Ekologia w powiecie
Pierwszy bank w programie „Mój elektryk”. Ruszają dopłaty do leasingu samochodów elektrycznych
Bank Ochrony Środowiska jest pierwszą w kraju instytucją finansową, która podpisała z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej umowę o dystrybucji dopłat do leasingu pojazdów zeroemisyjnych. Po osobach prywatnych również i więc przedsiębiorcy będą mogli wkrótce korzystać z przewidzianych programem „Mój elektryk” rozwiązań.
Choć program dopłat do zakupu aut elektrycznych wystartował zaledwie w pierwszej połowie lipca, to cieszy się on już ogromnym zainteresowaniem. Jak do tej pory o dofinansowania sięgające kwoty nawet 27 tys. zł (w przypadku posiadaczy Karty Dużej Rodziny) mogły ubiegać się wyłącznie osoby fizyczne. Włączenie w proces realizacji programu banków dało natomiast asumpt do tego, że NFOŚiGW uruchomi wsparcie dotacyjne na zakup pojazdów przez klientów instytucjonalnych. Ma to być milowym krokiem w dynamizacji procesu transformacji transportu w kierunku zeroemisyjnym. Firmy, samorządy i instytucje zainteresowane leasingiem samochodów elektrycznych i wodorowych będą mogły korzystać z dopłat właśnie za pośrednictwem banków.
– Z branżowych raportów wynika, że głównymi odbiorcami nowych pojazdów są w Polsce klienci instytucjonalni. W 2020 roku należało do nich aż 72,6 proc. rynku, pozostały procent to osoby prywatne. Taka struktura sprawia, że rozwój elektromobilności w naszym kraju zależy w głównej mierze od przedsiębiorstw i instytucji, a najskuteczniejszym finansowym narzędziem upowszechniania pojazdów zeroemisyjnych jest właśnie leasing – motywuje swoje działania NFOŚiGW.
Mechanizm ma przyjazny. Chcąc nabyć pojazd, wraz z wnioskiem o leasing w firmie leasingowej, dodatkowo trzeba będzie załączyć wniosek o dotację. Zweryfikowany pozytywnie firma leasingowa przekaże do banku współpracującego z NFOŚiGW, z którym ma zawartą umowę, a ten z kolei w imieniu NFOŚiGW w ciągu maksymalnie dwudziestu dni podejmie decyzję o udzieleniu dopłaty do „elektryka”.
– System dystrybucji dopłat do pojazdów zeroemisyjnych jest prosty i przyjazny dla przedsiębiorców, którzy wniosek o dotację złożą razem z wnioskiem o leasing w firmie leasingowej. To ona we współpracy z bankiem-pośrednikiem zadba o to, aby koszt leasingu dla przedsiębiorcy został pomniejszony o wartość dotacji określonej w programie „Mój elektryk – zaznaczał na konferencji prasowej Artur Lorkowski, wiceprezes NFOŚiGW.
Pierwszym bankiem, który zajmie się dystrybucją dopłat, będzie właśnie Bank Ochrony Środowiska. Na razie do jego dyspozycji będzie 20 mln zł.
– NFOŚiGW oczekuje, iż BOŚ podpisze umowy o współpracy z każdą firmą leasingową, która chce oferować przedsiębiorcom leasing pojazdów zeroemisyjnych z dopłatami określonymi w programie „Mój elektryk”. Zgodnie z podpisaną umową, bank jest zobowiązany najpóźniej w ciągu dziewięćdziesięciu dni zapewnić zdolność operacyjną do udzielania w imieniu NFOŚiGW dotacji leasingobiorcom, głównie przedsiębiorcom. Mam nadzieję, że stanie się to dużo wcześniej – wyjaśniał wiceprezes NFOŚiGW.
Budżet programu „Mój elektryk”, którego wdrażanie zaplanowano na lata 2021-2026, wynosi obecnie 500 mln zł, w tym aż 400 mln zł jest przeznaczone właśnie na dopłaty do leasingu. Z otrzymanej z NFOŚiGW puli środków banki-pośrednicy będą udzielały firmom i instytucjom dofinansowania w formie bezzwrotnej dotacji na fabrycznie nowe samochody zeroemisyjne.
– Porozumienie z BOŚ to punkt zwrotny w upowszechnianiu w Polsce indywidualnego transportu elektrycznego. Dostępny budżet programu pozwoli na potrojenie liczby pojazdów zeroemisyjnych w naszym kraju. Uruchomienie dopłat do leasingu ekologicznych samochodów jest kluczem do sukcesu programu „Mój elektryk”. Efektem będzie nie tylko powiększenie taboru przyjaznego środowisku, ale pośrednio także rozwój infrastruktury ładowania. Osiągniemy zatem dwa cele. Ekonomiczny i klimatyczny, czyli ożywienie w gospodarce oraz ograniczenie emisji szkodliwych gazów i substancji do atmosfery – zaznaczył Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska.

Ekologia w powiecie
Powiat częstochowski z siedmioma dotacjami, kłobucki z czterema. Myszkowski bez laureata
Jedenaście przedszkolnych projektów z powiatów częstochowskiego i kłobuckiego znalazło się wśród laureatów pierwszej edycji konkursu „Ekoprzedszkolak 2026”. Każdy otrzymał maksymalne 50 tys. zł, co oznacza, że do obu powiatów trafi łącznie 550 tys. zł. Na liście 75 zwycięskich przedsięwzięć z całego województwa nie znalazła się natomiast żadna placówka z powiatu myszkowskiego.
Pilotażowy program Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach ma wyprowadzić część edukacji ekologicznej poza przedszkolne sale. Przy nagrodzonych placówkach powstaną mini ogrody botaniczne, mini arboreta i zielone przestrzenie, w których najmłodsi mają poznawać rośliny, obserwować przyrodę i uczyć się poprzez bezpośredni kontakt z otoczeniem. W skali województwa wybrano 75 projektów, na które przeznaczono ponad 3,71 mln zł.
Zdecydowanie najmocniejszą reprezentację z naszego regionu ma powiat częstochowski. Dofinansowanie otrzymało tam siedem przedsięwzięć. Po 50 tys. zł trafi do Gminnego Przedszkola w Dąbrowie Zielonej na „Ogród Małego Badacza”, Szkoły Podstawowej z Oddziałami Przedszkolnymi im. Grzegorza Piramowicza w Kłomnicach na „Raj Ekoprzedszkolaka” oraz Publicznego Przedszkola w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Aleksandrii w gminie Konopiska, gdzie powstanie „Zielony Zakątek Przedszkolaka”.
Kolejne projekty zrealizowane zostaną w Widzowie w gminie Kruszyna, gdzie zaplanowano „Zielony zakątek małego odkrywcy”, w Lelowie – tam powstanie przestrzeń pod hasłem „Małe ręce – wielka troska o środowisko”, w Zrębicach w gminie Olsztyn – „Zielony zakątek przygody” oraz w Rudnikach w gminie Rędziny, gdzie przedszkolaki będą korzystać z „Mini Arboretum Przedszkolaka”.
Nieco krótsza, ale również mocna jest lista z powiatu kłobuckiego. Przedszkole Samorządowe nr 1 w Krzepicach przygotuje „Mini ogród edukacyjny Ekoprzedszkolaka”. W Ostrowach nad Okszą w gminie Miedźno powstanie „Zielona przygoda nad Okszą”, natomiast Przedszkole w Pankach zrealizuje projekt „Zaczarowany OgródEKO”. Czwarta maksymalna dotacja przypadła Przedszkolu z Oddziałami Integracyjnymi im. Małego Księcia we Wręczycy Wielkiej na „Ogród przedszkolnych badaczy przyrody”.
Z punktu widzenia lokalnych samorządów pieniądze są znaczące również dlatego, że Fundusz może pokryć maksymalnie 80 proc. kosztów kwalifikowanych. Górny limit dotacji wynosi 50 tys. zł, natomiast minimalna wartość całego przedsięwzięcia to 62,5 tys. zł. Oznacza to, że przy maksymalnym wsparciu samorząd musi dołożyć przynajmniej 12,5 tys. zł własnych środków.
Na tym tle wyraźnie odcina się powiat myszkowski. Na liście laureatów nie ma żadnego projektu tego terenu.
„Ekoprzedszkolak” ma przy tym nie kończyć się na jednej edycji. Pilotaż spotkał się z dużym zainteresowaniem, a Fundusz zapowiedział jego dalszy rozwój.
– Konkurs będzie miał swoją kontynuację. Liczę bardzo mocno, że „Ekoprzedszkolak” będzie rozwijał się tak dobrze, jak nasze flagowe konkursy „Zielona Pracownia” czy „Ekopracownia pod Chmurką” – podkreślił Mateusz Pindel, prezes WFOŚiGW w Katowicach.

Ekologia w powiecie
Nie warto zwlekać. Pula na mikroretencję topnieje wraz z kolejnymi wnioskami
Program „Mikroretencja” wyraźnie trafił w potrzeby mieszkańców województwa śląskiego. W nieco ponad dwa miesiące od uruchomienia naboru do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wpłynęło już 1455 wniosków. Łączna wartość oczekiwanego dofinansowania przekroczyła 10,2 mln zł.
Nabór ruszył 22 czerwca. Początkowo zainteresowanie było bardzo duże – już w pierwszych czterech dniach mieszkańcy złożyli 398 wniosków na ponad 2,7 mln zł. Na początku lipca było ich 601, a w połowie miesiąca liczba wzrosła do 804. Pod koniec sierpnia licznik zatrzymał się na 1455 zgłoszeniach o łącznej wartości 10,2 mln zł.
O przygotowaniach do uruchomienia programu pisaliśmy na wPowiecie już w marcu. Wówczas wiadomo było, że śląski Fundusz pozyskał na jego realizację 20,6 mln zł – największą pulę środków w kraju. Zapowiadano też możliwość uzyskania do 8 tys. zł wsparcia na przydomowe instalacje służące zatrzymywaniu i ponownemu wykorzystywaniu deszczówki.
Po dwóch miesiącach widać już skalę zainteresowania. Wartość złożonych wniosków odpowiada niemal połowie kwoty pozyskanej na realizację programu. Jednocześnie w aktualnej dokumentacji Funduszu wskazano, że budżet przeznaczony bezpośrednio na wsparcie grantobiorców wynosi nieco ponad 19,15 mln zł.
Program skierowany jest do osób fizycznych posiadających nieruchomości z istniejącymi budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi na terenie województwa śląskiego. Dofinansowanie można przeznaczyć m.in. na instalacje zbierające wodę z dachów, chodników i podjazdów, zbiorniki do magazynowania deszczówki, rozwiązania umożliwiające jej rozsączanie w gruncie, a także systemy pozwalające ponownie wykorzystać zgromadzoną wodę, choćby do podlewania ogrodu. Minimalna łączna pojemność zbiorników objętych przedsięwzięciem wynosi 2 m³.
Wsparcie ma formę refundacji i może sięgnąć 90 proc. kosztów kwalifikowanych, jednak nie więcej niż 8 tys. zł na jedno przedsięwzięcie. Minimalna wartość kwalifikowanego zakresu inwestycji to 2 tys. zł. Co ważne, program obejmuje również wydatki poniesione wcześniej, bo okres kwalifikowalności kosztów rozpoczął się 1 lipca 2024 roku.
To właśnie ten element od początku wyróżniał program. Jak informowaliśmy przed jego uruchomieniem, wsparcie nie zostało ograniczone wyłącznie do osób, które dopiero planują zakup zbiorników czy wykonanie instalacji. Możliwość rozliczenia wcześniejszych wydatków otworzyła drogę do dotacji także właścicielom domów, którzy inwestycję w zatrzymywanie deszczówki wykonali już wcześniej.
Nabór prowadzony jest w sposób ciągły i zgodnie z aktualnymi zasadami może potrwać do 31 grudnia 2027 roku, ale Fundusz zastrzega możliwość jego wcześniejszego zakończenia lub wstrzymania, jeżeli wartość złożonych wniosków przekroczy dostępny budżet. Przy obecnym tempie składania dokumentów warto więc nie odkładać decyzji na ostatnią chwilę.
Wnioski można składać wyłącznie elektronicznie. Dokumenty przekazane w formie papierowej nie są rozpatrywane.
Założenie programu jest proste – deszczówka zamiast szybko odpływać do kanalizacji ma zostać tam, gdzie spadła. Dla właściciela domu oznacza to możliwość ograniczenia zużycia wody wodociągowej, szczególnie przy podlewaniu ogrodu, a w szerszej skali zwiększenie lokalnej retencji i lepsze przygotowanie posesji zarówno na okresy suszy, jak i gwałtowne opady.

Ekologia w powiecie
Fundusz sypnął pieniędzmi dla młodych druhów. Młodzieżowe drużyny pożarnicze z konkretnym wsparciem
Młodzieżowe drużyny pożarnicze z północnej części województwa śląskiego dostaną kolejne pieniądze na wyposażenie i szkolenie. Wśród 135 beneficjentów tegorocznego konkursu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach znalazły się 23 jednostki z powiatów częstochowskiego, kłobuckiego i myszkowskiego. Łącznie przypadnie im 75,8 tys. zł.
Program „Doposażenie i zapewnienie gotowości Młodzieżowym Drużynom Pożarniczym” nie przynosi może tak spektakularnych kwot jak konkursy na zakup nowych wozów bojowych, ale jego znaczenie jest inne. Tutaj pieniądze trafiają do tych, którzy dopiero uczą się strażackiego fachu. Można za nie kupować między innymi sprzęt ratowniczo-gaśniczy i ćwiczebny, węże, hydronetki, gaśnice, linki ratownicze, fantomy, tory przeszkód, a także mundury, ubrania koszarowe i obuwie. Fundusz przeznaczył na 135 dofinansowanych drużyn łącznie nieco ponad 483 tys. zł.
Najliczniejszą reprezentację w naszym regionie ma powiat kłobucki. Na liście znalazło się tam jedenaście jednostek, które otrzymają w sumie 34,9 tys. zł.
W samej gminie Kłobuck wsparcie trafi do trzech OSP – w Libidzy i Białej po 3,15 tys. zł oraz w Kłobucku – 3,2 tys. zł. OSP Krzepice oraz OSP Lindów z gminy Lipie otrzymają po 3,15 tys. zł. W gminie Opatów pieniądze przyznano dwóm jednostkom – OSP Zwierzyniec Pierwszy i OSP Opatów, po 3,2 tys. zł dla każdej. Tyle samo dostanie OSP Antonów-Kuźnica Nowa z gminy Przystajń. Trzy dofinansowania przypadły także gminie Wręczyca Wielka. OSP Borowe i OSP Czarna Wieś otrzymają po 3,15 tys. zł, natomiast OSP Piła – 3,2 tys. zł.
Niewiele mniejsza liczba beneficjentów pochodzi z powiatu częstochowskiego. Tutaj wsparciem objęto dziesięć jednostek, a każdej przyznano po 3,34 tys. zł. Łączna kwota dla powiatu wynosi więc 33,4 tys. zł. Pieniądze otrzymają OSP Borowce z gminy Dąbrowa Zielona, OSP Żuraw z gminy Janów, OSP Rudnik Wielki z gminy Kamienica Polska, OSP Chorzenice-Witkowice z gminy Kłomnice oraz OSP Rększowice z gminy Konopiska. Na liście znalazły się także OSP Staromieście z gminy Lelów, OSP Stary Kocin z gminy Mykanów, OSP Słowik z gminy Poczesna, OSP Wola Mokrzeska z gminy Przyrów oraz OSP Rudnik Mały z gminy Starcza.
Skromniej liczbowo wygląda tegoroczne rozdanie w powiecie myszkowskim. Dofinansowanie otrzymały dwie jednostki. OSP Niegowa dostała 4,5 tys. zł, natomiast OSP Żarki – 3 tys. zł.
Program zakłada dofinansowanie do 80 proc. kosztów kwalifikowanych zgłoszonego przedsięwzięcia. Jedna jednostka mogła otrzymać od 3 do 15 tys. zł. Pieniądze mają służyć przede wszystkim szkoleniu młodych druhen i druhów, ale zakupione wyposażenie pozostanie w jednostkach i może być wykorzystywane również podczas działalności OSP. W praktyce jest to więc jednocześnie inwestycja i w sprzęt, i w ludzi, którzy za kilka lat mogą stanowić trzon lokalnych jednostek ratowniczych.

Ekologia w powiecie
Szykują się wielkie zakupy samochodów dla OSP. Sześć jednostek z regionu na liście zwycięzców
Sześć jednostek OSP z powiatów częstochowskiego i kłobuckiego znalazło się na liście beneficjentów tegorocznego programu „Bezpieczne województwo śląskie – wzmocnienie gotowości OSP”. Do druhów trafią pieniądze na zakup sześciu fabrycznie nowych samochodów. W opublikowanym zestawieniu nie znalazła się natomiast żadna jednostka z powiatu myszkowskiego.
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach ogłosił wyniki konkursu, którego celem jest wsparcie ochotniczych straży pożarnych w zakupie nowych pojazdów wykorzystywanych podczas akcji ratowniczych i usuwania skutków zagrożeń. Zainteresowanie było duże. Do Funduszu wpłynęło 25 wniosków na łączną kwotę 6,76 mln zł. Szczególnie dobrze w tegorocznym rozdaniu wypadł powiat częstochowski. Na liście znalazło się aż pięć miejscowych jednostek.
OSP w Żurawiu z gminy Janów otrzyma 180 tys. zł na zakup lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Taka sama kwota została przewidziana dla OSP w Janowie, która również kupi lekki wóz. Największe wsparcie w tej części regionu przypadło OSP w Czarnym Lesie w gminie Mykanów. Jednostka ma otrzymać 500 tys. zł na średni samochód ratowniczo-gaśniczy.
Kolejne 120 tys. zł trafi do OSP w Radostkowie. W tym przypadku dofinansowanie zostanie wykorzystane na zakup lekkiego samochodu specjalnego przeznaczonego do przewozu osób. Na liście znalazła się również OSP w Kościelcu z gminy Rędziny, dla której przewidziano 180 tys. zł. Łącznie pięć jednostek z powiatu częstochowskiego może liczyć więc na 1,16 mln zł.
Z powiatu kłobuckiego do programu zakwalifikowała się OSP w Kamyku. Jednostka z gminy Kłobuck otrzyma 180 tys. zł na zakup lekkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Na liście opublikowanej przez WFOŚiGW nie znalazła się natomiast żadna jednostka z powiatu myszkowskiego.
W skali całego województwa dofinansowanie obejmie zakup 25 fabrycznie nowych pojazdów. Jednego ciężkiego i siedmiu średnich samochodów ratowniczo-gaśniczych, dwunastu lekkich wozów ratowniczo-gaśniczych oraz pięciu lekkich samochodów specjalnych do przewozu osób.
Program uruchomiono w czerwcu. Pierwotnie Fundusz przeznaczył na niego do 7 mln zł. O wsparcie mogły ubiegać się jednostki OSP z województwa śląskiego posiadające pozytywną opinię Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach oraz wojewódzkich struktur Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP.
– Bezpieczne województwo to dobrze wyposażone OSP. Dlatego konsekwentnie wspieramy tych, którzy każdego dnia są gotowi nieść pomoc. Gratulujemy wszystkim dofinansowanym jednostkom – podkreślają przedstawiciele Funduszu.

Ekologia w powiecie
Dodatek specjalny – sierpień 2026
Ekologia w powiecie
Ogród deszczowy, zielone tarasy i nowe nasadzenia. Gmina szykuje dużą inwestycję ekologiczną
Urzędnicy z Żarek pozyskali blisko 1,7 mln zł unijnego dofinansowania na realizację projektu związanego z zieloną infrastrukturą mającą służyć łagodzeniu klimatu. Inwestycja obejmie cztery lokalizacje na terenie miasta, w których pojawią się nowe nasadzenia, rozwiązania poprawiające retencję wód opadowych oraz elementy małej architektury. Całość ma kosztować ponad 2 mln zł.
Projekt został wysoko oceniony i zajął trzecie miejsce na liście przedsięwzięć wybranych do dofinansowania. Jego głównym celem jest zwiększenie odporności przestrzeni miejskiej na skutki zmian klimatu, poprawa zagospodarowania wód opadowych oraz rozwój terenów zielonych.
Zmiany obejmą teren przy ulicy Leśnej, Plac bł. ks. Gietyngiera, otoczenie budynku magistratu oraz teren przy miejscowej podstawówce.
– Przy ulicy Leśnej ma powstać teren biologicznie czynny z nasadzeniami hydrofitowymi, a także rodzimymi gatunkami drzew owocowych i liściastych. Zaplanowano również altanę wyposażoną w zbiorniki na deszczówkę, siedziska z elementami zacieniającymi oraz podesty do siedzenia – informuje Katarzyna Kulińska-Pluta z urzędu miejskiego.
Zmieni się również Plac bł. ks. Ludwika Rocha Gietyngiera. Wykonana zostanie przepuszczalna nawierzchnia, która ma ułatwić zagospodarowanie wód opadowych. Przestrzeń uzupełnią nowe drzewa, krzewy oraz nasadzenia traw. Pojawią się także miejsca do siedzenia z elementami zapewniającymi cień.
Przy budynku magistratu powstanie natomiast ogród deszczowy w dwupoziomowej donicy. Zostanie on uzupełniony o nasadzenia krzewów i traw, które mają nie tylko poprawić estetykę otoczenia magistratu, ale również wspomagać zatrzymywanie wody.
– Najbardziej rozbudowany zakres prac przewidziano przy szkole w Żarkach. Powstaną tam kaskadowe tarasy z oczkami obsadzonymi roślinami hydrofitowymi oraz ażurowa klasa w krajobrazie z miejscami do siedzenia. Zaplanowano również pochylnię dla osób z niepełnosprawnościami, łączącą drogę z terenem szkoły. Uzupełnieniem będą wiata rowerowa, kosze do segregacji odpadów oraz tablica informacyjna – dodaje Kulińska-Pluta.
Częścią projektu będzie także kampania edukacyjna skierowana do mieszkańców gminy. Jej zadaniem będzie zwiększenie wiedzy na temat skutków zmian klimatu oraz prezentowanie rozwiązań, które można stosować lokalnie, między innymi w zakresie retencji i wykorzystywania zielonej infrastruktury.
Realizacja inwestycji została zaplanowana na przyszły rok. Całkowita wartość projektu przekracza 2 mln zł, z czego blisko 1,7 mln zł stanowi dofinansowanie ze środków unijnych.

Ekologia w powiecie
Nauka wyjdzie ze szkolnych murów. Placówki z regionu zbudują ekopracownie pod chmurką
Trzynaście placówek oświatowych z powiatów kłobuckiego, częstochowskiego i myszkowskiego znalazło się na liście laureatów tegorocznej edycji konkursu „Ekopracownia pod chmurką 2026”. Na realizację plenerowych miejsc do nauki otrzymają łącznie ponad 899 tys. zł. Najwięcej projektów z naszego regionu powstanie w powiecie kłobuckim.
Zarząd Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach ogłosił wyniki czwartej edycji konkursu „Ekopracownia pod chmurką”. Jego założeniem jest tworzenie na terenach należących do szkół przestrzeni edukacyjnych, które pozwalają prowadzić zajęcia z przyrody, biologii, ekologii, geografii czy geologii poza tradycyjną salą lekcyjną.
W tym roku do Funduszu wpłynęło 170 wniosków opiewających łącznie na ponad 11,67 mln zł. Dofinansowanie przyznano 95 placówkom, a wartość wszystkich dotacji wyniosła ponad 6,61 mln zł. Po zakończeniu realizacji wybranych projektów w województwie śląskim ma funkcjonować już 355 takich plenerowych pracowni.
Najliczniejszą reprezentację spośród trzech analizowanych powiatów ma powiat kłobucki. Na liście laureatów znalazło się tam sześć placówek, którym przyznano łącznie 414,16 tys. zł.
Szkoła Podstawowa nr 3 im. Jana Pawła II w Kłobucku otrzyma 70 tys. zł na utworzenie „Sensorycznego Ogrodu”. Taką samą kwotę przyznano Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Lindowie, gdzie powstanie „Zielona Sala”.
W Zajączkach Pierwszych Szkoła Podstawowa im. Jana Brzechwy zrealizuje projekt „Ekozakątek – przygody początek”. Gmina Krzepice otrzymała na ten cel 64,2 tys. zł. Z kolei Filialna Szkoła Podstawowa nr 1 w Iwanowicach Dużych w gminie Opatów dostanie 70 tys. zł na „Przystanek Natura”.
Na liście jest także Szkoła Podstawowa im. Tadeusza Kościuszki w Pankach. Projekt „Zielony Zakątek” otrzymał 69,9 tys. zł dofinansowania. Szóstym laureatem z powiatu jest Szkoła Podstawowa im. Stanisława Ligonia w Truskolasach w gminie Wręczyca Wielka. Tam z 70 tys. zł wsparcia ma powstać „Ogródek Młodego Obserwatora i Badacza”.
Pięć przedsięwzięć zostanie zrealizowanych na terenie powiatu częstochowskiego. Ich łączna wartość dofinansowania to 345 tys. zł.
W Złotym Potoku Technikum w Zespole Szkół im. Władysława Szafera otrzyma 70 tys. zł na stworzenie „Zielonej Strefy Szafera”. W tym przypadku wnioskodawcą jest powiat częstochowski. Kolejne 70 tys. zł trafi do Szkoły Podstawowej w Olbrachcicach w gminie Dąbrowa Zielona. Projekt tej placówki nosi nazwę „Zielone Ekozacisze”.
Kolejne pełne 70 tys. zł otrzyma również Szkoła Podstawowa im. Henryka Drzazgi w Lgocie Małej w gminie Kruszyna. Tam zaplanowano „Pracownię na 4 strony świata”. Natomiast nieco niższą dotację, 65 tys. zł, przyznano Szkole Podstawowej w Biskupicach w gminie Olsztyn. Pieniądze pozwolą stworzyć „Akademię Natury – Z przyrodą za pan brat”. Natomiast w Rędzinach przy Szkole Podstawowej im. Gustawa Morcinka w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1 powstanie „EkoPrzystań Rędziny”. Na jej realizację przyznano także 70 tys. zł.
W powiecie myszkowskim dofinansowanie otrzymały dwie placówki. Łącznie na ich projekty przeznaczono 140 tys. zł.
Pierwszą jest Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 5 im. Henryka Sienkiewicza w Myszkowie. Ma tam powstać ekopracownia „W harmonii z przyrodą”. Drugie 70 tys. zł trafi do gminy Poraj. Szkoła Podstawowa im. kpt. Leonida Teligi zrealizuje projekt „Ekologia na piątkę”.
Łącznie trzynaście placówek z trzech powiatów otrzyma 899,16 tys. zł. Nowe ekopracownie mają być nie tylko miejscami prowadzenia lekcji na świeżym powietrzu. Ich wyposażenie i zagospodarowanie ma umożliwiać uczniom prowadzenie obserwacji, doświadczeń i poznawanie procesów zachodzących w środowisku bezpośrednio w terenie.
– Gratulujemy wszystkim laureatom i życzymy wielu inspirujących, pełnych odkryć zajęć na świeżym powietrzu – podkreślają przedstawiciele Funduszu.
Ekologia w powiecie
Usunęli kolejne tony azbestu. Do likwidacji zostało jeszcze ponad pięćset
Kolejne 88 ton wyrobów zawierających azbest zniknęło z nieruchomości na terenie gminy Opatów. Przeprowadzone w ostatnich tygodniach prace objęły 32 posesje i obejmowały zarówno demontaż, jak i zebranie, transport oraz unieszkodliwienie niebezpiecznego materiału. Choć od początku programu udało się już usunąć znaczną większość zinwentaryzowanego azbestu, do likwidacji pozostaje jeszcze około 506 ton, przede wszystkim w postaci eternitowych pokryć dachowych.
Jak informują miejscowi urzędnicy, usuwanie azbestu w gminie Opatów prowadzone jest systematycznie od 2017 roku. Tegoroczna akcja była kolejnym etapem wieloletniego przedsięwzięcia, którego celem jest całkowite wyeliminowanie z terenu samorządu materiałów zawierających rakotwórczy minerał.
W ostatnich tygodniach specjalistyczna firma zajmowała się nieruchomościami, z których wyroby azbestowe należało zdemontować lub odebrać, a następnie bezpiecznie przetransportować do miejsca ich unieszkodliwienia.
– Łącznie z 32 posesji usunięto 88 ton materiałów – informuje opatowski urząd gminy.
Skala problemu była jednak początkowo znacznie większa. Inwentaryzacja wykonana przed rozpoczęciem realizacji programu wykazała, że na terenie gminy znajdowało się blisko 2 tys. ton wyrobów zawierających azbest, rozmieszczonych na około 1200 posesjach. W zdecydowanej większości były to elementy pokryć dachowych wykonanych z eternitu.
– Po kilku latach regularnych działań samorząd ma za sobą około trzech czwartych całego zadania. Oznacza to, że z terenu gminy usunięto już zdecydowaną większość materiałów ujętych w pierwotnej inwentaryzacji. Do wykonania pozostaje jeszcze około 506 ton – zaznaczają przedstawiciele lokalnej administracji.

Ekologia w powiecie
Nowe oznakowanie i więcej informacji dla turystów. Zmiany na szlaku w Olsztynie
Olsztyn znalazł się w gronie sześciu beneficjentów najnowszego rozdania środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Samorząd otrzyma 28 tys. zł na oznakowanie szlaku „Dróżki św. Idziego”. Na trasie pojawi się tablica startowa oraz siedem tablic przystankowych, które mają nie tylko ułatwić wędrówkę, ale również przybliżyć turystom przyrodnicze i kulturowe walory okolicy.
Nowe oznakowanie ma poprawić czytelność przebiegu 8-kilometrowej ścieżki, prowadzącej przez Olsztyn, Rezerwat Przyrody „Sokole Góry” i Zrębice. Jednocześnie tablice mają pełnić funkcję edukacyjną, przekazując informacje związane z lokalnym krajobrazem, przyrodą oraz dziedzictwem tego miejsca.
– „Dróżki Świętego Idziego” funkcjonują jako ścieżka dydaktyczno-przyrodnicza od 2007 roku. Wieloletnia eksploatacja spowodowała częściowe zużycie istniejącego oznakowania, które nie zapewnia już odpowiedniej czytelności przebiegu trasy. Utrudnia to korzystanie ze szlaku. Nowe oznakowanie poprawi czytelność i bezpieczeństwo trasy. Realizacja zadania zakończy się 31 marca 2027 roku – informują miejscowi urzędnicy.
Na realizację zadania jurajski samorząd otrzymał 28 tys. zł dofinansowania. To część większego programu wsparcia przygotowanego przez WFOŚiGW w Katowicach. Fundusz przeznaczył łącznie blisko 187 tys. zł na sześć projektów związanych z tworzeniem i oznakowaniem ścieżek dydaktycznych, przyrodniczych oraz ekologicznych w województwie śląskim. Oprócz Olsztyna pieniądze trafią również do Częstochowy, Dębowca, Czeladzi, Żywca oraz Górnośląskiego Centrum Kultury i Spotkań im. Eichendorffa w Łubowicach.
– Dzięki tym inwestycjom mieszkańcy i turyści zyskają jeszcze lepszy dostęp do wiedzy o przyrodzie, bioróżnorodności i ochronie środowiska, a edukacja ekologiczna stanie się jeszcze bardziej atrakcyjna i dostępna dla wszystkich – podkreślają przedstawiciele Funduszu.
Ekologia w powiecie
„Bezpieczny Strażak” dla północy województwa. Promesy odebrało kilkadziesiąt jednostek
Strażacy ochotnicy z północnej części województwa śląskiego będą mogli uzupełnić wyposażenie potrzebne podczas akcji ratowniczych. 10 sierpnia w Ostrowach nad Okszą w gminie Miedźno podsumowano tegoroczną edycję programu „Bezpieczny Strażak” i wręczono promesy jednostkom z powiatów częstochowskiego, kłobuckiego, lublinieckiego i myszkowskiego. Łącznie do 71 ochotniczych straży pożarnych z tych czterech powiatów trafi ponad 1,1 mln zł.
Program Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach od lat wspiera jednostki, które często jako pierwsze pojawiają się przy pożarach, wypadkach, podtopieniach czy skutkach gwałtownych zjawisk pogodowych. W tegorocznej edycji pieniądze otrzymało w całym województwie 261 jednostek, a wartość przyznanego wsparcia przekroczyła 3,63 mln zł.
Środki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na zakup sprzętu i wyposażenia wykorzystywanego w działaniach ratowniczych. W przypadku jednostek z północy regionu wysokość dotacji jest bardzo zróżnicowana – od 10 tys. zł do nawet 80 tys. zł.
Największa pula przypadła powiatowi kłobuckiemu, gdzie 26 jednostek otrzyma łącznie niemal 413 tys. zł. Najwyższe dotacje – po 80 tys. zł – trafią do OSP w Kamyku oraz OSP w Rębielicach Królewskich. Na liście znalazły się również jednostki m.in. z Kłobucka, Krzepic, Lipia, Miedźna, Opatowa, Panek, Przystajni i Wręczycy Wielkiej.
Niewiele mniej pieniędzy otrzymają jednostki z powiatu częstochowskiego. Tutaj również dofinansowanie przyznano 26 organizacjom, a łączna wartość wsparcia wynosi prawie 390 tys. zł. Promesy otrzymali strażacy m.in. z Cisia, Dąbku, Raczkowic, Soborzyc, Ulesia, Bystrzanowic, Osin, Zawisnej, Aleksandrii, Konopisk, Bogusławic, Kruszyny, Staromieścia, Mokrzeszy, Małus Małych, Cykarzewa Północnego, Przymiłowic, Nierady, Słowika, Wiercicy, Woli Mokrzeskiej, Zalesic, Kościelca, Rędzin, Rudnika Małego czy Starczy.
Do 11 jednostek z powiatu lublinieckiego trafi łącznie 149 tys. zł. Najwięcej, 25 tys. zł, otrzyma OSP Woźniki. OSP Chwostek pozyskało niespełna 23,9 tys. zł, OSP Wędzina 14,8 tys. zł, a OSP Lisów 12,4 tys. zł. Dofinansowanie przyznano także strażakom z Harbułtowic, Cieszowej, Rusinowic, Dralin, Solarni, Lisowic i Łagiewnik Małych.
W powiecie myszkowskim wsparcie otrzymało 8 jednostek, do których trafi w sumie około 160 tys. zł. Najwyższa dotacja przypadła OSP Koziegłówki – 44,2 tys. zł. OSP Kuźnica Stara otrzyma 28,2 tys. zł, a OSP Gniazdów 25,7 tys. zł. Na liście znalazły się również OSP Myszków-Będusz, Myszków-Nowa Wieś, Gorzków, Trzebniów i Przybynów.
– Bezpieczeństwo mieszkańców województwa śląskiego w dużej mierze opiera się na zaangażowaniu i gotowości strażaków ochotników. Dlatego konsekwentnie wspieramy jednostki OSP, wyposażając je w nowoczesny sprzęt i narzędzia niezbędne do skutecznego działania. Jako Fundusz chcemy być realnym partnerem OSP i odpowiadać na ich najważniejsze potrzeby. To inwestycja zarówno w bezpieczeństwo lokalnych społeczności, jak i ochronę środowiska – podkreślił podczas uroczystości podpisania umów Mateusz Pindel, prezes zarządu WFOŚiGW w Katowicach.
Tegoroczny „Bezpieczny Strażak” oznacza więc dla północy województwa konkretny zastrzyk pieniędzy na wyposażenie remiz i samochodów ratowniczych. W przypadku wielu mniejszych OSP nawet kilkanaście tysięcy złotych pozwala kupić sprzęt, którego zakup z bieżących środków jednostki trzeba byłoby odkładać przez kolejne miesiące.
Ekologia w powiecie
Młodzież ruszy w teren. Będą uczyć się ekologii tam, gdzie naprawdę ją widać
Dzieci i młodzież z województwa śląskiego będą poznawać przyrodę, klimat i zasady ochrony środowiska przede wszystkim w praktyce. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach przeznaczył ponad 728 tys. zł na osiem projektów edukacyjnych, które obejmą warsztaty terenowe, zajęcia w gospodarstwach, parkach, ogrodach botanicznych i laboratoriach.
Największe wsparcie trafi do Stowarzyszenia Gospodarstw Edukacyjnych Województwa Śląskiego w Garnku. Na projekt „Ekolekcje u rolnika” przeznaczono 219,45 tys. zł. Zajęcia mają pokazywać dzieciom, jak w praktyce wygląda zrównoważone gospodarowanie, odpowiedzialne korzystanie z zasobów i ochrona środowiska. W warsztatach wezmą udział zarówno uczniowie szkół podstawowych, jak i przedszkolaki.
Nieco ponad 180 tys. zł otrzymało Stowarzyszenie Ziemia Zdegradowana Przywrócona Życiu w Rogoźniku. W ramach projektu „Na Skalnej Jurze” uczestnicy pojadą na dwu- i trzydniowe warsztaty w najciekawsze przyrodniczo i krajobrazowo miejsca Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
Kolejne 102,5 tys. zł przeznaczono dla Śląskiego Ogrodu Botanicznego w Mikołowie. Zajęcia odbędą się w dwóch cyklach – jesienno-zimowym oraz wiosenno-letnim – i będą prowadzone w Mikołowie oraz Radzionkowie. Tematyka obejmie między innymi bioróżnorodność, rośliny i funkcjonowanie ekosystemów.
Powiat Bielski otrzymał 91,3 tys. zł na warsztaty ekologiczne w Centrum Edukacji DWD w Porąbce. Z kolei Agencja Rozwoju i Promocji Ziemi Pszczyńskiej dostała 57,3 tys. zł. Tam zajęcia będą prowadzone m.in. w Zabytkowym Parku Pszczyńskim, Pokazowej Zagrodzie Żubrów oraz Zagrodzie Wsi Pszczyńskiej.
Do Polskiego Towarzystwa Geograficznego – Oddziału Katowickiego trafiło 30 tys. zł. Projekt obejmie zajęcia poświęcone ochronie zasobów wodnych, zmianom klimatu, ekosystemom rzecznym i zrównoważonemu rozwojowi miast. Warsztaty mają być prowadzone zarówno stacjonarnie, jak i w laboratoriach oraz w terenie.
Fundacja Rozwoju Edukacji i Ekologii „FREE” w Bielsku-Białej otrzymała 27,8 tys. zł na projekt związany z gospodarką o obiegu zamkniętym. Uczestnicy będą brać udział w warsztatach upcyklingu, renowacji i trashartu, ucząc się, jak nadawać nowe życie przedmiotom uznawanym za niepotrzebne.
Stowarzyszeniu „Ziemia i My” Centrum Edukacji Ekologicznej w Dąbrowie Górniczej przyznano z kolei 19,9 tys. zł. Tam zajęcia będą koncentrować się na klimacie i adaptacji do jego zmian, a program zostanie uzupełniony o wyjazdy m.in. do sortowni odpadów, Ojcowskiego Parku Narodowego oraz na Szlak Orlich Gniazd.
Łącznie na wszystkie osiem projektów WFOŚiGW w Katowicach przeznaczył 728,52 tys. zł.
– Dzięki tym projektom tysiące młodych mieszkańców województwa śląskiego będzie mogło zdobywać wiedzę poprzez bezpośredni kontakt z naturą, eksperymenty, obserwacje i kreatywne działania. To inwestycja nie tylko w edukację, ale przede wszystkim w budowanie pokolenia świadomego ekologicznie i odpowiedzialnego za środowisko naturalne – podkreślają przedstawiciele funduszu.
Ekologia w powiecie
Dwa nowe rezerwaty na Jurze. Pod ochronę trafiło ponad dwieście hektarów lasów i wapiennych wzgórz
Na terenie powiatu częstochowskiego utworzono dwa nowe rezerwaty przyrody. Bogdaniec i Psi Nos objęły łącznie ochroną niemal 220 hektarów cennych jurajskich lasów, wapiennych wzgórz oraz ostańców skalnych. Dzięki tej decyzji liczba rezerwatów w województwie śląskim wzrosła do 70.
– Utworzenie kolejnych rezerwatów przyrody to ważny krok w ochronie najcenniejszych przyrodniczo fragmentów Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Zarówno Bogdaniec, jak i Psi Nos wyróżniają się wysoką wartością przyrodniczą, bogactwem siedlisk oraz wyjątkowymi walorami krajobrazowymi – podkreśla Mirosława Mierczyk-Sawicka, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach.
Rezerwat Bogdaniec powstał w gminie Janów, na terenie Nadleśnictwa Złoty Potok. Obejmuje 126,13 hektara i chroni ekosystem leśny o cechach naturalnych, w tym dobrze wykształcone buczyny porastające wapienne wzgórza.
W granicach rezerwatu znalazły się wzgórza Bogdaniec i Koziarska Góra wraz z licznymi wychodniami oraz schroniskami skalnymi. Obszar ten stanowi część Natury 2000 Ostoja Złotopotocka. Dominują tam żyzne buczyny oraz ciepłolubne buczyny storczykowe, a na wapiennych ścianach rozwijają się zbiorowiska roślinności naskalnej.
W runie leśnym występują między innymi buławnik wielkokwiatowy, żywiec dziewięciolistny, żywiec cebulkowy i przytulia wonna. Wokół rezerwatu wyznaczono także otulinę o powierzchni 159,12 hektara, która ma ograniczać wpływ czynników zewnętrznych na chronione siedliska.
Drugi z nowych rezerwatów, Psi Nos, obejmuje 93,07 hektara lasów Nadleśnictwa Złoty Potok położonych w gminach Mstów i Olsztyn. Ochroną objęto tam wielogatunkowy las o cechach naturalnych, z siedliskami grądów, buczyn i kwaśnych dąbrów.
Charakterystycznym elementem krajobrazu są wzgórza Psi Nos, Dębowa Góra oraz Wzgórza Srockie z licznymi wapiennymi ostańcami i wychodniami skalnymi. Obszar znajduje się w granicach Natury 2000 Ostoja Olsztyńsko-Mirowska.
Na terenie rezerwatu występuje wiele rzadkich gatunków roślin, w tym lilia złotogłów, miodownik melisowaty, gnieźnik leśny, wawrzynek wilczełyko oraz naturalne stanowisko kłokoczki południowej. Otulina rezerwatu ma powierzchnię 185,80 hektara i obejmuje przyległe tereny leśne oraz nieleśne.
Propozycje utworzenia obu rezerwatów znalazły się wcześniej w bazie nowych obszarów chronionych opracowanej przez Klub Przyrodników w ramach ogólnopolskiej inicjatywy „Rezerwaty przyrody – czas na come back”.
– Ochrona rezerwatowa daje tym lasom perspektywę niezmiennego trwania przez kolejne dekady. Cenne jurajskie buczyny, tak charakterystyczne dla tego rejonu, będą mogły rozwijać się zgodnie z naturalnymi procesami, zachowując ciągłość siedlisk oraz warunki życia związanych z nimi rzadkich gatunków – zaznacza Przemysław Skrzypiec, Regionalny Konserwator Przyrody.
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach finalizuje obecnie prace nad utworzeniem kolejnych dwóch rezerwatów – Głębokie Doły i Zastudnie. Oznacza to, że sieć obszarów objętych najwyższą formą ochrony przyrody w regionie może wkrótce ponownie się powiększyć.

Ekologia w powiecie
Pięć zbiorników wodnych w gminie Mykanów przejdzie modernizację. Samorząd pozyskał unijne wsparcie
Gmina Mykanów otrzymała dofinansowanie na modernizację pięciu zbiorników wodnych. Inwestycja ma zwiększyć lokalną retencję, ograniczyć ryzyko podtopień oraz pomóc w przeciwdziałaniu skutkom suszy.
Prace zostaną przeprowadzone w Grabowej, Grabówce, Mykanowie, Starym Cykarzewie i Florkowie. Zakres inwestycji obejmie oczyszczenie i odmulenie zbiorników, usunięcie nadmiernie rozrastającej się roślinności oraz nagromadzonych osadów, a także uporządkowanie linii brzegowych.
– Modernizacja ma przede wszystkim poprawić zdolność zbiorników do przejmowania i magazynowania wód opadowych oraz roztopowych. Dzięki temu będą mogły skuteczniej pełnić funkcję zabezpieczenia w okresach intensywnych opadów, zmniejszając ryzyko lokalnych podtopień – podkreślają miejscowi samorządowcy.
Inwestycja ma mieć również znaczenie w czasie długotrwałych okresów bez deszczu. Zwiększona retencja pozwoli dłużej zatrzymywać wodę w środowisku, co może złagodzić skutki suszy i poprawić warunki dla lokalnej przyrody. Uporządkowanie zbiorników oraz ich otoczenia powinno także sprzyjać zachowaniu bioróżnorodności.
Wydatki kwalifikowalne projektu wynoszą niespełna 753 tys. zł, z czego ponad 640 tys. zł stanowi pozyskane dofinansowanie. Zakończenie wszystkich prac zaplanowano do końca września przyszłego roku.
Ekologia w powiecie
Strażacy mogą odmienić swoje remizy. Ruszył nabór na ekologiczne modernizacje
Ochotnicze straże pożarne oraz samorządy gminne z województwa śląskiego mogą ubiegać się o wsparcie na modernizację budynków użytkowanych przez jednostki OSP. Program „Eko Remiza”, finansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, ma pomóc ograniczyć zużycie energii, zmniejszyć emisję zanieczyszczeń oraz zwiększyć wykorzystanie odnawialnych źródeł energii.
Program adresowany jest do jednostek samorządu terytorialnego szczebla gminnego oraz ochotniczych straży pożarnych. Wsparcie może dotyczyć nieruchomości wykorzystywanych przez OSP do realizacji ich zadań statutowych, pod warunkiem że właścicielem budynku jest gmina albo sama jednostka straży.
Dofinansowanie będzie udzielane w formie dotacji albo połączenia dotacji z pożyczką. Dotacja może pokryć do 60 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, jednak nie więcej niż 250 tys. zł dla jednej ochotniczej straży pożarnej. Łączna wartość dotacji i pożyczki może natomiast sięgnąć 100 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia.
Zakres możliwych prac jest szeroki. Pieniądze będzie można przeznaczyć między innymi na ocieplenie budynku, wymianę okien, drzwi i bram garażowych, modernizację instalacji centralnego ogrzewania i ciepłej wody, a także wymianę dotychczasowego źródła ciepła. Program obejmuje również zakup i montaż pomp ciepła, instalacji fotowoltaicznych, magazynów energii oraz ogrzewania elektrycznego połączonego z fotowoltaiką. Wsparcie może objąć także podłączenie remizy do sieci ciepłowniczej i modernizację oświetlenia.
Do kosztów kwalifikowanych zaliczono nie tylko zakup materiałów i urządzeń, lecz także prace montażowe, przygotowanie podłoża, osuszanie fundamentów, modernizację dachu związaną z jego ociepleniem, wykonanie audytu energetycznego, dokumentację techniczną oraz nadzór nad inwestycją. Fundusz nie pokryje natomiast między innymi kosztów budowy ogrodzenia, dróg dojazdowych, nowych słupów oświetleniowych czy montażu źródeł ciepła opartych na paliwach kopalnych.
Nabór wniosków potrwa do 30 września 2026 roku lub do wcześniejszego wyczerpania dostępnej puli pieniędzy. Na dotacje przeznaczono 4 mln zł, natomiast w przypadku pożyczek nie wprowadzono limitu alokacji. WFOŚiGW w Katowicach zastrzega jednocześnie możliwość zwiększenia środków dostępnych w programie.
Ekologia w powiecie
Dodatek specjalny – lipiec 2026
Ekologia w powiecie
Nowa wizytówka Zawodzia? Wokół zbiorników powstaną ścieżki, pomosty i zielone zakątki
Otoczenie zbiorników wodnych w Zawodziu czeka duża zmiana. Zamiast zaniedbanych fragmentów terenu i przypadkowego zagospodarowania ma powstać uporządkowana, zielona przestrzeń, w której ochrona przyrody połączy się z rekreacją i edukacją. Gmina Poczesna przeznaczy na ten cel blisko 800 tys. zł, korzystając ze przy tym ze wsparcia funduszy unijnych.
Planowana inwestycja obejmie teren wokół miejscowych zbiorników, w tym rejon Piachów. Najważniejszym założeniem jest poprawa warunków życia zwierząt i roślin oraz zachowanie cennych siedlisk związanych z wodą, torfowiskiem i terenami podmokłymi.
– W Zawodziu pojawią się budki dla ptaków i nietoperzy, specjalna wieża dla tych nocnych ssaków, nowe gniazdo bocianie, schronienia dla płazów i owadów oraz skarpa przeznaczona dla dzikich pszczół. Przewidziano również usuwanie roślin inwazyjnych, oczyszczanie brzegów i sprzątanie odpadów pozostawionych przez człowieka – wyliczają lokalni urzędnicy.
Jednym z ważniejszych elementów projektu ma być czynna ochrona torfowiska. Tego typu tereny mają ogromne znaczenie dla lokalnego ekosystemu, ponieważ zatrzymują wodę, stanowią schronienie dla wielu gatunków i pomagają utrzymywać naturalną równowagę środowiska. Gmina chce także przygotować teren do utworzenia użytku ekologicznego, co pozwoli objąć go skuteczniejszą ochroną.
Zmiany mają odczuć również mieszkańcy.
– Wokół zbiornika Piachy planowane są drewniane podesty, pomost, ścieżki i miejsca do siedzenia. Nowa infrastruktura ma umożliwić spokojny wypoczynek i obserwowanie przyrody bez nadmiernej ingerencji w jej naturalne otoczenie – informują pracownicy miejscowej administracji.
Całość uzupełnią tablice edukacyjne, w tym elementy interaktywne, oraz kampania poświęcona ochronie lokalnej przyrody. Dzięki temu teren ma stać się nie tylko miejscem spacerów, ale również plenerową przestrzenią do nauki o gatunkach występujących w najbliższej okolicy.
Wartość przedsięwzięcia wynosi ponad 796 tys. zł. Ponad 602 tys. zł pochodzi z funduszy europejskich, natomiast wkład własny gminy wynosi blisko 194 tys. zł. Realizacja projektu to koniec listopada bieżącego roku.
Ekologia w powiecie
Park w Parzymiechach czeka wielka odnowa. Trzy stawy zostaną oczyszczone i odbudowane
Trzy połączone ze sobą stawy Parzymiechach mają zostać odmulone, zabezpieczone i ponownie włączone w krajobraz zabytkowego parku. Gmina Lipie zdobyła na ten cel ponad 1,45 mln zł z funduszy europejskich. Inwestycja ma poprawić retencję wody, ale jej znaczenie będzie znacznie szersze – to kolejny krok w stronę przywrócenia parkowi wyglądu, który wielu mieszkańców pamięta jeszcze sprzed lat.
Prace obejmą cały układ trzech kaskadowo połączonych stawów – Plebańskiego, Mieszko oraz Księżycowego. Tworzą one tak zwany układ paciorkowy, w którym woda przepływa kolejno pomiędzy zbiornikami. Każdy z nich zostanie odmulony. Naprawione i zabezpieczone mają zostać urządzenia służące do regulowania poziomu i odpływu wody, a brzegi będą wzmocnione w miejscach, w których wymaga tego ich obecny stan.
– Zakres robót opracowano na podstawie analizy przeprowadzonej przez naukowców z Uniwersytetu Śląskiego – informują przedstawiciele samorządu.
Inwestycja ma przede wszystkim przywrócić zbiornikom zdolność zatrzymywania wody, poprawić jej jakość oraz uporządkować sposób gospodarowania wodami na terenie parku. Efekty będą jednak widoczne także z perspektywy spacerowiczów. Oczyszczone stawy i uporządkowane otoczenie mają ponownie stać się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów miejscowości.
Całkowitą wartość projektu oszacowano na ponad 1,82 mln zł. Dofinansowanie przyznane gminie wynosi dokładnie 1,45 mln zł. Realizację przedsięwzięcia zaplanowano do końca 2027 roku.
Park jest pozostałością dawnego zespołu dworsko-parkowego i jednym z najcenniejszych historycznie i przyrodniczo miejsc na terenie samorządu Jego początki są wiązane z XVIII wiekiem, natomiast obecny układ został ukształtowany głównie na przełomie XIX i XX wieku. W 1891 roku miejscowe dobra nabyli Potoccy. Władysław Potocki wybudował w Parzymiechach pałac i rozwinął otaczający go park, nadając całemu założeniu reprezentacyjny charakter.
Park urządzono w stylu angielskim, którego istotą było naśladowanie naturalnego krajobrazu – z polanami, swobodnie poprowadzonymi alejami, rozległym drzewostanem i zbiornikami wodnymi. Do dziś zachowały się fragmenty dawnej alei wjazdowej, oficyna pałacowa, zabudowania gospodarcze, pozostałości urządzeń ogrodowych oraz stawy. Sam park wraz z pozostałościami zespołu dworskiego został objęty ochroną konserwatorską.
Po latach zaniedbań jego pierwotny układ stał się jednak coraz mniej czytelny. Niekontrolowany rozwój samosiejek sprawił, że część terenu zaczęła bardziej przypominać gęsty las niż park krajobrazowy. Dlatego też od pewnego czasu samorząd prowadzi tam zabiegi pielęgnacyjne, usuwa zbędną roślinność i porządkuje drzewostan.
W tym roku, dzięki dotacji z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, samosiejki usunięto z ostatniej części parku znajdującej się w dyspozycji gminy. Prace objęły areał niemal 27,5 tys. m². Wartość zadania wyniosła ponad 50,2 tys. zł, z czego przeszło 40,1 tys. zł stanowiło dofinansowanie.
Odnowienie stawów będzie największym z dotychczasowych przedsięwzięć podejmowanych w tym miejscu. Ma stworzyć podstawę do przywrócenia parkowi również funkcji rekreacyjnej. Jak informują miejscowi urzędnicy, samorząd prowadzi jednocześnie konsultacje z właściwymi instytucjami w sprawie wykonania nowego wejścia, które pozwoliłoby mieszkańcom wygodniej korzystać z terenu. Ze względu na ochronę konserwatorską wszelkie ingerencje wymagają jednak dodatkowych uzgodnień.
– Przywrócone do czasów świetności stawy, zwłaszcza staw Mieszko, oczyszczony ze zbędnych samosiejek i wyposażony w odpowiednio dostępne wejście park będzie na powrót atrakcją nie tylko dla mieszkańców Parzymiech i gminy Lipie, ale także dla wszystkich odwiedzających naszą małą ojczyznę. Będzie to spełnienie zarówno oczekiwań mieszkańców, jak i powinności naszej społeczności wobec naszego wspólnego dziedzictwa – podkreśla wójt Bożena Wieloch.
Ekologia w powiecie
„Czyste Powietrze” na nowych zasadach. Wyższe dopłaty, więcej wyjątków i dłuższy czas na remont
Od 20 lipca zmieniły się zasady programu „Czyste Powietrze”. Nowe przepisy zwiększają maksymalne stawki dotacji na część prac termomodernizacyjnych, łagodzą trzyletni wymóg własności nieruchomości w kilku sytuacjach oraz wydłużają czas na realizację inwestycji objętych prefinansowaniem. Jednocześnie z końcem roku ma wygasnąć możliwość uzyskania wsparcia na ogrzewanie elektryczne inne niż pompa ciepła.
Zmiany dotyczą wniosków składanych od 20 lipca tego roku. Program nadal ma wspierać właścicieli i współwłaścicieli domów jednorodzinnych oraz wydzielonych w nich lokali mieszkalnych w wymianie źródeł ciepła i poprawie efektywności energetycznej budynków. Na finansowanie przedsięwzięć objętych naborem rozpoczętym 31 marca 2025 roku przeznaczono łącznie 10 mld zł.
Jedną z najważniejszych zmian jest podniesienie maksymalnych kwot dotacji na ocieplenie budynków oraz wymianę stolarki. W podstawowym poziomie dofinansowania na ocieplenie ścian można otrzymać do 110 zł/m², w podwyższonym do 193 zł/m², a w najwyższym do 275 zł/m². W przypadku wymiany okien stawki wynoszą odpowiednio 528 zł/m², 924 zł/m² i 1320 zł/m².
Wyższe limity obejmują także ocieplenie stropów, poddaszy i podłóg, a także wymianę drzwi i bram garażowych. Maksymalna dotacja na stolarkę drzwiową może sięgnąć 2750 zł/m² przy najwyższym poziomie wsparcia, natomiast na bramę garażową – 1650 zł/m².
Program zachowuje zasadę, zgodnie z którą wnioskodawca powinien być właścicielem lub współwłaścicielem nieruchomości przez co najmniej trzy lata przed złożeniem wniosku. Wprowadzono jednak kilka istotnych wyjątków.
Trzyletni okres nie będzie wymagany w przypadku nabycia domu lub lokalu w drodze spadku albo zasiedzenia. Do jednego roku skrócono go natomiast dla osób, które kupiły co najmniej 50 proc. udziałów w nieruchomości. Takie samo rozwiązanie przewidziano w przypadku otrzymania co najmniej połowy udziałów od rodziców lub innych wstępnych w drodze darowizny albo umowy dożywocia. Osobne zasady dotyczą również łączenia lokali w budynku jednorodzinnym.
Zmiany obejmują też ogrzewanie elektryczne. Do końca 2026 roku będzie jeszcze można uzyskać dofinansowanie na wymianę starego źródła ciepła na ogrzewanie elektryczne inne niż pompa ciepła. Warunkiem jest jednak nie tylko złożenie wniosku przed końcem roku, ale również zakup i montaż urządzenia potwierdzony fakturą. Po zakończeniu okresu przejściowego takie rozwiązania przestaną być kosztem kwalifikowanym.
Kolejna zmiana dotyczy urządzeń wpisanych na listę zielonych urządzeń i materiałów, czyli listę ZUM. Jeśli pompa ciepła lub kocioł na biomasę znajdowały się na niej w dniu wystawienia faktury zaliczkowej, nadal będą mogły zostać rozliczone, nawet gdy przed wystawieniem faktury końcowej zostały z listy zawieszone lub usunięte. Ma to ograniczyć sytuacje, w których beneficjent tracił możliwość otrzymania dotacji z powodów niezależnych od siebie.
Więcej czasu otrzymają także osoby korzystające z prefinansowania. Termin na realizację prac objętych umową z wykonawcą i zaliczką został wydłużony ze 120 do 180 dni. Wniosek o płatność rozliczający zaliczkę trzeba będzie złożyć najpóźniej w ciągu 30 dni od zakończenia tego okresu.
Możliwe będzie również dalsze przesunięcie terminów, ale w takim przypadku beneficjent będzie musiał liczyć się z naliczeniem odsetek. Zmiana obejmuje także wcześniej zawarte umowy finansowane z Funduszu Modernizacyjnego, które będą mogły zostać odpowiednio zmienione.
Program nadal zakłada, że na jeden budynek lub lokal może zostać przyznana dotacja na podstawie jednego wniosku. Jeżeli jednak wcześniej dofinansowano już określony zakres prac, możliwe jest złożenie kolejnego wniosku na inne koszty, pod warunkiem zakończenia i rozliczenia wcześniejszej inwestycji. Wsparcie nie obejmuje budynków wielorodzinnych ani nowo budowanych.
Wnioski składa się do wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska właściwego dla lokalizacji budynku. Dokumenty można przekazać elektronicznie przez serwis gov.pl lub Generator Wniosków o Dofinansowanie. Osoby bez podpisu elektronicznego muszą dodatkowo dostarczyć papierową wersję wniosku.
Przy podwyższonym poziomie wsparcia z prefinansowaniem oraz przy najwyższym poziomie dofinansowania konieczny jest udział operatora programu. Nowością jest możliwość przygotowania w systemie GWD roboczej wersji formularza, którą następnie sprawdzi operator przed jej ostatecznym podpisaniem i wysłaniem.
Nowe zasady mają z jednej strony ułatwić dostęp do dotacji osobom, które niedawno weszły w posiadanie nieruchomości, a z drugiej lepiej dostosować poziom wsparcia do rosnących kosztów materiałów i usług. Dla mieszkańców planujących remont kluczowe będzie jednak dokładne sprawdzenie dat faktur, zakresu inwestycji oraz tego, według której wersji programu będzie rozpatrywany ich wniosek.
Szczegółowe informacje dotyczące zmian, aktualne dokumenty programu, formularze wniosków oraz instrukcje ich wypełniania można znaleźć na stronie internetowej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Ekologia w powiecie
Rzadkie rośliny przegrywały z turystami. Teraz jurajskie skały mają być bezpieczniejsze
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach zakończyła dwuletni projekt zabezpieczenia najcenniejszych siedlisk naskalnych na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Prace objęły między innymi rezerwaty „Parkowe” i „Sokole Góry”, gdzie zmieniono przebieg części dróg wspinaczkowych oraz sposób montowania punktów asekuracyjnych.
Celem przedsięwzięcia było ograniczenie presji wywieranej przez turystykę wspinaczkową na szczególnie wrażliwe siedliska wapiennych ścian skalnych. Działania przeprowadzono we współpracy z Polskim Związkiem Alpinizmu oraz profesjonalnymi ekiperami, czyli osobami odpowiedzialnymi za przygotowanie i zabezpieczanie dróg wspinaczkowych.
Projekt był realizacją zapisów planów zadań ochronnych dla trzech obszarów Natura 2000: Ostoi Olsztyńsko-Mirowskiej, Ostoi Złotopotockiej oraz Ostoi Kroczyckiej. W dokumentach tych wskazano, że intensywny ruch wspinaczkowy może stanowić zagrożenie dla roślinności porastającej jurajskie skały.
W 2025 roku prace prowadzono na obszarze Ostoi Kroczyckiej i Ostoi Złotopotockiej, w tym w rezerwacie „Parkowe”. Rok później działania objęły Ostoję Olsztyńsko-Mirowską oraz rezerwat „Sokole Góry”.
Ekiperzy usunęli punkty asekuracyjne z dróg przebiegających przez najcenniejsze płaty roślinności. Część stanowisk zjazdowych została również przeniesiona poniżej krawędzi skał. Dzięki temu ograniczono możliwość niszczenia roślin porastających wierzchowiny, nie wyłączając jednocześnie wszystkich skał z użytkowania przez wspinaczy.
Ochroną objęto siedlisko określane jako wapienne ściany skalne ze zbiorowiskami roślinności szczelinowej. Występują tam rzadkie gatunki paproci, mchów oraz roślin kwiatowych, które są szczególnie podatne na zadeptywanie i inne uszkodzenia mechaniczne.
RDOŚ przypomina, że rezerwaty przyrody należą do obszarów objętych najwyższym reżimem ochronnym. Wspinaczka jest tam co do zasady zabroniona, a jej uprawianie może zostać dopuszczone wyłącznie na wybranych skałach i na podstawie decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach.
– W wielu rezerwatach przyrody wspinano się od lat, jednak rosnąca popularność wspinaczki skałkowej wymusiła podjęcie działań ograniczających presję na tak małe i cenne przyrodniczo obszary. Staramy się też wsłuchiwać w głos środowisk wspinaczkowych i dopuszczać drogi wspinaczkowe, jeśli nie wchodzą w kolizje z najcenniejszą przyrodą – mówi Przemysław Skrzypiec, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach i Regionalny Konserwator Przyrody.
Jak podkreśla, rozwiązania przyjęte w ramach projektu są efektem kompromisu między potrzebą ochrony przyrody a oczekiwaniami środowiska wspinaczkowego. RDOŚ zwraca przy tym uwagę, że na Jurze znajduje się wiele skał położonych poza rezerwatami, gdzie wspinaczka zazwyczaj nie zagraża najrzadszym gatunkom roślin.
Całkowity koszt zadania wyniósł 140 tys. zł. Projekt został w całości sfinansowany z dotacji udzielonej przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Ekologia w powiecie
Nowy nabór dla wspólnot mieszkaniowych. Są pieniądze na termomodernizację, fotowoltaikę i pompy ciepła
Wspólnoty mieszkaniowe z województwa śląskiego mogą ubiegać się o dofinansowanie inwestycji poprawiających efektywność energetyczną budynków. To szansa na modernizację nieruchomości, ograniczenie zużycia energii i obniżenie kosztów utrzymania części wspólnych.
Nabór wniosków w programie „Eko wspólnota” realizowanym przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach potrwa do 31 sierpnia lub do wcześniejszego wyczerpania środków. W programie przewidziano 5 mln zł na dotacje, a także pożyczki bez określonego limitu alokacji. Fundusz zastrzega jednocześnie możliwość zwiększenia puli dostępnych środków.
Wsparcie może przyjąć różne formy. Wspólnoty mogą otrzymać dotację do 66,5 tys. zł, pokrywającą do 15 proc. kosztów kwalifikowanych. Możliwe jest również finansowanie do 100 proc. kosztów kwalifikowanych w formie preferencyjnej pożyczki połączonej z dotacją do 35 proc. udzielonego dofinansowania, maksymalnie do 250 tys. zł.
Dofinansowanie obejmuje między innymi termomodernizację budynków, montaż instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii, zakup i montaż pomp ciepła, modernizację źródeł ciepła, modernizację instalacji centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, podłączenie budynku do sieci ciepłowniczej oraz wymianę oświetlenia na energooszczędne.
Wnioski wraz z wymaganymi załącznikami można składać w siedzibie Funduszu w Katowicach, za pośrednictwem e-Doręczeń albo poprzez Portal Beneficjenta.
– To propozycja dla tych wspólnot, które chcą nie tylko poprawić standard budynku, ale również przygotować go na rosnące koszty energii i coraz większe wymagania związane z ochroną środowiska. Inwestycje w termomodernizację, odnawialne źródła energii i nowoczesne instalacje oznaczają niższe rachunki, większy komfort mieszkańców i bardziej energooszczędne zasoby mieszkaniowe w regionie – podkreślają przedstawiciele WFOŚiGW w Katowicach.
-
Poczesna1 rok temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków10 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Niegowa2 miesiące temuPoważny wypadek młodych ludzi w Niegowie. Pasażerka straciła rękę


