuck, odpowiadając zarówno za sprawy organizacyjne, jak i finansowe. W tym czasie klub przeszedł proces stopniowej odbudowy – od występów w B-klasie do rywalizacji w IV lidze. Znicz ustabilizował swoją pozycję sportową i organizacyjną, regularnie uczestnicząc w rozgrywkach ligowych.
Zalski był również przedsiębiorcą, prowadzącym prężną działalność gospodarczą na terenie regionu. Aktywność zawodową łączył z zaangażowaniem w sport oraz sprawy lokalne, przez wiele lat wspierając wiele inicjatyw.
Poza działalnością sportową pełnił także funkcję radnego gminy Opatów. Uczestniczył w pracach samorządu, zajmując się problemami mieszkańców i sprawami ważnymi dla lokalnej społeczności. Z mandatu zrezygnował we wrześniu bieżącego roku.
Andrzej Zalski nie unikał trudnych decyzji ani sytuacji budzących kontrowersje. Jego działalność, zarówno w sporcie, jak i w życiu publicznym, wielokrotnie wywoływała dyskusje i skrajne opinie, jednak pozostawał jedną z najbardziej rozpoznawalnych i zasłużonych postaci lokalnego środowiska piłkarskiego i samorządowego.
Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia.
Kłobuck
Sylwester na rynku w Kłobucku. Wspólne odliczanie i pokaz pirotechniczny o północy
Samorząd Kłobucka zaprasza mieszkańców na plenerowe powitanie Nowego Roku, które odbędzie się 31 grudnia na rynku. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 22.00 i potrwa do pierwszych minut nowego roku. Organizatorzy zapowiadają muzykę, animacje oraz pokaz pirotechniczny o północy.
Wieczór otworzy wideodyskoteka z DJ Jaro. W programie przewidziano również gry i zabawy z nagrodami, a całość poprowadzi Piotr Woltman. Jednym z elementów wydarzenia będzie krótkie przypomnienie najważniejszych chwil mijającego roku.
Tuż przed północą, o godz. 23.50, noworoczne życzenia mieszkańcom złoży burmistrz Jerzy Zakrzewski. Następnie uczestnicy wspólnie odliczą ostatnie sekundy starego roku.
Punktualnie o północy zaplanowano pokaz pirotechniczny. Na rynku pojawią się m.in. fontanny iskier i tzw. ognie typu silent, czyli efekty wizualne o obniżonym poziomie hałasu. Po pokazie, około godz. 00.10, zabawa będzie kontynuowana w formie dyskoteki plenerowej.
Sylwester na rynku w Kłobucku ma charakter otwarty i jest skierowany do wszystkich mieszkańców i gości, którzy chcą spędzić ostatnie godziny tego roku w centrum miasta.
Kłobuck
Tragiczny finał świąt pod Kłobuckiem. Śmiertelny wypadek na drodze krajowej
26 grudnia, około godz. 20.35, na drodze krajowej nr 43 doszło do poważnego wypadku drogowego z udziałem trzech samochodów osobowych. Na miejscu zginął 34-letni kierowca fiata. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.
Do wypadku doszło na odcinku DK43 pomiędzy Kłobuckiem a Libidzą, poza obszarem zabudowanym. Ze wstępnych ustaleń policjantów z drogówki wynika, że kierujący fiatem punto, jadąc w kierunku Częstochowy, podjął manewr wyprzedzania innego pojazdu. Nie zdołał jednak bezpiecznie wrócić na swój pas ruchu i zderzył się z jadącym z przeciwnego kierunku samochodem marki Mini One. Po tym fiat uderzył jeszcze w kolejny pojazd – peugeota, który również jechał w kierunku Kłobucka.
Fiatem kierował 34-letni obywatel Bangladeszu, pracujący na terenie powiatu kłobuckiego. Mężczyzna w wyniku odniesionych obrażeń poniósł śmierć na miejscu. Mini prowadził 52-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego – był trzeźwy i nie odniósł obrażeń. Z kolei 31-letni kierowca peugeota, również mieszkaniec powiatu kłobuckiego, został przetransportowany do szpitala w Częstochowie na szczegółowe badania. Policja potwierdziła, że także był trzeźwy.
– Choć do zdarzenia doszło na prostym odcinku drogi, warunki do jazdy były bardzo trudne. Jezdnia była śliska, między innymi z powodu opadów marznącej mżawki, co znacząco zwiększało ryzyko utraty panowania nad pojazdem – wyjaśniają wstępnie okoliczności kłobuccy funkcjonariusze.
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci z kłobuckiej drogówki oraz technik kryminalistyki. Wszystkie czynności prowadzone były pod nadzorem prokuratora. Na czas oględzin i zabezpieczania śladów droga krajowa nr 43 była całkowicie zablokowana, co powodowało poważne utrudnienia w ruchu.
Dokładne przyczyny i okoliczności wypadku będą wyjaśniane w toku prowadzonego postępowania. Śledczy zapowiadają m.in. analizę stanu technicznego pojazdów oraz rekonstrukcję przebiegu zdarzenia z udziałem biegłych. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Częstochowie.
Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza przy trudnych warunkach pogodowych. Przy śliskiej nawierzchni kluczowe jest dostosowanie prędkości do sytuacji na drodze, zachowanie bezpiecznego odstępu oraz unikanie ryzykownych manewrów. Mundurowi przypominają, że nawet chwila nieuwagi może mieć tragiczne konsekwencje.
Panki
Masz prawo jazdy i znasz się na kosiarce? W Pankach czeka praca przy stadionie i obiektach sportowych
Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Pankach ogłosił nabór na stanowisko pracownika gospodarczego. Oferta skierowana jest do osób zainteresowanych pracą przy bieżącym utrzymaniu obiektów sportowych oraz terenów należących do GOKiS-u. Termin składania ofert upływa 29 grudnia.
Od kandydatów oczekuje się posiadania wykształcenia zasadniczego zawodowego oraz prawa jazdy kat. B. Niezbędne są także umiejętności obsługi kosiarek i podkaszarek – zarówno spalinowych, jak i elektrycznych. Pracodawca zwraca uwagę na dyspozycyjność, umiejętność pracy w zespole oraz stan zdrowia pozwalający na wykonywanie prac fizycznych związanych z powierzonym zakresem obowiązków.
Do głównych obowiązków zatrudnionej osoby należeć będą prace gospodarczo-porządkowe na obiektach sportowych GOKiS Panki, ze szczególnym uwzględnieniem stadionu piłkarskiego oraz budynku socjalno-szatniowego przy ulicy Częstochowskiej. Zakres zadań obejmuje również drobne prace naprawcze wyposażenia pomieszczeń i urządzeń sportowych, a także utrzymanie porządku i czystości w obiektach oraz na terenach trawiastych pozostających w zarządzie ośrodka.
Osoby zainteresowane ofertą proszone są o bezpośredni kontakt z dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Pankach. Szczegółowe informacje można uzyskać telefonicznie pod numerem 693 690 777 lub mailowo, pisząc na adres: gokpanki@o2.pl.

Krzepice
Krzepice zaostrzają zasady odbioru odpadów. Śmieci drożeją, limity wchodzą w życie
Od 1 stycznia przyszłego roku w gminie Krzepice zaczną obowiązywać nowe stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Mieszkańcy, którzy segregują odpady, zapłacą 37 zł miesięcznie od osoby. W przypadku braku selektywnej zbiórki opłata zostanie podwojona i wyniesie 74 zł. Jednocześnie utrzymane zostanie częściowe zwolnienie dla właścicieli domów jednorodzinnych kompostujących bioodpady – ulga wyniesie 3 zł miesięcznie na mieszkańca.
Jak wyjaśnia urząd miejski, zmiany są odpowiedzią na wyraźnie rosnące koszty funkcjonowania systemu. W ostatnich latach gospodarka odpadami w Krzepicach znalazła się pod coraz większą presją finansową, głównie ze względu na gwałtowny wzrost ilości odbieranych odpadów przy jednoczesnym spadku liczby osób faktycznie wnoszących opłatę.
Najbardziej widoczne jest to w przypadku bioodpadów. W 2024 roku z terenu gminy odebrano ich spod nieruchomości 437,58 tony. Tymczasem tylko w okresie od stycznia do listopada 2025 roku było to już 762,98 tony, czyli o ponad 325 ton więcej w skali roku. Równolegle wzrosła ilość bioodpadów przyjmowanych w PSZOK – z 33,4 ton w całym 2024 roku do 56,7 ton w niepełnym jeszcze 2025 roku.
– Tak znaczący przyrost masy bioodpadów wygenerował koszty, które w dużej mierze skonsumowały środki z poprzedniej podwyżki opłat, wprowadzonej w 2025 roku. Ta miała w założeniu ustabilizować finansowanie systemu, w tym funkcjonowanie PSZOK, jednak rzeczywista skala oddawanych odpadów okazała się znacznie wyższa niż prognozowano – argumentuje tamtejszy magistrat.
Od 2026 roku zmienią się więc zasady odbioru bioodpadów z pielęgnacji ogrodów i terenów zielonych. W ramach podstawowej opłaty odbierane będą wyłącznie bioodpady zgromadzone w brązowych pojemnikach o pojemności 240 litrów. Nadwyżki będzie można oddać wyłącznie w oznaczonych workach o pojemności 120 litrów, dostępnych w urzędzie miejskim w ramach usług dodatkowych, w cenie 10 zł za sztukę.
Zmiany obejmą również funkcjonowanie PSZOK-u przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Od przyszłego roku wprowadzone zostaną roczne limity ilościowe dla wybranych frakcji odpadów oddawanych w ramach opłaty. Dotyczyć one będą m.in. odpadów budowlanych i rozbiórkowych, odpadów wielkogabarytowych, bioodpadów z ogrodów oraz zużytych opon. Po przekroczeniu limitów przekazanie odpadów będzie możliwe, ale tylko za dodatkową opłatą.
W przypadku odpadów budowlanych i rozbiórkowych, a także mebli i innych odpadów wielkogabarytowych limit ustalono na 150 kilogramów rocznie na jedno gospodarstwo domowe lub nieruchomość wykorzystywaną na cele rekreacyjne. Zużyte opony będzie można oddać w liczbie do sześciu sztuk rocznie z gospodarstwa domowego lub do dwóch sztuk rocznie z nieruchomości rekreacyjnej. Z kolei bioodpady pochodzące z pielęgnacji ogrodów i terenów zielonych będą przyjmowane w ilości do 100 kilogramów rocznie na gospodarstwo domowe lub nieruchomość rekreacyjną.
Nowe rozwiązania obejmą także tekstylia i odzież. Odpady, które nie nadają się do ponownego użycia ani przekazania organizacjom charytatywnym, nadal będzie można oddawać do PSZOK w soboty, w godz. od 8.00 do 12.00. Dodatkowo zaplanowano ich odbiór bezpośrednio spod nieruchomości dwa razy w roku. Pierwszy taki odbiór ma się odbyć w marcu, zgodnie z harmonogramem przekazywanym mieszkańcom.
Zwrócono jednocześnie uwagę na obowiązek osiągnięcia przez gminę poziomu recyklingu na poziomie 55 proc. Każde nieprawidłowe sortowanie odpadów – wrzucanie surowców nadających się do recyklingu do frakcji zmieszanej czy spalanie odpadów – obniża jakość odzysku i zwiększa koszty funkcjonowania systemu, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do kolejnych podwyżek, a w doraźnej – naraża gminę na wysokie kary finansowe.
W oficjalnym komunikacie, tłumacząc zmiany, urząd miejski podkreślił, że system gospodarki odpadami musi się samobilansować, czyli być w całości finansowany z opłat wnoszonych przez mieszkańców. To sformułowanie nie jest jednak w pełni precyzyjne. Przepisy faktycznie zabraniają przeznaczania środków z opłaty śmieciowej na inne cele, ale nie wprowadzają bezwzględnego zakazu dokładania do systemu pieniędzy z budżetu gminy.
Samobilansowanie jest celem i rekomendacją, do której samorządy dążą, m.in. w związku z wytycznymi regionalnych izb obrachunkowych, jednak w praktyce decyzja o ewentualnych dopłatach pozostaje po stronie gminy. Tak czyni już wiele samorządów w regionie, wymaga to jednak specjalnej uchwały radnych. Niezależnie jednak od tego, czy zostaną pokryte z opłat, czy z innych wpływów budżetu gminy, to i tak ostatecznie zawsze obciążają mieszkańców.
Miedźno
Plany miejscowe, podatki i pretensje mieszkańców. Burzliwy finisz sesji w Miedźnie
Ostatnia sesja Rady Gminy Miedźno rozpoczęła się w spokojnym, wręcz technicznym tonie – od pakietu uchwał planistycznych, podatkowych i organizacyjnych. Radni uchwalili kolejne miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, przyjęli program gospodarowania zasobem mieszkaniowym i programu współpracy z organizacjami pozarządowymi, a także ustalili stawki podatków lokalnych oraz wprowadzili korekty w tegorocznym budżecie. Dyskusja rozkręciła się dopiero przy sprawach różnych, kiedy na salę wróciły tematy wrażliwe: miejscowy plan zagospodarowania, zalewane pola, zarzuty wobec wykonawcy robót drogowych, ulicę Sportową z niedoróbkami, niebezpieczny plac zabaw nad zalewem i krzywo ustawione lampy nowego oświetlenia.
Początek sesji dotyczył uchwalenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego – dokumentów, które w praktyce decydują o tym, co, gdzie i w jakiej formie można na terenie gminy budować. Jako pierwszy omawiany był plan dla części miejscowości Miedźno. Urbanista Tomasz Cioch przypomniał, że prace nad dokumentem rozpoczęły się w oparciu o uchwałę intencyjną z lipca 2023 roku oraz w starym stanie prawnym – jeszcze sprzed reformy planistycznej.
– Celem sporządzenia projektu planu miejscowego było dostosowanie do ustaleń studium z 2022 roku oraz korekta układu komunikacyjnego, jak również przebiegu nieprzekraczalnych linii zabudowy – wyjaśniał urbanista.
Plan obejmuje około 366 hektarów. Wyznaczono w nim m.in. tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, mieszkaniowo-usługowej, usługowo-produkcyjnej, tereny elektrowni słonecznych, rolnictwa, lasów i wód powierzchniowych.
Najbardziej uderzające były jednak dane dotyczące udziału miejscowej społeczności. Zapytany przez jednego z radnych, ile osób uczestniczyło w dyskusji publicznej, urbanista przyznał, że z tego, co pamięta, podczas dyskusji publicznej brały udział trzy osoby.
Do planu nie wpłynęła ani jedna uwaga – ani w trakcie wyłożenia, ani w terminie 14 dni po jego zakończeniu. Przy tak nikłej frekwencji i zerowej liczbie formalnych zastrzeżeń uchwałę uchwalono przy 10 głosach „za”, jednym „przeciw” i dwóch wstrzymujących się.
Znacznie szerszy i bardziej skomplikowany był miejscowy plan dla części miejscowości Miedźno i Wapiennik, obejmujący około 325 hektarów.
– Wyznaczyliśmy m.in. tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i wielorodzinnej, usług, usług zdrowia i pomocy społecznej, usług nauki, kultury, sportu i rekreacji, tereny usług biurowych i administracji, tereny usług lub produkcji, stacji paliw, elektrowni słonecznych, dróg, parkingów, zieleni urządzonej i cmentarza – mówił.
W tym przypadku mieszkańcy byli aktywniejsi, gdyż do planu złożono dwie formalne uwagi. Obie przez wójt zostały rozpatrzone przez negatywnie. Pierwsza uwaga dotyczyła działki w Wapienniku. Właściciel wniósł o wytyczenie drogi w granicy z cmentarzem oraz przywrócenie uprawnień całej działce pod zabudowę mieszkaniową.
– Przebieg projektowanej drogi jest tożsamy z obowiązującym planem. Zmiana jej przebiegu tak, by przylegała do granicy cmentarza, nie jest możliwa, ponieważ studium przewiduje poszerzenie cmentarza. Gdyby uwzględnić uwagę, teren cmentarza docelowo podzielony byłby na dwie części drogą publiczną – argumentował urbanista. – Jeśli chodzi o przeznaczenie działki, nie możemy zmienić części usługowej na mieszkaniową, ponieważ byłoby to niezgodne ze studium. Plan miejscowy musi odzwierciedlać jego ustalenia – podkreślił.
Druga uwaga dotyczyła innej działki, również z wnioskiem o zmianę przeznaczenia i tym razem z usługowej na mieszkaniowo-usługową. Uzasadnienie odmowy było podobne. Obowiązujące studium, sąsiedztwo cmentarza i związane z tym przepisy ochronne.

– W sąsiedztwie istniejącego cmentarza obowiązuje rozporządzenie z 1959 roku, które określa strefę 50 metrów od niego, w której obowiązuje zakaz lokalizowania zabudowy mieszkalnej. Z tego powodu urbanista sporządzający studium przewidział tam tereny usług zgodnie z przepisami odrębnymi – wyjaśnił Cioch.
Komisja infrastruktury rady gminy zarekomendowała wcześniej radzie nie uwzględnienie obu uwag, a ta – głosując osobno nad każdą z nich – podtrzymała ten wniosek. Przy pierwszej uwadze 10 głosów „za” oddano nie uwzględnieniem, 1 „przeciw” i 2 wstrzymujące się. Przy kolejnej 10 „za” nie uwzględnieniem, 1 „przeciw”, 2 wstrzymujące się.
Dopiero po tym przystąpiono do głosowania nad całą uchwałą, a plan dla Miedźna i Wapiennika został przyjęty przy takim samym rozkładzie głosów. W praktyce oznacza to, że mimo formalnej aktywności dwóch właścicieli nieruchomości, żaden z ich postulatów nie został uwzględniony, a plan uchwalono w wersji przygotowanej przez projektanta i zaakceptowanej przez wójt.
Kolejna uchwała dotyczyła przystanków komunikacyjnych, których właścicielem lub zarządcą jest gmina. Na pozór techniczny dokument miał jednak realny wymiar dla mieszkańców Kołaczkowic.
– Po uchwale dodano nowy przystanek komunikacyjny w miejscowości Kołaczkowice Małe, zlokalizowany przy posesji nr 285, przy drodze gminnej. Jednocześnie zmieniono lokalizację istniejącego przystanku w Kołaczkowicach Dużych – z dotychczasowej lokalizacji przy posesji nr 200 na nową lokalizację przy posesji nr 203. Zmiana została dokonana na wniosek mieszkańców, którzy zgłosili potrzebę poprawy dostępności transportu publicznego w tej części miejscowości – zrelacjonowała przedstawicielka urzędu.
Przypomniano również, że uchwała była konsultowana i nie wpłynęły żadne wnioski. W tym przypadku radni byli jednomyślni.
Następnie zajęli się oni Wieloletnim Programem Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Gminy Miedźno na lata 2025-2030. Dokument opisuje m.in. stan techniczny komunalnych zasobów mieszkaniowych, prognozę zmian zasobu, politykę czynszową, zasady sprzedaży lokali, a także zasady zarządzania i finansowania. Urzędnik odpowiedzialny za opracowanie programu podkreślił, iż uchwała, omawiana na komisjach budżetu i infrastruktury, została pozytywnie przyjęta.
– Program był też przedmiotem konsultacji społecznych. Nie wpłynęły żadne uwagi zainteresowanych – dodał.
Kolejna kwestia dotyczyła programu współpracy z organizacjami pozarządowymi na przyszły rok. Przypomniano, że dokument opiera się na rozwiązaniach z roku poprzedniego, a współpraca z NGO jest obowiązkiem ustawowym.
– Nie wpłynęły żadne uwagi ani wnioski podczas konsultacji. Kwota przeznaczona na realizację programu wynosi ponad 362 tys. zł – poinformowano.
Jednym z bardziej wrażliwych społecznie punktów była uchwała w sprawie stawek podatku od nieruchomości na 2026 rok. Skarbnik szczegółowo odczytała każdą kategorię – od gruntów związanych z działalnością gospodarczą, przez budynki mieszkalne, po obiekty usługowe i nieruchomości wykorzystywane na cele społeczne. Projekt uchwały przewidywał podwyżkę o 4,5 proc.
Podobny przebieg miała uchwała w sprawie podatku od środków transportowych. Skarbnik przedstawiła szczegółową tabelę stawek uzależnionych od dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, liczby osi i rodzaju zawieszenia.
Również tutaj radni nie zgłosili żadnych wątpliwości. Uchwałę przyjęto przy 11 głosach „za” i jednym wstrzymującym się.
W projekcie zmian budżetowych na ten rok skarbnik wskazała kilka istotniejszych przesunięć. To m.in. zwiększenie dochodów i wydatków bieżących o 85 tys. zł z tytułu opłat za wyżywienie w jednostkach oświatowych, korekty w ramach środków z Krajowego Planu Odbudowy obejmujących projekt cyfrowy dla przedszkoli czy przesunięcie 450 tys. zł na budowę PSZOK-u.
Dopiero w punkcie „wolne wnioski” atmosfera na sali wyraźnie się zmieniła. Mieszkańcy i radni zaczęli artykułować problemy, które – jak wynikało z wypowiedzi – narastają od dłuższego czasu.
– Na polach przy ulicy Konopnickiej, w stronę kościoła, są duże zastoiska wody. Te pola są zmeliorowane i najprawdopodobniej w związku z przebudową drogi wojewódzkiej firma zamknęła odpływy. Zgłaszałem już tę sprawę, chciałbym zapytać, jak to wygląda – artykułował jeden z samorządowców.
Pracownik urzędu odpowiedział, że spotkał się z przedstawicielem wykonawcy i przekazał mapę z sączkami drenarskimi. Firma zapowiedziała, że po powrocie na budowę udrożni te odpływy i odprowadzi wody do rowu.
Padło też jedno z najmocniejszych oskarżeń pod adresem inwestycji drogowej.
– Jeden z mieszkańców przekazał mi, że firma weszła na teren jego posesji bezprawnie. Mówi, że wie, gdzie są słupki, a prace prowadzone są niezgodnie z przepisami. Firma jeszcze nie uzyskała pozwolenia na budowę od starosty, czyli weszła nieprawnie. Ponieważ ta sytuacja trwa już dwa tygodnie i nie ma reakcji gminy, publicznie zwracam się do pana starosty o wyjaśnienie tej sprawy – apelował radny.
Pracownik urzędu odpowiedział z kolei, że nie ma oficjalnej informacji, żeby tam były prowadzone prace.
– Przekazano mi jedynie, że firma przystąpiła do prac wstępnych, demontażowych – uspokajał.
Inna z radnych odniosła się do zarzutów, które pojawiły się po otwarciu inwestycji przy ulicy Sportowej.
– Po otwarciu nowej ulicy pojawiło się wiele głosów o niedociągnięciach w postaci zalegającej wody, wybijających studzienkach. Czy te uchybienia zostały usunięte? Czy mieszkańcy mogą być spokojni? – pytała.
Okazało się, że problem jest znany urzędnikom.
– Chodzi o studzienkę teletechniczną. Złożyliśmy zgłoszenie do wykonawcy. Nasi pracownicy zabezpieczyli ją i wygrodzili teren. Firma miała wczoraj albo dziś wymieniać pokrywę i elementy, by odpowiednio ją zabezpieczyć – padło w odpowiedzi.
Radna zgłosiła również kwestię złego usytuowania znaków drogowych.
– Znaki, które kiedyś stały na rozwidleniu, teraz stoją przy posesji po prawej stronie i zasłaniają lustro. Zgłaszano mi, że zasłaniają widoczność – zaakcentowała.
Urzędnik odparł krótko, że to również miało być poprawione.
Ta sama radna poruszyła temat bezpieczeństwa najmłodszych.
– Chodzi o plac rekreacyjny nad zalewem, ten należący do gminy. Plac zabaw jest już bardzo posunięty w czasie i zagrażający. Rodzice boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Czy planowany jest remont? – dociekała.
Odpowiedź nie pozostawia złudzeń co do stanu urządzeń.
– Dokonaliśmy rocznego przeglądu. W protokole są wskazane elementy do remontu i takie, które należy zlikwidować. To, co wymaga remontu – wyremontujemy. To, co wymaga całkowitej likwidacji – zostanie usunięte z ewidencji – zapewniono.
Na pytanie, czy plac zostanie odtworzony, padła ostrożna, ale wymowna odpowiedź.
– Na pewno będzie musiał być pomniejszony z uwagi na bezpieczeństwo. Czy zostanie od razu odtworzony – zależy od czasu i środków – mówiono.
Nie zabrakło też problemów z oświetleniem.
– Niektóre lampy są bardzo krzywo postawione. Miało być to poprawione, ale nic się nie zmieniło – zgłosił radny.
Urzędnik przyznał, że zgłoszenie przekazane zostało wykonawcy.
Na koniec padło pytanie o utrzymanie zimowe dróg gminnych.
– Jak wygląda zawiadamianie firm odpowiedzialnych za odśnieżanie? Co będzie, jeśli przysypie w nocy? – dopytywano.
Odpowiedź pokazała, jak bardzo system opiera się na bieżącym reagowaniu.
– Mamy umowy z dwiema firmami, ważne do końca roku. Mamy jeszcze niewykorzystane środki. Zgłoszenia trafiają bezpośrednio do mnie – także w soboty i niedziele. Na tej podstawie uruchamiamy odśnieżanie – wyjaśnił pracownik urzędu.
Zanim radni przeszli do wolnych wniosków, odczytano jeszcze obszerne pismo mieszkańca, który nie zgadza się z wcześniejszym rozstrzygnięciem skargi na bezczynność wójta w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Autor zarzuca gminie m.in. brak weryfikacji numerów działek i sporządzenia pełnej listy nieruchomości objętych planem oraz brak wizji lokalnej.
– Cała działka miała zostać potraktowana jako las, choć faktycznie tylko 320 m² stanowi zadrzewienie, a reszta to grunty orne – napisano w piśmie akcentując brak wezwania do uzupełnienia informacji, przez co mieszkaniec nie mógł rzetelnie odnieść się do zapisów planu.
W dokumencie wskazano też na brak reakcji na przekazaną dokumentację ze zdjęciami i opisami starej inwestycji. W piśmie interweniujący domagał się m.in. rzetelnej weryfikacji wszystkich działek objętych MPZP, sporządzenia pełnej listy działek wraz z uchwałami, które je wprowadziły lub zmieniły, wykazania zmian procentowych powierzchni przeznaczonej pod zabudowę oraz wyjaśnienia, na jakiej podstawie gmina dodaje działki do planu lub zmienia ich przeznaczenie.
Pismo zostało skierowane do wójt, ale „do wiadomości” trafiło również do rady. Przewodniczący zaznaczył, że dokument jest do wglądu dla radnych, jednak sesja nie przyniosła dalszej, publicznej debaty w tej sprawie.
Wręczyca Wielka
Razem przy choince. Świąteczne spotkanie mieszkańców Wręczycy Wielkiej
Druga edycja wydarzenia „Razem Rozświetlamy Gminę”, zorganizowana w pierwszy grudniowy weekend, stała się okazją do wspólnego, przedświątecznego spotkania mieszkańców Wręczycy Wielkiej. Przyszli całymi rodzinami, żeby na chwilę się zatrzymać, spotkać znajomych i poczuć, że święta są już naprawdę blisko.
Wieczór zaczął się od zapalenia światełek na choince. Wójt Anna Syguda zrobiła to razem z dziećmi i ten moment od razu ustawił klimat całego wydarzenia. Rozświetlone drzewko stało się naturalnym centrum spotkania. Przy nim robiono zdjęcia, tam gromadzili się uczestnicy, tam toczyły się rozmowy.
Chwilę później scenę przejęły dzieci z gminnych szkół. Były świąteczne piosenki, trochę tremy, trochę uśmiechu i sporo braw od publiczności. Między występami pojawiały się animacje i konkursy, do których bez większego namawiania dołączali zarówno najmłodsi, jak i dorośli. Wszystko przebiegało swobodnie, bez sztywnego scenariusza.
Najwięcej emocji, co trudno uznać za zaskoczenie, wzbudził przyjazd św. Mikołaja. Przyjechał saniami, były wspólne zdjęcia i drobne upominki, a kolejka do niego przez dłuższy czas nie malała.
Swoje miejsce w wydarzeniu miały także koła gospodyń wiejskich. Stoiska z domowymi wypiekami i potrawami szybko przyciągały zapachem. Gospodynie z Bieżenia, Czarnej Wsi, Długiego Kąta, Grodziska, Klepaczki, Truskolas i Wręczycy Wielkiej zadbały o to, by nikt nie wyszedł głodny.
– Dziękujemy wszystkim mieszkańcom za obecność, ciepłe słowa i wspaniałą atmosferę. Serdecznie dziękujemy współorganizatorom z GOK-u oraz OSP Wręczyca Wielka za ogrom pracy i zaangażowania włożonego w przygotowanie wydarzenia. Szczególne podziękowania kierujemy również do licznych sponsorów, bez których wsparcia nie udałoby się zrealizować tej wspólnej, świątecznej inicjatywy – podkreślają przedstawiciele urzędu gminy.
-
Poczesna4 miesiące temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków2 miesiące temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna1 rok temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia3 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii


