Lipie
Nowe ogrzewanie taniej o połowę. Gmina oferuje dopłaty na ekologiczne źródła ciepła
Gmina Lipie po raz kolejny uruchomiła program dopłat do wymiany starych, nieefektywnych źródeł ogrzewania. Nabór wniosków już trwa, a mieszkańcy mogą starać się o wsparcie finansowe na zakup i montaż nowoczesnych, ekologicznych systemów grzewczych. Samorząd podkreśla, że to konkretne działanie na rzecz poprawy jakości powietrza, a jednocześnie realna pomoc dla gospodarstw domowych, które planują inwestycję w tańsze w eksploatacji ogrzewanie.
Z dotacji mogą skorzystać osoby fizyczne będące właścicielami lub współwłaścicielami domów jednorodzinnych oraz lokali mieszkalnych położonych na terenie gminy. Warunkiem jest likwidacja dotychczasowego, przestarzałego źródła ogrzewania i zastąpienie go nowym rozwiązaniem, które spełnia kryteria programu.
Dofinansowanie obejmuje zakup i montaż ekologicznego źródła ciepła. Wsparciem objęte są m.in. kotły na biomasę, ogrzewanie elektryczne oraz pompy ciepła, zarówno powietrzne, jak i gruntowe. To technologie, które ograniczają emisję zanieczyszczeń do atmosfery i wpisują się w długofalową politykę zmniejszania smogu.
Wysokość dotacji wynosi 50 proc. kosztów kwalifikowanych brutto, przy czym maksymalna kwota dofinansowania nie może przekroczyć 10 tys. zł. Jak podkreślają urzędnicy, dla wielu mieszkańców może to być istotne wsparcie przy inwestycji, która zwykle wiąże się z wysokimi wydatkami.
Nabór wniosków potrwa do 30 czerwca. Dokumenty są rozpatrywane według kolejności wpływu do urzędu, do momentu wyczerpania środków zabezpieczonych w budżecie gminy. Samorząd zachęca, by nie zwlekać ze złożeniem dokumentów, bo w praktyce o przyznaniu dotacji może zdecydować nie tylko spełnienie wymogów formalnych, ale też dostępność pieniędzy.
– Zachęcam do skorzystanie z takiej możliwości. To realne wsparcie finansowe. Nie warto odkładać takiej decyzji na później – podkreśla wójt Bożena Wieloch.
Lipie
Klasyczne auta, dworski klimat i rodzinna majówka. W Lipiu szykuje się kolejna odsłona uznanej imprezy
Lipie ponownie stanie się miejscem spotkania miłośników zabytkowych samochodów, motocykli i klimatu dawnych lat. 10 maja przy Dworku Mońkowie odbędzie się Gala Klasycznej Motoryzacji, czyli wydarzenie, które wyrosło z organizowanej wcześniej „Klasycznej Majówki”, ale w tym roku wraca w nowej, bardziej reprezentacyjnej formule.
To będzie już trzecia edycja motoryzacyjnego spotkania, które z roku na rok przyciąga coraz większe zainteresowanie. Organizatorzy chcą, by majowa gala była czymś więcej niż tylko wystawą pojazdów. Ma łączyć pasję do klasycznej motoryzacji, lokalną integrację, rodzinny wypoczynek i wyjątkową scenerię dworku, która dobrze wpisuje się w hasło tegorocznej odsłony: „Gdzie klasyka spotyka dworski styl”.
– Organizatorami wydarzenia są lokalni pasjonaci motoryzacji, którzy z ogromnym zaangażowaniem od trzech lat rozwijają swoją inicjatywę. Dbając o każdy, nawet najmniejszy detal, stale podnoszą poziom, co przynosi wymierne rezultaty. Ich pasja i determinacja spowodowały, że wydarzenie na stałe wpisało się już w kalendarz lokalnych wydarzeń. Chcemy stworzyć im przestrzeń do prezentacji pojazdów, rozmów i dzielenia się historiami, które często są równie ciekawe jak same samochody – podkreślają przedstawiciele gminy Lipie.
Główną atrakcją będą pojazdy klasyczne, w tym modele sprzed 1980 roku. W programie znalazł się również konkurs elegancji, w którym liczyć się będzie nie tylko stan techniczny auta czy motocykla, ale także sposób prezentacji, dbałość o szczegóły i klimat nawiązujący do minionych dekad. To właśnie ten element ma nadać wydarzeniu bardziej galowy, stylowy charakter.
– W takich pojazdach najciekawsze jest to, że każdy ma swoją historię. Za odrestaurowanym samochodem stoją miesiące, a często lata pracy, poszukiwania części, rozmów, wspomnień i ogromnej cierpliwości. Chcemy, by uczestnicy mogli nie tylko oglądać te maszyny, ale też poznać ludzi, którzy przywrócili im dawny blask – zaznaczają organizatorzy.
Gala ma być jednak propozycją nie tylko dla kolekcjonerów i znawców motoryzacji. Wydarzenie zaplanowano jako rodzinne, plenerowe spotkanie dla mieszkańców i gości. Przygotowana zostanie strefa gastronomiczna, wystawy i stoiska, oprawa muzyczna z DJ-em, a także przestrzeń dla dzieci z dmuchańcami. Dzięki temu przy Dworku Mońkowie będzie można spędzić całe popołudnie, nawet jeśli ktoś nie zna szczegółów historii tuzów motoryzacji.
– Zależy nam, aby to była impreza otwarta, przyjazna i międzypokoleniowa. Jedni przyjadą oglądać klasyczne pojazdy, inni przyjdą z dziećmi na spacer, a jeszcze inni po prostu będą chcieli poczuć atmosferę majowego spotkania w pięknym miejscu. Właśnie w tym tkwi siła tego wydarzenia – wskazują organizatorzy.
Nieprzypadkowo gala odbędzie się właśnie przy Dworku Mońkowie przy ulicy Parkowej. Malownicze otoczenie, zieleń i charakter obiektu tworzą naturalną scenografię dla klasycznych aut. W zestawieniu z eleganckimi pojazdami sprzed lat miejsce ma nadać wydarzeniu niemal filmowy klimat.
Organizatorzy przewidzieli również trzy parkingi dla pojazdów wyprodukowanych do 1995 roku, co pozwoli poszerzyć motoryzacyjną prezentację o młodsze, ale również coraz bardziej sentymentalnie odbierane modele. Start wydarzenia zaplanowano na godz. 13.00.
– Zapraszamy mieszkańców gminy, gości z regionu oraz wszystkich, którzy chcą zobaczyć wyjątkowe pojazdy i spędzić czas w niecodziennej scenerii. To będzie podróż do czasów, w których samochód był nie tylko środkiem transportu, ale także symbolem charakteru, elegancji i epoki – zachęcają samorządowcy.
Lipie
Termomodernizacje, droga, boisko i oczyszczalnia. Radni usłyszeli, co dzieje się w gminie
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Lipie uczestnicy wysłuchali obszernej informacji dotyczącej inwestycji realizowanych na terenie gminy. W prezentacji przedstawiono zarówno zadania już zakończone, jak i te, które nadal są w toku. Wśród najważniejszych tematów znalazły się termomodernizacje budynków publicznych, budowa drogi w Stanisławowie, modernizacja oczyszczalni, remonty cząstkowe dróg, nowe boisko wielofunkcyjne oraz badania archeologiczne poprzedzające planowaną rewitalizację przestrzeni publicznej. Choć część informacji miała pozytywny wydźwięk, nie zabrakło również sygnałów o opóźnieniach, uwagach do wykonawców i problemach, które wymagają dalszego dopilnowania.
Jednym z pierwszych omówionych zadań była termomodernizacja budynku Gminnego Ośrodka Kultury w Lipiu, w którym odbywała się sesja. Jak poinformowano radnych, inwestycja została rozpoczęta 3 lipca 2024 roku, a odbiór końcowy zadania odbył się 27 marca. Wartość umowna przedsięwzięcia wyniosła ponad 1,8 mln zł, przy czym wartość dofinansowania przekroczyła 985 tys. zł.
Zakres prac był szeroki i obejmował między innymi modernizację instalacji centralnego ogrzewania, prace przy instalacjach, ocieplenie ścian i stropów, wymianę pokrycia dachowego, modernizację oświetlenia oraz montaż paneli fotowoltaicznych. W trakcie prezentacji wskazano, że część robót była okresowo utrudniona przez warunki atmosferyczne, szczególnie w styczniu i lutym, kiedy prace zewnętrzne musiały być wstrzymywane.
Drugim dużym przedsięwzięciem była modernizacja budynku edukacyjnego przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Lipiu. Tu również podkreślano widoczny efekt prac. Wartość zadania wyniosła około 1,1 mln zł, a znaczną część środków pozyskano z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Wśród najważniejszych elementów inwestycji wymieniono docieplenie stropu nad piwnicą, remont i zabezpieczenie piwnic, montaż nowego źródła ciepła, remont instalacji, wymianę stolarki oraz prace odtworzeniowe wokół budynku.
Kolejnym tematem była budowa drogi w Stanisławowie. Jak wynikało z przedstawionej informacji, prace wciąż trwają, ale zadanie znajduje się już na zaawansowanym etapie. W dniu sesji wykonywana była dalsza część nawierzchni asfaltowej, w tym warstwa ścieralna. Do wykonania pozostawały jeszcze między innymi opaski wzdłuż projektowanej drogi oraz miejscowe prace przy chodniku.

Wskazano również, że na budowie odbywają się częste spotkania i kontrole postępu prac. Z przekazanych informacji wynikało, że w najbliższym czasie planowane było także uruchomienie przepompowni po zamontowaniu licznika w szafce.
Znacznie bardziej problematycznie wybrzmiała informacja dotycząca modernizacji oczyszczalni. Choć prace cały czas trwają, przedstawiono radnym, że do wykonawcy kierowanych jest wiele uwag. Wartość dotychczas zaawansowanych robót oszacowano na ponad 4,7 mln zł, a do zapłaty pozostaje jeszcze końcowa płatność w wysokości 3 mln zł, która ma zostać zrealizowana dopiero po zakończeniu i odbiorze wszystkich prac.
Obecnie roboty koncentrują się przede wszystkim na przygotowaniu pomieszczeń w budynku technicznym, wykonaniu połączeń między budynkiem elektrotechnicznym i technologicznym oraz pracach wokół zbiornika. Wprost zaznaczono jednak, że lista uwag do wykonawcy jest długa.
– Mam nadzieję, że będzie je na bieżąco uwzględniać w swoich planach – poinformował radnych urzędnik referujący temat.
Osobno zwrócono uwagę na drogę tymczasową, która służyła do dojazdu sprzętu na budowę. Przebiegała ona częściowo przez teren sąsiedni i po zakończeniu prac wykonawca ma obowiązek ją zlikwidować oraz przywrócić teren do poprzedniego stanu.
Ważnym wątkiem były również remonty cząstkowe dróg na terenie gminy. Jak poinformowano, rozpoczęły się one 23 marca, a termin zakończenia przewidziano na 22 maja. Obejmą wszystkie drogi gminne o nawierzchni asfaltowej, na których występują uszkodzenia. Wskazano także, że naprawiona zostanie droga przy przedszkolu.
Radni usłyszeli również informacje o budowie boiska wielofunkcyjnego wraz z oświetleniem oraz terenowymi urządzeniami sprawnościowymi dla dzieci. Obiekt ma powstać w kształcie prostokąta o wymiarach około 24 na 43 metry i otrzyma syntetyczną nawierzchnię. Będzie dostosowany do kilku dyscyplin sportowych, w tym piłki ręcznej, koszykówki, siatkówki i tenisa. Obok boiska powstanie także strefa urządzeń sprawnościowych dla dzieci, wyposażona między innymi w zestawy zabawowe, zjeżdżalnię, huśtawki, ławki, kosze, stojaki na rowery i ogrodzenie.
Umowę z wykonawcą podpisano pod koniec marca. W trakcie sesji informowano, że wykonano już ogrodzenie, przygotowywana jest nawierzchnia, a do fundamentów doprowadzono instalację pod oświetlenie. Wartość zadania wynosi ponad 727 tys. zł.
Ostatnim z większych tematów inwestycyjnych były badania archeologiczne i dokumentacyjne prowadzone przed planowaną inwestycją, dotyczącą przestrzeni komunikacyjno-parkingowej i rekreacyjnej. Wykonawcą badań jest pracownia archeologiczna, historyczna i konserwatorska. Prace obejmują zarówno badania dokumentacyjne, jak i sondażowe wykopy archeologiczne. Termin ich zakończenia wyznaczono na 17 maja.
– Jeśli dostaniemy zielone światło ze strony wojewódzkiego konserwatora zabytków, wtedy będzie możliwość ogłoszenia postępowania przetargowego na zadanie – wyjaśniano podczas sesji.
Lipie
Drogi w Brzózkach utknęły przez dwie działki. Wójt mówi o realnym zagrożeniu inwestycji
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Lipie sprawozdanie wójta z działalności międzysesyjnej szybko wyszło poza rutynowe omówienie zarządzeń i bieżących spraw urzędu. Wystąpienie objęło szereg tematów ważnych dla mieszkańców. Od inwestycji drogowych, przez projekty unijne, boisko, mediacje i rozliczenia z wykonawcami, aż po kłopoty z pozyskaniem zgód na wejście w prywatne działki. W wielu punktach wybrzmiał ton ostrożności, ale także niepokoju. Wójt kilkukrotnie podkreślała, że gmina nie może działać „na domysłach”, a część zadań znalazła się w miejscu, w którym dalsze opóźnienia mogą oznaczać utratę szans na dofinansowanie.
Na początku wystąpienia wójt Bożena Wieloch odniosła się do tematów wcześniej omawianych na komisjach. Pierwszy dotyczył pisma z Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i rozmów z nadleśnictwem. Jak wynikało z relacji, gmina liczyła na bardziej przychylne stanowisko, ale sprawa nie jest zamknięta. Wójt zaznaczyła, że nadal widzi możliwość mediacji i rozmów, choć problemem pozostaje między innymi to, kto powinien wykonać zadanie i z czyich środków miałoby ono zostać sfinansowane.
Jak podkreślała, gmina będzie szukać rozwiązania, ale musi ono odpowiadać mieszkańcom i być możliwe do przeprowadzenia zgodnie z zasadami finansów publicznych. W tle pojawiła się również kwestia obecnego parkingu, który – jak oceniła – nie jest rozwiązaniem satysfakcjonującym. Wieloch zapowiedziała, że konkretne ustalenia w tej sprawie mają zostać przedstawione na kolejnej sesji.
Jednym z mocniejszych fragmentów sprawozdania była sprawa mediacji dotyczących rozliczeń z jednym z wykonawców. Wójt mówiła o konieczności ustalenia jednoznacznej metodologii wyceny zużytego asfaltu, kruszywa lub innych materiałów. W jej ocenie bez jasnych podstaw nie można podpisywać rozliczeń, które później mogłyby budzić wątpliwości.
– Nie widzę tu określonej metody, bo zawsze można by było się zapytać, a dlaczego tak, a dlaczego inaczej – wskazywała wójt.
W tym fragmencie wyraźnie wybrzmiała obawa przed odpowiedzialnością za dyscyplinę finansów publicznych. Wójt stwierdziła, że jeżeli nie ma jednoznacznej podstawy wyliczeń, nie zamierza podpisywać dokumentów opartych na szacunkach lub domysłach.
– Jeżeli chodzi o liczby, to musi być wszystko jednoznaczne. Jeżeli nie jest, to niestety ja, pod takim wynikiem, się po prostu nie podpiszę – mówiła.
Dodała, że jeżeli druga strona zdecyduje się na proces sądowy, gmina będzie musiała zaakceptować prawomocne rozstrzygnięcie. Jak podkreśliła, wyrok sądu jest dokumentem niepodważalnym i nie rodzi takich samych ryzyk, jak uznaniowe rozliczenia bez jasnej metodologii.

Wójt Wieloch odniosła się również do inwestycji przy boisku, przypominając, że droga do realizacji zadania była długa i trudna. Jak mówiła, gmina już wiele lat temu chciała nabyć teren obok szkoły, ale urząd marszałkowski nie przekazał go samorządowi. Pojawiła się propozycja zakupu, jednak cena była wówczas zbyt wysoka. Dopiero późniejsze okoliczności oraz pozyskanie zewnętrznego dofinansowania pozwoliły na realizację inwestycji. Podkreśliła, że inwestycje przedstawiane radnym nie są finansowane wyłącznie z budżetu gminy. Każde z większych zadań ma swoje źródło finansowania zewnętrznego, bez którego samorząd nie byłby w stanie ich zrealizować.
– My sobie tak milionów z własnego budżetu nie wydamy i nie wykonamy inwestycji, które zostały państwu przedstawione. Każda z tych inwestycji ma swoje źródło finansowania – mówiła, wyrażając nadzieję, że uroczyste otwarcie obiektu nastąpi we wrześniu.
Dużo poważniejszy ton pojawił się przy projekcie „Edukacja przedszkolna”. Wójt przyznała, że działanie obejmujące dzieci przedszkolne na lata 2024-2026 znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Powodem miało być przeszacowanie liczby dzieci w jednej ze szkół. Jak mówiła, wcześniejsze dane okazały się nieaktualne i niewłaściwe, co stwarza poważne ryzyko dla całego przedsięwzięcia.
– Urząd marszałkowski albo pozwoli nam realizować zadania, co będzie już ogromnym sukcesem, albo powie, że niestety został popełniony błąd i nie możecie realizować tego projektu w ogóle. Więc 700 tys. zł, oprócz szkoły i urzędu, możemy odrzucić – mówiła.
Bożena Wieloch zwracała uwagę, że problem nie ogranicza się wyłącznie do utraty jednego projektu. Jeżeli środki unijne zostałyby zakwestionowane, mogłoby to uderzyć w wiarygodność gminy przy kolejnych staraniach o dofinansowania.
Kolejnym istotnym tematem były zadania drogowe, w tym sprawy związane ze skrzyżowaniem oraz naprawą części drogi. Wójt nawiązała do stanowiska przewodniczącego komisji finansów, wskazując, że są to dla gminy dwa kluczowe zadania. Jednocześnie zaznaczyła, że mimo pojawienia się wolnych środków po pierwszym kwartale, samorząd musi podejmować decyzje bardzo ostrożnie.
W sprawozdaniu wrócił również temat inwestycji określanej jako „zielona przestrzeń” w Lindowie. Wójt wyraziła nadzieję, że zadanie nie jest zagrożone, o ile konserwator zabytków wyda na czas opinię i pozwoli na dalsze działania. Jak mówiła, przeprowadzone badania nie wykazały szczególnych znalezisk, które mogłyby zablokować przedsięwzięcie.
Odrębny wątek dotyczył planowanego magazynu zarządzania kryzysowego. Wójt mówiła, że gmina nadal nie ma decyzji wojewody, ale musi być przygotowana na szybkie działanie, jeśli taka decyzja się pojawi. Wartość inwestycji określiła na około 3,9 mln zł. Zwróciła też uwagę, że przygotowanie terenu wymaga między innymi rozbiórki garażu.
Wystąpienie objęło także temat remontów zabytków w parafiach. Wójt w gorzkich słowach przypomniała, że środki z tzw. „Polskiego Ładu” nie zostały pozyskane przez parafie samodzielnie, lecz dzięki wnioskom składanym przez gminę i powiat. Podkreśliła, że nie oczekuje wdzięczności, ale fakty powinny być przedstawiane rzetelnie.
– To nie jest tak, że Parafia Danków czy Parafia Wapiennik pozyskała środki. Te środki pozyskała gmina i powiat kłobucki – mówiła wójt.
Dodała, że wnioski podpisywała ona jako przedstawiciel gminy oraz starosta jako przedstawiciel powiatu. W jej ocenie takich szczegółów nie powinno się pomijać w publicznych rozmowach.
Jednym z najbardziej krytycznych fragmentów było odniesienie do ulicy Stawowej. Wójt przyznała, że jest jej przykro z powodu sytuacji, do której doszło. Z jej wypowiedzi wynikało, że problem dotyczył jakości materiału oraz odpowiedzialności pracownika, który miał zapewniać, że zastosowany materiał jest właściwy. Wójt zobowiązała kierownika do ponownego, jednoznacznego i merytorycznego podejścia do sprawy. Wskazała przy tym, że przy wydatkowaniu publicznych środków nie ma miejsca na przypadkowe decyzje.
Pozytywny wydźwięk miała natomiast informacja o możliwości ubiegania się o znacznie większe środki w ramach subregionu północnego. Jak wyjaśniała wójt, pierwotnie zakładano możliwość starania się o 300 tys. zł, ale ostatecznie gmina będzie mogła aplikować nawet o 2 mln zł.
W końcówce wystąpienia wrócił jeden z najbardziej niepokojących tematów. Chodzi o brak postępu przy dokumentacji dotyczącej dróg w Brzózkach. Bożena Wieloch nie ukrywała, że sprawa jest poważna, bo gmina nadal nie ma zgód na wejście w dwie działki. Bez tego niemożliwe staje się zakończenie dokumentacji, a tym samym złożenie wniosku do wojewody o dofinansowanie. Wyjaśniała, że gmina chciała jak najszybciej zakończyć dokumentację, aby móc ubiegać się o dofinansowanie. Problem w tym, że przy inwestycjach drogowych wsparcie wynosi 50 proc. kosztów. Oznacza to, że przy zadaniu wartym około 10 mln zł gmina musiałaby zabezpieczyć drugie 5 mln zł ze środków własnych.
Najostrzej zabrzmiało stwierdzenie, że brak zgód ze strony właścicieli może praktycznie wykluczyć gminę z realizacji zadania w najbliższym czasie.
– My sami wykluczamy się z realizacji zadania poprzez to, że nie mamy zgody na wejście w dwie działki – podkreśliła wójt.
Na koniec zwróciła uwagę na niewykorzystane środki przeznaczone na program związany z wymianą źródeł ciepła. Jak przyznała, zainteresowanie mieszkańców jest zbyt małe, a gmina nie będzie w stanie osiągnąć zakładanych wskaźników.
– Nie wykorzystamy środków gminnych zaplanowanych na wymianę pieców. Niestety jest niewielkie zainteresowanie. To jest projekt dobrowolny, a my nie potrafimy przekonać naszych mieszkańców – mówiła.
Lipie
Co kryje ziemia przy Bramie Krzepickiej? Georadar już coś wykazał, teraz czas na wykopy
W Dankowie trwają prace archeologiczne poprzedzające planowaną inwestycję w rejonie Bramy Krzepickiej. Badania prowadzone są na terenie przed wjazdem do dawnej twierdzy i mają na celu sprawdzenie, czy pod powierzchnią gruntu znajdują się pozostałości historycznych konstrukcji.
Jak wskazują specjaliści, obszar ten może skrywać elementy dawnej infrastruktury obronnej, w tym fundamenty związane z wjazdem na teren zamku. Z tego względu przeprowadzenie badań jest niezbędne przed rozpoczęciem zagospodarowania działki.
– Do tej pory wykonano już nieinwazyjne badania georadarowe, które pozwalają wstępnie określić, co może znajdować się pod ziemią. Obecnie archeolodzy prowadzą dalsze prace w formie wykopów sondażowych, które umożliwią dokładniejszą analizę potencjalnych znalezisk – informują pracownicy miejscowej administracji.
Badania są częścią przygotowań do realizacji projektu „Zielona Przestrzeń w Dankowie”. W jego ramach planowane jest utworzenie ogólnodostępnego miejsca rekreacji, obejmującego zieleń urządzoną oraz elementy małej architektury.

– Ta inwestycja ma służyć mieszkańcom, a jednocześnie podnieść atrakcyjność turystyczną okolic zabytkowej bramy – tłumaczą urzędnicy z Lipia.
Ostateczne wyniki prowadzonych prac mają zostać przedstawione w raporcie podsumowującym badania.
Lipie
Ruszyła budowa boiska w Parzymiechach. Nowy kompleks ma być gotowy jeszcze w tym roku
W Parzymiechach rozpoczęła się realizacja nowej inwestycji. Zadanie obejmuje budowę przyszkolnego boiska wielofunkcyjnego wraz z oświetleniem oraz rozbudowaną strefą rekreacyjną dla dzieci. Jak informują urzędnicy z Lipia, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, obiekt ma być gotowy już we wrześniu.
Głównym elementem projektu będzie boisko o wymiarach ponad 24 na 44 metry, wykonane z nawierzchni poliuretanowej. Obiekt zostanie przystosowany do gry w piłkę ręczną, koszykówkę, siatkówkę oraz tenis ziemny, ale, jak zaznaczają samorządowcy, ma służyć także do wielu innych form aktywności. Boisko będzie oświetlone, ogrodzone i wyposażone w piłkochwyty.
Znacznie szerzej zaplanowano jednak samą przestrzeń wokół. Oprócz boiska powstanie bowiem także rozbudowana strefa rekreacyjna z urządzeniami dla dzieci w różnym wieku. Wśród nich znajdą się m.in. zestawy sprawnościowe, huśtawki, karuzela, zjeżdżalnie, urządzenia linowe czy tzw. piramida wspinaczkowa. Nie zabraknie także elementów małej architektury, w tym ławek, koszy na śmieci, stojaków rowerowych oraz altany.
Jak podkreślają władze gminy, inwestycja ma stworzyć miejsce, które będzie służyło nie tylko uczniom, ale wszystkim mieszkańcom.
– Mieszkańcy zyskają nowoczesne i kompleksowe miejsce do rekreacji i sportu. Tworzymy przestrzeń, która ma integrować lokalną społeczność i zachęcać do aktywnego spędzania czasu – wskazują.
Całkowity koszt zadania to ponad 1,2 mln zł. Inwestycja realizowana jest przy wsparciu środków zewnętrznych. Do 30 proc. kosztów pokryje dotacja z Ministerstwa Sportu i Turystyki, kolejne 30 proc. – dofinansowanie z budżetu samorządu województwa, a pozostałą część stanowi wkład własny gminy.
Zakończenie prac planowane jest na jesień tego roku.
Lipie
Śmieci przywożone z innych gmin? To, co znaleziono w rowach, zaskakuje
Wraz z nadejściem wiosny w gminie Lipie ruszyły prace porządkowe przy drogach. Ich efekty pokazują jednak skalę problemu, który od lat pozostaje nierozwiązany. – W przydrożnych rowach wciąż zalegają duże ilości odpadów – alarmują miejscowi urzędnicy.
W ciągu zaledwie dwóch tygodni pracownicy gminy zebrali z rowów ponad 15 ton śmieci. Wśród nich znalazły się nie tylko plastik i szkło, ale również odpady wielkogabarytowe, takie jak materace, umywalki czy gruz budowlany. Jak podkreślają przedstawiciele samorządu, większość z tych odpadów mogłaby trafić do systemu selektywnej zbiórki.
– Do pojemników przy posesjach lub do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Lipiu – przekonują.
Jak zaznaczają pracownicy tutejszej administracji, szczególnie niepokojący jest fakt, że w rowach lądują także odpady, które są okresowo odbierane bezpłatnie bezpośrednio od mieszkańców, jak choćby zużyte opony. Zdarza się również, że śmieci przywożone są spoza terenu gminy i porzucane przy lokalnych drogach.

– Problem nie dotyczy wyłącznie estetyki. Odpady zalegające w rowach wpływają negatywnie na środowisko naturalne, a także generują dodatkowe koszty dla gminy, które ostatecznie ponoszą wszyscy mieszkańcy. Każda akcja sprzątania to zaangażowanie ludzi i środków, które mogłyby zostać przeznaczone na inne potrzeby lokalnej społeczności – dodają.
Samorząd przypomina, że właściwe gospodarowanie odpadami jest wspólną odpowiedzialnością mieszkańców. Dostępność PSZOK-u oraz system odbioru odpadów sprawiają, że nie ma uzasadnienia dla ich nielegalnego porzucania.
Lipie
Historyczna sensacja w Dankowie. Odsłonięto mury starsze niż twierdza Warszyckiego
Prowadzone prace renowacyjne przy obwarowaniach zamku w Dankowie przyniosły nieoczekiwane odkrycie. Jak ustalono w trakcie robót, część murów może pochodzić ze średniowiecza, czyli z okresu znacznie wcześniejszego niż rozbudowa twierdzy dokonana w XVII wieku przez kasztelana Stanisława Warszyckiego.
Roboty realizowane są w ramach zadania mającego na celu zabezpieczenie i odnowienie zabytkowych obwarowań. Inwestycja finansowana jest głównie ze środków Rządowego Programu Odbudowy Zabytków, przy wsparciu gminy Lipie oraz tutejszej parafii.
To właśnie podczas tych działań natrafiono na fragmenty murów wykonanych z tzw. palcówek – cegieł charakterystycznych dla średniowiecza. Ich cechą rozpoznawczą są podłużne zagłębienia powstałe przez przeciągnięcie palcami po niewypalonej glinie. Jak wskazuje Artur Ślusarczyk z firmy wykonawczej, obecność takich cegieł w całych partiach muru świadczy o tym, że nie są one materiałem wtórnym, lecz elementem pierwotnej, znacznie starszej konstrukcji obronnej.
Odkrycie potwierdza wcześniejsze przypuszczenia historyków dotyczące istnienia średniowiecznych umocnień w Dankowie. Podczas niedawnej prelekcji w Gminnym Ośrodku Kultury w Lipiu prof. Andrzej Kobus wskazywał, że w rejonie dzisiejszego zamku mogła funkcjonować wieża mieszkalna otoczona obwarowaniami. Odsłonięte fragmenty murów stanowią dziś materialny dowód na istnienie takich struktur.

Dodatkowych informacji dostarcza odkryty narożnik muru, z którego średniowieczna konstrukcja skręca w kierunku wnętrza twierdzy. Do tego fragmentu dobudowano później mur z innego materiału, co – jak podkreślają wykonawcy – może świadczyć o etapowej rozbudowie obiektu. Najprawdopodobniej w czasach Warszyckiego wykorzystano istniejące już elementy obronne, włączając je w system nowych, rozleglejszych fortyfikacji.
W miejscu odkrycia natrafiono również na elementy architektoniczne, których funkcja nie została jeszcze jednoznacznie określona. Specjaliści będą analizować, czy są to pozostałości dawnej bramy wjazdowej, czy też ślady zabudowy przylegającej niegdyś do murów obronnych.
Lipie
Przystanki, znaki i przestrzeń publiczna jak nowe. Tak wygląda efekt wspólnej pracy
Wraz z nadejściem wiosny w gminie przeprowadzono szeroko zakrojone porządki w przestrzeni publicznej. Odświeżone zostały przystanki autobusowe, znaki drogowe oraz tzw. witacze. Dzięki przeprowadzonym pracom infrastruktura zyskała estetyczny wygląd, a przestrzeń stała się bardziej zadbana i czytelna dla mieszkańców oraz kierowców.
W realizację działań zaangażowali się druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Zbrojewsku, którzy odegrali kluczową rolę w przeprowadzeniu prac. Ich wsparcie okazało się nieocenione, szczególnie przy zadaniach wymagających sprzętu i dobrej organizacji.
Istotny wkład w realizację przedsięwzięcia mieli również pracownicy interwencyjni, którzy uczestniczyli w czyszczeniu i porządkowaniu elementów infrastruktury. To właśnie ich codzienna, często niewidoczna praca w dużej mierze wpływa na utrzymanie porządku w gminie.
Przeprowadzone działania to przykład dobrej współpracy pomiędzy lokalnymi służbami i pracownikami, która przekłada się na realne efekty widoczne w przestrzeni publicznej. Samorząd podkreśla, że tego typu inicjatywy mają duże znaczenie nie tylko dla estetyki, ale również dla bezpieczeństwa i komfortu mieszkańców.
Władze gminy skierowały podziękowania do wszystkich zaangażowanych w akcję, podkreślając, że bez ich pracy i zaangażowania realizacja tak szerokiego zakresu prac nie byłaby możliwa.
Lipie
Milionowa modernizacja szkoły w Lindowie. Prace są już na finiszu
W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Lindowie trwa jedna z ważniejszych inwestycji oświatowych realizowanych w ostatnim czasie na terenie gminy Lipie. Postępują prace związane z kompleksową termomodernizacją budynku szkoły, obejmującą również wymianę źródła ciepła oraz montaż instalacji wykorzystujących odnawialne źródła energii. Zgodnie z harmonogramem przedsięwzięcie ma zostać zakończone na początku kwietnia.
Postęp robót na inwestycji jest już wyraźnie widoczny. Zrealizowano między innymi prace związane z dociepleniem stropu nad piwnicą, przeprowadzono remont oraz dostosowanie pomieszczeń piwnicznych do montażu nowego źródła ciepła, a także zamontowano kocioł na biomasę. Trwają również prace instalacyjne związane z modernizacją systemu ciepłej wody użytkowej.
– Szczególnie intensywny etap robót przypadł na okres ferii zimowych, kiedy brak uczniów w budynku umożliwił przeprowadzenie najbardziej uciążliwych prac technicznych bez zakłócania zajęć dydaktycznych – informują lokalni urzędnicy.
W ramach przedsięwzięcia wymieniono ponadto stolarkę okienną i drzwiową na nową, o znacznie lepszych parametrach izolacyjnych, co ma bezpośrednio przełożyć się na poprawę efektywności energetycznej budynku. Wykonano także część niezbędnych prac odtworzeniowych po robotach instalacyjnych.
Całkowita wartość przedsięwzięcia wynosi niemal 1,1 mln zł. Zdecydowaną większość kosztów pokrywa pozyskane przez gminę dofinansowanie zewnętrzne w wysokości prawie 970 tys. zł z funduszy europejskich.
Zgodnie z planem wszystkie prace mają zostać zakończone do 6 kwietnia.
Lipie
Przedszkolny wybór rodziców ma swoją cenę. Gmina Lipie liczy straty i apeluje do mieszkańców
Miejscowe władze zwróciły się do mieszkańców z apelem, by – jeśli tylko jest to możliwe – wybierali dla swoich dzieci przedszkola działające na terenie gminy. Jak podkreśla samorząd, z punktu widzenia całej lokalnej społeczności najbardziej korzystną sytuacją jest ta, w której najmłodsi mieszkańcy rozpoczynają edukację w miejscowych placówkach, a następnie kontynuują naukę w szkołach funkcjonujących w gminie.
Co skłoniło urzędników do zaprezentowania takiego stanowiska? Okazuje się, że coraz więcej dzieci z terenu gminy Lipie uczęszcza do przedszkoli znajdujących się w sąsiednich samorządach.
– Choć decyzja o wyborze placówki należy do rodziców, dla budżetu gminy oznacza to konkretne konsekwencje finansowe. W minionym roku urząd musiał zapłacić innym gminom ponad 180 tys. zł za wychowanie przedszkolne swoich najmłodszych mieszkańców – przekonują.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeżeli dziecko zamieszkałe w jednej gminie uczęszcza do przedszkola w innej, samorząd z jego miejsca zamieszkania pokrywa koszty wychowania przedszkolnego. W praktyce oznacza to, że gmina Lipie musi przekazywać środki finansowe do samorządów, w których uczą się jej mieszkańcy. W ubiegłym roku takich dzieci było aż 29.
– Środki, które musieliśmy wydatkować na to, mogłyby zostać przeznaczone na rozwój lokalnych placówek – na przykład na zakup nowych zabawek, pomocy dydaktycznych czy poprawę wyposażenia przedszkoli działających na terenie gminy – podkreślają pracownicy miejscowej administracji.
Zwracają przy tym uwagę, że sytuacja ta oznacza dla Lipia swoistą „podwójną stratę”. Z jednej strony samorząd musi ponosić koszty związane z edukacją przedszkolną dzieci w innych gminach, z drugiej natomiast w lokalnych placówkach uczy się mniej przedszkolaków.

Zdaniem urzędników liczba 29 dzieci uczęszczających poza gminę byłaby wystarczająca do utworzenia nawet dwóch dodatkowych oddziałów przedszkolnych w Lipiu. Mniejsza liczba wychowanków w lokalnych placówkach oznacza natomiast ograniczone możliwości finansowania ich działalności oraz rozwoju.
Samorząd zwraca także uwagę na możliwe długofalowe skutki tego zjawiska. Dzieci, które rozpoczynają edukację przedszkolną poza gminą, często kontynuują naukę w tych samych miejscowościach na poziomie szkoły podstawowej. To z kolei może oznaczać mniejsze subwencje oświatowe dla gminy Lipie.
– W praktyce oznacza to, że w lokalnych szkołach może uczyć się mniej uczniów, a koszty utrzymania placówek będą rozkładały się na mniejszą liczbę dzieci. W efekcie wydatki na oświatę w przeliczeniu na jednego ucznia mogą rosnąć – dodają pracownicy urzędu gminy.
Urzędnicy podkreślają jednocześnie, że starają się systematycznie poprawiać warunki funkcjonowania lokalnych przedszkoli, aby zachęcić rodziców do korzystania z placówek działających na terenie gminy. Zaznaczają przy tym, że rozumieją sytuacje, w których względy rodzinne lub zawodowe powodują wybór przedszkola w innej gminie, jednak, z perspektywy całej wspólnoty lokalnej, najkorzystniejsze jest, gdy dzieci rozpoczynają edukację w przedszkolach działających w miejscu zamieszkania.
Lipie
Awaria wodociągu. Mieszkańcy jednej z miejscowości bez wody
Dzisiaj w gminie Lipie doszło do awarii sieci wodociągowej, która spowodowała czasową przerwę w dostawie wody. Utrudnienia objęły miejscowość Rębielice Szlacheckie.
O problemie poinformował urząd gminy, wskazując, że przerwa w dostawie wody ma charakter techniczny i jest związana z uszkodzeniem infrastruktury wodociągowej. Służby odpowiedzialne za utrzymanie sieci prowadzą obecnie prace mające na celu jak najszybsze usunięcie awarii oraz przywrócenie normalnego funkcjonowania systemu.
Na ten moment nie podano dokładnej godziny wznowienia dostaw. Jak przekazują lokalnie urzędnicy, woda zostanie przywrócona po zakończeniu prac naprawczych i usunięciu przyczyny awarii.
Mieszkańcy objętej wyłączeniem miejscowości proszeni są o wyrozumiałość oraz śledzenie bieżących komunikatów na stronie urzędu dotyczących postępu prac i przewidywanego terminu przywrócenia dostaw wody.

Lipie
Co się działo w królewskim obozie pod Dankowem? Historyk ujawni kulisy wyprawy na Śląsk
Gminny Ośrodek Kultury w Lipiu zaprasza mieszkańców na spotkanie historyczne poświęcone jednemu z mniej znanych, ale niezwykle ciekawych epizodów z dziejów regionu. Tematem wykładu będzie „Obóz królewski pod Dankowem i Krzepicami w 1474 roku – czyli jak to Kazimierz Jagiellończyk na Śląsk się wyprawiał”.
Spotkanie poprowadzi dr hab. Andrzej Kobus, który przybliży okoliczności wyprawy króla Kazimierza Jagiellończyka na Śląsk oraz to, co działo się w królewskim obozie zorganizowanym w rejonie Dankowa i Krzepic. Organizatorzy podkreślają, że wykład ma mieć charakter przystępny, skierowany do szerokiego grona odbiorców, a jednocześnie oparty na rzetelnej wiedzy historycznej.
W centrum opowieści znajdą się wydarzenia z 1474 roku, kiedy królewska wyprawa miała wymiar nie tylko militarny, ale również polityczny. Uczestnicy spotkania mają poznać kulisy funkcjonowania królewskiego zaplecza w terenie: jak wyglądało życie w obozie, jakie decyzje zapadały, jak organizowano logistykę oraz jakie strategie towarzyszyły przedsięwzięciu. Wykład ma również pomóc zrozumieć szerszy kontekst wydarzeń – w tym realia XV wieku oraz znaczenie regionu w ówczesnych układach sił.
Jak zapowiadają pracownicy GOK-u, spotkanie ma być propozycją zarówno dla pasjonatów historii, jak i dla osób, które dopiero zaczynają interesować się przeszłością najbliższej okolicy. Temat osadzony jest bowiem w lokalnym krajobrazie, a jednocześnie dotyczy wydarzeń związanych bezpośrednio z polityką Królestwa Polskiego i jego relacjami z obszarem Śląska w drugiej połowie XV wieku.
Wydarzenie odbędzie się dzisiaj o godz. 17.00.

Lipie
To jedna z największych inwestycji w gminie. Kluczowy obiekt w Lipiu przechodzi właśnie modernizację
Trwa modernizacja Gminnej Oczyszczalni Ścieków w Lipiu, jednej z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych realizowanych obecnie na terenie gminy. – Rozpoczęte w drugiej połowie sierpnia ubiegłego roku prace prowadzone są zgodnie z harmonogramem, a ich zaawansowanie przekroczyło już 60 proc. – informuje wójt Bożena Wieloch.
Roboty realizowane są etapami i obejmują zarówno część konstrukcyjną, jak i technologiczną. Do tej pory wykonano m.in. betonowanie pod reaktor biologiczny, izolację pod płytę denną oraz zbrojenie i betonowanie płyt dennych reaktora biologicznego i zbiornika retencyjnego. Zakończono również betonowanie ścian zbiornika retencyjnego oraz ścian reaktora biologicznego, po wcześniejszym wykonaniu szalowania i zbrojenia.
Równolegle prowadzone były prace związane z doposażeniem oczyszczalni. Zamontowano nową prasę, dostarczono dmuchawy, sitopiaskownik oraz nowy układ dozowania. Wykonano także część robót elektrycznych, w tym połączenia międzyobiektowe oraz instalacje kabli zasilających i sterowniczych.
Całkowity koszt modernizacji wyniesie prawie 7,8 mln zł. Na chwilę obecną wykonane prace pochłonęły już blisko 4,8 mln zł, co stanowi ponad 60 proc. całkowitej wartości zadania. Istotnym wsparciem dla budżetu gminy jest dofinansowanie w wysokości 6 mln zł, które znacząco ogranicza udział środków własnych samorządu w realizacji inwestycji.

Co dalej? Zgodnie z harmonogramem prace budowlane i montażowe potrwają do jesieni. Termin końcowy realizacji inwestycji zaplanowano na listopad.
– Po zakończeniu modernizacji oczyszczalnia zyska nowoczesne rozwiązania technologiczne, które poprawią efektywność oczyszczania ścieków i zapewnią stabilne funkcjonowanie obiektu w kolejnych latach – zaznacza wójt Bożena Wieloch.
Lipie
Stanisławów w centrum inwestycyjnych prac. Kanalizacja za ponad trzy i pół miliona nabiera kształtu
W Stanisławowie trwają prace związane z budową sieci kanalizacji sanitarnej. Inwestycja stanowi kolejny etap rozbudowy infrastruktury kanalizacyjnej realizowanej na terenie gminy Lipie. – To zadanie ma kluczowe znaczenie dla poprawy warunków sanitarnych oraz ochrony środowiska – mówi wójt Bożena Wieloch.
Przedsięwzięcie w Stanisławowie obejmuje wykonanie kanalizacji sanitarnej grawitacyjnej wraz z przyłączami i sięgaczami, a także kanalizacji tłocznej z niezbędną infrastrukturą techniczną oraz zasilaniem energetycznym. Realizowana inwestycja jest pierwszym etapem większego projektu, który w kolejnych latach zakłada budowę sieci kanalizacyjnej również w miejscowościach Lindów i Julianów.

Wartość zadania sięga bez mała 3,6 mln zł. Zakres prac obejmuje zarówno roboty ziemne, jak i montaż specjalistycznych elementów infrastruktury kanalizacyjnej.
W ramach realizowanego etapu powstanie sieć kanalizacji sanitarnej z rur PCV o średnicy 200 mm i łącznej długości ponad 1600 metrów, wraz z zabudową 44 betonowych studni rewizyjnych. Zaplanowano również wykonanie 70 przyłączy kanalizacyjnych oraz 19 sięgaczy o łącznej długości 830 metrów.

– Istotnym elementem zadania jest budowa rurociągu tłocznego prowadzącego od przepompowni ścieków. Długość rurociągu wyniesie prawie 2 kilometry. W jego ramach powstanie także siedem betonowych studni rewizyjnych oraz jedna studnia rozprężna z tworzywa sztucznego. Całość uzupełni budowa jednej przepompowni ścieków – tłumaczą urzędnicy nadzorujący realizację wspomnianej inwestycji.
Lipie
Ciało w zamarzniętym zbiorniku. Policja potwierdziła tożsamość po badaniach DNA
Policjanci z Kłobucka zakończyli poszukiwania 58-letniej mieszkanki Zbrojewska w gminie Lipie. 16 stycznia ciało kobiety odnaleziono w zbiorniku wodnym na terenie miejscowości. Wczoraj służby oficjalnie potwierdziły jej tożsamość na podstawie badań DNA.
Zawiadomienie o zaginięciu kobiety wpłynęło 13 stycznia. Zgłoszenia dokonała pracownica socjalna Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lipiu. Jak ustalono, 58-latka od około dwóch lat mieszkała samotnie w Zbrojewsku.
Trzy dni później funkcjonariusze odnaleźli zwłoki kobiety w zamarzniętym zbiorniku wodnym. Na miejsce wezwano prokuratora z Częstochowy. Ze wstępnych ustaleń śledczych nie wynikało, aby do śmierci kobiety przyczyniły się osoby trzecie. Decyzją prokuratora ciało zostało jednak zabezpieczone do dalszych badań, w tym sekcji zwłok.
W miniony czwartek policja otrzymała wyniki badań DNA, które jednoznacznie potwierdziły, że odnaleziona kobieta to poszukiwana 58-letnia mieszkanka Zbrojewska. Postępowanie w sprawie okoliczności tego tragicznego zdarzenia jest nadal prowadzone pod nadzorem prokuratury.
Lipie
Ferie zimowe z GOK-iem w Lipiu. Tydzień pełen zajęć, sportu i wyjazdowej przygody
Gminny Ośrodek Kultury w Lipiu przygotował ofertę ferii zimowych dla dzieci i młodzieży. W dniach od 16 do 20 lutego, w godz. od 10.00 do 15.00, uczestnicy będą mogli wziąć udział w cyklu zajęć łączącym kreatywną zabawę, sportowe emocje oraz wycieczkę wyjazdową.
Program ferii został podzielony na kilka bloków tematycznych. W części poświęconej zajęciom kreatywnym zaplanowano m.in. rzeźbę w glinie, malowanie zimowych krajobrazów oraz warsztaty twórcze.
– Zajęcia te mają na celu rozwijanie wyobraźni, zdolności manualnych oraz zachęcanie dzieci do twórczego spędzania wolnego czasu – zaznaczają organizatorzy.
Nie zabraknie również propozycji dla miłośników aktywności fizycznej i rywalizacji. W ramach sportowych emocji odbędzie się Wielka Bitwa NERF – pięciogodzinny turniej pełen adrenaliny, a także turniej tenisa stołowego o puchar GOK-u. Program uzupełnią gry i zabawy ruchowe, sprzyjające integracji uczestników i aktywnemu wypoczynkowi.
Jednym z punktów programu będzie także wycieczka do Łodzi. W jej ramach zaplanowano zwiedzanie miejskiego ogrodu zoologicznego, wizytę w Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej oraz spacer śladami stolicy polskiej kinematografii. Wyjazd ma charakter edukacyjno-rekreacyjny i stanowi urozmaicenie oferty ferii.
Koszt udziału w feriach wynosi 350 zł dla dzieci z terenu gminy oraz 400 zł dla pozostałych uczestników. Organizatorzy podkreślają, że liczba miejsc jest ograniczona, dlatego o udziale decyduje kolejność zgłoszeń.

Lipie
Kuchnia w remizie przeszła generalny remont. Gmina dorzuciła środki, strażacy dopilnowali realizacji
Niedawno zakończyła się kompleksowa modernizacja kuchni w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Parzymiechach. Zadanie zostało sfinansowane ze środków budżetu gminy, natomiast w organizację i realizację prac aktywnie zaangażowała się lokalna społeczność strażacka. – Efektem jest gruntownie odnowione, funkcjonalne zaplecze, które ma służyć mieszkańcom podczas wydarzeń i inicjatyw organizowanych w miejscowości – wyjaśniają miejscowi urzędnicy.
Zakres prac objął pełny remont pomieszczeń kuchennych. Realizację rozpoczęto od demontażu starych elementów wyposażenia. Następnie wykonano kompletną wymianę instalacji hydraulicznej i elektrycznej wraz z tzw. białym montażem. W ramach modernizacji wymieniono również stolarkę wewnętrzną.
Ściany zostały wyrównane i pokryte glazurą, a posadzkę wykonano w technologii epoksydowej, przystosowanej do intensywnego użytkowania. Z kolei sufit wykonano jako podwieszany, w technologii kasetonowej – odpowiedniej dla pomieszczeń o podwyższonej wilgotności. Modernizacja objęła także wyposażenie chłodni – zakupiono płytę warstwową przeznaczoną na ściany tego pomieszczenia. Dodatkowo wykonano wentylację mechaniczną, co ma znacznie poprawić komfort pracy i użytkowania kuchni.
Kompleksowy remont kuchni w remizie w Parzymiechach, wraz z wykonaniem niezbędnych instalacji, kosztował łącznie 250 tys. zł. Finansowanie zapewniła gmina Lipie, natomiast lokalna społeczność – przy współudziale samorządu – podjęła się efektywnej organizacji i realizacji prac.
– Samorząd zlecił i opłacił również wykonanie dokumentacji projektowej niezbędnej do realizacji zadania. Koszt projektu wyniósł w tym przypadku 8,3 tys. zł – poinformował urząd gminy.

Lipie
Pięć milionów złotych na kanalizację. Inwestycja obejmie Stanisławów, Lindów i Julianów
Gmina Lipie znalazła się na liście przedsięwzięć wybranych do dofinansowania w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Władze województwa opublikowały zestawienie projektów, które otrzymają wsparcie na inwestycje związane ze zrównoważoną gospodarką wodno-ściekową na terenach wiejskich. Dofinansowanie wyniesie 5 mln zł.
Środki zostaną przeznaczone na budowę kanalizacji sanitarnej w trzech miejscowościach – Stanisławowie, Lindowie i Julianowie. Zgodnie z zakresem projektu samorząd planuje wykonanie sieci kanalizacyjnej grawitacyjnej wraz z przyłączami i tzw. sięgaczami, a tam gdzie będzie to konieczne – również sieci tłocznej.
Inwestycja obejmuje także budowę przepompowni ścieków oraz zapewnienie dla nich niezbędnego zasilania energetycznego. To elementy konieczne zwłaszcza w miejscach, gdzie ukształtowanie terenu lub rozproszona zabudowa nie pozwalają poprowadzić kanalizacji wyłącznie w systemie grawitacyjnym.
W skali całego województwa wsparcie obejmie z tego rozdania osiemnaście przedsięwzięć o łącznej wartości blisko 66,7 mln.
Lipie
Kto trzyma lokalną wspólnotę w ryzach? Uroczystość w Albertowie poświęcona miejscowym społecznikom
W siedzibie Ochotniczej Straży Pożarnej w Albertowie odbyła się gminna uroczystość, której głównym celem było podziękowanie za działalność społeczną i zaangażowanie organizacji działających na terenie gminy Lipie. Spotkanie zgromadziło przedstawicieli jednostek ochotniczych straży pożarnych, kół gospodyń wiejskich, a także reprezentantów samorządu.
Wydarzenie miało charakter podsumowania oraz symbolicznego uhonorowania pracy wykonywanej na rzecz mieszkańców – zarówno w obszarze bezpieczeństwa, jak i pielęgnowania lokalnych tradycji. Wójt Bożena Wieloch skierowała do zebranych słowa uznania, podkreślając rolę, jaką w życiu społeczności odgrywają straże pożarne oraz koła gospodyń wiejskich. Jak zaznaczyła, to właśnie te organizacje są filarami lokalnej aktywności i należą do tych, na których wsparcie można liczyć w sytuacjach wymagających mobilizacji mieszkańców.

Wójt zwróciła uwagę, że zarówno OSP, jak i KGW od lat stanowią „serce i siłę” lokalnych społeczności. W jej ocenie łączy je również wspólny wymiar pełnionej misji – troska o sprawy szczególnie ważne. W przypadku jednostek OSP jest to bezpieczeństwo i gotowość do działań ratowniczych, natomiast koła gospodyń dbają o kulturę, tradycję oraz lokalną tożsamość.
Uroczystość miała także wymiar praktyczny. Podziękowania dla organizacji zostały uzupełnione wręczeniem upominków, które – jak podkreślano – mają służyć dalszej działalności społecznej. Frytkownice, zestawy garnków oraz tłuczki trafiły do 11 jednostek OSP oraz 15 kół gospodyń wiejskich. W miejscowościach, gdzie funkcjonują dwa KGW, upominek został przekazany wspólnie obu kołom. Do sprzętów dołączono również pamiątkowe dyplomy.

Indywidualne podziękowania oraz kwiaty otrzymali także przedstawiciele osób szczególnie zaangażowanych w koordynowanie działań na poziomie gminnym. Wyróżnieni zostali gminny komendant OSP Mariusz Patocki oraz koordynatorka kół gospodyń wiejskich Alicja Podgórska.
W trakcie spotkania przekazano również wyposażenie bezpośrednio związane z ratownictwem. Jednostki z Albertowa, Zbrojewska oraz Lipia otrzymały defibrylatory AED, przy czym OSP Albertów dodatkowo przekazano także skrzynię do defibrylatora. Ponadto OSP Albertów, OSP Rębielice Szlacheckie oraz OSP Lipie otrzymały torby medyczne, które niewątpliwie przydadzą się strażakom w udzielaniu pierwszej pomocy w terenie.
Lipie
Policja szuka 58-letniej Bożeny Hyła. Zaginiona mieszkanka Zbrojewska ostatni raz była widziana w listopadzie
Komenda Powiatowa Policji w Kłobucku prowadzi poszukiwania zaginionej 58-letniej Bożeny Hyła, mieszkanki Zbrojewska w gminie Lipie. Kobieta mieszkała samotnie, a ostatni raz była widziana w listopadzie 2025 roku. Funkcjonariusze apelują do wszystkich osób, które mogą mieć informacje na temat jej miejsca pobytu, o pilny kontakt z policją.
Zawiadomienie o zaginięciu 58-latki wpłynęło we wtorek. Zgłoszenia dokonała pracownica socjalna Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lipiu, zaniepokojona brakiem kontaktu z kobietą.
Jak ustalono, Bożena Hyła od około dwóch lat mieszkała samotnie w Zbrojewsku. Ostatni raz miała być widziana w listopadzie ubiegłego roku. Policjanci podjęli czynności poszukiwawcze, sprawdzając rejon Zbrojewska oraz miejsca, w których zaginiona w przeszłości podejmowała prace dorywcze. Dotychczas działania nie przyniosły rezultatu.
Funkcjonariusze ustalili także, że kobieta po terenie gminy Lipie zazwyczaj poruszała się rowerem. Policja opublikowała rysopis zaginionej. Bożena Hyła ma około 165 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, ciemne włosy oraz szare oczy. Charakterystyczną cechą jest niepełne uzębienie. Zaginiona nie posiada znaków szczególnych.
Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca przebywania zaginionej, proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Kłobucku pod numerem telefonu 47 85 822 00, drogą mailową: dyzurny@klobuck.ka.policja.gov.pl, a także z najbliższą jednostką policji pod numerami alarmowymi 997 lub 112. Mundurowi podkreślają, że każda, nawet pozornie błaha informacja, może mieć kluczowe znaczenie dla prowadzonych poszukiwań.

-
Poczesna8 miesięcy temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków6 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia3 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii










