Kłobuck
Dzień Nauczyciela w Kłobucku. Jak co roku lokalne władze wyróżniły najlepszych pedagogów
Z okazji Dnia Edukacji Narodowej burmistrz Kłobucka wręczył nagrody szczególnie wyróżniającym się nauczycielom zatrudnionym w szkołach i przedszkolach na terenie gminy.
Nagrody przyznawane są w dowód uznania za wzorową pracę lub szczególne osiągnięcia. Lista nagrodzonych ogłaszana jest raz w roku. W bieżącym nagrody burmistrza Jerzego Zakrzewskiego otrzymało dwudziestu dwóch pedagogów. Włodarz życzył zebranym dużo zdrowia, pogody ducha, realizacji życiowych pasji i mnóstwa sukcesów zarówno tych zawodowych, jak i prywatnych.
– Z okazji Dnia Edukacji Narodowej wszystkim nauczycielom, wychowawcom, pedagogom i pracownikom placówek oświatowych składamy serdeczne podziękowania za ich wychowawczy i dydaktyczny trud. Celem placówek oświatowych było zawsze najlepsze przekazywanie wiedzy i wychowywanie dzieci i młodzieży, kształtowanie postaw patriotycznych, społecznych oraz ponadczasowych wartości związanych z polską tradycją narodową – podkreślał Jerzy Zakrzewski.
Burmistrz podkreślał, jak niełatwa jest misja nauczyciela. Wyraził nadzieję, że w gminnych placówkach oświatowych będzie ona przynosić jeszcze lepsze efekty, satysfakcję i radość z osiąganych efektów.
Nauczyciele wyróżnieni w tym roku:
Szkoła Podstawowa Nr 1 im. Władysława Sebyły w Kłobucku
Anna Kępczyńska, Karolina Suchańska
Szkoła Podstawowa Nr 2 im. Adama Mickiewicza w Kłobucku
Wioletta Skoczylas, Jadwiga Kurczaba
Szkoła Podstawowa Nr 3 im. Jana Pawła II w Kłobucku
Paweł Kotkowski, Joanna Rosicka-Polewka, Katarzyna Sawicka
Szkoła Podstawowa w Białej
Małgorzata Zander-Skwarczyńska, Ksymena Żurawska
Szkoła Podstawowa im. Henryka Sienkiewicza w Libidzy
Joanna Kowalczyk, Anna Lewandowska
Zespół Szkolno-Przedszkolny im gen. Józefa Bema w Kamyku
Barbara Jura, Zofia Szymonik
Zespół Szkolno-Przedszkolny im. M. Konopnickiej w Łobodnie
Małgorzata Wieczorek, Paweł Brdąkała
Przedszkole Gminne Nr 1 w Kłobucku
Iwona Zawada
Przedszkole Gminne Nr 2 w Kłobucku
Monika Matyja, Bożena Hutnik
Przedszkole Gminne Nr 4 w Kłobucku
Katarzyna Szostek, Bożena Ignaczak
Przedszkole Gminne Nr 5 im. Jana Brzechwy w Kłobucku
Monika Bereś, Anna Gancarek
Kłobuck
Kłobuck odpala festiwalową scenę. Ruszają zgłoszenia do szóstej edycji Summer California Festival
Miejski Ośrodek Kultury w Kłobucku przygotowuje się do kolejnej odsłony Summer California Festival. W programie wydarzenia znalazł się konkurs talentów skierowany do młodych osób, które chcą zaprezentować swoje umiejętności przed publicznością. Organizatorzy czekają na zgłoszenia uczestników w wieku od 15 do 25 lat.
– Summer California Festival Talent Show 6 będzie okazją do pokazania różnorodnych zdolności scenicznych i artystycznych. Uczestnicy mogą wystąpić indywidualnie lub grupowo. Formuła konkursu jest szeroka, dlatego na scenie mogą pojawić się zarówno wokaliści, tancerze, muzycy, recytatorzy, jak i osoby prezentujące małe formy teatralne, treści kabaretowe, występy sportowo-akrobatyczne czy zdolności manualne – wymienia Olga Skwara, dyrektor kłobuckiego MOK-u.
Co ważne, dopuszczone będą również inne formy prezentacji, jeśli mieszczą się one w charakterze konkursu. Każdy występ może trwać maksymalnie pięć minut, a same prezentacje nie mogą zawierać treści wulgarnych czy dyskryminujących. Na każdego uczestnika lub grupę przypada jedna karta zgłoszeniowa. Osoby korzystające z podkładu muzycznego muszą przed występem dostarczyć pendrive z nagraniem. Organizator zapewnia nagłośnienie, oświetlenie, mikrofony oraz laptop do odtworzenia podkładu. Pozostałe rekwizyty potrzebne do występu uczestnicy muszą przygotować we własnym zakresie.
Zwycięzców konkursu wyłoni jury. Na najlepszych czekają nagrody pieniężne ufundowane przez burmistrza Jerzego Zakrzewskiego. Za zajęcie pierwszego miejsca przewidziano 1,2 tys. zł, za drugie 1 tys. zł, a za trzecie 800 zł.

Zgłoszenia należy przesyłać drogą mailową na adres summercaliforniafestival@gmail.com. Termin nadsyłania kart zgłoszeniowych upływa 10 września. Finał konkursu odbędzie się dzień później na scenie ustawionej na rynku imienia Jana Pawła II w Kłobucku. Szczegółowe informacje znajdują się w regulaminie konkursu dostępnym na stronie internetowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Kłobucku.
Summer California Festival 6 będzie miał również muzyczną odsłonę koncertową. 12 września o godz. 20.00 na kłobuckim rynku wystąpi zespół The Cassino. Organizatorzy zapowiadają wieczór z koncertową energią i atmosferą plenerowego wydarzenia w centrum miasta.
Kłobuck
Wakacyjne wieczory na parkiecie. Rusza lipcowy cykl zajęć tanecznych w kłobuckim MOK-u
Lato to dobry moment, by spróbować czegoś nowego, aktywnie spędzić czas i poznać podstawy tańca w swobodnej atmosferze. W lipcu mieszkańcy Kłobucka będą mogli skorzystać z cyklu zajęć tanecznych obejmujących taniec użytkowy oraz bachatę. W programie zaplanowano zarówno spotkania solo, jak i zajęcia w parach.
Propozycja Miejskiego Ośrodka Kultury w Kłobucku skierowana jest do osób, które chcą nauczyć się podstawowych kroków, przełamać niepewność na parkiecie lub po prostu spędzić wakacyjne wieczory w rytmie muzyki. Organizatorzy przygotowali cztery spotkania, które będą odbywać się we wtorki o godz. 18:00.
Pierwsze zajęcia zaplanowano na 7 lipca. Będą poświęcone tańcowi użytkowemu, a zapisy prowadzone są w parach. Tydzień później, 14 lipca, odbędzie się pierwsze spotkanie z bachaty solo. Kolejne zajęcia z tego cyklu zaplanowano na 21 lipca. Lipcowy program zakończy się 28 lipca bachatą w parach, również z zapisami dla par.
Zapisy prowadzone są wyłącznie telefonicznie pod numerem 535 481 181. Liczba miejsc może być ograniczona, dlatego osoby zainteresowane udziałem powinny zgłosić się odpowiednio wcześniej.

Lipcowy cykl zajęć to propozycja dla wszystkich, którzy chcą połączyć ruch, muzykę i dobrą zabawę. To także okazja, by zdobyć praktyczne umiejętności taneczne, które mogą przydać się podczas wakacyjnych spotkań, rodzinnych uroczystości czy lokalnych wydarzeń.
Zajęcia będą się odbywać w siedzibie kłobuckiego MOK-u.
Kłobuck
Cztery osoby aresztowane po akcji kryminalnych. W tle narkotyki, chemikalia i zorganizowana grupa
Cztery osoby zostały tymczasowo aresztowane po działaniach kłobuckich kryminalnych, wspieranych przez policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Funkcjonariusze zlikwidowali linię technologiczną służącą do produkcji syntetycznych narkotyków i zabezpieczyli znaczne ilości substancji psychotropowych oraz chemikaliów wykorzystywanych w tym procederze.
– Sprawa jest wynikiem wielowątkowej pracy prowadzonej przez kryminalnych z Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku. Zgromadzony materiał pozwolił wytypować osoby mogące mieć związek ze zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się wytwarzaniem substancji psychotropowych, a także ustalić miejsca, które mogły być wykorzystywane do tej działalności – poinformowali funkcjonariusze z biura prasowego komendy w Kłobucku.
Realizacja rozpoczęła się w nocy z piątku na sobotę na drodze krajowej nr 43 w Lgocie. Policjanci zatrzymali tam busa, którym podróżowali 27-letni mieszkaniec Częstochowy oraz 24-letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego. W pojeździe ujawniono kilkadziesiąt plastikowych pojemników z cieczą oraz przedmioty mogące służyć do niedozwolonego wytwarzania substancji psychotropowych.
Równolegle funkcjonariusze prowadzili czynności w innych miejscach na terenie Kłobucka, powiatu częstochowskiego oraz Dąbrowy Górniczej. Na jednej z posesji w Dąbrowie Górniczej, w budynku gospodarczym, policjanci znaleźli kompletną linię technologiczną wykorzystywaną do produkcji substancji psychotropowych. Na miejscu zatrzymano 40-letnią kobietę oraz 55-letniego mężczyznę.

W trakcie działań zabezpieczono nie mniej niż 40 litrów substancji psychotropowej 3-CMC, około 140 litrów substancji chemicznych stanowiących prekursory do produkcji narkotyków syntetycznych, a także przyrządy i inne substancje wykorzystywane w tym procederze.
– Zatrzymani usłyszeli zarzuty ogłoszone przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Obejmują one między innymi udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wytwarzanie środków odurzających oraz posiadanie przyrządów i substancji przeznaczonych do ich niedozwolonej produkcji – dodają mundurowi.
Na wniosek śledczych z Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku oraz prokuratora Sąd Rejonowy w Częstochowie zastosował wobec wszystkich podejrzanych tymczasowe aresztowanie. Za popełnienie zarzucanych im przestępstw ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje karę do 20 lat więzienia.
– Śledztwo ma charakter rozwojowy – deklarują policjanci.
Kłobuck
Aktywni, uśmiechnięci i w żółtych koszulkach. Tak seniorzy z Kłobucka zaprezentowali się w Krakowie
Członkowie Stowarzyszenia Akademia Trzeciego Wieku w Kłobucku wzięli udział w XIII Międzynarodowych Senioraliach w Krakowie. Podczas jednego z największych wydarzeń integrujących środowiska senioralne w Polsce reprezentowali gminę, uczestnicząc w przemarszu ulicami miasta oraz prezentując własny program artystyczny.
Senioralia zgromadziły tysiące uczestników z całego kraju. W programie znalazły się koncerty, występy artystyczne, pokazy mody, stoiska promujące zdrowy styl życia oraz bezpłatne badania profilaktyczne. Wydarzenie było okazją do integracji, wymiany doświadczeń i aktywnego spędzenia czasu w gronie seniorów z różnych regionów Polski.
Przedstawiciele Kłobucka wyróżniali się charakterystycznymi żółtymi koszulkami oraz entuzjastycznym udziałem w barwnym korowodzie, który tradycyjnie przeszedł ulicami Krakowa. Jednym z najważniejszych momentów był występ zespołu „Kolorowy Duet”, działającego przy Stowarzyszeniu Akademia Trzeciego Wieku w Kłobucku. Artyści zaprezentowali swój program przed liczną publicznością, promując aktywność i twórczość lokalnego środowiska seniorów.

– Udział w Senioraliach był nie tylko okazją do wspólnego świętowania, ale także sposobem na pokazanie, że wiek nie stanowi przeszkody w realizowaniu pasji, rozwijaniu talentów i aktywnym uczestnictwie w życiu społecznym – poinformowali organizatorzy.
Kłobuck
Policja szuka 20-letniego mężczyzny z Łobodna. Mężczyzna wyszedł z domu i nie wrócił
Kłobuccy policjanci prowadzą poszukiwania 20-letniego Marka M., mieszkańca Łobodna. Mężczyzna wyszedł z domu 15 czerwca w godzinach porannych i do tej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną. Funkcjonariusze apelują do wszystkich osób, które mogą mieć informacje na temat miejsca jego pobytu, o pilny kontakt.
Zaginiony może przebywać w bliżej nieokreślonym miejscu na terenie województwa śląskiego. Policja podkreśla, że w takich sprawach istotna może być każda informacja, nawet pozornie mało znacząca. Dlatego osoby, które widziały 20-latka po 15 czerwca lub wiedzą, gdzie może się znajdować, proszone są o niezwłoczne przekazanie tej wiedzy funkcjonariuszom.
W dniu zaginięcia Marek M. ubrany był w jeansy oraz czarne buty typu glany. Prawdopodobnie miał przy sobie plecak taktyczny w kolorze moro.
Zaginiony ma około 20 lat, 185 centymetrów wzrostu i szczupłą sylwetkę. Ma ciemny blond, długie, lekko kręcone włosy sięgające za ramiona. Nosi okulary. Jak wynika z przekazanych informacji, ma pełne uzębienie.

Osoby mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu Marka M. proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Kłobucku pod numerem telefonu 47 85 822 00 lub drogą mailową pod adresem dyzurny@klobuck.ka.policja.gov.pl. Informacje można również przekazywać w najbliższej jednostce policji albo dzwoniąc pod numer alarmowy 997 lub 112.
– Apelujemy o udostępnianie komunikatu i przekazywanie sprawdzonych informacji bezpośrednio funkcjonariuszom. Każdy sygnał może mieć znaczenie dla odnalezienia zaginionego – informują policjanci.
Kłobuck
Cztery miesiące na wykonanie prac. W Łobodnie szykuje się spora drogowa przebudowa
Kłobucki magistrat rozpoczyna kolejne zadanie związane z poprawą lokalnej infrastruktury drogowej. Podpisano właśnie umowę na realizację inwestycji obejmującej budowę ulic Topolowej, Słonecznej i Studziennej w Łobodnie wraz z ich skrzyżowaniem.
Zakres inwestycji obejmuje budowę dróg gminnych, wykonanie zjazdów do posesji oraz budowę kanalizacji deszczowej z wylotem do rowu krytego. Prace mają poprawić zarówno komfort codziennego dojazdu mieszkańców, jak i odwodnienie tej części miejscowości.
Jak przekonują urzędnicy, budowa ulic Topolowej, Słonecznej i Studziennej to kolejny element działań prowadzonych przez kłobucki samorząd w zakresie modernizacji dróg lokalnych. Inwestycja ma znaczenie przede wszystkim dla mieszkańców Łobodna, którzy zyskają wygodniejszy i bezpieczniejszy dostęp do swoich posesji.
Wartość prac wynosi prawie 781 tys. zł i zrealizuje jeszcze spółka z Boronowa. Zgodnie z zapisami umowy wykonawca będzie miał cztery miesiące na realizację zadania.

Kłobuck
Siedem medali KS Wojownik na Polish Kickboxing Cup. Mocny występ w międzynarodowej stawce
Zawodnicy KS Wojownik z bardzo dobrym wynikiem zakończyli udział w Polish Kickboxing Cup. W turnieju rozegranym w dniach 12-14 czerwca wystartowało około tysiąca zawodników z piętnastu krajów, a reprezentanci klubu wrócili z dorobkiem siedmiu medali oraz cennym doświadczeniem przed kolejnymi startami.
Na zawodach KS Wojownik reprezentowało czworo zawodników, którym towarzyszył trener Artur Osuchowski. Start w tak licznie obsadzonym turnieju był dla nich ważnym sprawdzianem formy, umiejętności technicznych i odporności psychicznej. Rywalizacja odbywała się zarówno na matach, jak i w ringu, a zawodnicy Wojownika wystąpili w formułach planszowych light contact oraz kick light.
– Bardzo dobrze zaprezentowali się Mateusz Ciszewski i Jakub Zomerfeld, którzy rywalizowali w tych samych kategoriach wiekowych i wagowych. Obaj zdominowali swoją konkurencję, pokazując mocne techniki ręczne, celne kopnięcia oraz dobre czytanie walki. Dzięki temu awansowali do finału, w którym po długim, trzyrundowym i wyrównanym pojedynku pełnym mocnych wymian lepszy okazał się Mateusz Ciszewski – relacjonuje trener Osuchowski.
Drugiego dnia zawodnicy ponownie mieli spotkać się w finale. Tym razem jednak kontuzja uniemożliwiła Mateuszowi Ciszewskiemu udział w decydującej walce, co oznaczało złoty medal dla Jakuba Zomerfelda. Obaj potwierdzili jednak doskonałą formę i bardzo dobre przygotowanie do turnieju.
Znakomity występ zanotowała również Emilia Kielan, która wywalczyła dwa srebrne medale. Jedną z walk zakończyła przed czasem, a w finałowym pojedynku zmierzyła się z faworytką zawodów. Walczyła do ostatniej sekundy, nie pozwalając rywalce na łatwe zwycięstwo.

Dużo emocji dostarczył także start Nadii Soboniak. W walce o finał po dwóch trudnych rundach zdołała odrobić straty w trzeciej odsłonie, prezentując skuteczne wymiany i wysokie kopnięcia na głowę. Mimo punktowej przewagi w końcówce została ukarana odjęciem punktu za wyjście poza matę, co przesądziło o zwycięstwie przeciwniczki. Nadia zakończyła turniej na trzecim miejscu, pokazując charakter i ogromną wolę walki.
Kłobuck
Borowianka będzie jaśniejsza po zmroku. Magistrat pozyskał pieniądze na nowe LED-y
Sołectwo Borowianka doczeka się nowego oświetlenia ulicznego. Burmistrz Jerzy Zakrzewski podpisał umowę na dofinansowanie zakupu i montażu oświetlenia LED.
Projekt, który finalnie ma poprawić bezpieczeństwo i komfort mieszkańców korzystających z tej części miejscowości po zmroku, uzyskał wsparcie z budżetu województwa w ramach Marszałkowskiego Konkursu „Inicjatywa Sołecka”. Wartość całego przedsięwzięcia wynosi 81,8 tys. zł, z czego 64,6 tys. zł stanowi pozyskana dotacja.
Zakres planowanych prac obejmie budowę oświetlenia ulicznego LED przy ulicy Gościniec. W ramach inwestycji przewidziano montaż około ośmiu opraw oświetleniowych oraz wykonanie sieci oświetleniowej o długości około 360 metrów.

– Lepsze doświetlenie drogi poprawi widoczność, zwiększy poczucie bezpieczeństwa pieszych i kierowców oraz podniesie komfort codziennego poruszania się po sołectwie – mówi Jerzy Zakrzewski.
Kłobuck
Rusza pierwsza rekrutacja do Żłobka Gminnego w Kłobucku. Na dzieci czekają 42 miejsca
W Kłobucku rozpoczyna się pierwsza rekrutacja do nowo wybudowanego gminnego żłobka. Nabór dotyczy nadchodzącego roku szkolnego. Placówka zaoferuje 42 miejsca, a opieka nad dziećmi ma być bezpłatna. Rodzice pokryją jedynie koszt wyżywienia.
Rekrutację prowadzi urząd miejski, a wnioski można składać do 7 lipca. Wzór wniosku o przyjęcie dziecka do żłobka można pobrać ze strony internetowej gminy albo otrzymać bezpośrednio w magistracie.
– Zainteresowani rodzice lub opiekunowie prawni mogą złożyć wniosek w formie tradycyjnej w sekretariacie urzędu. Przewidziano także możliwość złożenia dokumentów elektronicznie poprzez e-doręczenia – informują urzędnicy.
Po zakończeniu przyjmowania zgłoszeń, od 8 do 10 lipca, prowadzona będzie analiza złożonych wniosków oraz przygotowanie listy dzieci zakwalifikowanych do przyjęcia, a w razie potrzeby także listy oczekujących. Informacja o zakwalifikowaniu lub niezakwalifikowaniu dziecka do żłobka zostanie przekazana rodzicom lub opiekunom prawnym do 14 lipca. Wiadomości zostaną wysłane drogą mailową na adresy wskazane we wnioskach.
Zgodnie z zasadami naboru, w pierwszej kolejności do Żłobka Gminnego w Kłobucku przyjmowane będą dzieci, których rodzice lub opiekunowie prawni mieszkają na terenie gminy. Maluchy spoza jej terenu będą mogły zostać przyjęte wyłącznie w sytuacji, gdy po zaspokojeniu potrzeb mieszkańców pozostaną jeszcze wolne miejsca.
– W przypadku większej liczby chętnych niż dostępnych miejsc pierwszeństwo będą miały dzieci z niepełnosprawnościami, posiadające orzeczenie o niepełnosprawności, niezależnie od miejsca zamieszkania ich rodziców lub opiekunów prawnych. W drugiej kolejności przyjmowane będą dzieci z rodzin wielodzietnych. Dzieci, dla których zabraknie miejsc, zostaną wpisane na listę oczekujących zgodnie z kolejnością złożenia wniosków. Przyjęcie z tej listy będzie możliwe w miarę zwalniania się miejsc w trakcie roku szkolnego – dodają pracownicy magistratu.

Nowa placówka przy ulicy gen. Rómmla 9 rozpocznie działalność opiekuńczą 1 września. Żłobek będzie funkcjonował w wymiarze do 10 godzin dziennie. Opieką będą mogły zostać objęte dzieci od ukończenia 20. tygodnia życia. Pobyt w żłobku będzie możliwy do końca roku szkolnego, w którym dziecko ukończy 3 lata, a w szczególnych przypadkach, gdy objęcie dziecka wychowaniem przedszkolnym jest niemożliwe lub utrudnione, do końca roku szkolnego, w którym dziecko ukończy 4 lata.
Warunkiem skorzystania z opieki będzie udział w rekrutacji oraz podpisanie umowy cywilnoprawnej dotyczącej korzystania z usług żłobka w danym roku szkolnym.
Istotną informacją dla rodziców jest to, że pobyt dziecka w placówce ma być bezpłatny. Będzie to możliwe dzięki świadczeniu przewidzianemu w ustawie o wspieraniu rodziców w aktywności zawodowej oraz wychowaniu dziecka „Aktywny rodzic”.
– Świadczenie przysługuje w wysokości do 1,5 tys. zł miesięcznie na dziecko, a w przypadku dziecka z niepełnosprawnością do 1,9 tys. zł miesięcznie. Dodatkowym źródłem finansowania jest dofinansowanie pozyskane przez gminę w ramach programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 – precyzują kłobuccy urzędnicy.
Kłobuck
Kolejny etap rozbudowy Osiedla Smugi II. W mieście powstaną nowe drogi i kanalizacja deszczowa
W Kłobucku rusza kolejny etap rozbudowy infrastruktury drogowej na Osiedlu Smugi II. Burmistrz Jerzy Zakrzewski podpisał umowę na realizację zadania obejmującego budowę dróg wraz z kanalizacją deszczową. Inwestycja ma poprawić komfort życia mieszkańców oraz uporządkować układ komunikacyjny w tej części miasta.
Wartość inwestycji to ponad 1,23 mln zł, a wykonawca – spółka z Boronowa – będzie miał trzy miesiące na realizację prac od dnia zawarcia umowy.
W ramach przedsięwzięcia wykonane zostaną jezdnie ulic Kasprowicza i Wyspiańskiego. Zakres prac obejmie również budowę kanalizacji deszczowej w obu tych ulicach, co ma istotne znaczenie dla prawidłowego odwodnienia terenu oraz dalszego rozwoju osiedla.

– To kolejny krok w rozbudowie Osiedla Smugi II, które sukcesywnie zyskuje nową infrastrukturę. Realizacja inwestycji ma przełożyć się na wygodniejszy dojazd do posesji, poprawę bezpieczeństwa oraz lepsze warunki codziennego funkcjonowania mieszkańców – mówi burmistrz Jerzy Zakrzewski.
Kłobuck
Żłobek przed odbiorem, kanalizacja w Zakrzewie i miliony na drogi. Na sesji o najważniejszych inwestycjach
Podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej w Kłobucku burmistrz Jerzy Zakrzewski zwyczajowo przedstawił informacje o bieżących sprawach gminy. Włodarz omówił zarówno zadania znajdujące się już na finiszu, jak i postępowania przetargowe, które będą wymagały dalszych decyzji finansowych.
Jedną z najważniejszych informacji była sytuacja związana z budynkiem żłobka. Obiekt znajduje się w procedurze uzyskania pozwolenia na użytkowanie. Po przeprowadzonych kontrolach, zarówno sanepid, jak i straż pożarna nie wnieśli uwag. Oznacza to, że inwestycja zbliża się do formalnego zakończenia.
Równolegle trwają roboty budowlane przy pierwszym etapie kanalizacji w sołectwie Zakrzew. Gmina zawarła także umowę na termomodernizację budynku Przedszkola nr 4 w Kłobucku. Wartość tego zadania wynosi blisko 1,46 mln zł.
Nie wszystkie postępowania zakończyły się jednak wyborem wykonawcy. Przetarg dotyczący modernizacji kompleksu sportowego Orlik został unieważniony. Do gminy wpłynęły cztery oferty, których ceny mieściły się w przedziale od 757 tys. zł do 974 tys. zł.
– Tymczasem w budżecie na ten cel przewidziano 365 tys. zł – mówił do radnych Jerzy Zakrzewski.

Podobna sytuacja wystąpiła przy postępowaniu dotyczącym sporządzenia dokumentacji projektowej drogi ulicy Spacerowej w Kopcu oraz odcinka ulicy Olszowiec w Borowiance.
– Wpłynęły dwie oferty, opiewające na ponad 242 tys. zł i 301 tys. zł, podczas gdy zabezpieczona w budżecie kwota wynosiła 50 tys. zł. Również to postępowanie zostało unieważnione – dodawał burmistrz.
Lepsze informacje dotyczą Osiedla Smugi II. W postępowaniu na budowę dróg wraz z kanalizacją deszczową w ramach trzeciego etapu wybrano ofertę o wartości przeszło 1,23 mln zł. Po zwiększeniu środków budżetowych ma zostać wyznaczony termin zawarcia umowy.
Gmina podpisała również umowę na rozbudowę oświetlenia przy ulicy Łąkowej w Kłobucku. Wartość zadania wynosi 109 tys. zł, a termin realizacji ustalono do 25 lipca.
Istotnym punktem informacji była także przebudowa ulicy Strażackiej w Łobodnie.
– Zawarliśmy umowę na dofinansowanie drugiego etapu tej inwestycji ze środków Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Wartość projektu wynosi 3,54 mln zł, z czego dofinansowanie stanowi prawie 1,8 mln zł. Realizacja zadania została zaplanowana na okres od października do września 2027 roku – wskazał Zakrzewski.
Z informacji międzysesyjnej burmistrza wynikało też, że magistrat otrzyma wsparcie na modernizację zbiornika retencyjno-rekreacyjnego „Zakrzew”. Zadanie zostało wybrane przez zarząd województwa śląskiego do dofinansowania. Wartość projektu wynosi 1,56 mln zł, a dofinansowanie 1,32 mln zł. Realizacja ma potrwać do grudnia przyszłego roku.
Kłobuck
Burmistrz Zakrzewski z wotum zaufania i absolutorium. Radni podsumowali rok pracy samorządu
Podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej w Kłobucku radni udzielili burmistrzowi Jerzemu Zakrzewskiemu wotum zaufania oraz absolutorium z wykonania budżetu za 2025 rok. To jedne z najważniejszych głosowań w samorządowym kalendarzu, bo zamykają roczną ocenę pracy burmistrza, kondycji gminy oraz sposobu realizacji zaplanowanych zadań.
Decyzję o udzieleniu wotum zaufania poprzedziła debata nad raportem o stanie gminy Kłobuck. Dokument ten obejmuje najważniejsze obszary funkcjonowania samorządu, w tym inwestycje, finanse, gospodarkę komunalną, oświatę, pomoc społeczną, kulturę, sport oraz działania podejmowane na rzecz mieszkańców. To właśnie na jego podstawie radni oceniali, jak gmina realizowała swoje zadania w minionym roku i w jakim kierunku prowadzona była lokalna polityka rozwoju.
Drugim kluczowym punktem sesji było absolutorium z wykonania budżetu za poprzedni rok. Radni podjęli uchwałę po zapoznaniu się ze sprawozdaniem finansowym, sprawozdaniem z wykonania budżetu oraz pozytywnymi opiniami Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach. Absolutorium oznacza formalne potwierdzenie, że budżet został wykonany prawidłowo, zgodnie z przyjętymi założeniami i obowiązującymi przepisami.
Burmistrz Jerzy Zakrzewski podziękował radnym za okazane zaufanie, podkreślając, że efekty minionego roku są wynikiem współpracy wielu osób i środowisk.
– To dla mnie ważny sygnał, że działania podejmowane na rzecz rozwoju naszej gminy są pozytywnie oceniane. Słowa podziękowania kieruję również do pracowników urzędu miejskiego, jednostek organizacyjnych, sołtysów, rad sołeckich, zarządów osiedli, przedstawicieli organizacji społecznych oraz wszystkich mieszkańców. Osiągnięte rezultaty są efektem naszej wspólnej pracy, zaangażowania i współpracy. Wierzę, że razem będziemy nadal skutecznie realizować kolejne inwestycje i inicjatywy służące rozwojowi naszej gminy – mówił.
Wtorkowe głosowania zamknęły formalną ocenę działalności burmistrza za ubiegły rok. Dla władz Kłobucka to polityczne i administracyjne potwierdzenie, że obrany kierunek działań uzyskał akceptację większości rady. Dla mieszkańców natomiast to kolejny moment, w którym mogą przyjrzeć się temu, jak samorząd gospodarował publicznymi pieniędzmi, jakie zadania udało się zrealizować i które sprawy będą wymagały kontynuacji w następnych latach.
Szerzej o tym, jak samorządowcy wywiązali się ze swoich zadań w minionym roku, pisaliśmy w naszej wcześniejszej analizie raportu o stanie gminy – tutaj.
Kłobuck
Jak wyglądała samorządowa robota w ubiegłym roku? Mniej długu, więcej inwestycji
Kłobuck nie zamknął 2025 roku jedną efektowną inwestycją, którą można pokazać na zdjęciu i uznać, że wszystko zostało załatwione. To był raczej rok ciężkiej, samorządowej pracy rozpisanej na wielu frontach jednocześnie. Drogi, oświetlenie, boiska, żłobek, kanalizacja, centrum przesiadkowe, fundusz sołecki, szkoły, kultura, wodociągi, azbest, pomoc społeczna. Bez jednej dominującej opowieści, za to z dużą liczbą zadań, które składają się na codzienne funkcjonowanie gminy.
We wstępie do raportu o stanie samorządu za ubiegły rok burmistrz Jerzy Zakrzewski napisał, że dokument jest „rzetelnym obrazem naszej wspólnej pracy, sukcesów oraz wyzwań”. To zdanie dobrze oddaje charakter całego opracowania, choć najciekawsze zaczyna się dopiero wtedy, gdy odłoży się na bok urzędowy ton i spojrzy na liczby. A te pokazują gminę, która w 2025 roku inwestowała, ale jednocześnie pilnowała długu. W samorządzie to nie jest szczegół, tylko jedna z podstawowych miar odpowiedzialności.
Budżet po zmianach zakładał dochody na poziomie 148,28 mln zł i wydatki w wysokości 153,84 mln zł. W ciągu roku zmieniano go aż 131 razy – dwunastoma uchwałami rady miejskiej i 119 zarządzeniami burmistrza. To nie brzmi jak spokojna tabela przyjęta w grudniu i realizowana bez zakłóceń. To raczej obraz budżetu, który trzeba było na bieżąco korygować, dopinać i przesuwać w zależności od decyzji, kosztów, środków zewnętrznych i postępu zadań.
Na koniec roku dochody wykonane wyniosły 143,33 mln zł. Były wyższe o 14,63 proc. niż rok wcześniej. W przeliczeniu na mieszkańca dało to 7553,78 zł. Zadłużenie gminy spadło natomiast do 23,66 mln zł, czyli było niższe o 5,76 proc. niż w 2024 roku. Na jednego mieszkańca przypadało 1246,69 zł długu. Relacja zadłużenia do dochodów wyniosła 16,5 proc., a koszt obsługi długu, czyli zapłacone odsetki, sięgnął 1,39 mln zł.
W praktyce oznacza to, że Kłobuck nie próbował budować rozwoju wyłącznie na kredycie. To ważne, bo wiele samorządów stoi dziś przed podobnym problemem – mieszkańcy oczekują inwestycji, państwo dokłada zadań, koszty bieżące rosną, a każda większa decyzja finansowa odbija się na kolejnych latach. W Kłobucku 2025 rok przyniósł wzrost dochodów, ale też utrzymanie dyscypliny po stronie długu.
Najwięcej pieniędzy inwestycyjnych pochłonęły drogi. I trudno się temu dziwić, bo w gminie miejsko-wiejskiej komunikacja nie jest dodatkiem do rozwoju, tylko jego podstawą. Największym zakończonym zadaniem była budowa łącznika ulicy Sienkiewicza z ulicą Zakrzewską w Kłobucku. Kosztowała 5,41 mln zł. To inwestycja, która porządkuje ruch w tej części miasta i spina ze sobą ważne fragmenty lokalnego układu drogowego.
Drugą dużą zakończoną inwestycją była przebudowa pierwszego etapu ulicy Strażackiej w Łobodnie. Prace objęły rejon ulicy Strażackiej i ulicy Woźniaka, a koszt wyniósł 2,93 mln zł.
Wśród zakończonych zadań znalazła się również przebudowa boiska przy Szkole Podstawowej nr 3 w Kłobucku przy ulicy Bohaterów Bitwy pod Mokrą. Kosztowała 893 tys. zł. Znacznie mniejszym, ale również zakończonym zadaniem było zagospodarowanie terenu rekreacyjnego przy ulicy Zakrzewskiej w Kłobucku. Koszt wyniósł 15 tys. zł. Kwota nie robi wrażenia przy milionowych drogach, ale właśnie takie drobniejsze inwestycje często decydują o tym, czy przestrzeń publiczna jest zaniedbana, czy po prostu przyjazna.
Dużą część inwestycyjnej mapy ubiegłego roku zajęło oświetlenie. W Białej wykonano je przy ulicy Kościelnej i ulicy Nadrzecznej. W Kłobucku nowe punkty pojawiły się między innymi przy ulicy Źródlanej, ulicy Wojska Polskiego, ulicy Wrzosowej, ulicy Leśnej, ulicy Równoległej, ulicy Śląskiej, ulicy Słowackiego, ulicy Żółkiewskiego, ulicy Wały, ulicy Reja, ulicy Dębowej, ulicy Bukowej, ulicy Mickiewicza, ulicy księdza Piotra Ściegiennego, ulicy Kasztanowej oraz na skrzyżowaniu ulicy Ogrodowej z ulicą Polną. Poza miastem prace objęły między innymi ulicę Nadrzeczną w Łobodnie, ulicę Podleśną w Nowej Wsi, ulicę Mostową w Kamyku oraz ulice Olszowiec, Gościniec i Kopiecką w Borowiance.
W raporcie wskazano, że w 2025 roku powstało 61 nowych opraw oświetleniowych. Najdroższe zadania z tego zakresu dotyczyły ulicy Reja, ulicy Dębowej i ulicy Bukowej w Kłobucku, gdzie wydano 118 tys. zł, ulicy Równoległej za 106 tys. zł oraz ulicy Mostowej w Kamyku za 75 tys. zł.
Osobny rozdział dopisał sport. W Libidzy wykonano oświetlenie boiska piłkarskiego przy ulicy Pokrzyńskiego za 159 tys. zł, a w Łobodnie oświetlenie boiska przy ulicy Parkowej za niemal 146 tys. zł.
Równolegle ruszyły zadania, które będą miały znaczenie w kolejnych latach. Najbardziej społeczny wymiar ma przebudowa i rozbudowa Przedszkola Gminnego nr 5 w Kłobucku przy ulicy Rómmla o pomieszczenia żłobka. Wartość to 4,80 mln zł. Drugie ważne przedsięwzięcie to budowa kanalizacji sanitarnej z przyłączami na terenie sołectwa Zakrzew i osiedla nr 7 w Kłobucku. Pierwszy etap obejmuje rejon ulicy Zakrzewskiej i ulicy Stawowej, a koszt wynosi 4,30 mln zł. Trzecim dużym rozpoczętym przedsięwzięciem jest centrum przesiadkowe w Kłobucku. Obejmuje rejon ulicy Targowej, ulicy Przedszkolnej, ulicy Armii Krajowej, ulicy Długosza oraz rynku imienia Jana Pawła II. Koszt zadania określono na 2,85 mln zł.
Do rozpoczętych inwestycji dopisano również projekt odnawialnych źródeł energii dla mieszkańców. Chodzi o fotowoltaikę, pompy ciepła i magazyny energii, a wartość to 1,87 mln zł. W raporcie pojawia się też zakup kontenera na plac zabaw w Rybnie za 65 tys. zł oraz oświetlenie placu zabaw przy ulicy Dębowej w Kłobucku za 28 tys. zł.
Rozkład inwestycyjnych pieniędzy jest czytelny. Drogi pochłonęły 8,25 mln zł, czyli 65 proc. Wydatków inwestycyjnych. Szkoły – 2,85 mln zł. Kultura i dziedzictwo narodowe – 534 tys. zł. Oświetlenie – 384 tys. zł. Sport – 295 tys. zł. Infrastruktura rekreacyjna – 179 tys. zł. Inwestycje wodno-kanalizacyjne – 60 tys. zł, a środowisko – 58 tys. zł. Ten układ pokazuje, że Kłobuck w 2025 roku najmocniej postawił na komunikację, ale nie zostawił bez pieniędzy szkół, sportu i codziennej infrastruktury osiedlowej.
Ważną częścią lokalnego rachunku był fundusz sołecki. W 2025 roku wyodrębniono na niego nieco ponad 501 tys. zł, z czego wydano 497 tys. zł. Wykonanie na poziomie 99,06 proc. pokazuje, że pieniądze praktycznie w całości wróciły do miejscowości w postaci zadań wskazanych przez mieszkańców. To były remonty, zakupy, doposażenie, drogi, świetlice, place zabaw, kultura, bezpieczeństwo i sport. Niewielkie kwoty w skali całego budżetu, ale często bardzo ważne w skali jednej wsi.
Największym codziennym kosztem gminy pozostaje oświata. Kłobuck prowadzi siedem szkół podstawowych – trzy w mieście oraz placówki w Białej, Libidzy, Kamyku i Łobodnie. Do tego dochodzi sześć przedszkoli, w tym cztery w Kłobucku, jedno w Łobodnie i jedno w Kamyku, a także oddziały przedszkolne w Białej i Libidzy. W 2025 roku w szkołach podstawowych uczyło się 1395 uczniów, a do przedszkoli uczęszczało 543 dzieci.
Wyniki egzaminu ósmoklasisty nie są powodem do triumfalizmu, szczególnie z matematyki. Uczniowie z obszaru miejskiego osiągnęli średnio 61,78 proc. z języka polskiego, 46,08 proc. z matematyki i 67,48 proc. z języka angielskiego. Na obszarze wiejskim było to odpowiednio 67,33 proc., 47,56 proc. i 67,86 proc. Matematyka wypada słabiej niż średnie powiatowe, wojewódzkie i krajowe. To nie przekreśla pracy szkół, ale pokazuje obszar, który trzeba poprawić.
Po stronie kultury widać instytucje, które nie ograniczają się do kalendarza uroczystości. Biblioteka Publiczna Gminy Kłobuck im. Jana Długosza wraz z filiami w Zagórzu, Kamyku i Łobodnie miała 62 710 książek, 2187 aktywnych czytelników i 41 862 wypożyczenia. Do zbiorów trafiły 2354 nowości. Były spotkania autorskie, warsztaty, wydarzenia dla dzieci, Noc Bibliotek, Narodowe Czytanie i rajd „Odjazdowy Bibliotekarz”.
Miejski Ośrodek Kultury im. Władysława Sebyły prowadził zajęcia dla dzieci, młodzieży, dorosłych i seniorów. Działała Twórcza Przystań Zawsze Aktywnych dla osób 60+, Teatr Aktywni, Zespół Śpiewaczy „Kłobuczanie”, zespół piosenki biesiadnej „Czerwone Róże” i zespół tańca orientalnego „Yasmin”. Do tego koncerty, spektakle, konkursy, akcje letnie i Dni Kłobucka. W lokalnej skali to nie jest dodatek do życia gminy, ale jego społeczny krwiobieg.
Takim krwiobiegiem są też organizacje. W gminie działa osiem kół gospodyń wiejskich, siedem jednostek ochotniczych straży pożarnych, kluby sportowe i liczne stowarzyszenia. Trzy jednostki OSP – w Białej, Łobodnie i Kłobucku – są włączone do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.
Gospodarka komunalna to mniej widowiskowa, ale bardzo konkretna część raportu. Wszystkie wsie gminy są objęte zbiorowym zaopatrzeniem w wodę. Sieć wodociągowa liczy niemal 270 kilometrów, a poziom podłączenia do wodociągu wynosi 97,7 proc. Sieć kanalizacyjna ma 112 km, a korzysta z niej 79 proc. mieszkańców. W 2025 roku oddano do eksploatacji 3,82 kilometra sieci wodociągowej, 47 budynków podłączono do wodociągu, a 24 do kanalizacji. Ilość ścieków odbieranych z terenu gminy i przekazywanych do oczyszczalni wyniosła prawie 874 tys. m³, czyli o 6,5 proc. więcej niż rok wcześniej.
Jest też sprawa azbestu. W 2025 roku unieszkodliwiono około 59 ton wyrobów zawierających azbest. Koszt wyniósł 94 tys. zł, z czego 54 tys. zł stanowiła dotacja. Na koniec roku do usunięcia pozostawało jeszcze 2603 tony. To pokazuje skalę problemu i jednocześnie wyzwanie dla samorządu.
Kłobuck, podobnie jak wiele innych gmin w Polsce, mierzy się też z wyzwaniem demograficznym. Na koniec 2025 roku miał 18.975 mieszkańców, o 146 mniej niż rok wcześniej. Od 2013 roku liczba ludności spadła o około 7,6 proc. Raport nie ukrywa, że to jeden z najpoważniejszych problemów. Nie jest to jednak temat, który powinien przesłaniać cały obraz raportu. To raczej jedno z tych zjawisk, które trzeba mieć z tyłu głowy przy każdej decyzji – o szkołach, mieszkaniach, transporcie, usługach społecznych i inwestycjach.
Rok 2025 w Kłobucku można więc sprowadzić do kilku najważniejszych wątków. Wzrost dochodów, spadek zadłużenia, duże wydatki na drogi, rozpoczęcie inwestycji w żłobek i kanalizację, rozwój oświetlenia, utrzymanie rozbudowanej sieci szkół, aktywność instytucji kultury i dalsze porządkowanie infrastruktury komunalnej. To nie był rok samorządowych fajerwerków, lecz wielu zadań prowadzonych równolegle – od milionowych inwestycji drogowych po pojedyncze oprawy oświetleniowe w sołectwach. Samorząd robił to, czego mieszkańcy zwykle oczekują najbardziej. A to w samorządzie bywa ważniejsze niż najbardziej efektowna zapowiedź.
Kłobuck
Biorą się za Zakrzew. Milionowe dofinansowanie ma otworzyć drogę do większej rewitalizacji
Gmina Kłobuck otrzyma ponad 1,3 mln zł dofinansowania na modernizację zbiornika retencyjno-rekreacyjnego Zakrzew. Projekt został wybrany do wsparcia w ramach programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego na lata 2021-2027. To ważna informacja dla mieszkańców, bo zalew od lat pozostaje jednym z miejsc o dużym potencjale przyrodniczym i rekreacyjnym, ale wymagającym uporządkowania oraz dalszych inwestycji.
Wartość całego projektu wynosi 1,56 mln zł, z czego 1,33 mln zł stanowi przyznane dofinansowanie. Decyzję o wyborze projektu do wsparcia podjął urząd marszałkowski po pozytywnej ocenie formalnej i merytorycznej złożonego przez tutejszy urząd wniosku.
Jak podkreśla w komunikacie urząd miejski, realizację inwestycji zaplanowano na lata bieżący i przyszły rok. W ramach zadania mają zostać wykonane prace związane przede wszystkim z przywróceniem i wzmocnieniem funkcji retencyjnych oraz środowiskowych zbiornika. Zakres obejmuje między innymi oczyszczenie i uporządkowanie linii brzegowej, poprawę szczelności czaszy zbiornika, remont jazu oraz uporządkowanie i pielęgnację przyległych terenów zielonych.
Modernizacja ma przełożyć się na zwiększenie zdolności retencyjnej Zakrzewa, poprawę jakości wody oraz większe bezpieczeństwo w kontekście skutków suszy i zmian klimatycznych. Inwestycja ma również znaczenie przyrodnicze, ponieważ uporządkowanie zbiornika i jego otoczenia powinno sprzyjać ochronie lokalnych ekosystemów oraz poprawie walorów krajobrazowych tego miejsca.
– Pozyskane dofinansowanie jest pierwszym etapem naszego szerszego myślenia o przyszłości zalewu. Obecny projekt koncentruje się na podstawowych funkcjach zbiornika, czyli retencji, ochronie środowiska i uporządkowaniu najważniejszych elementów technicznych. Dopiero na tak przygotowanej bazie można myśleć o dalszym zagospodarowaniu terenu, dalszym rozwijaniu jego funkcji rekreacyjnej z myślą o mieszkańcach i odwiedzających – komentuje burmistrz Jerzy Zakrzewski.
Kłobuck
Dni Kłobucka już za półtora tygodnia. W programie między innymi Red Lips, Kalwi & Remi i Daj To Głośniej
Kłobuck przygotowuje się do jednego z najważniejszych miejskich wydarzeń roku. W dniach 20 i 21 czerwca na Rynku im. Jana Pawła II odbędą się tegoroczne Dni Kłobucka. Organizatorzy zapowiadają dwa dni koncertów, występów, rodzinnych animacji, wydarzeń dla dzieci oraz wieczornych atrakcji muzycznych.
Świętowanie rozpocznie się już w piątek, 19 czerwca, od wieczoru kulturalnego. O godz. 18.00 w westybulu Miejskiego Ośrodka Kultury w Kłobucku zaplanowano spektakl teatralny „Kopciuszek”. Będzie to wprowadzenie do głównego programu wydarzenia, który w weekend przeniesie się na miejski rynek.
W sobotę scena na kłobuckim rynku ruszy od występów młodych wykonawców. O godz. 16.10 zaplanowano prezentację Fifi Kaka Zając, a o godz. 16.40 występ Filip Robak Band. Następnie publiczność usłyszy Magdę Berdę, która pojawi się o godz. 18.00, oraz Matlane, zaplanowanego na godz. 19.00. Wieczorną część programu otworzy koncert zespołu Daj To Głośniej o godz. 20.30. O godz. 22.00 na scenie wystąpią Kalwi & Remi, a późnym wieczorem, o godz. 23.30, zabawę taneczną poprowadzi DJ Boytech.

Drugi dzień wydarzenia będzie miał szczególnie rodzinny charakter. W niedzielę od godz. 15.00 przygotowany zostanie program dla dzieci „Spoko Loko”. Kolejnymi punktami będą występy młodych artystów i zespołów. O godz. 16.00 wystąpi Fermon, o godz. 16.40 duet gitarowy B&M, a o godz. 17.00 Natalia Kaczmarek. O godz. 18.00 na scenie pojawi się zespół 5 Rano, natomiast gwiazdą wieczoru będzie Red Lips, którego koncert zaplanowano na godz. 20.30.
Program uzupełnią rodzinne atrakcje i strefy towarzyszące. Organizatorzy zapowiadają wesołe miasteczko, gastronomię, strefę stowarzyszeń, stoiska wystawiennicze oraz familijne animacje. Dzięki temu wydarzenie ma być propozycją nie tylko dla uczestników koncertów, ale również dla rodzin z dziećmi i mieszkańców, którzy chcą spędzić weekend w centrum miasta.
Kłobuck
Podium za podium, medal za medalem. Taekwondziści z KS Wojownik wrócili z imponującym dorobkiem
Zawodnicy KS Wojownik bardzo udanie zaprezentowali się podczas Grand Prix Polski w Taekwondo, które odbyło się 30 maja w Wieluniu. Reprezentanci klubu wywalczyli łącznie 46 medali, w tym 15 złotych, 14 srebrnych i 17 brązowych. To jeden z tych wyników, które pokazują nie tylko sportowy potencjał młodych zawodników, ale również konsekwencję pracy trenerów i zaangażowanie rodziców wspierających dzieci podczas kolejnych startów.
Klub Sportowy Wojownik po raz kolejny potwierdził, że należy do grona mocnych ośrodków szkolących młodych adeptów taekwondo. Podczas zawodów w Wieluniu jego reprezentanci rywalizowali w różnych kategoriach, zdobywając miejsca na podium zarówno w układach, walkach, jak i technikach specjalnych. Dla wielu zawodników był to także ważny sprawdzian turniejowy i okazja do zdobycia doświadczenia w rywalizacji z przeciwnikami z innych klubów.
Szczególne powody do dumy dał występ Nadii Soboniak, która została potrójną mistrzynią zawodów. Zdobyła trzy złote medale i została najlepszą zawodniczką turnieju. Bardzo dobrze zaprezentowali się również Mateusz Ciszewski i Jakub Zomerfeld, którzy po raz kolejny spotkali się w finale, potwierdzając doskonałą formę oraz wyrównany poziom klubowej rywalizacji.
W układach kadetów zawodnicy Wojownika zdominowali podium. Zakhar Chykhun, Jan Ladra oraz Wojciech Połatyński zajęli kolejno trzy pierwsze miejsca, pokazując przewagę techniczną i bardzo dobre przygotowanie. Podobnie było w kategorii czarnych pasów układów, gdzie świetnie spisały się Nadia Soboniak, Emilia Juszczak i Emilia Kielan, wygrywając swoje kategorie.

Kolejny mocny akcent przyniosła rywalizacja juniorek w walkach. Na podium stanęły Emilia Juszczak, Dominika Lubosz oraz Emilia Cybińska, które wykazały się charakterem, determinacją i wysokimi umiejętnościami. Wśród medalistek znalazły się również Kalina Redka i Zofia Otola, które zdobyły odpowiednio pierwsze i trzecie miejsce w układach młodziczek, a także Nina Przymęcka i Lidia Osuchowska w układach kadetek oraz Nadia Soboniak i Dominika Lubosz w technikach specjalnych.
Ciekawie ułożyła się także rywalizacja w układach stopni uczniowskich, gdzie w finale spotkały się Hanna Poch i Oliwia Cieślak. Tym razem lepsza okazała się Hanna, a obie zawodniczki dołożyły kolejne mocne wyniki do dorobku klubu. W układach juniorów młodszych drugie i trzecie miejsce zdobyli Tomasz Paduch oraz Stanisław Krysiński.
Na medal spisali się również Zoja Malina, która wywalczyła dwa złote medale, Maria Strzelczak ze złotem i brązem, Julia Dróżdż ze złotym medalem, Dominik Bujak ze złotem i dwoma brązami oraz Emilia Kielan, która zakończyła zawody ze złotym i dwoma brązowymi medalami. Do grona medalistów dołączyli także Nikola Cajler, Filip Kwiecień, Igor Konieczko, Alan Chęciński, Tola Redka, Jakub Suchański i Marcel Przyborowski.
– Wynik z Wielunia to nie tylko liczba medali, ale również potwierdzenie szerokiego zaplecza klubu. Na uznanie zasługują także zawodnicy, którzy tym razem nie stanęli na podium, ale pokazali zaangażowanie, wolę walki i sportowy charakter. Julia Tukajska, Iga Borecka, Zofia Wardaszko, Franciszek Fikier, Patryk Ślązak, Martyna Gwerk, Lena Izydorczyk, Filip Murawski, Michał Pietrzak, Hubert Kwiecień, Antonina Frydrych oraz Mikołaj Wasiński zdobyli doświadczenie, które może zaprocentować podczas kolejnych startów – relacjonuje trener Artur Osuchowski.
Kłobuck
Ponad półtora promila, betonowy słup i śmierć pasażerki. Sąd utrzymał wyrok w głośnej sprawie z Kłobucka
Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał w mocy wyrok wobec Olafa K., oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości. Do tragedii doszło dwa lata temu w Kłobucku. W wyniku zdarzenia zginęła 18-letnia dziewczyna.
Sprawa dotyczy wypadku, który wydarzył się 16 czerwca 2024 roku na drodze wojewódzkiej nr 492 w Kłobucku. Z ustaleń śledztwa wynika, że 19-letni wówczas Olaf K. kierował samochodem marki mercedes. Na ulicy Staszica, na łuku drogi, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył prawym bokiem auta w betonowy słup.
Skutki wypadku były tragiczne. 18-letnia pasażerka poniosła śmierć na miejscu. Badania wykazały, że kierowca znajdował się w stanie nietrzeźwości. Miał 1,55 promila alkoholu we krwi. Śledczy ustalili również, że znacząco przekroczył dopuszczalną prędkość. W miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h, miał poruszać się z prędkością nie mniejszą niż 104 km/h.
Prokuratura Rejonowa w Częstochowie skierowała akt oskarżenia przeciwko Olafowi K. w listopadzie 2024 roku. Zarzucono mu spowodowanie w stanie nietrzeźwości śmiertelnego wypadku drogowego wskutek naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w tym niedostosowania prędkości do warunków. Usłyszał również zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.

– Przesłuchany przez prokuratora Olaf K. nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów popełnienia przestępstw i odmówił złożenia wyjaśnień. W przeszłości mężczyzna nie był karany – informuje prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
13 stycznia Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał oskarżonego na karę łączną 8 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Orzekł również wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne w wysokości 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. W wyroku zasądzono także zadośćuczynienie i nawiązkę na rzecz najbliższych pokrzywdzonej w kwotach 40 tys. zł i 15 tys. zł.
Z wyrokiem nie zgodziła się prokuratura. W apelacji prokurator wniósł o wymierzenie oskarżonemu surowszej kary, wskazując, że orzeczona kara jest rażąco łagodna. Domagał się skazania Olafa K. na karę łączną 11 lat pozbawienia wolności.
27 maja Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał jednak w mocy zaskarżony wyrok. Oznacza to, że wobec oskarżonego pozostaje kara 8 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz pozostałe rozstrzygnięcia finansowe.
Kłobuck
Strażacka w Łobodnie do przebudowy. Gmina zdobyła połowę pieniędzy na tę inwestycję z budżetu państwa
Kłobucki magistrat otrzymał dofinansowanie na przebudowę ulicy Strażackiej w Łobodnie. Inwestycja ma poprawić bezpieczeństwo pieszych, komfort kierowców oraz stan lokalnej infrastruktury drogowej.
Umowę w tej sprawie podpisano 29 maja w siedzibie Starostwa Powiatowego w Kłobucku. Dokument dotyczący wsparcia dla zadania dotyczącego przebudowy odcinka drogi gminnej w ciągu ulicy Strażackiej podpisali burmistrz Kłobucka Jerzy Zakrzewski oraz wicewojewoda śląski Adam Zaczkowski. Środki pochodzą z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Planowane zadanie obejmuje przebudowę odcinka o długości około 705 metrów. W ramach inwestycji wykonany zostanie między innymi jednostronny chodnik, pobocze oraz kanalizacja deszczowa.
– To elementy szczególnie ważne z punktu widzenia codziennego bezpieczeństwa mieszkańców, ponieważ pozwolą uporządkować ruch pieszy, poprawić odwodnienie drogi i zwiększyć komfort korzystania z tego odcinka – mówi burmistrz Jerzy Zakrzewski.

Szacunkowy koszt robót budowlanych wynosi 3,55 mln zł. Przyznane dofinansowanie to 1,77 mln zł, co stanowi połowę wartości inwestycji. Dzięki pozyskanemu wsparciu samorząd będzie mógł zrealizować zadanie przy znaczącym udziale środków zewnętrznych, ograniczając obciążenie własnego budżetu.
– Przebudowa wystartuje w październiku i potrwa do września przyszłego roku. Po zakończeniu prac ulica Strażacka ma stać się bezpieczniejsza i bardziej funkcjonalna, zarówno dla mieszkańców Łobodna, jak i wszystkich użytkowników korzystających z tej drogi – dodaje burmistrz Zakrzewski.
Kłobuck
Jerzy Zakrzewski: Kłobuck jest dziś w budowie. To bywa uciążliwe, ale bez tego nie będzie nowoczesnego miasta
Kłobuck w ostatnich miesiącach przypomina miejsce, w którym jednocześnie otwarto zbyt wiele frontów robót. Rozkopane centrum, przebudowy dróg wojewódzkich, objazdy, utrudnienia dla mieszkańców i przedsiębiorców, a obok tego inwestycje, na które część lokalnej społeczności czekała od lat. Burmistrz Jerzy Zakrzewski przekonuje, że ten trudny moment trzeba przetrwać, bo stawką jest zupełnie inny standard funkcjonowania miasta i sołectw. W rozmowie mówi między innymi o kanalizacji w Zakrzewie, drogach w Kamyku i Łobodnie, przebudowie MOK-u, remoncie przedszkola, budowie żłobka, staraniach o obwodnicę oraz o tym, dlaczego Kłobuck nie mógł aplikować o część pieniędzy na kanalizację, które trafiły do innych gmin.
Panie burmistrzu, patrząc dziś na Kłobuck, trudno uciec od wrażenia, że miasto i gmina weszły w czas wyjątkowo intensywnych robót. Od czego trzeba zacząć, żeby dobrze opisać ten moment?
Rzeczywiście, trochę nam się inwestycje zbiegły w jednym czasie, zarówno nasze, jak i te wojewódzkie. Z jednej strony powoduje to utrudnienia, z drugiej – pokazuje skalę zadań, które są dziś realizowane albo przygotowywane. Z samorządowych spraw zacząłbym od kanalizacji w Zakrzewie, bo to jedno z największych i najważniejszych przedsięwzięć. Mamy rozpoczęty pierwszy etap i chcielibyśmy go zakończyć w październiku. Bardzo ważne jest to, że otrzymaliśmy dofinansowanie nie tylko na obecnie realizowany zakres, ale na dwa etapy. To daje nam możliwość kontynuowania inwestycji po zakończeniu pierwszej części. Szacowana wartość zadania to około 19 mln zł, a dofinansowanie przekracza 10 mln zł. Środki pochodzą z programu FEnIKS, pozyskaliśmy je z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To dla nas dobra wiadomość, bo przy pierwszym etapie podjęliśmy pewne ryzyko, a dziś wiemy już oficjalnie, że pieniądze na to zadanie będą.
Skoro kanalizacja w Zakrzewie jest pierwszym tak dużym tematem, to czy można powiedzieć, że właśnie tam koncentruje się dziś najistotniejszy wysiłek inwestycyjny gminy?
To jedno z najważniejszych zadań, ale nie jedyne. Kanalizacja Zakrzewa jest istotna sama w sobie, bo dotyczy jakości życia mieszkańców, ale wiąże się też z szerszym myśleniem o tym rejonie. Mamy przecież przygotowaną rewitalizację Zalewu Zakrzew. Czekamy na zatwierdzenie środków, a samo zadanie ma być rozpisane na dwa lata. Te sprawy się ze sobą łączą. Jeżeli chcemy mówić o uporządkowaniu, rozwoju i atrakcyjności tego miejsca, to infrastruktura wodno-kanalizacyjna jest podstawą. Bez niej trudno planować kolejne działania. Dlatego Zakrzew jest dziś tak ważny – nie tylko jako inwestycja techniczna, ale jako element większej układanki.
Z tej większej układanki mieszkańcy najczęściej widzą jednak drogi. Które lokalne inwestycje drogowe są teraz najbliżej realizacji?
Jesteśmy po przetargach. W najbliższych dniach będziemy podpisywać umowy. Chodzi między innymi o ulice na osiedlu Smugi II – Wyspiańskiego i Kasprowicza. To zadania przygotowane i od lat wyczekiwane przez mieszkańców. Mamy też remonty i przebudowy kilku ulic w Kamyku oraz Łobodnie. Część tych zadań była wpisana w budżecie, a część została do niego wprowadzona później. Wynikało to z przesunięcia realizacji ulicy Strażackiej w Łobodnie, gdzie najpierw konieczna okazała się wymiana wodociągu. Dzięki temu mogliśmy uruchomić środki na inne zadania i zrealizować kilka inwestycji ważnych dla mieszkańców. Podobnie jest z ulicą Czarnieckiego w Kłobucku, gdzie szlak jest w realizacji, a także konieczna jest wymiana wodociągu.
Czyli opóźnienie jednej inwestycji nie zatrzymało całego programu drogowego, tylko pozwoliło przesunąć pieniądze tam, gdzie można było działać szybciej?
Dokładnie tak. Nie chodzi o to, żeby środki leżały i czekały, jeśli pojawia się przeszkoda techniczna czy organizacyjna przy jednym zadaniu. Jeżeli mamy przygotowane inne inwestycje, które można uruchomić, to staramy się z tego korzystać. W przypadku ulicy Strażackiej problemem była konieczność wcześniejszej wymiany wodociągu, więc logiczne było przesunięcie części środków na inne, gotowe zadania. Dzięki temu mieszkańcy osiedla Smugi II, Kamyka czy Łobodna zobaczą konkretne efekty. W samorządzie bardzo często trzeba reagować na to, co pojawia się w trakcie przygotowań. Ważne, żeby nie tracić czasu i nie blokować pieniędzy, jeśli można je wykorzystać na inne potrzebne prace.
Wśród zapowiadanych zadań jest też Miejski Ośrodek Kultury w Kłobucku. Dlaczego ten remont jest tak istotny?
Bo to inwestycja, która dotyczy właściwie wszystkich mieszkańców. MOK powinien być miejscem nowoczesnym, funkcjonalnym i odpowiadającym standardom, których oczekuje się dziś od instytucji kultury. Pierwszy etap udało się już wykonać – zmodernizowaliśmy widownię i zakupiliśmy krzesła. Teraz przed nami zasadnicza część przebudowy. Chodzi o ściany, sufity, scenę, zaplecze, garderoby, foyer, toalety, czyli cały zakres, który przesądzi o komforcie użytkowania obiektu. Lada moment będziemy rozpisywać przetarg na pełną realizację. Zakładam, że po podpisaniu umowy w ciągu około pół roku MOK będzie mógł zostać uruchomiony w zupełnie innej jakości.
Drogi, kanalizacja, kultura – do tego dochodzą jeszcze szkoły, przedszkola i opieka nad najmłodszymi. Co w tym obszarze jest dziś najważniejsze?
Złożyliśmy wniosek do ministerstwa o budowę boiska przy szkole w Białej. To ma być większy kompleks sportowy, o wartości blisko 2 mln zł. Liczymy tutaj na dofinansowanie. Obecnie trwa ponadto przetarg na przebudowę Orlika przy ulicy Sportowej w Kłobucku. Poza tym realizujemy bieżące zadania, takie jak doświetlenia, które może nie zawsze są spektakularne, ale dla mieszkańców mają duże znaczenie. Kończymy też budowę żłobka. Jesteśmy już właściwie na etapie prac odbiorowych. Bardzo ważna jest również termomodernizacja Przedszkola nr 4 w Kłobucku. Podpisaliśmy umowę na realizację tego zadania, a tempo musi być szybkie, bo dzieci zostały czasowo przeniesione do innych placówek. Chcemy, aby od września, przy nowym naborze i powrocie obecnych przedszkolaków, mogły korzystać już z odnowionego, nowoczesnego budynku.
Trwa przebudowa DW491, DW492. W takiej skali inwestowania naturalnie pojawia się pytanie o codzienne funkcjonowanie miasta. Jak bardzo te roboty komplikują życie mieszkańcom?
Komplikują, tego nie da się ukryć. Nie da się jednocześnie prowadzić dużych robót i zapewnić pełnego komfortu. Przebudowa DW492 i DW491, przebudowa skrzyżowania na drodze krajowej w Lgocie, budowa nowych rond w poszczególnych miejscowościach to zadania, o które zabiegaliśmy przez wiele lat. W przypadku DW491, z mojej perspektywy samorządowej, mówię nawet o ćwierć wieku starań. Te skrzyżowania, między innymi w Łobodnie, Kamyku czy Białej, były miejscami newralgicznymi, niebezpiecznymi, z kiepską widocznością, z wieloma kolizjami i wypadkami. Dzisiaj mamy finał wieloletnich zabiegów, więc cieszymy się z realizacji, ale oczywiście mieszkańcy odczuwają utrudnienia. Droga wojewódzka 491 jest już na tyle przejezdna, że sytuacja nie jest tak trudna jak wcześniej, ale problem przeniósł się na drogi dojazdowe i objazdowe. Właśnie drogi objazdowe najbardziej odczuwają skutki wszystkich prac.
Czy gmina będzie zabiegać o ich naprawę po zakończeniu inwestycji wojewódzkich?
Tak, bo one bardzo cierpią. Te drogi nie były projektowane na taką liczbę samochodów i takie obciążenia. Przekraczane są parametry tonażowe, ruch jest znacznie większy niż normalnie, a to wpływa i na nawierzchnię, i na bezpieczeństwo mieszkańców. Nie chcę wymieniać wszystkich tych dróg, bo jest ich sporo, ale problem jest realny. Będzie to przedmiotem naszych rozmów z urzędem marszałkowskim i Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach. Chcemy, aby drogi dojazdowe, które zostały rozjeżdżone podczas objazdów, zostały doprowadzone do właściwego stanu. Z jednej strony dobrze, że tyle się dzieje, z drugiej – trzeba pamiętać o kosztach, jakie ponoszą mieszkańcy miejsc, przez które ten zwiększony ruch przechodzi.
A co z budową centrum przesiadkowego w Kłobucku? Na jakim etapie jest ta inwestycja?
Centrum przesiadkowe jest inwestycją, która była przygotowywana wcześniej i została rozpisana w formule „zaprojektuj i wybuduj”. To oznacza, że realizujemy zadanie zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem, a obecnie jesteśmy już na takim etapie, że lada moment powinny rozpocząć się prace. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że to czasowo, dodatkowo, skomplikuje sytuację parkingową w centrum miasta. Te wszystkie inwestycje rzeczywiście nałożyły się na siebie w jednym czasie, ale wynika to z wcześniejszych planów i procedur, których nie da się dowolnie przesuwać. Z jednej strony powoduje to pewne utrudnienia, z drugiej jednak cieszymy się, że tak duże zadania wreszcie wchodzą w etap realizacji. Trzeba jasno powiedzieć, że każda większa budowa oznacza przejściowe niedogodności. W tym przypadku również będzie trzeba się z nimi liczyć, ale docelowo centrum przesiadkowe ma uporządkować komunikację, poprawić dostępność tej części miasta i stworzyć mieszkańcom lepsze warunki do korzystania z transportu publicznego.
Utrudniony dojazd, mniejsza liczba miejsc parkingowych i trudniejszy dostęp do sklepów czy punktów usługowych, to fakt. Mieszkańcy zacisną zęby i wytrzymają. A co z przedsiębiorcami?
Rzeczywiście, szczególnie ci działający wzdłuż ulic 11 Listopada i 3 Maja ponoszą realne koszty przebudowy DW492. Brak klienta, brak miejsc parkingowych, utrudniony dojazd – to wszystko wpływa na prowadzenie działalności. Klient chce mieć komfort, a wjazd w strefę budowy po zakupy czy usługę takim komfortem nie jest. Do urzędu spływają już wnioski o ulgi czy obniżenie kosztów. Pochylamy się nad nimi i rozumiemy tę sytuację. Będziemy robić wszystko, żeby przedsiębiorców w tym czasie odciążyć. Jednocześnie jesteśmy w stałym kontakcie z wykonawcą, aby minimalizować straty i przyspieszać przebudowę tam, gdzie jest to możliwe. Jeśli chcemy porządkować komunikację, wzmacniać centrum i tworzyć wygodniejsze rozwiązania dla mieszkańców, to musimy przez ten etap przejść. Kłobuck jest dziś w budowie i tych kumulacji nie dało się całkowicie uniknąć.
Czy miasto szuka w tym czasie rozwiązań zastępczych, które choć trochę odciążą centrum?
Tak, i dobrym przykładem jest ulica Cielebana. Dzięki współpracy z wykonawcą udało się ją zrealizować w czasie przebudowy drogi wojewódzkiej. Ta ulica stała się dziś swoistą tymczasową obwodnicą miasta. Wcześniej była w złym stanie, dlatego wiele osób z niej nie korzystało. Po remoncie zaczęła odciążać centrum i usprawniać komunikację. Budujemy też nowe miejsca parkingowe za budynkiem przy ulicy 11 Listopada 8. To kilkanaście miejsc, które poprawią sytuację parkingową. Ważne są również wcześniejsze inwestycje realizowane wspólnie z powiatem, jak ulica Wojska Polskiego czy Zamkowa. One dają dodatkowe możliwości ominięcia centrum, szczególnie w czasie remontów.
Skoro mówimy o tymczasowych sposobach omijania miasta, przejdźmy do rozwiązania docelowego. Co dziś realnie dzieje się w sprawie obwodnicy Kłobucka?
Obwodnica wraca jak mantra przy każdych wyborach, ale wybory mają swoją logikę, a życie toczy się dalej. My jako gmina wspieramy ten temat pismami, rozmowami i spotkaniami. Byliśmy między innymi w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, gdzie rozmawialiśmy z dyrektorem generalnym i szerszą delegacją. Rozmawialiśmy nie tylko o obwodnicy, ale również o rondzie na skrzyżowaniu ulic Jasnej i Sienkiewicza. To skrzyżowanie staje się coraz bardziej newralgiczne, bo rejon ulicy Wieluńskiej bardzo mocno się rozwinął. Powstało tam wiele obiektów handlowych i usługowych, co zwiększyło natężenie ruchu. Od ponad dwóch lat staramy się o porozumienie w tej sprawie. Jeśli chodzi o samą obwodnicę, jesteśmy realistami. Chcemy, aby trafiła do głównej puli zadań. Dziś jest na liście rezerwowej. Są dwie możliwości – albo powstanie nowa lista, albo ministerstwo zweryfikuje obecną i przesunie niektóre inwestycje. Dla nas najważniejsze jest to, żeby Kłobuck znalazł się wśród zadań przewidzianych do realizacji, bo wtedy GDDKiA będzie mogła zlecić dokumentację koncepcyjno-projektową.
Czy samo wpisanie obwodnicy na listę rozwiązuje problem, czy to dopiero początek długiej drogi?
To dopiero początek. Trzeba uczciwie powiedzieć, że projektowanie obwodnicy to kilka lat, a późniejsza realizacja to kolejne lata i bardzo duże nakłady finansowe. Jednak bez pierwszej decyzji nie ruszymy z miejsca. Dopóki nie będzie konkretu w postaci prac planistycznych, koncepcji i decyzji środowiskowej, będziemy tylko mówić o obwodnicy, apelować i spotykać się. Dla nas koncepcja jest ważna również z punktu widzenia planowania przestrzennego. Pracujemy nad dokumentami urbanistycznymi, w tym nad planem ogólnym. Musimy wiedzieć, którędy potencjalnie miałaby przebiegać obwodnica, żeby nie dopuścić do zabudowy terenów, które później trzeba byłoby wykupywać albo wywłaszczać. To pozwala uniknąć kosztów i chaosu w przyszłości.
W rozmowach o obwodnicy pojawia się też kwestia jej przebiegu. Czy obecna koncepcja nie grozi tym, że odkorkuje Kłobuck, ale przeniesie korki do sąsiednich miejscowości?
Właśnie o tym rozmawialiśmy w Warszawie. Obwodnica nie może kończyć się w miejscu, które rozwiąże problem tylko częściowo. Jeżeli ruch z centrum miasta i ruch z obwodnicy spotkałyby się w jednym punkcie, a później przechodziły przez Libidzę, Gruszewnię i Lgotę to moglibyśmy zakorkować kolejne miejscowości. Dlatego trzeba podejść do tego racjonalnie. Obwodnica ma mieć sens komunikacyjny, a nie tylko symboliczny. Ma realnie wyprowadzać ruch i poprawiać sytuację, a nie przesuwać problem kilka kilometrów dalej.
Jakimi argumentami Kłobuck może dziś przekonywać ministerstwo i drogowców, że ta inwestycja powinna być potraktowana priorytetowo?
Najważniejszy argument to natężenie ruchu. Z badań, które wykonywaliśmy przy okazji ekspertyzy dla skrzyżowania Jasnej i Sienkiewicza, wynika, że ruch w porównaniu z wcześniejszymi badaniami wzrósł o około 100 proc. Już wcześniej obwodnica Kłobucka była uznawana za inwestycję efektywną i uzasadnioną. Dziś te argumenty są jeszcze mocniejsze. Nowe badania mają się zakończyć w ciągu kilku miesięcy. Mam nadzieję, że będą dodatkowym argumentem dla Ministerstwa Infrastruktury i GDDKiA. Dla nas nie ma znaczenia, czy stanie się to przez nową listę stu obwodnic, czy przez dopisanie Kłobucka do obecnej. Ważne, żeby inwestycja znalazła się w głównej puli.
Przejdźmy do pieniędzy unijnych. Jest pan członkiem zarządu Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Subregionu Północnego. Po ostatnich zmianach personalnych pojawiły się pytania o stabilność tej organizacji. Czy środki dla samorządów są bezpieczne?
Nie widzę zagrożenia. Mieliśmy ostatnio posiedzenie zarządu i walne zgromadzenie. Zmienił się przedstawiciel Częstochowy, ponieważ wcześniejszy wiceprezydent zrezygnował. To właściwie jedyna zmiana. Funkcję pełniącego obowiązki przewodniczącego objął starosta częstochowski, doświadczony samorządowiec, z którym współpracujemy od lat. Myślę, że spokojnie poradzi sobie z tymi obowiązkami. Z naszej perspektywy funkcjonowanie stowarzyszenia i kwestie środków unijnych nie są zagrożone.
Subregion był wcześniej chwalony za sprawne wydatkowanie funduszy. Czy dziś większym problemem są zmiany personalne, czy raczej ograniczenia w samych programach?
Zdecydowanie większym wyzwaniem są ograniczenia programowe i przesunięcia środków. W poprzedniej perspektywie byliśmy rekordzistami w wydatkowaniu pieniędzy unijnych, więc efekty pracy stowarzyszenia są widoczne. Chcemy dalej pozyskiwać nowe środki, także dodatkowe, jeśli tylko będą dostępne. Martwi nas natomiast przesunięcie ponad 100 mln zł na obronność kosztem innych działań. Mamy otrzymać rekompensatę, ale zależy nam na tym, żeby zadania zaplanowane na początku programowania zostały utrzymane. Samorządy muszą mieć pewność, że mogą planować inwestycje w dłuższej perspektywie.
W ostatnich rozstrzygnięciach wiele samorządów dostało pieniądze na kanalizację. Kłobuck takich środków z tej puli nie otrzymał. Mieszkańcy mogą pytać dlaczego inni dostają, a my nie?
I to jest pytanie, na które trzeba jasno odpowiedzieć. Nie chodzi o to, że Kłobuck się nie stara albo nie składa wniosków. Problem polega na zasadach programów. Jako gmina miejsko-wiejska, w aglomeracji powyżej 15 tys. RLM (równoważna liczba mieszkańców – przy. red.), jesteśmy wyłączeni z możliwości aplikowania o kanalizację w tych funduszach, którymi dysponuje subregion północny. Dlatego korzystamy z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz programu FEnIKS. Poziom dofinansowania jest tam jednak inny niż w przypadku środków regionalnych. Pisaliśmy pisma i stanowiska, także wspólnie z władzami Myszkowa, które są w podobnej sytuacji, aby takie samorządy zostały uwzględnione w osobnej puli. Mieszkańcy nie muszą znać wszystkich szczegółów programowych, ale powinni wiedzieć, że to nie jest kwestia bierności gminy.
Czy w takim razie gmina próbuje szukać pieniędzy wszędzie tam, gdzie nie blokują jej kryteria?
Tak. Aplikujemy do wszystkich programów, w których spełniamy kryteria. To może być Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, mniejsze konkursy, programy sołeckie czy inicjatywy takie jak „Piękna Wieś”. Nawet mniejsze środki są ważne, bo odciążają budżet gminy. Jeżeli zadanie i tak musimy wykonać, każda złotówka zewnętrzna ma znaczenie. Pozwala nie obciążać tak mocno własnego budżetu i realizować więcej potrzeb. Dlatego staramy się korzystać z każdego dostępnego źródła finansowania.
Na koniec zapytam o sprawę mniej inwestycyjną, ale obecną w lokalnej debacie, o tzw. polityczną kuchnię. W przestrzeni publicznej pojawiają się krytyczne wpisy pod pana adresem, między innymi ze strony Marcina Sygudy. Jak pan do tego podchodzi?
To dla mnie osobiście przykra sprawa, bo z Marcinem znamy się od wielu lat. Gdybym chciał odnosić się do wszystkich nieprawdziwych informacji, które pojawiają się co tydzień, musiałbym zajmować się tylko tym. Jako osoba publiczna muszę trzymać pewien poziom. Prywatnej osobie wolno więcej, burmistrzowi zdecydowanie mniej – i mieszkańcy słusznie tego ode mnie oczekują. Nie zgadzam się z narracją, że „ktoś” mnie stworzył jako burmistrza. To nie ja zabiegałem o start, tylko byłem do tego namawiany. Nie podważam tego, że na początku miałem wsparcie wielu środowisk, ale wybory wygrałem dlatego, że byłem dobrym kandydatem, a moja droga zawodowa i społeczna oraz przedstawiony plan i pomysł na samorząd się obroniły. Nie znaleziono mnie pod mostem, nie ubrano w garnitur i nie zrobiono ze mnie burmistrza. Najbardziej boli mnie jednak sięganie po prywatne rozmowy i sprawy sprzed wielu lat. Jeżeli ktoś był blisko, był traktowany jak przyjaciel, uczestniczył w ważnych wydarzeniach rodzinnych, a później tka narrację na dawno już wyjaśnionych prywatnych wątkach, to przekracza wszelkie granice. Chcę podkreślić, że mam bardzo dobre relacje z bratem i nikt, i nic, nie jest w stanie na nie wpłynąć.
Czy zamierza pan szerzej odpowiedzieć na zarzuty, bo oprócz spraw prywatnych, we wpisach pojawiają się kwestie studiów czy finansowania kampanii wyborczej?
Powiem jasno – krytykując kogoś, nie można kłamać. Odnosząc się do tych zarzutów – to są kłamstwa, ubrane w tabloidową formę. Nigdy nie studiowałem w Collegium Humanum, nie miałem także żadnego dofinansowania z urzędu pracy na studia, a Komisarz Wyborczy nie miał zastrzeżeń do złożonego przez mój komitet wyborczy sprawozdania finansowego. Jak zapowiedziałem w swoim niedawnym oświadczeniu, będę bronił swojego dobrego imienia na drodze prawnej i sądowej. To przykre. Ja za swoje błędy odpowiadam sam. Nie przerzucam odpowiedzialności na innych i nie obarczam całego świata winą za to, że się coś nie udało. W sprawach dotyczących sprzedaży gazety, właściciele podejmowali suwerenne decyzje. To nie ja tworzyłem akty notarialne, umowy, nie byłem doradcą prawnym ani stroną tych transakcji.
Czy ta sytuacja coś zmienia w pana sposobie patrzenia na lokalną politykę?
Jestem samorządowcem wiele lat, niewiele rzeczy jest mnie w stanie zaskoczyć. Także trudne boje polityczne. Można mnie krytykować, można ze mną polemizować, ale dobrze byłoby robić to na faktach, a nie na prywatnych urazach czy historiach sprzed dwudziestu lat. Mieszkańcy mają prawo do poważnej rozmowy o gminie – o drogach, kanalizacji, szkołach, kulturze, bezpieczeństwie, pieniądzach i rozwoju. I na tym chcę się przede wszystkim koncentrować.
Dziękuję za rozmowę.
Kłobuck
Kupcy alarmują, radni apelują. Samorządowcy sprzeciwiają się uciążliwym przepisom SENT: To jest idiotyzm
Ostatnia sesja Rady Miejskiej w Kłobucku przyniosła kilka tematów, które wyraźnie pokazały, gdzie dziś samorząd musi mierzyć się z rosnącymi kosztami, problemami organizacyjnymi i skutkami zewnętrznych regulacji. Najwięcej miejsca zajęły sprawy finansowe, w tym dopłata do systemu gospodarowania odpadami komunalnymi oraz zmiany w budżecie związane między innymi z ustaleniami Najwyższej Izby Kontroli. Radni zajęli się również ekwiwalentami dla druhów OSP, planem nadzoru nad żłobkami, dzierżawą ogródków przy ulicy Spokojnej, apelem w obronie kupców oraz oceną zasobów pomocy społecznej.
Jednym z najważniejszych punktów w bloku uchwał była ta pozwalająca pokryć część kosztów gospodarowania odpadami z dochodów własnych gminy. Z wyjaśnień skarbnik Katarzyny Trzepizur wynikało, że problem dotyczy przede wszystkim odbioru odpadów z punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Ilość odpadów okazała się większa niż zakładano przy planowaniu systemu, dlatego konieczne jest zwiększenie środków i podpisanie aneksu do obowiązującej umowy.
– Chodzi o kwotę niecałych 504 tys. zł, która znajdzie się w uchwale w sprawie zmian budżetu jako zwiększenie planu wydatków na ten cel – wyjaśniła skarbnik Trzepizur.
Wątpliwości części radnych dotyczyły przede wszystkim ogólnego charakteru uchwały oraz braku wskazania konkretnej kwoty już na etapie pierwotnego uzasadnienia. Radny Aleksander Tokarz podkreślał, że rada powinna dokładnie wiedzieć, jakiego rzędu pieniądze są przesuwane.
Dyskusja szybko wyszła poza bieżące 0,5 mln zł. Radny Witold Dominik przypomniał, że system śmieciowy nie domykał się już w poprzednim roku, a dopłata z budżetu była wtedy znacznie wyższa.
– Za ubiegły rok z budżetu gminy, żeby zbilansować obsługę systemu, dopłaciliśmy prawie 911 tys. zł – wskazywał.
Burmistrz Jerzy Zakrzewski przyznał, że problem wymaga szerszej rozmowy o całym systemie gospodarowania odpadami. Zaznaczył, że dopłacanie do śmieci z budżetu oznacza mniej pieniędzy na inne zadania, a wzrost ilości odpadów jest coraz bardziej widoczny. Jako przykład podał tekstylia, których odbiór spod domów spowodował znaczący wzrost masy odpadów.
– Z jednej strony dobrze jest, że utrzymujemy te stawki, ale dosypujemy z budżetu środki, które mogłyby być przeznaczone na inny cel, na drogi, na inne działania. Więc to nie jest dobre rozwiązanie, bo każdy powinien płacić za siebie – mówił burmistrz.
Uchwała została przyjęta. Przeciw nie był nikt, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Kolejny ważny punkt dotyczył zmian w budżecie na 2026 rok. W uchwale znalazły się między innymi środki po rozliczeniu zadania dotyczącego przedszkola, korekty przy centrum przesiadkowym, zmiany dotyczące samochodów dla OSP, projekt modernizacji dachu sali gimnastycznej w Szkole Podstawowej w Białej oraz wspomniane już pieniądze na odbiór odpadów z PSZOK-u.
Najbardziej drażliwym fragmentem tej dyskusji były jednak środki związane z programem przeciwdziałania alkoholizmowi i kontrolą Najwyższej Izby Kontroli. Przewodnicząca komisji budżetu Ewelina Kotkowska tłumaczyła, że między innymi z tego powodu wstrzymała się od głosu podczas prac komisji.
Te 300 tys. zł, które wprowadzane jest z powrotem do budżetu, będące wynikiem protokołu NIK związanego z kontrolą funduszu alkoholowego, to mam wrażenie, że mogły być inaczej zadysponowane aniżeli na pokrycie tej dziury częściowej po kontroli NIK-u – mówiła Kotkowska.
Witold Dominik doprecyzował, że według ustaleń NIK problem miał dotyczyć znacznie większej kwoty niż 300 tys. zł ujęte w aktualnej zmianie budżetowej.
– NIK zobowiązał gminę do zwrotu tych środków na przeciwdziałanie alkoholizmowi, ponieważ uznało po kontroli dwóch lat raptem, że kwota niemal 1 mln zł została wydatkowana niezgodnie z ustawą – zaznaczył radny.
Skarbnik wyjaśniała, że 300 tys. zł zostanie wprowadzone z innych środków własnych, wygospodarowanych z oszczędności i środków z poprzedniego roku. Uchwała budżetowa została przyjęta. Przeciw nie był nikt z radnych, trzy osoby wstrzymały się od głosu.
Radni przyjęli także zmianę wieloletniej prognozy finansowej gminy na lata 2026-2037. Ten punkt nie wywołał większej dyskusji i został przyjęty jednogłośnie.
Bez kontrowersji zakończyła się natomiast sprawa ekwiwalentów dla strażaków ratowników OSP. Nowa uchwała zakłada między innymi 18 zł za udział w działaniu ratowniczym lub akcji ratowniczej, 10 zł za udział w szkoleniu lub ćwiczeniu oraz 15 zł za zabezpieczenie obszaru chronionego. Jak wyjaśniała sekretarz Sylwia Piątkowska, w stosunku do poprzedniej uchwały podniesiono tylko stawkę za udział w akcji ratowniczej.
Burmistrz podkreślał, że wielu druhów w ogóle nie pobiera ekwiwalentu, traktując działalność w OSP jako służbę społeczną.
– Strażacy to są honorowi ludzie. Oni nie będą o takich rzeczach rozmawiać. Część strażaków w ogóle nie pobiera ekwiwalentów. W ogóle nie zgłaszają tego. Działają po prostu społecznie – mówił Jerzy Zakrzewski.
Finalnie uchwała została przyjęta jednogłośnie.
Więcej prawniczych wątpliwości pojawiło się przy uchwale dotyczącej planu nadzoru nad żłobkami, klubami dziecięcymi i dziennymi opiekunami. Sekretarz Piątkowska wyjaśniała, że od stycznia gmina ma obowiązek nadzorowania standardów opieki nad dziećmi do lat trzech. Radny Witold Dominik zakwestionował jednak część zapisów, wskazując, że projekt w dużym zakresie powiela przepisy ustawowe.
– W moim przekonaniu treść projektu uchwały w znaczącej części narusza rozporządzenie w sprawie techniki prawodawczej, ponieważ w większości powiela zapisy ustawowe – argumentował radny.
Radca prawny Tomasz Głębocki przekonywał, że w tym przypadku nie można mówić o rażącym naruszeniu prawa, ponieważ uchwała ma charakter wewnętrzny, a nie jest aktem prawa miejscowego.
– Ta uchwała ma charakter ewidentnie aktu kierownictwa wewnętrznego, w związku z czym też i nie narusza praw i obowiązków obywateli czy innych podmiotów, które są poza strukturą gminy – wyjaśniał prawnik.
Uchwała została podjęta, choć dwóch radnych było przeciw.
Rada zajęła się również zgodą na wydzierżawienie niewielkich części gruntu przy ulicy Spokojnej dotychczasowym dzierżawcom. W tle sprawy wrócił jednak nierozwiązany problem ewentualnego zjazdu i dostępu do drogi publicznej dla sąsiedniej nieruchomości. Kierownik Katarzyna Jasińska zaznaczyła, że w razie potrzeby gmina będzie mogła wypowiedzieć umowy z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia.
– Wydzierżawiający, czyli gmina, będzie miała prawo wypowiedzenia umowy z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia – mówiła Jasińska.
Radny Dominik zapowiedział wstrzymanie się od głosu, bo jego zdaniem zasadniczy problem nadal pozostaje otwarty.
– Problem jest nierozwiązany dla mnie, także tutaj wydaje mi się, że powinniśmy jednak wrócić do rozwiązania tego problemu – stwierdził.
Uchwała została przyjęta przy tym jednym głosie wstrzymującym.
Jednomyślność panowała natomiast przy apelu do ministra finansów w sprawie systemu SENT. Chodzi o przepisy, które według lokalnych kupców mogą uderzyć szczególnie w drobnych handlowców prowadzących działalność na targowiskach. Burmistrz wskazywał, że nowe obowiązki dotyczące ważenia i zgłaszania przewozu towarów są dla nich realnym obciążeniem.
– Te przepisy dość mocno uderzają szczególnie w drobnych handlowców i tutaj szczególnie jest to podkreślane przez tych, którzy handlują na targowiskach – mówił Jerzy Zakrzewski.
Radni zgodzili się, że system może mieć sens przy dużej skali obrotu, ale nie powinien paraliżować małej przedsiębiorczości. Witold Dominik określił nowe regulacje bardzo ostro.
– Oni handlują towarem na sztuki, nie na kilogramy. To jest idiotyzm, żeby za każdym razem ważyć – mówił radny.
Apel został przyjęty jednogłośnie przez 15 radnych.
Na zakończenie przedstawiono ocenę zasobów pomocy społecznej za ubiegły rok. Dyskusja dotyczyła między innymi liczby osób korzystających ze świadczeń, mieszkań socjalnych oraz bezrobocia. Dyrektor jednostki wyjaśniała, że wzrost liczby osób objętych pomocą nie jest na tyle duży, by mówić o gwałtownym pogorszeniu sytuacji społecznej.
– Te 20 osób to nie jest jakaś taka liczba, która nam mówi, że tak bardzo nam społeczeństwo ubożeje – wskazała urzędniczka.
Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kłobucku i jednocześnie wiceprzewodniczący rady Marcin Wojtysek, odnosząc się do rynku pracy, przypomniał jednak, że powiat kłobucki od lat należy do obszarów o wysokiej stopie bezrobocia w województwie śląskim.
-
Poczesna10 miesięcy temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków8 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia4 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii





