Popów
Świetlica w Nowej Wsi woła o pomoc. Sołtys bije na alarm, wójt odpowiada: Dużego remontu nie będzie
Podczas listopadowej sesji w Popowie radni zajęli się przede wszystkim pakietem uchwał finansowych i podatkowych na kolejne lata, zmianami w regulaminie utrzymania czystości, zasadami dotowania zabytków oraz przystąpieniem do opracowania nowych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. W drugiej części obrad głos zabrali sołtysi, zgłaszając problemy dotyczące świetlic, chodników, dróg, altan i zieleni przydrożnej w swoich miejscowościach.
W pierwszej kolejności rada zajęła się zmianami w tegorocznym budżecie oraz aktualizacją wieloletniej prognozy finansowej na lata 2025-2032. Zgodnie z podjętą uchwałą wysokość deficytu budżetowego ustalono na blisko 733 tys. zł. Ma on zostać pokryty z dwóch źródeł: wolnych środków w kwocie 448 tys. zł oraz kredytu w wysokości 284 tys. zł.

Zmieniono także załączniki dotyczące dochodów, wydatków, przychodów i rozchodów, a tabela z limitami zobowiązań gminy otrzymała nowe brzmienie. Zaktualizowana wieloletnia prognoza finansowa oraz wykaz przedsięwzięć wieloletnich zostały przyjęte bez głosu sprzeciwu – radni jednogłośnie poparli zarówno korektę budżetu, jak i WPF.
Jednym z ważniejszych punktów sesji był pakiet uchwał podatkowych na 2026 rok. Radni uchwalili wysokość stawek podatku od nieruchomości, podejmując decyzję o braku ich podwyżek w porównaniu z rokiem 2025.
Jednocześnie rada zdecydowała o obniżeniu średniej ceny skupu żyta przyjmowanej jako podstawa do obliczenia podatku rolnego. Zgodnie z komunikatem GUS stawka wyniosłaby 666,42 zł za decytonę, jednak gmina postanowiła zastosować niższą wartość – 600 zł za dt.
Zarówno uchwała dotycząca stawek podatku od nieruchomości, jak i uchwała o obniżeniu średniej ceny żyta zostały przyjęte jednogłośnie.
Radni przyjęli również roczny program współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami uprawnionymi na podstawie ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie na przyszły rok.
Dokument określa m.in. priorytetowe obszary działań, formy współpracy oraz zasady zlecania zadań publicznych organizacjom działającym na terenie gminy, w tym stowarzyszeniom, fundacjom czy jednostkom OSP. Uchwała została przyjęta bez dyskusji i jednogłośnie.
Jedną z decyzji o charakterze strategicznym dla rozwoju turystyki było przystąpienie samorządu do stowarzyszenia Lokalna Organizacja Turystyczna „Kraina Siedmiu Rzek”.
Radni zgodzili się, by samorząd stał się członkiem tej struktury, co ma umożliwić skuteczniejszą promocję walorów rekreacyjnych gminy, udział w wspólnych projektach oraz łatwiejsze aplikowanie o zewnętrzne środki na przedsięwzięcia związane z turystyką i wypoczynkiem.
Na sesji rozstrzygnięto także kwestię wynagrodzenia wójta Jana Kowalika. W specjalnej uchwale rada ustaliła nowe miesięczne uposażenie szefa samorządu, składające się z kilku elementów. To przede wszystkim wynagrodzenie zasadniczego w wysokości 10 770 zł, dodatek funkcyjny sięgający 3 300 zł i specjalny w wysokości 30 proc. łącznej kwoty wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatek funkcyjny, czyli 4 221 zł. Włodarzowi przysługuje też dodatek za wieloletnią pracę w wysokości 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego, tj. 2 154 zł. Łącznie daje to 20 445 zł brutto miesięcznie. Uchwała w sprawie wynagrodzenia wójta zacznie obowiązywać z mocą od 1 lipca 2025 roku. Dokument uchylający poprzednią uchwałę płacową został przyjęty jednogłośnie, bez pytań i wniosków ze strony radnych.
Radni wrócili również do regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. Zmieniona uchwała z 2019 roku precyzuje obowiązki właścicieli nieruchomości oraz posiadaczy domków letniskowych w zakresie selektywnej zbiórki odpadów.
Rozszerzono i uporządkowano katalog frakcji, które należy gromadzić w wyznaczonych pojemnikach, kontenerach i workach. Obejmuje on m.in. papier i tekturę, tworzywa sztuczne wraz z opakowaniami PET i opakowaniami wielomateriałowymi, szkło, bioodpady, tekstylia i odzież, popiół i żużel. Osobno uregulowano zasady zbiórki takich odpadów jak: meble i odpady wielkogabarytowe, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, przeterminowane leki i chemikalia, zużyte baterie i akumulatory, odpady budowlane i rozbiórkowe, zużyte opony, odpady zielone, odpadowa papa oraz wełna mineralna.
Kolejny punkt dotyczył zasad udzielania dotacji celowych z budżetu gminy na prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy zabytkach położonych na terenie gminy, wpisanych do rejestru lub ujętych w gminnej ewidencji.
Nowe przepisy przewidują, że o wsparcie będą mogły ubiegać się podmioty posiadające tytuł prawny do obiektu – właściciele, użytkownicy wieczyści, zarządcy czy podmioty dysponujące innym prawem rzeczowym bądź umową cywilnoprawną. Maksymalna wysokość dotacji została określona na 50 proc. nakładów koniecznych na wykonanie przedsięwzięcia.
Uchwała będzie obowiązywać do 30 czerwca 2031 roku. Również i w tym punkcie rada była jednomyślna.
W dalszej części sesji radni przyjęli trzy uchwały planistyczne, dotyczące przystąpienia do sporządzania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla części obrębów geodezyjnych Wąsosz Górny, Więcki i Zawady.
Podczas sesji głos zabrała sołtys Nowej Wsi, zwracając uwagę na zły stan techniczny miejscowej świetlicy.
– Czy w najbliższym czasie przewidziany jest jakiś remont w świetlicy wiejskiej? Przeciekający dach, odpadający sufit w kuchni i zagrzybiałe ściany w łazienkach nie są dobrą wizytówką naszej świetlicy – mówiła.
W odpowiedzi wójt przyznał, że obiekt wymaga prac, ale na razie gmina nie planuje kompleksowej modernizacji.
– To znaczy większy remont na pewno nie, a bieżący remont, jak najbardziej tak – zadeklarował.
Kolejne pytania dotyczyły stanu chodników, przede wszystkim w rejonie Smolarzy i Dąbrowy. Zwrócono uwagę na zarastające pobocza oraz konieczność bardziej gruntownej naprawy nawierzchni.
Wójt przypomniał, że odcinek ten znajduje się przy drodze powiatowej i gmina może jedynie zabiegać o jego remont w Powiatowym Zarządzie Dróg w Kłobucku.
– Akurat jeżeli chodzi o Smolarze i Dąbrowę, to chodnik jest przy drodze powiatowej. Widzę, że z tych pism, które otrzymałem i jeżeli chodzi o budżet na przyszły rok, to przygotowuje się do dokończenia remontu chodnika w miejscowości Więcki. Będziemy zatem wnioskować, żeby taki remont też przeprowadzić na części miejscowości Dąbrowa i Smolarze – wyjaśnił.
Podkreślił też, że część odpowiedzialności za utrzymanie chodnika spoczywa na właścicielach posesji przylegających do drogi.
– Wiadomo, że część tych chodników jest przy terenach niezamieszkałych, czyli przy polach. No to się nie dziwię, że zarasta, ale część, i tu musi mi pani przyznać też rację, jest przy gospodarstwach zamieszkałych, gdzie to właściciel posesji powinien o to zadbać, o jego bieżący, że tak powiem, wygląd – zaznaczył.
Sołtys Kamieńszczyzny pytał z kolei o możliwość ustawienia wiaty przy placu świetlicy, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z mieszkańcami.
– Chciałem zapytać o kiedyś opisaną wiatę na placu świetlicy w Kamieńszczyźnie. Czy to jest możliwe? – dopytywał.
Przedstawiciel urzędu doprecyzował, że chodzi o wiatę na rowery przy przystanku i zapowiedział realizację tego zadania.
W kolejnym wystąpieniu sołtys innej z miejscowości pytała o planowaną drogę na tzw. pierwszej części Lelit. Zgłosiła wątpliwości mieszkańca, który planuje budowę ogrodzenia, ale obawia się, czy przyszły przebieg drogi nie spowoduje konieczności jego korekty.
– Tutaj jeden z mieszkańców chciał się zapytać, kiedy są przewidziane jakieś te nadsypy, bo on chce stawiać płot. I teraz nie wie, jak ma to wytyczone – relacjonowała.
Urzędnicy wskazali, że właściciel powinien trzymać się granic swojej działki, a gmina planuje kontynuację prac ziemnych, by przygotować teren pod przyszłą inwestycję drogową.
Sołtys poruszyła także temat doprowadzenia wody do jednej z działek, gdzie konieczne jest ułożenie ok. 90 metrów przyłącza.
– Też bym chciała wiedzieć, kiedy, czy jest sens, żeby to jak najszybciej zrobić, bo tam jest 90 metrów ciągnięcia do mojej działki – podkreśliła.
Wójt zachęcał do nieodkładania inwestycji w czasie.
– Im szybciej, tym lepiej, bo później w takim wykopie nie będziesz tego robić, jak będzie miękka ziemia – odpowiedział.
W dyskusji pojawił się również temat altany przy boisku na tzw. Okrągliku oraz stanu zieleni przy drodze prowadzącej w tym kierunku.
Sołtyska przypomniała, że mieszkanka Rębielic Królewskich zgłaszała problem przeciekającego dachu altany. W odpowiedzi usłyszała, że pracownicy już tam byli i dokonali bieżącej naprawy, żeby już nie przeciekało.
W dalszej części wystąpienia zwrócono uwagę na konieczność podcięcia gałęzi i wycięcia krzewów przy drodze prowadzącej w kierunku boiska – od strony budynków mieszkalnych, w kierunku dawnych garaży.
– Tam bardzo jest dużo takich krzaków, nie potrafią samochodami przejeżdżać. Te samochody nie potrafią się minąć – alarmowała sołtyska.
Zapowiedziano, że tego typu prace będą prowadzone w sezonie jesienno-zimowym.
Popów
Policjanci apelują, by nie odwracać wzroku. Ten błąd może kosztować czyjeś życie w mroźne noce
Wraz z nadejściem chłodniejszych dni policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku rozpoczęli wzmożone kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby bezdomne. Funkcjonariusze systematycznie sprawdzają pustostany, altany działkowe oraz inne zabudowania w okolicy, aby upewnić się, że nikt nie potrzebuje pilnej pomocy w związku z niskimi temperaturami.
Celem prowadzonych działań jest zapobieganie tragediom związanym z wychłodzeniem organizmu, które w okresie jesienno-zimowym stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia. Szczególnie narażone są osoby przebywające w prowizorycznych schronieniach lub opuszczonych, uszkodzonych budynkach, a także osoby starsze i samotne.

– Wiele z tych obiektów stanowi dodatkowe zagrożenie ze względu na zły stan techniczny i ryzyko zawalenia. Podczas kontroli policjanci oferują napotkanym osobom pomoc oraz możliwość przewiezienia do noclegowni – informują funkcjonariusze z biura prasowego kłobuckiej komendy.
Mimo to część osób bezdomnych – jak wskazują mundurowi – odmawia wsparcia i po krótkim pobycie w ośrodku powraca do miejsc zagrażających bezpieczeństwu.
Służby apelują do mieszkańców, aby zwracali uwagę na osoby przebywające na zewnątrz w niskich temperaturach, a w sytuacjach wymagających reakcji niezwłocznie informowali odpowiednie instytucje. Każda zgłoszona informacja może zapobiec tragedii.
Od 1 listopada do 31 marca na terenie województwa śląskiego działa całodobowa infolinia dla osób bezdomnych pod numerem 987, obsługiwana przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Pod telefonem można uzyskać informacje dotyczące noclegowni, schronisk oraz punktów wsparcia. W sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia obowiązuje kontakt z numerami alarmowymi 112, 997 lub 986. Informacje o osobach potrzebujących pomocy można przekazywać również poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa, korzystając z kategorii „Bezdomność”.
– Wystarczy czasem jeden telefon, by udzielić niezbędnej pomocy osobie znajdującej się w sytuacji kryzysowej – dodają policjanci podkreślając, że szybka reakcja świadków może uratować czyjeś życie.
Popów
Szybka sesja, szybka decyzja. Gmina obniża cenę działki o ponad sto tysięcy złotych
Nadzwyczajna sesja w Popowie, zwołana w trybie pilnym w celu przyjęcia decyzji majątkowych i planistycznych, zakończyła się po zaledwie piętnastu minutach. W tym czasie radni jednogłośnie zgodzili się na sprzedaż gminnej działki w Kulach na rzecz Skarbu Państwa z 30-proc. bonifikatą oraz zatwierdzili korektę załącznika do uchwały planistycznej.
Na początku obrad pojawił się wniosek o wycofanie z porządku projektu uchwały dotyczącej sprzedaży nieruchomości bez przetargu, wskazując, że jej treść została już uwzględniona w kolejnym projekcie, dotyczącym bonifikaty przy sprzedaży tej samej działki.

Kluczowym punktem sesji była uchwała dotycząca sprzedaży działki o powierzchni 1,56 ha w miejscowości Kule na rzecz Skarbu Państwa, z zastosowaniem 30-proc. bonifikaty. Nieruchomość została wyceniona na 350 tys. zł, a obniżka ceny wyniesie 105 tys. zł.
W trakcie dyskusji jedna z radnych zapytała o operat szacunkowy oraz przesłanki udzielenia bonifikaty.
– Czy radni mogą zapoznać się z dokumentacją wyceny oraz skąd wynika wysokość 30 proc. obniżki? – dopytywała.
W odpowiedzi usłyszała, że operat jest aktualny i dostępny do wglądu, a bonifikata została zaproponowana po rozmowach z Centralnym Ośrodkiem Szkolenia Służby Więziennej, który od kilku lat zabiega o wykup tej nieruchomości w celu rozbudowy bazy szkoleniowej.
– Rozmowy prowadzone są od dłuższego czasu. Ośrodek ma realną szansę na zdobycie środków norweskich, a nasza decyzja będzie dla ministerstwa jasnym sygnałem, że wspieramy tę inwestycję. Jeżeli powstanie tam nowy blok, wzrosną wpływy z podatków i pojawią się nowe miejsca pracy. To inwestycja, która zwróci się z nawiązką – argumentowali urzędnicy.
Po zgłoszeniu uwagi formalnej dotyczącej podstawy prawnej przewodniczący ogłosił pięciominutową przerwę. Po korekcie zapisu uchwałę przyjęto jednogłośnie.
Kolejnym punktem było sprostowanie załącznika graficznego w uchwale dotyczącej przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszarów w Annolesiu i Marianowie. Korekta wynikała z błędnego zaznaczenia fragmentów terenu na mapie.
– W poprzedniej wersji część obszaru została powielona. Ta korekta porządkuje dokument i usuwa nieprawidłowości – argumentowano.
W tej sprawie również nie zgłoszono uwag, i tę uchwałę także podjęto bez sprzeciwu.
Popów
Kryzysowy scenariusz w areszcie. Potencjalny ładunek wybuchowy i agresorzy pod bramą
W Oddziale Zewnętrznym Aresztu Śledczego w Wąsoszu Górnym przeprowadzono ćwiczenia dowódczo-sztabowe mające na celu sprawdzenie gotowości wielu formacji mundurowych na wypadek sytuacji kryzysowej. Scenariusz, przygotowany na 28 października o godz. 9.00, zakładał bunt osadzonych oraz możliwość podłożenia ładunku wybuchowego.
Do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku wpłynęła informacja o trzech zamaskowanych mężczyznach próbujących nawiązać nielegalny kontakt z jednym z osadzonych. Według zgłoszenia napastnicy mogli znajdować się pod wpływem alkoholu lub środków psychoaktywnych. Z relacji wynikało, że na teren jednostki wrzucono pakunek zawierający środki odurzające i materiały pirotechniczne, a agresorzy wymachiwali siekierami, grozili podpaleniem, odpalali race dymne oraz podpalili część infrastruktury.

Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji. Funkcjonariusze zabezpieczyli obszar, uniemożliwili eskalację napięcia wśród osadzonych oraz zapewnili dojazd dla zastępów Państwowej Straży Pożarnej. Napastnicy zostali obezwładnieni i przewiezieni do radiowozów, co pozwoliło opanować sytuację.
W tym samym czasie Służba Więzienna prowadziła działania wewnątrz jednostki, odpowiadając za zapewnienie porządku i bezpieczeństwa osadzonych. Strażacy skupili się na ugaszeniu ognia i neutralizacji zagrożeń wynikających z użycia środków pirotechnicznych.
– Współpraca formacji przebiegała zgodnie z procedurami, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa – informuje biuro prasowe kłobuckiej komendy.
Ćwiczeniami z ramienia policji kierował I zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Kłobucku, kom. Roman Krakowiak. Na miejscu obecni byli również Naczelnik Wydziału Prewencji podkom. Tomasz Kocik oraz kierownik ogniwa patrolowo-interwencyjnego asp. szt. Artur Kosowski. W działaniach uczestniczyli także funkcjonariusze pionu patrolowego, dzielnicowi, policjanci kryminalni oraz st. asp. Mariusz Tałaj z Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego.
– Przeprowadzone działania miały na celu doskonalenie dowodzenia, weryfikację mobilności służb oraz sprawdzenie ich umiejętności współpracy w przypadku realnego zagrożenia. Symulacja zakończyła się pozytywną oceną, a wnioski z ćwiczeń zostaną wykorzystane do dalszego doskonalenia procedur – dodają policjanci z Kłobucka.
Popów
Huśtawki, bujaczki i zjeżdżalnia. Nowa strefa zabaw dla przedszkolaków w Rębielicach Królewskich
Plac zabaw przy Gminnym Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Rębielicach Królewskich został doposażony w nowe urządzenia rekreacyjne, które uatrakcyjnią codzienny wypoczynek i zabawę najmłodszych mieszkańców gminy.
W ramach przedsięwzięcia na placu pojawiły się nowe elementy zabawowe – dwie huśtawki, „bocianie gniazdo”, kolorowe bujaczki oraz zestaw zabawowy ze zjeżdżalnią. Uzupełnieniem całości są nowe ławki i kosze na śmieci, które zwiększają funkcjonalność oraz estetykę przestrzeni.

– Nowe wyposażenie nie tylko poprawia komfort i bezpieczeństwo, ale również sprzyja wszechstronnemu rozwojowi dzieci. Dzięki realizacji projektu przedszkolaki mogą rozwijać swoje zdolności ruchowe, społeczne i emocjonalne poprzez zabawę w atrakcyjnym, nowoczesnym otoczeniu – cieszą się pedagodzy.
Popów
Prawie siedemdziesiąt rodzin z gminy Popów potrzebuje wsparcia żywnościowego. Wstrząsające dane GOPS-u
Podczas wrześniowej sesji rady gminy kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Popowie przedstawiła sprawozdanie z realizacji programu przewidującego pomoc żywnościową dla okolicznych mieszkańców. Z danych wynika, że w gminie nadal wiele rodzin zmaga się z trudnościami finansowymi, które uniemożliwiają im samodzielne zaspokojenie podstawowych potrzeb.
Według informacji przedstawionej radnym przez Małgorzatę Solnicę, kierowniczkę GOPS-u, w bieżącym roku programem objęto 68 rodzin, czyli aż 137 mieszkańców gminy. Choć w statystyce jest to jedynie liczba, to w rzeczywistości obrazuje porażającą skalę codziennych dramatów w postaci pustych lodówek, braku pieniędzy na podstawowe zakupy i konieczność korzystania z zewnętrznej pomocy.
Jak zrelacjonowała samorządowcom urzędniczka, dostawy żywności odbywały się transzach, a odbiór paczek zorganizowano bezpośrednio w magazynie GOPS-u, po wcześniejszym kontakcie telefonicznym.
– Osoby zakwalifikowane do pomocy żywnościowej informowane są telefonicznie przez pracowników i umawiane na konkretny termin odbioru paczek – wyjaśniała Solnica, podkreślając, że dzięki temu udaje się uniknąć kolejek, choć problem niedostatku sporego grona mieszkańców pozostaje realny.
Każda paczka zawierała zestaw podstawowych produktów spożywczych. Znalazły się w nich owoce i warzywa, ale także dżem truskawkowy czy produkty zbożowe w postaci makaronów, mąki pszennej, kaszy jęczmiennej, płatków owsianych i herbatników maślanych.
– Do tego dochodziła kawa zbożowa rozpuszczalna, nabiał w postaci mleka i sera podpuszczkowego dojrzewającego, a także mięso i ryby, szynka wieprzowa, mielona szynka drobiowa, pasztet wieprzowy oraz szproty w oleju. Uzupełnieniem paczek były produkty słodzące, takie jak cukier biały i miód nektarowy wielokwiatowy, a także olej rzepakowy i fasolka po bretońsku, jako danie gotowe – wymieniała Małgorzata Solnica. – To są różne kategorie artykułów. Od owoców i warzyw po produkty skrobiowe, mleczne czy mięsne, które mają zapewnić mieszkańcom minimum bezpieczeństwa żywnościowego – podkreślała kierownik Solnica.
Program zakładał również działania towarzyszące. Z relacji urzędniczki wynika, iż czerwcu w gminie odbyły się warsztaty, podczas których uczestnicy mogli między innymi dowiedzieć się, jak planować budżet domowy i lepiej radzić sobie z ograniczonymi środkami.
– Warsztaty poruszały tematykę dietetyki, zdrowego odżywiania, przeciwdziałania marnowaniu żywności, a także kwestie społeczne i ekonomiczne – mówiła kierownik GOPS, wskazując, że edukacja jest nie mniej istotna niż sama paczka.
Popów
Połowiczny sądowy finał napadu na salon gier w Zawadach. Dwaj sprawcy skazani, ale trzeci wciąż jest jeszcze ścigany
Dwaj mężczyźni odpowiedzieli przed sądem za brutalny rozbój, do którego doszło w lutym ubiegłego roku w salonie gier zlokalizowanym w centrum gminy. Trzeci sprawca, 36-letni Mariusz Miętek, nadal poszukiwany jest listem gończym.
10 lutego 2024 roku tuż przed północą Tomasz K. i Mariusz M. wtargnęli do lokalu i zażądali od pracownika wydania utargu. Napastnicy uderzyli go metalowym łomem i ranili nożem w ramię, po czym zabrali około 8 tys. zł oraz dokumenty i karty płatnicze pokrzywdzonego. Z miejsca przestępstwa odjechali samochodem kierowanym przez 35-letniego Mateusza B.
Kluczowe dla postępowania okazały się zapisy monitoringu. Policjanci ustalili właściciela pojazdu, którym był Mateusz B. Zatrzymano go podczas kontroli drogowej w maju ubiegłego roku. W aucie podejrzanego znaleziono łom, nóż i porcję klefedronu. Test wykazał, że B. prowadził samochód pod wpływem tego środka. Kilka miesięcy później funkcjonariusze ujęli Tomasza K., drugiego bezpośredniego napastnika i jednocześnie mieszkańca powiatu kłobuckiego. Wobec obu mężczyzn sąd zastosował tymczasowy areszt, natomiast prokuratura zdecydowała o poszukiwaniu listem gończym 36-letniego Mariusza Miętka, mieszkańca podwarszawskiego Legionowa.
W lutym tego roku do Sądu Okręgowego w Częstochowie trafił akt oskarżenia. Natomiast wyrok zapadł pod koniec maja. Mateusz B. został skazany na trzy lata i cztery miesiące pozbawienia wolności, trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów. Musi także zapłacić 5 tys. zł świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Tomasz K. z kolei dostał trzy lata i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. Obaj sprawcy muszą również naprawić wyrządzoną szkodę i wypłacić pokrzywdzonemu po 800 zł nawiązki. Wyrok jest nieprawomocny, a prokuratura zapowiedziała apelację, domagając się surowszych kar.
Mariusz Miętek nadal ukrywa się przed organami ścigania. Prokuratura ostrzega, że każdy, kto zna miejsce pobytu poszukiwanego, powinien niezwłocznie powiadomić policję, gdyż za jego ukrywanie grozi do pięciu lat więzienia.
Popów
Nie mieli prawa jazdy, ale wsiedli za kierownicę po alkoholu
22 kwietnia na terenie całego powiatu kłobuckiego policjanci ruchu drogowego przeprowadzili działania kontrolne pod nazwą „Trzeźwość”. W ramach akcji funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości łącznie ponad czterystu kierowców. Niestety, nie obyło się bez naruszeń przepisów. Na terenie gmin Popów i Przystajń policja zatrzymała nietrzeźwych kierowców.
Działania rozpoczęły się we wczesnych godzinach porannych i miały na celu wyeliminowanie z ruchu drogowego osób prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu. Akcja została przeprowadzona z wykorzystaniem urządzeń do badania zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu.
W gminie Przystajń, na terenie miejscowości Podłęże Szlacheckie, policjanci zatrzymali 64-letniego kierującego pojazdem marki Aixam. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie prawie pół promila alkoholu. Dodatkowo nie posiadał on uprawnień do kierowania pojazdami.
Z kolei w gminie Popów, na terenie miejscowości Zawady, mundurowi skontrolowali 39-letniego kierowcę skody. W jego przypadku wynik badania był jeszcze bardziej niepokojący – ponad promil alkoholu. Mężczyzna również nie posiadał prawa jazdy.
Sprawą nietrzeźwego kierowcy zatrzymanego w Zawadach zajmują się obecnie policjanci Wydziału Kryminalnego. Natomiast przypadek kierowcy z Podłęża Szlacheckiego trafi do Zespołu ds. Wykroczeń Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku, a następnie zostanie rozpatrzony przez sąd w Częstochowie.
– Przypominamy, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego jest przestępstwem, za które grozi wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a nawet kara pozbawienia wolności – uczulają funkcjonariusze.
Popów
Nielegalne papierosy przechwycone w gminie Popów
Kłobuccy policjanci, zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej, zabezpieczyli blisko dwadzieścia dwa tysiące papierosów bez polskich znaków akcyzy. W związku ze sprawą zatrzymano kobietę i mężczyznę podejrzanych o tzw. paserstwo akcyzowe. Straty Skarbu Państwa oszacowano na ponad 30 tys. zł.
Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku uzyskali informację, z której wynikało, że para mieszkańców gminy Popów może zajmować się handlem papierosami niewiadomego pochodzenia. W wyniku podjętych działań śledczy potwierdzili ten proceder i podczas czynności operacyjnych zabezpieczyli znaczne ilości nielegalnego towaru.
– Do sprawy zatrzymano 48-letniego mężczyznę i 47-letnią kobietę, działających wspólnie. Oboje usłyszeli zarzuty dotyczące paserstwa akcyzowego. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego skarbowego, za taki czyn grozi kara grzywny, pozbawienia wolności albo obie te kary łącznie — poinformowało biuro prasowe kłobuckiej komendy.
Wstępne ustalenia wskazują, iż gdyby zabezpieczone papierosy trafiły na rynek, Skarb Państwa poniósłby straty w wysokości ponad 30 tys. zł z tytułu nieodprowadzonego podatku akcyzowego i VAT.
– Dalsze decyzje w sprawie podejrzanych podejmie prokurator i sąd. Przypominamy, że obrót wyrobami bez wymaganych oznaczeń akcyzowych jest przestępstwem i naraża budżet państwa na znaczne straty — dodają funkcjonariusze.
Popów
Fałszywa zbiórka w Popowie. Oszustowi grozi osiem lat więzienia
Kryminalni z komendy w Kłobucku zatrzymali mężczyznę, który zbierał pieniądze na pomoc powodzianom. Zbiórka okazała się fałszywa. 44-latek usłyszał zarzut oszustwa, za który grozi mu kara do ośmiu lat więzienia.
Do kłobuckich policjantów dotarła informacja, że po terenie gminy Popów porusza się rowerem mężczyzna, który zbiera pieniądze od mieszkańców na pomoc powodzianom. Funkcjonariusze nabrali wątpliwości co do legalności zbiórki. Kryminalni szybko ustalili jego tożsamość, zatrzymali 44-latka, a następnie postawili mu zarzuty.
– Teraz o dalszym losie podejrzanego zdecyduje częstochowski prokurator i sąd. Za oszustwo grozi mu kara do ośmiu lat więzienia – informuje biuro prasowe Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.
Popów
Odpowiedzą za brutalny napad. Rozbój z nożem i łomem w Zawadach
Kłobuccy policjanci zatrzymali dwóch 35-latków, którzy dokonali rozboju z użyciem noża oraz metalowego łomu. W wyniku napadu sprawcy ukradli prawie 8 tys. zł. Zatrzymani usłyszeli prokuratorskie zarzuty i decyzją sądu trafili do aresztu na trzy miesiące.
Do napadu doszło w lutym w miejscowości Zawady. We wczesnych godzinach nocnych do salonu gier przy ulicy Częstochowskiej wtargnęli zamaskowani mężczyźni, którzy w brutalny sposób zaatakowali pracownika.
– Sprawcy, posługując się nożem oraz metalowym łomem, stosując przemoc, doprowadzili pokrzywdzonego do stanu bezbronności, a następnie zabrali jego kurtkę z pieniędzmi w kwocie blisko 8 tys. zł. Po zdarzeniu zbiegli – relacjonują funkcjonariusze biura prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.
Pierwszego ze sprawców kryminalni zatrzymali w maju. 35-letni mieszkaniec województwa łódzkiego, oprócz zarzutu dokonania rozboju z użyciem noża oraz metalowego łomu, usłyszał także zarzut posiadania środków psychotropowych oraz prowadzenia samochodu osobowego pod ich wpływem. Z kolei we wrześniu wnikliwa praca operacyjna doprowadziła śledczych z kłobuckiej komendy do drugiego z przestępców. Okazał się nim 35-letni mieszkaniec powiatu kłobuckiego.
– Na wniosek policji prokurator wystąpił do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do niego i mężczyźni zostali aresztowani na trzy miesiące. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi im kara do dwudziestu lat więzienia – informuje biuro prasowe.
Popów
„Święte krowy” z radiowozu? Czy policjanci mają się za obywateli lepszego sortu?
Na początku maja, jeden z mieszkańców gminy Popów, nie mógł wyjechać z parkingu zlokalizowanego przed tamtejszym urzędem gminy, gdyż drogę zatarasował mu policyjny radiowóz. – Zróbcie coś z tym, bo to jest nagminne. Policjanci, którzy przyjeżdżają do urzędu, za każdym razem, jak „święte krowy”, parkują naprzeciw wejścia. Nie liczą się kompletnie z innymi kierowcami i najzwyczajniej utrudniają ludziom życie – podnosił zdenerwowany.
Czytelnik na dowód swoich słów przysłał do redakcji zdjęcia, na których faktycznie widać radiowóz parkujący centralnie przed wejściem do siedziby miejscowego samorządu. Zaistniała sytuacja wydaje się o tyle kuriozalna, że pod ścianą budynku, w miejscu, gdzie parkują pozostali interesanci wyraźnie widać wolne miejsca parkingowe.
– Za każdym razem, pomimo wolnych miejsc do parkowania przed urzędem, policyjny patrol staje vis-a-vis wejścia, blokując jednocześnie kierowcom wyjazd. Zamiast swobodnie przejechać przeznaczoną do tego drogą, trzeba wykręcać i objeżdżać urząd gminy na okrętkę w taki sam sposób, w jaki dojechało się do urzędu. Traci się przy tym cenny czas i nerwy – relacjonuje osoba, która poprosiła redakcję o interwencję.
To nie pierwszy sygnał, jaki dotarł do nas na przestrzeni roku w podobnej sprawie, ale tym razem przypadek został udokumentowany na fotografiach. Mając twardy dowód w ręce, powołaliśmy się na konkretny artykuł z kodeksu drogowego i zapytaliśmy Powiatową Komendę Policji w Kłobucku czy nie doszło tu do złamania przepisów przez kierowcę radiowozu?
– Przepisy ustawy stosuje się, kiedy mowa o drogach publicznych, strefach zamieszkania czy strefach ruchu. We wskazanej sytuacji radiowóz zaparkowany był na terenie należącym do Urzędu Gminy w Popowie, którego zarządcą jest wójt. Droga ta nie jest drogą przejazdową czy służącą do wyjazdu z parkingu, ale jest to droga techniczna służąca do obsługi urzędu. Do wyjazdu z parkingu służy inna droga, a radiowóz w żaden sposób jej nie blokował – odpisała asp. Joanna Wiącek-Głowacz, oficer prasowy kłobuckiej komendy.
Do sprawy odniósł się również wójt Popowa.
– Komunikacja z urzędem gminy odbywa się od ulicy Spokojnej w Zawadach. Od tej właśnie ulicy znajduje się główny wjazd na parkingi oraz wyjazd z nich. Droga wewnętrzna przebiegająca przy samym wejściu do urzędu stanowi jedynie drogę techniczną dla obsługi terenu wokół urzędu. Nie ma możliwości wyjazdu z niej w ulicę Częstochowską, skręcając w lewo w kierunku Częstochowy, nie można wjeżdżać w nią również od ulicy Częstochowskiej. Pojazd policji, którym przyjeżdżają dzielnicowi, prawie zawsze parkuje właśnie przy schodach, lecz postój ten ma na ogół krótkotrwały charakter. Nie koliduje wejścia do urzędu – skwitował.
O ile włodarz ma rację co do tego, iż wyjeżdżając wspomnianą drogą nie można skręcić w lewo, to już zapomniał dodać, że nic nie stoi na przeszkodzie, by wyjechać skręcając w prawo. Nie ma w tym miejscu żadnego znaku drogowego zabraniającego wykonanie takiego manewru.
Próbowaliśmy dociekać, jak funkcjonariusze w takim razie wyjechali sprzed urzędu gminy? Czy pojechali prosto – jak wskazywałaby logika – i skręcili w prawo czy odjechali na wstecznym, robiąc duże kółko tą samą drogą, co wjechali? Niestety, od biura prasowego kłobuckiej komendy, nie doczekaliśmy się już odpowiedzi na nurtującą kwestię.
– W związku z zaistniałą sytuacją zobowiązuję się porozmawiać z dzielnicowymi i zwrócić im uwagę, aby podczas wizyt w urzędzie zostawiali samochód na miejscach parkingowych – przytomnie za to zauważył wójt Kowalik.
Popów
Motorowerem z promilami i na dożywotnim zakazie
44-letni kierowca motoroweru przejechał przez oś jezdni i zderzył się z jadącym z naprzeciwka oplem. Prawdopodobnie do zdarzenia przyczyniło się samopoczucie motorowerzysty, który w momencie zdarzenia znajdował się w stanie upojenia alkoholowego. Mężczyzna posiada również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
W połowie maja, w godzinach popołudniowych, oficer dyżurny kłobuckiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące kolizji, do jakiej w miejscowości Brzózki w gminie Popów doszło z udziałem motorowerzysty.
– Na miejsce skierowani zostali mundurowi z drogówki, którzy ustalili, że 44-letni motorowerzysta na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, po czym przejechał przez oś jezdni i uderzył w jadącego z przeciwka opla, którym kierował 40-letni bytomianin – informuje biuro prasowe kłobuckiej komendy policji.
W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Kierujący oplem był trzeźwy czego niestety nie można powiedzieć o drugim uczestniku kolizji. Jak się okazało, kierujący jednośladem 44-latek w momencie zdarzenia miał w organizmie ponad dwa i pół promila alkoholu.
– Co więcej nieodpowiedzialny mężczyzna posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – dodają policjanci.
Sprawą zajmują się kłobuccy śledczy. W najbliższym czasie mężczyzna usłyszy dwa zarzuty karne dotyczące kierowania motorowerem w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Za popełnione przestępstwa grozi mu kilka lat więzienia.
– Po raz kolejny apelujemy do kierujących o rozwagę oraz przestrzegamy przed prowadzeniem samochodu pod wpływem alkoholu. Pamiętajmy, że na drodze jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale również za innych uczestników ruchu drogowego – jak mantrę przy tego typu zdarzeniach powtarzają stróże prawa.
Popów
Nielegalny hazard w gminie Popów. W Zawadach policjanci zabezpieczyli automaty do gier
Policjanci, którzy na co dzień zajmują się walką z przestępczością gospodarczą, skontrolowali jeden z lokali w Zawadach. Jak się okazało, na miejscu prowadzony był nielegalny proceder.
Po tym, jak kłobuccy funkcjonariusze uzyskali informację, iż w miejscowości Zawady w gminie Popów działa nielegalny punkt gier hazardowych, udali się na miejsce. Podczas kontroli obiektu okazało się, że pod wskazanym adresem faktycznie stało sześć maszyn go gier.
– Zgodnie z ustawą o grach hazardowych na prowadzenie takich gier wymagana jest koncesja, której właściciel nie posiadał – informuje biuro prasowe Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.
Na miejsce wezwano funkcjonariuszy częstochowskiej delegatury Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego, którzy zabezpieczyli wspomniane urządzenia.
Śledczy ustalają, jakie straty poniósł skarb państwa w związku z działalnością salonu gier. Właścicielowi tego przybytku grożą trzy lata pozbawienia wolności i wysoka grzywna.
Popów
Kolejne zatrzymanie w sprawie brutalnego napadu w gminie Popów
W miniony wtorek kłobuccy kryminalni aresztowali trzeciego sprawcę, który ostatniego dnia lutego razem z kolegami dokonał rozboju na 62-letnim mężczyźnie. Najpierw pobili oni pokrzywdzonego, a następnie zabrali mu samochód, pieniądze i biżuterię. Grozi im dwanaście lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w leżącej w gminie Popów miejscowości Lelity. Z relacji funkcjonariuszy wynika, iż chwilę po tym, jak 62-latek został napadnięty przez trzech mężczyzn, najpierw dostał pięścią w twarz, a chwilę później stracił osobowego volkswagena, gotówkę i kosztowności.
Zaledwie dwa dni wystarczyły policjantom, by zatrzymać dwóch z trzech podejrzanych. Wobec 19-latka i starszego od niego o dwadzieścia lat agresora prokurator zastosował dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość nie mniejszą niż trzydzieści metrów.
– Trzeci podejrzany ukrywał się przed organami ścigania. Został zatrzymany 20 kwietnia przy udziale funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim. Dzień później, na wniosek częstochowskiej prokuratury, sąd aresztował zatrzymanego 35-latka na trzy miesiące – informują mundurowi.
O dalszym losie wszystkich trzech sprawców rozboju zadecyduje wymiar sprawiedliwości. Za popełnione przestępstwo grozi im nawet dwanaście lat więzienia.
Popów
Agresor z Popowa groził sąsiadowi użyciem siekiery, a później rzucał widłami w policjantów
73-letni mężczyzna został zatrzymany po tym, jak w trakcie policyjnej interwencji rzucał niebezpiecznymi przedmiotami w kierunku kłobuckich stróżów prawa, znieważając ich w międzyczasie. Skazany już wcześniej za groźby karalne mieszkaniec gminy Popów usłyszał dziewięć zarzutów.
Na początku marca, oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku odebrał zgłoszenie o agresywnie zachowującym się mężczyźnie, który groził sąsiadowi. Krewki 73-latek deklarował użycie siekiery i obrzucenie kamieniami.
Jeszcze przed przybyciem mundurowych, 73-letni mieszkaniec gminy Popów, schował się w stodole. Kiedy funkcjonariusze weszli do środka, ten spod sklepienia rzucał w ich kierunku widłami i deskami.
– Był agresywny i nie reagował na polecenia. Po pewnym czasie próbował uciec tylnym wyjściem. Tam czekał już na niego inny patrol policji, który go obezwładnił i dokonał zatrzymania. Jak się później okazało, mężczyzna był już wcześniej skazany za groźby kierowane w stosunku do sąsiada. Sprawą zajmują się kłobuccy śledczy pod nadzorem częstochowskiej prokuratury – relacjonuje biuro prasowe kłobuckiej komendy.
Senior usłyszał łącznie aż dziewięć zarzutów. Pięć z nich dotyczyło gróźb karalnych pozbawienia życia i zdrowia, które kierował do swoich sąsiadów. Cztery kolejne zarzuty dotyczą czynnej napaści na funkcjonariuszy podczas pełnienia obowiązków służbowych oraz ich znieważenia podczas pełnienia obowiązków służbowych.
– Decyzją prokuratora, 73-latek został objęty dozorem policyjnym. Podejrzany ma zakaz wszelkich kontaktów z pokrzywdzonym sąsiadem oraz zakaz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż trzydzieści metrów – dodają policjanci z biura prasowego.
Za używanie gróźb karalnych grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności. Natomiast za napaść i znieważanie funkcjonariuszy podczas pełnienia obowiązków służbowych – do dziesięciu lat więzienia.
Popów
Wkrótce ruszy budowa kanalizacji. Całość ma być gotowa na jesieni
W rozstrzygniętym kilka tygodni temu postępowaniu na budowę sieci sanitarnej w pięciu miejscowościach gminy złożono dwie oferty. Na niemal 8,8 mln zł inwestycję wycenił częstochowski Sangaz. O blisko 2 mln zł droższa była propozycja przedstawiona przez konsorcjum spółek Hydromex Plus z Częstochowy i Inst-Gaz ze Mstowa.
Przedmiot zamówienia obejmował budowę sieci kanalizacji sanitarnej w Dąbrowie, Więckach, Annolesiu, a także Wąsoszu Dolnym i Marianowie. Łącznie to prawie dziewięć kilometrów instalacji. Powstaną również trzy przepompownie ścieków i niemalże sto sześćdziesiąt przyłączy.
Prace rozpoczną się w miejscowości Smolarze, gdzie na wcześniejszym etapie wykonana została studnia kanalizacyjna. Miejscem zakończenia budowy będzie z kolei studnia rozprężna w Wąsoszu Dolnym.
Na skończenie inwestycji wykonawca ma czas do końca listopada.
-
Poczesna3 miesiące temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków2 tygodnie temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna1 rok temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Blachownia3 lata temuPodwójna kompromitacja byłego sołtysa. Przegrał dwa procesy i wyszło, że jednak zarabiał na pornografii
