Dąbrowa Zielona
Czy sołtys faktycznie mieszka w sołectwie, które reprezentuje? Jego sąsiedzi twierdzą, że nie
Mieszkańcy Dąbku skarżą się, że ich sołtys od lat mieszka z rodziną w leżących w sąsiedniej gminie Karczewicach. W ich opinii ma to negatywnie rzutować na jakość wypełnianych przez niego obowiązków jako przedstawiciela sołectwa. W zaplanowanych na kwiecień wyborach sołtys ubiega się też o mandat miejscowego radnego, a tu przepisy wyraźnie mówią, że warunkiem jego objęcia nie jest fakt zameldowania, a stałego zamieszkania na terenie samorządu. Sam zainteresowany przekonuje, że mieszka w drugim swoim domu w gminie Kłomnice tylko chwilowo, bo nieruchomość w Dąbku podobno aktualnie remontuje. – Ten temat wałkowany jest już kilkanaście lat i nikt z tym nic nie robi. To kolejny przykład lokalnej patologii i efekt towarzyskich powiązań między ludźmi układu od lat rządzącego gminą — komentują osoby, które zgłosiły się do redakcji.
– Adam Szkop jest zameldowany w naszej wsi, prowadzi tu sklep, ale mieszka i na stałe przebywa z rodziną w Karczewicach — mówią pragnące zachować anonimowość osoby, które po ostatnich artykułach o układzie rządzącym Dąbrową Zieloną postanowiły opowiedzieć o swoim problemie. – Sprawa na światło dzienne wypłynęła już kilkanaście lat temu, kiedy był on przewodniczącym rady gminy. O tym też pisała zresztą wtedy prasa. Ówcześni radni powinni wygasić mu mandat, ale nie uczyniono tego, dając wiarę jego zapewnieniom. Teraz co prawda radnym nie jest, ale startuje w tych wyborach z tego samego komitetu, z którego o urząd wójta zabiega namaszczony przez Marię Włodarczyk Krzysztof Kucharski — dodają nasi rozmówcy.
Jak podkreślają, w urzędzie gminy wszyscy doskonale wiedzą, że sołtys Dąbek od szeregu lat mieszka z żoną i dziećmi w Karczewicach.
– Adam Szkop przez ostatnie trzy lata wynajmował tę nieruchomość kilku Ukraińcom. Wyprowadzili się mniej więcej w lutym. Gminni urzędnicy nie chcą otwarcie przeciw niemu wystąpić, tylko po cichu za plecami trzymają za nas kciuki. Każdy z mieszkańców miejscowości Dąbek czy Karczewic zna sprawę. Ludzi wiedzą, gdzie sołtys naprawdę mieszka, ale spora część się go boi, bo ten straszy, że zamknie im sklep. Córki nawet na swoich facebook’owych kontach opublikowały informacje, że są mieszkankami Karczewic — mówią o dzieciach swojego sołtysa mieszkańcy miejscowości, pokazując na potwierdzenie swych słów ich profile w tym popularnym serwisie społecznościowym.
Zapytaliśmy bezpośrednio Adama Szkopa, gdzie właściwie mieszka?
– W zasadzie mieszkam na Dąbku. Dwadzieścia pięć lat jestem sołtysem. Mam dwa domy. Na Dąbku i w Karczewicach. Jestem zameldowany na Dąbku i mieszkam aktualnie i remontuję dom na Dąbku — odparł.
– Na Dąbku pan remontuje, a mieszka pan w Karczewicach? – dopytywaliśmy.
– Raz tak, raz tak — skwitował sołtys Szkop.
– To jak raz tak, raz tak, to z rodziną się pan przenosi za każdym razem? – próbowaliśmy ustalić stan rzeczy.
– Rodzina jest już dorosła i mieszka… dzieci są już duże — urwał w pół zdania. – W Karczewicach mieszka żona z córką i synem, a ja mieszkam z drugą córką na Dąbku — kontynuował.
– Przed chwilą pan mówił, że teraz pan remontuje ten dom i w nim nie mieszka – nie odpuszczaliśmy.
– No znaczy, no tak — widowiskowo sam sobie zaprzeczył. – Przebywam codziennie, bo pracuję, tam mam sklep. Ja się czuję mieszkańcem Dąbku i mieszkam na Dąbku — kluczył.
– A teraz, gdzie pan obecnie mieszka? – próbowaliśmy wykazać Adamowi Szkopowi jego niekonsekwencję i brak spójności w odpowiedziach.
– Obecnie to mieszkam… jadę autobusem. Przed chwilą byłem… z Dąbku wyjechałem, bo jadę, jadę, bo w pracy jestem — słychać było po drugiej stronie słuchawki, że sołtys ewidentnie się pogubił.
W rozmowach z mieszkańcami, którzy zasygnalizowali nam problem, próbowaliśmy zrozumieć, jak to możliwe, że od ćwierćwiecza ludzie wybierają na sołtysa człowieka, co do którego są przekonani, iż nie mieszka na terenie gminy, którą jako sołtys reprezentuje. To rodzi dość absurdalną sytuację.
– Bo my żyjemy w oparach absurdu. Adam Szkop do tej pory zostawał sołtysem, bo nie było innych chętnych. Jest też mała grupka zwolenników obecnego sołtysa, którzy zamiast przysłowiowej kiełbasy wyborczej raczeni są alkoholem w sklepie. Proszę sobie resztę dopowiedzieć. Kolejne wybory przed nami. Chcielibyśmy spróbować wybrać uczciwą osobę, która mieszka we wsi i interesuje się sprawami sołectwa — stwierdzają na koniec rozmowy jego oponenci.
Dąbrowa Zielona
Kanalizacja, oczyszczalnia, ekologia. Inwestycje środowiskowe w centrum rozmów
Bezpośrednio po świątecznej przerwie przedstawiciele władz Gminy Dąbrowa Zielona wrócili do pracy nad kluczowymi inwestycjami. W siedzibie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach odbyło się spotkanie poświęcone najważniejszym potrzebom infrastrukturalnym i środowiskowym gminy.
W rozmowach uczestniczyli wójt Joanna Sokolińska oraz jej zastępca Artur Miłek. Dyskusja koncentrowała się na rozwoju sieci kanalizacyjnej poza aglomeracjami, modernizacji oczyszczalni ścieków, a także inwestycjach w zieloną przestrzeń i edukację ekologiczną. Omówiono również realizację programu „Czyste Powietrze” oraz funkcjonowanie systemu operatorstwa na poziomie gminy.
– Rozmowy dotyczyły możliwości pozyskiwania środków na inwestycje, które mogą realnie poprawić jakość życia mieszkańców oraz wspierać działania proekologiczne na terenie naszej gminy – informują przedstawiciele samorządu.
Jak podkreślono, spotkanie miało charakter roboczy i było ukierunkowane na konkretne działania. Omawiano aktualne programy i dostępne ścieżki finansowania, potencjalne projekty możliwe do realizacji przy wsparciu zewnętrznym, a także zasady współpracy przy przygotowywaniu wniosków.
– To waźny etap działań samorządu zmierzających do skutecznego pozyskiwania środków i realizacji inwestycji odpowiadających na potrzeby mieszkańców – komentuje wójt Sokolińska.
Dąbrowa Zielona
W Borowcach rusza modernizacja energetyczna remizy. Właśnie podpisano umowę
W Borowcach przygotowywana jest realizacja inwestycji, która obejmie kompleksową poprawę efektywności energetycznej budynku miejscowej jednostki ochotniczej straży pożarnej. To kolejny przykład działań samorządu Dąbrowy Zielonej ukierunkowanych na modernizację infrastruktury publicznej przy wsparciu środków zewnętrznych.
Zakres prac jest szeroki i obejmuje najważniejsze elementy wpływające na zużycie energii. Zaplanowano m.in. ocieplenie ścian zewnętrznych, wymianę stolarki okiennej oraz części drzwi, docieplenie stropodachu, a także modernizację systemu ogrzewania wraz ze źródłem ciepła. Uzupełnieniem będzie wymiana oświetlenia na energooszczędne.
– Celem inwestycji jest ograniczenie strat energii i obniżenie kosztów utrzymania obiektu, ale równie istotny jest aspekt użytkowy. Budynek remizy pełni ważną funkcję w lokalnej społeczności, a poprawa jego standardu przekłada się bezpośrednio na warunki pracy i gotowość operacyjną druhów – zaznacza wójt Joanna Sokolińska.
Na realizację zadania gmina pozyskała aż 596 tys. zł dofinansowania.
– Projekt stanowi ważny krok w kierunku poprawy infrastruktury lokalnej oraz zwiększenia efektywności energetycznej budynków użyteczności publicznej na terenie naszej gminy – podkreśla włodarz.
Dąbrowa Zielona
Sesja w Dąbrowie Zielonej. Radni przyjęli wszystkie uchwały, pojawiły się pytania o wsparcie i programy
Podczas ostatniej sesji rady gminy radni przyjęli pakiet uchwał finansowych i organizacyjnych, ale najciekawsze momenty obrad nie dotyczyły samych głosowań, lecz pytań o charakter niektórych wydatków, poziom wsparcia dla mieszkańców oraz skuteczność gminnych programów. Zdecydowana większość uchwał przeszła bez większego oporu, jednak w kilku punktach dyskusja przybrała momentami emocjonalny ton.
Na początku tej części obrad rada jednogłośnie zgodziła się na udzielenie powiatowi częstochowskiemu pomocy finansowej w wysokości 215 tys. zł na remont pobocza drogi powiatowej nr 1083S w Nowej Wsi. Jak wyjaśniono, chodzi o odcinek o długości 1070 metrów – od posesji nr 13 do końca miejscowości. Całkowity szacowany koszt zadania ma wynieść 715 tys. zł. Uchwałę przyjęto bez dyskusji.
Znacznie więcej uwagi poświęcono zmianom w wieloletniej prognozie finansowej oraz budżecie. Skarbnik szczegółowo przedstawiła nowe liczby i źródła finansowania, pokazując przy okazji, jak wiele inwestycji gmina próbuje równolegle uruchomić. Po zmianach dochody gminy mają wynieść ponad 36,4 mln zł, a wydatki prawie 40,6 mln zł. Deficyt budżetowy sięga ponad 4,1 mln zł i ma zostać pokryty z nadwyżki z lat ubiegłych, niewykorzystanych środków z rozliczeń oraz ze spłaty wcześniej udzielonych pożyczek.
Po stronie dochodów wprowadzono między innymi 8,8 tys. zł planowanego dofinansowania z WFOŚiGW w Katowicach na opracowanie programu ochrony środowiska, ponad 406 tys. zł refundacji za zrealizowany wcześniej projekt magazynów energii, ponad 322 tys. zł planowanej dotacji z Rybackiej Lokalnej Grupy Działania „Jurajska Ryba” na zagospodarowanie parku rekreacyjnego w Ulesiu, 300 tys. zł na zadanie „Aktywne place zabaw” oraz wkład własny mieszkańców do projektu magazynów energii.
Po stronie wydatków pojawiły się z kolei m.in. środki na budowę chodnika wraz z odwodnieniem i małą architekturą w Soborzycach, wkład własny do projektu „Dostępny samorząd”, modernizację budynku urzędu, aktywne place zabaw przy żłobku oraz zagospodarowanie parku rekreacyjnego we wsi Ulesie. Wśród zapisów zwrócono też uwagę na planowaną pożyczkę w wysokości 11,8 tys. zł dla Fundacji Lider Przyszłości, związaną z organizacją kolonii letnich dla dzieci i młodzieży.
Zmiany w WPF i budżecie przyjęto większością głosów. 14 radnych opowiedziało się „za”, przy jednym głosie wstrzymującym się.
Pierwszy wyraźny zgrzyt pojawił się przy uchwale dotyczącej zasad udzielania dotacji celowych z budżetu gminy na wymianę źródeł ciepła w budynkach jednorodzinnych i lokalach mieszkalnych. Z relacji urzędników wynikało, że gmina chce wspierać wymianę starych pieców węglowych na bardziej ekologiczne systemy ogrzewania. Problemem okazała się jednak wysokość wsparcia. Jeden z radnych od razu zwrócił uwagę, że 2 tys. zł dofinansowania to na obecne realia kwota symboliczna.
Sprawę doprecyzowała wójt Joanna Sokolińska, przypominając, że to radni sami zapisali w budżecie właśnie 20 tys. zł na ten cel.
– W związku z powyższym ta uchwała jest zgodna z tym, co państwo zabezpieczyliście jako radni w budżecie – mówiła.
Gdy jedna z radnych zaczęła dopytywać, czy wsparcie obejmie wyłącznie piece na pellet, czy także pompy ciepła, odpowiedź była jednoznaczna. Uchwała dotyczy wymiany pieców oraz kotłowni węglowych, a mieszkaniec sam zdecyduje, na co wymienia źródło ciepła. Wójt wskazywała jednocześnie, że przy obecnej puli środków wyższe dotacje oznaczałyby objęcie programem zaledwie kilka osób.
– W minionym roku mieliśmy zabezpieczone dofinansowanie do budowy studni pod wodę i nie było żadnego zainteresowania, więc musimy poczekać i zobaczyć – dodała.
Ostatecznie uchwałę przyjęto jednogłośnie.
Spokojniej przebiegło głosowanie nad 90-proc. bonifikatą od opłat rocznych z tytułu trwałego zarządu dla nieruchomości, w której działa Klub Senior Plus prowadzony przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Dąbrowie Zielonej. Wyjaśniono, że dzięki temu GOPS będzie mógł ograniczyć koszty prowadzenia placówki i przeznaczyć więcej środków na ofertę dla seniorów. Uchwałę przyjęto jednogłośnie.

Mocniejsza, choć bardziej merytoryczna, dyskusja pojawiła się przy zmianie zasad przyznawania stypendiów dla uzdolnionych uczniów. Jeden z radnych zakwestionował utrzymanie progu wojewódzkiego dla części osiągnięć, przede wszystkim sportowych. Jego zdaniem dzieci z małej gminy mają bardzo ograniczone możliwości przebicia się aż na ten szczebel.
– Może pana zaskoczę, ale w tamtym roku mieliśmy ponad 30 wniosków złożonych o stypendium i wbrew pozorom są to nawet ogólnopolskie osiągnięcia. Takie dzieci też są i nawet są osiągnięcia międzynarodowe – padła odpowiedź urzędników.
Radny nie zaprzeczał, ale zaznaczał, że mówi przede wszystkim o klasycznym współzawodnictwie sportowym zgodnym z kalendarzem Szkolnego Związku Sportowego. Dyskusję zamknięto kompromisowo. Uchwałę przyjęto jednogłośnie, a ze strony urzędu padła deklaracja monitorowania skutków nowych zapisów i ewentualnego powrotu do tematu w przyszłości.
Dużo mniej emocji wywołały uchwały techniczne, jak zmiana statutu gminnego żłobka wynikająca z konieczności dostosowania go do nowych standardów opieki nad dziećmi do lat trzech oraz korekta gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Ta z kolei związana była z aktualizacją minimalnych stawek wynikających z przepisów krajowych. Obie uchwały przeszły jednogłośnie.
Najmocniejszy społecznie akcent sesji pojawił się jednak przy programie opieki nad zwierzętami bezdomnymi i zapobiegania bezdomności zwierząt. Sama uchwała miała charakter coroczny i formalnie porządkowy, ale głos też zabrała społeczna opiekunka zwierząt. Jej wystąpienie całkowicie zmieniło ton debaty.
Już pierwsze zdania były swoistą krytyką obecnego modelu działania gminy w tym zakresie. Oceniła ona program jako „bardzo skąpy”, wskazała, że w innych samorządach jest on znacznie bardziej rozbudowany, i skrytykowała praktykę wywożenia zwierząt do schroniska oddalonego o około 90 kilometrów.
– Jak zaginie wam pies czy kot, nie szukacie go sto kilometrów stąd – przekonywała.
Domagała się przy tym większej jawności i publikowania informacji o każdym odłowionym zwierzęciu na stronie internetowej gminy. Potem przeszła do mocniejszego, osobistego tonu, opisując własne doświadczenia z ratowaniem zwierząt i zaniedbaniami widocznymi na terenie gminy. Nie zabrakło też apelu o zwiększenie środków i szersze korzystanie z programów zewnętrznych.
W odpowiedzi urzędnicy i wójt bronili dotychczasowych rozwiązań. Zapewniano, że każde zgłoszenie jest przyjmowane, schronisko zostało wybrane zgodnie z procedurą, a gmina reaguje także poza godzinami pracy urzędu.
– Wielokrotnie się tak zdarza, że to mieszkańcy właśnie po zamknięciu urzędu, w weekend czy w święta dzwonią i zgłaszają, że są takie zwierzęta. Ja zawsze odbieram telefon, zwierzęta są zabierane – podkreśliła Joanna Sokolińska.
Padło też wyjaśnienie, że to jedyne schronisko, które od lat odpowiada na gminne zapytania ofertowe. Jednocześnie przyznano, że program kastracji i sterylizacji zwierząt właścicielskich został wprowadzony dopiero niedawno, a w ubiegłym roku środki się skończyły przed zaspokojeniem wszystkich potrzeb.
To był pierwszy rok, gdzie było faktycznie zainteresowanie i pięć chyba osób nie uzyskało dofinansowania, bo środki się skończyły – zaznaczyła wójt.
Finalnie uchwałę przyjęto większością głosów. 14 radnych było „za”, jeden wstrzymał się od głosu.
Dąbrowa Zielona
Kanalizacja przy Reymonta i Dolnej coraz bliżej. Trwają prace nad dokumentacją
W Dąbrowie Zielonej prowadzone się przygotowania do jednej z kluczowych inwestycji infrastrukturalnych.
Odbyło się kolejne spotkanie robocze dotyczące opracowywanej dokumentacji projektowej dla zadania obejmującego rozbudowę sieci kanalizacji sanitarnej przy ulicy Reymonta, wraz z przyłączami wzdłuż drogi wojewódzkiej 784, oraz przy ulicy Dolnej.
Zainicjowała je wójt Joanna Sokolińska. W rozmowach uczestniczyli także przedstawiciel wykonawcy dokumentacji Joanna Soluch-Kocik oraz zastępca wójta Artur Miłek.
Podczas spotkania skupiono się na analizie potencjalnych trudności, jakie mogą pojawić się na etapie realizacji inwestycji. Omówiono również możliwe rozwiązania techniczne oraz kolejne kroki związane z przygotowaniem projektu.
– To etap, który ma kluczowe znaczenie dla sprawnego przebiegu inwestycji w przyszłości – podkreśla wójt Sokolińska.
Dąbrowa Zielona
Pobocze, które w końcu przestanie być problemem. Rusza budowa chodnika w Nowej Wsi
W połowie marca formalnie przekazano plac budowy pod długo wyczekiwaną inwestycję w Nowej Wsi. Chodzi o remont pobocza i budowę chodnika drogi powiatowej nr 1023S na odcinku o długości ponad kilometra – od posesji nr 13 aż do końca miejscowości. Wartość zadania wynosi niemal 716 tys. zł.
To inwestycja, która w praktyce oznacza gruntowną przebudowę pasa drogowego. Projekt zakłada odbudowę pobocza do stanu pierwotnego z wyraźnym ukierunkowaniem na poprawę bezpieczeństwa pieszych. Zakres prac znacząco wykracza poza kosmetyczne poprawki. O szczegółach tego zadania rozmawiano podczas spotkania z wykonawcami, w którym z ramienia wójt Joanny Sokolińskiej uczestniczył m.in. jej zastępca – Artur Miłek.
Zaplanowane roboty obejmują m.in. frezowanie istniejącej nawierzchni bitumicznej, rozbiórkę zjazdów z płyt betonowych oraz profilowanie i obniżenie zawyżonych poboczy. Wykonawca wykona również nowe koryto pod konstrukcję chodnika, ułoży warstwy podbudowy z kruszywa łamanego oraz zamontuje krawężniki, a następnie ułoży nawierzchnię na całej długości odcinka. Łącznie to ponad 1070 metrów.
Nie mniej ważny jest zakres robót związanych z odwodnieniem. Przewidziano wykonanie drenażu z rur o dużej średnicy, montaż dwudziestu studzienek drenarskich oraz budowę nowych przykanalików i studzienek ściekowych. W planie jest również rozbiórka starych przepustów, budowa nowej studni rewizyjnej oraz umocnienie rowów płytami ażurowymi. To element często pomijany, a kluczowy dla trwałości inwestycji, bowiem bez skutecznego odwodnienia nawet najlepsza nawierzchnia szybko ulega degradacji. Całość uzupełnią prace wykończeniowe, w tym regulacja istniejącej infrastruktury podziemnej – studni teletechnicznych i zasuw wodociągowych.
W konsekwencji, mieszkańcy Nowej Wsi doczekają się wreszcie odcinka drogi, który przestanie być codziennym utrudnieniem, a zacznie pełnić swoją funkcję w sposób bezpieczny i przewidywalny.
Wartość zadania wynosi niemal 716 tys. zł. Inwestycja realizowana jest przy finansowym zaangażowaniu gminy w kwocie 215 tys. zł. Resztę kosztów pokryje częstochowskie starostwo.
Dąbrowa Zielona
Nowy plac zabaw otwarty przy żłobku w Olbrachcicach. Inwestycja już służy najmłodszym
W Olbrachcicach oficjalnie otwarto nowy plac zabaw przy żłobku, który powstał w ramach programu „Aktywne Place Zabaw 2025”. Inwestycję zakończono z końcem ubiegłego roku, a dziś przestrzeń ta już tętni życiem i służy najmłodszym mieszkańcom gminy.
Realizacja zadania była możliwa dzięki dofinansowaniu w wysokości 300 tys. zł pozyskanemu z Funduszu Pracy. Całkowity koszt inwestycji był niemal równy kwocie wsparcia, co pozwoliło na kompleksowe zagospodarowanie terenu i stworzenie nowoczesnej, bezpiecznej przestrzeni do zabawy i rozwoju dzieci.
Na placu pojawiły się m.in. drewniany zestaw zabawowy, tzw. fabryka piasku, kuchnia błotna z piaskownicą, instalacje wodne oraz plenerowe instrumenty muzyczne, które wspierają rozwój sensoryczny i kreatywność najmłodszych. Całość uzupełniają altany, elementy małej architektury oraz bezpieczna nawierzchnia.
Zadbano również o otoczenie. Plac został wkomponowany w zieleń, wśród drzew i krzewów, co poprawia komfort użytkowania i zapewnia naturalny cień podczas zabawy.
Nowa przestrzeń przeszła pozytywną inspekcję Europejskiego Centrum Jakości i Promocji, co potwierdza zgodność wykonanych prac z obowiązującymi normami bezpieczeństwa.
– To miejsce powstało z myślą o radości, rozwoju i bezpieczeństwie najmłodszych i już dziś widać, że będzie tętnić życiem każdego dnia. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji tej inwestycji – komentuje wójt Joanna Sokolińska.
Dąbrowa Zielona
Spór o mandat radnej w Dąbrowie Zielonej. Mieszkańcy weszli do gry
Podczas środowej sesji rady gminy jednym z najbardziej zapalnych punktów obrad była uchwała w sprawie odmowy stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej Renaty Rak. Sprawa, która formalnie zaczęła się jeszcze w grudniu minionego roku po piśmie ze Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, przerodziła się w otwarty spór nie tylko o sam mandat, ale też o styl uprawiania lokalnej polityki, wzajemne zaufanie w radzie i granice konfliktu między obozem zmiany a częścią radnych będących stronnikami dawnego układu władzy w gminie.
Z przedstawionego na sesji uzasadnienia wynikało, że zastrzeżenia wobec legalności sprawowania mandatu przez radną dotyczyły rzekomego braku stałego zamieszkania na terenie gminy Dąbrowa Zielona. Jak odczytano, po wpływie pisma z urzędu wojewódzkiego przewodniczący Sławomir Kuter wystąpił o dokumenty i wyjaśnienia, a sama radna przedstawiła zaświadczenia oraz swoje stanowisko. W materiałach wskazano, że Renata Rak jest zameldowana na pobyt stały w Raczkowicach od 1978 roku, a właściwość jej urzędu skarbowego wynika z miejsca zamieszkania na terenie gminy.
Już na tym etapie było jasne, że formalna sprawa wygaśnięcia mandatu stała się zarazem testem siły politycznych podziałów. Sama Renata Rak przypomniała radnym treść ślubowania i nie ukrywała, że sprawa ma dla niej wymiar nie tylko prawny, ale też osobisty.
– Już na ostatniej sesji przedstawiłam swoje stanowisko. Tylko chciałam przypomnieć państwu, jak 6 maja 2024 roku ślubowaliśmy wszyscy, że obowiązki radnego będziemy sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie. Ja mam na ten temat trochę do powiedzenia, ale myślę, że mieszkańcy, którzy mnie wybierali, mają też parę słów do powiedzenia do państwa radnych – mówiła.
I rzeczywiście mieli. Na sali wyraźnie wybrzmiał głos mieszkańców Raczkowic, którzy nie kryli zdumienia samym faktem, że rada zajmuje się próbą wygaszenia mandatu osoby, którą – jak podkreślali – wybrali świadomie i bez żadnych wątpliwości co do jej związku z miejscowością. Jedna z mieszkanek przypomniała, że temat był omawiany także na zebraniu wiejskim.
– Mieliśmy zebranie wiejskie odnośnie odwołania pani radnej. Mieszkańcy są zaskoczeni w ogóle wpływem tego pisma, bo każdy, kiedy wybieraliśmy radną, wiedział, gdzie pani Renata pracuje i gdzie mieszka. My nie mamy żadnych zastrzeżeń do tego, co robi i czym się zajmuje. Jest na wszystkich sesjach. Wszystkie sprawy związane z naszą miejscowością zawsze są załatwiane. Zawsze we wszystkim nam pomaga – podkreślała kobieta.

Podobny ton miał kolejny głos z sali. Inny z mieszkańców mówił wprost, że rada nie powinna odbierać mieszkańcom prawa do decydowania, kto ma ich reprezentować. Jeszcze mocniej wybrzmiała wypowiedź następnej osoby, która odwoływała się do własnego samorządowego doświadczenia i wprost oskarżała część rady o działanie bardziej z przekory niż z troski o legalność mandatu.
W obronie Renaty Rak stawali także jej koledzy z rady. Jeden z nich nie krył, że cała procedura wydaje mu się absurdalna. Niektórzy samorządowcy zwracali uwagę, że dopuszczenie kandydatury do wyborów już wcześniej zostało zweryfikowane przez organy wyborcze, a cała sprawa ma wymiar niemal groteskowy. Głos zabrała też sama zainteresowana, wyraźnie odnosząc się do sedna zarzutów.
– Nigdy nie miałam innego meldunku, nawet czasowego. Mój meldunek od zawsze jest w Raczkowicach. Jedynym moim miejscem pracy jest Kraków, do którego dojeżdżam raz na tydzień. To, że mieszkam tu, pracuję dalej, to nie powinno to nikomu przeszkadzać. Powinni się państwo cieszyć, że płacę podatki w tej gminie – mówiła.
Głos w tej kwestii zabrała też wójt Joanna Sokolińska, która zarzuciła części opozycyjnych radnych, że wykorzystują sprawę mandatu do politycznej walki i odciągania uwagi od istotnych działań samorządu.
– Jakbyście zaczęli państwo we wszystkich kwestiach współpracować, to byśmy o wiele jeszcze więcej mogli zrobić. Robicie wszystko, aby odwieść radnych, którzy są w moim komitecie, którzy są po mojej stronie od ważnych spraw – stwierdziła.
Dodała też, że, po niemal dwóch latach od objęcia urzędu, w gminie dzieje się bardzo dużo, a rada, zamiast skupić się na sprawach ważnych dla mieszkańców, zajmuje się czymś, co – jej zdaniem – ośmiesza samorząd.
– Nie powinniśmy dyskutować nad radnym, który został wybrany przez mieszkańców, bo to jest upokarzające dla nas jako radnych, wójta i osób sprawujących stanowiska w gminie. Ośmieszamy się przed naszymi mieszkańcami – nie kryła rozgoryczenia.
Wystąpienie wójt nie zakończyło się na tym. Padły jeszcze ostrzejsze słowa o „konspiracji”, „fejkowych kontach” i anonimowych atakach.
– Niektórzy państwo piszecie z fejkowych kont. To jest po prostu upokarzające. Nie odpowiadam na fejkowe konta. Nie odpowiadam na zarzuty od osób, które nie istnieją w gminie – argumentowała Sokolińska.
Jeden z radnych, który stanowczo zaprzeczał, by miał cokolwiek wspólnego z anonimowymi kontami, przeszedł chwilę później do dużo szerszego zarzutu, wyraźnie pokazując, że konflikt o mandat Renaty Rak był tylko detonatorem większego sporu o sposób zarządzania gminą.
– To pani przysięgała, że będzie wójtem całej gminy, a ja nie czuję, że pani jest wójtem Cielętnik. Jesteśmy ciągle na końcu – przekonywał.
W odpowiedzi Joanna Sokolińska odniosła się do skali inwestycji w Cielętnikach, finansowania tamtejszej OSP i wsparcia dla koła gospodyń wiejskich.
– Jestem wójtem dla całej gminy. Do żadnej miejscowości w gminie nie trafiło tyle milionów, co w Cielętnikach. Natomiast nie ma w budżecie tyle pieniędzy, żeby opłacić instruktora tylko i wyłącznie dla KGW Cielętniki za 5 tys. zł miesięcznie, bo każde KGW mogłoby przyjść i poprosić o takie kwoty – argumentowała.
W tle tych emocji głos zabrał również mecenas obsługujący gminę pod kątem działań prawnych. Jego wypowiedzi miały ton bardziej proceduralny, ale były zarazem mocnym ostrzeżeniem. Jeśli rada nadal będzie zwlekać, wojewoda może samodzielnie skorzystać z uprawnień nadzorczych. Prawnik nie krył też obaw, że taka sprawa może otworzyć drogę do kolejnych podobnych wniosków wobec innych samorządowców.
– Najważniejsze, żeby tę uchwałę w końcu podjąć – mówił mecenas.
Radni jednak jeszcze przed ostatecznym głosowaniem weszli w kolejny proceduralny zakręt. Po przerwie zgłoszono formalny wniosek o wykreślenie punktu dotyczącego mandatu z porządku obrad. Wniosek uzasadniano potrzebą ponownego przyjrzenia się sprawie. Ten manewr spotkał się jednak z chłodną reakcją zarówno przewodniczącego rady, jak i mecenasa, którzy wskazywali, że rada miała już wiele tygodni na analizę dokumentów, a wojewoda czeka na rozstrzygnięcie. Sama wójt przypomniała, że temat procedowany jest od grudnia i że nie można odkładać sprawy w nieskończoność.
– Pismo wpłynęło do rady gminy 8 grudnia, a dziś mamy 25 marca, więc państwo radni naprawdę mieli ogrom czasu, aby zapoznać się ze wszystkimi materiałami, dowodami i całym postępowaniem – zauważyła.
Formalny wniosek o wykreślenie punktu nie przeszedł. Sześciu radnych było za, ośmiu przeciw, jeden wstrzymał się od głosu. Oznaczało to powrót do głosowania nad samą uchwałą.
Ostatecznie za podjęciem uchwały w sprawie odmowy stwierdzenia wygaśnięcia mandatu Renaty Rak zagłosowało ośmiu radnych. Jedna osoba była przeciw, pięcioro się wstrzymało, a jeden nie brał udziału w głosowaniu. W praktyce oznaczało to, że rada odmówiła stwierdzenia wygaśnięcia mandatu. Mecenas od razu zastrzegł jednak, że to nie kończy sprawy definitywnie.
– Ta uchwała będzie wysłana do wojewody, tylko proszę również mieć na uwadze, że wojewoda też będzie tę uchwałę badał – dodał.
Po głosowaniu głos zabrała sama Renata Rak. Nie kryła ulgi, ale też mówiła o skali stresu, jaki wywołała cała sprawa.
– Cieszę się, że ta sprawa dzisiaj na tym etapie jest zakończona, bo to naprawdę kosztuje wiele nerwów. Nie życzę żadnemu z was być w mojej sytuacji. W szczególności też dziękuję mieszkańcom. Naprawdę jestem mile zaskoczona – skwitowała na koniec.
Dąbrowa Zielona
Wójt nie pudrowała rzeczywistości. Na sesji mówiła zarówno o postępach, jak i kosztownych problemach
Podczas marcowej sesji rady gminy jednym z kluczowych punktów obrad było przedstawienie sprawozdania z działalności wójt Joanny Sokolińskiej. Raport objął szeroki zakres działań – od bieżącego funkcjonowania urzędu i jednostek organizacyjnych, przez inwestycje i gospodarkę komunalną, po wydarzenia społeczne oraz problemy prawne, z którymi mierzy się samorząd.
Wójt szczegółowo omówiła realizowane zadania, podkreślając zarówno skalę prowadzonych prac, jak i liczbę spraw administracyjnych. W części dotyczącej gospodarki komunalnej wskazała na szereg prac remontowych i porządkowych, w tym modernizację siłowni w ośrodku zdrowia, remont klubu seniora, uzupełnianie ubytków w drogach gminnych oraz prace w budynkach użyteczności publicznej.
Joanna Sokolińska wspomniała też o równolegle prowadzonych działaniach inwestycyjnych. Wśród najważniejszych znalazły się m.in. przygotowania do budowy punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, rozwój infrastruktury kanalizacyjnej oraz kontynuacja budowy centrum przesiadkowego w Świętej Annie.
– Decyzja jest już ostateczna. Wczoraj było jedno z ostatnich spotkań roboczych z panią projektant. Za chwilę zostanie złożony wniosek o pozwolenie na budowę – mówiła Sokolińska, odnosząc się do kanalizacji w Dąbrowie Zielonej.
Włodarz powiedziała również o umowach dotyczących poprawy efektywności energetycznej budynków oraz realizowanych w gminie projektach związanych z odnawialnymi źródłami energii.
W sprawozdaniu znalazły się także informacje dotyczące gospodarowania nieruchomościami, w tym sprzedaży lokali komunalnych oraz dzierżawy gruntów. Szczególną uwagę zwróciła kwestia altan znajdujących się na terenach leśnych.
– One były już w takim stanie, że wymagały bardzo gruntownej naprawy. Mieszkańcy wywozili wszystko i czasami był pełny samochód odpadów, które musieliśmy sprzątać – wyjaśniała wójt.
Jak poinformowała, teren został przekazany nadleśnictwu, które przejęło obowiązek jego utrzymania, co pozwoliło ograniczyć koszty po stronie gminy.
Istotnym elementem działań były także wnioski o dofinansowanie, w tym dotyczące usuwania azbestu oraz pozyskiwania środków z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach.

W trakcie sesji powrócił temat problematycznego zakrętu w Olbrachcicach. Radni dopytywali o szczegóły planowanej przebudowy oraz odwodnienia.
W kontekście zakrętu odpowiedzi wójt podkreśliła, że obecne propozycje mają charakter wstępny.
– Są to takie bardzo robocze rysunki. Została zaproponowana koncepcja przebudowy tak, aby ten zakręt nie był zalewany – wyjaśniła Joanna Sokolińska.
Dodatkowe szczegóły przedstawił przewodniczący rady gminy, wskazując na techniczne rozwiązania odprowadzania wody.
– Nie dodatkowe studnie chłonne, tylko po prostu odprowadzenie do cieków wodnych (…) odpływ naturalny, grawitacyjny – doprecyzował Sławomir Kuter.
Znaczną część sprawozdania poświęcono wydarzeniom społecznym i kulturalnym. W omawianym okresie odbyły się m.in. koncerty, obchody Dnia Kobiet, Dzień Sołtysa oraz otwarcie Klubu Senior Plus.
– Odbywają się tam codziennie zajęcia i seniorzy korzystają z usług klubu – zaznaczyła wójt.
Wśród ważniejszych wydarzeń znalazło się również otwarcie nowego placu zabaw przy żłobku w Olbrachcicach.
– Radość dzieci jest nieoceniona. Takie inwestycje mają ogromny sens w naszej gminie – podkreśliła, dodając, że w gminie równolegle rozwijane są projekty edukacyjne i społeczne, takie jak program LOWE czy zajęcia sportowe dla dzieci.
W sprawozdaniu nie zabrakło także trudnych tematów. Wójt poinformowała o toczącym się od 2012 roku sporze jednej z firm budującej przed laty sieci światłowodowe w samorządach całego regionu, który może skutkować koniecznością wypłaty odszkodowania także przez Dąbrowę Zieloną. Jak zaznaczyła, wystosowano protest do miasta Częstochowy, wyjaśniając, iż na terenie gminy takiej sieci powstało w tym projekcie bardzo mało.
– Chodzi o kwotę ponad 200 tys. plus odsetki. Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie dokładnie określić, jaka by to miała być kwota – zaznaczyła.
Sokolińska wspomniała również o niekorzystnym wyroku w sprawie pożaru OSP Raczkowice, od którego gmina złożyła apelację czy o prowadzonej intensywnej działalności administracyjnej, w tym wydawaniu decyzji, zaświadczeń oraz bieżącej obsłudze mieszkańców.
– Dużym zainteresowaniem cieszą się m.in. wypisy i wyrysy z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Równolegle rozwijane są projekty edukacyjne i społeczne, takie jak program LOWE czy zajęcia sportowe dla dzieci – nadmieniła.
Dąbrowa Zielona
Nie muzeum, nie skansen, ale też nie nostalgia. To tylko dowód, że lokalna tożsamość wciąż ma się dobrze
22 marca Klub Politechnik w Częstochowie stał się miejscem spotkania z kulturą ludową i żywą tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Wszystko za sprawą II Wieczoru z Teatrem Obrzędowym Kół Gospodyń Wiejskich – wydarzenia, które po raz kolejny pokazało, jak silnie zakorzenione są lokalne zwyczaje i jak ważną rolę odgrywają w ich pielęgnowaniu członkinie KGW.
Organizatorami wydarzenia byli Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi oraz Akademickie Centrum Kultury Politechniki Częstochowskiej. Na scenie zaprezentowały się trzy koła, które przygotowały widowiska oparte na dawnych obrzędach i tradycjach. Publiczność mogła zobaczyć „Majowe w Grabowej” w wykonaniu KGW „Grabowianki”, „Odpust św. Idziego” zaprezentowany przez KGW „Zrębnianki” ze Zrębic oraz „Ostatki” przygotowane przez KGW „Dąbrowianki” z Dąbrowy Zielonej.
Każde z przedstawień było próbą odtworzenia lokalnych zwyczajów w ich autentycznej formie, z dbałością o detale, stroje i charakterystyczną oprawę. Występy spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności.
Nie zabrakło także oprawy muzycznej. Ludowe brzmienia zapewniła Kapela Rybnianie oraz Zespół Śpiewaczy „Lipowianki”, których występy dopełniły klimat wydarzenia i podkreśliły jego autentyczny charakter.
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele samorządów i instytucji publicznych, w tym wójt gminy Dąbrowa Zielona Joanna Sokolińska, przewodniczący rady gminy Sławomir Kuter oraz sekretarz gminy Anna Motłoch.
– Wieczór był nie tylko przeglądem, ale przede wszystkim przestrzenią spotkania ludzi, dla których tradycja nie jest jedynie elementem przeszłości, lecz wciąż żywą częścią codzienności. Serdecznie dziękujemy wszystkim artystom, organizatorom i uczestnikom za stworzenie niezwykłej atmosfery oraz wspólne świętowanie naszej kultury i tradycji, a zaprezentowana inscenizacja „Ostatków” wzbudziła szczególne uznanie – podkreśla wójt Joanna Sokolińska.
Dąbrowa Zielona
Przedsiębiorcy znów spotkają się w Dąbrowie Zielonej. Samorząd zaprasza na kolejną edycję rozmów o biznesie
19 marca w Dąbrowie Zielonej odbędzie się IV Spotkanie Przedsiębiorców. Wydarzenie skierowane jest do osób prowadzących działalność gospodarczą oraz wszystkich zainteresowanych tematami związanymi z funkcjonowaniem firm, zmianami w przepisach i współpracą z samorządem. Organizatorzy zapowiadają rozmowy o aktualnych wyzwaniach dla przedsiębiorców oraz praktyczne informacje dotyczące nowych rozwiązań administracyjnych.
W programie przewidziano wystąpienia ekspertów oraz omówienie zagadnień istotnych z punktu widzenia lokalnego biznesu. Podczas spotkania poruszone zostaną m.in. kwestie związane z funkcjonowaniem systemu KSeF, e-doręczeniami oraz korzystaniem z profilu zaufanego.
– Wydarzenie ma być okazją do bezpośredniej rozmowy między przedsiębiorcami a lokalnym samorządem oraz do wymiany doświadczeń i pomysłów dotyczących rozwoju gospodarczego gminy – zachęca do udziału wójt Joanna Sokolińska.

Organizatorzy podkreślają, że spotkania przedsiębiorców stały się w ostatnich latach ważnym elementem lokalnego dialogu gospodarczego. Dzięki nim przedsiębiorcy mogą nie tylko uzyskać informacje o zmianach w przepisach czy nowych narzędziach administracyjnych, ale również zgłosić swoje potrzeby i problemy bezpośrednio przedstawicielom władz gminy.
Całość odbędzie się w sali widowiskowej Ochotniczej Straży Pożarnej w Dąbrowie Zielonej. Początek o godz. 17.30.
Dąbrowa Zielona
Kto pokieruje OSP w Ulesiu? Druhowie wybrali nowy zarząd
W remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Ulesiu odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze. Spotkanie było okazją do podsumowania działalności jednostki w minionym okresie oraz wyboru nowego zarządu, który będzie kierował pracą OSP w kolejnej kadencji.
W zebraniu uczestniczyli druhowie jednostki, przedstawiciele władz samorządowych oraz zaproszeni goście. Jednym z punktów spotkania było przedstawienie sprawozdań z działalności OSP, które pozwoliły podsumować dotychczasową aktywność strażaków, ich zaangażowanie w działania ratownicze oraz udział w inicjatywach na rzecz lokalnej społeczności.
Podczas zebrania wójt Joanna Sokolińska zaprezentowała również podsumowanie działalności wszystkich jednostek ochotniczej straży pożarnej działających na terenie gminy. W przedstawionej prezentacji omówiono m.in. zakres realizowanych zadań, zaangażowanie druhów w akcje ratownicze oraz działania podejmowane na rzecz rozwoju i doposażenia jednostek.
Najważniejszym punktem zebrania był wybór nowych władz jednostki. W wyniku przeprowadzonego głosowania wyłoniono zarząd OSP Ulesie na kolejną kadencję.

Prezesem został Tomasz Pudło. Funkcję wiceprezesa-naczelnika powierzono Janowi Knapikowi, natomiast stanowisko wiceprezesa objął Cezary Zymek. Skarbnikiem została Marta Kolan, sekretarzem Mariusz Szczepańczyk, a gospodarzem Adam Michoń. W skład zarządu jako członek wszedł również Kacper Wypart.
Dąbrowa Zielona
Nowa inicjatywa edukacyjna w Dąbrowie Zielonej. Rusza projekt „Zielone LOWE”
Mieszkańcy gminy Dąbrowa Zielona już wkrótce będą mogli skorzystać z szerokiej oferty bezpłatnych zajęć edukacyjnych i rozwojowych. Wszystko za sprawą projektu „Zielone LOWE – Lokalny Ośrodek Wiedzy i Edukacji”, który zostanie oficjalnie zainaugurowany podczas dedykowanego wydarzenia.
Spotkanie inaugurujące ma przybliżyć mieszkańcom ideę przedsięwzięcia oraz zaprezentować zakres planowanych działań. Organizatorzy zapowiadają prezentację projektu, rozmowy z uczestnikami, konsultacje oraz pokazy wybranych zajęć.
Projekt skierowany jest przede wszystkim do dorosłych mieszkańców samorządu, a także do osób pracujących na jej terenie. Jego celem jest poszerzenie dostępu do edukacji, rozwijanie kompetencji społecznych i zawodowych oraz wspieranie aktywności mieszkańców.
W ramach inicjatywy przygotowano bogaty program bezpłatnych zajęć. Uczestnicy będą mogli wziąć udział m.in. w treningach umiejętności społecznych, kursach z zakresu obsługi komputera i bezpieczeństwa w sieci, a także warsztatach dotyczących komunikacji w mediach społecznościowych. W ofercie znajdą się również zajęcia związane ze zrównoważonym rozwojem i efektywnością energetyczną, a także szkolenia z tworzenia treści internetowych, podstaw SEO oraz marketingu online.
Przedsięwzięcie zapowiada również kursy językowe, szkolenia rozwijające przedsiębiorczość, a także zajęcia o charakterze prozdrowotnym, obejmujące chociażby rehabilitację, fitness, elementy samoobrony czy aktywności na siłowni.
– „Zielone LOWE” ma pełnić rolę lokalnego centrum edukacji dla dorosłych, w którym mieszkańcy będą mogli rozwijać swoje umiejętności, zdobywać nową wiedzę oraz integrować się z innymi uczestnikami zajęć. Co istotne, udział we wszystkich zajęciach będzie całkowicie bezpłatny – informuje wójt Joanna Sokolińska.
Projekt realizowany jest dzięki wsparciu funduszy europejskich. Osoby zainteresowane udziałem lub chcące uzyskać więcej informacji mogą kontaktować się bezpośrednio z biurem projektu w miejscowym urzędzie gminy lub telefonicznie pod numerem 34 355 50 55.
Inauguracja projektu zaplanowana została na 17 marca w hali sportowej w Dąbrowie Zielonej. Początek o godz. 17.00.
Dąbrowa Zielona
To jedna z wizytówek regionu. Orkiestra z Dąbrowy Zielonej z kolejnym wyróżnieniem
Młodzieżowa Orkiestra Dęta Dąbrowa Zielona została uhonorowana statuetką starostwa powiatowego w kategorii „Edukacja i Kultura”. Wyróżnienie przyznano w ramach nagrody „Za zasługi dla Powiatu – 2025”, jako wyraz docenienia wieloletniej działalności artystycznej zespołu oraz jego wkładu w rozwój życia kulturalnego regionu.
Nagroda jest potwierdzeniem zaangażowania młodych muzyków, którzy od lat aktywnie uczestniczą w wydarzeniach lokalnych i regionalnych, uświetniając najważniejsze uroczystości i inicjatywy społeczne. Orkiestra nie tylko integruje mieszkańców gminy, lecz także promuje powiat częstochowski podczas koncertów i występów poza regionem, ale i za granicami kraju.
Szczególnym momentem w historii zespołu był występ na Monte Cassino. Koncert w miejscu o wyjątkowym znaczeniu historycznym stał się dla młodych muzyków symbolicznym wydarzeniem, łączącym pasję do muzyki z pamięcią o ważnych kartach polskiej historii.
Ważną rolę w rozwoju orkiestry odgrywa kapelmistrz Dariusz Pikor, którego praca, doświadczenie i zaangażowanie od lat kształtują poziom artystyczny zespołu. Pod jego kierownictwem orkiestra konsekwentnie się rozwija, zdobywając uznanie zarówno wśród mieszkańców, jak i organizatorów wydarzeń kulturalnych.

Dąbrowa Zielona
Druhowie wybrali nowe władze. Wiadomo już, kto pokieruje jednostkami w Olbrachcicach i Borowcach
W gminie Dąbrowa Zielona trwają zebrania sprawozdawczo-wyborcze w jednostkach ochotniczych straży pożarnych. W ostatnich dniach spotkania odbyły się w OSP Olbrachcice oraz OSP Borowce. Podczas obrad strażacy podsumowali działalność minionej kadencji, omówili najważniejsze działania podejmowane na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców oraz wybrali nowe zarządy na kolejne lata.
Zebrania miały charakter zarówno sprawozdawczy, jak i wyborczy. Druhowie przedstawili informacje dotyczące liczby interwencji, prowadzonych działań operacyjnych oraz aktywności społecznej jednostek. Podkreślono również znaczenie współpracy strażaków z samorządem gminnym i mieszkańcami, która pozwala skutecznie rozwijać lokalny system bezpieczeństwa.
W wyniku głosowania wyłoniono nowe władze jednostek. Na czele OSP Olbrachcice stanął Hubert Jary, który objął funkcję prezesa. Wiceprezesem-naczelnikiem został Mariusz Zaskórski, sekretarzem wybrano Błażeja Śpiewaka, skarbnikiem Adriana Mysłka, natomiast funkcję gospodarza powierzono Pawłowi Nowakowi.
Zmiany personalne nastąpiły także w OSP Borowce. Funkcję prezesa powierzono Tomaszowi Ziętarze, wiceprezesem-naczelnikiem został Tomasz Wąsek, sekretarzem Urszula Góralczyk-Brysiak, skarbnikiem Katarzyna Ziętara, a gospodarzem Hubert Brysiak.
Nowo wybrane zarządy będą odpowiadać za organizację pracy strażaków ochotników, rozwój zaplecza sprzętowego oraz współpracę z samorządem i lokalną społecznością w kolejnej kadencji.

Dąbrowa Zielona
Strażacy podsumowali rok i wybrali nowy zarząd. Kto stanął na czele OSP Dąbek?
W gminie rozpoczęła się kampania sprawozdawczo-wyborcza jednostek ochotniczych straży pożarnych. 22 lutego odbyło się pierwsze z dziewięciu zaplanowanych zebrań, inaugurujące cykl spotkań podsumowujących działalność miejscowych druhów oraz wyłaniających nowe władze na kolejne kadencje.
Pierwsze zebranie przeprowadzono w jednostce OSP Dąbek. Spotkanie miało charakter sprawozdawczy i wyborczy. Podczas obrad przedstawiono podsumowanie działalności jednostki w minionym okresie, omówiono najważniejsze działania operacyjne i organizacyjne oraz kwestie związane z wyposażeniem i finansowaniem.
W zebraniu uczestniczyła wójt Joanna Sokolińska, która zaprezentowała zbiorcze podsumowanie działalności wszystkich jednostek OSP funkcjonujących na terenie gminy. Wystąpienie dotyczyło m.in. liczby wyjazdów, podejmowanych interwencji, realizowanych inwestycji oraz pozyskanych środków zewnętrznych. Podkreślono znaczenie ochotniczych straży pożarnych w systemie bezpieczeństwa lokalnego oraz ich rolę w życiu społecznym poszczególnych miejscowości.
Istotnym punktem zebrania był wybór nowego zarządu OSP Dąbek na kolejną kadencję. W wyniku głosowania funkcję prezesa powierzono Marcinowi Pietruszewskiemu. Wiceprezesem-naczelnikiem został Ireneusz Rutkowski, sekretarzem Dominik Kania, skarbnikiem Adam Kalek, natomiast funkcję gospodarza objął Adrian Stolarski.

– Gratuluję wyboru nowemu zarządowi i życzę owocnej kadencji, wielu sukcesów w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych oraz bezpiecznej i satysfakcjonującej pracy na rzecz jednostki i lokalnej społeczności – mówi wójt Sokolińska.
Jak informuje urząd gminy, kampania sprawozdawczo-wyborcza w pozostałych jednostkach OSP będzie kontynuowana w najbliższych tygodniach.
Dąbrowa Zielona
Sto pięćdziesiąt tysięcy na pierwszy etap inwestycji w Ulesiu. Radni jednogłośnie zmienili budżet
Podczas lutowej sesji Rady Gminy Dąbrowa Zielona samorządowcy zajęli się wyłącznie sprawami finansowymi. W porządku obrad znalazły się dwie uchwały. Pierwsza dotyczyła zmian w wieloletniej prognozie finansowej, a kolejna zmian w budżecie gminy na ten rok. Obie zostały przyjęte jednogłośnie przez trzynastu obecnych podczas sesji radnych.
Kluczowym punktem było zabezpieczenie środków niezbędnych do złożenia wniosku o dofinansowanie w ramach inicjatywy marszałkowskiej. Chodzi o zadanie związane z przebudową budynku starego spichlerza w Ulesiu wraz z zagospodarowaniem przyległego terenu.
Projekty uchwał omówiła skarbnik gminy Anna Wosik, odnosząc się jednocześnie do zmian w WPF oraz w budżecie.
– W związku z możliwością wnioskowania o środki z urzędu marszałkowskiego konieczne jest zabezpieczenie w budżecie gminy środków na pokrycie planowanej inwestycji – wyjaśniła.
Z przedstawionej przez skarbniczkę informacji wynikało, że dochody ogółem zwiększono o 157 tys. zł, w tym dochody majątkowe o 120 tys. zł. Wydatki ogółem wzrosły o tę samą kwotę. Na moment podejmowania uchwały dochody ogółem budżetu wynosiły ponad 35,3 mln zł, natomiast wydatki ponad 38,4 mln zł.
W części inwestycyjnej zwiększono nakłady na przebudowę budynku starego spichlerza w Ulesiu o 150 tys. zł na rok 2026, jednocześnie zabezpieczając planowane 120 tys. zł dofinansowania z urzędu marszałkowskiego. Jak podkreślono, wynik budżetu nie ulega zmianie.

W trakcie dyskusji jeden z radnych dopytywał, czy środki z marszałkowskiego programu są już przyznane.
– Nie, my wnioskujemy, ale w regulaminie jest zapis, że aby złożyć wniosek, musimy mieć zabezpieczone to zadanie. Jeżeli nie dojdzie do skutku, to zdejmiemy wtedy środki z planu – odpowiedziała skarbnik.
Głos w sprawie inwestycji zabrała również wójt Joanna Sokolińska, szerzej przedstawiając koncepcję zagospodarowania terenu.
– Zadanie przebudowy starego spichlerza jest zadaniem wieloletnim i projekt oraz wykonanie jest etapowane w zależności od dostępnych środków – podkreśliła wójt.
Jak wyjaśniła, obecnie gotowa jest dokumentacja projektowa pierwszego etapu, obejmującego m.in. budowę altany z wyposażeniem, stołami i ławkami, podbudową, stojakami rowerowymi oraz infrastrukturą towarzyszącą.
– Czyli całą infrastrukturą wokół takiego miejsca, które jest potrzebne dla mieszkańców, turystów i rowerzystów – mówiła Sokolińska.
Wójt przypomniała, że w ubiegłym roku gmina składała trzy wnioski w ramach konkursu marszałkowskiego, jednak nie uzyskała dofinansowania.
– Dostałam pisemną odpowiedź, że z tego względu, iż bardzo rozdrobniliśmy zadania, nie przyznano nam środków. Stanowisko urzędu marszałkowskiego było takie, że lepiej wnioskować o jedno porządne zadanie, które będzie miało przełożenie na działalność społeczną – relacjonowała.
Dlatego w tym roku gmina zamierza ubiegać się o wsparcie na jedno większe przedsięwzięcie, które w założeniu będzie służyć całej społeczności.
Wójt zapowiedziała również, że teren w przyszłości będzie rozwijany etapami, m.in. o ścieżki edukacyjne i ekologiczne, jednak rozbudowa samego spichlerza to – jak zaznaczyła – znacznie większe środki, których obecnie nie ma w budżecie.
Po wyczerpaniu pytań radni przystąpili do głosowania. Zarówno uchwała w sprawie zmian w wieloletniej prognozie finansowej, jak i uchwała budżetowa zostały przyjęte jednogłośnie.
Dąbrowa Zielona
Dwa spotkania, jedna idea. Gmina zaprasza kobiety do wspólnego świętowania
W Dąbrowie Zielonej tegoroczne obchody Dnia Kobiet zaplanowano w dwóch odsłonach. Wójt gminy Joanna Sokolińska oraz przewodniczący rady Sławomir Kuter zapraszają mieszkanki na spotkanie integracyjne oraz koncert Rzemieślniczego Chóru Męskiego „Pochodnia”. To propozycja łącząca kameralną atmosferę wspólnego popołudnia z uroczystym, muzycznym akcentem w dniu święta.
Pierwsze wydarzenie odbędzie się 6 marca o godz. 16.00 w sali Ochotniczej Straży Pożarnej w Dąbrowie Zielonej. Organizatorzy zapowiadają spotkanie w swobodnej, serdecznej atmosferze – przy kawie, rozmowach i wspólnym świętowaniu. Ma to być czas integracji, chwila wytchnienia od codziennych obowiązków i okazja do budowania relacji w gronie sąsiadek oraz znajomych.
Druga część obchodów zaplanowana została na 8 marca. Po mszy o godz. 11.00 w kościele pw. św. Urszuli w Soborzycach rozpocznie się koncert Rzemieślniczego Chóru Męskiego „Pochodnia”. Występ ma stanowić muzyczny prezent z okazji Dnia Kobiet – z repertuarem opartym na klasycznych brzmieniach i utworach o podniosłym, ale jednocześnie ciepłym charakterze. Chór, od lat obecny na scenach regionu, słynie z dopracowanego wykonania i bogatej tradycji artystycznej.
W organizację wydarzeń włączył się Gminny Ośrodek Kultury w Dąbrowie Zielonej. Jak podkreślają przedstawiciele samorządu, celem inicjatywy jest nie tylko symboliczne uczczenie święta, lecz także stworzenie przestrzeni do spotkania i wzmacniania lokalnych więzi.
Dąbrowa Zielona
Dwa tygodnie bez nudy. Sprawdź, co GOK w Dąbrowie Zielonej przygotował na ferie
Gminny Ośrodek Kultury w Dąbrowie Zielonej przygotował rozbudowaną ofertę zajęć dla dzieci i młodzieży w ramach akcji „Ferie w GOK-u”. Program obejmuje dwa tygodnie różnorodnych warsztatów, spotkań i zajęć edukacyjnych, które będą odbywać się zarówno w jego siedzibie, jak i w bibliotece oraz sali OSP. Organizatorzy zapowiadają połączenie kreatywnej zabawy z elementami edukacji i integracji.
Pierwszy tydzień ferii rozpocznie się w poniedziałek 16 lutego warsztatami kreatywnego murowania, podczas których uczestnicy będą budować z gipsowych cegiełek. Zajęcia wystartują o godz. 12.30 w sali OSP i są odpłatne.
– Koszt udziału wynosi 28 zł od osoby – informują lokalni animatorzy kultury.
Dzień później, o godz. 11.00, zaplanowano „Dzień Kota” w bibliotece, a wieczorem, o godz. 18.00, piżamowe ostatki w GOK-u. Środa 18 lutego to „Podróże z Nelą” w bibliotece (godz. 11.00) oraz warsztaty „Slime Expert”, czyli tworzenie własnego slime’u w GOK-u (godz. 12.00).
W czwartek 19 lutego dzieci wezmą udział w zajęciach „Las w słoiku”, które odbędą się o godz. 12.00 w sali OSP. Pierwszy tydzień ferii zakończy się w piątek 20 lutego „Dniem Języka Ojczystego” i zajęciami literackimi w bibliotece (godz. 12.00).
Drugi tydzień ferii rozpocznie się w poniedziałek 23 lutego spotkaniem „Porozmawiajmy o emocjach” w bibliotece (godz. 12.00). We wtorek 24 lutego zaplanowano kolorowanki antystresowe, również w bibliotece, o tej samej porze.

W środę 25 lutego dzieci będą mogły wykonać zakładki do książek podczas zajęć w sali OSP (godz. 12.00). Czwartek 26 lutego upłynie pod znakiem edukacyjnego spotkania „Świat dinozaurów”, natomiast w piątek 27 lutego feriowy cykl zakończą warsztaty plastyczne „Zimowe pejzaże malowane węglem” w GOK-u (godz. 12.00).
Na wszystkie zajęcia obowiązują zapisy, których można dokonywać osobiście w bibliotece oraz telefonicznie pod numerem 34 355 50 05. Organizatorzy podkreślają, że liczba miejsc jest ograniczona.
Dąbrowa Zielona
Park&Ride i inteligentny system także w Dąbrowie Zielonej. Co to oznacza dla mieszkańców?
Projekt budowy centrów przesiadkowych w Dąbrowie Zielonej, Koniecpolu, Przyrowie i Poczesnej z systemem zarządzania transportem w powiecie częstochowskim, wkracza w kluczowy etap. Wszystkie samorządy partnerskie podpisały już umowy z wykonawcami robót budowlanych, a rozpoczęcie prac w terenie zaplanowano jeszcze na bieżący rok.
W ramach przedsięwzięcia powstanie pięć nowoczesnych centrów przesiadkowych na terenie gmin Dąbrowa Zielona, Koniecpol, Poczesna oraz Przyrów. Inwestycja obejmie budowę przystanków autobusowych, parkingów typu „park&ride” i „bike&ride”, a także infrastruktury towarzyszącej, która ma ułatwić mieszkańcom korzystanie z transportu zbiorowego i łączenie różnych form przemieszczania się.
Istotnym elementem projektu będzie również wdrożenie nowoczesnego systemu ITS (Intelligent Transport Systems). Rozwiązania te mają przyczynić się do poprawy funkcjonowania powiatowej komunikacji zbiorowej, zwiększenia jej punktualności oraz lepszego zarządzania ruchem w skali całego powiatu.
Celem realizowanego projektu jest poprawa dostępności infrastruktury publicznego transportu zbiorowego dla mieszkańców, wzrost zainteresowania komunikacją publiczną oraz ograniczenie indywidualnego ruchu samochodowego. W dłuższej perspektywie ma to przełożyć się na zmniejszenie emisji zanieczyszczeń, w tym dwutlenku węgla, oraz poprawę jakości powietrza.
Projektowi towarzyszyć będzie szeroka kampania informacyjno-promocyjna propagująca korzystanie z niskoemisyjnego transportu zbiorowego i ruchu niezmotoryzowanego. Działania, prowadzone pod hasłem „Jedź zbiorowo, oddychaj zdrowo”, skierowane będą zarówno do osób regularnie korzystających z samochodów osobowych, jak i do obecnych użytkowników transportu publicznego. W ramach kampanii uruchomiono dedykowaną stronę internetową poświęconą promocji zrównoważonej mobilności.

Realizacja jest współfinansowana ze środków unijnych. Całkowita wartość inwestycji to prawie 31,5 mln zł, z czego ponad 22,4 mln zł stanowi dofinansowanie z Unii Europejskiej. Wkład własny samorządów to blisko 9,05 mln zł.
– Budowa centrów przesiadkowych oraz wdrożenie systemu zarządzania transportem to jedna z największych inwestycji komunikacyjnych realizowanych obecnie na terenie powiatu. Liczymy, że nowe rozwiązania realnie poprawią komfort podróżowania naszych mieszkańców i staną się impulsem do trwałej zmiany lokalnych nawyków transportowych – mówi wójt Joanna Sokolińska.
Dąbrowa Zielona
Nowe miejsce spotkań i aktywności. Klub Senior+ oficjalnie otwarty w Dąbrowie Zielonej
W czwartek odbyło się uroczyste otwarcie Klubu Senior+, nowej placówki stworzonej z myślą o aktywizacji społecznej osób starszych, integracji lokalnej społeczności oraz wspieraniu aktywnego i godnego starzenia się. Inicjatywa stanowi istotny element działań samorządu na rzecz seniorów i odpowiedź na rosnące potrzeby tej grupy mieszkańców.
Gospodarzami wydarzenia były wójt Joanna Sokolińska oraz Monika Malcher, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Dąbrowie Zielonej. W uroczystości wzięli udział seniorzy, dla których klub będzie miejscem codziennej aktywności, a także zaproszeni goście, wśród nich poseł Lidia Burzyńska, przedstawiciele władz powiatowych i wojewódzkich oraz reprezentanci Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Częstochowie.
Otwarcie Klubu Senior+ podkreślano jako ważny krok w rozwijaniu lokalnej polityki senioralnej. Nowa placówka ma sprzyjać integracji, przeciwdziałać samotności oraz umożliwiać seniorom udział w zajęciach kulturalnych, edukacyjnych i rekreacyjnych. Samorząd zapowiada, że klub będzie miejscem otwartym na inicjatywy mieszkańców i współpracę z lokalnymi instytucjami.
Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu z budżetu państwa w ramach wieloletniego programu „Senior+” na lata 2021-2025, którego celem jest tworzenie i rozwijanie infrastruktury wsparcia dla osób starszych w gminach.
Zwieńczeniem uroczystości było poświęcenie nowo otwartej placówki przez ks. kan. Honorata Nowaka, proboszcza parafii pw. św. Jakuba Apostoła.
-
Poczesna7 miesięcy temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków4 miesiące temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna1 rok temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia3 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii











