Obserwuj nas

Powiat częstochowski

Powiatowe bezrobocie spadło w ubiegłym roku o niemal 16 proc. Najwięcej w Blachowni

fot. Pixabay

Opublikowany

,

Dwanaście miesięcy ubiegłego roku było kolejnym okresem intensywnego spadku liczby osób pozostających bez pracy, a zamieszkujących na obszarze powiatu częstochowskiego. W rejestrach częstochowskiego pośredniaka figurowało bowiem 16 proc. osób mniej niż na koniec 2017 roku.

Stopa bezrobocia (udział bezrobotnych w liczbie ludności aktywnej zawodowo) na koniec grudnia 2018 roku wynosiła 7,3 proc. W ujęciu rocznym zmniejszyła się więc o kolejne 1,3 punktu procentowego. Dziś już trudno uwierzyć, że cztery lata temu wskaźnik ten przebijał niechlubną granicę aż 18 proc.
 
Bezrobocie zmalało w 2018 roku w każdej z szesnastu gmin powiatu. W sumarycznym ujęciu spadek wyniósł 593 osoby. Zatrzymał się na cyfrze 3123 osób. Najliczniejszą grupę pośród nich stanowili mieszkańcy terenów wiejskich powiatu – 2616 osób. To prawie 84 proc. wszystkich bezrobotnych.

Największą aktywnością zawodową wykazali się mieszkańcy Blachowni. Jeszcze w końcówce 2017 roku w tym podczęstochowskim samorządzie żyło 349 osób, które nie miały zatrudnienia. Rok później wskaźnik był o prawie 30 proc. mniejszy. Ubyło bowiem 102 osób bez pracy.

Drugie miejsce na podium przypadło Kłomnicom, gdzie liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 59 osób, a trzecie Mykanowowi – mniej o 58 osób bezrobotnych niż w grudniu 2017 roku.

W dalszej kolejności uplasowały się Poczesna i Konopiska, gdzie ubyło odpowiednio 50 i 46 mieszkańców bez pracy. W Rędzinach zmniejszenie postąpiło o 42 osoby, w Mstowie o 41, a w koniecpolskim samorządzie o 37. W sąsiadującej Dąbrowie Zielonej wskaźnik powyższy wyniósł 27 osób. Podobnie było w Kamienicy Polskiej. W Lelowie zmalał o 24, a w Kruszynie o 23. Z kolei Starcza odnotowała spadek o 17 osób, Olsztyn o 16, Janów o 15, a Przyrów o 9.

Najwięcej osób nie miało zatrudnienia tradycyjnie już w gminie Koniecpol, bo aż 574. W ujęciu procentowym bezrobotni mieszkańcy samorządu znad Pilicy stanowili aż 18,3 proc. wszystkich bezrobotnych powiatu częstochowskiego. Ich liczba zmniejszyła się tylko o 6 proc. w odniesieniu do grudnia 2017 roku, co jest jednym z najgorszych wyników gmin w skali powiatu.

Kruszyna

Ulewy obnażyły problemy z odwodnieniem. Na sesji w Kruszynie: Ludzie się denerwują i trudno się dziwić

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Skutki intensywnych opadów i problemy z odwodnieniem zdominowały część ostatniej sesji rady gminy. Radni mówili o zalanych garażach, piwnicach i pomieszczeniach gospodarczych, niedrożnych rowach oraz wodzie, która zamiast odpływać, przechodziła przez prywatne posesje. Osobny problem dotyczy rowu przebiegającego miejscami zaledwie metr lub półtora od fundamentów budynków. Co więcej, w przyszłości ma do niego trafić także woda z odwodnienia drogi powiatowej.

Najwięcej uwag dotyczyło Wikłowa. Jedna z radnych wskazała na odcinek drogi od skrzyżowania w kierunku Kruszyny, gdzie przerośnięte i zawyżone pobocza miały podczas ostatnich ulew blokować odpływ wody do rowów.

– W związku z tymi opadami deszczu ostatnio dużymi na drodze w kierunku od skrzyżowania w Wikłowie do Kruszyny, ja to zgłaszałam kiedyś, że tam są pobocza przerośnięte i po prostu teraz przy tych dużych opadach deszczu te zawyżone pobocza w niektórych fragmentach utrudniały, a w zasadzie uniemożliwiały spływ wody do rowu – relacjonowała.

Skutki odczuli bezpośrednio mieszkańcy.

– Woda zrobiła sobie ujście poprzez posesję, doszło do zalania garaży, pomieszczeń, budynków podpiwniczonych – mówiła radna.

Problemy wystąpiły również na drodze z Wikłowa w stronę Lgoty. Tam wskazywano na brak kanalizacji deszczowej, niedrożne rowy oraz przepusty pod zjazdami na posesje. W jednym przypadku sytuacja była na tyle poważna, że potrzebna była interwencja straży.

– Tam są niedrożne rowy i tam te zjazdy na działki, które są niedrożne spowodowały, że te rowy się przepełniły, dlatego ta posesja pod numerem 51a była zagrożona. No interweniowała straż – wskazała.

Największe napięcie wywołał jednak fakt, że sprawa nie jest nowa. Radna podkreślała, że już wcześniej kierowała pisma w tej sprawie, ale dotychczas nie udało się uzyskać konkretnego terminu rozwiązania problemu.

– Ja tych pism już kilka pisałam, dlatego bym prosiła, żeby jakieś ramy czasowe temu nadać, bo ja mam zawsze odpowiedź, że no niestety są inne ważniejsze tematy w starostwie i tych pism mam naprawdę kilka – mówiła.

Jak dodała, po kolejnych podtopieniach niezadowolenie mieszkańców wyraźnie rośnie.

 

– Nastroje społeczne są bardzo już teraz niezadowalające, ludzie się denerwują i trudno się też dziwić – stwierdziła.

Przedstawiciel powiatu potwierdził, że otrzymał pismo dotyczące odwodnienia Wikłowa i zapowiedział pisemną odpowiedź. Na sesji nie padł jednak konkretny termin wykonania prac.

Drugi poważny problem dotyczy rowu przebiegającego wyjątkowo blisko prywatnych budynków. Sprawę poruszył inny z radnych, a urzędnicy przyznali, że obecne rozwiązanie może budzić uzasadnione obawy właścicieli nieruchomości.

– Sytuacja jest bardzo dla nich niekomfortowa, bo jest to dosyć istotny rów, który obecnie prowadzi sporo wody i praktycznie jego przebieg jest w odległości czasem metra, może półtora od fundamentów budynków prywatnych, więc stanowi to dla nich niekomfortową sytuację i zagrożenie dla stabilności tych budynków – padło podczas sesji.

Sytuację dodatkowo komplikuje planowane odwodnienie drogi powiatowej. Z wcześniejszych ustaleń z Powiatowym Zarządem Dróg w Częstochowie wynika, że część wód ma zostać skierowana właśnie do tego cieku.

– Tutaj jeszcze sytuacja się o tyle zmieni, że tak jak pan radny pamięta, na spotkaniu w PZD ustaliliśmy jeszcze, że z odwodnienia drogi powiatowej wody popłyną też do tego rowu, więc w sytuacjach krytycznych ten przepływ ulegnie zwiększeniu – mówiono.

Sam rów został wcześniej częściowo zabezpieczony płytami przed rozmywaniem, ale nie rozwiązuje to problemu bezpieczeństwa budynków znajdujących się tuż obok.

– Jest tam ten rów, bo taki był kiedyś wniosek, umocniony płytami. On jest można powiedzieć w tym momencie zabezpieczony przed rozmyciem, ale budynki bezpieczne w zasadzie nie są – przyznała urzędniczka.

Jednym z rozważanych rozwiązań jest zarurowanie rowu. Najpierw trzeba jednak obliczyć maksymalny przepływ i dobrać odpowiedni przekrój instalacji. Radni usłyszeli, że nie będzie to drobna naprawa.

– To już jest zadanie wymagające już nakładów takich inwestycyjnych, bo na pewno to będą koszty istotne. Za kilka, kilkanaście tysięcy na pewno tego się nie da zrobić – podsumowano.

CZYTAJ DALEJ

Mstów

Od starego obiektu do nowoczesnej placówki. Szkoła w Kucharach przeszła ogromną metamorfozę

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Mstów

Jeszcze niedawno był to wysłużony budynek z pierwszej połowy XX wieku, który coraz słabiej odpowiadał potrzebom uczniów i nauczycieli. Dziś filia mstowskiej podstawówki w Kucharach funkcjonuje już w zupełnie innych warunkach. Zakończona przebudowa i rozbudowa kosztowała blisko 5 mln zł, a ponad 4 mln zł samorząd pozyskał z zewnętrznego dofinansowania.

Skala przedsięwzięcia była znacznie większa niż zwykły remont. Stary obiekt znajdował się w złym stanie technicznym, a największym problemem był niedobór przestrzeni. Brakowało między innymi większej sali, którą można byłoby wykorzystywać zarówno przez oddział przedszkolny, jak i podczas zajęć ruchowych, uroczystości szkolnych czy spotkań mieszkańców.

W ramach inwestycji budynek zyskał nową kondygnację, klatkę schodową i szyb dźwigu osobowego dostosowanego do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Powstały nowe sale lekcyjne, pomieszczenie dla oddziału przedszkolnego, sala specjalistyczna, pokój nauczycielski, szatnia oraz zaplecze gospodarcze. Przebudowano również instalacje, wykonano klimatyzację i wentylację, a ogrzewanie oparto na kotłowni gazowej wspieranej instalacją fotowoltaiczną. Zmiany objęły też teren wokół szkoły i ogrodzenie.

Od 1 września dzieci uczą się już w zmodernizowanym obiekcie. Gmina zakłada jednak, że szkoła nie będzie służyła wyłącznie uczniom. Dodatkowa przestrzeń ma pozwolić na organizowanie lokalnych uroczystości, spotkań i inicjatyw, dzięki czemu budynek ma pełnić także funkcję miejsca integracji mieszkańców Kuchar.

– Modernizacja wysłużonego budynku była niezbędna dla dalszego prawidłowego funkcjonowania placówki. Dziś szkoła w Kucharach zyskała przestrzeń odpowiadającą potrzebom współczesnej edukacji i jednocześnie nowe możliwości pełnienia roli ważnego miejsca spotkań mieszkańców. Dzięki temu szkoła może stać się jeszcze silniejszym centrum życia miejscowości. To inwestycja, która ma służyć kolejnym pokoleniom dzieci i mieszkańców – podkreśla wójt Tomasz Gęsiarz.

Finansowo było to jedno z większych zadań oświatowych realizowanych ostatnio przez samorząd. Łączna wartość inwestycji wyniosła 4,91 mln zł, z czego niemal 4,1 mln zł pochodziło z tzw. „Polskiego Ładu”.

CZYTAJ DALEJ

Janów

Najpierw wodociąg i kanalizacja, teraz droga. Janów otwiera teren pod nowe nieruchomości

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Archiwum

Planowana droga w południowo-zachodniej części Janowa ma według władz samorządu znacznie większe znaczenie niż zapewnienie dojazdu do pojedynczej nieruchomości. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej przedstawiono szerokie uzasadnienie całego przedsięwzięcia. Z dokumentów przywołanych podczas obrad ma wynikać, że nowa infrastruktura komunikacyjna otworzy dostęp do blisko 14 hektarów terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową i około 90 działek.

Sprawa była jednym z najobszerniej omawianych zagadnień ostatniej sesji. Radni rozpatrywali zarówno skargę na działalność burmistrza Edwarda Moskalika, jak i informację rzecznika dyscypliny finansów publicznych dotyczącą okoliczności mogących wskazywać na naruszenie przepisów przy przygotowywaniu inwestycji. W obu przypadkach rada nie dopatrzyła się podstaw do zakwestionowania wcześniej podjętych decyzji.

Jednym z głównych elementów przedstawionej argumentacji było wykazanie, że droga nie została wymyślona na potrzeby obecnego postępowania inwestycyjnego. Jej przebieg miał znajdować się już w dokumentach planistycznych sprzed ponad dwóch dekad. Według przedstawionych danych planowana inwestycja ma zapewnić obsługę komunikacyjną dużego obszaru, na którym w przyszłości może rozwijać się zabudowa mieszkaniowa.

– Z dokumentów planistycznych wynika jednocześnie, że droga umożliwi obsługę komunikacyjną terenów o łącznej powierzchni blisko 14 hektarów, które obecnie stanowią blisko 90 działek przeznaczonych w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pod zabudowę mieszkaniową – wskazano.

Samorząd przekonywał tym samym, że przedsięwzięcia nie można analizować w oderwaniu od wcześniejszych inwestycji infrastrukturalnych w tej części Janowa. Z informacji przedstawionych radnym wynika, że gmina od lat przygotowuje ten teren pod dalszą zabudowę.

W latach 2005-2014 wybudowana została tam sieć wodociągowa, do której miało zostać podłączonych 12 nowych domów jednorodzinnych. Kolejnym etapem była kanalizacja. Dokumentację przygotowano w 2022 roku, natomiast później gmina wykonała sieć wraz z infrastrukturą umożliwiającą przyłączanie następnych nieruchomości.

– Realizując tą budowę kanalizacji sanitarnej niemal do wszystkich działek budowlanych zostały wykonane sięgacze, których zabudowano tam łącznie 70 sztuk, a do posesji już zbudowanych lub będących w trakcie budowy wykonanych zostało już 26 przyłączy kanalizacyjnych – odczytano.

Według danych przedstawionych podczas obrad sama kanalizacja w południowo-zachodniej części Janowa kosztowała ponad 1,63 mln zł. W 2025 roku wykonano także brakujący odcinek wodociągu za blisko 42 tys. zł.

W tej sytuacji droga ma być kolejnym elementem układanki, który umożliwi pełniejsze wykorzystanie terenów przeznaczonych wcześniej pod budownictwo. Komisja rewizyjna przekonywała, że dostęp komunikacyjny może wpłynąć nie tylko na możliwość powstawania kolejnych domów, ale w dalszej perspektywie także na dochody gminy.

– Budowa drogi umożliwi uruchomienie procesu inwestycyjnego na terenach przewidzianych pod budownictwo mieszkaniowe, zwiększy atrakcyjność inwestycyjną gminy, stworzy warunki do rozwoju nowej zabudowy, a w dalszej perspektywie przyczyni się do wzrostu dochodów własnych gminy, w szczególności z podatku od nieruchomości oraz udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych – argumentowano.

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Zielona

Las pamięta tamtą walkę. W Cielętnikach uczczono poległych partyzantów

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Dąbrowa Zielona

Trzynaście nazwisk i historia, która wciąż pozostaje żywa w lokalnej pamięci. W Cielętnikach upamiętniono 82. rocznicę tragicznych wydarzeń, gdzie we wrześniu 1944 roku w walce z niemieckim okupantem zginęło 13 żołnierzy Armii Krajowej.

Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kościele w Cielętnikach, odprawioną w intencji ojczyzny oraz tych, którzy polegli w jej obronie. Następnie uczestnicy przeszli na Brzozówki – miejsce bezpośrednio związane z wojenną historią tego terenu. To właśnie w kompleksie Lasów Cielętnickich znajdowała się podczas okupacji baza partyzancka.

W nocy z 7 na 8 września 1944 roku Niemcy otoczyli las i rozpoczęli akcję przeciwko stacjonującym tam oddziałom. W starciu poległo 13 partyzantów Armii Krajowej. Historię tych wydarzeń przypominają dziś znajdujące się w tym miejscu pomniki poświęcone poległym żołnierzom i wspierającym ich leśnikom.

W tegorocznych obchodach szczególnie mocno zaakcentowano udział młodego pokolenia. W przemarszu i uroczystościach na Brzozówkach uczestniczyli uczniowie klas od czwartej do ósmej ze wszystkich szkół z terenu gminy.

– Prof. Anna Odżywolska przybliżyła młodzieży i pozostałym uczestnikom okoliczności wydarzeń sprzed 82 lat. Była to lekcja historii prowadzona dokładnie tam, gdzie rozegrały się dramatyczne wydarzenia z czasów okupacji. Następnie delegacje złożyły kwiaty i oddały hołd poległym. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych uczniowie i nauczyciele, delegacja Nadleśnictwa Gidle, przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej we Włoszczowie, mieszkańcy oraz zaproszeni goście – informuje miejscowy urząd gminy.

Jak dodają przedstawiciele lokalnej administracji, kwiaty w imieniu Stowarzyszenia Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński złożył Tadeusz Halaczkiewicz, a wśród uczestników byli również Anna Zielińska, wdowa po śp. płk. Zbigniewie Zielińskim, oraz Rafał Żelichowski.

– Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w tej wyjątkowej uroczystości i pokazali, że pamięć o tych, którzy oddali życie za ojczyznę, jest wciąż żywa. Bo pamięć to nie tylko wspominanie. Pamięć to odpowiedzialność za przekazanie historii kolejnym pokoleniom. Niech szum drzew Lasów Cielętnickich przypomina nam o tych, którzy tutaj walczyli, cierpieli i ginęli, wierząc w wolną Polskę – mówi wójt Joanna Sokolińska.

CZYTAJ DALEJ

Przyrów

Gawrony dają się Przyrowowi we znaki. Samorząd chce zmian w prawie i odpowiedzialności Skarbu Państwa

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Kingmaker

Problem szkód wyrządzanych przez gawrony wyszedł w Przyrowie poza poziom lokalnych skarg. Z informacji przedstawionej podczas ostatniej sesji rady miejskiej wynika, że samorząd podjął już działania zmierzające do zmian w przepisach i rozszerzenia katalogu gatunków, za których szkody odpowiedzialność ponosiłby Skarb Państwa. Na kierowane pisma odpowiedziały między innymi Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz organizacje rolnicze.

Sprawa pojawiła się przy omawianiu korespondencji wpływającej do biura rady. Jak poinformowano, jedno z pism było odpowiedzią resortu klimatu na wcześniejsze działania komisji.

– Jest to pismo skierowane do przewodniczącego komisji rolnictwa w sprawie odpowiedzi na to pismo, które komisja wysłała, dotyczy szkód wyrządzonych przez gawrona, w szczególności poprzez inicjatywę legislacyjną w zakresie rozszerzania katalogu gatunków objętych odpowiedzialnością Skarbu Państwa – przekazano podczas sesji.

To oznacza, że samorząd próbuje wyjść poza doraźne działania i zainteresować problemem instytucje, które mają wpływ na kształt przepisów. Bez zmian na poziomie krajowym możliwości gminy pozostają bowiem ograniczone. Sprawa nie zakończyła się na korespondencji z ministerstwem. Do Przyrowa wpłynęły również stanowiska środowisk rolniczych.

– W związku z tą samą sprawą wpłynęły do nas dwa pisma z Krajowej Rady Izb Rolniczych, a drugie ze Śląskiej Izby Rolniczej i te pisma też dotyczą właśnie tej populacji gawrona na terenie miasta i gminy Przyrów – poinformowano radnych.

Na samej sesji nie przedstawiono jednak szczegółowej treści tych odpowiedzi. Nie wiadomo więc, czy resort i izby rolnicze popierają proponowany kierunek zmian, czy też wskazują inne rozwiązania. To właśnie ten brak konkretów pozostawia najważniejsze pytanie bez odpowiedzi – czy inicjatywa lokalnych władz ma realną szansę przełożyć się na zmianę prawa?

CZYTAJ DALEJ

Dąbrowa Zielona

Nowa jakość zajęć w szkole. Dąbrowa Zielona sięga po pieniądze z ministerialnego programu

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Dąbrowa Zielona

Samorząd pozyskał 30 tys. zł dofinansowania w ramach programu „Pracownie Kompas Jutra”. Środki zostaną przeznaczone na rozwój i doposażenie szkolnej pracowni, z której korzystać będą uczniowie Szkoły Podstawowej im. Władysława Broniewskiego w Dąbrowie Zielonej.

Pieniądze mają posłużyć do stworzenia lepszych warunków do prowadzenia zajęć opartych na praktyce i doświadczeniu. Nowe wyposażenie ma wspierać naukę przedmiotów ścisłych i technicznych, ale przede wszystkim pozwolić uczniom rozwijać umiejętności, których trudno nauczyć się wyłącznie z podręcznika.

To kolejny zastrzyk zewnętrznych środków, który trafi w ostatnim czasie do gminy Dąbrowa Zielona. Tym razem pieniądze mają bezpośrednio przełożyć się na warunki nauki dzieci i młodzieży.

Nowa pracownia ma być miejscem, w którym uczniowie nie tylko będą zdobywać wiedzę, ale również sprawdzać ją w praktyce – poprzez doświadczenia, projekty i pracę z nowoczesnym wyposażeniem. Dzięki temu szkoła ma zyskać zaplecze lepiej odpowiadające współczesnym wymaganiom edukacyjnym.

– Każdy kolejny pozyskany środek to konkretna korzyść dla mieszkańców naszej gminy. Tym razem inwestujemy w edukację i tworzenie jeszcze lepszych warunków do nauki dla naszych uczniów – zaznacza wójt Joanna Sokolińska.

CZYTAJ DALEJ

Kruszyna

Woda i ścieki się nie bilansują. Kruszyna pokaże mieszkańcom rachunek, zanim zapadną decyzje

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Kruszyna/Screenshot

Gospodarka wodno-ściekowa była jednym z ważniejszych problemów poruszonych podczas ostatniej sesji Rady Gminy Kruszyna. Z ustaleń komisji rewizyjnej wynika, że wpływy z systemu nie pokrywają obecnych wydatków, a różnica jest spora. Na razie nie ma jednak mowy o konkretnych nowych stawkach. Miejscowe władze chcą najpierw pokazać mieszkańcom pełny obraz finansowy, w tym koszty utrzymania systemu, skalę wcześniejszych inwestycji i porównanie cen z sąsiednimi gminami.

Temat wrócił w części poświęconej wolnym wnioskom. Przewodniczący rady przypomniał wcześniejsze ustalenia komisji rewizyjnej, która przedstawiła rozbieżności finansowe w dochodach i wydatkach odnośnie gospodarki wodno-ściekowej.

– To temat na pewno trudny – mówił.

Najistotniejszy problem dotyczy tego, że system obecnie nie bilansuje się finansowo.

– Jak dobrze sobie zdajemy sprawę po tym ostatnim sprawozdaniu, to przychody nie pokrywają wydatków i dosyć duża jest rozbieżność – podkreślił przewodniczący.

Na sesji nie przedstawiono propozycji podwyżek ani nowych taryf. Zamiast tego rada chce najpierw zebrać pełne dane i przedstawić je mieszkańcom, zanim zacznie rozważać dalsze kroki.

Sprawa ma tym większe znaczenie, że gmina w ostatnich latach realizowała duże inwestycje w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. Podczas tej samej sesji zmieniano budżet po zakończeniu zadania obejmującego budowę kanalizacji sanitarnej w Jackowie i Widzowie oraz sieci wodociągowej w Lgocie Małej. Dochody z Krajowego Planu Odbudowy związane z tym przedsięwzięciem mają wynieść ponad 2,44 mln zł, przy łącznych wydatkach przekraczających 3,65 mln zł.

Na tym wydatki się nie kończą. Gmina przygotowuje kolejne dokumentacje kanalizacyjne, a do budżetu wprowadzono także 100 tys. zł na projekt fotowoltaiki i magazynów energii dla ujęć wody i oczyszczalni.

Przewodniczący rady zapowiedział, że mieszkańcy powinni poznać nie tylko sam deficyt systemu, ale również skalę poniesionych nakładów i bieżące koszty jego funkcjonowania.

– Poprosiłem też panią wójt ostatnio, żeby taką kampanię informacyjną dla społeczeństwa, ile żeśmy w tą gospodarkę wodno-ściekową urośli, jakie mamy koszty obsługi, co nam jest potrzebne, jak finansowo i jakie rozbieżności są finansowe – mówił.

Samorząd chce również sprawdzić, jak lokalne opłaty wypadają na tle sąsiednich gmin.

– Poprosiłem również, aby zapoznać się z cenami gospodarki wodno-ściekowymi, czyli za wodę i za ścieki z okolicznych gmin, tak żebyśmy mieli pełną informację i taką informację, zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki jako rada, przedstawili też naszym mieszkańcom – zaznaczył przewodniczący.

CZYTAJ DALEJ

Koniecpol

Klasyczne auta, folklor, orkiestra i zabawa do wieczora. Koniecpol zaprasza na dożynki

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Kingmaker (zdjęcie ilustracyjne)

Miasto przygotowuje się do jednego z największych plenerowych wydarzeń końcówki lata. W niedzielę, 13 września, na Targowisku Gminnym „Mój Rynek” przy ulicy Rzecznej odbędą się dożynki gminne. Obok tradycyjnego podziękowania za plony organizatorzy przygotowali program, który ma połączyć folklor, muzykę, motoryzację i rodzinną zabawę.

Święto rozpocznie tradycyjny korowód dożynkowy, po którym odprawiona zostanie polowa msza święta. Później ciężar wydarzenia przeniesie się już na scenę i teren targowiska, gdzie zaprezentują się lokalne grupy artystyczne.

Publiczność zobaczy między innymi Młodzieżową Orkiestrę Dętą Koniecpol, mażoretki Astoria oraz dziecięcy Zespół Folklorystyczny „Mały Koniecpol”. Nie zabraknie również prezentacji wieńców dożynkowych i występów kół gospodyń wiejskich z terenu gminy. To właśnie ta część ma najmocniej przypominać o tradycyjnym charakterze święta i pokazać, jak dożynkowe zwyczaje są dziś pielęgnowane przez poszczególne miejscowości.

Jedną z atrakcji, która powinna szczególnie zainteresować miłośników motoryzacji, będzie zlot klasycznych samochodów. Do Koniecpola przyjadą uczestnicy związani ze stowarzyszeniem Bielskie Klasyki Nocą. Na miejscu będzie można z bliska zobaczyć starsze modele aut, a uczestnikom zlotu wręczone zostaną Puchary Burmistrza Koniecpola.

Wieczorem na scenie zrobi się bardziej biesiadnie. Przed publicznością wystąpi Kapela Typowy Janus, stawiająca na żywiołową, folkową oprawę i repertuar dobrze pasujący do charakteru plenerowego święta. Po koncercie dożynki przejdą w zabawę taneczną z zespołem Alpex, która ma zakończyć całodniowe świętowanie.

Organizatorzy pomyśleli również o tych, którzy na dożynki przyjdą całymi rodzinami. Na targowisku pojawią się stoiska z lokalnymi wyrobami, przetworami i rękodziełem. Dla dzieci natomiast przygotowane zostanie wesołe miasteczko.

CZYTAJ DALEJ

Kłomnice

Strażacka rywalizacja w Rzerzęczycach. Zwycięzcy pojadą na zawody powiatowe

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Kłomnice

Dwadzieścia dwie drużyny stanęły do walki w tegorocznych gminnych zawodach sportowo-pożarniczych w Rzerzęczycach. Na boisku LKS-u „Orkan” rywalizowali druhowie, druhny oraz członkowie młodzieżowych drużyn pożarniczych z terenu gminy Kłomnice. Najlepsi wywalczyli przepustkę do zawodów powiatowych.

Do rywalizacji przystąpiło osiem drużyn męskich, trzy kobiece oraz młodzieżowe – sześć chłopięcych i pięć dziewczęcych. W przypadku dorosłych o wyniku decydowały ćwiczenie bojowe oraz sztafeta pożarnicza 7×50 metrów z przeszkodami. Młodzież startowała według regulaminu CTIF.

Wśród męskich drużyn pożarniczych najlepiej poradziła sobie OSP Zawada. Drugie miejsce zajęła OSP Zdrowa, a trzecie OSP Karczewice-Garnek. Kolejne lokaty przypadły jednostkom z Chorzenic-Witkowic, Konar, Pacierzowa, Rzerzęczyc i Skrzydlowa. W rywalizacji kobiet zwyciężyła OSP Chorzenice-Witkowice, wyprzedzając OSP Karczewice-Garnek oraz OSP Pacierzów.

Sporo emocji przyniosły również zmagania strażackiego narybku. W grupie chłopców triumfowała MDP OSP Kłomnice, drugie miejsce zajęła MDP OSP Rzerzęczyce, trzecie MDP OSP Chorzenice-Witkowice, czwarte MDP OSP Konary, piąte MDP OSP Zawada, a szóste MDP OSP Karczewice-Garnek. 

W kategorii dziewcząt najlepsza okazała się MDP OSP Chorzenice-Witkowice. Drugie miejsce zajęła MDP OSP Kłomnice, trzecie MDP OSP Rzerzęczyce, czwarte MDP OSP Zdrowa, a piąte MDP OSP Karczewice-Garnek.

To właśnie zwycięzcy poszczególnych kategorii będą reprezentować gminę Kłomnice podczas zawodów powiatowych, które odbędą się 19 września na obiektach Centralnej Szkoły Pożarniczej w Częstochowie.

Nad prawidłowym przebiegiem rywalizacji czuwała sześcioosobowa komisja sędziowska powołana przez Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie. Jej przewodniczącym był mł. bryg. Bogusław Krawczyk.

Na zawodach pojawili się również przedstawiciele samorządu i struktur strażackich. Za przygotowaniem całej imprezy stała praca kilku jednostek. Obiekt do zawodów przygotowali druhowie z OSP Rzerzęczyce, OSP Chorzenice-Witkowice i OSP Konary, a posiłek dla uczestników zapewniły OSP Zawada i OSP Zdrowa Kłomnice.

Tegoroczne zawody pokazały przy tym, że strażacka rywalizacja w gminie Kłomnice ma mocne zaplecze także wśród najmłodszych. Jedenaście drużyn młodzieżowych to dobry sygnał dla lokalnych jednostek – za dorosłymi druhami stoi już kolejne pokolenie gotowe wejść w strażackie szeregi.

CZYTAJ DALEJ

Przyrów

Nowa droga ledwo zrobiona, a burmistrz już apeluje do mieszkańców: Za chwilę już jej nie będzie

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Kingmaker

Świeżo wykonany odcinek drogi w rejonie oczyszczalni już wzbudził niepokój władz Przyrowa. Podczas ostatniej sesji burmistrz zwróciła uwagę, że niemal zaraz po zakończeniu prac na trasie pojawiły się quady. Jej zdaniem taki sposób użytkowania może szybko zniweczyć efekt robót, na które gmina dopiero co wydała pieniądze.

Wątek pojawił się przy okazji szerszej dyskusji o stanie dróg. Jeden z radnych zwrócił wcześniej uwagę na zużyte oznakowanie poziome, między innymi w rejonie szkoły i przedszkola. W odpowiedzi burmistrz przypomniała, że samorząd realizuje inne zadania drogowe i nie ma już w tegorocznym budżecie środków na kolejne prace. W tym kontekście wskazała również niedawno wykonany odcinek w rejonie oczyszczalni.

– Jak państwo widzą, też wykonaliśmy tutaj jak od oczyszczalni ten kawałek drogi w takiej nakładce frezowanej i bardzo ładnie to wyszło – mówiła burmistrz.

Problem pojawił się jednak praktycznie od razu po zakończeniu robót. Urzędniczka zwróciła się z apelem do mieszkańców i wskazała na przejazdy quadów. Najmocniej zabrzmiało jednak jej podsumowanie.

– Także my się staramy, a za chwilę już tej drogi nie będzie – stwierdziła.

Na sesji nie przedstawiono informacji, czy na nowej nawierzchni powstały już konkretne uszkodzenia. Nie było też mowy o ewentualnych ograniczeniach ruchu quadów, oznakowaniu czy innych działaniach, które miałyby zabezpieczyć świeżo wykonany odcinek.

CZYTAJ DALEJ

Mykanów

Jubileusz z wyjątkowym prezentem. Strażacy z Radostkowa już się szykują

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. OSP Radostków/Facebook

Sto lat działalności, uroczysty apel, odznaczenia i prezent, który zostanie w jednostce na lata. Ochotnicza Straż Pożarna w Radostkowie będzie obchodzić wyjątkowy jubileusz, a jednym z najważniejszych punktów uroczystości stanie się przekazanie i poświęcenie nowego samochodu. Na jego zakup udało się zgromadzić łącznie 313 tys. zł z trzech źródeł.

Ochotnicza Straż Pożarna w Radostkowie świętuje w tym roku stulecie istnienia. Główne obchody zaplanowano na najbliższą sobotę na placu przy miejscowej remizie. Początek uroczystości wyznaczono na godz. 15.00.

Jubileusz będzie miał tradycyjny, strażacki ceremoniał. Zaplanowano zbiórkę pododdziałów i pocztów sztandarowych, uroczysty przemarsz oraz polową mszę świętą w intencji strażaków i ich rodzin. Ważnym momentem będzie również uhonorowanie jednostki i jej druhów. Sztandar OSP ma zostać odznaczony Złotym Znakiem Związku OSP RP, przewidziano także wręczenie odznaczeń oraz odsłonięcie pamiątkowej tablicy.

Najbardziej wymiernym prezentem na stulecie będzie jednak nowy, lekki samochód przeznaczony do przewozu osób. Jednostka znalazła się na liście beneficjentów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach i na zakup pojazdu otrzymała 120 tys. zł. Kolejne 153 tys. zł zabezpieczyła gmina, a 40 tys. zł dołożył samorząd województwa śląskiego.

Samochód ma zostać oficjalnie przekazany i poświęcony właśnie podczas sobotnich obchodów. Dla jednostki będzie to drugi fabrycznie nowy pojazd pozyskany w ciągu zaledwie trzech lat. W sierpniu 2023 roku do strażaków trafił bowiem średni samochód ratowniczo-gaśniczy. Pojazd kosztował wówczas ponad 1,2 mln zł.

Tegoroczny zakup będzie więc kolejnym dużym krokiem w doposażaniu jednostki. Nowy lekki samochód ma przede wszystkim ułatwić transport druhów i realizację codziennych zadań, w których wykorzystywanie ciężkiego sprzętu nie zawsze jest konieczne.

Jak podkreślają sami druhowie, jubileusz będzie z jednej strony spojrzeniem na sto lat lokalnej historii, a z drugiej – pokazaniem, jak mocno zmieniło się wyposażenie i zaplecze ochotniczej straży.

Obchody mają zgromadzić strażaków, poczty sztandarowe, zaproszonych gości i mieszkańców. Dla Radostkowa będzie to nie tylko święto miejscowej OSP, ale także okazja do podziękowania ludziom, którzy przez kolejne dekady tworzyli jednostkę, wyjeżdżali do pożarów i wypadków oraz angażowali się w życie miejscowości.

CZYTAJ DALEJ

Mstów

Wakacyjny remont w szkole w Mstowie. Uczniowie wrócili do odnowionej sali

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Mstów

Uczniowie Szkoły Podstawowej w Mstowie rozpoczęli nowy rok szkolny między innymi w gruntownie odnowionej sali lekcyjnej. Wakacyjną przerwę wykorzystano na przeprowadzenie prac, które objęły nie tylko odświeżenie pomieszczenia, ale również wymianę części jego wyposażenia i wykończenia.

Remont przeprowadzono podczas tegorocznych wakacji, kiedy szkolne korytarze opustoszały i można było wykonać bardziej uciążliwe prace bez zakłócania zajęć. Zakres robót był szeroki. Skuto stary tynk na suficie i wykonano nowy, zamontowano również nowe oprawy oświetleniowe. Odnowienia wymagały ściany, na których położono nowe tynki gipsowe, a następnie całość pomalowano.

Zmiany objęły także pozostałe elementy pomieszczenia. Zamontowano nowe parapety oraz położono nową wykładzinę podłogową typu gumolit. Dzięki temu sala zyskała nie tylko bardziej estetyczny wygląd, ale przede wszystkim poprawiły się warunki, w jakich dzieci spędzają kilka godzin każdego dnia.

Prace zakończono jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego. Uczniowie, którzy po wakacyjnej przerwie wrócili do szkoły, mogą już korzystać z wyremontowanego pomieszczenia.

Inwestycja została zrealizowana przy wsparciu samorządu gminy Mstów, który jako organ prowadzący szkołę finansuje również inne prace remontowe i modernizacyjne w placówce.

– Choć remont jednej sali nie należy do największych szkolnych inwestycji, dla korzystających z niej na co dzień uczniów oznacza konkretną poprawę komfortu nauki – podkreślają miejscowi urzędnicy.

CZYTAJ DALEJ

Przyrów

Pasy przy szkole się starły, ale pieniędzy na malowanie już nie ma. Przyrów odkłada temat na przyszłość

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Zużyte oznakowanie poziome na drogach gminnych, w tym w rejonie szkoły i przedszkola, było jednym z problemów zgłoszonych podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Przyrowie. Radny zwrócił uwagę, że pasy i linie w kilku miejscach są już wyraźnie starte, a od poprzedniego malowania mogło minąć około pięciu lat. Odpowiedź władz była jednak jednoznaczna – w tegorocznym budżecie nie ma już pieniędzy na takie prace.

Problem poruszył radny Wiesław Stanuchiewicz, wskazując między innymi ulice Szkolną i Lelowską oraz okolice przedszkola i szkoły. Samorządowiec zaproponował przegląd oznakowania i znalezienie firmy, która mogłaby wykonać prace. Zwrócił przy tym uwagę, że obecne oznaczenia mają już swoje lata. Burmistrz nie pozostawiła jednak złudzeń, że zadanie uda się wykonać jeszcze w tym roku.

– W tym roku na pewno tego nie wykonamy, ale zrobimy analizę kosztową – odpowiedziała.

Powodem jest stan gminnych finansów przeznaczonych na drogi. Jak zaznaczyła, środki zostały już rozdysponowane.

– W tym roku nie mamy już w zakresie dróg pieniążków. No i nie możemy wszystkiego naraz, bo wiecie państwo, też dokładamy się i do województwa i do powiatu – mówiła.

Potwierdziła to skarbnik, wskazując, że część środków trzeba przeznaczyć na zobowiązania wynikające z inwestycji powiatowych.

– Pieniądze właściwie są już rozdysponowane, bo powiat przy okazji swojej inwestycji też nam tam zapewnił pewne rzeczy i musimy je teraz zapłacić – wyjaśniła Ewelina Sikora-Migalska.

Sprawa ma więc wrócić dopiero po przygotowaniu analizy kosztów, najpewniej przy konstruowaniu kolejnego budżetu. Problem jest o tyle istotny, że część zużytego oznakowania znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie placówek oświatowych, gdzie jego czytelność ma znaczenie dla bezpieczeństwa pieszych.

CZYTAJ DALEJ

Mykanów

Budowa PSZOK-u przesunie się w czasie. Milionowe wydatki przechodzą na kolejne lata

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Mykanów/Screenshot

Realizacja projektu dotyczącego poprawy gospodarki odpadami w gminie Mykanów będzie przebiegała według zmienionego harmonogramu. Samorząd przesuwa na kolejne lata zarówno część planowanych dochodów zewnętrznych, jak i wydatki związane z budową PSZOK-u. Z tegorocznego planu wypadają setki tysięcy złotych po stronie dochodów i około 1,69 mln zł po stronie wydatków.

O zmianach poinformowała podczas pierwszej sesji w sierpniu skarbnik Agnieszka Oberska. Korekta objęła projekt dotyczący poprawy efektywności gospodarowania odpadami komunalnymi, realizowany z udziałem środków zewnętrznych.

– Zmniejszamy środki planowane do otrzymania z tytułu realizacji zadania dofinansowanego ze środków zewnętrznych – mówiła Agnieszka Oberska.

Zmiana po stronie dochodowej obejmuje zarówno środki bieżące, jak i majątkowe.

– Jeżeli chodzi o PSZOK, to zmniejszamy dochody bieżące o kwotę 30,5 tys, zł. Dochody majątkowe o prawie 436 tys. zł – poinformowała skarbnik.

Pieniądze nie mają jednak zostać utracone. Zgodnie z przedstawionymi informacjami środki zostaną przeniesione z 2026 na 2027 rok i odpowiednio ujęte w wieloletniej prognozie finansowej. Jeszcze większa zmiana dotyczy wydatków. Z tegorocznego planu zdjęta została kwota rzędu około 1,69 mln zł, która ma zostać przesunięta na 2028 rok.

Podczas sesji nie wyjaśniono szerzej, co konkretnie spowodowało zmianę harmonogramu inwestycji ani czy przesunięcie finansowania wpłynie na termin zakończenia całego przedsięwzięcia. Radni nie zadali w tej sprawie żadnych pytań.

Zmiany zostały wprowadzone zarówno do budżetu, jak i wieloletniej prognozy finansowej. Oba dokumenty przyjęto jednogłośnie głosami trzynastu obecnych radnych.

CZYTAJ DALEJ

Mstów

Mstów zacieśnia współpracę ze Śląskim Związkiem Piłki Nożnej. Jest porozumienie

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Mstów

Gmina Mstów i Śląski Związek Piłki Nożnej będą wspólnie działać na rzecz promocji sportu i aktywnego stylu życia. Strony podpisały porozumienie, które ma ułatwić organizację wydarzeń sportowych, realizację programów edukacyjnych i rozwijanie inicjatyw zachęcających mieszkańców do aktywności fizycznej.

Dokument podpisali prezes Śląskiego Związku Piłki Nożnej Henryk Kula oraz wójt Mstowa Tomasz Gęsiarz. W spotkaniu uczestniczył także prezes Podokręgu Częstochowa Śląskiego ZPN Artur Szymczyk.

Porozumienie zakłada współpracę przede wszystkim przy propagowaniu uprawiania sportu oraz promocji zdrowego trybu życia. W planach jest również realizacja programów edukacyjnych dotyczących zdrowia i aktywnych form spędzania wolnego czasu.

Obie strony mają ponadto wzajemnie wspierać się organizacyjnie i merytorycznie przy przygotowywaniu wydarzeń sportowych. Oznacza to możliwość szerszego wykorzystania doświadczenia i zaplecza Śląskiego Związku Piłki Nożnej przy przedsięwzięciach realizowanych na terenie gminy.

– Dla Mstowa współpraca może być również sposobem na wzmocnienie lokalnego sportu, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Podpisane porozumienie tworzy formalne podstawy do organizowania wspólnych inicjatyw, turniejów, akcji promujących ruch oraz projektów edukacyjnych związanych ze sportem i zdrowiem – mówi wójt Tomasz Gęsiarz.

CZYTAJ DALEJ

Poczesna

Wojewoda uchylił uchwałę. Poczesna drugi raz zajęła się sprzeciwem wobec farmy fotowoltaicznej

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Poczesna/Screenshot

Radni ponownie uznali za zasadną petycję mieszkańców Mazur-Młynka sprzeciwiających się budowie farmy fotowoltaicznej. Samorząd Poczesnej musiał wrócić do sprawy, ponieważ poprzednia uchwała została w całości uchylona przez wojewodę. Tym razem poprawiono sposób jej uzasadnienia. Stanowisko rady wobec samej inwestycji jednak się nie zmieniło.

Sprawa wróciła podczas ostatniej nadzwyczajnej sesji. Jak przypomniała przewodnicząca komisji skarg, wniosków i petycji, mieszkańcy już wcześniej jasno przedstawili swoje stanowisko podczas spotkania dotyczącego terenów przeznaczonych pod elektrownię słoneczną w obrębie Nierada, w rejonie ulicy Kasprowicza.

– Na tym spotkaniu wyraźnie mieszkańcy wyrazili swój sprzeciw powstaniu tej farmy fotowoltaicznej – mówiła.

Rada już wcześniej przychyliła się do ich stanowiska. Problem pojawił się podczas kontroli nadzorczej. Wojewoda uchylił podjętą w lutym uchwałę, dlatego całą sprawą trzeba było zająć się ponownie. Do tej proceduralnej porażki samorządu odniósł się inny z radnych, który chciał wiedzieć, dlaczego wojewoda zakwestionował wcześniejszy dokument.

– Czy wiadomo z jakich przyczyn została przez wojewodę zakwestionowana tamta uchwała? – pytał.

Z przytoczonego podczas obrad rozstrzygnięcia nadzorczego wynikało, że problem tkwił przede wszystkim w sposobie uzasadnienia stanowiska rady. Organ nadzoru oczekiwał przedstawienia okoliczności faktycznych oraz argumentacji prowadzącej do uznania bądź odrzucenia petycji.

– Uwzględnienie lub nieuwzględnienie petycji świadczy o jej merytorycznym rozpoznaniu, które musi znaleźć swój wyraz w uzasadnieniu. Uzasadnienie powinno przedstawić wszystkie okoliczności faktyczne istotne w sprawie oraz wnioskowanie, które doprowadziło Radę do uwzględnienia lub nieuwzględnienia petycji – odczytano podczas sesji.

Przy drugim podejściu zmieniono więc konstrukcję dokumentu. Stanowisko komisji skarg, wniosków i petycji znalazło się w uzasadnieniu, a przy jego przygotowaniu odniesiono się również do przeznaczenia terenu wynikającego z dokumentów planistycznych.

Samorząd naprawił zatem kwestie formalne, ale nie wycofał się z wcześniejszego stanowiska. Nowa uchwała ponownie stwierdza, że petycja mieszkańców jest zasadna. Zagłosowało za nią 12 radnych, nikt nie był przeciw, natomiast trzy osoby wstrzymały się od głosu.

CZYTAJ DALEJ

Kłomnice

87 lat od tragedii z pierwszych dni wojny. Kłomnice pamiętają o ofiarach bombardowania

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Kłomnice

Minęło 87 lat od jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Kłomnic. 2 września 1939 roku miejscowość została zbombardowana, a w wyniku niemieckiego ataku zginęli jej mieszkańcy. W rocznicę tamtych wydarzeń na miejscowym cmentarzu ponownie oddano im hołd.

Uroczystości odbyły się 2 września na cmentarzu parafialnym w Kłomnicach, gdzie spoczywają ofiary bombardowania z pierwszych dni II wojny światowej. W obchodach uczestniczyli przedstawiciele samorządu, lokalnych instytucji, szkół i przedszkoli, młodzież, mieszkańcy oraz rodziny osób, które straciły życie w 1939 roku.

Obchody rozpoczęło wystąpienie Piotra Juszczyka. Wójt przypomniał okoliczności bombardowania Kłomnic oraz skutki, jakie wojna przyniosła miejscowej społeczności. Szczególną część swojego wystąpienia skierował do młodych uczestników uroczystości, zwracając uwagę na znaczenie znajomości historii własnej miejscowości i odpowiedzialność za zachowanie pamięci o jej mieszkańcach.

– Nasza historia nie może być dla nas wyłącznie zapisem wydarzeń sprzed dziesięcioleci. To historia konkretnych ludzi i rodzin, których życie zostało brutalnie przerwane już w pierwszych dniach wojny. Szczególnie ważne jest, aby młode pokolenie znało historię swojej miejscowości i kraju, pamiętało o ofiarach oraz rozumiało, że to na nas spoczywa odpowiedzialność za przekazywanie tej pamięci dalej. Patriotyzm zaczyna się właśnie od znajomości własnych korzeni i szacunku dla tych, którzy zapłacili najwyższą cenę – mówił.

Modlitwę w intencji ofiar II wojny światowej poprowadził proboszcz parafii w Kłomnicach ks. Mirosław Turoń. Następnie złożono kwiaty na grobie mieszkańców, którzy zginęli podczas bombardowania. Dalsza część obchodów odbyła się przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Tam również złożono wiązanki, oddając hołd wszystkim poległym w czasie wojny.

Jak podkreślają miejscowi samorządowcy, rocznicowe spotkanie miało nie tylko przypomnieć wydarzenia z września 1939 roku, ale również zachować pamięć o ich lokalnym, dramatycznym wymiarze.

CZYTAJ DALEJ

Kłomnice

Zdały egzamin i zrobiły kolejny krok w karierze, a wójt Juszczyk wręczył akty mianowania

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Kłomnice

Pięć nauczycielek pracujących w szkołach na terenie gminy Kłomnice uzyskało stopień nauczyciela mianowanego. Akty potwierdzające kolejny etap awansu zawodowego odebrały 1 września podczas uroczystości w Urzędzie Gminy Kłomnice.

Awans poprzedzony był zdaniem egzaminu wymaganego w procedurze uzyskania stopnia nauczyciela mianowanego. Po jego pozytywnym zakończeniu nauczycielki złożyły ślubowanie, które przyjęli wójt Piotr Juszczyk oraz jego zastępca Bartłomiej Żurek.

Akty mianowania otrzymały: Weronika Makles ze Szkoły Podstawowej w Kłomnicach, Beata Petryczka, Aleksandra Dudak i Ewelina Kustal z placówki w Skrzydlowie oraz Katarzyna Kozakiewicz z podstawówki w Garnku.

– Uzyskanie stopnia nauczyciela mianowanego jest jednym z kolejnych etapów rozwoju zawodowego w oświacie. Wiąże się nie tylko z formalnym awansem, ale także z potwierdzeniem zdobytego doświadczenia, kwalifikacji i kompetencji wykorzystywanych w codziennej pracy z uczniami – podkreślił wójt Juszczyk podczas uroczystości.

Podczas spotkania nauczycielkom gratulowano osiągniętego wyniku oraz życzono dalszych sukcesów zawodowych, satysfakcji z pracy i powodzenia na kolejnych etapach kariery.

CZYTAJ DALEJ

Przyrów

Mieszkańcy Przyrowa pytają o lekarzy. Burmistrz: Ja na to nie mam wpływu

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Fotolia

Problemy z dostępnością lekarzy ponownie wróciły podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Przyrowie. Temat poruszyła jedna z radnych, która zwróciła uwagę, że mimo wcześniejszych rozmów i spotkania z osobą zarządzającą miejscową placówką mieszkańcy wciąż zgłaszają zastrzeżenia.

Radna Edyta Gajewska zaznaczyła, że nie jest to nowy problem i był on już podejmowany wcześniej. Mimo tego pytania mieszkańców nie znikają. Burmistrz nie ukrywała, że problem jest trudny, a wachlarz narzędzi pozostających w rękach gminy sprowadza się przede wszystkim do rozmów oraz kierowania pism.

Jak wynikało z jej wypowiedzi, przedstawicielka placówki uczestniczyła już wcześniej w posiedzeniu komisji. Wówczas jednym z podnoszonych problemów miał być brak lekarza w poniedziałkowe popołudnia. Według burmistrz po tej interwencji sytuacja została poprawiona.

Problem jest jednak szerszy. Włodarz Przyrowa wskazywała, że trudność polega między innymi na pozyskaniu lekarzy gotowych pracować w miejscowości oddalonej od Częstochowy.

– Nie mam narzędzi, bo tak jak państwo doskonale wiecie, to jest niepubliczny ośrodek zdrowia, czyli żeby każdy zrozumiał, prywatny. Ale pani doktor mówiła, że ciężko ściągnąć do miejscowości oddalonych tak daleko od Częstochowy lekarzy. Bo jeżeli lekarz ma przyjechać 40 kilometrów do nas, to on woli w mieście mieć dwa gabinety, gdzie w tym czasie dojazdu obsłuży innych pacjentów – tłumaczyła.

Radna Gajewska próbowała doprecyzować, czy oznacza to, że samorząd faktycznie pozostaje wobec problemu bezradny.

– To jest niepubliczna, prywatna jednostka. Nie jestem w mocy, żeby wypowiadać się na temat funkcjonowania ośrodka zdrowia. I jedynie z naszej strony jak najbardziej zaprosimy panią doktor na naszą sesję – usłyszał w odpowiedzi.

Przy okazji dyskusji pojawił się również problem dostępu do świadczeń stomatologicznych. Burmistrz mówiła o bardzo ograniczonej liczbie możliwości leczenia finansowanego ze środków publicznych w okolicy.

– Ani nie ma go Lelów, ani Przyrów, nie ma już państwowych dentystów. Jest tylko jedna dentystka na cały nasz okręg w Janowie. I tutaj, żeby się zapisać państwowo, że tak powiem, do dentysty to jest czas oczekiwania chyba pół roku, jak nie więcej – powiedziała.

CZYTAJ DALEJ

Lelów

Panele na dachach, nowy garaż i bruk przy remizie. Lelów wzmacnia zaplecze strażaków

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Gminy Lelów

Ponad 143 tys. zł pochłonęły cztery zakończone właśnie inwestycje związane z jednostkami ochotniczych straży pożarnych w gminie Lelów. Zakres prac był bardzo różny – od instalacji fotowoltaicznych i nowego systemu grzewczego, przez zagospodarowanie terenu przy remizie, aż po budowę garażu dla samochodu pożarniczego.

Największe zrealizowane zadanie dotyczyło remizy OSP Lelów II. Na budynku zamontowano instalację fotowoltaiczną o mocy ponad 15 kWp. Prace objęły dostawę, montaż i uruchomienie całego systemu, a także wykonanie robót niezbędnych do jego prawidłowego funkcjonowania i przyłączenia do sieci energetycznej. Wartość tej inwestycji wyniosła 41,7 tys. zł. Zadanie zostało zrealizowane przy wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach w ramach programu „Eko Remiza”. Nowa instalacja ma przede wszystkim ograniczyć wydatki związane z energią elektryczną i zmniejszyć bieżące koszty utrzymania obiektu.

Podobny kierunek obrano w Podlesiu. Tam oprócz instalacji fotowoltaicznej o mocy 7 kWp zamontowano również system grzewczy. Zakres prac obejmował dostawę urządzeń, montaż, uruchomienie i wszystkie roboty towarzyszące związane z podłączeniem instalacji. Koszt to 40,6 tys. zł. Także to przedsięwzięcie uzyskało wsparcie WFOŚiGW w Katowicach.

Inny charakter miało zadanie zrealizowane przy remizie OSP w Zbyczycach. Tam skupiono się na poprawie zagospodarowania terenu wokół budynku. Wykonano nawierzchnię z kostki brukowej o powierzchni 126 m². Prace obejmowały między innymi korytowanie terenu, wykonanie podbudowy, montaż obrzeży i betonowych krawężników oraz ułożenie kostki. Całość kosztowała niemal 31 tys. zł i została sfinansowana z tegorocznego funduszu sołeckiego.

Zmiany zaszły również w Ślęzanach, gdzie przygotowano nowe zaplecze garażowe dla miejscowej jednostki OSP. Inwestycja obejmowała nie tylko zakup i montaż garażu, ale również wcześniejsze przygotowanie terenu, wykonanie podłoża i utwardzenie podjazdu. Nowy obiekt ma służyć do przechowywania samochodu pożarniczego, sprzętu i wyposażenia strażaków. Koszt zadania wyniósł nieco ponad 30 tys. zł, a środki, podobnie jak w Zbyczycach, pochodziły z funduszu sołeckiego.

– Choć poszczególne zadania różnią się zakresem, wszystkie mają wspólny cel – poprawę warunków funkcjonowania miejscowych jednostek OSP i zmniejszenie kosztów utrzymania ich zaplecza – podkreślają lokalni urzędnicy.

Łączna wartość czterech wykonanych inwestycji to niemal 143,2 tys. zł.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE