Żarki
Jura, Beskidy i Śląsk w jednej książce. Krzysztof Kuś spotka się dziś z czytelnikami w Żarkach
W siedzibie Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Żarkach zaplanowano na godz. 17.00 spotkanie autorskie z Krzysztofem Kusiem. – To pisarz, który w swoich książkach ożywia lokalne historie i miejsca – przekonują organizatorzy wydarzenia.
Pracownicy lokalnej biblioteki zapraszają do udziału w spotkaniu, podczas którego Krzysztof Kuś opowie o kulisach powstawania swoich książek, literackich inspiracjach oraz źródłach, z których czerpie do tworzenia opowieści łączących przeszłość z teraźniejszością.
– Będzie to również okazja, aby zadać pytania pisarzowi, zdobyć autograf oraz porozmawiać w kameralnej atmosferze – zachęcają inicjatorzy tego spotkania.
Kuś jest autorem między innymi powieści „Pogranicza czasu. Opowieści magiczne” oraz „Pogranicza. Opowieści nieoczywiste”. W swoich książkach zabiera czytelników w podróż przez Jurę Krakowsko-Częstochowską, Beskidy i Śląsk, łącząc lokalne realia z elementami wyobraźni literackiej.
– Jego twórczość spotkała się z uznaniem wśród osób poszukujących w literaturze zarówno odniesień do historii regionu, jak i uniwersalnych wartości – podkreślają pracownicy biblioteki w Żarkach.
Spotkanie odbędzie się w jej siedzibie przy ulicy Ofiar Katynia.
Żarki
Jura w wielu odsłonach. Poplenerowa wystawa fotografii w żareckim urzędzie
Wapienne ostańce, jurajskie krajobrazy, przyroda, światło, ale także sceny z codziennego życia regionu. Do końca roku w Urzędzie Miasta i Gminy Żarki można oglądać wystawę „Oblicza Jury 2025”. Prezentowane fotografie są efektem czterodniowego pleneru, w którym uczestniczyli twórcy z różnych części Polski.
Jura Krakowsko-Częstochowska stała się punktem wyjścia do stworzenia prac pokazujących region z różnych perspektyw. Autorzy nie ograniczyli się przy tym do najbardziej rozpoznawalnych widoków. Na fotografiach znalazły się zarówno charakterystyczne wapienne skały i rozległe krajobrazy, jak i detale przyrody, zabytkowa architektura czy sceny dokumentujące codzienne życie.
Zdjęcia powstały podczas ogólnopolskiego pleneru fotograficznego zorganizowanego w ubiegłym roku. Do udziału zaproszono zarówno uznanych pejzażystów, jak i osoby znajdujące się na początku swojej drogi artystycznej oraz fotografów zajmujących się na co dzień innymi dziedzinami sztuk wizualnych. Założeniem przedsięwzięcia było zestawienie różnych sposobów patrzenia na ten sam region.

Bazą uczestników były Zrębice, położone w sąsiedztwie Olsztyna i rezerwatu Sokole Góry. Przez cztery dni fotografowie przemierzali tę część Jury, szukając własnych interpretacji krajobrazu i charakteru Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej.

Efektem tych poszukiwań jest prezentowana obecnie w Żarkach ekspozycja. Autorzy wykorzystali różne środki i techniki – od klasycznej fotografii krajobrazowej po bardziej eksperymentalne kompozycje. Istotną rolę w wielu pracach odgrywają światło, zmieniające się pory dnia i mniej oczywiste detale otoczenia. Dzięki temu wystawa nie jest jedynie dokumentacją najbardziej znanych walorów Jury, lecz zbiorem indywidualnych spojrzeń na region.
Organizatorzy podkreślają, że właśnie osobisty charakter prac miał być jednym z najważniejszych elementów przedsięwzięcia. Fotografie tworzą wspólną opowieść o miejscu, na którego tożsamość składają się nie tylko skały, lasy, źródła czy ruiny średniowiecznych zamków, lecz również miejscowości i ich codzienne życie.

Organizatorami pleneru oraz kuratorami wystawy są Dariusz Łaski i Jarosław Dumański, artyści fotograficy Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej.
Wystawę „Oblicza Jury 2025” można oglądać w Urzędzie Miasta i Gminy Żarki do końca 2026 roku. Ekspozycja ma być okazją do spojrzenia na dobrze znane miejsca z perspektywy autorów, którzy podczas pleneru poszukiwali mniej oczywistych obrazów Jury.

Żarki
Zwrot w przetargu za niemal siedem milionów złotych. Wyrok KIO zmusił Żarki do ponownej oceny ofert
Duży projekt dotyczący odnawialnych źródeł energii dla mieszkańców gminy Żarki zaliczył proceduralny zwrot. Spór dotyczący przetargu trafił przed Krajową Izbę Odwoławczą, a jej wyrok zmusił samorząd do unieważnienia wcześniejszego wyboru najkorzystniejszej oferty i ponownej oceny propozycji wykonawców. Po kilku dniach gmina dokonała nowego rozstrzygnięcia. Wybrana oferta opiewa na niemal 7 mln zł.
O komplikacjach związanych z jednym z większych postępowań prowadzonych przez samorząd burmistrz mówił podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Żarkach. Sprawa ma szczególne znaczenie ze względu na skalę przedsięwzięcia i jego bezpośrednie przełożenie na mieszkańców, którzy mają skorzystać z inwestycji w odnawialne źródła energii.
Procedura nie przebiegła jednak bez przeszkód. 9 września przedstawiciele gminy uczestniczyli w rozprawie przed Krajową Izbą Odwoławczą. Spór dotyczył czynności podjętych wcześniej przez zamawiającego przy wyborze wykonawcy.

– Rozprawa dotyczyła unieważnienia czynności wyboru najkorzystniejszej oferty oraz ponownego badania i oceny ofert w ramach przedmiotowego postępowania przetargowego – relacjonował włodarz.
Wyrok KIO zapadł 11 września i oznaczał dla gminy konieczność cofnięcia się w procedurze. Trzy dni później wcześniejszy wybór został unieważniony, a złożone propozycje ponownie trafiły do badania i oceny.

– 14 września przeprowadzono unieważnienie czynności wyboru najkorzystniejszej oferty oraz ponowne badanie i ocenę ofert. Dotyczy to zamówienia w ramach projektu odnawialne źródła energii, zgodnie z wyrokiem Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 11 września – mówił burmistrz.

Na kolejne rozstrzygnięcie nie trzeba było długo czekać. Już 18 września gmina ponownie wskazała najkorzystniejszą propozycję. Tym razem wybór padł na ofertę firmy, której wartość wynosi bez mała 7 mln zł.

Żarki
Bez aparatu i bez pędzla. W Starym Młynie pokażą, jak światłem stworzyć niezwykły obraz
Jak za pomocą światła i roślin stworzyć obraz bez użycia aparatu fotograficznego? Będzie można przekonać się o tym podczas warsztatów cyjanotypii, które odbędą się 9 października w Muzeum Dawnych Rzemiosł w Starym Młynie w Żarkach. Zajęcia skierowane są zarówno do dzieci, jak i dorosłych.
Cyjanotypia to jedna z historycznych technik fotograficznych, pozwalająca uzyskać charakterystyczne odbitki w intensywnie niebieskim kolorze. Obraz powstaje dzięki wykorzystaniu substancji światłoczułych i ekspozycji na światło.
Podczas zajęć uczestnicy poznają podstawy tej techniki i samodzielnie przygotują własne prace. Do stworzenia kompozycji wykorzystają między innymi rośliny, których kształty zostaną odwzorowane na papierze. Każdy będzie mógł zabrać wykonaną przez siebie odbitkę do domu.

Organizatorzy podkreślają, że udział w zajęciach nie wymaga doświadczenia ani zdolności plastycznych. Warsztaty przeznaczone są dla osób w różnym wieku, a ich formuła ma łączyć poznawanie nietypowej techniki z samodzielnym eksperymentowaniem.
Zajęcia poprowadzi Weronika Woźniak. Warsztaty odbędą się 9 października. Początek zaplanowano na godz. 17.00, a koszt udziału wynosi 42 zł od osoby.
Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc obowiązują wcześniejsze zapisy. Zgłoszenia przyjmowane są pod numerem telefonu 690 070 772.

Żarki
Smartfon przejmuje kontrolę nad dzieckiem? W Żarkach podpowiedzą, kiedy powinna zapalić się lampka
Jak ustalać zasady korzystania ze smartfonów, gier i mediów społecznościowych oraz kiedy czas spędzany przed ekranem powinien zacząć niepokoić dorosłych? Odpowiedzi na te pytania będą mogli poznać rodzice i nauczyciele podczas spotkania poświęconego higienie cyfrowej dzieci i młodzieży.
Spotkanie organizują Fundacja „Cała Wioska” oraz Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Żarkach. Do udziału zaproszeni są przede wszystkim rodzice oraz osoby pracujące z dziećmi i młodzieżą.
Jednym z głównych tematów będzie wpływ smartfonów, gier komputerowych, mediów społecznościowych i internetu na młodych ludzi. Uczestnicy dowiedzą się również, w jaki sposób wprowadzać zasady higieny cyfrowej zarówno w domu, jak i w szkole.

Organizatorzy chcą zwrócić uwagę także na praktyczne sposoby wspierania dzieci w bezpiecznym korzystaniu z nowych technologii. Poruszona zostanie kwestia rozpoznawania sygnałów mogących świadczyć o nadmiernym korzystaniu z urządzeń elektronicznych oraz zagrożeń, z którymi młodzi użytkownicy mogą zetknąć się w sieci.
Spotkanie poprowadzi trenerka z Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa w Warszawie. Wydarzenie odbędzie się 13 października, w godz. od 17.00 do 18.30 w siedzibie MGOK Żarki. Udział w spotkaniu jest bezpłatny.

Żarki
Żarki uruchamiają nabór. Fotowoltaika i magazyn energii z wysokim dofinansowaniem
Mieszkańcy gminy Żarki będą mogli ubiegać się o dofinansowanie instalacji fotowoltaicznych z magazynami energii. Nabór ruszy 14 października, a o zakwalifikowaniu będzie decydowała kolejność zgłoszeń. W projekcie przewidziano 28 instalacji. Z regulaminu naboru wynika, że dotacja może sięgnąć do 90 proc. kosztów kwalifikowanych netto, a uczestnik będzie musiał pokryć choćby cały podatek VAT.
Projekt obejmuje zakup i montaż instalacji fotowoltaicznej o mocy co najmniej 5 kWp wraz z magazynem energii o pojemności minimum 10 kWh. Urząd szacuje obecnie koszt jednego takiego zestawu na około 65 tys. zł brutto. Przy założonym poziomie dofinansowania orientacyjny wkład mieszkańca wyniósłby 11 tys. zł. To jednak na razie kalkulacja – ostateczna kwota będzie znana dopiero po rozstrzygnięciu przetargu i wyborze wykonawcy.
Regulamin przewiduje dofinansowanie sięgające 90 proc. kosztów kwalifikowanych, czyli kosztów netto instalacji. Po stronie uczestnika pozostanie co najmniej 10 proc. tych wydatków oraz cały VAT. Mieszkaniec będzie również odpowiadał za ewentualne prace, które okażą się konieczne przed montażem, ale nie będą bezpośrednio związane z instalacją, np. modernizację przyłącza, wymianę pokrycia dachowego czy wzmocnienie konstrukcji dachu.
Nie każdy budynek będzie jednak mógł zostać objęty projektem. Nabór dotyczy wyłącznie nieruchomości, na których nie ma jeszcze instalacji fotowoltaicznej ani zestawu fotowoltaiki z magazynem energii. Moc przyłączeniowa musi wynosić co najmniej 6 kW. Budynek musi być już oddany do użytkowania, posiadać sprawną instalację elektryczną i odpowiednie miejsce do montażu urządzeń. W przypadku instalacji na dachu wykluczone są obiekty pokryte materiałami zawierającymi azbest.

Energia produkowana w ramach projektu ma służyć wyłącznie potrzebom gospodarstwa domowego. Instalacja nie może być wykorzystywana do działalności gospodarczej, rolniczej ani agroturystycznej. Osoby prowadzące firmę pod adresem zamieszkania mogą przystąpić do programu pod określonymi warunkami. Jeżeli działalność jest tam faktycznie prowadzona, konieczne będzie m.in. posiadanie osobnego licznika i przyłącza dla części gospodarczej.
Istotna będzie kolejność zgłoszeń. Gmina planuje montaż 28 zestawów, a osoby, dla których zabraknie miejsc, trafią na listę rezerwową. W przypadku rezygnacji lub wykluczenia któregoś z uczestników jego miejsce zajmie kolejna osoba według daty zgłoszenia. Dokumenty będzie można składać od 14 października wyłącznie papierowo w biurze podawczym Urzędu Miasta i Gminy Żarki.

Do deklaracji trzeba dołączyć m.in. aktualny wypis z rejestru gruntów i budynków oraz kopię ostatniej faktury za energię elektryczną z numerem PPE i informacją o mocy przyłączeniowej. W zależności od sytuacji wymagane będą również zgody współwłaścicieli lub współmałżonka. Jeżeli w dokumentach pojawią się braki albo oczywiste pomyłki, urząd wezwie wnioskodawcę do ich uzupełnienia w ciągu trzech dni roboczych.

Po wyborze wykonawcy każda nieruchomość przejdzie jeszcze końcową inwentaryzację techniczną. Dopiero pozytywny wynik potwierdzi możliwość wykonania instalacji. Wtedy mieszkańcy poznają również ostateczną wysokość swojego wkładu. Regulamin przewiduje możliwość rezygnacji bez ponoszenia kosztów, jeżeli okaże się on zbyt wysoki.
Projekt ma być realizowany od jesieni tego roku do marca lub kwietnia przyszłego. Przez pięć lat instalacja będzie objęta okresem trwałości projektu i nie będzie można dowolnie zmieniać jej lokalizacji czy przeznaczenia. Dopiero po jego zakończeniu zestaw stanie się własnością uczestnika.
Przed rozpoczęciem naboru planowane jest jeszcze spotkanie informacyjne. Odbędzie się ono 9 października o godz. 18.00 w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żarkach. Urzędnicy mają tam przedstawić szczegółowe zasady udziału i odpowiedzieć na pytania mieszkańców.

Żarki
Awans w żareckiej oświacie. Te nauczycielki właśnie uzyskały stopień nauczyciela mianowanego
Sześć nauczycielek pracujących w placówkach oświatowych na terenie gminy Żarki uzyskało kolejny stopień awansu zawodowego. W piątek w żareckim magistracie odebrały akty nadania stopnia nauczyciela mianowanego.
Awans otrzymały nauczycielki reprezentujące trzy placówki. Z Przedszkola Publicznego w Żarkach są to Anna Kaim, Ewelina Polak i Magdalena Zenderowska. Ze Szkoły Podstawowej w Żarkach stopień nauczyciela mianowanego uzyskały Kamila Boryń i Monika Rutkowska, natomiast ze Szkoły Podstawowej w Przybynowie – Anna Kucharczyk.
Uroczyste wręczenie aktów odbyło się w sali sesyjnej Urzędu Miasta i Gminy Żarki. W wydarzeniu uczestniczyli również radni, sołtysi, przewodniczący osiedli oraz kierownicy jednostek.
Dokumenty potwierdzające uzyskanie kolejnego stopnia awansu zawodowego wręczyli burmistrz Adam Zamora oraz Maciej Maślankiewicz, kierownik referatu edukacji i obsługi jednostek oświatowych tutejszego magistratu.

– Serdecznie paniom gratuluję. Awans zawodowy to efekt pracy, rozwoju i zdobywania nowych doświadczeń. Cieszę się, że nasze nauczycielki chcą się rozwijać i podnosić swoje kwalifikacje – powiedział Adam Zamora.

Żarki
Tańsze zwiedzanie Starego Młyna w Żarkach. W niedzielę bilety ze sporą zniżką
Muzeum Dawnych Rzemiosł w Starym Młynie w Żarkach przygotowało specjalną propozycję z okazji Światowego Dnia Turystyki. W najbliższą niedzielę zwiedzający będą mogli kupić bilety z 30-proc. zniżką. Warunkiem skorzystania z oferty jest wcześniejsza rezerwacja.
Muzeum Dawnych Rzemiosł mieści się w zabytkowym młynie elektrycznym. Ekspozycja nawiązuje do zawodów, które przez lata odgrywały istotną rolę w życiu gospodarczym Żarek i okolic. Niedzielna oferta może być więc propozycją na rodzinne popołudnie i poznanie części lokalnego dziedzictwa w niższej, niż zazwyczaj, cenie.
Stary Młyn będzie tego dnia dostępny dla odwiedzających w godz. od 11.00 do 17.00. Ostatnie wejście zaplanowano na godz. 16.00.
Promocyjna akcja związana jest ze Światowym Dniem Turystyki. To okazja zarówno dla turystów odwiedzających Żarki, jak i mieszkańców regionu, którzy dotychczas nie mieli możliwości zobaczyć ekspozycji prezentującej historię miejscowego rzemiosła.

Osoby zainteresowane wizytą powinny pamiętać o konieczności wcześniejszego zarezerwowania wejścia. Rezerwacji można dokonać telefonicznie pod numerem 690 070 772.
Żarki
Dwaj bracia, dwa fachy i jedna historia Żarek. Jan i Wit Zielińscy na Szlaku Tradycji
W Żarkach odsłonięto kolejną rzeźbę na Szlaku Tradycji. Tym razem upamiętniono braci Jana i Wita Zielińskich, związanych z miejscowym rzemiosłem, ogrodnictwem i handlem. Instalacja stanęła przy ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego 32, w miejscu silnie związanym z historią rodziny.
To pierwszy przypadek na żareckim szlaku, gdy jedna rzeźba opowiada historię dwóch członków tej samej rodziny. Jan Zieliński był cenionym ślusarzem i mistrzem rzemiosła, prowadził zakład i naprawiał m.in. maszyny do szycia Singer. Wit był ogrodnikiem, gospodarzem i zootechnikiem. Po wojnie wykorzystywał doświadczenia zdobyte podczas pracy we Francji, rozwijając własne gospodarstwo i dzieląc się wiedzą z mieszkańcami.
Rzeźba autorstwa Marcina Poznańskiego przedstawia braci wspólnie naprawiających wóz służący do przewożenia warzyw i owoców na żarecki targ. Wkomponowano w nią również elementy nawiązujące do pracy innych członków rodziny Zielińskich.

Podczas odsłonięcia historię rodziny przybliżyły Ewa Sojka, córka Wita Zielińskiego, oraz Małgorzata Zielińska. Nie zabrakło też mniej oficjalnych akcentów. W postać Wita wcielił się Piotr Strzelczyk, a klimat dawnych Żarek odtworzono również przy specjalnym straganie, gdzie warzywa i owoce można było kupić za symboliczny grosz.
Po uroczystości uczestnicy zajrzeli do zachowanego w dawnym charakterze warsztatu Alka Zielińskiego oraz obejrzeli rodzinne fotografie, pamiątki i dokumenty.
Nowa rzeźba przypomina nie tylko dwóch braci, ale też świat dawnych Żarek – małych zakładów, gospodarstw, miejscowego targu i ludzi, których codzienna praca przez lata budowała życie miasta.
Żarki
Z Zawady prosto na Wiejską. Troje uczniów zasiądzie w ławach poselskich
Troje uczniów Szkoły Podstawowej im. 11 Listopada w Zawadzie pojedzie do Warszawy, gdzie weźmie udział w XXXII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży. Młodzi ludzie będą mieli okazję zasiąść w ławach poselskich, poznać funkcjonowanie parlamentu i uczestniczyć w debacie poświęconej sprawom ważnym dla ich pokolenia.
Szkoła w Zawadzie została wylosowana do udziału w tegorocznej edycji przedsięwzięcia. Do reprezentowania placówki wybrano troje uczniów klas VII i VIII – Oskara Czerneckiego, Michalinę Sochę oraz Zosię Kajdas.
Dla młodych reprezentantów będzie to okazja do poznania w praktyce zasad funkcjonowania demokracji parlamentarnej. Uczniowie zobaczą, jak wygląda praca Sejmu, oraz będą mogli przedstawić własne spojrzenie na kwestie dotyczące współczesnych nastolatków.
Temat tegorocznej edycji brzmi „Jakimi sprawami żyje dzisiaj młodzież”. Dyskusja ma więc koncentrować się na problemach, potrzebach i wyzwaniach dostrzeganych przez samych młodych ludzi.
Reprezentanci szkoły w Zawadzie wyruszą do Warszawy 18 października. Dzień później odbędzie się najważniejsza część wydarzenia, czyli oficjalne posiedzenie oraz debata w sali posiedzeń Sejmu przy ulicy Wiejskiej.

Żarki
Olsztyńska po przebudowie. Zaborze zyskało zmodernizowane połączenie drogowe
Po kilku miesiącach robót ulica Olsztyńska w Zaborzu jest już przejezdna w nowym standardzie. Przebudowano 756-metrowy odcinek, z którego na co dzień korzystają nie tylko mieszkańcy, ale również autobus szkolny oraz osoby dojeżdżające do miejscowych obiektów usługowych. Cała inwestycja kosztowała niemal 917 tys. zł.
Najważniejsza zmiana to nowa asfaltowa jezdnia o szerokości pięciu metrów. W części, przy której skupiona jest zabudowa usługowa, powstał także dwumetrowy chodnik, a wzdłuż drogi wykonano pobocza z kruszywa. Prace objęły trasę łączącą drogi powiatowe prowadzące w kierunku Olsztyna i Poraja.
Olsztyńska ma dla Zaborza większe znaczenie niż mogłoby wynikać z samej długości przebudowanego odcinka. To jedna z dróg wykorzystywanych przez mieszkańców w codziennych dojazdach, ale także przez autobus szkolny i osoby zmierzające do zlokalizowanych punktów handlowych i usługowych.

– Ta droga była bardzo potrzebna. Dla mieszkańców oznacza przede wszystkim łatwiejsze i bezpieczniejsze codzienne życie. Korzystają z niej dzieci dojeżdżające autobusem szkolnym, osoby starsze, a także mieszkańcy – mówiła podczas otwarcia sołtys Zaborza Barbara Męcik.
Znaczną część kosztów udało się pokryć pieniędzmi spoza gminnego budżetu. Z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg samorząd otrzymał nieco ponad 450 tys. zł. Gmina dołożyła prawie 462 tys. zł, kolejne natomiast 4,7 tys. zł przekazał jeden z miejscowych zakładów opiekuńczo-leczniczych.
Zakończenie inwestycji zaakcentowano 11 września w dość nietypowy sposób. Zamiast przecinania wstęgi uczestnicy wspólnie odsunęli barierki, które podczas przebudowy zamykały przejazd. Później drogę poświęcił miejscowy proboszcz ks. Roman Cera.
Żarki
Ponad cztery i pół miliona deficytu. Burmistrz Zamora chce pokryć większość kredytem
Ponad 4,65 mln zł wynosi po ostatnich zmianach deficyt budżetu miasta i gminy Żarki. Zdecydowana większość tej kwoty ma zostać pokryta kredytem, a w uchwale zapisano również ponad 1,28 mln zł na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań. Mimo skali tych wartości podczas sesji nie było pytań o zadłużenie, koszty obsługi kredytów ani wpływ nowych zobowiązań na finanse gminy w kolejnych latach.
Zmiany w budżecie na 2026 rok obejmowały zwiększenie dochodów o ponad 740 tys. zł i wydatków o niemal 735 tys. zł. Wśród korekt znalazły się między innymi dodatkowe środki na gospodarkę odpadami, inwestycję sportową i cyberbezpieczeństwo urzędu, a także przesunięcie na przyszły rok zadania przy ulicy Moniuszki.
Najważniejszy z punktu widzenia finansów zapis dotyczył jednak deficytu, który po zmianach wynosi ponad 4,65 mln zł. Największym źródłem jego pokrycia ma być kredyt. Pozostałą część mają pokryć między innymi niewykorzystane środki z wcześniejszych rozliczeń, pieniądze związane z projektami unijnymi oraz wolne środki. Osobny limit dotyczy zobowiązań potrzebnych do regulowania wcześniejszego zadłużenia.

Łącznie daje to około 5,7 mln zł limitów związanych z finansowaniem deficytu i spłatą wcześniejszych zobowiązań. Mimo tych kwot radni nie podjęli dyskusji o sytuacji finansowej samorządu. Nie padły pytania o przewidywany poziom zadłużenia na koniec roku, koszty kredytów ani o to, jak zobowiązania mogą wpłynąć na możliwości inwestycyjne w kolejnych latach. Po przedstawieniu zmian przewodniczący otworzył możliwość dyskusji.

– Czy państwo radni mają pytania? Nie widzę – stwierdził.
Do głosowania przystąpiono więc bez dodatkowych wyjaśnień. Cały pakiet zmian budżetowych poparło 15 radnych. Nikt nie był przeciw i nikt się nie wstrzymał. Jednogłośnie przyjęto również związaną z nim korektę wieloletniej prognozy finansowej na lata 2026-2032.
Żarki
Pół miliona więcej na odpady. Żarki zwiększają budżet systemu, ale na sesji nie wyjaśniono dlaczego
O 500 tys. zł zwiększono dochody i wydatki systemu gospodarki odpadami w gminie Żarki. To jedna z największych zmian w ostatniej korekcie tegorocznego budżetu. Mimo skali kwoty na sesji nie wyjaśniono szerzej, z czego wynika potrzeba zwiększenia planu finansowego systemu, a radni nie zadali w tej sprawie żadnego pytania.
Zmiany w budżecie na 2026 rok wcześniej uzyskały jednogłośnie pozytywne opinie komisji gospodarki i mienia oraz komisji spraw socjalnych i społecznych. Podczas sesji najważniejsze korekty przedstawiła skarbnik. Największą pojedynczą zmianą była ta dotycząca gospodarki odpadami. Na tym jednak szczegółowe informacje dotyczące tej pozycji się zakończyły. Nie wskazano, czy korekta jest związana ze wzrostem kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów, zmianą wpływów z opłat, czy innymi rozliczeniami systemu. Temat nie został rozwinięty również przez radnych.
– Czy państwo radni mają pytania? Nie widzę – stwierdził przewodniczący po przedstawieniu zmian, a półmilionowa korekta przeszła więc razem z całym pakietem bez publicznej dyskusji.
Pozostałe zmiany objęły między innymi zwiększenie dochodów o ponad 127 tys. zł ze zwrotu podatku VAT od zrealizowanych inwestycji wodno-kanalizacyjnych oraz wprowadzenie ponad 112,9 tys. zł dofinansowania projektu Erasmus+ „Podróże małe i duże”, który ma być realizowany w Szkole Podstawowej w Żarkach do 2028 roku.

Dodatkowe środki przeznaczono też na gospodarkę nieruchomościami, poprawę cyberbezpieczeństwa urzędu oraz zadania z zakresu porządku publicznego. O 120 tys. zł zwiększono wydatki na wyposażenie obiektu sportowego i wykonanie nawierzchni brukowej na jego terenie.

Jednocześnie z tegorocznego planu zdjęto prawie 77,5 tys. zł związanych z zadaniem przy ul. Moniuszki, którego realizację przesunięto na 2027 rok.
Łącznie dochody gminy zwiększono o ponad 740 tys. zł, a wydatki o blisko 735 tys. zł. Całą uchwałę poparło 15 radnych.

Żarki
Przebudowy sieci przy Moniuszki w tym roku nie będzie. Żarki przesuwają inwestycję na kolejny rok
Jedna z zaplanowanych na ten rok inwestycji w Żarkach wypada z tegorocznego harmonogramu. Rada Miejska zdjęła z budżetu blisko 77,5 tys. zł przeznaczonych na zadanie przy ulicy Moniuszki i przesunęła jego realizację na 2027 rok. Podczas sesji nie wyjaśniono jednak, dlaczego przedsięwzięcie nie zostanie wykonane zgodnie z wcześniejszym planem.
Informacja pojawiła się przy omawianiu zmian w tegorocznym budżecie gminy. Wśród kilku korekt dotyczących dochodów i wydatków znalazło się zmniejszenie nakładów majątkowych na inwestycję przy ulicy Moniuszki.
– W roku bieżącym to zadanie nie będzie realizowane, nie będzie z tego tytułu wydatków – dodała skarbnik.
Na tym informacje dotyczące przesunięcia praktycznie się zakończyły. Podczas sesji nie wskazano, czy przyczyną są kwestie projektowe, proceduralne, finansowe czy konieczność uzyskania dodatkowych uzgodnień. Nie padła też informacja, czy zmiana terminu może wpłynąć na zakres albo koszt przedsięwzięcia.

Co istotne, radni nie dopytywali o powody przesunięcia inwestycji. Zmiana została przyjęta razem z całym pakietem korekt budżetowych bez szerszej dyskusji.
Żarki
Szukają 34-letniego mężczyzny. Wyszedł z domu i ślad po nim zaginął
Myszkowska policja prowadzi poszukiwania 34-letniego Przemysława Sz. z Kotowic. Mężczyzna wyszedł z domu 13 września około godz. 13.00 i od tamtej pory nie wrócił do miejsca zamieszkania ani nie skontaktował się z rodziną.
Funkcjonariusze apelują o pomoc do wszystkich osób, które mogły widzieć zaginionego lub wiedzą, gdzie obecnie przebywa.
Przemysław Sz. ma około 175 cm wzrostu, krępą budowę ciała, włosy w kolorze ciemnego blondu i krótki zarost. W chwili zaginięcia był najprawdopodobniej ubrany w jasnoniebieskie spodnie, zieloną koszulkę oraz czarno-białe buty.

Każda informacja może mieć znaczenie. Osoby, które widziały 34-latka po jego wyjściu z domu albo mają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, proszone są o pilny kontakt z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie pod numerem 47 85 842 55 lub numerem alarmowym 112.
Policja podkreśla, że w takich sprawach liczy się czas, dlatego apel kierowany jest nie tylko do mieszkańców Kotowic, ale również do osób przebywających w okolicznych miejscowościach.
Żarki
Psie odchody coraz większym problemem w centrum Żarek. Wiceprzewodnicząca chce tabliczek dla właścicieli
Pozostawiane na chodnikach i ulicach w centrum Żarek psie nieczystości ponownie trafiły na forum rady miejskiej. Wiceprzewodnicząca Joanna Jarosz przypomniała, że sygnalizowała ten problem już wcześniej, ale sytuacja nadal się powtarza. Tym razem zaproponowała ustawienie tabliczek przypominających właścicielom zwierząt o obowiązku sprzątania.
Joanna Jarosz zwróciła uwagę, że problem jest szczególnie widoczny w centralnej części miasta, a wcześniejsze apele nie przyniosły oczekiwanego efektu. Dlatego radna zaproponowała, by wykorzystać bardziej widoczną formę zwracania uwagi na ten mało estetyczny problem.
– Mam wniosek, aby ustawić takie tabliczki informujące o obowiązku od mieszkańców. Przynajmniej w tym ścisłym centrum. Być może jak mieszkańcy poczytają trochę, im to jakoś wejdzie – mówiła.

Jak podkreślała, nie jest to wyłącznie kwestia estetyki. Pozostawione na chodnikach nieczystości są zwyczajnym utrudnieniem dla pieszych.
– Bo to jest naprawdę nieraz problemem. Można wejść – zaznaczyła.

Podczas sesji nie padła jednak konkretna deklaracja, czy tabliczki rzeczywiście zostaną ustawione. Nie wskazano również potencjalnych lokalizacji, kosztów ani terminu realizacji takiego rozwiązania. Wiceprzewodnicząca rady liczy teraz na to, że dodatkowe oznakowanie w centrum skłoni przynajmniej część właścicieli psów do większej odpowiedzialności.
Żarki
Po trzech kadencjach pożegnała się z radą: Nasza współpraca się nie kończy, zmienia charakter
Po około 12 latach pracy w Radzie Miejskiej w Żarkach z mandatem żegna się radna Monika Radosz. Ostatnia sesja była dla niej finałem trzech kadencji, ale nie końcem aktywności publicznej. Jak wynikało z wypowiedzi na sali, obejmuje nowe obowiązki zawodowe związane z miejscową oświatą i zamierza nadal współpracować z samorządem.
Miesiąc temu Monika Radosz została nową dyrektor Szkoły Podstawowej im. Władysława Szafera w Żarkach. Z tego względu musiała złożyć mandat radnej. Jej formalne pożegnanie odbyło się pod koniec ostatniej sesji. Przewodniczący rady Grzegorz Kwaśniok przypomniał, że radna przez lata angażowała się nie tylko w prace samego samorządu, ale również w sprawy lokalnej społeczności.
– W imieniu moim i wszystkich radnych, z którymi współpracowałaś przed trzy kadencje, w imieniu tych przewodniczących, którzy byli, mam zawsze ci podziękować za całość pracy, którą włożyłaś. Nie tylko w radzie gminy, ale w całej naszej żareckiej społeczności – mówił.
Do podziękowań dołączył burmistrz Adam Zamora, który podkreślił długoletnią współpracę i odniósł się do nowego etapu zawodowego radnej.
– Także dziękuję za każdy dzień tej współpracy i życzę również, tak jak pan przewodniczący, powodzenia na tej nowej, też niełatwej drodze. Wszystkiego najlepszego – powiedział.
Sama zainteresowana nie kryła emocji. Przypomniała, że jej doświadczenie w życiu publicznym jest znacznie dłuższe niż trzy kadencje w radzie. Wcześniej angażowała się między innymi w profilaktykę uzależnień i rozwiązywanie problemów przemocy.

– Dziękuję oczywiście za moją pracę samorządową, w sumie dwudziestoletnią – mówiła.
Jak zaznaczyła Radosz, z żarecką salą obrad związana jest od ponad dwóch dekad. Wspominając wcześniejszą działalność, nadmieniła także o trudnych sprawach społecznych, w których konieczne było mierzenie się z problemami konkretnych rodzin.

– Były to trudne działania, które naprawdę wymagały zachowania zimnej krwi, czasami włączenia się w różne problemy rodzinne – podkreśliła była już radna.
W swoim wystąpieniu odniosła się również do lokalnych przedsięwzięć, przy których pracowała jako samorządowiec. Najważniejsza deklaracja dotyczyła jednak przyszłości. Odejście z rady nie ma oznaczać zerwania kontaktu z samorządem.
– Oczywiście nasza współpraca się tak jakby nie kończy, zmienia charakter. Na pewno będę częstym gościem u państwa z innej perspektywy – zapowiedziała.
Żarki
Plan ogólny przyjęty, ale spokojnie nie było. Po głosowaniu padły słowa o przestępstwie i pomówieniu
Ponad dwa lata prac, blisko pół tysiąca formalnych wniosków, setki rozmów z mieszkańcami i właścicielami działek oraz uzgodnienia z dziesiątkami instytucji poprzedziły uchwalenie planu ogólnego gminy Żarki. Dokument został przyjęty, ale nie jednogłośnie. Czterech radnych wstrzymało się od głosu, a atmosfera na sali była wyraźnie napięta. Po głosowaniu przewodniczący rady mówił o możliwości zgłaszania podejrzeń naruszenia prawa i przywoływał przepisy dotyczące pomówienia.
Plan ogólny był jednym z najważniejszych punktów ostatniej sesji Rady Miejskiej w Żarkach. Przed głosowaniem burmistrz Adam Zamora przypomniał, że procedura rozpoczęła się jeszcze w maju 2024 roku i od początku oznaczała dla urzędu dużą liczbę dodatkowych obowiązków. Dokument ma określać podstawowe kierunki przyszłego zagospodarowania gminy, wskazując obszary przeznaczone między innymi pod zabudowę mieszkaniową, usługi, przemysł, tereny zielone i rolne.
Jak przekonywał włodarz, skala zainteresowania planem była ogromna. Do urzędu wpłynęło blisko pół tysiąca formalnych wniosków, a dodatkowo setki osób miały zgłaszać się indywidualnie po informacje dotyczące konkretnych nieruchomości.

– Podkreślę, że proces trwał ponad dwa lata, a przez ten czas, przez ten okres przyjęliśmy w naszym urzędzie i mówię to z pełną odpowiedzialnością nie dziesiątki, a setki interesantów ze sprawami dotyczącymi właśnie planu ogólnego – zaznaczył.
Zainteresowanie dokumentem nie ograniczało się wyłącznie do mieszkańców Żarek. Do magistratu zwracali się także właściciele działek mieszkający poza gminą, instytucje oraz organizacje ekologiczne. Nie wszystkie oczekiwania udało się jednak pogodzić z ograniczeniami prawnymi i środowiskowymi.
– Często oczekiwania mieszkańców były, też powiem to z pełną odpowiedzialnością, wygórowane, zdarzały się też te oczekiwania nieracjonalne – stwierdził Zamora.
Sam proces nie przebiegał bez problemów. Dokument opiniowało blisko 40 instytucji i organizacji, a projekt był w trakcie prac kilkukrotnie odsyłany do poprawek, między innymi przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Katowicach.
– Z różnych przyczyn. Czy to środowiskowych, czy też w przekroczeniach wolności zabudowy – mówił burmistrz.
Przed zakończeniem procedury odbyło się również otwarte spotkanie z mieszkańcami. Według burmistrza uczestniczyło w nim około 50 osób. Zamora przedstawiał doprowadzenie prac do końca jako sukces administracji. Wskazywał również na aspekt finansowy. Opracowanie planu kosztowało około 158 tys. zł, a jego uchwalenie w wymaganym terminie miało umożliwić pozyskanie środków z Krajowego Planu Odbudowy.

– Uważam, że administracja tego magistratu po raz kolejny pokazała, że jest skuteczna nie tylko w pozyskiwaniu środków zewnętrznych, ale również skuteczna w prawie administracyjnym, w procedowaniu tak trudnych dokumentów, jakim jest plan ogólny – podsumował.
Mimo tej argumentacji nie wszyscy radni zdecydowali się poprzeć uchwałę. Za jej przyjęciem zagłosowało 11 osób. Nikt nie był przeciw, ale czterech radnych wstrzymało się od głosu. Napięcie wokół punktu było widoczne już przed głosowaniem. Gdy jedna z osób obecnych na sali próbowała zabrać głos, przewodniczący rady Grzegorz Kwaśniok nie dopuścił do wypowiedzi.
Najostrzejsza wymiana nastąpiła jednak już po przyjęciu uchwały. Przewodniczący zwrócił się do jednej z osób obecnych na sesji, przypominając o wcześniejszych upomnieniach i wskazując, że ewentualne podejrzenia naruszenia prawa powinny zostać zgłoszone odpowiednim instytucjom.
Następnie odwołał się do przepisów kodeksu karnego dotyczących zarówno obowiązku zgłaszania określonych przestępstw, jak i pomówienia.
– Zapraszam, jeżeli uważacie, że rada miejska czy ktokolwiek popełnił przestępstwo, macie obowiązek to zgłosić – mówił Kwaśniok.

Żarki
Śmiertelny wypadek w Żarkach. Zginął motocyklista, a policja szuka świadków
Sobota w Żarkach zakończyła się tragedią. Na ulicy Koziegłowskiej doszło do zderzenia samochodu osobowego z motocyklem. 60-letni kierowca hondy odniósł tak poważne obrażenia, że jego życia nie udało się uratować.
Do wypadku doszło w godzinach wieczornych. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierująca audi wykonywała manewr skrętu w lewo. Wtedy w samochód uderzył motocykl, którym kierował 60-letni mieszkaniec powiatu myszkowskiego. Siła zderzenia okazała się tragiczna w skutkach. Motocyklista doznał ciężkich obrażeń i zmarł.
Na miejscu przez dłuższy czas pracowali policjanci, którzy zabezpieczali ślady i ustalali przebieg zdarzenia. Kluczowe będzie teraz odtworzenie dokładnego toru jazdy obu pojazdów i wyjaśnienie, co doprowadziło do śmiertelnego zderzenia.

Myszkowscy funkcjonariusze apelują również do świadków. Każda osoba, która widziała wypadek, przejeżdżała w tym czasie ulicą Koziegłowską albo posiada nagranie mogące pomóc w śledztwie, proszona jest o kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie pod numerami 47 858 42 80 lub 47 858 42 89.
Śledczy nadal ustalają wszystkie okoliczności tragedii. Na tym etapie policja nie przesądza o winie żadnego z uczestników zdarzenia.

Żarki
Żarki szykują uliczne widowisko. Jutro przez miasto przejdzie barwny korowód dożynkowy
W sobotę ulicami Żarek przejdzie korowód dożynkowy, będący jednym z głównych punktów Dożynek Powiatowo-Gminnych. W przemarszu wezmą udział między innymi koła gospodyń wiejskich, orkiestra dęta, mażoretki, sołectwa, hodowcy, winiarze oraz właściciele ciągników i wozów dożynkowych.
Korowód rozpocznie się o godz. 14.00 i potrwa około 40 minut. Uczestnicy przejdą ulicami Leśniowską, Edwarda Maja i Piaski, a finałem przemarszu będzie Targowisko Miejskie, gdzie kontynuowane będą dożynkowe uroczystości.

Na czele korowodu pojawi się Orkiestra Dęta OSP Żarki i OSP Przybynów. Towarzyszyć jej będą mażoretki działające przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żarkach. W wydarzeniu zaprezentuje się również 26 kół gospodyń wiejskich, które przygotują własne dekoracje, stroje, rekwizyty i prezentacje nawiązujące do lokalnych tradycji.
– Nie zabraknie jednego z najważniejszych symboli dożynek, czyli wieńców przygotowanych z okazji zakończenia żniw. W przemarszu uczestniczyć będą także mieszkańcy i przedstawiciele poszczególnych sołectw gminy Żarki – informuje Katarzyna Kulińska-Pluta, rzecznik prasowy magistratu.
Jedną z najbardziej widowiskowych części korowodu mają być ciągniki, samodzielnie wykonane pojazdy oraz wozy dożynkowe. Na trasie pojawią się również konie i jeźdźcy z okolicznej stajni.
Swoją obecność zapowiedzieli także przedstawiciele lokalnego środowiska winiarskiego. Do przemarszu dołączą ponadto hodowcy ryb i wędkarze z Jaworznika.
Organizatorzy zapowiadają również prezentacje inspirowane dawną wsią, lokalnymi zwyczajami i codziennym życiem mieszkańców. Całość ma połączyć tradycyjne elementy dożynek z pomysłowością mieszkańców gminy.
Żarki
Jurajskie smaki nagrodzone w Chorzowie. Sukces producentów z Jaworznika i Jaroszowa
Produkty z terenu Jury zostały docenione podczas śląskiego finału 25. edycji konkursu „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów”. Jan i Katarzyna Gil z Jaworznika zdobyli pierwszą nagrodę za karaski jaworskie – fiszki jurajskie, natomiast Ryszard Halabowski z Jaroszowa otrzymał wyróżnienie za chleb żytni na serwatce.
Regionalny finał jubileuszowej edycji konkursu odbył się w Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”. Wydarzenie od lat służy promocji tradycyjnych produktów, lokalnych receptur oraz kulinarnego dziedzictwa poszczególnych części województwa śląskiego.

W tegorocznej rywalizacji w części gastronomicznej uczestniczyło osiem ekip, które przygotowywały przystawki, zupy oraz dania główne. Osobno oceniano produkty regionalne. Do konkursu zgłoszono ich łącznie 55, podzielonych na cztery kategorie. Były to produkty pochodzenia zwierzęcego, roślinnego, napoje regionalne oraz inne produkty regionalne.
Wśród nagrodzonych znaleźli się przedstawiciele powiatu myszkowskiego. Pierwszą nagrodę otrzymali Jan i Katarzyna Gil z Jaworznika za karaski jaworskie – fiszki jurajskie. Doceniono także Ryszarda Halabowskiego z Jaroszowa, którego chleb żytni wypiekany na serwatce zdobył wyróżnienie.
Sukces lokalnych producentów pokazuje, że tradycyjne receptury i produkty związane z regionem nadal mają silną pozycję wśród najlepszych propozycji kulinarnych województwa śląskiego. Konkurs w Chorzowie był jednocześnie okazją do promocji jurajskich smaków w szerszym, regionalnym gronie.
-
Poczesna1 rok temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków11 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Niegowa3 miesiące temuPoważny wypadek młodych ludzi w Niegowie. Pasażerka straciła rękę














