Obserwuj nas

Konopiska

Dopłacą cztery tysiące do wymiany kopciuchów. Nabór rusza w przyszłym tygodniu

fot. Pixabay

Opublikowany

,

Właściciele nieruchomości zamierzający w najbliższym czasie zainwestować w rozwiązania proekologiczne będą mogli się starać o częściowy zwrot poniesionych nakładów. Wymianę starego pieca centralnego ogrzewania gmina wesprze kwotą sięgającą 4 tys. zł. 

18 czerwca ubiegłego roku miejscowa rada znowelizowała zasady udzielania wsparcia dla właścicieli domów jednorodzinnych i lokali mieszkalnych na obszarze samorządu Konopisk. Nieefektywne kotły na paliwo stałe mogą być zastąpione wysokosprawnymi piecami kondensacyjnymi spalającymi gaz, a także węglowymi i na biomasę, spełniającymi standardy emisyjne piątej klasy.

Aby móc ubiegać się o dotację, należy złożyć w urzędzie gminy deklarację udziału w programie. Nabór wniosków rozpocznie się 17 sierpnia i potrwa do 4 września. To o tyle istotne, że zwrot poniesionych kosztów przysługiwał będzie wyłącznie osobom, które znajdą się na liście rankingowej i podpiszą stosowną umowę. Dopiero po tym akcie będzie można przystąpić do finalizacji inwestycji. Wydatki poczynione przed tą datą nie bedą refundowane.

Ponadto, jak zastrzegli urzędnicy, pozytywną weryfikację będą mogły przejść wyłącznie te aplikacje, które zakładają realizację przedsięwzięcia w terminie do 15 września przyszłego roku. Te z późniejszą datą, w tym naborze, nie będą brane pod uwagę.

Jakie koszty kwalifikują się do dofinansowania? To przede wszystkim związane z demontażem starego źródła ciepła, zakupem i montażem nowego oraz niezbędnej armatury towarzyszącej, jak czopuch, pompy obiegowej, zaworów, niezbędnego osprzętu instalacyjnego, rur i ich izolacji czy naczynia wzbiorczego lub przeponowego. 

Poza samym złożeniem wniosku, które rozpatrywane będą według kolejności ich złożenia, potencjalny beneficjent będzie musiał spełnić kilka wytycznych. Przede wszystkim do aplikacji musi załączyć tytuł prawny do nieruchomości, a dla nieruchomości dla której nie została założona księga wieczysta – aktualny wypis z ewidencji budynków, wydany przez właściwy organ prowadzący ewidencję gruntów i budynków. W przypadku nieujawnienia budynku mieszkalnego w księdze wieczystej niezbędne będzie oświadczenie, że nieruchomość wskazana w księdze wieczystej jest zabudowana budynkiem mieszkalnym. Z kolei, gdy nieruchomość nie ma uregulowanego stanu prawnego zadbać trzeba dodatkowo o zgody wszystkich uprawnionych do nieruchomości, na realizację inwestycji i na wypłatę całości dofinansowania na rzecz wnioskodawcy. Kolejny krok to sporządzenie dokumentacji fotograficznej idącego na złom pieca.

– Dotacja udzielana jest ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach w wysokości 40 proc. kosztów poniesionych na zakup i wymianę źródła ciepła, jednak nie więcej niż 4 tys. zł. Wypłata pieniędzy odbywa się zawsze po zakończeniu inwestycji, złożeniu i zatwierdzeniu wniosku o rozliczenie dotacji, wraz z niezbędnymi dokumentami – informuje wójt Jerzy Żurek.

Wnioski można złożyć osobiście w kancelarii urzędu lub przesłać elektronicznie na skrzynkę podawczą instytucji. Opatrzone być one muszą w tym przypadku podpisem kwalifikowanym lub profilem zaufanym ePUAP.

Konopiska

Niebezpieczny odcinek bez przejścia dla pieszych. Samorząd tłumaczy, dlaczego sam nic nie może zrobić

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Fotolia

Sprawa przejścia dla pieszych przy wylocie ulicy Spacerowej na drogę wojewódzką ponownie wróciła podczas sesji Rady Gminy Konopiska. Mieszkaniec zarzucił samorządowi, że zamiast aktywnie wesprzeć lokalną społeczność, odesłał zainteresowanych bezpośrednio do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Gmina odpowiada, że temat jest prowadzony od lat, ale ostateczne decyzje należą do zarządcy trasy.

Pod wnioskiem dotyczącym przejścia miało podpisać się ponad 30 mieszkańców. Chodzi o możliwość bezpiecznego przekroczenia ruchliwej drogi w rejonie ulicy Spacerowej i pobliskiego sklepu.

Mieszkańcy zwrócili się do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Otrzymali odpowiedź, że na obecnym etapie przejście nie może powstać bez dodatkowych analiz oraz odpowiedniej infrastruktury. Konieczne miałoby być między innymi zbadanie natężenia ruchu i zapewnienie właściwego dojścia dla pieszych.

Zdaniem mieszkańca gmina nie powinna poprzestawać na informowaniu, że droga należy do województwa.

– Moja prośba żeby gmina pomogła w tym. Gmina powinna się do tego również włączyć – apelował.

Do jego wypowiedzi odniosła się radna reprezentująca ten okręg. Zaprzeczyła, że samorząd nie podejmował działań. Jak poinformowała, o budowę przejścia zabiega od około siedmiu lat i prowadziła już korespondencję z katowickim ZDW.

– To nie jest do końca tak, że gmina tutaj nic w tym zakresie nie robi, ponieważ jako radna poprzedniej kadencji starałam się o to, żeby było przejście dla pieszych właśnie w pobliżu ulicy Spacerowej – mówiła.

Jak dodała, zarządca drogi przeprowadził już badanie natężenia ruchu, ale nie wyraził zgody na realizację zadania. Radna nie zgodziła się z tą decyzją i ponownie występowała w sprawie, jednak stanowisko ZDW pozostało niekorzystne.

– Problem z przejściem dla pieszych to nie jest taka prosta sprawa. Jest to sprawa skomplikowana – wyjaśniała.

Wójt zadeklarował dalsze wspieranie mieszkańców w kontaktach z instytucją wojewódzką. Jednocześnie zwrócił uwagę, że gmina nie jest zarządcą drogi i nie może samodzielnie wyznaczyć przejścia.

– My możemy pisać, prosić i wnioskować, jednakże to ZDW decyduje, co na ich drogach ma powstawać, co ma być i jak ma to funkcjonować – podkreślił Artur Brędzel.

W jego odpowiedzi pojawiła się również osobista uwaga pod adresem mieszkańca. Włodarz stwierdził, że skierowanie go do zarządcy drogi miało pokazać, iż procedura nie jest tak prosta, jak ten wcześniej sugerował.

– Chcieliśmy, żeby pan się sam przekonał, że to nie są proste rozmowy. Pan twierdzi, że wszystko można lepiej, łatwiej, szybciej i inaczej, więc pan miał przyjemność przekonać się, że nie do końca tak jest, jak pan mówi w wielu naszych tu rozmowach i spotkaniach – mówił wójt.

Włodarz zapowiedział, że urząd nadal będzie pisał i wnioskował o realizację zadania. Nie wskazał jednak, jakie konkretnie kolejne kroki zostaną podjęte ani kiedy może nastąpić ponowne rozpatrzenie sprawy przez ZDW.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

„Syf”, „ścieki” i „czarna woda”. Wokół Pająka zawrzało, a wójt Konopisk musiał wyjaśnić internautów

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Konopiska (koncepcja zagospodarowania)

Zdjęcie Zalewu Pająk wystarczyło, by pod postem w mediach społecznościowych ruszyła lawina komentarzy. „Czemu ta woda taka czarna?”, „Co to takie brązowe? Ścieki?”, „Woda masakra” – pisali internauci. Do dyskusji włączył się wójt Artur Brędzel, który zamiast polemizować, w jednym zdaniu wyłożył na stół wyniki badań. I właśnie tutaj zaczyna się znacznie większa historia. Dlaczego włodarz osobiście interweniował? Bo dla władz Konopisk Pająk nie ma być tylko zalewem z plażą. Lokalni samorządowcy mają dla tego miejsca plan na zupełnie inną skalę, a gmina krok po kroku buduje wokół niego jedno z najważniejszych centrów wypoczynku, sportu i rekreacji w okolicach Częstochowy.

Dyskusję wywołał przede wszystkim kolor wody widoczny na fotografiach zrobionych dronem. Brunatna tafla dla części komentujących była wystarczającym powodem, by mówić o brudzie czy nawet ściekach. Artur Brędzel zareagował zdecydowanie.

– Przypisywanie wodzie w Zalewie Pająk określenia „syf” czy „ścieki” wyłącznie na podstawie jej koloru jest po prostu błędnym wnioskiem – delikatnie ujmując – napisał.

Wójt zwrócił uwagę, że sama barwa nie jest miarodajnym wskaźnikiem jakości sanitarnej. Na wygląd naturalnego zbiornika wpływają między innymi warunki geologiczne, skład osadów i związki żelaza, które mogą odpowiadać za żółtawe, brunatne czy herbaciane zabarwienie wody. A z kopalnictwa rud obszar Konopisk przecież kiedyś słynął.

Najważniejszy argument nie pochodzi jednak od wójta, lecz z laboratorium. Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego woda w kąpielisku na zbiorniku Pająk została w tym sezonie trzykrotnie oceniona jako przydatna do kąpieli – 29 czerwca, 13 lipca i 24 lipca. Kąpielisko działa od 1 lipca do końca sierpnia, jest nadzorowane przez częstochowski sanepid i posiada obsadę ratowniczą. Kolejne badanie zaplanowano na 12 sierpnia.

Co więcej, gmina nie ograniczyła się do badań wymaganych przy prowadzeniu kąpieliska. Pod koniec 2025 roku podpisała porozumienie z Uniwersytetem Jana Długosza w Częstochowie. Naukowcy badają wodę z Pająka w różnych porach roku i w różnych częściach zbiornika, prowadząc zarówno analizy fizykochemiczne, jak i mikrobiologiczne. Projekt nadzoruje dr Joanna Kończyk, prof. UJD. Wyniki mają dać samorządowi podstawę do oceny stanu akwenu i ewentualnego planowania kolejnych działań.

– Kolor może wpływać na nasze odczucia. O jakości wody decyduje laboratorium – podsumował Brędzel.

I ten spór o kolor wody ma dla Konopisk większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Pająk staje się bowiem jednym z kluczowych punktów rozwojowych gminy.

Już dziś nad zalewem jest piaszczysta plaża, boiska, miejsca do grillowania, altany, siłownia zewnętrzna, a tuż obok rozciąga się duży kompleks sportowy ze stadionem lekkoatletycznym. Samorząd chce jednak wejść z tym miejscem na zupełnie inny poziom.

Największa inwestycja właśnie trwa. W kwietniu gmina podpisała wartą 4,3 mln zł umowę na kompleksową przebudowę stadionu lekkoatletycznego im. Ireny Szewińskiej. Powstaną nowe bieżnie, skocznie i rzutnie, poprawione zostanie odwodnienie, a obiekt otrzyma certyfikowane wyposażenie. Po zakończeniu prac stadion ma odzyskać świadectwo PZLA kategorii IVB, pozwalające organizować zawody na znacznie wyższym poziomie. Na przedsięwzięcie samorząd zdobył łącznie ponad 2,5 mln zł zewnętrznego wsparcia.

To nie koniec. W tym roku gmina pozyskała także ponad 219 tys. zł dotacji na zrobienie tam zielonej przestrzeni. Cały projekt ma kosztować blisko 384 tys. zł i stworzyć ogólnodostępny teren służący wypoczynkowi, integracji i rekreacji. Zadanie ma zostać zakończone do połowy grudnia.

Przy stadionie pojawi się ponadto kolejny element sportowego zaplecza. Konopiska otrzymały niemal 105 tys. zł na rozbudowę siłowni zewnętrznej o profesjonalną stację do treningu funkcjonalnego. Ma ona pozwalać na trening siłowy i wytrzymałościowy na poziomie znacznie wykraczającym poza typowe urządzenia spotykane na osiedlowych siłowniach plenerowych. Ale ambicje samorządu sięgają jeszcze dalej.

Już w lutym 2025 roku gmina publicznie rozpoczęła poszukiwanie inwestora-partnera dla centrum rekreacji nad Zalewem Pająk. Lista przedstawionych wówczas możliwości pokazuje skalę myślenia o tym terenie. W grę wchodziły gastronomia, wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych, park wodny, park linowy, mini golf, tory przeszkód, ścianka wspinaczkowa, kolejne boiska i strefy wypoczynku. Pojawiły się również pomysły na letnie kino plenerowe, hamaki czy obiekty noclegowe. To na razie katalog kierunków, który wymaga zaangażowania prywatnego kapitału, ale jasno pokazuje, dokąd władze chcą doprowadzić ten teren.

Na stronie gminy od dawna pojawia się również wizja stworzenia w sąsiedztwie zalewu zaplecza z miejscami noclegowymi, polem namiotowym i parkingami. W połączeniu z ośrodkiem harcerskim, stadionem, kąpieliskiem i terenami rekreacyjnymi miałaby powstać kompleksowa baza wypoczynkowa.

Pierwsze efekty budowania marki tego miejsca już widać nie tylko w inwestycjach. Pająk coraz częściej przejmuje rolę głównej plenerowej sceny gminy. W czerwcu odbył się tam Festiwal Światła i Wody, podczas którego ustanowiono rekord Polski w najdłuższej linii wianków, a kilka tygodni później Beach Party z koncertem TEDE przyciągnęło nad wodę tłumy. Zalew gości również wydarzenia sportowe, szantowe, wędkarskie i zawody modeli pływających.

I właśnie dlatego internetowa awantura o brunatną wodę uderzyła w temat dla gminy wyjątkowo czuły. Konopiska inwestują w Pająka nie jak w przypadkowy lokalny staw, ale jak w przyszłą turystyczno-rekreacyjną wizytówkę całej gminy. Jeżeli uda się zrealizować choć część zapowiadanych przedsięwzięć, w połączeniu z przebudowanym stadionem, kąpieliskiem, terenami zielonymi i prywatnymi inwestycjami może tu powstać miejsce zdolne skutecznie przyciągać mieszkańców z całego regionu. To wniosek wynikający z kierunku kilku prowadzonych i zapowiadanych projektów.

– Wodę można byłoby oczywiście „upiększyć” dla oka, nadając jej chemicznie wymarzony błękit czy turkus, tylko czy naprawdę o to chodzi? – konkluduje wójt Brędzel, dając nieprzychylnym internautom jednoznaczny odpór.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Światła odpadają, ale w grę wchodzi rondo. Wójt Konopisk: Inwestycja może oznaczać wyburzenia

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Archiwum

Sygnalizacja świetlna nie rozwiąże problemu korków w centrum Konopisk – takie stanowisko przedstawił wójt podczas ostatniej sesji rady gminy. W odpowiedzi na postulat jednego z mieszkańców poinformował, że instytucje odpowiedzialne za drogę nie rekomendują montażu świateł. Zamiast tego rozważana jest budowa ronda, którego koszt może sięgnąć około 50 mln zł.

Mieszkaniec zwrócił uwagę na trudności z przejazdem przez skrzyżowanie w rejonie ulic Sportowej, Opolskiej i Częstochowskiej. Problem ma być szczególnie widoczny rano, kiedy zwiększa się ruch związany między innymi z dojazdem do szkoły.

Wójt Artur Brędzel odpowiedział mu, że sygnalizacja nie jest obecnie brana pod uwagę. Według analiz zarządcy drogi światła mogłyby jedynie wydłużyć kolejki samochodów. Rozwiązaniem ma być za to rondo. Samorząd prowadzi rozmowy z Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach, jednak inwestycja jest skomplikowana zarówno pod względem finansowym, jak i własnościowym. Jej realizacja może także wymagać rozbiórki budynków.

– Rozmawiamy tutaj na temat powstania ronda. Jest to bardzo duża inwestycja, wymagająca również wyburzenia budynków, jednakże prowadzimy ciągły dialog – poinformował Brędzel uczestników sesji.

Według wstępnych szacunków przedstawionych przez dyrektora ZDW koszt budowy może wynieść około 50 mln zł. Jednym z obiektów przeznaczonych potencjalnie do rozbiórki jest budynek gminny. Wójt zadeklarował, że samorząd jest przygotowany na taki wariant. Większym problemem może być nieruchomość prywatna, której przejęcie wiązałoby się z procedurą odszkodowawczą.

– Nie są to proste tematy – zaznaczył.

Temat ma być poruszany równolegle z rozmowami dotyczącymi drogi wojewódzkiej nr 908 w Rększowicach. Samorząd dysponuje również opiniami policji i innych służb, które mogą pomóc w uzasadnianiu potrzeby przebudowy skrzyżowania. Nie oznacza to jednak, że inwestycja została już zatwierdzona lub zabezpieczona finansowo.

Włodarz jednocześnie przyznał, że centrum Konopisk korkuje się głównie w godzinach największego ruchu, a nie przez całą dobę. Jednocześnie nie kwestionował potrzeby docelowej przebudowy skrzyżowania.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Co dalej ze szkołą w Łaźcu? Budynek ma być przedmiotem konsultacji, a wyposażenie może trafić do innych placówek

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. SP im. Jana Pawła II w Łaźcu

Póki co nierozstrzygnięta pozostaje przyszłość budynku szkoły w Łaźcu. Podczas ostatniej sesji rady gminy padło pytanie o dalsze wykorzystanie nieruchomości oraz los majątku placówki. Wójt zapowiedział przeprowadzenie konsultacji społecznych i zapewnił, że mieszkańcy będą mieli istotny wpływ na wybór nowej funkcji obiektu.

Pytanie zostało zadane w związku z sytuacją szkoły, która od nowego roku szkolnego nie będzie już działała w dotychczasowej formule. Samorząd nie przedstawił jeszcze gotowego planu zagospodarowania budynku. Wójt Artur Brędzel przyznał jednak, że gmina posiada wstępne pomysły, ale nie chce podejmować decyzji bez rozmowy z lokalną społecznością. Konsultacje mają zostać zorganizowane po wakacjach.

– Tak jak zapowiadaliśmy, na pewno będzie to obiektem konsultacji społecznych. Będziemy spotykać się i rozmawiać z mieszkańcami na ten temat. Mamy jakieś pomysły, ale będziemy je chcieli przedstawić razem w szerszym gronie na spotkaniu z mieszkańcami – mówił radnym wójt Brędzel.

Jak podkreślił, głos mieszkańców ma być jednym z najważniejszych elementów procesu podejmowania decyzji.

– To mieszkańcy będą w dużej mierze decydować, w którym kierunku my pójdziemy i jak to dalej ma wyglądać – zadeklarował.

Włodarz przyznał jednocześnie, że zakończenie działalności szkoły jest dla gminy nową sytuacją. Jeszcze do niedawna zakładano, że placówka będzie funkcjonowała także w kolejnym roku. Z tego względu samorząd nie przygotował wcześniej ostatecznej koncepcji wykorzystania nieruchomości.

Mniej konkretnie przedstawia się sprawa szkolnego wyposażenia. Na sesji nie podano spisu składników majątku ani zasad, według których zostaną one rozdysponowane. Wójt przyznał, że musi sprawdzić obowiązującą procedurę.

– Odnośnie majątku musiałbym zapytać, bo nie wiem do końca, jak to tam wygląda proceduralnie, ale przypuszczam, że pewnie będzie rozdysponowane na inne szkoły – powiedział.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Autostrada od lat nie daje im spokoju. Wójt zapowiada rozmowy z GDDKiA i konkretne działania

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Kingmaker (zdjęcie ilustracyjne)

Mieszkańcy Łaźca upomnieli się o zabezpieczenie miejscowości przed hałasem dobiegającym z autostrady A1. Podczas ostatniej sesji rady gminy tamtejsza sołtys zwróciła uwagę, że ekrany akustyczne znajdują się w sąsiednim Wąsoszu, ale kończą się wraz z początkiem Łaźca. W rezultacie zabudowania mają pozostawać bez ochrony od chwili uruchomienia autostrady.

Sołtys odniosła się do informacji o dodatkowym wyciszaniu ekranów na innym odcinku trasy. Jak zauważyła, podczas gdy w części miejsc prowadzone są kolejne prace ograniczające hałas, Łaziec nadal nie posiada nawet podstawowych zabezpieczeń.

– Walczymy o to od chwili, kiedy ona powstała (trasa – przyp. red.) – mówiła sołtys Łaźca.

Zaapelowała, aby w oficjalnych pismach i wystąpieniach gmina nie łączyła problemu Łaźca z sytuacją Wąsosza. Jej zdaniem warunki w obu miejscowościach są odmienne, ponieważ Wąsosz posiada ekrany, natomiast Łaziec został ich pozbawiony.

– Jak tylko zaczyna się Łaziec, nie ma żadnego ekranu. Cały ten hałas, który zatrzymuje się na ekranach Wąsosza, wali prosto na Łaziec – podkreśliła.

Szczególne znaczenie mają mieć planowane lub prowadzone pomiary poziomu hałasu. Sołtys zaapelowała, aby punkty pomiarowe zostały wyznaczone bezpośrednio na terenie Łaźca, tak aby wyniki odzwierciedlały faktyczne uciążliwości odczuwane przez mieszkańców.

Do dyskusji dołączył jeden z radnych, który wniósł o uwzględnienie również Wygody. Jak twierdził, wcześniejsze badania były prowadzone, jednak miejsce ustawienia aparatury mogło sprawić, że uzyskane wyniki nie odpowiadały rzeczywistemu natężeniu hałasu.

– Pomiary już były robione. Co prawda mam do nich zastrzeżenia, bo w takim miejscu były robione, że mogły nie być adekwatne do stanu faktycznego. Od strony Częstochowy ekrany są, ale od strony Wygody już ekranów nie w pełnej ilości są i żeby je uzupełnić – apelował radny.

Wójt zapewnił, że temat jest prowadzony i nie został pozostawiony bez reakcji. Poinformował, że jest umówiony na spotkanie w Warszawie z przedstawicielem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Rozmowa ma dotyczyć właśnie budowy lub uzupełnienia ekranów.

Jak dodał, w działania zaangażowana jest przewodnicząca rady, która miała wskazywać miejsca właściwe do przeprowadzenia pomiarów. Wójt zapewnił, że samorząd chce uczestniczyć w procesie badań i kontrolować sposób ich prowadzenia.

– Nie dopuścimy do sytuacji takiej, w której badania będą przeprowadzone bez naszego nadzoru. Pilnujemy i dbamy o ten temat, aby rzeczywiście też u nas nastąpiła upragniona cisza i wypoczynek, który się należy również państwu – zadeklarował Artur Brędzel.

Włodarz zapowiedział także wizję lokalną w Wygodzie, aby przed spotkaniem z dyrektorem GDDKiA dokładnie wskazać odcinki wymagające dodatkowej ochrony.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Nowy asfalt, stare problemy. Ulica Spacerowa nadal zalewa posesje, a mieszkaniec wylicza błędy po remoncie

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Konopiska/Screenshot

Remont ulicy Spacerowej w Konopiskach nie zakończył problemów mieszkańców. Podczas ostatniej sesji rady gminy jeden z nich wskazał, że po wykonaniu nowej nawierzchni droga w dalszym ciągu nie funkcjonuje prawidłowo. Najpoważniejszym problemem ma być woda opadowa, która podczas intensywnych deszczów przelewa się przez jezdnię i zalewa położone niżej posesje.

Mieszkaniec zwrócił uwagę, że ukształtowanie terenu powoduje spływanie wody od strony ulicy Kowalowej. Jego zdaniem przy okazji remontu należało rozwiązać także problem odwodnienia, tym bardziej że inwestycja była przedstawiana jako przedsięwzięcie mające poprawić funkcjonowanie drogi i ograniczyć zagrożenia dla okolicznych nieruchomości.

– Rzeczywiście asfalt na tej ulicy jest nowy. Natomiast według mieszkańców ulica dalej nie funkcjonuje tak, jak ona powinna funkcjonować. Po wykonaniu asfaltu, w tej chwili przy dużych ulewach woda przelewa się przez tę ulicę, bo tam jest spadek terenu od ulicy Kowalowej, patrząc, i zalewa posesje po drugiej stronie ulicy Spacerowej – mówił.

Jak przekonywał, mieszkańcy sygnalizowali problem wójtowi, jednak mieli otrzymać odpowiedź, że droga została wykonana w ustalonym zakresie i nie przewiduje się kolejnych robót. Występujący na sesji mieszkaniec powołał się przy tym na przepisy Prawa wodnego, wskazując, że zarządca gminnej drogi powinien przeciwdziałać spływaniu z niej wody na prywatne grunty.

Zastrzeżenia dotyczyły również sposobu przygotowania i rozliczenia inwestycji. Według niego przed rozpoczęciem robót nie wytyczono dokładnie pasa drogowego, a po ich zakończeniu nie przeprowadzono geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej. Jego zdaniem była ona szczególnie potrzebna, ponieważ podczas prac odsłaniano, regulowano i podnoszono studzienki oraz elementy sieci wodociągowej.

– Ulica została wyremontowana, ale w czasie remontu nie było wytyczenia, nie było również zrobionej inwentaryzacji powykonawczej, geodezyjnej. Jeżeli gmina tego nie zrobiła, no to według mnie jest to błąd i duże nieporozumienie – podkreślił mężczyzna.

Kolejnym problemem ma być szerokość drogi. Mieszkaniec wskazał, że na mapach dostępnych w geoportalu pas drogowy jest wyraźnie szerszy niż obecnie użytkowana jezdnia. Jak twierdził, w niektórych miejscach asfalt zajmuje jedynie część terenu formalnie przeznaczonego pod drogę. Ulica ma być przy tym bardzo wąska, posiadać dwa niebezpieczne zakręty i nie zapewniać wystarczającego miejsca do bezpiecznego mijania się samochodów.

– Jest duże prawdopodobieństwo, że ta ulica po prostu funkcjonuje za wąsko, niż ona w rzeczywistości jest na mapach. Jeżeli te drzewa utrudniają nam, mieszkańcom, żeby się wyminąć z samochodem jadącym, już nie mówiąc, jak dwa samochody się mijają i te zakręty, to uważam, że ten remont nie został do końca zrobiony w takim zakresie, w jakim powinien – ocenił.

W swoim wystąpieniu poruszył również brak właściwego oznakowania. Jak przekonywał, na części skrzyżowań nie ma znaków wskazujących pierwszeństwo przejazdu. Dotyczyć ma to między innymi połączeń ulicy Spacerowej z Różaną, Spokojną oraz nowymi ulicami na powstającym osiedlu.

Mieszkaniec wskazał ponadto na drzewa rosnące przy odcinku sąsiadującym z lasem. Suche konary mają spadać na jezdnię podczas silnego wiatru i burz. Jego zdaniem część gałęzi oraz drzew znajduje się w pasie drogowym i powinna zostać usunięta przy okazji prowadzonego remontu.

Wójt przyznał, że zalewanie prywatnych nieruchomości wymaga interwencji. Nie potrafił jednak podczas sesji odpowiedzieć, czy wykonano geodezyjną inwentaryzację powykonawczą. Zapowiedział przekazanie tej kwestii pracownikom odpowiedzialnym za inwestycje.

– Nie może być sytuacji takiej, że zalewane są posesje, więc pewnie ten temat ogarniemy, bo wiadomo, że jeżeli jest taka sytuacja, to trzeba będzie to poprawić, zmienić – odpowiedział Artur Brędzel.

W sprawie oznakowania poinformował, że zlecono przygotowanie organizacji ruchu dla ulicy Spacerowej. Dopiero po opracowaniu dokumentacji będzie można ustalić, jakie znaki należy zamontować.

– Jak tylko pojawią się odpowiedni fachowcy, którzy zajmują się organizacją ruchu, na tym terenie zostanie opracowana dokumentacja. Na jej podstawie pewnie zlecimy wykonanie znaków i innych rzeczy, które stwierdzą, że są potrzebne, aby było tam bezpiecznie – zapowiedział.

Odnosząc się do konarów, włodarz wskazał, że wcześniej interweniowała Państwowa Straż Pożarna, która usunęła gałęzie uznane za niebezpieczne. Zapewnił, że teren zostanie ponownie sprawdzony przez pracowników gminy.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Podwójne srebro Zuzanny Kamińskiej. Trzynastolatka z gminy Konopiska znów w krajowej czołówce

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Konopiska

Zuzanna Kamińska, 13-letnia mieszkanka gminy Konopiska, dwukrotnie zdobyła tytuł wicemistrzyni Polski w szachach. Młoda zawodniczka wywalczyła srebrne medale podczas mistrzostw kraju w szachach szybkich oraz błyskawicznych w kategorii dziewcząt do lat 14.

Sukces potwierdził wysoką formę zawodniczki, która od ośmiu lat rozwija swoje umiejętności szachowe. W tym czasie zgromadziła już ponad dwadzieścia medali zdobytych podczas mistrzostw Polski i Europy.

Pierwsze sportowe kroki stawiała w UKS Hetman Częstochowa, z którym pozostaje związana do dziś. Klub odegrał ważną rolę w jej rozwoju i pozwolił jej regularnie rywalizować na wysokim poziomie.

Zuzanna Kamińska nie ogranicza swojej aktywności wyłącznie do udziału w turniejach. Angażuje się także w popularyzowanie szachów wśród młodszych zawodników. Prowadziła zajęcia dla dzieci oraz kilkukrotnie występowała jako symultanistka, rozgrywając partie jednocześnie z kilkoma przeciwnikami.

Młoda szachistka bierze również udział w niedzielnych turniejach organizowanych w Gminnym Centrum Kultury i Sportu w Konopiskach. Dzięki temu pozostaje aktywną uczestniczką lokalnego środowiska szachowego i dzieli się swoim doświadczeniem z innymi pasjonatami królewskiej gry.

Za dotychczasowe osiągnięcia sportowe oraz działalność na rzecz promocji szachów Zuzanna Kamińska otrzymała Brązową Honorową Odznakę Polskiego Związku Szachowego.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Żeglarskie klimaty nad Zalewem Pająk. Festiwal szant połączy muzykę, regaty i rodzinne atrakcje

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Kingmaker

25 lipca teren Kompleksu Sportowo-Rekreacyjnego „Pająk” w Konopiskach zamieni się w przestrzeń pełną żeglarskiej muzyki, wodnych konkurencji i rodzinnej zabawy. Festiwal „Zalew Szant” rozpocznie się o godz. 15.00, a jego program potrwa do późnego wieczora.

Celem wydarzenia jest popularyzacja muzyki żeglarskiej i szantowej, promocja twórczości wykonawców związanych z tym nurtem oraz integracja środowiska muzycznego z mieszkańcami regionu. Organizatorem festiwalu jest Gminne Centrum Kultury i Sportu w Konopiskach.

– „Zalew Szant” ma połączyć koncertowe emocje z aktywnością nad wodą i ofertą dla całych rodzin – deklarują organizatorzy.

Pierwszym punktem wydarzenia będzie „Zalewowe SUPowanie”, czyli regaty na deskach SUP, zaplanowane na godz. 15.10. O godz. 16.00 rozpocznie się „Portowa Przygoda” z animacjami i konkursami dla uczestników w różnym wieku.

Główna część muzyczna wystartuje o godz. 16.30. Na festiwalowej scenie zaprezentują się wykonawcy muzyki szantowej, żeglarskiej i folkowej. Występy będą oceniane przez jury powołane przez organizatora, a ogłoszenie wyników i prezentację laureata przewidziano na godz. 20.00.

Zgodnie z regulaminem każdy solista lub zespół konkursowy przygotowuje trzy utwory. Łączny czas prezentacji nie powinien przekraczać 20 minut. Dla najlepszych wykonawców przewidziano nagrody finansowe. To 2 tys. zł za pierwsze miejsce, 1,5 tys. zł za drugie oraz 1 tys. zł za trzecie. Organizator może również przyznać dodatkowe wyróżnienia.

Poza częścią konkursową publiczność usłyszy zaproszone zespoły. O godz. 19.00 wystąpi Drake, o godz. 20.30 Arek Wlizło Trio, natomiast o godz. 21.30 na scenie pojawią się Cztery Refy.

Program uzupełni pokaz i prelekcja dotycząca ratownictwa wodnego, przygotowane przez Jurajskie WOPR. Ten punkt zaplanowano na godz. 18.30. Zwieńczeniem festiwalu będą nocne szanty i wspólne śpiewanie przy ognisku, które rozpocznie się w okolicy godz. 22.15.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Stadion droższy o dwa miliony i z poślizgiem. Konopiska przesuwają inwestycję na kolejny rok

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Gminne Centrum Kultury i Sportu w Konopiskach

Przebudowa stadionu lekkoatletycznego w Konopiskach może kosztować około 2 mln zł więcej, niż wynikało z dotychczasowych założeń. Inwestycji prawdopodobnie nie uda się również zakończyć w tym roku. Podczas ostatniej sesji rada zmieniła wieloletnią prognozę finansową oraz budżet, rozkładając realizację zadania na dwa lata.

Ostatnia sesja rady gminy miała wyjątkowo krótki porządek. Dziewięciu obecnych radnych zajęło się wyłącznie zmianami finansowymi dotyczącymi przede wszystkim przebudowy obiektu przy ulicy Sportowej oraz zabezpieczeniem wkładu własnego do zadania z zakresu ochrony ludności.

Najważniejszą informację przedstawiła skarbnik gminy Jadwiga Janik. Jak wyjaśniła, w ostatnich dniach ujawniono konieczność przeprowadzenia dodatkowych robót o znacznej wartości. Ich dokładny zakres i koszt wciąż są analizowane.

– Na dniach okazało się, że wystąpiły roboty dodatkowe o dosyć znaczącym koszcie, wstępnym, około 2 mln zł. W trakcie teraz jesteśmy szacowania, ile to tak dokładnie będzie – mówiła Janik.

Pojawienie się dodatkowych prac oznacza, że inwestycja nie będzie mogła zostać rozliczona zgodnie z pierwotnym harmonogramem. Z tego powodu dochody i wydatki tegorocznego budżetu zmniejszono o prawie 1,36 mln zł, a część finansowania przesunięto na przyszły rok.

– W związku z tym zaszła okoliczność, że to zadanie po zwiększeniu zakresu robót, zachodzi zagrożenie, że nie zostanie ono w tym roku zakończone i w związku z tym rozkładamy to zadanie na dwa lata – wyjaśniła skarbnik.

Według informacji przedstawionych podczas sesji początkowo w planie na inwestycję zabezpieczono około 5,5 mln zł, natomiast przewidywane wykonanie miało zamknąć się w kwocie około 4,5 mln zł. Po doliczeniu nieplanowanych robót wartość zadania może wzrosnąć do około 6,5 mln zł.

– Łączny koszt to będzie 6,5 miliona, ale tylko po planach, bo ostatecznie do wykonania dodajemy 2 mln zł – wskazywała urzędniczka.

W przyszłorocznym budżecie gmina zamierza dołożyć kolejny 1 mln zł. Na razie kwota ta została zabezpieczona poprzez zmniejszenie planu wydatków bieżących. Podczas sesji nie wskazano jednak, które konkretnie zadania lub pozycje budżetowe zostaną ograniczone.

Inwestycja jest współfinansowana ze środków zewnętrznych. Wysokość dotacji oszacowano na blisko 2,6 mln zł. Gmina chce zachować pełną wartość wsparcia, ale będzie musiała uzgodnić z urzędem marszałkowskim rozłożenie wypłaty pieniędzy na dwa lata.

To oznacza, że na tym etapie nie ma jeszcze całkowitej pewności, czy zmiana harmonogramu pozostanie bez wpływu na poziom dofinansowania. Nie wiadomo również, czy kwota około 2 mln zł obejmie wszystkie dodatkowe prace, ponieważ ich szczegółowa wycena nadal trwa.

Mimo tego podczas sesji ze strony radnych nie padły pytania o to, jakie konkretnie roboty okazały się konieczne, dlaczego nie uwzględniono ich wcześniej, czy wynikają one z błędów projektowych, ani czy gmina będzie dochodzić odpowiedzialności od którejkolwiek ze stron procesu inwestycyjnego.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Lotnicze show przy Rolniczej. Wakacyjny Odlot w Konopiskach startuje już w ten weekend

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Lądowisko Konopiska

W najbliższy weekend odbędzie się Wakacyjny Odlot w Konopiskach 2026, czyli dwudniowa impreza plenerowa łącząca pokazy lotnicze, atrakcje rodzinne, edukację, motoryzację i strefę rekreacyjną dla mieszkańców oraz gości z regionu.

W programie wydarzenia zaplanowano przede wszystkim liczne akcenty lotnicze. Publiczność będzie mogła zobaczyć przeloty samolotów, wiatrakowców, motolotni i paralotni. Jednym z punktów programu będzie również trening akrobacyjny samolotu Extra 300L, za którego sterami zasiądzie Marek Bąkowski. Organizatorzy zapowiadają także treningi z wykorzystaniem wytwornicy dymu, co powinno dodatkowo uatrakcyjnić widowisko na niebie.

Szczególną uwagę może przyciągnąć także przelot samolotu gaśniczego Dromader, który zaprezentuje Janusz Darocha. To propozycja nie tylko dla pasjonatów lotnictwa, ale również dla osób zainteresowanych sprzętem wykorzystywanym w działaniach ratowniczych i przeciwpożarowych.

Wydarzenie będzie miało również charakter rodzinny i edukacyjny. Przygotowane zostaną warsztaty składania modeli samolotów oraz pokazy modeli RC. Na uczestników czekać będzie także strefa strażacka OSP, prezentacja sprzętu policyjnego, elementy edukacji leśnej oraz symulator dachowania WORD, który pozwoli w praktyczny sposób przypomnieć o zasadach bezpieczeństwa na drodze.

Nie zabraknie atrakcji dla najmłodszych. W programie znalazły się animacje dla dzieci, piana party, a także strefa gastronomiczna z food truckami, lodami i słodkimi przysmakami. Dodatkową atrakcją będą zabytkowe samochody i motocykle, które powinny zainteresować miłośników klasycznej motoryzacji.

Początek imprezy, która będzie miała miejsce w Konopiskach przy ulicy Rolniczej, zaplanowano na godz. 15.00 w sobotę i 14.00 w niedzielę.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Sto trzy lata pani Bronisławy. Najstarsza mieszkanka gminy świętowała wyjątkowy jubileusz

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Konopiska

Bronisława Szymanek z Jamek obchodziła niedawno 103. urodziny. Jubilatka jest najstarszą mieszkanką gminy Konopiska, a jej święto stało się okazją do złożenia życzeń, przekazania upominku oraz podkreślenia szacunku dla osoby, która od lat jest częścią lokalnej społeczności.

Jak poinformował urząd gminy, mimo pięknego wieku jubilatka cieszy się dobrą pamięcią, pogodą ducha i życzliwością, którą dzieli się z najbliższymi. Tak wyjątkowy jubileusz to nie tylko rodzinne święto, ale również ważny moment dla całej gminy.

O 103. urodzinach najstarszej mieszkanki pamiętali przedstawiciele samorządu. Jubilatkę Katarzyna Borecka, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Konopiskach. Podczas spotkania przekazała jubilatce bukiet kwiatów, upominek oraz serdeczne życzenia zdrowia, spokoju i kolejnych lat w otoczeniu bliskich.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Ruszył sezon nad Zalewem Pająk. Są ratownicy, dmuchańce i plany na kolejne atrakcje

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Konopiska

Kąpielisko nad Zalewem Pająk jest już dostępne dla mieszkańców i turystów. Jak poinformował urząd gminy, woda została przebadana i dopuszczona do kąpieli, a nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwa zespół ratowników Jurajskiego WOPR.

Otwarcie kąpieliska oznacza rozpoczęcie letniego sezonu nad zalewem. Z obiektu można już korzystać, a organizatorzy zapowiadają stopniowe uruchamianie kolejnych elementów oferty rekreacyjnej.

Na terenie Zalewu Pająk działa już park dmuchańców przeznaczony dla najmłodszych. W najbliższym czasie oferta ma zostać rozszerzona o wodny park dmuchańców. Planowane jest również uruchomienie codziennej gastronomii. Dzięki temu teren ma pełnić funkcję całodziennego miejsca wypoczynku dla rodzin, grup znajomych i osób szukających rekreacji nad wodą.

Choć kąpielisko jest już czynne, w części kompleksu nadal prowadzone są prace związane z zagospodarowaniem terenu. Do wykonania pozostały ostatnie roboty porządkowe i wykończeniowe. Samorząd liczy, że ciężki sprzęt wkrótce całkowicie zniknie z tego miejsca, a przestrzeń będzie mogła być w pełni wykorzystywana przez mieszkańców.

– Przebudowa centrum rekreacyjnego nad Zalewem Pająk realizowana jest etapami. Obecny zakres prac pozwolił na istotne przekształcenie terenu i uruchomienie podstawowej infrastruktury wypoczynkowej. W kolejnych latach kompleks będzie dalej rozwijany i wzbogacany o nowe funkcje – obiecują miejscowi urzędnicy.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

TEDE w Konopiskach, Party Bus i plażowy klimat. Tak zacznie się lato na „Pająku”

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Materiały promocyjne artysty

Konopiska przygotowują jedno z najmocniejszych wakacyjnych wydarzeń w okolicy. W sobotę, 4 lipca, teren Kompleksu Sportowo-Rekreacyjnego „Pająk” zamieni się w plenerową przestrzeń muzyki, tańca i letniej zabawy. 

Organizatorzy zapowiadają imprezę skierowaną przede wszystkim do młodzieży i wszystkich osób, które chcą rozpocząć wakacje w energetycznym stylu. Wydarzenie odbędzie się przy zalewie „Pająk” w Konopiskach, a jego charakter ma łączyć koncert, klubową atmosferę, strefę relaksu i plenerowy festyn z gastronomią.

Największą gwiazdą wieczoru będzie TEDE, który wystąpi na żywo. Na scenie pojawią się również DJ Pistolet, Mikser oraz Mr No Mercy. Program uzupełnią hip-hopowe, freestyle’owe i taneczne brzmienia, a całość ma stworzyć klimat letniego wydarzenia prowadzonego do późnych godzin wieczornych.

Jednym z najbardziej oczekiwanych elementów imprezy będzie powrót Party Busa. Po ubiegłorocznej edycji organizatorzy ponownie zapowiedzieli muzyczny autobus z DJ-ami, mocnymi bitami i klubową energią. Za oprawę muzyczną w tej części odpowiadać będą między innymi DJ Carl AX oraz DJ MVP.

Na uczestników czekać będzie także strefa gastro, Beach Zone oraz przestrzeń do wspólnej zabawy przy muzyce. Organizatorzy zachęcają, by przyjść ze znajomymi, przygotować wakacyjny styl i skorzystać z jednego z najbardziej rozrywkowych wydarzeń rozpoczynających lato w gminie.

Beach Party 2026 rozpocznie się o godz. 18.00, a udział w wydarzeniu będzie bezpłatny.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Festiwal Światła i Wody już w sobotę. Będą koncerty, lasery i rekord z wianków

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Fotolia

20 czerwca nad Zalewem Pająk w Konopiskach odbędzie się jedno z największych plenerowych wydarzeń w gminie. Tegoroczne Święto Konopisk odbędzie się pod hasłem „Festiwal Światła i Wody” i połączy atrakcje rodzinne, koncerty, strefy tematyczne, pokaz laserów oraz próbę ustanowienia rekordu Polski na najdłuższą linię z wianków.

Wydarzenie rozpocznie się o godz. 11.00. Od początku dnia na uczestników czekać będą propozycje przygotowane z myślą o całych rodzinach. W programie znalazły się miasteczko zdrowia z bezpłatnymi badaniami, strefa dziecięca z animacjami i dmuchańcami, Akademia Raków oraz spotkanie z Rycerzem Medalikiem. Organizatorzy przygotowali również strefę sportową z turniejem siłaczy, strefę bezpieczeństwa z symulatorem dachowania i zderzeń oraz alkogoglami w interaktywnej formie, a także strefę gastronomiczną z foodtruckami i możliwością biesiadowania nad wodą.Jednym z najważniejszych punktów tegorocznego święta będzie wspólna próba bicia rekordu Polski na najdłuższą linię z wianków. Uczestnicy będą mogli wpisać się na listę rekordu, wykonać własny wianek i odebrać certyfikat uczestnictwa.

– Zachęcamy mieszkańców i gości, by włączyli się w przedsięwzięcie i pomogli Konopiskom trafić na listę Rekordów Polski. Dla uczestników przewidziano również losowanie nagród – informują organizatorzy.

Popołudniowa część wydarzenia będzie miała muzyczny charakter. O godz. 17.00 wystąpi grupa Schowani, o godz. 18.00 rozpocznie się próba ustanowienia rekordu, a godzinę później na scenie pojawi się zespół Universe, znany między innymi z utworów „W taką ciszę”, „Tyle chciałem ci dać” i „Tacy byliśmy jeszcze wczoraj”. Godzinę później zaprezentuje się Młodzieżowa Orkiestra Dęta Konopiska.

Wieczorem publiczność czeka finał z mocną oprawą świetlną. O godz. 21.00 swój set zaprezentuje DJ Adamus, który zapowiada taneczny finał nocy pełen energii i światła. O godz. 22.00 odbędzie się odpalenie sobótki, określanej przez organizatorów jako największe ognisko w okolicy. Kulminacją święta będzie zaplanowany na godz. 22.30 pokaz laserów nad wodą, czyli widowiskowy spektakl multimedialny przygotowany w scenerii zalewu.

Organizatorem wydarzenia jest Gminne Centrum Kultury i Sportu w Konopiskach.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Alkohol, kłótnia i nóż. W Konopiskach zwykłe spotkanie zakończyło się walką o życie

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Miejska Policji w Częstochowie

Częstochowscy policjanci zatrzymali 28-letniego mężczyznę podejrzanego o zaatakowanie nożem swojego znajomego. Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań przy ulicy Kopernika w Konopiskach. Poszkodowany 42-latek w stanie zagrażającym życiu trafił do szpitala. Podejrzany usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w piątek przed godz. 23.00. Policjanci z komisariatu w Blachowni zostali wezwani do Konopisk, gdzie według zgłoszenia w jednym z mieszkań miało dojść do awantury z udziałem dwóch mężczyzn i kobiety. Na miejscu funkcjonariusze zastali rannego 42-latka, który wymagał natychmiastowej pomocy medycznej. Mężczyzna został przewieziony do szpitala w ciężkim stanie.

Sprawą zajęli się kryminalni z Częstochowy. Z ich ustaleń wynikało, że związek ze zdarzeniem może mieć 28-letni mężczyzna, który razem ze swoją 17-letnią partnerką przebywał wcześniej w mieszkaniu pokrzywdzonego. Już następnego dnia w południe śledczy namierzyli parę w jednym z mieszkań na terenie Konopisk. Do wyjaśnienia zatrzymano zarówno 28-latka, jak i 17-letnią kobietę.

– Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowali policjanci. Śledczy ustalali świadków, przeprowadzili oględziny mieszkania, a technik kryminalistyki zabezpieczał ślady. Według policyjnych ustaleń podczas libacji alkoholowej pomiędzy mężczyznami doszło do awantury. W jej trakcie 28-latek miał chwycić za nóż i ugodzić 42-letniego znajomego w okolice jamy brzusznej – relacjonują funkcjonariusze z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

Po ataku podejrzany nie udzielił rannemu pomocy. Jak wynika z ustaleń śledczych, razem ze swoją 17-letnią partnerką uciekł z mieszkania. Kluczowa okazała się reakcja sąsiadów, którzy w środku nocy usłyszeli odgłosy awantury i powiadomili służby. Dzięki temu pomoc dotarła na czas, a pokrzywdzony został przetransportowany do szpitala.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi przedstawić 28-latkowi zarzut usiłowania zabójstwa. Za takie przestępstwo grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd, na wniosek śledczych, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Mężczyzna będzie czekał za kratami na dalsze rozstrzygnięcia w sprawie.

Zarzut usłyszała również 17-letnia partnerka podejrzanego. Odpowie za nieudzielenie pomocy poszkodowanemu. Prokurator zdecydował o objęciu jej policyjnym dozorem. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Policja szuka mieszkańca Korzonka. Nie wrócił do domu i nie kontaktuje się z rodziną.

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Miejska Policji w Częstochowie

Policjanci z Częstochowy prowadzą poszukiwania Mariusza K., 38-letniego mieszkańca Korzonka w gminie Konopiska. Mężczyzna 22 maja około godz. 11.00 wyjechał z domu i do tej pory nie wrócił do miejsca zamieszkania. Nie nawiązał również kontaktu z najbliższymi.

Zaginiony poruszał się czarną skodą octavią o numerach rejestracyjnych DWR9470K. Jak informuje policja, pojazd ma widoczne uszkodzenia pokolizyjne. Funkcjonariusze apelują do wszystkich osób, które mogły widzieć samochód lub samego 38-latka, o pilny kontakt.

Mężczyzna ma 176 cm wzrostu, niebieskie oczy oraz krótkie, ciemnobrązowe włosy. Na twarzy posiada ciemny zarost. W dniu zaginięcia ubrany był w białą koszulkę polo w kolorowe wzory oraz granatowe spodnie.

Sprawa jest pilna, ponieważ od chwili wyjazdu z domu mężczyzna nie dał znaku życia rodzinie. Każda informacja może mieć znaczenie dla ustalenia miejsca jego pobytu oraz okoliczności zaginięcia.

Osoby, które widziały zaginionego, zauważyły czarną skodę octavię o numerze rejestracyjnym DWR9470K albo posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w poszukiwaniach, proszone są o kontakt z częstochowskimi policjantami pod numerem 47 858 12 55. Można również zgłaszać informacje do najbliższej jednostki policji lub pod numerem alarmowym 112.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Trzydzieści trzy zastępy, śmigłowce i samoloty. W Hutkach spłonęło niemal piętnaście hektarów

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Łukasz Wołosz/Państwowa Straż Pożarna

Duży pożar lasu w miejscowości Hutki w gminie Konopiska postawił wczoraj na nogi dziesiątki strażaków. Ogień objął około piętnastu hektarów terenu leśnego, a skala zagrożenia była na tyle poważna, że do akcji skierowano nie tylko siły naziemne, ale również statki powietrzne.

Z żywiołem przez kilka godzin walczyły łącznie trzydzieści trzy zastępy straży pożarnej, w tym dziewięć zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz dwadzieścia cztery jednostki ochotniczych straży pożarnych. Działania prowadzone z ziemi wspierały dwa śmigłowce gaśnicze i dwa samoloty, które zrzucały wodę na objęty ogniem obszar. Przy tak rozległym pożarze każda minuta miała znaczenie, bo płomienie mogły szybko rozprzestrzenić się na kolejne partie lasu.

Na miejscu pracowała również grupa operacyjna z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach. Obecni byli także przedstawiciele kierownictwa Komendy Miejskiej PSP, w tym komendant miejski bryg. Kamil Dzwonnik oraz jego zastępcy. Skala zaangażowanych sił pokazuje, że strażacy mierzyli się z jednym z poważniejszych pożarów leśnych w regionie w ostatnim czasie.

Sytuacja pożarowa została opanowana około godz. 17.00. Nie oznaczało to jednak końca działań. Po zatrzymaniu rozprzestrzeniania się ognia strażacy kontynuowali dogaszanie pogorzeliska, sprawdzali teren i likwidowali zarzewia ognia, aby wykluczyć ponowne pojawienie się płomieni.

Pożar w Hutkach to kolejny przykład, jak poważne zagrożenie mogą stanowić obecne warunki w lasach. Wysuszona ściółka, wiatr i chwila nieuwagi wystarczą, by ogień w krótkim czasie objął duży obszar i wymagał mobilizacji ogromnych sił ratowniczych.

– Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przebywania na terenach leśnych i bezwzględne unikanie zachowań, które mogą doprowadzić do zaprószenia ognia. Obecne warunki sprzyjają powstawaniu pożarów – podkreślają służby prasowe Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Konopiska nie chcą przegapić pieniędzy. Gmina rusza po środki na spółdzielnię energetyczną

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Konopiska/Screenshot

Ostatnia, nadzwyczajna sesja Rady Gminy Konopiska, trwała krótko, ale dotyczyła sprawy, która może mieć dla samorządu długofalowe znaczenie. Radni spotkali się 22 kwietnia, by zmienić wieloletnią prognozę finansową i umożliwić podpisanie umowy na doradztwo w zakresie optymalizacji kosztów energii elektrycznej oraz przygotowanie koncepcji powołania spółdzielni energetycznej. Pośpiech nie był przypadkowy. Jak wyjaśniono podczas obrad, czas na złożenie wniosku o dofinansowanie upływa w połowie maja, a o szansach może decydować kolejność zgłoszeń.

Sesję otwarto przy obecności trzynastu radnych, co pozwoliło radzie podejmować prawomocne uchwały. Już na początku przewodnicząca przypomniała, że obrady mają charakter nadzwyczajny i zostały zwołane na wniosek wójta. Porządek obrad był wyjątkowo krótki. Obejmował tylko jeden merytoryczny punkt – zmianę Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Konopiska na lata 2026-2033.

– Ten projekt uchwały jest przedstawiony w związku z planowanym podpisaniem umowy o doradztwo w zakresie optymalizacji kosztów związanych z energią elektryczną oraz sporządzenie projektu koncepcyjnego założenia spółdzielni energetycznej – mówiła skarbnik.

Z przedstawionych informacji wynikało, że wartość całej umowy ma wynieść 100 tys. zł brutto. Gmina chce ubiegać się o dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach na poziomie 80 proc. Oznaczałoby to 80 tys. zł dotacji i 20 tys. zł wkładu własnego samorządu. Ponieważ umowa miałaby obowiązywać od momentu jej zawarcia aż do końca grudnia 2029 roku, konieczne było wpisanie zadania do wykazu przedsięwzięć wieloletnich.

Najważniejszym praktycznym celem uchwały było więc umożliwienie gminie szybkiego podpisania umowy z firmą, która miałaby przygotować wniosek oraz rozpocząć prace koncepcyjne. Z wypowiedzi skarbnik wynikało, że samorząd musi działać sprawnie, bo środki są ograniczone, a nabór ma charakter konkurencyjny.

W tym miejscu pojawiły się pytania radnych. Jeden z nich chciał wiedzieć, jak będzie wyglądał nadzór nad przedsięwzięciem i czy planowana spółdzielnia energetyczna będzie w jakiś sposób zarządzana. Pytanie było istotne, bo choć uchwała dotyczyła formalnie WPF, w tle pojawiła się już realna perspektywa powołania nowego podmiotu energetycznego.

– Samo założenie spółdzielni energetycznej to już jest dalsza kwestia. Natomiast na razie chcemy napisać wniosek, który umożliwi nam rozpoczęcie całego procesu – tłumaczyła urzędniczka – Jeżeli już otrzymamy te środki, to na pewno będzie komisja bądź też spotkanie państwa na takim forum szerszym i na pewno pan wójt wypowie się w tym temacie – zaznaczyła.

W odpowiedzi na pytanie o nadzór skarbnik podkreśliła, że z perspektywy samorządu nie wyobraża sobie, aby gmina nie miała kontroli nad dalszym przebiegiem przedsięwzięcia.

Kolejne pytanie dotyczyło terminu, w którym gmina może dowiedzieć się, czy jej wniosek został rozpatrzony pozytywnie. Skarbnik wyjaśniła, że dokumenty trzeba złożyć do 15 maja, a znaczenie będzie miała kolejność wpływu zgłoszeń. Według wstępnych ustaleń z firmą, która miałaby przygotowywać dokumentację, rozstrzygnięcia można spodziewać się pod koniec roku.

Najbardziej znamienny fragment sesji dotyczył samego trybu działania. Skarbnik wyjaśniła, że wniosek nie został jeszcze złożony i właśnie dlatego konieczne było zwołanie sesji nadzwyczajnej. Gmina chce podpisać umowę z firmą jak najszybciej, aby ta mogła rozpocząć prace w trybie ekspresowym. W tle padła również informacja o ograniczonej puli środków.

– Kto pierwszy, tym lepszy. Jest pula bodajże 3 mln zł – wskazywała powód presji czasowej.

Uchwała została przyjęta jednogłośnie, trzynastoma głosami za.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Pensja wójta, odrzucone uwagi mieszkańców i ponad dziesięć milionów deficytu. Spokojna sesja w Konopiskach

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Konopiska/Screenshot

Podczas ostatniej zwyczajnej sesji rady gminy radni procedowali obszerny pakiet uchwał dotyczących spraw organizacyjnych, planistycznych i finansowych. W porządku obrad znalazły się między innymi uchwały dotyczące sezonu kąpielowego na zbiorniku Pająk, programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi, stanowiska w sprawie rolnictwa, wynagrodzenia wójta, zasad działania Komitetu Rewitalizacji, dwóch miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz zmian w wieloletniej prognozie finansowej i budżecie gminy.

Sesja miała w dużej mierze techniczny charakter. Kolejne projekty uchwał były – jak wielokrotnie podkreślano – wcześniej omawiane na komisjach, dlatego na samej sesji pytań było niewiele. Większość głosowań zakończyła się jednomyślnie. Szczególnie istotne były uchwały planistyczne, odrzucenie części uwag mieszkańców do planu dla Aleksandrii Drugiej, ustalenie wynagrodzenia wójta oraz zmiany budżetowe, w tym deficyt przekraczający 10,5 mln zł.

Jednym z pierwszych punktów było określenie wykazu kąpielisk oraz sezonu kąpielowego na terenie gminy w bieżącym roku. Uchwała dotyczyła akwenu zlokalizowanego przy plaży na zbiorniku wodnym Pająk. Sezon kąpielowy wyznaczono tam od 1 lipca do 31 sierpnia.

Następnie rada zajęła się programem opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy. Ten punkt również nie wywołał pytań ani uwag i uchwała została przyjęta jednogłośnie.

Ważnym, choć procedowanym bez dyskusji punktem była uchwała w sprawie ustalenia wynagrodzenia wójta Artura Brędzla. Z odczytanego projektu wynikało, że jego miesięczne wynagrodzenie brutto składa się z kilku elementów. To wynagrodzenia zasadnicze w wysokości 11,1 tys. zł, dodatek funkcyjny w wysokości 3,4 tys. zł, dodatek za wysługę lat w wysokości 2,22 tys. zł oraz dodatek specjalnego opiewający na 4,35 tys. zł. Uchwała ma zastosowanie do wynagrodzenia i dodatków począwszy od 1 stycznia. Ten punkt również nie wywołał żadnych pytań, a radni przyjęli uchwałę jednogłośnie.

Rada pochyliła się także nad regulaminem określającym zasady wyznaczania składu oraz zasady działania Komitetu Rewitalizacji. Jak wynikało z odczytanego projektu, regulamin został przygotowany po przeprowadzeniu konsultacji społecznych.

Najbardziej rozbudowana część sesji dotyczyła miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Najpierw radni zajęli się pierwszym etapem planu dla obszaru Wąsosz-Łaziec. Tu również nie było zaskoczenia i uchwała została przyjęta jednogłośnie, czternastoma głosami „za”.

Jeszcze bardziej szczegółowy był punkt dotyczący miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Aleksandrii Drugiej. Rada rozpoczęła procedowanie rozstrzygnięć dotyczących uwag wniesionych do projektu planu. I właśnie ten fragment był jednym z najistotniejszych punktów całej sesji, bo dotyczył wprost oczekiwań właścicieli nieruchomości.

Do ponownie wyłożonego projektu planu dla Aleksandrii Drugiej złożono łącznie dwadzieścia uwag. Pierwsza grupa obejmowała piętnaście uwag dotyczących wprowadzenia zabudowy mieszkaniowej dla wskazanych działek. Te uwagi nie zostały uwzględnione, a uzasadniano to zgodnością projektu planu ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, w którym część terenów przeznaczona jest pod zabudowę jednorodzinną i zagrodową, a część pod strefę rolno-leśną, rolno-leśno-rekreacyjną lub zabudowę mieszkaniową w perspektywie.

W głosowaniu nad nie uwzględnieniem tej grupy uwag trzynastu radnych było za, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. To był jeden z nielicznych momentów sesji, w którym nie było pełnej jednomyślności.

Druga uwaga dotyczyła wprowadzenia zabudowy mieszkaniowo-usługowej dla działki o numerze 198/5. Nie została uwzględniona, ponieważ – jak wskazano – brak jest działki o takim numerze. W tym przypadku głosowanie było już jednomyślne.

Trzecia grupa obejmowała dwie uwagi dotyczące wprowadzenia zieleni naturalnej na wskazanych działkach. Również one nie zostały uwzględnione. W uzasadnieniu wskazano, że ustalenia planu są zgodne ze studium, a odległość od cieków wodnych zgodna z obowiązującymi przepisami i stanowiskiem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. Rada jednogłośnie poparła nieuwzględnienie tych uwag.

Odrębnie wskazano też dwie uwagi dotyczące wprowadzenia zabudowy usługowej związanej z naprawą samochodów. Tu nie było potrzeby rozstrzygnięcia, ponieważ naprawa samochodów mieści się w pojęciu terenów mieszkaniowo-usługowych przewidzianych w projekcie planu.

Następnie odczytano uchwałę w sprawie planu Aleksandrii Drugiej. Dokument określa przeznaczenie terenów, zasady zagospodarowania, warunki zabudowy, ochronę środowiska, zasady obsługi komunikacyjnej, infrastrukturę techniczną oraz przepisy końcowe. Uchwała została przyjęta czternastoma głosami „za”.

Po przerwie radni wrócili do części finansowej, gdzie zajęli się zmianami w wieloletniej prognozie finansowej.

– Autopoprawka do WPF po stronie dochodów obejmuje zwiększenie o 16 zł 98 gr. Są to środki z Funduszu Pomocy na nadanie numeru PESEL dla Ukraińców – wyjaśniała skarbnik.

Zmiany po stronie wydatków obejmowały między innymi wprowadzenie tych środków do budżetu oraz zwiększenie o 2,64 tys. zł wydatków z funduszu przeciwalkoholowego. Jak tłumaczyła skarbnik, były to środki pozostałe z poprzedniego roku, które po ostatecznych przeliczeniach należało wprowadzić do planu.

Pojawiła się także zmiana dotycząca przesunięcia 5 tys. zł z rozdziału dotyczącego ochotniczych straży pożarnych na wsparcie Komisariatu Policji w Blachowni. Środki mają zostać przeznaczone na działania zmierzające do poprawy warunków lokalowych komisariatu.

Następnie radni zajęli się zmianami w budżecie gminy na ten rok. Odczytany projekt uchwały wskazywał między innymi na nową wysokość deficytu budżetu. Ma on wynieść ponad 10,5 mln zł. Deficyt ma zostać pokryty przede wszystkim kredytami zaciągniętymi na rynku krajowym w wysokości blisko 9,4 mln zł, a także przychodami z niewykorzystanych środków pieniężnych i rozliczeń środków unijnych.

Zmiany obejmowały szereg załączników w zakresie dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów, wykazie inwestycji, środków na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych, gospodarkę odpadami, fundusz sołecki, limity wydatków na projekty unijne oraz środki z Funduszu Pomocy.

Uchwała budżetowa również została przyjęta bez pytań i bez głosów przeciwnych. Za jej przyjęciem opowiedziało się trzynastu radnych.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Pijany za kierownicą mimo dwóch dożywotnich zakazów. 61-latek trafił do aresztu

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Policjanci zatrzymali 61-letniego mieszkańca gminy Konopiska, który kierował toyotą, mając dwa promile alkoholu w organizmie. Jak ustalili policjanci, mężczyzna wsiadł za kierownicę mimo dwóch dożywotnich sądowych zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

Do zatrzymania doszło w miniony wtorek około godz. 9.00 w Jamkach. Funkcjonariusze z Blachowni mieli informację, że 61-latek lekceważy orzeczone wobec niego zakazy i nadal porusza się samochodem. Mundurowi postanowili to zweryfikować. Gdy zauważyli samochód, za którego kierownicą siedział dobrze im znany mężczyzna, zatrzymali pojazd do kontroli.

Już podczas rozmowy funkcjonariusze wyczuli od kierującego woń alkoholu. Badanie trzeźwości potwierdziło ich podejrzenia. Mieszkaniec gminy Konopiska miał w organizmie dwa promile alkoholu. Dodatkowo okazało się, że obowiązują go dwa dożywotnie sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Mężczyzna został zatrzymany, a następnie doprowadzony przed sąd. Na wniosek prokuratora zastosowano wobec niego tymczasowe aresztowanie. 61-latek będzie musiał również zapłacić 10 tys. zł nawiązki.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE