Właśnie sfinalizowano przedsięwzięcia, jakie do realizacji miejscowemu urzędowi zlecili mieszkańcy w Kłobukowicach, Łuszczynie, Zawadzie i Małusach Małych.
Każda inwestycja cieszy, nawet ta poniesiona stosunkowo niewielkim nakładem kosztów. A w tym zakresie wykonano właśnie w ramach funduszu sołeckiego progi zwalniające w powyższych miejscowościach.
Samorząd Mstowa systematycznie odpowiada na prośby mieszkańców w kwestii podniesienia bezpieczeństwa na lokalnych szlakach komunikacyjnych. W ubiegłych latach infrastrukturę wymuszającą uspokojenie ruchu montowano już na gminnych ulicach. Te wybudowane ostatnio mają osiem centymetrów wysokości i są o nawierzchni z czerwonej kostki betonowej.
– Zadania we wszystkich sołectwach wymagały wcześniej opracowania projektów stałej organizacji ruchu, zatwierdzonych przez częstochowskie starostwo, wraz z przedmiarem robót i kosztorysem inwestorskim oraz uzyskania wszystkich wymaganych przepisami prawa opinii i uzgodnień – podkreślają miejscowi urzędnicy.
Mstów
To nie będzie zwykłe porządkowanie zbiornika. Gmina szykuje dużą ekologiczną inwestycję
Wójt Tomasz Gęsiarz podpisał umowę z wykonawcą na realizację zadania związanego z rozwojem bioróżnorodności poprzez rewaloryzację zbiornika wodnego Tasarki i zagospodarowanie przyległego do niego terenu. Inwestycja ma poprawić stan przyrodniczy tego miejsca, uporządkować obszar wokół zbiornika oraz stworzyć przestrzeń służącą ochronie bioróżnorodności i edukacji ekologicznej.
Zadanie zostanie zrealizowane w formule „zaprojektuj i wybuduj” przez firmę z Krakowa. Wartość prac wynosi ponad 1,36 mln zł. Samorząd pozyskał na ten cel dofinansowanie w wysokości 888 tys. zł ze środków unijnych.
Zakres inwestycji obejmie zarówno przygotowanie dokumentacji projektowej, jak i wykonanie prac terenowych. Dokumentacja ma powstać w ciągu sześciu miesięcy od zawarcia umowy. Z kolei całe przedsięwzięcie ma zostać zrealizowane w terminie do osiemnastu miesięcy od dnia podpisania umowy.
Planowane działania dotyczą rewaloryzacji zbiornika wodnego Tasarki oraz zagospodarowania przyległego terenu. Prace obejmą między innymi usunięcie roślinności niepożądanej, eliminację gatunków obcych inwazyjnych, oczyszczenie brzegów zbiornika oraz zastosowanie bioremediacji, czyli metody poprawy jakości środowiska wodnego z wykorzystaniem odpowiednich preparatów. Zabiegi bioremediacyjne mają zostać przeprowadzone cztery razy w ciagu dwóch lat.
Ważną częścią projektu będą nasadzenia roślinności rodzimej, w tym roślinności natleniającej. Zaplanowano także stworzenie pływających wysp z roślinnością sprzyjającą poprawie warunków w zbiorniku. Brzegi mają zostać wzmocnione przy użyciu opaski z faszyny.

Inwestycja przewiduje również wykonanie elementów wspierających bytowanie drobnej fauny, takich jak budki lęgowe dla ptaków czy domki dla jeży. Teren wokół Tasarek ma zostać dostosowany do funkcji edukacyjnej i rekreacyjnej. Powstaną tam między innymi pomost, taras, ławki, kosze do segregacji odpadów oraz przyrodnicze tablice informacyjne tworzące ścieżkę edukacyjną.
Remontowi i dostosowaniu poddane zostaną także istniejące ścieżki. Przewidziano wykonanie przepuszczalnych mineralnych nawierzchni ciągów pieszych oraz miejsc odpoczynku.
– Realizacja projektu ma przyczynić się do poprawy kondycji lokalnego ekosystemu, ochrony i tworzenia siedlisk, rozwoju bioróżnorodności oraz naturalizacji terenu wokół zbiornika. Po zakończeniu prac Tasarki stanią się miejscem bardziej przyjaznym przyrodzie, a jednocześnie lepiej dostępnym dla mieszkańców, jak i osób odwiedzających naszą gminę – wyjaśnia wójt Gęsiarz.
Mstów
Fontanny pływające na zbiorniku w Kobyłczycach. Wójt Gęsiarz: To kolejny etap zmian w tej części sołectwa
Zbiornik wodny w Kobyłczycach zyskał nowe elementy, które mają nie tylko poprawić jego wygląd, ale również wpłynąć na jakość wody. Dzięki środkom z funduszu sołeckiego zamontowano tam dwie fontanny pływające. – To kolejna inwestycja porządkująca i rozwijająca przestrzeń publiczną w rejonie zbiornika oraz remizy OSP – mówi włodarz Mstowa.
Nowe fontanny pełnią funkcję dekoracyjną, ale ich znaczenie nie ogranicza się wyłącznie do poprawy estetyki miejsca. Urządzenia napowietrzają wodę i wymuszają jej cyrkulację, co może ograniczać rozwój glonów, wyrównywać temperaturę wody oraz poprawiać warunki dla ryb. Dzięki temu zbiornik ma być nie tylko bardziej atrakcyjny wizualnie, ale również lepiej utrzymany pod względem przyrodniczym.
– Każda z fontann została wyposażona między innymi w system kotwiący, pompę, kabel zasilający oraz trzy wymienne dysze. Pozwala to na dostosowanie sposobu pracy urządzeń i uzyskanie różnych efektów wodnych – informuje wójt Tomasz Gęsiarz.
Jak dodaje włodarz, montaż fontann wpisuje się w szerszy ciąg działań prowadzonych w ostatnich latach w Kobyłczycach.

– W 2022 roku oczyszczono zbiornik wodny. Rok później wykonano parking przy remizie, nasadzono krzewy ozdobne oraz zamontowano dwustronną drewnianą pergolę z zadaszeniem i ławkami. W 2024 roku przebudowano drogę dojazdową do posesji w rejonie zbiornika i remizy, a na samym zbiorniku powstał drewniany pomost. Prace kontynuowano również w 2025 roku. Zakończono wtedy przebudowę i rozbudowę istniejącego wielofunkcyjnego budynku OSP w Kobyłczycach, a w przestrzeni publicznej pojawiła się nowa drewniana altana – wymienia Gęsiarz.
Mstów
Ponad osiem milionów złotych na jednostki OSP w Mstowie. Druhowie podsumowali pięć lat pracy
Tomasz Gęsiarz został nowym prezesem zarządu oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Mstowie. Spotkanie było jednocześnie podsumowaniem kadencji 2021-2026, w której na działalność jednostek OSP w gminie przeznaczono ponad 8 mln zł.
W zjeździe uczestniczyli przedstawiciele i delegaci jednostek ochotniczych straży pożarnych z terenu gminy oraz zaproszeni goście. Najważniejszą częścią spotkania było sprawozdanie z mijającej kadencji. Przedstawił je Tomasz Gęsiarz, dotychczasowy wiceprezes zarządu gminnego. Jak wynika z zaprezentowanych danych, w latach 2021-2026 łączne wydatki na funkcjonowanie OSP w gminie Mstów przekroczyły 8 mln zł. Pieniądze przeznaczono między innymi na inwestycje, zakup sprzętu, remonty, usługi oraz ekwiwalenty dla strażaków ochotników.
Wśród najważniejszych zadań wymieniono budowę nowej remizy OSP w Mstowie, przebudowę i rozbudowę remizy w Kobyłczycach oraz zakup nowych samochodów pożarniczych dla jednostek w Kucharach, Kobyłczycach i Siedlcu.
– To inwestycje, które bezpośrednio wpływają na gotowość operacyjną jednostek i poziom bezpieczeństwa mieszkańców – usłyszeli druhowie w trakcie spotkania.
Podczas zjazdu wybrano nowe władze oddziału gminnego na kadencję 2026-2031. Prezesem został Tomasz Gęsiarz. Funkcje wiceprezesów objęli Wiesław Kyzioł, Marek Chmielarz i Bogdan Kubica. Sekretarzem został Przemysław Małolepszy, skarbnikiem Mateusz Sypuła, komendantem gminnym Jerzy Walaszczyk, a jego zastępcą Marcin Czapski. W skład prezydium wszedł również Łukasz Rak.
Wybrano także komisję rewizyjną. Jej przewodniczącą została Mariola Juszczyk, wiceprzewodniczącym Eugeniusz Boral, sekretarzem Kamil Romański, a członkami Eugeniusz Cierpiałowski i Dawid Wójcik.
Zjazd miał również wymiar podziękowania za wieloletnią służbę. Wyróżniono ustępujących prezesów jednostek: Zygmunta Sieradzkiego z OSP Siedlec, Mateusza Borysia z OSP Kobyłczyce, Tomasza Łuszczyńskiego z OSP Małusy Wielkie oraz Kamila Borala z OSP Krasice. Podziękowania otrzymał także ustępujący komendant gminny Eugeniusz Cierpiałowski. W dowód uznania za zaangażowanie i pracę na rzecz lokalnej społeczności wręczono im pamiątkowe statuetki.

Nowa kadencja władz gminnych OSP w Mstowie rozpoczyna się po okresie znaczących inwestycji w zaplecze, sprzęt i infrastrukturę strażacką. Przed nowym zarządem stoją kolejne zadania związane z utrzymaniem gotowości jednostek, dalszym doposażaniem ochotniczych straży pożarnych oraz wzmacnianiem współpracy między nimi.
Mstów
Tomasz Gęsiarz: Atrakcyjność gminy to nie tylko powód do dumy, ale także lista inwestycji do wykonania
Mstów przyciąga nowych mieszkańców, inwestuje miliony i coraz mocniej staje przed pytaniem, jak rozwijać się bez utraty kontroli nad własną popularnością. O drogach, wodociągach, szkołach, bezpieczeństwie i cenie samorządowego sukcesu rozmawiamy z wójtem Tomaszem Gęsiarzem.
Rada gminy jednogłośnie udzieliła panu niedawno wotum zaufania i absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu. Gdyby miał pan opisać miniony rok kilkoma zdaniami, co by pan wyróżnił?
To był rok dużej pracy, a co za tym idzie i konkretnych efektów. Nie chcę używać wielkich słów, bo samorząd najlepiej broni się tym, co można zobaczyć w terenie. A w minionym roku widać było sporo – inwestycje drogowe, wodociągowe, oświatowe, sportowe, strażackie i społeczne. Udało się zrealizować zasadnicze cele, które zakładaliśmy w budżecie, a co najważniejsze – zrobiliśmy to przy bardzo dużym udziale środków zewnętrznych. Wartość inwestycji zrealizowanych lub będących w toku na terenie gminy Mstów w 2025 roku to około 30 mln zł, z czego mniej więcej 22 mln zł stanowiły pieniądze pozyskane spoza budżetu gminy. To pokazuje skalę pracy, ale też kierunek – szukamy pieniędzy tam, gdzie są, bo z własnych środków żadna gmina nie zrobi wszystkiego.
Które inwestycje z ubiegłego roku uważa pan za najważniejsze?
Na pewno kładka pieszo-rowerowa nad Wartą w Mstowie. To zadanie było oczekiwane od lat, właściwie przez kilka pokoleń mieszkańców. Połączyliśmy dwa brzegi rzeki, zalew Tasarki i ścieżki rekreacyjne przy Skale Miłości z Mstowskimi Błoniami, stadionem czy źródłem Stoki. To nie jest tylko przeprawa techniczna, ale atrakcja turystyczna i element, który zmienia sposób korzystania z tej części Mstowa. Drugim bardzo ważnym zadaniem była budowa zadaszonego boiska wielofunkcyjnego w Małusach Wielkich. Tam szkoła nigdy nie miała nawet wymiarowej sali gimnastycznej, więc dla uczniów, nauczycieli i mieszkańców to rzeczywiście duża zmiana jakościowa. Trzecia rzecz to przebudowa i rozbudowa remizy w Kobyłczycach, która ma służyć nie tylko strażakom, ale też kołu gospodyń wiejskich i całej lokalnej społeczności. Takie budynki w miejscowościach często pełnią rolę centrum życia społecznego.
Wspomina pan o środkach zewnętrznych. Czy dziś bez nich rozwój gminy byłby w ogóle możliwy w takiej skali?
Nie, to byłoby niemożliwe. Można oczywiście realizować mniejsze zadania z własnego budżetu, ale przy dużych inwestycjach udział środków zewnętrznych jest kluczowy. Korzystaliśmy m.in. z programów unijnych, pieniędzy ministerialnych, Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych, WFOŚiGW w Katowicach, wsparcia województwa śląskiego i współpracy z powiatem częstochowskim. Poziom dofinansowania przy niektórych zadaniach był bardzo wysoki. Uogólniając, średnio to było około 75 proc. wartości inwestycji. To pozwala zrobić więcej, szybciej i bez nadmiernego obciążania budżetu gminy.
Jedną z dużych inwestycji w toku jest przebudowa szkoły w Kucharach. W wielu samorządach mówi się dziś o niżu demograficznym i reorganizacji sieci szkół. Mstów idzie w rozbudowę. Dlaczego?
Bo patrzymy nie tylko na statystykę urodzeń, ale też na to, co realnie dzieje się w samorządzie. Gmina Mstów jest miejscem, do którego ludzie się sprowadzają. Budują się domy, przybywa nowych mieszkańców, a wraz z nimi często także dzieci. Oczywiście widzimy ogólnopolskie tendencje demograficzne, ale u nas sytuacja jest bardziej złożona. W Kucharach budynek szkoły, położony w centrum miejscowości, od dawna nie odpowiadał współczesnym potrzebom. Brakowało odpowiednich sal, zaplecza, przestrzeni do zajęć przedszkolnych i spotkań mieszkańców. Ta inwestycja nie jest więc fanaberią, lecz odpowiedzią na konkretne potrzeby lokalnej społeczności.
Gmina inwestuje również w wodociągi, drogi, oświetlenie i monitoring. To mniej medialne niż duże obiekty, ale dla mieszkańców często najważniejsze.
Dokładnie tak. Dla mieszkańca czasem najważniejszy nie jest wielki projekt za kilka milionów złotych, tylko kawałek drogi, lampa, chodnik, wodociąg albo rozwiązanie problemu, z którym żył przez lata. Jeśli chodzi o tego typu inwestycje, to w Jaskrowie zakończyliśmy ważną przebudowę wodociągu przy ulicy Częstochowskiej, w Srocku i Mstowie rozbudowano sieć wodociągową przy wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy, wykonaliśmy drogi transportu rolnego, dokładaliśmy się do dróg powiatowych czy drogi wojewódzkiej 786, rozwijaliśmy monitoring w newralgicznych miejscach. Samorząd to nie tylko duże otwarcia. To codzienna praca nad infrastrukturą, której często nie zauważa się wtedy, gdy działa, ale bardzo szybko odczuwa się jej brak, gdy coś zawodzi.
Jakie zadania są dziś dla gminy najważniejsze spośród tych, które jeszcze trwają?
Na pierwszym miejscu wymieniłbym właśnie szkołę w Kucharach, bo jesteśmy już blisko zakończenia tej inwestycji i zależy nam, aby dzieci mogły od nowego roku szkolnego korzystać z obiektu w normalnych warunkach. Bardzo ważny jest także remont mostu na Warcie w Kłobukowicach. Do tej pory była to przeprawa drewniana, lokalnie niezwykle istotna, ale wymagająca solidnej przebudowy. Trwają również zadania drogowe realizowane wspólnie z powiatem i samorządem województwa, w tym przebudowa drogi powiatowej w rejonie ulicy Ołowianka w Jaskrowie i ulicy Szkolnej w Rędzinach oraz dalsze prace przy drodze wojewódzkiej 786 w Wancerzowie, od skrzyżowania z ulicą Sadową do rejonu ulicy Gminnej. To są zadania może mniej efektowne niż kładka czy hala, ale z punktu widzenia codziennego bezpieczeństwa bardzo ważne. Przygotowujemy również mocno rewitalizację Tasarek czy budowę parku kieszonkowego w Mstowie.
Właśnie, w ostatnim czasie mocno wraca temat Tasarek. Nie tylko jako miejsca wypoczynku, ale też jako przestrzeni przyrodniczej. Czy Mstów chce budować swoją markę bardziej na rekreacji i turystyce, czy nadal przede wszystkim na wygodnym miejscu do życia?
Jedno nie wyklucza drugiego. Gmina ma ten przywilej, że nie musi wymyślać swojej atrakcyjności od zera. Mamy Wartę, Skałę Miłości, Błonia, Tasarki, źródła, ścieżki, zabytki i krajobraz, którego wiele gmin może nam zazdrościć. Ale naszym obowiązkiem jest gospodarować tym rozsądnie. Rewaloryzacja Tasarek nie ma polegać na tym, żeby z tego miejsca zrobić głośny, przypadkowy teren rekreacyjny. Chodzi o uporządkowanie przestrzeni, poprawę bioróżnorodności, oczyszczenie zbiornika, nowe nasadzenia, ścieżki, ławki, elementy edukacyjne i takie rozwiązania, które pozwolą mieszkańcom i gościom korzystać z tego miejsca, ale bez niszczenia jego naturalnego charakteru. Chcemy, żeby gmina była atrakcyjna dla turystów, ale jeszcze bardziej zależy nam na tym, żeby była dobra do codziennego życia. Turysta przyjeżdża na kilka godzin, mieszkaniec zostaje tu na lata. Dlatego każdą inwestycję w rekreację staramy się traktować także jako inwestycję w jakość życia mieszkańców.
Tak się układa życie w samorządzie, że zapewne pierwsze przymiarki już macie. Czy w przyszłym roku priorytetem nadal będą drogi i infrastruktura techniczna?
Tak, choć nie chcę dziś wymieniać wszystkich nazw zadań, bo część spraw jest jeszcze na etapie przygotowań, dokumentacji i rozmów o finansowaniu. Natomiast kierunki są jasne – drogi, oświetlenie, wodociągi, kanalizacja, obiekty publiczne i bezpieczeństwo. Zmieniliśmy kilka lat temu plan zagospodarowania przestrzennego, otworzyliśmy nowe tereny pod zabudowę, a to rodzi kolejne potrzeby.
Właśnie, rozwój to nowe domy, nowi mieszkańcy, większe oczekiwania i nie ukrywajmy, że coraz droższa infrastruktura. Czy nie ma pan obawy, że Mstów stanie się ofiarą własnej atrakcyjności?
Jeżeli gmina jest atrakcyjna, ludzie chcą się tu budować i mieszkać. To dobra wiadomość, ale za tym natychmiast idą konkretne obowiązki. Gdy pojawiają się nowe domy, mieszkańcy oczekują dróg, lamp, sieci i dobrej jakości życia. Każdy radny i każdy sołtys ma swoje lokalne potrzeby, i często są one uzasadnione. Problem polega na tym, że gdyby chcieć zrobić wszystko od razu, nie wystarczyłoby dziesięciu rocznych budżetów. Dlatego trzeba wybierać rozsądnie, prowadzić z głową i planować na kilka lat do przodu. Musimy patrzeć nie tylko na to, co jest potrzebne dziś, ale też na to, co będzie potrzebne za pięć czy dziesięć lat. Rozwój nie może oznaczać chaosu. Mstów powinien pozostać gminą otwartą, ale uporządkowaną. Nowoczesną, ale nie tracącą swojego charakteru. To jest chyba jedno z największych wyzwań na najbliższe lata.
Coraz większym tematem jest bezpieczeństwo, także w kontekście ochrony ludności i obrony cywilnej. Jak gmina przygotowuje się do nowych wymogów?
Bezpieczeństwo od lat traktujemy poważnie, także ze względu na położenie gminy i obecność Warty. Inwestujemy w ochotnicze straże pożarne, sprzęt, samochody, remonty remiz i szkolenia. W ubiegłym roku nowy samochód ratowniczo-gaśniczy trafił do OSP Siedlec, a sześć jednostek korzystało z programu „Bezpieczny Strażak”. Ale sprzęt to tylko połowa sukcesu. Równie ważne są procedury, wiedza i przygotowanie ludzi. Nowe przepisy dotyczące ochrony ludności i obrony cywilnej nakładają na samorządy kolejne zadania. Musimy myśleć o miejscach doraźnego schronienia, organizacji działań kryzysowych i odporności lokalnej wspólnoty. Między innymi dlatego analizujemy także potrzeby związane z rozbudową szkoły w Jaskrowie czy Mokrzeszy. To nie jest już tylko rozmowa o oświacie, ale szerzej – o infrastrukturze publicznej, która w razie potrzeby może pełnić dodatkowe funkcje.
Podczas spotkania Zarządu Śląskiego Związku Gmin i Powiatów rozmawiano w Mstowie o problemach samorządów. Co dziś najbardziej ciąży gminom?
Największe wyzwanie polega na tym, że państwo co roku nakłada na samorządy nowe obowiązki, ale nie zawsze daje na nie pełne finansowanie. A mieszkańca nie interesuje, czy zadanie wynika z ustawy, rozporządzenia czy decyzji centralnej. On przychodzi do gminy i oczekuje, że sprawa zostanie załatwiona. Dlatego samorządy potrzebują stabilnych zasad, uczciwego finansowania i przejrzystego dostępu do pieniędzy zewnętrznych. Nie chodzi o to, żeby środki były przyznawane według sympatii. Chodzi o to, żeby gmina, która przygotuje dobry projekt i dobry wniosek, mogła realnie liczyć na wsparcie. Samorząd jest najbliżej mieszkańców i najlepiej wie, co jest potrzebne na dole. Mówiąc obrazowo – z pozycji Warszawy nie zawsze widać, czy ważniejszy jest most w Kłobukowicach, droga w Jaskrowie, szkoła w Kucharach czy wodociąg w Srocku. A my to wiemy, bo na co dzień rozmawiamy z mieszkańcami i wsłuchujemy się w ich potrzeby.
Gmina Mstów kojarzy się także z dużą aktywnością sołectw, KGW, OSP i lokalnych stowarzyszeń. W harmonogramie tegorocznych wydarzeń trudno znaleźć wolny weekend i to aż do połowy października. Skąd ta energia?
Z ludzi. Mamy czternaście kół gospodyń wiejskich, aktywne jednostki OSP, stowarzyszenia, sołtysów, radnych i mieszkańców, którym po prostu się chce. To jest ogromny kapitał społeczny. Kiedy zebraliśmy wydarzenia w jeden harmonogram, okazało się, że do jesieni niemal co tydzień gdzieś w gminie, w poszczególnych sołectwach, odbywa się piknik, festyn, spotkanie albo wydarzenie kulturalne. Faktycznie – dzieje się. Ale dla mnie to bardzo ważne, bo gmina nie żyje tylko budżetem, inwestycjami i uchwałami. Gmina to ludzie, którzy się znają, spotykają, współpracują i potrafią coś zrobić razem. Inwestycje budują infrastrukturę, ale dopiero mieszkańcy i ich aktywność nadają życiu samorządowemu sens.
Dziękuję za rozmowę.
Mstów
Sto lat strażackiej historii w Małusach Wielkich. OSP połączy jubileusz z letnim piknikiem
Małusy Wielkie przygotowują się do wydarzenia, które połączy strażacką tradycję, lokalną integrację i plenerową zabawę dla całych rodzin. Tamtejsza OSP będzie świętować 4 lipca jubileusz 100-lecia działalności. To wyjątkowa okazja, by przypomnieć jej historię, podziękować druhom za ich codzienną służbę i wspólnie spędzić czas w atmosferze lokalnego święta.
Uroczystość odbędzie się na placu przy remizie. Organizatorzy zaplanowali zarówno część oficjalną, jak i artystyczno-rozrywkową. Jubileusz rozpocznie się strażackim akcentem, z udziałem jednostek OSP, mszą polową oraz oficjalnymi obchodami. Będzie to moment podkreślenia dorobku druhów, którzy od stu lat są obecni tam, gdzie potrzebna jest pomoc, odwaga i gotowość do działania.
Po części oficjalnej wydarzenie nabierze bardziej piknikowego charakteru. Na uczestników czekać będą występy muzyczne, prezentacje najmłodszych oraz koncerty przygotowane z myślą o mieszkańcach i gościach. Jednym z głównych punktów programu będzie występ zespołu Skaner, znanego publiczności z energetycznych, tanecznych przebojów i dobrej atmosfery pod sceną. W programie przewidziano również koncerty lokalnych artystek oraz zabawę taneczną.
Jubileusz OSP zostanie więc połączony z letnim piknikiem. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą spędzić czas rodzinnie, bez pośpiechu i w sąsiedzkim gronie. Nie zabraknie ponadto dmuchańców dla dzieci, okolicznościowej ścianki do zdjęć oraz stoisk gastronomicznych. Przygotowane zostaną między innymi grill, gofry i ciasto, o co zadbają niezawodne panie z KGW Małusy Wielkie.
Wydarzenie będzie więc okazją do zabawy, ale także do pokazania, jak ważną rolę odgrywają ochotnicze straże pożarne w życiu lokalnych społeczności. OSP to nie tylko wyjazdy do akcji i gotowość do niesienia pomocy. To także obecność przy najważniejszych wydarzeniach, praca społeczna, wychowanie kolejnych pokoleń i budowanie więzi między mieszkańcami.
Organizatorzy zapraszają wszystkich sympatyków strażackiej tradycji. Stulecie jednostki to święto druhów, ale także całej miejscowości, która przez dekady mogła liczyć na ich zaangażowanie. Tego dnia warto być razem z nimi – ramię w ramię.
Początek zaplanowano na godz. 13.30.
Mstów
Pożar zniszczył poddasze i cały dobytek. Rodzina strażaka potrzebuje pilnej pomocy
W jednej chwili zwyczajne popołudnie zamieniło się w dramat. Pożar odebrał dorobek życia druhowi Marcinowi Kubicy, który na co dzień sam niesie pomoc innym i uczestniczy w szeregu działań ratowniczych. Teraz to on i jego rodzina potrzebują wsparcia, by móc rozpocząć wszystko od nowa.
Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek. Nic nie zapowiadało tragedii. Córka Marcina Kubicy wraz z matką bawiły się w przydomowym ogródku, a on sam kosił trawę. W pewnym momencie z okien poddasza, na którym znajdowało się jego mieszkanie, zaczął wydobywać się gęsty, czarny dym.
Kubica bez wahania ruszył na górę, próbując ratować to, co jeszcze mogło ocaleć. Sytuacja była jednak bardzo poważna. Wewnątrz panowało silne zadymienie i bardzo wysoka temperatura, która niszczyła wyposażenie, instalacje oraz kolejne elementy mieszkania. Ogień udało się opanować na tyle szybko, że nie objął mieszkań znajdujących się na niższych kondygnacjach. Straty w lokalu druha okazały się jednak ogromne.
Z dotychczasowego mieszkania nie ocalało nic. Zniszczone zostało całe wyposażenie, a poddasze w praktyce przestało istnieć. Ucierpiała także konstrukcja dachu budynku, co dodatkowo komplikuje sytuację i znacząco zwiększa skalę niezbędnych prac.
Rodzina Marcina Kubicy nie może wrócić do normalnego życia bez pomocy i wsparcia lokalnej społeczności. Przed bliskimi druha uprzątnięcie pogorzeliska, znalezienie i wynajęcie tymczasowego mieszkania oraz remont budynku, który ma stać się ich nowym domem. Wszystko to wymaga ogromnych sił, czasu i środków finansowych.
Dlatego uruchomiono zbiórkę, której celem jest wsparcie druha i jego najbliższych w najtrudniejszym momencie.
– To pomoc dla człowieka, który sam wielokrotnie był gotów reagować, gdy zagrożone było życie, zdrowie lub mienie innych osób – informują jej inicjatorzy apelując o solidarność i wsparcie.

Każda wpłata, niezależnie od wysokości, może pomóc rodzinie Marcina Kubicy w pierwszych krokach po tragedii. W obliczu tak dużych strat liczy się każda forma pomocy, bo przed poszkodowanymi długa droga do odbudowy codzienności.
Na koncie zbiórki udało się już zgromadzić 5,4 tys. zł. Można do niej dołączyć wchodząc tutaj.
Mstów
Mstów wybuchnie w niedzielę. Po Nocy Świętojańskiej przyjdzie czas na Eksplozję Kolorów
Gmina szykuje kolorowe zakończenie weekendu. W najbliższą niedzielę, dzień po Nocy Świętojańskiej, na stadionie LKS „Warta” Mstów odbędzie się Jurajski Piknik Rodzinny „Eksplozja Kolorów”.
Organizatorzy zapowiadają popołudnie pełne atrakcji dla całych rodzin. W programie znajdą się między innymi wyrzuty kolorów, dmuchańce, kula zorbingowa, przejażdżki konne, animacje i konkursy. Dla uczestników przygotowano również specjalną niespodziankę – do wygrania będzie rower.
Na scenie zaprezentują się młodzi artyści, a o muzyczną część wydarzenia zadba DJ. Piknik ma mieć lekki, rodzinny charakter i być okazją do wspólnego spędzenia niedzielnego popołudnia po sobotnich świętojańskich atrakcjach.
Jurajski Piknik Rodzinny jest kolejną propozycją dla mieszkańców, którzy chcą spędzić czerwcowy weekend aktywnie, na świeżym powietrzu i w rodzinnej atmosferze.
– Zapraszamy dzieci, młodzież, rodziców i wszystkich, którzy chcą zakończyć pierwszy letni weekend w kolorowym stylu. Wstęp na wydarzenie jest wolny – podkreśla Anna Swołek, prezes Stowarzyszenia „Razem dla Mstowa”, które niedzielne atrakcje przygotowało we współpracy z wójtem Tomaszem Gęsiarzem oraz Gminnym Ośrodkiem Kultury w Mstowie.
Wydarzenie zaplanowano w godz. od 14.00 do 20.00 przy ulicy Sportowej.
Mstów
Absolutorium było formalnością. Ostatnia sesja pod znakiem finansów, inwestycji i strategii rozwoju
Podczas ostatniej sesji radni udzielili wójtowi Tomaszowi Gęsiarzowi wotum zaufania i absolutorium za ubiegły rok, przyjęli sprawozdania finansowe, zmiany w tegorocznym budżecie, uchwały planistyczne oraz strategię rozwoju gminy na lata 2025-2031. Najwięcej konkretów padło jednak przy okazji sprawozdania wójta i omawiania raportu o stanie gminy. Obok inwestycji za dziesiątki milionów złotych pojawiła się również zapowiedź, która może bezpośrednio trochę uderzyć w domowe budżety mieszkańców. Od przyszłego roku prawdopodobnie wzrosną opłaty za odpady.
Wójt Tomasz Gęsiarz, przedstawiając informację z działalności między sesjami, mówił o szeregu prowadzonych i przygotowywanych inwestycji. Gmina rozstrzygnęła przetarg na rozwój bioróżnorodności poprzez rewaloryzację zbiornika wodnego Tasarki. Najkorzystniejszą ofertę złożyła firma z Krakowa, opiewającą na ponad 1,36 mln zł. Samorząd ma na to zadanie blisko 900 tys. zł dofinansowania. Na finiszu jest także przebudowa i rozbudowa Szkoły Podstawowej w Kucharach, a wójt wyraził nadzieję, że od 1 września uczniowie rozpoczną tam naukę.
Wśród bieżących tematów znalazły się również droga transportu rolnego Gąszczyk-Mstów, inwestycja na ulicy Ołowianka w Jaskrowie, nowe ławki na skwerze przy tamtejszej szkole, kamera obrotowa pokazująca panoramę Mstowa oraz projekt budowy przydomowych oczyszczalni ścieków. W tym ostatnim przypadku okazało się, że zainteresowanie mieszkańców taki rozwiązaniem jest spore.
– Wpłynęło ponad 50 wniosków od mieszkańców i złożyliśmy ten taki wspólny wniosek do urzędu marszałkowskiego. Chcemy się starać o dofinansowanie sięgające 75 proc. na budowę właśnie takiej przydomowej oczyszczalni – mówił Gęsiarz.
Najbardziej drażliwy społecznie wątek dotyczył jednak śmieci. Gmina rozstrzygnęła drugi przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Choć najniższa oferta była o 100 tys. zł niższa niż w pierwszym postępowaniu, nadal znacząco przewyższa koszty z poprzedniego roku. Wójt nie ukrywał, że może to oznaczać konieczność podniesienia stawek. Chwilę później padła najważniejsza zapowiedź z punktu widzenia mieszkańców.
– To oczywiście będzie decyzja rady, ale uważam, że od przyszłego roku lekko musimy dźwignąć tę kwotę za odpady, chociaż ona i tak prawdopodobnie będzie najniższa w okolicy – zaznaczył włodarz.

W dalszej części obrad radni zajęli się zmianami w budżecie gminy na 2026 rok. Skarbnik Maria Skibińska poinformowała, że dochody budżetowe zwiększają się o 977 tys. zł, a zmniejszają o 56,6 tys. zł. Wydatki zwiększają się o prawie 633 tys. zł, a zmniejszają o 112 tys. zł. Najważniejszą informacją było ograniczenie planowanej pożyczki.
– W wyniku wprowadzonych zmian udało nam się zmniejszyć zaplanowaną do zaciągnięcia pożyczkę o kwotę 400 tys. zł – podkreśliła skarbnik Skibińska.
Po zmianach dochody budżetu gminy na ten rok wynoszą 77,66 mln zł, a wydatki 79,51 mln zł. Rada przyjęła także zmiany w wieloletniej prognozie finansowej. Ten blok uchwał nie wywołał dyskusji na sali, podobnie jak większość pozostałych punktów porządku obrad. Przewodniczący przypominał, że projekty były wcześniej omawiane na wspólnym posiedzeniu komisji.
Istotnym punktem było zatwierdzenie sprawozdania finansowego za 2025 rok Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Zespołu Ośrodków Zdrowia Gminy Mstów. Rada społeczna zaopiniowała je pozytywnie, a rachunek zysków i strat zamknął się dodatnim wynikiem.
– Rachunek zysków i strat sporządzony za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 roku zamyka się zyskiem do 34 tys. złotych – poinformowała Mariola Juszczyk.
Najważniejszą częścią sesji była debata nad raportem o stanie gminy Mstów za miniony rok. W praktyce jednak debaty nie było. Po wystąpieniu wójta nikt z radnych nie zabrał głosu, a przewodniczący tłumaczył to wcześniejszym omówieniem dokumentu. Sam raport liczył 148 stron i stał się podstawą do udzielenia wójtowi wotum zaufania.
Tomasz Gęsiarz mówił o rosnących obowiązkach nakładanych na samorządy, wskazując między innymi ochronę ludności, obronę cywilną, planowanie przestrzenne, plan ogólny i cyberbezpieczeństwo. Zaznaczał przy tym, że za nowymi zadaniami nie zawsze idzie pełne finansowanie.
– A ciągle potrzeb jest więcej niż pieniędzy w budżecie. Zdajecie sobie z tego sprawę. Co roku też lubię powtarzać, że to jest tak trochę, jak budżet domowy. Najpierw podstawowe rzeczy, te, które musimy, a potem coś ekstra, co możemy – mówił wójt.
Tomasz Gęsiarz mocno eksponował inwestycyjny wymiar minionego roku. Według przedstawionych przez niego danych w 2025 roku na terenie gminy zrealizowano lub prowadzono inwestycje o wartości około 30 mln zł, z czego 22 mln zł stanowiły środki zewnętrzne. Wymienił między innymi ciąg pieszo-rowerowy i kładkę przez Wartę, przebudowę skrzyżowania drogi wojewódzkiej 786 w Wancerzowie, boisko wielofunkcyjne z zadaszeniem przy szkole w Małusach Wielkich, inwestycje wodociągowe, przebudowy dróg, zakup samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP Siedlec oraz modernizację GOK-u.
Rada udzieliła wójtowi wotum zaufania, a następnie zatwierdziła sprawozdanie finansowe wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2025 rok. Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach wydała pozytywną opinię. Dochody wykonano w wysokości 79,82 mln zł, czyli 97,7 proc. planu, a wydatki w wysokości 78,57 mln zł, czyli 94,4 proc. planu. Budżet zamknął się więc nadwyżką w wysokości około 1,25 mln zł. Z opinii RIO wynikało również, że nie wystąpiły zobowiązania wymagalne, a dochody bieżące były wyższe od wydatków bieżących.
W kolejnym punkcie rada udzieliła wójtowi absolutorium. Po głosowaniu przewodniczący rady pogratulował wójtowi, skarbnik i pracownikom urzędu, podkreślając, że to kolejny taki moment w historii obecnych władz gminy. Sam Gęsiarz podziękował radnym, sołtysom i pracownikom samorządowym.
– Dziękuję za to wotum zaufania, za absolutorium, bo to słowo „zaufanie” jest chyba kluczowe. Dziękuję za to, że mi państwo ufacie na co dzień – mówił wójt Tomasz Gęsiarz.
Po przerwie rada przyjęła pakiet uchwał organizacyjnych i planistycznych. Dotyczyły one między innymi zasad obniżek tygodniowego wymiaru godzin dla nauczycieli pełniących funkcje kierownicze. Nadano także nazwy ulic. Chodzi o Na Błoniach w Kłobukowicach, Strażacką w Małusach Małych i Liliową w Wancerzowie. Przyjęto także miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego dla obszarów w Latosówce i Siedlcu. Zatwierdzono również strategię rozwoju gminy na lata 2025-2031. Te punkty również przeszły bez szerszej dyskusji, ponieważ – jak wynikało z wypowiedzi prowadzącego obrady – były omawiane wcześniej.
Mstów
Wójt Tomasz Gęsiarz zaprasza na Noc Świętojańską. Będą koncerty, ognisko, fireshow i zabawa do późna
W Mstowie szykuje się jedna z najbardziej widowiskowych imprez początku lata. W sobotę, 20 czerwca, na stadionie LKS „Warta” Mstów odbędzie się tradycyjna już Mstowska Noc Świętojańska. W programie znalazły się koncerty, pokazy ognia, warsztaty wyplatania wianków, atrakcje dla dzieci i młodzieży, ognisko oraz nocna dyskoteka.
Wydarzenie rozpocznie się o godz. 17.30 występem pod hasłem „Młodzi, zdolni i skromni”. Na scenie zaprezentują się Julia Fedorczyk oraz Katarzyna Borzucka z zespołem. Godzinę później, o 18.30, publiczność usłyszy Maję Męcik i Piotra Wyrazika, którzy przygotują znane hity pop w wersji akustycznej.
O godz. 19.00 rozpocznie się koncert „Damy Polskiej Piosenki” w wykonaniu Magdaleny Drążek. Będzie to muzyczna podróż przez utwory dobrze znane wielu pokoleniom słuchaczy. Następnie, o godz. 20.00, na scenie pojawi się zespół Łobuzy, gwiazda muzyki tanecznej i autorzy popularnego hitu „Ona czuje we mnie piniądz”. To właśnie ten występ ma rozgrzać publiczność przed wieczorną częścią imprezy.
Jednym z najbardziej efektownych punktów programu będzie zaplanowane na godz. 21.15 widowisko artystyczne fireshow „Noc Świętojańska”. Pokaz ognia wykonają zespoły EtnoChowa i Elwry, a jego klimat ma nawiązywać do wyjątkowej atmosfery najkrótszych nocy w roku, tradycji świętojańskich i plenerowego charakteru wydarzenia.
O godz. 22.00 rozpocznie się The Phil Collins Tribute Show. Publiczność usłyszy największe przeboje Phila Collinsa w wykonaniu dwunastoosobowego zespołu muzycznego. To propozycja dla tych, którzy lubią koncerty z żywym brzmieniem i znane utwory w widowiskowej scenicznej oprawie.
Finałem Mstowskiej Nocy Świętojańskiej będzie dyskoteka z DJ-em Maćkiem, zaplanowana na północ. Organizatorzy przygotowali również dodatkowe atrakcje. W programie znalazły się warsztaty wyplatania wianków, atrakcje dla dzieci i młodzieży oraz specjały kulinarne.
– To będzie, jak każdego roku, prawdziwa świętojańska eksplozja energii. Na stadionie w Mstowie czekają koncerty, wianki, ognisko, taniec i świetna zabawa pod gołym niebem. Chcemy, żeby mieszkańcy i goście naszego samorządu poczuli, że lato zaczyna się właśnie tutaj – razem, kolorowo i z uśmiechem. Będą atrakcje dla rodzin, będzie muzyka dla różnych pokoleń i będzie klimat, którego nie da się zapomnieć. Zapraszam zatem wszystkich 20 czerwca do Mstowa. Przyjdźcie, zabierzcie rodzinę, znajomych i dobry humor, bo ta noc ma być jedną z tych, które długo się wspomina – zachęca wójt Tomasz Gęsiarz.
Organizatorem wydarzenia jest Gminny Ośrodek Kultury w Mstowie wraz z gminą Mstów.
Mstów
W gminie Mstów będzie się działo. Kultura, tradycja i integracja w kalendarzu aż do października
Przed okolicznymi mieszkańcami cztery miesiące wydarzeń kulturalnych, integracyjnych i plenerowych. Od czerwca do października w różnych miejscowościach gminy Mstów zaplanowano pikniki rodzinne, spotkania sąsiedzkie, jubileusze, zabawy, wydarzenia związane z lokalną tradycją oraz jedną z najbardziej rozpoznawalnych imprez w lokalnym kalendarzu, czyli Święto Jabłka.
Program pokazuje, że najbliższe miesiące nie będą ograniczały się do jednego miejsca i jednej dużej imprezy. Wydarzenia rozpisano w wielu sołectwach, a za ich organizację odpowiadają między innymi koła gospodyń wiejskich, ochotnicze straże pożarne, stowarzyszenia, Gminny Ośrodek Kultury w Mstowie oraz samorząd.
Już 13 czerwca odbędą się dwa wydarzenia. Pierwszym będzie „Wiejska potańcówka pod gołym niebem”, czyli III Festiwal Piosenki Biesiadnej przygotowywany przez Koło Gospodyń Wiejskich w Siedlcu „Jurajskie Kwiaty”. Tego samego dnia w Zawadzie zaplanowano wydarzenie „Z pokolenia na pokolenie – jabłko symbolem wiejskiej tradycji i kultury”, organizowane przez KGW „Jabłuszka”. 19 czerwca mieszkańcy spotkają się na Nocy Świętojańskiej na Błoniach w Kłobukowicach, a dzień później odbędzie się Mstowska Noc Świętojańska przygotowywana przez Gminny Ośrodek Kultury w Mstowie.
21 czerwca odbędzie się Jurajski Piknik Rodzinny „Eksplozja Kolorów w Mstowie”, organizowany przez Stowarzyszenie „Razem dla Mstowa”, wójta Tomasza Gęsiarza i GOK. 27 czerwca w Kucharach zaplanowano „Piknik pod Chmurką z Kucharzankami”, a tego samego dnia w Jaskrowie odbędzie się wydarzenie kulturalno-integracyjne „Złote Lata Tradycji”, połączone z 60-leciem KGW Jaskrów.
Pierwszy wakacyjny miesiąc rozpocznie się w Małusach Wielkich. 4 lipca odbędzie się tam letni piknik „Ramię w ramię z druhami”, a równolegle zaplanowano obchody 100-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Małusach Wielkich. Tydzień później, 11 lipca, w Brzyszowie odbędzie się „Piknik jak z 80 lat”, a w Kobyłczycach piknik rodzinny organizowany przez KGW „Niwianiki”.
Sierpień przyniesie jedno z najważniejszych wydarzeń w gminnym kalendarzu. 22 sierpnia odbędzie się Święto Jabłka. To impreza mocno związana z lokalną tradycją sadowniczą i rozpoznawalna nie tylko wśród mieszkańców gminy. 29 sierpnia w Srocku zaplanowano natomiast piknik rodzinny organizowany przez Koło Gospodyń Wiejskich „Juratki”.
Wydarzenia będą kontynuowane także po wakacjach. 12 września w Mokrzeszy odbędzie się festyn dawnych zwyczajów „Z babcinej izby”, przygotowywany przez KGW „Iskierki”, a tego samego dnia w Latosówce zaplanowano piknik rodzinny. Ostatnim punktem opublikowanego harmonogramu będzie zabawa w remizie „Wieś tańczy i śpiewa”, która odbędzie się 17 października w Małusach Małych.
Kalendarz wydarzeń pokazuje, że najbliższe cztery miesiące w gminie Mstów upłyną pod znakiem lokalnej aktywności, tradycji i spotkań mieszkańców. To również wyraźny sygnał, że życie kulturalne gminy nie koncentruje się wyłącznie w centrum, ale jest budowane w sołectwach, przez lokalne organizacje i ludzi, którzy chcą tworzyć przestrzeń do wspólnego spędzania czasu.
Mstów
Mstów gościł zarząd największej organizacji samorządowej w regionie. O czym debatowali?
Gmina Mstów była gospodarzem posiedzenia zarządu Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, największej regionalnej organizacji samorządowej w Polsce. Spotkanie odbyło się pod koniec maja w sali sesyjnej miejscowego urzędu, na zaproszenie wójta Tomasza Gęsiarza, który jest jednym z członków zarządu związku.
Jednym z najważniejszych tematów obrad była kwestia zarządzania infrastrukturą oświetlenia ulicznego w gminach. Zarząd związku przyjął pismo do Prezesa Rady Ministrów z prośbą o ponowne rozważenie podjęcia prac legislacyjnych, które miałyby poprawić efektywność zarządzania tym obszarem. Samorządowcy zwracają uwagę, że modernizacja oświetlenia ulicznego nie sprowadza się jedynie do poprawy estetyki przestrzeni publicznej. Ma ona również istotne znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, racjonalizacji kosztów oraz zwiększenia efektywności energetycznej, co w dobie transformacji energetycznej staje się jednym z kluczowych wyzwań dla gmin.
Podczas posiedzenia przedstawiono także informacje o bieżącej działalności ŚZGiP. Omawiano między innymi sprawy znajdujące się obecnie w agendzie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Wśród poruszonych zagadnień znalazły się kwestie uzgodnienia podziału środków rezerwy subwencji ogólnej na 2026 rok oraz stanowiska ministerstw wobec propozycji legislacyjnych strony samorządowej, zawartych w tak zwanym „Pakiecie 2.0”.
Ważnym punktem rozmów były również perspektywy współpracy w obszarze oświetlenia ulicznego z Tauron Nowe Technologie S.A. Samorządowcy rozmawiali także o możliwości rozszerzenia udziału związku w dodatkowych działaniach realizowanych w ramach projektu „Dostępny Samorząd 2.0”.
Zarząd zdecydował ponadto o objęciu patronatem projektu społeczno-edukacyjnego „Regionalna Inicjatywa – Dostępna Gmina Śląska 2025”. W ramach przedsięwzięcia zaplanowano między innymi webinaria poświęcone dostępności architektonicznej, cyfrowej i społecznej, a więc zagadnieniom coraz mocniej obecnym w codziennej pracy samorządów.
Nie zabrakło także spraw organizacyjnych. Zarząd omówił przygotowania do uroczystej sesji Zgromadzenia Ogólnego Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, połączonej z obchodami jubileuszu 35-lecia organizacji. Wydarzenie odbędzie się 12 czerwca w Tychach i będzie okazją do podsumowania dotychczasowej działalności związku oraz roli, jaką odgrywa on w reprezentowaniu interesów samorządów województwa śląskiego.
Związek zrzesza obecnie 170 jednostek samorządu terytorialnego z województwa śląskiego, w tym wszystkie 19 miast na prawach powiatu. Od 35 lat działa na rzecz samorządów, wspierając gminy i powiaty zarówno w ich codziennym funkcjonowaniu, jak i w długofalowym rozwoju. Posiedzenie w Mstowie miało więc nie tylko charakter roboczy, ale było także wyraźnym sygnałem obecności gminy w ważnych regionalnych strukturach samorządowych.
Dla Mstowa posiedzenie zarządu było prestiżowym wydarzeniem i potwierdzeniem aktywnej obecności gminy w regionalnej debacie samorządowej. Obecność przedstawicieli największej organizacji samorządowej w Polsce pokazała, że także mniejsze gminy mogą być ważnym miejscem rozmowy o sprawach, które dotyczą całego sektora samorządowego – od finansów, przez energetykę, po dostępność usług publicznych dla mieszkańców.
Mstów
Siedem dekad służby i nowy samochód przy remizie. OSP Siedlec świętowała jubileusz
Ochotnicza Straż Pożarna w Siedlcu obchodziła jubileusz 70-lecia działalności. To rocznica, która w lokalnej społeczności znaczy więcej niż tylko kolejny wpis w kronice jednostki. Przez siedem dekad druhny i druhowie z Siedlca byli częścią systemu bezpieczeństwa, ale też częścią codziennego życia miejscowości – obecni przy pożarach, zagrożeniach, lokalnych inicjatywach, uroczystościach i wydarzeniach, które przez lata budowały wspólnotę wokół strażackiej remizy.
Uroczystości jubileuszowe odbyły się 23 maja i rozpoczęły się mszą świętą w Sanktuarium św. Ojca Pio na Przeprośnej Górce w Siedlcu. Ten pierwszy punkt obchodów miał szczególny wymiar, bo właśnie tam poświęcono fabrycznie nowy samochód ratowniczo-gaśniczy, zakupiony w ubiegłym roku przy wsparciu gminy oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Dla jednostki to nie tylko ważne doposażenie, ale także symbol tego, że jubileusz nie jest wyłącznie spojrzeniem w przeszłość. To również inwestycja w przyszłość i gotowość do dalszej służby.
Po części religijnej obchody przeniosły się na plac przy remizie OSP Siedlec. Tam uroczystość miała już oficjalny, strażacki charakter. Dowódca uroczystości złożył meldunek o gotowości do rozpoczęcia obchodów, który przyjął prezes Oddziału Powiatowego Związku OSP RP. Następnie podniesiono flagę państwową i odegrano hymn.
Gości, przedstawicieli samorządu, mieszkańców, reprezentantów Państwowej Straży Pożarnej, Związku OSP RP oraz poczty sztandarowe jednostek z terenu gminy powitał prezes OSP Siedlec druh Przemysław Małolepszy. Historię jednostki i jej najważniejsze osiągnięcia przedstawił z kolei druh Artur Chwała, przypominając drogę, jaką miejscowa straż przeszła od czasu powstania do dzisiejszej, dobrze zorganizowanej jednostki wpisanej w życie całej lokalnej społeczności.
Jednym z najważniejszych momentów obchodów było uhonorowanie sztandaru OSP Siedlec. Uchwałą prezydium Zarządu Głównego ZOSP RP został on odznaczony Srebrnym Medalem za Zasługi dla Pożarnictwa. To wyróżnienie ma szczególną wagę, bo odnosi się nie tylko do jednej osoby, lecz do całej jednostki, jej historii, ciągłości, dorobku i pracy wielu pokoleń strażaków ochotników.
Odznaczenia otrzymali również druhowie z Siedlca. Złotymi Medalami „Za Zasługi dla Pożarnictwa” uhonorowano druhów Zygmunta Sieradzkiego, Marcina Osuchowskiego i Krzysztofa Strojca, a Brązowy Medal „Za Zasługi dla Pożarnictwa” otrzymał druh Piotr Choryłek. Przyznano także odznaki „Wzorowy Strażak”, które trafiły do druhen Beaty Choryłek, Eweliny Małolepszej i Olgi Jaksender oraz druhów Tomasza Bekusa, Marcina Derdy, Mateusza Nowaka, Wojciecha Kota, Przemysława Małolepszego, Artura Chwały, Piotra Choryłka i Bogusława Jaksendra.
Jubileusz był także okazją do podziękowań dla osób, które przez lata wspierały działalność OSP Siedlec. Zarząd jednostki wręczył pamiątkowe statuetki między innymi wójtowi Tomaszowi Gęsiarzowi oraz przewodniczącemu rady gminy Krzysztofowi Choryłkowi. Wyróżniono również ustępujących członków zarządu jednostki. Pamiątkowe ryngrafy otrzymali druhowie Zygmunt Sieradzki, Bogusław Bekus i Marek Jaksender.
Po zakończeniu oficjalnej ceremonii zaproszeni goście oraz strażacy udali się do sali OSP, gdzie przygotowano poczęstunek. Część artystyczną uświetnił występ dzieci z miejscowego przedszkola.
– Takie jubileusze pokazują, że ochotnicza straż pożarna to nie tylko alarmy, wyjazdy i sprzęt. To także ludzie, którzy przez lata przekazują sobie odpowiedzialność za jednostkę, dbają o remizę, szkolą młodszych, organizują życie społeczne i są obecni zawsze wtedy, gdy mieszkańcy potrzebują pomocy albo wspólnego działania. W Siedlcu ta ciągłość była widoczna szczególnie mocno, w obecności starszych druhów, aktywnych strażaków, samorządowców, rodzin i mieszkańców – komentuje wójt Tomasz Gęsiarz.
Mstów
Na żywo z Góry Szwejcera. Nowa kamera pokazuje jedną z najpiękniejszych panoram gminy
Panoramę Mstowa można od niedawna podziwiać bez wychodzenia z domu. Na terenach rekreacyjnych przy Górze Szwejcera zamontowano nową kamerę widokową, która umożliwia śledzenie na żywo jednego z najbardziej charakterystycznych krajobrazów gminy.
Zadanie zostało zrealizowane w ramach funduszu sołeckiego. Wykorzystano nowoczesną kamerę obrotową PTZ Dahua WizSense z technologią Starlight, dzięki której obraz zachowuje wysoką jakość także po zmroku i przy trudniejszych warunkach oświetleniowych. To oznacza, że widok na okolicę można obserwować nie tylko w ciągu dnia, ale również wieczorem, gdy panorama Mstowa nabiera zupełnie innego charakteru.
– Transmisja z kamery jest dostępna online na oficjalnym profilu facebookowym gminy Mstów. Można ją również znaleźć za pośrednictwem strony internetowej mstow.pl, po kliknięciu odnośnika „zobacz panoramę z Góry Szwejcera” – informują miejscowi urzędnicy.
Nowe rozwiązanie ma nie tylko praktyczny, ale i promocyjny wymiar. Kamera pozwala mieszkańcom, turystom oraz osobom zainteresowanym regionem oglądać na żywo walory krajobrazowe Mstowa i jego okolic. To także sposób na szerszą prezentację terenów rekreacyjnych przy Górze Szwejcera, które należą do miejsc chętnie odwiedzanych przez mieszkańców i gości.
– Dzięki inwestycji zyskaliśmy nowoczesne narzędzie promocji, które w prosty sposób pokazuje to, co w gminie najcenniejsze – malownicze położenie, przestrzeń do wypoczynku i krajobraz, który warto zobaczyć nie tylko na zdjęciach, ale także na żywo – podkreśla wójt Tomasz Gęsiarz.
Mstów
Bez nich lokalne bezpieczeństwo wyglądałoby inaczej. Mstów podziękował strażakom
W Mstowie odbyły się gminne obchody Dnia Strażaka, będące wyrazem wdzięczności dla druhen i druhów z ochotniczych straży pożarnych za ich codzienną służbę, odwagę i gotowość do niesienia pomocy mieszkańcom. Uroczystość nawiązywała do wspomnienia św. Floriana, patrona strażaków, którego święto obchodzone jest 4 maja.
Obchody zorganizowano w niedzielę, 10 maja. Rozpoczęły się rano zbiórką pododdziałów oraz pocztów sztandarowych OSP na placu przed urzędem gminy. Uroczystość prowadził komendant gminny Związku OSP RP w Mstowie dh Eugeniusz Cierpiałowski. W wydarzeniu uczestniczył również poczet sztandarowy Rady Gminy Mstów.
Następnie uczestnicy przemaszerowali pod figurę św. Floriana, a później do kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Mstowie. Tam odprawiona została uroczysta msza święta w intencji strażaków służących na terenie gminy. Nabożeństwo celebrował ks. Zdzisław Palus CRL, proboszcz parafii Mstów. Modlono się o Boże błogosławieństwo oraz pomyślny przebieg akcji ratowniczych.
Gminne obchody były okazją do podkreślenia roli, jaką jednostki ochotniczych straży pożarnych odgrywają w lokalnym systemie bezpieczeństwa. Druhny i druhowie uczestniczą nie tylko w akcjach ratowniczo-gaśniczych, ale również angażują się w życie społeczne, działania edukacyjne i wydarzenia organizowane na terenie gminy.
Wójt Tomasz Gęsiarz oraz komendant Eugeniusz Cierpiałowski podziękowali strażakom za zaangażowanie, profesjonalizm i bezinteresowną pomoc drugiemu człowiekowi. Złożyli im także życzenia pomyślności w życiu osobistym, zawodowym i społecznym.
– Strażacy ochotniczych straży pożarnych każdego dnia udowadniają, że służba drugiemu człowiekowi jest najwyższą wartością. Dziękujemy za gotowość, profesjonalizm i poświęcenie – podkreślali organizatorzy obchodów.

Dzień Strażaka od lat jest jednym z najważniejszych świąt środowiska pożarniczego. Łączy się ze wspomnieniem św. Floriana, który symbolizuje odpowiedzialność, solidarność i gotowość do niesienia pomocy. Choć tradycja obchodów ma ponad 150 lat, formalnie Dzień Strażaka został ustanowiony przez Sejm RP w 2002 roku.
Mstów
Mstów koryguje budżet. Most poczeka, Tasarki będą droższe, a wydatki trzeba było przestawić
Podczas ubiegłotygodniowej sesji rady gminy radni zajęli się wyłącznie zmianami w wieloletniej prognozie finansowej oraz budżecie gminy na ten rok. Obrady miały krótki, nadzwyczajny charakter, ale przedstawione przez skarbnik Marię Skibińską informacje dotyczyły kilku istotnych korekt finansowych. Najważniejsze z nich obejmowały przesunięcie części dofinansowania z tzw. „Polskiego Ładu” na remont mostu na rzece Warcie w Kłobukowicach na 2027 rok, zwiększenie środków własnych na rewaloryzację zbiornika Tasarki oraz zabezpieczenie pieniędzy na przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego dla przydomowych oczyszczalni ścieków.
Pierwsza uchwała dotyczyła zmian w wieloletniej prognozie finansowej. Skarbnik wyjaśniła, że projekt uwzględnia trzy grupy zmian. Pierwsza została wprowadzona zarządzeniem wójta z 31 marca i obejmowała zwiększenie dochodów oraz wydatków bieżących o 17,6 tys. zł z tytułu dotacji na zadania ustawowo zlecone z zakresu administracji rządowej. W tej samej zmianie przeniesiono 65 tys. zł z wydatków bieżących na inwestycyjne, z przeznaczeniem na zakup urządzeń na plac zabaw.

Druga zmiana wynikała z zarządzenia wójta z 27 kwietnia. Chodziło o zwiększenie dochodów i wydatków bieżących o ponad 322 tys. zł z tytułu dotacji na zwrot podatku akcyzowego oraz przeniesienie blisko 26 tys. zł z wydatków bieżących na inwestycyjne na zakup projektora.
Trzecia grupa zmian była bezpośrednio związana z projektem uchwały budżetowej procedowanej podczas sesji. Zakładała zwiększenie dochodów bieżących o niewiele ponad 13 tys. zł oraz zmniejszenie dochodów majątkowych o 791 tys. zł. Po stronie wydatków bieżących przewidziano wzrost o 2,1 tys. zł, natomiast wydatki majątkowe miały zostać zmniejszone o 612 tys. zł z niewielką górką.
– Ponadto w tym roku zwiększono przychody łącznie o 167 tys. zł i są to przychody z tytułu wolnych środków w wysokości prawie 166 tys. zł oraz niewykorzystanych środków pieniężnych z opłat za zatrzymywanie się na przystankach autobusowych z roku 2025 w wysokości niecałych 1,5 tys. zł – poinformowała uczestników sesji Maria Skibińska.
W wieloletniej prognozie finansowej zmieniono również dwa przedsięwzięcia. Pierwsze dotyczyło rozwoju bioróżnorodności poprzez rewaloryzację zbiornika wodnego Tasarki i zagospodarowanie przyległego terenu. Drugie obejmowało remont mostu na rzece Warcie w Kłobukowicach.
Radni przegłosowali uchwałę, po czym przeszli do kolejnego punktu, czyli zmian w budżecie gminy na 2026 rok. Ten projekt został omówiony bardziej szczegółowo, ponieważ to właśnie w nim zapisano konkretne przesunięcia po stronie dochodów, wydatków i przychodów.
Jak wyjaśniła Skibińska, ogólne dochody budżetowe miały zostać zmniejszone o blisko 778 tys. zł. Dochody bieżące zwiększono o 13,2 tys. zł, natomiast dochody majątkowe zmniejszono o prawie 791 tys. zł. Po stronie wydatków zaplanowano ogólne zmniejszenie o 610 tys. zł. Wydatki bieżące zwiększono o 2,1 tys. zł, a majątkowe zmniejszono o 612 tys. zł.
Po stronie zwiększeń dochodów znalazła się jedna pozycja. Było to odszkodowanie za uszkodzoną wiatę przystankową w Małusach Małych w wysokości 16,8 tys. zł. Z kolei po stronie zmniejszeń dochodów najważniejsza korekta dotyczyła remontu mostu na rzece Warcie w Kłobukowicach. Gmina zmniejszyła dofinansowanie z tzw. „Polskiego Ładu” o 665 tys. zł, ponieważ termin realizacji zadania został wydłużony do końca stycznia przyszłego roku.
Drugim istotnym tematem była rewaloryzacja zbiornika wodnego Tasarki. W tym przypadku zmniejszono dofinansowanie na wydatki majątkowe o ponad 125 tys. zł oraz dochody bieżące o 3,5 tys. zł. Skarbnik wskazała, że po przetargu konieczne okazało się zwiększenie wkładu własnego gminy.
– I tutaj również musieliśmy dołożyć ponad 500 tys. zł do realizacji tego przedsięwzięcia. Taka wyszła kwota z przetargu. Wydłużył nam się również termin realizacji zadania. Został opracowany nowy harmonogram i dlatego te źródła finansowania w poszczególnych latach uległy zmianie – mówiła.
Po stronie zwiększeń wydatków zapisano między innymi prawie 1,5 tys. zł na utrzymanie przystanków autobusowych. Były to niewykorzystane środki z opłat za zatrzymywanie się na przystankach autobusowych z 2025 roku. Skarbnik podkreśliła, że są to pieniądze przeznaczone na konkretny cel.
– Zgodnie z przepisami są to pieniądze tak zwane znaczone. Jeżeli one nie zostaną w całości w danym roku wykorzystane, muszą zwiększać budżet roku przyszłego na ten cel – tłumaczyła Maria Skibińska.

W dziale związanym z gospodarką komunalną i ochroną środowiska zaplanowano ogólne zwiększenie wydatków o 195 tys. zł. W tej kwocie znalazło się 34,1 tys. zł na opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego do wniosku o dofinansowanie przydomowych oczyszczalni ścieków na terenie gminy Mstów. Kolejne 16,8 tys. zł przeznaczono na naprawę uszkodzonej wiaty w Małusach Małych, zgodnie z otrzymanym odszkodowaniem. Zwiększono również środki na zakup i montaż zestawu zabawowego na placu zabaw przy ulicy Jaskrowskiej w Wancerzowie w ramach funduszu sołeckiego. Na ten cel przesunięto 12 tys. zł z innych przedsięwzięć. Dodatkowo zwiększono wydatki własne na rewaloryzację zbiornika Tasarki o 132 tys. zł.
Zmniejszenia wydatków obejmowały przede wszystkim wspomniane wcześniej 665 tys. zł związane z przesunięciem finansowania remontu mostu w Kłobukowicach. Kolejna kwota, prawie 142 tys. zł, dotyczyła zmian w funduszu sołeckim Wancerzowa oraz korekt przy zadaniu dotyczącym Tasarek.
W związku z większą wartością zadania został opracowany nowy harmonogram realizacji i ustalono nowe źródła finansowania oraz wysokość tych środków w poszczególnych latach – podsumowała skarbnik.
Dla zrównoważenia budżetu zwiększono przychody o 167 tys. zł. Złożyły się na nie wolne środki w wysokości blisko 166 tys. zł oraz 1,5 tys. zł niewykorzystanych środków z opłat za zatrzymywanie się na przystankach autobusowych.
Po wszystkich zmianach budżet gminy Mstów po stronie dochodów ma wynosić 76,7 mln zł, natomiast po stronie wydatków niemalże 79 mln zł.
Mstów
Nowe ławki na skwerze w Jaskrowie. To mieszkańcy zdecydowali, jak zmienić wspólną przestrzeń
Skwer przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Jaskrowie stał się wygodniejszy i bardziej przyjazny dla mieszkańców. W przestrzeni publicznej pojawiły się nowe ławki, które już służą jako miejsce odpoczynku, rozmów i codziennych spotkań. Zadanie zrealizowano ze środków funduszu sołeckiego, a o jego wykonaniu zdecydowała lokalna społeczność.
To co prawda niewielka, ale – jak podkreśla wójt Tomasz Gęsiarz – ważna inwestycja w lokalną przestrzeń. Nowe elementy małej architektury poprawiają funkcjonalność skweru i sprawiają, że miejsce to lepiej odpowiada na potrzeby różnych grup użytkowników. Z ławek mogą korzystać zarówno seniorzy, rodzice z dziećmi, jak i osoby odwiedzające teren przy placówce oświatowej.
Realizacja zadania pokazuje również znaczenie funduszu sołeckiego jako narzędzia, dzięki któremu mieszkańcy mogą bezpośrednio wpływać na swoje najbliższe otoczenie. To właśnie oni wskazują potrzeby, wybierają priorytety i decydują, jakie przedsięwzięcia powinny zostać wykonane w sołectwie. W tym przypadku postawiono na rozwiązanie praktyczne, poprawiające komfort korzystania z miejsca ważnego dla lokalnej społeczności.

– Skwer przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Jaskrowie od kilku lat sukcesywnie zyskuje nowe funkcje. W 2018 roku zrewitalizowaliśmy go przy wsparciu środków pozyskanych z budżetu województwa śląskiego w ramach Konkursu Przedsięwzięć Inicjatyw Lokalnych. Dwa lata później przestrzeń została dodatkowo oświetlona. Zamontowano osiem parkowych lamp z oprawami LED, dzięki czemu teren stał się bardziej dostępny i bezpieczny także po zmroku – mówi wójt Gęsiarz.

Nowe ławki są kolejnym etapem porządkowania i uzupełniania tej przestrzeni.
– Choć nie jest to duża inwestycja infrastrukturalna, jej znaczenie dla codziennego życia mieszkańców jest widoczne od razu. Takie działania wzmacniają lokalną integrację i pokazują, że dobrze zaplanowana przestrzeń publiczna nie musi oznaczać wyłącznie dużych projektów. Czasem wystarczy praktyczne rozwiązanie, które odpowiada na rzeczywiste potrzeby mieszkańców – dodaje włodarz Mstowa.
Mstów
Zatrzymywali kierowców, ale nie karali. Co się działo w Mstowie?
W ramach obchodów Światowego Dnia Trzeźwości, na terenie Mstowa i okolic miały miejsce działania profilaktyczne pod hasłem „Trzeźwy poranek w Gminie Mstów”. Inicjatywa była odpowiedzią na zaproszenie Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Województwa Śląskiego w Katowicach.
Akcja została zorganizowana przez Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych we współpracy z policją. Jej głównym celem było zwiększenie świadomości mieszkańców na temat zagrożeń wynikających z prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu, a także promowanie odpowiedzialnych postaw wśród kierowców.
W trakcie działań funkcjonariusze oraz przedstawiciele komisji prowadzili rozmowy z uczestnikami ruchu drogowego, przekazując im materiały edukacyjne oraz pakiety profilaktyczne. Inicjatywa miała charakter informacyjny i edukacyjny, a jej celem było przypomnienie o konsekwencjach nieodpowiedzialnych decyzji na drodze.
Organizatorzy podkreślają, że tego typu działania odgrywają istotną rolę w budowaniu świadomości społecznej oraz kształtowaniu właściwych postaw. W obliczu wciąż pojawiających się zdarzeń drogowych spowodowanych przez osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu, profilaktyka staje się jednym z kluczowych elementów działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa.

Mstów
Będą kolejne inwestycje powiatowe w gminie Mstów? Samorządowcy przekonują, że rozmawiali o konkretach
Współpraca gminy z powiatem była głównym tematem spotkania wójta Tomasza Gęsiarza z radnym powiatowym Erykiem Łęgowikiem. Rozmowa dotyczyła spraw ważnych z punktu widzenia mieszkańców gminy Mstów, przede wszystkim utrzymania dróg i chodników oraz bieżących i planowanych inwestycji powiatowych na terenie tutejszego samorządu.
Spotkanie miało roboczy charakter i było okazją do omówienia najważniejszych potrzeb infrastrukturalnych. W samorządach takich jak Mstów wiele codziennych spraw mieszkańców zależy nie tylko od decyzji gminy, ale również od współpracy z powiatem, który odpowiada za część lokalnej sieci drogowej.
Wśród poruszonych tematów znalazły się kwestie związane z utrzymaniem dróg, stanem chodników oraz zadaniami, które są już realizowane lub mogą być planowane w kolejnych miesiącach.
– Takie rozmowy mają znaczenie praktyczne, ponieważ pozwalają szybciej identyfikować problemy, ustalać priorytety i szukać rozwiązań tam, gdzie kompetencje samorządów się uzupełniają – mówi radny Eryk Łęgowik.

Wójt Tomasz Gęsiarz podkreśla z kolei, że współpraca powiatu częstochowskiego z samorządem gminnym układa się dobrze, a wspólne działanie jest kluczowe dla skutecznego odpowiadania na potrzeby mieszkańców. W przypadku inwestycji drogowych i chodnikowych ma to szczególne znaczenie, bo są to zadania bezpośrednio wpływające na bezpieczeństwo, komfort dojazdu i codzienne funkcjonowanie lokalnej społeczności.

Mstów
Zmiany w lokalnych jednostkach straży. Druhowie podsumowali działania i wybrali nowych decydentów
Dobiegł końca cykl zebrań sprawozdawczo-wyborczych w jednostkach ochotniczych straży pożarnych z terenu gminy Mstów. Spotkania, które odbywały się od stycznia do marca, były nie tylko podsumowaniem dotychczasowej działalności, ale również momentem podejmowania kluczowych decyzji dotyczących przyszłości lokalnych jednostek.
Zebrania stanowiły okazję do szczegółowego omówienia działań podejmowanych przez druhów i druhny w minionym okresie. W trakcie spotkań analizowano przebieg akcji ratowniczo-gaśniczych, działalność szkoleniową, inicjatywy społeczne oraz współpracę z mieszkańcami. Nie zabrakło także rozmów o wyzwaniach, przed którymi stoją jednostki, oraz o planach na kolejne lata.
Kampania sprawozdawczo-wyborcza została oficjalnie zainaugurowana 9 stycznia podczas posiedzenia Zarządu Gminnego Związku OSP RP w Mstowie, które odbyło się w Zawadzie. Wówczas przedstawiono zasady przeprowadzenia zebrań oraz harmonogram spotkań w poszczególnych jednostkach.
Najważniejszym efektem zakończonego cyklu było wyłonienie nowych władz statutowych w jednostkach OSP. Wybrane zarządy będą odpowiedzialne za dalsze kierowanie działalnością straży, organizację pracy oraz rozwój jednostek w kolejnych latach.

– Zakończenie zebrań to także moment podziękowań dla wszystkich druhów i druhen, którzy angażują się w funkcjonowanie OSP. Ich codzienna służba, gotowość do niesienia pomocy oraz aktywność społeczna pozostają istotnym elementem systemu bezpieczeństwa na terenie gminy – komentuje wójt Tomasz Gęsiarz.
Mstów
Sesja bez sporów, ale z lawiną uchwał. Radni przyjęli strategię rozwoju i hurtowo nadali nazwy ulicom
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Mstów miejscowi samorządowcy zajęli się przede wszystkim pakietem uchwał finansowych, organizacyjnych i porządkowych. Obrady miały spokojny, techniczny charakter, a znaczna część punktów została przyjęta bez dyskusji po wcześniejszym omówieniu ich na komisjach. W tle pojawiło się jednak kilka istotnych informacji dotyczących bieżących inwestycji, przede wszystkim rozpoczętego remontu drogi wojewódzkiej nr 786, rozbudowy szkoły w Mstowie, przetargu na odbiór odpadów oraz przygotowania strategii rozwoju gminy na lata 2025-2031.
Po przyjęciu porządku obrad oraz protokołów poprzednich sesji rada przeszła do informacji z działalności wójta. Tomasz Gęsiarz przedstawił szerokie sprawozdanie, obejmujące najważniejsze działania od początku roku. Najmocniej wybrzmiała informacja o rozpoczęciu remontu drogi wojewódzkiej nr 786 na odcinku od Częstochowy przez Jaskrów, Wancerzów i Mstów.
– Temat chyba najbardziej wartościowy, tak bym to powiedział, jeżeli chodzi o inwestycje, czyli remont drogi wojewódzkiej nr 786 na odcinku od granic miasta przez Jaskrów, Wancerzów i Mstów właśnie się rozpoczął, a prace postępują bardzo szybko – mówił włodarz.
Jednocześnie starał się uspokoić mieszkańców, których mogła zaniepokoić informacja na tablicach o terminie zakończenia prac dopiero w grudniu 2028 roku.
– Absolutnie nie jest to prawda. Nasz odcinek, ten jaskrowsko-mstowski, będzie wykonany w ciągu kilku miesięcy. Taką mam informację. Natomiast był jeden przetarg na kilka odcinków dróg wojewódzkich i stąd takie oznakowanie. Natomiast wykonawca zaczął od naszej gminy i jeszcze w tym roku to będzie zakończone – zapewniał Tomasz Gęsiarz.
Wójt przypomniał również o oddaniu do użytku hali w Małusach Wielkich, postępie prac przy przebudowie i rozbudowie budynku Szkoły Podstawowej w Mstowie, filii w Kucharach oraz o ogłoszeniu przetargu na odbiór odpadów komunalnych. Ten ostatni temat wybrzmiał z wyraźną ostrożnością, bo samorząd obawia się skutków rosnących kosztów.
– Ogłosiliśmy przetarg na odbiór odpadów i modlimy się, i proszę tutaj również o modlitwy, bo mam nadzieję, że będzie tak rozsądna kwota, żebyśmy nie musieli podwyższać stawki za odpady. Jednak patrząc na to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie i geopolitykę, i ceny paliwa, to mocno się obawiam – przyznał.
W sprawozdaniu pojawiły się także informacje o remoncie cząstkowym dróg gminnych, podpisaniu umów na realizację zadań publicznych przez organizacje społeczne i sportowe, naborze wniosków na usuwanie azbestu, uruchomieniu elektronicznej tablicy ogłoszeń przy urzędzie oraz kampanii zachęcającej mieszkańców do rozliczania podatku PIT w gminie. Wójt zwracał uwagę, że to właśnie z podatków mieszkańców wracają później środki na lokalne potrzeby.
– Wystarczy wskazać w formularzu PIT adres zamieszkania, a wcale nie trzeba być zameldowanym, żeby tę część pieniędzy wróciła do naszej gminy. A to jest bardzo ważne, bo potrzeb mamy, wydaje mi się, że z roku na rok coraz więcej – podkreślał.
Ważną informacją dla mieszkańców południowej części gminy było także uruchomienie linii komunikacji jurajskiej nr 132 na trasie Kobyłczyce-Mstów przez Małusy Wielkie, Małusy Małe, Brzyszów, Srocko, Gąszczyk i Siedlec.
Po zakończeniu sprawozdania rada przeszła do procedowania uchwał. Bez pytań przyjęto zmiany w wieloletniej prognozie finansowej oraz w budżecie gminy na 2026 rok. Równie bezdyskusyjnie przyjęto program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt.
Najbardziej charakterystycznym fragmentem sesji okazał się jednak cały blok uchwał dotyczących nadawania nazw ulicom. Rada kolejno przyjęła nazwy dla jednej ulicy w Jaskrowie, jedenastu ulic w Małusach Małych oraz dwóch ulic w Zawadzie.
Po tym obszernym pakiecie rada zajęła się kolejnymi uchwałami dotyczącymi dzierżawy nieruchomości w Mokrzeszy i Mstowie, uchylenia uchwały z 2011 roku, ustalenia sposobu sprawiania pogrzebu przez gminę oraz – co ważniejsze – przyjęcia strategii rozwoju gminy Mstów na lata 2025-2031. Projekt tego dokumentu przedstawił mecenas Michał Lada, podkreślając jego znaczenie jako długofalowego planu działania samorządu.
– Strategia stanowi długookresowy plan działania określający kluczowe cele rozwoju i kierunki działań, których realizacja jest niezbędna do osiągnięcia pozytywnych i trwałych zmian w sferze społecznej, gospodarczej, przestrzennej i środowiskowej – mówił.

Jak zaznaczył, dokument nie powstał wyłącznie w urzędowych gabinetach, ale był przygotowywany z udziałem radnych, pracowników urzędu, instytucji samorządowych, organizacji społecznych oraz mieszkańców.
– Zawarte w dokumencie zapisy wynikają zatem wprost z postulatów i ocen sformułowanych przez autorów tego projektu planu – podkreślił prawnik.
Także w tym przypadku nie było pytań ani polemiki, a uchwałę przyjęto bez większych emocji.
W punkcie dotyczącym interpelacji, zapytań i wolnych wniosków jeden z radnych zwrócił uwagę na sprawę wspólnot gruntowych w Łuszczynie i Kłobukowicach. Mówił o potrzebie uporządkowania tematu, powołania nowego zarządu albo przekazania nieruchomości gminie, tak by możliwe było przeprowadzenie konkretnych inwestycji, między innymi drogowych i wodociągowych.
– Mieszkańcy teraz mówią, że albo powołać nowy zarząd, panie wójcie, albo przekazać to na gminę, żeby gmina w ramach tego zrobiła tę ulicę Słoneczną i oświetlenie na tej ulicy, i wodociąg – wskazywał samorządowiec.
Odpowiedź wójta była jednoznaczna. Tomasz Gęsiarz przypomniał, że podobne, a nawet bardziej skomplikowane procesy samorząd ma już za sobą – m.in. w Srocku i Zawadzie – ale nie zamierza brać całej odpowiedzialności za wspólnoty na siebie. W jego ocenie to mieszkańcy muszą najpierw wypracować zgodę, wyłonić zarząd i dopiero wtedy gmina może pomagać proceduralnie.
– Ja zawsze jestem zdania, że to nie jest sztuka przekazać i pozbyć się tematu. Niech te pieniądze, jeżeli faktycznie będzie zarząd powołany, niech on może te nieruchomości albo sprzeda, albo gdzieś w jakiś sposób zagospodaruje, a pieniądze z powrotem trafią do społeczności – mówił. – Nie zrzucajcie odpowiedzialności na to, że gmina ma coś z tym zrobić. My możemy powołać zarząd spółki, ale chcemy mieć kandydatów z wewnątrz – dodał Gęsiarz.
Przewodniczący rady również próbował tonować dyskusję, zauważając, że bez wcześniejszego uporządkowania sytuacji prawnej i wewnętrznego porozumienia wśród samych zainteresowanych, rada i gmina nie będą w stanie skutecznie pomóc.
– Najpierw to ustalcie wewnątrz, czy prawnie, czy dogadajcie się, czy odnośnie założenia jakiejś struktury, która by miała moc głosowania. I dopiero wtedy na pewno zgłosimy to i na pewno, jako gmina czy rada gminy, będziemy wam orędować i was wspierać – zadeklarował.
Wójt podsumował tę część w podobnym tonie, przypominając, że sprawy wspólnot są trudne, czasochłonne i wymagają nie tylko formalności, ale przede wszystkim odwagi decyzyjnej po stronie samych mieszkańców.
– Musi się znaleźć kilka osób, którzy, bez względu na to, co będą mówili inni, podejmie decyzję. Łatwe, trudne, myślę, że bardziej trudne, ale te decyzje muszą być podjęte, bo tak to znowu się spotkamy za lat pięć czy sześć i temat będzie dalej nierozwiązany – ocenił Tomasz Gęsiarz.
-
Poczesna10 miesięcy temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków8 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia4 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii






