Obserwuj nas

Powiat częstochowski

Grudniowe wydanie już dostępne. Wszystkim naszym Czytelnikom życzymy spokojnych świąt i wszystkiego co najlepsze w 2019 roku

fot. Pixabay

Kamienica Polska

„Kamienica” znów na podium. Młodzi tancerze pokazali klasę przed całym powiatem

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Kamienica Polska

Zespół Folklorystyczny „Kamienica” odniósł kolejny sukces artystyczny, zdobywając drugie miejsce podczas VI Przeglądu Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Tanecznych Powiatu Częstochowskiego. Wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz regionalnych inicjatyw kulturalnych, zgromadziło utalentowanych młodych wykonawców, prezentujących taniec w różnorodnych formach.

Występ „Kamienicy” spotkał się z dużym uznaniem jury i widzów. Młodzi tancerze zaprezentowali wysoki poziom wykonawczy, łącząc elementy tradycyjnego folkloru z energią i świeżością charakterystyczną dla młodzieżowych grup artystycznych. Jak podkreślają organizatorzy przeglądu, przygotowanie i spójność prezentacji zespołu wyróżniały się na tle innych uczestników.

– Na sukces złożyły się talent, zaangażowanie i systematyczna praca całej grupy, a także wsparcie i profesjonalne prowadzenie przez instruktor Emilię Ciosek-Szczęsną, która od lat dba o rozwój artystyczny naszych młodych tancerzy. Gratulacje dla całego zespołu za wspaniały występ i godne reprezentowanie gminy – mówi wójt Artur Furmański.

Zdobycie drugiego miejsca stanowi kolejny ważny krok w dalszym rozwoju zespołu i potwierdza rosnącą pozycję „Kamienicy” wśród formacji folklorystycznych regionu. To również pozytywny sygnał dla lokalnej społeczności, która chętnie wspiera i dopinguje młodych artystów w ich działaniach.

CZYTAJ DALEJ

Mstów

Gala mistrzów sportu w Częstochowie. Wójt Gęsiarz: Dbamy o rozwój już od najmłodszych roczników

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Mstów

W Częstochowie odbyła się Gala Mistrzów Sportu Powiatu Częstochowskiego 2025 – coroczne wydarzenie, podczas którego uhonorowano najlepszych sportowców, trenerów i działaczy z całego regionu. W gronie wyróżnionych znalazło się kilkoro przedstawicieli gminy Mstów.

Za całokształt działalności sportowej statuetkę otrzymał Paweł Derda. To wieloletni nauczyciel Szkoły Podstawowej w Mstowie, trener i wychowawca wielu pokoleń młodych sportowców, a także sekretarz UKS „Mstowiak”. Natomiast nagrodę za pracę trenerską w klubie LKS „Warta” Mstów odebrał Mateusz Magdziarz, który od lat popularyzuje aktywność fizyczną wśród najmłodszych mieszkańców gminy, prowadząc m.in. zajęcia „Mali Herosi” dla przedszkolaków i uczniów klas I-III.

– To dzięki takim inicjatywom nasz rodzimy sport zyskuje solidne fundamenty już na etapie najmłodszych roczników – chwali trenera wójt Tomasz Gęsiarz.

W kategorii osiągnięć sportowych wyróżniono za to Zuzannę Brzeszczak, uczennicę szkoły w Mstowie i zawodniczkę żeńskiej drużyny RKS „Raków” Częstochowa.

– Jej rozwijająca się kariera jest przykładem konsekwencji i talentu młodych sportowców pochodzących z naszej gminy – cieszy się włodarz Mstowa.

Podczas gali uhonorowano także i samą placówkę oświatową. Szkoła Podstawowa w Mstowie otrzymała puchar za wysokie wyniki uczniów w zawodach szczebla powiatowego. Nagrodę odebrała dyrektor Katarzyna Błachowicz, podkreślając, że sukcesy uczniów są efektem pracy całej kadry pedagogicznej oraz zaangażowania młodzieży.

Wyróżnienie przypadło również wspomnianemu Tomaszowi Gęsiarzowi, który odebrał statuetkę za zdobycie I miejsca w XVIII Mistrzostwach Polski LZS we Włocławku w dyscyplinie piłki nożnej.

Przyznane podczas gali wyróżnienia potwierdziły, iż gmina stanowi silny ośrodek sportowy w regionie, a jej zawodnicy, trenerzy i społeczność szkolna wnoszą znaczący wkład w rozwój powiatowego sportu.

– Wyróżnienia odebrane w Częstochowie są nie tylko podsumowaniem intensywnej pracy, ale również motywacją do dalszego wspierania lokalnych talentów i inicjatyw sportowych – podsumowuje z kolei przewodniczący rady gminy Krzysztof Choryłek, który wspólnie z wójtem i radnym powiatowym Bogusławem Gawronem reprezentował miejscowy samorząd podczas wspomnianego wydarzenia.

CZYTAJ DALEJ

Lelów

Kilkadziesiąt godzin konkretnego szkolenia. W efekcie w gminie Lelów mają 32 nowych ratowników

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Lelów

W gminie Lelów zakończył się sześciodniowy kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, przeprowadzony w ramach rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Szkolenie miało na celu wzmocnienie systemu reagowania kryzysowego oraz podniesienie poziomu bezpieczeństwa mieszkańców.

Jak poinformował urząd gminy, kurs obejmował 66 godzin zajęć, z czego aż 41 godzin stanowiły ćwiczenia praktyczne, w tym pozorowane akcje ratunkowe. Zajęcia prowadzone były w remizie jednostki OSP Lelów II Zbyczyce, a uczestnicy szkolenia musieli wykazać się zarówno wiedzą teoretyczną, jak i praktycznymi umiejętnościami.

– Egzamin końcowy składał się z 30 pytań testowych oraz części praktycznej, obejmującej udzielanie pierwszej pomocy w warunkach zbliżonych do rzeczywistych działań ratowniczych – relacjonują instruktorzy.

Pozytywny wynik egzaminu uzyskało 32 uczestników, którzy otrzymali tytuł ratownika kwalifikowanej pierwszej pomocy. To znaczące wzmocnienie zasobów ratowniczych gminy i realny krok w stronę poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Nowi ratownicy będą mogli skuteczniej wspierać służby w sytuacjach nagłych, skracając czas reakcji i zwiększając szanse na udzielanie profesjonalnej pomocy przedmedycznej.

CZYTAJ DALEJ

Poczesna

Częstochowa rozpoczęła procedurę aneksji. Protesty i sprzeciwy nie powstrzymały decyzji rady miasta

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Poczesna

Rada Miasta Częstochowy przegłosowała uchwałę rozpoczynającą procedurę zmiany granic administracyjnych i włączenia do miasta znacznej części gminy Poczesna, w tym Brzezin Nowych, Kolonii Brzeziny Wielkie, Sobuczyny, Młynka oraz fragmentów Huty Starej A i Poczesnej. Decyzję podjęto mimo protestów mieszkańców, apeli władz gminy oraz jednoznacznie negatywnego stanowiska Rady Powiatu Częstochowskiego.

Od rana przed urzędem miasta trwała pikieta mieszkańców Poczesnej, którzy przyjechali bronić swoich miejscowości przed włączeniem do Częstochowy. Równolegle powiat częstochowski przyjął uchwałę sprzeciwiającą się działaniom miasta, wskazując, że przejęcie terenów bez zgody społeczności lokalnej narusza podstawowe zasady partnerstwa samorządowego. Mimo to większość radnych miejskich nie zgodziła się nawet na przesunięcie punktu obrad. Projekt przystąpienia do procedury został pozostawiony w porządku sesji.

Głos w imieniu gminy Poczesna zabrali lokalni samorządowcy, którzy apelowali o wycofanie planów aneksji, przedstawiając argumenty społeczne, prawne i finansowe. Wskazywali, że miasto chce przejąć tereny związane z Poczesną od pokoleń, bez jakichkolwiek konsultacji, choć ustawa o samorządzie gminnym wymaga, by zmiana granic była uzasadniona względami osadniczymi, przestrzennymi i społecznymi. Tego, jak przekonywali, projekt nie spełnia. Podkreślano również, że podatki lokalne w Częstochowie są wyższe o kilkadziesiąt procent niż w gminie, co oznaczałoby dla mieszkańców natychmiastowy wzrost obciążeń. Zwracano także uwagę na kontekst gospodarczy i to, że głównym motywem działań miasta jest chęć rozbudowy instalacji odpadowej Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego w Sobuczynie. Padały także argumenty, o których pisaliśmy tutaj.

– To nasz dom. Nasze dzieci, nasze rodziny, nasi przyjaciele. Nie ma zgody na oderwanie tych miejsc od gminy, z którą są związane od pokoleń – zaakcentowano wymiar społeczny i emocjonalny planowanej zmiany, prosząc radnych miasta o odstąpienie od procedury. – Częstochowie zależy na gruntach, a nie na mieszkańcach, którzy mieliby ponosić skutki tej decyzji – dodawano.

Najbardziej poruszające były jednak wystąpienia mieszkańców terenów przeznaczonych do włączenia. 

– Miasto chce przejąć nasze tereny, nie rozwiązując żadnych problemów ludzi, którzy tam mieszkają. To teren pogórniczy, o wysokim ryzyku. On zagraża tu i teraz, a co będzie przy budowie trzeciej kwatery? Miasto chce przejąć nasze tereny, jakbyśmy byli dodatkiem do wysypiska. Inwestycje i pieniądze będą dla miasta, a uciążliwości dla nas. Nie czujemy żadnych więzi kulturowych z Częstochową. Nie ma zgody na negocjacje! Dla decyzji materialnych władze Częstochowy potrzebują naszych terenów, nie nas! – argumentowała jedna z mieszkanek Brzezin Nowych.

– Jesteśmy przeciw robieniu z naszej wsi zaplecza śmieciowego Częstochowy – podkreślała jedna z radnych.

Mocne słowa padły także z ust jednego z mieszkańców okolic wysypiska w Sobuczynie, który od lat walczy o ograniczenie uciążliwości instalacji odpadowej. W emocjonalnym wystąpieniu mówił o dramatycznych skutkach zdrowotnych, jakie, jego zdaniem, dotykają okolicznych mieszkańców.

– To jest zagłada mieszkańców, holokaust! – grzmiał, wyliczając przypadki ciężkich schorzeń, nowotworów i przewlekłych chorób układu oddechowego, które łączył z działalnością wysypiska. – To nie są teorie. To fakty. Ludzie chorują i umierają, a teraz chcecie te tereny przejąć, jakby nic się nie działo – podnosił.

Po zakończeniu emocjonalnych wystąpień mieszkańców samorządowców i mieszkańców gminy Poczesna głos zabrali radni miejscy.

Zdzisław Wolski z Lewicy stwierdził, że w jego ocenie część argumentów przedstawianych przez przeciwników zmiany granic była przesadzona i demagogiczna. Jego zdaniem miasto ma prawo zabiegać o tereny, które w jego opinii są strategiczne dla bezpieczeństwa gospodarowania odpadami i przyszłego rozwoju Częstochowy, ale i także gminy Poczesna.

Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk, zabierając głos w kulminacyjnym momencie obrad, ostro skrytykował dotychczasową współpracę z gminą Poczesna. Mówił o „ciągłym wycofywaniu się z wcześniejszych uzgodnień” i „blokowaniu działalności instalacji”, które, jak podkreślał, uniemożliwiały miastu planowanie rozwoju infrastruktury odpadowej. W jego narracji działania Poczesnej nie tylko destabilizują funkcjonowanie regionalnej instalacji, ale mogą też prowadzić do realnych strat finansowych. 

Matyjaszczyk wprost ostrzegał, że jeśli gmina będzie nadal uniemożliwiać realizację inwestycji i korzystanie z pozyskanych środków, Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne może wystąpić o odszkodowania liczone nie w setkach tysięcy, ale w dziesiątkach milionów złotych, zaznaczając, że w grę wchodzą pieniądze z projektów i dotacji, które w przypadku zablokowania inwestycji mogą przepaść, a roszczenia spółki obciążyłyby bezpośrednio gminę Poczesna i jej mieszkańców. Argumentował, że miasto musi mieć pewność stabilnego otoczenia prawnego i planistycznego, a bez tego „system gospodarki odpadami w całym subregionie może się po prostu posypać”.

W imieniu miejskiej spółki głos zabrał również radca prawny CzPK, którego wystąpienie wywołało na sali wyraźne poruszenie. Reagując na zarzuty Poczesnej, mówił z otwartą pretensją, że źródło problemów leży nie po stronie miasta, lecz samorządu gminy. 

– To państwo problemy nam stwarzacie – mówił, wskazując, że blokowanie rozbudowy instalacji, brak zgód planistycznych oraz odmowa współpracy w praktyce uniemożliwiają spółce wykonywanie zadań.

Twierdził, że obecne władze gminy „w ogóle nie chcą rozmawiać”, odrzucają wnioski i nie podejmują dialogu, choć, jak podkreślał, CzPK działa pod stałym nadzorem instytucji kontrolnych.

Głos zabrał również wiceprezydent Częstochowy Łukasz Kot, który prezentował stanowisko miasta z wyraźnym akcentem gospodarczym. Podkreślał, że spór o granice nie jest, z punktu widzenia władz miasta, kwestią prestiżu ani polityki, lecz ochrony infrastruktury, w którą Częstochowa inwestowała przez lata. 

– Musimy zadbać o majątek, który został wytworzony z pieniędzy mieszkańców Częstochowy, by mieszkańcy nie ponosili coraz większych kosztów systemu gospodarowania odpadami – argumentował, wyjaśniając, że dalszy rozwój instalacji CzPK, jej modernizacja oraz hermetyzacja procesów technologicznych są konieczne, a brak możliwości inwestowania na terenach, które dziś formalnie należą do Poczesnej, grozi wzrostem cen odbioru odpadów w całym mieście i regionie.

Na sali nie zabrakło również głosu częstochowskiej opozycji. Radny Paweł Ruksza ostro skrytykował prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, zarzucając mu brak dialogu. Podkreślał, że cały proces został uruchomiony w sposób jednostronny, bez rzetelnych konsultacji i bez próby poszukiwania kompromisu. W swojej wypowiedzi Ruksza przywołał także słowa jednego z mieszkańców Poczesnej, który, komentując plany Częstochowy, określił je wprost jako działanie o charakterze „zaborczym”, symbolicznie porównując próbę przejęcia terenów gminy do złodziejstwa.

W trakcie dyskusji głos zabierali również inni radni, którzy apelowali do prezydenta Matyjaszczyka o zatrzymanie procedury i „krok wstecz”, zanim konflikt pomiędzy samorządami przybierze nieodwracalny charakter. Podkreślali, że w tak fundamentalnej sprawie, dotyczącej losów mieszkańców i kilku rozległych obrębów gminy Poczesna, obowiązkiem miasta powinno być uruchomienie mediacji, a nie jednostronne procedowanie uchwały intencyjnej. W ich ocenie sporne kwestie, od funkcjonowania CzPK po przyszłość terenów inwestycyjnych, da się rozwiązać przy stole negocjacyjnym, o ile prezydent wyrazi wolę rozmowy, zamiast próbować narzucić swoje stanowisko wbrew całej stronie samorządowej i społeczeństwu.

Matyjaszczyk odparł te argumenty, podkreślając, że rozmowy i mediacje były prowadzone „od wielu lat”, zarówno z poprzednimi, jak i obecnymi władzami, i nie przyniosły żadnego efektu, a wręcz przeciwnie. W jego ocenie, sytuacja CzPK w relacjach z gminą Poczesna stawała się coraz trudniejsza. Wskazywał, że to „ostatni moment”, aby spółka mogła skorzystać z dużych środków unijnych na modernizację instalacji, a jeśli te przepadną, koszt rozbudowy i dostosowania systemu gospodarki odpadami spadnie bezpośrednio na mieszkańców Częstochowy. Dodawał również, że uchwała intencyjna ma nie tylko rozpocząć procedurę, ale też „ukonstytuować prowadzenie rozmów i konsultacji”, dając władzom miasta formalną podstawę prawną do ich prowadzenia. Padały także argumenty, o których pisaliśmy tutaj.

Mimo protestów i sprzeciwów większość częstochowskich radnych – 12 głosów „za” – zdecydowała o przyjęciu uchwały intencyjnej, otwierając formalny proces zmiany granic. Procedura obejmie konsultacje społeczne, analizy finansowe i urbanistyczne, przygotowanie wniosku do MSWiA i opinię wojewody. Ostateczny głos należy do Rady Ministrów, co oznacza, że sprawa może potrwać wiele miesięcy.

Dla mieszkańców i władz gminy Poczesna decyzja Częstochowy jest początkiem sporu, nie jego końcem. Przedstawiciele urzędu gminy zapowiedzieli, że samorząd podejmie wszystkie możliwe działania prawne i administracyjne, by obronić integralność gminy. Protestujący również deklarują, że nie zamierzają odpuścić. 

– Hańba! – padały głosy z sali sesyjnej po decyzji rady miasta.

CZYTAJ DALEJ

Konopiska

Narasta problem dzików w gminie. Wójt: One nachodzą zewsząd i tego tematu na pewno się nie pozbędziemy

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Screnshot/Urząd Gminy Konopiska

Podczas listopadowej sesji Rady Gminy Konopiska radni w ekspresowym tempie przegłosowali cały pakiet uchwał – od programu rewitalizacji, przez współpracę z organizacjami pozarządowymi i zmiany w systemie stypendiów, po nowe opłaty w gminnym żłobku. W tle formalnie sprawnie przeprowadzonych głosowań coraz mocniej wybrzmiewały jednak problemy zgłaszane przez mieszkańców i radnych. To choćby brak zjazdów do pól po remoncie drogi wojewódzkiej 904, praktyczne odcięcie dróg przeciwpożarowych czy narastająca obecność dzików.

Wójt Artur Brędzel zreferował działalność urzędu w okresie między sesjami, punkt po punkcie odczytując kolejne decyzje. Wspomniał też o doposażeniu szkół w sprzęt komputerowy w ramach Krajowego Planu Odbudowy oraz przygotowanych wniosków o bony dla nauczycieli. Włodarz odczytał też długą listę spotkań, w których uczestniczył – od Forum Samorządowego w Krynicy-Zdroju, przez narady z dyrektorami szkół i przedstawicielami Politechniki Częstochowskiej, po spotkania z marszałkiem województwa i dyrekcją Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach.

Kolejne punkty obrad dotyczyły już projektów uchwał. Wszystkie były wcześniej omawiane na komisjach, co przełożyło się na brak dyskusji na sesji. Rada jednogłośnie przyjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia gminnego programu rewitalizacji na lata 2026-2035 oraz program współpracy z organizacjami pozarządowymi na przyszły rok. Następnie radni zatwierdzili zmiany w regulaminie udzielania stypendiów dla uzdolnionych uczniów, zaostrzające i porządkujące kryteria oraz określające wysokość świadczeń.

Istotną dla młodych rodziców uchwałą była ta dotycząca opłat za pobyt dziecka i wyżywienie w gminnym żłobku. Choć stawki do niskich nie należą, to rada przyjęła je jednogłośnie.

– Ustala się miesięczną opłatę za pobyt dziecka w żłobku w wysokości 1,5 tys zł, a maksymalną wysokość dziennej opłaty za wyżywienie dziecka w żłobku w wysokości 15 zł – padło podczas sesji.

Samorządowcy przyjęli też uchwałę zmieniającą wykaz przystanków komunikacyjnych pozostających w gestii gminy oraz warunki ich użytkowania. I ta uchwała przeszła jednomyślnie. Wątki komunikacyjne wróciły dopiero w „sprawach różnych”, gdy wójt poinformował o trwającym postępowaniu przetargowym dotyczącym jej organizacji.

– Na temat komunikacji to dzisiaj (26 listopada – przyp. red.) był rozstrzygnięty przetarg, także myślę, że już jakieś informacje dostaniemy – stwierdził Artur Brędzel, odsyłając zainteresowanych po szczegóły do pracowników urzędu.

Newralgicznym punktem sesji okazała się uchwała w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Aleksandrii II. Po technicznym wniosku formalnym wiceprzewodniczącego rady Mateusza Haczyka radni zajęli się rozstrzygnięciem uwag mieszkańców. Z załącznika dotyczącego rozpatrzenia uwag wynikało, że mieszkańcy złożyli ich 20. Większość dotyczyła możliwości zabudowy mieszkaniowej na konkretnych działkach. Wszystkie te postulaty zostały odrzucone przez radę.

Radni nie uwzględnili również dwóch uwag wnoszących o wprowadzenie naturalnej zieleni na działkach położonych przy ciekach wodnych. I w tym przypadku powołano się na zgodność projektu ze studium oraz stanowisko Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach.

Po serii głosowań nad uwagami radni przyjęli jednogłośnie już samą uchwałę o miejscowym planie dla Aleksandrii II. Jednogłośnie przyjęta została również uchwała dotycząca wieloletniej prognozy finansowej, a następnie skarbnik gminy Jadwiga Janik omówiła zmiany w tegorocznym budżecie.

– Pan wójt wydał zarządzenie o zmianach w budżecie i tutaj zmiany te powodują zmianę planu dochodów, zwiększającą dochody o prawie 160 tys. zł i również zmianę planu wydatków o taką samą kwotę. Przesunięcia z wydatków bieżących do wydatków majątkowych kwoty 20 tys. zł na zakup piaskarki – mówiła skarbnik, a uchwała budżetowa, podobnie jak poprzednie, została przyjęta przez wszystkich głosujących.

Najwięcej realnych problemów mieszkańców ujawniło się dopiero w punkcie obejmującym „sprawy różne”. Radny Mateusz Haczyk zwrócił uwagę na stan zaplecza szkoły w Rększowicach.

– Ostatnio byłem na terenie szkoły i chciałem zapytać, czy byłaby możliwość wymiany drzwi, jak wchodzi się tam z tyłu do szkoły w Rększowicach do kuchni. Tam są takie stare drzwi drewniane, one już mają grubo ponad 20 lat. Futryna na dole już zaczyna gnić. One są już dość mocno wyeksploatowane, także, jeśli by była taka szansa, to bym prosił o rozważenie możliwości ich wymiany – mówił Haczyk.

Wójt przyznał, że problem jest znany.

– Oczywiście, przyjrzymy się. Jest to też miejsce, które będziemy na pewno przebudowywać. Na pewno podejdziemy do tych drzwi również i pewnie ogarnie się ten temat bez problemu – obiecał włodarz.

Znacznie poważniejszy ciężar miała jednak druga sprawa poruszona przez tego samego radnego, a która dotyczyła skutków remontu drogi wojewódzkiej 904 na odcinku Rększowice-Konopiska.

– Chciałem zapytać, czy jest możliwość wystosowania jakiegoś pisma w sprawie tych zjazdów do pól, bo generalnie coraz więcej mieszkańców ten problem zgłasza. Te zjazdy były tam od początku powstania tej drogi, teraz zostały usunięte, zostały wykonane rowy i dojazdu do tych pól de facto nie ma. No i druga sprawa, są tam też drogi przeciwpożarowe. Przez wiele lat o drożność tych dróg zabiegali strażacy i we własnym zakresie je udrażniali, tak żeby w razie czego można było dojechać samochodami. Jest to dość ważne i uważam, że warto by się było pochylić nad tym problemem – alarmował wiceprzewodniczący Haczyk.

Odpowiedź, jaka padła jasno pokazała, że gmina – mimo świadomości problemu – jest w tej sprawie w dużym stopniu związana stanowiskiem Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach.

– Temat zjazdów, jeżeli chodzi o tę drogę, był już poruszany w ZDW, ponieważ te zjazdy nie były uzgodnione w żaden sposób i nie ma na nie żadnej dokumentacji. Więc one były, można powiedzieć, że zrealizowane kiedyś tam na dziko po prostu. Nie ma na nie żadnych dokumentów, nie ma nic i w związku z tym Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach twierdzi, że nie ma podstaw do tego, żeby je odtwarzać albo żeby one w ogóle istniały – mówił Brędzel.

Włodarz zapewnił, że rozmowy trwają, ale nie ukrywał bezradności wobec stanowiska zarządcy drogi.

– Na tę chwilę prowadzimy rozmowy z ZDW. Wiemy o tym, że rolnicy przede wszystkim do nas się zgłosili, że jest ten problem. Wiemy o nim i rozmawiamy, aby spróbować coś tam uregulować w tej kwestii. Jednakże nie jest to prosty temat, bo jak nie ma na to dokumentacji, to nie istnieje – poinformował.

Podczas sesji pojawił się także ponownie temat dotyczący dzików.

– Wiemy doskonale, rozmawiamy tutaj z kołami łowczymi, ale to jest temat bez końca. Gdzie u nas zwiększa się liczba odstrzałów, to dziki napływają po prostu z innych terenów. Nie jesteśmy w stanie się wyizolować w taki sposób, aby dzików nie było. One nachodzą zewsząd i tego tematu na pewno się nie pozbędziemy. Tego nie da się rozwiązać raz na zawsze. One po prostu są i będą – przyznał otwarcie Artur Brędzel.

Wójt zwrócił też uwagę na postawy samych mieszkańców.

– W dużej mierze jako mieszkańcy jesteśmy też winni tego, że te dziki w naszych terenach są i one podchodzą coraz bliżej z tego względu, że wyrzucamy skoszoną trawę, wyrzucamy odpadki do lasu. Różne rzeczy powodują, że te dziki w naszej przestrzeni lubią przebywać. Musimy sobie też powiedzieć szczerze, że wchodzimy w ich teren coraz mocniej – kontynuował wójt, nie pozostawiając złudzeń co do możliwości szybkiego rozwiązania sprawy.

W końcowej części sesji przypomniał o sukcesach lokalnych nauczycieli, którzy otrzymali odznaki Ministra Edukacji Narodowej. Złotą odznaką uhonorowana została Agnieszka Chmielewska.

– Wiemy, jak wiele pracy, determinacji, ale również jak wiele walki musiała pani stoczyć o to nasze szkolnictwo w gminie. Tym bardziej jest mi niezmiernie miło wręczyć takie gratulacje i serdeczne podziękowania – mówił Artur Brędzel.

Srebrne odznaki otrzymały także Monika Wewior-Mendrela i nieobecna na sesji Katarzyna Ciupińska, dla której list gratulacyjny przekazano za pośrednictwem koleżanki z pracy.

CZYTAJ DALEJ

Mstów

Koszykarski pokaz mocy w Mstowie. Puchar wójta zdobyty przez drużynę z Dobrodzienia

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Adam Równiak/Urząd Gminy Mstów

Hala sportowa przy Szkole Podstawowej w Mstowie ponownie stała się miejscem rywalizacji młodych sportowców. Pod koniec listopada odbył się tam Turniej Koszykówki 3×3 o Puchar Wójta Gminy Mstów, w którym udział wzięło sześć drużyn chłopców z regionu. Zawody rozegrano w formule dynamicznej, krótkiej gry 3×3, która od Igrzysk Olimpijskich w Tokio stanowi oficjalną dyscyplinę olimpijską.

Turniej przebiegł w systemie „każdy z każdym”, co oznacza, że zespoły rozegrały po pięć spotkań. Najlepsza okazała się reprezentacja Szkoły Podstawowej w Dobrodzieniu, która wygrała wszystkie swoje mecze i sięgnęła po główne trofeum. Drugie miejsce zdobyli gospodarze – Szkoła Podstawowa w Mstowie. Na najniższym stopniu podium uplasowało się SP Wierzchowisko. Kolejne lokaty przypadły odpowiednio drużynom z Widzowa, Przyrowa oraz drugiemu zespołowi gospodarzy.

Podczas zawodów wyróżniono także indywidualnie najlepszych koszykarzy. Tytuł „Króla Strzelców Turnieju” zdobył Kamil Bryś z Dobrodzienia, który zgromadził 44 punkty. Natomiast statuetkę „Najlepszego Zawodnika Turnieju” otrzymał Jakub Żak z Mstowa. Wszyscy uczestnicy oraz ich opiekunowie odebrali pamiątkowe medale, dyplomy i upominki, ufundowane przez gminę.

Dekoracji zwycięzców dokonali wójt Tomasz Gęsiarz oraz dyrektor Szkoły Podstawowej w Mstowie Katarzyna Błachowicz, podkreślając zaangażowanie młodzieży i wysoki poziom sportowej rywalizacji.

W turnieju Mstów reprezentowali: Jakub Żak, Oskar Świącik, Dawid Derda, Mateusz Gaudy i Mikołaj Góra. Drugą drużynę gospodarzy tworzyli: Błażej Knysak, Adam Bigosiński, Wiktor Bednarek, Karol Kowalczuk, Maurycy Wosik, Piotr Stępień oraz Olaf Oberski.

CZYTAJ DALEJ

Kamienica Polska

Gmina tonie w karach? Wójt Furmański: To są oszczerstwa, ktoś wprowadza mieszkańców w błąd

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Screenshot/Urząd Gminy Kamienica Polska

Podczas niedanej sesji w Kamienicy Polskiej radni zajęli się pakietem uchwał finansowych, programowych i planistycznych, wysłuchali sprawozdań komisji oraz informacji wójta o działaniach podejmowanych w ostatnich tygodniach. Obrady zdominowały dwie kwestie – nieprzyjęta uchwała w sprawie stawek podatków lokalnych oraz emocjonalne wystąpienie wójta, który odniósł się do rozpowszechnianych nieprawdziwych informacji o rzekomych „milionowych karach” grożących gminie.

Po przyjęciu porządku obrad i sprawach formalnych wójt Artur Furmański przedstawił informację z działalności w okresie międzysesyjnym. W wystąpieniu odwołał się zarówno do przedsięwzięć inwestycyjnych, jak i wydarzeń kulturalnych i społecznych z udziałem mieszkańców gminy.

Włodarz Kamienicy Polskiej mówił m.in. o realizowanym projekcie cyfryzacji usług publicznych, zakładającym wdrożenie e-usług i zdigitalizowanie dokumentów gminnych. Jak wskazywał, celem przedsięwzięcia jest ułatwienie mieszkańcom dostępu do informacji oraz załatwiania spraw urzędowych zdalnie.

– To inwestycja w przyszłość, która podniesie jakość obsługi mieszkańców, poprawi dostęp do informacji publicznych i usług oraz pozwoli załatwiać wiele spraw za pomocą komputera lub telefonu – podkreślił wójt.

W dalszej części sprawozdania Furmański przypomniał o obchodach jubileuszu 55-lecia Zespołu Folklorystycznego „Kamienica”, wydarzeniach kulturalnych dla dzieci i młodzieży, a także o uroczystościach z okazji Dnia Seniora. Wskazał również na udział gminy w uroczystym przekazaniu nowych, w pełni wyposażonych radiowozów dla śląskiej policji – jeden z nich trafił do komisariatu obsługującego teren Kamienicy Polskiej, co ma przełożyć się na poprawę bezpieczeństwa w najbliższym regionie.

Najbardziej wyrazistym fragmentem wystąpienia włodarza było odniesienie się do krążących w przestrzeni publicznej informacji o rzekomych wysokich karach finansowych, które miałaby zapłacić gmina. Artur Furmański stwierdził, że docierają do niego sygnały o pojawiających się kwotach liczonych w milionach złotych.

– Dociera do mnie wiadomość, że gmina musi zapłacić kary, które wynikają z różnych zobowiązań. Najpierw słyszałem o 6 mln zł, a później nawet o 14 mln zł – mówił.

W swojej wypowiedzi podkreślił, że nie ma żadnych decyzji czy dokumentów potwierdzających takie zobowiązania, a rozpowszechniane informacje określił jednoznacznie jako nieprawdziwe. Co więcej, część odpowiedzialności za ich kolportowanie zarzucił niektórym radnym.

– Za rozpowszechnianie tych oszczerstw, niestety, są odpowiedzialni niektórzy z państwa radnych. Zapraszam, podzielcie się z nami informacjami, przedstawcie dokumenty potwierdzające te zobowiązania. Skoro macie odwagę takie informacje powielać, to chyba macie też te dokumenty – zwrócił się do członków rady. – Nic z tego, co jest rozpowszechniane, nie jest prawdą. Nie ma żadnego realnego obciążenia. Jeżeli macie cokolwiek na potwierdzenie tych „rewelacji”, serdecznie zapraszam, chętnie się z nimi zapoznam. A najlepiej wypowiedzcie się na forum – odważnie, skoro macie odwagę przekazywać takie informacje mieszkańcom – dodał.

Wójt przypomniał również treść ślubowania składanego przez radnych i zestawił ją z praktyką powielania niesprawdzonych informacji.

– Czy rozpowszechnianie takich informacji jest uczciwe? Nie wydaje mi się. Czy możemy mówić o rzetelności? Nie sądzę. Jest to zachowanie niegodne i nieprzystojące funkcji, jaką państwo sprawujecie – ocenił.

Na zakończenie tego wątku przeprosił mieszkańców za zaistniałą sytuację i zachęcił, by w razie wątpliwości zwracali się bezpośrednio do urzędu.

– Udzielimy rzetelnej informacji, skoro takowej nie mogą nasi mieszkańcy spodziewać się po osobach do tego zobligowanych pełnioną funkcją – podsumował.

Do sprawy odniósł się później także przewodniczący rady, który – w nawiązaniu do wypowiedzi wójta – poprosił radnych o powstrzymanie się od powielania niesprawdzonych doniesień.

– Nie ma mojej zgody na powtarzanie „wiejskich plotek”. Jako osoby publiczne współkształtujemy opinię mieszkańców i powinniśmy być szczególnie ostrożni. Powtórzona przez radnego informacja może być odebrana jako potwierdzona i prawdziwa – zaznaczył Michał Otrębski.

W kolejnej części obrad przewodnicząca komisji rewizyjnej przedstawiła sprawozdanie z prac tego gremium za okres od końca września do końca listopada. Omówiła skład osobowy komisji, udział przedstawicieli władz wykonawczych i urzędników w posiedzeniach oraz główne tematy analizowane przez radnych.

– Komisja pozytywnie zaopiniowała projekty uchwał dotyczące zmian w wieloletniej prognozie finansowej, zmian w budżecie gminy na 2025 rok, wyrażenia zgody na nabycie nieruchomości oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla dwóch obszarów w Kamienicy Polskiej – relacjonowała radna.

W sprawozdaniu wskazano także, że projekt uchwały w sprawie przyjęcia programu ochrony środowiska nie został wcześniej zaopiniowany przez komisję. Równolegle komisje branżowe kierowały do wójta liczne wnioski dotyczące bieżących problemów infrastrukturalnych – m.in. ubytków w nawierzchniach dróg, konieczności udrożnienia rowów i cieków wodnych, przycięcia gałęzi zasłaniających lampy uliczne czy zakupu rębaka na potrzeby gminy.

Po części sprawozdawczej rada przeszła do procedowania projektów uchwał. Skarbnik gminy Karolina Cielebiaś omówiła korekty w wieloletniej prognozie finansowej oraz w budżecie na ten rok. Zmiany dotyczyły m.in. dostosowania dochodów i wydatków do aktualnych parametrów finansowych oraz przesunięć pomiędzy poszczególnymi zadaniami.

Po krótkiej dyskusji uchwała w sprawie zmian WPF oraz uchwała budżetowa zostały przyjęte – każda 14 głosami „za”. Rada poparła także uchylenie wcześniejszej uchwały dotyczącej współfinansowania ze środków zewnętrznych wybranych przedsięwzięć gminnych, co ma związek z modyfikacją zakresu przygotowywanych dokumentacji.

Do najważniejszych decyzji finansowych należało jednak głosowanie nad uchwałą w sprawie stawek podatków i opłat lokalnych na przyszły rok. Projekt został wcześniej omawiany na komisjach, ale podczas sesji nie uzyskał wymaganej większości.

– Stwierdzam, że uchwała nie została podjęta. Przy siedmiu głosach wstrzymujących się, mimo głosów „za”, nie uzyskała ona wymaganej większości – poinformował przewodniczący po głosowaniu.

Oznacza to, że rada będzie musiała wrócić do tematu stawek podatkowych na kolejnym posiedzeniu.

Zdecydowanie inaczej wyglądało głosowanie nad uchwałą w sprawie określenia stawek podatku od środków transportowych. Ten projekt został przyjęty, a za rozwiązaniem opowiedziała się większość radnych, przy braku poważniejszych zastrzeżeń w dyskusji.

Radni przyjęli również program współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na 2026 rok. Dokument określa zasady zlecania zadań, tryb ogłaszania konkursów ofert oraz formy wsparcia dla lokalnych stowarzyszeń, klubów i innych organizacji społecznych.

Kolejna uchwała dotyczyła regulaminu określającego rodzaje świadczeń przyznawanych w ramach pomocy zdrowotnej dla nauczycieli oraz warunki ich przyznawania. Na wniosek jednego z radnych doprecyzowano zapisy dotyczące zwrotu kosztów zakupu okularów korekcyjnych.

– Proponujemy dopisać, że świadczenie nie może być przyznawane częściej niż raz na dwa lata i nie może przekroczyć kwoty 350 zł. Wcześniejszy zapis o 50 proc. kosztów nie mieścił się w tym limicie – wyjaśnił radny, który zgłosił poprawkę.

Wniosek formalny został przyjęty 14 głosami „za”, a następnie rada jednogłośnie uchwaliła cały regulamin w zmienionej wersji.

Istotną częścią sesji była także debata nad programem ochrony środowiska dla gminy. Dokument, przygotowany z udziałem zewnętrznej firmy, określa m.in. cele w zakresie gospodarki odpadami, jakości powietrza, ochrony wód oraz reagowania na sytuacje zagrożenia w zakładach mogących oddziaływać na otoczenie.

W trakcie prezentacji i pytań zwrócono uwagę na język i sposób opracowania części wskaźników oraz na kwestie związane z informowaniem mieszkańców o procedurach bezpieczeństwa.

– W programie pojawiają się wartości ważone i wskaźniki oznaczone liczbowo, ale trudno zrozumieć, co konkretnie oznaczają. Odnosimy się też do roku 1995, czyli zupełnie innej rzeczywistości. Brakuje mi wyraźnego wskazania, że mieszkańcy nie mają pojęcia, jakie sygnały alarmowe obowiązują i jak zachować się w pierwszym okresie zagrożenia – wskazywał jeden z radnych.

Przedstawicielka firmy oraz wójt odpowiadali, że dokument opiera się na obowiązujących wytycznych i krajowych wskaźnikach, a kwestie informacyjne mogą być rozwijane w działaniach uzupełniających, takich jak kampanie edukacyjne czy ćwiczenia z udziałem mieszkańców. Po serii wyjaśnień rada przyjęła program ochrony środowiska.

W dalszej części obrad radni podjęli też dwie uchwały w sprawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego – dla obszaru położonego po północnej stronie ulicy Konopnickiej oraz dla terenu po południowej stronie ulicy Słonecznej. Oba dokumenty mają pozwolić na bardziej uporządkowany rozwój zabudowy w Kamienicy Polskiej.

Podjęto również uchwałę wyrażającą zgodę na nabycie przez gminę nieruchomości położonej w miejscowości Wanaty, stanowiącej własność osób fizycznych. Jak wskazywano w uzasadnieniu, ma to służyć zabezpieczeniu interesu gminy w zakresie planowanych zadań infrastrukturalnych.

Jednym z końcowych punktów obrad było podjęcie uchwały w sprawie przystąpienia gminy do Śląskiego Związku Gmin i Powiatów. Wójt przedstawił radnym główne założenia i argumenty przemawiające za akcesją. Mówił o możliwości wymiany doświadczeń z innymi samorządami, wspólnej reprezentacji interesów gmin wobec władz wyższego szczebla oraz korzystania z opracowań eksperckich i szkoleń. Radni dopytywali przede wszystkim o koszty członkostwa.

– Stawka członkowska wynosi 770 zł rocznie. To standardowe obciążenie dla gminy tej wielkości – wyjaśnił wójt.

Po krótkiej dyskusji uchwała została przyjęta 14 głosami „za”.

W części obejmującej „wolne wnioski” głos zabrał jeden z sołtysów, zgłaszając problem niesprawnego oświetlenia ulicznego w rejonie lokalnego serwisu.

– Dwie lampy uliczne nie świecą. Jedną z nich właściciel serwisu próbował tymczasowo „rozwiązać” we współpracy z pracownikami zakładu energetycznego, ale druga wciąż nie działa. To nie pierwszy raz, kiedy mamy tam problem – relacjonował.

Wójt zadeklarował wyjaśnienie sprawy i zwrócił uwagę na konieczność trzymania się ustalonych procedur.

– Nie ma takiej możliwości, żeby ktoś „dogadywał się” z zakładem energetycznym poza gminą. Mamy podpisane stosowne umowy, zgłaszamy awarie i za to płacimy. Pozwolę sobie tę sytuację zweryfikować, bo tak być nie może – zaznaczył.

Zgłoszono również inne, bieżące problemy związane z infrastrukturą, jednak – jak wynika z przebiegu obrad – miały one charakter techniczny i zostaną przekazane do realizacji w trybie roboczym przez służby gminne.

CZYTAJ DALEJ

Lelów

Koniec męki na szutrówce. Drochlin-Ostrów z nową nawierzchnią bitumiczną

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Lelów

W gminie zakończyła się przebudowa drogi Drochlin-Ostrów, stanowiąca ważny trakt dojazdowy do okolicznych pól. – Ta inwestycja poprawi komfort i bezpieczeństwo użytkowników oraz usprawni dojazd do gruntów rolnych – informuje wójt Renata Samek.

Zadanie zostało dofinansowane ze środków województwa śląskiego przeznaczonych na ochronę, rekultywację i poprawę jakości gruntów rolnych. Gmina otrzymała na ten cel 973 tys. zł, co stanowiło znaczący udział w całkowitej wartości przedsięwzięcia wynoszącej ponad 1,25 mln zł.

Roboty budowlane realizowało konsorcjum spółek z Siewierza, a prace objęły przebudowę 1,77-kilometrowego odcinka drogi o dotychczasowej nawierzchni gruntowej i szutrowej. W ramach robót wykonano wymianę warstw podbudowy, a następnie ułożenie nowej nawierzchni bitumicznej o zmiennej szerokości od 3,5 do 5 metrów. Zrealizowano również obustronne pobocza z kruszywa oraz roboty towarzyszące, które podniosły standard techniczny traktu.

– Modernizacja nie tylko poprawia dostęp do terenów rolnych, lecz także zwiększa bezpieczeństwo użytkowników i ułatwia prowadzenie prac polowych, zwłaszcza w okresach intensywnych prac sezonowych. Droga zyskała parametry, które zapewniają jej trwałość i funkcjonalność na kolejne lata – mówi wójt Renata Samek.

CZYTAJ DALEJ

Janów

Janów przygotowuje się do statusu miasta. Na sesji radni odpalili prawdziwy legislacyjny maraton

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Screenshot/Urząd Gminy Janów

Podczas niedawnej sesji janowscy radni przyjęli pakiet uchwał dotyczących współpracy z organizacjami pozarządowymi, polityki społecznej i finansów gminy, a także dostosowali statut do wejścia w życie od nowego roku statusu miasta i gminy Janów. Zdecydowano o 5-procentowej podwyżce podatku od nieruchomości, utrzymaniu stawek podatku od środków transportowych oraz korektach w budżecie na ten rok i wieloletniej prognozie finansowej. W części dyskusyjnej dominowały tematy infrastrukturalne – od ścieżek rowerowych i dróg po przystanki autobusowe, ogrodzenia i ochronę lasów.

Na początku sesji wójt Edward Moskalik przedstawił radnym sprawozdanie ze swojej działalności w okresie międzysesyjnym. W części poświęconej inwestycjom skupił się na kluczowych zadaniach drogowych, komunalnych i z zakresu bezpieczeństwa.

– Koordynowałem prace związane z remontami dróg gminnych w Śmiertnym Dębie i Zagórzu oraz w Skowronowie, a także kwestie związane z remontem drogi powiatowej w Żurawiu. Nadzorowałem czynności związane z budową kanalizacji sanitarnej i modernizacji ujęcia wody w Złotym Potoku oraz z budową magazynu na potrzeby ochrony ludności i obrony cywilnej w Janowie – wymieniał.

Włodarz przypomniał też o przygotowaniu dokumentacji projektowej drogi rowerowej z Janowa do Piasku, postępowaniach przetargowych dotyczących dokończenia budowy hali sportowej, a także o budowie placu zabaw przy gminnym żłobku w Janowie i montażu nowych urządzeń na placu zabaw w Lipniku.

Do sprawozdania odniósł się radny Rafał Tomza, pytając o szczegóły prac na drodze w Skowronowie i o ścieżkę rowerową przy drodze wojewódzkiej relacji Złoty Potok-Żarki. Moskalik szczegółowo opisał zakres wykonanych robót i planów na przyszłość.

– Droga od samego początku do końca jest utwardzona, poszerzona. Przestawiliśmy tam słupy linii telekomunikacyjnej, obniżyliśmy teren pobocza, żeby odprowadzić wodę z tej drogi. Na tę chwilę można powiedzieć, że to jest koniec tych czynności. Jeżeli uda nam się doprowadzić dokumentacyjnie wszystko tak, jak powinno być, to w przyszłości można spokojnie na tym, co jest zrobione, położyć nakładkę asfaltową i to będzie już zamknięte na gotowo – relacjonował wójt.

Znacznie trudniejsza – jak wynikało z jego wypowiedzi – pozostaje kwestia ścieżki pieszo-rowerowej przy drodze wojewódzkiej ze Złotego Potoku do Żarek.

– Zarówno Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach, jak i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach twierdzą, że nie ma możliwości na tę chwilę wybudowania tej drogi rowerowej. Udało się wynegocjować, że droga rowerowa, która pierwotnie miała prowadzić z Żarek do Czatachowy, zostanie przedłużona do Ostrężnika, ale dalej się nie da, bo wchodzimy w teren ściśle chroniony rezerwatów i parku krajobrazowego. Obowiązuje decyzja środowiskowa, która nie przewiduje takiej rozbudowy – tłumaczył.

Wójt podkreślił, że kluczowe jest dla niego stworzenie trasy o funkcji komunikacyjnej, a nie wyłącznie turystycznej.

– Mnie głównie chodzi o to, żeby ta droga rowerowa była drogą komunikacyjną, żeby komunikowała miejscowości, a nie służyła tylko dla ruchu turystycznego. Brakuje dobrej woli, żeby bezpieczna droga rowerowa od Złotego Potoku w kierunku Żarek powstała. Nie wiem, czy to się kiedykolwiek uda – kontynuował wątek.

W późniejszej części obrad do tematu ścieżki Janów-Piasek powrócił radny Aleksander Antoński, pytając o etap prac projektowych.

– Czy dokumentacja jest zrobiona i kiedy te prace się rozpoczną? – dociekał.

Okazało się, że dokumentacja nie jest jeszcze zrobiona.

– Wysłaliśmy całość materiału do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Byłem tam dwukrotnie. Za pierwszym razem osoba odpowiedzialna była na chorobowym, za drugim razem była poza budynkiem. Do dziś nie mamy informacji zwrotnej, mimo że miała być do 15 listopada. Muszę się tam znowu wybrać, żeby cokolwiek ustalić – odpowiedział włodarz.

Po serii pytań rada przeszła do procedowania pakietu uchwał. Pierwszą z nich była ta dotycząca przyjęcia rocznego programu współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi i podmiotami pożytku publicznego na 2026 rok.

– Na posiedzeniu komisji projekt uchwały został zaopiniowany pozytywnie – stwierdził wiceprzewodniczący rady Marcin Kowalczyk, a radni jednogłośnie opowiedzieli się za jej przyjęciem.

Kolejna uchwała dotyczyła gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomanii na lata 2026-2029. Przy omawianiu tego punktu głos zabrał radny Dawid Osyra, zwracając uwagę zarówno na błąd w tabeli, jak i na kwestie finansowania sportu oraz składu komisji opiniującej wnioski.

– Mam jedno spostrzeżenie – na stronie trzeciej w tabeli liczby punktów sprzedaży alkoholu suma na 2025 rok się nie zgadza. Coś można zweryfikować, czy błąd jest w sumie czy w szczegółach. Mam też pytanie o skład komisji, która opiniuje wnioski dotyczące dofinansowań – jak wygląda ten skład, jak długo funkcjonuje, czy się zmieniał? I trzecia sprawa – od początku kadencji była mowa, żeby na komisji spotkać się z klubami sportowymi i omówić finansowanie klubów. Czy środki na ten cel idą z tego programu? – pytał.

Wójt wyjaśnił, że finansowanie sportu zostało w całości przeniesione do programu współpracy z organizacjami pozarządowymi, co ma zapewnić większą przejrzystość.

– Staraliśmy się odejść od tego, żeby finansować sport z programu profilaktyki. Żeby była transparentność i prawidłowe rozliczanie, dołożyliśmy pieniędzy w programie współpracy z organizacjami pożytku publicznego. Kluby aplikują o środki, my w miarę posiadanych środków je przyznajemy, a potem one są rozliczane. Kiedyś zatrudnianie trenerów było dofinansowane z programu profilaktyki, ale teraz – m.in. ze względu na przepisy ustawy dotyczącej opieki nad małoletnimi – zrezygnowaliśmy z tego. Kluby mogą zatrudniać trenerów z otrzymanych dotacji, ale odpowiedzialność za to, co się dzieje, spoczywa na nich – precyzował Moskalik.

Z kolei do zgłoszonego błędu i kwestii składu komisji odniosła się sekretarz gminy.

– Przepraszam, to mój błąd. Skład komisji opiniującej wnioski jest powoływany zarządzeniem wójta. To odrębny dokument – mogę go przedstawić. W ramach programu przeciwdziałania alkoholizmowi możliwe są np. zakupy sprzętu, ale nie zatrudniamy trenerów, co – jak mówił pan wójt – przejęły kluby sportowe w ramach programu współpracy z NGO – przekazała Iwona Boroń, a po jej wyjaśnieniach program został jednogłośnie przyjęty.

Jednym z najważniejszych punktów sesji była uchwała w sprawie zmiany statutu gminy w związku z nadaniem Janowowi statusu miasta od 1 stycznia przyszłego roku. Sekretarz szczegółowo omówiła tło i zakres zmian oraz poinformowała o przebiegu konsultacji społecznych.

– Mieszkańcy mogli składać pisemne formularze ankietowe. W czasie konsultacji nie wpłynął ani jeden formularz, ani jednej propozycji zmiany nie zgłoszono – zrelacjonowała.

Rada w głosowaniu jednogłośnie przyjęła uchwałę. Od nowego roku Janów formalnie stanie się miastem, a organ stanowiący będzie obradował już jako rada miejska.

Następnie radni zajęli się uchwałą w sprawie określenia stawek podatku od nieruchomości na 2026 rok. Skarbnik gminy poinformowała o skali podwyżek.

– Podatki na 2026 rok wzrosły w stosunku do stawek obowiązujących w 2025 roku o 5 proc. – poinformowała Małgorzata Laskowska.

Wójt doprecyzował, że zmiana jest powiązana z inflacją i nie obejmuje pozostałych kluczowych danin lokalnych.

– Stawki podatku od środków transportowych zostają na tym samym poziomie, natomiast podatek rolny zostaje obniżony, z racji tego, że została obniżona średnia cena za kwintal żyta – podkreślił wójt Moskalik, a rada jednogłośnie przyjęła uchwałę.

W dalszej części obrad radni przyjęli także uchwałę w sprawie opłaty targowej, określając nowe dzienne stawki dla sprzedaży obnośnej i stoisk handlowych o różnej powierzchni, a także wysokość wynagrodzenia inkasentów na poziomie 20 proc. pobranych i terminowo odprowadzonych kwot. Uchwała zastąpi dotychczasowe regulacje i wejdzie w życie 1 stycznia.

Kolejne uchwały dotyczyły zmian w budżecie gminy na 2025 rok oraz w wieloletniej prognozie finansowej. Skarbnik szczegółowo omówiła korekty po stronie dochodów i wydatków oraz zmiany w wykazie zadań inwestycyjnych i środków z funduszu sołeckiego. Wszystkie projekty zostały pozytywnie zaopiniowane przez komisję i przyjęte jednogłośnie.

Radny Dawid Osyra ponownie zwrócił uwagę na stan dróg oraz nieuporządkowany teren po pracach przy stawie.

– Jakby można było przejechać po Lusławicach, bo koło mnie jest dziura, która bardzo szybko się powiększa. Proszę też, jeśli będzie możliwość, o wyrównanie drogi nad torami. I jeszcze jedna sprawa – wykonawcy czyszczenia stawu zostawili dużo materiału, chyba geowłókniny. Warto, żeby to zabrali i uporządkowali teren – wskazał Osyra.

Wójt zapowiedział działania, podkreślając jednak, że część prac musi poczekać na lepsze warunki pogodowe.

– Jak tylko poprawi się pogoda, to postaram się te dziury na drogach w Lusławicach poprawić. Natomiast z wyrównaniem drogi w kierunku torów będzie gorzej, bo drogi są bardzo mokre. Jeżeli teraz wzruszymy tę nawierzchnię, zrobimy błoto i pogorszymy sytuację. Jeśli chodzi o geowłókninę, widziałem, że leży. Zadzwonię do wykonawcy i zapytam, co zamierza z tym zrobić – obiecał.

Radna Paulina Szczepanik poruszyła temat przystanku autobusowego w Złotym Potoku oraz zniszczonego ogrodzenia przy lesie i parkingu.

– Mieszkańcy cieszą się, że jest już znak przystankowy. Chciałabym zapytać, czy od 1 stycznia ten przystanek rzeczywiście zacznie funkcjonować. I druga sprawa – ogrodzenie przy lesie i parkingu w Złotym Potoku, szczególnie na wysokości przejścia na groblę, zaczyna się walić. Prośba o naprawę albo demontaż, bo każdy to mija i wygląda to nieestetycznie – zaapelowała.

Jak poinformował Edward Moskalik, w sąsiedztwie przystanku brakuje jeszcze linii warunkowego zatrzymania.

– Jak tylko będzie odpowiednia pogoda, domalujemy oznakowanie. Mam nadzieję, że od 1 stycznia ruszy transport – zarówno powiatowa komunikacja jurajska, jak i nasza komunikacja gminna. Co do ogrodzenia, to faktycznie w kilku miejscach się zawaliło. Na razie nie mamy środków na całkowite odnowienie, ale uporządkujemy to, co leży, żeby ze względów estetycznych wyglądało to lepiej – dodał.

Głos zabrał także radny Zenon Kozierkiewicz, odnosząc się do remontu drogi powiatowej Żuraw-Lipnik.

– Na dzień dzisiejszy nawierzchnia drogi jest zakończona, ostatnia warstwa ścieralna została położona. Tylko jeśli chodzi o pobocza, szczególnie na odcinku od Lipnika do Żurawia, prace są bardzo opóźnione. W okresie Wszystkich Świętych były problemy z dojazdem do cmentarza. Dziękuję wójtowi, bo gmina udostępniła sprzęt i poprawiła nawierzchnię, dzięki czemu dojazd był możliwy. Ponawiam też pytanie o dziury w drogach gminnych – zaznaczył.

W odpowiedzi od wójta usłyszał, że zostanie to naprawione, jak tylko pozwoli pogoda.

– Proszę państwa radnych o wskazywanie konkretnych miejsc – to bardzo ułatwia pracę. Pracownicy mogą wtedy szybko zareagować i w kilka minut uzupełnić ubytki – wyjaśnił Moskalik.

Na koniec w części wolnych wniosków głos zabrał wiceprzewodniczący rady Artur Słabosz, zgłaszając kolejny pakiet spraw drogowych oraz pytania o przystanki w Bystrzanowicach i plany urządzenia lasów.

– Jeśli już łatamy dziury, to proszę też o Kacze Błota. Kolejny temat – kiedy przystanki będą skończone? Prosiłbym też o zwrócenie się do starosty w sprawie poboczy na odcinku Sokole Pole-Teodorów. I jeszcze jedno – wójt wspominał w sprawozdaniu o spotkaniu dotyczącym urządzania lasów. Proszę o przybliżenie, jakie zmiany są planowane na terenie lasów – zapytał.

Z informacji przedstawionej przez wójta wynika, że jeśli chodzi o przystanki, to sprawa jest w toku.

– To teren dróg krajowych, nadal objęty pięcioletnią gwarancją wykonawcy. Musimy uzyskać zgodę głównego wykonawcy, porozumienie w sprawie przejęcia części odpowiedzialności, decyzję o zajęciu pasa drogowego. Bez tego wejście na teren byłoby bezprawne. Co do drogi Sokole Pole-Teodorów, to wystąpimy do starosty o poprawę poboczy. Jeśli chodzi o plan urządzenia lasu – dotyczy on lasów państwowych. Niepokoi mnie to, że w planach uwzględniono kolejne tereny do wyłączenia z produkcji leśnej pod rezerwaty lub parki krajobrazowe. To oznacza zakazy nie tylko w samym rezerwacie, ale też w otulinie. Musimy się zastanowić, czy chcemy dalszego poszerzania terenów chronionych. Jesteśmy za ochroną przyrody, ale z rozsądkiem. Kolejne rezerwaty bardzo ograniczają możliwość rozwoju gminy, a już teraz mamy trudności z procedowaniem planów miejscowych przez uzgodnienia środowiskowe – odpowiedział wójt.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Zielona

Opłaty za śmieci bez zmian. W gminie Dąbrowa Zielona utrzymają dotychczasowe stawki

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Freepik

Mieszkańcy mogą odetchnąć z ulgą. Od 1 stycznia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi pozostaną na obecnym poziomie.

Podczas ostatniej sesji radni zadecydowali, że obowiązujące stawki opłat zostają utrzymane bez jakichkolwiek zmian. Oznacza to, że mieszkańcy korzystający z systemu gospodarowania odpadami komunalnymi nadal będą płacić 27 zł miesięcznie od osoby lub 24 zł miesięcznie w przypadku zadeklarowania posiadania kompostownika. Samorząd podkreśla, że jest to decyzja korzystna zwłaszcza w kontekście rosnących kosztów usług, energii czy utrzymania infrastruktury.

Stabilność stawek była możliwa dzięki korzystnemu rozstrzygnięciu przetargu na odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów komunalnych. W postępowaniu za najkorzystniejszą uznano ofertę dotychczasowego wykonawcy.

– Kontynuacja współpracy pozwoliła uniknąć wzrostu kosztów po stronie mieszkańców, a jednocześnie gwarantuje utrzymanie dotychczasowego poziomu usług – poinformowali miejscowi urzędnicy.

Zgodnie z nową umową firma będzie odpowiadać za obsługę wszystkich typów nieruchomości: jednorodzinnych, wielolokalowych, rekreacyjno-wypoczynkowych, a także za funkcjonowanie Punktu Selektywnego Odbioru Odpadów Komunalnych w gminie.

CZYTAJ DALEJ

Poczesna

Matyjaszczyk rusza po ziemie Poczesnej. Mówi o „uporządkowaniu kwestii granic” i inwestycjach

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Łukasz Kolewiński/UM Częstochowa

W Urzędzie Miasta Częstochowy odbyła się wczoraj konferencja, która wyraźnie pokazała, że miasto zamierza wejść w procedurę zmiany granic z pełną determinacją. Spotkanie, zorganizowane w magistracie i poświęcone planom poszerzenia Częstochowy o część gminy Poczesna, miało charakter nie tylko informacyjny, ale też, jak dało się wyczuć, wizerunkowo-strategiczny. 

W briefingu uczestniczyli prezydent Krzysztof Matyjaszczyk, jego zastępcy Łukasz Kot i Łukasz Pabiś, p.o. dyrektora generalnego urzędu Marek Czerwiński oraz naczelnik wydziału geodezji i kartografii Ernest Augustowski, odpowiedzialny za prezentację uwarunkowań technicznych planowanej korekty.

Już na wstępie prezydent Matyjaszczyk jasno wskazał kierunek narracji. Zmiana granic ma być – w ocenie miasta – decyzją prorozwojową, osadzoną w tzw. „Planie na Nową Częstochowę”. Najmocniej wybrzmiał argument dotyczący terenów inwestycyjnych. Władze przekonywały, że przyłączenie części Poczesnej stworzyłoby możliwość budowy dużej strefy gospodarczej opartej na odnawialnych źródłach energii i produkcji niskoemisyjnej. Instalacje fotowoltaiczne, przemysł korzystający z czystej energii, nowe miejsca pracy – to elementy, które miasto wskazało jako priorytet.

– Przyłączone tereny byłyby generatorem miejsc pracy nie tylko dla mieszkańców Częstochowy, ale także okolicznych gmin. Wielu inwestorów potrzebuje dużych terenów inwestycyjnych w jednym kawałku – argumentował prezydent Częstochowy.

Drugim fundamentalnym wątkiem była gospodarka odpadami i przyszłość CzPK w Sobuczynie. Podczas konferencji podkreślano, że modernizacja instalacji i pełna hermetyzacja procesów to konieczność, a możliwość swobodnego dysponowania gruntami, na których spółka miejska już działa, ma kluczowe znaczenie dla stabilności opłat i uniknięcia sankcji środowiskowych. Władze nie ukrywały, że chodzi także o to, by zabezpieczyć potrzeby całego subregionu w zakresie gospodarowania odpadami, w którym Częstochowa pełni rolę lidera.

– Uporządkowanie kwestii granic administracyjnych pozwoliłaby Częstochowie zgodne z jej potrzebami dysponowanie swoim terenem, o którego możliwościach zagospodarowania decyduje obecnie sąsiedni samorząd – podkreślali miejscy urzędnicy.

Przedstawiciele magistratu zwracali uwagę również na powiązania funkcjonalne mieszkańców północnych części gminy Poczesna z Częstochową, od edukacji po infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. W ich ocenie zmiana granic „porządkowałaby stan faktyczny”, a nie tworzyła nową rzeczywistość.

– Zmiana sformalizowałaby i tak silne już więzi mieszkańców części Brzezin Nowych i Kolonii Brzeziny Wielkie z Częstochową. Od dawna wielu z nich korzysta z miejskich przedszkoli i szkół. Na przykład w szkole przy ulicy Wirażowej połowa uczniów mieszka w granicach Częstochowy, połowa – poza nimi. Miasto – jako organ prowadzący szkołę – dopłaca do każdego dziecka uczącego się w tej szkole. Północne rejony gminy Poczesna z Częstochową łączy też gospodarka wodno-ściekowa, co ma nawet odzwierciedlenie w strategicznych dokumentach tamtejszego samorządu – padały argumenty. 

Choć przekaz konferencji był wyważony, trudno było nie dostrzec, że Częstochowa przygotowała się do ofensywy informacyjnej. Podkreślano, że uchwała intencyjna jest dopiero otwarciem procesu, który obejmuje konsultacje społeczne, analizy funkcjonalne i finansowe oraz ewentualne przygotowanie wniosku do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jednocześnie przypominano, że ostateczna decyzja należy do rządu, a miasto „dopiero rozpoczyna dialog”.

CZYTAJ DALEJ

Poczesna

Wójt Poczesnej żąda od starosty jasnego stanowiska i domaga się zwołania nadzwyczajnej sesji rady powiatu

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Screenshot/Youtube

W gminie Poczesna narasta front sprzeciwu wobec planów Częstochowy dotyczących zmiany granic administracyjnych. Po ujawnieniu w Biuletynie Informacji Publicznej projektu uchwały, który przewiduje włączenie do miasta rozległych terenów obecnie należących do gminy, wójt Artur Sosna wystosował do starosty częstochowskiego Krzysztofa Smeli oficjalne pismo, w którym żąda jednoznacznego stanowiska powiatu oraz natychmiastowej reakcji.

W dokumencie wójt nazywa plany Częstochowy „bezprecedensowymi” i podkreśla, że miasto planuje przejąć całe Brzeziny Nowe, Kolonię Brzeziny Wielkie, Sobuczynę, Młynek oraz części Huty Starej A i Poczesnej, bez konsultacji z lokalnym samorządem czy mieszkańcami. Zwraca uwagę, że zarówno gmina, jak i społeczności tych miejscowości nie wyrażają zgody na takie działania.

Sosna wskazuje, że projekt uchwały nie spełnia ustawowych przesłanek zawartych w ustawie o samorządzie gminnym, który wymaga, by zmiany granic były uzasadnione względami osadniczymi, przestrzennymi, społecznymi i gospodarczymi. Tymczasem, jak argumentuje, tereny objęte wnioskiem są integralnie związane z Poczesną i powiatem częstochowskim, a ich odłączenie naruszyłoby istniejące powiązania funkcjonalne oraz zdolność gminy do wykonywania ustawowych zadań.

Najmocniejsza część pisma dotyczy motywów działań Częstochowy. Wójt stwierdza jednoznacznie, że proponowana zmiana granic nie ma uzasadnienia ani społecznego, ani przestrzennego, a jej rzeczywistym celem jest interes gospodarczy związany z działalnością Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego w Sobuczynie – spółki w całości należącej do miasta. Podkreśla, że planowane rozszerzanie działalności zakładu gospodarki odpadami nie może stanowić podstawy prawnej do przejęcia terenów gminy Poczesna.

Zaznaczono ponadto, że działania miasta uderzają w więzi społeczne i przestrzenne mieszkańców, ignorują lokalne powiązania instytucjonalne i zagrażają stabilności funkcjonowania gminy. Wójt przypomina również, że zmiana granic bezpośrednio dotyczy powiatu, który straciłby część swojego terytorium i infrastruktury.

Z treści jasno wynika, że wójt oczekuje od władz powiatu nie tylko reakcji, lecz pełnej deklaracji, po której stronie sporu stoi samorząd powiatowy. Z tych powodów Sosna apeluje do starosty o natychmiastowe zajęcie jednoznacznego stanowiska w obronie gminy. Jednocześnie domaga się zwołania nadzwyczajnej sesji rady powiatu na 3 grudnia, podczas której samorządy miałyby omówić wspólne działania w sprawie odparcia planów Częstochowy.

Częstochowscy radni pochylą się nad projektem uchwały w sprawie przystąpienia do procedury zmiany granic administracyjnych w najbliższy czwartek. Pisaliśmy o tym tutaj i tutaj.

CZYTAJ DALEJ

Mstów

Nowa droga z Mstowa do Gąszczyka gotowa. Mieszkańcy zyskali bezpieczny i wygodny dojazd

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Mstów

Zakończono przebudowę drogi transportu rolnego łączącej Mstów i Gąszczyk. Inwestycja, która w praktyczny sposób poprawi codzienne funkcjonowanie rolników oraz mieszkańców kilku miejscowości, została zrealizowana przy znacznym dofinansowaniu z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Środki w w wysokości niemal 435 tys. zł przyznano z programu budowy i modernizacji dróg dojazdowych do gruntów rolnych.

Przebudowana trasa ma blisko kilometr długości i stanowi ważne połączenie dojazdowe do pól oraz zabudowań w Brzyszowie, Mstowie i Gąszczyku. Jeszcze do niedawna była to droga jedynie częściowo utwardzona, z licznymi zagłębieniami i nierównościami, które po opadach zamieniały się w duże zastoiska wody. Takie warunki od lat utrudniały transport płodów rolnych, przejazd maszynami oraz codzienny dojazd do gospodarstw.

– Realizacja inwestycji całkowicie zmieniła funkcjonalność tej ważnej lokalnej trasy – podkreśla wójt Tomasz Gęsiarz.

 

W ramach robót wykonano korytowanie drogi, wzmocniono podłoże poprzez stabilizację, przygotowano podbudowę z kruszywa, a całość wykończono nową nawierzchnią asfaltobetonową ułożoną w dwóch warstwach. Droga została wykonana w szerokości około 3,5 metra, z mijankami oraz poszerzeniami na łukach do 5 metrów, co wyraźnie poprawiło komfort i bezpieczeństwo mijających się pojazdów. Powstały także pobocza tłuczniowe oraz powierzchniowe odwodnienie, które dzięki odpowiednim spadkom eliminuje ryzyko tworzenia się kałuż i błota.

CZYTAJ DALEJ

Kłomnice

Hitowy kabaret już w piątek w GOK-u. Trzecia Strona Medalu rozbawi do łez

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Materiały promocyjne artystów

Gminny Ośrodek Kultury w Kłomnicach zaprasza mieszkańców na pełen humoru wieczór z Kabaretem Trzecia Strona Medalu. Wydarzenie odbędzie się 5 grudnia. Organizatorzy informują, że w sprzedaży pozostały już ostatnie miejsca.

Na scenie GOK-u wystąpi Kabaret Trzecia Strona Medalu, który zaprezentuje swój najnowszy program pt. „Zuchwałość rzeczy marnych”. To zestaw premierowych skeczy, piosenek oraz elementów muzycznych, a także humoru opartego na celnych obserwacjach codzienności. Artyści znani są z dużej interakcji z publicznością, co nadaje ich występom dynamiczny i niepowtarzalny charakter.

W skład kabaretu wchodzą Marek Gajewski, Wojciech Smyk, Łukasz Adamus oraz Szczepan Szubzda. Występ uzupełni muzyka na żywo, w której szczególną rolę odegra akordeon – znak rozpoznawczy zespołu.

Bilety na to wydarzenie kosztują 70 zł i można je nabyć online za pośrednictwem platform, do których linki można znaleźć na stronie Gminnego Ośrodka Kultury w Kłomnicach. Jak informują jego pracownicy, istniej również możliwość składania zamówień grupowych telefonicznie lub mailowo.

Piątkowy kabaret zaplanowano na godz. 19.00.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Zielona

Od nowych podłóg po ścieżki dla niewidomych. Budynek urzędu gminy czeka przebudowa za unijne pieniądze

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Dąbrowa Zielona

Pod koniec listopada wójt Joanna Sokolińska podpisała z wykonawcą umowę na realizację kompleksowej modernizacji budynku urzędu gminy. Głównym celem tego projektu jest podniesienie standardów obsługi mieszkańców oraz poprawa dostępności obiektu dla osób z niepełnosprawnościami.

Zakres zaplanowanych prac obejmuje zarówno roboty rozbiórkowe, jak i budowlane oraz wykończeniowe.

– W pierwszym etapie przewidziano m.in. demontaż istniejących posadzek, płytek ceramicznych w pomieszczeniach sanitarnych, armatury, stolarki drzwiowej oraz rozbiórkę części ścian i poszerzenie otworów drzwiowych – wymienia wójt Sokolińska.

W kolejnym etapie wykonawca przystąpi do budowy nowych ścian działowych, montażu płytek podłogowych i ściennych, lameli dekoracyjnych, drzwi oraz sufitu listwowego z oświetleniem LED. W pomieszczeniach pojawią się również fototapety i tapety winylowe, a całość zostanie pomalowana.

Szczególną uwagę poświęcono elementom zwiększającym dostępność budynku. W ramach inwestycji zostaną zamontowane tablice informacyjne, tyflograficzne i oznaczenia w alfabecie Braille’a, w tym tabliczki do pomieszczeń, oznakowanie schodów oraz ścieżki prowadzące dla osób niewidomych i słabowidzących. Przewidziano także przebudowę instalacji elektrycznych i sanitarnych oraz wykonanie podciągu stalowego.

Zmiany obejmą również teren wokół urzędu. W nowej lokalizacji powstanie wyznaczone miejsce parkingowe dla osób z niepełnosprawnościami, które zostanie odpowiednio oznakowane i wymalowane. Prace zewnętrzne uwzględniają także montaż progów oporowych oraz odnowienie oznakowania platformy dla osób o ograniczonej mobilności.

Wykonawcą inwestycji jest firma z powiatu radomszczańskiego, wyłoniona w postępowaniu przetargowym. Modernizacja realizowana jest przy wsparciu środków unijnych, a planowane zakończenie robót wyznaczono na koniec lutego 2026 roku.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Zielona

Ruszyły zapisy chętnych do udziału w festiwalu kolęd. Zgłoszenia tylko do 10 grudnia

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. SP im. W. Broniewskiego w Dąbrowie Zielonej

Gminny Ośrodek Kultury w Dąbrowie Zielonej ogłosił rozpoczęcie naboru uczestników do XII Powiatowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek. Wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny regionu, ponownie zgromadzi młodych wykonawców z całego powiatu częstochowskiego. Przesłuchania konkursowe odbędą się w połowie grudnia.

Festiwal, nad którym patronat objęli starosta częstochowski i wójt gminy Dąbrowa Zielona, skierowany jest do dzieci i młodzieży z przedszkoli i szkół podstawowych. To cykliczne przedsięwzięcie ma na celu popularyzację śpiewu, muzyki oraz tradycji bożonarodzeniowych. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie służy także wspieraniu twórczości amatorskiej, wymianie doświadczeń między nauczycielami oraz poszerzaniu repertuaru młodych artystów.

– W konkursie mogą wziąć udział soliści lub duety reprezentujący instytucje edukacyjne i kulturalne z terenu powiatu. Każda szkoła lub przedszkole może zgłosić maksymalnie pięciu uczestników w jednej kategorii wiekowej – informuje Magdalena Mórawska-Smentek, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Dąbrowie Zielonej.

Osoby zainteresowane wzięciem udziału w festiwalu w pierwszej kolejności muszą przesyłać drogą mailową do 10 grudnia kartą zgłoszeniową, z niezbędnymi zgodami, a także podkładami muzycznymi.

– Uczestnicy wykonują jedną kolędę lub pastorałkę w języku polskim. Czas występu nie może przekroczyć pięciu minut, a podkłady muzyczne nie mogą zawierać ścieżki wokalnej – dodaje Mórawska-Smentek.

Prezentacje oceni komisja konkursowa, która weźmie pod uwagę walory głosowe, technikę wykonania, ogólny wyraz artystyczny oraz dobór repertuaru. Przesłuchania konkursowe odbędą się 16 grudnia o godz. 9.00 w sali widowiskowej OSP w Dąbrowie Zielonej.

Wyniki festiwalu oraz informacja o terminie koncertu galowego zostaną opublikowane 22 grudnia na stronie internetowej GOK-u w Dąbrowie Zielonej. Laureaci pierwszych trzech miejsc oraz wyróżnieni zostaną uhonorowani dyplomami i upominkami, a wybrane osoby zaproszone do udziału w koncercie finałowym.

Dodatkowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 698 306 059 oraz na stronie GOK-u tutaj.

CZYTAJ DALEJ

Janów

Kapela za kapelą, pieśń za pieśnią. Janów zanurzył się w świat dawnych zwyczajów z lnem w tle

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Starostwo Powiatowe w Częstochowie

W remizie OSP w Janowie odbyło się widowisko obrzędowe „Jak to z lnem było”, które w autentyczny i wierny tradycji sposób przybliżyło publiczności dawne zwyczaje związane z uprawą i obróbką lnu. Wydarzenie zgromadziło mieszkańców, miłośników folkloru oraz osoby zainteresowane zachowaniem lokalnego dziedzictwa kulturowego.

Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele miejscowego samorządu. Wójt Edward Moskalik oraz przewodnicząca rady gminy Małgorzata Grzywna w swoich wystąpieniach podkreślali znaczenie kultywowania zwyczajów przekazywanych z pokolenia na pokolenie oraz rolę lokalnych inicjatyw w umacnianiu tożsamości mieszkańców.

Widowisko odwoływało się do codziennych zajęć i praktyk gospodarskich związanych z lnem – rośliną, która przez stulecia była jednym z fundamentów życia mieszkańców polskiej wsi. Widzowie mogli zobaczyć sceny inspirowane dawnym rytmem prac, a towarzyszące im pieśni i opowieści wiernie oddawały ducha minionych czasów.

Scenę wypełniły występy renomowanych formacji ludowych. Do Janowa zjechali członkowie Zespołu Obrzędowego „Grusza” z Rzerzęczyc, Zespołu Pieśni i Tańca „Przemyśl”, Kapeli Romana Wojciechowskiego czy Kapeli Góralskiej „Jontki” z Żywca.

Artyści zaprezentowali bogaty program, w którym tradycyjne pieśni i muzyka przeplatały się z obrzędami i elementami dawnej codzienności. Całość tworzyła spójny obraz pracy i życia związanych z lnem – od zasiewu, poprzez obróbkę, aż po wytwarzanie tkanin.

Organizatorami widowiska były Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi oraz Samorządowy Ośrodek Kultury i Sportu w Janowie. Wydarzenie odbyło się w ramach „Andrzejek Jurajskich”.

CZYTAJ DALEJ

Poczesna

Szykują protest przed urzędem miasta. Radny: Musimy tam być, zanim zabije nas smród z CzPK!

Opublikowany

,

Piotr Biernacki

Radny powiatowy Maciej Janowski ogłosił na swoim profilu facebookowym, że na najbliższy czwartek przed częstochowskim magistratem planowana jest demonstracja, która poprzedzi tamtejszą sesję rady miasta. To wówczas ma być procedowana uchwała, w myśl której finalnie miałoby dojść do przejęcia części terenów gminy Poczesna pod dalszą ekspansję wysypiska w Sobuczynie.

Sprawa zaczęła eskalować po wrześniowej uchwale radnych z Poczesnej, którzy – po wielomiesięcznej pracy i konsultacjach – przeznaczyli tereny wokół wysypiska pod zieleń izolacyjną i zalesienia. Decyzja ta skutecznie uniemożliwia dalszą rozbudowę instalacji odpadów.

Częstochowa odpowiedziała na to projektem uchwały o przystąpieniu do procedury zmiany granic. Dokument zakłada włączenie do miasta m.in. Brzezin Nowych, Kolonii Brzeziny Wielkie, Sobuczyny, Młynka oraz części Poczesnej i Huty Starej A.

Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk uzasadnia ten krok koniecznością zmian w zakresie gospodarki odpadami i lepszej kontroli nad terenami, na których działają instalacje komunalne. Samorząd Poczesnej ocenia to natomiast jako próbę przejęcia obszarów newralgicznych dla wysypiska, a także działania prowadzone bez konsultacji i wbrew woli lokalnej społeczności. Szerzej pisaliśmy o tym tutaj.

Co może wydarzyć się w przyszłym tygodniu? Uchwała, jaką w czwartek będą procedować częstochowscy radni, nie rozstrzyga jeszcze sprawy. Jest jedynie pierwszym krokiem formalnym w procesie zmiany granic obu samorządów. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Rada Ministrów – po przeprowadzeniu konsultacji społecznych i zebraniu opinii zainteresowanych jednostek.

Nie zmienia to jednak faktu, że stawką jest utrata przez gminę Poczesna dochodów, ograniczenie jej możliwości inwestycyjnych i planistycznych, rozbicie spójności lokalnej wspólnoty, a także pozbawienie mieszkańców wpływu na decyzje dotyczące wysypiska.

– Dla jednych to kwestia strategicznego zarządzania odpadami, dla innych – sprawa bezpieczeństwa, jakości życia i zachowania integralności gminy – zgodnie podkreślają przedstawiciele miejscowej społeczności i przekonują, że nie zamierzają biernie przyglądać się wykrajaniu połaci terenu ich gminy.

Maciej Janowski, radny powiatu częstochowskiego, przygotowuje na 4 grudnia przed siedzibą Urzędu Miasta Częstochowy protest i zachęca mieszkańców swojej gminy do gremialnego w nim udziału.

– W czwartek o godz. 8.00 spotykamy się przed urzędem miasta. O 9.00 zaczyna się sesja, na której miasto będzie chciało uchwałą podjąć decyzję o „wchłonięciu” części gminy Poczesna. Wasza obecność to nasza wspólna jedność i siła, aby pokazać, że nie wyrażamy zgody na te działania. Musimy być tam wszyscy, zanim nas wszystkich zabije smród z CzPK! – napisał radny w swoich mediach społecznościowych.

Dwa dni wcześniej – we wtorek – w świetlicy środowiskowej w Brzezinach Nowych samorządowiec organizuje z kolei otwarte spotkanie dla wszystkich zainteresowanych mieszkańców. 

– Zaczynamy o godz. 18.00 – zachęca do udziału Janowski.

Natomiast w środę o godz. 17.00 w Szkole Podstawowej w Poczesnej spotkanie w tej sprawie organizują także gminni samorządowcy.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Zielona

Jednomyślna decyzja radnych w sprawie przyszłorocznych podatków. Nie będzie podwyżki

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Screenshot/Urząd Gminy Dąbrowa Zielona

Podczas listopadowej sesji rady gminy radni zajęli się pakietem uchwał finansowych, podatkowych i organizacyjnych, wysłuchali sprawozdań z działalności miejscowych władz, podjęli decyzje dotyczące Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego, ekwiwalentów dla druhów, współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz sprzedaży gminnych nieruchomości.

Wójt Joanna Sokolińska przedstawiła obszerne sprawozdanie z działalności w okresie międzysesyjnym. W części finansowej zwróciła uwagę na rozliczenia z rolnikami, przypomniała o szkoleniach pracowników, w tym z Krajowego Systemu e-Faktur, który zacznie obowiązywać po nowym roku. Włodarz Dąbrowy Zielonej poinformowała też o podpisaniu umowy na przebudowę drogi dojazdowej do pól na odcinku Dąbrowa Zielona-Olbrachcice oraz odbiorach chodników w Nowej Wsi i Soborzycach, realizowanych wraz ze starostwem powiatowym. Wyliczyła również liczne wydarzenia społeczne i kulturalne, w które zaangażowane były gminne jednostki oraz pracownicy lokalnej administracji.

Zmiany w wieloletniej prognozie finansowej gminy na lata 2025-2029 omówiła z kolei skarbnik Anna Wosik.

– Dochody ogółem zwiększono o kwotę 1,16 mln zł , z czego dochody bieżące o ponad 873 tys. zł, a dochody majątkowe o 293 tys. zł. Po zmianach dochody ogółem wynoszą prawie 39,4 mln zł – wyliczała.

Urzędniczka zwróciła uwagę, że wydatki ogółem zwiększono o ponad 151 tys. zł, przy wzroście wydatków bieżących o 619 tys. zł i zmniejszeniu wydatków majątkowych o blisko 468 tys. zł. Planowany deficyt na koniec roku wynosi 1,9 mln zł i ma zostać pokryty nadwyżką z lat ubiegłych oraz środkami z rozliczenia projektów unijnych.

W ramach korekty wydatków inwestycyjnych część zadań przesunięto na kolejny rok, m.in. budowę centrum przesiadkowego w Świętej Annie, a znacząco zmniejszono plan finansowy budowy PSZOK. Z planu na ten rok zdjęto też wydatki na termomodernizację szkół w Soborzycach i Olbrachcicach, przenosząc realizację na 2026 rok. W dyskusji przy tej okazji wójt zwróciła uwagę na problemy techniczne w świetlicy w Borowcach.

– Na budynku OSP Borowce drugi rok dach przecieka i są mokre, przemoczone ściany, ponieważ fotowoltaika została zamontowana na pokryciu z papy – tłumaczyła Joanna Sokolińska. – Większość wody, która kapie na świetlicę, kapie przez śruby. Jak ktoś nie wierzy, zapraszam, wejdziemy na strych i obejrzymy, jak jest zamontowane – wtórował jej jeden z radnych.

Zarówno uchwała w sprawie zmian w WPF, jak i uchwała dotycząca zmian w budżecie na 2025 rok zostały przyjęte jednogłośnie. W dalszej części obrad rada przyjęła pakiet uchwał podatkowych na 2026 rok. Skarbnik podkreśliła, że stawki podatku od nieruchomości pozostają bez zmian.

– Stawki nie ulegają zmianie w stosunku do roku 2025, analogicznie też do 2024 – poinformowała.

Utrzymano m.in. stawkę 1,07 zł za m² powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych oraz 27,42 zł za m² dla budynków związanych z działalnością gospodarczą. Uchwała została przyjęta przy 11 głosach „za” i jednym wstrzymującym się.

W przypadku podatku od środków transportowych radni również zdecydowali o pozostawieniu dotychczasowych stawek. W odniesieniu do podstawowych kategorii pojazdów skarbnik odczytała obowiązujące kwoty.

– Stawki podatku rolnego zostały obniżone zgodnie z ustawą. Podatek od nieruchomości został utrzymany na takim poziomie, a transportowy od 2023 roku jest najwyższy w okolicy i też nie podjęliśmy decyzji o podniesieniu – wskazał przewodniczący rady gminy Sławomir Kuter po głosowaniu.

Jednym z kluczowych punktów sesji była uchwała w sprawie zmiany zasad odpłatności za pobyt w Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnym w Dąbrowie Zielonej. Szefowa tej placówki szczegółowo wyjaśniła powody konieczności modyfikacji opłat oraz strukturę kosztów.

– Przez ponad półtora roku działalności centrum rzeczywiste wydatki związane z utrzymaniem mieszkańca w każdym miesiącu znacząco przewyższały kwotę otrzymywanej dotacji na jednego uczestnika – mówiła Justyna Sikora.

Kierownik poinformowała, że na podstawie analizy kosztów z marca średni koszt utrzymania jednego mieszkańca w systemie całodobowym wyniósł ponad 13 tys. zł, a w systemie dziennym 4,8 tys. zł.

– Największą część kosztów generują wynagrodzenia pracowników. Obecne stawki dofinansowania są niewystarczające do pełnego pokrycia wydatków, co uzasadnia konieczność zmian w zasadach odpłatności – podkreśliła.

W kontekście COM głos zabrała jedna z radnych, której bliska osoba korzysta z usług placówki.

– Oddanie pracowników i ich poświęcenie to jest rzecz niematerialna. Chciałam publicznie podziękować za empatię i serce – powiedziała.

Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Także bez sprzeciwu rada zatwierdziła nowe stawki ekwiwalentu dla strażaków ochotników.

– Proponujemy stawkę 20 zł za udział w akcji ratowniczej, liczoną za każdą rozpoczętą godzinę. Za szkolenia kandydatów na ratowników 12 zł, a za tzw. wyjazdy gospodarcze w postaci zabezpieczania wydarzeń czy prac porządkowych zleconych przez gminę – 17 zł. Chcemy mieć to jasno usankcjonowane, żeby żadna instytucja kontrolna nie miała zastrzeżeń – tłumaczył Michał Bąkowski z urzędu gminy.

Bez kontrowersji przyjęto także roczny program współpracy z organizacjami pozarządowymi na 2026 rok, w ramach którego zaplanowano 120 tys. zł – 100 tys. zł na zadania sportowe i 20 tys. zł na wypoczynek dzieci i młodzieży.

Uchwałę w sprawie określenia przystanków komunikacyjnych, których właścicielem lub zarządzającym jest gmina, także przyjęto jednogłośnie. Jak wskazano w uzasadnieniu, nowe przystanki mają ograniczyć wykluczenie komunikacyjne i poprawić bezpieczeństwo mieszkańców.

Radni wyrazili również zgodę na sprzedaż dwóch gminnych działek. Nieruchomość w Świętej Annie ma zostać sprzedana w trybie przetargowym, natomiast działkę w Soborzycach sąsiadującą z cmentarzem parafialnym zamierza nabyć parafia w celu urządzenia ogólnodostępnego parkingu dla wiernych i osób odwiedzających cmentarz. Obie uchwały sprzedażowe zostały przyjęte jednogłośnie.

W części poświęconej informacjom o inwestycjach głos zabrał wicewójt Artur Miłek, który przedstawił listę przetargów, podpisanych umów i zadań realizowanych z funduszu sołeckiego – od dokumentacji altan i terenów rekreacyjnych, przez zakup sprzętu, po budowę chodnika w Soborzycach i zadania związane z projektem magazynów energii.

– Trwa ich montaż z projektu przewidującego magazyny energii dla naszej gminy realizowanego w ramach funduszy unijnych – zaznaczył zastępca Joanny Sokolińskiej.

Wójt przypomniała z kolei o planowanym wydarzeniu mikołajkowym.

– Na 5 grudnia zaplanowaliśmy rozświetlenie choinki i spotkanie z Mikołajem. Zapraszam przede wszystkim dzieci, młodzież, ale i seniorów oraz państwa radnych – zapowiedziała.

CZYTAJ DALEJ

Rędziny

Korekta budżetu, podatki bez zmian i nowy plan miejscowy. Radni z Rędzin porządkują finanse na kolejny rok

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Screenshot/Urząd Gminy Rędziny

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Rędziny, która odbyła się 25 listopada, radni zajęli się przede wszystkim sprawami finansowymi oraz pakietem uchwał porządkujących lokalną politykę podatkową i przestrzenną. Obrady przebiegły spokojnie, a większość uchwał przyjmowano jednogłośnie. Nie było gorących sporów, dominował techniczny charakter posiedzenia, ale jego efektem jest ułożenie podstaw budżetowych i planistycznych gminy na kolejne lata.

Jednym z głównych punktów było podjęcie uchwały w sprawie zmian w tegorocznym budżecie gminy. Prowadzący obrady odczytał projekt, wyliczając kolejne paragrafy i załączniki, które wymagają korekty – od planu dochodów i wydatków, przez dotacje, po fundusz sołecki i wydatki inwestycyjne. Proponowane zmiany dotyczyły zadań z zakresu administracji rządowej, dotacji udzielanych z budżetu gminy oraz wydatków i zakupów inwestycyjnych.

Następnie radni przeszli do wieloletniej prognozy finansowej na lata 2025-2032. Wiceprzewodniczący rady gminy przypomniał, że zmiany w WPF muszą odzwierciedlać korekty w budżecie rocznym i ująć aktualny wykaz przedsięwzięć.

Kolejnym istotnym punktem była uchwała zmieniająca wcześniejszą decyzję rady w sprawie udzielenia pomocy finansowej powiatowi częstochowskiemu na realizację inwestycji drogowych. Chodzi o przebudowę drogi powiatowej nr 1005S na odcinku obejmującym m.in. ulicę Szkolną i Ołowiankę, realizowaną wspólnie z sąsiednią gminą.

Istotnym wątkiem finansowym była też uchwała w sprawie obniżenia ceny skupu żyta, która stanowi podstawę do wyliczania podatku rolnego na przyszły rok. Rada skorzystała z ustawowej możliwości przyjęcia własnej, niższej stawki niż ogłoszona przez Główny Urząd Statystyczny.

– Obniża się cenę skupu żyta przyjmowaną jako podstawę ustalenia podatku rolnego na obszarze gminy Rędziny na rok 2026 do kwoty 60 zł za kwintal – odczytano podczas sesji.

Jednym z bardziej praktycznych dla mieszkańców punktów była uchwała w sprawie stawek podatku od nieruchomości na 2026 rok. Przewodniczący obrad, odczytując projekt, jednocześnie wyjaśnił, że radni już na etapie komisji zdecydowali o utrzymaniu dotychczasowych stawek, mimo możliwości ich podniesienia.

– Zaproponowane wcześniej stawki pozostają na poziomie obowiązującym dotąd. Innymi słowy – stawki nie ulegają zmianie – zaznaczył.

Uchwała określa szczegółowe stawki m.in. dla gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, gruntów pozostałych, budynków mieszkalnych, budynków związanych z działalnością gospodarczą czy obiektów przeznaczonych na świadczenia zdrowotne i działalność pożytku publicznego. Po serii pozytywnych opinii komisji i ją przegłosowano jednogłośnie.

Następnie radni przeszli do uchwały w sprawie stawek podatku od środków transportowych. Projekt szczegółowo dostosowywał wysokość stawek do parametrów pojazdów – masy całkowitej, liczby osi i rodzaju zawieszenia – w oparciu o obwieszczenia ministra finansów z sierpnia i października. Przewodniczący przez dłuższą część punktu odczytywał kolejne przedziały masy i odpowiadające im kwoty podatku, zarówno dla samochodów ciężarowych, ciągników siodłowych i balastowych, jak i przyczep oraz naczep.

W dalszej części sesji rada zajęła się uchwałą w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic Wolności i Szkolnej. Przewodniczący przypomniał, że procedura sporządzania planu wynikała z uchwały o przystąpieniu podjętej w lutym ubiegłego roku, a projekt został uzgodniony zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

– Rada stwierdza, że projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic Wolności i Szkolnej nie narusza ustaleń studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy – odczytał. – Plan obejmuje obszar o powierzchni około 1,33 ha w granicach określonych rysunkiem planu. Treść uchwały zawarta jest w rozdziałach dotyczących przepisów ogólnych, ustaleń dla całego obszaru i ustaleń szczegółowych dla terenów o różnym przeznaczeniu – wskazał przewodniczący.

W kolejnym punkcie rędzińscy samorządowcy przyjęli roczny program współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na nowy rok. Dokument określa m.in. priorytetowe obszary współpracy, zasady zlecania zadań publicznych oraz formy wsparcia.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE