Zaszczepią lisy, by uniknąć przypadków wścieklizny

W drugiej połowie września na terenie województwa przeprowadzona zostanie akcja szczepienia wolno żyjących lisów.

Całe przedsięwzięcie rozpocznie się 19 września i potrwa półtora tygodnia. Wykorzystane zostaną w tym celu samoloty, które nad zielonymi obszarami zrzucać będą specjalną przynętę. Ma ona postać małych brunatnych krążków o zapachu zepsutej ryby. Na ile to skuteczna metoda?

Jak informuje Śląski Wojewódzki Lekarz Weterynarii, zapach przynęty lisy wyczuwają z odległości około ośmiuset metrów. Wystarczy, że zwierzęta przegryzą zatopionej w niej kapsułkę zawierającą szczepionkę. Wówczas w wyniku kontaktu szczepionkowego wirusa z błoną śluzową czworonoga dojdzie do skutecznego zaszczepienia.

W całym województwie śląskim wyłożonych zostanie w ten sposób ponad 202 tys. dawek wspomnianego preparatu. Będą one zrzucane nie tylko nad lasami, ale również nad pozostałymi terenami zielonymi jak na przykład pola, łąki czy ogródki działkowe. Służby weterynaryjne apelują, by w przypadku znalezienia szczepionki nie podnosić jej z ziemi.

– Zapach pozostawiony przez człowieka sprawia, że staje się ona nieatrakcyjna dla lisa. Jednocześnie przypominamy, że przez dwa tygodnie po przeprowadzeniu akcji nie powinno się wyprowadzać zwierząt domowych na tereny zielone – podkreślają.

Ten sposób szczepienia lisów przeciwko wściekliźnie sprawdził się na przestrzeni lat jako najskuteczniejsza metoda zwalczania wścieklizny w Europie. Wykładanie szczepionek w województwie śląskim odbywa się od 1995, dwa razy w ciągu roku. Dzięki temu na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat stwierdzono zaledwie kilka przypadków wścieklizny u dzikich zwierząt.

Adrian Biel, fot. Pixabay