Obserwuj nas

Żarki

Francja, Erasmus+ i wielka edukacyjna przygoda. Szkoła w Żarkach zdobyła potężne dofinansowanie

fot. Kingmaker

Opublikowany

,

Szkoła Podstawowa im. Władysława Szafera w Żarkach otrzymała ponad 56 tys. euro dofinansowania na realizację międzynarodowego projektu edukacyjnego w ramach programu Erasmus+. Przedsięwzięcie, które połączy rozwój czytelnictwa, naukę języków obcych oraz działania przeciwko wykluczeniu i nietolerancji, zostało ocenione przez ekspertów na 89 punktów ze 100 możliwych.

Projekt nosi tytuł „Podróże małe i duże. Śladami «Małego Księcia» – podróżowanie i czytanie wzbogaca nasz umysł, budzi wyobraźnię i umożliwia krytyczne myślenie. Koniec z podziałami i wykluczeniem”. Na jego realizację szkoła mogła otrzymać maksymalnie 56,1 tys. euro. Środki przyznano w ramach programu Erasmus+.

Przedsięwzięcie potrwa 18 miesięcy. Jego głównymi celami będą rozwijanie czytelnictwa, kreatywności i krytycznego myślenia, a także kształtowanie postaw opartych na otwartości, empatii i wzajemnym szacunku.

– Cały projekt będzie promował rozwój czytelnictwa, kreatywności i krytycznego myślenia, pokazując, że podróżowanie i literatura nie tylko poszerzają horyzonty, ale także uczą zrozumienia drugiego człowieka oraz odpowiedzialności za relacje z innymi – podkreśla Agnieszka Ratman, nauczycielka języka angielskiego.

W realizację projektu zostanie zaangażowany zespół trzynastu pedagogów. Kadra weźmie udział w specjalistycznych szkoleniach metodycznych, które mają wzbogacić warsztat pracy nauczycieli i ułatwić wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań edukacyjnych.

Uczniowie będą natomiast rozwijać kompetencje językowe, społeczne i międzykulturowe. Jednym z najważniejszych elementów projektu będzie edukacyjno-kulturalny wyjazd do Francji. Mobilność zostanie poświęcona między innymi budowaniu postaw otwartości, wzajemnego szacunku oraz odpowiedzialności za relacje z innymi ludźmi.

Istotną częścią przedsięwzięcia będą również działania przeciwdziałające hejtowi, wykluczeniu społecznemu i nietolerancji. Inspiracją dla uczestników stanie się ponadczasowe przesłanie „Małego Księcia” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, zwracające uwagę na znaczenie przyjaźni, odpowiedzialności i dostrzegania potrzeb drugiego człowieka.

Żarki

Zlekceważył trzy sądowe zakazy i złapał za kierownicę. Policjanci znaleźli go kompletnie pijanego

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Myszkowscy policjanci zatrzymali 25-letniego kierowcę, który po spowodowaniu kolizji drogowej uciekł z miejsca zdarzenia. Szybko okazało się, że mężczyzna był kompletnie pijany – badanie wykazało 3,3 promila alkoholu w organizmie. To jednak nie koniec jego przewinień. Jak ustalili funkcjonariusze, miał również trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.

Do zdarzenia doszło w minioną środę około godz. 15.00 w Jaworzniku. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący peugeotem podczas skrętu w ulicę Kielecką nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierowcy renault, doprowadzając do zderzenia. Zamiast zaczekać na przyjazd służb, odjechał z miejsca kolizji.

Dzięki informacjom przekazanym przez poszkodowanego funkcjonariusze szybko ustalili, gdzie może przebywać sprawca. Mężczyzna został odnaleziony na jednej z posesji. Jak się okazało, był kompletnie pijany. Badanie alkomatem wykazało u niego 3,3 promila alkoholu.


Podczas dalszych czynności policjanci ustalili, że 25-latek w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Ciążyły na nim bowiem trzy aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Po wytrzeźwieniu, na wniosek myszkowskich policjantów oraz Prokuratury Rejonowej w Myszkowie, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na okres dwóch miesięcy.

 

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Biegowe emocje wracają do Przewodziszowic. Mieszkańcy gminy Żarki wystartują bez opłat

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Kingmaker

Miłośnicy biegania terenowego ponownie spotkają się w Przewodziszowicach. 30 sierpnia odbędzie się tam kolejna edycja Jurajskich Mistrzostw „Na Skraju Przełaju”. Organizatorzy przygotowali kilka dystansów, rywalizację nordic walking, biegi dla dzieci oraz specjalną sztafetę funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Wydarzenie organizowane przez ExtremeJura od lat przyciąga zawodników z różnych części kraju. Trasy poprowadzą przez jurajskie wzgórza, leśne dukty i kręte ścieżki wśród wapiennych ostańców. Zmienny profil wysokościowy oraz techniczne odcinki mają zapewnić uczestnikom wymagającą, ale jednocześnie atrakcyjną rywalizację.

Biegacze będą mogli wybrać jeden z czterech dystansów. Najdłuższy, Trentaraton, liczyć będzie około 30 km. Przygotowano także półmaraton o długości około 21 km, Ćwierćmaraton Plus na trasie liczącej około 14 km oraz Szczęśliwą Siódemkę na dystansie około 7 km. W programie znalazły się również zawody nordic walking oraz bezpłatne biegi dla dzieci.

Tegoroczna edycja będzie miała dodatkowy, jubileuszowy charakter. Z okazji 35-lecia Śląskiego Oddziału Straży Granicznej odbędzie się rywalizacja sztafetowa z udziałem funkcjonariuszy. Na starcie staną reprezentacje placówek z Częstochowy, Bielska-Białej, Rudy Śląskiej, Katowic-Pyrzowic, Sosnowca oraz Opola.

Podczas imprezy dostępne będzie również stoisko promocyjno-informacyjne Straży Granicznej. Uczestnicy i kibice będą mogli poznać specyfikę służby, zobaczyć wyposażenie funkcjonariuszy oraz uzyskać informacje dotyczące rekrutacji do formacji.

Zawody rozpoczną się o godz. 8.30 przy ulicy Leśniowskiej w Przewodziszowicach. Na mecie na uczestników czekać będą pamiątkowe medale, dyplomy, nagrody oraz posiłek regeneracyjny.

Udział w wydarzeniu jest odpłatny, jednak mieszkańcy gminy Żarki zostali zwolnieni z wpisowego. Zapisy prowadzone są przez internet na stronie organizatora, gdzie dostępny jest również regulamin oraz szczegółowe informacje dotyczące poszczególnych konkurencji.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Radna opuszcza samorząd. Od września pokieruje największą szkołą w Żarkach

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Monika Radosz została nową dyrektor Szkoły Podstawowej im. Władysława Szafera w Żarkach. Uroczyste wręczenie aktu powierzenia stanowiska odbyło się podczas wczorajszej sesji rady miejskiej.

Nowa dyrektor będzie kierować największą szkołą podstawową w gminie od 1 września do końca sierpnia 2031 roku. W związku z objęciem stanowiska zrezygnuje z mandatu radnej Rady Miejskiej w Żarkach, a zwolnione miejsce w radzie zostanie obsadzone zgodnie z obowiązującą procedurą wyborczą.

Podczas uroczystości Radosz podkreśliła, że priorytetem będzie współpraca oraz konsekwentna realizacja przedstawionej wcześniej koncepcji funkcjonowania szkoły.

– Wszyscy pracujemy na rzecz dobra mieszkańców, dzieci i młodzieży. Najważniejszy jest człowiek, również ten najmłodszy. Zamierzam zrealizować przedstawioną przeze mnie koncepcję. Czeka mnie sporo pracy. Liczę na współpracę – powiedziała.

Monika Radosz jest absolwentką Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie. W latach 1995-1998 ukończyła studia licencjackie na kierunku filologia polska ze specjalnością nauczanie języka polskiego, natomiast w 2000 roku uzyskała tytuł magistra filologii polskiej.

Przez kolejne lata systematycznie poszerzała swoje kwalifikacje zawodowe. Ukończyła studia podyplomowe z logopedii ogólnej na Uniwersytecie Wrocławskim, a następnie zdobyła uprawnienia z zakresu organizacji i zarządzania oświatą, oligofrenopedagogiki, surdopedagogiki, tyflopedagogiki oraz wczesnego wspomagania rozwoju i edukacji uczniów z autyzmem. W 2021 roku uzyskała kwalifikacje Trenera Umiejętności Społecznych, a rok później ukończyła specjalistyczne szkolenie z terapii ręki i zaburzeń motoryki małej.

Karierę zawodową rozpoczęła w 2003 roku jako nauczyciel języka polskiego w Szkole Podstawowej w Zawadzie. Pracowała tam do 2011 roku. Od września tego samego roku jest związana ze Szkołą Podstawową im. Władysława Szafera w Żarkach, gdzie pełni obowiązki nauczyciela języka polskiego, logopedy oraz pedagoga specjalnego. Od 2021 roku prowadzi również zajęcia w jednym z niepublicznych przedszkoli w Myszkowie.

Doświadczenie zdobywała także poza szkołą. W latach 2007-2024 przewodniczyła Gminnej Komisji ds. Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Żarkach, a w latach 2010–2024 kierowała Zespołem Interdyscyplinarnym ds. Rozwiązywania Problemów Przemocy w Rodzinie. Od 2014 roku nieprzerwanie sprawowała mandat radnej Rady Miejskiej w Żarkach.

– Wieloletnie doświadczenie pedagogiczne, specjalistyczne przygotowanie oraz zaangażowanie w pracę na rzecz lokalnej społeczności stanowią solidny fundament do kierowania największą szkołą podstawową w Gminie Żarki – podsumowano w komunikacie magistratu.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Groźny wypadek w Żarkach. Motocyklista z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

25-letni motocyklista został poważnie ranny w wypadku, do którego doszło wczoraj nad ranem na ulicy Myszkowskiej w Żarkach. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że jadąca za nim kierująca fiatem najechała na tył jednośladu.

Do zdarzenia doszło około godz. 5.40. W wypadku uczestniczyły samochód osobowy marki fiat oraz motocykl kierowany przez 25-letniego mężczyznę.

Jak wstępnie ustalili pracujący na miejscu funkcjonariusze, 33-letnia kierująca fiatem nie zachowała bezpiecznej odległości od poprzedzającego ją pojazdu i uderzyła w tył motocykla.

Siła zderzenia była na tyle duża, że motocyklista doznał poważnych obrażeń ciała. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala. Szczegółowe przyczyny oraz okoliczności wypadku wyjaśniają obecnie policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie.

Mundurowi przypominają, że zachowanie odpowiedniego odstępu od poprzedzającego pojazdu jest jednym z podstawowych obowiązków każdego kierowcy. Bezpieczna odległość pozwala właściwie zareagować i zahamować w przypadku nagłej zmiany sytuacji na drodze.

Policja apeluje również o zwracanie szczególnej uwagi na motocyklistów. Osoby poruszające się jednośladami są znacznie bardziej narażone na ciężkie obrażenia, ponieważ nie chroni ich karoseria pojazdu. W sezonie letnim, gdy liczba motocykli na drogach wyraźnie wzrasta, ostrożność wszystkich uczestników ruchu ma szczególne znaczenie.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Żarki upamiętniły mistrza szewskiego. Franciszek Królik dołączył do Szlaku Tradycji

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Szlak Tradycji w Żarkach wzbogacił się o kolejną rzeźbę przypominającą postać związaną z lokalnym rzemiosłem. W Leśniowie uroczyście odsłonięto figurę Franciszka Królika, żareckiego szewca żyjącego w latach 1894-1940. Wydarzenie stało się okazją do wspomnień o rodzinnych tradycjach oraz historii miasta, które przez wiele lat słynęło z produkcji obuwia.

Gospodarzami wydarzenia byli fundatorzy rzeźby, czyli rodzina Franciszka Królika – Urszula i Marek Mianowscy, Ewa Siurda, Dominika Horoszko oraz Jakub Mianowski. To właśnie rodzinne wspomnienia pozwoliły przybliżyć uczestnikom codzienność dawnego zakładu szewskiego i realia pracy przy ręcznej produkcji obuwia.

– Buty dawniej produkowało się minimum trzy dni, ale jak już je zrobiono, to można powiedzieć, że były na wieczność. To jedyny element, który się zwykle zachowywał w grobie. Skórzane oficerki, nawet po wielu latach pod ziemią, były w stanie bardzo dobrym – mówiła Urszula Mianowska.

O pracy w zakładzie opowiadała również Dominika Horoszko, która wspólnie z rodzeństwem pomagała rodzicom.

– Dla nas praca przy butach to była jednak konieczność. I to nie zawsze miła, trzeba było na przykład pakować zamówienie, a będąc dzieckiem, po prostu chciało się robić zupełnie inne rzeczy – wspominała.

Najważniejszym momentem spotkania było wspólne odsłonięcie rzeźby przez fundatorów. W programie znalazł się także konkurs „Co kryje walizka dawnego szewca?”. W starej drewnianej walizce umieszczono autentyczne narzędzia wykorzystywane niegdyś przy produkcji i naprawie obuwia, między innymi młotek, raszplę, pocięgiel, kopyto oraz drajfus.

Zadaniem uczestników było rozpoznanie przedmiotów i wyjaśnienie ich zastosowania. Małżeństwo Mianowskich, wykorzystując swoją wiedzę rzemieślniczą, zasiadło w jury konkursu. Zabawa zainteresowała zarówno dzieci, jak i dorosłych, stając się – jak relacjonuje magistrat – jednocześnie praktyczną lekcją historii żareckiego szewstwa.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Żarecki dom kultury ponownie z grantem. Jesienią ruszą nowe zajęcia dla mieszkańców

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Żarkach

Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Żarkach po raz drugi z rzędu otrzymał dofinansowanie w ogólnopolskim programie grantowym realizowanym przez największy koncern paliwowo-energetyczny w kraju. Dzięki pozyskanym środkom już od września mieszkańcy będą mogli uczestniczyć w nowych oraz kontynuowanych zajęciach kulturalnych.

Obecnie w ośrodku trwają przygotowania do realizacji projektu. Organizatorzy pracują nad szczegółowym programem zajęć, który ma odpowiadać oczekiwaniom różnych grup wiekowych. W najbliższym czasie opublikowany zostanie harmonogram wydarzeń oraz zasady zapisów.

– Pracujemy nad ofertą dopasowaną do potrzeb uczestników. Będzie to czas pełen kreatywności, rozwijania pasji i dobrej energii – zapowiada Dorota Jakubowska, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Żarkach.

To kolejny sukces żareckiej instytucji w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na działalność kulturalną. Przed rokiem ośrodek zdobył 95 tys. zł dofinansowania, dzięki któremu zrealizowano projekt „Żarecki Targ Kulturalny”. Inicjatywa cieszyła się dużym powodzeniem i pozwoliła rozszerzyć ofertę wydarzeń oraz warsztatów.

 

 

 

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Kilkanaście tysięcy złotych na rozwój młodych piłkarzy. KS Kotowice z rządowym wsparciem

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum KS Kotowice

Klub Sportowy Kotowice otrzymał 12 tys. zł dofinansowania z Rządowego Programu „Klub”. Środki zostaną przeznaczone na rozwój szkolenia piłkarskiego dzieci i młodzieży oraz poprawę warunków prowadzenia zajęć.

Rządowy Program „Klub” jest skierowany do małych i średnich klubów sportowych działających na terenie całego kraju. Jego celem jest wspieranie szkolenia dzieci i młodzieży, organizacji zajęć oraz zakupu sprzętu niezbędnego do prowadzenia działalności sportowej.

Dzięki pozyskanemu wsparciu klub może kontynuować regularne treningi dla najmłodszych zawodników. Część dofinansowania została już wykorzystana na zakup nowych kompletów strojów sportowych, które trafiły do uczestników zajęć.

– Dofinansowanie stanowi istotne wsparcie w działalności klubu i przyczynia się do popularyzacji aktywności fizycznej oraz zdrowego stylu życia wśród najmłodszych mieszkańców – podkreśla Paweł Labocha, prezes KS Kotowice.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Trzy dni muzyki, natury i wyciszenia. Festiwal Ciszej ponownie w Żarkach

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Od 17 do 19 lipca Żarki staną się miejscem kameralnego spotkania z muzyką, sztuką i naturą. Tegoroczna edycja Festiwalu Ciszej odbędzie się pod hasłem „O czym milczą rzeki?”. W programie znalazły się koncerty, warsztaty twórcze, spotkanie autorskie, zajęcia relaksacyjne, wspólne ognisko oraz pokaz filmu dokumentalnego.

Festiwal organizowany przez Fundację Kompas Czasu jest propozycją dla osób, które chcą odpocząć od codziennego pośpiechu, spędzić czas w otoczeniu przyrody i uczestniczyć w wydarzeniach sprzyjających wyciszeniu. Organizatorzy podkreślają, że impreza ma kameralny charakter i nie przypomina dużych, głośnych festiwali. Jej najważniejszymi elementami mają być uważność, bliskość natury, twórcza aktywność i spotkania między uczestnikami.

Wydarzenie rozpocznie się w piątek. O godz. 18.00 odbędzie się uroczyste otwarcie połączone z piknikiem regeneracyjnym i jogą na trawie, które poprowadzi Marlena Niestrój. Godzinę później Łukasz Dembiński zaprosi uczestników na warsztaty gry na bębnach.

Pierwszy dzień zakończy się o godz. 21.00 występem Anny Pocenty. Piątkowe wydarzenia, określane przez organizatorów jako festiwalowy „biforek”, będą dostępne w cenie każdego karnetu oraz biletu jednodniowego.

Sobotni program rozpocznie się o godz. 13.00 warsztatami ekspresji twórczej. Uczestnicy będą mogli wziąć udział między innymi w zajęciach z rękodzieła, medytacji i tańca.

O godz. 17.00 wystąpi Mariusz Wilk z koncertem na handpanie, a o godz. 18.30 na scenie pojawi się Martyna Kubiak. Na godz. 20.00 zaplanowano performance muzyczny Duetu z Lasu, tworzonego przez Wolfa i Sosnę. Sobotę zakończy wspólne ognisko ze śpiewem, które rozpocznie się o godz. 21.30.

– Spotkanie poprowadzi Foka – informują organizatorzy.

W niedzielę od godz. 13.00 ponownie będą odbywały się warsztaty ekspresji twórczej. O godz. 16.00 zaplanowano spotkanie autorskie z Robertem Ruszkiewiczem poświęcone książce „Dobrze rozmawia się nad rzeką”.

Dwie godziny później wystąpi zespół Rzeka. O godz. 20.00 Monika i Rafał Sandeccy zaprezentują koncert mis i gongów zatytułowany „Pomiędzy ciszą a dźwiękiem”. Festiwal zakończy się o godz. 21.00 pokazem filmu dokumentalnego „Przynoszę Ci dzikość” z 2024 roku, którego autorami są Dyba Lach i Adam Lach.

Karnet na trzy dni kosztuje 200 zł, natomiast bilet jednodniowy – 120 zł. Zapisy prowadzone są pod adresem biuro@fundacjakompasczasu.pl oraz telefonicznie pod numerem 668 397 316. Festiwal odbędzie się w Dworku Tiferet w Żarkach.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Archeolodzy weszli na teren jurajskiej strażnicy. Pierwsze znaleziska zaskakują

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

W Przewodziszowicach na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej trwają pierwsze w historii tego miejsca badania archeologiczne. Naukowcy i studenci Uniwersytetu Łódzkiego sprawdzają teren wokół pozostałości średniowiecznej strażnicy wzniesionej na wapiennej skale. Prace potrwają do końca tygodnia, a dotychczasowe odkrycia już dostarczyły badaczom wielu cennych informacji.

To miejsce od lat pobudzało wyobraźnię mieszkańców i turystów. Z miejscową strażnicą związana jest legenda o ukrytych skarbach Mikołaja Kornicza Siestrzeńca, określanego niekiedy mianem jurajskiego Robin Hooda. Archeolodzy podchodzą jednak do tej opowieści z naukowym dystansem. Ich głównym celem jest poznanie historii obiektu oraz codziennego życia ludzi, którzy zamieszkiwali ten teren przed setkami lat.

Pierwsze znaleziska obejmują fragmenty ceramiki, elementy strojów, części uzbrojenia oraz kości zwierzęce. Szczególne zainteresowanie wzbudziło odkrycie ponad dziesięciu grotów bełtów do kuszy. Zdaniem naukowców może to wskazywać, że strażnica została zaatakowana jeszcze w okresie średniowiecza.

– Nie znaleźliśmy przedmiotów związanych z legendarnym Mikołajem Korniczem, ale odkrywamy wiele elementów świadczących o wysokim poziomie kultury materialnej dawnych mieszkańców – podkreśla dr Radosław Zdaniewicz z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego.

Badacze liczą, że zgromadzony materiał pozwoli odtworzyć nie tylko dzieje samej strażnicy, ale również sposób funkcjonowania znajdującej się wokół niej osady. Wszystkie zabytki zostaną dokładnie oczyszczone, opisane i poddane analizie. Do badań laboratoryjnych trafią także pobrane próbki gleby oraz odnalezione kości.

Specjalistyczne analizy mogą dostarczyć informacji dotyczących między innymi diety dawnych mieszkańców, hodowanych przez nich zwierząt, używanych przedmiotów oraz warunków życia. Pozwolą również dokładniej określić czas użytkowania i prawdopodobne okoliczności zniszczenia strażnicy.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Tysiące nielegalnych papierosów i worki z tytoniem. Wpadł na targowisku w Żarkach

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Myszkowscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali 48-letniego mieszkańca powiatu zawierciańskiego podejrzanego o posiadanie nielegalnych wyrobów tytoniowych. W jego samochodzie znaleziono ponad 59 tysięcy papierosów oraz przeszło 25 kilogramów suszu tytoniowego bez polskich znaków akcyzy.

Do zatrzymania doszło w sobotę na targowisku w Żarkach. Policjanci z wydziału do walki z przestępczością ekonomiczną Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie ustalili wcześniej, że na terenie obiektu mogą być sprzedawane wyroby tytoniowe pochodzące z nielegalnego źródła.

Wczesnym rankiem funkcjonariusze policji i Krajowej Administracji Skarbowej rozpoczęli wspólne działania. W ich trakcie zatrzymali 48-letniego mężczyznę, a następnie przeszukali jego pojazd.

W samochodzie znaleziono ponad 59 tysięcy papierosów oraz ponad 25 kilogramów suszu tytoniowego. Towar nie posiadał wymaganych w Polsce skarbowych znaków akcyzy. Nielegalne wyroby zostały zabezpieczone i przekazane do policyjnego depozytu.

Mężczyzna został zatrzymany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa skarbowego. Usłyszał zarzuty i przyznał się do winy.

Według szacunków służb wprowadzenie zabezpieczonego towaru do obrotu naraziłoby Skarb Państwa na straty przekraczające 145 tysięcy złotych. Kwota ta obejmuje niezapłaconą akcyzę oraz podatek VAT.

Sprawa będzie miała dalszy ciąg przed wymiarem sprawiedliwości. Działania policji i służb skarbowych były częścią walki z nielegalnym handlem wyrobami tytoniowymi oraz przestępczością akcyzową.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

To nie będzie zwykły bieg. W Przewodziszowicach szykują prawdziwy test wytrzymałości

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Kingmaker

Malownicze, ale wymagające tereny Jury Krakowsko-Częstochowskiej ponownie staną się areną sportowej rywalizacji. 30 sierpnia w Przewodziszowicach w gminie Żarki odbędzie się kolejna edycja Jurajskich Mistrzostw „Na Skraju Przełaju”. Organizatorzy przygotowali biegi terenowe, konkurencje nordic walking oraz zawody dla dzieci.

Okolice Przewodziszowic należą do najbardziej charakterystycznych zakątków Jury. Wapienne ostańce, wzniesienia, leśne dukty, kamieniste fragmenty oraz wąskie ścieżki tworzą naturalne warunki do organizacji zawodów przełajowych. Uczestnicy będą musieli zmierzyć się między innymi z technicznymi podbiegami, zróżnicowaną nawierzchnią i odcinkami wymagającymi dobrej kondycji oraz umiejętnego poruszania się w terenie.

Najbardziej doświadczeni zawodnicy będą mogli wystartować w Trentaratonie, którego trasa liczyć będzie około 30 kilometrów. Dla biegaczy dobrze przygotowanych do terenowej rywalizacji przewidziano także półmaraton o długości około 21 kilometrów.

Program obejmuje ponadto Ćwierćmaraton Plus na dystansie około 14 kilometrów oraz bieg Szczęśliwa 7, którego uczestnicy pokonają około 7 kilometrów. Na obu krótszych trasach odbędzie się również rywalizacja w nordic walking.

Trasy zawodów poprowadzą przede wszystkim szlakami turystycznymi, leśnymi drogami oraz naturalnymi ścieżkami. Na wybranych fragmentach zawodnicy będą korzystać także z dróg publicznych. Przełajowy profil tras sprawia, że uczestnicy powinni zadbać nie tylko o przygotowanie kondycyjne, lecz także o odpowiednie obuwie i technikę biegu.

Wydarzenie będzie miało również wymiar rodzinny. Najmłodsi uczestnicy tradycyjnie wystartują w biegach dziecięcych. W ten sposób organizatorzy chcą promować aktywność fizyczną, zdrowy styl życia oraz sportową rywalizację wśród dzieci i młodzieży.

Jurajskie Mistrzostwa „Na Skraju Przełaju” są nie tylko sprawdzianem wytrzymałości, ale także okazją do integracji środowiska biegaczy, miłośników nordic walking i aktywnego wypoczynku. Na mecie na zawodników będą czekać pamiątkowe medale, dyplomy, nagrody oraz posiłek regeneracyjny.

Biuro zawodów będzie czynne 30 sierpnia w godz. od 8.00 do 10.00. Elektroniczne zgłoszenia przyjmowane są do 24 sierpnia. Po tym terminie zapisanie się do udziału będzie możliwe wyłącznie w dniu imprezy w biurze zawodów.

Szczegółowy regulamin, komunikaty organizacyjne i aktualny harmonogram publikowane są na stronie ExtremeJura.com. Tam dostępny jest również formularz zapisów online.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Takiego wydarzenia w okolicy nie ma co weekend. W sobotę warto zajrzeć do Czatachowy

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Muzyka, rękodzieło, gry terenowe, warsztaty kuglarskie, fireshow i klimat średniowiecznego jarmarku. W sobotę w Czatachowie odbędzie się Orkonowy Dzień Targowy, otwarte i bezpłatne wydarzenie towarzyszące XXXIV Konwentowi Larpów Terenowych Orkon.

Impreza zostanie zorganizowana na boisku wiejskim, a całe wydarzenie będzie dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Organizatorzy zapraszają zarówno uczestników Orkonu, jak i mieszkańców regionu, rodziny z dziećmi oraz osoby, które chcą poznać świat fantastyki, muzyki folkowej, rzemiosła i widowiskowych pokazów.

Na jeden dzień Czatachowa ma zamienić się w tętniący życiem jarmark inspirowany średniowieczem. W programie zaplanowano stoiska rękodzielników i rzemieślników, warsztaty artystyczne, koncerty muzyki etnicznej, folkowej i fantasy, rodzinne gry terenowe oraz atrakcje dla dzieci i dorosłych. Przez cały dzień dostępna będzie także strefa gastronomiczna.

Impreza rozpocznie się o godz. 10.00. Do godz. 20.00 potrwa jarmark rękodzieła i rzemiosła, natomiast w godz. 10.00-16.00 będzie można skorzystać z masaży klasycznych, orientalnych i ajurwedyjskich oraz akupunktury. O godz. 11.00 zaplanowano pierwszą grę terenową dla dzieci, a kolejna odbędzie się o godz. 17.00.

Część muzyczna rozpocznie się o godz. 14.00 koncertem bębnów etnicznych EtnoChowa. O godz. 16.00 wystąpią Cuda i Dziwy z koncertem muzyki LARPowej, a o godz. 18.00 publiczność usłyszy koncert muzyki etnicznej „Szlakiem Starych Drzew”. Wieczorem, o godz. 20.00, na scenie pojawi się Dvarga z repertuarem fantasy i folk.

W programie znalazły się również warsztaty kuglarskie prowadzone przez grupę Elwry. Odbędą się one w dwóch blokach, w godz. 15.00-16.00 oraz 19.00-20.00. Jednym z najbardziej widowiskowych punktów dnia będzie fireshow zaplanowane na godz. 22.00. Zwieńczeniem wydarzenia będzie koncert ambientowy Piotra Taranka, który rozpocznie się o godz. 23.00.

Orkonowy Dzień Targowy organizowany jest we współpracy z OSP Czatachowa oraz Przystanią Leśniów. Wstęp na wydarzenie jest wolny.

Organizatorzy podpowiadają, by zabrać rodzinę i znajomych.

– Będzie to okazja do spotkania z kulturą fantasy, muzyką, rzemiosłem i wspólną zabawą w plenerze – zachęcają.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Odkrywają mniej oczywiste miejsca i zachęcają innych. Do tej grupy można dołączyć

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Aktywna Grupa z Żarek to inicjatywa, która od 27 lat promuje zdrowy styl życia, turystykę, wspólne podróżowanie i odkrywanie ciekawych miejsc w Polsce. Jej członkowie regularnie pokazują, że aktywność, ciekawość świata i potrzeba bycia razem nie mają wieku. Tym razem uczestnicy wybrali się na jednodniową wycieczkę po Śląsku. Na ich trasie znalazły się dwa wyjątkowe zabytki.

Pierwszym punktem programu był Pałac w Pławniowicach, znany z efektownej architektury, odrestaurowanych wnętrz i malowniczego parku. Uczestnicy mieli okazję poznać historię rezydencji oraz zobaczyć jedno z ciekawszych miejsc tego typu w regionie.

Drugim przystankiem był Zamek w Toszku. Średniowieczna warownia przybliżyła uczestnikom dawne dzieje regionu, lokalne legendy oraz klimat historycznych zabudowań. Dodatkową atrakcją były widoki z gotyckiej wieży.

– Wyjazd był nie tylko okazją do poznania kolejnych architektonicznych perełek, ale również do wspólnego spędzenia czasu, rozmów i aktywnego wypoczynku w dobrej atmosferze – informują organizatorzy tego wyjazdu.

Jak podkreślają, do Aktywnej Grupy mogą dołączać kolejne osoby zainteresowane ruchem, turystyką i wspólnym odkrywaniem Polski.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Druhowie podsumowali pięć lat pracy. Andrzej Jakóbczak stanął na czele zarządu

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

W sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury w Żarkach odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze zarządu gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Spotkanie było okazją do podsumowania działalności związku w mijającej pięcioletniej kadencji oraz wyboru nowych władz na kolejne lata.

Podczas zebrania przedstawiono sprawozdania obejmujące działalność zarządu gminnego ZOSP RP w latach 2020-2025. Omówiono najważniejsze przedsięwzięcia realizowane przez jednostki ochotniczych straży pożarnych działające na terenie gminy Żarki, ich udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych, szkoleniach, zabezpieczeniach wydarzeń oraz inicjatywach integrujących lokalną społeczność.

Delegaci pozytywnie ocenili pracę ustępujących władz, udzielając im absolutorium. Był to moment podsumowania pięciu lat działalności, w których ochotnicze pożarnictwo pozostawało ważnym elementem systemu bezpieczeństwa gminy, a jednocześnie istotną częścią życia społecznego poszczególnych miejscowości.

Jednym z najważniejszych punktów obrad były wybory nowych władz zarządu gminnego ZOSP RP. Po przeprowadzeniu głosowania prezesem został Andrzej Jakóbczak. Funkcje wiceprezesów powierzono Piotrowi Rycąblowi oraz Piotrowi Dybce. Komendantem gminnym wybrano Andrzeja Gziełę, sekretarzem Bogusławę Cacoń, skarbnikiem Jerzego Sołtysiaka, członkiem prezydium Laurę Gorczowską, a zastępcą komendanta gminnego Janusza Wiktora.

W skład zarządu weszli również Mirosław Wieszczura, Sebastian Kotyniak, Paweł Labocha, Włodzimierz Prugar, Marek Prugar, Kacper Mędrecki, Mateusz Janoska, Mirosław Świerdza oraz Piotr Leszek. Wybrano także Komisję Rewizyjną, w której znaleźli się Kamil Bator, Paweł Biedroń oraz Henryk Martuniak.

Zebranie było nie tylko formalnym podsumowaniem kadencji, ale również okazją do rozmowy o wyzwaniach, przed którymi stoją jednostki OSP w najbliższych latach. Uczestnicy wskazywali na potrzebę dalszego rozwoju ochotniczego pożarnictwa, doposażania jednostek w nowoczesny sprzęt, wzmacniania gotowości operacyjnej oraz angażowania młodego pokolenia w działalność strażacką.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Iga Dorobisz z Żarek doceniona za sportowe sukcesy. Młoda siatkarka ma na koncie wicemistrzostwo Polski

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Iga Dorobisz, utalentowana siatkarka pochodząca z gminy Żarki, została uhonorowana za swoje dotychczasowe osiągnięcia sportowe. Młoda zawodniczka odebrała gratulacje i wyrazy uznania od lokalnych władz. Spotkanie było okazją do podkreślenia jej sukcesów, systematycznej pracy oraz godnego reprezentowania gminy na arenie wojewódzkiej i ogólnopolskiej.

W wydarzeniu uczestniczyli również rodzice zawodniczki, Justyna i Radosław Dorobiszowie. Obecność najbliższych miała szczególne znaczenie, ponieważ za sportowym rozwojem młodej siatkarki stoją nie tylko talent i determinacja, ale także codzienne wsparcie rodziny, trenerów oraz nauczycieli.

Sportowa droga Igi Dorobisz rozpoczęła się w Żarkach. Pierwszym nauczycielem, który dostrzegł jej potencjał i pomagał rozwijać sportowy talent, był Jarosław Aguścik ze Szkoły Podstawowej w Żarkach. To właśnie tam młoda zawodniczka stawiała pierwsze kroki, które z czasem przerodziły się w poważną siatkarską pasję.

Przygodę z klubową siatkówką rozpoczęła w MTS As Myszków, gdzie trenowała pod okiem Stanisława Kapuśniaka. W barwach tego klubu występowała do ukończenia VII klasy szkoły podstawowej. Kolejny etap edukacji i kariery sportowej wiązał się już z przejściem do JKS SMS Jastrzębie oraz rozpoczęciem nauki w nowym środowisku szkoleniowym. Od września Iga będzie kontynuowała edukację w I klasie liceum w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Jastrzębiu-Zdroju.

Dorobisz regularnie otrzymuje powołania do Kadry Śląska i uczestniczy w wojewódzkich zgrupowaniach szkoleniowych. W 2026 roku została powołana do reprezentowania województwa śląskiego podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Znajduje się również w gronie zawodniczek biorących udział w konsultacjach szkoleniowych kadry wojewódzkiej i narodowej.

Na co dzień trenuje w strukturach związanych z Zespołem Szkół Mistrzostwa Sportowego w Jastrzębiu-Zdroju. Wraz ze swoją drużyną wywalczyła awans do półfinałów Mistrzostw Polski młodziczek, a następnie, pod wodzą trenera Piotra Haina, sięgnęła po tytuł wicemistrzyń Polski młodziczek. Był to pierwszy medal w historii żeńskiej sekcji klubu, co dodatkowo podkreśla rangę tego osiągnięcia.

Przekazane dziś gratulacje były wyrazem uznania nie tylko dla dotychczasowych wyników, ale również dla konsekwencji, z jaką młoda zawodniczka rozwija swoją sportową karierę. Sukces Igi Dorobisz pokazuje, że lokalny talent, odpowiednio wcześnie dostrzeżony i wspierany, może z powodzeniem zaistnieć na ogólnopolskiej arenie.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Debata czy godzina kadzenia? W Żarkach raport o stanie gminy utonął w wazelinie

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Debata nad raportem o stanie gminy powinna być jednym z najważniejszych momentów samorządu w roku. To wtedy radni mają pytać, sprawdzać, dociskać, punktować słabości i rozliczać władzę z tego, co zapisano w wymuskanych tabelkach, wykresach i samorządowych autoportretach sukcesu. W Żarkach teoria zderzyła się jednak z praktyką tak efektownie, jak worek cementu z płytkami w nowej świetlicy.

Na początek przewodniczący rady przypomniał ustawowe formuły, oznajmił, że mieszkańcy do dyskusji się nie zgłosili, po czym sam wszedł w temat oświaty. I tu, trzeba przyznać, przez chwilę pachniało prawdziwą rozmową. Padły mocne słowa o małych szkołach, niskich wynikach, wielkich kosztach i o tym, że przez lata broniono raczej budynków, tabliczek i lokalnych sentymentów niż realnej jakości nauczania. Były „sztuczne łzy”, procenty z egzaminów, ale i pytanie, czy naprawdę chodziło o dobro dzieci, czy tylko o święty spokój dorosłych.

Burmistrz odpowiedział spokojnie, cierpliwie i z pozycji człowieka, który wie, że sala zasadniczo jest po jego stronie. Tłumaczył, że temat małych szkół wraca od lat, że próba racjonalizacji sieci placówek utknęła przez brak podpisów rodziców i negatywną opinię kuratorium, a samorząd z jednej strony musi finansować szkoły, z drugiej nie może swobodnie decydować o ich przyszłości. Innymi słowy, że wszyscy widzą problem, ale system jest taki, iż najlepiej dalej o nim rozmawiać, uświadamiać i czekać, aż rzeczywistość sama się zawstydzi.

Po takim otwarciu można było oczekiwać, że radni pójdą za ciosem. Że zaczną pytać o konkrety, słabe punkty, ryzyka, niespełnione obietnice i miejsca, w których raport bardziej przypomina folder promocyjny niż uczciwy bilans gminy. Nic z tych rzeczy.

Prawdziwa debata skończyła się mniej więcej tam, gdzie zaczęły się wystąpienia radnych. Dalej ruszył pochód samorządowych peanów z pytaniem doklejonym na końcu. Dla niepoznaki? Jeden po drugim radni odczytywali z kartek formułki tak gładkie, że można by nimi polerować tablice pamiątkowe. Było o trosce, stabilności, odpowiedzialności, rozwoju, dialogu, mieszkańcach, jakości życia, rodzinach, seniorach, dzieciach, inwestycjach, majątku gminy i konsekwentnej polityce. Gdyby z tych słów ułożyć chodnik, można by nim dojść aż do absolutorium bez brudzenia butów rzeczywistością.

Pytania oczywiście się pojawiały. O lokale komunalne, wzrost majątku, rewitalizację, straż miejską, OSP, obronę cywilną, demografię, dzikie wysypiska, szamba, recykling czy ulicę Zieloną. Tyle że bardzo często brzmiały jak rytualne przerywniki między kolejnymi porcjami uznania. Radni zamiennie wygłaszali hymny pochwalne, a potem dorzucali pytanie, żeby protokół nie wyglądał jak zapis spotkania autorskiego z burmistrzem.

Najbardziej szczere w tym wszystkim było chyba to, że tylko jeden z samorządowców nie wygłosił laurki i ograniczył się do pytania. W normalnej debacie byłby to standard. W Żarkach wyglądało to niemal jak akt obywatelskiej odwagi.

Włodarz odpowiadał cierpliwie. Jak dobrotliwy ojciec przy stole, który pozwala dzieciom zadać pytanie, po czym spokojnie tłumaczy, że mieszkań komunalnych jest 51 i wszystkie zajęte, majątek wzrósł dzięki kanalizacji, gruntom i inwestycjom, straż miejska kosztuje około ćwierć miliona złotych rocznie, OSP są ważne, magazyn obrony cywilnej powstanie, na demografię wpływu nie ma, dzikie wysypiska są problemem, ale pieniędzy brak, a ulica Zielona? Pamięta, oczywiście. Tylko nie wszystko naraz.

To ostatnie zdanie właściwie mogłoby być mottem całej debaty. Nie wszystko naraz. Nie pytajmy za dużo naraz. Nie dyskutujmy zbyt ostro naraz. Nie rozliczajmy zbyt dokładnie naraz. Nie psujmy atmosfery naraz.

Najciekawszy moment przyszedł wtedy, gdy wiceprzewodnicząca rady jako jedna z niewielu spróbowała wyjść poza dekoracyjny język raportu. Zapytała o demografię, przedsiębiorców, dzikie wysypiska i problemy mieszkańców. Przez chwilę zrobiło się mniej folderowo, a bardziej realnie. I wtedy okazało się, że gmina może być „najlepsza na Jurze, w Polsce, a pewnie i w kosmosie”, ale śmieci w krzakach, odpływ mieszkańców i zamykane działalności gospodarcze nadal potrafią popsuć widok z okna samorządowego sukcesu.

Nie chodzi o to, że burmistrz nie odpowiadał. Odpowiadał. Czasem nawet konkretnie. Problem w tym, że sama konstrukcja tej debaty była ustawiona jak miękka poduszka pod głową władzy. Zamiast kontroli – komplement. Zamiast sporu – uznanie. Zamiast dociskania – czytanie laurek. Zamiast realnej debaty – godzina kadzenia, po której można było już tylko przejść do głosowania.

A głosowania były oczywiście piękne jak z obrazka. Wotum zaufania – czternaście głosów za, nikt przeciw, nikt się nie wstrzymał. Absolutorium – tak samo. Jednomyślność tak idealna, że aż podejrzanie spokojna. Maszyna do głosowania mogła w tym momencie sama zaklaskać.

I właśnie tu leży sedno. Raport o stanie gminy nie jest po to, żeby radni zbiorowo głaskali burmistrza po ramieniu i sprawdzali, kto ładniej powie „dobra robota”. Jest po to, żeby mieszkańcy usłyszeli prawdziwą rozmowę o stanie gminy. Nie tylko o tym, co się udało, ale też o tym, co nie działa, co kuleje, co kosztuje za dużo, co wymaga odwagi, a co od lat zamiata się pod dywan, dopóki dywan nie zacznie przypominać pagórka.

W Żarkach mieszkańcy głosu nie zabrali. Radni w większości przemówili tak, jakby bardziej bali się zakłócić uroczysty nastrój niż zmarnować najważniejszą debatę roku. A burmistrz mógł spokojnie przyjmować pytania, podziękowania i kolejne dowody zaufania, bo atmosfera na sali była mniej więcej taka, jak podczas rodzinnych imienin, na których wszyscy wiedzą, że solenizantowi należy się toast, a niewygodne tematy zostawia się w przedpokoju.

Tylko że rada miejska to nie kółko wzajemnej adoracji, a debata nad raportem to nie konkurs na najładniejsze oświadczenie ku czci organu wykonawczego.

Dlatego po tej godzinie trudno oprzeć się wrażeniu, że w Żarkach nie odbyła się debata nad raportem, lecz pokaz samorządowej gimnastyki artystycznej. Trochę ukłonów, trochę figur obowiązkowych, kilka pytań dla zachowania pozorów i perfekcyjny finał w postaci jednomyślnego głosowania. Formalnie wszystko się zgadzało. Tyle że duch debaty najwyraźniej wyszedł z sali zaraz po pierwszym wystąpieniu i już nie wrócił. Została wazelina, jednomyślność i stare dobre „nie wszystko naraz”.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Będzie błoto, muzyka, survival i ognisko. W Suliszowicach szykuje się dzień pełen atrakcji

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Leśna Baza w Suliszowicach na jeden dzień zamieni się w miejsce rodzinnej zabawy, aktywnego wypoczynku, spotkań z naturą i inspirujących warsztatów. W najbliższą sobotę odbędzie się IV Festiwal Blisko Natury „Można Inaczej”. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.

Organizatorzy zapowiadają program skierowany zarówno do rodzin z dziećmi, jak i dorosłych, którzy chcą spędzić ostatnią czerwcową sobotę w plenerze, odpocząć od codzienności i skorzystać z różnorodnych atrakcji przygotowanych w kilku tematycznych strefach.

Hasło wydarzenia nawiązuje do idei prostszego, bardziej świadomego i bliższego naturze stylu życia. Podczas festiwalu uczestnicy będą mogli przekonać się, że inaczej można spędzać wolny czas, uczyć się, odpoczywać, jeść i budować relacje z otoczeniem. W programie znalazły się propozycje sportowe, edukacyjne, kulturalne, rozwojowe i rekreacyjne.

Jedną z głównych części wydarzenia będzie strefa sportowa. Od godz. 14.00 do 18.00 zaplanowano między innymi przejażdżki konne, wykopaliska w GeoBazie, tor Hobby Horse, most linowy i ściankę wspinaczkową. W programie znalazła się również wspinaczka skałkowa na skale za GeoBazą oraz pokaz wozu strażackiego.

Dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród najmłodszych, może cieszyć się strefa błotna. Przez całe popołudnie dostępne będą błotne kąpiele i błotna kuchnia, a także leśny ogród zabaw z tyrolką dla dzieci. Zaplanowano również stoisko przyrodnicze, losowanie z niespodzianką oraz warsztaty sensoplastyczne i sensoryczne warsztaty z elementami leśnej edukacji.

Festiwal będzie także okazją do udziału w zajęciach kreatywnych i rozwojowych. Dla dzieci przygotowano stoisko z naturalnymi materiałami do własnej twórczości i tworzeniem własnych Hobby Horse, a także malowanie twarzy. W strefie relaksacji i rozwoju odbędą się między innymi zabawy z językiem hiszpańskim, masaż dźwiękiem mis tybetańskich, warsztaty dla dorosłych, wspólne muzykowanie, kreatywne zabawy z jogą oraz spotkanie poświęcone budowaniu relacji w rodzinie.

Nie zabraknie również naturalnego jarmarku z lokalnymi produktami oraz strefy gastronomicznej. Uczestnicy będą mogli skorzystać ze stoiska z popcornem, lemoniadą, słonymi przekąskami i domowymi wypiekami. Od godz. 15.00 do 22.00 działać będzie ognisko, przy którym będzie można samodzielnie upiec przyniesione kiełbaski i przekąski.

Osobną część programu stanowić będą wyprawy. Organizatorzy zapraszają między innymi na rodzinną wyprawę survivalową oraz spacer zielarski. Przez cały dzień odbywać się będą także wyrzuty proszków Holi, które mają dodać wydarzeniu kolorowego, radosnego charakteru.

Strefa muzyczna i kultury rozpocznie się już o godz. 14.00. W programie znalazła się wystawa zdjęć i prac rzeźbiarskich uczestników projektu „Kultura w Naturze”, etiuda teatralna, tai chi przy akompaniamencie relaksacyjnych dźwięków mis tybetańskich, spotkanie o edukacji demokratycznej i leśnej, warsztaty gry na bębnach oraz koncert zespołu Gòròidua. Finałem festiwalu będzie koncert afrykańskich rytmów Grupy Etnochoa i pokaz FireShow grupy Elwry, zaplanowany na godz. 20.30.

IV Festiwal Blisko Natury „Można Inaczej” odbędzie się w Leśnej Bazie w Suliszowicach przy ulicy Wiejskiej 34. Początek wydarzenia zaplanowano na godz. 14.00. Wstęp jest wolny.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Nocny bieg z dreszczykiem po Jurze. Po zmroku uczestników czeka wyjątkowa próba

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Miłośnicy aktywnego wypoczynku, nocnych wyzwań i nietypowych sportowych emocji będą mieli okazję sprawdzić się w wyjątkowej scenerii Jury. W piątek w Żarkach odbędzie się kolejna edycja wydarzenia „Biegaj z Duchami – Straszna ExtremeJura”. Uczestnicy wyruszą na trasę po zmroku. Start zaplanowano na godz. 22.00.

To propozycja dla osób, które szukają czegoś więcej niż klasycznego biegu terenowego. Nocna odsłona jurajskich szlaków, latarki, specjalnie przygotowana atmosfera i elementy grozy sprawiają, że wydarzenie od lat przyciąga nie tylko biegaczy, ale również osoby nastawione na dobrą zabawę i wspólną przygodę.

Organizatorzy przygotowali dwie trasy. Dłuższa, licząca 15 kilometrów, skierowana jest do uczestników, którzy chcą zmierzyć się z większym wyzwaniem i poczuć mocniejsze sportowe emocje. Krótsza, 9-kilometrowa, będzie odpowiednia także dla miłośników nordic walking. Dzięki temu w wydarzeniu mogą wziąć udział zarówno bardziej doświadczeni zawodnicy, jak i osoby, które chcą aktywnie spędzić wieczór w niecodziennych okolicznościach.

Szczególnym wyróżnikiem „Biegaj z Duchami – Straszna ExtremeJura” jest klimat wydarzenia. Trasa po zmroku ma dostarczyć uczestnikom nie tylko wysiłku fizycznego, ale także wielu niespodzianek. Organizatorzy zapowiadają klimatyczne akcenty, nieoczekiwane spotkania i dreszczyk emocji, który ma towarzyszyć biegaczom oraz maszerującym od startu aż do mety.

Uczestnicy zachęcani są również do przygotowania tematycznych przebrań. Ma to podkreślić rozrywkowy charakter imprezy i stworzyć atmosferę wspólnej zabawy. Wydarzenie będzie więc okazją nie tylko do sprawdzenia kondycji, ale także do odkrycia Jury w zupełnie innej, nocnej i tajemniczej odsłonie.

Start i zaplecze wydarzenia zlokalizowane będą w Żarkach-Leśniowie, przy ulicy Leśniowskiej 99. Dla mieszkańców gminy udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Liczba miejsc jest jednak ograniczona, dlatego organizatorzy zachęcają do wcześniejszego zgłoszenia udziału.

Zapisy prowadzone są internetowo tutaj. Szczegółowe informacje oraz regulamin wydarzenia dostępne są tutaj.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Szmacianka Jaworznik z awansem na Mistrzostwa Śląska. Młoda drużyna powalczy z najlepszymi

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Szmacianka Jaworznik będzie reprezentować powiat myszkowski i zawierciański podczas rozgrywek o Puchar Województwa Śląskiego w minifutbolu. Turniej odbędzie się w najbliższą niedzielę w Katowicach. Dla młodej drużyny z Jaworznika to największy dotychczasowy sukces i szansa na rywalizację z najlepszymi zespołami w regionie.

Ekipa z Jaworznika okazała się jednym z największych pozytywnych zaskoczeń eliminacji. Szmacianka przeszła kolejne etapy w bardzo dobrym stylu, zapewniając sobie miejsce w gronie 48 najlepszych drużyn województwa.

– Awans jest efektem konsekwentnej pracy, dobrej organizacji i sportowej determinacji zawodników, którzy w ostatnich miesiącach zbudowali silny zespół – podkreśla kadra trenerska.

Historia ostatnich sukcesów Szmacianki rozpoczęła się dwa lata temu. Drużyna przegrała wówczas tylko jeden mecz, co pozwoliło jej awansować do Jurajskiej Grupy, skupiającej zespoły z powiatów myszkowskiego i zawierciańskiego. W kolejnym sezonie zawodnicy potwierdzili swoje możliwości. W ubiegłym roku, dzięki dobrej formie i regularnej grze, Szmacianka znalazła się w złotej grupie Jurajskiej Ligi, czyli wśród najlepszych drużyn w regionie. To właśnie ten wynik otworzył jej drogę do Mistrzostw Śląska.

– Minifutbol to gra bardziej dynamiczna, na mniejszym polu. Wymaga dobrego zgrania i szybkości. Jest też bardziej widowiskowa dla kibiców – mówi Alan Tomzik, pierwszy kapitan drużyny.

Jak podkreśla Tomzik, siłą zespołu jest młodość. W Szmaciance grają przede wszystkim młodzi zawodnicy, dla których udział w wojewódzkich rozgrywkach jest nie tylko sportowym wyzwaniem, ale także okazją do zdobycia cennego doświadczenia.

– W naszej drużynie grają młodzi ludzie, większość z nas należy do LKS Zieloni Żarki. Średnia wieku to 18 lat – dodaje Franciszek Syma, drugi kapitan drużyny.

Nazwa teamu nie jest przypadkowa. Szmacianka nawiązuje do klubu sportowego, który przed dekadami działał w Jaworzniku. Dzisiejszy zespół odwołuje się więc do lokalnej tradycji, jednocześnie budując własną historię na boisku.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Wianki w Żarkach. Przy basenie kąpielowym tradycja spotka się z lokalnymi smakami

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Michał Knaś/Urząd Miasta i Gminy Żarki

W najbliższą niedzielę teren przy basenie kąpielowym w Żarkach zamieni się w miejsce pełne muzyki, regionalnych smaków, rękodzieła i rodzinnych atrakcji. Tegoroczne Wianki 2026 połączą elementy ludowej tradycji z koncertami, warsztatami, pokazami tanecznymi oraz widowiskiem inspirowanym Nocą Kupały.

Wydarzenie zaplanowano na terenie przy basenie kąpielowym przy ulicy Wierzbowej. Organizatorzy zapowiadają wieczór skierowany zarówno do mieszkańców, jak i gości odwiedzających w tym czasie miasto. W programie znalazły się występy muzyczne, prezentacje lokalnych artystów, konkurs dla najmłodszych oraz stoiska przygotowane przez koła gospodyń wiejskich, producentów regionalnych i twórców rękodzieła.

Jednym z najważniejszych elementów wydarzenia będą stoiska miejscowych KGW. Swoje propozycje przygotują KGW „Zaborzanki” w Zaborzu, KGW Kotowice, KGW Przybynów oraz KGW Wysoka Lelowska. Na odwiedzających czekać będą gotowe wianki, a także możliwość samodzielnego wyplatania ich z kwiatów i ziół. Nie zabraknie również domowych ciast, wypieków, pieczywa, dań na ciepło, regionalnych specjałów oraz popularnych bułek z truskawkami.

– Oferta stoisk będzie znacznie szersza. Uczestnicy znajdą tam naturalne miody, wyroby pszczelarskie, miody pitne, lawendowe bukiety, woreczki i olejki eteryczne, a także breloczki, lampiony oraz ozdoby wykonywane ze sznurka. Pojawią się również zioła, mieszanki ziołowe, naturalne octy, wyroby zielarskie i kosmetyki na bazie naturalnych składników – wymienia Katarzyna Kulińska-Pluta z żareckiego magistratu. – Dodatkową atrakcją będzie rękodzieło, biżuteria z kamieni naturalnych, chusty i wyjątkowe dodatki. Zaplanowano także degustację lokalnych win oraz sprzedaż win jurajskich na kieliszki i butelki, a także świeże i wędzone ryby, przetwory rybne oraz inne lokalne specjały – dodaje rzeczniczka urzędu miasta i gminy.

Wianki w Żarkach będą również okazją do udziału w warsztatach. Organizatorzy zapraszają na wyplatanie wiklinowych serduszek, kreatywne zajęcia dla dzieci i dorosłych oraz tworzenie tradycyjnych lalek motanek, uznawanych za symbole szczęścia i pomyślności. To część programu, która ma przypomnieć dawne zwyczaje, ale jednocześnie nadać im rodzinny i współczesny charakter.

Część artystyczna rozpocznie się oficjalnym otwarciem o godz. 18.00. Chwilę później wystąpią Sekcja Dęciaków oraz Orkiestry Dęte OSP Żarki i OSP Przybynów. O godz. 19.00 zaplanowano pokaz mażoretek, a dziesięć minut później występ grup tanecznych RytmX. O godz. 19.20 na scenie pojawi się zespół Fonografia.

Na najmłodszych uczestników będzie czekał konkurs „Szukanie kwiatu paproci”, który rozpocznie się o godz. 19.30. Ogłoszenie wyników z kolei zaplanowano na godz. 20.00. Kolejnym punktem programu będzie koncert zespołu Morye, który rozpocznie się o godz. 20.30, a godzinę później ruszy przygotowanie przestrzeni do finalnej zabawy. Kulminacją wieczoru będzie widowisko „Noc Kupały” w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca Częstochowa. Początek tej części zaplanowano na godz. 22.00.

W związku z wydarzeniem organizatorzy przypominają o zasadach parkowania. Uczestnicy proszeni są o korzystanie z wyznaczonych miejsc postojowych i nieparkowanie na chodnikach. Dostępne będą parkingi przy wjeździe od ulicy Ofiar Katynia, w tym przy Żareckich Jarmarkach, miejscowej oraz bibliotece.

– Można będzie skorzystać także z parkingów przy ulicach Sosnowej i Leśnej. Parking przy basenie kąpielowym nie będzie dostępny dla uczestników wydarzenia – dodaje Kulińska-Pluta.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE