Powiat kłobucki
Starostwo kupiło pulsoksymetry. Pomogą pacjentom zakażonym koronawirusem
Starostwo Powiatowe w Kłobucku przekazało do Zespołu Opieki Zdrowotnej w Kłobucku pierwszą serię z zakupionych dwustu sztuk pulsoksymetrów. To elektroniczne urządzenia do tzw. saturacji, czyli określenia poziomu tlenu we krwi.
Szczególnie narażone na obniżenie poziomu tlenu we krwi są osoby zakażone koronawirusem, a niska saturacja może być niebezpieczna nie tylko dla zdrowia, ale i życia pacjenta. Zakup sfinansowano ze środków powiatu kłobuckiego oraz dobrowolnych wpłat radnych. W sumie to 18,6 tys. zł.
Kłobucki ZOZ otrzymał dziś czterdzieści siedem pulsoksymetrów. Jak obiecują władze powiatu, reszta sprzętu powędruje do okolicznych placówek medycznych w najbliższy czwartek.
– Sprzęt zakupiony przez starostwo powiatowe trafił już do Zespołu Opieki Zdrowotnej w Kłobucku, aby jak najszybciej był udostępniony pacjentom – informuje starosta Henryk Kiepura. – Przy okazji chciałbym złożyć także serdeczne podziękowania radnym rady powiatu, którzy dobrowolnie sfinansowali część zakupu urządzeń – dodaje.
Przystajń
Żłobek „Tygrysek” w Przystajni oficjalnie otwarty. Zaprasza maluchy w swoje progi
6 grudnia w Przystajni odbyło się uroczyste otwarcie Żłobka Gminnego „Tygrysek”, który działa w budynku miejscowej Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej.
Uczestnikami wydarzenia byli przedstawiciele władz samorządowych, radni na czele z przewodniczącą Magdaleną Damiak, sołtys Szymon Tomziński, dyrekcja placówki oraz pracownicy urzędu zaangażowani w realizację inwestycji. Podczas kameralnej uroczystości przecięto symboliczną wstęgę, a dyrektor żłobka Weronika Matuszczyk oprowadziła gości po nowych pomieszczeniach, prezentując wyposażenie oraz pomoce dydaktyczne zakupione w ramach przedsięwzięcia.
Żłobek funkcjonuje już od 1 października. Zatrudnia troje opiekunów, w tym dyrektora, oraz jedną osobę obsługi. Obecnie do placówki uczęszcza ośmioro dzieci, w tym maluchy nieco powyżej pierwszego roku życia. Według prognoz gminy, w pierwszej połowie 2026 roku liczba podopiecznych wzrośnie do trzynastu, z czego część będą stanowiły dzieci poniżej roku życia.
– Żłobek dysponuje jeszcze wolnymi miejscami. Przy obecnie zatrudnionej kadrze jest w stanie zapewnić opiekę szesnaściorgu dzieci, choć możliwości lokalowe są większe, nawet dla dwadzieściorga maluchów – podkreśla Agnieszka Janik z urzędu gminy.
Jak zaznacza, początkowe plany przewidywały utworzenie ośmiu miejsc, jednak ze względu na malejącą liczbę uczniów szkoła przekazała dodatkowe pomieszczenia, co umożliwiło rozbudowę placówki.
Całkowita wartość inwestycji wyniosła 1,1 mln zł. Na ten cel gmina pozyskała 460 tys. zł środków unijnych oraz 62 tys. zł z budżetu państwa. Samorząd kontynuuje również udział w programie poprzez uzyskiwanie dopłat do utrzymania utworzonych miejsc.
– Przez trzy lata gmina otrzymuje 836 zł miesięcznie na każde z ośmiu powstałych miejsc – dodaje urzędniczka.
To jednak nie koniec działań związanych z rozwojem opieki wczesnodziecięcej w Przystajni. Gmina planuje ubiegać się o środki na budowę placu zabaw przy żłobku w ramach programu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej „Aktywne Place Zabaw”, co ma dodatkowo wzbogacić ofertę placówki i poprawić warunki codziennego pobytu najmłodszych mieszkańców.
Kłobuck
Policjanci włączyli się w ogólnopolską operację. Wzmożone kontrole na terenie infrastruktury kolejowej
W związku z serią incydentów wymierzonych w infrastrukturę kolejową w kraju, które mogły stanowić realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów oraz stabilności transportu, w całej Polsce uruchomiono szeroko zakrojoną Operację „TOR”. Do działań prewencyjnych – obok funkcjonariuszy z wyspecjalizowanych jednostek – dołączyli również policjanci z Kłobucka, wspierając zabezpieczenie linii kolejowych przebiegających przez powiat.
Na obszarach kolejowych obowiązuje obecnie trzeci stopień alarmowy Charlie, wiążący się z dodatkowymi procedurami bezpieczeństwa oraz wzmożoną czujnością wszystkich służb. 20 listopada prezydent Karol Nawrocki podpisał postanowienie zezwalające na użycie oddziałów i pododdziałów sił zbrojnych do wsparcia policji w działaniach związanych z ochroną infrastruktury. W ślad za tym Komenda Główna Policji formalnie uruchomiła operację pod kryptonimem „TOR”.
Celem działań jest przeciwdziałanie sabotażowi, dywersji oraz wszelkim zagrożeniom, które mogłyby zakłócić funkcjonowanie sieci kolejowej. Jak podkreślają służby, chodzi nie tylko o reagowanie, lecz przede wszystkim o prewencję i stały monitoring miejsc szczególnie narażonych na ingerencję osób trzecich.
W powiecie kłobuckim operację wspólnie realizują policjanci, funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei oraz żołnierze Wojska Polskiego. Prowadzą oni zadania patrolowe, obserwacyjne i dozorowe na liniach kolejowych, przy mostach, przepustach, tunelach oraz urządzeniach odpowiedzialnych za prowadzenie ruchu pociągów. W razie potrzeby służby mają pozostawać w pełnej gotowości do natychmiastowej reakcji, także z wykorzystaniem statków powietrznych.
Jak informuje kłobucka komenda, funkcjonariusze już brali udział w działaniach związanych z operacją, m.in. interweniując po zgłoszeniu dotyczącym „wybuchów lub wystrzałów” usłyszanych przez przypadkowego świadka w rejonie torowiska. Służby podkreślają, że podobne zgłoszenia będą każdorazowo weryfikowane z najwyższą starannością.
– Apelujemy, aby nie wchodzić na tory ani w rejony obiektów takich jak wiadukty, tunele, nasypy, przepusty czy urządzenia związane z prowadzeniem ruchu kolejowego – podkreślają w komunikacie kłobuccy funkcjonariusze, prosząc jednocześnie mieszkańców powiatu o zgłaszanie pod numer alarmowy 112 wszelkich okoliczności mogących budzić podejrzenia.
Przystajń
„Kraina 7 Rzek” podzieliła radnych. Mimo wątpliwości gmina wchodzi do nowej organizacji turystycznej
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Przystajń jednym z kluczowych punktów obrad była uchwała w sprawie przystąpienia samorządu do nowo powstałej Lokalnej Organizacji Turystycznej „Kraina Siedmiu Rzek”. Choć ostatecznie radni wyrazili zgodę na członkostwo, dyskusja ujawniła szereg wątpliwości dotyczących kosztów, korzyści i sposobu przygotowania projektu uchwały.
Przewodnicząca rady Magdalena Damian, wprowadzając punkt do porządku obrad, odczytała projekt uchwały oraz przygotowane przez urzędników uzasadnienie. Podkreślono w nim, że celem powołania stowarzyszenia jest zintegrowanie działań samorządów, instytucji kultury, podmiotów gospodarczych i organizacji pozarządowych wokół wspólnej strategii rozwoju turystyki w regionie.
– Członkostwo w organizacji ma umożliwić budowanie rozpoznawalnej marki turystycznej, wspólne pozyskiwanie środków – w tym funduszy unijnych – na infrastrukturę turystyczną oraz prowadzenie kampanii promocyjnych i projektów edukacyjnych – padło podczas sesji.
Przewodnicząca przyznała jednak, że radni oczekiwali szerszych informacji, zwłaszcza w zakresie finansów.
– Były pytania, czy my też moglibyśmy przystąpić i jakie możemy mieć z tego korzyści. Mamy uzasadnienie, ale chciałabym, żebyśmy byli świadomi, jakie będziemy musieli ponieść koszty i jakie opłaty od nowego roku – zwróciła się do wójta.
Henryk mach wyjaśnił, że projekt uchwały został przygotowany na wyraźne życzenie radnych, ale sam nie dysponuje jeszcze pełną wiedzą o finansowych skutkach członkostwa.
– Na pewno będzie składka członkowska, będziemy musieli ją w budżecie ująć, jak przy każdym stowarzyszeniu – mówił.
Podkreślał przy tym, że efekty uczestnictwa będą trudne do zmierzenia.
– Korzyści są niewymierne. Jak zmierzyć promocję gminy? Nieobecni nie mają racji – jeśli nas tam nie będzie, nie będziemy współdecydować o tym, jak region jest promowany – argumentował.
Wójt przypomniał, że „Kraina Siedmiu Rzek” jest dopiero organizowana, powołano władze, ale nie ma jeszcze szczegółowego programu działań.
– Jak będzie wyglądać ta organizacja, zależy także od nas, od członkostwa i naszej aktywności. My mamy mieć pomysły, wnosić je i być aktywnymi członkami – podsumował, dodając, że zaproponowany termin wejścia gminy do stowarzyszenia to 1 stycznia przyszłego roku, by móc zaplanować składkę w przyszłorocznym budżecie.
Wystąpienie wójta nie rozwiało jednak obaw części radnych. Jeden z nich zwracał uwagę, że rada ma podjąć decyzję bez podstawowych danych.
– Mamy projekt uchwały, który mamy podjąć jako rada, i wziąć na siebie odpowiedzialność, ale najważniejsze są też koszta. Dobrze byłoby wiedzieć, ile mamy wydać i czy nam się to opłaci. Mam wrażenie, że projekt uchwały pojawia się na zasadzie: chcieliście, to macie, ale bez pełnych informacji – oceniał.
Podkreślił również, że to urząd powinien dostarczyć radzie komplet materiałów.
– Urząd gminy, przedstawiając radzie projekt uchwały, powinien udzielić wszelkich informacji, także o kosztach i korzyściach. To nie radny ma się domyślać – stwierdził.
Inny radny, który wcześniej próbował znaleźć dane w internecie, wskazał na brak przejrzystości.
– Brakuje informacji o skutkach finansowych, o działaniach lokalnej organizacji turystycznej „Kraina Siedmiu Rzek” i korzyściach dla gminy Przystajń. Dlatego wstrzymam się od głosu – zapowiedział.
Wątpliwości dotyczyły również udziału gminy w podejmowaniu decyzji w stowarzyszeniu.
– Czy przystępując do tego stowarzyszenia będziemy mieć możliwość uczestnictwa w zarządzie, czy tylko będziemy płatnikami składki? Chciałbym mieć pewność, że jako gmina będziemy mieli realny wpływ na to, co tam będzie ustalane – pytał kolejny z uczestników sesji.
W trakcie dyskusji przywoływano także doświadczenia z innych organizacji, które – zdaniem części radnych – sprowadzały się głównie do uiszczania składek.
– Mam doświadczenie, że powoływano różnego rodzaju stowarzyszenia i chodziło przede wszystkim o składkę. To nie znaczy, że nic się nie działo, ale trzeba cały czas pilnować, żeby coś się wydarzyło. Do przystąpienia zawsze jest czas – mówił jeden z samorządowców, sugerując ostrożność.
Z kolei inna z osób zabierających głos zwracała uwagę, że sama wysokość składki nie przesądza o sensie udziału.

– Jedyną pewną rzeczą są składki. Jeżeli gmina uzna, że są za wysokie i nie czerpie korzyści, zawsze może zrezygnować ze stowarzyszenia – podkreślał, przypominając, że w statucie każdej organizacji jest możliwość wystąpienia.
W pewnym momencie przewodnicząca wprost przyznała, że temat pojawił się na sesji zbyt szybko jak na tak istotną decyzję.
– Muszę powiedzieć, że za świeżo ten temat został przygotowany przed ustaleniem porządku obrad. Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, otrzymując dokumenty na komisji. Na chwilę obecną wstrzymam się od głosu, bo nie mam konkretnych informacji, o które prosiłam, żeby były przygotowane – stwierdziła.
Proponowała odłożenie głosowania o miesiąc, by w międzyczasie wystąpić do stowarzyszenia o szczegółowe dane i wrócić do uchwały na kolejnej sesji.
W końcowej fazie dyskusji ton nieco się zmienił. Część radnych argumentowała, że zbyt długie odkładanie decyzji może sprawić, iż Przystajń pozostanie na uboczu wspólnej promocji regionu. Wójt przypomniał, że potencjał turystyczny gminy – m.in. dolina Liswarty i istniejące trasy rajdu rowerowego – wymaga szerszej promocji, a stowarzyszenie może być do tego narzędziem.
Przewodnicząca, mimo wcześniejszych zastrzeżeń, ostatecznie opowiedziała się za sprawdzeniem, jak organizacja będzie funkcjonować w praktyce.
– Metodą prób i błędów – trzeba spróbować i trzeba wiedzieć – podsumowała, poprzedzając głosowanie.
W efekcie rada zdecydowała się nie odkładać uchwały. W głosowaniu nad przystąpieniem gminy do Lokalnej Organizacji Turystycznej „Kraina Siedmiu Rzek” padło sześć głosów „za”, jeden przeciw i siedem wstrzymujących się.
Przy takiej konfiguracji głosów uchwała została przyjęta, a gmina od nowego roku formalnie stanie się członkiem wspomnianej organizacji. Kolejnym etapem będzie określenie wysokości składki członkowskiej i udział przedstawicieli gminy w jej pracach.
Przystajń
Podczas sesji w Przystajni o problemach z infrastrukturą kryzysową: Mamy tylko własne piwnice
Listopadowe obrady w Przystajni upłynęły pod znakiem dociekliwych pytań radnych o wycenę gruntów, zakres gminnych zobowiązań w projektach partnerskich oraz realne możliwości tworzenia systemu schronienia dla mieszkańców na wypadek zagrożenia.
Tradycyjnie podczas sesji wójt Henryk Mach odpowiadał na pytania radnych. Jeden z nich wrócił do omawianego wcześniej przetargu na działkę w Kuźnicy Starej.
– Mam pytanie odnośnie działki w Kuźnicy Starej. Proszę o informację, czy cena 38 460 zł za 0,77 ha nie jest – w mojej opinii – ceną groszową. Na jakiej podstawie została ona ustalona? – pytał radny.
Wójt odpowiedział, że cena wynika z wyceny sporządzonej przez rzeczoznawcę majątkowego.
– To jest działka rolna. Nie jest przeznaczona pod zabudowę, tylko w planie ma funkcję rolniczą i częściowo leśną – tłumaczył Henryk Mach.
Radny zwrócił uwagę, że działka ma dostęp do drogi publicznej, co jego zdaniem w przyszłości może ułatwić przekształcenie jej pod zabudowę. Włodarz przyznał, że teoretycznie taka możliwość istnieje, ale obecnie status działki jest jednoznaczny, a zasady planowania przestrzennego istotnie się zmieniły.
– Ona może dawać w przyszłości taką możliwość, ale na dziś jest działką rolną. Zmieniły się przepisy o planowaniu przestrzennym i nie będzie już tak łatwo przekształcić gruntów. Samorządom, mimo że mają władztwo planistyczne, narzuca się teraz limity i rygory. Czekamy na posiedzenie gminnego zespołu planowania przestrzennego, wtedy będziemy te zasady szczegółowo omawiać – wyjaśnił.
Jednocześnie przypomniał, że działka była już wystawiana na sprzedaż.
– Z tego, co pamiętam, był już przetarg w ubiegłym roku i nikt do niego nie przystąpił. Ta nieruchomość jest nam po prostu do niczego niepotrzebna. Nie jest użytkowana rolniczo, nie mamy dla niej celu. Decyzja należy do państwa radnych. Jeśli cena okaże się atrakcyjna, to na przetargu może wzrosnąć i zarobimy więcej – dodał.
Druga kwestia poruszona przez radnego dotyczyła udziału gminy w projekcie budowy centrów przesiadkowych i przystanków autobusowych realizowanym wspólnie z Krzepicami i Pankami.
– Jakie konkretnie zadania przyjęła nasza gmina na czas realizacji tego projektu? – dopytywał radny, wspominając o spotkaniu, które odbyło się pod koniec listopada.
Wójt wyjaśnił, że spotkanie służyło głównie koordynacji działań i wymianie doświadczeń między partnerami.
– Podział zadań jest już określony. Rozmawialiśmy o harmonogramach i ich zagrożeniach, bo gmina Panki jako partner projektu najpóźniej wyłoniła wykonawcę. Były obawy, czy przy takim montażu finansowym wszyscy zdążymy, ale teraz mamy umowy i wykonawców – odpowiedział.
Wskazał, że Przystajń jest na etapie dopracowywania szczegółowych rozwiązań technicznych dla inwestycji przy cmentarzu.
– Jesteśmy na etapie uzgodnień rozwiązań projektowych – głównie odprowadzenia wód z tej działki. Mieliśmy dwa spotkania koordynacyjne z projektantami i wykonawcami, podczas których przedstawiono nam konkretne rozwiązania w terenie – relacjonował.
Podkreślił, że żaden z trzech samorządów nie odstaje z przygotowaniami, co jest kluczowe, bo projekt będzie rozliczany jako całość.
– Projekt musi być wykonany przez wszystkie trzy samorządy i wspólnie rozliczony. Rozmawialiśmy też o kosztach pośrednich i sposobie ich wydatkowania, każdy dzielił się swoimi spostrzeżeniami – dodał.

Wójt Przystajni nawiązał też do opublikowanych zdjęć ze spotkania trójki włodarzy.
– Spotkanie miało też wymiar promocyjny. Jesteśmy zobowiązani do promowania projektu, stąd te zdjęcia – to nie była ekspresja próżności, tylko element promocji. Burmistrz Krzepic, wójt Panek i moja osoba stanęliśmy razem do fotografii, żeby pokazać, że wspólnie pracujemy nad realizacją tego przedsięwzięcia – zaznaczył.
Jeden z radnych dopytywał również o wstępne plany dotyczące lokalizacji i skali przyszłego schronu.
– Chciałem się zapytać – bo padły kwoty – gdzie taki schron miałby być i ile by to kosztowało? Pierwotnie mówiło się o okolicach boiska sportowego. Czy są już jakieś konkrety? – pytał.
Wójt przyznał, że na tym etapie trudno mówić o szczegółach, bo wszystko zależy od wysokości pozyskanego dofinansowania.
– Jak dostaniemy 15 mln zł, to zrobimy obiekt, w którym zmieszczą się praktycznie wszyscy – myślę, że 4 tysiące mieszkańców spokojnie. Jak dostaniemy 1 mln zł, to będzie mniejszy schron. Będziemy dążyć do tego, żeby w ogóle mieć takie miejsce, bo dzisiaj go nie mamy – mówił.
Podkreślił, że obecnie mieszkańcy de facto mogą liczyć tylko na własne piwnice, ale gmina nie może ich oficjalnie wskazywać jako miejsc schronienia.
– Każdy, kto ma dom podpiwniczony, faktycznie ma swoje prywatne schronienie, ale wchodzi tam na własną odpowiedzialność i własne ryzyko. My, jako władza publiczna, nie możemy powiedzieć: „idźcie do tego budynku”, jeśli nie mamy pewności, że obiekt spełnia wszystkie wymagania – stwierdził Mach.
Radny nawiązał do tej wypowiedzi, zwracając uwagę, że przygotowania dotyczą nie tylko mieszkańców gminy, ale także ich rodzin z większych miast.
– Musimy pamiętać, że jeśli w przyszłości nastąpi jakiś atak, to raczej na duże ośrodki miejskie. Większość z nas ma tam swoje dzieci z rodzinami. Trzeba się liczyć z tym, że w razie zagrożenia oni będą chcieli się ewakuować tutaj, do nas. Powinniśmy przygotować nasze domostwa, zabezpieczyć jedzenie, miejsce, żeby mogli u nas znaleźć schronienie – mówił samorządowiec.
Wójt zapowiedział także, że w najbliższym czasie do mieszkańców trafi ogólnopolska broszura dotycząca zachowania w sytuacjach kryzysowych.
– Państwo przygotowało broszurę, która trafi do wszystkich mieszkańców – podobnie jak kiedyś konstytucja. Być może dystrybutorem będą samorządy. My przekażemy te materiały, żeby pokazać, jakie sytuacje mogą nam grozić i jak się w nich zachować, jak wygląda system alarmowania – wyjaśnił.
Podkreślił przy tym, że skuteczność całego systemu będzie zależeć nie tylko od działań urzędu, ale także od odpowiedzialnej postawy samych ludzi.
– Będziemy ten proces budować stopniowo. Liczymy na włączenie się mieszkańców, bo bez tego żaden plan nie będzie w pełni działał – zaznaczył.
Miedźno
„Tradycje Świąteczne na Nowo”. Międzypokoleniowe warsztaty odbyły się w Izbiskach
7 grudnia w świetlicy wiejskiej w Izbiskach odbyły się świąteczne warsztaty pod hasłem „Tradycje Świąteczne na Nowo”. Spotkanie zostało przygotowane z myślą o mieszkańcach, którzy chcieli nie tylko rozwijać swoje umiejętności rękodzielnicze, lecz także poznać znaczenie i symbolikę bożonarodzeniowych zwyczajów przekazywanych w polskiej kulturze.
Zajęcia obejmowały zarówno część praktyczną, jak i edukacyjną. Uczestnicy tworzyli bombki, szopki oraz inne dekoracje wykorzystując naturalne materiały, a jednocześnie poznawali historie związane z poszczególnymi ozdobami i ich miejscem w tradycji świątecznej. Warsztaty poprowadziła instruktorka z Akademii Dobrej Zabawy „Ratatata” z Częstochowy, która zaprezentowała różnorodne techniki rękodzielnicze i zachęcała uczestników do twórczych eksperymentów.
Spotkanie miało wyraźnie międzypokoleniowy charakter. Przy wspólnych stołach pracowały dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy, dzięki czemu wydarzenie stało się przestrzenią integracji i wymiany doświadczeń. Rodzinna atmosfera towarzyszyła całemu popołudniu, a uczestnicy chętnie dzielili się pomysłami i radami.
Szczególnym momentem warsztatów była prezentacja wykonanych dekoracji. Wszystkie prace zostały wyeksponowane na wspólnej wystawie, a autorzy wybranych ozdób otrzymali pamiątkowe puchary i dyplomy za najpiękniejsze szopki i bombki. Organizatorzy przygotowali także nagrody dla najmłodszych – zestawy twórcze obejmujące m.in. obrazy do samodzielnego malowania, tablety do rysowania, masy plastyczne oraz materiały do kreatywnych zabaw, które mają zachęcić dzieci do dalszego rozwijania artystycznych zainteresowań.
Wydarzenie zorganizowało Koło Gospodyń Wiejskich „Malwa” w Izbiskach we współpracy z Narodowym Instytutem Kultury i Dziedzictwa Wsi, który wsparł inicjatywę zarówno merytorycznie, jak i finansowo. Dzięki temu warsztaty zyskały dodatkowy wymiar edukacyjny, podkreślający znaczenie lokalnych tradycji i ich przekazywania kolejnym pokoleniom.
– Warsztaty stały się nie tylko okazją do przygotowania bożonarodzeniowych ozdób, lecz także ważnym elementem budowania tożsamości lokalnej. Spotkanie pokazało, że wspólne działania – oparte na tradycji, kreatywności i współpracy – wzmacniają więzi społeczne i pozwalają pielęgnować dziedzictwo, które od lat jest obecne w życiu wsi – podkreśla Agnieszka Związek, prezes KGW „Malwa”.
Lipie
Lipie szykuje się na Jarmark Bożonarodzeniowy. Świąteczne wydarzenie już w niedzielę
Plac przed urzędem gminy w Lipiu stanie się w najbliższą niedzielę centrum przedświątecznego spotkania mieszkańców. Samorząd zaprasza tradycyjny na Jarmark Bożonarodzeniowy, obfitujący w całe mnóstwo przedświątecznych atrakcji.
Rozpoczęcie jarmarku zaplanowano na godz. 15.00. Po oficjalnym otwarciu udostępnione zostaną stoiska świąteczne, na których lokalni wytwórcy i organizacje przedstawią ozdoby, rękodzieło oraz tradycyjne potrawy kojarzone z okresem Bożego Narodzenia. Występy lokalnych artystów mają nadać wydarzeniu charakteru rodzinnego i podkreślić jego wspólnotowy wymiar.
Jednym z głównych punktów programu będzie rozświetlenie choinki o godz. 16.30. Towarzyszyć mu będzie wspólne kolędowanie, a także muzyczny set DJ-ski obejmujący najpopularniejsze kolędy i utwory świąteczne.
Jarmark potrwa do godz. 21.00. Przez cały czas trwania wydarzenia dostępne będą degustacje świątecznych potraw, kiermasz ozdób i rękodzieła oraz liczne animacje i warsztaty dla dzieci.
Władze gminy zachęcają mieszkańców do udziału w wydarzeniu, podkreślając jego integracyjny charakter oraz znaczenie dla budowania lokalnej tradycji przedświątecznych spotkań.
Przystajń
Schron w Przystajni? Wójt Mach nie pozostawia złudzeń: Musimy go wybudować
Podczas ostatniej sesji rady gminy wójt Henryk Mach przedstawił obszerne sprawozdanie z działań podejmowanych w okresie międzysesyjnym, akcentując zarówno kwestie związane z zimowym utrzymaniem dróg i bieżącymi przetargami, jak i pozyskiwane przez gminę środki zewnętrzne, modernizacje infrastruktury oraz intensywne przygotowania do wdrażania nowej ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej.
Na początku włodarz szczegółowo odniósł się do kwestii zimowego utrzymania dróg. Z jego relacji wynikało, że drogi podzielono na sześć rejonów, dla których wyłoniono różnych wykonawców. Wójt podkreślał, że taki model – z kilkoma podmiotami, a nie jednym monopolistą – w poprzednich sezonach się sprawdził, pozwalając szybciej przywracać przejezdność dróg w czasie intensywnych opadów.
– Mamy oferty na wszystkie odcinki i zadania, co pozwala w miarę szybko, przy intensywnych opadach, przywrócić drogi do przejezdności. Co ważne, nie wygrywa jeden podmiot, tylko różne firmy i to organizacyjnie dobrze nam działa – tłumaczył.
Henryk Mach szczegółowo omówił także przygotowany przetarg na sprzedaż gminnej działki w Kuźnicy Starej, której cena wywoławcza została ustalona na niespełna 38,5 tys. zł.
– Działka to pastwiska trwałe i w części las, z dostępem do drogi publicznej, w miejscowym planie przeznaczona pod tereny rolniczej przestrzeni produkcyjnej i lasy – relacjonował.
W dalszej części sprawozdania wójt przeszedł do informacji o pozyskanych środkach zewnętrznych. Gmina uzyskała dofinansowanie w ramach Regionalnych Inwestycji Terytorialnych na projekt związany z ochroną różnorodności biologicznej.
– Projekt polega na budowie unikalnego ogrodu biocenotycznego o powierzchni 2282 m² na Skwerze Piątkowskiego – mówił, podkreślając, iż ogród ma gromadzić kolekcję rodzimych roślin biocenotycznych, bylin miododajnych, łąk kwietnych oraz przykładowych ogrodów deszczowych. – Park będzie pełnił cztery podstawowe funkcje: ochronę drzewa – dębu posadzonego po śmierci Józefa Piłsudskiego, zwiększenie różnorodności biologicznej, funkcję edukacyjną oraz poprawę adaptacji do zmian klimatycznych – wyliczał.
Wartość całego projektu oszacował na nieco ponad 380 tys. zł, z czego ponad 320 tys. zł ma stanowić dofinansowanie.
O wiele istotniejszym przedsięwzięciem z zewnętrznym wsparciem będzie natomiast modernizacja Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Przystajni.
– Czekamy na podpisanie stosownej umowy z urzędem marszałkowskim. Projekt ma na celu poprawę funkcjonalności i efektywności naszego PSZOK-u – poinformował Mach.
Inwestycja obejmie m.in. budowę nowych stanowisk odbioru odpadów tzw. boksów, instalację nowoczesnych urządzeń do segregacji oraz wdrożenie systemu ułatwiającego mieszkańcom korzystanie z obiektu. Wartość zadania przekracza 1,1 mln zł, z dofinansowaniem na poziomie około 950 tys. zł. Modernizacja ma zostać zrealizowana do 2027 roku, choć – jak zaznaczył włodarz – jeśli procedury pójdą sprawnie, jest szansa na zakończenie całości już w następnym.
Istotną część sprawozdania stanowił blok poświęcony szkoleniom z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej. Wójt przypomniał, że gmina pozyskała 15 tys. zł dofinansowania z budżetu wojewody na przeprowadzenie specjalistycznych szkoleń dla urzędników, pracowników jednostek organizacyjnych oraz przedstawicieli lokalnych środowisk.
Szkolenia są elementem wdrażania nowej ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, która nakłada na samorządy konkretne obowiązki.
– W połowie listopada odbyło się pierwsze szkolenie terenowe z udziałem wszystkich naszych jednostek OSP. Najpierw spotkał się gminny zespół zarządzania kryzysowego, który zgodnie z planem ma swoją siedzibę w urzędzie gminy. Sprawdziliśmy sposób komunikowania się, powiadamiania i przypisaliśmy poszczególne czynności w sytuacjach kryzysowych – relacjonował. – Przez godzinę sprawdzaliśmy sprzęt, sprawdzaliśmy łączność. Wypadło to nieźle. Później jednostki przejechały do szkoły w Przystajni, gdzie hala sportowa jest w naszym planie miejscem tymczasowego szpitala. Odbyły się ćwiczenia z udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, każda jednostka zaprezentowała swój sprzęt, zrobiliśmy też taki mini inwentarz braków – wyliczał.

Wójt zaznaczył, że podobne ćwiczenia będą kontynuowane, stopniowo rozszerzając zakres działań.
– Będziemy tę ustawę wdrażać, będziemy się doskonalić, pracować nad logistyką i sposobem reagowania na sytuacje kryzysowe. Myślę, że będziemy taką odporność budować – i urzędu, i naszych jednostek, i całej społeczności. Nie chcemy przy tym budować atmosfery, że coś się dzieje krytycznego, ale ustawa narzuca działania i musimy je realizować – podsumował.
Mach nie ukrywał jednak, że największym problemem jest brak na terenie gminy obiektów, które mogłyby pełnić funkcję miejsc tymczasowego schronienia zgodnie z nowymi wymaganiami.
– Wytypowaliśmy obiekty, które mogłyby służyć jako miejsca tymczasowego schronienia. Zaprosiliśmy inżyniera konstrukcyjno-budowlanego, żeby wydał opinię. Niestety wszystkie te opinie są negatywne. Te obiekty nie spełniają wymogów, przede wszystkim chodzi o stropy – przyznał.
Jako przykład podał m.in. szkołę i przedszkole w Przystajni, gdzie kiedyś w piwnicach funkcjonowały sale dydaktyczne.
– To są naprawdę duże sale, które mogłyby temu celowi służyć. Ale miejsca tymczasowego schronienia to nie jest to samo co schron obrony cywilnej. Nawet na okres trzech dni musi być odpowiednia wentylacja, niezależne wejścia, wytrzymałe stropy, węzeł sanitarny, możliwość przygotowania posiłków. Boję się, że przy tych obiektach nic z tego nie wyjdzie – mówił.
Jak zaznaczył, gmina będzie dążyć do pozyskania środków na budowę nowego, docelowego obiektu.
– Przed nami tak naprawdę budowa schronu. Będziemy dążyć do tego, żeby pozyskać środki na jego budowę. Jest już pewna wizja lokalizacji, ale nie będę o niej mówił, dopóki nie doprowadzimy sprawy dalej. Po nowym roku chcemy rozpocząć prace przygotowawcze i skorzystać z nowego rozdania środków na zarządzanie kryzysowe u wojewody – zapowiedział.
Zwrócił się też niejako z prośbą o przyszłe wsparcie rady w kwestii zabezpieczenia wkładu własnego gminy.
– Myślę, że będzie potrzebna przychylność rady, jeśli chodzi o wkład własny samorządu. Jestem przekonany, że wszyscy zgodzimy się co do tego, że taki obiekt jest potrzebny – podkreślił.
Panki
Podwyżki, przesunięcia, jednomyślność i milionowy deficyt, a radni ani jednego pytania
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Panki tutejsi samorządowcy podjęli pakiet kluczowych uchwał dotyczących miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, polityki społecznej i współpracy z organizacjami pozarządowymi, a także podatków lokalnych, ekwiwalentu dla strażaków OSP oraz zmian w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej. Obok decyzji o podniesieniu stawek podatków o 5 proc. i korekt w budżecie, obejmujących przesunięcie części ważnych inwestycji na kolejny rok, zwracała uwagę praktycznie całkowita jednomyślność radnych.
Procedowanie uchwał rozpoczęła kwestia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszarów w obrębach Aleksandrów, Jaciska, Janiki, Kawki, Konieczki, Panki, Praszczyki i Zwierzyniec Trzeci. Projekt przedstawił jeden z urzędników, przypominając, że podstawą prac była uchwała rady z czerwca 2023 roku.
– Miejscowy plan opracowano w związku z potrzebą uregulowania inwestycji i zagospodarowania terenu w celu umożliwienia właściwego jego rozwoju oraz uzyskiwania pozwoleń na budowę, w tym dla inwestycji związanych z wytwarzaniem energii ze źródeł odnawialnych o mocy przekraczającej 500 kW – wyjaśnił.
Referujący podkreślił przy okazji, że projekt planu był prowadzony zgodnie z procedurą przewidzianą w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i pozostaje zgodny ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy.
Kolejnym punktem obrad była uchwała w sprawie gminnego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych oraz przeciwdziałania narkomanii na lata 2026-2029. Środki na jego realizację pochodzą z opłat za zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych, a działania kierowane są przede wszystkim do dzieci i młodzieży.
– Zadania mają na celu zagospodarowanie czasu wolnego od nauki, integrację dzieci z rodzin problemowych oraz rozładowanie napięć poprzez zabawę i sport – podkreślono podczas obrad.
Rada przystąpiła następnie do uchwalenia programu współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi na kolejny rok.
– Program został opracowany w celu określenia czytelnych zasad w zakresie wspierania działalności organizacji. Zgodnie z przepisami gmina może powierzyć realizację zadań lub wspierać je na podstawie złożonych ofert – mówiła urzędniczka referująca projekt. – Projekt uchwały zamieszczono w Biuletynie Informacji Publicznej, na stronie internetowej gminy oraz na tablicy ogłoszeń. Opinie można było składać od 30 października do 7 listopada. W wyniku przeprowadzonych konsultacji nie wniesiono żadnych opinii dotyczących projektu – poinformowała.
Jednym z kluczowych punktów sesji była uchwała w sprawie stawek podatku od nieruchomości na 2026 rok.
– Proponuje się przyjąć stawki podatku od nieruchomości na rok 2026 w wysokościach podwyższonych o 5 proc. w stosunku do roku poprzedniego – zapowiedział jeden z urzędników.
W projekcie szczegółowo wyliczono nowe stawki m.in. dla gruntów związanych z działalnością gospodarczą, dla budynków mieszkalnych, obiektów usługowych i nieruchomości objętych obszarem rewitalizacji. Uchwała przewiduje także zwolnienia podatkowe dla nieruchomości związanych z ochroną przeciwpożarową, zbiorowym zaopatrzeniem w wodę czy działalnością kulturalną i społeczną – z wyłączeniem części wykorzystywanych komercyjnie.
Mimo że podwyżki podatków zawsze stanowią istotny element polityki finansowej gminy, radni nie zgłosili żadnych zastrzeżeń ani pytań, a uchwałę przyjęto jednogłośnie.
Analogiczną decyzję podjęto w sprawie podatku od środków transportowych. Także w tym przypadku nie doszło do żadnej dyskusji, a uchwała została przyjęta jednogłośnie.
Nieco więcej uwagi poświęcono uchwale w sprawie ekwiwalentu pieniężnego dla strażaków ochotników. Przedstawicielka urzędu przypomniała, że – po dyskusji na komisjach – zaproponowano autopoprawkę.

– Kwotę 19 zł należy zmienić na 20 zł – wskazała, a następnie przywołano przepisy ustawy o ochotniczych strażach pożarnych. – Zgodnie z ustawą wysokość ekwiwalentu ustala właściwa rada gminy nie rzadziej niż raz na dwa lata. Ustala się ekwiwalent w wysokości 20 zł za każdą rozpoczętą godzinę udziału w działaniach ratowniczych i akcji ratowniczej oraz 10 zł za udział w szkoleniu lub ćwiczeniu – wyjaśnił kolejny z urzędników.
Radni zdecydowali również o nabyciu na rzecz gminy trzech działek w Pankach o łącznej powierzchni ponad 0,56 ha.
– Przejęcie nieruchomości znajduje uzasadnienie, ponieważ teren przeznaczony jest na powiększenie i lepsze zagospodarowanie terenu urzędu gminy, położonego na sąsiednich działkach przy ulicy Tysiąclecia – argumentowano.
Jak doprecyzowano później, przy omawianiu zmian w budżecie, na zakup nieruchomości zabezpieczono 145 tys. zł. Również w tym punkcie radni nie zgłosili uwag, a uchwałę przyjęto jednomyślnie – choć przewodniczący zauważył, że głosowanie odbyło się jeszcze przed odczytaniem pełnej treści uchwały.
– Była mała pomyłka, przed przeczytaniem uchwały już zagłosowaliście, ale myślę, że to nie zmienia wyniku – stwierdził prowadzący obrady.
Rada zajęła się także zmianą wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy. Jak wyjaśniła referująca urzędniczka, modyfikacje wynikają z uwarunkowań ekonomicznych. W uchwale doprecyzowano m.in. zapisy dotyczące okresu obowiązywania programu oraz planowanej sprzedaży budynków, w tym budynku mieszkalnego w miejscowości Konieczki. Priorytetem ma być zbycie lokali w budynkach wspólnot mieszkaniowych.
Istotną decyzją było również przyjęcie uchwał dotyczących przystąpienia gminy do Związku Powiatowo-Gminnego „Komunikacja Jurajska” z siedzibą w Częstochowie oraz przyjęcia jego statutu. Uchwały te mają umożliwić rozwój i koordynację publicznego transportu zbiorowego w regionie.
– Organizacja transportu publicznego na obszarze gminy wymaga współpracy między jednostkami samorządu, w tym koordynowania sieci połączeń i ustalania rozkładów jazdy w zintegrowanym systemie. Podjęcie uchwały jest niezbędnym krokiem formalnym – podkreśliła sekretarz gminy.
Radni bez dyskusji zgodzili się na przystąpienie do związku i przyjęcie jego statutu.
Najbardziej rozbudowanym punktem sesji była uchwała w sprawie zmian w budżecie gminy na 2025 rok. Szczegółowe korekty przedstawiła skarbniczka gminy. Zmiany objęły zarówno wydatki bieżące, jak i majątkowe.
Po stronie bieżącej wspomniano m.in. o zmniejszeniu o 70 tys. zł środków na sporządzenie planu ogólnego gminy, przesuwając zadanie na następny rok. Zmniejszono też o 15 tys. zł wydatki na funkcjonowanie jednostki OSP, a o ponad 184 tys. zł wydatki w dziale oświata i wychowanie, przy jednoczesnym zwiększeniu o 150,3 tys. zł dotacji dla niepublicznych szkół. O 22,8 tys. zł zmniejszeniu uległy środki na usługi opiekuńcze, z kolei o 30 tys. zł zwiększono dotację podmiotową dla gminnego ośrodka kultury.
Po stronie inwestycji skala korekt była jeszcze większa. Skarbniczka wyliczała kolejne zadania przesunięte na następny rok.
– Chodzi o przebudowę dróg gminnych Panki – Cegielnia – Zwierzyniec Trzeci – Konieczki oraz budowę chodnika na ulicy Ogrodowej – poinformowała. – Zmniejszono o 40 tys. zł środki na budowę centrum przesiadkowego na terenie gminy, realizowanego w partnerstwie z gminami Krzepice i Przystajń – dodała.
Jadnak największe przesunięcia dotyczyły projektów termomodernizacyjnych.
– W dziale oświata zmniejszono o 37,3 tys. zł wydatki na zadanie związane z poprawą efektywności energetycznej wraz z modernizacją budynku szkoły podstawowej w Pankach. Z kolei w rozdziale dotyczącym termomodernizacji budynków użyteczności publicznej zmniejszono wydatki o ponad 1,6 mln zł w zadaniu obejmującym przedszkole gminne i program „Aktywny Maluch” – wskazała.
Ostatecznie dochody bieżące zwiększono, lecz dochody majątkowe istotnie zmniejszono, co w połączeniu ze zmianami wydatków przełożyło się na deficyt budżetu w wysokości ponad 1,05 mln zł.
Mimo znaczącej skali zmian, przesunięć inwestycji i wzrostu deficytu, podczas omawiania budżetu radni nie zabrali głosu, a i tę chwałę przyjęto jednogłośnie.
W ślad za korektami w budżecie rada przyjęła także zmiany w wieloletniej prognozie finansowej gminy na lata 2025-2035. Skarbniczka poinformowała, że tutaj dochody ogółem zmniejszono o prawie 249 tys. zł, z czego dochody bieżące wzrosły, a majątkowe spadły o ponad 652 tys. zł. Wydatki ogółem zmniejszono o ponad 1,4 mln zł, przy jednoczesnym wzroście wydatków bieżących i spadku wydatków majątkowych o około 1,55 mln zł.
Krzepice
Śmieci drożeją, bioodpady pod lupą. Radni z Krzepic podnieśli opłaty, ale i pensję burmistrzowi
Podczas sesji rady miejskiej, która odbyła się 25 listopada, radni przyjęli pakiet kluczowych uchwał finansowych i „śmieciowych”, wprowadzając jednocześnie istotne ograniczenia w systemie gospodarki odpadami oraz podwyżkę opłat dla mieszkańców. Obrady zdominowały zmiany w budżecie, cięcia w oświacie i inwestycjach, dyskusja o lawinowo rosnącej ilości bioodpadów oraz decyzja o wyższych stawkach za śmieci przy jednoczesnym wprowadzeniu większej ulgi dla kompostujących. Na koniec radni podnieśli także wynagrodzenie burmistrza.
Sesja rozpoczęła się od omówienia zmian w tegorocznym budżecie gminy. Skarbnik przedstawiła szereg przesunięć i redukcji po stronie wydatków oraz dochodów, podkreślając, że korekty są wynikiem analizy wykonania planu oraz konieczności uporządkowania finansów przed końcem roku.
Dochody budżetu zostaną zmniejszone o ponad 572 tys. zł, natomiast łączna suma zmian po stronie wydatków to ponad 1,87 mln zł na minus. Część zaoszczędzonych środków w postaci 1,3 mln zł trafi na lokatę jako wolne środki.
Skarbnik wskazała m.in. na redukcję wydatków w funduszu sołeckim Starokrzepic w kontekście chodnika w Zajączkach Pierwszych, ograniczenie środków na budowę odcinka drogi Zajączki – Zimnowoda, zmniejszenie wkładu własnego na budowę centrum przesiadkowego w Krzepicach oraz cięcia w administracji.
Najmocniej uderzają jednak korekty w oświacie. Z działu „oświata i wychowanie” zdjęto ponad 574 tys. zł, w tym ze szkół podstawowych, oddziałów przedszkolnych, przedszkola, stołówek oraz zadań dotyczących dzieci z niepełnosprawnościami.
– To jest też dokonane poprzez analizę potrzeb do końca roku w tym dziale naszego budżetu – wyjaśniała Anna Mońka.
Wprowadzono również zmiany w zadaniach inwestycyjnych związanych z kulturą. Z budżetu zdjęto wkład własny gminy na remont synagogi w wysokości 250 tys. zł. Te środki mają zostać zastąpione dofinansowaniem zewnętrznym. Zmniejszono także o 8 tys. zł kwotę na program funkcjonalno-użytkowy budynku przy ulicy Krótkiej, przygotowywanego do pełnienia funkcji centrum kulturalnego.
W ramach budżetu zabezpieczono natomiast 45 tys. zł dotacji inwestycyjnej na remont mieszkania komunalnego w budynku na rogu ulic Solnej i Krakowskiej. Lokal ma zostać przystosowany m.in. dla usamodzielniającej się wychowanki placówki opiekuńczo-wychowawczej.
W ślad za budżetem rada zaktualizowała wieloletnią prognozę finansową na lata 2025-2032. Skarbnik wyjaśniła, że zasadniczym celem jest dostosowanie wartości w WPF do przyjętych zmian w budżecie, w tym m.in. zmniejszenia o 50 tys. zł nakładów na budowę centrum przesiadkowego w 2025 roku.
Radni wyrazili także zgodę na wstępną lokalizację nowego przystanku komunikacji zbiorowej przy drodze powiatowej w Starokrzepicach, odpowiadając na wniosek sołectwa. Rada przyjęła również coroczną uchwałę upoważniającą gminę do zawarcia umowy z operatorem przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej na przyszły rok.
– Jest taki wymóg, aby móc się starać o te środki. Musi być uchwała, że rada zgadza się na zawarcie umowy z operatorem – przypomniał jeden z miejscowych urzędników.
Kolejny blok uchwał dotyczył regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. Ewa Hibner wyjaśniła, że zmiany są konieczne m.in. z uwagi na likwidację pojemników PCK na odzież używaną.
Nowelizacja przewiduje wprowadzenie systemu zbiórki odzieży i tekstyliów spod domów, w czarnych workach z oznaczeniem „odzież”, o minimalnej pojemności 120 litrów zarówno dla domów jednorodzinnych, jak i budynków wielolokalowych. Odpady odzieżowe będzie można oddawać w ramach tzw. „wystawek” dwa razy w roku, podobnie jak gabaryty i elektrośmieci, a także – jak dotąd – w PSZOK lub przekazywać organizacjom humanitarnym prowadzącym zorganizowane zbiórki.
Najbardziej dyskusyjnym punktem obrad okazał się pakiet uchwał dotyczących szczegółowych zasad świadczenia usług w zakresie odbioru odpadów komunalnych, dodatkowych usług oraz wysokości opłat.

Ewa Hibner zwróciła uwagę, że gmina zmaga się z gwałtownym wzrostem ilości bioodpadów odbieranych spod domów i w punkcie selektywnej zbiórki. Dotychczasowy system – pojemnik plus bezpłatne worki – okazał się nie do udźwignięcia finansowo.
– W tym roku pojawił nam się duży problem z nadwyżką bioodpadów. Takiej ilości jeszcze nigdy nie odbieraliśmy. Musieliśmy rozwiązać problem nadmiaru zarówno spod domów, jak i z PSZOK-u – podkreśliła.
Projekt uchwały zakładał, że w ramach opłaty podstawowej gmina zapewnia tylko odbiór bioodpadów z jednego pojemnika 240 l ustawionego na posesji. Worki przestają być elementem standardowego wyposażenia, a dodatkowe będzie można kupić w urzędzie i oddać odpady za odpłatnością.
Ponadto wprowadzono ograniczenia dotyczące przyjmowania bioodpadów na PSZOK. Właściciele nieruchomości będą mogli w ramach opłaty oddać do 100 kg rocznie odpadów zielonych z ogrodów. Powyżej tego limitu odpady będą przyjmowane za opłatą, według stawki wynikającej z kosztów zagospodarowania.
– Cena odbioru na PSZOK-u tych bioodpadów, stanowiących części roślin z ogrodów, będzie dosyć duża. Otrzymaliśmy cenę jednostkową z przetargu. To jest przeszło tysiąc złotych za tonę. Jeżeli mieszkaniec ma takie życzenie, może oddać odpłatnie – zaznaczyła wspomniana urzędniczka.
Ograniczono też bezpłatne limity innych frakcji. Odpady budowlane i rozbiórkowe oraz gabaryty będą przyjmowane w ramach opłaty tylko do 150 kg rocznie na gospodarstwo. Powyżej tego pułapu PSZOK naliczy opłatę dodatkową. W przypadku odpadów budowlanych utrzymano dotychczasową stawkę 1000 zł za tonę.
Uchwała w sprawie szczegółowego sposobu świadczenia usług uzyskała pozytywne opinie wszystkich komisji, ale już z pojedynczymi głosami wstrzymującymi. W głosowaniu podczas sesji jeden radny był przeciw. Również przy uchwale dotyczącej dodatkowych usług i cennika odnotowano głosy sprzeciwu i wstrzymujące, co pokazuje, że część radnych miała zastrzeżenia do tak restrykcyjnych rozwiązań.
Radni dopytywali o skutki nowych regulacji i skalę problemu. Radny Zbigniew Robak chciał wiedzieć, czy osoby korzystające z ulgi za kompostowanie będą mogły mimo to oddawać odpłatnie bioodpady na PSZOK.
– Te osoby, które mają bio i ulgę, nie mogą oddać na PSZOK w ramach opłaty. A dodatkowo, za opłatą, będą mogły? Mam na myśli bio, gałęzie – czy mogę oddać, ale zapłacę za to na PSZOK? – pytał.
Ew Hibner potwierdziła tę możliwość, jednocześnie ostrzegając przed wysokimi stawkami zagospodarowania.
Debata nad bioodpadami mocno wybrzmiała przy kolejnym punkcie dotyczącym podwyżki opłaty za gospodarowanie odpadami. Radny Grzegorz Mońka zwrócił uwagę na konieczność prowadzenia szerokiej kampanii informacyjnej wśród mieszkańców, tłumaczącej przyczyny wzrostu kosztów i potrzebę ograniczania ilości odpadów, zwłaszcza bio.
– Chciałbym, żeby uzasadnić przyczyny powstawania tych kosztów. Ceny wszystkiego rosną, a do tego coraz więcej śmieci generujemy we wszystkich frakcjach, szczególnie bio. Trzeba mieszkańcom wyraźnie powiedzieć, że to kosztuje – podkreślał radny.
Na jego prośbę Hibner przedstawiła konkretne dane.
– W tamtym roku odebraliśmy 437 ton bioodpadów spod domów. W tym, do października, mamy już odebranych 696 ton. W stosunku do października poprzedniego roku to o 259 ton więcej. Przy cenie 860 zł za tonę, sam ten przyrost to koszt około 222 tys. zł – wyliczała.
Radny Mońka przeliczył, że 696 ton bioodpadów do października oznacza koszt rzędu 550 tys. zł rocznie i wskazywał na konieczność zmiany nawyków mieszkańców.
– To są ogromne pieniądze, które wspólnie możemy zaoszczędzić, nie oddając wszystkiego do systemu. Kiedyś trawę woziło się taczką między maliny. Dzisiaj mamy wygodne pojemniki na kółkach i chcemy je zapełniać do maksimum. To jest fajne, ale kosztuje – mówił radny.
W odpowiedzi na rosnące koszty systemu rada przyjęła uchwałę podnoszącą stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami o 4 zł od osoby miesięcznie. Stawka będzie obowiązywać od stycznia przyszłego roku. Jak poinformowała urzędniczka, łączny koszt funkcjonowania systemu, wraz z administracją i obsługą, wynosi obecnie ponad 3,24 mln zł. Nowa stawka została wyliczona z uwzględnieniem liczby osób w systemie oraz planowanego wprowadzenia wyższej ulgi dla kompostujących.
Radny Zbigniew Robak dopytywał, jaki konkretnie przychód wygeneruje sama podwyżka 4 zł na osobę, jednak inspektor zaznaczyła, że kalkulacja opiera się na zbilansowaniu całego systemu, a nie prostym przemnożeniu liczby mieszkańców przez podwyżkę.
Równolegle rada zdecydowała o znaczącym podniesieniu ulgi dla właścicieli domów jednorodzinnych, którzy kompostują bioodpady we własnym zakresie. Dotychczas wynosiła ona 0,50 zł na osobę miesięcznie, teraz ma to być 3 zł od osoby.
– Nasza propozycja jest taka, żeby tę ulgę zwiększyć do 3 zł za osobę miesięcznie dla osób, które zadeklarują kompostowanie. Będzie to w pewnym sensie okres próbny – zobaczymy, czy ilość bioodpadów spadnie i czy będzie potrzeba dalszego zwiększania ulgi – tłumaczyła Ewa Hibner.
Nowe zasady oznaczają, że dla czteroosobowej rodziny ulga wyniesie 12 zł miesięcznie. Radny Grzegorz Mońka zwrócił uwagę, że w praktyce może to znacząco złagodzić skutki podwyżki.
– Podnosimy cenę o 4 zł. To jest sporo, ale sytuacja nas do tego zmusza. Ci, którzy zdecydują się kompostować we własnym zakresie, dostaną 3 zł ulgi. W ich przypadku podwyżka będzie symboliczna, bo wyniesie złotówkę od osoby – zaznaczył.
W dyskusji pojawiło się również pytanie o termin, w jakim mieszkańcy muszą złożyć deklaracje, by skorzystać z ulgi od stycznia.
– Jeśli mieszkaniec chce skorzystać z ulgi od stycznia, wystarczy, że złoży deklarację do 10 lutego. Ustawa przewiduje właśnie taki termin na wprowadzenie zmian – wyjaśniła Ewa Hibner.
Kontrowersje wzbudziły przepisy ustawy, które przewidują ulgę za kompostowanie wyłącznie dla właścicieli budynków jednorodzinnych. Przewodniczący dzielnicy Stare Miasto zwrócił uwagę, że w praktyce część mieszkańców bloków, którzy mają działki i od lat kompostują, zostaje pozbawiona możliwości skorzystania ze zniżki.
– Czy mieszkańcy budynków wielorodzinnych, którzy mają działki i kompostują od lat, są z tej ulgi wykluczeni? – pytał.
W odpowiedzi usłyszał, że obecny stan prawny na to nie pozwala.
– Póki co tak, bo ustawa zakłada zwolnienie tylko dla budynków mieszkalnych jednorodzinnych. Trwają prace nad zmianą ustawy. Mówi się o dopuszczeniu budynków wielolokalowych, ale dopóki przepis się nie zmieni, nie możemy rozszerzyć ulgi – padło podczas obrad.
Podkreślano także, że wprowadzeniu nowych rozwiązań musi towarzyszyć szeroka kampania informacyjna skierowana do mieszkańców, aby uniknąć chaosu i nieporozumień.
W dalszej części obrad radni zajęli się uchwałą w sprawie ustalenia wynagrodzenia burmistrza i ustalili je na poziomie 20,4 tys. zł. Różnica w stosunku do dotychczasowego uposażenia włodarzu wynosi 975 zł. Uchwałę przyjęto jednogłośnie, bez dyskusji, co w kontekście wcześniej omawianych cięć budżetowych i podwyżek opłat za śmieci stanowi wyraźny, choć niekomentowany wprost, dysonans.
W części poświęconej zapytaniom mieszkańców i wolnym wnioskom głos zabrał m.in. sołtys Dankowic, dopytując o zakres modernizacji drogi w swojej miejscowości.
– Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że podbudowa jest dobra, bo w wielu miejscach droga jest pozapadana. Czy będzie tylko nakładka asfaltowa, czy droga z pełną podbudową? I w którym miejscu były wykonywane odwierty? – pytał.
Od urzędników usłyszał, że badania geologiczne wykonano w kilku punktach, a ich wyniki wskazują na zadowalający stopień zagęszczenia konstrukcji drogi, co pozwala ją wzmocnić bez całkowitej wymiany podbudowy. Jednocześnie zapewniono sołtysa, że przepusty pod zjazdami i w pasie drogowym będą w razie potrzeby przebudowane.
Krzepice
Krzepice szykują się na wszystko. Nawet sołtysi ćwiczyli ewakuację jak z filmu katastroficznego
W Gminnym Ośrodku Kultury w Krzepicach przeprowadzono dwudniowe szkolenie z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej. Miało ono na celu wzmocnienie lokalnych struktur odpowiedzialnych za bezpieczeństwo mieszkańców.
Szkolenie skierowane było do osób zaangażowanych w realizację zadań z obszaru zarządzania kryzysowego. Uczestniczyli w nim m.in. pracownicy urzędu miejskiego, opieki społecznej, biblioteki, a także radni, sołtysi, przedstawiciele jednostek OSP oraz lokalnej oświaty. Łącznie w zajęciach udział wzięło 70 osób.
Program szkolenia obejmował zarówno część teoretyczną, jak i praktyczną. Uczestnicy zapoznali się z zasadami planowania i organizacji działań z zakresu ochrony ludności, procedurami reagowania w sytuacjach kryzysowych oraz modelami współpracy z jednostkami ratowniczymi. Szczególną uwagę poświęcono zagadnieniom ewakuacji, alarmowania, komunikacji w sytuacjach zagrożenia oraz utrzymania ciągłości działania instytucji publicznych.
– Zajęcia miały charakter warsztatowy, co pozwoliło uczestnikom na praktyczne przećwiczenie procedur i scenariuszy związanych z potencjalnymi sytuacjami kryzysowymi – podkreślają jego organizatorzy zwracając uwagę, że szkolenie stanowiło istotny element budowania gotowości i odporności lokalnej społeczności na różne zagrożenia.

Kłobuck
Historyczny powrót pociągów i nowy rozdział w komunikacji powiatu kłobuckiego. Plany są dalekosiężne
Po 27 latach przerwy mieszkańcy Kłobucka i całego powiatu znów mogą korzystać z regularnych połączeń kolejowych. Reaktywacja linii Chorzów Batory – Chorzew Siemkowice, obsługiwanej przez Koleje Śląskie, stała się jednym z najważniejszych wydarzeń tegorocznej siatki połączeń. To nie tylko symboliczny powrót pociągów, ale też konkretna odpowiedź na wieloletnie problemy z dostępem do transportu publicznego, które od dawna dotykały region. Dziś odbył się inauguracyjny przejazd. – To dopiero początek, ale bardzo ważny – mówi burmistrz Jerzy Zakrzewski.
Nowa oferta pozwala mieszkańcom wygodnie dojeżdżać zarówno do centrum województwa śląskiego, jak i – dzięki skomunikowaniu z Łódzką Koleją Aglomeracyjną – do największych miast województwa łódzkiego. Samorządowcy podkreślają, że jest to pierwszy krok w długofalowym procesie odbudowy znaczenia kolei w północnej części regionu.

Burmistrz Kłobucka przypomina, że powrót pociągów to efekt wieloletnich starań i konsekwentnego działania lokalnej społeczności.
– Uruchomienie połączeń kolejowych to znakomita wiadomość dla całej naszej lokalnej społeczności. Cieszymy się, że po tak wielu latach starań mieszkańcy zyskują realną alternatywę komunikacyjną, która – mamy nadzieję – będzie dalej rozwijana. To dopiero początek, ale bardzo ważny. Liczymy, że z czasem pojawią się kolejne kursy i kierunki, bo zainteresowanie ze strony mieszkańców jest duże – zaznacza.
Zakrzewski dodaje, że gmina już przygotowuje się do pełnej integracji systemu transportowego.
– Jako samorząd pracujemy nad tym, aby transport kolejowy był jak najlepiej skomunikowany z naszymi liniami autobusowymi. Chcemy dostosować rozkłady jazdy tak, by przesiadki przebiegały sprawnie i bez zbędnego oczekiwania. W planach modernizacji naszego lokalnego budynku dworca, którą planują wkrótce rozpocząć Polskie Koleje Państwowe, my ujęliśmy budowę nowych miejsc parkingowych i zagospodarowanie terenu wokół stacji – podkreśla.
Oczekiwania mieszkańców są jasne, a zainteresowanie nowymi kierunkami stale rośnie.
– Z rozmów i sygnałów mieszkańców wynika jasno, że dużym zainteresowaniem cieszą się połączenia dalekobieżne – w kierunku Trójmiasta, czyli nad morze – oraz regionalne, umożliwiające wygodny dojazd w góry, do Krakowa czy do Katowic. Ten ostatni kierunek nabierze jeszcze większego znaczenia po zakończeniu przebudowy tamtejszej infrastruktury kolejowej. Zależy nam, aby te połączenia nie tylko zostały utrzymane, ale też systematycznie się rozwijały. Dlatego też działamy wspólnie z PKP i władzami województwa, by nasza dostępność komunikacyjna systematycznie się rozwijała – dodaje Jerzy Zakrzewski.
Nowo uruchomiona linia jest jednym z elementów szerszej strategii odbudowy połączeń kolejowych w województwie. Wicemarszałek województwa śląskiego Grzegorz Boski przypomina, że decyzja o jej przywróceniu była wynikiem dokładnych analiz i wielu miesięcy pracy.
– Dzisiejsza inauguracja to dla nas ważny moment i efekt wielu miesięcy pracy. Od początku roku intensywnie zabiegaliśmy o to, aby przekonać wszystkich partnerów, że uruchomienie tych połączeń ma głęboki sens i realnie odpowiada na potrzeby mieszkańców. Walczymy z wykluczeniem komunikacyjnym i rozwój kolei jest jednym z kluczowych narzędzi, które pozwalają to wykluczenie zmniejszać. Nowe połączenia doskonale wpisują się w tę strategię – podkreśla.
W ramach nowego rozkładu jazdy zmienia się nie tylko dostępność północnego części województwa, lecz także sposób podróżowania jego mieszkańców.
– Od 14 grudnia ze stacji w Kłobucku kursować będzie osiem par pociągów w stronę centrum województwa. Dzięki temu mieszkańcy mogą dotrzeć do głównego węzła regionalnego w około 75 minut. Uruchamiamy też sześć par pociągów w kierunku województwa łódzkiego, gdzie pasażerowie będą mogli korzystać z połączeń Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. To otwiera nowe możliwości dojazdu do pracy, nauki czy podróży wypoczynkowych – mówiono podczas konferencji prasowej inaugurującej powrót transportu kolejowego do Kłobucka.
Wzrost popularności kolei w regionie nie jest przypadkiem. W ostatnich latach systematycznie przybywa nowych połączeń, które szybko znajdują swoich użytkowników.
– W ubiegłym roku uruchomiliśmy połączenie Częstochowa – Chorzew Siemkowice, które w kilka miesięcy zyskało bardzo wysokie potoki pasażerskie. Kilka miesięcy temu pojawiło się połączenie Częstochowa – Kraków, a od grudnia zwiększymy je o kolejną parę pociągów. To pokazuje, że mieszkańcy chcą korzystać z kolei – dodawał wicemarszałek.
Jego zdaniem nowa linia nie tylko zaspokoi obecne potrzeby, lecz także stworzy zupełnie nowe możliwości rozwoju.
– Jestem przekonany, że uruchomienie połączeń przyniesie nowe szanse dla mieszkańców Kłobucka, powiatu kłobuckiego i całej północy województwa. Pracujemy dalej, bo rozwój zależy także od stanu infrastruktury. Koleje Śląskie są operatorem, ale to samorząd województwa planuje siatkę połączeń i decyduje o kierunkach rozwoju. Tam, gdzie widzimy potrzebę i potencjał, tam kierujemy nowe pociągi – zaznaczył.
Kłobuck
Tutaj nie ma zgody na ćpanie. Uczniowie zmiażdżyli temat narkotyków swoją kreatywnością
W Urzędzie Miejskim w Kłobucku wręczono nagrody w Gminnym Konkursie Plastycznym „Narkotykom mówię nie”. Wydarzenie, organizowane przez burmistrza Jerzego Zakrzewskiego oraz Gminną Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, zgromadziło uczniów, nauczycieli oraz przedstawicieli instytucji odpowiedzialnych za działania profilaktyczne w gminie.
Celem konkursu było promowanie zdrowego stylu życia oraz zwiększenie świadomości młodzieży na temat zagrożeń wynikających z używania substancji psychoaktywnych. W tegorocznej edycji oceniono 37 prac, podzielonych na dwie kategorie wiekowe: klasy IV-VI oraz VII-VIII.
– Wszystkie zgłoszenia wyróżniały się kreatywnością, dojrzałością i silnym przesłaniem profilaktycznym, które ma zachęcać młodych ludzi do podejmowania świadomych i odpowiedzialnych wyborów – podkreślali organizatorzy.
Podczas uroczystości autorzy najlepszych prac odebrali nagrody i dyplomy, a wszyscy uczestnicy – pamiątkowe wyróżnienia za zaangażowanie i wyrażenie jednoznacznego „nie” wobec narkotyków. Jak zaznaczono podczas spotkania, każde z dzieci, niezależnie od miejsca na podium, realnie przyczyniło się do budowania lokalnej świadomości na temat zagrożeń wynikających z uzależnień.
W kategorii klas IV-VI zwyciężyła Julia Król z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. gen. Józefa Bema w Kamyku. Drugie miejsce zajęła Klara Trzepizur, a trzecie Nikola Wróbel – obie ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. Władysława Sebyły w Kłobucku. W starszej kategorii, klas VII-VIII, najlepszą pracę przygotowała Justyna Juszczyk z ZSP w Kamyku. Na kolejnych miejscach uplasowały się: Emilia Sosnowska ze Szkoły Podstawowej nr 3 im. Jana Pawła II w Kłobucku oraz Katarzyna Wróbel z SP nr 1 w Kłobucku.

Miedźno
Świąteczne warsztaty w Izbiskach. KGW „Malwa” zaprasza mieszkańców gminy Miedźno
Koło Gospodyń Wiejskich „Malwa” w Izbiskach zaprasza wszystkich mieszkańców gminy Miedźno na wyjątkowe wydarzenie, które wprowadzi lokalną społeczność w świąteczny nastrój. Już 7 grudnia o godz. 16.00 w świetlicy wiejskiej w Izbiskach Dużych odbędą się warsztaty pod hasłem „Tradycje świąteczne od nowa”, łączące lokalne zwyczaje z kreatywną, rodzinną zabawą.
Podczas spotkania uczestnicy będą mogli własnoręcznie projektować i dekorować bombki oraz tworzyć tradycyjne szopki bożonarodzeniowe. To nie tylko okazja do rozwijania umiejętności plastycznych, ale także moment, w którym mieszkańcy wspólnie przygotowują się do świąt, pielęgnując lokalne tradycje i przekazując je młodszym pokoleniom.
Na najmłodszych z kolei czekać będą specjalne animacje inspirowane świątecznymi zwyczajami, przygotowane w bajkowej scenerii „Krainy Lodu”. Przybędzie także Święty Mikołaj z elfami.
KGW „Malwa” zaplanowało również konkursy z nagrodami – m.in. na najpiękniejszą bombkę, najciekawszą szopkę oraz najlepsze świąteczne przebranie. Organizatorzy podkreślają, że liczy się nie tylko efekt końcowy, ale również kreatywność i dobra zabawa.
Wydarzenie jest otwarte dla wszystkich mieszkańców gminy i ma na celu integrację, wspólne spędzenie czasu oraz podtrzymywanie świątecznych tradycji, które w Izbiskach i gminie Miedźno od lat mają wyjątkowy charakter. Dzięki wsparciu Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie oraz zaangażowaniu lokalnej społeczności zapowiada się popołudnie pełne integracji, ciepła i twórczej radości.
– Zapraszamy do udziału wszystkich, którzy chcą poczuć atmosferę nadchodzących świąt. To jedna z tych inicjatyw, które pokazują, jak silna jest lokalna wspólnota i jak pięknie potrafi pielęgnować świąteczne tradycje – mówi Agnieszka Związek, prezes miejscowego koła gospodyń.
Przystajń
Świąteczna atmosfera na Rynku. W połowie grudnia Kiermasz Bożonarodzeniowy w Przystajni
Urząd gminy, Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji w Przystajni oraz miejscowa parafia zapraszają mieszkańców na tradycyjny Kiermasz Bożonarodzeniowy, który odbędzie się w niedzielę, 14 grudnia na Rynku w Przystajni. Początek wydarzenia zaplanowano na godz. 15.00.
Uroczystości rozpoczną się mszą świętą w kościele parafialnym, po której uczestnicy przeniosą się na Rynek, gdzie czekać będą liczne atrakcje. Jednym z pierwszych punktów programu będzie prezentacja szopki bożonarodzeniowej, przygotowanej specjalnie na tegoroczne obchody.
Organizatorzy zadbali o bogatą oprawę artystyczną. Na scenie zaprezentują się zespoły ludowe, zapraszając wszystkich do wspólnego kolędowania. Tradycyjnie pojawi się także możliwość degustacji potraw świątecznych, a miłośnicy literatury będą mogli skorzystać z bookcrossingu, wymieniając się książkami w świątecznej atmosferze.
Na uczestników czekać będą również stoiska handlowe z ozdobami świątecznymi i rękodziełem, a najmłodsi będą mogli skorzystać z przygotowanych animacji i atrakcji. Całość dopełni wydarzenie muzyczne. O godz. 16.30 rozpocznie się świąteczny koncert kapeli góralskiej Watra, który wprowadzi uczestników w wyjątkowy, regionalny klimat.
– Kiermasz Bożonarodzeniowy w Przystajni od lat stanowi ważny punkt lokalnego kalendarza i jest okazją do wspólnego, rodzinnego spotkania w duchu tradycji i nadchodzących świąt. Zachęcam mieszkańców, i gości naszego samorządu, abyśmy spędzili to niedzielne popołudnie razem – zaprasza wójt Henryk Mach.
Kłobuck
Prawie dwa miliony na niezależność energetyczną. 75 domów w Kłobucku z własnym „powerbankiem”
Jak poinformowali miejscowi urzędnicy, samorząd Kłobucka realizuje kolejny etap działań związanych z rozwojem energetyki prosumenckiej i poprawą bezpieczeństwa energetycznego lokalnych gospodarstw domowych. Burmistrz Jerzy Zakrzewski podpisał właśnie umowę na dostawę i montaż 75 nowych magazynów energii elektrycznej, które w najbliższym czasie zostaną zainstalowane u mieszkańców.
Umowa została zawarta z firmą specjalizującą się w sprzedaży oraz montażu systemów fotowoltaicznych i magazynowania energii. Zgodnie z zapisami kontraktu, na terenie gminy pojawi się 75 jednostek magazynujących, które pozwolą mieszkańcom efektywniej wykorzystywać energię produkowaną z odnawialnych źródeł.
Magazyny energii mają umożliwić stabilizację pracy instalacji fotowoltaicznych, zwiększyć autokonsumpcję wyprodukowanej energii oraz poprawić niezależność odbiorców w sytuacjach awaryjnych. Tutejsze władze podkreślają, że inwestycja wpisuje się w strategię lokalnego rozwoju opartego na modernizacji energetycznej i wspieraniu rozwiązań przyjaznych środowisku.
Całkowita wartość umowy wynosi ponad 1,8 mln zł, a realizacja przedsięwzięcia jest współfinansowana w ramach pozyskanych środków unijnych.
– Oznacza to, że mieszkańcy korzystający z projektu otrzymają możliwość zastosowania nowoczesnej technologii przy znacznym wsparciu zewnętrznym – mówi burmistrz Zakrzewski.

Jak podkreśla samorządowiec, inwestycje w magazyny energii są naturalnym rozwinięciem wcześniejszych działań związanych z montażem instalacji fotowoltaicznych na budynkach prywatnych i publicznych.
– Systemy magazynowania mają poprawić stabilność funkcjonowania domowych instalacji, ograniczyć oddawanie energii do sieci oraz zmniejszyć koszty ponoszone przez mieszkańców – dodaje włodarz.
Przystajń
Dynamiczny rozwój potwierdzony twardymi danymi. Ekologiczny lider powiatu i miliony z Unii na koncie
Gmina Przystajń ponownie została zauważona w skali kraju. W najnowszych zestawieniach opracowanych przez Pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota” samorząd znalazł się w czołówce gmin wiejskich zarówno pod względem nakładów na ochronę środowiska i klimatu, jak i efektywności w wykorzystywaniu środków unijnych. – To kolejny sygnał, że prowadzona od lat polityka inwestycyjna przynosi wymierne efekty – podkreślają miejscowi samorządowcy.
W rankingu wydatków na ochronę środowiska Przystajń zajęła 103. miejsce wśród 1459 gmin wiejskich, osiągając jednocześnie najlepszy wynik w całym powiecie kłobuckim. W przeliczeniu na jednego mieszkańca wydatki wyniosły 818,89 zł, co, jak zauważają autorzy zestawienia, świadczy o konsekwentnym i dobrze zaplanowanym kierunku działań realizowanych w minionych trzech latach.
– Za tak wysoką pozycję stoją przede wszystkim inwestycje ograniczające niską emisję. Priorytetowe zadania to kompleksowa termomodernizacja remizy OSP w Kuźnicy Nowej oraz szeroki, wieloetapowy projekt instalacji odnawialnych źródeł energii w gospodarstwach domowych. W jego ramach, we współpracy z gminą Miedźno, wykonano 233 instalacje solarne, fotowoltaiczne i kotły na pellet, które przełożyły się na znaczną poprawę efektywności energetycznej oraz realne zmniejszenie obciążenia środowiska – informuje wójt Henryk Mach.
Drugie zestawienie „Wspólnoty” obejmuje całe dwudziestolecie obecności Polski w Unii Europejskiej, od 2004 roku. W tym rankingu samorząd Przystajni uplasował się na 284. miejscu spośród gmin wiejskich w kraju, pozyskując w tym czasie kwotę 4723,01 zł na głowę każdego mieszkańca. To łącznie ponad 27 mln zł unijnych dotacji. W powiecie wyżej sklasyfikowana została jedynie gmina Lipie, zajmując 246. miejsce z wynikiem 5083,29 zł.
– Tak znaczące wsparcie finansowe pozwoliło Przystajni zrealizować liczne inwestycje, które na przestrzeni ostatnich lat diametralnie zmieniły obraz naszej gminy – dodaje wójt Mach.
Wśród nich znajdują się m.in. przebudowy dróg, rozbudowa sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, modernizacja oraz doposażenie placówek oświatowych, termomodernizacja obiektów publicznych i wymiana oświetlenia ulicznego. Unijne środki umożliwiły również realizację przedsięwzięć o strategicznym znaczeniu, takich jak przebudowa rynku, budowa żłobka, rozbudowa szkoły w Przystajni, powstanie Centrum Usług Społecznościowych czy rozwój infrastruktury rekreacyjno-sportowej.
– Nie tylko skutecznie sięgamy po dostępne fundusze, lecz przede wszystkim potrafimy przekuć je w konkretne projekty poprawiające komfort życia mieszkańców. To efekt długofalowej, odpowiedzialnej polityki samorządowej, w której ochrona środowiska i rozwój infrastruktury idą w parze, tworząc solidny fundament dla dalszego wzrostu i lokalnego rozwoju – podkreśla Mach.
Lipie
Rozbiórka domu otwiera drogę do przebudowy skrzyżowania. Modernizację sfinansują wspólnie gmina i powiat
W Lipiu ruszyły prace rozbiórkowe na posesji zlokalizowanej przy skrzyżowaniu ulic Częstochowskiej i Nowej. To pierwszy, konieczny etap przygotowań do modernizacji jednego z najbardziej obciążonych i problematycznych punktów na lokalnej mapie dróg powiatowych. Samorząd podkreśla, że planowana przebudowa ma znacząco poprawić płynność ruchu oraz bezpieczeństwo kierowców.
Aby inwestycja mogła się rozpocząć, gmina musiała najpierw wykupić newralgiczną działkę za 145 tys. zł. Jak wyjaśniają urzędnicy, był to warunek absolutnie niezbędny do podjęcia dalszych kroków.
– Bez pozyskania tego terenu nie dałoby się przebudować skrzyżowania w sposób, który rozwiąże obecne problemy. Ta decyzja otwiera nam drogę do dalszych działań. Musimy najpierw przygotować teren. Rozbiórka to fundament całego przedsięwzięcia. Bez niej nie stworzymy bezpiecznego i funkcjonalnego układu komunikacyjnego – podkreśla przedstawiciel urzędu.
Prace rozbiórkowe, warte blisko 60 tys. zł, przebiegają zgodnie z harmonogramem. To etap, który, jak zaznacza gmina, musi zostać wykonany, by można było przystąpić do właściwej fazy inwestycji. Równocześnie trwa przygotowywanie dokumentacji projektowej. Powstający projekt ma uwzględniać zasady nowoczesnej inżynierii ruchu oraz rozwiązania ograniczające ryzyko kolizji.
– Dzisiejszy układ skrzyżowania powoduje zatory i utrudnia skręt. Mieszkańcy wielokrotnie sygnalizowali, że to miejsce wymaga zmian. Teraz te zmiany wreszcie nadchodzą – podkreślono w komunikacie.
Samorząd informuje, że inwestycja będzie realizowana we współpracy z powiatem. Gmina odpowiada za przygotowanie terenu i dokumentację projektową, ale lokalnych podatników czeka jeszcze udział w sfinansowaniu zasadniczego etapu przebudowy.
– Powiat zwrócił się o zabezpieczenie w budżecie gminy na 2026 rok środków na pokrycie połowy kosztów realizacji inwestycji. Dokładna wartość zadania będzie znana po przeprowadzeniu procedur przetargowych – przekazano.
Kłobuck
Po 27 latach kolej wraca do Kłobucka. Burmistrz zaprasza mieszkańców na inauguracyjny przejazd
To moment, na który Kłobuck czekał od blisko trzech dekad. 14 grudnia do miasta wracają codzienne połączenia pasażerskie, a wraz z nimi linia kolejowa S82 ponownie pojawi się na mapie regularnych przewozów. Pociągi Kolei Śląskich będą kursować na trasie Chorzów Batory – Chorzew Siemkowice, zatrzymując się także w Kłobucku. To ważny krok dla poprawy komunikacji, dostępności transportowej i mobilności mieszkańców całego regionu.
Nowe połączenia obsłużą składy Impuls 2 – nowoczesne, ciche i energooszczędne pociągi zakupione w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Dla mieszkańców Kłobucka oznacza to przede wszystkim komfortowe i szybkie połączenie w stronę Tarnowskich Gór, Bytomia, Chorzowa oraz łatwe przesiadki na kierunek łódzki w Chorzewie Siemkowicach.
Zanim ruszą codzienne kursy, mieszkańcy będą mogli uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu. 5 grudnia wyruszy pociąg inauguracyjny, który symbolicznie otworzy nowy rozdział kolejowej historii regionu.
Skład odjedzie z Katowic o godz. 8.15 i po drodze zatrzyma się m.in. w Chorzowie, Bytomiu, Radzionkowie, Nakle Śląskim, Tarnowskich Górach, Miasteczku Śląskim, Kaletach, Strzebiniu, Boronowie i Herbach. Do Kłobucka pociąg dotrze około godz. 10.45. Na stacji odbędzie się briefing prasowy oraz spotkanie z władzami lokalnymi.
Burmistrz Kłobucka Jerzy Zakrzewski zaprasza wszystkich mieszkańców do udziału w tym wydarzeniu.
– To nie tylko przejazd pociągiem. To wspólne święto i symboliczny powrót kolei pasażerskiej do Kłobucka po 27 latach przerwy – podkreśla samorządowiec.
Po krótkim postoju w Kłobucku pociąg inauguracyjny wyruszy w dalszą trasę do Działoszyna, a następnie zakończy przejazd w Chorzewie Siemkowicach tuż przed południem. Dla mieszkańców będzie to okazja, by z bliska zobaczyć nowy tabor, porozmawiać o planach transportowych i wspólnie zaznaczyć ważny moment dla miasta.
Wraz z wejściem nowego rozkładu na linię S82 wyjedzie aż osiem par pociągów dziennie – sześć w pełnej relacji Chorzów Batory – Chorzew Siemkowice oraz dwie na odcinku Chorzów Batory – Kłobuck. To znacznie ułatwi dojazdy do pracy, szkół oraz zwiększy możliwości weekendowych czy świątecznych podróży.
Dla Kłobucka to zmiana o wymiarze nie tylko praktycznym, ale także symbolicznym. Po latach wykluczenia transportowego miasto ponownie staje się ważnym punktem na kolejowej mapie województwa.
Kłobuck
Kłobuck ma nową wizytówkę drogową. Ulica Wyszyńskiego po przebudowie robi dobre wrażenie
Zakończyła się przebudowa ulicy kard. Stefana Wyszyńskiego w Kłobucku. – Ta inwestycja znacząco poprawiła jakość infrastruktury drogowej w tej części miasta – podkreśla magistrat.
Prace, których wykonawcą była spółka z Boronowa, objęły kompleksową modernizację całego odcinka. W ramach robót wykonano m.in. frezowanie dotychczasowej nawierzchni jezdni i chodników, rozbiórkę i wymianę krawężników oraz obrzeży, wywóz i utylizację materiałów rozbiórkowych. W kolejnym etapie przygotowano nową podbudowę pod jezdnię i chodniki, dokonano montażu krawężników i obrzeży betonowych, przeprowadzono regulację studni kanalizacyjnych i zaworów, a także ułożono nowe warstwy masy mineralno-asfaltowej wraz ze skropieniem międzywarstwowym. Całość domknęło odtworzenie oznakowania poziomego. Wartość inwestycji wyniosła 990 tys. zł.
Równa nawierzchnia, nowe chodniki oraz przejrzyste oznakowanie niewątpliwie poprawiły komfort poruszania się i zwiększyły bezpieczeństwo ruchu drogowego.
– Ulica stała się bezpieczniejsza, wygodniejsza i estetyczna i to zarówno dla kierowców, jak i pieszych. Dziękuję mieszkańcom za cierpliwość w trakcie prowadzenia prac – mówi burmistrz Jerzy Zakrzewski.

Kłobuck
Co na sesji w Kłobucku? Burmistrz tradycyjnie przedstawił raport z bieżących działań
Podczas sesji rady miejskiej, która odbyła się w miniony czwartek, burmistrz zwyczajowo zaprezentował obszerną informację dotyczącą najważniejszych inwestycji i trwających postępowań realizowanych na terenie gminy. – Nasz samorząd prowadzi równolegle szereg zadań infrastrukturalnych – od rozbudowy przedszkola, przez budowę kanalizacji, po modernizację oświetlenia drogowego – mówił do radnych Jerzy Zakrzewski.
Jak poinformował włodarz, jednym z kluczowych zadań pozostaje przebudowa i rozbudowa budynku Przedszkola nr 5 w Kłobucku o pomieszczenia żłobkowe. Uczestnicy sesji usłyszeli, że prace budowlane są w toku i postępują zgodnie z harmonogramem.
Burmistrz wspomniał także o podpisaniu umowy na realizację pierwszego etapu budowy kanalizacji w sołectwie Zakrzew. Wartość zamówienia wynosi ponad 4,2 mln zł, a całość ma zostać wykonana w ciągu jedenastu miesięcy.
– Wykonawca, który wcześniej odwołał się do Krajowej Izby Odwoławczej, ostatecznie wycofał swoje odwołanie, co umożliwiło niezwłoczne zawarcie umowy – dodał Zakrzewski.
Ze sprawozdania wynika też, że gmina zakończyła roboty związane z budową oświetlenia ulic Reja, Dębowej i Bukowej, a także placu zabaw przy ulicy Dębowej. Wartość wykonanych prac wyniosła 65 tys. zł. Ponadto urzędnicy podpisali umowę na dobudowę oświetlenia przy ulicy Wały.
– Zadanie o wartości niespełna 20 tys. zł ma zostać zrealizowane do 11 grudnia – zapewnił burmistrz Zakrzewski.
Gmina zleciła także opracowanie projektu oświetlenia oraz doprowadzenia energii do altany na placu zabaw przy ulicy Cichej, a koszt przygotowania dokumentacji pochłonie 8 tys. zł.
Kłobucki samorząd zawarł kolejną umowę obejmującą uzupełnienie oświetlenia w szeregu lokalizacji.
– Prace zostaną wykonane m.in. na ulicach Śląskiej, Słowackiego, Sienkiewicza, Hallera, Żółkiewskiego, Mickiewicza, Ściegiennego, Ogrodowej, Kasztanowej i Wojska Polskiego w Kłobucku, a także w Borowiance, Łobodnie, Nowej Wsi i Białej – wymieniał włodarz, informując przy okazji radnych o wartości zamówienia. – To niewiele ponad 80 tys. zł, a termin realizacji wyznaczono na 17 grudnia – dodał.
W toku pozostaje postępowanie przetargowe dotyczące przygotowania dokumentacji projektowych dla termomodernizacji trzech placówek edukacyjnych – w Łobodnie, Kamyku i Szkoły Podstawowej nr 3 w Kłobucku. W każdym z przypadków wpłynęły trzy oferty i na każde z tych zadań budżet przewiduje po 50 tys. zł.
– Obecnie trwa analiza złożonych ofert. Termin realizacji dokumentacji określiliśmy na koniec kwietnia przyszłego roku – poinformował Jerzy Zakrzewski.

-
Poczesna3 miesiące temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków2 tygodnie temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna1 rok temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia3 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii








