Właśnie wystartował konkurs, który ma na celu wyłonienie najlepszego projektu logotypu, który stanie się podstawowym elementem identyfikacji wizualnej powiatu częstochowskiego. Autor zwycięskiej koncepcji otrzyma 3,5 tys. zł.
Konkurs ma otwarty charakter i skierowany jest w szczególności do grafików, projektantów, artystów, plastyków, a także studentów oraz absolwentów uczelni artystycznych.
– Projekt logo powinien być niepowtarzalny oraz nowoczesny. Ma działać jako symbol i wyróżnik, a także cechować się wysokim poziomem artystycznym oraz spełniać jednocześnie rolę informacyjną i marketingową – informuje Patryk Jeziak, rzecznik starostwa.
Logotyp jednoznacznie musi wyrażać specyfikę powiatu częstochowskiego oraz mieć na tyle uniwersalny charakter, by jednostki organizacyjne podległe starostwu, takie jak Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie czy Powiatowy Zarząd Dróg, mogły go zamiennie używać.
Chętni, którzy chcą wziąć udział w konkursie, na dostarczenie swoich propozycji do siedziby starostwa mają czas do 3 kwietnia. Najpierw powinni jednak odwiedzić stronę tej instytucji, zapoznać się z regulaminem konkursu i pobrać niezbędne dokumenty.
Konopiska
Przeżył wojnę, roboty przymusowe i lata w kopalniach. Ma sto jeden lat i niezwykłą pamięć
Takie uroczystości należą do tych, które na długo zostają w pamięci całej społeczności. 21 stycznia wyjątkowy jubileusz 101. rocznicy urodzin obchodził Kazimierz Trojak – urodzony w Kopalni, od lat związany z miejscowością Kijas. To nie tylko imponujący wiek, ale również niezwykła historia życia, w której odbijają się najtrudniejsze i najbardziej przełomowe wydarzenia XX wieku.
Pana Kazimierza los nie oszczędzał od młodych lat . Gdy miał zaledwie 14 lat, został wysłany na roboty przymusowe do niemieckiego majątku rolnego w okolicach Wrocławia. Był to czas wojennej codzienności, w której młodość wielu ludzi została przerwana brutalną rzeczywistością. Po osiągnięciu pełnoletności trafił do wojska na wschodnie ziemie polskie, gdzie także przyszło mu mierzyć się z konsekwencjami historycznych zawirowań.
W dorosłym życiu pan Kazimierz przez lata związany był z górnictwem. Pracował m.in. w Kopalni Rudy Żelaza „Barbara” w Dźbowie, gdzie spędził znaczną część swojej zawodowej drogi. Po likwidacji zakładu został oddelegowany do budowy Huty Katowice. W kolejnych latach pracował również w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” oraz w Kopalni Rudy Żelaza „Grodzisko Wręczyca”, gdzie przepracował ostatnie lata swojej aktywności aż do przejścia na emeryturę.
Jednak praca zawodowa to tylko jedna strona jego aktywności. Kazimierz Trojak przez długie lata działał także w ochotniczej straży pożarnej. Jak podkreślają bliscy i osoby z jego otoczenia, do dziś chętnie uczestniczy w spotkaniach oraz uroczystościach strażackich, pozostając ważną częścią lokalnej wspólnoty.
Jubilat wyróżnia się znakomitą pamięcią, poczuciem humoru i łatwością opowiadania o przeszłości. Gdy wspomina dawne czasy, historie rodzinne czy wydarzenia historyczne, potrafi wplatać w nie anegdoty z życia codziennego sprzed lat, dzięki czemu jego opowieści brzmią nie jak suche fakty, ale żywe świadectwo epoki.

W dniu jubileuszu pana Kazimierza odwiedzili także przedstawiciele samorządu. Życzenia złożyli wójt Artur Brędzel oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Katarzyna Borecka, wręczając upominek i bukiet kwiatów. Rodzinie jubilata podziękowano za zaproszenie oraz stworzenie ciepłej, wyjątkowej atmosfery spotkania.
– 101. rocznica urodzin to wydarzenie symboliczne. Rzadkie, budzące szacunek i podkreślające wartość wielopokoleniowej pamięci. Panu Kazimierzowi Trojakowi życzono przede wszystkim zdrowia, spokoju i jak najwięcej pogodnych dni w gronie najbliższych. Tak, aby kolejne lata były równie dobre jak historia, którą ma za sobą – poinformował urząd gminy.
Mstów
Uzależnienie, przemoc, kryzys w domu? Samorząd uruchamia bezpłatne wsparcie
Mieszkańcy gminy Mstów, którzy potrzebują rozmowy, wsparcia psychologicznego lub fachowej porady w sprawach uzależnień czy przemocy domowej, mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy w ramach Gminnego Punktu Konsultacyjnego. To miejsce, które ma być pierwszym, realnym kontaktem dla osób stojących wobec problemów trudnych do rozwiązania na własną rękę.
Punkt działa w siedzibie Urzędu Gminy Mstów przy ulicy Gminnej 14, w pokoju nr 12. Właśnie tam udzielane jest wsparcie psychologiczne oraz pomoc dla osób zmagających się z uzależnieniem od alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych. Konsultacje kierowane są również do członków rodzin osób uzależnionych, którzy nierzadko ponoszą konsekwencje problemu równie dotkliwie jak sam uzależniony. Z pomocy mogą skorzystać także osoby doświadczające przemocy domowej i potrzebujące informacji, ochrony oraz wskazania dalszych możliwości działania.
W praktyce działalność punktu nie ogranicza się do jednorazowej rozmowy. Jednym z głównych zadań jest motywowanie osób uzależnionych i ich bliskich do podjęcia leczenia oraz psychoterapii, a także kierowanie do specjalistycznych placówek leczenia uzależnień i grup samopomocowych. Punkt udziela wsparcia także osobom, które piją w sposób ryzykowny lub szkodliwy i chcą zmienić niebezpieczne nawyki, zanim problem przerodzi się w uzależnienie. Pomoc obejmuje również osoby po zakończonym leczeniu odwykowym, gdy utrzymanie trzeźwości i powrót do stabilności bywają równie wymagające jak sama terapia.
Istotną częścią pracy konsultacyjnej jest również rozpoznawanie problemu przemocy domowej, przekazywanie informacji o dostępnych formach pomocy oraz o tym, gdzie i w jaki sposób można uzyskać ochronę. Dla wielu osób to pierwszy krok – uporządkowanie sytuacji, nazwanie tego, co się dzieje, i otrzymanie rzetelnej wskazówki, jak działać dalej.
Dyżury w Gminnym Punkcie Konsultacyjnym pełni terapeuta Marzena Pierz. Konsultacje odbywają się w każdy poniedziałek w godz. od 13.00 do 15.00. Na wizytę można zapisać się telefonicznie pod numerem 575 302 120, a także za pośrednictwem Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Mstowie pod numerem 34 328 40 05 wew. 46 lub 47.
– Z pomocy mogą korzystać wszyscy mieszkańcy, którzy zauważają problem używania alkoholu lub innych substancji u siebie albo u bliskich, są zaniepokojeni sytuacją w rodzinie albo po prostu potrzebują rozmowy, wsparcia i profesjonalnej porady. W takich sprawach czasem wystarczy jedno spotkanie, by uporządkować emocje i zrobić pierwszy krok, a czasem to początek dłuższej drogi. Ważne, by nie zostawać z tym samemu – podkreślają samorządowcy z Mstowa.

Powiat częstochowski
Był gwiazdą policyjnych patroli. Teraz przeszedł na emeryturę
Po ponad 11 latach służby na emeryturę odszedł Smyczek – koń Ogniwa Konnego Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie, doskonale znany mieszkańcom regionu z patroli, zabezpieczeń i spotkań profilaktycznych. Przez lata był nie tylko „policyjnym wierzchowcem”, ale rozpoznawalnym w przestrzeni publicznej zwierzęciem, obecnym zarówno podczas dużych wydarzeń, jak i spotkań, na których mundurowi rozmawiali z dziećmi o bezpieczeństwie. Symboliczne pożegnanie Smyczka odbyło się w jednej z częstochowskich stadnin. To tam zakończył się jego służbowy rozdział.
Smyczek rozpoczął policyjną karierę w 2014 roku, gdy trafił do zespołu konnego Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie. Przeszedł specjalistyczne szkolenie i szybko dał się poznać jako koń spokojny, przewidywalny i świetnie reagujący na polecenia. W tego typu służbie to cechy kluczowe. Koń musi poruszać się w tłumie, wśród hałasu, przy sygnałach, światłach i emocjach, które podczas imprez masowych potrafią wymknąć się spod kontroli.
W 2020 roku, po połączeniu dwóch śląskich zespołów konnych, utworzono Ogniwo Konne KMP w Częstochowie. Smyczek, wraz z pięcioma innymi końmi przeniesionymi z Chorzowa, rozpoczął służbę w nowej jednostce. Od tego czasu wspierał działania policjantów przede wszystkim na terenie powiatu częstochowskiego, pojawiając się tam, gdzie obecność patrolu konnego bywa bezcenna – w parkach, podczas dużych zgromadzeń i wydarzeń, w miejscach trudniej dostępnych dla radiowozów.
Mieszkańcy kojarzą go jednak nie tylko z „poważnej roboty”. Smyczek stał się ulubieńcem najmłodszych – na festynach i spotkaniach edukacyjnych dzieci chętnie do niego podchodziły, głaskały go i robiły zdjęcia, a policjanci przy tej okazji opowiadali o zasadach bezpieczeństwa. To właśnie dzięki takim momentom konie w służbie mają także drugi, mniej oczywisty wymiar, bo budują zaufanie i zbliżają mundur do ludzi.
– Służył przez ponad 11 lat, a na emeryturę odszedł w wieku 17 lat. Emeryturę spędzi u swojego dotychczasowego policyjnego jeźdźca i opiekuna, sierż. sztab. Tomasza Całusa, z którym przez lata tworzył zgrany i niezawodny duet – informuje biuro prasowe częstochowskiej policji.
Kamienica Polska
Znamy zwycięzców „Kamionka Cup 2026”. Kto stanął na podium w Kamienicy Polskiej?
W Gminnej Hali Sportowej w Kamienicy Polskiej odbyła się pierwsza edycja turnieju piłkarskiego „Kamionka Cup 2026” – rozgrywek o Puchar Wójta Gminy Kamienica Polska. Zawody od początku miały charakter nie tylko sportowy, ale również integracyjny oraz charytatywny. Zebrane podczas turnieju środki zostaną przeznaczone na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Turniej rozpoczął się od rywalizacji najmłodszych zawodników – w kategorii rocznika 2017 i młodszych. Na parkiecie zmierzyło się osiem zespołów: LKS Kamienica Polska I, LKS Kamienica Polska II, Grom Poczesna, Huragan Jezioro, Warta Poraj (chłopcy), Warta Poraj (dziewczęta), Czarni Starcza oraz Płomień Częstochowa. Zmagania sędziował Adrian Kaim.
Spotkania przebiegały w sportowej atmosferze, a organizatorzy podkreślali, że turniej ma promować pozytywne wartości, w tym zaangażowanie, współpracę i zasady fair play. Ważnym elementem wydarzenia była także oferta atrakcji dla dzieci oraz rodzin. Rozgrzewkę poprowadziła instruktorka fitness, a o część artystyczną i zaplecze gastronomiczne zadbali członkowie Nowoczesnego Koła Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich „Karolinki”.
Po zakończeniu rywalizacji ustalono klasyfikację końcową turnieju, w której pierwsze miejsce zajęła Warta Poraj, drugie Huragan Jezioro, a trzecie Płomień Częstochowa. Kolejni w tabeli to Czarni Starcza, LKS Kamienica Polska I, Warta Poraj, Grom Poczesna i LKS Kamienica Polska II.
Zawody zakończyła ceremonia wręczenia pucharów, medali i dyplomów, a nagrody przekazywali wspólnie wójt Artur Furmański, jego zastępca Iwona Lisek, prezes LKS Andrzej Nowowiejski, przewodniczący rady gminy Krzysztof Gil oraz radni Bartłomiej Dobosz i Grzegorz Głąb.

– Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji turnieju. Dzięki zaangażowaniu, pracy i sercu włożonemu w każdy detal wydarzenie mogło odbyć się na tak wysokim poziomie – powiedział wójt Wójt Artur, podkreślając rolę współpracy lokalnych środowisk i organizacji.
Dodatkową atrakcją był mecz pokazowy rozegrany przez dwie firmy będące partnerami turnieju. Z relacji inicjatorów wynika, że spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem publiczności.
Jak zapowiadają organizatorzy, turniej ma szansę na stałe wpisać się w kalendarz gminnych wydarzeń.
Kamienica Polska
Gmina zrobiła zakupy za ponad dwa miliony. Co kupiono za pozyskaną dotację?
– Nasza gmina konsekwentnie inwestuje w rozwiązania, które mają realnie zwiększać bezpieczeństwo mieszkańców i poprawiać gotowość samorządu do reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych – przekonuje wójt Artur Furmański. Miejscowy samorząd pochwalił się właśnie zakupami sprzętu w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, z którego tutejsze władze pozyskały niebagatelną kwotę sięgającą bez mała 2,2 mln zł.
Jak podkreśla włodarz Kamienicy Polskiej, pozyskana dotacja pozwoliła na kompleksowe doposażenie gminy w sprzęt potrzebny zarówno do działań kryzysowych, jak i bieżących interwencji terenowych.
– Celem projektu było wzmocnienie potencjału technicznego, energetycznego i logistycznego, aby w razie zagrożeń możliwe było szybkie i sprawne działanie służb. Udział środków z gminnego budżetu w tym przedsięwzięciu to zaledwie 49 tys. zł – mówi wójt Furmański.
W ramach programu zakupiono m.in. mini traktorek z osprzętem, wywrotkę o ładowności do 3,5 tony oraz kołową koparko-ładowarkę. Ważną część inwestycji stanowiło także zabezpieczenie energetyczne, czyli mobilne agregaty prądotwórcze – jeden o mocy 80 kVA z przyczepą oraz sześć agregatów o mocy 10 kVA – pozwalające na utrzymanie pracy kluczowych punktów i infrastruktury w razie awarii zasilania.
Gmina zakupiła również mobilne oświetlenie i nagrzewnice, które umożliwiają prowadzenie działań w trudnych warunkach – w tym zestaw mobilnego oświetlenia, najaśnicę akumulatorową, szperacze oraz nagrzewnicę. W obszarze łączności i alarmowania doposażono służby w radiotelefony ręczne z ładowarkami, a system ostrzegania mieszkańców wzmocniła elektroniczna syrena alarmowa.
– Program objął także elementy kluczowe dla zabezpieczenia podstawowych potrzeb naszej lokalnej społeczności. Zakupiliśmy wyposażenie związane z zaopatrzeniem w wodę pitną, w tym zbiorniki na wodę, mobilną stację uzdatniania oraz urządzenie do paczkowania wody pitnej. W pakiecie inwestycyjnym znalazł się również sprzęt ratowniczy i medyczny. To choćby zestawy ratownictwa medycznego, defibrylatory z kapsułą, a także narzędzia do działań technicznych, m.in. pilarki i przecinarki spalinowe oraz maski z filtropochłaniaczem – wymienia wójt.

Istotnym wzmocnieniem gminnego systemu reagowania było również rozwinięcie zaplecza logistycznego i magazynowego. Urzędnicy postawili na kontenery magazynowe, namioty, plandeki oraz kuchnię polową. Z kolei w zakresie zabezpieczenia przeciwpowodziowego gmina pozyskała mobilne zapory przeciwpowodziowe w postaci rękawów, które mogą być wykorzystywane w razie podtopień i nagłych wezbrań wód.
– Te działania przekładają się na konkretne korzyści. Przede wszystkim zwiększenie poziomu bezpieczeństwa mieszkańców, lepszą ochronę na wypadek przerw w dostawie prądu, ale też wzmocnienie zdolności reagowania w sytuacjach kryzysowych oraz poprawę warunków pracy służb działających w terenie – dodaje Furmański.
Integralną częścią projektu były również szkolenia. Zorganizowano kurs z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej dla pracowników urzędu gminy oraz jednostek organizacyjnych. Przeprowadzono również kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy dla druhen i druhów jednostek OSP z terenu gminy. Jak podkreślają przedstawiciele samorządu, zdobyta wiedza, przećwiczone procedury i ujednolicone zasady działania stanowią istotny element budowania lokalnej gotowości na zagrożenia.
– Będziemy czynić dalsze starania o pozyskiwanie środków zewnętrznych, które pozwolą jeszcze skuteczniej wzmacniać lokalne służby oraz infrastrukturę ochrony ludności – zapowiada kontynuację działań w tym kierunku wójt Artur Furmański.
Lelów
Na tym zakupie skorzystają także mieszkańcy gminy Lelów. Nowy radiowóz już w służbie
Funkcjonariusze z Koniecpola, którzy dbają też o bezpieczeństwo mieszkańców gminy Lelów, powiększyli swoją flotę o ekologiczny radiowóz marki kia niro.
Nowe radiowozy kia niro zostały przekazane funkcjonariuszom z Kłomnic, Koniecpola, Poczesnej oraz jednego z komisariatów w Częstochowie. Władze podkreślają, że zakup ma nie tylko wymiar organizacyjny, ale również proekologiczny, gdyż nowe pojazdy są nowoczesne i bardziej przyjazne dla środowiska niż starsza flota.
Zakup radiowozów był efektem współpracy kilku podmiotów. Po stronie finansowania i organizacji kluczową rolę odegrały samorządy lokalne, a istotne wsparcie zapewnił także WFOŚiGW w Katowicach oraz Komenda Główna Policji.
– To przykład rozwiązania, w którym zaangażowanie lokalnych władz realnie przekłada się na poprawę warunków pracy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mieszkańców – mówi wójt Renata Samek.
Temat zakupu radiowozu pojawił się także podczas styczniowej sesji rady gminy. Zastępca komendanta Komisariatu Policji w Koniecpolu, podkom. Bogdan Wiśniewski, podziękował radnym za przekazanie części środków finansowych na zakup nowego pojazdu. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na znaczenie dobrej współpracy samorządów oraz ich aktywnego udziału w działaniach na rzecz bezpieczeństwa lokalnej społeczności.

Dąbrowa Zielona
Centrum przesiadkowe, PSZOK i drogi. Rok pod znakiem dużych budów
Budżet gminy Dąbrowa Zielona na 2026 rok pokazuje wyraźnie, że samorząd chce utrzymać inwestycyjne tempo. To plan, w którym największy ciężar przenosi się na konkretne zadania w terenie. Dochody zaplanowano na 35,19 mln zł, wydatki na 38,31 mln zł, co oznacza deficyt na poziomie 3,12 mln zł. Samorząd zamierza pokryć go środkami pozostającymi w dyspozycji gminy z lat ubiegłych, przez wykorzystanie zgromadzonych wcześniej pieniędzy. Jednocześnie mocno widoczne są wydatki inwestycyjne, które przekraczają 10,23 mln zł.
Ważny jest też kontekst po stronie dochodów. Gmina zakłada dochody majątkowe w wysokości 6,94 mln zł, co pokazuje, że inwestycje mają być w znacznym stopniu realizowane przy wsparciu zewnętrznym. Bez takiego montażu finansowego trudno byłoby udźwignąć tak duży zakres prac.
Największą inwestycją 2026 roku ma być budowa centrum przesiadkowego w miejscowości Święta Anna. Na to zadanie zabezpieczono 4,73 mln zł. To pozycja, która dominuje w wydatkach majątkowych i stanowi jednocześnie wyraźny sygnał, że gmina chce poprawiać lokalną dostępność komunikacyjną oraz uporządkować infrastrukturę transportową. W praktyce to projekt, który może mieć znaczenie nie tylko dla jednej miejscowości, ale dla całego układu w gminie.
W budżecie mocno zaznacza się też obszar drogowy. Poza centrum przesiadkowym ujęto środki na zadania związane z drogami wojewódzkimi, między innymi na odcinek w ciągu drogi wojewódzkiej nr 786 w Świętej Annie, obejmujący budowę chodnika. W części dotyczącej dróg gminnych znalazły się mniejsze, ale konkretne zadania, jak budowa drogi Cielętniki – Soborzyce, przebudowa drogi w Soborzycach wraz z chodnikiem, odwodnieniem i małą architekturą. Uzupełnieniem są drogi wewnętrzne, w tym przebudowy dojazdów do pól w Soborzycach i Ulesiu.
Drugą największą inwestycją w budżecie jest budowa Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Na PSZOK zapisano 2,45 mln zł. To zadanie, które w praktyce ma ogromne znaczenie organizacyjne. PSZOK porządkuje gospodarkę odpadami, rozwiązuje problem odpadów problemowych i wielkogabarytowych, a często też pozwala gminom spełniać rosnące wymagania formalne oraz uniknąć kosztownych konsekwencji przy kontrolach.
W budżecie znalazły się również inwestycje związane z gospodarką wodno-ściekową. Zaplanowano modernizację oczyszczalni ścieków w Dąbrowie Zielonej, a także rozbudowę sieci kanalizacyjnej przy ulicy Reymonta. Dodatkowo przewidziano niewielką dotację celową do budowy studni wierconych dla mieszkańców.
W dziale środowiskowym uwagę zwraca zadanie dotyczące poprawy efektywności energetycznej budynku OSP w Borowcach, na które przeznaczono niemal 685 tys. zł. To inwestycja, która nie tylko poprawi standard obiektu, ale też, w dłuższej perspektywie, ograniczy koszty eksploatacji. Obok tego w budżecie pojawiają się mniejsze, lecz istotne pozycje dotyczące rozbudowa oświetlenia ulicznego na terenie gminy, dotacje na wymianę pieców CO czy drobniejsze działania związane z energetyką w budynkach publicznych.
Wydatki inwestycyjne obejmują również sferę funkcjonowania urzędu oraz infrastruktury społecznej. Ujęto modernizację budynku urzędu gminy, a także zakup licencji i integrację obiegu dokumentów z systemem informatycznym. W oświacie zaplanowano modernizację łazienek w Szkole Podstawowej w Olbrachcicach, natomiast w kulturze przewidziano środki na przebudowę Gminnego Ośrodka Kultury w Dąbrowie Zielonej.
Przewidziano też wyraźny pakiet zadań związanych z turystyką, rekreacją i estetyką przestrzeni publicznej. Największą pozycją jest projekt „Folga na zakolu w miejscowości Dąbek”. Na to zadanie zapisano 285 tys. zł, co czyni je jednym z ważniejszych projektów w całym planie inwestycyjnym. Oprócz tego gmina planuje utworzenie miejsca rekreacji w Dąbrowie Zielonej czy w Borowcach.
W wykazie znajdują się także inwestycje w małą architekturę i miejsca integracji, jak budowa altany wraz z zagospodarowaniem terenu w Olbrachcicach oraz w Soborzycach, a także zadania rozproszone po sołectwach – od zagospodarowania terenów i działek po przygotowanie miejsc wypoczynku, takich jak „Sołtysówka” w Raczkowicach Kolonii czy przestrzenie rekreacyjne w miejscowościach Cielętniki, Milionów, Zaleszczynach, Cudkowie, Nowej Wsi czy przy remizie w Świętej Annie.
Kłomnice
„Na Dobry Rok” w Kłomnicach. Młodzi muzycy pokazali, że orkiestry dęte mogą tworzyć wielkie widowisko
Muzyczne rozpoczęcie roku w Kłomnicach miało w tym roku wyjątkowo młodzieżowy i energetyczny charakter. Podczas koncertu noworocznego „Na Dobry Rok” publiczność usłyszała zarówno Kameralną, jak i Młodzieżową Orkiestrę Dętą. Wydarzenie po raz kolejny potwierdziło, że lokalne środowisko muzyczne potrafi przygotować program, który łączy rozrywkę na dobrym poziomie z ambitniejszym repertuarem i prawdziwie koncertową atmosferą.
Wieczór rozpoczęła Kameralna Orkiestra Dęta, prowadzona przez Aleksandrę Stępień. Młodzi muzycy zaprezentowali utwory muzyki rozrywkowej, budując dobry nastrój już od pierwszych minut koncertu. Ten wstęp szybko wciągnął publiczność i nadał wydarzeniu tempo, które utrzymało się do końca.
W kolejnej części scenę przejęła Młodzieżowa Orkiestra Dęta, którą dyrygowali Aleksandra Stępień oraz Antoni Sosnowski. Program był zróżnicowany, ale spójny – od utworów instrumentalnych po rozpoznawalne kompozycje, które natychmiast wywołują reakcje na widowni. Wśród wykonywanych pozycji znalazły się m.in. „Variazioni in Blue” oraz kultowe „Bohemian Rhapsody” z repertuaru zespołu Queen, które w wersji orkiestrowej zabrzmiało szczególnie efektownie.
Nie zabrakło również świątecznego akcentu. Publiczność wprowadziły w ten klimat solistki Kinga Wielgat oraz Liliana Włodarczyk, które były jednymi z najbardziej wyrazistych punktów koncertu. Występy wokalne domknęły program w sposób, który połączył lekkość, emocje i sceniczny profesjonalizm.
Koncert spotkał się z bardzo dobrą reakcją publiczności. Organizatorzy podkreślali, że to właśnie obecność widzów i ich żywe owacje są dla muzyków największą motywacją.
– To właśnie dla was gramy, a wasza reakcja była dla nas najpiękniejszą nagrodą – zaznaczyli członkowie orkiestry w podsumowaniu wydarzenia, dziękując publiczności za obecność i podkreślając, że koncert był nie tylko pokazem muzycznych umiejętności, ale także manifestacją więzi, jaką tworzą ludzie połączeni wspólną pasją.
W relacji po koncercie szczególne podziękowania skierowano do pracowników Gminnego Ośrodka Kultury w Kłomnicach za organizację i oprawę wydarzenia, a także do dyrektor GOK-u Katarzyny Sosnowskiej za wsparcie i otwartość wobec działań orkiestry. Wyrazy uznania trafiły również do Antoniego Sosnowskiego za dyrygowanie i pracę z młodzieżą oraz do kapelmistrzyni Aleksandry Stępień, która odgrywa kluczową rolę w rozwoju zespołów, przygotowaniu koncertów i pracy codziennej.
Podkreślono również znaczenie pracy instruktorów, którzy prowadzą młodych muzyków indywidualnie, motywując ich i wspierając na każdym etapie przygotowań. Ważną rolę w wydarzeniu odegrała też Weronika Kowalik, która poprowadziła koncert, dbając o płynność i dobrą dynamikę całości.
Wśród podziękowań nie zabrakło także tych kierowanych do rodziców muzyków. Jak zaznaczono, to oni są „cichymi bohaterami” koncertów, wspierając orkiestrę logistycznie i organizacyjnie, często kosztem własnego czasu. Zwrócono uwagę na ich cierpliwość, pomoc i zaufanie budujące zespół także poza sceną.
Pamiątką z wydarzenia pozostaną fotografie wykonane przez Mateusza Franca, które, jak podkreślają muzycy, pozwolą wracać do koncertu i atmosfery wspólnego muzykowania.
Olsztyn
Brutalny atak na lekarkę w częstochowskim szpitalu. Sprawcą poszukiwany mieszkaniec gminy Olsztyn
Do bulwersującego zdarzenia doszło w jednym z częstochowskich szpitali. Kamil B., 31-letni mieszkaniec gminy Olsztyn, został zatrzymany tuż po tym, jak zaatakował i dotkliwie pobił lekarkę w gabinecie. Sprawca nie zdołał uciec, gdyż ujął go pracownik ochrony oraz jeden z pacjentów, którzy zareagowali po usłyszeniu krzyków kobiety.
Jak relacjonują policjanci, zgłoszenie wpłynęło do nich w środę przed południem. Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze po przyjeździe zastali mężczyznę już obezwładnionego. Wstępne ustalenia wskazują, że do ataku doszło chwilę wcześniej w gabinecie, a dramatyczną sytuację zauważyli inni pracownicy szpitala i pacjenci. Zaatakowanej lekarce udzielono pomocy medycznej.
Zatrzymanym okazał się mężczyzna, którego policja znała już wcześniej. 31-latek był poszukiwany przez sąd od września ubiegłego roku – miał trafić do więzienia na osiem miesięcy w związku z inną sprawą dotyczącą pobicia. Jak ustalono, od dłuższego czasu ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Policjanci z komisariatu w Olsztynie kilkukrotnie sprawdzali jego miejsce zamieszkania, jednak nie zastali go pod adresem.
Paradoksalnie w dniu ataku mężczyzna sam pojawił się w szpitalu. Jak wynika z ustaleń, zgłosił się na wyznaczony termin badań, zgodnie z pismem, które otrzymał. Policja nie była jednak poinformowana o jego wizycie, choć figurował jako osoba poszukiwana.
Sprawa bardzo szybko nabrała ciężaru prawnego. Kamil B. został doprowadzony do częstochowskiej prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty usiłowania spowodowania u funkcjonariusza publicznego ciężkich obrażeń w trakcie pełnienia obowiązków służbowych oraz zniszczenia mienia.
Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Za zarzucane czyny 31-latkowi może grozić nawet dwadzieścia lat pozbawienia wolności. O dalszym biegu sprawy zdecydują kolejne czynności prokuratury oraz postępowanie sądowe.
Przyrów
Spaleni żywcem w Przyrowie. Mieszkańców połączyła zaduma i hołd dla ofiar
8 stycznia 1945 roku w Przyrowie, tuż przed wkroczeniem armii radzieckiej do Częstochowy, Niemcy i Ukraińcy żywcem spalili 43 Polaków. To jedna z najtragiczniejszych kart w historii miejscowości – wydarzenie, które na zawsze odcisnęło piętno na lokalnej społeczności i do dziś pozostaje symbolem wojennego okrucieństwa oraz niewyobrażalnego cierpienia ludności cywilnej.
Tło tamtych dramatycznych dni pokazuje, że zbrodnia nie była aktem przypadkowym, lecz elementem brutalnej logiki okupacyjnej przemocy. W 1945 roku w Przyrowie funkcjonował posterunek policji, w pobliskiej Dąbrowie Zielonej stacjonował oddział ukraiński przydzielony do Wehrmachtu, a w okolicy obecna była także żandarmeria niemiecka. Oficjalnym pretekstem do masakry miała być rzekoma zemsta za zabicie jednego z ukraińskich żołnierzy – choć do dziś nie ma pewności, co dokładnie stało się z zaginionym mężczyzną.
Według przekazów wszystko zaczęło się 5 stycznia. Dwóch żołnierzy ukraińskich, wracając z przepustki, postanowiło przenocować w Przyrowie. Zatrzymali się w dwóch różnych miejscach. Rano okazało się, że jeden z nich zniknął. Najprawdopodobniej został zabity, choć nie można wykluczyć hipotezy o dezercji. Niezależnie od tego, co było prawdą, kilka dni później w ruch poszła machina represji.
8 stycznia Niemcy i Ukraińcy okrążyli Przyrów. Kilkuosobowe oddziały przeszukiwały domostwa, wyciągając mężczyzn z domów i prowadząc ich na rynek. Według relacji świadków zgromadzono tam około 200-300 osób. Następnie ludzi wpędzono do budynku szkoły, gdzie rozpoczęło się śledztwo. Przepytywano zebranych o zaginionego żołnierza ukraińskiego, a także o partyzantów, których Niemcy nazywali „bandytami”. Przesłuchaniom towarzyszyły bicie, tortury i skrajne okrucieństwo. Mimo przemocy nikt nie wydał partyzantów. Jak opisywał jeden z naocznych świadków, ściany i sufit szkoły były zbroczone krwią, a to, co zobaczył, miało sprawić, że niemal natychmiast osiwiał.
Kulminacją tej akcji była zbrodnia, która do dziś pozostaje w zbiorowej pamięci mieszkańców. 43 osoby zostały spalone żywcem w drewnianym budynku mieszczącym się przy ulicy Piłsudskiego. Rocznica tragedii jest co roku momentem refleksji i oddania hołdu ofiarom, których życie zostało brutalnie odebrane. Przedstawiciele lokalnej społeczności podkreślają, że pamięć o zamordowanych mieszkańcach jest obowiązkiem kolejnych pokoleń.

Jak wskazują, upamiętnienie ofiar nie jest wyłącznie formalnym gestem, lecz wyrazem szacunku wobec tych, którzy zginęli w dramatycznych okolicznościach. Podkreślają również, że pielęgnowanie pamięci o tej tragedii ma znaczenie nie tylko historyczne, ale także społeczne i wychowawcze.
– Co roku oddajemy hołd ofiarom tragicznych wydarzeń, które na zawsze zapisały się w historii naszej małej ojczyzny. Pamięć o pomordowanych mieszkańcach jest naszym wspólnym obowiązkiem. To wyraz szacunku, wdzięczności i troski o prawdę historyczną – podkreślają.
W przekazie rocznicowym akcentowana jest także rola pamięci jako ostrzeżenia przed nienawiścią i przemocą. Tragiczny los ofiar ma pozostawać przestrogą oraz zobowiązaniem do troski o prawdę i odpowiedzialność za dziedzictwo lokalnej historii.
Dąbrowa Zielona
Już za chwilę rusza kwalifikacja wojskowa. Pismo z gminy może przyjść w każdej chwili
2 lutego rozpoczyna się kwalifikacja wojskowa. Proces potrwa do końca kwietnia i obejmie łącznie około 20 tysięcy osób w całym województwie. Udział w kwalifikacji jest obowiązkiem obywatelskim wynikającym z przepisów prawa.
Przed Powiatową Komisją Lekarską mają obowiązek stawić się przede wszystkim mężczyźni urodzeni w 2007 roku, którzy w bieżącym roku kończą 19 lat. Wezwania otrzymają również kobiety urodzone w latach 1999-2007, które posiadają kwalifikacje przydatne do służby wojskowej lub kształcą się w kierunkach prowadzących do uzyskania takich kwalifikacji, a w danym roku szkolnym lub akademickim kończą naukę.
Osoby z terenu gminy, które podlegają wspomnianej kwalifikacji mogą spodziewać się korespondencji z urzędu gminy, które zostaną doręczone co najmniej na siedem dni przed wyznaczonym terminem stawiennictwa.
Celem kwalifikacji wojskowej jest wprowadzenie danych do ewidencji wojskowej oraz określenie zdolności fizycznej i psychicznej do pełnienia służby wojskowej u osób objętych obowiązkiem stawienia się przed komisją. Podczas kwalifikacji wykonywane są m.in. weryfikacja tożsamości osoby wezwanej, badania psychologiczne i lekarskie oraz nadanie kategorii zdolności do służby wojskowej, a następnie wprowadzenie danych do ewidencji wojskowej, wstępne przeznaczenie do określonych form służby wojskowej, nadanie stopnia wojskowego szeregowego oraz przeniesienie do pasywnej rezerwy.
Na zakończenie wydawane będzie zaświadczenie potwierdzające stawienie się do kwalifikacji wojskowej, uregulowany stosunek do służby wojskowej oraz orzeczoną zdolność do służby. Kategorie zdolności obejmują zdolność do czynnej służby wojskowej, czasową niezdolność w czasie pokoju (do 24 miesięcy od dnia badania), brak zdolności do czynnej służby w czasie pokoju, z wyjątkiem niektórych stanowisk służbowych przeznaczonych dla terytorialnej służby wojskowej. Ostatnia z kategorii obejmuje trwały i całkowity brak zdolności do czynnej służby wojskowej w czasie pokoju, a także w czasie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny.

– Osoby wezwane do stawiennictwa przed komisją muszą zabrać ze sobą dowód osobisty lub inny dokument potwierdzający tożsamość, dokumenty dotyczące wykształcenia i nauki. Na przykład zaświadczenie ze szkoły o jej kontynuowaniu oraz posiadanych kwalifikacji i uprawnień zawodowych, jak choćby prawo jazdy, a także dokumentację medyczną, jeśli może mieć znaczenie w procesie orzeczniczym – instruują gminni urzędnicy.
W trakcie kwalifikacji będzie również możliwość zapoznania się z ofertą służby wojskowej. Informacji w tym zakresie udzielą przedstawiciele Szefa Wojskowego Centrum Rekrutacji oraz żołnierze z lokalnych jednostek wojskowych.
– Kwalifikacja wojskowa obejmie znaczną grupę mieszkańców, a terminy stawiennictwa będą wskazywane w indywidualnych wezwaniach. Warto potraktować tę procedurę poważnie, przygotować wymagane dokumenty i pamiętać, że jest to obowiązek wynikający z przepisów prawa – dodają pracownicy lokalnej administracji.

Dąbrowa Zielona
Cztery kategorie i jeden wysoki poziom. Festiwal kolęd podsumowany w Dąbrowie Zielonej
W kościele pw. Świętego Jakuba Apostoła w Dąbrowie Zielonej odbył się Koncert Laureatów XII Powiatowego Festiwalu Kolęd i Pastorałek. Wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny powiatu, było podsumowaniem konkursu i okazją do prezentacji najlepszych wykonań wyłonionych przez jury.
Tegoroczny festiwal cieszył się wyjątkowo dużym zainteresowaniem. Organizatorzy podkreślają, że napłynęła rekordowa liczba zgłoszeń – ponad 120 uczestników, co potwierdza zarówno rosnącą popularność wydarzenia, jak i silne przywiązanie do tradycji wspólnego kolędowania.

Uczestnicy prezentowali swoje umiejętności w czterech kategoriach konkursowych, a poziom artystyczny – jak wskazano – był wysoki w każdej z nich. Podczas koncertu laureatów publiczność miała możliwość wysłuchania różnorodnych interpretacji kolęd i pastorałek. Od klasycznych wykonań po bardziej współczesne aranżacje, przygotowane z dbałością o brzmienie i przekaz.
Nad oceną występów czuwało jury, w którym zasiedli Emilia Madej, Dariusz Pikor oraz Konrad Lipka. To właśnie ich decyzje przesądziły o wyborze wykonawców, którzy wystąpili podczas koncertu laureatów. Wśród zaproszonych gości obecni byli m.in. przedstawiciele samorządu, instytucji kultury oraz środowisk oświatowych i społecznych.

Dąbrowa Zielona
Nowy plac zabaw przy żłobku w Olbrachcicach gotowy. Inwestycję zakończono z końcem ubiegłego roku
Zakończyła się inwestycja realizowana w ramach programu „Aktywne Place Zabaw 2025”. Dzięki pozyskanemu dofinansowaniu najmłodsi mieszkańcy gminy Dąbrowa Zielona będą mogli korzystać z nowoczesnego i bezpiecznego placu zabaw przy żłobku w Olbrachcicach.
Na realizację zadania samorząd pozyskał 300 tys. zł wsparcia ze środków Funduszu Pracy, co pozwoliło przeprowadzić kompleksową przebudowę i doposażenie przestrzeni rekreacyjnej. Całkowita wartość inwestycji wyniosła o niecałe 300 zł więcej niż pozyskane dofinansowanie.
W ramach prac wykonano nowe elementy wyposażenia placu, zarówno urządzenia zabawowe, jak i edukacyjne. Zamontowano m.in. drewniany zestaw zabawowy, fabrykę piasku, kuchnię błotną z piaskownicą, fabrykę wody oraz instrumenty muzyczne, które mają wspierać rozwój sensoryczny i kreatywność dzieci. Uzupełnieniem inwestycji są altany i elementy małej architektury, a także bezpieczna nawierzchnia, poprawiająca komfort użytkowania oraz poziom ochrony podczas zabawy.
Zadbano również o infrastrukturę otoczenia. W miejscu placu zabaw pojawiły się rozwiązania wpływające na wygodę i bezpieczeństwo dzieci, wkomponowane w przestrzeń wśród drzew i krzewów.
Co istotne, nowa przestrzeń przeszła pozytywną inspekcję Europejskiego Centrum Jakości i Promocji, co, jak podkreśla gmina, potwierdza zgodność wykonanych prac z obowiązującymi normami bezpieczeństwa.
Samorząd wskazuje, że to kolejna inwestycja podnosząca jakość przestrzeni publicznej na terenie gminy i tworząca lepsze warunki dla rozwoju najmłodszych mieszkańców.
Mstów
Góralska nuta w Mstowie. „Wierchy” z Milówki rozśpiewały salę GOK podczas koncertu noworocznego
Góralskie brzmienia, żywieckie pastorałki i pełna sala publiczności. Tak wyglądał noworoczny koncert w Gminnym Ośrodku Kultury w Mstowie. Na scenie wystąpił Zespół Pieśni i Tańca „Wierchy” z Milówki, czyli miejscowości znanej szerzej jako rodzinne strony braci Golec. Artyści przywieźli do Mstowa program oparty na akcentach ludowych i regionalnych, utrzymany wyraźnie na góralską nutę. Publiczność miała okazję usłyszeć kolędy i pastorałki w wyjątkowym, regionalnym wykonaniu, w towarzystwie instrumentów mocno osadzonych w polskim folklorze.
„Wierchy” to zespół o ugruntowanej renomie w świecie folkloru. Działa od 1971 roku, jest laureatem wielu nagród i wyróżnień, a jego twórcy od lat konsekwentnie pielęgnują tradycje góralskie. Szczególną rolę w historii grupy zajmuje Józef Szczotka – pedagog, artysta i pasjonat etnografii, którego w środowisku określa się mianem człowieka oddanego kulturze góralskiej bez reszty. To jego praca i zaangażowanie przez lata budowały fundament zespołu, a duch tej tradycji, jak podkreślają sami członkowie grupy, pozostaje widoczny w repertuarze i sposobie prezentacji do dziś.
Jednym z elementów wyróżniających „Wierchy” jest nacisk na autentyczność. Dbałość o historyczną prawdę widoczna jest w gwarze, muzyce, strojach i zachowaniu scenicznym, dzięki czemu ich koncerty zyskują charakter niepowtarzalnego wydarzenia artystycznego.
Podczas mstowskiego występu zabrzmiały znane kolędy oraz pastorałki. Publiczność usłyszała m.in. „Jezusa narodzonego”, „Bracia, patrzcie jeno”, „Pasterze mili” czy „Hej, kolęda”, a także utwory charakterystyczne dla Żywiecczyzny, rzadziej wykonywane poza regionem. Całości towarzyszył żywy akompaniament akordeonów, skrzypiec i altówek, który, jak zaznaczali uczestnicy koncertu, nadawał występowi wyjątkowej energii i brzmieniowej głębi.
Jak podkreślono po wydarzeniu, koncert miał także swój ciepły, lokalny akcent organizacyjny. Przy okazji występu dyrektor miejscowego GOK-u zwrócił uwagę na dobrą współpracę instytucji z Kołem Emerytów i Rencistów w Mstowie, które wsparło wydarzenie gościnnością.
– To, co wyróżnia „Wierchy”, to prawdziwość. Widać i słychać, że oni tym żyją muzyką, gwarą, tradycją. Śpiew w akompaniamencie instrumentów przeniósł licznie zgromadzonych uczestników koncertu w góralskie klimaty. Dzięki wypiekom pań z koła mogliśmy ugościć zespół domowymi ciastami. I w tym przypadku było tak samo prawdziwe jak muzyka, którą tego wieczoru słyszeliśmy na scenie – relacjonuje Krzysztof Drynda.
Kłomnice
Piotr Juszczyk: Ważne, żeby trzymać kierunek i dowozić kolejne etapy
Jak podkreślają lokalne władze, ubiegły rok w gminie Kłomnice upłynął pod znakiem inwestycji infrastrukturalnych i projektów rozwojowych, których efekty będą widoczne także w kolejnych latach. Trwa modernizacja ujęcia wody w Garnku, budowa kanalizacji sanitarnej w Kłomnicach „za torami”, rozbudowywana jest infrastruktura sportowa w Rzekach Wielkich, a jednocześnie prowadzone są prace konserwatorskie w kościele pw. św. Marcina. Równolegle samorząd realizuje projekty związane z cyberbezpieczeństwem, odnawialnymi źródłami energii, edukacją oraz wsparciem społecznym. O priorytetach inwestycyjnych i długofalowych celach rozmawiamy z Piotrem Juszczykiem, wójtem gminy Kłomnice.
Panie wójcie, w samorządach często mówi się o „roku inwestycji”. Co wyróżniało rok 2025 w Kłomnicach?
To był rok, w którym prowadziliśmy kilka ważnych inwestycji jednocześnie. Skupiliśmy się na sprawach podstawowych, takich jak woda, kanalizacja i obiekty publiczne, ale równolegle realizowaliśmy też projekty społeczne i edukacyjne. Tych drugich nie widać od razu, bo nie zawsze wiążą się z budową czy remontem, ale dla mieszkańców mają duże znaczenie w codziennym funkcjonowaniu. Rok 2025 pokazał po prostu, że działamy w sposób uporządkowany i konsekwentny, bez odkładania tematów na później.
Woda wraca dziś w rozmowach mieszkańców bardzo często. Modernizacja ujęcia wody w Garnku to inwestycja strategiczna?
Tak, bo woda to jedna z podstawowych spraw w gminie. Modernizacja ujęcia w Garnku ma konkretny cel – poprawę jakości wody dostarczanej do sieci, przede wszystkim poprzez ograniczenie problemu z podwyższoną zawartością związków żelaza. To inwestycja, która ma zapewnić bardziej stabilne parametry i mniej kłopotów w codziennym funkcjonowaniu mieszkańców. Jesteśmy na etapie, w którym temat jest formalnie przygotowany. Mamy pozytywną decyzję Śląskiego Państwowego Inspektora Sanitarnego dotyczącą zastosowania nowej technologii uzdatniania oraz pozwolenie na budowę zatwierdzające dokumentację. To oznacza, że projekt nie jest tylko w planach, ale konsekwentnie przechodzi przez kolejne etapy realizacji.
W Kłomnicach „za torami” trwa budowa kanalizacji. Jak ważne jest to przedsięwzięcie dla tej części miejscowości?
To bardzo ważne zadanie, bo mieszkańcy tej części Kłomnic czekali na kanalizację od dawna. Budowa sieci w rejonie ulic Nieznanickiej i Zdrowskiej to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim uporządkowanie gospodarki ściekowej i poprawa warunków życia. Ma to też znaczenie dla środowiska i dalszego rozwoju tej części miejscowości. Warto dodać, że inwestycja jest współfinansowana z programu „Polski Ład”, co pozwala realizować kosztowne zadanie z udziałem środków zewnętrznych i jednocześnie utrzymać możliwość finansowania innych potrzeb w gminie.
Mieszkańcy często pytają kiedy to się skończy? Inwestycje wodno-kanalizacyjne bywają uciążliwe.
Rozumiemy te pytania, bo inwestycje kanalizacyjne są po prostu uciążliwe. Na początku widać przede wszystkim wykopy, błoto i czasowe utrudnienia, a korzyści pojawiają się dopiero wtedy, gdy wszystko jest zakończone. Dlatego zależy nam, żeby prace były prowadzone możliwie sprawnie i w uporządkowany sposób. Na dziś mogę powiedzieć, że inwestycja przebiega zgodnie z planem. Staramy się ograniczać utrudnienia do minimum, ale jednocześnie pilnujemy, żeby jakość wykonania była na właściwym poziomie.
Wśród ubiegłorocznych inwestycji pojawiły się także zadania sportowe, m.in. zaplecze dla klubu Metal w Rzekach Wielkich. Skąd decyzja, by równolegle inwestować w sport, gdy gmina realizuje tak kosztowne projekty wodno-kanalizacyjne?
Rozwój gminy nie opiera się wyłącznie na kanalizacji czy wodzie, choć to oczywiście podstawa. Równie ważne są miejsca, z których korzystają mieszkańcy na co dzień – sport, rekreacja i aktywność dzieci oraz młodzieży. Klub Metal w Rzekach Wielkich jest ważny dla lokalnej społeczności i skupia młodych ludzi, dlatego chcemy zapewnić tam godne warunki. W pierwszym etapie powstało nowe zaplecze w formie trzech kontenerów z pełnym węzłem sanitarnym, ustawionych przy boisku w układzie „U”. To rozwiązanie praktyczne i szybkie do wykonania. I to nie jest zakończenie tematu, bowiem w tym roku planujemy kontynuację prac, tak aby docelowo powstało zaplecze odpowiadające standardom współczesnych obiektów sportowych.
Oprócz inwestycji typowo użytkowych realizujecie też duży projekt konserwatorski w kościele pw. św. Marcina. Skąd taki kierunek?
To kwestia dbałości o lokalne dziedzictwo. Kościół pw. św. Marcina w Kłomnicach to jeden z najważniejszych zabytków na terenie gminy i ważne miejsce dla wielu mieszkańców. Dlatego chcemy go zabezpieczyć i odnowić w sposób profesjonalny, a nie doraźny. Projekt realizujemy w ramach Rządowego Programu Odbudowy Zabytków. Obejmuje on konserwację ołtarzy oraz renowację krypt pod świątynią, a jego wartość wynosi blisko 1 mln zł. To jedno z większych zadań konserwatorskich prowadzonych w ostatnich latach w naszej gminie.
W opisie prac pojawiają się bardzo ciekawe szczegóły, jak odsłonięcie pierwotnej kolorystyki, złocenia 23-karatowym złotem. Co to zmienia?
Przede wszystkim pokazuje, że to nie są kosmetyczne prace, tylko pełna konserwacja prowadzona zgodnie z zasadami. W trakcie robót usuwane są wtórne warstwy malarskie, dzięki czemu można dotrzeć do pierwotnego wyglądu ołtarzy i odtworzyć go możliwie wiernie. Okazało się, że wcześniejsza kolorystyka różni się od tej, do której mieszkańcy przywykli w ostatnich latach. Pojawiają się m.in. inne odcienie i bogatsze złocenia. Obecnie trwają prace związane z przywracaniem pierwotnego charakteru, w tym rekonstrukcja ornamentów, również z zastosowaniem złota płatkowego. Najważniejsze jest to, że prace wykonywane są zgodnie ze sztuką konserwatorską i mają zabezpieczyć zabytek na kolejne lata. Zakończenie zadania planowane jest na listopad.
Kolejna duża rzecz dotyczy przebudowy budynku przy ulicy Częstochowskiej na żłobek. To odpowiedź na demografię i potrzeby młodych rodzin?
Tak. To odpowiedź na potrzeby młodych rodzin i na to, jak dziś wygląda codzienne życie. Wiele osób chce wracać do pracy, a dostęp do opieki dla najmłodszych ma wtedy duże znaczenie. Dlatego zdecydowaliśmy się na przebudowę budynku przy ulicy Częstochowskiej na żłobek. Obiekt o kubaturze około 850 m³ jest modernizowany kompleksowo. Obejmuje to m.in. wymianę źródła ciepła, termomodernizację i przebudowę wnętrz. Powstanie placówka przystosowana do opieki nad małymi dziećmi, razem z bezpiecznym placem zabaw. Porządkujemy też teren wokół. Częściowo rozebrano stare garaże, żeby zyskać więcej przestrzeni i przygotować otoczenie w sposób funkcjonalny, również z elementami zieleni.

Wśród projektów realizowanych przez gminę jest też „Cyberbezpieczna Gmina Kłomnice”. Co konkretnie zmienia taki projekt w codziennym funkcjonowaniu urzędu i gminy?
Przede wszystkim zwiększa bezpieczeństwo danych i zmniejsza ryzyko przestojów w pracy urzędu. Cyberataki nie są już problemem tylko dużych instytucji. Dotykają także samorządy, niezależnie od wielkości. Ten projekt ma poprawić odporność naszych systemów informatycznych. Obejmuje choćby audyty bezpieczeństwa, aktualizację procedur i dokumentacji, tworzenie kopii zapasowych, wdrożenie narzędzi monitorowania, zakup zasilaczy awaryjnych oraz szkolenia dla pracowników. Wartość pozyskanego grantu wynosi 823 tys. zł. To inwestycja, która ma zapewnić większą stabilność działania administracji, a w praktyce także większe bezpieczeństwo obsługi mieszkańców.
Wśród projektów rozwojowych gminy pojawiają się również OZE i magazyny energii. Jakie korzyści może z tego mieć mieszkaniec i czy to faktycznie przełoży się na codzienne oszczędności?
Tak, bo to projekt, który ma przełożyć się na konkretne korzyści w gospodarstwach domowych. Chodzi nie tylko o montaż urządzeń, ale też o element doradczy i edukacyjny, żeby mieszkańcy potrafili z tego rozwiązania dobrze korzystać. W ramach zadania planowany jest zakup i montaż 120 magazynów energii o mocy 5–10 kW. Dzięki temu energia wyprodukowana przez instalacje OZE będzie mogła zostać zmagazynowana i wykorzystana wtedy, gdy jest potrzebna, a nie tylko w momencie produkcji. W praktyce oznacza to lepsze wykorzystanie fotowoltaiki, mniejsze straty energii i większą niezależność energetyczną. Wartość projektu wynosi prawie 4 mln zł, przy wkładzie gminy na poziomie niecałych 40 tys. zł. Pozostała część to środki z dofinansowania.
Przejdźmy do edukacji i projektu LOWE oraz wsparcia szkół. To polityka „uczenia się przez całe życie”?
Dokładnie o to chodzi. LOWE jest skierowane przede wszystkim do dorosłych mieszkańców, szczególnie tych, którzy chcą wrócić na rynek pracy, podnieść kwalifikacje albo po prostu zdobyć nowe umiejętności przydatne na co dzień. Projekt potrwa do końca października. Jego wartość to 751 tys. zł, z czego dofinansowanie wynosi ponad 713 tys. zł. Równolegle realizujemy duży projekt edukacyjny w szkołach podstawowych – obejmuje on sześć placówek, a jego wartość to prawie 2 mln zł. Wsparciem zostanie objętych 345 uczniów, a także kadra. To działania, które mają pomóc szkołom w pracy z dziećmi o różnych potrzebach i dać uczniom więcej możliwości rozwoju, niezależnie od tego, do której szkoły uczęszczają.
Ostatni temat, jaki chciałbym poruszyć to wsparcie społeczne – asystent osobisty, opieka wytchnieniowa i Centrum Integracji Społecznej w Kłomnicach. To duże działania i spore środki. Dlaczego gmina tak mocno w to wchodzi i jak szeroki jest ten pakiet pomocy?
Bo są w gminie osoby i rodziny, które potrzebują realnego wsparcia na co dzień, a samorząd nie może tego ignorować. Program asystenta osobistego obejmie 52 osoby z niepełnosprawnościami, zarówno dorosłych, jak i dzieci. To pomoc praktyczna, która ułatwia funkcjonowanie i zwiększa samodzielność. Pozyskane dofinansowanie na ten cel wynosi 521 tys. zł. Drugim ważnym elementem jest opieka wytchnieniowa, czyli wsparcie dla rodzin i opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Bardzo często to ludzie, którzy są pod stałą presją i zwyczajnie nie mają chwili odpoczynku. W tym przypadku pozyskane dofinansowanie to ponad 188 tys. zł. Najszerszym projektem jest natomiast Centrum Integracji Społecznej w Kłomnicach, które dotyczy reintegracji społeczno-zawodowej osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem. To program nastawiony na powrót do aktywności i pracy. Całe przedsięwzięcie jest warte ponad 3,3 mln zł, a dofinansowanie wynosi blisko 3,2 mln zł.
Co jest dla pana najważniejsze w planowaniu rozwoju gminy na kolejne lata?
Najważniejsze jest zabezpieczenie spraw podstawowych – infrastruktury wodnej i sanitarnej, czyli ujęć, sieci i kanalizacji, a także szeroko rozumianego bezpieczeństwa mieszkańców. Równocześnie musimy myśleć o rozwoju w szerszej perspektywie i maksymalnie wykorzystywać zewnętrzne możliwości finansowania. Dlatego kluczowe jest przygotowanie projektów i dokumentacji pod dostępne programy i dofinansowania. To w praktyce decyduje o tym, czy inwestycje będą realizowane szybciej i w większym zakresie. A kiedy fundamenty są stabilne, można także konsekwentnie rozwijać to, co podnosi jakość życia, czyli edukację, opiekę nad dziećmi, sport, przestrzeń publiczną i działania społeczne. Nie wszystko da się zrobić od razu, ale ważne, żeby trzymać kierunek i dowozić kolejne etapy.
Dziękuję za rozmowę.
Powiat częstochowski
Weekend na drogach powiatu. Kilkadziesiąt kolizji i dwóch pijanych kierowców
Miniony weekend na drogach powiatu częstochowskiego nie należał do spokojnych. Z podsumowania drogówki wynika, że od piątku do niedzieli doszło do 36 kolizji. Policjanci prowadzili wzmożone kontrole, zwracając szczególną uwagę na trzeźwość kierujących oraz najczęściej popełniane wykroczenia.
W trakcie działań mundurowi skontrolowali łącznie 377 kierowców. Ujawniono 315 wykroczeń drogowych, które dotyczyły przede wszystkim nieprzestrzegania przepisów i braku ostrożności za kierownicą.
Funkcjonariusze sprawdzali również stan trzeźwości. Przeprowadzono 180 badań na zawartość alkoholu, a w dwóch przypadkach kontrole zakończyły się zatrzymaniem kierowców, którzy zdecydowali się prowadzić pojazd „na podwójnym gazie”. Policjanci uniemożliwili im dalszą jazdę.
Policja przypomina, że zimowa aura znacząco pogarsza warunki na drogach.
– Śliska nawierzchnia, ograniczona widoczność oraz dłuższa droga hamowania sprawiają, że nawet drobny błąd może zakończyć się stłuczką. W takich warunkach kluczowe znaczenie mają rozwaga, dostosowanie prędkości do warunków oraz zachowanie bezpiecznego odstępu – podkreślają funkcjonariusze.
Kłomnice
Setne urodziny pani Ireny z Rzerzęczyc. Z wizytą przyjechali wójtowie i sołtys
To jedna z tych rocznic, które zawsze robią wrażenie. 7 stycznia swoje setne urodziny obchodziła Irena Tomaszewska, mieszkanka sołectwa Rzerzęczyce.
Z tej okazji jubilatkę odwiedzili przedstawiciele samorządu. W imieniu gminy gratulacje i życzenia złożyli wójt Piotr Juszczyk, jego zastępca Bartłomiej Żurek oraz sołtys Rzerzęczyc Sławomir Kowalik. Jak podkreślano podczas spotkania, jubileusz stulecia to nie tylko osobiste święto, ale również ważny moment dla lokalnej społeczności.
Podczas wizyty wójt przekazał list gratulacyjny, w którym zaakcentowano wyjątkowy charakter tej rocznicy oraz złożono życzenia zdrowia, spokoju i kolejnych lat w gronie najbliższych. Nie zabrakło również symbolicznych gestów – pani Irena otrzymała bukiet kwiatów oraz pamiątkowy upominek, a samo spotkanie przebiegło w serdecznej atmosferze.
– Tego typu jubileusze to okazja, by okazać szacunek i pamięć osobom, które przez dekady współtworzyły historię miejscowości i całej gminy – podkreślają miejscowi urzędnicy.
Konopiska
Pożar hali w Aleksandrii Pierwszej. Ponad setka strażaków walczyła z ogniem
W miniony czwartek, po godz. 16.30, doszło do poważnego pożaru hali produkcyjno-magazynowej przy ulicy Przejazdowej w Aleksandria Pierwszej. Ogień objął obiekt należący do firmy zajmującej się produkcją wyrobów betonowych. Zdarzenie wymagało zaangażowania znacznych sił ratowniczych i było jedną z największych akcji gaśniczych w regionie w ostatnim czasie.
Po przybyciu pierwszych zastępów straży pożarnej potwierdzono, że pożarem objęta jest cała powierzchnia dachu oraz wnętrze hali wraz z maszynami produkcyjnymi. Obiekt o stalowej konstrukcji, wykonany z płyt warstwowych z wypełnieniem poliuretanowym, sprzyjał szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Hala składała się z dwóch połączonych brył i miała łączną powierzchnię około 3100 metrów kwadratowych.
W chwili wybuchu pożaru wewnątrz przebywały dwie osoby. Obie samodzielnie opuściły zagrożony obiekt jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. Nikt nie odniósł obrażeń. Na miejsce skierowano liczne siły Państwowej Straży Pożarnej i jednostek OSP, a także policję, zespoły ratownictwa medycznego, pogotowie energetyczne i gazowe oraz służby odpowiedzialne za ochronę środowiska.
– Działania gaśnicze prowadzone były jednocześnie z wnętrza obiektu oraz z zewnątrz, przy użyciu drabin mechanicznych i podnośników. Jednym z kluczowych zagrożeń były zbiorniki z olejem hydraulicznym, z których jeden stał się głównym źródłem pożaru. Aby skutecznie opanować sytuację, strażacy musieli zdemontować fragmenty poszycia ścian i dachu, a następnie użyć ciężkiej piany gaśniczej – informuje Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie.
Pożar został opanowany po godz. 21.00, natomiast działania ratownicze i zabezpieczające trwały do późnych godzin nocnych i zakończyły się po północy. W akcji uczestniczyło 29 samochodów ratowniczo-gaśniczych oraz ponad 100 ratowników.
Przyczyny pożaru oraz szczegółowy zakres strat będą ustalane w toku dalszych czynności prowadzonych przez odpowiednie służby.

Koniecpol
Inwestycyjny bilans minionego roku w Koniecpolu. Na realizację zadań trafiły czterdzieści cztery miliony
Jak przekonują lokalne władze, miniony rok był dla Koniecpola jednym z najbardziej intensywnych okresów pod względem inwestycyjnym. W ciągu dwunastu miesięcy gmina realizowała równolegle projekty drogowe, oświetleniowe, środowiskowe i energetyczne, a łączna wartość zakończonych inwestycji, zadań w trakcie realizacji oraz podpisanych umów o dofinansowanie sięgnęła około 44 mln zł.
Największą część inwestycyjnego budżetu w 2025 roku stanowiły zadania drogowe. Kluczowym przedsięwzięciem była przebudowa ulicy Szkolnej na odcinku sięgającym blisko 2,3 kilometra, o wartości przekraczającej 12 mln zł. Ponad 6,35 mln zł pochodziło z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, a inwestycja była realizowana etapami, z myślą o zakończeniu w 2026 roku.
W minionym roku rozpoczęto również przebudowę układu ulic Wesołej, Willowej, Topolowej, Bukowej, Akacjowej i Brzozowej. W tym przypadku wartość robót wyniosła ponad 5,4 mln zł i również została objęta zewnętrznym dofinansowaniem. Zakończono natomiast przebudowę ulicy Łąkowej w Kuźnicy Grodziskiej oraz prace przy ulicach Tarchalskiego i Nad Brudną Wodą. W kilku lokalizacjach wykonano chodniki, ciągi pieszo-rowerowe, zjazdy, odwodnienie i bariery ochronne.
– Wartość samych inwestycji drogowych w ubiegłym roku wyniosła prawie 14 mln zł. To pokazuje skalę działań i to, jak ważna była dla nas poprawa układu komunikacyjnego – podkreśla burmistrz Ryszard Suliga.
Równolegle prowadzona była przebudowa drogi wojewódzkiej nr 786, realizowana przez Zarząd Dróg Wojewódzkich w Katowicach przy współpracy z tutejszym samorządem.
W 2025 roku zakończono także szereg zadań związanych z modernizacją oświetlenia ulicznego. W ramach dziewięciu inwestycji zamontowano 77 opraw LED w sześciu lokalizacjach. Łączna wartość prac wyniosła 368 tys. zł, a poziom pozyskanego dofinansowania sięgnął 98 proc.
Rozpoczęto również realizację projektów poprawy bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych w centrum miasta – w rejonie Rynku oraz przy ulicy Chrząstowskiej. Zakres prac obejmował m.in. nowe oświetlenie, barierki ochronne, oznakowanie, elementy odblaskowe, monitoring oraz dostosowanie infrastruktury do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Uzupełnieniem inwestycji były działania edukacyjne prowadzone wśród seniorów oraz w szkołach i przedszkolach.

Miniony rok przyniósł również wymierne efekty w obszarze ochrony środowiska. Z terenu gminy usunięto 269 ton azbestu ze 125 nieruchomości. Koszt zadania wyniósł 188 tys. zł, z czego niemalże całość sfinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.
Tutejsze władze przekonują, iż gmina skutecznie sięgała także po środki unijne. W 2025 roku podpisano cztery umowy o dofinansowanie w ramach Funduszy Europejskich dla Śląskiego 2021-2027, obejmujące inwestycje w szkołach w Łysinach i Rudnikach oraz w remizie i świetlicy w Okołowicach. Łączna kwota wsparcia przekroczyła 6 mln zł. Wcześniej pozyskano też ponad 4,3 mln zł na termomodernizację hali sportowej wraz z instalacją fotowoltaiczną oraz środki na modernizację PSZOK-u i budowę miejsc postojowych przy Domu Kultury w Koniecpolu.
– Znaczna część tych inwestycji była możliwa dzięki środkom zewnętrznym. Zarówno unijnym, rządowym, jak i wojewódzkim, co pozwoliło ograniczyć obciążenie budżetu gminy – zaznacza Ryszard Suliga.
Włodarz Koniecpola dodaje przy tym, że miniony rok był także rekordowy pod względem realizacji zadań w sołectwach. W ramach funduszu sołeckiego o wartości 437 tys. zł wykonano trzydzieści zadań, a sześć kolejnych pozostawało w trakcie realizacji. Dotyczyły one m.in. remontów świetlic, zagospodarowania placów sołeckich, dróg lokalnych, doposażenia obiektów oraz wsparcia jednostek OSP.
– Rok 2025 to był czas intensywnej pracy i skutecznego pozyskiwania środków zewnętrznych. Równolegle prowadziliśmy bieżące remonty i utrzymanie infrastruktury, przygotowując solidne podstawy pod kolejne działania – podsumowuje burmistrz.
Kamienica Polska
Barwny Orszak Trzech Króli po raz piąty przeszedł przez Kamienicę Polską
6 stycznia mieszkańcy gminy Kamienica Polska po raz piąty wzięli udział w tradycyjnym Orszaku Trzech Króli. Wydarzenie, które symbolicznie zamyka okres Bożego Narodzenia, ponownie zgromadziło lokalną społeczność, łącząc wymiar religijny z kultywowaniem wieloletniej tradycji.
Barwny orszak przeszedł ulicą Marii Konopnickiej – od budynku ochotniczej straży pożarnej do kościoła parafialnego. Organizacją wydarzenia zajęło się Nowoczesne Koło Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich „Karolinki”, przy współpracy z jednostkami OSP, GOKSiR-em, urzędem gminy oraz osobami aktywnie działającymi na rzecz lokalnej wspólnoty.
Na czele orszaku podążali Trzej Królowie – Kacper, Melchior i Baltazar – w których role wcielili się mieszkańcy gminy. Jak co roku, przed rozpoczęciem przemarszu o muzyczną oprawę zadbał zaprzyjaźniony z organizatorami muzyk Jerzy Dłubis, który na altówce wykonał znane kolędy i pastorałki. Podczas całego przejścia uczestnikom towarzyszyła Orkiestra Dęta OSP Kamienica Polska. Centralnym punktem obchodów było nabożeństwo odprawione przez proboszcza miejscowej parafii, ks. Zdzisława Simińskiego.

-
Poczesna4 miesiące temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków2 miesiące temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna1 rok temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia3 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii

