Powiat częstochowski
Nowe zachorowania w Częstochowie i powiecie ziemskim. Wzrost o jedenaście przypadków
Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Częstochowie opublikowała nowe statystyki zakażenia koronawirusem. Te z dnia dzisiejszego informują o osiemdziesięciu przypadkach zakażenia wirusem SARS-CoV-2.
W mieście patogen potwierdzono u 51 osób. W powiecie częstochowskim zakażeń jest natomiast dwadzieścia dziewięć. Najwięcej na terenie rędzińskiego samorządu, gdzie choruje już 8 osób. Testy dały również pozytywny wynik u 5 mieszkańców gminy Blachownia i tyluż samo w Mstowie. O dwa przypadki mniej jest gminach Mykanów i Kłomnice, gdzie chorują po 3 osoby. Nie zmieniła się z kolei sytuacja w Olsztynie i Kruszynie – po 2 zakażenia. Pierwszy dodatni wynik stwierdzono natomiast wśród mieszkańców z terenu Kamienicy Polskiej.

Reklama
Z powodu podejrzenia zakażenia koronawirusem hospitalizowanych jest ponadto 38 osób, kwarantannę odbywają 222 osoby, a poz nadzorem sanepidu pozostaje kolejnych 229 mieszkańców miasta i powiatu ziemskiego.
Od wczoraj liczba zachorowań wzrosła o jedenaście. Aktywnych przypadków jest o osiem mniej. Cztery osoby z Częstochowy przegrały walkę z chorobą. Pocieszające jest, że przybyło dwóch nowych ozdrowieńców. Łącznie jest ich czterech.
Blachownia
Prawie promil przed ósmą rano. Nietrzeźwa matka z Blachowni wiozła trójkę dzieci do szkoły
Policjanci z częstochowskiej drogówki zatrzymali 42-letnią mieszkankę gminy Blachownia, która prowadziła samochód w stanie nietrzeźwości, przewożąc jednocześnie trójkę swoich dzieci. Badanie wykazało blisko promil alkoholu w jej organizmie. Kobiecie grozi kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło we wtorek rano, kilka minut przed godz. 8.00, na ulicy Piastów w Blachowni. Policjanci zatrzymali do kontroli osobową skodę i już pierwsze podjęte przez nich czynności wzbudziły podejrzenia dotyczące stanu trzeźwości kierującej. Przeprowadzone badanie wykazało, że 42-latka miała w organizmie prawie promil alkoholu.
– Kobieta w tym stanie wiozła do szkoły trójkę swoich dzieci, w wieku 7, 9 i 13 lat. Mundurowi natychmiast odsunęli ją od dalszej jazdy, a dzieci zostały przekazane pod opiekę członkom rodziny – poinformowało biuro prasowe częstochowskiej komendy.
Zatrzymana mieszkanka gminy Blachownia odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Policjanci zapowiadają również możliwość postawienia jej dodatkowych zarzutów związanych ze stworzeniem zagrożenia dla życia i zdrowia małoletnich.
– Sprawa zostanie przekazana do sądu rodzinnego, który oceni, czy zachowanie kobiety wymaga wdrożenia środków nadzorczych – dodają funkcjonariusze.

Policja po raz kolejny przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu wpływa negatywnie na koncentrację, koordynację ruchową i czas reakcji kierowcy. Nietrzeźwość za kierownicą stanowi jedno z najpoważniejszych zagrożeń w ruchu drogowym, szczególnie wtedy, gdy w samochodzie znajdują się dzieci, całkowicie zależne od odpowiedzialności dorosłych.
Koniecpol
Świąteczne spotkanie seniorów w Koniecpolu. Kolędy, życzenia i wspólna integracja w Klubie Senior+
W Koniecpolu rozpoczął się czas świątecznych spotkań. W Klubie Senior+ odbyło się uroczyste spotkanie członków miejscowego koła Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów.
Spotkanie zgromadziło liczne grono mieszkańców oraz przedstawicieli lokalnych władz i instytucji. W programie nie zabrakło tradycyjnych elementów świątecznych – kolęd śpiewanych wspólnie przy akompaniamencie muzyki na żywo, dzielenia się opłatkiem oraz składania życzeń. Atmosfera wydarzenia sprzyjała rozmowom i chwilom zatrzymania w codziennym zabieganiu, które w tym okresie nabierają szczególnego znaczenia.
– Niech te święta przyniosą państwu spokój, zdrowie i dużo rodzinnego ciepła. Niech będą czasem dobrych spotkań, szczerych uśmiechów i wspomnień – mówił burmistrz Ryszard Suliga do uczestników spotkania, akcentując wartość wspólnoty i potrzebę budowania relacji.
Włodarz życzył wszystkim zebranym również tego, by nadchodzący rok był dla seniorów czasem pomyślności, życzliwości i wielu dobrych chwil.

Janów
Janów na zakupach. Nowy sprzęt dla bezpieczeństwa i komunalnych służb gminy
Gmina realizuje największy od lat pakiet zakupów sprzętowych, który ma wzmocnić system bezpieczeństwa, usprawnić pracę Zakładu Gospodarki Komunalnej w Janowie oraz unowocześnić zaplecze techniczne samorządu. Łączna wartość dostaw sięga kilku milionów złotych, a część inwestycji została sfinansowana z rządowych środków Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
Na potrzeby zasilania awaryjnego ujęć wody pitnej zakupiono 13 agregatów prądotwórczych – 8 o mocy 30 kW, 4 o mocy 37 kW oraz 1 o mocy 50 kW. Ich łączny koszt to 636 tys. zł. Sprzęt ma zapewnić ciągłość dostaw wody w sytuacjach kryzysowych, takich jak awarie sieci energetycznej czy ekstremalne zjawiska pogodowe. Do gminy dotarły już pierwsze cztery urządzenia.
Do floty sprzętu komunalnego dołączyła także nowa koparko-ładowarka o wartości 648 tys. zł. Maszyna pozwoli na sprawniejszą realizację inwestycji drogowych, robót ziemnych oraz usuwanie skutków awarii infrastruktury technicznej.
Gmina zakupi ponadto kolejny samochód dostawczy z zabudową typu wywrot, o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, przystosowany do przewozu osób i sprzętu. Wartość zamówienia to około 200 tys. zł. Niezależnie od tego wybrano także ofertę na fabrycznie nowy samochód dostawczy typu furgon, koszt zakupu w tym przypadku wynosi 141 tys. zł.
– Pojazdy poprawią mobilność pracowników oraz umożliwią sprawniejsze prowadzenie prac terenowych – informują miejscowi urzędnicy.
W ramach zapewnienia bezpieczeństwa dostaw wody zakupiono także ciągnik rolniczy przeznaczony do transportu przyczep z wodą pitną. Wartość inwestycji wynosi 492 tys. zł. Maszyna będzie wykorzystywana w sytuacjach kryzysowych oraz podczas prac gospodarczych.
Kolejnym ważnym zakupem jest ładowarka teleskopowa o wartości niemal 560 tys. zł. Ten sprzęt ma natomiast umożliwić efektywne załadunki, prace magazynowe, transport materiałów i działania przy infrastrukturze komunalnej.
Aby ułatwić przewożenie nowo zakupionych agregatów prądotwórczych, gmina stara się o zakup przystosowanych do tego przyczepek, a ponadto zamówiła zamówiła również niskopodwoziową przyczepę transportową. Umożliwią ona szybkie rozmieszczenie sprzętu w miejscach wymagających zasilania awaryjnego.
Do Zakładu Gospodarki Komunalnej w Janowie trafią także magazyn energii o wartości 180 tys. zł.
– Inwestycja zwiększy odporność infrastruktury oraz poprawi efektywność energetyczną – mówi wójt Edward Moskalik.
Dąbrowa Zielona
Soborzyce na czele ligi, Dąbrowianka z awansem. W gminie zrobili sportowe podsumowanie roku
Władze gminy podsumowały mijający rok sportowy, podkreślając znaczenie dwóch klubów, które w 2025 szczególnie wyróżniły się zarówno wynikami sportowymi, jak i aktywnością społeczną. – „Dąbrowianka” oraz „Start Soborzyce” konsekwentnie budowały formę, rozwijały swoją młodzież i wzmacniały więzi lokalnej społeczności – mówi wójt Joanna Sokolińska.
„Dąbrowianka”, rozpoczynając sezon w rozgrywkach B klasy, zakończyła go na drugim miejscu w tabeli, co dało drużynie zasłużony awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Zespół dobrze zaprezentował się również na arenie ogólnopolskiej, zajmując drugą lokatę w Turnieju Niższych Lig organizowanym przez Inter Sławno.
Jak podkreśla wójt Joanna Sokolińska, na uwagę zasługuje jednak nie tylko wynik sportowy.
– Klub przez cały rok prowadził liczne inicjatywy społeczne i charytatywne, m.in. akcje na rzecz Huberta Iwańczaka. Współpraca z naszym samorządem, szkołami podstawowymi z terenu gminy i mieszkańcami zaowocowała organizacją wydarzeń integracyjnych oraz sportowych, w których uczestniczyły całe rodziny. Regularne treningi i turnieje dla najmłodszych pozwoliły dzieciom i młodzieży rozwijać umiejętności, uczyć się współpracy i budować zdrowe nawyki – podkreśla włodarz Dąbrowy Zielonej.
Drużyna „Startu Soborzyce” również ma za sobą bardzo udany rok. Sezon 2024/2025 klub zakończył z bilansem 13 zwycięstw, 2 remisów i 5 porażek, co dało 41 punktów i 4. miejsce w tabeli. Jesienią zawodnicy przystąpili do rywalizacji w klasie B grupie II, gdzie po dziewięciu kolejkach objęli prowadzenie z dorobkiem 23 punktów i imponującym bilansem bramkowym 43:8.

Jednym z wyróżniających się zawodników był Przemysław Maciąg, który zdobył tytuł króla strzelców minionego sezonu, kończąc go z wynikiem 31 bramek. Klub – podobnie jak „Dąbrowianka” – aktywnie współpracował z lokalnymi instytucjami, w tym z Niepubliczną Szkołą Podstawową w Soborzycach, angażując się w wydarzenia integracyjne. Obecny udział drużyny w Mstowskiej Lidze Halowej stanowi kolejny etap zdobywania doświadczeń i podnoszenia sportowego poziomu.
– Oba kluby w mijającym roku wyraźnie zaznaczyły swoją rolę w życiu gminy. Ich działalność pokazuje, że sport to nie tylko mecze i wyniki, lecz także relacje, zaangażowanie mieszkańców i konsekwentna praca z dziećmi i młodzieżą. „Dąbrowianka” i „Start Soborzyce” udowodniły, że dzięki determinacji i współpracy można budować silną, aktywną społeczność lokalną. Dziękuję zawodnikom, trenerom, działaczom i kibicom za cały rok sportowych emocji oraz życzę obu naszym klubom dalszych sukcesów w nadchodzących sezonach – dodaje Sokolińska.
Lelów
Rolnicy mogą otrzymać pełne wsparcie na usuwanie azbestu. Nabór wniosków tylko do końca roku
W gminie Lelów ruszył uzupełniający nabór wniosków o dotację na zadania związane ze zbieraniem, transportem i unieszkodliwianiem odpadów zawierających azbest. Program skierowany jest do rolników z terenu gminy, którzy otrzymali już środki z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na wymianę pokryć dachowych z materiałów szkodliwych dla zdrowia lub środowiska oraz wcześniej zgłosili w urzędzie gminy odpady azbestowe do odbioru i utylizacji.
– Nabór obejmuje wyłącznie przedsięwzięcia, które nie zostały jeszcze wykonane. Zakończone prace nie będą kwalifikowały się do dofinansowania – informują urzędnicy jednocześnie zastrzegając, że środki będą przekazywane wyłącznie w formie bezgotówkowego pokrycia kosztów prac, obejmujących zbiórkę, transport i unieszkodliwienie wyrobów zawierających azbest. – Program stanowi ważny element działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa mieszkańców i środowiska oraz kolejny krok w kierunku całkowitego usunięcia azbestu z gospodarstw rolnych na terenie gminy – dodają.
Zgodnie z zasadami programu, poziom wsparcia może wynieść nawet 100 proc. wartości zadania, co czyni go jedną z najbardziej korzystnych form pomocy przy usuwaniu szkodliwych materiałów.
– Realizacja naboru jest uzależniona od pozytywnego rozpatrzenia wniosku gminy o dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. W przypadku braku akceptacji ze strony WFOŚiGW nabór zostanie automatycznie unieważniony. Gmina zastrzega także możliwość odwołania naboru na każdym etapie przed podpisaniem umów z beneficjentami – podkreślają pracownicy miejscowej administracji.
Wnioski można składać do końca grudnia w siedzibie urzędu gminy. Tam też dostępne są formularze, które również można pobrać ze strony internetowej. Wszelkie dodatkowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 34 355 01 21 wew. 146.

Dąbrowa Zielona
Świąteczna aura w Dąbrowie Zielonej. Choinka już rozświetlona, a dzieci świętowały razem z Mikołajem
5 grudnia centrum Dąbrowy Zielonej po raz drugi zamieniło się w miejsce pulsujące światłem, muzyką i energią mieszkańców, którzy wspólnie rozpoczęli czas oczekiwania na Boże Narodzenie. Uroczyste rozświetlenie choinki oraz gminnych iluminacji przyciągnęło tłumy – od najmłodszych po seniorów – czyniąc z tego wieczoru jedno z najważniejszych wydarzeń lokalnego kalendarza kończącego się już roku.
Scenę otworzyły prezentacje mażoretek Vivat, a później dzieci z przedszkola i szkół wprowadziły w nastrój kolędami i układami tanecznymi. Ich występy – autentyczne, szczere i pełne emocji – zbudowały fundament rodzinnego charakteru całego wydarzenia. Kiedy na rynku rozbłysła choinka, a dzieci utworzyły taneczny krąg wokół jej świateł, trudno było oprzeć się wrażeniu, że w tym krótkim momencie zawarto cały sens świątecznej tradycji.
Kulminacją wieczoru była oczywiście wizyta Świętego Mikołaja. Tym razem przyjechał nie saniami, a bryczką. Dzieciom w niczym to nie przeszkodziło. Liczył się tylko on: uśmiechnięty, z worem prezentów i gotowy spełniać życzenia. Spotkanie przygotowane przez pracowników GOK-u znów stało się sercem uroczystości.
W organizację wydarzenia włączyły się niemal wszystkie instytucje działające na terenie gminy: przedszkole i szkoły, źłobek, Środowiskowy Dom Samopomocy, Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne, sołectwo oraz koła gospodyń wiejskich. Obecne były organizacje społeczne, a druhowie OSP dbali o bezpieczeństwo i wsparcie techniczne. To właśnie ta współpraca, na co dzień niewidoczna, a w takich chwilach wybrzmiewająca z całą mocą, stworzyła fundament atmosfery.
Tego wieczoru nie brakowało i innych atrakcji – gorącego posiłku, słodkości, kiermaszu rękodzieła pełnego unikatowych ozdób i przedmiotów tworzonych z pasją.
Uczestnicy wydarzenia mogli także wesprzeć zbiórkę dla Huberta Iwańczaka. To gest, który po raz kolejny pokazał, że lokalna wspólnota potrafi połączyć świętowanie z realną pomocą. Każde dziecko wyszło z rynku z prezentem w ręku, ale także, co równie ważne, z emocjami, które zostaną z nimi na długo.
Przyrów
Ogłoszenie Burmistrza Miasta i Gminy Przyrów
Powiat częstochowski
Weekend w powiecie częstochowskim. Pijani kierowcy, zatrzymane prawa jazdy
Miniony weekend na drogach powiatu częstochowskiego ponownie przypomniał, jak niewiele potrzeba, by codzienna podróż zamieniła się w sytuację zagrożenia. Od piątku do niedzieli policjanci interweniowali przy 46 kolizjach, a skala wykroczeń ujawnionych podczas kontroli pokazuje, że problem nieodpowiedzialnych zachowań za kierownicą wciąż pozostaje aktualny.
Jak informuje częstochowska policja, funkcjonariusze drogówki odnotowali 307 wykroczeń. W pięciu przypadkach kierowcy stracili prawo jazdy po przekroczeniu prędkości o ponad 51 km/h. To sytuacje, w których ułamek sekundy i kilka metrów więcej mogły przesądzić o czyimś zdrowiu lub życiu.
Najbardziej niepokojące były jednak interwencje wobec kierowców, którzy wsiedli za kierownicę po alkoholu. Policja zatrzymała czterech nietrzeźwych kierujących. Dzięki szybkiej reakcji patroli dalsza jazda została im uniemożliwiona zanim doszło do potencjalnie tragicznych zdarzeń.
Policyjne statystyki z weekendu wyraźnie pokazują, że mimo licznych kampanii i apeli, część kierowców wciąż bagatelizuje bezpieczeństwo. Mundurowi zapowiadają, że kontrole będą kontynuowane, szczególnie w okresie zwiększonego ruchu.
Przyrów
Świąteczne popołudnie w Przyrowie. Mieszkańcy spotkali się na II Jarmarku Bożonarodzeniowym
W niedzielne popołudnie, 7 grudnia, rynek w Przyrowie zmienił się w niewielkie, ale bardzo klimatyczne świąteczne miasteczko. Odbył się tam II Jarmark Bożonarodzeniowy, który przyciągnął wielu mieszkańców chcących spędzić czas w miłej, przedświątecznej atmosferze.
Na stoiskach kół gospodyń wiejskich oraz lokalnych wystawców można było kupić świąteczne wypieki, ozdoby, rękodzieło i regionalne produkty. Wielu odwiedzających tradycyjnie szukało pomysłów na prezenty i dekoracje, inni po prostu wyszli na spacer, żeby poczuć klimat zbliżających się świąt.
Najmłodsi mogli liczyć na gry, zabawy i spotkanie ze Śnieżynką oraz Mikołajem, którzy chętnie pozowali do zdjęć. Sporo osób zatrzymało się również na koncert Kacpra Gołdy. Artysta dobrze znany z telewizyjnych talent show wykonał kilka świątecznych piosenek i kolęd, co wprowadziło na rynek nieco bardziej nastrojowy klimat.
Dodatkową atrakcją był pokaz rzeźbienia w lodzie, który zachwycił nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Mało kto na co dzień widzi, jak z kawałka lodu powstaje rzeźba w kilka minut.
Na zakończenie wspólnie odliczano do rozświetlenia choinki, która będzie zdobić rynek przez cały okres świąteczny-noworoczny.
– Dziękujemy za wspólnie spędzony czas, uśmiechy, rozmowy i za to, że razem tworzymy tradycję, która jednoczy naszą społeczność. To dzięki mieszkańcom jarmark nabrał niezwykłego blasku i stał się miejscem pełnym serdeczności oraz pięknych chwil. Razem stworzyliśmy atmosferę, którą będziemy pamiętać przez długi czas – podkreślają organizatorzy wydarzenia.
Jarmark został przygotowany przez lokalne stowarzyszenia, szkoły i koła gospodyń wiejskich przy wsparciu samorządu.
Kłomnice
Wójt Kłomnic podsumował ostatnie tygodnie. Gmina zamyka część zadań, inne wchodzą w kluczową fazę
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Kłomnice wójt Piotr Juszczyk tradycyjnie przedstawił radnym sprawozdanie z działań realizowanych w okresie międzysesyjnym. Informacje dotyczyły przede wszystkim zakończonych i trwających inwestycji, postępów w budowach infrastrukturalnych oraz działań informacyjnych kierowanych do mieszkańców w zakresie poprawy jakości powietrza.
Juszczyk poinformował, że zakończono realizację zadania związanego z przebudową przestrzeni sportowo–rekreacyjnej w Nieznanicach. Nowa infrastruktura ma służyć mieszkańcom jako miejsce aktywności fizycznej i integracji lokalnej społeczności.
Finalne roboty budowlane dobiegły końca również w zabytkowym budynku dworskim w Rzekach Wielkich. Zgodnie z przekazaną informacją, formalny odbiór inwestycji uzależniony jest od dostępności Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
– Zakończono także modernizację dwóch orlików – w Nieznanicach oraz w Rzerzęczycach. Inwestycje mają poprawić jakość infrastruktury sportowej dostępnej dla mieszkańców i lokalnych klubów. Ukończyliśmy również budowę ulicy Krótkiej w Garnku, co z kolei ma usprawnić komunikację w tej części gminy – mówił do radnych wójt Juszczyk.
Włodarz omówił także projekty, które są obecnie w trakcie realizacji. Z jego relacji wynika, iż trwa budowa żłobka, będąca jedną z ważniejszych inwestycji społecznych ostatnich lat. Równolegle prowadzone są prace przy budowie sieci wodociągowej w Zawadzie.
– Zaawansowane są także roboty przy budowie chodnika w ulicy Sądowej w Kłomnicach. Kontynuowana jest również inwestycja obejmująca budowę sieci kanalizacji sanitarnej w Kłomnicach – na odcinku za torami, od ulicy Nieznanickiej do ulicy Zdrowskiej – wymieniał wójt, przypominając, że gmina pozyskała na ten cel środki w ramach tzw. „Polskiego Ładu”.

W sprawozdaniu znalazła się także informacja o ogłoszeniu przetargu na odbiór, transport i zagospodarowanie odpadów komunalnych z nieruchomości zamieszkałych na terenie gminy. Nowa umowa obowiązywać będzie od lutego przyszłego roku do końca stycznia 2027 roku. Wójt zapewnił, że o wynikach postępowania mieszkańcy zostaną poinformowani poprzez stronę internetową urzędu oraz Biuletyn Informacji Publicznej.
Na koniec swojego wystąpienia wójt poinformował też o zaplanowanym spotkaniu informacyjnym dotyczącym wymiany źródeł ciepła i dostępnych form dofinansowania. Wydarzenie organizowane jest wspólnie przez Związek Gmin i Powiatów Województwa Śląskiego oraz Urząd Gminy Kłomnice. Odbędzie się 18 grudnia w godz. pomiędzy 8.30 a 14.30 w urzędzie gminy.
Lelów
PRL pod lupą ekspertów. Lelów stał się w centrum ogólnopolskiej debaty o minionym systemie
W Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Lelowie odbyła się interdyscyplinarna konferencja naukowa poświęcona badaniom nad okresem PRL na ziemi lelowskiej. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli środowiska naukowego, nauczycieli, lokalnych pasjonatów historii oraz mieszkańców zainteresowanych przeszłością regionu.
Spotkanie stało się okazją do wymiany wiedzy i refleksji nad lokalnym dziedzictwem w kontekście ogólnokrajowych przemian społecznych, kulturowych i politycznych. Program wydarzenia podzielono na dwa panele tematyczne.
W pierwszej części prelegenci omawiali m.in. przemiany kulturowe gminy po 1945 roku, funkcjonowanie rzemiosła w pierwszych latach PRL oraz działalność oświatową na ziemi lelowskiej. Uczestnicy mogli również wysłuchać analizy dotyczącej rolnictwa w okresie Polski Ludowej.
Drugi panel koncentrował się na społecznych i gospodarczych aspektach życia w PRL, w tym na działalności harcerstwa, funkcjonowaniu spółdzielni „Samopomoc Chłopska” oraz zmianach w przestrzeni Lelowa widzianych z perspektywy fotografii lotniczej z lat 70.
– Interdyscyplinarność wystąpień umożliwiła wielowymiarowe spojrzenie na codzienność minionego systemu – podkreślają inicjatorzy przedsięwzięcia.

Podczas konferencji wręczono również nagrody w konkursie historycznym. Wyróżnienia trafiły do uczniów szkół podstawowych w Lelowie, Ślęzanach i Podlesiu, a sam konkurs miał na celu zachęcenie młodych mieszkańców do odkrywania lokalnej przeszłości i budowania świadomości historycznej.
Wydarzenie zorganizowało Lelowskie Towarzystwo Historyczno-Kulturalne im. Walentego Zwierkowskiego we współpracy z urzędem gminy oraz Uniwersytetem Łódzkim.
Kamienica Polska
„Kamienica” znów na podium. Młodzi tancerze pokazali klasę przed całym powiatem
Zespół Folklorystyczny „Kamienica” odniósł kolejny sukces artystyczny, zdobywając drugie miejsce podczas VI Przeglądu Dziecięcych i Młodzieżowych Zespołów Tanecznych Powiatu Częstochowskiego. Wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz regionalnych inicjatyw kulturalnych, zgromadziło utalentowanych młodych wykonawców, prezentujących taniec w różnorodnych formach.
Występ „Kamienicy” spotkał się z dużym uznaniem jury i widzów. Młodzi tancerze zaprezentowali wysoki poziom wykonawczy, łącząc elementy tradycyjnego folkloru z energią i świeżością charakterystyczną dla młodzieżowych grup artystycznych. Jak podkreślają organizatorzy przeglądu, przygotowanie i spójność prezentacji zespołu wyróżniały się na tle innych uczestników.
– Na sukces złożyły się talent, zaangażowanie i systematyczna praca całej grupy, a także wsparcie i profesjonalne prowadzenie przez instruktor Emilię Ciosek-Szczęsną, która od lat dba o rozwój artystyczny naszych młodych tancerzy. Gratulacje dla całego zespołu za wspaniały występ i godne reprezentowanie gminy – mówi wójt Artur Furmański.
Zdobycie drugiego miejsca stanowi kolejny ważny krok w dalszym rozwoju zespołu i potwierdza rosnącą pozycję „Kamienicy” wśród formacji folklorystycznych regionu. To również pozytywny sygnał dla lokalnej społeczności, która chętnie wspiera i dopinguje młodych artystów w ich działaniach.
Mstów
Gala mistrzów sportu w Częstochowie. Wójt Gęsiarz: Dbamy o rozwój już od najmłodszych roczników
W Częstochowie odbyła się Gala Mistrzów Sportu Powiatu Częstochowskiego 2025 – coroczne wydarzenie, podczas którego uhonorowano najlepszych sportowców, trenerów i działaczy z całego regionu. W gronie wyróżnionych znalazło się kilkoro przedstawicieli gminy Mstów.
Za całokształt działalności sportowej statuetkę otrzymał Paweł Derda. To wieloletni nauczyciel Szkoły Podstawowej w Mstowie, trener i wychowawca wielu pokoleń młodych sportowców, a także sekretarz UKS „Mstowiak”. Natomiast nagrodę za pracę trenerską w klubie LKS „Warta” Mstów odebrał Mateusz Magdziarz, który od lat popularyzuje aktywność fizyczną wśród najmłodszych mieszkańców gminy, prowadząc m.in. zajęcia „Mali Herosi” dla przedszkolaków i uczniów klas I-III.
– To dzięki takim inicjatywom nasz rodzimy sport zyskuje solidne fundamenty już na etapie najmłodszych roczników – chwali trenera wójt Tomasz Gęsiarz.
W kategorii osiągnięć sportowych wyróżniono za to Zuzannę Brzeszczak, uczennicę szkoły w Mstowie i zawodniczkę żeńskiej drużyny RKS „Raków” Częstochowa.
– Jej rozwijająca się kariera jest przykładem konsekwencji i talentu młodych sportowców pochodzących z naszej gminy – cieszy się włodarz Mstowa.
Podczas gali uhonorowano także i samą placówkę oświatową. Szkoła Podstawowa w Mstowie otrzymała puchar za wysokie wyniki uczniów w zawodach szczebla powiatowego. Nagrodę odebrała dyrektor Katarzyna Błachowicz, podkreślając, że sukcesy uczniów są efektem pracy całej kadry pedagogicznej oraz zaangażowania młodzieży.
Wyróżnienie przypadło również wspomnianemu Tomaszowi Gęsiarzowi, który odebrał statuetkę za zdobycie I miejsca w XVIII Mistrzostwach Polski LZS we Włocławku w dyscyplinie piłki nożnej.

Przyznane podczas gali wyróżnienia potwierdziły, iż gmina stanowi silny ośrodek sportowy w regionie, a jej zawodnicy, trenerzy i społeczność szkolna wnoszą znaczący wkład w rozwój powiatowego sportu.
– Wyróżnienia odebrane w Częstochowie są nie tylko podsumowaniem intensywnej pracy, ale również motywacją do dalszego wspierania lokalnych talentów i inicjatyw sportowych – podsumowuje z kolei przewodniczący rady gminy Krzysztof Choryłek, który wspólnie z wójtem i radnym powiatowym Bogusławem Gawronem reprezentował miejscowy samorząd podczas wspomnianego wydarzenia.
Lelów
Kilkadziesiąt godzin konkretnego szkolenia. W efekcie w gminie Lelów mają 32 nowych ratowników
W gminie Lelów zakończył się sześciodniowy kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, przeprowadzony w ramach rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Szkolenie miało na celu wzmocnienie systemu reagowania kryzysowego oraz podniesienie poziomu bezpieczeństwa mieszkańców.
Jak poinformował urząd gminy, kurs obejmował 66 godzin zajęć, z czego aż 41 godzin stanowiły ćwiczenia praktyczne, w tym pozorowane akcje ratunkowe. Zajęcia prowadzone były w remizie jednostki OSP Lelów II Zbyczyce, a uczestnicy szkolenia musieli wykazać się zarówno wiedzą teoretyczną, jak i praktycznymi umiejętnościami.
– Egzamin końcowy składał się z 30 pytań testowych oraz części praktycznej, obejmującej udzielanie pierwszej pomocy w warunkach zbliżonych do rzeczywistych działań ratowniczych – relacjonują instruktorzy.
Pozytywny wynik egzaminu uzyskało 32 uczestników, którzy otrzymali tytuł ratownika kwalifikowanej pierwszej pomocy. To znaczące wzmocnienie zasobów ratowniczych gminy i realny krok w stronę poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Nowi ratownicy będą mogli skuteczniej wspierać służby w sytuacjach nagłych, skracając czas reakcji i zwiększając szanse na udzielanie profesjonalnej pomocy przedmedycznej.

Poczesna
Częstochowa rozpoczęła procedurę aneksji. Protesty i sprzeciwy nie powstrzymały decyzji rady miasta
Rada Miasta Częstochowy przegłosowała uchwałę rozpoczynającą procedurę zmiany granic administracyjnych i włączenia do miasta znacznej części gminy Poczesna, w tym Brzezin Nowych, Kolonii Brzeziny Wielkie, Sobuczyny, Młynka oraz fragmentów Huty Starej A i Poczesnej. Decyzję podjęto mimo protestów mieszkańców, apeli władz gminy oraz jednoznacznie negatywnego stanowiska Rady Powiatu Częstochowskiego.
Od rana przed urzędem miasta trwała pikieta mieszkańców Poczesnej, którzy przyjechali bronić swoich miejscowości przed włączeniem do Częstochowy. Równolegle powiat częstochowski przyjął uchwałę sprzeciwiającą się działaniom miasta, wskazując, że przejęcie terenów bez zgody społeczności lokalnej narusza podstawowe zasady partnerstwa samorządowego. Mimo to większość radnych miejskich nie zgodziła się nawet na przesunięcie punktu obrad. Projekt przystąpienia do procedury został pozostawiony w porządku sesji.
Głos w imieniu gminy Poczesna zabrali lokalni samorządowcy, którzy apelowali o wycofanie planów aneksji, przedstawiając argumenty społeczne, prawne i finansowe. Wskazywali, że miasto chce przejąć tereny związane z Poczesną od pokoleń, bez jakichkolwiek konsultacji, choć ustawa o samorządzie gminnym wymaga, by zmiana granic była uzasadniona względami osadniczymi, przestrzennymi i społecznymi. Tego, jak przekonywali, projekt nie spełnia. Podkreślano również, że podatki lokalne w Częstochowie są wyższe o kilkadziesiąt procent niż w gminie, co oznaczałoby dla mieszkańców natychmiastowy wzrost obciążeń. Zwracano także uwagę na kontekst gospodarczy i to, że głównym motywem działań miasta jest chęć rozbudowy instalacji odpadowej Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego w Sobuczynie. Padały także argumenty, o których pisaliśmy tutaj.
– To nasz dom. Nasze dzieci, nasze rodziny, nasi przyjaciele. Nie ma zgody na oderwanie tych miejsc od gminy, z którą są związane od pokoleń – zaakcentowano wymiar społeczny i emocjonalny planowanej zmiany, prosząc radnych miasta o odstąpienie od procedury. – Częstochowie zależy na gruntach, a nie na mieszkańcach, którzy mieliby ponosić skutki tej decyzji – dodawano.
Najbardziej poruszające były jednak wystąpienia mieszkańców terenów przeznaczonych do włączenia.
– Miasto chce przejąć nasze tereny, nie rozwiązując żadnych problemów ludzi, którzy tam mieszkają. To teren pogórniczy, o wysokim ryzyku. On zagraża tu i teraz, a co będzie przy budowie trzeciej kwatery? Miasto chce przejąć nasze tereny, jakbyśmy byli dodatkiem do wysypiska. Inwestycje i pieniądze będą dla miasta, a uciążliwości dla nas. Nie czujemy żadnych więzi kulturowych z Częstochową. Nie ma zgody na negocjacje! Dla decyzji materialnych władze Częstochowy potrzebują naszych terenów, nie nas! – argumentowała jedna z mieszkanek Brzezin Nowych.
– Jesteśmy przeciw robieniu z naszej wsi zaplecza śmieciowego Częstochowy – podkreślała jedna z radnych.
Mocne słowa padły także z ust jednego z mieszkańców okolic wysypiska w Sobuczynie, który od lat walczy o ograniczenie uciążliwości instalacji odpadowej. W emocjonalnym wystąpieniu mówił o dramatycznych skutkach zdrowotnych, jakie, jego zdaniem, dotykają okolicznych mieszkańców.
– To jest zagłada mieszkańców, holokaust! – grzmiał, wyliczając przypadki ciężkich schorzeń, nowotworów i przewlekłych chorób układu oddechowego, które łączył z działalnością wysypiska. – To nie są teorie. To fakty. Ludzie chorują i umierają, a teraz chcecie te tereny przejąć, jakby nic się nie działo – podnosił.
Po zakończeniu emocjonalnych wystąpień mieszkańców samorządowców i mieszkańców gminy Poczesna głos zabrali radni miejscy.
Zdzisław Wolski z Lewicy stwierdził, że w jego ocenie część argumentów przedstawianych przez przeciwników zmiany granic była przesadzona i demagogiczna. Jego zdaniem miasto ma prawo zabiegać o tereny, które w jego opinii są strategiczne dla bezpieczeństwa gospodarowania odpadami i przyszłego rozwoju Częstochowy, ale i także gminy Poczesna.
Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk, zabierając głos w kulminacyjnym momencie obrad, ostro skrytykował dotychczasową współpracę z gminą Poczesna. Mówił o „ciągłym wycofywaniu się z wcześniejszych uzgodnień” i „blokowaniu działalności instalacji”, które, jak podkreślał, uniemożliwiały miastu planowanie rozwoju infrastruktury odpadowej. W jego narracji działania Poczesnej nie tylko destabilizują funkcjonowanie regionalnej instalacji, ale mogą też prowadzić do realnych strat finansowych.
Matyjaszczyk wprost ostrzegał, że jeśli gmina będzie nadal uniemożliwiać realizację inwestycji i korzystanie z pozyskanych środków, Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne może wystąpić o odszkodowania liczone nie w setkach tysięcy, ale w dziesiątkach milionów złotych, zaznaczając, że w grę wchodzą pieniądze z projektów i dotacji, które w przypadku zablokowania inwestycji mogą przepaść, a roszczenia spółki obciążyłyby bezpośrednio gminę Poczesna i jej mieszkańców. Argumentował, że miasto musi mieć pewność stabilnego otoczenia prawnego i planistycznego, a bez tego „system gospodarki odpadami w całym subregionie może się po prostu posypać”.
W imieniu miejskiej spółki głos zabrał również radca prawny CzPK, którego wystąpienie wywołało na sali wyraźne poruszenie. Reagując na zarzuty Poczesnej, mówił z otwartą pretensją, że źródło problemów leży nie po stronie miasta, lecz samorządu gminy.
– To państwo problemy nam stwarzacie – mówił, wskazując, że blokowanie rozbudowy instalacji, brak zgód planistycznych oraz odmowa współpracy w praktyce uniemożliwiają spółce wykonywanie zadań.
Twierdził, że obecne władze gminy „w ogóle nie chcą rozmawiać”, odrzucają wnioski i nie podejmują dialogu, choć, jak podkreślał, CzPK działa pod stałym nadzorem instytucji kontrolnych.
Głos zabrał również wiceprezydent Częstochowy Łukasz Kot, który prezentował stanowisko miasta z wyraźnym akcentem gospodarczym. Podkreślał, że spór o granice nie jest, z punktu widzenia władz miasta, kwestią prestiżu ani polityki, lecz ochrony infrastruktury, w którą Częstochowa inwestowała przez lata.
– Musimy zadbać o majątek, który został wytworzony z pieniędzy mieszkańców Częstochowy, by mieszkańcy nie ponosili coraz większych kosztów systemu gospodarowania odpadami – argumentował, wyjaśniając, że dalszy rozwój instalacji CzPK, jej modernizacja oraz hermetyzacja procesów technologicznych są konieczne, a brak możliwości inwestowania na terenach, które dziś formalnie należą do Poczesnej, grozi wzrostem cen odbioru odpadów w całym mieście i regionie.
Na sali nie zabrakło również głosu częstochowskiej opozycji. Radny Paweł Ruksza ostro skrytykował prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, zarzucając mu brak dialogu. Podkreślał, że cały proces został uruchomiony w sposób jednostronny, bez rzetelnych konsultacji i bez próby poszukiwania kompromisu. W swojej wypowiedzi Ruksza przywołał także słowa jednego z mieszkańców Poczesnej, który, komentując plany Częstochowy, określił je wprost jako działanie o charakterze „zaborczym”, symbolicznie porównując próbę przejęcia terenów gminy do złodziejstwa.
W trakcie dyskusji głos zabierali również inni radni, którzy apelowali do prezydenta Matyjaszczyka o zatrzymanie procedury i „krok wstecz”, zanim konflikt pomiędzy samorządami przybierze nieodwracalny charakter. Podkreślali, że w tak fundamentalnej sprawie, dotyczącej losów mieszkańców i kilku rozległych obrębów gminy Poczesna, obowiązkiem miasta powinno być uruchomienie mediacji, a nie jednostronne procedowanie uchwały intencyjnej. W ich ocenie sporne kwestie, od funkcjonowania CzPK po przyszłość terenów inwestycyjnych, da się rozwiązać przy stole negocjacyjnym, o ile prezydent wyrazi wolę rozmowy, zamiast próbować narzucić swoje stanowisko wbrew całej stronie samorządowej i społeczeństwu.
Matyjaszczyk odparł te argumenty, podkreślając, że rozmowy i mediacje były prowadzone „od wielu lat”, zarówno z poprzednimi, jak i obecnymi władzami, i nie przyniosły żadnego efektu, a wręcz przeciwnie. W jego ocenie, sytuacja CzPK w relacjach z gminą Poczesna stawała się coraz trudniejsza. Wskazywał, że to „ostatni moment”, aby spółka mogła skorzystać z dużych środków unijnych na modernizację instalacji, a jeśli te przepadną, koszt rozbudowy i dostosowania systemu gospodarki odpadami spadnie bezpośrednio na mieszkańców Częstochowy. Dodawał również, że uchwała intencyjna ma nie tylko rozpocząć procedurę, ale też „ukonstytuować prowadzenie rozmów i konsultacji”, dając władzom miasta formalną podstawę prawną do ich prowadzenia. Padały także argumenty, o których pisaliśmy tutaj.
Mimo protestów i sprzeciwów większość częstochowskich radnych – 12 głosów „za” – zdecydowała o przyjęciu uchwały intencyjnej, otwierając formalny proces zmiany granic. Procedura obejmie konsultacje społeczne, analizy finansowe i urbanistyczne, przygotowanie wniosku do MSWiA i opinię wojewody. Ostateczny głos należy do Rady Ministrów, co oznacza, że sprawa może potrwać wiele miesięcy.
Dla mieszkańców i władz gminy Poczesna decyzja Częstochowy jest początkiem sporu, nie jego końcem. Przedstawiciele urzędu gminy zapowiedzieli, że samorząd podejmie wszystkie możliwe działania prawne i administracyjne, by obronić integralność gminy. Protestujący również deklarują, że nie zamierzają odpuścić.
– Hańba! – padały głosy z sali sesyjnej po decyzji rady miasta.
Konopiska
Narasta problem dzików w gminie. Wójt: One nachodzą zewsząd i tego tematu na pewno się nie pozbędziemy
Podczas listopadowej sesji Rady Gminy Konopiska radni w ekspresowym tempie przegłosowali cały pakiet uchwał – od programu rewitalizacji, przez współpracę z organizacjami pozarządowymi i zmiany w systemie stypendiów, po nowe opłaty w gminnym żłobku. W tle formalnie sprawnie przeprowadzonych głosowań coraz mocniej wybrzmiewały jednak problemy zgłaszane przez mieszkańców i radnych. To choćby brak zjazdów do pól po remoncie drogi wojewódzkiej 904, praktyczne odcięcie dróg przeciwpożarowych czy narastająca obecność dzików.
Wójt Artur Brędzel zreferował działalność urzędu w okresie między sesjami, punkt po punkcie odczytując kolejne decyzje. Wspomniał też o doposażeniu szkół w sprzęt komputerowy w ramach Krajowego Planu Odbudowy oraz przygotowanych wniosków o bony dla nauczycieli. Włodarz odczytał też długą listę spotkań, w których uczestniczył – od Forum Samorządowego w Krynicy-Zdroju, przez narady z dyrektorami szkół i przedstawicielami Politechniki Częstochowskiej, po spotkania z marszałkiem województwa i dyrekcją Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach.
Kolejne punkty obrad dotyczyły już projektów uchwał. Wszystkie były wcześniej omawiane na komisjach, co przełożyło się na brak dyskusji na sesji. Rada jednogłośnie przyjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia gminnego programu rewitalizacji na lata 2026-2035 oraz program współpracy z organizacjami pozarządowymi na przyszły rok. Następnie radni zatwierdzili zmiany w regulaminie udzielania stypendiów dla uzdolnionych uczniów, zaostrzające i porządkujące kryteria oraz określające wysokość świadczeń.
Istotną dla młodych rodziców uchwałą była ta dotycząca opłat za pobyt dziecka i wyżywienie w gminnym żłobku. Choć stawki do niskich nie należą, to rada przyjęła je jednogłośnie.
– Ustala się miesięczną opłatę za pobyt dziecka w żłobku w wysokości 1,5 tys zł, a maksymalną wysokość dziennej opłaty za wyżywienie dziecka w żłobku w wysokości 15 zł – padło podczas sesji.
Samorządowcy przyjęli też uchwałę zmieniającą wykaz przystanków komunikacyjnych pozostających w gestii gminy oraz warunki ich użytkowania. I ta uchwała przeszła jednomyślnie. Wątki komunikacyjne wróciły dopiero w „sprawach różnych”, gdy wójt poinformował o trwającym postępowaniu przetargowym dotyczącym jej organizacji.
– Na temat komunikacji to dzisiaj (26 listopada – przyp. red.) był rozstrzygnięty przetarg, także myślę, że już jakieś informacje dostaniemy – stwierdził Artur Brędzel, odsyłając zainteresowanych po szczegóły do pracowników urzędu.
Newralgicznym punktem sesji okazała się uchwała w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Aleksandrii II. Po technicznym wniosku formalnym wiceprzewodniczącego rady Mateusza Haczyka radni zajęli się rozstrzygnięciem uwag mieszkańców. Z załącznika dotyczącego rozpatrzenia uwag wynikało, że mieszkańcy złożyli ich 20. Większość dotyczyła możliwości zabudowy mieszkaniowej na konkretnych działkach. Wszystkie te postulaty zostały odrzucone przez radę.
Radni nie uwzględnili również dwóch uwag wnoszących o wprowadzenie naturalnej zieleni na działkach położonych przy ciekach wodnych. I w tym przypadku powołano się na zgodność projektu ze studium oraz stanowisko Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach.
Po serii głosowań nad uwagami radni przyjęli jednogłośnie już samą uchwałę o miejscowym planie dla Aleksandrii II. Jednogłośnie przyjęta została również uchwała dotycząca wieloletniej prognozy finansowej, a następnie skarbnik gminy Jadwiga Janik omówiła zmiany w tegorocznym budżecie.
– Pan wójt wydał zarządzenie o zmianach w budżecie i tutaj zmiany te powodują zmianę planu dochodów, zwiększającą dochody o prawie 160 tys. zł i również zmianę planu wydatków o taką samą kwotę. Przesunięcia z wydatków bieżących do wydatków majątkowych kwoty 20 tys. zł na zakup piaskarki – mówiła skarbnik, a uchwała budżetowa, podobnie jak poprzednie, została przyjęta przez wszystkich głosujących.
Najwięcej realnych problemów mieszkańców ujawniło się dopiero w punkcie obejmującym „sprawy różne”. Radny Mateusz Haczyk zwrócił uwagę na stan zaplecza szkoły w Rększowicach.

– Ostatnio byłem na terenie szkoły i chciałem zapytać, czy byłaby możliwość wymiany drzwi, jak wchodzi się tam z tyłu do szkoły w Rększowicach do kuchni. Tam są takie stare drzwi drewniane, one już mają grubo ponad 20 lat. Futryna na dole już zaczyna gnić. One są już dość mocno wyeksploatowane, także, jeśli by była taka szansa, to bym prosił o rozważenie możliwości ich wymiany – mówił Haczyk.
Wójt przyznał, że problem jest znany.
– Oczywiście, przyjrzymy się. Jest to też miejsce, które będziemy na pewno przebudowywać. Na pewno podejdziemy do tych drzwi również i pewnie ogarnie się ten temat bez problemu – obiecał włodarz.
Znacznie poważniejszy ciężar miała jednak druga sprawa poruszona przez tego samego radnego, a która dotyczyła skutków remontu drogi wojewódzkiej 904 na odcinku Rększowice-Konopiska.
– Chciałem zapytać, czy jest możliwość wystosowania jakiegoś pisma w sprawie tych zjazdów do pól, bo generalnie coraz więcej mieszkańców ten problem zgłasza. Te zjazdy były tam od początku powstania tej drogi, teraz zostały usunięte, zostały wykonane rowy i dojazdu do tych pól de facto nie ma. No i druga sprawa, są tam też drogi przeciwpożarowe. Przez wiele lat o drożność tych dróg zabiegali strażacy i we własnym zakresie je udrażniali, tak żeby w razie czego można było dojechać samochodami. Jest to dość ważne i uważam, że warto by się było pochylić nad tym problemem – alarmował wiceprzewodniczący Haczyk.
Odpowiedź, jaka padła jasno pokazała, że gmina – mimo świadomości problemu – jest w tej sprawie w dużym stopniu związana stanowiskiem Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach.
– Temat zjazdów, jeżeli chodzi o tę drogę, był już poruszany w ZDW, ponieważ te zjazdy nie były uzgodnione w żaden sposób i nie ma na nie żadnej dokumentacji. Więc one były, można powiedzieć, że zrealizowane kiedyś tam na dziko po prostu. Nie ma na nie żadnych dokumentów, nie ma nic i w związku z tym Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach twierdzi, że nie ma podstaw do tego, żeby je odtwarzać albo żeby one w ogóle istniały – mówił Brędzel.
Włodarz zapewnił, że rozmowy trwają, ale nie ukrywał bezradności wobec stanowiska zarządcy drogi.
– Na tę chwilę prowadzimy rozmowy z ZDW. Wiemy o tym, że rolnicy przede wszystkim do nas się zgłosili, że jest ten problem. Wiemy o nim i rozmawiamy, aby spróbować coś tam uregulować w tej kwestii. Jednakże nie jest to prosty temat, bo jak nie ma na to dokumentacji, to nie istnieje – poinformował.
Podczas sesji pojawił się także ponownie temat dotyczący dzików.
– Wiemy doskonale, rozmawiamy tutaj z kołami łowczymi, ale to jest temat bez końca. Gdzie u nas zwiększa się liczba odstrzałów, to dziki napływają po prostu z innych terenów. Nie jesteśmy w stanie się wyizolować w taki sposób, aby dzików nie było. One nachodzą zewsząd i tego tematu na pewno się nie pozbędziemy. Tego nie da się rozwiązać raz na zawsze. One po prostu są i będą – przyznał otwarcie Artur Brędzel.
Wójt zwrócił też uwagę na postawy samych mieszkańców.
– W dużej mierze jako mieszkańcy jesteśmy też winni tego, że te dziki w naszych terenach są i one podchodzą coraz bliżej z tego względu, że wyrzucamy skoszoną trawę, wyrzucamy odpadki do lasu. Różne rzeczy powodują, że te dziki w naszej przestrzeni lubią przebywać. Musimy sobie też powiedzieć szczerze, że wchodzimy w ich teren coraz mocniej – kontynuował wójt, nie pozostawiając złudzeń co do możliwości szybkiego rozwiązania sprawy.
W końcowej części sesji przypomniał o sukcesach lokalnych nauczycieli, którzy otrzymali odznaki Ministra Edukacji Narodowej. Złotą odznaką uhonorowana została Agnieszka Chmielewska.
– Wiemy, jak wiele pracy, determinacji, ale również jak wiele walki musiała pani stoczyć o to nasze szkolnictwo w gminie. Tym bardziej jest mi niezmiernie miło wręczyć takie gratulacje i serdeczne podziękowania – mówił Artur Brędzel.
Srebrne odznaki otrzymały także Monika Wewior-Mendrela i nieobecna na sesji Katarzyna Ciupińska, dla której list gratulacyjny przekazano za pośrednictwem koleżanki z pracy.
Mstów
Koszykarski pokaz mocy w Mstowie. Puchar wójta zdobyty przez drużynę z Dobrodzienia
Hala sportowa przy Szkole Podstawowej w Mstowie ponownie stała się miejscem rywalizacji młodych sportowców. Pod koniec listopada odbył się tam Turniej Koszykówki 3×3 o Puchar Wójta Gminy Mstów, w którym udział wzięło sześć drużyn chłopców z regionu. Zawody rozegrano w formule dynamicznej, krótkiej gry 3×3, która od Igrzysk Olimpijskich w Tokio stanowi oficjalną dyscyplinę olimpijską.
Turniej przebiegł w systemie „każdy z każdym”, co oznacza, że zespoły rozegrały po pięć spotkań. Najlepsza okazała się reprezentacja Szkoły Podstawowej w Dobrodzieniu, która wygrała wszystkie swoje mecze i sięgnęła po główne trofeum. Drugie miejsce zdobyli gospodarze – Szkoła Podstawowa w Mstowie. Na najniższym stopniu podium uplasowało się SP Wierzchowisko. Kolejne lokaty przypadły odpowiednio drużynom z Widzowa, Przyrowa oraz drugiemu zespołowi gospodarzy.
Podczas zawodów wyróżniono także indywidualnie najlepszych koszykarzy. Tytuł „Króla Strzelców Turnieju” zdobył Kamil Bryś z Dobrodzienia, który zgromadził 44 punkty. Natomiast statuetkę „Najlepszego Zawodnika Turnieju” otrzymał Jakub Żak z Mstowa. Wszyscy uczestnicy oraz ich opiekunowie odebrali pamiątkowe medale, dyplomy i upominki, ufundowane przez gminę.
Dekoracji zwycięzców dokonali wójt Tomasz Gęsiarz oraz dyrektor Szkoły Podstawowej w Mstowie Katarzyna Błachowicz, podkreślając zaangażowanie młodzieży i wysoki poziom sportowej rywalizacji.
W turnieju Mstów reprezentowali: Jakub Żak, Oskar Świącik, Dawid Derda, Mateusz Gaudy i Mikołaj Góra. Drugą drużynę gospodarzy tworzyli: Błażej Knysak, Adam Bigosiński, Wiktor Bednarek, Karol Kowalczuk, Maurycy Wosik, Piotr Stępień oraz Olaf Oberski.

Kamienica Polska
Gmina tonie w karach? Wójt Furmański: To są oszczerstwa, ktoś wprowadza mieszkańców w błąd
Podczas niedanej sesji w Kamienicy Polskiej radni zajęli się pakietem uchwał finansowych, programowych i planistycznych, wysłuchali sprawozdań komisji oraz informacji wójta o działaniach podejmowanych w ostatnich tygodniach. Obrady zdominowały dwie kwestie – nieprzyjęta uchwała w sprawie stawek podatków lokalnych oraz emocjonalne wystąpienie wójta, który odniósł się do rozpowszechnianych nieprawdziwych informacji o rzekomych „milionowych karach” grożących gminie.
Po przyjęciu porządku obrad i sprawach formalnych wójt Artur Furmański przedstawił informację z działalności w okresie międzysesyjnym. W wystąpieniu odwołał się zarówno do przedsięwzięć inwestycyjnych, jak i wydarzeń kulturalnych i społecznych z udziałem mieszkańców gminy.
Włodarz Kamienicy Polskiej mówił m.in. o realizowanym projekcie cyfryzacji usług publicznych, zakładającym wdrożenie e-usług i zdigitalizowanie dokumentów gminnych. Jak wskazywał, celem przedsięwzięcia jest ułatwienie mieszkańcom dostępu do informacji oraz załatwiania spraw urzędowych zdalnie.
– To inwestycja w przyszłość, która podniesie jakość obsługi mieszkańców, poprawi dostęp do informacji publicznych i usług oraz pozwoli załatwiać wiele spraw za pomocą komputera lub telefonu – podkreślił wójt.
W dalszej części sprawozdania Furmański przypomniał o obchodach jubileuszu 55-lecia Zespołu Folklorystycznego „Kamienica”, wydarzeniach kulturalnych dla dzieci i młodzieży, a także o uroczystościach z okazji Dnia Seniora. Wskazał również na udział gminy w uroczystym przekazaniu nowych, w pełni wyposażonych radiowozów dla śląskiej policji – jeden z nich trafił do komisariatu obsługującego teren Kamienicy Polskiej, co ma przełożyć się na poprawę bezpieczeństwa w najbliższym regionie.
Najbardziej wyrazistym fragmentem wystąpienia włodarza było odniesienie się do krążących w przestrzeni publicznej informacji o rzekomych wysokich karach finansowych, które miałaby zapłacić gmina. Artur Furmański stwierdził, że docierają do niego sygnały o pojawiających się kwotach liczonych w milionach złotych.
– Dociera do mnie wiadomość, że gmina musi zapłacić kary, które wynikają z różnych zobowiązań. Najpierw słyszałem o 6 mln zł, a później nawet o 14 mln zł – mówił.
W swojej wypowiedzi podkreślił, że nie ma żadnych decyzji czy dokumentów potwierdzających takie zobowiązania, a rozpowszechniane informacje określił jednoznacznie jako nieprawdziwe. Co więcej, część odpowiedzialności za ich kolportowanie zarzucił niektórym radnym.
– Za rozpowszechnianie tych oszczerstw, niestety, są odpowiedzialni niektórzy z państwa radnych. Zapraszam, podzielcie się z nami informacjami, przedstawcie dokumenty potwierdzające te zobowiązania. Skoro macie odwagę takie informacje powielać, to chyba macie też te dokumenty – zwrócił się do członków rady. – Nic z tego, co jest rozpowszechniane, nie jest prawdą. Nie ma żadnego realnego obciążenia. Jeżeli macie cokolwiek na potwierdzenie tych „rewelacji”, serdecznie zapraszam, chętnie się z nimi zapoznam. A najlepiej wypowiedzcie się na forum – odważnie, skoro macie odwagę przekazywać takie informacje mieszkańcom – dodał.
Wójt przypomniał również treść ślubowania składanego przez radnych i zestawił ją z praktyką powielania niesprawdzonych informacji.
– Czy rozpowszechnianie takich informacji jest uczciwe? Nie wydaje mi się. Czy możemy mówić o rzetelności? Nie sądzę. Jest to zachowanie niegodne i nieprzystojące funkcji, jaką państwo sprawujecie – ocenił.
Na zakończenie tego wątku przeprosił mieszkańców za zaistniałą sytuację i zachęcił, by w razie wątpliwości zwracali się bezpośrednio do urzędu.
– Udzielimy rzetelnej informacji, skoro takowej nie mogą nasi mieszkańcy spodziewać się po osobach do tego zobligowanych pełnioną funkcją – podsumował.
Do sprawy odniósł się później także przewodniczący rady, który – w nawiązaniu do wypowiedzi wójta – poprosił radnych o powstrzymanie się od powielania niesprawdzonych doniesień.
– Nie ma mojej zgody na powtarzanie „wiejskich plotek”. Jako osoby publiczne współkształtujemy opinię mieszkańców i powinniśmy być szczególnie ostrożni. Powtórzona przez radnego informacja może być odebrana jako potwierdzona i prawdziwa – zaznaczył Michał Otrębski.

W kolejnej części obrad przewodnicząca komisji rewizyjnej przedstawiła sprawozdanie z prac tego gremium za okres od końca września do końca listopada. Omówiła skład osobowy komisji, udział przedstawicieli władz wykonawczych i urzędników w posiedzeniach oraz główne tematy analizowane przez radnych.
– Komisja pozytywnie zaopiniowała projekty uchwał dotyczące zmian w wieloletniej prognozie finansowej, zmian w budżecie gminy na 2025 rok, wyrażenia zgody na nabycie nieruchomości oraz miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla dwóch obszarów w Kamienicy Polskiej – relacjonowała radna.
W sprawozdaniu wskazano także, że projekt uchwały w sprawie przyjęcia programu ochrony środowiska nie został wcześniej zaopiniowany przez komisję. Równolegle komisje branżowe kierowały do wójta liczne wnioski dotyczące bieżących problemów infrastrukturalnych – m.in. ubytków w nawierzchniach dróg, konieczności udrożnienia rowów i cieków wodnych, przycięcia gałęzi zasłaniających lampy uliczne czy zakupu rębaka na potrzeby gminy.
Po części sprawozdawczej rada przeszła do procedowania projektów uchwał. Skarbnik gminy Karolina Cielebiaś omówiła korekty w wieloletniej prognozie finansowej oraz w budżecie na ten rok. Zmiany dotyczyły m.in. dostosowania dochodów i wydatków do aktualnych parametrów finansowych oraz przesunięć pomiędzy poszczególnymi zadaniami.
Po krótkiej dyskusji uchwała w sprawie zmian WPF oraz uchwała budżetowa zostały przyjęte – każda 14 głosami „za”. Rada poparła także uchylenie wcześniejszej uchwały dotyczącej współfinansowania ze środków zewnętrznych wybranych przedsięwzięć gminnych, co ma związek z modyfikacją zakresu przygotowywanych dokumentacji.
Do najważniejszych decyzji finansowych należało jednak głosowanie nad uchwałą w sprawie stawek podatków i opłat lokalnych na przyszły rok. Projekt został wcześniej omawiany na komisjach, ale podczas sesji nie uzyskał wymaganej większości.
– Stwierdzam, że uchwała nie została podjęta. Przy siedmiu głosach wstrzymujących się, mimo głosów „za”, nie uzyskała ona wymaganej większości – poinformował przewodniczący po głosowaniu.
Oznacza to, że rada będzie musiała wrócić do tematu stawek podatkowych na kolejnym posiedzeniu.
Zdecydowanie inaczej wyglądało głosowanie nad uchwałą w sprawie określenia stawek podatku od środków transportowych. Ten projekt został przyjęty, a za rozwiązaniem opowiedziała się większość radnych, przy braku poważniejszych zastrzeżeń w dyskusji.
Radni przyjęli również program współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na 2026 rok. Dokument określa zasady zlecania zadań, tryb ogłaszania konkursów ofert oraz formy wsparcia dla lokalnych stowarzyszeń, klubów i innych organizacji społecznych.
Kolejna uchwała dotyczyła regulaminu określającego rodzaje świadczeń przyznawanych w ramach pomocy zdrowotnej dla nauczycieli oraz warunki ich przyznawania. Na wniosek jednego z radnych doprecyzowano zapisy dotyczące zwrotu kosztów zakupu okularów korekcyjnych.
– Proponujemy dopisać, że świadczenie nie może być przyznawane częściej niż raz na dwa lata i nie może przekroczyć kwoty 350 zł. Wcześniejszy zapis o 50 proc. kosztów nie mieścił się w tym limicie – wyjaśnił radny, który zgłosił poprawkę.
Wniosek formalny został przyjęty 14 głosami „za”, a następnie rada jednogłośnie uchwaliła cały regulamin w zmienionej wersji.
Istotną częścią sesji była także debata nad programem ochrony środowiska dla gminy. Dokument, przygotowany z udziałem zewnętrznej firmy, określa m.in. cele w zakresie gospodarki odpadami, jakości powietrza, ochrony wód oraz reagowania na sytuacje zagrożenia w zakładach mogących oddziaływać na otoczenie.
W trakcie prezentacji i pytań zwrócono uwagę na język i sposób opracowania części wskaźników oraz na kwestie związane z informowaniem mieszkańców o procedurach bezpieczeństwa.
– W programie pojawiają się wartości ważone i wskaźniki oznaczone liczbowo, ale trudno zrozumieć, co konkretnie oznaczają. Odnosimy się też do roku 1995, czyli zupełnie innej rzeczywistości. Brakuje mi wyraźnego wskazania, że mieszkańcy nie mają pojęcia, jakie sygnały alarmowe obowiązują i jak zachować się w pierwszym okresie zagrożenia – wskazywał jeden z radnych.
Przedstawicielka firmy oraz wójt odpowiadali, że dokument opiera się na obowiązujących wytycznych i krajowych wskaźnikach, a kwestie informacyjne mogą być rozwijane w działaniach uzupełniających, takich jak kampanie edukacyjne czy ćwiczenia z udziałem mieszkańców. Po serii wyjaśnień rada przyjęła program ochrony środowiska.
W dalszej części obrad radni podjęli też dwie uchwały w sprawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego – dla obszaru położonego po północnej stronie ulicy Konopnickiej oraz dla terenu po południowej stronie ulicy Słonecznej. Oba dokumenty mają pozwolić na bardziej uporządkowany rozwój zabudowy w Kamienicy Polskiej.
Podjęto również uchwałę wyrażającą zgodę na nabycie przez gminę nieruchomości położonej w miejscowości Wanaty, stanowiącej własność osób fizycznych. Jak wskazywano w uzasadnieniu, ma to służyć zabezpieczeniu interesu gminy w zakresie planowanych zadań infrastrukturalnych.
Jednym z końcowych punktów obrad było podjęcie uchwały w sprawie przystąpienia gminy do Śląskiego Związku Gmin i Powiatów. Wójt przedstawił radnym główne założenia i argumenty przemawiające za akcesją. Mówił o możliwości wymiany doświadczeń z innymi samorządami, wspólnej reprezentacji interesów gmin wobec władz wyższego szczebla oraz korzystania z opracowań eksperckich i szkoleń. Radni dopytywali przede wszystkim o koszty członkostwa.
– Stawka członkowska wynosi 770 zł rocznie. To standardowe obciążenie dla gminy tej wielkości – wyjaśnił wójt.
Po krótkiej dyskusji uchwała została przyjęta 14 głosami „za”.
W części obejmującej „wolne wnioski” głos zabrał jeden z sołtysów, zgłaszając problem niesprawnego oświetlenia ulicznego w rejonie lokalnego serwisu.
– Dwie lampy uliczne nie świecą. Jedną z nich właściciel serwisu próbował tymczasowo „rozwiązać” we współpracy z pracownikami zakładu energetycznego, ale druga wciąż nie działa. To nie pierwszy raz, kiedy mamy tam problem – relacjonował.
Wójt zadeklarował wyjaśnienie sprawy i zwrócił uwagę na konieczność trzymania się ustalonych procedur.
– Nie ma takiej możliwości, żeby ktoś „dogadywał się” z zakładem energetycznym poza gminą. Mamy podpisane stosowne umowy, zgłaszamy awarie i za to płacimy. Pozwolę sobie tę sytuację zweryfikować, bo tak być nie może – zaznaczył.
Zgłoszono również inne, bieżące problemy związane z infrastrukturą, jednak – jak wynika z przebiegu obrad – miały one charakter techniczny i zostaną przekazane do realizacji w trybie roboczym przez służby gminne.
Lelów
Koniec męki na szutrówce. Drochlin-Ostrów z nową nawierzchnią bitumiczną
W gminie zakończyła się przebudowa drogi Drochlin-Ostrów, stanowiąca ważny trakt dojazdowy do okolicznych pól. – Ta inwestycja poprawi komfort i bezpieczeństwo użytkowników oraz usprawni dojazd do gruntów rolnych – informuje wójt Renata Samek.
Zadanie zostało dofinansowane ze środków województwa śląskiego przeznaczonych na ochronę, rekultywację i poprawę jakości gruntów rolnych. Gmina otrzymała na ten cel 973 tys. zł, co stanowiło znaczący udział w całkowitej wartości przedsięwzięcia wynoszącej ponad 1,25 mln zł.
Roboty budowlane realizowało konsorcjum spółek z Siewierza, a prace objęły przebudowę 1,77-kilometrowego odcinka drogi o dotychczasowej nawierzchni gruntowej i szutrowej. W ramach robót wykonano wymianę warstw podbudowy, a następnie ułożenie nowej nawierzchni bitumicznej o zmiennej szerokości od 3,5 do 5 metrów. Zrealizowano również obustronne pobocza z kruszywa oraz roboty towarzyszące, które podniosły standard techniczny traktu.
– Modernizacja nie tylko poprawia dostęp do terenów rolnych, lecz także zwiększa bezpieczeństwo użytkowników i ułatwia prowadzenie prac polowych, zwłaszcza w okresach intensywnych prac sezonowych. Droga zyskała parametry, które zapewniają jej trwałość i funkcjonalność na kolejne lata – mówi wójt Renata Samek.

Janów
Janów przygotowuje się do statusu miasta. Na sesji radni odpalili prawdziwy legislacyjny maraton
Podczas niedawnej sesji janowscy radni przyjęli pakiet uchwał dotyczących współpracy z organizacjami pozarządowymi, polityki społecznej i finansów gminy, a także dostosowali statut do wejścia w życie od nowego roku statusu miasta i gminy Janów. Zdecydowano o 5-procentowej podwyżce podatku od nieruchomości, utrzymaniu stawek podatku od środków transportowych oraz korektach w budżecie na ten rok i wieloletniej prognozie finansowej. W części dyskusyjnej dominowały tematy infrastrukturalne – od ścieżek rowerowych i dróg po przystanki autobusowe, ogrodzenia i ochronę lasów.
Na początku sesji wójt Edward Moskalik przedstawił radnym sprawozdanie ze swojej działalności w okresie międzysesyjnym. W części poświęconej inwestycjom skupił się na kluczowych zadaniach drogowych, komunalnych i z zakresu bezpieczeństwa.
– Koordynowałem prace związane z remontami dróg gminnych w Śmiertnym Dębie i Zagórzu oraz w Skowronowie, a także kwestie związane z remontem drogi powiatowej w Żurawiu. Nadzorowałem czynności związane z budową kanalizacji sanitarnej i modernizacji ujęcia wody w Złotym Potoku oraz z budową magazynu na potrzeby ochrony ludności i obrony cywilnej w Janowie – wymieniał.
Włodarz przypomniał też o przygotowaniu dokumentacji projektowej drogi rowerowej z Janowa do Piasku, postępowaniach przetargowych dotyczących dokończenia budowy hali sportowej, a także o budowie placu zabaw przy gminnym żłobku w Janowie i montażu nowych urządzeń na placu zabaw w Lipniku.
Do sprawozdania odniósł się radny Rafał Tomza, pytając o szczegóły prac na drodze w Skowronowie i o ścieżkę rowerową przy drodze wojewódzkiej relacji Złoty Potok-Żarki. Moskalik szczegółowo opisał zakres wykonanych robót i planów na przyszłość.
– Droga od samego początku do końca jest utwardzona, poszerzona. Przestawiliśmy tam słupy linii telekomunikacyjnej, obniżyliśmy teren pobocza, żeby odprowadzić wodę z tej drogi. Na tę chwilę można powiedzieć, że to jest koniec tych czynności. Jeżeli uda nam się doprowadzić dokumentacyjnie wszystko tak, jak powinno być, to w przyszłości można spokojnie na tym, co jest zrobione, położyć nakładkę asfaltową i to będzie już zamknięte na gotowo – relacjonował wójt.
Znacznie trudniejsza – jak wynikało z jego wypowiedzi – pozostaje kwestia ścieżki pieszo-rowerowej przy drodze wojewódzkiej ze Złotego Potoku do Żarek.
– Zarówno Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach, jak i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach twierdzą, że nie ma możliwości na tę chwilę wybudowania tej drogi rowerowej. Udało się wynegocjować, że droga rowerowa, która pierwotnie miała prowadzić z Żarek do Czatachowy, zostanie przedłużona do Ostrężnika, ale dalej się nie da, bo wchodzimy w teren ściśle chroniony rezerwatów i parku krajobrazowego. Obowiązuje decyzja środowiskowa, która nie przewiduje takiej rozbudowy – tłumaczył.
Wójt podkreślił, że kluczowe jest dla niego stworzenie trasy o funkcji komunikacyjnej, a nie wyłącznie turystycznej.
– Mnie głównie chodzi o to, żeby ta droga rowerowa była drogą komunikacyjną, żeby komunikowała miejscowości, a nie służyła tylko dla ruchu turystycznego. Brakuje dobrej woli, żeby bezpieczna droga rowerowa od Złotego Potoku w kierunku Żarek powstała. Nie wiem, czy to się kiedykolwiek uda – kontynuował wątek.
W późniejszej części obrad do tematu ścieżki Janów-Piasek powrócił radny Aleksander Antoński, pytając o etap prac projektowych.
– Czy dokumentacja jest zrobiona i kiedy te prace się rozpoczną? – dociekał.
Okazało się, że dokumentacja nie jest jeszcze zrobiona.
– Wysłaliśmy całość materiału do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Byłem tam dwukrotnie. Za pierwszym razem osoba odpowiedzialna była na chorobowym, za drugim razem była poza budynkiem. Do dziś nie mamy informacji zwrotnej, mimo że miała być do 15 listopada. Muszę się tam znowu wybrać, żeby cokolwiek ustalić – odpowiedział włodarz.

Po serii pytań rada przeszła do procedowania pakietu uchwał. Pierwszą z nich była ta dotycząca przyjęcia rocznego programu współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi i podmiotami pożytku publicznego na 2026 rok.
– Na posiedzeniu komisji projekt uchwały został zaopiniowany pozytywnie – stwierdził wiceprzewodniczący rady Marcin Kowalczyk, a radni jednogłośnie opowiedzieli się za jej przyjęciem.
Kolejna uchwała dotyczyła gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomanii na lata 2026-2029. Przy omawianiu tego punktu głos zabrał radny Dawid Osyra, zwracając uwagę zarówno na błąd w tabeli, jak i na kwestie finansowania sportu oraz składu komisji opiniującej wnioski.
– Mam jedno spostrzeżenie – na stronie trzeciej w tabeli liczby punktów sprzedaży alkoholu suma na 2025 rok się nie zgadza. Coś można zweryfikować, czy błąd jest w sumie czy w szczegółach. Mam też pytanie o skład komisji, która opiniuje wnioski dotyczące dofinansowań – jak wygląda ten skład, jak długo funkcjonuje, czy się zmieniał? I trzecia sprawa – od początku kadencji była mowa, żeby na komisji spotkać się z klubami sportowymi i omówić finansowanie klubów. Czy środki na ten cel idą z tego programu? – pytał.
Wójt wyjaśnił, że finansowanie sportu zostało w całości przeniesione do programu współpracy z organizacjami pozarządowymi, co ma zapewnić większą przejrzystość.
– Staraliśmy się odejść od tego, żeby finansować sport z programu profilaktyki. Żeby była transparentność i prawidłowe rozliczanie, dołożyliśmy pieniędzy w programie współpracy z organizacjami pożytku publicznego. Kluby aplikują o środki, my w miarę posiadanych środków je przyznajemy, a potem one są rozliczane. Kiedyś zatrudnianie trenerów było dofinansowane z programu profilaktyki, ale teraz – m.in. ze względu na przepisy ustawy dotyczącej opieki nad małoletnimi – zrezygnowaliśmy z tego. Kluby mogą zatrudniać trenerów z otrzymanych dotacji, ale odpowiedzialność za to, co się dzieje, spoczywa na nich – precyzował Moskalik.
Z kolei do zgłoszonego błędu i kwestii składu komisji odniosła się sekretarz gminy.
– Przepraszam, to mój błąd. Skład komisji opiniującej wnioski jest powoływany zarządzeniem wójta. To odrębny dokument – mogę go przedstawić. W ramach programu przeciwdziałania alkoholizmowi możliwe są np. zakupy sprzętu, ale nie zatrudniamy trenerów, co – jak mówił pan wójt – przejęły kluby sportowe w ramach programu współpracy z NGO – przekazała Iwona Boroń, a po jej wyjaśnieniach program został jednogłośnie przyjęty.
Jednym z najważniejszych punktów sesji była uchwała w sprawie zmiany statutu gminy w związku z nadaniem Janowowi statusu miasta od 1 stycznia przyszłego roku. Sekretarz szczegółowo omówiła tło i zakres zmian oraz poinformowała o przebiegu konsultacji społecznych.
– Mieszkańcy mogli składać pisemne formularze ankietowe. W czasie konsultacji nie wpłynął ani jeden formularz, ani jednej propozycji zmiany nie zgłoszono – zrelacjonowała.
Rada w głosowaniu jednogłośnie przyjęła uchwałę. Od nowego roku Janów formalnie stanie się miastem, a organ stanowiący będzie obradował już jako rada miejska.
Następnie radni zajęli się uchwałą w sprawie określenia stawek podatku od nieruchomości na 2026 rok. Skarbnik gminy poinformowała o skali podwyżek.
– Podatki na 2026 rok wzrosły w stosunku do stawek obowiązujących w 2025 roku o 5 proc. – poinformowała Małgorzata Laskowska.
Wójt doprecyzował, że zmiana jest powiązana z inflacją i nie obejmuje pozostałych kluczowych danin lokalnych.
– Stawki podatku od środków transportowych zostają na tym samym poziomie, natomiast podatek rolny zostaje obniżony, z racji tego, że została obniżona średnia cena za kwintal żyta – podkreślił wójt Moskalik, a rada jednogłośnie przyjęła uchwałę.
W dalszej części obrad radni przyjęli także uchwałę w sprawie opłaty targowej, określając nowe dzienne stawki dla sprzedaży obnośnej i stoisk handlowych o różnej powierzchni, a także wysokość wynagrodzenia inkasentów na poziomie 20 proc. pobranych i terminowo odprowadzonych kwot. Uchwała zastąpi dotychczasowe regulacje i wejdzie w życie 1 stycznia.
Kolejne uchwały dotyczyły zmian w budżecie gminy na 2025 rok oraz w wieloletniej prognozie finansowej. Skarbnik szczegółowo omówiła korekty po stronie dochodów i wydatków oraz zmiany w wykazie zadań inwestycyjnych i środków z funduszu sołeckiego. Wszystkie projekty zostały pozytywnie zaopiniowane przez komisję i przyjęte jednogłośnie.
Radny Dawid Osyra ponownie zwrócił uwagę na stan dróg oraz nieuporządkowany teren po pracach przy stawie.
– Jakby można było przejechać po Lusławicach, bo koło mnie jest dziura, która bardzo szybko się powiększa. Proszę też, jeśli będzie możliwość, o wyrównanie drogi nad torami. I jeszcze jedna sprawa – wykonawcy czyszczenia stawu zostawili dużo materiału, chyba geowłókniny. Warto, żeby to zabrali i uporządkowali teren – wskazał Osyra.
Wójt zapowiedział działania, podkreślając jednak, że część prac musi poczekać na lepsze warunki pogodowe.
– Jak tylko poprawi się pogoda, to postaram się te dziury na drogach w Lusławicach poprawić. Natomiast z wyrównaniem drogi w kierunku torów będzie gorzej, bo drogi są bardzo mokre. Jeżeli teraz wzruszymy tę nawierzchnię, zrobimy błoto i pogorszymy sytuację. Jeśli chodzi o geowłókninę, widziałem, że leży. Zadzwonię do wykonawcy i zapytam, co zamierza z tym zrobić – obiecał.
Radna Paulina Szczepanik poruszyła temat przystanku autobusowego w Złotym Potoku oraz zniszczonego ogrodzenia przy lesie i parkingu.
– Mieszkańcy cieszą się, że jest już znak przystankowy. Chciałabym zapytać, czy od 1 stycznia ten przystanek rzeczywiście zacznie funkcjonować. I druga sprawa – ogrodzenie przy lesie i parkingu w Złotym Potoku, szczególnie na wysokości przejścia na groblę, zaczyna się walić. Prośba o naprawę albo demontaż, bo każdy to mija i wygląda to nieestetycznie – zaapelowała.
Jak poinformował Edward Moskalik, w sąsiedztwie przystanku brakuje jeszcze linii warunkowego zatrzymania.
– Jak tylko będzie odpowiednia pogoda, domalujemy oznakowanie. Mam nadzieję, że od 1 stycznia ruszy transport – zarówno powiatowa komunikacja jurajska, jak i nasza komunikacja gminna. Co do ogrodzenia, to faktycznie w kilku miejscach się zawaliło. Na razie nie mamy środków na całkowite odnowienie, ale uporządkujemy to, co leży, żeby ze względów estetycznych wyglądało to lepiej – dodał.
Głos zabrał także radny Zenon Kozierkiewicz, odnosząc się do remontu drogi powiatowej Żuraw-Lipnik.
– Na dzień dzisiejszy nawierzchnia drogi jest zakończona, ostatnia warstwa ścieralna została położona. Tylko jeśli chodzi o pobocza, szczególnie na odcinku od Lipnika do Żurawia, prace są bardzo opóźnione. W okresie Wszystkich Świętych były problemy z dojazdem do cmentarza. Dziękuję wójtowi, bo gmina udostępniła sprzęt i poprawiła nawierzchnię, dzięki czemu dojazd był możliwy. Ponawiam też pytanie o dziury w drogach gminnych – zaznaczył.
W odpowiedzi od wójta usłyszał, że zostanie to naprawione, jak tylko pozwoli pogoda.
– Proszę państwa radnych o wskazywanie konkretnych miejsc – to bardzo ułatwia pracę. Pracownicy mogą wtedy szybko zareagować i w kilka minut uzupełnić ubytki – wyjaśnił Moskalik.
Na koniec w części wolnych wniosków głos zabrał wiceprzewodniczący rady Artur Słabosz, zgłaszając kolejny pakiet spraw drogowych oraz pytania o przystanki w Bystrzanowicach i plany urządzenia lasów.
– Jeśli już łatamy dziury, to proszę też o Kacze Błota. Kolejny temat – kiedy przystanki będą skończone? Prosiłbym też o zwrócenie się do starosty w sprawie poboczy na odcinku Sokole Pole-Teodorów. I jeszcze jedno – wójt wspominał w sprawozdaniu o spotkaniu dotyczącym urządzania lasów. Proszę o przybliżenie, jakie zmiany są planowane na terenie lasów – zapytał.
Z informacji przedstawionej przez wójta wynika, że jeśli chodzi o przystanki, to sprawa jest w toku.
– To teren dróg krajowych, nadal objęty pięcioletnią gwarancją wykonawcy. Musimy uzyskać zgodę głównego wykonawcy, porozumienie w sprawie przejęcia części odpowiedzialności, decyzję o zajęciu pasa drogowego. Bez tego wejście na teren byłoby bezprawne. Co do drogi Sokole Pole-Teodorów, to wystąpimy do starosty o poprawę poboczy. Jeśli chodzi o plan urządzenia lasu – dotyczy on lasów państwowych. Niepokoi mnie to, że w planach uwzględniono kolejne tereny do wyłączenia z produkcji leśnej pod rezerwaty lub parki krajobrazowe. To oznacza zakazy nie tylko w samym rezerwacie, ale też w otulinie. Musimy się zastanowić, czy chcemy dalszego poszerzania terenów chronionych. Jesteśmy za ochroną przyrody, ale z rozsądkiem. Kolejne rezerwaty bardzo ograniczają możliwość rozwoju gminy, a już teraz mamy trudności z procedowaniem planów miejscowych przez uzgodnienia środowiskowe – odpowiedział wójt.
-
Poczesna3 miesiące temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków2 tygodnie temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna1 rok temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia3 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii



