Obserwuj nas

Poraj

Sekundy od tragedii na torach w Poraju. Szybka reakcja uratowała życie młodego Ukraińca

Opublikowany

,

Na stacji kolejowej w Poraju doszło do poważnego zdarzenia z udziałem 36-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna w stanie upojenia alkoholowego znalazł się na torach i – jak sam później przyznał – zamierzał odebrać sobie życie. Dzięki natychmiastowej reakcji dyżurnego ruchu i patrolu Straży Ochrony Kolei nie doszło do tragedii.

Funkcjonariusze zostali powiadomieni po tym, jak pracownik kolejowej nastawni zauważył osobę leżącą na torach. Ekipa SOK z Częstochowy dotarła na miejsce szybko, na sygnale. Mężczyzna siedział na torze czynnej linii i nie reagował na otoczenie. Po krótkiej interwencji został sprowadzony w bezpieczne miejsce, a następnie przekazany policji i lekarzom. Badanie wykazało ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Sytuacja wyglądała dramatycznie, ale finał – szczęśliwie – jest spokojny. Nikt nie odniósł obrażeń, ruch pociągów wrócił do normy, a mężczyzna trafił pod opiekę specjalistów. Nie zawsze podobne historie mają takie zakończenie. Czasem zamiast policyjnego raportu pozostają kwiaty przy torach i pytania bez odpowiedzi.

– To pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja i interwencja w przypadkach kryzysowych – komentuje st. insp. Piotr Żłobicki z SOK-u. – Zawsze można zwrócić się do osób, które pomogą przejść przez ciężki okres w życiu. Najlepiej nawiązać kontakt ze specjalistami takimi jak psycholog, psychiatra, pracownikami ośrodka interwencji kryzysowej lub poradni zdrowia psychicznego. Wsparciem służą również pracownicy telefonu zaufania dla osób cierpiących na depresję – przypomina.

Poraj

Basen w Żarkach-Letnisku coraz bliżej przetargu. Wykonawca może być znany jesienią

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Shutterstock

Prace związane z przebudową istniejącego zbiornika wodnego w Żarkach-Letnisku weszły w kolejny etap finansowego przygotowania. Podczas ostatniej sesji rady powiatu zabezpieczono środki wymagane do zawarcia umowy o dofinansowanie z urzędem marszałkowskim. Urzędnicy zapowiadają, że po wykonaniu tego kroku będzie można rozpocząć postępowanie przetargowe.

Inwestycja formalnie realizowana jest w celu poprawy retencji wody i przystosowania do zmian klimatu w ramach istniejącego zbiornika w Żarkach-Letnisku. Projekt otrzymał dofinansowanie ze środków unijnych. Podczas sesji radny Mariusz Karkocha zapytał kiedy zostanie ogłoszony przetarg.

W odpowiedzi usłyszał, że najpierw rada musi wprowadzić odpowiednie środki do budżetu, aby można było podpisać umowę z urzędem marszałkowskim.

– Wcześniej nie możemy rozpisać żadnego przetargu – tłumaczono.

Po przyjęciu zmian finansowych starostwo zamierza jednak działać szybko.

– Z końcem września, a najdalej w połowie października będziemy mieli rozstrzygnięcie, jeżeli chodzi o wykonawcę na ten akwen wodny – zapowiedzieli urzędnicy.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Motopompa, cysterna i kuchnia polowa. Poraj dostał kilkaset tysięcy na ochronę ludności

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Fotolia

Ponad 700 tys. zł trafi do gminy Poraj na zakupy związane z ochroną ludności i ochroną cywilną. Podczas nadzwyczajnej sesji rada wprowadziła środki do budżetu. Lista planowanego wyposażenia obejmuje między innymi dużą motopompę do wody zanieczyszczonej, cysternę na wodę pitną, kuchnię polową, zbiornik na paliwo oraz mikroładowarkę gąsienicową.

Zmiany znalazły się w pakiecie korekt wieloletniej prognozy finansowej i budżetu na 2026 rok. Jak poinformowała skarbnik, dochody gminy zwiększono łącznie o ponad 761 tys. zł, przy czym zdecydowanie największa część dodatkowych wpływów związana jest właśnie z zadaniami dotyczącymi ochrony ludności.

Pierwsza z dotacji wynosi ponad 189 tys. zł i przeznaczona jest na uzupełnienie zasobów infrastruktury niezbędnej do realizacji zadań z zakresu ochrony ludności i ochrony cywilnej. Największy pakiet zakupów obejmuje jednak kolejne 512 tys. zł.

– To również dotacja na obronę ludności, ochronę cywilną. Są to wydatki majątkowe – poinformowała skarbnik.

Następnie przedstawiła dokładny podział pieniędzy.

– W tym jest 224 tys. zł na zakup motopompy przewoźnej do wody zanieczyszczonej, 48 tys. zł na kuchnię polową, 44 tys. zł na cysternę do wody pitnej i 196 tys. zł na mikrokoparkę gąsiennicową – wyliczyła.

Do tego dochodzi jeszcze 9,6 tys. zł dochodów majątkowych przeznaczonych na zakup zbiornika na paliwo. Łącznie środki wskazane przez skarbnik w obszarze ochrony ludności i ochrony cywilnej sięgają blisko 711 tys. zł.

Zakupy wpisują się w szerszy proces doposażania samorządów w sprzęt, który ma być wykorzystywany w sytuacjach kryzysowych. W przypadku Poraja największą pojedynczą pozycją jest motopompa za 224 tys. zł, przeznaczona do pompowania wody zanieczyszczonej. Kolejną pod względem wartości jest mikroładowarka za 196 tys. zł. Mniejsze, ale istotne z punktu widzenia zabezpieczenia mieszkańców w sytuacjach nadzwyczajnych, są zakupy cysterny do transportu wody pitnej oraz kuchni polowej.

Zmiany finansowe zostały przyjęte bez sprzeciwu. Za korektą wieloletniej prognozy finansowej głosowało wszystkich 14 obecnych radnych. Taki sam wynik przyniosło głosowanie nad zmianami w budżecie gminy.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Strefa aktywnego wypoczynku w Masłońskim wypada z tegorocznych dochodów. Gmina bez dofinansowania

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Poraj/Screenshot

Ostatnia sesja w Poraju przyniosła kilka istotnych zmian w tegorocznym budżecie. Najbardziej niekorzystna dotyczy planowanej strefy aktywnego wypoczynku i edukacji w Masłońskim, na którą samorząd nie otrzymał zakładanego dofinansowania. Jednocześnie dodatkowe środki trafią na prace w placówkach oświatowych w Choroniu i Żarkach-Letnisku.

Informacja o nieuzyskanym wsparciu pojawiła się przy omawianiu zmian w wieloletniej prognozie finansowej i budżecie na 2026 rok. Gmina musiała usunąć z planowanych dochodów 46,8 tys. zł związanych z projektem realizowanym w ramach inicjatywy sołeckiej w związku z planami stworzenia strefy aktywnego wypoczynku i edukacji w Masłońskim.

Podczas sesji nie wyjaśniono szerzej, dlaczego projekt nie otrzymał wsparcia ani czy gmina zamierza wrócić do niego w innym terminie. Nie padły też informacje o ewentualnym poszukiwaniu alternatywnego źródła finansowania. Na tle tej niekorzystnej korekty pojawiły się jednak także dodatkowe pieniądze dla placówek oświatowych. Szkoła Podstawowa w Choroniu otrzyma 25 tys. zł na modernizację łazienek. Kolejne 15 tys. zł przeznaczono na nową instalację wentylacyjną w stołówce w Żarkach-Letnisku.

Łącznie oba zadania oświatowe pochłoną dodatkowe 40 tys. zł. Radni nie dopytywali o szczegółowy zakres robót ani terminy ich wykonania. Zmiany objęły także fundusz sołecki. Jeden z wcześniejszych zakupów został zastąpiony innym wydatkiem.

– Pozostałe kwoty to stanowią przesunięcia między paragrafami wydatków, między innymi podyktowane są zmianą w funduszu sołeckim, przesunięciem zakupu lodówki ogólnodostępnej na zakup ławek usytuowanych na terenie sołectwa przy ulicy Górniczej – wyjaśniła skarbnik.

Zarówno zmiana wieloletniej prognozy finansowej, jak i korekta budżetu na ten rok zostały przyjęte jednogłośnie.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Ponad trzysta tysięcy złotych na grunty i odszkodowania. Wójt odpiera zarzuty, że gmina nic nie robi

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Poraj

Spór o stan ulicy Ogrodowej w Żarkach-Letnisku odsłonił podczas nadzwyczajnej sesji Rady Gminy Poraj znacznie szerszy problem nieuregulowanych stanów prawnych dróg. Część radnych przekonywała, że brak własności gruntów blokuje remonty i możliwość sięgania po środki zewnętrzne. Wójt odpowiadała, że urząd prowadzi takie sprawy na bieżąco, a tylko w tym roku na podziały i odszkodowania wydano z gminnego budżetu ponad 300 tys. zł.

Dyskusja rozpoczęła się przy rozpatrywaniu skargi mieszkańca dotyczącej ulicy Ogrodowej. Szybko jednak zeszła na temat innych dróg w Żarkach-Letnisku, których status własnościowy również nie został do końca uregulowany. Dwie radne wskazywały, że problem ma wymiar nie tylko formalny, ale również inwestycyjny. Jedna z nich przypomniała, że brak tytułu prawnego do gruntów był już przeszkodą przy próbach pozyskiwania środków na drogi.

– O tych stanach prawnych dróg pisałyśmy na początku roku, kiedy się okazało, że nie możemy skorzystać z nowego Funduszu Rozwoju Dróg, ponieważ tak naprawdę mamy mało gdzie własności – mówiła.

Wójt nie zgodziła się z sugestią, że samorząd zaniedbuje porządkowanie kwestii gruntowych. W trakcie dyskusji przywołała informację przekazaną przez skarbnik o tegorocznych wydatkach poniesionych na ten cel.

– Myśmy tylko w tym roku z tytułu podziałów i odszkodowań wydali z budżetu ponad 300 tys. zł – powiedziała.

Chwilę później odniosła się do krytyki w bardziej zdecydowany sposób.

– Tak, zwłaszcza, że nic się w tej kwestii nie dzieje, nic się w tej kwestii nie robi. Wystarczy po prostu pójść do odpowiedniego działu i zapytać – dodała.

Na sali padła również informacja, że część właścicieli deklarowała wcześniej możliwość nieodpłatnego przekazania gruntów na rzecz gminy, ale nie wszystkie takie deklaracje zostały później zrealizowane.

Radne nie kwestionowały jednak samego faktu ponoszenia wydatków. Ich zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim skali nierozwiązanych spraw i tempa ich porządkowania. Podkreślały, że bez uregulowania własności dróg gmina może nadal mieć ograniczone możliwości wykonywania inwestycji oraz korzystania z programów dotacyjnych.

– Formalne przepisy to jedno, ale naszą odpowiedzialnością wobec ludzi jest przerwanie tego wieloletniego impasu – mówiła jedna z nich.

W przypadku ulicy Ogrodowej urząd zapowiedział już konkretne działania. Część nieruchomości ma zostać objęta odpowiednią procedurą. Potrzebne będzie także wykonanie dwunastu projektów podziału nieruchomości. Ich koszt oszacowano na około 50 tys. zł, a środki na ten cel miałyby zostać zabezpieczone w budżecie na 2027 rok.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Spór o drogi w Żarkach-Letnisku. Radne mówiły o paraliżu rozwojowym, wójt odpierała zarzuty

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Poraj/Screenshot

Nadzwyczajna sesja rady gminy, choć w dużej części poświęcona była sprawom formalnym i zmianom budżetowym, najmocniej zapisała się dyskusją o stanie dróg w Żarkach-Letnisku. Punktem wyjścia była skarga mieszkańca dotycząca ulicy Ogrodowej, ale debata szybko przerodziła się w szerszy spór o wieloletnie zaniedbania własnościowe, brak możliwości prowadzenia inwestycji na nieuregulowanych gruntach oraz ryzyko utraty środków zewnętrznych.

Komisja skarg, wniosków i petycji rekomendowała uznanie skargi za bezzasadną. Jednym z argumentów było to, że część wskazanych gruntów nie należy do gminy, a mieszkaniec złożył skargę w tym samym dniu, w którym skierował do urzędu wniosek dotyczący drogi. Zdaniem części radnych formalne rozstrzygnięcie nie powinno jednak przesłaniać istoty problemu.

Jedna z radnych pytała, od kiedy samorząd wie o nieuregulowanym stanie prawnym gruntów pod ulicą Ogrodową i dlaczego sprawa nie została rozwiązana wcześniej. Zwracała uwagę, że droga obsługuje kilkadziesiąt gospodarstw, a w przeszłości wykonywano na niej prace naprawcze.

– Nie powinniśmy sprowadzać tej sprawy wyłącznie do odpowiedzi mieszkańcowi. Nie możemy, ponieważ grunt nie jest nasz. Zadaniem samorządu jest również rozwiązywanie takich wieloletnich problemów, szczególnie kiedy dotyczą one drogi obsługującej kilkadziesiąt gospodarstw domowych – mówiła.

Jeszcze dalej w krytyce poszła inna z radnych, która wskazywała, że Ogrodowa nie jest wyjątkiem, a podobny problem dotyczy wielu ulic w Żarkach-Letnisku. Jej zdaniem nieuregulowane stany prawne blokują nie tylko remonty dróg, ale także budowę oświetlenia, kanalizacji i sięganie po dotacje.

– Dopóki jako gmina nie uregulujemy stanów prawnych tych dróg, doprowadzamy do całkowitego paraliżu rozwojowego naszej miejscowości, no a co za tym idzie, także naszej gminy – przekonywała.

Radna przypomniała również, że procedury pozwalające na uporządkowanie własności gruntów zajętych pod drogi publiczne funkcjonują od wielu lat. W jej ocenie samorząd powinien działać w tej sprawie systemowo, a nie dopiero po interwencjach mieszkańców.

– Procedura z ustawy reformującej administrację publiczną istnieje od ponad 27 lat. 27 lat. Mieszkańcy płacą podatki i mają pełne prawo oczekiwać, że gmina będzie sukcesywnie i planowo porządkować stan mienia, a nie uruchamiać procedury dopiero pod wpływem skargi tak naprawdę zdesperowanego obywatela – stwierdziła.

Z przedstawionych podczas sesji informacji wynika, że urząd rozpoczął już działania dotyczące ulicy Ogrodowej. W odniesieniu do trzech nieruchomości mają zostać przygotowane wnioski do wojewody. Kolejnym etapem będzie wykonanie dwunastu projektów podziału nieruchomości. Koszt dokumentacji oszacowano na około 50 tys. zł, a środki miałyby zostać zabezpieczone w budżecie gminy na przyszły rok.

Wójt odpierała zarzuty o brak działań i podkreślała, że kwestie własnościowe są sukcesywnie regulowane. Wskazała również, że tylko w tym roku gmina wydała na podziały i odszkodowania ponad 300 tys. zł. Mocno zaakcentowała też fakt, że nie miała możliwości odpowiedzieć mieszkańcowi przed złożeniem przez niego skargi.

– Każdy, nawet wójt, ma prawo do obrony. W tym przypadku do użycia wszystkich argumentów, żeby odpowiedzieć mieszkańcowi na jego pytania. Ja tej szansy nie dostałam – mówiła.

W odpowiedzi jedna z radnych zwróciła uwagę, że krytyczne pytania dotyczące inwestycji i dróg nie powinny być odbierane jako osobisty atak na włodarza gminy. Jej zdaniem sesja powinna być miejscem merytorycznej rozmowy o problemach zgłaszanych przez mieszkańców.

Ostatecznie rada uznała skargę za bezzasadną. Za uchwałą głosowało 11 radnych, a trzy osoby wstrzymały się od głosu. Sama sprawa ulicy Ogrodowej pozostała jednak otwarta, podobnie jak szerszy problem dróg o nieuregulowanym stanie prawnym.

Podczas sesji podkreślono, że bez uporządkowania własności kolejnych ulic gmina może mieć coraz większe trudności z prowadzeniem inwestycji oraz korzystaniem z zewnętrznego finansowania.

– Chciałabym złożyć prośbę ogromną do państwa, ale też do pani wójt o potraktowanie uregulowania stanów prawnych dróg jako priorytetu inwestycyjnego, bo bez własności gruntów odbieramy naszej gminie, ale też Żarkom-Letnisku, jakąkolwiek szansę na rozwój i na normalną infrastrukturę – podsumowała jedna z uczestniczek obrad.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Przedwojenna elegancja wraca do Żarek-Letniska. Szykuje się wyjątkowa sobota

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Kingmaker

Żarki-Letnisko na jeden dzień przeniosą się w czasy międzywojnia. Jutro amfiteatr i jego okolice wypełnią stroje z epoki, zabytkowe samochody, muzyka z lat 20. i 30., konie, taniec i przedwojenna elegancja. Wszystko za sprawą kolejnej odsłony „Imienin Hrabiny”, przygotowanych przez Towarzystwo Przyjaciół Żarek-Letniska im. hr. Stefanii Raczyńskiej.

Już od pierwszych chwil impreza ma nawiązywać do atmosfery sprzed blisko stu lat. Uczestnicy zobaczą orszak hrabiny, paradę i dekorację koni, a także prezentację samochodów z epoki.

Nie zabraknie też muzyki. Na scenie pojawi się Orkiestra Dęta Choronianka wraz z mażoretkami „Iskierki”, a jednym z głównych punktów programu będzie koncert w klimacie lat 20. i 30. w wykonaniu Moniki Gruszczyńskiej i Bartosza Sambora. Wystąpią również „Szalone Piątki Plus” oraz zespół „Fala” z Żarek-Letniska.

Organizatorzy zadbali także o taneczną stronę wydarzenia. Publiczność zobaczy pokaz Akademii Tańca AS, nie zabraknie poloneza, a wieczorem rozpocznie się zabawa taneczna, która potrwa do północy.

 

Jednym z najbardziej widowiskowych elementów imprezy będzie konkurs na najciekawszy strój z lat międzywojennych. Mile widziane będą więc kapelusze, eleganckie suknie, muszki, kamizelki i wszystkie elementy garderoby, które pozwolą choć na chwilę przenieść się w realia przedwojennego letniska.

Atrakcje przygotowano również dla najmłodszych. Na dzieci czekać będą dmuchane konstrukcje i „Wesołe Psotki”. Dorośli będą mogli skorzystać z kawiarenki, stoisk gastronomicznych oraz innych punktów przygotowanych na terenie imprezy.

Impreza rozpocznie się o godz. 15.45 przed budynkiem miejscowej remizy. Wstęp na wydarzenie jest wolny.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Scenariusz jak z prawdziwego dramatu. Wypadek podczas rejsu, poszkodowani i wiele służb

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach

Na Zalewie Porajskim przeprowadzono duże ćwiczenia ratownicze z udziałem. Strażacy, policjanci, ratownicy wodni i górscy oraz przedstawiciele służb zarządzania kryzysowego sprawdzali, jak poradziliby sobie w przypadku poważnego wypadku na wodzie. Scenariusz wymagał jednoczesnego prowadzenia działań na zalewie i na lądzie.

W ćwiczeniach uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Myszkowie, JRG nr 1 w Częstochowie oraz Centralnej Szkoły Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie. Do działań włączyli się także druhowie z OSP Poraj, OSP Choroń i OSP Stara Huta. Na miejscu obecni byli również policjanci, ratownicy WOPR i Grupy Jurajskiej GOPR, harcerze oraz przedstawiciele zarządzania kryzysowego gminy Poraj i powiatu myszkowskiego.

Scenariusz zakładał wypadek podczas rejsu, w wyniku którego jego uczestnicy znaleźli się w niebezpieczeństwie. Ratownicy musieli dotrzeć do poszkodowanych, udzielić im pomocy, prowadzić działania na wodzie, a jednocześnie skoordynować pracę zespołów działających na brzegu.

Najważniejszym elementem nie było przy tym samo przećwiczenie poszczególnych czynności ratowniczych, ale sprawdzenie, czy w przypadku rzeczywistego zagrożenia wiele różnych służb będzie potrafiło działać według jednego planu i sprawnie wymieniać informacje.

– Takie ćwiczenia pozwalają doskonalić nie tylko umiejętności poszczególnych ratowników, ale przede wszystkim współpracę służb. W przypadku poważnego zdarzenia, takiego jak to, które było przedmiotem ćwiczeń, konieczne jest skoordynowane działanie wielu podmiotów – od straży pożarnej i ratownictwa medycznego po służby i organizacje specjalizujące się w ratownictwie wodnym. Dzisiejsze ćwiczenia są okazją do sprawdzenia tej współpracy w praktyce – podkreślił wojewoda śląski Marek Wójcik.

Zalew Porajski jest jednym z najpopularniejszych miejsc wypoczynku nad wodą w tej części regionu, dlatego przygotowanie służb do zdarzeń z udziałem żeglarzy czy osób korzystających z innych form rekreacji ma szczególne znaczenie. W sytuacji realnego zagrożenia o skuteczności akcji może decydować nie tylko czas dotarcia ratowników, ale właśnie sprawna współpraca jednostek mających różne kompetencje i wyposażenie.

Towarzyszącym elementem wydarzenia był punkt Akademii OLiOC, gdzie uczestnicy mogli zdobyć praktyczną wiedzę dotyczącą bezpieczeństwa i właściwego zachowania w sytuacjach kryzysowych.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Aleja Lipowa znów wypełni się tłumami? Choroń zaprasza na Prażuchy, Święto Miodu i koncert Shazzy

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Fanpageshazza/Wikipedia CC BY-SA 4.0

W najbliższą sobotę, 22 sierpnia, zabytkowa Aleja Lipowa w Choroniu ponownie wypełni się muzyką, zapachem regionalnych potraw i miodu. XV Chorońskie Prażuchy i XII Święto Miodu to wydarzenie, które przez lata wyrosło na jedną z najbardziej rozpoznawalnych imprez gminy Poraj. Jubileuszową edycję zwieńczy koncert Shazzy, a później dyskoteka pod lipami.

Chorońskie Prażuchy mają już własną, piętnastoletnią historię, ale kulinarny zwyczaj, do którego nawiązują, sięga znacznie dalej. Jak przypomina gmina Poraj, przepis na miejscowe prażuchy – proste danie przygotowywane na bazie ziemniaków – był w Choroniu przekazywany z pokolenia na pokolenie już od XIX wieku. To właśnie lokalna kuchnia od początku stanowiła serce imprezy, która z czasem została połączona ze Świętem Miodu.

Charakterystyczne jest również miejsce. Raz w roku XVII-wieczna Aleja Lipowa, będąca pomnikiem przyrody, zmienia się w plenerową przestrzeń spotkań mieszkańców i gości z całego regionu. W poprzednich latach wydarzenie przyciągało tam tłumy, a oprócz samych prażuchów serwowano m.in. cimorajdy, kućmoki, kapustę z grochem, pieczonki i inne dania związane z miejscową tradycją kulinarną.

Tegoroczne świętowanie rozpocznie się od programu przygotowanego przez dzieci i młodzież oraz lokalnych wykonawców. Na scenie zaprezentują się zespoły śpiewacze „Choronianki” i „Żareckie Jarzębinki”, a biesiadny klimat zapewni Kapela Biesiadna z Choronia. W programie znalazły się także konkursy i występy muzyczne, a wieczorem pojawi się Orkiestra Dęta Choroń.

Największą muzyczną gwiazdą tej edycji będzie jednak Shazza – jedna z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek polskiej muzyki tanecznej, niekwestionowana gwiazda disco polo w latach 90-tych ubiegłego wieku. Po części koncertowej Aleja Lipowa nie ucichnie – od godz. 21.00 zaplanowano dyskotekę pod lipami.

Muzyka będzie jednak tylko dodatkiem do tego, co przez lata zbudowało markę wydarzenia. Od popołudnia będzie można próbować lokalnych potraw przygotowanych przez seniorów ze stowarzyszenia WIGOR – Koło z Choronia oraz druhów z OSP Choroń. Nie zabraknie również miodów i produktów pszczelich, rękodzieła, gastronomii oraz atrakcji dla najmłodszych. To właśnie połączenie regionalnej kuchni i pszczelarskich tradycji od lat odróżnia Chorońskie Prażuchy od typowego letniego festynu. W poprzednich edycjach targi miodu i stoiska lokalnych twórców były stałym elementem programu.

W ostatnich latach przez scenę w Choroniu przewijali się zarówno lokalni artyści, jak i znane nazwiska polskiej rozrywki. W 2025 roku publiczność bawił m.in. kabareciarz Marcin Daniec, a jeszcze wcześniej Bogdan Kalus i Piotr Pręgowski, Czadoman, Baciary czy Top One. Tegoroczna obecność Shazzy kontynuuje więc formułę, w której lokalne smaki i tradycja spotykają się z dużym koncertem wieczoru.

Początek imprezy zaplanowano na godz. 15.00, a wstęp jest wolny.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Policjanci i strażacy ćwiczyli na Zalewie Porajskim. Liczyły się sekundy, współpraca i skuteczna pomoc

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Ratowanie tonącego, podejmowanie poszkodowanego z wody, holowanie i udzielanie pierwszej pomocy – właśnie takie scenariusze przećwiczyli wspólnie policjanci i strażacy nad Zalewem Porajskim. Ćwiczenia odbyły się w minioną środę i miały przygotować służby do sytuacji, w których o zdrowiu lub życiu człowieka mogą decydować minuty. W działaniach uczestniczyli policjanci z Posterunku Wodnego Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie oraz strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Myszkowie.

Zalew Porajski w sezonie letnim przyciąga wielu mieszkańców i turystów. Kąpiele, żeglarstwo, kajaki czy inne formy wypoczynku na wodzie oznaczają jednak również większe ryzyko wypadków. Dlatego właśnie w wakacje służby działające nad zbiornikiem mają szczególnie dużo pracy.

– Podczas wspólnych ćwiczeń mundurowi skupili się przede wszystkim na praktyce. Trenowali udzielanie pierwszej pomocy osobie poszkodowanej, podejmowanie człowieka z wody oraz holowanie i wyławianie tonącego – informuje biuro prasowe Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie.

Istotnym elementem była także współpraca pomiędzy policjantami i strażakami. W realnej akcji nie ma miejsca na nieporozumienia czy dublowanie zadań – każdy musi wiedzieć, co robić i jak reagować na zmieniającą się sytuację.

Dla policjantów pełniących służbę na Zalewie Porajskim takie ćwiczenia mają szczególne znaczenie. Latem każdego dnia odpowiadają za bezpieczeństwo osób wypoczywających nad wodą i muszą być przygotowani do natychmiastowej reakcji. Wspólne działania pozwalają więc nie tylko doskonalić technikę, ale też wypracować schematy, które w prawdziwej sytuacji zagrożenia mogą przełożyć się na szybszą i skuteczniejszą pomoc.

Służby po raz kolejny przypominają jednak, że nawet najlepsze przygotowanie ratowników nie zastąpi rozsądku wypoczywających. Nad wodą chwila nieuwagi wystarczy, by spokojny dzień zamienił się w dramat.

– Dlatego podstawowe zasady bezpieczeństwa, jak trzeźwość, ostrożność i niewchodzenie do wody w miejscach niestrzeżonych lub niebezpiecznych, wciąż pozostają najważniejszym zabezpieczeniem przed tragedią – apelują funkcjonariusze.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Popili i wypłynęli kajakiem. Sto pięćdziesiąt metrów od brzegu zaczęli wołać o pomoc

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Zbigniew Kucybała/Wikipedia CC BY-SA 4.0

Niewiele brakowało, aby wypoczynek nad zalewem w Poraju zakończył się tragedią. Dwie osoby wypadły z wywróconego kajaka i nie potrafiły samodzielnie wydostać się z wody. Kobieta miała blisko dwa promile alkoholu, a towarzyszący jej mężczyzna niemal promil. Oboje uratowali policjanci pełniący służbę na wodzie.

Do zdarzenia doszło 26 lipca na zalewie w Poraju. Policjanci z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Częstochowie, którzy patrolowali akwen, usłyszeli wołanie o pomoc. W asyście funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie natychmiast ruszyli w kierunku, z którego dochodziły krzyki.

Około 150 metrów od brzegu zauważyli wywrócony kajak oraz znajdujące się w wodzie dwie osoby. Kobieta i mężczyzna mieli wprawdzie założone kamizelki asekuracyjne, jednak zrobili to w niewłaściwy sposób. Nie byli w stanie samodzielnie wrócić do kajaka ani dopłynąć do brzegu.

Sytuacja była poważna. Policjanci jednak szybko podpłynęli łodzią do poszkodowanych i pomogli im wejść na pokład. Następnie zabezpieczyli kajak i przewieźli oboje na brzeg.

Już podczas pierwszego kontaktu funkcjonariusze wyczuli od kajakarzy alkohol. Badanie stanu trzeźwości potwierdziło ich podejrzenia. 38-letnia kobieta miała w organizmie blisko dwa promile alkoholu, natomiast 34-letni mężczyzna prawie promil.

– Dzięki szybkiej reakcji patrolu wodnego interwencja zakończyła się szczęśliwie. Nikt nie odniósł obrażeń, a zdarzenie nie przerodziło się w tragedię – podkreśla w komunikacie biuro prasowe Komendy powiatowej Policji w Myszkowie.

34-latek został ukarany mandatem za korzystanie ze sprzętu wodnego w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z przepisami osoba, która po użyciu alkoholu prowadzi na wodzie kajak, łódź lub inny obiekt pływający bez napędu mechanicznego, może zostać ukarana grzywną do 500 zł. Sprzęt zostaje również odholowany do brzegu na koszt użytkownika.

Policjanci przypominają, że alkohol i wypoczynek nad wodą są wyjątkowo niebezpiecznym połączeniem. Nawet niewielka ilość alkoholu pogarsza koordynację ruchową, wydłuża czas reakcji i ogranicza zdolność właściwej oceny zagrożenia. W wodzie skutki takiej lekkomyślności mogą być tragiczne.

Funkcjonariusze apelują, aby nie korzystać z kajaków, łodzi ani innych urządzeń pływających po spożyciu alkoholu, nie przeceniać własnych umiejętności oraz reagować na niebezpieczne zachowania innych osób. 

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Zakaz kąpieli w Żarkach-Letnisku. Gmina wyjaśnia, kto odpowiada za basen

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Poraj

Urząd Gminy Poraj odniósł się do napływających licznych pytań mieszkańców dotyczących basenu kąpielowego w Żarkach-Letnisku. Samorząd podkreśla, że obiekt nie należy do gminy, a za jego utrzymanie, stan techniczny i decyzje związane z możliwością korzystania z niecki odpowiada starostwo powiatowe.

Jak wyjaśniają urzędnicy, basen w Żarkach-Letnisku nie stanowi mienia gminy Poraj i nie jest obiektem gminnym.

– Jego właścicielem oraz wyłącznym zarządcą jest powiat myszkowski – poinformowali dziś.

Oznacza to, że wszystkie decyzje administracyjne, techniczne i sanitarne dotyczące obiektu pozostają w kompetencji władz powiatowych.

– Gmina Poraj nie może decydować o dopuszczeniu basenu do użytkowania, wprowadzaniu lub znoszeniu zakazu kąpieli, kontroli jakości wody ani prowadzeniu prac remontowych i konserwacyjnych – podkreślają pracownicy miejscowego urzędu.

Apelują jednocześnie, aby wszelkie pytania, uwagi, skargi i wnioski dotyczące funkcjonowania obiektu kierować bezpośrednio do Starostwa Powiatowego w Myszkowie. Dotyczy to również kwestii związanych z aktualnym zakazem wchodzenia do wody.

Przedstawiciele gminy zaznaczają jednocześnie, że mimo czasowego zakazu kąpieli teren nadal może służyć jako miejsce letniego wypoczynku. Kompleks przeszedł gruntowną modernizację i oferuje rozbudowaną strefę rekreacyjną.

Na miejscu dostępna jest wypożyczalnia kajaków, rowerków wodnych i desek SUP. Do dyspozycji odwiedzających są także stałe i pływające pomosty, altana na wyspie, ścieżki spacerowe prowadzące przez sosnowy las oraz szeroka, piaszczysta plaża wyposażona w leżaki i żagle zacieniające.

Dodatkowym udogodnieniem jest możliwość bezpłatnego korzystania ze sprzętu wodnego przez mieszkańców powiatu myszkowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Przez Żarki-Letnisko ponad dwa razy szybciej, niż pozwalały przepisy

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Kingmaker (zdjęcie ilustracyjne)

61-letni kierowca skody został zatrzymany przez myszkowską drogówkę w Żarkach-Letnisku. Mężczyzna jechał z prędkością 103 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Za rażące naruszenie przepisów stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał wysoki mandat i punkty karne.

Do kontroli doszło w piątek. Policjanci prowadzili w Żarkach-Letnisku działania ukierunkowane na egzekwowanie ograniczeń prędkości. W pewnym momencie zatrzymali kierującego skodą, który znacznie przekroczył dozwolony limit.

– Pomiar wykazał, że 61-latek poruszał się z prędkością 103 km/h. Oznacza to, że w obszarze zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o 53 km/h – poinformowało biuro prasowe myszkowskiej komendy.

Za popełnione wykroczenie kierowca został ukarany mandatem w wysokości 1,5 tys. zł oraz 13 punktami karnymi. Ponieważ przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h, policjanci zatrzymali mu również prawo jazdy na okres trzech miesięcy.

– Nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn poważnych wypadków drogowych. Apelujemy do kierowców o rozsądek, przestrzeganie ograniczeń oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze – niezmiennie powtarzają policjanci.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

To miała być edukacyjna inicjatywa, a stała się centrum życia seniorów w gminie

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Poraj

Działający w gminie Poraj Uniwersytet Trzeciego Wieku podsumował właśnie pierwszy semestr działalności. Zainaugurowana w styczniu inicjatywa zgromadziła ponad stu słuchaczy, którzy przez ostatnie miesiące uczestniczyli w wykładach, warsztatach, zajęciach ruchowych i spotkaniach integracyjnych.

Uniwersytet działa przy Stowarzyszeniu Seniorów „Wigor” we współpracy z urzędem gminy oraz Uniwersytetem Jana Długosza w Częstochowie.

Uroczysta inauguracja odbyła się w styczniu z udziałem przedstawicieli władz samorządowych, środowiska akademickiego oraz licznej grupy słuchaczy. Podczas spotkania podpisano akt patronatu naukowego i administracyjno-organizacyjnego nad działalnością UTW. Pierwszej dziesiątce uczestników wręczono legitymacje studenckie, a uroczystość zakończyło wspólne odśpiewanie tradycyjnej pieśni „Gaudeamus igitur”.

Celem Uniwersytetu jest aktywizacja intelektualna, społeczna i fizyczna osób w wieku dojrzałym, które ukończyły 50. rok życia. Program pierwszego semestru obejmował wykłady, warsztaty oraz regularne zajęcia prowadzone w sekcjach tematycznych.

Słuchacze mogli uczestniczyć między innymi w lektoracie języka angielskiego, warsztatach komputerowych i hobbystycznych, zajęciach rehabilitacyjnych oraz aktywnościach sportowo-rekreacyjnych. W ofercie znalazły się także spotkania autorskie z pisarzami, wykłady z zakresu psychologii, szkolenie z pierwszej pomocy oraz zajęcia poświęcone właściwościom miodu i ziół.

– Największym zainteresowaniem cieszyły się regularne zajęcia z języka angielskiego, nordic walking, jogi i brydża. Słuchacze chętnie uczestniczyli również w wyjazdach kulturalnych, w tym w wycieczkach do teatru – informuje urząd gminy.

Działalność UTW finansowana była przede wszystkim ze wsparcia gminy, w tym Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, a także z opłat wpisowych wnoszonych przez członków.

– Pierwsze miesiące działalności pokazały, że Uniwersytet Trzeciego Wieku stał się ważnym miejscem edukacji i integracji mieszkańców. Jego słuchacze nie tylko poszerzają wiedzę i rozwijają zainteresowania, ale również budują relacje, dbają o aktywność fizyczną i angażują się w życie lokalnej społeczności – dodają urzędnicy.

Organizatorzy podkreślają, że ideą przedsięwzięcia jest działanie seniorów dla seniorów. Pierwszy semestr potwierdził, że zainteresowanie taką formą aktywności jest duże, a UTW w Poraju skutecznie realizuje swoją misję uczenia się przez całe życie i przeciwdziałania społecznemu wykluczeniu osób starszych.

Inicjatorką powstania Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Poraju była miejscowa wójt.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Publiczność nie chciała schodzić z parkietu. Tak Żarki-Letnisko bawiły się w weekend

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Gminny Ośrodek Kultury w Poraju

Mieszkańcy Żarek-Letniska spędzili sobotni wieczór przy muzyce wykonywanej na żywo, występach młodych talentów i tanecznej zabawie. Tegoroczna Strefa Dobrej Muzyki przyciągnęła liczną publiczność, a jej program połączył koncerty, konkursy oraz atrakcje przygotowane z myślą o uczestnikach w różnym wieku.

Wydarzenie poprowadziła Magdalena Ryziuk-Wilk, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury im. Janusza Gniatkowskiego w Poraju. Pierwsza część wieczoru należała do młodych wykonawców. Na scenie zaprezentowali się zespół Fala oraz Milena Czernecka, którzy rozpoczęli muzyczne spotkanie i pokazali, że lokalna scena ma duży potencjał.

– Cieszymy się, że tegoroczną edycję zainaugurowali młodzi artyści, którzy z każdym występem udowadniają, że na scenie czują się coraz pewniej i z powodzeniem rozwijają swoje muzyczne pasje – podkreślili pracownicy GOK w Poraju.

Młodzi wykonawcy otrzymali również vouchery ufundowane przez trzynastu radnych Rady Gminy Poraj. Upominki były wyrazem uznania dla ich talentu, pracy i odwagi scenicznej.

W kolejnej części publiczność wysłuchała koncertów Weroniki Skalskiej i Igi Kozackiej, którym towarzyszyli zawodowi muzycy. Przed mieszkańcami wystąpił także Piotr Krakowski – multiinstrumentalista, kompozytor i producent muzyczny. Organizatorzy podkreślali, że tegoroczna edycja została przygotowana z dużym naciskiem na jakość wykonania i bezpośredni kontakt artystów z publicznością.

Jednym z nowych elementów wydarzenia była symboliczna Aleja Gwiazd. Artyści zostawiali odciski dłoni na specjalnie przygotowanym banerze umieszczonym przy scenie.

– Wierzymy, że z każdą kolejną edycją będzie przybywać odcisków dłoni wybitnych artystów, tworząc niepowtarzalną kronikę tego muzycznego święta – mówiła Magdalena Ryziuk-Wilk.

Nie zabrakło także konkursów z nagrodami oraz świecących bransoletek, które po zmroku stworzyły przed sceną wyjątkową oprawę. Wieczorną zabawę poprowadził DJ. Największe przeboje szybko porwały uczestników do tańca, a parkiet pozostał pełny niemal do północy.

Szczególną bohaterką wydarzenia została 87-letnia pani Alicja z Żarek-Letniska. Jej energia, radość i wytrwałość na parkiecie zwróciły uwagę organizatorów. Seniorka otrzymała wyjątkowy kapelusz ufundowany przez jednego z partnerów wydarzenia, a publiczność nagrodziła ją długimi brawami.

– To właśnie dla takich ludzi i dla takich chwil warto organizować tego rodzaju wydarzenia – podsumowała dyrektor GOK.

Strefę Dobrej Muzyki wsparli przedstawiciele lokalnego samorządu i instytucje, strażacy,  sponsorzy oraz partnerzy wydarzenia. Organizatorzy podkreślali, że duże zainteresowanie publiczności potwierdziło, iż mieszkańcy chętnie uczestniczą w wydarzeniach łączących muzykę na żywo, lokalne talenty i międzypokoleniową zabawę.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Złota Szekla znów do zdobycia. Żeglarskie emocje wracają nad Zalew Porajski

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Fotolia

W najbliższą sobotę na akwenie Ośrodka Marina Poraj odbędą się Regaty o Złotą Szeklę Mariny Poraj. Coroczna impreza ponownie zgromadzi załogi rywalizujące na wodach Zalewu Porajskiego oraz sympatyków żeglarstwa, którzy będą mogli obserwować zmagania z brzegu.

Tegoroczna rywalizacja zostanie rozegrana w dwóch klasach – jachtów kabinowych oraz jachtów otwartopokładowych. Na trasie pojawią się więc zarówno większe jednostki wyposażone w kabiny, jak i lżejsze, zwrotne łodzie, których wyścigi mogą dostarczyć szczególnie widowiskowych emocji.

Biuro regat będzie czynne od godz. 9.00 do 10.30. W tym czasie przyjmowane będą zgłoszenia dostarczone przez organizatora. O godz. 10.30 zaplanowano odprawę sterników, podczas której uczestnicy poznają najważniejsze informacje dotyczące zasad rywalizacji oraz przebiegu zawodów.

Start pierwszego wyścigu przewidziano na godz. 11.30. Po zakończeniu zmagań, około godz. 15.00, na uczestników będzie czekał posiłek regeneracyjny. Oficjalne zakończenie regat zaplanowano na godz. 16.00.

Organizatorzy zapraszają zarówno doświadczonych żeglarzy, jak i osoby zainteresowane tą dyscypliną, które chciałyby zobaczyć rywalizację załóg na żywo i dopingować zawodników.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Pięć koncertów i finał pod gwiazdami. Żarki-Letnisko zapraszają do Strefy Dobrej Muzyki

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Magnific

W środku wakacji Żarki-Letnisko po raz kolejny staną się miejscem spotkania miłośników muzyki na żywo. W najbliższą sobotę, 25 lipca, miejscowy amfiteatr wypełni się dźwiękami pięciu koncertów reprezentujących różne gatunki muzyczne. Organizatorzy Strefy Dobrej Muzyki postawili na różnorodność, licząc na to, że każdy znajdzie tego wieczoru coś dla siebie. Zwieńczeniem wydarzenia będzie plenerowa dyskoteka.

Impreza rozpocznie się o godz. 17.00 koncertem zespołu Fala. Następnie przed publicznością zaprezentują się Milena Czernecka oraz Weronika Skalska z zespołem. Kolejnym punktem programu będzie występ Piotra Krakowskiego, trębacza i instrumentalisty, zaplanowany na godz. 19.30. Część koncertową zakończy Iga Kozacka Trio, której koncert rozpocznie się godzinę później.

Strefa Dobrej Muzyki ma być wydarzeniem otwartym dla wszystkich – zarówno tych, którzy cenią kameralne koncerty, jak i osób szukających wakacyjnej rozrywki w plenerze. Program został ułożony tak, aby kolejne występy różniły się stylistyką i tempem, tworząc muzyczną podróż przez kilka gatunków i nastrojów.

Po zakończeniu koncertów amfiteatr nie opustoszeje. O godz. 22.00 rozpocznie się dyskoteka pod gwiazdami, którą poprowadzi DJ. Zabawa potrwa do północy, a na uczestników czekają również świecące bransoletki, które mają podkreślić rozrywkowy charakter imprezy.

– Przed nami jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń tego lata – wieczór pełen wyjątkowych koncertów, pozytywnej energii i niezapomnianych muzycznych emocji. Zabierzcie rodzinę, znajomych i dobry humor. Wspólnie przeżyjmy wieczór z muzyką, która łączy pokolenia – zachęcają organizatorzy z Gminnego Ośrodka Kultury w Poraju.

Wstęp na imprezę jest bezpłatny.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Wakacyjna akcja w Poraju. Harcerze usłyszeli, jak unikać niebezpieczeństw

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Jak zachować się nad wodą, bezpiecznie poruszać się po drodze i reagować w sytuacji zagrożenia? O tym policjanci, strażacy i przedstawiciele sanepidu rozmawiali z uczestnikami obozu harcerskiego w Poraju.

Wakacyjny wypoczynek daje wiele okazji do zabawy i aktywności na świeżym powietrzu, ale wiąże się również z zagrożeniami, których nie wolno lekceważyć. Dlatego funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie odwiedzili harcerzy, by przypomnieć im najważniejsze zasady bezpiecznego spędzania lata.

Mundurowi mówili między innymi o odpowiedzialnym zachowaniu nad wodą, w lesie i w górach. Tłumaczyli, jak unikać ryzykownych sytuacji, kiedy należy poprosić o pomoc oraz dlaczego tak ważne jest stosowanie się do poleceń opiekunów.

Osobną część spotkania poświęcono bezpieczeństwu na drodze. Policjant z myszkowskiej drogówki przypomniał przepisy dotyczące pieszych, rowerzystów i użytkowników hulajnóg elektrycznych. Zwrócił uwagę na błędy, które najczęściej prowadzą do niebezpiecznych zdarzeń, oraz podkreślił znaczenie kasków i elementów odblaskowych.

Do akcji włączyli się również strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Myszkowie. Przekazali harcerzom wskazówki dotyczące zapobiegania pożarom i właściwego reagowania w razie zagrożenia. Przedstawiciele Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Myszkowie rozmawiali natomiast z młodzieżą o tym, jak podczas upałów, wyjazdów i aktywności na świeżym powietrzu zadbać o zdrowie.

– W wydarzeniu uczestniczył również wicewojewoda Adam Zaczkowski, który zwrócił się do uczestników obozu, podkreślając, że bezpieczeństwo podczas wakacyjnego wypoczynku zależy przede wszystkim od odpowiedzialnych decyzji podejmowanych każdego dnia. Zachęcał harcerzy do przestrzegania zasad bezpieczeństwa, wzajemnej troski o siebie oraz rozsądnego korzystania z letnich atrakcji – relacjonuje biuro prasowe myszkowskiej policji.

Na zakończenie funkcjonariusze przekazali uczestnikom odblaski, przypominając, że nawet niewielki element poprawiający widoczność może mieć duże znaczenie po zmroku lub przy gorszych warunkach pogodowych.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Trzy osoby pod wpływem alkoholu zatrzymane jednego dnia. Dwie nie miały uprawnień

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Policjanci z myszkowskiej drogówki zatrzymali w ciągu jednego dnia trzech nietrzeźwych uczestników ruchu. Wśród nich byli kierujący motorowerem, rowerzysta oraz kobieta prowadząca samochód osobowy. Dwie z kontrolowanych osób nie posiadały wymaganych uprawnień.

– Funkcjonariusze ruchu drogowego każdego dnia prowadzą kontrole na głównych trasach oraz drogach lokalnych. Sprawdzają trzeźwość kierujących, przestrzeganie ograniczeń prędkości, stan techniczny pojazdów i posiadane uprawnienia. W okresie wakacyjnym działania te są intensyfikowane ze względu na zwiększony ruch – informuje biuro prasowe Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie.

W miniony piątek, pierwszą nietrzeźwą osobę zatrzymano o godz. 7.20 na ulicy Jedwabnej w Myszkowie. Kontrola 30-letniego motorowerzysty wykazała 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna nie posiadał również uprawnień do kierowania pojazdem.

Kolejna interwencja miała miejsce około godz. 10.10 w Żarkach-Letnisku. Policjanci zatrzymali tam 49-letniego rowerzystę, który miał ponad promil alkoholu. Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. zł.

Niespełna trzy godziny później, także w Żarkach-Letnisku, mundurowi uniemożliwili dalszą jazdę 42-letniej kobiecie prowadzącej volkswagena. Badanie wykazało w jej organizmie blisko 1,6 promila alkoholu. Jak ustalili funkcjonariusze, kobieta również nie miała uprawnień do kierowania pojazdami.

Policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla kierującego, ale również dla pasażerów, pieszych i innych osób korzystających z dróg. Nietrzeźwi kierowcy muszą liczyć się z odpowiedzialnością karną, utratą prawa jazdy, wysokimi karami finansowymi oraz możliwością orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów.

Funkcjonariusze apelują o rozsądek i odpowiedzialność. Każda decyzja o prowadzeniu pojazdu po alkoholu może zakończyć się nie tylko konsekwencjami prawnymi, lecz także wypadkiem i tragedią.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

Piana Party, strażackie emocje i Stan Krytyczny. Tak bawiono się w Żarkach-Letnisku

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Gminy Poraj

Amfiteatr w Żarkach-Letnisku po raz kolejny stał się miejscem strażackich pokazów, koncertów i rodzinnej zabawy. Siódma edycja Festynu Strażackiego OSP Żarki-Letnisko zgromadziła licznych mieszkańców oraz gości z okolicznych miejscowości. W programie znalazły się pokazy ratownicze, konkurencje sprawnościowe, występy artystyczne, atrakcje dla dzieci i koncert zespołu Stan Krytyczny.

Wydarzenie rozpoczęło się uroczystym przemarszem spod strażnicy do amfiteatru. Od pierwszych minut uczestnicy mogli obserwować pokazy przygotowane przez jednostki ochotniczych straży pożarnych. Szczególne zainteresowanie wzbudziła prezentacja druhów z OSP Żarki-Letnisko oraz parada wozów strażackich, która przyciągnęła uwagę zwłaszcza najmłodszych uczestników.

Dużo działo się również na terenie wokół amfiteatru. Dzieci mogły zmierzyć się ze strażackim torem przeszkód, wziąć udział w konkursach z nagrodami, skorzystać z malowania twarzy i brokatowych tatuaży, a także bawić się podczas „Piana Party”.

Dla dorosłych przygotowano atrakcje o charakterze edukacyjnym. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Częstochowie udostępnił symulator dachowania i zderzenia, który przypominał o konsekwencjach niebezpiecznych zachowań na drodze. Działał również Punkt Informacyjny Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, gdzie można było uzyskać informacje dotyczące zasad postępowania w sytuacjach zagrożenia.

Przez całe popołudnie program artystyczny prezentowano na scenie amfiteatru. Jako pierwsi wystąpili najmłodsi artyści z Przedszkola „Mali Odkrywcy” oraz Szkoły Podstawowej im. Pokoju w Żarkach-Letnisku. Publiczność wysłuchała także występów Klary Noszczyk, Mileny Dudin i Brajana Włodarczyka.

W dalszej części festynu zaprezentowali się Milena Czerencka, zespół „Jarzębina” z Żarek-Letniska oraz „Szalona Piątka Plus”. Uczestników do wspólnej aktywności zachęcała również Justyna z Ogólnopolskiej Fundacji Innowacyjnej Edukacji i Rozwoju Kosmos, prowadząc energetyczne zajęcia zumby.

W programie znalazły się także konkurencje strażackie, w tym cięcie drewna, oraz widowiskowy mecz piłki wodnej rozgrywany przy użyciu węży strażackich. Duże emocje towarzyszyły loterii fantowej i losowaniu głównych nagród.

Jednym ze specjalnych punktów wydarzenia było przyznanie bonu o wartości 1 tys. zł jednostce, która szczególnie aktywnie uczestniczyła w festynie i promowała jego tegoroczną edycję. Nagroda trafiła do strażaków z Ostrowa.

Wieczorna część imprezy należała do zespołu Stan Krytyczny. Rockowy koncert zgromadził przed sceną liczną publiczność i stał się kulminacyjnym punktem programu. Po jego zakończeniu rozpoczęła się dyskoteka prowadzona przez DJ-a, która trwała do północy.

Na uczestników czekała również rozbudowana oferta gastronomiczna. Można było spróbować między innymi grochówki, bigosu, kiełbasek z grilla, pajdy ze smalcem oraz domowych ciast. Swoje stoiska przygotowały panie z kół gospodyń wiejskich „Natalinki” i „Jarzębinki”. Prezentowali się także partnerzy wydarzenia oraz Centralne Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach.

Organizacja festynu była efektem pracy druhów z OSP Żarki-Letnisko, a także wielu osób i instytucji zaangażowanych w przygotowanie wydarzenia. Organizatorzy zapowiedzieli już kolejną, ósmą edycję festynu, która ma odbyć się w przyszłym roku.

CZYTAJ DALEJ

Poraj

T-shirt, kartka i debata, której nie było. Poraj odkrył nowy format samorządowego wiecu

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Gminy Poraj/Screenshot

Raport o stanie gminy miał być punktem ciężkim gatunkowo. W teorii. W praktyce wyszło coś znacznie lżejszego. Tak lekkiego, że aż pasowało do stroju radnego Grzegorza Bojanka, który postanowił nadać sesji powagę adekwatną do okoliczności i wystąpił przed radą w t-shircie. Bo jak wiadomo, kwestie wotum zaufania, absolutorium, budżetu, opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, zadłużenia, deficytu i przyszłości gminy – wszystko to najlepiej omawia się w stylizacji z kategorii pasującej bardziej do sobotniego podlewania trawnika.

W kluczowym momencie sesji absolutoryjnej na scenę wkroczył radny Grzegorz Bojanek. A właściwie wszedł za mównicę. I jeszcze gdyby samorządowiec powiedział coś z głowy, z emocji, z realnej troski, z potrzeby zadania trudnego pytania. Niestety nie. Swój podniosły manifest przeczytał z kartki. Wyszło więc coś pomiędzy szkolną akademią, wiecem komitetu wyborczego a publicznym listem miłosnym do własnego obozu politycznego. Zabrakło tylko konfetti, dżingla i prowadzącego z mikrofonem bezprzewodowym.

Radny zaczął szeroko. Przywitał mieszkanki, mieszkańców, radne, radnych, panią wójt, pracowniczki, pracowników, sołtyski, sołtysów i zapewne gdyby kartka była dłuższa, znalazłoby się też miejsce dla wszystkich znaków interpunkcyjnych raportu. Potem przystąpił do sedna. A sednem okazało się udowodnienie, że w gminie dzieje się dobrze, coraz lepiej, a kto myśli inaczej, ten najpewniej uległ populistycznym wpisom w internecie.

Były drogi, chodniki, dofinansowania, strefa ekonomiczna, kanalizacja, place zabaw, magazyny energii, Orliki i podziękowania. Dużo podziękowań. Tyle podziękowań, że w pewnym momencie można było odnieść wrażenie, iż radny nie tyle debatuje nad raportem, ile wręcza werbalne dyplomy uznania całemu urzędowi. Jeden po drugim. Z nazwiskami, funkcjami i pełnym serwisem wdzięczności.

Najpiękniejsze było jednak to, że radny zapowiedział, iż „postara się w tym roku nie mówić zbyt długo”, bo chciałby posłuchać, co inni mają do powiedzenia. I to był moment prawdziwie komediowy. Bo inni nie mieli do powiedzenia absolutnie nic. Żaden radny nie podjął dyskusji, nikt nie wszedł w spór, nikt nie dopytał, nikt nie podważył, nikt nie rozwinął żadnego wątku. Debata odbyła się więc w formule monologu z nadzieją na dialog, który nigdy nie nadszedł. To trochę tak, jakby ktoś przygotował kolację dla dwudziestu osób, po czym sam zjadł całość i jeszcze podziękował za wspólną atmosferę przy stole.

Najbardziej polityczny fragment wystąpienia pojawił się przy demografii. Radny zjechał z lokalnych danych w szeroką trasę przez rok 2050, statystyki GUS, cudzoziemców, budżet państwa, „populistycznych polityków”, otwieranie serc i umysłów, a na końcu nawet Wyspiańskiego. Tak, w debacie nad raportem o stanie gminy Poraj pojawił się „złoty róg” i „sznur”. W t-shircie, z kartki, za mównicą. Polska samorządowa potrafi być jednak poetycka, nawet gdy bardzo nie próbuje.

Problem nie polega na tym, że radny chwalił inwestycje. Problem polega na tym, że debata nad raportem nie powinna być konkursem na najładniejszy bukiet słowny dla władzy. To moment, w którym radni mają pytać, ważyć, sprawdzać, szukać słabych punktów, rozmawiać o problemach, a nie tylko czytać z kartki, że wszystko idzie zgodnie z planem „ekipy Dobrej Gminy Poraj”.

Bo jeśli jedyny głos w debacie brzmi jak przedłużenie materiału promocyjnego, to trudno mówić o kontroli. Raczej o autopromocji z elementami geografii inwestycyjnej i obowiązkowym podziękowaniem dla każdego, kto w urzędzie podniósł słuchawkę.

Wójt Katarzyna Kazimierczak wcześniej spokojnie podkreśliła, że raport jest wspólnym dziełem, przygotowanym starannie i dającym powody do optymizmu. I tu akurat trudno się dziwić. Przy takiej debacie optymizm może tylko rosnąć. Skoro nikt nie zadaje trudnych pytań, nikt nie zgłasza wątpliwości, a jedyny mówca odpala pochwalny referat, to samorządowa rzeczywistość zaczyna wyglądać jak dobrze wyprasowany folder. Nawet jeśli czytany w czarnym t-shircie.

Później wszystko poszło już gładko. Wotum zaufania? Jedenaście głosów za. Absolutorium? Jednogłośnie. Sprawozdanie finansowe? Jednogłośnie. Zmiany w wieloletniej prognozie finansowej? Jednogłośnie. Zmiany w budżecie? Tak samo. Gdyby jeszcze głosowano nad pogodą na wakacje, zapewne też przeszłaby bez głosów sprzeciwu.

Po drodze była jeszcze opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach – pozytywna, choć z zastrzeżeniami. W normalnych warunkach taki fragment mógłby sprowokować choćby krótką rozmowę o deficycie, błędnie wskazanych kwotach czy zadłużeniu przekraczającym 26,6 mln zł. Jednak nie w Poraju. Tu najwyraźniej zastrzeżenia są od tego, żeby je odczytać, niekoniecznie żeby o nich rozmawiać.

Cała sesja zmieściła się w około godzinie. I to z dziesięciominutową przerwą ogłoszoną w międzyczasie przez przewodniczącą. Trzeba przyznać, że tempo imponujące. Raport, debata, wotum, absolutorium, finanse, przerwa, uchwały, sprawy różne, wakacyjne życzenia i do domu. Demokracja lokalna w wersji ekspresowej. Bez korków, bez zakrętów, bez nadmiernego używania hamulca kontrolnego.

Na koniec radni podziękowali jeszcze za inwestycje, za ubytki w drogach, za fotorelacje z lotu ptaka i za aplikację przypominającą o śmieciach. I właściwie ta aplikacja okazała się całkiem symbolicznym akcentem. Bo skoro mieszkańcom można przypominać o wystawieniu odpadów, to może warto kiedyś przypomnieć radnym, że debata służy do debatowania.

W Poraju raport o stanie gminy został przyjęty w atmosferze pełnej zgody, pochwał i urzędowego komfortu. Tylko że między sprawnym procedowaniem a realną debatą jest jednak różnica. Tak jak między wystąpieniem radnego a wiecem politycznym. I między powagą samorządu a t-shirtem za mównicą sali sesyjnej.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE