Obserwuj nas

Poraj

Przez Żarki-Letnisko ponad dwa razy szybciej, niż pozwalały przepisy

fot. Kingmaker (zdjęcie ilustracyjne)

Opublikowany

,

61-letni kierowca skody został zatrzymany przez myszkowską drogówkę w Żarkach-Letnisku. Mężczyzna jechał z prędkością 103 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Za rażące naruszenie przepisów stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał wysoki mandat i punkty karne.

Do kontroli doszło w piątek. Policjanci prowadzili w Żarkach-Letnisku działania ukierunkowane na egzekwowanie ograniczeń prędkości. W pewnym momencie zatrzymali kierującego skodą, który znacznie przekroczył dozwolony limit.

– Pomiar wykazał, że 61-latek poruszał się z prędkością 103 km/h. Oznacza to, że w obszarze zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o 53 km/h – poinformowało biuro prasowe myszkowskiej komendy.

Za popełnione wykroczenie kierowca został ukarany mandatem w wysokości 1,5 tys. zł oraz 13 punktami karnymi. Ponieważ przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h, policjanci zatrzymali mu również prawo jazdy na okres trzech miesięcy.

– Nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn poważnych wypadków drogowych. Apelujemy do kierowców o rozsądek, przestrzeganie ograniczeń oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze – niezmiennie powtarzają policjanci.

Poraj

Popili i wypłynęli kajakiem. Sto pięćdziesiąt metrów od brzegu zaczęli wołać o pomoc

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Zbigniew Kucybała/Wikipedia CC BY-SA 4.0

Niewiele brakowało, aby wypoczynek nad zalewem w Poraju zakończył się tragedią. Dwie osoby wypadły z wywróconego kajaka i nie potrafiły samodzielnie wydostać się z wody. Kobieta miała blisko dwa promile alkoholu, a towarzyszący jej mężczyzna niemal promil. Oboje uratowali policjanci pełniący służbę na wodzie.

Do zdarzenia doszło 26 lipca na zalewie w Poraju. Policjanci z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Częstochowie, którzy patrolowali akwen, usłyszeli wołanie o pomoc. W asyście funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie natychmiast ruszyli w kierunku, z którego dochodziły krzyki.

Około 150 metrów od brzegu zauważyli wywrócony kajak oraz znajdujące się w wodzie dwie osoby. Kobieta i mężczyzna mieli wprawdzie założone kamizelki asekuracyjne, jednak zrobili to w niewłaściwy sposób. Nie byli w stanie samodzielnie wrócić do kajaka ani dopłynąć do brzegu.

Sytuacja była poważna. Policjanci jednak szybko podpłynęli łodzią do poszkodowanych i pomogli im wejść na pokład. Następnie zabezpieczyli kajak i przewieźli oboje na brzeg.

Już podczas pierwszego kontaktu funkcjonariusze wyczuli od kajakarzy alkohol. Badanie stanu trzeźwości potwierdziło ich podejrzenia. 38-letnia kobieta miała w organizmie blisko dwa promile alkoholu, natomiast 34-letni mężczyzna prawie promil.

– Dzięki szybkiej reakcji patrolu wodnego interwencja zakończyła się szczęśliwie. Nikt nie odniósł obrażeń, a zdarzenie nie przerodziło się w tragedię – podkreśla w komunikacie biuro prasowe Komendy powiatowej Policji w Myszkowie.

34-latek został ukarany mandatem za korzystanie ze sprzętu wodnego w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z przepisami osoba, która po użyciu alkoholu prowadzi na wodzie kajak, łódź lub inny obiekt pływający bez napędu mechanicznego, może zostać ukarana grzywną do 500 zł. Sprzęt zostaje również odholowany do brzegu na koszt użytkownika.

Policjanci przypominają, że alkohol i wypoczynek nad wodą są wyjątkowo niebezpiecznym połączeniem. Nawet niewielka ilość alkoholu pogarsza koordynację ruchową, wydłuża czas reakcji i ogranicza zdolność właściwej oceny zagrożenia. W wodzie skutki takiej lekkomyślności mogą być tragiczne.

Funkcjonariusze apelują, aby nie korzystać z kajaków, łodzi ani innych urządzeń pływających po spożyciu alkoholu, nie przeceniać własnych umiejętności oraz reagować na niebezpieczne zachowania innych osób. 

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Zakaz kąpieli w Żarkach-Letnisku. Gmina wyjaśnia, kto odpowiada za basen

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Poraj

Urząd Gminy Poraj odniósł się do napływających licznych pytań mieszkańców dotyczących basenu kąpielowego w Żarkach-Letnisku. Samorząd podkreśla, że obiekt nie należy do gminy, a za jego utrzymanie, stan techniczny i decyzje związane z możliwością korzystania z niecki odpowiada starostwo powiatowe.

Jak wyjaśniają urzędnicy, basen w Żarkach-Letnisku nie stanowi mienia gminy Poraj i nie jest obiektem gminnym.

– Jego właścicielem oraz wyłącznym zarządcą jest powiat myszkowski – poinformowali dziś.

Oznacza to, że wszystkie decyzje administracyjne, techniczne i sanitarne dotyczące obiektu pozostają w kompetencji władz powiatowych.

– Gmina Poraj nie może decydować o dopuszczeniu basenu do użytkowania, wprowadzaniu lub znoszeniu zakazu kąpieli, kontroli jakości wody ani prowadzeniu prac remontowych i konserwacyjnych – podkreślają pracownicy miejscowego urzędu.

Apelują jednocześnie, aby wszelkie pytania, uwagi, skargi i wnioski dotyczące funkcjonowania obiektu kierować bezpośrednio do Starostwa Powiatowego w Myszkowie. Dotyczy to również kwestii związanych z aktualnym zakazem wchodzenia do wody.

Przedstawiciele gminy zaznaczają jednocześnie, że mimo czasowego zakazu kąpieli teren nadal może służyć jako miejsce letniego wypoczynku. Kompleks przeszedł gruntowną modernizację i oferuje rozbudowaną strefę rekreacyjną.

Na miejscu dostępna jest wypożyczalnia kajaków, rowerków wodnych i desek SUP. Do dyspozycji odwiedzających są także stałe i pływające pomosty, altana na wyspie, ścieżki spacerowe prowadzące przez sosnowy las oraz szeroka, piaszczysta plaża wyposażona w leżaki i żagle zacieniające.

Dodatkowym udogodnieniem jest możliwość bezpłatnego korzystania ze sprzętu wodnego przez mieszkańców powiatu myszkowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

To miała być edukacyjna inicjatywa, a stała się centrum życia seniorów w gminie

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Poraj

Działający w gminie Poraj Uniwersytet Trzeciego Wieku podsumował właśnie pierwszy semestr działalności. Zainaugurowana w styczniu inicjatywa zgromadziła ponad stu słuchaczy, którzy przez ostatnie miesiące uczestniczyli w wykładach, warsztatach, zajęciach ruchowych i spotkaniach integracyjnych.

Uniwersytet działa przy Stowarzyszeniu Seniorów „Wigor” we współpracy z urzędem gminy oraz Uniwersytetem Jana Długosza w Częstochowie.

Uroczysta inauguracja odbyła się w styczniu z udziałem przedstawicieli władz samorządowych, środowiska akademickiego oraz licznej grupy słuchaczy. Podczas spotkania podpisano akt patronatu naukowego i administracyjno-organizacyjnego nad działalnością UTW. Pierwszej dziesiątce uczestników wręczono legitymacje studenckie, a uroczystość zakończyło wspólne odśpiewanie tradycyjnej pieśni „Gaudeamus igitur”.

Celem Uniwersytetu jest aktywizacja intelektualna, społeczna i fizyczna osób w wieku dojrzałym, które ukończyły 50. rok życia. Program pierwszego semestru obejmował wykłady, warsztaty oraz regularne zajęcia prowadzone w sekcjach tematycznych.

Słuchacze mogli uczestniczyć między innymi w lektoracie języka angielskiego, warsztatach komputerowych i hobbystycznych, zajęciach rehabilitacyjnych oraz aktywnościach sportowo-rekreacyjnych. W ofercie znalazły się także spotkania autorskie z pisarzami, wykłady z zakresu psychologii, szkolenie z pierwszej pomocy oraz zajęcia poświęcone właściwościom miodu i ziół.

– Największym zainteresowaniem cieszyły się regularne zajęcia z języka angielskiego, nordic walking, jogi i brydża. Słuchacze chętnie uczestniczyli również w wyjazdach kulturalnych, w tym w wycieczkach do teatru – informuje urząd gminy.

Działalność UTW finansowana była przede wszystkim ze wsparcia gminy, w tym Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, a także z opłat wpisowych wnoszonych przez członków.

– Pierwsze miesiące działalności pokazały, że Uniwersytet Trzeciego Wieku stał się ważnym miejscem edukacji i integracji mieszkańców. Jego słuchacze nie tylko poszerzają wiedzę i rozwijają zainteresowania, ale również budują relacje, dbają o aktywność fizyczną i angażują się w życie lokalnej społeczności – dodają urzędnicy.

Organizatorzy podkreślają, że ideą przedsięwzięcia jest działanie seniorów dla seniorów. Pierwszy semestr potwierdził, że zainteresowanie taką formą aktywności jest duże, a UTW w Poraju skutecznie realizuje swoją misję uczenia się przez całe życie i przeciwdziałania społecznemu wykluczeniu osób starszych.

Inicjatorką powstania Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Poraju była miejscowa wójt.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Publiczność nie chciała schodzić z parkietu. Tak Żarki-Letnisko bawiły się w weekend

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Gminny Ośrodek Kultury w Poraju

Mieszkańcy Żarek-Letniska spędzili sobotni wieczór przy muzyce wykonywanej na żywo, występach młodych talentów i tanecznej zabawie. Tegoroczna Strefa Dobrej Muzyki przyciągnęła liczną publiczność, a jej program połączył koncerty, konkursy oraz atrakcje przygotowane z myślą o uczestnikach w różnym wieku.

Wydarzenie poprowadziła Magdalena Ryziuk-Wilk, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury im. Janusza Gniatkowskiego w Poraju. Pierwsza część wieczoru należała do młodych wykonawców. Na scenie zaprezentowali się zespół Fala oraz Milena Czernecka, którzy rozpoczęli muzyczne spotkanie i pokazali, że lokalna scena ma duży potencjał.

– Cieszymy się, że tegoroczną edycję zainaugurowali młodzi artyści, którzy z każdym występem udowadniają, że na scenie czują się coraz pewniej i z powodzeniem rozwijają swoje muzyczne pasje – podkreślili pracownicy GOK w Poraju.

Młodzi wykonawcy otrzymali również vouchery ufundowane przez trzynastu radnych Rady Gminy Poraj. Upominki były wyrazem uznania dla ich talentu, pracy i odwagi scenicznej.

W kolejnej części publiczność wysłuchała koncertów Weroniki Skalskiej i Igi Kozackiej, którym towarzyszyli zawodowi muzycy. Przed mieszkańcami wystąpił także Piotr Krakowski – multiinstrumentalista, kompozytor i producent muzyczny. Organizatorzy podkreślali, że tegoroczna edycja została przygotowana z dużym naciskiem na jakość wykonania i bezpośredni kontakt artystów z publicznością.

Jednym z nowych elementów wydarzenia była symboliczna Aleja Gwiazd. Artyści zostawiali odciski dłoni na specjalnie przygotowanym banerze umieszczonym przy scenie.

– Wierzymy, że z każdą kolejną edycją będzie przybywać odcisków dłoni wybitnych artystów, tworząc niepowtarzalną kronikę tego muzycznego święta – mówiła Magdalena Ryziuk-Wilk.

Nie zabrakło także konkursów z nagrodami oraz świecących bransoletek, które po zmroku stworzyły przed sceną wyjątkową oprawę. Wieczorną zabawę poprowadził DJ. Największe przeboje szybko porwały uczestników do tańca, a parkiet pozostał pełny niemal do północy.

Szczególną bohaterką wydarzenia została 87-letnia pani Alicja z Żarek-Letniska. Jej energia, radość i wytrwałość na parkiecie zwróciły uwagę organizatorów. Seniorka otrzymała wyjątkowy kapelusz ufundowany przez jednego z partnerów wydarzenia, a publiczność nagrodziła ją długimi brawami.

– To właśnie dla takich ludzi i dla takich chwil warto organizować tego rodzaju wydarzenia – podsumowała dyrektor GOK.

Strefę Dobrej Muzyki wsparli przedstawiciele lokalnego samorządu i instytucje, strażacy,  sponsorzy oraz partnerzy wydarzenia. Organizatorzy podkreślali, że duże zainteresowanie publiczności potwierdziło, iż mieszkańcy chętnie uczestniczą w wydarzeniach łączących muzykę na żywo, lokalne talenty i międzypokoleniową zabawę.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Złota Szekla znów do zdobycia. Żeglarskie emocje wracają nad Zalew Porajski

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Fotolia

W najbliższą sobotę na akwenie Ośrodka Marina Poraj odbędą się Regaty o Złotą Szeklę Mariny Poraj. Coroczna impreza ponownie zgromadzi załogi rywalizujące na wodach Zalewu Porajskiego oraz sympatyków żeglarstwa, którzy będą mogli obserwować zmagania z brzegu.

Tegoroczna rywalizacja zostanie rozegrana w dwóch klasach – jachtów kabinowych oraz jachtów otwartopokładowych. Na trasie pojawią się więc zarówno większe jednostki wyposażone w kabiny, jak i lżejsze, zwrotne łodzie, których wyścigi mogą dostarczyć szczególnie widowiskowych emocji.

Biuro regat będzie czynne od godz. 9.00 do 10.30. W tym czasie przyjmowane będą zgłoszenia dostarczone przez organizatora. O godz. 10.30 zaplanowano odprawę sterników, podczas której uczestnicy poznają najważniejsze informacje dotyczące zasad rywalizacji oraz przebiegu zawodów.

Start pierwszego wyścigu przewidziano na godz. 11.30. Po zakończeniu zmagań, około godz. 15.00, na uczestników będzie czekał posiłek regeneracyjny. Oficjalne zakończenie regat zaplanowano na godz. 16.00.

Organizatorzy zapraszają zarówno doświadczonych żeglarzy, jak i osoby zainteresowane tą dyscypliną, które chciałyby zobaczyć rywalizację załóg na żywo i dopingować zawodników.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Pięć koncertów i finał pod gwiazdami. Żarki-Letnisko zapraszają do Strefy Dobrej Muzyki

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Magnific

W środku wakacji Żarki-Letnisko po raz kolejny staną się miejscem spotkania miłośników muzyki na żywo. W najbliższą sobotę, 25 lipca, miejscowy amfiteatr wypełni się dźwiękami pięciu koncertów reprezentujących różne gatunki muzyczne. Organizatorzy Strefy Dobrej Muzyki postawili na różnorodność, licząc na to, że każdy znajdzie tego wieczoru coś dla siebie. Zwieńczeniem wydarzenia będzie plenerowa dyskoteka.

Impreza rozpocznie się o godz. 17.00 koncertem zespołu Fala. Następnie przed publicznością zaprezentują się Milena Czernecka oraz Weronika Skalska z zespołem. Kolejnym punktem programu będzie występ Piotra Krakowskiego, trębacza i instrumentalisty, zaplanowany na godz. 19.30. Część koncertową zakończy Iga Kozacka Trio, której koncert rozpocznie się godzinę później.

Strefa Dobrej Muzyki ma być wydarzeniem otwartym dla wszystkich – zarówno tych, którzy cenią kameralne koncerty, jak i osób szukających wakacyjnej rozrywki w plenerze. Program został ułożony tak, aby kolejne występy różniły się stylistyką i tempem, tworząc muzyczną podróż przez kilka gatunków i nastrojów.

Po zakończeniu koncertów amfiteatr nie opustoszeje. O godz. 22.00 rozpocznie się dyskoteka pod gwiazdami, którą poprowadzi DJ. Zabawa potrwa do północy, a na uczestników czekają również świecące bransoletki, które mają podkreślić rozrywkowy charakter imprezy.

– Przed nami jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń tego lata – wieczór pełen wyjątkowych koncertów, pozytywnej energii i niezapomnianych muzycznych emocji. Zabierzcie rodzinę, znajomych i dobry humor. Wspólnie przeżyjmy wieczór z muzyką, która łączy pokolenia – zachęcają organizatorzy z Gminnego Ośrodka Kultury w Poraju.

Wstęp na imprezę jest bezpłatny.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Wakacyjna akcja w Poraju. Harcerze usłyszeli, jak unikać niebezpieczeństw

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Jak zachować się nad wodą, bezpiecznie poruszać się po drodze i reagować w sytuacji zagrożenia? O tym policjanci, strażacy i przedstawiciele sanepidu rozmawiali z uczestnikami obozu harcerskiego w Poraju.

Wakacyjny wypoczynek daje wiele okazji do zabawy i aktywności na świeżym powietrzu, ale wiąże się również z zagrożeniami, których nie wolno lekceważyć. Dlatego funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie odwiedzili harcerzy, by przypomnieć im najważniejsze zasady bezpiecznego spędzania lata.

Mundurowi mówili między innymi o odpowiedzialnym zachowaniu nad wodą, w lesie i w górach. Tłumaczyli, jak unikać ryzykownych sytuacji, kiedy należy poprosić o pomoc oraz dlaczego tak ważne jest stosowanie się do poleceń opiekunów.

Osobną część spotkania poświęcono bezpieczeństwu na drodze. Policjant z myszkowskiej drogówki przypomniał przepisy dotyczące pieszych, rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. Zwrócił uwagę na błędy, które najczęściej prowadzą do niebezpiecznych zdarzeń, oraz podkreślił znaczenie kasków i elementów odblaskowych.

Do akcji włączyli się również strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Myszkowie. Przekazali harcerzom wskazówki dotyczące zapobiegania pożarom i właściwego reagowania w razie zagrożenia. Przedstawiciele Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Myszkowie rozmawiali natomiast z młodzieżą o tym, jak podczas upałów, wyjazdów i aktywności na świeżym powietrzu zadbać o zdrowie.

– W wydarzeniu uczestniczył również wicewojewoda Adam Zaczkowski, który zwrócił się do uczestników obozu, podkreślając, że bezpieczeństwo podczas wakacyjnego wypoczynku zależy przede wszystkim od odpowiedzialnych decyzji podejmowanych każdego dnia. Zachęcał harcerzy do przestrzegania zasad bezpieczeństwa, wzajemnej troski o siebie oraz rozsądnego korzystania z letnich atrakcji – relacjonuje biuro prasowe myszkowskiej policji.

Na zakończenie funkcjonariusze przekazali uczestnikom odblaski, przypominając, że nawet niewielki element poprawiający widoczność może mieć duże znaczenie po zmroku lub przy gorszych warunkach pogodowych.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Trzy osoby pod wpływem alkoholu zatrzymane jednego dnia. Dwie nie miały uprawnień

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Policjanci z myszkowskiej drogówki zatrzymali w ciągu jednego dnia trzech nietrzeźwych uczestników ruchu. Wśród nich byli kierujący motorowerem, rowerzysta oraz kobieta prowadząca samochód osobowy. Dwie z kontrolowanych osób nie posiadały wymaganych uprawnień.

– Funkcjonariusze ruchu drogowego każdego dnia prowadzą kontrole na głównych trasach oraz drogach lokalnych. Sprawdzają trzeźwość kierujących, przestrzeganie ograniczeń prędkości, stan techniczny pojazdów i posiadane uprawnienia. W okresie wakacyjnym działania te są intensyfikowane ze względu na zwiększony ruch – informuje biuro prasowe Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie.

W miniony piątek, pierwszą nietrzeźwą osobę zatrzymano o godz. 7.20 na ulicy Jedwabnej w Myszkowie. Kontrola 30-letniego motorowerzysty wykazała 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna nie posiadał również uprawnień do kierowania pojazdem.

Kolejna interwencja miała miejsce około godz. 10.10 w Żarkach-Letnisku. Policjanci zatrzymali tam 49-letniego rowerzystę, który miał ponad promil alkoholu. Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. zł.

Niespełna trzy godziny później, także w Żarkach-Letnisku, mundurowi uniemożliwili dalszą jazdę 42-letniej kobiecie prowadzącej volkswagena. Badanie wykazało w jej organizmie blisko 1,6 promila alkoholu. Jak ustalili funkcjonariusze, kobieta również nie miała uprawnień do kierowania pojazdami.

Policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla kierującego, ale również dla pasażerów, pieszych i innych osób korzystających z dróg. Nietrzeźwi kierowcy muszą liczyć się z odpowiedzialnością karną, utratą prawa jazdy, wysokimi karami finansowymi oraz możliwością orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów.

Funkcjonariusze apelują o rozsądek i odpowiedzialność. Każda decyzja o prowadzeniu pojazdu po alkoholu może zakończyć się nie tylko konsekwencjami prawnymi, lecz także wypadkiem i tragedią.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Piana Party, strażackie emocje i Stan Krytyczny. Tak bawiono się w Żarkach-Letnisku

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Poraj

Amfiteatr w Żarkach-Letnisku po raz kolejny stał się miejscem strażackich pokazów, koncertów i rodzinnej zabawy. Siódma edycja Festynu Strażackiego OSP Żarki-Letnisko zgromadziła licznych mieszkańców oraz gości z okolicznych miejscowości. W programie znalazły się pokazy ratownicze, konkurencje sprawnościowe, występy artystyczne, atrakcje dla dzieci i koncert zespołu Stan Krytyczny.

Wydarzenie rozpoczęło się uroczystym przemarszem spod strażnicy do amfiteatru. Od pierwszych minut uczestnicy mogli obserwować pokazy przygotowane przez jednostki ochotniczych straży pożarnych. Szczególne zainteresowanie wzbudziła prezentacja druhów z OSP Żarki-Letnisko oraz parada wozów strażackich, która przyciągnęła uwagę zwłaszcza najmłodszych uczestników.

Dużo działo się również na terenie wokół amfiteatru. Dzieci mogły zmierzyć się ze strażackim torem przeszkód, wziąć udział w konkursach z nagrodami, skorzystać z malowania twarzy i brokatowych tatuaży, a także bawić się podczas „Piana Party”.

Dla dorosłych przygotowano atrakcje o charakterze edukacyjnym. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Częstochowie udostępnił symulator dachowania i zderzenia, który przypominał o konsekwencjach niebezpiecznych zachowań na drodze. Działał również Punkt Informacyjny Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, gdzie można było uzyskać informacje dotyczące zasad postępowania w sytuacjach zagrożenia.

Przez całe popołudnie program artystyczny prezentowano na scenie amfiteatru. Jako pierwsi wystąpili najmłodsi artyści z Przedszkola „Mali Odkrywcy” oraz Szkoły Podstawowej im. Pokoju w Żarkach-Letnisku. Publiczność wysłuchała także występów Klary Noszczyk, Mileny Dudin i Brajana Włodarczyka.

W dalszej części festynu zaprezentowali się Milena Czerencka, zespół „Jarzębina” z Żarek-Letniska oraz „Szalona Piątka Plus”. Uczestników do wspólnej aktywności zachęcała również Justyna z Ogólnopolskiej Fundacji Innowacyjnej Edukacji i Rozwoju Kosmos, prowadząc energetyczne zajęcia zumby.

W programie znalazły się także konkurencje strażackie, w tym cięcie drewna, oraz widowiskowy mecz piłki wodnej rozgrywany przy użyciu węży strażackich. Duże emocje towarzyszyły loterii fantowej i losowaniu głównych nagród.

Jednym ze specjalnych punktów wydarzenia było przyznanie bonu o wartości 1 tys. zł jednostce, która szczególnie aktywnie uczestniczyła w festynie i promowała jego tegoroczną edycję. Nagroda trafiła do strażaków z Ostrowa.

Wieczorna część imprezy należała do zespołu Stan Krytyczny. Rockowy koncert zgromadził przed sceną liczną publiczność i stał się kulminacyjnym punktem programu. Po jego zakończeniu rozpoczęła się dyskoteka prowadzona przez DJ-a, która trwała do północy.

Na uczestników czekała również rozbudowana oferta gastronomiczna. Można było spróbować między innymi grochówki, bigosu, kiełbasek z grilla, pajdy ze smalcem oraz domowych ciast. Swoje stoiska przygotowały panie z kół gospodyń wiejskich „Natalinki” i „Jarzębinki”. Prezentowali się także partnerzy wydarzenia oraz Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach.

Organizacja festynu była efektem pracy druhów z OSP Żarki-Letnisko, a także wielu osób i instytucji zaangażowanych w przygotowanie wydarzenia. Organizatorzy zapowiedzieli już kolejną, ósmą edycję festynu, która ma odbyć się w przyszłym roku.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

T-shirt, kartka i debata, której nie było. Poraj odkrył nowy format samorządowego wiecu

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Poraj/Screenshot

Raport o stanie gminy miał być punktem ciężkim gatunkowo. W teorii. W praktyce wyszło coś znacznie lżejszego. Tak lekkiego, że aż pasowało do stroju radnego Grzegorza Bojanka, który postanowił nadać sesji powagę adekwatną do okoliczności i wystąpił przed radą w t-shircie. Bo jak wiadomo, kwestie wotum zaufania, absolutorium, budżetu, opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, zadłużenia, deficytu i przyszłości gminy – wszystko to najlepiej omawia się w stylizacji z kategorii pasującej bardziej do sobotniego podlewania trawnika.

W kluczowym momencie sesji absolutoryjnej na scenę wkroczył radny Grzegorz Bojanek. A właściwie wszedł za mównicę. I jeszcze gdyby samorządowiec powiedział coś z głowy, z emocji, z realnej troski, z potrzeby zadania trudnego pytania. Niestety nie. Swój podniosły manifest przeczytał z kartki. Wyszło więc coś pomiędzy szkolną akademią, wiecem komitetu wyborczego a publicznym listem miłosnym do własnego obozu politycznego. Zabrakło tylko konfetti, dżingla i prowadzącego z mikrofonem bezprzewodowym.

Radny zaczął szeroko. Przywitał mieszkanki, mieszkańców, radne, radnych, panią wójt, pracowniczki, pracowników, sołtyski, sołtysów i zapewne gdyby kartka była dłuższa, znalazłoby się też miejsce dla wszystkich znaków interpunkcyjnych raportu. Potem przystąpił do sedna. A sednem okazało się udowodnienie, że w gminie dzieje się dobrze, coraz lepiej, a kto myśli inaczej, ten najpewniej uległ populistycznym wpisom w internecie.

Były drogi, chodniki, dofinansowania, strefa ekonomiczna, kanalizacja, place zabaw, magazyny energii, Orliki i podziękowania. Dużo podziękowań. Tyle podziękowań, że w pewnym momencie można było odnieść wrażenie, iż radny nie tyle debatuje nad raportem, ile wręcza werbalne dyplomy uznania całemu urzędowi. Jeden po drugim. Z nazwiskami, funkcjami i pełnym serwisem wdzięczności.

Najpiękniejsze było jednak to, że radny zapowiedział, iż „postara się w tym roku nie mówić zbyt długo”, bo chciałby posłuchać, co inni mają do powiedzenia. I to był moment prawdziwie komediowy. Bo inni nie mieli do powiedzenia absolutnie nic. Żaden radny nie podjął dyskusji, nikt nie wszedł w spór, nikt nie dopytał, nikt nie podważył, nikt nie rozwinął żadnego wątku. Debata odbyła się więc w formule monologu z nadzieją na dialog, który nigdy nie nadszedł. To trochę tak, jakby ktoś przygotował kolację dla dwudziestu osób, po czym sam zjadł całość i jeszcze podziękował za wspólną atmosferę przy stole.

Najbardziej polityczny fragment wystąpienia pojawił się przy demografii. Radny zjechał z lokalnych danych w szeroką trasę przez rok 2050, statystyki GUS, cudzoziemców, budżet państwa, „populistycznych polityków”, otwieranie serc i umysłów, a na końcu nawet Wyspiańskiego. Tak, w debacie nad raportem o stanie gminy Poraj pojawił się „złoty róg” i „sznur”. W t-shircie, z kartki, za mównicą. Polska samorządowa potrafi być jednak poetycka, nawet gdy bardzo nie próbuje.

Problem nie polega na tym, że radny chwalił inwestycje. Problem polega na tym, że debata nad raportem nie powinna być konkursem na najładniejszy bukiet słowny dla władzy. To moment, w którym radni mają pytać, ważyć, sprawdzać, szukać słabych punktów, rozmawiać o problemach, a nie tylko czytać z kartki, że wszystko idzie zgodnie z planem „ekipy Dobrej Gminy Poraj”.

Bo jeśli jedyny głos w debacie brzmi jak przedłużenie materiału promocyjnego, to trudno mówić o kontroli. Raczej o autopromocji z elementami geografii inwestycyjnej i obowiązkowym podziękowaniem dla każdego, kto w urzędzie podniósł słuchawkę.

Wójt Katarzyna Kazimierczak wcześniej spokojnie podkreśliła, że raport jest wspólnym dziełem, przygotowanym starannie i dającym powody do optymizmu. I tu akurat trudno się dziwić. Przy takiej debacie optymizm może tylko rosnąć. Skoro nikt nie zadaje trudnych pytań, nikt nie zgłasza wątpliwości, a jedyny mówca odpala pochwalny referat, to samorządowa rzeczywistość zaczyna wyglądać jak dobrze wyprasowany folder. Nawet jeśli czytany w czarnym t-shircie.

Później wszystko poszło już gładko. Wotum zaufania? Jedenaście głosów za. Absolutorium? Jednogłośnie. Sprawozdanie finansowe? Jednogłośnie. Zmiany w wieloletniej prognozie finansowej? Jednogłośnie. Zmiany w budżecie? Tak samo. Gdyby jeszcze głosowano nad pogodą na wakacje, zapewne też przeszłaby bez głosów sprzeciwu.

Po drodze była jeszcze opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach – pozytywna, choć z zastrzeżeniami. W normalnych warunkach taki fragment mógłby sprowokować choćby krótką rozmowę o deficycie, błędnie wskazanych kwotach czy zadłużeniu przekraczającym 26,6 mln zł. Jednak nie w Poraju. Tu najwyraźniej zastrzeżenia są od tego, żeby je odczytać, niekoniecznie żeby o nich rozmawiać.

Cała sesja zmieściła się w około godzinie. I to z dziesięciominutową przerwą ogłoszoną w międzyczasie przez przewodniczącą. Trzeba przyznać, że tempo imponujące. Raport, debata, wotum, absolutorium, finanse, przerwa, uchwały, sprawy różne, wakacyjne życzenia i do domu. Demokracja lokalna w wersji ekspresowej. Bez korków, bez zakrętów, bez nadmiernego używania hamulca kontrolnego.

Na koniec radni podziękowali jeszcze za inwestycje, za ubytki w drogach, za fotorelacje z lotu ptaka i za aplikację przypominającą o śmieciach. I właściwie ta aplikacja okazała się całkiem symbolicznym akcentem. Bo skoro mieszkańcom można przypominać o wystawieniu odpadów, to może warto kiedyś przypomnieć radnym, że debata służy do debatowania.

W Poraju raport o stanie gminy został przyjęty w atmosferze pełnej zgody, pochwał i urzędowego komfortu. Tylko że między sprawnym procedowaniem a realną debatą jest jednak różnica. Tak jak między wystąpieniem radnego a wiecem politycznym. I między powagą samorządu a t-shirtem za mównicą sali sesyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Miał cztery promile, nie miał prawa jazdy. Recydywista jazdę zakończył na drzewie

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Poważne konsekwencje czekają 49-letniego kierowcę, który pijany wsiadł za kierownicę forda i doprowadził do zdarzenia drogowego w Jastrzębiu. Mężczyzna był kompletnie pijany, nie posiadał prawa jazdy, a na dodatek przestępstwa dopuścił się w warunkach recydywy.

Do zdarzenia doszło na ulicy Kopalnianej. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący fordem nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. W pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem, zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo.

Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 49-latek miał 4 promile alkoholu w organizmie. Nietrzeźwy był również pasażer podróżujący samochodem. Policjanci ustalili ponadto, że kierowca nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów.

Sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Mężczyzna odpowie nie tylko za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, ale także za złamanie przepisów mimo braku prawa jazdy. Istotne znaczenie może mieć również fakt, że czynu dopuścił się w warunkach recydywy.

Policja po raz kolejny przypomina, że nietrzeźwi kierujący stanowią śmiertelne zagrożenie na drodze. W tym przypadku jazda zakończyła się na drzewie, ale przy tak wysokim stężeniu alkoholu we krwi skutki mogły być znacznie tragiczniejsze – zarówno dla samego kierowcy, jego pasażera, jak i przypadkowych uczestników ruchu.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Plan przyjęty, ale spokój pozorny. W Poraju wrócił strach o zieleń i działki w Żarkach Letnisku

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Poraj/Screenshot

Czerwcowa sesja w Poraju miała sprawny przebieg, ale nie była pozbawiona tematów, które pokazały wyraźne napięcia wokół kierunku rozwoju gminy. Radni przyjęli pakiet uchwał dotyczących między innymi nieruchomości, pomocy finansowej dla policji, zmian w budżecie oraz wieloletniej prognozie finansowej. Najwięcej uwagi poświęcono jednak miejscowemu planowi zagospodarowania przestrzennego, który po latach prac został jednogłośnie uchwalony.

Już na początku sesji pojawił się temat bezpieczeństwa kładki pieszo-rowerowej w rejonie ulicy Kąpielowej. Jedna z radnych pytała, kto będzie odpowiedzialny za obiekt w przypadku uszkodzenia lub zdarzenia. Ze strony urzędników padło wyjaśnienie, że gmina będzie zabiegać o odpowiedni zapis w akcie notarialnym, który ma zabezpieczyć interes mieszkańców.

W dyskusji pojawiła się również potrzeba fizycznego zabezpieczenia kładki przed wjazdem pojazdów. Urzędnik wskazywał, że możliwe jest ustawienie betonowej szykany lub innej przeszkody, która ograniczyłaby ryzyko podobnych sytuacji w przyszłości.

Najważniejszym punktem obrad był miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego gminy. Choć dokument został przyjęty jednogłośnie, dyskusja pokazała, że nie wszyscy radni są spokojni o jego długofalowe skutki. Szczególnie mocno wybrzmiały obawy dotyczące Żarek Letniska, zachowania terenów zielonych, starego drzewostanu oraz publicznych przestrzeni służących mieszkańcom.

Podczas dyskusji zwracano uwagę, że rozwój miejscowości nie powinien oznaczać utraty jej charakteru.

– Wszyscy chcemy dalszego rozwoju. Wiemy, że sporo mieszkańców chciało, żeby ten miejscowy plan był w taki sposób zatwierdzony, żeby faktycznie były możliwości tej zabudowy. Tylko musimy pamiętać, że ten rozwój nie może odbywać się kosztem tych wszystkich walorów, które mamy, które ma nasza gmina i które od kilkudziesięciu lat przyciągają mieszkańców, turystów – mówiła jedna z radnych.

Wskazywała przy tym również na ryzyko zwiększenia powierzchni utwardzonych kosztem zieleni oraz potrzebę ostrożności przy przyszłych inwestycjach. Podkreślała znaczenie placów zabaw, terenów rekreacyjnych, miejsc integracji społecznej i obszarów o walorach przyrodniczych.

Jeszcze mocniej temat przyszłości gminnych działek w Żarkach Letnisku postawiła inna z uczestniczek obrad. Zapowiedziała poparcie dla planu, ale jednocześnie nie ukrywała, że jego ostateczny kształt jej nie satysfakcjonuje. Jej największe zastrzeżenia dotyczyły terenów przy Lewiatanie, przy PKP, parku oraz placu zabaw w centrum miejscowości.

– Ja oczywiście zagłosuję za tym, abyśmy przyjęli dzisiaj ten miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Z tego względu, że jest to dokument ważny, długo oczekiwany, natomiast jego całokształt mnie osobiście nie zadowala – mówiła radna.

Podkreśliła jednocześnie, że nie zarzuca obecnym władzom zamiaru sprzedaży terenów zielonych. Jej obawy dotyczyły przyszłości i tego, co obecna rada zostawi swoim następcom.

– Nie wiemy, kto przyjdzie do kolejnej kadencji, kto będzie wójtem tej gminy, jakie będą pomysły w przyszłości. Dlatego ubolewam, że nie udało się tego, w mojej ocenie, ochronić – wskazywała.

W tle tej dyskusji pojawiło się pytanie, czy oznaczenie części terenów jako usługowych nie stworzy w przyszłości furtki do ich sprzedaży lub innego zagospodarowania. Urzędnicy uspokajali, że ewentualne zbycie większych działek wymagałoby zgody rady gminy, a przeznaczenie usługowe nie wyklucza urządzenia zieleni, parku czy małej architektury.

– Działki, o których pani radna mówi, na pewno ewentualna sprzedaż, podpowiadam ewentualna sprzedaż, która miałaby nastąpić, a przypuszczam, że nie nastąpi, może być tylko i wyłącznie za zgodą rady gminy – padło podczas sesji.

Urzędnik odniósł się też do terenów przy PKP, tłumacząc ich skomplikowany status i wcześniejsze działania gminy. Jak mówił, spór z koleją ciągnął się od lat, a wyłączenie tych obszarów z terenów zamkniętych ma umożliwić planowane inwestycje.

– PKP można by powiedzieć, że bezprawnie zawiadywało tym terenem, pobierało z tego, co mi wiadomo, nawet opłaty za dzierżawę tego terenu, ale robiło to po prostu bezprawnie – mówił.

Ostatecznie także radna zaznaczyła, że poprze plan między innymi dlatego, że umożliwi on realizację parku dla mieszkańców na terenie przy PKP. Jej kolega z rady wskazywał natomiast, że nie dało się uwzględnić wszystkich uwag, a przyjęcie dokumentu pozwoli mieszkańcom i gminie korzystać z jego zapisów.

– Jakbyśmy chcieli uwzględnić wszystkie uwagi, no to myślę, że brakłoby tej kadencji, żeby każda uwaga została uwzględniona, ale mam nadzieję, że miejscowy plan w takiej formie, jak jest, pozwoli przynajmniej części mieszkańców z niego jak najszybciej skorzystać – mówił kolejny z samorządowców.

Po głosowaniu, w którym trzynastu radnych poparło plan, głos zabrała wójt Poraja. Podkreśliła wagę przyjętej uchwały i wieloletni charakter prac nad dokumentem.

– To jest, tak myślę, najważniejsza uchwała, jaką podejmowali radni dwóch kadencji. Tak naprawdę to koniec wieńczy dzieło – mówiła Katarzyna Kazimierczak.

W końcowej części sesji rada zajęła się zmianami finansowymi. Do budżetu wprowadzono między innymi ponad 1,6 mln zł, w tym środki na zadania z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej, pomoc materialną dla uczniów, usuwanie azbestu, utrzymanie obiektów sportowych oraz wsparcie zakupu pojazdów służbowych dla policji.

Przy zmianach w budżecie ponownie padły pytania ze strony radnych. Tym razem dotyczyły one remontu budynku gminnego w Żarkach Letnisku i zabezpieczonej kwoty 150 tys. zł na wymianę docieplenia oraz pokrycia dachowego. Urzędnicy wyjaśniali, że gmina czeka na decyzję starostwa w sprawie pozwolenia na budowę, a dopiero później będzie mogła przeprowadzić rozeznanie rynku.

– To były nasze szacunki, które robiliśmy jeszcze w zeszłym roku. Czy w tej chwili to wystarczy? Nie wiem – odpowiedział jeden z kierowników, pytany o realność zabezpieczonej kwoty.

Uchwała budżetowa została przyjęta przy dwunastu głosach za i jednym wstrzymującym się.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Niebezpieczne sytuacje na Zalewie Porajskim. Szybka reakcja patrolu zapobiegła problemom

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie pełniący służbę na Zalewie Porajskim w miniony weekend dwukrotnie ruszali z pomocą użytkownikom sprzętu pływającego. Najpierw interweniowali wobec załogi łodzi motorowej, która utknęła na mieliźnie, a dzień później pomogli sternikowi skutera wodnego z awarią. Obie sytuacje zakończyły się bezpiecznie.

Do pierwszego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie, około godz. 17.50, w rejonie linii brzegowej w miejscowości Kuźnica Stara. Funkcjonariusze patrolujący akwen zauważyli łódź motorową znajdującą się około 100 metrów od brzegu. Na jej pokładzie przebywały trzy osoby. Jak ustalili policjanci, jednostka utknęła na mieliźnie, a załoga nie była w stanie samodzielnie sprowadzić jej na głębszą wodę.

Mundurowi pomogli w uwolnieniu łodzi. W trakcie rozmowy sternik poinformował jednak, że podczas wcześniejszych prób samodzielnego wydostania jednostki doszło do uszkodzenia przewodu układu chłodzenia silnika. To oznaczało, że dalsza żegluga nie była bezpieczna. Policjanci odholowali więc łódź wraz z załogą do przystani.

Kolejna interwencja miała miejsce następnego dnia, około godz. 16.40, w rejonie miejscowości Masłońskie. Ten sam patrol zauważył skuter wodny, spod którego wydobywał się dym. Po dopłynięciu do jednostki funkcjonariusze ustalili, że prawdopodobnie doszło do awarii układu chłodzenia. Sternik nie był w stanie uruchomić silnika i samodzielnie dopłynąć do brzegu.

Sytuacja była tym bardziej niebezpieczna, że niesprawny skuter znajdował się w pobliżu urządzeń hydrotechnicznych. Dryfująca jednostka mogła stanowić zagrożenie zarówno dla sternika, jak i dla innych osób korzystających z akwenu. Policjanci zdecydowali o odholowaniu skutera wraz z użytkownikiem do bezpiecznej przystani.

Na szczęście w żadnym z tych zdarzeń nikt nie wymagał pomocy medycznej. Szybka reakcja funkcjonariuszy pozwoliła uniknąć poważniejszych konsekwencji i bezpiecznie zakończyć obie interwencje.

Myszkowska policja przypomina, że bezpieczeństwo na wodzie zależy w dużej mierze od odpowiedzialnego przygotowania do wypłynięcia. Przed rozpoczęciem rejsu należy sprawdzić stan techniczny jednostki, w tym układ chłodzenia silnika, poziom paliwa, akumulator oraz wyposażenie ratunkowe. Każda osoba znajdująca się na pokładzie powinna mieć odpowiednio dobraną kamizelkę asekuracyjną lub ratunkową.

Funkcjonariusze apelują także o śledzenie prognoz pogody i reagowanie na ostrzeżenia meteorologiczne. Nagła burza, silny wiatr czy gwałtowne załamanie pogody mogą w krótkim czasie stworzyć bardzo trudne warunki, nawet dla doświadczonych użytkowników sprzętu pływającego.

Policjanci niezmiennie przypominają również o trzeźwości na wodzie. Alkohol i środki odurzające obniżają koncentrację, wydłużają czas reakcji i zwiększają ryzyko niebezpiecznych zdarzeń. Odpowiedzialność, rozwaga i właściwe przygotowanie pozostają najlepszym sposobem na bezpieczny wypoczynek nad wodą.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Prawie dwanaście milionów złotych gminy i Poreco. Będą inwestycje w oczyszczalnię i wodociągi

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Tomasz Żak/UMWS

Gmina Poraj oraz komunalna spółka Poreco znalazły się wśród beneficjentów środków europejskich na infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. Łącznie na dwa zadania przyznano niemal 11,6 mln zł dofinansowania.

Większa część tej kwoty trafi bezpośrednio do budżetu gminy Poraj. Samorząd otrzyma niemal 8,8 mln zł na budowę oczyszczalni ścieków. To inwestycja o dużej skali finansowej, istotna dla uporządkowania gospodarki ściekowej i zabezpieczenia potrzeb mieszkańców na kolejne lata.

Drugim zadaniem jest modernizacja sieci wodociągowej na terenie samorządu. W tym przypadku beneficjentem będzie gminna spółka Poreco, która otrzyma 2,8 mln zł. Przedsiębiorstwo będzie mogło przeznaczyć te środki na prace związane z infrastrukturą odpowiadającą za zaopatrzenie mieszkańców w wodę. 

Oba projekty znalazły się wśród 41 przedsięwzięć wybranych w ostatnim rozdaniu do dofinansowania w ramach działania dotyczącego infrastruktury wodno-kanalizacyjnej. W całym województwie śląskim na ten cel przyznano ponad 136 mln zł.

Dla Poraja to ważne rozstrzygnięcie, bo pieniądze obejmują dwa podstawowe obszary gospodarki komunalnej – ścieki i wodę. Samorząd zyskuje finansowanie na przedsięwzięcia, które mogą uporządkować jeden z najważniejszych obszarów lokalnej infrastruktury. Dzięki temu inwestycje nie będą musiały opierać się wyłącznie na lokalnych środkach, co przy tak kosztownych zadaniach ma duże znaczenie dla budżetu gminy i możliwości planowania kolejnych prac.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Pijana 37-latka w Poraju. Solidnie wstawiona złożyła niemoralną propozycję policjantom

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Freepik (zdjęcie ilustracyjne)

Blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie miała kobieta zatrzymana przez myszkowskich policjantów po zgłoszeniu dotyczącym zdarzenia drogowego w Poraju. Choć funkcjonariusze nie potwierdzili informacji o wjechaniu samochodem w barierki ochronne, ustalili, że 37-latka mogła wcześniej kierować pojazdem pod wpływem alkoholu. Podczas czynności kobieta miała zaproponować policjantom pieniądze w zamian za odstąpienie od dalszych działań.

Do zdarzenia doszło w miniony wtorek. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie otrzymał zgłoszenie, z którego wynikało, że na ulicy Kosmicznej w Poraju kobieta kierująca fordem miała wjechać w barierki ochronne. Na miejsce skierowano policjantów ruchu drogowego.

Po przyjeździe funkcjonariusze nie potwierdzili zgłoszenia dotyczącego kolizji i wykluczyli okoliczności związane z opisywanym zdarzeniem drogowym. Na miejscu znajdował się jednak świadek, który wskazał kobietę jako osobę mającą wcześniej poruszać się wskazanym pojazdem. Z jego relacji wynikało również, że mogła ona znajdować się pod wpływem alkoholu.

Podejrzenia te potwierdziły się podczas rozmowy z 37-latką. Policjanci wyczuli od niej silną woń alkoholu, dlatego przystąpili do czynności związanych ze sprawdzeniem jej stanu trzeźwości. Badanie wykazało, że kobieta miała w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu.

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. W trakcie prowadzonych czynności 37-latka miała oznajmić funkcjonariuszom, że wręczy im po 300 zł w zamian za odstąpienie od dalszych czynności służbowych oraz umożliwienie jej powrotu do domu.

– Policjanci poinformowali ją, że próba wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym stanowi przestępstwo – komentuje całe zajście myszkowska policja.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie kobiecie zarzutów kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz usiłowania wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym. Decyzją Prokuratora Rejonowego w Myszkowie 37-latka została objęta policyjnym dozorem.

Teraz kobieta odpowie nie tylko za podejrzenie jazdy po alkoholu, ale również za próbę wpłynięcia na funkcjonariuszy, którzy wykonywali wobec niej czynności służbowe.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Nie wszyscy są zadowoleni ze zmian na Górniczej. Radny mówi wprost o sygnałach od mieszkańców

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Poraj/Screenshot

Ostatnia sesja rady gminy przebiegała w dużej mierze sprawnie i bez większych sporów przy samych głosowaniach, ale nie oznacza to, że zabrakło tematów problemowych. Radni przyjęli uchwały dotyczące nowej strategii rozwoju gminy, programu stypendialnego dla uzdolnionych uczniów, regulaminu usuwania azbestu oraz zmian w budżecie. Najwięcej praktycznych i społecznie odczuwalnych spraw wróciło jednak dopiero w punkcie „sprawy różne”, gdzie mówiono o chodniku na ulicy Leśnej, zmianach organizacji ruchu przy szkołach, niezadowoleniu części mieszkańców, drogach czekających na decyzje administracyjne oraz długo oczekiwanej drodze dojazdowej do pól.

Pierwszym ważnym punktem była uchwała o przystąpieniu do opracowania strategii rozwoju gminy Poraj na lata 2027-2037. Sekretarz Anna Trąbska wyjaśniała, że obecna, przyjęta jeszcze w 2016 roku, obowiązuje tylko do końca grudnia, dlatego gmina musi rozpocząć prace nad nowym dokumentem. Zapowiedziała także powołanie przez wójt zespołu i zachęcała zainteresowanych do udziału w pracach.

Uchwała została przyjęta jednogłośnie. Podobnie było przy dwóch kolejnych punktach dotyczących lokalnego programu wspierania edukacji uzdolnionych dzieci i młodzieży „Poraj Prymus” oraz regulaminu przyznawania stypendium wójta.

– To jest bardzo dobra rzecz dla naszej gminy, ponieważ uzdolnione dzieci będą mogły dostawać roczne stypendium. Myślę, że to będzie przyciągało dzieci do naszych szkół w naszej gminie. Co jest bardzo ważne w nadchodzącym, już postępującym i jeszcze bardziej nadchodzącym niżu demograficznym, który po prostu powoduje, że szkoły stają się coraz bardziej puste – mówił radny Grzegorz Bojanek.

Jedna z jego koleżanek z rady wyjaśniała jednak, że program obejmie wyłącznie uczniów pobierających naukę w szkołach na terenie gminy Poraj.

– Niestety, nad czym oczywiście ubolewałam, nie mogliśmy tego rozszerzyć na dzieci, które chodzą do szkół w Częstochowie czy w Myszkowie – mówiła.

Najbardziej problematycznym punktem uchwałodawczym okazała się sprawa regulaminu dotacji na usuwanie azbestu. Radca prawny urzędu uprzedziła radnych, że poprzednia uchwała została uchylona przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Katowicach z powodu zastrzeżeń dotyczących sposobu refundacji kosztów mieszkańcom.

– Trudno mi powiedzieć, jakie stanowisko zajmie organ nadzoru w kwestii tej uchwały, ale my też nie mogliśmy tego zrobić inaczej, ponieważ te wnioski po poprzedniej uchwale były przez urząd przyjmowane i też przyjęcie ich teraz, później spowodowałoby, że w ogóle nie przystąpimy do tego programu – wyjaśniała.

Prawniczka wprost zaznaczyła, że konstrukcja dokumentu może zostać oceniona przez nadzór, ale gmina nie miała większego pola manewru, jeśli chciała utrzymać udział w programie.

– Jest data wcześniejsza niż podejmujemy tę uchwałę, ale nie dało się w żaden sposób tutaj przyjąć innej daty do składania tych wniosków, chyba że państwo macie jakiś pomysł – dodała.

Ostatecznie uchwałę przyjęto trzynastoma głosami za, przy jednym głosie wstrzymującym się. Był to jedyny moment w tej części sesji, w którym pełna jednomyślność rady została przełamana.

Radni przyjęli również zmiany w wieloletniej prognozie finansowej i budżecie. Skarbnik Anna Kukla poinformowała o zwiększeniu dochodów ogółem o 31 tys. zł oraz o przesunięciu ponad 632 tys. zł z zadania wieloletniego dotyczącego przebudowy chodników na jednoroczne zadanie związane z budową chodnika przy ulicy Leśnej w Poraju. Ta decyzja miała później wrócić w „sprawach różnych” jako jedna z ważniejszych informacji dla mieszkańców.

Właśnie końcowa część sesji miała najbardziej praktyczny charakter. Radny Łukasz Ostrowski podziękował za zmianę organizacji ruchu na ulicach Górniczej i Kościelnej, ale dopytywał, kiedy realnie ruszy sprawa chodnika na Leśnej. Sekretarz Anna Trąbska wyjaśniła, że projekt od trzech lat znajduje się w urzędzie, a przesunięcie środków pozwala rozpocząć procedurę przetargową.

– Dzisiaj w zmianach budżetowych zagłosowaliście państwo za przesunięciem kwoty 633 tys. zł. To jest na chodnik w ulicy Leśnej w Poraju. Projekt na wykonanie tego chodnika jest już od trzech lat w urzędzie, a dzisiejsze przesunięcie pozwoli nam na rozpoczęcie procedury przetargowej – mówiła Trąbska.

Radny Bojanek dopytywał, czy mieszkańcom można już przekazywać, że sprawa wreszcie rusza. Wskazywał przy tym, że chodnik jest potrzebny nie tylko ze względu na komfort, ale też bezpieczeństwo. Samorządowiec poinformował także o pozyskanych środkach na dwie ważne inwestycje infrastrukturalne. Chodzi o około 9 mln zł na nową oczyszczalnię ścieków w Poraju oraz 3 mln zł na modernizację sieci wodociągowej. Szczególnie podkreślał zmianę technologii dezynfekcji wody na ujęciu w Masłońskim z chlorowania na metodę UV, analogiczną do tej stosowanej w Kuźnicy.

Dużo więcej społecznego napięcia pojawiło się przy temacie organizacji ruchu. Radny Rafał Kisiel, dziękując za zmiany na Górniczej, przyznał jednocześnie, że nie wszyscy mieszkańcy są z nich zadowoleni. Jego zdaniem początkowy opór jest naturalny, ale bezpieczeństwo wokół szkoły powinno być priorytetem.

– Sam jako osoba najbardziej dotknięta tym wszystkim widzę, o ile jest lepiej i o ile wygodniej się żyje. Natomiast skądinąd dostaję sygnały, że spora grupa mieszkańców jest jednak z tego faktu niezadowolona – zaznaczył radny.

Kisiel zapowiedział także konsultacje społeczne z mieszkańcami tzw. kosmodromu, czyli swojego okręgu, gdzie również występują problemy z organizacją ruchu i newralgicznymi miejscami. Wskazywał, że lepiej przygotować rozwiązania zawczasu, zwłaszcza jeśli w przyszłości wzrośnie ruch związany z kolejnymi inwestycjami.

Do tematu bezpieczeństwa przy szkołach odniosła się również przewodnicząca rady. Poinformowała, że wspólnie z radną Martą Męcik złożyła interpelację dotyczącą poprawy bezpieczeństwa przy szkole, między innymi przez progi zwalniające, zmiany istniejących rozwiązań oraz zwiększone kontrole policji. Zwróciła uwagę, że choć wprowadzono ograniczenia tonażowe, nie wszyscy kierowcy jeszcze się do nich stosują.

W „sprawach różnych” wrócił także temat dróg, które wciąż czekają na formalne decyzje. Bojanek mówił o inwestycjach przygotowywanych „podskórnie i po cichu”, które nie są jeszcze widoczne w terenie, ale mają umożliwić rozpoczęcie prac po uprawomocnieniu decyzji. Wspomniał między innymi o ulicy Kopalnianej, od mostu na Warcie przy ulicy Nadrzecznej w kierunku strefy.

– To, co się dzieje tutaj tak jakby podskórnie i po cichu, to są te wszystkie decyzje, które są związane z tymi drogami, które jeszcze nie powstają, a już niedługo będą mogły powstawać, ponieważ niektóre się już uprawomocniły i już tylko czekamy na decyzje – mówił.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Włamanie i podpalenie w Poraju. 41-latek zatrzymany, straty sięgają ćwierć miliona złotych

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie zatrzymali 41-letniego mieszkańca gminy Poraj podejrzanego o kradzież z włamaniem oraz podpalenie domu jednorodzinnego. Do zdarzenia doszło w nocy z 16 na 17 kwietnia. Straty oszacowano wstępnie na około 250 tys. zł. Decyzją prokuratora wobec mężczyzny zastosowano dozór policyjny.

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do dyżurnego myszkowskiej komendy w godzinach nocnych. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, w tym straż pożarną oraz patrol policji. Funkcjonariusze prowadzący działania zabezpieczyli ślady i rozpoczęli ustalanie okoliczności zdarzenia.

W toku prowadzonych czynności mundurowi szybko wytypowali osobę mogącą mieć związek ze sprawą. Jeszcze tego samego dnia zatrzymano 41-letniego mężczyznę, który – jak ustalono – ukrywał się w swoim miejscu zamieszkania.

Z ustaleń śledczych wynika, że sprawca najpierw dostał się do budynku, wybijając szybę. Następnie dokonał kradzieży mienia o wartości blisko 9 tys. zł. Po dokonaniu włamania miał podpalić dom, powodując rozległe zniszczenia. W chwili zdarzenia w budynku nie przebywali domownicy.

W wyniku przeprowadzonych działań policjanci odzyskali skradzione przedmioty. Zatrzymany usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem oraz zniszczenia mienia poprzez podpalenie.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego. Podejrzany ma obowiązek stawiania się w jednostce policji cztery razy w tygodniu.

Sprawa jest w toku, a śledczy nie wykluczają dalszych czynności w tej sprawie.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Sesja z rosnącym napięciem wokół Żarek Letniska. Radni pytali o dach, drogi, kanalizację i basen

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Poraj/Screenshot

Osiemnastominutowe opóźnienie z powodu problemów technicznych, niemal seryjne przyjmowanie kolejnych punktów porządku obrad bez dyskusji, a na końcu sesji skumulowany blok pytań dotyczących przede wszystkim Żarek Letniska – tak wyglądała ostatnia sesja Rady Gminy Poraj. Choć zasadnicza część obrad przebiegła sprawnie i bez większych sporów, to właśnie w końcówce sesji ujawniły się lokalne napięcia i narastająca frustracja związana z tempem części inwestycji, stanem dróg, odwlekanym sprzątaniem po zimie i brakiem wyraźnego przełomu w sprawie kanalizacji.

Pierwsze uchwały przeszły bez większych emocji. Jednogłośnie przyjęto program opieki nad zwierzętami bezdomnymi i zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy. Jednogłośnie przyjęto też uchwałę w sprawie odwołania i powołania członka rady społecznej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Gminnego Ośrodka Zdrowia w Poraju.

Nieco inaczej wyglądały głosowania nad planem nadzoru nad żłobkami, klubami dziecięcymi oraz dziennymi opiekunami, a także nad regulaminem korzystania z gminnych obiektów sportowo-rekreacyjnych. W obu przypadkach wynik był identyczny. Trzynaście głosów „za”, jeden „przeciw” i jeden głos wstrzymujący się. Nie doszło jednak do wyraźnej debaty, więc polityczny sens tych rozbieżności nie został na sali szerzej wyjaśniony.

Pierwszy bardziej wyrazisty moment sesji pojawił się przy uchwale dotyczącej rozpatrzenia wniosku. To właśnie wtedy jedna z radnych zwróciła uwagę, iż rada ma głosować nad dokumentem, ale de facto nie wiadomo, czego on dotyczy.

– Czy możemy się dowiedzieć, o jakim wniosku rozmawiamy, tak żeby to brzmiało? – pytała.

Po tym głosie prowadząca obrady poprosiła o wyjaśnienia przewodniczącego komisji, przypominając jednocześnie o konieczności zachowania anonimowości osoby wnioskującej. Odpowiedź była lakoniczna i sprowadzała się do stwierdzenia, że sprawa była już wcześniej rozpatrywana, a zarzuty są tożsame z poprzednimi.

– Jedna pani z miejscowości w naszej gminie złożyła skargę do wyższej instancji. Niestety to tam nie może być rozpatrywane i to spłynęło z powrotem do nas, do gminy. Zgodnie z właściwością. No i my to musieliśmy rozpatrzyć, ale ponieważ to był ten sam wniosek i zarzuty, które już razem rozpatrywaliśmy i wtedy odrzuciliśmy to, więc ponownie uznaliśmy, że to jest wniosek bezzasadny i tyle – wyjaśniał przewodniczący komisji.

Choć uchwała została ostatecznie przyjęta, nie obyło się bez sygnału, że część rady nie była w pełni przekonana do sposobu procedowania tej sprawy. Za głosowało trzynastu radnych, a dwie osoby wstrzymały się od głosu.

Podobnie wyglądała sytuacja przy uchwale o przekazaniu petycji zgodnie z właściwością. Ponownie pojawiło się pytanie o sens i przedmiot procedowanego dokumentu. Tym razem z sali padła odpowiedź, że rada nie ma kompetencji, aby taką petycję rozpatrywać, ponieważ leży to wyłącznie w gestii wójta.

– Właściwie nie ma znaczenia jakiej petycji. Po prostu nie możemy jej rozpatrywać jako rada gminy, ponieważ kompetencje w tej petycji ma tylko i wyłącznie wójt i musieliśmy to przekazać po prostu zgodnie z właściwością, więc nie mamy się nad czym zastanawiać. Po prostu to jest formalność, że tak powiem – tłumaczył przewodniczący komisji.

I w tym przypadku wynik głosowania był identyczny. Trzynastu radnych za, dwie osoby wstrzymujące się. Był to czytelny sygnał, że część radnych ma problem z mechanicznym procedowaniem spraw bez pełniejszego ich omówienia na forum sesji.

Większe znaczenie miały uchwały finansowe. Gdy jedna z radnych poprosiła o wyjaśnienie zmian w wieloletniej prognozie finansowej, głos zabrała skarbnik. Wyliczyła korekty po stronie dochodów i wydatków, wskazując między innymi na środki z ubezpieczenia, dotację na ochronę ludności i obronę cywilną, środki z Funduszu Pomocy, program „Aktywny Maluch” oraz przesunięcia na małe granty.

– W obecnej uchwale zmieniamy dochody budżetu, wydatki budżetu o kwotę ponad 175 tys. zł – informowała skarbnik.

Dodała również, że kluczowa zmiana w wieloletniej prognozie finansowej dotyczy zwiększenia środków na program „Aktywny Maluch”.

Mimo tych wyjaśnień ani uchwała w sprawie WPF, ani uchwała budżetowa nie uzyskały pełnego poparcia rady. Obie zostały przyjęte dziewięcioma głosami „za”, przy sześciu głosach wstrzymujących się. Czy można to odbierać jako wyraźny sygnał ostrożności części radnych wobec polityki finansowej gminy? Formalnego sprzeciwu nie było, ale skala wstrzymań pokazała, że w tych kwestiach jednomyślność rady się kończy.

Prawdziwe sesyjne „mięso” zaczęło się jednak dopiero w punkcie obejmującym „sprawy różne”. To właśnie wtedy skumulowały się pytania dotyczące inwestycji i bieżących problemów w Żarkach Letnisku, a ton wypowiedzi części radnych wskazywał na wyraźne zniecierpliwienie.

– Chciałam zapytać, na jakim etapie jest modernizacja, remont dachu na budynku użyteczności publicznej w Żarkach Letnisku, a czy został już wyłoniony wykonawca, czy umowa została podpisana i czy mamy już harmonogram prac, a przede wszystkim, kiedy ten budynek zostanie oddany do użytkowania? – pytała jedna z uczestniczek sesji.

Radna zwróciła też uwagę na ulicę Wesołą w Żarkach Letnisku i rozbieżność pomiędzy harmonogramem a rzeczywistym stanem robót.

– Jaki jest etap? Ponieważ według harmonogramu, jakby my nie mamy aktualnego, wykonawca powinien zacząć w marcu. Jeszcze mamy kilka dni, ale nie zanosi się. Chciałabym też, żeby brzmiało, że ta inwestycja zacznie się i zakończy się w lipcu tego roku – mówiła.

Na tym jednak nie poprzestała. Dopytywała również o chodnik między ulicami Okrężną i Żurawią oraz o temat, który od dawna wzbudza emocje wśród mieszkańców – basen i ewentualne przejęcie jego administrowania przez gminę.

– Czy tu faktycznie były jakieś rozmowy? – dopytywała.

W dalszej części sesji wrócił też temat mini parku linowego, dróg gruntowych, sprzątania po zimie oraz kanalizacji. Ponownie na sesji wybrzmiało, że pytania o kanalizację powracają z miesiąca na miesiąc bez widocznego przełomu.

– Standardowo, ponieważ tak sobie siedzimy z miesiąca na miesiąc, i to pytanie musi być zadane. Co z kanalizacją Żarki Letnisko? Czy się dosyć przymierzamy, o czymś myślimy? Czy w tym roku możemy stwierdzić, że w tym roku się nic nie wydarzy? – pojawiło się pytanie.

To była jedna z najmocniejszych wypowiedzi całej sesji. Nie było w niej już tylko prośby o informację, ale także wyraźne zmęczenie brakiem konkretów.

Wójt Katarzyna Kaźmierczak odpowiedziała szeroko, ale nie wszystkie odpowiedzi mogły uspokoić nastroje. W sprawie dachu przyznała, że sytuacja jest poważniejsza, niż pierwotnie zakładano.

– W części, gdzie ma swoją siedzibę stowarzyszenie WIGOR, zadziała się, można to nazwać, delikatna katastrofa. Słowo delikatna kazało nam myśleć, mieć nadzieję, że uda się ten dach wyremontować. Niestety sprawa po oględzinach okazała się dużo poważniejsza, w związku z powyższym trzeba było rozpocząć prace projektowe nad budową nowego zadaszenia – wyjaśniała.

To oznacza, że nie chodzi już o prosty remont, lecz o nową dokumentację, pozwolenie na budowę i bardziej złożony proces inwestycyjny. W praktyce jest to więc kolejne przesunięcie realnego terminu oddania obiektu do użytkowania.

W sprawie ulicy Wesołej padła informacja, że dopiero w dniu sesji złożono wniosek ZRID do starostwa. Z kolei w kontekście chodnika między Okrężną a Żurawią wójt przyznała wprost, że gmina nie prowadzi obecnie prac projektowych, bo priorytetem ma być odwodnienie. Okazuje się, że basen również pozostał na etapie bardzo wstępnych rozmów.

– Owszem, była jedna rozmowa, że tak powiem, w tak zwanym przelocie zainicjowana z mojej strony – powiedziała Katarzyna Kaźmierczak, odnosząc się do kwestii ewentualnego zarządzania obiektem przez gminę.

W sprawie sprzątania po zimie wójt wyraźnie odparła krytykę, wskazując, że medialny szum wokół tej sprawy jest przesadzony, a decyzja o opóźnieniu prac była świadoma i uzasadniona.

– Ja nie pamiętam takiego sezonu po zimie, żebyśmy to robili już w marcu – przekonywała.

Jednocześnie jedna z urzędniczek poinformowała, że mechaniczne zamiatanie dróg ma potrwać do 8 maja.

Także odpowiedź w sprawie kanalizacji nie przyniosła przełomu.

– Kolejne etapy kanalizacji, rozumiem, że chodzi tutaj o Żarki Letnisko, będą możliwe tylko i wyłącznie, jeżeli pojawią się środki zewnętrzne – otwarcie przyznała wójt Katarzyna Kaźmierczak.

To właściwie potwierdzenie, że w najbliższym czasie trudno oczekiwać samodzielnego uruchomienia kolejnych odcinków tej inwestycji z budżetu gminy.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Przełom po latach? Prokuratura i Archiwum X ponownie tropią zabójcę nastolatki

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Pixabay

Po blisko ćwierć wieku od brutalnego zabójstwa 16-letniej Izabeli M. śledczy znów intensywnie zajmują się jedną z najbardziej wstrząsających i niewyjaśnionych zbrodni w regionie. Prokuratura Rejonowa w Myszkowie, wspólnie z funkcjonariuszami Zespołu do spraw Niewykrytych Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, czyli tzw. Archiwum X, prowadzi obecnie czynności procesowe, które mają doprowadzić do ustalenia i pociągnięcia do odpowiedzialności sprawcy lub sprawców tej zbrodni.

Chodzi o sprawę, która formalnie została umorzona w 2008 roku z powodu niewykrycia sprawcy. Zabójstwo miało miejsce 10 sierpnia 2001 roku około godz. 22.00 w Żarkach Letnisku, w rejonie ulicy Kąpielowej. Według ustaleń śledztwa sprawca zaatakował wracającą do domu nastolatkę, zadając jej blisko 50 ran kłutych i ciętych. Obrażenia okazały się śmiertelne.

Choć postępowanie zostało przed laty umorzone, sprawa nie przestała interesować organów ścigania. Teraz śledczy wrócili do niej z nową intensywnością. Od września 2025 roku prowadzone są kolejne działania procesowe. Jak przekazano, dotychczas przesłuchano już kilkunastu świadków oraz zasięgnięto opinii biegłych z różnych dziedzin.

Kluczowe znaczenie mają także współczesne możliwości kryminalistyczne. To właśnie rozwój technik badawczych pozwolił na pozyskanie z wcześniej zabezpieczonych dowodów śladów, które dziś są poddawane szczegółowej analizie. Dla śledczych to może być moment przełomowy, bo to, czego nie udało się ustalić ponad dwie dekady temu, dziś może zostać odczytane na nowo dzięki postępowi nauki i metod śledczych.

Prokuratura Rejonowa w Myszkowie oraz Archiwum X apelują do wszystkich osób, które mogą mieć jakąkolwiek wiedzę na temat tej sprawy, o przekazywanie informacji. Nawet z pozoru drobny szczegół, zapamiętana rozmowa, nietypowe zachowanie czy dawne podejrzenie mogą dziś okazać się istotne dla śledztwa.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Kompletnie pijani i za kierownicą. Jeden z nich wjechał na czerwonym prosto na tory kolejowe

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Freepik

Myszkowscy policjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierujących, którzy swoim zachowaniem stworzyli realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego. Jeden z nich wjechał na przejazd kolejowy mimo czerwonego światła, drugi prowadził samochód pomimo sądowego zakazu i cofniętych uprawnień.

Do pierwszego zdarzenia doszło wczoraj w godzinach przedpołudniowych w Poraju. Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego zauważyli kierującego osobową kią, który zignorował sygnalizację świetlną i wjechał na przejazd kolejowy przy nadawanym czerwonym świetle. Policjanci natychmiast podjęli interwencję i zatrzymali pojazd do kontroli.

Już podczas rozmowy z kierowcą wyczuli od niego wyraźną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że 53-letni mężczyzna miał blisko 2,3 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany, a jego dalsza jazda została uniemożliwiona. Dodatkowo za zignorowanie czerwonego światła na przejeździe kolejowym ukarano go mandatem w wysokości 2 tys. zł.

Do drugiego zatrzymania doszło tego samego dnia około godz. 17.00 w Żarkach Letnisku. Patrol drogówki zatrzymał do kontroli samochód marki suzuki. W trakcie czynności okazało się, że kierujący jest nietrzeźwy, a badanie wykazało 1,45 promila alkoholu w organizmie.

Dalsze sprawdzenia wykazały, że 60-letni mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, a także cofnięte uprawnienia do kierowania. Mimo to zdecydował się wsiąść za kierownicę, ignorując obowiązujące przepisy oraz podstawowe zasady bezpieczeństwa.

– Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie się do sądowych zakazów to poważne przestępstwa, zagrożone surowymi konsekwencjami prawnymi. Każdy taki przypadek zwiększa ryzyko tragedii na drodze – przypominają funkcjonariusze z biura prasowego myszkowskiej komendy.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE