Obserwuj nas

Żarki

Nowe place zabaw w Żarkach i Przybynowie sfinansowane z pozyskanych środków. Co dokładnie tam powstało?

fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Opublikowany

,

Przy klubach dziecięcych w Żarkach i Przybynowie powstały dwa nowe place zbaw. Obiekty mają służyć najmłodszym mieszkańcom jako bezpieczne, nowoczesne i edukacyjne przestrzenie do aktywnej zabawy.

Zakres przeprowadzonych prac objął doposażenie placu zabaw przy Klubie Dziecięcym w Żarkach przy ulicy Ofiar Katynia, o wartości niespełna 147 tys. zł, oraz realizację podobnego obiektu placu przy Klubie Dziecięcym w Przybynowie, którego koszt wyniósł 262 tys. zł.

Jak informują miejscowi urzędnicy, oba zadania zostały w całości sfinansowane ze środków zewnętrznych, bez obciążania budżetu gminy.

– Dzięki pozyskanym środkom mogliśmy stworzyć miejsca, które łączą zabawę z edukacją i troską o środowisko. To inwestycja, z której szczególnie się cieszymy, a dzieci z rodzicami docenią to miejsca wiosną – podkreśla burmistrz Adam Zamora.

Plac zabaw w Żarkach wyposażono m.in. w bezpieczną nawierzchnię, duży zestaw zabawowy z piaskownicą, domkiem i zjeżdżalnią, sprężynowce, ławki, ścieżkę sensoryczną, niewielki ogródek oraz kosze do segregacji odpadów.

– Zastosowane rozwiązania sprzyjają zarówno aktywności ruchowej, jak i kształtowaniu proekologicznych postaw – dodają pracownicy miejscowej administracji.

Jeszcze szerszy zakres wyposażenia zyskał plac zabaw w Przybynowie. Zamontowano tam m.in. duży zestaw zabawowy z piaskownicą, sześć sprężynowców, huśtawki, kuchnię błotną, laboratorium piasku, tablice edukacyjne i plastyczne, panele muzyczno-sensoryczne, ekokuchnię, kolorowy domek oraz tipi. Całość uzupełniają ławostoły integracyjne, ścieżka sensoryczna, ogródek warzywny, karmniki dla ptaków oraz kosze do segregacji odpadów.

Żarki

Grzegorz Kwaśniok: Nie sprzedawajmy przyszłości za iluzję zysku. Tu chodzi o konsekwencje na pokolenia

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

W debacie publicznej w końcówce minionego roku temat odwiertów badawczych i potencjalnej budowy kopalni rud wolframu, molibdenu i miedzi w powiecie myszkowskim stał się jednym z najbardziej polaryzujących zagadnień. Głos zabierają samorządowcy, eksperci i mieszkańcy, jednak szczególną wagę mają opinie osób, które łączą wiedzę branżową z odpowiedzialnością publiczną. O zagrożeniach, realiach górnictwa i mitach wokół pomysłu budowy kopalni rozmawiamy z Grzegorzem Kwaśniokiem, przewodniczącym Rady Miejskiej w Żarkach oraz specjalistą w zakresie górnictwa.

Panie przewodniczący, zacznijmy od podstaw. Dlaczego temat kopalni uznaje pan za kluczowy dla przyszłości całego regionu?

Bo to nie jest decyzja punktowa ani krótkoterminowa. To nie jest inwestycja na jedną kadencję samorządu czy jeden cykl gospodarczy. Budowa kopalni oznacza trwałą zmianę charakteru regionu na 40, 80, a nawet 120 lat. A skutki, zwłaszcza te związane z wodą i środowiskiem, pozostaną na zawsze. Dlatego uważam, że jako przewodniczący rady miejskiej, ale też jako mieszkaniec, ojciec i dziadek, mam obowiązek zabrać głos.

Podkreśla pan, że nie wypowiada się z pozycji polityka, lecz praktyka. Jakie znaczenie ma pana zawodowe doświadczenie w tej dyskusji?

Ogromne. Z zawodu jestem górnikiem, magistrem inżynierem górnictwa. Całe moje życie zawodowe – od pierwszych stanowisk po wyższe szczeble – było związane z eksploatacją i wszystkim, co wokół niej funkcjonuje: planowaniem, organizacją robót, zagospodarowaniem odpadów, kontaktami z samorządami. W czasie pracy współpracowałem z gminami, na których terenach prowadzono eksploatację. Wiem, jak wygląda teoria, ale jeszcze lepiej znam praktykę.

W jednym z wystąpień powiedział pan, że przemysł ciężki „wszedł w pańskie DNA”. To odważne sformułowanie.

Ale bardzo prawdziwe. Kopalnia była dosłownie częścią mojego dzieciństwa. Jej płot stał dwadzieścia metrów od okna mojego rodzinnego domu. Park przykopalniany był miejscem zabaw, klubowe boisko – miejscem gry w piłkę. Hałda była elementem krajobrazu, a czasem miejscem, gdzie lądowała piłka. Obok funkcjonowała koksownia. W takim otoczeniu dorastałem, później wychowywałem własne dzieci. Dlatego nie idealizuję górnictwa, ale też go nie demonizuję, gdyż po prostu wiem, jakie są jego realne koszty.

Skoro zna pan górnictwo „od środka”, to czy w ogóle dopuszcza pan możliwość bezpiecznej kopalni w powiecie myszkowskim?

Nie w realiach, o których dziś się mówi. Każda kopalnia to zbiór wyrobisk podziemnych: szybów, chodników, pochylni, upadowych. Z punktu widzenia fizyki i hydrogeologii taka struktura działa jak studnia – wszystko, co płynne, spływa do niej zgodnie z grawitacją. Tego nie da się obejść narracją o „nowoczesności” czy „ekologii”.

Dużo emocji wzbudziło spotkanie w Starostwie Powiatowym w Myszkowie 17 listopada i brak, podczas dyskusji, przedstawicieli firmy Premia 1. Dlaczego przywiązuje pan do tego tak dużą wagę?

Bo dialog to absolutna podstawa. W mojej pracy zawodowej rozmowy z samorządami były standardem. Nie unikaliśmy ich, wręcz przeciwnie, traktowaliśmy je jako element budowania konsensusu. Tymczasem w starostwie mieliśmy do czynienia z sytuacją kuriozalną. Na umówione spotkanie nie stawili się oficjalni przedstawiciele inwestora. Przewodnicząca rady powiatu musiała wypatrzyć w sali osobę związaną z firmą, która stwierdziła, że nie ma kompetencji do reprezentowania podmiotu.

I dodała, że firma nie została zaproszona?

Tak, i to w obraźliwym tonie. A przecież zaproszenie padło publicznie, trzy tygodnie wcześniej, podczas komisji rady powiatu. To było zachowanie niedopuszczalne. Jeśli firma chce prowadzić działalność na naszym terenie, powinna przyjść, przedstawić wizję, założenia projektu i odpowiadać na pytania. Dialog jest w interesie inwestora, nie samorządu.

Rada Miejska w Żarkach zagłosowała jednogłośnie przeciwko kopalni i odwiertom. Czy to był bezpośredni efekt tamtego spotkania?

To był jeden z elementów. Takie lekceważące podejście do rozmów powinno, moim zdaniem, zobligować każdego radnego, niezależnie od szczebla, do głosowania przeciwko. Choćby z szacunku do funkcji, które pełnimy. Najważniejsze są jednak argumenty merytoryczne: woda, środowisko, turystyka, bezpieczeństwo infrastruktury.

Zatrzymajmy się przy wodzie, bo to argument powtarzany najczęściej przez mieszkańców. Czy obawy są uzasadnione?

Są nie tylko uzasadnione, ale wręcz kluczowe. Przyznaję uczciwie, że same odwierty badawcze nie stanowią jeszcze istotnego zagrożenia. Problem zaczyna się w momencie rozpoczęcia eksploatacji. Każda kopalnia to drenaż – woda spływa do wyrobisk. Dotyczy to zarówno strategicznego zbiornika wody pitnej, jak i źródeł oraz żył wodnych zasilających przydomowe studnie.

Inwestor twierdzi, że złoże otoczone jest skałami twardymi i mocnymi.

Tylko że jednocześnie mówi, iż potrzebuje odwiertów, by to potwierdzić. To samo w sobie pokazuje, jak niewiele dziś wiedzą. Każda eksploatacja powoduje degradację górotworu – spękania warstw, szczególnie na styku z wyrobiskami. To tworzy drogi przepływu wody. Degradacja zbiornika nie nastąpi z dnia na dzień, ale będzie postępować latami. Dziś decydujemy o przyszłych pokoleniach. A woda, raz utracona, nie wróci i nawet po zamknięciu kopalni.

Jakie byłyby skutki dla lokalnych firm?

W dłuższej perspektywie wiązałoby się z zakończeniem wydobycia naturalnych wód mineralnych. A to są dziś miejsca pracy, podatki i stabilność gospodarcza. Do tego dochodzą problemy z zaopatrzeniem mieszkańców w wodę. To nie są abstrakcyjne scenariusze. To codzienność regionów górniczych, z którą spotykałem się przez całe życie zawodowe.

Inwestor zapewnia, że kopalnia będzie „niezauważalna” dla mieszkańców.

To czysta fantazja. Mówi się o miniaturowej kopalni przyjaznej ludziom i środowisku, ale jednocześnie o setkach milionów ton rud do wyeksploatowania. Żeby dostać się do rudy, trzeba wydobyć miliony ton skały płonnej. Tej skały nie da się „schować”. Po wydobyciu zajmuje ona około 20 proc. więcej objętości niż w górotworze. Hałdy są nieuniknione.

Firma twierdzi, że nie przewiduje hałd.

To jest sprzeczne z ekonomią i techniką górniczą. Najtańszą i najczęściej stosowaną metodą jest lokowanie odpadów na powierzchni. Transport w dwie strony, z powrotem pod ziemię, oznacza gigantyczny wzrost kosztów i spadek wydajności. A priorytetem każdego przedsięwzięcia jest zysk, nie krajobraz.

Jak to wpłynie na turystykę?

Dramatycznie. Dziś jesteśmy regionem turystycznym, odwiedzanym m.in. przez mieszkańców Górnego Śląska, którzy uciekają od krajobrazu górniczego. Jeśli u nas zobaczą hałdy, instalacje przemysłowe i infrastrukturę kopalnianą – po co mają przyjeżdżać?

Wspomina pan o odpadach poflotacyjnych. Dlaczego to tak poważny problem?

Bo oprócz skały płonnej powstają odpady po przeróbce rud. Jeśli mówimy o zyskach na poziomie porównywalnym z KGHM, to musimy porównać też skalę odpadów. Zbiornik „Żelazny Most” ma około 1700 hektarów, a sam akwen – powierzchnię miasta Myszków. To struktura, która rośnie od dziesięcioleci i będzie istnieć setki lat. Nie ma technologii, która pozwalałaby na opłacalny odzysk pierwiastków z tych odpadów.

Co z wpływem na zabudowę i infrastrukturę?

Eksploatacja powoduje reakcję górotworu. Puste przestrzenie ulegają samolikwidacji, warstwy pękają i przemieszczają się. To generuje szkody górnicze i wstrząsy. Nasze budynki nie są projektowane z myślą o takich obciążeniach. Na Górnym Śląsku kopalnie współfinansują wzmocnienia. U nas istnieje realne ryzyko, że przy nawet niewielkich wpływach eksploatacji zabudowa zacznie pękać jak domki z kart.

Inwestor mówi o tysiącu miejsc pracy. Dlaczego uważa pan to za nierealne?

Bo kopalnia od pierwszego dnia potrzebuje wykwalifikowanych pracowników. Nie ma czasu na wielomiesięczne szkolenia od zera. Dawniej rolę bufora pełniły szkoły górnicze i technika, a dziś ich nie ma. Do tego nie każdy nadaje się do tej pracy. Nawet w rodzinach górniczych wielu rezygnowało po kilku dniach. W praktyce zatrudnienie znajdą wyspecjalizowane firmy z innych regionów Polski.

Gdyby krótko, w kilku zdaniach, miał pan podsumować swoje stanowisko, to co by pan powiedział?

Nie wierzę w bajkową wizję korzyści. Z mojego doświadczenia wynika, że to projekt obarczony ogromnym ryzykiem i trwałymi, negatywnymi konsekwencjami. Sprzedawanie przyszłości regionu w zamian za iluzję zysku byłoby błędem, którego nie da się cofnąć.

Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Interwencja w Żarkach jak z sensacyjnej komedii. W tle promile, amfetamina i pasażer z listem gończym

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Jedno, z pozoru rutynowe zgłoszenie doprowadziło do ujawnienia całej serii poważnych naruszeń prawa. W trakcie interwencji policjanci w Żarkach zatrzymali nietrzeźwego kierowcę, który – jak wykazały badania – znajdował się również pod wpływem narkotyków. Na miejscu ujawniono także pasażera poszukiwanego listem gończym oraz kobietę, która przyznała się do prowadzenia pojazdu mimo obowiązującego sądowego zakazu.

Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę. Do dyżurnego jednostki policji wpłynęło zgłoszenie dotyczące interwencji na terenie Żarek. Z przekazanych informacji wynikało, że znajomy zgłaszającej wyrzuca z bagażnika samochodu należące do niej rzeczy. Na miejsce natychmiast skierowano patrol.

Po przybyciu funkcjonariuszy, 30-letnia kobieta dodała przy okazji, że mężczyzna miał wcześniej prowadzić pojazd, będąc pod wpływem alkoholu. Policjanci przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało 0,46 promila alkoholu w organizmie 28-latka. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie w celu wykonania dalszych czynności.

W toku interwencji funkcjonariusze nabrali również podejrzeń, że zatrzymany może znajdować się pod wpływem środków odurzających. Przeprowadzone badanie narkotesterem potwierdziło obecność amfetaminy w jego organizmie. Od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych, które będą stanowiły dowód w sprawie.

Na miejscu przebywał także pasażer pojazdu. Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych systemach informacyjnych ustalono, że 38-letni mężczyzna jest poszukiwany listem gończym celem odbycia kary trzech miesięcy pozbawienia wolności, orzeczonej przez częstochowski sąd. Mężczyzna został zatrzymany, a następnego dnia przewieziony do Aresztu Śledczego w Częstochowie.

To jednak nie był koniec ustaleń. W trakcie wykonywanych czynności 30-letnia kobieta przyznała, że również prowadziła osobowego fiata. Policjanci zweryfikowali jej dane w systemach i ustalili, że posiada aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. W związku z tym wobec kobiety przeprowadzono czynności procesowe.

Jak informują policjanci, niebawem o losie 28-letniego mężczyzny oraz 30-letniej kobiety zdecyduje sąd.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Jedno wydarzenie i wiele powodów, by wystartować. Jaroszów zaprasza na Bieg Dobrego Serca

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Freepik

W niedzielę 18 stycznia, w Jaroszowie, miłośnicy biegania połączą aktywność fizyczną z realnym wsparciem dla potrzebujących. Odbędzie się tam kolejna edycja Biegu Dobrego Serca. To inicjatywa o charakterze sportowo-charytatywnym, której celem jest pomoc dzieciom z niepełnosprawnościami.

Bieg Dobrego Serca to wydarzenie otwarte dla biegaczy, miłośników marszu nordic walking oraz najmłodszych uczestników. Cały dochód z wpisowego zostanie przeznaczony na wsparcie podopiecznych Środowiskowego Domu Samopomocy oraz Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego w Żarkach.

Jak informują organizatorzy, biuro zawodów będzie tego dnia czynne od godz. 8.30 do 10.10. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 10.15, a piętnaście minut później rozpoczną się biegi dzieci. O godz. 10.40 wystartują biegi na dystansach głównych, a minutę później marsz nordic walking. Zamknięcie mety przewidziano na godz. 12.10, natomiast ogłoszenie wyników i wręczenie nagród odbędzie się pięć minut później.

Uczestnicy będą mogli wybrać jeden z trzech wariantów. Bieg główny obejmie dystans 12 kilometrów i składa się z dwóch pętli po 6 kilometrów. Bieg rekreacyjny oraz marsz nordic walking prowadzone będą na jednej, sześciokilometrowej pętli. Trasa ma charakter crossowy i będzie wieść przez tereny leśne oraz łąki, co jednocześnie ma uczynić zawody atrakcyjnymi również pod względem krajobrazowym.

Zgłoszenia przyjmowane są do 14 stycznia w formie elektronicznej przez facebookową stronę imprezy. Istnieje również możliwość zapisania się w dniu zawodów w biurze imprezy, które będzie czynne od godz. 8.30 do 10.00. Wpisowe ma formę cegiełki – minimalna kwota przy wcześniejszym zapisie wynosi 30 zł, natomiast w dniu wydarzenia 50 zł.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Stary Rynek pękał w szwach. Żarki wspólnie otworzyły świąteczny sezon

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

W minioną sobotę na Starym Rynku w Żarkach odbył się Jarmark Bożonarodzeniowy ISKRY 2025, który zgromadził licznych mieszkańców i gości, oferując bogaty program artystyczny, atrakcje dla całych rodzin oraz wyjątkową, świąteczną atmosferę.

Od godzin południowych Rynek tętnił życiem. Funkcjonowały stoiska handlowe z rękodziełem, ozdobami świątecznymi, biżuterią oraz tradycyjnymi potrawami. Dużym zainteresowaniem cieszyła się Wioska Świętego Mikołaja, warsztaty artystyczne, konkursy tematyczne oraz „magiczne świąteczne miasteczko” z gorącą czekoladą i reniferami, które szczególnie przypadły do gustu najmłodszym uczestnikom wydarzenia.

Symbolicznym momentem jarmarku było przekazanie Betlejemskiego Światła Pokoju. Harcerze z 18. Drużyny Harcerskiej „Attilla” im. rtm. Witolda Pileckiego w Żarkach przekazali je lokalnym urzędnikom oraz przedstawicielom placówek oświatowych i biblioteki. Wspólne zapalenie światła oficjalnie otworzyło ISKRY 2025.

Scena przez cały dzień należała do dzieci i młodzieży z przedszkoli oraz szkół z terenu gminy Żarki. Występy artystyczne, pełne śpiewu i tańca, spotkały się z ciepłym przyjęciem publiczności. Nie zabrakło również akcentów muzycznych w wykonaniu Orkiestry Dętej OSP Żarki oraz OSP Przybynów.

Kulminacyjnym punktem wieczoru był koncert zespołu Zbóje z Zakopanego, który porwał publiczność góralską energią i żywiołowym kontaktem z widzami. Zwieńczeniem wydarzenia były występy Zespołu Muzycznego ISKRA ze Szkoły Podstawowej w Żarkach oraz zespołu kameralnego „Ad Fontem” z Leśniowa, wprowadzające refleksyjny, świąteczny nastrój.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Nosiwoda nie z budżetu, ani z dotacji. Rzeźbę z własnej kieszeni ufundował dyrektor ZUK

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Szlak Tradycji w Żarkach wzbogacił się o kolejną rzeźbę. Przy ulicy Leśniowskiej 55 uroczyście odsłonięto figurę Nosiwody – postaci symbolicznie nawiązującej do dawnych realiów życia mieszkańców i historii zaopatrzenia miasta w wodę. To kolejny element inicjatywy, która w przestrzeni publicznej opowiada o lokalnym dziedzictwie i pracy ludzi budujących codzienność Żarek.

Jak podkreślano podczas wydarzenia, postać Nosiwody ma przypominać czasy, gdy dostęp do wody wymagał codziennego wysiłku, a jej dostarczanie było jedną z kluczowych usług dla mieszkańców. Dziś tę rolę pełnią pracownicy Zakładu Usług Komunalnych w Żarkach – zarówno obecni, jak i ci, którzy zakończyli już swoją zawodową aktywność i również uczestniczyli w uroczystości.

Fundatorem rzeźby jest Andrzej Jakóbczak, dyrektor Zakładu Usług Komunalnych w Żarkach. Co warte podkreślenia, Jakóbczak nie sfinansował przedsięwzięcia z kasy przedsiębiorstwa – co jest częstą praktyką wśród samorządowców w regionie – ale z własnej kieszeni.

– Andrzej Jakóbczak wyłożył na ten cel swoje pieniądze – poinformowała Katarzyna Kulińska-Pluta z żareckiego magistratu.

Autorem rzeźby jest Marcin „Flower” Poznański, twórca wielu figur składających się na Szlak Tradycji.

Odsłonięcie rzeźby miało także wymiar edukacyjny i pokazowy. Piotr Zamorski zaprezentował, w jaki sposób dawniej noszono wodę w siudach i wiadrach, a chętni uczestnicy mogli spróbować własnych sił w tym wymagającym zajęciu.

Dodatkowym elementem spotkania była prezentacja nowego urządzenia Zakładu Usług Komunalnych – paczkowarki do pakowania wody.

– To sprzęt, który pozwala nam przygotować wodę do dystrybucji na wypadek awarii lub sytuacji kryzysowych – wyjaśniał dyrektor Jakóbczak wręczając uczestnikom wydarzenia wodę zapakowaną przy użyciu wspomnianego urządzenia.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

W sobotę startuje świąteczny jarmark w Żarkach. W ofercie stoiska, alpaki i góralski koncert

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Freepik

13 grudnia Stary Rynek w Żarkach ponownie stanie się centrum świątecznej energii podczas Jarmarku Bożonarodzeniowego Iskry 2025 – wydarzenia, które co roku gromadzi mieszkańców oraz gości z całego regionu. Organizatorzy przygotowali bogaty program, łączący tradycję, lokalne rękodzieło, muzykę i atrakcje dla całych rodzin, tworząc wyjątkową atmosferę wspólnego świętowania.

Od godz. 12.00 na odwiedzających czekać będzie blisko 30 stoisk z unikatowymi produktami, w tym rękodziełem, biżuterią, ozdobami świątecznymi, dekoracjami i zabawkami.

– To doskonała okazja do zakupu oryginalnych prezentów oraz wsparcia lokalnych twórców – zachęca Katarzyna Kulińska-Pluta z magistratu.

Równolegle dostępne będą liczne atrakcje towarzyszące – w tym wioska Świętego Mikołaja z alpakami, warsztaty artystyczne, karuzela dla najmłodszych, konkursy tematyczne, świąteczne miasteczko oraz gorąca czekolada i zimowe przysmaki, które stworzą prawdziwie bożonarodzeniowy klimat.

O godz. 16.00 rozpoczną się występy artystyczne i animacje przygotowane przez dzieci oraz lokalne grupy, wprowadzające uczestników w nastrój nadchodzących świąt. Punkt kulminacyjny jarmarku zaplanowano na 17.00, kiedy na scenie pojawi się zakopiański zespół Zbóje. Energetyczne, góralskie brzmienia mają rozgrzać publiczność i zachęcić do wspólnej zabawy, która potrwa również po zakończeniu koncertu.

Świąteczne wydarzenia w Żarkach nie ograniczają się jednak wyłącznie do soboty. Dzień wcześniej, w piątek 12 grudnia o godz. 17.00, Muzeum Dawnych Rzemiosł w Starym Młynie zaprasza indywidualne osoby na świąteczne warsztaty. W zabytkowej przestrzeni młyna uczestnicy będą mogli własnoręcznie stworzyć świąteczne dekoracje, poczuć twórczą atmosferę i obejrzeć niecodzienną wystawę „Szopki Świata”.

– Liczba miejsc jest ograniczona, dlatego obowiązują wcześniejsze rezerwacje pod numerem telefonu 690 070 772 – dodaje Kulińska-Pluta.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Budżet na kredyt, kanalizacja… na kredyt zaufania. Sesja w Żarkach odsłoniła kosztowne problemy

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Screenshot/Urząd Miasta i Gminy Żarki

Choć ostatnia sesja rady miejskiej przebiegała spokojnie i bez spięć, to treść kolejnych punktów porządku obrad nie pozostawiła wątpliwości: gmina funkcjonuje na coraz ciaśniejszym finansowym marginesie, a w tle przybywa kosztownych problemów infrastrukturalnych. Radni jednomyślnie przyjmowali kolejne uchwały, to między wierszami mocno wybrzmiewały deficyt, kredyt i coraz droższa kanalizacja w centrum miasta.

Sesję rozpoczęto od informacji burmistrza o działaniach podjętych w okresie międzysesyjnym. Włodarz wspomniał m.in. o przekazaniu do Żarek nowego, dziewięcioosobowego samochodu przystosowanego do przewozu osób z niepełnosprawnościami, o odsłonięciu kolejnych rzeźb na Szlaku Tradycji, czy rozbudowie garażu w Przybynowie i przebudowie holu w magistracie.

– Wszystko wskazuje na to, że inwestycja zostanie zakończona zgodnie z planem, czyli w połowie grudnia hol będzie gotowy do użytku – podsumował odnosząc się do prac w urzędzie.

W dalszej części sprawozdania wspomniał o przetargach i zapytaniach ofertowych – od zakupu agregatów prądotwórczych czy kuchni polowej, po doposażenie placów zabaw.

Następnie radni przeszli do najważniejszych uchwał finansowych. Pierwszy kluczowy punkt dotyczył zmian w budżecie gminy na ten rok. Przewodniczący Grzegorz Kwaśniok poinformował, że projekt uchwały był szczegółowo omawiany na komisjach, które wydały jednogłośne opinie pozytywne, po czym poprosił skarbnik o zwięzłe przedstawienie najważniejszych zmian.

– W ramach wniosków zaplanowaliśmy zwiększenie dochodów o 237 tys. zł, w tym jest 151 tys. zł z przeznaczeniem na zakup samochodu do przewozu osób niepełnosprawnych, dofinansowanego z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Mamy też zwiększenie o 86 tys. zł na żywienie dzieci i młodzieży w stołówkach szkolnych w ramach dochodów pochodzących z wkładu rodziców – wyjaśniała Dorota Mucha.

Najbardziej wymownym fragmentem jej wypowiedzi była informacja o kolejnej porcji środków kierowanych do oświaty.

– Ponadto dokonujemy zmian pomiędzy wydatkami budżetu, w których najistotniejsze to jest przesunięcie kwoty 350 tys. zł z niewykorzystanych środków w innych rozdziałach budżetu na oświatę. Razem z poprzednim przesunięciem na poprzedniej sesji dokładamy do wydatków oświatowych 1,2 mln zł – podkreśliła.

Dodatkowo zaplanowano zwiększenie wydatków majątkowych na dotację dla OSP Przybynów z przeznaczeniem na budowę garażu, gdzie przeznaczono dodatkowo 112 tys. zł. Pozostałe korekty, jak tłumaczyła Mucha, dotyczyły bieżącego utrzymania gminy i urzędu.

Przyjęta uchwała przesądza także o konstrukcji deficytu budżetowego i źródłach jego finansowania. Z treści dokumentu odczytanej na sesji wynika jasno, że gmina będzie korzystać zarówno z kredytu, jak i środków pozyskanych w ramach rozliczeń projektów unijnych.

– Różnica między dochodami a wydatkami w kwocie ponad 1,86 mln zł stanowi deficyt, który będzie pokryty z następujących źródeł: zaciągniętego kredytu w kwocie 1 mln zł, niewykorzystanych środków na rachunku w kwocie 12,8 tys. zł oraz z rozliczenia środków z programów finansowanych z udziałem środków unijnych w kwocie 849 tys. zł – odczytała radna referująca projekt uchwały.

W głosowaniu 13 radnych opowiedziało się za przyjęciem uchwały, nikt nie był przeciw i nikt się nie wstrzymał.

Kolejnym punktem była zmiana wieloletniej prognozy finansowej na lata 2025-2030. Przewodniczący przypomniał, że dokument był omawiany na komisjach, a najważniejsze wartości zostały już radnym przedstawione.

– Punkty, które wchodzą do zmiany w wieloletniej prognozie finansowej, omówiłam państwu, bo te punkty się pokrywają z przyjętymi przed chwilą zmianami w budżecie – zaznaczyła gminna skarbnik.

Projekt zakładał korekty w wykazie przedsięwzięć oraz uzupełniające objaśnienia do zmian. Uchwała, podobnie jak budżetowa, została przyjęta jednomyślnie.

Trzecim ważnym elementem finansowo-organizacyjnym było utworzenie nowej jednostki budżetowej – Centrum Usług Wspólnych z siedzibą w Żarkach. Jak tłumaczono, ma ono objąć wspólną obsługę szkół podstawowych i przedszkola. Zakres działania obejmie pełną księgowość i sprawozdawczość, a także obsługę administracyjną i organizacyjną. Również w tym przypadku radni nie mieli wątpliwości, a i tę uchwałę przyjęto jednomyślnie.

Rada zajęła się też rocznym programem współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami pożytku publicznego na 2026 rok. Dokument, jak przypomniano, wynika z ustawowego obowiązku i reguluje zasady powierzania zadań, konkursów ofert i wspierania działalności NGO-sów. Tu także obyło się bez dyskusji.

Najwięcej treści merytorycznej pojawiło się przy punkcie dotyczącym petycji w sprawie aktualizacji uchwały regulującej pomniki przyrody. Do gminy trafiło jedno z wielu pism kierowanych do samorządów w całej Polsce, w którym autor postulował dostosowanie przepisów do aktualnych wymogów prawa. Po analizie prawnej urząd uznał jednak, że uchwała jest zgodna z prawem i nie wymaga zmian.

W dalszej części obrad rada przyjęła plany pracy Rady Miejskiej i wszystkich komisji na 2026 rok. Jak zaznaczono, nad planami pracowano wcześniej na posiedzeniach komisji, je uzupełniano i konsultowano. Na sesji nie zgłoszono dodatkowych uwag, a uchwałę przyjęto bez sprzeciwu.

Następnie przewodniczący przedstawił informacje o analizie oświadczeń majątkowych radnych, burmistrza, przewodniczącego oraz kierowników jednostek organizacyjnych. Z pisma naczelnika Urzędu Skarbowego w Myszkowie wynika, że wszystkie oświadczenia radnych złożono w terminie i nie stwierdzono w nich nieprawidłowości. Podobne wnioski płyną z analizy wojewody śląskiego w odniesieniu do burmistrza i przewodniczącego.

W punkcie dotyczącym interpelacji i wniosków przewodniczący przekazał, że w okresie międzysesyjnym do biura rady nie wpłynęło ani jedno pismo od radnych. Dopiero w punkcie dotyczącym bieżących spraw pojawiły się pytania i uwagi o bardziej problemowym charakterze.

Radna Agnieszka Morawiec wróciła do tematu zgłaszanych wcześniej remontów przy ulicy Kościelnej.

– Chciałam się zapytać, bo była informacja o złożeniu, o przeprowadzeniu jakichś remontów na ulicy Kościelnej. Nic się nie dzieje? – dopytywała.

Odpowiedzi udzielił kierownik Zakładu Usług Komunalnych w Żarkach odpowiedzialny za infrastrukturę i kanalizację, kreśląc obraz problemu, który ma nie tylko techniczny, ale i finansowy wymiar.

– Nasza kanalizacja na terenie Żarek ma już trochę lat, więc naturalnie co jakiś czas będziemy mieli awarie. Dodatkowo na terenie samego miasta, w centrum Żarek, mamy kilka cieków wodnych, tak zwane podziemne strumyczki. Jeden z takich strumyczków we wrześniu wypłukał nam spód na ulicy Kościelnej – tłumaczył Andrzej Jakóbczak. – Ta studnia jest na głębokości 2-3 metrów. Nie możemy zrobić tego systemem gospodarczym, dlatego że nie mamy uprawnień i narzędzi do pracy na takiej głębokości. Musieliśmy ogłosić zapytania ofertowe do firm, które są w stanie nam to wykonać. Najbliższe prace będą polegały na tym, że musimy odciążyć ten ciek wodny tzw. igłofiltrami i to musi zrobić firma zewnętrzna, a dopiero potem usunąć uszkodzenia od środka – wyjaśniał.

Z jego wypowiedzi wynika, że problem nie dotyczy pojedynczego punktu, lecz całego odcinka sieci.

– Przeanalizowaliśmy wszystkie studzienki na ulicy Kościelnej i na ulicy Nadbrzeżnej. Okazuje się, że mamy cztery, które należy wyremontować. Żeby to zrobić, musimy zamknąć drogę na ulicy Kościelnej, bo jest wąsko, a prace przy jednej studzience będą trwały około 2-3 dni. Następnie zamkniemy ulicę Nadbrzeżną, tam też będziemy prowadzić roboty. Problem jest taki, że koszt modernizacji jednej studzienki to około 10 tys. zł, można więc przeliczyć, jakie to są koszty – zaznaczył Jakóbczak.

Jak dodał, zakład ma zabezpieczone środki na modernizację, ale konieczne będą zmiany w budżecie i sprzyjająca pogoda.

– Pracujemy nad tym, żeby zrobić przeniesienia w budżecie. Myślę, że na następnej sesji złożymy wniosek o zmiany, tak żeby zrealizować te zadania jeszcze w tym roku. Wszystko będzie zależało od pogody – podsumował.

Kolejne pytanie dotyczyło bezpieczeństwa i przygotowania mieszkańców na sytuacje kryzysowe. Radna Ewa Sojka poruszyła temat szkoleń z zakresu obrony cywilnej i pierwszej pomocy.

– Chciałam zapytać, czy planuje się jakieś szkolenia w zakresie obrony cywilnej bądź pierwszej pomocy ze względu na takie zagrożenia, jakie teraz istnieją tutaj u nas w gminie dla ludności? – pytała.

W odpowiedzi padło, że nowe przepisy nakładają szereg obowiązków na samorządy i służby, ale etap szkoleń dla mieszkańców jeszcze nie nadszedł.

– W pierwszej kolejności szkolenia odbywają się dla samorządowców na szczeblu powiatowym i gminnym. Kolejne mają objąć strażaków, komendantów, ochotników OSP. O szkoleniach stricte dla mieszkańców na ten moment nie posiadam informacji – mówił burmistrz, zachęcając jednocześnie do korzystania z rządowych materiałów informacyjnych. – Kilka tygodni temu państwo polskie opublikowało poradnik bezpieczeństwa. Warto się z nim zapoznać, jest dostępny na stronach rządowych. W poradniku wskazane jest, jak przez najbliższe 48-72 godziny powinien zachować się obywatel w przypadku zagrożeń, czy to kataklizmu, czy wojny – polecił lekturę.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Cisza, duchowość i niecodzienna rozmowa. Biblioteka w Żarkach zaprasza na prelekcję o… aniołach

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Freepik

Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Żarkach zaprasza mieszkańców na spotkanie poświęcone tematyce duchowej refleksji i symbolicznej obecności aniołów. Spotkanie z Waldemarem Lipowiczem pt. „Aniołowie – obecność, która prowadzi” odbędzie się 8 grudnia o godz. 16.30 w jej siedzibie.

– Podczas prelekcji uczestnicy zostaną zaproszeni do zatrzymania się i spokojnej refleksji nad tym, co w codzienności często niedostrzegalne – zachęcają do udziału w wydarzeniu jego organizatorzy.

Tematem przewodnim planowanego spotkania będzie subtelna, duchowa obecność, która według tradycji i doświadczeń wielu osób wspiera, prowadzi i towarzyszy człowiekowi w kluczowych momentach życia.

Prelegentem będzie Waldemar Lipowicz, który podejmie próbę ukazania aniołów nie jedynie jako symbolicznych postaci znanych z kultury czy sztuki, lecz jako element duchowego doświadczenia, obecnego w chwilach modlitwy, przełomów, trudnych wyborów i wewnętrznego poszukiwania.

Podczas spotkania prowadzący wskaże, jak motyw aniołów pojawia się w dziejach, literaturze oraz w refleksji religijnej i filozoficznej. Uczestnicy będą mieli okazję zastanowić się nad tym, jak duchowa obecność – metaforyczna lub realnie odczuwana – wpływa na postrzeganie świata i własnej drogi życiowej.

– Spotkanie ma również zachęcić do uważniejszego spojrzenia na codzienność i jej drobne sygnały, które często pozostają niezauważone, a mogą być postrzegane jako forma prowadzenia czy inspiracji – dodają pracownicy biblioteki.

Organizatorzy kierują zaproszenie do wszystkich, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę, zatrzymać się na chwilę refleksji lub spojrzeć głębiej na duchowy wymiar ludzkiego doświadczenia. Spotkanie zapowiada się jako wartościowe wydarzenie dla osób poszukujących spokojnej rozmowy o tym, co niewidzialne, lecz istotne.

Wstęp jest wolny. Miejscowi bibliotekarze zachęcają do udziału zarówno stałych bywalców spotkań organizowanych w murach placówki, jak i osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tematyką duchową.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Rzeźnik na Szlaku Tradycji. Nowa rzeźba upamiętnia rzemieślnicze dziedzictwo Żarek

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Szlak Tradycji w Żarkach wzbogacił się o kolejną symboliczną realizację. W centrum miasta, przy ulicy Leśniowskiej 4, odsłonięto rzeźbę przedstawiającą Bolesława Nowakowskiego (1897-1957) – rzeźnika i mistrza swojego fachu, którego działalność na trwałe wpisała się w historię lokalnego rzemiosła. Inicjatywa została zrealizowana dzięki zaangażowaniu rodziny oraz wsparciu tutejszej społeczności.

Autorem rzeźby jest Marcin Flower Poznański. Uroczystość odsłonięcia odbyła się wczoraj wieczorem z udziałem fundatorów – wnuczki Joanny Jarosz, wnuka Juliana Nowakowskiego oraz Jana Kozaka – a także przedstawicieli Rady Miejskiej w Żarkach. W spotkaniu uczestniczyli radni z przewodniczącym Grzegorzem Kwaśniokiem na czele, który podkreślił wagę przedsięwzięcia i podziękował za wkład w popularyzację lokalnego dziedzictwa.

Obecni byli także liczni potomkowie Bolesława Nowakowskiego, sąsiedzi oraz sympatycy projektu promującego miasto na Szlaku Tradycji.

Bolesław Nowakowski był rzemieślnikiem o ugruntowanej pozycji zawodowej, potwierdzonej dyplomem czeladniczym wydanym 12 grudnia 1927 roku przez Urząd Starszych Zgromadzenia Rzeźniczego w cechu Koniecpol w Częstochowie. Rodzinny zakład, oparty na jego dorobku, funkcjonował nieprzerwanie do 2013 roku, a fach przekazywano kolejnym pokoleniom: od syna Jana, po wnuków Juliana, Pawła i Grzegorza Nowakowskich.

Nowa rzeźba stanowi materialny zapis historii zawodu, który przez dekady kształtował lokalną gospodarkę i kulturę pracy. Jednocześnie jest elementem spójnej narracji Szlaku Tradycji, przybliżającej mieszkańcom i turystom dzieje Żarek poprzez sylwetki realnych osób i ich wkład w rozwój miasta.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Biblioteka w Żarkach zaprasza na lekcję historii. Tym razem będzie o relacjach Polski z Turcją

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Żarkach

Żareccy bibliotekarze przygotowują wydarzenie edukacyjne poświęcone relacjom dyplomatycznym między Polską a Turcją. Spotkanie odbędzie się w najbliższy poniedziałek, a poprowadzi je Maria Teresa Żarska – wieloletnia dyrektor Domu Kultury w Żarkach, znana lokalnej społeczności pasjonatka historii i kultury.

Wykład zatytułowany „Stosunki dyplomatyczne między Polską a Turcją na przestrzeni wieków” przeniesie uczestników w świat historycznych wydarzeń, politycznych sojuszy, dyplomatycznych misji i spotkań królewskich dworów. Jak zapowiadają organizatorzy prelekcji, będzie to przystępna i bogata w ciekawostki opowieść o kontaktach polsko-tureckich – od czasów Jagiellonów, przez okres I Rzeczypospolitej, aż po współczesne relacje międzynarodowe.

Spotkanie w bibliotece ma charakter otwarty i jest skierowane zarówno do miłośników historii, jak i osób chcących poszerzyć swoją wiedzę o politycznych i kulturowych powiązaniach Polski z Turcją. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.

Wydarzenie stanowi kolejną propozycję oferty kulturalnej lokalnej biblioteki, której celem jest rozwijanie zainteresowań czytelników oraz popularyzacja wiedzy o historii i dziedzictwie narodowym.

Wykład odbędzie się już jutro, a początek zaplanowano na godz. 16.30.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

O czym tym razem rozmawiali radni w Żarkach? USG zniknęło, szalet zdewastowany, a seniorów przybywa

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Poszukiwanie systemowych rozwiązań dla starzejącej się społeczności, pytania o dostępność usług medycznych i porządek publiczny, a także sprawy utrzymania infrastruktury – tym żyli radni podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Żarkach. Choć samorządowcy zajęli się również pakietem uchwał finansowych, to właśnie kwestie społeczne przyciągnęły tym razem ich największą uwagę.

Podczas obrad panowała robocza atmosfera, momentami przełamywana głosami niepokoju – zwłaszcza gdy mowa była o wieloletnim braku całościowej polityki senioralnej, trudnościach z dostępnością badań USG oraz dewastacji infrastruktury publicznej.

Istotnym akcentem sesji było wystąpienie przewodniczącej Rady Seniorów Powiatu Myszkowskiego, Urszuli Bauer. Jej prezentacja została odebrana jako próba postawienia twardej diagnozy i impuls do stworzenia profesjonalnego, długofalowego systemu wsparcia dla starszych mieszkańców gminy.

Bauer przedstawiła szczegółowe dane demograficzne i plan działań rady seniorów.

– W powiecie mamy ponad 20 tysięcy seniorów, w tym w samej gminie Żarki to 2 242 osoby. To ponad 1 000 osób w wieku 60+, 850 w wieku 70+, 270 powyżej 80. roku życia i aż 66 osób po dziewięćdziesiątce – podkreśliła.

Jak zauważyła szefowa powiatowych emerytów, gminy działają punktowo, bez spójnego dokumentu nawiązującego do polityki senioralnej.

– Elementy wsparcia funkcjonują, ale są rozproszone. Zasadne byłoby usystematyzowanie działań – wskazała, omawiając osiem planowanych obszarów diagnozy, od transportu, przez opiekę zdrowotną, po wolontariat międzypokoleniowy.

Jednocześnie pochwaliła inicjatywy z sąsiednich miejscowości.

– W Koziegłowach sprawdziły się „zegarki życia” dla samotnych seniorów powyżej 70-tki. To strzał w dziesiątkę – przekonywała.

Kończąc swoje wystąpienie Urszula Bauer, podkreśliła wagę lokalnej aktywności osób starszych.

– Są skarbem każdej społeczności. Życzę, aby byli doceniani na co dzień, a nie tylko od święta – dodała na koniec.

Wystąpienie spotkało się z dużym zainteresowaniem. Z sali padały pytania o doprecyzowanie lokalnych narzędzi wsparcia. Urzędnicy przypomnieli m.in. o obowiązującej w Żarkach zniżce na przewozy i biletach za 2 zł dla seniorów.

Choć pakiet uchwał finansowych zwykle budzi większe emocje, tym razem został przyjęty bez dłuższej dyskusji. Radni zgodzili się na korekty w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej, obejmujące m.in. dodatkowe środki na oświatę oraz wsparcie jednego z klubów sportowych w formie pożyczki na przygotowanie wniosku projektowego. Wszystkie decyzje zapadły niemal jednogłośnie, co sugeruje wcześniejsze omówienie poszczególnych tematów na komisjach.

W drugiej części sesji powróciły kwestie bliskie codziennym problemom mieszkańców. Najwięcej emocji wywołał wątek dostępu do badań USG. Jedna z radnych dopytywała, czy możliwe jest przywrócenie ich wykonywania w lokalnej przychodni.

– Sprzęt jest, kiedyś to działało. Dojazdy do Myszkowa są kłopotliwe – ubolewała.

W odpowiedzi wyjaśniono, że na terenie gminy nie ma radiologów, a po podpisaniu stosownej umowy USG będzie wykonywane w Poraju.

– Dwóch naszych lekarzy wykonuje badania wewnętrzne, ale bez uprawnień do opisów – doprecyzowano.

Następnie poruszono temat wandalizmu w miejskiej toalecie. Zgłoszenie ujawniło nie tylko problem dewastacji, ale i niejasności dotyczących własności obiektu.

Kiedy będzie naprawiony szalet? – dopytywali radni.

Urzędnicy poinformowali, że obiekt należy do Związku Powiatowo-Gminnego „Jedźmy razem!” w Myszkowie, sprawa została zgłoszona policji, a koszt napraw oszacowano na 4,5 tys. zł plus VAT.

Pojawiła się również kwestia wdrożenia systemu kaucyjnego. Urzędnicy wskazali, że sklepy wdrażają system samodzielnie, a gmina nie posiada pełnych danych dotyczących terminów.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Żarki uczczą Narodowe Święto Niepodległości uroczystymi obchodami

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Fotolia

We wtorkowym programie miejskich obchodów 11 listopada znalazły się zarówno oficjalne uroczystości patriotyczne, jak i wydarzenia kulturalne upamiętniające 107. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Uroczystości rozpoczną się o godz. 10.20 zbiórką pocztów sztandarowych przy remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Żarkach. Następnie uczestnicy zgromadzą się przy Krzyżu Katyńskim przy ulicy Ofiar Katynia, gdzie złożone zostaną kwiaty ku czci ofiar represji sowieckich.

Po części pamięciowej zaplanowano przemarsz na Stary Rynek. Tam odbędzie się uroczyste podniesienie flagi państwowej oraz odsłonięcie nowych rzeźb na Szlaku Tradycji.

Centralnym punktem obchodów będzie nabożeństwo w kościele parafialnym o godz. 11.30, celebrowane przez ks. Stanisława Zielińskiego oraz ks. kanonika Stanisława Kotyla. Po mszy uczestnicy wysłuchają koncertu Rzemieślniczego Chóru Męskiego „Pochodnia”.

W oprawę artystyczną wydarzenia tradycyjnie włączyła się Orkiestra OSP Żarki oraz OSP Przybynów.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Mieszkańcy Żarek poświęcili wieczór, by zobaczyć nowe rzeźby. To w ramach Szlaku Tradycji

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

W Żarkach odsłonięto dwa kolejne elementy Szlaku Tradycji – rzeźby „Latarnika” i „Zielarki”. Wydarzeniu towarzyszyła symbolika światła, tradycji i lokalnej historii, a także liczna obecność mieszkańców i miejscowych samorządowców.

Spotkanie rozpoczęło się przy rzeźbie „Latarnika”, ustawionej przy ulicy Armii Krajowej 16. W swoim wystąpieniu radna Ewa Siurda, współfundatorka instalacji wraz z Robertem Siurdą, podkreśliła bezpośrednie nawiązanie dzieła do historii lokalnego oświetlenia.

fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

– Zaczęło się od latarnika, a doszło do elektryka – powiedziała przed odsłonięciem.

Latarnik symbolicznie nawiązuje do pionierskich działań Piotra Antoniego Steinkellera, który już w 1834 roku uruchomił w Żarkach oświetlenie gazowe. Rozwiązanie to było jednym z pierwszych tego typu w kraju i sprowadzało do miasta ciekawych nowinek technicznych gości.

Po uroczystym przejściu z lampionami mieszkańcy dotarli do ulicy Kościuszki 4, gdzie z kolei odsłonięto rzeźbę „Zielarki”. Fundatorką postaci jest Nina Wieczorek-Czubaj.

– Zioła towarzyszą mi na co dzień – w kosmetyce, w życiu i trosce o zdrowie. Chciałam, by Zielarka przypominała o pięknie natury i o wiedzy, którą nasze babcie przekazywały z pokolenia na pokolenie – podkreśliła.

Jak poinformował magistrat, kolejne rzeźby na Szlaku Tradycji zostaną odsłonięte 11 listopada na Starym Rynku podczas gminnych obchodów Narodowego Święta Niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Ewakuacja w Jaworzniku. Służby ćwiczyły reakcję na zagrożenie wybuchowe

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Na terenie gminy Żarki przeprowadzono ćwiczenia dowódczo-sztabowe, mające na celu sprawdzenie gotowości służb na wypadek sytuacji nadzwyczajnej. Scenariusz zakładał odnalezienie podejrzanego pakunku w szkole i konieczność przeprowadzenia natychmiastowej ewakuacji uczniów oraz pracowników.

Ćwiczenia odbyły się wczoraj w Szkole Podstawowej w Jaworzniku. Za przygotowanie i realizację odpowiadali funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie, przy wsparciu Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z Jaworznika.

Zgodnie ze scenariuszem, dyżurny policji otrzymał informację od dyrekcji placówki o znalezieniu na szkolnym korytarzu tekturowego pudełka oklejonego taśmą z napisem „mam dla was wybuchową niespodziankę”, z którego dochodził dźwięk tykania. Na miejsce skierowano patrol oraz funkcjonariuszy Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego.

Po przybyciu na miejsce policjanci zabezpieczyli teren i zarządzili ewakuację uczniów oraz pracowników szkoły do wyznaczonego punktu przy remizie OSP Jaworznik.

– Działania prowadzone były pod nadzorem naczelnika wydziału prewencji, nadkom. Sławomira Maciąga, który koordynował współpracę służb. Pirotechnicy sprawdzili pakunek i po jego kontrolowanym otwarciu stwierdzili, że zawierał jedynie budzik, stanowiący element ćwiczenia. Następnie obiekt został ponownie sprawdzony pod kątem innych zagrożeń – poinformowało biuro prasowe myszkowskiej komendy.

Jak komentują policjanci, przeprowadzone działania miały na celu praktyczną weryfikację procedur reagowania oraz współdziałania służb w sytuacji zagrożenia wybuchem. Po zakończeniu ćwiczeń dokonano analizy podjętych działań, a uzyskane wnioski posłużą do dalszego doskonalenia planów reagowania kryzysowego i organizacji przyszłych działań prewencyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Konkretny zakup w Żarkach. Samorząd pochwalił się nowym pojazdem dla osób niepełnosprawnych

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Gmina zakupiła nowy samochód renault trafic combi, który będzie służył podopiecznym Środowiskowego Domu Samopomocy w Żarkach. Pojazd o wartości 216 tys. zł został sfinansowany w dużej mierze ze środków zewnętrznych, gdyż 151 tys. zł stanowi dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Fabrycznie nowy samochód przystosowany jest do przewozu dziewięciu osób, z czego jedna może podróżować na wózku inwalidzkim.

– W pojeździe zastosowano szereg udogodnień poprawiających komfort i bezpieczeństwo użytkowników, w tym platformę dla wózków inwalidzkich montowaną wewnątrz pojazdu, poręcze i uchwyty ułatwiające wsiadanie i wysiadanie, antypoślizgową i łatwozmywalną podłogę z możliwością stabilnego mocowania wózka oraz kanapy z funkcją szybkiego demontażu – poinformowała Katarzyna Kulińska-Pluta, kierownik referatu promocji żareckiego magistratu.

Dodatkowo pojazd wyposażono w oznaczenia progów w kontrastowych kolorach, klimatyzację, kamerę cofania, przyciemniane szyby boczne oraz systemy bezpieczeństwa, w tym poduszki powietrzne i alarm przeciwwłamaniowy.

Nowy renault zastąpi wysłużony samochód użytkowany od dziesięciu lat, co znacząco ma poprawić komfort transportu podopiecznych.

– Realizacja tego zadania to kolejny krok w kierunku zwiększenia mobilności, samodzielności i integracji osób z niepełnosprawnościami w gminie Żarki – podkreśla Kulińska-Pluta.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Zlot ciągników z Jaroszowa z nagrodą za najlepsze przedsięwzięcie odnowy wsi w województwie

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Zlot Ciągników i Samoróbek w Jaroszowie został laureatem I miejsca w kategorii „Najlepsze Przedsięwzięcie Odnowy Wsi” w konkursie „Piękna Wieś Województwa Śląskiego 2025”.

Uroczyste wręczenie nagrody odbyło się w Koszęcinie. Puchar odebrał sołtys Jaroszowa, Marcin Bielawski, podkreślając, że sukces jest efektem wspólnej pracy mieszkańców.

– To efekt społecznej pracy i wspólnej zabawy. Dziękuję wszystkim, którzy tworzą zlot – uczestnikom, sponsorom i publiczności. To nasz wspólny sukces – powiedział podczas odbierania pamiątkowego pucharu.

Zlot zyskał zainteresowanie nie tylko wśród mieszkańców, ale także sympatyków motoryzacji z całego regionu. Komisja konkursowa doceniła jego oryginalny charakter, oddolność inicjatywy oraz wpływ na budowanie więzi społecznych.

Sama impreza odbyła się w ostatnią sobotę sierpnia. Jak zgodnie podkreślali jego organizatorzy, celem inicjatywy jest integracja, wzmacnianie więzi międzyludzkich oraz promocja lokalnej energii społecznej.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Kościuszko wrócił na swoje miejsce, a szkoła jego imienia świętowała 80-lecie

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

W Żarkach odbyła się podwójna uroczystość. Po gruntownej renowacji na swoje miejsce wrócił pomnik Tadeusza Kościuszki, a Zespół Szkół w Żarkach, imienia tego wybitnego polskiego generał i przywódcy powstania z 1794 roku, obchodził 80-lecie istnienia. 

Monument, który od lat stoi przed budynkiem szkoły przy ulicy Myszkowskiej, znów lśni. Jego rewitalizacja została przeprowadzona w pracowni kamieniarskiej w Pszczynie. To przedsięwzięcie było efektem współpracy miasta, starostwa, miejscowej szkoły oraz urzędu marszałkowskiego.

Podczas uroczystego odsłonięcia nie zabrakło słów wdzięczności i podziękowań inicjatorom przedsięwzięcia i osobom, które wspierały renowację. Wręczono im pamiątkowe medale. Uhonorowani zostali przedstawiciele samorządów, instytucji i firm. Symboliczne podziękowania przekazała dyrektor szkoły Danuta Służałek-Jaworska, doceniając wspólne zaangażowanie na rzecz lokalnej społeczności.

Obchody 80-lecia Zespołu Szkół w Żarkach miały uroczysty, a zarazem emocjonalny charakter. Były występy uczniów, wspomnienia dawnych absolwentów, gratulacje i życzenia. 

– 80 lat to piękny jubileusz, to okres czasu, w którym zmieniło się wszystko. Jedno, pozostało niezmienne przekonanie, że edukacja to inwestycja w przyszłość. Ta szkoła wykształciła pokolenia żarczan kształtując charaktery. Niech ta szkoła stanowi nadal przestrzeń do rozwoju młodych ludzi oraz ich pasji – mówili urzędnicy.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Żarki pod francuskim niebem. Muzycy i mażoretki zachwycili publiczność w Firminy

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Orkiestra Dęta OSP Żarki

W październiku orkiestry dęte z Żarek i Przybynowa wystąpiły na międzynarodowej scenie we francuskim Firminy, reprezentując region w ramach prestiżowego festiwalu Vogue des Noix. To wydarzenie, które od dziesięcioleci przyciąga tysiące uczestników z całej Francji i Europy, a jego kulminacyjnym punktem jest barwna parada „Corso”, przemierzająca ulice miasta położonego niedaleko Lyonu.

W delegacji znalazły się Orkiestra Dęta OSP Przybynów, Orkiestra Dęta OSP Żarki oraz mażoretki Scarlet z Knurowa, znane z sukcesów na międzynarodowych festiwalach. Polscy muzycy i tancerki wystąpili w kilku miejscach miasta, a ich udział w finałowej paradzie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności.

Jak relacjonowali uczestnicy, w ostatnim dniu festiwalu Firminy dosłownie tętniło życiem – ulice wypełniły się tysiącami widzów, którzy śledzili przejazd udekorowanych platform, orkiestr i grup artystycznych.

– Mieliśmy okazję zaprezentować się w wielu miejscach miasta, by na koniec wystąpić na wielkiej paradzie, na której słuchało nas kilkadziesiąt tysięcy ludzi – wspominają członkowie orkiestr, podkreślając, że wyjazd był dla nich ogromnym przeżyciem i zaszczytem.

Ciepłe reakcje francuskiej publiczności były najlepszym potwierdzeniem, że polskie zespoły nie tylko doskonale wpisały się w klimat festiwalu, ale też potrafiły porwać tłum swoją energią, precyzją i muzycznym temperamentem. Wspólne występy z mażoretkami Scarlet dodały pokazom profesjonalizmu i widowiskowego charakteru.

Sam Vogue des Noix to jedno z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń w tym rejonie Francji. Nazwa festiwalu nawiązuje do lokalnej tradycji święta orzechów. Co roku Firminy zamienia się w tętniącą muzyką i kolorami scenę, na której spotykają się zespoły z różnych krajów, prezentując kulturę i folklor swoich regionów.

Udział orkiestr z Żarek i Przybynowa w tym wydarzeniu to kolejny dowód na to, że lokalne środowiska muzyczne potrafią skutecznie reprezentować polską kulturę poza granicami kraju. Dla muzyków i mażoretek był to nie tylko występ, ale też okazja do wymiany doświadczeń, poznania nowych tradycji i promocji rodzimej gminy.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Tyle ze sobą wytrzymali! W Żarkach świętowano małżeństwa z półwiecznym i dłuższym stażem

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

W Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żarkach odbyła się uroczystość uhonorowania par małżeńskich świętujących jubileusze wspólnego życia. Wydarzenie zgromadziło małżonków obchodzących Złote, Diamentowe, Żelazne i Kamienne Gody.

Podczas spotkania pary świętujące 50-lecie małżeństwa otrzymały Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, przyznawane przez prezydenta RP. Odznaczenia wręczono w dowód uznania dla wytrwałości, miłości i wzajemnego szacunku, które towarzyszyły małżonkom przez pół wieku wspólnego życia. Pary obchodzące 60-, 65- i 70-lecie małżeństwa uhonorowano natomiast pamiątkowymi statuetkami.

W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele władz wojewódzkich, powiatowych i gminnych, którzy przekazali jubilatom serdeczne gratulacje i życzenia zdrowia oraz dalszych lat wspólnego życia w harmonii i miłości. Nie zabrakło kwiatów, muzyki i wzruszeń.

– To piękny przykład trwałej miłości, oddania i rodzinnych wartości, które są fundamentem naszej społeczności – podkreślali urzędnicy, dziękując wszystkim parom za ich postawę i życiowe świadectwo.

Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie uhonorowano pary obchodzące Złote Gody: Dorotę i Kazimierza Bożków, Jolantę i Zdzisława Burzyńskich, Marię i Zenona Burzyńskich, Julię i Henryka Dyjów, Danutę i Zdzisława Gruszków, Halinę i Jerzego Janusiewiczów, Zofię i Mariana Koselskich, Krystynę i Czesława Makiełów, Józefę i Andrzeja Mędreckich, Reginę i Kazimierza Michniewskich, Bernadettę i Waldemara Mikołajczyków, Danutę i Zbigniewa Musiałów, Marię i Henryka Musiałków, Marię i Wojciecha Nieszporskich, Wandę i Jerzego Nowaków, Henrykę i Jerzego Ociepów, Krystynę i Henryka Palów, Teresę i Mariana Paulów, Wiesławę i Eugeniusza Porosiów, Wandę i Jana Przybyłków, Zofię i Mieczysława Rosikoniów, Danutę i Jerzego Sikorskich, Leokadię i Jerzego Skorków, Danutę i Zdzisława Skórków, Zdzisławę i Leszka Sularzów, Halinę i Wacława Szczygłów, Barbarę i Zenona Warwasów, Elżbietę i Andrzeja Wolnickich oraz Zofię i Jana Żurków.

Z okazji Diamentowych Godów, czyli 60-lecia małżeństwa, gratulacje i pamiątkowe statuetki odebrali: Krystyna i Józef Kozyrowie, Wiesława i Edward Gracowie, Zofia i Roman Świerdzowie, Marianna i Alojzy Pompkowie, Stanisława i Franciszek Bublowie oraz Krystyna i Bolesław Pompkowie.

Żelazne Gody, czyli 65 lat wspólnego życia, świętowali: Alina i Zbigniew Pilchowie, Zofia i Zdzisław Majchrzakowie oraz Teresa i Stefan Gilowie.

Najdłuższy staż małżeński – aż 70 lat – fetowali natomiast Marianna i Józef Rajczykowie, obchodzący swoje Kamienne Gody.

Łącznie uhonorowano czterdzieści par, które swoim życiem i wspólną drogą dają przykład młodszym pokoleniom, że prawdziwa miłość, wzajemne wsparcie i zaufanie potrafią przetrwać próbę czasu.

Uroczystość w Żarkach stała się nie tylko okazją do złożenia gratulacji, ale również momentem wspólnej refleksji nad wartością rodziny i wzajemnego oddania. Wśród oklasków i uśmiechów jubilaci odebrali wyrazy uznania, a zgromadzeni goście dziękowali im za świadectwo trwałej, pełnej szacunku miłości.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Styl, uroda i pozytywna energia. Zbliża się Gminny Dzień Seniora w Żarkach

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Freepik

20 października o godz. 11.00 w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żarkach odbędzie się Gminny Dzień Seniora. Tegoroczna edycja upłynie pod znakiem urody i dobrego samopoczucia. Organizatorzy zaplanowali spotkania i warsztaty, które z pewnością przypadną do gustu wszystkim miłośnikom modowych i kosmetycznych inspiracji.

W programie znalazło się między innymi spotkanie ze stylistką Elżbietą Śpiewak, która poprowadzi warsztaty z analizy kolorystycznej oraz zdradzi zasady sztuki łączenia barw w modzie. Uczestnicy dowiedzą się, jak określić swój typ urody i sylwetki, a także jak stworzyć funkcjonalną szafę kapsułową, w której każda część garderoby do siebie pasuje.

Nie zabraknie również praktycznych porad z zakresu pielęgnacji i makijażu. O tej części spotkania opowie kosmetolog-linergistka Natalia Śliwa, która przybliży podstawy codziennej pielęgnacji skóry i pokaże tajniki perfekcyjnego makijażu.

Podczas wydarzenia zaplanowano także konkursy z nagrodami, bony rabatowe oraz poczęstunek. Wszystko po to, by połączyć przyjemne z pożytecznym – wiedzę o modzie i pielęgnacji z dobrym nastrojem i integracją w gronie znajomych.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE