Powiat Myszkowski
Szok o świcie w powiecie myszkowskim. W kilkadziesiąt minut policja zatrzymała trzech pijanych kierowców
Trzy kontrole i trzech kierowców po alkoholu. Wystarczyły zaledwie trzy kwadranse, by policjanci ujawnili serię nieodpowiedzialnych decyzji, które mogły zakończyć się tragedią. Mimo nieustannych apeli i kampanii społecznych wciąż nie brakuje osób, które po alkoholu siadają za kierownicą, narażając życie swoje i innych uczestników ruchu drogowego.
Poniedziałkowa akcja „Trzeźwość” prowadzona przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie po raz kolejny pokazała, że problem jazdy po alkoholu pozostaje bardzo poważny. Funkcjonariusze potrzebowali zaledwie 45 minut, aby zatrzymać trzech kierujących, którzy nie powinni w ogóle znaleźć się za kierownicą.
Pierwszy z nich został skontrolowany o godz. 5.10. Był to 27-letni kierowca volkswagena golfa. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 0,7 promila alkoholu w organizmie, co oznacza stan nietrzeźwości. Niespełna 40 minut później mundurowi zatrzymali do kontroli 52-letniego kierującego volvo. Wynik badania był jeszcze bardziej alarmujący – ponad 1,3 promila alkoholu. Mężczyzna również odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Na tym jednak poranne zatrzymania się nie zakończyły. Zaledwie pięć minut później policjanci skontrolowali 54-letnią kobietę kierującą toyotą. Alkomat wykazał 0,42 promila alkoholu.
– Wszyscy kierujący zostali natychmiast wyeliminowani z ruchu. Dwóm mężczyznom grozi odpowiedzialność karna za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, natomiast kobieta poniesie konsekwencje za jazdę po użyciu alkoholu – podkreślają funkcjonariusze w komunikacie.
Policjanci ponownie apelują o rozsądek. Po spożyciu alkoholu nie należy wsiadać za kierownicę. Znacznie bezpieczniej jest skorzystać z pomocy bliskich, taksówki czy transportu publicznego. Równie ważna jest reakcja świadków. Jeżeli widzimy osobę, która zamierza prowadzić samochód po alkoholu, warto zareagować. Taka decyzja może zapobiec potencjalnej tragedii i tym samym uratować czyjeś życie.
Myszków
Wyszedł z piwnicy, chwilę później leciały pięści i kopniaki. Sąsiedzki konflikt przerodził się w brutalny atak
To nie była zwykła awantura między sąsiadami. W jednym z bloków w Myszkowie 69-letni mężczyzna został zaatakowany, gdy wychodził z piwnicy. Napastnik miał bić go pięściami, kopać, a później grozić także jego żonie. Gdy policjanci zatrzymali 47-letniego mieszkańca miasta, badanie wykazało u niego blisko 3 promile alkoholu.
Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek, niemal w samo południe. Wszystko rozegrało się w miejscu, które dla mieszkańców powinno być przestrzenią zwyczajnej codzienności – w bloku, między piwnicą a mieszkaniami sąsiadów.
Według ustaleń policjantów 69-latek wychodził z piwnicy, kiedy został nagle zaatakowany przez 47-letniego sąsiada. Mężczyzna miał uderzać go pięściami i zadawać kopnięcia. Starszy mieszkaniec doznał poważnych obrażeń.
Na tym agresja się nie skończyła. 47-latek miał również kierować groźby wobec pokrzywdzonego i jego żony. Po wszystkim odszedł z miejsca zdarzenia.
Policjanci szybko ustalili, gdzie przebywa i zatrzymali go. Wtedy ujawniła się kolejna skala problemu. Badanie trzeźwości wykazało blisko 3 promile alkoholu w jego organizmie. Trafił do policyjnego aresztu.
– Zebrany materiał pozwolił śledczym przedstawić mu zarzuty dotyczące spowodowania uszkodzenia ciała oraz kierowania gróźb karalnych. Prokurator zastosował wobec 47-latka policyjny dozór oraz zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi – informuje biuro prasowe myszkowskiej komendy.
Poraj
Popili i wypłynęli kajakiem. Sto pięćdziesiąt metrów od brzegu zaczęli wołać o pomoc
Niewiele brakowało, aby wypoczynek nad zalewem w Poraju zakończył się tragedią. Dwie osoby wypadły z wywróconego kajaka i nie potrafiły samodzielnie wydostać się z wody. Kobieta miała blisko dwa promile alkoholu, a towarzyszący jej mężczyzna niemal promil. Oboje uratowali policjanci pełniący służbę na wodzie.
Do zdarzenia doszło 26 lipca na zalewie w Poraju. Policjanci z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Częstochowie, którzy patrolowali akwen, usłyszeli wołanie o pomoc. W asyście funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie natychmiast ruszyli w kierunku, z którego dochodziły krzyki.
Około 150 metrów od brzegu zauważyli wywrócony kajak oraz znajdujące się w wodzie dwie osoby. Kobieta i mężczyzna mieli wprawdzie założone kamizelki asekuracyjne, jednak zrobili to w niewłaściwy sposób. Nie byli w stanie samodzielnie wrócić do kajaka ani dopłynąć do brzegu.
Sytuacja była poważna. Policjanci jednak szybko podpłynęli łodzią do poszkodowanych i pomogli im wejść na pokład. Następnie zabezpieczyli kajak i przewieźli oboje na brzeg.
Już podczas pierwszego kontaktu funkcjonariusze wyczuli od kajakarzy alkohol. Badanie stanu trzeźwości potwierdziło ich podejrzenia. 38-letnia kobieta miała w organizmie blisko dwa promile alkoholu, natomiast 34-letni mężczyzna prawie promil.
– Dzięki szybkiej reakcji patrolu wodnego interwencja zakończyła się szczęśliwie. Nikt nie odniósł obrażeń, a zdarzenie nie przerodziło się w tragedię – podkreśla w komunikacie biuro prasowe Komendy powiatowej Policji w Myszkowie.
34-latek został ukarany mandatem za korzystanie ze sprzętu wodnego w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z przepisami osoba, która po użyciu alkoholu prowadzi na wodzie kajak, łódź lub inny obiekt pływający bez napędu mechanicznego, może zostać ukarana grzywną do 500 zł. Sprzęt zostaje również odholowany do brzegu na koszt użytkownika.
Policjanci przypominają, że alkohol i wypoczynek nad wodą są wyjątkowo niebezpiecznym połączeniem. Nawet niewielka ilość alkoholu pogarsza koordynację ruchową, wydłuża czas reakcji i ogranicza zdolność właściwej oceny zagrożenia. W wodzie skutki takiej lekkomyślności mogą być tragiczne.
Funkcjonariusze apelują, aby nie korzystać z kajaków, łodzi ani innych urządzeń pływających po spożyciu alkoholu, nie przeceniać własnych umiejętności oraz reagować na niebezpieczne zachowania innych osób.
Poraj
Zakaz kąpieli w Żarkach-Letnisku. Gmina wyjaśnia, kto odpowiada za basen
Urząd Gminy Poraj odniósł się do napływających licznych pytań mieszkańców dotyczących basenu kąpielowego w Żarkach-Letnisku. Samorząd podkreśla, że obiekt nie należy do gminy, a za jego utrzymanie, stan techniczny i decyzje związane z możliwością korzystania z niecki odpowiada starostwo powiatowe.
Jak wyjaśniają urzędnicy, basen w Żarkach-Letnisku nie stanowi mienia gminy Poraj i nie jest obiektem gminnym.
– Jego właścicielem oraz wyłącznym zarządcą jest powiat myszkowski – poinformowali dziś.
Oznacza to, że wszystkie decyzje administracyjne, techniczne i sanitarne dotyczące obiektu pozostają w kompetencji władz powiatowych.
– Gmina Poraj nie może decydować o dopuszczeniu basenu do użytkowania, wprowadzaniu lub znoszeniu zakazu kąpieli, kontroli jakości wody ani prowadzeniu prac remontowych i konserwacyjnych – podkreślają pracownicy miejscowego urzędu.
Apelują jednocześnie, aby wszelkie pytania, uwagi, skargi i wnioski dotyczące funkcjonowania obiektu kierować bezpośrednio do Starostwa Powiatowego w Myszkowie. Dotyczy to również kwestii związanych z aktualnym zakazem wchodzenia do wody.
Przedstawiciele gminy zaznaczają jednocześnie, że mimo czasowego zakazu kąpieli teren nadal może służyć jako miejsce letniego wypoczynku. Kompleks przeszedł gruntowną modernizację i oferuje rozbudowaną strefę rekreacyjną.
Na miejscu dostępna jest wypożyczalnia kajaków, rowerków wodnych i desek SUP. Do dyspozycji odwiedzających są także stałe i pływające pomosty, altana na wyspie, ścieżki spacerowe prowadzące przez sosnowy las oraz szeroka, piaszczysta plaża wyposażona w leżaki i żagle zacieniające.
Dodatkowym udogodnieniem jest możliwość bezpłatnego korzystania ze sprzętu wodnego przez mieszkańców powiatu myszkowskiego.
Myszków
Stanęli na podium i zgarnęli zwycięstwo w swojej klasie. Myszkowianie zachwycili na Rajdzie Śląska
Tomasz i Dominik Jasińscy, reprezentujący Jasiński Rally Team, zajęli trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdowych Mistrzostw Południa oraz zwyciężyli w klasie A podczas Rajdu Śląska. Zawody rozegrano w ramach 82. Rajdu Polski, który po ponad 20 latach powrócił na asfaltowe odcinki specjalne.
Tegoroczna edycja Rajdu Polski była wyjątkowa zarówno ze względu na rangę zawodów, jak i trasę przygotowaną dla uczestników. Bazę imprezy zlokalizowano na Superauto.pl Stadionie Śląskim, a załogi rywalizowały na odcinkach specjalnych przebiegających m.in. przez Katowice, Jastrzębie-Zdrój, Jasienicę, Kiczyce, Hażlach oraz Bielsko-Białą.
Do harmonogramu rajdu po 27 latach powrócił również legendarny odcinek specjalny Przegibek. Łącznie zawodnicy mieli do pokonania blisko 62 kilometry wymagających, technicznych tras.
Bardzo dobry występ zanotowali mieszkańcy Myszkowa – Tomasz i Dominik Jasińscy. Załoga Jasiński Rally Team zakończyła zmagania na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej Rajdowych Mistrzostw Południa. Myszkowianie okazali się również najlepsi w klasie A.
– Sukces jest efektem systematycznych przygotowań, konsekwentnej pracy zawodników oraz zaangażowania całego zespołu. To był wyjątkowy weekend i na długo pozostanie w naszej pamięci – podkreślają rajdowcy.
Zawodnicy podziękowali również kibicom, partnerom, rodzinie oraz członkom zespołu, którzy wspierali ich podczas przygotowań i rywalizacji. Przed Tomaszem i Dominikiem Jasińskimi kolejne sportowe wyzwanie. Najbliższym startem załogi będzie Rajd Wisły.
Niegowa
Historia Moczydła zapisana przez mieszkańca. W Niegowie odbędzie się spotkanie promujące wyjątkową książkę
Biblioteka Publiczna w Niegowie zaprasza mieszkańców oraz wszystkich zainteresowanych lokalną historią na spotkanie promujące książkę „Historia wsi Moczydło (gm. Niegowa) według Gradka Piotra”. Publikacja jest jedenastym tomem serii „Historie Lokalne na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej” i przedstawia dzieje niewielkiej miejscowości widziane oczami jej mieszkańca.
Spotkanie poprowadzi Tomasz Baryła, który odpowiada również za opracowanie i redakcję książki. Wstęp na nie będzie bezpłatny, jednak ze względu na ograniczoną liczbę miejsc obowiązują wejściówki, które można otrzymać w siedzibie biblioteki.
Autorem wspomnień jest Piotr Gradek, urodzony w Moczydle w 1910 roku. Przez wiele lat systematycznie zapisywał informacje o wydarzeniach społecznych, gospodarczych i obyczajowych związanych z rodzinną miejscowością oraz własnym życiem. Zmarł w 1998 roku, pozostawiając po sobie obszerne materiały dokumentujące przemiany zachodzące na polskiej wsi.
Publikacja łączy trzy zasadnicze zbiory jego zapisków. Pierwszy obejmuje okres od czasów XIX-wiecznej pańszczyzny aż do lat 80. XX wieku. Drugi zawiera wspomnienia dotyczące Moczydła, a także niepublikowany wcześniej opis pobytu autora w Proślicach w latach 1945-1958, na terenach określanych po wojnie jako ziemie odzyskane.
Trzeci tekst poświęcony jest przeszłości Moczydła w okresie międzywojennym. Pierwotnie został przygotowany na organizowany przed drugą wojną światową konkurs pamiętnikarski. Materiał uzupełniono o nieznane wcześniej elementy życiorysu Piotra Gradka oraz jego refleksje dotyczące stosunku różnych osób i instytucji do mieszkańców małej wsi.
Szczególną wartość mają zachowane przez autora dane z tabeli uwłaszczeniowej z 1864 roku. Gradek przez kolejne dziesięciolecia uzupełniał zawarte w niej informacje, doprowadzając zapisy aż do 1938 roku. Jak podkreślają organizatorzy spotkania, jest jedyną znaną osobą na terenie gmin Niegowa, Żarki, Myszków i Włodowice, która zachowała i kontynuowała tego rodzaju dokumentację dotyczącą własnej miejscowości.
W swoich zapiskach Piotr Gradek zwracał uwagę nie tylko na warunki życia mieszkańców, ale również na ich aktywność społeczną i próby zmieniania lokalnej rzeczywistości.
– Opisując historię wsi w gminie Niegowa, stosunki gospodarcze i społeczne po wojnie światowej, wzięto pod uwagę wieś Moczydło. Nie dlatego, że jest to wieś jedna z najuboższych w gminie, ma ziemie gorsze, choć lekkie do uprawy, ale dlatego, że tu młodzież pierwsza się zorganizowała. Poszła z żywymi po wieku gnuśności, by budować nowe życie, nową Polskę – pisał.
Spotkanie zaplanowano na 7 sierpnia o godz. 17.00 w Bibliotece Publicznej w Niegowie.
Żarki
Zlekceważył trzy sądowe zakazy i złapał za kierownicę. Policjanci znaleźli go kompletnie pijanego
Myszkowscy policjanci zatrzymali 25-letniego kierowcę, który po spowodowaniu kolizji drogowej uciekł z miejsca zdarzenia. Szybko okazało się, że mężczyzna był kompletnie pijany – badanie wykazało 3,3 promila alkoholu w organizmie. To jednak nie koniec jego przewinień. Jak ustalili funkcjonariusze, miał również trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.
Do zdarzenia doszło w minioną środę około godz. 15.00 w Jaworzniku. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący peugeotem podczas skrętu w ulicę Kielecką nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierowcy renault, doprowadzając do zderzenia. Zamiast zaczekać na przyjazd służb, odjechał z miejsca kolizji.
Dzięki informacjom przekazanym przez poszkodowanego funkcjonariusze szybko ustalili, gdzie może przebywać sprawca. Mężczyzna został odnaleziony na jednej z posesji. Jak się okazało, był kompletnie pijany. Badanie alkomatem wykazało u niego 3,3 promila alkoholu.
Podczas dalszych czynności policjanci ustalili, że 25-latek w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Ciążyły na nim bowiem trzy aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Po wytrzeźwieniu, na wniosek myszkowskich policjantów oraz Prokuratury Rejonowej w Myszkowie, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na okres dwóch miesięcy.
Poraj
Przez Żarki-Letnisko ponad dwa razy szybciej, niż pozwalały przepisy
61-letni kierowca skody został zatrzymany przez myszkowską drogówkę w Żarkach-Letnisku. Mężczyzna jechał z prędkością 103 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Za rażące naruszenie przepisów stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał wysoki mandat i punkty karne.
Do kontroli doszło w piątek. Policjanci prowadzili w Żarkach-Letnisku działania ukierunkowane na egzekwowanie ograniczeń prędkości. W pewnym momencie zatrzymali kierującego skodą, który znacznie przekroczył dozwolony limit.
– Pomiar wykazał, że 61-latek poruszał się z prędkością 103 km/h. Oznacza to, że w obszarze zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o 53 km/h – poinformowało biuro prasowe myszkowskiej komendy.
Za popełnione wykroczenie kierowca został ukarany mandatem w wysokości 1,5 tys. zł oraz 13 punktami karnymi. Ponieważ przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h, policjanci zatrzymali mu również prawo jazdy na okres trzech miesięcy.
– Nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn poważnych wypadków drogowych. Apelujemy do kierowców o rozsądek, przestrzeganie ograniczeń oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze – niezmiennie powtarzają policjanci.

Żarki
Biegowe emocje wracają do Przewodziszowic. Mieszkańcy gminy Żarki wystartują bez opłat
Miłośnicy biegania terenowego ponownie spotkają się w Przewodziszowicach. 30 sierpnia odbędzie się tam kolejna edycja Jurajskich Mistrzostw „Na Skraju Przełaju”. Organizatorzy przygotowali kilka dystansów, rywalizację nordic walking, biegi dla dzieci oraz specjalną sztafetę funkcjonariuszy Straży Granicznej.
Wydarzenie organizowane przez ExtremeJura od lat przyciąga zawodników z różnych części kraju. Trasy poprowadzą przez jurajskie wzgórza, leśne dukty i kręte ścieżki wśród wapiennych ostańców. Zmienny profil wysokościowy oraz techniczne odcinki mają zapewnić uczestnikom wymagającą, ale jednocześnie atrakcyjną rywalizację.
Biegacze będą mogli wybrać jeden z czterech dystansów. Najdłuższy, Trentaraton, liczyć będzie około 30 km. Przygotowano także półmaraton o długości około 21 km, Ćwierćmaraton Plus na trasie liczącej około 14 km oraz Szczęśliwą Siódemkę na dystansie około 7 km. W programie znalazły się również zawody nordic walking oraz bezpłatne biegi dla dzieci.
Tegoroczna edycja będzie miała dodatkowy, jubileuszowy charakter. Z okazji 35-lecia Śląskiego Oddziału Straży Granicznej odbędzie się rywalizacja sztafetowa z udziałem funkcjonariuszy. Na starcie staną reprezentacje placówek z Częstochowy, Bielska-Białej, Rudy Śląskiej, Katowic-Pyrzowic, Sosnowca oraz Opola.
Podczas imprezy dostępne będzie również stoisko promocyjno-informacyjne Straży Granicznej. Uczestnicy i kibice będą mogli poznać specyfikę służby, zobaczyć wyposażenie funkcjonariuszy oraz uzyskać informacje dotyczące rekrutacji do formacji.

Zawody rozpoczną się o godz. 8.30 przy ulicy Leśniowskiej w Przewodziszowicach. Na mecie na uczestników czekać będą pamiątkowe medale, dyplomy, nagrody oraz posiłek regeneracyjny.

Udział w wydarzeniu jest odpłatny, jednak mieszkańcy gminy Żarki zostali zwolnieni z wpisowego. Zapisy prowadzone są przez internet na stronie organizatora, gdzie dostępny jest również regulamin oraz szczegółowe informacje dotyczące poszczególnych konkurencji.
Myszków
CBA weszło do myszkowskiego starostwa. Śledztwo dotyczy przetargów i odbioru autobusów
Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy organizowaniu zamówień publicznych na dostawy autobusów elektrycznych. Jeden z najważniejszych wątków postępowania dotyczy Starostwa Powiatowego w Myszkowie, gdzie funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy. Śledczy badają między innymi sposób odbioru pojazdów, które miały nie odpowiadać deklarowanej jakości i stanowi technicznemu.
W miniony wtorek funkcjonariusze Delegatury CBA w Białymstoku zatrzymali trzy osoby na terenie województw śląskiego i łódzkiego. Działania przeprowadzono przy wsparciu delegatur biura w Katowicach i Łodzi. W ramach czynności zabezpieczono dokumentację w siedzibie Starostwa Powiatowego w Myszkowie oraz w jednym z klubów sportowych w Łowiczu.
Według ustaleń śledczych jedna z zatrzymanych osób miała być zaangażowana w wywieranie wpływu na sposób realizacji umowy dotyczącej dostawy autobusów elektrycznych dla jednostki samorządu terytorialnego. Dwie pozostałe osoby są podejrzewane o udzielenie korzyści osobistej prezesowi spółki produkującej autobusy w zamian za zawarcie umowy sponsorskiej z klubem sportowym.
Szczególnie istotny dla mieszkańców powiatu myszkowskiego jest wątek dotyczący odbioru dostarczonych pojazdów. Zgromadzony materiał dowodowy ma wskazywać na możliwość przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego zatrudnionego w Starostwie Powiatowym w Myszkowie.
Osoba ta miała odpowiadać za odbiór autobusów elektrycznych. Jak wynika z ustaleń CBA, pojazdy mogły nie odpowiadać deklarowanej jakości wykonania, rzeczywistemu stanowi technicznemu oraz wymaganej sprawności. Śledczy sprawdzają, czy mimo występujących nieprawidłowości autobusy zostały odebrane, a tym samym czy doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem publicznym.
Postępowanie obejmuje okres od 2022 do 2024 roku. Funkcjonariusze ustalili, że pomiędzy producentem autobusów a przedstawicielami określonych jednostek samorządu terytorialnego miało dochodzić do zawierania porozumień. Ich celem miało być wywieranie bezprawnego wpływu na przygotowywane lub prowadzone postępowania przetargowe oraz preferowanie konkretnych ofert.
Badany jest również wątek dotyczący przyjęcia korzyści osobistej przez osobę zajmującą kierownicze stanowisko w spółce produkującej autobusy elektryczne. Korzyść miała polegać na uzyskaniu kontraktu od prezesa klubu sportowego w zamian za podpisanie przez spółkę umowy sponsorskiej.
– Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, która nadzoruje śledztwo. Usłyszeli zarzuty dotyczące między innymi niegospodarności połączonej z udzieleniem korzyści osobistej oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego – poinformował zespół prasowy CBA.

Prokurator zastosował wobec podejrzanych wolnościowe środki zapobiegawcze. Są to poręczenia majątkowe, dozór policji, zakaz kontaktowania się ze wskazanymi osobami, zawieszenie w pełnieniu obowiązków służbowych oraz nakaz powstrzymywania się od określonej działalności.
To kolejna akcja CBA w tej sprawie. Pod koniec czerwca zatrzymano cztery osoby, które przyznały się do zarzucanych im czynów. Śledztwo ma charakter rozwojowy, a prowadzący je funkcjonariusze i prokuratorzy zapowiadają dalsze czynności procesowe.
Żarki
Radna opuszcza samorząd. Od września pokieruje największą szkołą w Żarkach
Monika Radosz została nową dyrektor Szkoły Podstawowej im. Władysława Szafera w Żarkach. Uroczyste wręczenie aktu powierzenia stanowiska odbyło się podczas wczorajszej sesji rady miejskiej.
Nowa dyrektor będzie kierować największą szkołą podstawową w gminie od 1 września do końca sierpnia 2031 roku. W związku z objęciem stanowiska zrezygnuje z mandatu radnej Rady Miejskiej w Żarkach, a zwolnione miejsce w radzie zostanie obsadzone zgodnie z obowiązującą procedurą wyborczą.
Podczas uroczystości Radosz podkreśliła, że priorytetem będzie współpraca oraz konsekwentna realizacja przedstawionej wcześniej koncepcji funkcjonowania szkoły.
– Wszyscy pracujemy na rzecz dobra mieszkańców, dzieci i młodzieży. Najważniejszy jest człowiek, również ten najmłodszy. Zamierzam zrealizować przedstawioną przeze mnie koncepcję. Czeka mnie sporo pracy. Liczę na współpracę – powiedziała.
Monika Radosz jest absolwentką Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie. W latach 1995-1998 ukończyła studia licencjackie na kierunku filologia polska ze specjalnością nauczanie języka polskiego, natomiast w 2000 roku uzyskała tytuł magistra filologii polskiej.
Przez kolejne lata systematycznie poszerzała swoje kwalifikacje zawodowe. Ukończyła studia podyplomowe z logopedii ogólnej na Uniwersytecie Wrocławskim, a następnie zdobyła uprawnienia z zakresu organizacji i zarządzania oświatą, oligofrenopedagogiki, surdopedagogiki, tyflopedagogiki oraz wczesnego wspomagania rozwoju i edukacji uczniów z autyzmem. W 2021 roku uzyskała kwalifikacje Trenera Umiejętności Społecznych, a rok później ukończyła specjalistyczne szkolenie z terapii ręki i zaburzeń motoryki małej.
Karierę zawodową rozpoczęła w 2003 roku jako nauczyciel języka polskiego w Szkole Podstawowej w Zawadzie. Pracowała tam do 2011 roku. Od września tego samego roku jest związana ze Szkołą Podstawową im. Władysława Szafera w Żarkach, gdzie pełni obowiązki nauczyciela języka polskiego, logopedy oraz pedagoga specjalnego. Od 2021 roku prowadzi również zajęcia w jednym z niepublicznych przedszkoli w Myszkowie.
Doświadczenie zdobywała także poza szkołą. W latach 2007-2024 przewodniczyła Gminnej Komisji ds. Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Żarkach, a w latach 2010–2024 kierowała Zespołem Interdyscyplinarnym ds. Rozwiązywania Problemów Przemocy w Rodzinie. Od 2014 roku nieprzerwanie sprawowała mandat radnej Rady Miejskiej w Żarkach.
– Wieloletnie doświadczenie pedagogiczne, specjalistyczne przygotowanie oraz zaangażowanie w pracę na rzecz lokalnej społeczności stanowią solidny fundament do kierowania największą szkołą podstawową w Gminie Żarki – podsumowano w komunikacie magistratu.

Żarki
Groźny wypadek w Żarkach. Motocyklista z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala
25-letni motocyklista został poważnie ranny w wypadku, do którego doszło wczoraj nad ranem na ulicy Myszkowskiej w Żarkach. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że jadąca za nim kierująca fiatem najechała na tył jednośladu.
Do zdarzenia doszło około godz. 5.40. W wypadku uczestniczyły samochód osobowy marki fiat oraz motocykl kierowany przez 25-letniego mężczyznę.
Jak wstępnie ustalili pracujący na miejscu funkcjonariusze, 33-letnia kierująca fiatem nie zachowała bezpiecznej odległości od poprzedzającego ją pojazdu i uderzyła w tył motocykla.
Siła zderzenia była na tyle duża, że motocyklista doznał poważnych obrażeń ciała. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala. Szczegółowe przyczyny oraz okoliczności wypadku wyjaśniają obecnie policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie.
Mundurowi przypominają, że zachowanie odpowiedniego odstępu od poprzedzającego pojazdu jest jednym z podstawowych obowiązków każdego kierowcy. Bezpieczna odległość pozwala właściwie zareagować i zahamować w przypadku nagłej zmiany sytuacji na drodze.
Policja apeluje również o zwracanie szczególnej uwagi na motocyklistów. Osoby poruszające się jednośladami są znacznie bardziej narażone na ciężkie obrażenia, ponieważ nie chroni ich karoseria pojazdu. W sezonie letnim, gdy liczba motocykli na drogach wyraźnie wzrasta, ostrożność wszystkich uczestników ruchu ma szczególne znaczenie.
Poraj
To miała być edukacyjna inicjatywa, a stała się centrum życia seniorów w gminie
Działający w gminie Poraj Uniwersytet Trzeciego Wieku podsumował właśnie pierwszy semestr działalności. Zainaugurowana w styczniu inicjatywa zgromadziła ponad stu słuchaczy, którzy przez ostatnie miesiące uczestniczyli w wykładach, warsztatach, zajęciach ruchowych i spotkaniach integracyjnych.
Uniwersytet działa przy Stowarzyszeniu Seniorów „Wigor” we współpracy z urzędem gminy oraz Uniwersytetem Jana Długosza w Częstochowie.
Uroczysta inauguracja odbyła się w styczniu z udziałem przedstawicieli władz samorządowych, środowiska akademickiego oraz licznej grupy słuchaczy. Podczas spotkania podpisano akt patronatu naukowego i administracyjno-organizacyjnego nad działalnością UTW. Pierwszej dziesiątce uczestników wręczono legitymacje studenckie, a uroczystość zakończyło wspólne odśpiewanie tradycyjnej pieśni „Gaudeamus igitur”.
Celem Uniwersytetu jest aktywizacja intelektualna, społeczna i fizyczna osób w wieku dojrzałym, które ukończyły 50. rok życia. Program pierwszego semestru obejmował wykłady, warsztaty oraz regularne zajęcia prowadzone w sekcjach tematycznych.
Słuchacze mogli uczestniczyć między innymi w lektoracie języka angielskiego, warsztatach komputerowych i hobbystycznych, zajęciach rehabilitacyjnych oraz aktywnościach sportowo-rekreacyjnych. W ofercie znalazły się także spotkania autorskie z pisarzami, wykłady z zakresu psychologii, szkolenie z pierwszej pomocy oraz zajęcia poświęcone właściwościom miodu i ziół.
– Największym zainteresowaniem cieszyły się regularne zajęcia z języka angielskiego, nordic walking, jogi i brydża. Słuchacze chętnie uczestniczyli również w wyjazdach kulturalnych, w tym w wycieczkach do teatru – informuje urząd gminy.
Działalność UTW finansowana była przede wszystkim ze wsparcia gminy, w tym Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, a także z opłat wpisowych wnoszonych przez członków.

– Pierwsze miesiące działalności pokazały, że Uniwersytet Trzeciego Wieku stał się ważnym miejscem edukacji i integracji mieszkańców. Jego słuchacze nie tylko poszerzają wiedzę i rozwijają zainteresowania, ale również budują relacje, dbają o aktywność fizyczną i angażują się w życie lokalnej społeczności – dodają urzędnicy.
Organizatorzy podkreślają, że ideą przedsięwzięcia jest działanie seniorów dla seniorów. Pierwszy semestr potwierdził, że zainteresowanie taką formą aktywności jest duże, a UTW w Poraju skutecznie realizuje swoją misję uczenia się przez całe życie i przeciwdziałania społecznemu wykluczeniu osób starszych.
Inicjatorką powstania Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Poraju była miejscowa wójt.
Myszków
PoHulanka wraca do Myszkowa. Już w czwartek kolejny taneczny wieczór pod gołym niebem
Po udanej inauguracji cyklu mieszkańcy Myszkowa ponownie będą mieli okazję spotkać się na wspólnej zabawie pod gołym niebem. Już jutro na terenie kompleksu Dotyk Jury przy ulicy Dobrej odbędzie się kolejna „PoHulanka na PoHulance”. To wydarzenie łączące muzykę na żywo, taniec i integrację mieszkańców w każdym wieku.
Spotkanie rozpocznie się o godz. 17.00 i potrwa do godz. 21.00. Organizatorzy zapowiadają muzykę taneczną wykonywaną na żywo. O oprawę muzyczną zadba DJ, który poprowadzi zabawę i zadba o odpowiednią atmosferę przez całe popołudnie.
Udział w wydarzeniu jest całkowicie bezpłatny. Na uczestników czekać będzie również bezpłatny słodki bufet, a także zimne i gorące napoje. Organizatorzy zachęcają, aby na wydarzenie przyjść z rodziną, znajomymi i dobrym humorem.
Cykl „PoHulanka na PoHulance” skierowany jest do wszystkich pokoleń i ma sprzyjać integracji lokalnej społeczności poprzez wspólną zabawę na świeżym powietrzu. Kolejne taneczne spotkania zaplanowano na 13 i 27 sierpnia, natomiast wielki finał odbędzie się 17 września podczas wspólnego ogniska.
Organizatorami wydarzenia są Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Myszkowie, Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów Policyjnych w Myszkowie oraz Związek Emerytów i Rencistów Pożarnictwa Rzeczypospolitej Polskiej. Współorganizację zapewniają Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Myszkowie oraz tutejszy magistrat.

Organizatorzy przypominają, że wydarzenie odbędzie się wyłącznie przy sprzyjających warunkach atmosferycznych. W przypadku niekorzystnej pogody impreza może zostać odwołana.
Żarki
Żarki upamiętniły mistrza szewskiego. Franciszek Królik dołączył do Szlaku Tradycji
Szlak Tradycji w Żarkach wzbogacił się o kolejną rzeźbę przypominającą postać związaną z lokalnym rzemiosłem. W Leśniowie uroczyście odsłonięto figurę Franciszka Królika, żareckiego szewca żyjącego w latach 1894-1940. Wydarzenie stało się okazją do wspomnień o rodzinnych tradycjach oraz historii miasta, które przez wiele lat słynęło z produkcji obuwia.
Gospodarzami wydarzenia byli fundatorzy rzeźby, czyli rodzina Franciszka Królika – Urszula i Marek Mianowscy, Ewa Siurda, Dominika Horoszko oraz Jakub Mianowski. To właśnie rodzinne wspomnienia pozwoliły przybliżyć uczestnikom codzienność dawnego zakładu szewskiego i realia pracy przy ręcznej produkcji obuwia.
– Buty dawniej produkowało się minimum trzy dni, ale jak już je zrobiono, to można powiedzieć, że były na wieczność. To jedyny element, który się zwykle zachowywał w grobie. Skórzane oficerki, nawet po wielu latach pod ziemią, były w stanie bardzo dobrym – mówiła Urszula Mianowska.
O pracy w zakładzie opowiadała również Dominika Horoszko, która wspólnie z rodzeństwem pomagała rodzicom.
– Dla nas praca przy butach to była jednak konieczność. I to nie zawsze miła, trzeba było na przykład pakować zamówienie, a będąc dzieckiem, po prostu chciało się robić zupełnie inne rzeczy – wspominała.
Najważniejszym momentem spotkania było wspólne odsłonięcie rzeźby przez fundatorów. W programie znalazł się także konkurs „Co kryje walizka dawnego szewca?”. W starej drewnianej walizce umieszczono autentyczne narzędzia wykorzystywane niegdyś przy produkcji i naprawie obuwia, między innymi młotek, raszplę, pocięgiel, kopyto oraz drajfus.
Zadaniem uczestników było rozpoznanie przedmiotów i wyjaśnienie ich zastosowania. Małżeństwo Mianowskich, wykorzystując swoją wiedzę rzemieślniczą, zasiadło w jury konkursu. Zabawa zainteresowała zarówno dzieci, jak i dorosłych, stając się – jak relacjonuje magistrat – jednocześnie praktyczną lekcją historii żareckiego szewstwa.
Koziegłowy
Pożary, uciążliwe zakłady i zagrodzona droga. Trudne tematy na sesji w Koziegłowach
Pożary obiektów gospodarczych, działalność produkcyjna prowadzona w sąsiedztwie domów, zablokowanie drogi przez osobę prywatną oraz pogarszający się stan przychodni zdominowały najbardziej problemową część ostatniej sesji Rady Gminy i Miasta Koziegłowy. Radni przyjęli wszystkie uchwały jednogłośnie, jednak późniejsza dyskusja pokazała, że samorząd mierzy się z kilkoma sprawami, których rozwiązanie może być trudne i długotrwałe.
W ostatnich tygodniach na terenie gminy doszło do trzech poważnych zdarzeń pożarowych. W Winownie ogień objął obiekt produkcyjny, a akcja gaśnicza z udziałem 31 jednostek trwała kilkanaście godzin. W Wojsławicach podczas burzy spłonęło kilkadziesiąt bel siana, natomiast w Pińczycach palił się budynek magazynowy.
Seria zdarzeń wywołała dyskusję o lokalizowaniu działalności gospodarczej wśród zabudowy mieszkaniowej. Burmistrz przyznał, że część niewielkich niegdyś firm z czasem znacznie się rozrosła, choć wokół nadal znajdują się domy.
– Musimy mieć również wgląd na to, że wokół tych zakładów mieszkają mieszkańcy i tutaj to wzajemne bezpieczeństwo, zrozumienie, ale również pewnego rodzaju przewidywalność z każdej ze stron powinna być widziana – mówił Jacek Ślęczka.
Włodarz zapowiedział reakcję samorządu w przypadku potwierdzenia, że prowadzona działalność przekracza dopuszczalne ramy i staje się uciążliwa dla sąsiadów.
– Natomiast jeżeli ta działalność wykracza poza to zwykłe użytkowanie i staje się generalnie działalnością uciążliwą, my na pewno będziemy musieli zareagować, zareagujemy na to w sposób odpowiedni – podkreślił burmistrz.
Jednym z najbardziej konfliktowych tematów była sytuacja w rejonie ulicy Różanej. Jak poinformowano podczas sesji, jeden z mieszkańców zablokował drogę, odcinając możliwość przejazdu do kolejnych nieruchomości. Sprawę komplikuje nieuregulowany stan prawny gruntu, który ma należeć do Skarbu Państwa, lecz pozostaje zapisany na nieistniejącą już jednostkę.
– A chodzi o czynność taką, że osoba fizyczna zagrodziła drogę. Zagrodziła drogę fizycznie i nie ma możliwości połączenia tej drogi z pozostałymi działkami, które znajdują się w ciągu przy ulicy Różanej czy bocznej od Różanej – relacjonował Ślęczka.
Burmistrz stanowczo zakwestionował działania właściciela sąsiedniej posesji i zapowiedział wizję lokalną z udziałem służb porządkowych oraz nadzoru budowlanego.
– Nikt nie może rościć sobie tytułu prawnego, żadna osoba prywatna nie może rościć sobie tytułu prawnego do tej wspomnianej nieruchomości – zaznaczył.
Niepokojąco zabrzmiała również informacja o stanie przychodni w Koziegłowach. Według burmistrza dalsze funkcjonowanie placówki w obecnych warunkach staje się coraz trudniejsze, a dostosowanie budynku do współczesnych standardów wymagałoby wielomilionowych nakładów.

– Trzeba w ten budynek, w tą substancję, zainwestować kilka milionów złotych, aby rzeczywiście dostosować warunki pracy, ale również pewnych oczekiwań POZ-u w zakresie rozszerzenia usług leczniczych – stwierdził.
Problemy pojawiły się także podczas remontu drogi wojewódzkiej nr 789. Na odcinku obejmującym ulice Świętokrzyską i Żarecką konieczna okazała się dodatkowa przebudowa około 300 metrów sieci gazowej. Może ona wpłynąć na organizację oraz tempo robót.
Wątpliwości wzbudza również ekonomiczna efektywność pomp ciepła zamontowanych w zespole szkół w Pińczycach. Samorząd zamierza ocenić rzeczywiste koszty dopiero po uruchomieniu instalacji.
– Rozmawialiśmy o tym, że jednak taki wymóg standardu jest zasadny, natomiast on ekonomicznie będzie dopiero weryfikowany po uruchomieniu, a rzeczywiście ilość zużycia prądu do utrzymania tych pomp jest bardzo duża – przyznał Ślęczka.
Podczas obrad powrócił również temat przekazywania fragmentów prywatnych działek pod poszerzanie dróg. Burmistrz chwalił mieszkańców Mzyków, którzy zgodzili się bezpłatnie oddać potrzebne pasy gruntu, jednocześnie wskazując, że w innych miejscowościach pojawiają się opory nawet wobec przekazania kilkudziesięciu centymetrów nieruchomości.
– Te drogi, drodzy państwo, budujemy nie dla siebie, nie dla samorządu – argumentował.
Radni bez sprzeciwu przyjęli zmiany w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej, uchwałę dotyczącą wymiaru pracy nauczycieli na stanowiskach kierowniczych oraz regulacje w sprawie funkcjonowania PSZOK-u. Od sierpnia punkt przy ulicy Żareckiej będzie w sezonie wiosenno – letnim, od kwietnia do września, otwierany również w drugą sobotę miesiąca.
Poraj
Publiczność nie chciała schodzić z parkietu. Tak Żarki-Letnisko bawiły się w weekend
Mieszkańcy Żarek-Letniska spędzili sobotni wieczór przy muzyce wykonywanej na żywo, występach młodych talentów i tanecznej zabawie. Tegoroczna Strefa Dobrej Muzyki przyciągnęła liczną publiczność, a jej program połączył koncerty, konkursy oraz atrakcje przygotowane z myślą o uczestnikach w różnym wieku.
Wydarzenie poprowadziła Magdalena Ryziuk-Wilk, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury im. Janusza Gniatkowskiego w Poraju. Pierwsza część wieczoru należała do młodych wykonawców. Na scenie zaprezentowali się zespół Fala oraz Milena Czernecka, którzy rozpoczęli muzyczne spotkanie i pokazali, że lokalna scena ma duży potencjał.
– Cieszymy się, że tegoroczną edycję zainaugurowali młodzi artyści, którzy z każdym występem udowadniają, że na scenie czują się coraz pewniej i z powodzeniem rozwijają swoje muzyczne pasje – podkreślili pracownicy GOK w Poraju.
Młodzi wykonawcy otrzymali również vouchery ufundowane przez trzynastu radnych Rady Gminy Poraj. Upominki były wyrazem uznania dla ich talentu, pracy i odwagi scenicznej.
W kolejnej części publiczność wysłuchała koncertów Weroniki Skalskiej i Igi Kozackiej, którym towarzyszyli zawodowi muzycy. Przed mieszkańcami wystąpił także Piotr Krakowski – multiinstrumentalista, kompozytor i producent muzyczny. Organizatorzy podkreślali, że tegoroczna edycja została przygotowana z dużym naciskiem na jakość wykonania i bezpośredni kontakt artystów z publicznością.
Jednym z nowych elementów wydarzenia była symboliczna Aleja Gwiazd. Artyści zostawiali odciski dłoni na specjalnie przygotowanym banerze umieszczonym przy scenie.
– Wierzymy, że z każdą kolejną edycją będzie przybywać odcisków dłoni wybitnych artystów, tworząc niepowtarzalną kronikę tego muzycznego święta – mówiła Magdalena Ryziuk-Wilk.
Nie zabrakło także konkursów z nagrodami oraz świecących bransoletek, które po zmroku stworzyły przed sceną wyjątkową oprawę. Wieczorną zabawę poprowadził DJ. Największe przeboje szybko porwały uczestników do tańca, a parkiet pozostał pełny niemal do północy.
Szczególną bohaterką wydarzenia została 87-letnia pani Alicja z Żarek-Letniska. Jej energia, radość i wytrwałość na parkiecie zwróciły uwagę organizatorów. Seniorka otrzymała wyjątkowy kapelusz ufundowany przez jednego z partnerów wydarzenia, a publiczność nagrodziła ją długimi brawami.
– To właśnie dla takich ludzi i dla takich chwil warto organizować tego rodzaju wydarzenia – podsumowała dyrektor GOK.
Strefę Dobrej Muzyki wsparli przedstawiciele lokalnego samorządu i instytucje, strażacy, sponsorzy oraz partnerzy wydarzenia. Organizatorzy podkreślali, że duże zainteresowanie publiczności potwierdziło, iż mieszkańcy chętnie uczestniczą w wydarzeniach łączących muzykę na żywo, lokalne talenty i międzypokoleniową zabawę.
Żarki
Żarecki dom kultury ponownie z grantem. Jesienią ruszą nowe zajęcia dla mieszkańców
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Żarkach po raz drugi z rzędu otrzymał dofinansowanie w ogólnopolskim programie grantowym realizowanym przez największy koncern paliwowo-energetyczny w kraju. Dzięki pozyskanym środkom już od września mieszkańcy będą mogli uczestniczyć w nowych oraz kontynuowanych zajęciach kulturalnych.
Obecnie w ośrodku trwają przygotowania do realizacji projektu. Organizatorzy pracują nad szczegółowym programem zajęć, który ma odpowiadać oczekiwaniom różnych grup wiekowych. W najbliższym czasie opublikowany zostanie harmonogram wydarzeń oraz zasady zapisów.
– Pracujemy nad ofertą dopasowaną do potrzeb uczestników. Będzie to czas pełen kreatywności, rozwijania pasji i dobrej energii – zapowiada Dorota Jakubowska, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Żarkach.
To kolejny sukces żareckiej instytucji w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na działalność kulturalną. Przed rokiem ośrodek zdobył 95 tys. zł dofinansowania, dzięki któremu zrealizowano projekt „Żarecki Targ Kulturalny”. Inicjatywa cieszyła się dużym powodzeniem i pozwoliła rozszerzyć ofertę wydarzeń oraz warsztatów.
Żarki
Kilkanaście tysięcy złotych na rozwój młodych piłkarzy. KS Kotowice z rządowym wsparciem
Klub Sportowy Kotowice otrzymał 12 tys. zł dofinansowania z Rządowego Programu „Klub”. Środki zostaną przeznaczone na rozwój szkolenia piłkarskiego dzieci i młodzieży oraz poprawę warunków prowadzenia zajęć.
Rządowy Program „Klub” jest skierowany do małych i średnich klubów sportowych działających na terenie całego kraju. Jego celem jest wspieranie szkolenia dzieci i młodzieży, organizacji zajęć oraz zakupu sprzętu niezbędnego do prowadzenia działalności sportowej.
Dzięki pozyskanemu wsparciu klub może kontynuować regularne treningi dla najmłodszych zawodników. Część dofinansowania została już wykorzystana na zakup nowych kompletów strojów sportowych, które trafiły do uczestników zajęć.
– Dofinansowanie stanowi istotne wsparcie w działalności klubu i przyczynia się do popularyzacji aktywności fizycznej oraz zdrowego stylu życia wśród najmłodszych mieszkańców – podkreśla Paweł Labocha, prezes KS Kotowice.
Niegowa
Sześć egzaminów, sześć pozytywnych wyników. Kto otrzymał awans?
Sześć nauczycielek pracujących w placówkach oświatowych na terenie gminy Niegowa zdało egzamin na stopień nauczyciela mianowanego. Postępowania egzaminacyjne odbyły się pod koniec minionego tygodnia w miejscowym urzędzie.
Nauczycielki przystąpiły do egzaminu przed komisją, której przewodniczył jeden z tutejszych radnych. W pracach komisji uczestniczyli również dyrektorzy szkół.
Wszystkie kandydatki uzyskały wynik pozytywny, dzięki czemu mogły odebrać akty nadania stopnia nauczyciela mianowanego. Awans zawodowy otrzymały Katarzyna Bacior ze Szkoły Podstawowej w Ludwinowie, Ewelina Bereszka ze Szkoły Podstawowej w Niegowie, Paulina Chojnacka z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Sokolnikach, Justyna Jasińska ze Szkoły Podstawowej w Ludwinowie, Gabriela Lampa z Przedszkola Publicznego w Niegowie oraz Katarzyna Mendakiewicz ze Szkoły Podstawowej w Ludwinowie.
– Uzyskanie stopnia nauczyciela mianowanego jest ważnym etapem rozwoju zawodowego i potwierdzeniem zdobytych kwalifikacji oraz doświadczenia w pracy dydaktycznej i wychowawczej – poinformował w komunikacie urząd gminy.
Poraj
Złota Szekla znów do zdobycia. Żeglarskie emocje wracają nad Zalew Porajski
W najbliższą sobotę na akwenie Ośrodka Marina Poraj odbędą się Regaty o Złotą Szeklę Mariny Poraj. Coroczna impreza ponownie zgromadzi załogi rywalizujące na wodach Zalewu Porajskiego oraz sympatyków żeglarstwa, którzy będą mogli obserwować zmagania z brzegu.
Tegoroczna rywalizacja zostanie rozegrana w dwóch klasach – jachtów kabinowych oraz jachtów otwartopokładowych. Na trasie pojawią się więc zarówno większe jednostki wyposażone w kabiny, jak i lżejsze, zwrotne łodzie, których wyścigi mogą dostarczyć szczególnie widowiskowych emocji.
Biuro regat będzie czynne od godz. 9.00 do 10.30. W tym czasie przyjmowane będą zgłoszenia dostarczone przez organizatora. O godz. 10.30 zaplanowano odprawę sterników, podczas której uczestnicy poznają najważniejsze informacje dotyczące zasad rywalizacji oraz przebiegu zawodów.
Start pierwszego wyścigu przewidziano na godz. 11.30. Po zakończeniu zmagań, około godz. 15.00, na uczestników będzie czekał posiłek regeneracyjny. Oficjalne zakończenie regat zaplanowano na godz. 16.00.
Organizatorzy zapraszają zarówno doświadczonych żeglarzy, jak i osoby zainteresowane tą dyscypliną, które chciałyby zobaczyć rywalizację załóg na żywo i dopingować zawodników.
-
Poczesna11 miesięcy temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków8 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Niegowa3 tygodnie temuPoważny wypadek młodych ludzi w Niegowie. Pasażerka straciła rękę









