Ekologia w powiecie
Dwa nowe rezerwaty na Jurze. Pod ochronę trafiło ponad dwieście hektarów lasów i wapiennych wzgórz
Na terenie powiatu częstochowskiego utworzono dwa nowe rezerwaty przyrody. Bogdaniec i Psi Nos objęły łącznie ochroną niemal 220 hektarów cennych jurajskich lasów, wapiennych wzgórz oraz ostańców skalnych. Dzięki tej decyzji liczba rezerwatów w województwie śląskim wzrosła do 70.
– Utworzenie kolejnych rezerwatów przyrody to ważny krok w ochronie najcenniejszych przyrodniczo fragmentów Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Zarówno Bogdaniec, jak i Psi Nos wyróżniają się wysoką wartością przyrodniczą, bogactwem siedlisk oraz wyjątkowymi walorami krajobrazowymi – podkreśla Mirosława Mierczyk-Sawicka, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach.
Rezerwat Bogdaniec powstał w gminie Janów, na terenie Nadleśnictwa Złoty Potok. Obejmuje 126,13 hektara i chroni ekosystem leśny o cechach naturalnych, w tym dobrze wykształcone buczyny porastające wapienne wzgórza.
W granicach rezerwatu znalazły się wzgórza Bogdaniec i Koziarska Góra wraz z licznymi wychodniami oraz schroniskami skalnymi. Obszar ten stanowi część Natury 2000 Ostoja Złotopotocka. Dominują tam żyzne buczyny oraz ciepłolubne buczyny storczykowe, a na wapiennych ścianach rozwijają się zbiorowiska roślinności naskalnej.
W runie leśnym występują między innymi buławnik wielkokwiatowy, żywiec dziewięciolistny, żywiec cebulkowy i przytulia wonna. Wokół rezerwatu wyznaczono także otulinę o powierzchni 159,12 hektara, która ma ograniczać wpływ czynników zewnętrznych na chronione siedliska.
Drugi z nowych rezerwatów, Psi Nos, obejmuje 93,07 hektara lasów Nadleśnictwa Złoty Potok położonych w gminach Mstów i Olsztyn. Ochroną objęto tam wielogatunkowy las o cechach naturalnych, z siedliskami grądów, buczyn i kwaśnych dąbrów.
Charakterystycznym elementem krajobrazu są wzgórza Psi Nos, Dębowa Góra oraz Wzgórza Srockie z licznymi wapiennymi ostańcami i wychodniami skalnymi. Obszar znajduje się w granicach Natury 2000 Ostoja Olsztyńsko-Mirowska.
Na terenie rezerwatu występuje wiele rzadkich gatunków roślin, w tym lilia złotogłów, miodownik melisowaty, gnieźnik leśny, wawrzynek wilczełyko oraz naturalne stanowisko kłokoczki południowej. Otulina rezerwatu ma powierzchnię 185,80 hektara i obejmuje przyległe tereny leśne oraz nieleśne.
Propozycje utworzenia obu rezerwatów znalazły się wcześniej w bazie nowych obszarów chronionych opracowanej przez Klub Przyrodników w ramach ogólnopolskiej inicjatywy „Rezerwaty przyrody – czas na come back”.
– Ochrona rezerwatowa daje tym lasom perspektywę niezmiennego trwania przez kolejne dekady. Cenne jurajskie buczyny, tak charakterystyczne dla tego rejonu, będą mogły rozwijać się zgodnie z naturalnymi procesami, zachowując ciągłość siedlisk oraz warunki życia związanych z nimi rzadkich gatunków – zaznacza Przemysław Skrzypiec, Regionalny Konserwator Przyrody.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach finalizuje obecnie prace nad utworzeniem kolejnych dwóch rezerwatów – Głębokie Doły i Zastudnie. Oznacza to, że sieć obszarów objętych najwyższą formą ochrony przyrody w regionie może wkrótce ponownie się powiększyć.

Ekologia w powiecie
Pięć zbiorników wodnych w gminie Mykanów przejdzie modernizację. Samorząd pozyskał unijne wsparcie
Gmina Mykanów otrzymała dofinansowanie na modernizację pięciu zbiorników wodnych. Inwestycja ma zwiększyć lokalną retencję, ograniczyć ryzyko podtopień oraz pomóc w przeciwdziałaniu skutkom suszy.
Prace zostaną przeprowadzone w Grabowej, Grabówce, Mykanowie, Starym Cykarzewie i Florkowie. Zakres inwestycji obejmie oczyszczenie i odmulenie zbiorników, usunięcie nadmiernie rozrastającej się roślinności oraz nagromadzonych osadów, a także uporządkowanie linii brzegowych.
– Modernizacja ma przede wszystkim poprawić zdolność zbiorników do przejmowania i magazynowania wód opadowych oraz roztopowych. Dzięki temu będą mogły skuteczniej pełnić funkcję zabezpieczenia w okresach intensywnych opadów, zmniejszając ryzyko lokalnych podtopień – podkreślają miejscowi samorządowcy.
Inwestycja ma mieć również znaczenie w czasie długotrwałych okresów bez deszczu. Zwiększona retencja pozwoli dłużej zatrzymywać wodę w środowisku, co może złagodzić skutki suszy i poprawić warunki dla lokalnej przyrody. Uporządkowanie zbiorników oraz ich otoczenia powinno także sprzyjać zachowaniu bioróżnorodności.
Wydatki kwalifikowalne projektu wynoszą niespełna 753 tys. zł, z czego ponad 640 tys. zł stanowi pozyskane dofinansowanie. Zakończenie wszystkich prac zaplanowano do końca września przyszłego roku.
Ekologia w powiecie
Strażacy mogą odmienić swoje remizy. Ruszył nabór na ekologiczne modernizacje
Ochotnicze straże pożarne oraz samorządy gminne z województwa śląskiego mogą ubiegać się o wsparcie na modernizację budynków użytkowanych przez jednostki OSP. Program „Eko Remiza”, finansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, ma pomóc ograniczyć zużycie energii, zmniejszyć emisję zanieczyszczeń oraz zwiększyć wykorzystanie odnawialnych źródeł energii.
Program adresowany jest do jednostek samorządu terytorialnego szczebla gminnego oraz ochotniczych straży pożarnych. Wsparcie może dotyczyć nieruchomości wykorzystywanych przez OSP do realizacji ich zadań statutowych, pod warunkiem że właścicielem budynku jest gmina albo sama jednostka straży.
Dofinansowanie będzie udzielane w formie dotacji albo połączenia dotacji z pożyczką. Dotacja może pokryć do 60 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, jednak nie więcej niż 250 tys. zł dla jednej ochotniczej straży pożarnej. Łączna wartość dotacji i pożyczki może natomiast sięgnąć 100 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia.
Zakres możliwych prac jest szeroki. Pieniądze będzie można przeznaczyć między innymi na ocieplenie budynku, wymianę okien, drzwi i bram garażowych, modernizację instalacji centralnego ogrzewania i ciepłej wody, a także wymianę dotychczasowego źródła ciepła. Program obejmuje również zakup i montaż pomp ciepła, instalacji fotowoltaicznych, magazynów energii oraz ogrzewania elektrycznego połączonego z fotowoltaiką. Wsparcie może objąć także podłączenie remizy do sieci ciepłowniczej i modernizację oświetlenia.
Do kosztów kwalifikowanych zaliczono nie tylko zakup materiałów i urządzeń, lecz także prace montażowe, przygotowanie podłoża, osuszanie fundamentów, modernizację dachu związaną z jego ociepleniem, wykonanie audytu energetycznego, dokumentację techniczną oraz nadzór nad inwestycją. Fundusz nie pokryje natomiast między innymi kosztów budowy ogrodzenia, dróg dojazdowych, nowych słupów oświetleniowych czy montażu źródeł ciepła opartych na paliwach kopalnych.
Nabór wniosków potrwa do 30 września 2026 roku lub do wcześniejszego wyczerpania dostępnej puli pieniędzy. Na dotacje przeznaczono 4 mln zł, natomiast w przypadku pożyczek nie wprowadzono limitu alokacji. WFOŚiGW w Katowicach zastrzega jednocześnie możliwość zwiększenia środków dostępnych w programie.
Ekologia w powiecie
Nowa wizytówka Zawodzia? Wokół zbiorników powstaną ścieżki, pomosty i zielone zakątki
Otoczenie zbiorników wodnych w Zawodziu czeka duża zmiana. Zamiast zaniedbanych fragmentów terenu i przypadkowego zagospodarowania ma powstać uporządkowana, zielona przestrzeń, w której ochrona przyrody połączy się z rekreacją i edukacją. Gmina Poczesna przeznaczy na ten cel blisko 800 tys. zł, korzystając ze przy tym ze wsparcia funduszy unijnych.
Planowana inwestycja obejmie teren wokół miejscowych zbiorników, w tym rejon Piachów. Najważniejszym założeniem jest poprawa warunków życia zwierząt i roślin oraz zachowanie cennych siedlisk związanych z wodą, torfowiskiem i terenami podmokłymi.
– W Zawodziu pojawią się budki dla ptaków i nietoperzy, specjalna wieża dla tych nocnych ssaków, nowe gniazdo bocianie, schronienia dla płazów i owadów oraz skarpa przeznaczona dla dzikich pszczół. Przewidziano również usuwanie roślin inwazyjnych, oczyszczanie brzegów i sprzątanie odpadów pozostawionych przez człowieka – wyliczają lokalni urzędnicy.
Jednym z ważniejszych elementów projektu ma być czynna ochrona torfowiska. Tego typu tereny mają ogromne znaczenie dla lokalnego ekosystemu, ponieważ zatrzymują wodę, stanowią schronienie dla wielu gatunków i pomagają utrzymywać naturalną równowagę środowiska. Gmina chce także przygotować teren do utworzenia użytku ekologicznego, co pozwoli objąć go skuteczniejszą ochroną.
Zmiany mają odczuć również mieszkańcy.
– Wokół zbiornika Piachy planowane są drewniane podesty, pomost, ścieżki i miejsca do siedzenia. Nowa infrastruktura ma umożliwić spokojny wypoczynek i obserwowanie przyrody bez nadmiernej ingerencji w jej naturalne otoczenie – informują pracownicy miejscowej administracji.
Całość uzupełnią tablice edukacyjne, w tym elementy interaktywne, oraz kampania poświęcona ochronie lokalnej przyrody. Dzięki temu teren ma stać się nie tylko miejscem spacerów, ale również plenerową przestrzenią do nauki o gatunkach występujących w najbliższej okolicy.
Wartość przedsięwzięcia wynosi ponad 796 tys. zł. Ponad 602 tys. zł pochodzi z funduszy europejskich, natomiast wkład własny gminy wynosi blisko 194 tys. zł. Realizacja projektu to koniec listopada bieżącego roku.
Ekologia w powiecie
Park w Parzymiechach czeka wielka odnowa. Trzy stawy zostaną oczyszczone i odbudowane
Trzy połączone ze sobą stawy Parzymiechach mają zostać odmulone, zabezpieczone i ponownie włączone w krajobraz zabytkowego parku. Gmina Lipie zdobyła na ten cel ponad 1,45 mln zł z funduszy europejskich. Inwestycja ma poprawić retencję wody, ale jej znaczenie będzie znacznie szersze – to kolejny krok w stronę przywrócenia parkowi wyglądu, który wielu mieszkańców pamięta jeszcze sprzed lat.
Prace obejmą cały układ trzech kaskadowo połączonych stawów – Plebańskiego, Mieszko oraz Księżycowego. Tworzą one tak zwany układ paciorkowy, w którym woda przepływa kolejno pomiędzy zbiornikami. Każdy z nich zostanie odmulony. Naprawione i zabezpieczone mają zostać urządzenia służące do regulowania poziomu i odpływu wody, a brzegi będą wzmocnione w miejscach, w których wymaga tego ich obecny stan.
– Zakres robót opracowano na podstawie analizy przeprowadzonej przez naukowców z Uniwersytetu Śląskiego – informują przedstawiciele samorządu.
Inwestycja ma przede wszystkim przywrócić zbiornikom zdolność zatrzymywania wody, poprawić jej jakość oraz uporządkować sposób gospodarowania wodami na terenie parku. Efekty będą jednak widoczne także z perspektywy spacerowiczów. Oczyszczone stawy i uporządkowane otoczenie mają ponownie stać się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów miejscowości.
Całkowitą wartość projektu oszacowano na ponad 1,82 mln zł. Dofinansowanie przyznane gminie wynosi dokładnie 1,45 mln zł. Realizację przedsięwzięcia zaplanowano do końca 2027 roku.
Park jest pozostałością dawnego zespołu dworsko-parkowego i jednym z najcenniejszych historycznie i przyrodniczo miejsc na terenie samorządu Jego początki są wiązane z XVIII wiekiem, natomiast obecny układ został ukształtowany głównie na przełomie XIX i XX wieku. W 1891 roku miejscowe dobra nabyli Potoccy. Władysław Potocki wybudował w Parzymiechach pałac i rozwinął otaczający go park, nadając całemu założeniu reprezentacyjny charakter.
Park urządzono w stylu angielskim, którego istotą było naśladowanie naturalnego krajobrazu – z polanami, swobodnie poprowadzonymi alejami, rozległym drzewostanem i zbiornikami wodnymi. Do dziś zachowały się fragmenty dawnej alei wjazdowej, oficyna pałacowa, zabudowania gospodarcze, pozostałości urządzeń ogrodowych oraz stawy. Sam park wraz z pozostałościami zespołu dworskiego został objęty ochroną konserwatorską.
Po latach zaniedbań jego pierwotny układ stał się jednak coraz mniej czytelny. Niekontrolowany rozwój samosiejek sprawił, że część terenu zaczęła bardziej przypominać gęsty las niż park krajobrazowy. Dlatego też od pewnego czasu samorząd prowadzi tam zabiegi pielęgnacyjne, usuwa zbędną roślinność i porządkuje drzewostan.
W tym roku, dzięki dotacji z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, samosiejki usunięto z ostatniej części parku znajdującej się w dyspozycji gminy. Prace objęły areał niemal 27,5 tys. m². Wartość zadania wyniosła ponad 50,2 tys. zł, z czego przeszło 40,1 tys. zł stanowiło dofinansowanie.
Odnowienie stawów będzie największym z dotychczasowych przedsięwzięć podejmowanych w tym miejscu. Ma stworzyć podstawę do przywrócenia parkowi również funkcji rekreacyjnej. Jak informują miejscowi urzędnicy, samorząd prowadzi jednocześnie konsultacje z właściwymi instytucjami w sprawie wykonania nowego wejścia, które pozwoliłoby mieszkańcom wygodniej korzystać z terenu. Ze względu na ochronę konserwatorską wszelkie ingerencje wymagają jednak dodatkowych uzgodnień.
– Przywrócone do czasów świetności stawy, zwłaszcza staw Mieszko, oczyszczony ze zbędnych samosiejek i wyposażony w odpowiednio dostępne wejście park będzie na powrót atrakcją nie tylko dla mieszkańców Parzymiech i gminy Lipie, ale także dla wszystkich odwiedzających naszą małą ojczyznę. Będzie to spełnienie zarówno oczekiwań mieszkańców, jak i powinności naszej społeczności wobec naszego wspólnego dziedzictwa – podkreśla wójt Bożena Wieloch.
Ekologia w powiecie
„Czyste Powietrze” na nowych zasadach. Wyższe dopłaty, więcej wyjątków i dłuższy czas na remont
Od 20 lipca zmieniły się zasady programu „Czyste Powietrze”. Nowe przepisy zwiększają maksymalne stawki dotacji na część prac termomodernizacyjnych, łagodzą trzyletni wymóg własności nieruchomości w kilku sytuacjach oraz wydłużają czas na realizację inwestycji objętych prefinansowaniem. Jednocześnie z końcem roku ma wygasnąć możliwość uzyskania wsparcia na ogrzewanie elektryczne inne niż pompa ciepła.
Zmiany dotyczą wniosków składanych od 20 lipca tego roku. Program nadal ma wspierać właścicieli i współwłaścicieli domów jednorodzinnych oraz wydzielonych w nich lokali mieszkalnych w wymianie źródeł ciepła i poprawie efektywności energetycznej budynków. Na finansowanie przedsięwzięć objętych naborem rozpoczętym 31 marca 2025 roku przeznaczono łącznie 10 mld zł.
Jedną z najważniejszych zmian jest podniesienie maksymalnych kwot dotacji na ocieplenie budynków oraz wymianę stolarki. W podstawowym poziomie dofinansowania na ocieplenie ścian można otrzymać do 110 zł/m², w podwyższonym do 193 zł/m², a w najwyższym do 275 zł/m². W przypadku wymiany okien stawki wynoszą odpowiednio 528 zł/m², 924 zł/m² i 1320 zł/m².
Wyższe limity obejmują także ocieplenie stropów, poddaszy i podłóg, a także wymianę drzwi i bram garażowych. Maksymalna dotacja na stolarkę drzwiową może sięgnąć 2750 zł/m² przy najwyższym poziomie wsparcia, natomiast na bramę garażową – 1650 zł/m².
Program zachowuje zasadę, zgodnie z którą wnioskodawca powinien być właścicielem lub współwłaścicielem nieruchomości przez co najmniej trzy lata przed złożeniem wniosku. Wprowadzono jednak kilka istotnych wyjątków.
Trzyletni okres nie będzie wymagany w przypadku nabycia domu lub lokalu w drodze spadku albo zasiedzenia. Do jednego roku skrócono go natomiast dla osób, które kupiły co najmniej 50 proc. udziałów w nieruchomości. Takie samo rozwiązanie przewidziano w przypadku otrzymania co najmniej połowy udziałów od rodziców lub innych wstępnych w drodze darowizny albo umowy dożywocia. Osobne zasady dotyczą również łączenia lokali w budynku jednorodzinnym.
Zmiany obejmują też ogrzewanie elektryczne. Do końca 2026 roku będzie jeszcze można uzyskać dofinansowanie na wymianę starego źródła ciepła na ogrzewanie elektryczne inne niż pompa ciepła. Warunkiem jest jednak nie tylko złożenie wniosku przed końcem roku, ale również zakup i montaż urządzenia potwierdzony fakturą. Po zakończeniu okresu przejściowego takie rozwiązania przestaną być kosztem kwalifikowanym.
Kolejna zmiana dotyczy urządzeń wpisanych na listę zielonych urządzeń i materiałów, czyli listę ZUM. Jeśli pompa ciepła lub kocioł na biomasę znajdowały się na niej w dniu wystawienia faktury zaliczkowej, nadal będą mogły zostać rozliczone, nawet gdy przed wystawieniem faktury końcowej zostały z listy zawieszone lub usunięte. Ma to ograniczyć sytuacje, w których beneficjent tracił możliwość otrzymania dotacji z powodów niezależnych od siebie.
Więcej czasu otrzymają także osoby korzystające z prefinansowania. Termin na realizację prac objętych umową z wykonawcą i zaliczką został wydłużony ze 120 do 180 dni. Wniosek o płatność rozliczający zaliczkę trzeba będzie złożyć najpóźniej w ciągu 30 dni od zakończenia tego okresu.
Możliwe będzie również dalsze przesunięcie terminów, ale w takim przypadku beneficjent będzie musiał liczyć się z naliczeniem odsetek. Zmiana obejmuje także wcześniej zawarte umowy finansowane z Funduszu Modernizacyjnego, które będą mogły zostać odpowiednio zmienione.
Program nadal zakłada, że na jeden budynek lub lokal może zostać przyznana dotacja na podstawie jednego wniosku. Jeżeli jednak wcześniej dofinansowano już określony zakres prac, możliwe jest złożenie kolejnego wniosku na inne koszty, pod warunkiem zakończenia i rozliczenia wcześniejszej inwestycji. Wsparcie nie obejmuje budynków wielorodzinnych ani nowo budowanych.
Wnioski składa się do wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska właściwego dla lokalizacji budynku. Dokumenty można przekazać elektronicznie przez serwis gov.pl lub Generator Wniosków o Dofinansowanie. Osoby bez podpisu elektronicznego muszą dodatkowo dostarczyć papierową wersję wniosku.
Przy podwyższonym poziomie wsparcia z prefinansowaniem oraz przy najwyższym poziomie dofinansowania konieczny jest udział operatora programu. Nowością jest możliwość przygotowania w systemie GWD roboczej wersji formularza, którą następnie sprawdzi operator przed jej ostatecznym podpisaniem i wysłaniem.
Nowe zasady mają z jednej strony ułatwić dostęp do dotacji osobom, które niedawno weszły w posiadanie nieruchomości, a z drugiej lepiej dostosować poziom wsparcia do rosnących kosztów materiałów i usług. Dla mieszkańców planujących remont kluczowe będzie jednak dokładne sprawdzenie dat faktur, zakresu inwestycji oraz tego, według której wersji programu będzie rozpatrywany ich wniosek.
Szczegółowe informacje dotyczące zmian, aktualne dokumenty programu, formularze wniosków oraz instrukcje ich wypełniania można znaleźć na stronie internetowej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Ekologia w powiecie
Rzadkie rośliny przegrywały z turystami. Teraz jurajskie skały mają być bezpieczniejsze
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach zakończyła dwuletni projekt zabezpieczenia najcenniejszych siedlisk naskalnych na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Prace objęły między innymi rezerwaty „Parkowe” i „Sokole Góry”, gdzie zmieniono przebieg części dróg wspinaczkowych oraz sposób montowania punktów asekuracyjnych.
Celem przedsięwzięcia było ograniczenie presji wywieranej przez turystykę wspinaczkową na szczególnie wrażliwe siedliska wapiennych ścian skalnych. Działania przeprowadzono we współpracy z Polskim Związkiem Alpinizmu oraz profesjonalnymi ekiperami, czyli osobami odpowiedzialnymi za przygotowanie i zabezpieczanie dróg wspinaczkowych.
Projekt był realizacją zapisów planów zadań ochronnych dla trzech obszarów Natura 2000: Ostoi Olsztyńsko-Mirowskiej, Ostoi Złotopotockiej oraz Ostoi Kroczyckiej. W dokumentach tych wskazano, że intensywny ruch wspinaczkowy może stanowić zagrożenie dla roślinności porastającej jurajskie skały.
W 2025 roku prace prowadzono na obszarze Ostoi Kroczyckiej i Ostoi Złotopotockiej, w tym w rezerwacie „Parkowe”. Rok później działania objęły Ostoję Olsztyńsko-Mirowską oraz rezerwat „Sokole Góry”.
Ekiperzy usunęli punkty asekuracyjne z dróg przebiegających przez najcenniejsze płaty roślinności. Część stanowisk zjazdowych została również przeniesiona poniżej krawędzi skał. Dzięki temu ograniczono możliwość niszczenia roślin porastających wierzchowiny, nie wyłączając jednocześnie wszystkich skał z użytkowania przez wspinaczy.
Ochroną objęto siedlisko określane jako wapienne ściany skalne ze zbiorowiskami roślinności szczelinowej. Występują tam rzadkie gatunki paproci, mchów oraz roślin kwiatowych, które są szczególnie podatne na zadeptywanie i inne uszkodzenia mechaniczne.
RDOŚ przypomina, że rezerwaty przyrody należą do obszarów objętych najwyższym reżimem ochronnym. Wspinaczka jest tam co do zasady zabroniona, a jej uprawianie może zostać dopuszczone wyłącznie na wybranych skałach i na podstawie decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach.
– W wielu rezerwatach przyrody wspinano się od lat, jednak rosnąca popularność wspinaczki skałkowej wymusiła podjęcie działań ograniczających presję na tak małe i cenne przyrodniczo obszary. Staramy się też wsłuchiwać w głos środowisk wspinaczkowych i dopuszczać drogi wspinaczkowe, jeśli nie wchodzą w kolizje z najcenniejszą przyrodą – mówi Przemysław Skrzypiec, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach i Regionalny Konserwator Przyrody.
Jak podkreśla, rozwiązania przyjęte w ramach projektu są efektem kompromisu między potrzebą ochrony przyrody a oczekiwaniami środowiska wspinaczkowego. RDOŚ zwraca przy tym uwagę, że na Jurze znajduje się wiele skał położonych poza rezerwatami, gdzie wspinaczka zazwyczaj nie zagraża najrzadszym gatunkom roślin.
Całkowity koszt zadania wyniósł 140 tys. zł. Projekt został w całości sfinansowany z dotacji udzielonej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Ekologia w powiecie
Nowy nabór dla wspólnot mieszkaniowych. Są pieniądze na termomodernizację, fotowoltaikę i pompy ciepła
Wspólnoty mieszkaniowe z województwa śląskiego mogą ubiegać się o dofinansowanie inwestycji poprawiających efektywność energetyczną budynków. To szansa na modernizację nieruchomości, ograniczenie zużycia energii i obniżenie kosztów utrzymania części wspólnych.
Nabór wniosków w programie „Eko wspólnota” realizowanym przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach potrwa do 31 sierpnia lub do wcześniejszego wyczerpania środków. W programie przewidziano 5 mln zł na dotacje, a także pożyczki bez określonego limitu alokacji. Fundusz zastrzega jednocześnie możliwość zwiększenia puli dostępnych środków.
Wsparcie może przyjąć różne formy. Wspólnoty mogą otrzymać dotację do 66,5 tys. zł, pokrywającą do 15 proc. kosztów kwalifikowanych. Możliwe jest również finansowanie do 100 proc. kosztów kwalifikowanych w formie preferencyjnej pożyczki połączonej z dotacją do 35 proc. udzielonego dofinansowania, maksymalnie do 250 tys. zł.
Dofinansowanie obejmuje między innymi termomodernizację budynków, montaż instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii, zakup i montaż pomp ciepła, modernizację źródeł ciepła, modernizację instalacji centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, podłączenie budynku do sieci ciepłowniczej oraz wymianę oświetlenia na energooszczędne.
Wnioski wraz z wymaganymi załącznikami można składać w siedzibie Funduszu w Katowicach, za pośrednictwem e-Doręczeń albo poprzez Portal Beneficjenta.
– To propozycja dla tych wspólnot, które chcą nie tylko poprawić standard budynku, ale również przygotować go na rosnące koszty energii i coraz większe wymagania związane z ochroną środowiska. Inwestycje w termomodernizację, odnawialne źródła energii i nowoczesne instalacje oznaczają niższe rachunki, większy komfort mieszkańców i bardziej energooszczędne zasoby mieszkaniowe w regionie – podkreślają przedstawiciele WFOŚiGW w Katowicach.
Ekologia w powiecie
Mieszkańcy województwa ruszyli po pieniądze. W kilka dni wpłynęły setki wniosków
Pierwsze dni naboru pokazały, że zainteresowanie programem mikroretencji w województwie śląskim jest bardzo duże. Od 22 do 25 czerwca do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wpłynęło 398 wniosków na łączną kwotę ponad 2,7 mln zł.
To mocny początek projektu, który ma pomóc mieszkańcom w zatrzymywaniu i wykorzystywaniu wód opadowych na własnych posesjach. W ramach programu można otrzymać dotację do 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, maksymalnie 8 tys. zł na jedno przedsięwzięcie.
Śląski Fundusz pozyskał na ten cel największą pulę środków w Polsce. Łącznie do mieszkańców regionu ma trafić ponad 19,1 mln zł, a cała alokacja projektu wynosi 20,6 mln zł. Dzięki temu wsparcie może objąć dużą liczbę gospodarstw domowych, które chcą inwestować w rozwiązania pozwalające gromadzić deszczówkę, ograniczać zużycie wody wodociągowej i lepiej chronić posesje przed skutkami suszy oraz gwałtownych opadów.
Program skierowany jest do osób fizycznych posiadających istniejące budynki mieszkalne jednorodzinne. Dofinansowanie można przeznaczyć między innymi na zakup, dostawę, montaż, budowę, rozbudowę i uruchomienie instalacji służących do zbierania wód opadowych lub roztopowych z dachów, chodników czy podjazdów, magazynowania ich w zbiornikach, retencjonowania w gruncie oraz późniejszego wykorzystywania na terenie nieruchomości.
Podstawowe warunki są jasno określone. Minimalna wartość kwalifikowanego zakresu przedsięwzięcia musi wynosić 2 tys. zł, minimalna łączna pojemność zbiorników to 2 m³, a minimalna powierzchnia, z której retencjonowana jest woda, powinna wynosić 50 m².
Nabór wniosków prowadzony jest od 22 czerwca i ma potrwać do końca przyszłego roku lub do wcześniejszego wyczerpania środków. Koszty kwalifikowane mogą obejmować wydatki poniesione od 1 lipca 2024 roku do 31 grudnia 2027 roku.
Wnioski należy składać wyłącznie elektronicznie, za pośrednictwem Generatora Wniosków o Dofinansowanie. Dokumenty papierowe nie będą rozpatrywane. Po zalogowaniu do systemu należy wybrać nabór „Mikroretencja” w ramach programów WFOŚiGW w Katowicach.
Projekt realizowany jest w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027. Jego głównym celem jest zwiększenie retencji wód opadowych i roztopowych przy budynkach jednorodzinnych oraz wykorzystanie tej wody tam, gdzie powstaje.
W praktyce chodzi o rozwiązania, które coraz częściej stają się koniecznością, a nie ekologicznym dodatkiem. Zatrzymana deszczówka oznacza mniejsze zużycie wody, niższe rachunki, większą odporność posesji na suszę i intensywne opady oraz realne wsparcie dla środowiska.
Ekologia w powiecie
Dotacje i preferencyjne pożyczki na ciepło. Przedsiębiorstwa ciepłownicze mogą sięgnąć po nowe wsparcie
Przedsiębiorstwa ciepłownicze z województwa śląskiego mogą ubiegać się o środki na inwestycje w nowoczesne i bardziej ekologiczne źródła ciepła. Do rozdysponowania przewidziano 3 mln zł w formie dotacji, a także pożyczki bez ograniczonej z góry puli środków, z możliwością jej zwiększenia.
Program Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach ma wspierać przedsięwzięcia, które realnie poprawiają efektywność systemów grzewczych i ograniczają emisję zanieczyszczeń. Dofinansowanie można przeznaczyć między innymi na podłączanie budynków do sieci ciepłowniczej, montaż pomp ciepła lub kotłów na biomasę tam, gdzie przyłączenie do sieci nie jest możliwe, a także na instalacje fotowoltaiczne, również z magazynami energii.
Wsparcie może objąć nawet 100 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, łącząc dotację z preferencyjną pożyczką. Dotacja może wynieść do 250 tys. zł na jedno przedsięwzięcie, przy czym nie więcej niż 35 proc. kosztów kwalifikowanych. Pozostałą część finansowania może uzupełnić pożyczka, udzielana na preferencyjnych warunkach.
Okres jej spłaty wynosi od 4 do 20 lat, a karencja może sięgnąć 18 miesięcy. Oprocentowanie określono na poziomie 0,8 stopy redyskonta weksli, jednak nie mniej niż 3 proc. w skali roku, albo według stopy bazowej powiększonej o marżę.
Nabór wniosków potrwa do 31 sierpnia lub do wcześniejszego wyczerpania puli środków przeznaczonych na dotacje.
To kolejny instrument mający zachęcić przedsiębiorstwa ciepłownicze do inwestowania w rozwiązania, które z jednej strony modernizują lokalną infrastrukturę, a z drugiej pomagają ograniczać emisję i poprawiać jakość powietrza. W praktyce oznacza to nie tylko bardziej ekologiczne źródła ciepła, ale także większe bezpieczeństwo energetyczne i lepsze warunki życia mieszkańców regionu.
Ekologia w powiecie
Dodatek specjalny – czerwiec 2026
Ekologia w powiecie
Hotel dla owadów, stacja pogodowa i zajęcia w terenie. Tak wygląda nowa szkolna pracownia
W Szkole Podstawowej im. Władysława Szafera w Żarkach odbyła się uroczystość oddania do użytku „Ekopracowni pod chmurką”. Nowa przestrzeń edukacyjna ma służyć uczniom klas IV-VIII do praktycznej nauki przyrody, biologii i geografii. Zadanie wsparł Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Szkoła zyskała miejsce, które pozwoli prowadzić zajęcia poza tradycyjną salą lekcyjną, w bezpośrednim kontakcie z przyrodą. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósł ponad 95 tys. zł. Gmina Żarki pozyskała na ten cel 70 tys. zł dofinansowania z WFOŚiGW w Katowicach, natomiast samorządu przekazał resztę potrzebnej kwoty.
„Ekopracownia pod chmurką” została przygotowana z myślą o zajęciach praktycznych. Uczniowie będą mogli obserwować zjawiska przyrodnicze, prowadzić proste badania środowiskowe i lepiej poznawać otaczający ich świat. Taka forma nauki ma ułatwiać łączenie teorii z doświadczeniem oraz rozwijać zainteresowania związane z ekologią i ochroną środowiska.
W ramach zadania zakupiono między innymi ławostoły, wiatę, hotel dla owadów, poidełko dla ptaków, stację pogodową, zestawy do badania środowiska oraz tablice edukacyjne. Dzięki temu nowa przestrzeń będzie mogła być wykorzystywana podczas lekcji, zajęć terenowych i szkolnych projektów ekologicznych.
– Nowa infrastruktura ma pomagać uczniom zdobywać wiedzę w sposób bardziej angażujący, praktyczny i związany z codziennym doświadczeniem. To również inwestycja w kształtowanie postaw prośrodowiskowych od najmłodszych lat – podkreśla Katarzyna Kulińska-Pluta, rzecznik żareckiego magistratu.

Ekologia w powiecie
Prawie milion złotych dla OSP z trzech powiatów. Najwięcej trafi do jednostek z kłobuckiego
Jednostki ochotniczych straży pożarnych z powiatów częstochowskiego, kłobuckiego i myszkowskiego znalazły się wśród beneficjentów tegorocznej edycji programu „Bezpieczny Strażak”, realizowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Wsparcie z tego terenu otrzyma łącznie 60 jednostek OSP, a suma przyznanych dotacji wynosi ponad 960 tys. zł.
To część większego programu, w ramach którego w całym województwie śląskim dofinansowanie przyznano 261 jednostkom służb ratowniczych. Łączna pula środków wyniosła 3,63 mln zł. Pieniądze mają zostać przeznaczone przede wszystkim na zakup sprzętu i wyposażenia, które jest niezbędne podczas działań ratowniczych, usuwania skutków zagrożeń, klęsk żywiołowych oraz akcji związanych z ochroną środowiska.
Największa kwota spośród trzech analizowanych powiatów przypadła jednostkom z powiatu kłobuckiego. Wsparcie otrzymało tam 26 jednostek OSP na łączną kwotę nieco ponad 412 tys. zł. Najwyższe dofinansowania w tym powiecie przyznano OSP w Kamyku oraz OSP w Rębielicach Królewskich, które otrzymają po 80 tys. zł. Środki trafią również między innymi do jednostek z Kłobucka, Krzepic, Lipia, Miedźna, Opatowa, Panek, Przystajni i Wręczycy Wielkiej.
W powiecie częstochowskim dofinansowanie uzyskało także 26 jednostek, ale łączna wartość wsparcia wyniosła mniej – niecałe 390 tys. zł. Na liście znalazły się OSP z gmin Blachownia, Dąbrowa Zielona, Janów, Kamienica Polska, Konopiska, Kruszyna, Lelów, Mstów, Mykanów, Olsztyn, Poczesna, Przyrów, Rędziny i Starcza. Najwięcej środków w skali tego powiatu trafi do gminy Dąbrowa Zielona, gdzie cztery jednostki otrzymają łącznie ponad 60 tys. zł. Wysokie wsparcie przypadło również druhom z Przyrowa, gdzie trzy jednostki uzyskają razem 45 tys. zł.
W powiecie myszkowskim dofinansowanie przyznano 8 jednostkom. Łączna kwota wsparcia wyniosła to niecałe 158 tys. zł. Największa część tej puli trafi do gminy Koziegłowy, gdzie OSP w Gniazdowie oraz OSP w Koziegłówkach otrzymają łącznie 70 tys. zł. Na liście beneficjentów znalazły się także jednostki z Myszkowa, Niegowej, Poraja i Żarek.
Program „Bezpieczny Strażak” ma dla lokalnych jednostek bardzo praktyczne znaczenie. W wielu miejscowościach to właśnie druhowie ochotnicy jako pierwsi docierają do pożarów, wypadków drogowych, podtopień, powalonych drzew czy innych zdarzeń wymagających natychmiastowej reakcji. Każdy zakupiony sprzęt oznacza więc nie tylko poprawę warunków pracy strażaków, ale przede wszystkim większe bezpieczeństwo mieszkańców.
– Bezpieczeństwo mieszkańców województwa śląskiego w dużej mierze opiera się na zaangażowaniu i gotowości strażaków ochotników. Dlatego konsekwentnie wspieramy jednostki OSP, wyposażając je w nowoczesny sprzęt i narzędzia niezbędne do skutecznego działania. To inwestycja zarówno w bezpieczeństwo lokalnych społeczności, jak i ochronę środowiska – podkreśla Mateusz Pindel, prezes zarządu WFOŚiGW w Katowicach.
Ekologia w powiecie
Zajechali do Koszęcina po dyplomy. Zielone Pracownie powstaną w kolejnych szkołach regionu
W Koszęcinie pojawili się przedstawiciele szkół i samorządów z całego województwa śląskiego, by odebrać dyplomy i symbolicznie podsumować tegoroczną edycję konkursu organizowanego prze Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach „Zielona Pracownia 2026”. Choć sam konkurs został rozstrzygnięty już w połowie marca, uroczystość w siedzibie Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny stała się okazją do pokazania skali programu, który od lat zmienia szkolne sale przyrodnicze w nowoczesne przestrzenie do nauki, eksperymentowania i rozmowy o środowisku.
W tegorocznej edycji wsparcie otrzymało 95 placówek oświatowych z województwa śląskiego. To właśnie one dostały dofinansowanie na utworzenie lub doposażenie sal przeznaczonych do nauki przedmiotów przyrodniczych, ekologicznych, biologicznych, geograficznych, chemiczno-fizycznych czy geologicznych. W praktyce chodzi o miejsca, które mają odchodzić od modelu zwykłej szkolnej klasy na rzecz pracowni, w której można prowadzić doświadczenia, obserwacje, zajęcia projektowe i lekcje bardziej angażujące uczniów.
W konkursie maksymalna dotacja mogła wynieść do 80 proc. kosztów kwalifikowanych, jednak nie więcej niż 60 tys. zł na jedno zadanie. O środki mogły ubiegać się organy prowadzące szkoły podstawowe i średnie z terenu województwa. Zainteresowanie było duże. Do konkursu wpłynęło 212 wniosków, spośród których wybrano 95 projektów. Łączna kwota przyznanego dofinansowania wyniosła 5,6 mln zł. To pieniądze, które trafią nie na jednorazowe wydarzenia, ale na trwałe wyposażenie szkolnych pracowni – pomoce dydaktyczne, sprzęt, meble, elementy aranżacji i rozwiązania, które mają ułatwić prowadzenie nowoczesnej edukacji ekologicznej.
Koszęcińska gala była więc czymś więcej niż formalnym wręczeniem dyplomów. W wyjątkowej scenerii siedziby Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” spotkali się ludzie, którzy za tymi projektami stoją na co dzień. To dyrektorzy, nauczyciele, przedstawiciele szkół i samorządów, którzy przygotowywali wnioski, planowali pracownie i będą później przekładać przyznane pieniądze na konkretny sprzęt i zajęcia dla uczniów.
– Zielone Pracownie to inwestycja nie tylko w nowoczesną edukację, ale przede wszystkim w świadomość ekologiczną młodych ludzi. Cieszy nas, że dzięki zaangażowaniu szkół i samorządów możemy wspólnie tworzyć miejsca, które inspirują do poznawania przyrody, rozwijania pasji i odpowiedzialności za środowisko naturalne – podkreślił Mateusz Pindel, prezes zarządu WFOŚiGW w Katowicach.
Uroczystość zakończył koncert, który nadał wydarzeniu bardziej odświętny charakter. Koszęcin połączył tego dnia edukację ekologiczną z kulturą i tradycją regionu, a dla wielu uczestników odbiór dyplomu był nie tylko formalnością, ale także symbolicznym potwierdzeniem, że ich projekt znalazł się wśród najlepszych w województwie.
Ekologia w powiecie
Gminy mogą zazielenić przestrzeń publiczną. Katowicki Fundusz ma na to kasę
Samorządy z województwa mogą sięgnąć po pieniądze na tworzenie nowych terenów zieleni publicznej. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach prowadzi nabór w ramach konkursu „Zielona Przestrzeń”. To program skierowany do jednostek samorządu terytorialnego, które chcą urządzać ogólnodostępne miejsca zieleni służące mieszkańcom, poprawiające jakość przestrzeni publicznej i wzmacniające jej funkcje społeczne.
Konkurs dotyczy zadań z obszaru ochrony przyrody. Jego celem jest tworzenie nowych miejsc zieleni na terenach ogólnodostępnych, będących we władaniu samorządu. W praktyce może to oznaczać nowe skwery, zielone place, uporządkowane przestrzenie rekreacyjne, nasadzenia, miejsca odpoczynku i tereny, które mają nie tylko wyglądać lepiej, ale także realnie służyć mieszkańcom. Fundusz podkreśla, że chodzi o dostosowanie przestrzeni publicznej do potrzeb społecznych oraz umożliwienie korzystania z jej walorów.
Nabór trwa do 30 czerwca. Każda jednostka samorządu terytorialnego może złożyć jeden wniosek. To oznacza, że gminy i powiaty muszą dobrze wybrać projekt, który chcą zgłosić do konkursu. Nie chodzi więc o rozproszenie pieniędzy na wiele drobnych pomysłów, ale o przygotowanie jednego zadania, które będzie miało szansę przejść ocenę i uzyskać dofinansowanie.
Fundusz przewidział dwie ścieżki wsparcia. Pierwsza pozwala sfinansować do 100 proc. kosztów kwalifikowanych zadania w formie dotacji i pożyczki. W takim wariancie dotacja może wynieść do 70 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 250 tys. zł, a brakująca część do 100 proc. ma być uzupełniona obligatoryjną pożyczką.
Druga ścieżka to sama dotacja do 50 proc. kosztów kwalifikowanych, nie więcej niż 150 tys. zł. Łączna pula konkursu wynosi do 5 mln zł w formie dotacji.
Ważnym ograniczeniem jest charakter zakupów. W kosztach zadania może zostać uwzględniony wyłącznie zakup materiału roślinnego rodzimych gatunków. To istotny zapis, bo pokazuje, że konkurs nie ma być prostym programem „upiększania” przestrzeni przypadkowymi nasadzeniami, lecz ma promować zieleń bardziej dopasowaną do lokalnych warunków przyrodniczych. Ostateczny termin zakończenia zadania wyznaczono na 31 października 2028 roku.
Wnioski można składać wyłącznie przez Nowy Portal Beneficjenta. Fundusz zachęca, by samorządy nie zostawiały formalności na ostatnią chwilę i wcześniej założyły konto w systemie, jeżeli oczywiście jeszcze go nie posiadają.
„Zielona Przestrzeń” wpisuje się w coraz mocniejszy trend odchodzenia od betonowania centrów miejscowości i pustych placów na rzecz terenów, które dają cień, zatrzymują wodę, poprawiają estetykę i zachęcają mieszkańców do spędzania czasu na zewnątrz. W małych gminach dobrze zaprojektowany skwer, park czy zielony plac bywa czymś więcej niż ozdobą. Może stać się miejscem spotkań, odpoczynku, sąsiedzkich rozmów i lokalnych wydarzeń.
Ekologia w powiecie
Strażacy czekali na taki nabór. Do wzięcia są miliony na nowe wozy
Jednostki ochotniczych straży pożarnych z województwa śląskiego mogą ubiegać się o dofinansowanie zakupu nowych pojazdów ratowniczych. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach uruchomił nabór wniosków w kolejnym programie. Do rozdysponowania jest 7 mln zł.
Program ma wspierać jednostki, które realnie uczestniczą w działaniach ratowniczych, usuwaniu skutków zagrożeń środowiskowych, ekstremalnych zjawisk pogodowych oraz zdarzeń związanych ze zmianami klimatu. W praktyce chodzi więc o sprzęt, który może decydować o czasie dojazdu, skuteczności akcji i bezpieczeństwie zarówno mieszkańców, jak i samych druhów.
Dofinansowanie obejmuje zakup fabrycznie nowych pojazdów, które wcześniej nie były rejestrowane ani użytkowane. Jednostki OSP mogą składać wnioski o wsparcie zakupu lekkich, średnich i ciężkich samochodów ratowniczo-gaśniczych, a także lekkich samochodów specjalnych do przewozu osób. Pojazdy muszą spełniać obowiązujące wymagania prawne i techniczne, posiadać odpowiednie świadectwa dopuszczenia oraz homologacje, a ich podstawowym przeznaczeniem mają być działania ratownicze i usuwanie skutków zagrożeń środowiskowych.
Wysokość dotacji może wynieść do 50 proc. kosztów kwalifikowanych zadania, ale regulamin określa również maksymalne kwoty wsparcia. W przypadku ciężkiego oraz średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego można otrzymać do 500 tys. zł. Na lekki samochód ratowniczo-gaśniczy przewidziano maksymalnie 180 tys. zł, a na lekki samochód specjalny do przewozu osób – do 120 tys. zł.
Nabór prowadzony jest w trybie konkursowym. Oznacza to, że samo złożenie wniosku nie gwarantuje otrzymania pieniędzy. Dokumenty będą oceniane pod kątem formalnym i merytorycznym, a dofinansowanie trafi do najwyżej ocenionych zadań, do wyczerpania dostępnej puli. Jeśli kilka wniosków uzyska taką samą liczbę punktów, decydować ma między innymi obecny stan wyposażenia jednostki OSP, a następnie średnia liczba mieszkańców gminy przypadająca na jedną jednostkę działającą na danym terenie.
Warunkiem ubiegania się o pieniądze jest posiadanie pozytywnej opinii Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach oraz oddziału wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Województwa Śląskiego. To ważny filtr, który ma potwierdzić zasadność zakupu i realną potrzebę doposażenia danej jednostki.
Wnioski można składać do 10 lipca. Fundusz zastrzega możliwość przedłużenia naboru, jeśli dostępna pula środków nie zostanie wyczerpana. Każda jednostka może złożyć tylko jeden wniosek.
Ważną zmianą organizacyjną jest sposób składania dokumentów. Wnioski przyjmowane są wyłącznie za pośrednictwem nowego Portalu Beneficjenta WFOŚiGW w Katowicach. OSP, które nie mają jeszcze konta w systemie, powinny założyć je odpowiednio wcześniej, aby nie zostawiać formalności na ostatni dzień naboru. O zachowaniu terminu decyduje data wysłania wniosku przez portal, a regulamin nie przewiduje możliwości przywrócenia uchybionego terminu.
Dla śląskich jednostek OSP to jedna z ważniejszych tegorocznych szans na odnowienie parku samochodowego. W wielu gminach ochotnicy są pierwszymi na miejscu pożarów, podtopień, wypadków drogowych, wichur czy lokalnych zdarzeń środowiskowych. Nowy samochód nie jest więc wyłącznie prestiżowym zakupem. To narzędzie, które w krytycznej sytuacji może skrócić czas reakcji i zwiększyć skuteczność działań.
Program „Bezpieczne województwo śląskie” może być szczególnie istotny dla tych jednostek, które od lat korzystają ze starszych pojazdów, wymagających coraz większych nakładów na utrzymanie. Konkursowa formuła oznacza jednak, że liczyć będą się dobrze przygotowany wniosek, komplet dokumentów, uzasadnienie potrzeby oraz opinie właściwych instytucji.
Ekologia w powiecie
Deszczówka zaczyna się opłacać. Nawet osiem tysięcy złotych dopłaty dla właścicieli domów
Właściciele domów jednorodzinnych będą mogli sięgnąć po nowe dofinansowanie na zbieranie i wykorzystywanie deszczówki. Program „Mikroretencja” Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach ma pomóc w finansowaniu instalacji, które zatrzymują wodę opadową przy domu, pozwalają podlewać ogród bez sięgania po wodę z sieci i ograniczają skutki suszy oraz gwałtownych opadów.
Nabór wniosków rozpocznie się 22 czerwca. Już teraz dostępny jest regulamin oraz załączniki potrzebne do prawidłowego przygotowania dokumentów, dlatego osoby zainteresowane wsparciem powinny wcześniej sprawdzić wymagania programu i skompletować niezbędne informacje. Wnioski mają być składane przez Portal Beneficjenta WFOŚiGW w Katowicach.
W ramach programu można otrzymać refundację do 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. Maksymalna kwota dotacji wynosi 8 tys. zł. Co ważne, wsparcie dotyczy przedsięwzięć już zakończonych, a do rozliczenia mogą zostać przyjęte koszty poniesione od 1 lipca 2024 roku.
Dofinansowanie obejmuje między innymi zakup, dostawę i montaż zbiorników na deszczówkę, systemów zbierania wody z dachów, chodników i podjazdów, rozwiązań pozwalających na retencjonowanie wody w gruncie, a także instalacji służących do podlewania ogrodu wodą opadową. W praktyce chodzi więc o rozwiązania, które pozwalają zatrzymać deszczówkę tam, gdzie spadnie, zamiast odprowadzać ją bezpowrotnie do kanalizacji lub rowów.
Program przewiduje także minimalne wymagania. Koszt inwestycji musi wynosić co najmniej 2 tys. zł, łączna pojemność zbiorników do magazynowania wody opadowej powinna wynosić minimum 2 m³, a powierzchnia, z której retencjonowana jest woda, co najmniej 50 m².
To wsparcie może być szczególnie atrakcyjne dla osób, które mają ogród, działkę przy domu albo chcą ograniczyć zużycie wody wodociągowej w sezonie letnim. Zebrana deszczówka może służyć do podlewania roślin, trawnika czy rabat, a przy dobrze zaplanowanej instalacji pozwala realnie zmniejszyć rachunki za wodę. Ma też znaczenie środowiskowe – zatrzymywanie wody w miejscu opadu ogranicza przesuszanie gleby i zmniejsza ryzyko lokalnych podtopień podczas intensywnych deszczy.
Trzeba jednak pamiętać o jednym istotnym ograniczeniu. Z programu „Mikroretencja” nie mogą skorzystać osoby, które wcześniej otrzymały wsparcie z programu „Moja Woda” na to samo przedsięwzięcie lub jego elementy finansowane ze środków WFOŚiGW albo NFOŚiGW.
Program „Mikroretencja” wpisuje się w coraz ważniejszy kierunek działań proekologicznych, w którym deszczówka przestaje być traktowana jak problem, a zaczyna być postrzegana jako zasób. Przy rosnących kosztach utrzymania domu, coraz częstszych okresach suszy i gwałtownych ulewach takie inwestycje mogą być korzystne jednocześnie dla domowego budżetu, ogrodu i środowiska.
Osoby planujące złożenie wniosku powinny przed rozpoczęciem procedury dokładnie sprawdzić regulamin (tutaj), wymagane załączniki oraz sposób dokumentowania poniesionych kosztów. W przypadku programów refundacyjnych kluczowe znaczenie mają faktury, zgodność zakresu inwestycji z regulaminem oraz spełnienie minimalnych parametrów technicznych.
Ekologia w powiecie
Zielone lekcje dla najmłodszych. Przedszkola z regionu z pieniędzmi na ogrody botaniczne i mini arboreta
Ponad 3,7 mln zł trafi do przedszkoli z województwa śląskiego w ramach konkursu „Ekoprzedszkolak 2026”, rozstrzygniętego przez zarząd Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Wsparcie otrzymało 75 placówek, przy których powstaną mini ogrody botaniczne, mini arboreta i zielone przestrzenie edukacyjne dla najmłodszych. To pilotażowa odsłona programu, który ma przenieść edukację ekologiczną z sal przedszkolnych bliżej natury.
Konkurs był skierowany do organów prowadzących przedszkola samorządowe z terenu województwa śląskiego. Zgodnie z zasadami naboru dotacja mogła wynieść do 80 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 50 tys. zł na jedno zadanie. Minimalny koszt całkowity przedsięwzięcia określono na 62,5 tys. zł. W praktyce oznacza to, że przy przedszkolach mają powstać miejsca służące nie tylko do spacerów czy zabawy, ale przede wszystkim do prowadzenia zajęć przyrodniczych. W przypadku najmłodszych właśnie taka forma edukacji bywa najbardziej skuteczna, bo łączy ciekawość, ruch, doświadczenie i naturalną potrzebę odkrywania świata.
W powiecie częstochowskim wsparcie otrzymało siedem placówek. Po 50 tys. zł przyznano Gminnemu Przedszkolu w Dąbrowie Zielonej, Szkole Podstawowej z Oddziałami Przedszkolnymi im. G. Piramowicza w Kłomnicach, Publicznemu Przedszkolu w Zespole Szkolno-Przedszkolnym im. J. Kochanowskiego w Aleksandrii, Gminnemu Przedszkolu w ZSP w Widzowie, Przedszkolu w ZSP w Lelowie, Szkole Podstawowej im. J. Dąbrowskiego z Oddziałami Przedszkolnymi w Zrębicach oraz Przedszkolu Publicznemu w ZSP im. Jana Pawła II w Rudnikach.
W powiecie kłobuckim dofinansowanie trafi do czterech placówek. Także po 50 tys. zł otrzymają Przedszkole Samorządowe nr 1 w Krzepicach, Gminne Przedszkole w ZSP w Ostrowach nad Okszą, Przedszkole w Pankach oraz Przedszkole z Oddziałami Integracyjnymi im. Małego Księcia we Wręczycy Wielkiej.
W skali województwa łączna pula przyznanego wsparcia wynosi ponad 3,7 mln zł.
– Dzięki otrzymanemu dofinansowaniu przy placówkach powstaną mini ogrody botaniczne oraz mini arboreta, które będą służyć prowadzeniu zajęć edukacyjno-przyrodniczych dla najmłodszych. To wyjątkowe miejsca, w których dzieci będą mogły poznawać świat roślin, rozwijać wrażliwość ekologiczną i uczyć się poprzez bezpośredni kontakt z naturą – podkreślają przedstawiciele Funduszu.
Ekologia w powiecie
Dodatek specjalny – maj 2026
Ekologia w powiecie
Kokawa uwolniona od toksycznego problemu. Nielegalne składowisko odpadów zostało uprzątnięte
Przez lata nielegalne składowisko odpadów niebezpiecznych w Kokawie było jednym z najpoważniejszych problemów środowiskowych w gminie Mykanów. Na terenie miejscowości zalegały ogromne ilości chemikaliów zgromadzonych w beczkach i plastikowych pojemnikach. Sprawa budziła tym większy niepokój, że odpady znajdowały się w rejonie ważnym z punktu widzenia bezpieczeństwa środowiskowego i zasobów wodnych.
Problem sięgał 2017 roku. To wtedy do Kokawy trafiły odpady, których nikt nie powinien był tam zostawić. Z czasem miejsce to stało się symbolem bezradności wobec procederu nielegalnego porzucania substancji niebezpiecznych. Toksyczne materiały przez kolejne lata pozostawały na miejscu, a ich usunięcie wiązało się z ogromnymi kosztami, przekraczającymi możliwości lokalnego samorządu.
Skala problemu była bardzo duża. Mowa była o 4 milionach litrów substancji, które wymagały specjalistycznego zabezpieczenia, transportu i unieszkodliwienia. Nie chodziło więc o zwykłe sprzątanie zaniedbanego terenu, ale o skomplikowaną operację, wymagającą udziału wyspecjalizowanych firm, nadzoru służb i odpowiednich procedur bezpieczeństwa.
Przez długi czas gmina zabiegała o zewnętrzne wsparcie finansowe. Bez niego likwidacja składowiska byłaby praktycznie niemożliwa. Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy uruchomiono środki publiczne przeznaczone na usuwanie nielegalnie zgromadzonych odpadów niebezpiecznych. Kokawa, jako jedna z pierwszych, znalazła się wśród miejsc objętych takim wsparciem.
Cała operacja kosztowała około 30 mln zł. Zdecydowaną większość tej kwoty pokryły środki z budżetu państwa, które stanowiły 99 proc. wartości zadania. Dla lokalnego samorządu było to rozwiązanie kluczowe, bo bez tak wysokiego dofinansowania usunięcie odpadów pozostawałoby poza realnym zasięgiem finansowym gminy.
Prace rozpoczęły się w sierpniu ubiegłego roku. Od początku prowadzono je z zachowaniem szczególnych zasad bezpieczeństwa. Teren składowiska musiał zostać odpowiednio zabezpieczony, a odpady przygotowane do transportu. Każdy etap wymagał kontroli, ważenia, załadunku, przewozu i przekazania substancji do unieszkodliwienia. To proces żmudny, kosztowny i znacznie bardziej wymagający niż mogłoby się wydawać z zewnątrz.
Pierwszy etap działań trwał do końca 2025 roku. Następnie przystąpiono do kolejnych prac związanych z usuwaniem pozostałych odpadów oraz oczyszczaniem terenu. Cała operacja była prowadzona pod nadzorem odpowiednich instytucji, ponieważ przy tego rodzaju substancjach nie ma miejsca na pośpiech ani improwizację.
Dziś najważniejsza informacja jest taka, że niebezpieczne odpady z Kokawy zostały wywiezione, a teren po składowisku uprzątnięto. Urzędnicy 21 maja przejęli już oczyszczony obszar, co oznacza zakończenie jednego z najtrudniejszych środowiskowych problemów w regionie częstochowskim ostatnich lat.
– Ilość usuniętych odpadów to 3656,6 ton – podają dokładne dane mykanowscy urzędnicy.
-
Poczesna11 miesięcy temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków8 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Niegowa3 tygodnie temuPoważny wypadek młodych ludzi w Niegowie. Pasażerka straciła rękę



