Koniecpol
„Komunikacja Jurajska” i „Jedźmy Razem!” w pakiecie. Gmina chce się wydostać z transportowego wykluczenia
Jednym z ważniejszych tematów niedawnej sesji rady miejskiej była komunikacja publiczna. Radni przyjęli uchwały związane z przystąpieniem do Jurajskiego Związku Powiatowo-Gminnego „Komunikacja Jurajska” oraz Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy Razem!”. Na sesji pojawiła się także dyrektor drugiego z tych związków, która przedstawiła skalę jego działania i potencjalne korzyści dla mieszkańców Koniecpola.
Pierwsza z uchwał dotyczyła przyjęcia statutu mieszczącego się w Częstochowie Jurajskiego Związku Powiatowo-Gminnego „Komunikacja Jurajska”. Była to konsekwencja wcześniejszych działań samorządu zmierzających do włączenia gminy w system transportowy. Uchwała została przyjęta bez większej dyskusji.
Znacznie szerzej omówiono natomiast Związek Powiatowo-Gminny „Jedźmy Razem!”. Dyrektor Edyta Brzozowska przedstawiła historię organizacji i rozwój sieci połączeń. Z jej prezentacji wynikało, że związek tworzy obecnie 19 jednostek samorządu terytorialnego, obejmuje obszar ponad 2,5 tys. km² i świadczy usługi dla około 270 tys. mieszkańców.
Brzozowska wskazywała, że związek obsługuje 56 linii autobusowych, wykonuje około 5,5 mln wozokilometrów rocznie, dysponuje blisko 90 autobusami w ruchu i pozyskał wieloletnie finansowanie na realizację przewozów.
– Ponadto właśnie w 2025 roku związek pozyskał dopłaty z funduszu na dofinansowanie funkcjonowania linii do roku 2033. Łącznie pozyskaliśmy 150 mln zł na realizację zadań statutowych – podkreślała.
W przypadku Koniecpola naturalnym kierunkiem ma być skomunikowanie gminy z Drochlinem, a dalej z rozwiniętą siecią połączeń w stronę Myszkowa, Katowic i innych ośrodków. Związek ma zapewnić mieszkańcom lepszy dostęp do pracy, szkół, usług publicznych i przesiadek kolejowych.
Po prezentacji pojawiło się pytanie, dlaczego Koniecpol dopiero teraz uruchamia działania w tym kierunku, skoro potrzeby mieszkańców były zgłaszane od dawna.
– Korzystając z okazji dowiaduję się, że znajomość pani z burmistrzem jest już od dłuższego czasu, dlatego moje pytanie panie burmistrzu, dlaczego tak późno te dowozy do Myszkowa pan uruchamia, skoro ma pan takie wspaniałe znajomości? – pytał jeden z radnych, którego interesowała też stawka za wozokilometr.
Dyrektor odpowiedziała, że na omawianej linii stawka wynosi 3,72 zł, z czego 3 zł pochodzi z dopłaty, a 72 grosze stanowi koszt po stronie samorządu. Burmistrz z kolei tłumaczył, że wcześniej gmina liczyła na dotychczasowych przewoźników, ale sytuacja transportowa uległa zmianie.

– Panie radny, ja to powiem tak, że lepiej późno niż wcale – odpowiedział burmistrz.
Włodarz podkreślał, że obecnie priorytetem jest przede wszystkim dowóz młodzieży do szkoły ponadpodstawowej, ale znaczenie mają również połączenia do sądów, pracy, Częstochowy, Myszkowa i Katowic.
W dyskusji głos zabrał też inny z samorządowców, który przypomniał, że już ponad rok wcześniej mówił o potrzebie transportu w kierunku Myszkowa, umożliwiającego przesiadkę na kolej do Katowic. Ocenił, że propozycja „Jedźmy Razem!” jest odpowiedzią na oczekiwania mieszkańców. Finalnie uchwała o przyjęciu statutu Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy Razem!” także została przyjęta.
Koniecpol
Orkiestra ruszyła na podbój Bałkanów. Młodzi muzycy zagrają przed międzynarodową publicznością
Młodzieżowa Orkiestra Dęta Koniecpol rozpoczęła sześciodniowy wyjazd do Bułgarii, gdzie będzie reprezentować gminę podczas Balkan Folk Fest 2026. W festiwalu udział wezmą muzycy orkiestry oraz miejscowe mażoretki, którzy zaprezentują się w Warnie i Złotych Piaskach.
Dla koniecpolskiej orkiestry to kolejny zagraniczny wyjazd festiwalowy w ostatnich latach. Wcześniej młodzi artyści występowali już w Bułgarii w 2023 roku, Czarnogórze w kolejnym roku oraz Hiszpanii w tym minionym. Z ostatniego z tych wyjazdów wrócili ze Złotym Dyplomem, potwierdzając wysoki poziom artystyczny zespołu.
W tegorocznej wyprawie uczestniczy 44-osobowa grupa, którą tworzą członkowie Młodzieżowej Orkiestry Dętej Koniecpol oraz mażoretki Astoria.
Wyjazd do Bułgarii będzie dla uczestników nie tylko okazją do zaprezentowania dorobku artystycznego przed międzynarodową publicznością, ale również szansą na zdobycie nowych doświadczeń, integrację i poznanie kultury innych krajów. Udział w festiwalu wpisuje się w wieloletnią aktywność orkiestry, która regularnie promuje Koniecpol poza granicami kraju.

– Wracajcie z pięknymi wspomnieniami, nowymi doświadczeniami i satysfakcją z każdego występu. Życzę wam powodzenia i wierzę, że po raz kolejny będziecie wspaniale reprezentować Koniecpol. Trzymam za was kciuki – podkreślił przed wyjazdem muzyków burmistrz Ryszard Suliga.
Organizacja przedsięwzięcia była możliwa również dzięki zaangażowaniu stowarzyszenia, aktywnemu wsparciu rodziców oraz pomocy wielu osób, które na co dzień wspierają działalność orkiestry.
– Dzięki temu młodzi muzycy i mażoretki mogą rozwijać swoje pasje, zdobywać sceniczne doświadczenie i promować lokalną społeczność na arenie międzynarodowej – poinformowało kierownictwo orkiestry.
Koniecpol
Koniecpol chce mocniej przyciągać inwestorów. Gmina podpisała porozumienie z KSSE
Jak poinformował tutejszy magistrat, Koniecpol wzmacnia działania związane z promocją swoich terenów inwestycyjnych. Burmistrz Ryszard Suliga oraz Rafał Żelazny, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, podpisali porozumienie dotyczące współpracy w zakresie prezentowania oferty gospodarczej gminy przedsiębiorcom.
Celem porozumienia jest wspólne promowanie potencjału inwestycyjnego Koniecpola oraz dotarcie z ofertą do firm, które poszukują atrakcyjnych lokalizacji do rozwoju swojej działalności. Współpraca z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną ma zwiększyć rozpoznawalność gminy wśród inwestorów i ułatwić prezentowanie dostępnych terenów jako miejsc sprzyjających prowadzeniu biznesu.
– Dla samorządu to kolejny element budowania relacji pomiędzy gminą a sektorem gospodarczym. Promocja terenów inwestycyjnych ma znaczenie nie tylko dla pozyskiwania nowych firm, ale również dla wzmacniania lokalnego rynku pracy, zwiększania wpływów do budżetu oraz dalszego rozwoju infrastruktury – informują miejscowi urzędnicy.
Jak przekonują, podpisane porozumienie wpisuje się w szersze działania na rzecz poprawy atrakcyjności inwestycyjnej regionu.
– Dzięki współpracy z instytucją wyspecjalizowaną w obsłudze inwestorów Koniecpol zyskuje dodatkowe narzędzie do prezentowania swoich możliwości i budowania pozycji gminy jako miejsca otwartego na przedsiębiorczość – dodają pracownicy lokalnej administracji.

Koniecpol
Koniecpol odbudowuje komunikację. W planach połączenia z Częstochową, Myszkowem i Seceminem
Gmina Koniecpol próbuje uporządkować sytuację komunikacyjną po nagłej decyzji prywatnego przewoźnika o zawieszeniu kursów. Samorząd przekonuje, że nie chodzi o spóźnioną reakcję, lecz o konieczność zbudowania nowego systemu połączeń – już nie wyłącznie w oparciu o prywatną inicjatywę, ale we współpracy ze związkami komunikacyjnymi i sąsiednimi samorządami. Najnowszym krokiem w tym procesie jest podpisanie listu intencyjnego dotyczącego organizacji połączeń pomiędzy Koniecpolem a Seceminem, które miałaby zapewnić „Komunikacja Jurajska”.
Sprawa koniecpolskiej komunikacji ma jednak szerszy wymiar, bo Secemin jest tylko jednym z kierunków, nad którymi obecnie pracuje samorząd. Równolegle gmina prowadzi działania związane z włączeniem się do systemów komunikacji publicznej funkcjonujących na terenie powiatów częstochowskiego i myszkowskiego. W marcu rada miejska podjęła uchwały o przystąpieniu do „Komunikacji Jurajskiej” oraz Związku „Jedźmy Razem!”. To właśnie w oparciu o te dwa podmioty Koniecpol chce budować nową siatkę połączeń – w stronę Częstochowy, Myszkowa oraz Secemina.
Dla mieszkańców oznaczałoby to istotną zmianę. Kierunek częstochowski ma kluczowe znaczenie dla osób dojeżdżających do pracy, szkół, urzędów, lekarzy i usług. Kierunek myszkowski daje możliwość lepszego powiązania z sąsiednim powiatem i tamtejszym systemem komunikacyjnym. Z kolei połączenie z Seceminem porządkuje relacje transportowe z gminą, która funkcjonalnie sąsiaduje z Koniecpolem, choć leży już w województwie świętokrzyskim.
Samorząd podkreśla, że obecna sytuacja nie wynika z wieloletniego braku działań, lecz z nagłej zmiany na rynku przewozów. Do początku tego roku połączenia autobusowe obsługiwał prywatny przewoźnik. Dopiero w styczniu poinformował on o zawieszeniu kursów w kierunku Częstochowy, a następnie także Świętej Anny. To postawiło gminę w trudnym położeniu, ponieważ informacja pojawiła się już po terminach związanych z organizacją przewozów i składaniem wniosków o dofinansowanie z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych.
– Trzeba jasno powiedzieć, że do początku 2026 roku połączenia funkcjonowały dzięki prywatnemu przewoźnikowi. Gmina nie była wcześniej członkiem związku komunikacyjnego, ponieważ nie było takiej potrzeby organizacyjnej. Problem pojawił się wtedy, gdy przewoźnik poinformował o zawieszeniu kursów, i to już po terminach związanych z naborem wniosków o dofinansowanie przewozów – wyjaśnia burmistrz Ryszard Suliga.

Ten kontekst jest istotny, ponieważ uruchomienie publicznej komunikacji międzygminnej nie sprowadza się jedynie do wyznaczenia trasy i podstawienia autobusu. Potrzebne są decyzje samorządów, montaż finansowy, wskazanie organizatora przewozów, uzgodnienia z partnerami oraz udział w procedurach umożliwiających pozyskanie dopłat do linii. Dodatkowo transport lokalny jest podzielony kompetencyjnie. Gmina odpowiada za przewozy na swoim terenie, natomiast organizacja transportu publicznego o charakterze międzygminnym należy do zadań powiatu albo związków powiatowo-gminnych.
Po pojawieniu się problemów z zawieszeniem kursów działania zmierzające do wypracowania nowych rozwiązań podjął Adam Morzyk, członek zarządu powiatu częstochowskiego i prezes „Komunikacji Jurajskiej”. To właśnie współpraca gminy, powiatu i związków komunikacyjnych ma być podstawą odbudowy połączeń.
– Nie da się naprawić takiej sytuacji jednym ruchem. Najpierw trzeba było znaleźć formułę organizacyjną, a następnie partnerów, którzy będą mogli realnie pomóc w uruchomieniu połączeń. Dlatego zdecydowaliśmy się na przystąpienie zarówno do „Komunikacji Jurajskiej”, jak i do związku „Jedźmy Razem!”. Chodzi o to, by mieszkańcy mieli dostęp nie do jednej doraźnej linii, ale do szerszego systemu komunikacji – zaznacza burmistrz Koniecpola.
Podpisanie listu intencyjnego z Seceminem jest więc jednym z elementów większej układanki. Nowa siatka ma nie tylko zastąpić utracone kursy, ale także lepiej powiązać Koniecpol z sąsiednimi ośrodkami. Każdy z nich odpowiada na inne potrzeby mieszkańców, ale razem mogą stworzyć bardziej stabilny system niż dotychczasowy model oparty na decyzjach jednego prywatnego przewoźnika.
W spotkaniu dotyczącym podpisania listu intencyjnego z Seceminem uczestniczyli także przedstawiciele Zespołu Szkół w Koniecpolu. Ich obecność nie była przypadkowa. To właśnie w interesie prowadzonej przez powiat częstochowski placówki jest, by komunikacja publiczna zapewniała jak największą siatkę połączeń z miastem. Lepszy dojazd do szkoły ponadpodstawowej wprost może przełożyć się bowiem na przyszłość i stabilny rozwój tej jednostki.
Cała sprawa pokazuje, jak wrażliwy bywa lokalny transport, gdy przez lata opiera się przede wszystkim na prywatnym przewoźniku. Dopóki kursy są realizowane, system może wydawać się stabilny. Problem pojawia się wtedy, gdy przewoźnik ogranicza albo zawiesza działalność, a samorząd musi w krótkim czasie znaleźć rozwiązanie, które wymaga formalnych decyzji, pieniędzy i współpracy z innymi podmiotami.

Koniecpol jest dziś właśnie na tym etapie. Samorząd nie ukrywa, że problem jest poważny, ale przekonuje, że rozpoczęte działania mają prowadzić do trwałego rozwiązania, a nie jedynie do doraźnego łatania luk. Uchwały o przystąpieniu do związków komunikacyjnych, rozmowy z partnerami i list intencyjny z Seceminem mają być początkiem nowego układu transportowego.
– Najważniejsze jest to, by mieszkańcy odzyskali możliwość normalnego dojazdu, i to się stanie. Częstochowa, Myszków i Secemin to kierunki, które mają znaczenie praktyczne, codzienne. Chcemy, aby nowe rozwiązania były oparte na współpracy samorządów i stabilnym systemie organizacji przewozów – podsumowuje Ryszard Suliga.
Koniecpol
Ślubny boom w Koniecpolu. Coraz więcej par mówi tu sobie „tak”
Urząd Stanu Cywilnego w Koniecpolu odnotowuje wzrost liczby zawieranych małżeństw w porównaniu z poprzednimi latami.
Jak przekonuje koniecpolski magistrat, to dobra wiadomość nie tylko dla samych narzeczonych i ich rodzin, ale również dla lokalnego samorządu. Rosnące zainteresowanie ślubami w Koniecpolu pokazuje, że coraz więcej par wybiera właśnie tutejszy urząd jako miejsce jednej z najważniejszych uroczystości w życiu.
– W ostatnim czasie pomieszczenia Urzędu Stanu Cywilnego w Koniecpolu przeszły remont, dzięki któremu zyskały bardziej elegancki i reprezentacyjny charakter. Odnowiona podłoga, nowe oświetlenie, klimatyzacja, dekoracyjne elementy wystroju oraz starannie przygotowana przestrzeń tworzą godną oprawę dla ceremonii zawarcia małżeństwa – informują urzędnicy.
Sala ślubów to miejsce szczególne. To właśnie tutaj składane są przysięgi, podejmowane ważne życiowe decyzje i rozpoczynają się wspólne historie wielu rodzin. Dlatego estetyka, komfort i odpowiednia atmosfera mają duże znaczenie zarówno dla par młodych, jak i ich bliskich uczestniczących w uroczystości.

Odnowione wnętrza USC w Koniecpolu mają podkreślać rangę tych wydarzeń i zapewniać uczestnikom ceremonii warunki odpowiadające wyjątkowemu charakterowi chwili. Samorząd wskazuje, że modernizacja pomieszczeń była elementem troski o jakość obsługi mieszkańców oraz o odpowiednią oprawę uroczystości rodzinnych.
Koniecpol
Klucze trafiły już do pierwszych najemców, a budynek przy Słonecznej powoli wypełnia się życiem
Pierwsi mieszkańcy odebrali klucze do lokali w „Słonecznym Domu” przy ulicy Słonecznej 5 w Koniecpolu. To ważny moment nie tylko dla najemców, którzy właśnie rozpoczynają nowy etap życia, ale także dla całej inwestycji realizowanej przez SIM Śląsk Północ. Nowoczesny budynek wielorodzinny, który jeszcze niedawno był pokazywany jako jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji mieszkaniowych w mieście, zaczyna pełnić swoją właściwą funkcję. Co istotne, wciąż dostępna jest około połowa mieszkań, a niska partycypacja sprawia, że oferta może być jedną z ciekawszych propozycji dla osób szukających nowego lokum bez konieczności zaciągania kredytu hipotecznego.
Uroczystość przekazania kluczy miała symboliczny wymiar. „Słoneczny Dom” jest bowiem pierwszą inwestycją SIM Śląsk Północ, do której wprowadzają się najemcy. Dla spółki to przejście od etapu planów, naborów i budowy do momentu, w którym projekt zaczyna realnie odpowiadać na potrzeby mieszkańców. Dla Koniecpola oznacza natomiast pojawienie się nowego zasobu mieszkaniowego w standardzie, którego przez lata w mieście brakowało.
To czterokondygnacyjny obiekt z 28 lokalami mieszkalnymi o zróżnicowanych metrażach – od niewielkich mieszkań dla singli lub par po większe lokale dla rodzin. Każde mieszkanie ma balkon, a w inwestycji przewidziano również rozwiązania poprawiające codzienny komfort użytkowania, w tym miejsca postojowe, zieleń wokół budynku oraz nowoczesne instalacje. Lokalizacja również nie jest przypadkowa. W pobliżu znajdują się między innymi przedszkole, sklepy, kościół i punkty usługowe, co ma znaczenie zwłaszcza dla rodzin z dziećmi i osób, które chcą mieszkać w spokojnej części miasta, ale bez odcinania się od podstawowej infrastruktury.
Największym atutem inwestycji pozostaje jednak model finansowy. Partycypacja w „Słonecznym Domu” wynosi 1375,66 zł za m² powierzchni użytkowej mieszkania. W praktyce oznacza to, że wejście w najem wymaga znacznie niższego wkładu niż zakup mieszkania na rynku komercyjnym. Dla wielu osób, które mają stałe dochody, ale nie chcą lub nie mogą wiązać się wieloletnim kredytem hipotecznym, może to być realna alternatywa. Tym bardziej, że lokale oddawane są w standardzie pozwalającym na szybkie zamieszkanie – bez konieczności prowadzenia kosztownego i czasochłonnego remontu.
W przypadku popularnych mieszkań dwupokojowych o powierzchni około 52 m² oznaczało to wkład rzędu około 71-72 tys. zł. Na tle cen mieszkań i kosztów najmu na rynku prywatnym to propozycja, która może zainteresować osoby dotąd odkładające decyzję o usamodzielnieniu się, młode rodziny oraz tych, którzy chcą zamieszkać w nowym budynku, ale bez ryzyka związanego z wysoką ratą kredytu.
Mimo tego zainteresowanie inwestycją nie wyczerpało jeszcze całej puli lokali. Obecnie zapełniona jest około połowa mieszkań, a pozostałe nadal czekają na chętnych. To z jednej strony pokazuje, że program Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych w mniejszych miejscowościach wciąż wymaga konsekwentnej promocji i wyjaśniania zasad, z drugiej – otwiera bardzo konkretną szansę dla osób, które dopiero teraz zaczynają szukać mieszkania. W odróżnieniu od wielu naborów mieszkaniowych, w których lista chętnych zamyka się błyskawicznie, w Koniecpolu nadal można realnie wejść do gotowej inwestycji.
Koniecpol
Centrum przesiadkowe na zakręcie? Potrzebna zmiana planu, radny pyta, czy projekt nie jest już przegrany
Planowane centrum przesiadkowe w rejonie ulicy Mickiewicza w Koniecpolu stało się jednym z bardziej problemowych tematów ostatniej sesji rady miejskiej. Radni procedowali uchwałę o przystąpieniu do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru, na którym inwestycja ma być realizowana. Choć formalnie był to punkt planistyczny, w dyskusji szybko pojawiły się pytania o zagrożenie terminu i realność wykonania przedsięwzięcia.
Jeden z uczestników obrad przypomniał, że na poprzedniej sesji pytał o stan zaawansowania inwestycji i usłyszał wówczas, że wszystko idzie zgodnie z planem. Tymczasem teraz rada musiała zajmować się zmianą planu miejscowego, co – jego zdaniem – może oznaczać poważny problem.
Samorządowiec zwrócił uwagę, że według wcześniejszych informacji publikowanych przez urząd realizacja przedsięwzięcia miała zakończyć się do końca roku. W tym kontekście procedura zmiany planu, przygotowanie dokumentacji i sama inwestycja zaczęły budzić wątpliwości.
– Nie wiem, czy ta inwestycja w ogóle jest w stanie się zakończyć w terminie. Czy ten projekt naprawdę nie jest już przegrany? Bo terminy zmiany planu, inwestycja, projekt to już jest bardzo krótki okres czasu. To nie jest zabawa, proszę państwa – podkreślał.
W odpowiedzi przedstawiciel urzędu tłumaczył, że inwestycja realizowana jest w formule „zaprojektuj i wybuduj”, na podstawie programu funkcjonalno-użytkowego. To oznacza, że szczegółowe rozwiązania techniczne przygotowuje dopiero wykonawca wyłoniony w postępowaniu. Termin opracowania dokumentacji projektowej wskazano na koniec czerwca.
Jak wynikało z odpowiedzi, jeszcze na poprzedniej sesji urząd nie uznawał harmonogramu za formalnie zagrożony. Problemy pojawiły się jednak w toku uzgodnień z organem administracji architektoniczno-budowlanej oraz Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach, ponieważ teren inwestycji leży przy drodze wojewódzkiej. To skomplikowało przygotowanie dokumentacji.
– Liczyliśmy, że te koncepcje, które omawiamy zarówno z organem administracji architektoniczno-budowlanej, jak i też wstępne konsultacje z ZDW, ponieważ tutaj mamy teren położony przy drodze wojewódzkiej, to komplikuje pewne kwestie projektowe – mówił urzędnik.
Najważniejsza informacja dotyczyła jednak planu miejscowego. Obecne zapisy nie pozwalają w pełni zrealizować zamierzenia zgodnie z programem funkcjonalno-użytkowym. Dlatego zmiana planu została przedstawiona jako próba ratowania projektu, a nie zwykła formalność.
Rada ostatecznie przyjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia zmiany miejscowego planu.
Koniecpol
Program dla bezdomnych zwierząt pod ostrzałem. Radny mówił o „martwej” uchwale
Najostrzejsza dyskusja podczas majowej sesji rady miejskiej dotyczyła programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania tejże bezdomności. To właśnie przy tym punkcie pojawiły się zarzuty o brak odpowiedzi na pisma, zbyt słabe procedowanie projektu, niedostateczną kontrolę schroniska, niejasne zasady informowania mieszkańców i zbyt skromne finansowanie w porównaniu z innymi gminami.
Jeden z radnych już na początku zaznaczył, że uchwała nie dotyczy spraw technicznych, lecz istot żywych, dlatego powinna być potraktowana z większą starannością. Przypomniał, że 13 marca skierował pismo do przewodniczącego rady, ale – jak twierdził – nie otrzymał odpowiedzi.
Samorządowiec zarzucał, że projekt powinien zostać przeanalizowany przez właściwe komisje pod kątem wykonalności, zgodności z prawem i zabezpieczenia finansowego. Wskazywał też na zapis dotyczący informowania mieszkańców o odnalezionych zwierzętach.
– I teraz jak się to ma do wykonalności tego projektu, jak ostatnia aktualizacja na stronie internetowej urzędu miasta i gminy pochodzi z 12 listopada 2024 roku – pytał.
Jednym z mocniejszych wątków była kwestia sterylizacji i kastracji. Samorządowiec dociekał, jak mieszkańcy są informowani o możliwości skorzystania z takich zabiegów i kto faktycznie z nich korzysta. Porównał też budżet Koniecpola z innymi gminami, wskazując, że mniejsze samorządy przeznaczają na opiekę nad zwierzętami znacznie większe kwoty.
– Koniecpol przeznacza na ten rok 75 tys. zł, w tym sterylizacja i kastracja 5 tys. zł. Gmina Janów, która jest o połowę mniejsza, prawa miejskie uzyskała dopiero w roku 2026, przeznacza 146 tys., a na sterylizację i kastrację 20 tys. zł – wyliczał radny.
Do zarzutów odniósł się kierownik odpowiedzialny za program. Bronił dokumentu, przekonując, że został przygotowany na podstawie doświadczeń z poprzednich lat, a zaplanowane kwoty odpowiadają potrzebom gminy. W jego wypowiedzi pojawiła się też ostra polemika z radnym, któremu zarzucił brak konkretnych propozycji zmian.
– Byłem dwie godziny na komisji 5 maja z panem i powiem szczerze, że pracując 30 lat w gminie, po dwóch godzinach wyszedłem i nie wiedziałem, o co panu chodzi. Do dzisiaj nie wiem – mówił urzędnik.
Przekonywał jednocześnie, że program został pozytywnie zaopiniowany przez właściwe instytucje, w tym powiatowego lekarza weterynarii, koła łowieckie i Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Zaznaczał też, że zwiększenie nakładów jest możliwe, ale wymaga decyzji rady i przesunięcia środków z innych zadań.

– Ja mogę przeznaczyć i 1 mln zł pod warunkiem, że zrezygnujemy z pewnych inwestycji. Coś zabieramy, coś dajemy. To są, proszę państwa, finanse – podkreślał.
Wątpliwości prawne zgłosiła również jedna z radnych, pytając, w jakiej sytuacji znajduje się gmina, skoro program nie został uchwalony do końca marca. Mecenas wyjaśnił, że brak programu nie oznacza braku podstaw do działania, bo zadania gminy wynikają z ustawy o ochronie zwierząt, a środki zostały już zabezpieczone w budżecie.
Radny nie ustąpił jednak i wrócił do tematu praktycznego wykonywania programu. Twierdził, że w nowym projekcie dopisano jedynie słowo „może”, co jego zdaniem osłabia obowiązek informowania mieszkańców. Pytał również, czy urzędnicy byli w schronisku przed podpisaniem umowy i czy gmina ma dokumenty dotyczące zwierząt przekazywane przez wykonawcę.
– Na dzień dzisiejszy program jest, ale program jest martwym programem – ocenił radny.
Ostatecznie uchwała została przyjęta.
Koniecpol
Deficyt, przychody i zmiany w prognozie finansowej. Koniecpol poprawił finanse na papierze
Rada Miejska w Koniecpolu przyjęła podczas sesji zmiany w wieloletniej prognozie finansowej oraz budżecie gminy na ten rok. Oba punkty przeszły bez większej dyskusji, choć ich znaczenie dla dalszych inwestycji i kondycji finansowej samorządu jest istotne. W praktyce radni zgodzili się na aktualizację dokumentów, które wyznaczają finansowe ramy działania gminy w kolejnych latach.
Pierwsza uchwała dotyczyła wieloletniej prognozy finansowej na lata 2026-2037. Zmieniono załącznik z prognozą, wykaz przedsięwzięć oraz objaśnienia przyjętych wartości. Przewodniczący odczytał projekt, po czym rada przystąpiła do głosowania.
Kolejna uchwała dotyczyła już bezpośrednio budżetu gminy na 2026 rok. Wprowadzono zmiany zarówno po stronie dochodów, jak i wydatków. Najważniejszym zapisem była informacja o planowanym deficycie, który określono na blisko 6,94 mln zł. Ma on zostać pokryty między innymi przychodami z rozliczenia środków związanych z projektami, niewykorzystanymi środkami na rachunku bieżącym, wolnymi środkami oraz przychodami ze sprzedaży innych papierów wartościowych.
W dokumencie wskazano również łączną kwotę planowanych przychodów budżetu w wysokości ponad 8,5 mln zł oraz rozchodów na poziomie ponad 1,56 mln zł. Zmieniono także plan wydatków majątkowych i inwestycyjnych, dotacje oraz wydatki jednostek pomocniczych finansowane z funduszu sołeckiego.
Koniecpol
S46 szansą dla Koniecpola? Radni przyjęli stanowisko w sprawie Szlaku Staropolskiego
Podczas ostatniej sesji rady miejskiej jednym z istotnych punktów obrad było przyjęcie stanowiska w sprawie budowy trasy łączącej Opole, Częstochowę, Koniecpol i Kielce w ramach tak zwanego Szlaku Staropolskiego, czyli koncepcji drogi ekspresowej S46. Dla samorządu temat ma znaczenie strategiczne, bo ewentualna realizacja inwestycji mogłaby wzmocnić komunikacyjne położenie gminy i otworzyć ją na nowe możliwości gospodarcze.
Dyskusja w tym punkcie nie była długa, ale wyraźnie pokazała, że radni traktują tę sprawę jako jedną z ważniejszych szans rozwojowych. Jeden z nich wprost pytał, czy wiadomo już, jak Koniecpol mógłby skorzystać na planowanej trasie i którędy mogłaby ona przebiegać.

– Cieszy taka informacja, że taka inwestycja mogłaby nas, szczerze powiedziawszy, uratować. Chciałbym może troszkę bliższych informacji. Czy już coś wiadomo? Czy Koniecpol skorzysta z tej drogi? Czy to pójdzie w stronę północną, czy południową? Bo to naprawdę jest coś, co Koniecpol może na mapie postawić na nowo – mówił.
Burmistrz Ryszard Suliga studził jednak oczekiwania dotyczące szczegółowego przebiegu trasy. Wyjaśniał, że na obecnym etapie najważniejsze nie jest jeszcze ustalenie, którędy dokładnie droga miałaby przebiegać, lecz doprowadzenie do wpisania inwestycji do wykazu dróg krajowych. To właśnie ten etap uznał za kluczowy dla dalszych zabiegów samorządowych.
– Bardzo zabiegamy za tym, żeby była ona jak najbliżej Włoszczowy, Koniecpola i chcielibyśmy, żeby to właśnie przebiegało po stronie północnej – wyjaśniał.
Włodarz podkreślał, że pytania o konkretne działki, pola czy zabudowania będą uzasadnione dopiero wtedy, gdy inwestycja przejdzie do etapu projektowania i uzgodnień. Obecnie, jak wynikało z jego wypowiedzi, chodzi przede wszystkim o polityczne i samorządowe poparcie dla wpisania S46 na listę zadań krajowych.
– To jest priorytetem, by doprowadzić tę sprawę do końca i właśnie ta droga została wykonana – zaznaczył, po czym rada miejska przyjęła stanowisko w tej sprawie.

Koniecpol
Koniecpol inwestuje na kilku frontach. Na sesji o drogach, oczyszczalni i problemach z wykonawcami
Ubiegłotygodniowa sesja Rady Miejskiej w Koniecpolu upłynęła przede wszystkim pod znakiem obszernego sprawozdania burmistrza z działań podejmowanych między sesjami. Wystąpienie miało charakter inwestycyjnego podsumowania, ale pomiędzy informacjami o kolejnych projektach, dofinansowaniach i podpisanych umowach pojawiły się także wątki problemowe. Dotyczyły one między innymi przesunięć ogrodzeń przy drogach, konieczności regulowania własności gruntów, trudności z centrum przesiadkowym, wycofywania się wykonawców z termomodernizacji hali sportowej oraz potrzeby pilnej modernizacji oczyszczalni ścieków.
Jednym z głównych tematów były inwestycje drogowe. Burmistrz Ryszard Suliga informował o trwającej przebudowie układu drogowego w dzielnicy Słowik, której wartość określono na prawie 5,5 mln zł. Zadanie zgodnie z harmonogramem ma zostać zakończone w przyszłym roku, choć wykonawca deklaruje, że będzie próbował przyspieszyć prace. W tle tej inwestycji pojawił się jednak temat ingerencji w prywatne nieruchomości oraz wcześniejszych odszkodowań.
– W międzyczasie prowadzone są rozmowy i uzgodnienia, terminy dotyczące przesunięć płotów, ogrodzeń na działkach, które weszły pod budowę właśnie tych dróg. Chcę państwu powiedzieć, że już wcześniej z budżetu gminy zostały wypłacone odszkodowania – mówił.
Włodarz zwrócił uwagę radnych na fakt, iż choć inwestycje drogowe są zaawansowane, ich realizacja nie ogranicza się wyłącznie do robót budowlanych. Gmina musi prowadzić rozmowy z właścicielami, porządkować kwestie terenowe i dostosowywać przebieg prac do uwarunkowań własnościowych.
Kolejna ważna inwestycja dotyczy ulicy Szkolnej. W tym przypadku harmonogram jest bardziej rygorystyczny, ponieważ zadanie musi zostać zakończone i rozliczone jeszcze w tym roku. Burmistrz wskazywał, że prace ziemne są już na końcowym etapie, a w ramach zadania realizowane będą również elementy organizacji ruchu.
Samorządowcy usłyszeli również o podpisaniu umowy z wojewodą na przebudowę ulic Leśnej i Zielonej. Szacunkowa wartość zadania to prawie 5 mln zł, z czego połowę ma stanowić dofinansowanie. W przypadku ulicy Zielonej zaplanowano przebudowę chodnika na długości około 800 metrów, natomiast ulica Leśna ma zyskać chodnik i pięciometrową jezdnię asfaltową. Także tu pojawiła się konieczność korzystania ze specustawy i wypłaty odszkodowań.
– Została już podpisana przeze mnie i przez panią skarbnik umowa z wojewodą na wykonanie remontu, jak i budowy, czy też przebudowy dwóch dróg – informował burmistrz.
W sprawozdaniu kilkukrotnie wracał problem gruntów i prawa do dysponowania nieruchomościami. Suliga zaznaczał, że część inwestycji może być realizowana dopiero wtedy, gdy gmina ureguluje kwestie własnościowe lub uzyska odpowiednie prawa do terenów. Dotyczy to między innymi ulic Ogrodowej, Grzybowej, Nad Strugą, Prusa oraz dróg dojazdowych do zespołu pałacowo-parkowego.
– Każda inwestycja podlega wykonaniu wtedy, kiedy gmina posiada własności tych dróg bądź prawo dysponowania drogami i wydział nieruchomości prowadzi postępowania, by można było takie inwestycje wykonać – wyjaśniał.
Jednym z trudniejszych tematów okazało się centrum przesiadkowe, którego liderem projektu ma być starostwo powiatowe. Obiekt planowany jest przy ulicy Mickiewicza, w rejonie przystanku PKP Koniecpol Centrum. W toku uzgodnień pojawiła się jednak konieczność doprecyzowania zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Problem nie dotyczy więc samej idei inwestycji, ale formalnych warunków jej przeprowadzenia. Jak wynikało z tego, co przekazał burmistrz, konieczność doprecyzowania planu wyszła w trakcie uzgodnień prowadzonych z Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach i częstochowskim starostwem.

Istotnym wątkiem była także gospodarka ściekowa. Gmina pozyskała środki na dwa projekty związane z przebudową oczyszczalni ścieków. Burmistrz nie ukrywał, że modernizacja tego obiektu jest konieczna, a otrzymane dofinansowania mają pozwolić na realizację pierwszego etapu prac. Umowy na dofinansowanie mają zostać podpisane w urzędzie marszałkowskim. Terminy realizacji projektów sięgają jednak końca 2028 i 2029 roku.
Najbardziej problemowy fragment wystąpienia dotyczył termomodernizacji hali sportowej. Choć do postępowania wpłynęły 24 oferty, część wykonawców zaczęła się wycofywać. Burmistrz określił tę sytuację jako niezrozumiałą.
– Po raz pierwszy tak się zdarzyło, że poszczególni wykonawcy wycofują się z wykonania tych prac remontowych, właśnie z termomodernizacji hali. Dla mnie jest niezrozumiałe, nie wiem dlaczego, jeżeli ktoś przedstawia jednego dnia, że tak będzie wykonywał, za dwa dni przesyła, że jednak się wycofuje – mówił.
To może oznaczać ryzyko opóźnień w wyborze wykonawcy i rozpoczęciu prac. W przeciwieństwie do innych inwestycji, gdzie problemem są głównie uzgodnienia, dokumentacja lub grunty, tutaj trudność pojawiła się już na etapie postępowania przetargowego.
Wśród pozytywnych informacji znalazły się natomiast projekty termomodernizacji szkoły w Łysinach, szkoły w Rudnikach oraz remizy OSP w Okołowicach. Łączna wartość tych zadań wynosi ponad 6 mln zł, a złożone oferty są obecnie oceniane. Gmina przygotowuje też umowy z mieszkańcami zakwalifikowanymi do projektu magazynów energii, gdzie dofinansowanie ma wynosić 95 proc. wartości.
Nie zabrakło również informacji o inwestycjach mieszkaniowych. Ryszard Suliga mówił o dniu otwartym w nowym bloku w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej i dużym zainteresowaniu lokalami. Odniósł się przy tym do wcześniejszych pogłosek dotyczących jakości wykonania budynku.
– 7 maja był dzień otwarty nowo wybudowanego bloku, który można było zwiedzać, zobaczyć, upewnić się mimo różnych pogłosek, że tam jest tragicznie. Każdy przyszedł zachwycony tym, że w taki sposób zostało to wykonane – przekonywał.
Równocześnie samorząd przygotowuje się do budowy mieszkań komunalnych. Burmistrz przyznał, że gmina obecnie praktycznie nie dysponuje takim zasobem, a w razie potrzeby musi mieć możliwość zapewnienia lokalu spełniającego odpowiednie standardy.
– Mieszkania komunalne, którymi na dzień dzisiejszy w gminie Koniecpol, można powiedzieć, nie dysponujemy, a chcielibyśmy, bo jeżeli będzie taka potrzeba umieszczenie kogoś w komunalnych, musimy wiedzieć, gdzie to zrobić – mówił.
W sprawozdaniu pojawiły się także sprawy porządkowe. Burmistrz mówił między innymi o naprawach altanek, w których drewniana podłoga była stopniowo niszczona lub zabierana. Gmina zdecydowała się zastąpić ją kostką.
– Musieliśmy wymienić podłogę, tak można powiedzieć w altankach, dlatego że była wspaniała, ładna, drewniana, ale niektórzy uważali, że to jest to drewno do spalenia w kominku. No i powoli znikała ta podłoga, dlatego w tej chwili jest wyłożone kostką – relacjonował.
Wśród ważnych informacji znalazł się również zakup średniego wozu bojowego dla OSP Kuźnica Grodziska. Na ten cel rada zabezpieczyła 150 tys. zł, a środki pochodziły także od mieszkańców oraz z funduszy sołeckich. W tle tego zakupu są przygotowania do jubileuszu 90-lecia jednostki.
Burmistrz odniósł się także do sytuacji finansowej samorządu. Podkreślał, że niemal każda inwestycja to konieczność wniesienia wkładu własnego, a jego zabezpieczenie wymaga dyscypliny budżetowej. W tym kontekście poinformował, że Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach wydała pozytywną opinię o wykonaniu budżetu za 2025 rok.
Koniecpol
Dostali pieniądze na infrastrukturę, bez której miasto nie działa. Oczyszczalnia idzie do modernizacji
Koniecpol sięga po unijne pieniądze na inwestycję, która nie będzie przyciągać spacerowiczów tak, jak nowy rynek i nie będzie tak widoczna jak świeżo wyremontowana drogi. A jednak dla miasta ma znaczenie absolutnie podstawowe. Chodzi o modernizację i rozbudowę miejskiej oczyszczalni ścieków, od której zależy komfort życia mieszkańców, bezpieczeństwo sanitarne i stan środowiska.
W ubiegłym tygodniu burmistrz Ryszard Suliga podpisał w urzędzie marszałkowskim dwie umowy o dofinansowanie projektów realizowanych w ramach programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027. Łączna wartość pozyskanego wsparcia wynosi blisko 5,66 mln zł. W zestawieniu projektów objętych dofinansowaniem wskazano dwa koniecpolskie zadania. To modernizacja miejskiej oczyszczalni ścieków oraz jej rozbudowa. Oba jako pierwsze etapy założonych prac.
Pierwszy projekt, z dofinansowaniem na poziomie niespełna 2,7 mln zł, obejmuje modernizację kluczowych elementów oczyszczalni. W planach są między innymi remont przepompowni ścieków surowych i oczyszczonych, budowa sito-krato-piaskownika, wykonanie dmuchaw wraz z pracami instalacyjnymi i budowlanymi, remont węzła osadowego do odwadniania osadu ściekowego, zewnętrzne instalacje sanitarne i technologiczne oraz remont zbiornika buforowego ścieków dowożonych. Wydatki kwalifikowane w tym zadaniu wynoszą ponad 3,17 mln zł.
Drugi projekt to rozbudowa obiektu, na którą przyznano niemal 2,96 mln zł dofinansowania przy wydatkach kwalifikowanych sięgających blisko 3,69 mln zł. Najważniejszym elementem tego zadania będzie budowa nowego reaktora biologicznego. W praktyce oznacza to wykonanie zbiorników i komór reaktora oraz dostawę i montaż urządzeń technologicznych, w tym zgarniaczy, mieszadeł, pomp i systemu napowietrzania.
To inwestycja techniczna, ale jej znaczenie jest bardzo konkretne. Sprawna oczyszczalnia to mniejsze ryzyko awarii, lepsza jakość obsługi mieszkańców, większa ochrona lokalnego środowiska i możliwość bezpiecznego planowania dalszego rozwoju gminy. Zadania zrealizuje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunalne w Koniecpolu.
Koniecpol
Przejście przy urzędzie zostanie przesunięte. Wszystko po to, by poprawić widoczność
Koniecpol otrzymał dofinansowanie na realizację projektu „Koniecpol – bezpieczne przejścia, bezpieczni piesi”. Zadanie obejmie modernizację dwóch przejść dla pieszych przy ulicy Chrząstowskiej.
Inwestycja dotyczy przejść zlokalizowanych w ciągu dróg gminnych. To właśnie na tego typu zadania samorząd mógł ubiegać się o wsparcie w ramach programu. Modernizacją objęte zostaną przejścia w rejonie magistratu oraz przy skrzyżowaniu ulicy Chrząstowskiej z drogą wojewódzką DW786, w pobliżu stacji paliw i sklepu.
Zakres prac ma znacząco poprawić bezpieczeństwo pieszych, zwłaszcza w miejscach, gdzie ruch samochodowy łączy się z codziennym ruchem mieszkańców korzystających z urzędu, punktów handlowych i usługowych. W ramach zadania zaplanowano między innymi montaż nowego oświetlenia LED doświetlającego przejścia, aktywnych znaków D-6 o podwyższonej widoczności, oznakowania poziomego w technologii grubowarstwowej i odblaskowej oraz odblaskowych punktów świetlnych.
Projekt przewiduje również monitoring obejmujący przejścia i ich otoczenie, montaż barier separujących ruch pieszy od jezdni, a także obniżenie krawężników i zastosowanie kontrastowych nawierzchni ułatwiających poruszanie się osobom z niepełnosprawnościami. W przypadku przejścia przy urzędzie miasta planowane jest dodatkowo jego przesunięcie. Ma to poprawić widoczność i zwiększyć bezpieczeństwo w rejonie wyjazdów z parkingu urzędu.

– Modernizacja nie ograniczy się wyłącznie do infrastruktury. Projekt obejmuje także działania edukacyjne i profilaktyczne związane z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Mają one przypominać zarówno pieszym, jak i kierowcom, że bezpieczeństwo w rejonie przejść zależy nie tylko od oznakowania i oświetlenia, ale również od ostrożności oraz przestrzegania przepisów – wyjaśniają urzędnicy.
Koniecpol
Nowy plac przy centrum kultury nabiera kształtów. W Koniecpolu widać już układaną kostkę
Przy Centrum Społeczno-Kulturalnym w Koniecpolu trwają prace związane z budową ogólnodostępnego placu wraz z miejscami postojowymi. Inwestycja realizowana jest przy ulicy Żeromskiego, w sąsiedztwie obiektu wykorzystywanego na potrzeby działalności kulturalnej i społecznej.
Jeszcze niedawno teren znajdował się na etapie robót ziemnych oraz wykonywania podbudowy. Obecnie widać już kolejne postępy. Na placu pojawiły się pierwsze ułożone fragmenty nawierzchni z kostki brukowej, a cała inwestycja zaczyna nabierać docelowego wyglądu.
Zakres zadania obejmuje budowę miejsc postojowych oraz ogólnodostępnego placu, wykonanie nawierzchni wraz z krawężnikami i obrzeżami, oznakowanie terenu oraz nasadzenia zieleni. Prace mają uporządkować przestrzeń przy centrum kultury i poprawić jej funkcjonalność.
Nowy plac i parking będą służyć zarówno uczestnikom wydarzeń organizowanych w Centrum Społeczno-Kulturalnym w Koniecpolu, jak i mieszkańcom korzystającym z pobliskiej infrastruktury. Dodatkowe miejsca postojowe powinny ułatwić obsługę imprez, spotkań, zajęć oraz innych wydarzeń odbywających się w tej części miasta.

Inwestycja ma również poprawić estetykę otoczenia. Po zakończeniu robót teren, który dotąd wymagał uporządkowania, zyska nową nawierzchnię, wyznaczone miejsca parkingowe oraz elementy zieleni.
Zadanie realizowane jest przy udziale środków unijnych. Projekt otrzymał 100 proc. dofinansowania, co oznacza, że całkowity koszt inwestycji zostanie pokryty z zewnętrznych funduszy.
Koniecpol
Najpierw to co pod ziemią, potem asfalt. Trwa przebudowa ulic w Koniecpolu
Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że na placu budowy niewiele się dzieje, przebudowa układu drogowego obejmującego kilka ulic w Koniecpolu wchodzi właśnie w jeden z kluczowych etapów. Obecnie realizowane są prace, które w przyszłości pozostaną niewidoczne, ale zdecydują o trwałości całej inwestycji.
Jak poinformował magistrat, w ostatnich tygodniach pojawiały się głosy mieszkańców sugerujące brak postępów przy modernizacji ulic Wesołej, Willowej, Topolowej, Bukowej, Akacjowej i Brzozowej. Jak podkreślają jednak przedstawiciele samorządu, inwestycja jest w toku, a obecny etap prac koncentruje się na tzw. robotach zanikających.
Chodzi o działania, które po zakończeniu budowy nie będą widoczne, ale mają kluczowe znaczenie dla jakości i trwałości przyszłej nawierzchni. Wśród nich znajduje się przebudowa sieci wodno-kanalizacyjnej, wykonanie instalacji deszczowych i odwodnieniowych oraz przygotowanie podbudowy pod drogi.
– To właśnie te elementy decydują o nośności jezdni i jej odporności na uszkodzenia. Zanim pojawi się warstwa asfaltu, konieczne jest wykonanie kilku warstw konstrukcyjnych, które zapewnią odpowiednie odwodnienie i stabilność całej drogi – mówi burmistrz Ryszard Suliga.
Jak dodaje włodarz, równolegle prowadzone są uzgodnienia z mieszkańcami dotyczące przesunięcia lub likwidacji ogrodzeń. Działania te są realizowane zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami oraz po wypłacie odszkodowań z budżetu gminy, na podstawie wycen przygotowanych przez Starostwo Powiatowe w Częstochowie.
– Zanim pojawi się asfalt, jest naprawdę dużo prac do wykonania. I są to prace, których po prostu nie widać – podkreśla radny Artur Nowak. – Wiem, że każdy chciałby jak najszybciej zobaczyć gotową nawierzchnię, ale asfalt to już efekt końcowy. To inwestycja dofinansowana ze środków zewnętrznych, więc musi być realizowana zgodnie z określonym harmonogramem i zakresem – dodaje.

Realizowane zadanie obejmuje kompleksową przebudowę infrastruktury drogowej. W jego ramach powstanie nowa nawierzchnia jezdni, chodniki oraz zjazdy do posesji. Zaplanowano również budowę placu do zawracania, montaż nowoczesnego oświetlenia LED, wykonanie systemu odwodnienia oraz przebudowę i zabezpieczenie sieci podziemnych. Całość uzupełni nowe oznakowanie poziome i pionowe.
Łączna długość modernizowanych odcinków wynosi około 1,6 kilometra. Inwestycja jest współfinansowana ze środków Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Koniecpol
Samorządowcy chcą Szlaku Staropolskiego. Koniecpol, Włoszczowa i Secemin mówią jednym głosem
Nie da się dziś poważnie mówić o rozwoju wschodniej części powiatu częstochowskiego bez rozmowy o drogach. I właśnie wokół tego tematu odbyło się robocze spotkanie włodarzy Koniecpola, Włoszczowy i Secemina. Przekaz po tym spotkaniu jest jasny – samorządowcy chcą wspólnie wrócić do idei budowy drogi ekspresowej S-46 i nadać jej polityczny oraz gospodarczy ciężar.
Jak zapowiedział burmistrz Ryszard Suliga, na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Koniecpolu ma pojawić się wniosek o przyjęcie stanowiska gminy w sprawie budowy trasy łączącej Opole, Częstochowę i Kielce w ramach tzw. dawnego Szlaku Staropolskiego.
W ocenie włodarza Koniecpola chodzi o wariant północny, o który – jak podkreśla – zabiega wspólnie z włodarzami sąsiednich gmin. Taki przebieg miałby sprawić, że Koniecpol przestałby funkcjonować na uboczu głównych szlaków komunikacyjnych i zyskałby realne, szybkie połączenie z większymi ośrodkami regionu.
– Chodzi o budowę drogi ekspresowej nr S-46 zgodnie z wariantem „północnym”, o który zabiegam wspólnie z włodarzami zainteresowanych gmin sąsiednich. Koniecpol leży na linii przebiegu tej trasy. Trasa ta przechodziłaby w bezpośrednim sąsiedztwie miasta. Koniecpol przestałby w ten sposób być miejscowością „obok” trasy, jak w przypadku DK46, i zyskalibyśmy ekspresowe połączenie z Częstochową i Kielcami – podkreśla Ryszard Suliga.
To nie jest wyłącznie rozmowa o asfalcie i kreskach na mapie. Za tym postulatem stoi coraz bardziej czytelna logika rozwojowa. Koniecpol dopiero co wykonał ruch związany z objęciem ponad 21 hektarów gminnych gruntów granicami Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, wskazując, że teren ma potencjał inwestycyjny i może zostać zaoferowany nowym przedsiębiorcom. W uzasadnieniu uchwały zapisano wprost, że działania te są elementem współpracy gminy z KSSE i mają służyć aktywizacji gospodarczej oraz rozwojowi inwestycji.
I właśnie tutaj temat S-46 zyskuje znacznie szerszy sens. Bo sama dostępność terenów inwestycyjnych nie wystarczy, jeśli inwestor wciąż słyszy, że dojazd do głównych szlaków transportowych pozostaje problemem. Burmistrz Koniecpola mówi o tym wprost, wskazując, że bez poprawy skomunikowania trudno będzie w pełni wykorzystać potencjał terenów przygotowywanych pod inwestycje.
– Po objęciu ponad 21 hektarów terenów w Koniecpolu granicami Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, realnie otwieramy się na inwestorów. Jednak w rozmowach z przedsiębiorcami wciąż powraca ten sam problem – brak szybkich połączeń z głównymi drogami krajowymi, autostradami i większymi ośrodkami. Bez tego potencjał tych terenów nie będzie w pełni wykorzystany – zaznacza burmistrz.
Sama idea Szlaku Staropolskiego nie jest zresztą nowa. Od lat powraca w debacie dotyczącej układu komunikacyjnego południowej i wschodniej Polski. W praktyce dzisiejsza dyskusja samorządowców z Koniecpola, Włoszczowy i Secemina koncentruje się na fragmencie tej większej koncepcji, czyli odcinku Opole – Częstochowa – Kielce. To właśnie ten kierunek wraca obecnie w stanowiskach samorządowych i wystąpieniach parlamentarzystów.
Władze Koniecpola nie ukrywają, że sprawa ma także wymiar bezpieczeństwa i jakości życia mieszkańców. Ich zdaniem dalsze zwiększanie ruchu na istniejącej sieci drogowej nie jest dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli gmina chce równocześnie rozwijać tereny inwestycyjne i chronić lokalny układ komunikacyjny przed przeciążeniem.
– Naszych dróg wojewódzkich nie poszerzymy, a zwiększanie ruchu na istniejącej sieci nie jest korzystne ani dla mieszkańców, ani dla bezpieczeństwa. Dlatego zabiegamy o rozwiązanie systemowe – nową drogę ekspresową, która przejmie ruch i jednocześnie stworzy realne warunki do lokowania nowych inwestycji, tworzenia miejsc pracy i rozwoju lokalnej gospodarki – podkreśla Suliga.
Na dziś S-46 pozostaje jednak przede wszystkim postulatem samorządowym i politycznym, a nie inwestycją będącą na etapie realizacji. To oznacza, że droga do wpisania jej do twardych planów inwestycyjnych państwa wciąż jest daleka i będzie wymagała konsekwentnych działań samorządów oraz budowania szerszego poparcia dla tej koncepcji.
Poparcie dla budowy szlaku wyraziły już wcześniej samorządy Kielc, Częstochowy, Opola oraz Włoszczowy. Za taką koncepcją jest także podczęstochowski Olsztyn.
Koniecpol
Koniecpol otwiera bramę dla inwestorów. Ponad dwadzieścia hektarów terenu ma wejść do KSSE
Koniecpol chce jeszcze mocniej zaznaczyć swoją obecność na inwestycyjnej mapie regionu. Nie przez hasła, nie przez konferencyjne deklaracje, ale przez konkretne ruchy, które mogą w przyszłości przełożyć się na realne zainteresowanie biznesu. Radni podjęli uchwałę o wyrażeniu zgody na objęcie granicami Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej dwóch gminnych nieruchomości o łącznej powierzchni 21,26 hektara. To teren w obrębie Koniecpola, położony przy ulicy Przedmieście Koniawy.
W praktyce jednak chodzi o próbę stworzenia oferty, która może zainteresować inwestorów szukających dobrze położonych, przygotowanych gruntów. Uchwała obejmuje dwie działki – jedną powierzchni 20,08 hektara a kolejną o powierzchni 1,18 hektara. Obie należą do gminy, a ich położenie przy drodze wojewódzkiej DW 794 zostało wprost wskazane jako jeden z kluczowych atutów tego obszaru.
– To ważne, bo dziś sam rozwój nie dzieje się sam. Nie wystarczy mieć wolny teren i liczyć, że ktoś kiedyś go zauważy. Samorządy, które chcą przyciągać kapitał, muszą myśleć w kategoriach przewagi konkurencyjnej – lokalizacji, dostępności, przejrzystości własnościowej i gotowości do współpracy. Właśnie w tym kierunku od wielu lat idzie Koniecpol – komentuje burmistrz Ryszard Suliga.
Z uzasadnienia do uchwały jasno wynika, że decyzja nie pojawiła się znikąd. Jest efektem podpisanej wcześniej umowy o współpracy pomiędzy gminą a Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną. W ramach tej współpracy przeprowadzono inwentaryzację gminnych terenów pod kątem ich przydatności inwestycyjnej. Po analizie uznano, że właśnie te dwie działki mogą stać się atrakcyjną propozycją dla przyszłych inwestorów. Samorząd nie ukrywa przy tym, że celem uchwały jest aktywizacja gospodarcza i rozwój inwestycji w ramach Polskiej Strefy Inwestycji.
I tu dochodzimy do roli samej KSSE. Od lat jest jednym z najmocniejszych narzędzi wspierania nowych przedsięwzięć gospodarczych w regionie. Dla samorządów takich jak Koniecpol współpraca z KSSE to nie tylko prestiżowy szyld, ale też szansa na to, by oferta gminy przestała być lokalną ciekawostką, a zaczęła funkcjonować w realnym obiegu inwestycyjnym. Innymi słowy – teren zyskuje większą widoczność, a gmina ma mocniejsze argumenty w rozmowach z przedsiębiorcami.
Nie sposób pominąć także skali tego przedsięwzięcia. Ponad 21 hektarów to nie jest drobny, rozproszony grunt. To obszar, który przy odpowiednim przygotowaniu i skutecznej promocji może stać się jednym z ważniejszych gospodarczych aktywów gminy. Nie mówimy tu o mglistym planie, lecz o bardzo konkretnym obszarze wskazanym pod przyszłe działania.
Oczywiście sama uchwała nie oznacza jeszcze, że jutro w Koniecpolu ruszy budowa nowego zakładu czy centrum logistycznego. Od decyzji rady do pozyskania inwestorów droga bywa długa. Ale równie prawdziwe jest to, że bez takich decyzji nie zadzieje się nic.
Koniecpol
Ulica Szkolna w przebudowie. Kolejne etapy inwestycji już w realizacji
Trwają prace związane z przebudową ulicy Szkolnej. – Inwestycja realizowana jest etapami i obejmuje kompleksową modernizację infrastruktury drogowej – mówi burmistrz Ryszard Suliga.
Dotychczas wykonano już szereg kluczowych elementów inwestycji. W ramach wcześniejszych etapów powstała kanalizacja deszczowa wraz z dwoma zbiornikami retencyjnymi, zainstalowano nowe oświetlenie uliczne, wybudowano chodniki oraz fragment ścieżki rowerowej.
– Zrealizowane prace znacząco poprawiły standard drogi oraz jej funkcjonalność – przekonuje włodarz Koniecpola.
Jak dodaje Ryszard Suliga, obecnie roboty prowadzone są na wysokości cmentarza. W tym rejonie powstaje kolejny odcinek chodnika oraz ścieżki rowerowej, które mają ułatwić poruszanie się pieszym i rowerzystom oraz zwiększyć bezpieczeństwo w ruchu drogowym.
Przedstawiciele samorządu informują, iż kolejne etapy inwestycji zaplanowano na najbliższe miesiące. Obejmą one dokończenie nawierzchni jezdni, wykonanie odcinka drogi nad kanałem ciepłowniczym w ciągu ulicy Robotniczej, a także prace w rejonie przejazdu kolejowego. Na zakończenie przewidziano wykonanie pełnego oznakowania poziomego i pionowego.

– Przebudowa ulicy Szkolnej to jedno z ważniejszych przedsięwzięć infrastrukturalnych w gminie, które ma przyczynić się do poprawy jakości komunikacji oraz bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu – podsumowuje burmistrz Suliga.
Koniecpol
Jest decyzja. Nowa siedziba strażaków w Koniecpolu ujęta w rządowym planie
Koniecpol znalazł się na mapie ogólnopolskiego programu modernizacji Państwowej Straży Pożarnej na lata 2026-2029. W zatwierdzonym przez ministra spraw wewnętrznych i administracji wykazie inwestycji budowlanych ujęto budowę nowej strażnicy dla Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 4, funkcjonującej w strukturach Komendy Miejskiej PSP w Częstochowie. To jedna z najważniejszych inwestycji dla bezpieczeństwa mieszkańców miasta i okolicznych gmin od wielu lat.
Program modernizacji PSP zakłada realizację 150 inwestycji w całym kraju, na które przeznaczono ponad 1,8 mld zł. Wśród nich znalazło się 77 zadań polegających na budowie nowych obiektów oraz 73 inwestycje związane z adaptacją i rozbudową istniejącej infrastruktury. Wśród projektów przewidzianych dla województwa śląskiego ujęto właśnie budowę nowej siedziby dla JRG 4 w Koniecpolu – inwestycję, o której potrzebie mówiło się lokalnie od lat.
Wpisanie zadania do rządowego programu oznacza przejście z etapu deklaracji do realnego planowania na poziomie centralnym. To kluczowy moment, ponieważ dopiero ujęcie inwestycji w programie modernizacyjnym otwiera drogę do finansowania oraz rozpoczęcia procedur przygotowawczych, takich jak opracowanie dokumentacji projektowej czy uzyskanie wymaganych decyzji administracyjnych.
Dla mieszkańców Koniecpola znaczenie tej inwestycji jest szczególne. To przełoży się bezpośrednio na sprawność prowadzenia akcji ratowniczych oraz komfort pracy strażaków.
Koniecpol
Sześć ulic na raz. W Koniecpolu ruszył kolejny etap dużej inwestycji drogowej
Po zimowej przerwie na place budów w Koniecpolu wrócili wykonawcy realizujący zadania drogowe rozpoczęte w ubiegłym roku. Samorząd kontynuuje przebudowę kilku ulic na terenie miasta, a prace ponownie nabrały tempa wraz z nadejściem wiosny.
Jednym z największych aktualnie realizowanych przedsięwzięć jest przebudowa sześciu ulic. Chodzi o Wesołą, Willową, Akacjową, Brzozową, Topolową oraz Bukową. Plac budowy został przekazany wykonawcy co prawda w połowie września, jednak część robót – zgodnie z harmonogramem – została wstrzymana na okres zimowy.
– Obecnie prace są ponownie prowadzone i obejmują kolejne etapy inwestycji – mówi burmistrz Ryszard Suliga. – Na tym etapie realizowane są przede wszystkim roboty infrastrukturalne. Trwa budowa kanalizacji deszczowej w ulicach Brzozowej i Bukowej, powstaje również kanał technologiczny, który w przyszłości umożliwi prowadzenie instalacji technicznych bez konieczności ponownego rozkopywania nawierzchni. Równolegle prowadzone są prace związane z budową nowego oświetlenia ulicznego na tych odcinkach – dodaje włodarz Koniecpola.
Zgodnie z zapowiedziami samorządu kolejne etapy inwestycji mają być realizowane sukcesywnie wraz z postępem prac budowlanych.

W ostatnich tygodniach wśród mieszkańców pojawiały się również pytania dotyczące możliwości przebudowy ulicy Grzybowej. Jak wyjaśnia magistrat, obecnie realizacja takiego zadania nie jest jeszcze możliwa z przyczyn formalnych. Ulica przebiega przez trzy działki, z których dwie należą do gminy, natomiast trzecia objęta jest wnioskiem o komunalizację.
– Dopiero po zakończeniu tej procedury i uzyskaniu przez gminę prawa własności do całego terenu będzie można rozpocząć przygotowania do inwestycji. Obowiązujące przepisy nie pozwalają bowiem na wydatkowanie środków publicznych na nieruchomości, które nie stanowią własności samorządu – wyjaśnia burmistrz Suliga.
Wartość całego przedsięwzięcia wynosi ponad 5,4 mln zł. Zadanie otrzymało dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg w edycji na 2025 rok.
Koniecpol
„Słoneczny Dom” w Koniecpolu. Nowe mieszkania bez kredytu i z minimalną partycypacją
W Koniecpolu przy ulicy Słonecznej trwa budowa nowoczesnego, czterokondygnacyjnego budynku wielorodzinnego. Inwestycja realizowana w formule Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych to jedna z najważniejszych odpowiedzi samorządu na rosnące potrzeby mieszkaniowe mieszkańców. Obecnie trwa nabór wniosków od osób zainteresowanych najmem. Realizatorem przedsięwzięcia jest SIM Śląsk Północ – spółka z udziałem lokalnych samorządów i Skarbu Państwa. Koszt budowy wyniesie blisko 10 mln zł, a zakończenie prac zaplanowano na drugi kwartał bieżącego roku. To niepowtarzalna szansa, by za niewielkie pieniądze zamieszkać w komfortowym mieszkaniu w nowoczesnym pięknym otoczeniu.
28 mieszkań. Różne metraże, jeden standard – nowoczesność
W budynku zaprojektowano 28 mieszkań o powierzchni od 32 do 70 m² – od kawalerek po przestronne lokale czteropokojowe. Każde mieszkanie będzie posiadało balkon, a cały obiekt zostanie wyposażony w windę obsługującą wszystkie kondygnacje. Jedno z mieszkań zostanie w pełni dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Budynek powstaje jako wolnostojący, niepodpiwniczony, z dwuspadowym dachem i jednym głównym wejściem. Na parterze przewidziano pomieszczenia techniczne i gospodarcze. Teren wokół zostanie kompleksowo zagospodarowany – powstanie 28 miejsc parkingowych, w tym dwa dla osób z niepełnosprawnościami oraz dwa stanowiska do ładowania samochodów elektrycznych.

Energooszczędnie i przyszłościowo
Projekt zakłada zastosowanie ogrzewania z instalacji gazowej zasilanej z zewnętrznego zbiornika LPG, wspomaganej dwiema pompami ciepła oraz panelami fotowoltaicznymi. Takie rozwiązanie pozwoli osiągnąć bardzo korzystny wskaźnik efektywności energetycznej (EP poniżej 52 kWh/m² rocznie), co przełoży się na niższe koszty eksploatacyjne dla mieszkańców.
Najem zamiast kredytu. I tylko 20 proc. partycypacji
Największą zaletą tej inwestycji jest jej formuła finansowa. Aby zamieszkać w „Słonecznym Domu”, nie trzeba brać kredytu hipotecznego. Przyszły najemca wnosi partycypację w kosztach budowy – to jedynie 20 proc. wartości lokalu. To realnie mniej niż wymagany wkład własny przy zakupie mieszkania na rynku komercyjnym.

Na etapie budowy zawierana jest umowa partycypacyjna, natomiast przy zasiedleniu – umowa najmu
Wysokość partycypacji w inwestycji „Słoneczny Dom” została skalkulowana indywidualnie dla każdego lokalu. W praktyce oznacza to, że dla najmniejszego lokalu o powierzchni 31,64 m² partycypacja wynosi 43.525,88 zł, natomiast w przypadku największego, czteropokojowego mieszkania o metrażu 70,02 m² – jedynie 96.323,71 zł. Dla popularnych mieszkań dwupokojowych o powierzchni około 52 m² kwota partycypacji kształtuje się na poziomie około 71-72 tys. zł, a dla lokali trzypokojowych o metrażu 56-60 m² wynosi od około 78 tys. zł do 83 tys. zł.
To jednorazowy wkład w koszt budowy lokalu, który zastępuje konieczność wnoszenia wysokiego wkładu własnego przy kredycie hipotecznym i stanowi realnie niższy próg wejścia do nowoczesnego mieszkania w formule SIM. Partycypacja jest wkładem finansowym w budowę mieszkania, który daje prawo do wynajęcia lokalu z zasobów SIM Śląsk Północ.

Po przeprowadzonym naborze wniosków i otrzymaniu pozytywnej decyzji następuje podpisanie umowy partycypacyjnej w której określane są m.in. kwota partycypacji i zasady jej płatności. W umowie określa się lokal mieszkalny, który ma być przedmiotem umowy najmu.
W przypadku zakończenia umowy najmu partycypacja jest zwracana najemcy w wysokości zwaloryzowanej wg. zasad określonych w art. 29a ustawy z dnia 26 października 1995 roku o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa. W przypadku wykupu mieszkania partycypacja jest rozliczana w cenie zakupu mieszkania. Zatem najemca nigdy nie traci wpłaconej partycypacji.
Aktualna stawka czynszu w Koniecpolu wynosi 19 zł za m² powierzchni użytkowej mieszkania. Dodatkowo najemcy będą mogli ubiegać się o dopłaty do czynszu w ramach rządowego programu realizowanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Wsparcie może być przyznane nawet na 15 lat. Same korzyści.
Co więcej. Każda umowa w ramach inwestycji będzie w pierwszej kolejności proponowana jako najem z opcją dojścia do własności. Ostateczna decyzja należy jednak do najemcy. To on określa, czy w przyszłości będzie chciał wykupić zajmowane mieszkanie. Osoby, które początkowo zdecydują się na najem bez opcji wykupu, nie tracą takiej możliwości na stałe. Po upływie pięciu lat od zawarcia umowy najmu – pod warunkiem braku zaległości czynszowych – będą mogły przekształcić ją w umowę najmu z opcją wykupu, otwierając sobie drogę do stopniowego przejęcia własności lokalu.

Mieszkanie „pod klucz”
Lokale zostaną oddane w standardzie „pod klucz”. Oznacza to, że po odbiorze kluczy wystarczy umeblować mieszkanie i można się wprowadzać – bez dodatkowych kosztów wykończenia, bez stresu związanego z ekipami remontowymi i rosnącymi cenami materiałów.
Szansa dla młodych i rodzin
Inwestycja przy ulicy Słonecznej w Koniecpolu to realna szansa dla młodych rodzin, osób pracujących oraz tych, którzy do tej pory nie mieli zdolności kredytowej, by kupić własne mieszkanie. Spokojna, zielona okolica, w sąsiedztwie przedszkola, sprzyja codziennemu życiu, a dobra komunikacja z centrum miasta zwiększa atrakcyjność lokalizacji.
„Słoneczny Dom” pokazuje, że również w mniejszych miastach można budować nowoczesne, funkcjonalne i energooszczędne mieszkania dostępne cenowo. To inwestycja, która nie tylko zmienia krajobraz ulicy Słonecznej, ale przede wszystkim otwiera nowe możliwości dla tych, którzy szukają własnego domu za niewielkie pieniądze.

-
Poczesna10 miesięcy temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków8 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia4 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii











