Z wójtem Mstowa o realizowanych inwestycjach oraz najbliższych planach, rozmawiają Piotr Biernacki i Adrian Biel.
Co udało się zrobić w Mstowie przez ostatnie cztery lata? Co jest pańskim największym sukcesem?
Nie będę tu specjalnie odkrywczy kiedy powiem, że dla każdego wójta najistotniejsze są inwestycje. I także u nas wiele z tych inwestycji udało się przez ostatnie cztery lata zrealizować. Mam tu na myśli zarówno te duże z udziałem środków unijnych, jak i te mniejsze, często mniej zauważalne, ale również bardzo potrzebne. Z tych kluczowych dobrym przykładem będzie choćby realizacja kanalizacji w Latosówce, na którą pozyskaliśmy ponad 3,5 mln zł dofinansowania. Natomiast aktualnie jesteśmy na etapie wymiany całego oświetlenia ulicznego na led’owe. Firma realizująca to zadania ma na to czas do końca września, choć już w wielu miejscowościach te nowe lampy się świecą. Raz, że dzięki tej inwestycji znacznie obniżymy koszty energii, a dwa – nowocześnie to wygląda. Jest także wiele pomniejszych inwestycji. Niezwykle istotne jest dla mnie to, że w procesie modernizacji nie pominęliśmy żadnych miejscowości. I to jest największy sukces. Z głosów mieszkańców, które do nas dochodzą wynika, że takie działanie trafia w potrzeby naszej społeczności. Mamy także sympatyczny klimat w samej radzie gminy i to też jest bardzo ważne, gdyż dobra współpraca wszystkich radnych przekłada się na sprawne wdrażanie tych inwestycji.
Niewątpliwie zgoda jest ważnym elementem, tym bardziej, że w poprzedniej kadencji było z tym różnie.
Dokładnie, a w obecnej udało nam się wspólnie wypracować taki model, zgodnie z którym rada praktycznie większość decyzji podejmuje jednogłośnie, co nie jest wcale takie oczywiste i nie jest tak, że każdy z radnych myśli tak samo. Tak nigdy nie będzie i całe szczęście. Model jest wypracowywany na spotkaniach komisji merytorycznych, gdzie najpierw omawiane są tematy i uzgadniane szczegóły. Na podstawie tego później radni głosują podczas sesji.
Macie bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturę sportową. Od kilku lat, a było to widać jeszcze za rządów poprzedniego wójta, sporo gmina inwestuje w tę dziedzinę. Ruszył niedawno przetarg na przebudowę boiska w Brzyszowie. Co jeszcze w tym zakresie chcielibyście zrobić w najbliższym czasie?
To prawda, że stawiamy mocny akcent na propagowanie sportu i zdrowego trybu życia. Wspieramy zarówno sport wyczynowy, ale i jako gmina, która stawia na rozwój turystyki, tworzymy też dobry klimat pod uprawianie sportów typowo rekreacyjnych. Mam tu na myśli choćby nordic walking czy jazdę rowerem. Co do wyłonienia wykonawcy boiska w Brzyszowie to mam nadzieję, że szybko uda się zakończyć całą procedurę i tę inwestycję sprawnie zrealizować. Całkiem niedawno otworzyliśmy też ścieżkę rowerową na Przeprośnej Górce w Siedlcu, łączącą Częstochowę z naszą gminą. Myślę, że nie tylko dla turystów jest to fajna sprawa, ale i dla naszych mieszkańców, ze względu na połączenie z Częstochową jak i ułatwienie dostępu do Sanktuarium św. Ojca Pio. Wiele cennych inicjatyw mamy w planach. Wspólnie z władzami Częstochowy chcemy jeszcze we wrześniu zorganizować imprezę rowerową. Cały czas zamierzamy również inwestować w bazę sportową. Bo to jest po prostu ważne. Korzystają z tego i młodzi, i jak pokazuje życie, również starsi mieszkańcy, a to się później przekłada na mniejszą zachorowalność i lepszy styl życia nas wszystkich.
Przed wami termomodernizacja dwóch szkół na terenie gminy. W tym przypadku również pozyskaliście na to wielomilionową dotację. Jaki będzie zakres tych inwestycji?
Szkoła w Małusach Wielkich liczy już sobie ponad pięćdziesiąt lat. Infrastruktura budynku jest solidnie wyeksploatowana. Kluczowym elementem jest wymiana źródła ciepła, jak również całej instalacji wewnątrz. Mam tu na myśli grzejniki czy rury. Konieczna jest także termomodernizacja tego obiektu z zewnątrz, która oprócz głównego celu jakim jest podniesienie poziomu energooszczędności, wpłynie również na poprawę estetyki budynku. Jeśli chodzi o szkołę w Mstowie to do tej pory, w tej starej części szkoły, funkcjonuje kocioł na węgiel kamienny. Także zakres robót będzie podobny jak w szkole w Małusach. Dostaliśmy na to dofinansowanie i prace musimy tak ułożyć, by zostały one wykonane w czasie gdy nie ma tam dzieci. Tak to zorganizujemy, żeby wszystko odbyło się w ferie i wakacje.
Jeżdżąc po waszej gminie trudno nie zauważyć, że macie drogi w wyjątkowo dobrym stanie. Zarówno te powiatowe jak i gminne. Chyba dobrze się układa współpraca ze starostwem w tej materii, skoro w obecnej kadencji urzędnicy tej instytucji wpompowali w drogi powiatowe na waszym terenie 15 mln zł?
Rozpoczynając kadencję wójta mocno postawiłem na rozwój infrastruktury drogowej, bo na wielu odcinkach była ona w opłakanym stanie. Nie bardzo mi się uśmiechało tracić pieniądze na cząstkowe remonty, czyli na łatanie dziur, gdzie obok tej załatanej za chwilę pojawi się kolejna. To byłoby zwykłe wyrzucanie pieniędzy w błoto. Także co roku dużą część pieniędzy przeznaczamy na inwestycje drogowe. Zarówno gminne jak i powiatowe. Faktycznie z władzami powiatu bardzo dobrze nam się współpracuje i trzeba uczciwie przyznać, że wiele odcinków dróg powiatowych również wspólnie zrealizowaliśmy. Jaka jest tego tajemnica? Ciężko mi powiedzieć. Na pewno trochę dofinansowujemy te zadania. Staje się to automatycznie dobrym punktem wyjścia przy kolejnych rozmowach z władzami powiatu. Ważna jest dobra współpraca. Im też zależy, by sieć drogowa, sieć dróg powiatowych, była w coraz lepszym stanie, a jeżeli gmina pomaga i też jej zależy, to wszyscy mają szansę zbliżyć się do sukcesu. Faktycznie, tych dróg w tej kadencji bardzo wiele wykonaliśmy lub też dofinansowaliśmy we współpracy z powiatem.
Jakie wyzwania jeszcze przed wami stoją? Są inwestycje w termomodernizację szkół, są inwestycje w drogi i kanalizację. Co jeszcze?
Jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. By zrealizować wszystko co mamy w planach, to potrzeba by było kilku budżetów. Niezwykle ważna i pilna jest rozbudowa oczyszczalni ścieków w Jaskrowie. Już dziś działa ona na maksymalnych obrotach, a proszę pamiętać, że jeszcze musimy przyłączyć mieszkańców Latosówki. Mamy już przygotowaną dokumentację kosztorysową na rozbudowę tej oczyszczalni i to będzie jedno z kluczowych zadań. Bardzo ważna jest też budowa kładki na Warcie we Mstowie. To jest temat, który już wiele lat jest wałkowany. W tym przypadku także dysponujemy przygotowaną dokumentacją. To duża inwestycja, która będzie kosztować ponad milion złotych. Praktycznie to budowa zupełnie nowego mostu. I tu też będziemy szukać możliwości i źródeł finansowania. Ciągle będziemy rozwijać infrastrukturę drogową, bo pomimo tego, że wiele arterii mamy przygotowanych, to jeszcze ciągle pojawiają się nowe, które wymagają dobrych rozwiązań. Między innymi odcinek drogi powiatowej w Siedlcu. W tym roku szykujemy dokumentację projektowo-kosztorysową. Spróbujemy tę drogę wykonać w przyszłym roku lub następnym. Równie ważnym tematem, ale w tym przypadku potrzebny jest już skuteczny lobbing jeśli chodzi o urząd marszałkowski i władze województwa śląskiego, to droga wojewódzka 786. To jedyna droga wojewódzka, która przebiega przez gminę Mstów. Ta arteria jest w coraz słabszym stanie. Będziemy rozmawiać z władzami województwa, żeby ją zmodernizować. Jeśli się nie da od razu w całości, to przynajmniej odcinkami. Oczywiście temat dróg dotyczy wszystkich innych miejscowości, gdzie we współpracy z radnymi oraz sołtysami i konsultując wszelkie istotne kwestie z mieszkańcami, będziemy stopniowo robić swoje.
Jak się układa współpraca ze środowiskami senioralnymi? Czy gmina ma propozycje dla starszych mieszkańców?
Na chwilę obecną nasi seniorzy aktywizuję się, ale nie w takim stopniu, w jakim bym tego oczekiwał. Spotykają się w ramach działalności bardzo prężnie działającego koła emerytów i rencistów w Mstowie, któremu udostępniamy nieodpłatnie pomieszczenia GOK-u. Tam też spotykają się panie z koła gospodyń wiejskich. Staramy się pomagać naszym seniorom tak, aby coraz bardziej się aktywizowali. Mamy kilka pomysłów na to jak zdynamizować ten proces, ale na konkrety przyjdzie jeszcze czas.
Sporo inwestujecie natomiast w lokalne jednostki ochotniczej straży pożarnej.
Myślę, że nasi strażacy w wielu przypadkach są lepiej wyposażeni niż niejedna jednostka państwowej straży pożarnej. Zresztą są to opinie wielu zawodowych strażaków, z którymi rozmawiam. Co roku inwestujemy zarówno w remizy, które często pełnią też rolę świetlic wiejskich, inwestujemy w sprzęt, w samochody. Ostatnio dostaliśmy pieniądze z ministerstwa na sprzęt ratowniczy. Nasi druhowie po prostu na to zasługują.
Kilka lat temu Mstów miał ewidentne kłopoty z uregulowaniem nurtu Warty, były podtopienia. Jak rozwiązaliście ten problem i czy inwestujecie w infrastrukturę rzeczną?
Tak naprawdę całość infrastruktury rzeki Warty nie należy do gminy Mstów, ani do jakiejkolwiek innej, przez którą przepływa rzeka. Niedawno pojawił się nowy twór, czyli Wody Polskie i mam nadzieję, że wkrótce większe pieniądze zostaną zaangażowane w czyszczenie rzeki. Jak wiadomo, dno się zamula, mniej tej wody może być przenoszone i w momencie gdy pojawiają się ulewne deszcze to problem z wiadomego względu powraca. Gdzieś ta woda musi popłynąć, bo takie są prawa natury. Mam nadzieję, że poprzez naszych parlamentarzystów będziemy lobbować, żeby prace na Warcie w naszym regionie były systematycznie wykonywane i żeby te podtopienia jak najmniej wpływały na codzienne życie mieszkańców.
Wszystkie gminy dopłacają do oświaty, a jak to wygląda w państwa przypadku?
Subwencja oświatowa pokrywa około 70 proc. wydatków. Do szkół dopłacamy nawet ponad 4 mln zł, zależnie od roku. Oświata pochłania ponad 30 proc. budżetu i myślę, że na podobnym poziomie wygląda to w innych gminach. Głównym wydatkiem są oczywiście pensje, ale to oczywiste. Musimy mieć wykwalifikowaną kadrę pedagogiczną, a wiadomo, że to kosztuje. Staramy się każdą złotówkę rozsądnie wydawać, a koszty optymalizować. Pewnych wydatków nie jesteśmy jednak w stanie dramatycznie zmienić.
Wspominał pan wcześniej o nowej ścieżce rowerowej, która połączyła Mstów z Częstochową. Czy planujecie w najbliższym czasie realizację kolejnych tego typu projektów?
Na pewno tak, ale nie ma tutaj jeszcze konkretnej decyzji na jakim odcinku W najbliższym czasie będę rozmawiał z radnymi czy będziemy dokładać jakieś elementy ścieżek. Przymierzamy się za to do oznaczenia odcinka od Jaskrowa do Wancerzowa i Mstowa.
Chcecie rozwijać się w kierunku gminy turystycznej. Charakterystyka Mstowa i okolic różni się jednak od Janowa czy Olsztyna. W jaki sposób chcecie z nimi konkurować lub co chcecie dać turystom, żeby ich przyciągnąć?
Absolutnie nie chcemy konkurować ani z Olsztynem, ani z Janowem, a bardziej uzupełniać ofertę dla turystów. Oprócz działań promocyjnych jakie podejmujemy, bardzo ważnym czynnikiem jest baza turystyczna, głównie noclegowa. Tego niestety ciągle u nas brakuje i tutaj zachęcamy naszych mieszkańców, by podejmowali działania w tym zakresie. Wierzę, że krok po kroku będzie się ta baza zwiększała i rozwijała. Kolejnym istotnym jej elementem są punkty gastronomiczne w samym rynku w Mstowie. Tego też ciągle brakuje. W tym roku chcieliśmy praktycznie nieodpłatnie udostępnić plac rynkowy, by tylko ktoś się zgłosił, ale wciąż jest jakaś taka obawa. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się znaleźć przedsiębiorcę, który otworzy punkt, który wzbogaci ofertę w tym miejscu i do którego będę zaglądać turyści. Bo oni przecież do gminy przyjeżdżają. I to zarówno miłośnicy jazdy na rowerze czy amatorzy nordic walking.
Mamy niskie bezrobocie w powiecie. Również gmina Mstów w zeszłym roku zanotowała jeden z największych spadków bezrobocia rejestrowanego. W skali całego powiatu byliście w pierwszej piątce. Jak się do tego przyczyniliście? Jak kształtuje się ta sytuacja na rynku pracy? Czy mstowianie sami zakładają działalność gospodarczą czy bardziej nastawiają się na pracę etatową?
Pracy faktycznie nie brakuje. Jeśli chodzi o działania aktywizacyjne jakie prowadziliśmy, to głównie realizowane one były przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Przez kilka edycji funkcjonował program, w wyniku którego zainteresowane osoby kończyły różne kursy, po których udało im się znaleźć zatrudnienie. Naszym plusem jest lokalizacja. Graniczymy z Częstochową co też przekłada się na to, że mieszkańcom łatwiej jest dojechać do dużego ośrodka miejskiego, w którym jest sporo miejsc pracy. Wielu naszych mieszkańców pracuje w dużych firmach w Częstochowie. U nas dużych firm wiele nie ma. Można je w zasadzie policzyć na palcach jednej ręki, natomiast mniejszych działalności, jak obserwujemy, pojawia się na szczęście coraz więcej.
Od początku roku gminy w powiecie częstochowskim napotykały duże problemy z PKS-em. W zasadzie cały czas w tym przedsiębiorstwie mamy do czynienia z różnymi zawirowaniami. Jak państwo ustabilizowali tę sytuację na terenie swojej gminy?
Przez wiele lat tego tematu w ogóle nie było, gdyż gminy nie dopłacały ani grosza do funkcjonowania PKS-u. Spółka sobie sama radziła i ta komunikacja w miarę wyglądała. W momencie gdy pojawiły się problemy w samym przedsiębiorstwie, odbiło się to na okolicznych gminach i różnie one sobie z tym dają radę. My od dwóch, trzech lat także dopłacaliśmy określoną kwotę do nierentownych przejazdów PKS-u. Jakoś się to kręciło. Natomiast nie ukrywam, że u nas jest to też zdywersyfikowane, bo MPK dojeżdża do Siedlca i Jaskrowa. Też gmina do tego dopłaca. Jeśli chodzi o Latosówkę to na obsługę tej miejscowości podpisaliśmy umowę z przewoźnikiem z Rędzin. Krasice, Mokrzesz, Zawadę i mstowski rynek też obsługuje nam prywatny przewoźnik. Myślę, że w tym momencie jeśli chodzi o te usługi to jesteśmy nieźle skomunikowani. Musimy w tym wszystkim uwzględnić fakt, że z roku na rok jest coraz mniej pasażerów. Wielu mieszkańców przesiada się do prywatnych środków transportu. Organizują się też w grupy i jadą samochodem w kilka osób. To się odbiło na wynikach PKS-u. Mamy też sygnały od mieszkańców z Jaskrowa i Mstowa, którzy chcieliby byśmy wprowadzili komunikację MPK, natomiast jest to bardzo droga rzecz. Ze wstępnych kalkulacji wynika, że to rozwiązanie kosztowałoby gminę od 1,5 do 2 mln zł w skali roku. Siłą rzeczy musiałoby się to poważnie odbić na inwestycjach. Także coś za coś. Dlatego pomyślimy o tym wtedy, kiedy w pierwszej kolejności sfinalizujemy wszystkie najpilniejsze zadania.
Nie obawiacie się wprowadzenia nowego prawa komunikacyjnego, w myśl którego to jednostki samorządu terytorialnego przejmą obowiązki organizatora transportu zbiorowego? Wiemy, że na szczeblu powiatu konsultujecie różne rozwiązania. Czy mógłby pan uchylić rąbka tajemnicy?
Pierwsze rozmowy w tym zakresie były już prowadzone zaraz na początku tej kadencji, w grudniu 2014 roku. Minęły prawie cztery lata, a ta ustawa dalej nie została wprowadzona. I tak naprawdę jest jakiś element niepokoju, bo nadal nie znamy przepisów wykonawczych tych wszystkich założeń. Przynajmniej raz w roku w starostwie organizowane jest spotkanie na temat komunikacji i transportu zbiorowego, gdzie konsultujemy tę kwestię. Natomiast za mało znamy szczegółów, żeby w ogóle na ten temat rozmawiać tak już bardziej precyzyjnie. Na konkrety przyjdzie czas kiedy będzie znana ustawa.
Jakie imprezy plenerowe planujecie jeszcze w tym roku?
Dwa duże wydarzenia. Jedno plenerowe, a drugie w hali. Mam tu na myśli Święto Jabłka, które odbędzie się 8 września na stadionie sportowym Warty Mstów. W tym roku gwiazdami będą Krzysztof Krawczyk oraz zespół Baciary. Tradycyjnie tego dnia od naszych sadowników będzie można sobie zakupić jabłka, gruszki i inne owoce. Impreza cieszy się dużą popularnością, dzięki czemu sadownicy praktycznie tego dnia do zera wyprzedają to co wystawią. 14 października natomiast zorganizowany zostanie koncert patriotyczny z okazji stulecia odzyskania niepodległości. Gościć będziemy tenora operowego Bogusława Morkę z orkiestrą. Na to wydarzenie dostaliśmy dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Niepodległa”. To będzie ciekawa impreza. Miałem okazję być na koncercie Bogusława Morki w Filharmonii Częstochowskiej i słysząc skalę oraz barwę głosu tego artysty gwarantuję, że będzie to coś niesamowitego. Także zapraszam serdecznie wszystkich czytelników.
Dziękujemy za rozmowę.
Mstów
Zamiast siedzieć w domu, ruszyli do kamieniołomu. Takiej atrakcji się nie spodziewali
Pod koniec lipca jedna z fundacji zorganizowała spotkanie edukacyjno-integracyjne dla członków mstowskiego koła Polskiego Związku Emerytów i Rencistów. W wydarzeniu, które odbyło się na terenie kamieniołomu Lipówka, uczestniczyło około pięćdziesięciu seniorów.
Program spotkania został przygotowany tak, aby połączyć edukację, aktywność fizyczną i integrację. Największym zainteresowaniem cieszyła się gra terenowa przygotowana przez organizatorów. Uczestnicy, rozwiązując kolejne zadania, mieli okazję poznać ciekawostki dotyczące działalności zakładu, wydobycia surowców oraz funkcjonowania kamieniołomu.
Nie zabrakło również propozycji sprzyjających aktywnemu wypoczynkowi. Seniorzy wzięli udział w zajęciach Tai-Chi, które pozwoliły im zadbać o sprawność ruchową, równowagę i dobre samopoczucie. Tego typu ćwiczenia są szczególnie polecane osobom starszym, ponieważ pomagają poprawić koordynację ruchową oraz zmniejszyć poziom stresu.
Po części edukacyjnej i rekreacyjnej uczestnicy spotkali się przy wspólnym poczęstunku. Była to okazja do rozmów, wymiany doświadczeń oraz spędzenia czasu w miłej atmosferze.
Organizatorzy z fundacji, która przygotowała zajęcia, podkreślają, że celem wydarzenia było nie tylko przybliżenie działalności prowadzonej firmę, ale także aktywizacja seniorów oraz stworzenie przestrzeni do integracji lokalnej społeczności.
– Spotkanie w Lipówce pokazało, że edukację można z powodzeniem połączyć z rekreacją i wspólną zabawą – zaznaczają.
Mstów
Mstów szykuje wielkie świętowanie. Będą gwiazdy estrady, kabaret i smak lokalnych jabłek
W Mstowie zaczęło się odliczanie dni do jednego z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń w eventowym kalendarzu gminy. W sobotę, 22 sierpnia, stadion miejscowego klubu sportowego ponownie zamieni się w miejsce pełne muzyki, lokalnych smaków i rodzinnej zabawy. Tegoroczne Święto Jabłka zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie – organizatorzy przygotowali bogaty program koncertów, występów i wydarzeń towarzyszących.
Jabłko nieprzypadkowo jest głównym bohaterem imprezy. Gmina Mstów od lat słynie z sadownictwa, które stało się jednym z jej najważniejszych znaków rozpoznawczych. Na jej terenie znajduje się ponad 200 hektarów sadów, a lokalne owoce, soki i przetwory są ważnym elementem promocji samorządu. Samo wydarzenie bywa określane mianem sadowniczych dożynek, ponieważ łączy prezentację dorobku miejscowych producentów z koncertami, degustacjami i wspólną zabawą.
Podczas imprezy będzie można kupić jabłka i soki bezpośrednio od lokalnych producentów, a także spróbować owoców pod różnymi postaciami. Wydarzenie od lat promuje nie tylko miejscowe gospodarstwa, lecz także tradycję uprawy, która współtworzy krajobraz i gospodarczą tożsamość gminy. Właśnie bogactwo sadów, obok jurajskich widoków, jest dziś jedną z wizytówek Mstowa.
Na scenie nie zabraknie znanych nazwisk. Gwiazdą wieczoru będzie Mateusz Ziółko, jeden z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów polskiej sceny muzycznej. Wcześniej przed publicznością wystąpi Krystyna Giżowska, a sporą dawkę humoru zapewni kabaret Koń Polski. Program uzupełnią Kwartet Sentymentalny, zespół Tu i Teraz oraz Mstowianki, które rozpoczną imprezę repertuarem utrzymanym w ludowym klimacie.
Organizatorzy przygotowali również atrakcje wykraczające poza scenę. W programie znalazły się degustacje jabłek, możliwość zakupu miejscowych owoców i soków, konkurs kulinarny w jedzeniu burgerów na czas oraz Kreatywny Namiot Gminnego Ośrodka Kultury. Nie zabraknie więc propozycji dla dzieci i całych rodzin, a wieczór zakończy zabawa taneczna.
– Tegoroczna edycja ma po raz kolejny połączyć promocję lokalnego sadownictwa z rozrywką na wysokim poziomie. Dla sadowników będzie to okazja do zaprezentowania swoich produktów, a dla mieszkańców i gości – do wspólnego świętowania tradycji, z której Mstów jest znany daleko poza granicami naszej gminy – zaprasza wójt Tomasz Gęsiarz.
Świętowanie rozpocznie się o godz. 16.30 na stadionie LKS Warta Mstów przy ulicy Sportowej.
Mstów
Pilna sesja w Mstowie. Radni zmienili budżet i przygotowali gminę na nowe przepisy
Rada Gminy Mstów podczas krótkiej, nadzwyczajnej sesji przyjęła zmiany w wieloletniej prognozie finansowej oraz tegorocznym budżecie. Radni dostosowali również zasady pracy nad przyszłymi uchwałami budżetowymi do zmian w przepisach, które zaczną obowiązywać od początku przyszłego roku.
Lipcowa sesja rady gminy miała ściśle finansowy charakter. Porządek obrad obejmował trzy projekty uchwał, które przed rozpoczęciem posiedzenia zostały szczegółowo omówione podczas wspólnego posiedzenia komisji. Z tego względu dyskusja na sesji była ograniczona, a radni nie zgłosili dodatkowych pytań.
Pierwsza z uchwał dotyczyła zmian w wieloletniej prognozie finansowej gminy. Następnie rada zajęła się korektą budżetu na 2026 rok. Jak poinformowała skarbnik gminy Maria Skibińska, po stronie dochodów zaplanowano zwiększenie o ponad 271 tys. zł oraz zmniejszenie o blisko 3,5 tys. zł.
Większe korekty objęły wydatki. Ich plan został zwiększony o ponad 424 tys. zł, a jednocześnie zmniejszony o ponad 101 tys. zł. Do zbilansowania budżetu konieczne było wykorzystanie części wolnych środków.
– Dla zrównoważenia budżetu potrzebna była kwota 55,6 tys. zł. Jest to kwota przychodów z wolnych środków pieniężnych – wyjaśniła Skibińska.
Po wprowadzeniu zmian wydatki budżetu gminy na ten rok mają wynosić niemal 79,85 mln zł. Dochody pozostają niższe, a różnica zostanie pokryta przychodami przewidzianymi w planie finansowym samorządu.
Ostatnia z uchwał dotyczyła trybu prac nad projektem uchwały budżetowej. Konieczność przyjęcia nowych zasad wynika ze zmian w ustawie o finansach publicznych, ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego oraz planowanego wprowadzenia od 1 stycznia 2027 roku nowej klasyfikacji budżetowej.
– Te wszystkie zmiany powodują konieczność dostosowania regulacji określających tryb prac nad projektem uchwały budżetowej do aktualnego stanu prawnego – podkreśliła skarbnik.
Nowe regulacje mają uporządkować sposób przygotowywania, opiniowania i procedowania kolejnych projektów budżetu gminy. Wszystkie przedstawione podczas sesji uchwały zostały poddane pod głosowanie, a radni nie zgłosili do nich dodatkowych uwag.
Mstów
Gminne place zabaw po przeglądach i naprawach. Pojawiły się także nowe urządzenia
Place zabaw w kilkunastu miejscowościach gminy Mstów zostały objęte corocznym przeglądem technicznym oraz cząstkowymi remontami. Sprawdzono stan urządzeń, wymieniono uszkodzone elementy i uzupełniono wyposażenie terenów rekreacyjnych. W kilku lokalizacjach zamontowano między innymi zjazdy linowe, zestawy sprawnościowe, huśtawki i urządzenia dla najmłodszych dzieci.
– Regularne kontrole są konieczne ze względu na zużywanie się infrastruktury podczas codziennej eksploatacji i pod wpływem warunków atmosferycznych. Ich celem jest ograniczenie ryzyka wypadków oraz utrzymanie placów zabaw i pozostałych obiektów małej architektury w odpowiednim stanie technicznym – podkreślają mstowscy urzędnicy.
W ramach tegorocznych prac skontrolowano poszczególne urządzenia, ich zakotwienie oraz rozmieszczenie pod kątem bezpiecznego użytkowania. Tam, gdzie było to konieczne, wymieniono lub naprawiono uszkodzone elementy. Część placów została również doposażona.
Prace przeprowadzono między innymi w Brzyszowie, Kłobukowicach, Łuszczynie, Krasicach, Jaźwinach, Kuśmierkach, Mokrzeszy, Kobyłczycach, Małusach Wielkich, Małusach Małych, Mstowie, Srocku, Gąszczyku, Zawadzie, Latosówce i Wancerzowie. Zakres działań objął również tereny rekreacyjne przy urzędzie gminy oraz w rejonie Skały Miłości.
Największą zmianą dla najmłodszych mieszkańców jest montaż nowych urządzeń. Zjazdy linowe, popularnie nazywane tyrolkami, pojawiły się w Jaźwinach, Latosówce i Kłobukowicach. Na placu w pobliżu urzędu gminy w Mstowie zamontowano zestaw zręcznościowy, natomiast w Wancerzowie trap z przeplotnią i zjeżdżalnią.
W Kuśmierkach wyposażenie uzupełniono o kosz do koszykówki i sprężynowiec, a w Małusach Małych stanął nowy zestaw zabawowy. Kłobukowice otrzymały także huśtawkę typu „bocianie gniazdo”, natomiast w Krasicach zamontowano dwa sprężynowce.
Nowe urządzenia wykonano z trwalszych materiałów, między innymi metalu i nowoczesnych tworzyw. Mają być bardziej odporne na intensywne użytkowanie oraz działanie deszczu, mrozu i promieniowania słonecznego niż starsze konstrukcje drewniane.
– Systematyczne przeglądy i bieżące naprawy pozwalają zapewnić dzieciom bezpieczne miejsca zabawy, a mieszkańcom dostęp do zadbanych terenów rekreacyjnych. Jednocześnie zachęcam mieszkańców do zgłaszania zauważonych usterek i uszkodzeń, tak abyśmy mogli możliwie szybko je usuwać – mówi wójt Tomasz Gęsiarz.
Mstów
Krasice najlepsze w gminie. Piłkarski puchar pojechał do zwycięzców turnieju sołectw
Stadion Warty Mstów po raz kolejny stał się miejscem sportowej rywalizacji reprezentacji gminnych sołectw. 12 lipca rozegrano tam XXI Gminny Turniej Piłki Nożnej Sołectw o Puchar Wójta Gminy Mstów. W kategorii open najlepsza okazała się drużyna z Krasic, natomiast wśród juniorów zwyciężyła Cegielnia.
Rozgrywki rozpoczęły się o poranku i trwały przez cały dzień. Zawody przeprowadzono w dwóch kategoriach – open oraz junior. Na boisku nie brakowało zaciętej walki, efektownych akcji i emocji, które udzielały się licznie zgromadzonym kibicom.
Do rywalizacji w kategorii open przystąpiło dziesięć reprezentacji sołectw. Drużyny najpierw walczyły w fazie grupowej, a następnie w spotkaniach pucharowych. Do finału awansowały zespoły Krasic i Jaskrowa. Decydujący mecz zakończył się zwycięstwem Krasic 2:1.
Trzecie miejsce zajęła Cegielnia, która w niezwykle wyrównanym spotkaniu o brązowy medal pokonała reprezentację Kłobukowic-Łuszczyna 4:3. Na kolejnych miejscach uplasowały się drużyny z Jaźwin, Mstowa, Zawady, Mokrzeszy, Brzyszowa i Małus Wielkich.
Podczas ceremonii zakończenia przyznano także wyróżnienia indywidualne. Królem strzelców kategorii został Mateusz Magdziarz z drużyny Kłobukowice-Łuszczyn. Tytuł najlepszego zawodnika turnieju otrzymał Damian Bekus, reprezentujący zwycięskie Krasice, natomiast za najlepszego bramkarza uznano Adriana Portasa z Cegielni.
Sportowych emocji nie zabrakło również podczas rywalizacji juniorów. W tej kategorii wystąpiły trzy zespoły. Najlepiej zaprezentowała się Cegielnia, która wygrała oba rozegrane spotkania i zajęła pierwsze miejsce. Drugą lokatę wywalczyły Małusy Wielkie, a trzecią Kuchary.
Wśród juniorów królem strzelców został Wiktor Bednarek z Cegielni. Nagroda dla najlepszego zawodnika trafiła do Kacpra Całusa z Kuchar, natomiast najlepszym bramkarzem wybrano Karola Dzieciaszka z Małus Wielkich. Organizatorzy podkreślali nie tylko wysoki poziom sportowy młodych piłkarzy, ale również ich zaangażowanie i postawę zgodną z zasadami fair play.
Kolejna edycja imprezy potwierdziła, że gminny turniej jest nie tylko okazją do sportowej rywalizacji, ale również wydarzeniem integrującym mieszkańców poszczególnych miejscowości. Zawodnicy walczyli o wyniki i prestiż swoich sołectw, a kibice stworzyli na stadionie atmosferę prawdziwego lokalnego święta futbolu.
Mstów
Mieszkańcy i wolontariusze znów połączyli siły. Plac zabaw w Latosówce wzbogacił się o drzewa
Wspólna praca, zaangażowanie mieszkańców i troska o lokalną przestrzeń po raz kolejny przyniosły wymierne efekty. W Latosówce zrealizowano drugi etap projektu „EkoPlac – Wspólnie dla Natury i Dzieci”, dzięki któremu teren miejscowego placu zabaw stał się jeszcze bardziej przyjazny dla najmłodszych i osób odwiedzających to miejsce.
Akcja odbyła się z początkiem wakacji zgromadziła wolontariuszy, członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Latosówce oraz mieszkańców sołectwa i okolicznych miejscowości. Wszyscy wspólnie zadbali o to, by plac zabaw zyskał nie tylko więcej zieleni, ale również nowe elementy poprawiające komfort jego użytkowania.
W ramach projektu przygotowano teren pod kolejne nasadzenia, oczyszczono i wyrównano grunt, a następnie posadzono nowe drzewa i krzewy. Uzupełnieniem inwestycji był montaż stojaka na rowery, który ma zachęcać mieszkańców do aktywnego spędzania czasu i ułatwić korzystanie z placu osobom przyjeżdżającym na dwóch kółkach.
Projekt został sfinansowany przez jedną z lokalnych fundacji. To właśnie dzięki tej inicjatywie możliwa była kontynuacja działań rozpoczętych wcześniej w ramach tworzenia ekologicznej i przyjaznej przestrzeni rekreacyjnej.
– Plac zabaw w Latosówce od dawna służy nie tylko mieszkańcom samego sołectwa. Coraz częściej odwiedzają go również rodziny z pobliskich miejscowości, dlatego kolejne prace mają realny wpływ na poprawę jakości wspólnej przestrzeni – podkreśla sołtys Mariusz Pruban.
Dzięki realizacji drugiej odsłony projektu teren wokół placu zabaw stał się bardziej zielony, funkcjonalny i estetyczny. To kolejny krok w kierunku tworzenia przestrzeni, która sprzyja integracji mieszkańców, aktywnemu wypoczynkowi i budowaniu lokalnej odpowiedzialności za wspólne otoczenie.
Mstów
Ta jednostka służy mieszkańcom od wieku. Jubileusz zgromadził tłumy gości
Mieszkańcy Małus Wielkich, strażacy oraz zaproszeni goście wspólnie uczcili 100-lecie miejscowej ochotniczej straży pożarnej. Jubileusz, który odbył się 4 lipca, był okazją do przypomnienia historii jednostki, uhonorowania zasłużonych druhów i podziękowania wszystkim, którzy przez kolejne dekady wspierali jej działalność.
Obchody rozpoczęła msza święta polowa celebrowana przez ks. Sławomira Galasińskiego, kapelana strażaków archidiecezji częstochowskiej. Następnie uroczystość przebiegała zgodnie z pożarniczym ceremoniałem. Dowódca obchodów, druh Tomasz Łuszczyński, złożył meldunek członkowi prezydium zarządu oddziału wojewódzkiego ZOSP RP w Katowicach, druhowi Przemysławowi Zielińskiemu. Później nastąpiło podniesienie flagi państwowej i wspólne odśpiewanie hymnu.
W wydarzeniu uczestniczyły poczty sztandarowe jednostek OSP oraz Rady Gminy Mstów, druhny i druhowie z terenu gminy, przedstawiciele samorządu, organizacji społecznych, zaproszeni goście i mieszkańcy.
Zgromadzonych powitał prezes OSP Małusy Wielkie druh Mateusz Sypuła. Dziękował za obecność i wieloletnie wsparcie dla jednostki. Podkreślił także, że jubileusz jest świętem nie tylko strażaków, ale całej lokalnej społeczności, która przez pokolenia współtworzyła historię miejscowej straży.
Szczególnie uroczystym momentem było uczczenie minutą ciszy druhów, którzy odeszli na wieczną służbę. Strażacka delegacja zapaliła również symboliczny znicz na cmentarzu parafialnym, oddając hołd osobom, które przez lata z oddaniem służyły mieszkańcom.
Historię OSP Małusy Wielkie przedstawiła druhna Patrycja Sypuła. W swoim wystąpieniu przypomniała początki jednostki, kolejne etapy jej rozwoju, najważniejsze wydarzenia i osiągnięcia, a także ludzi, którzy swoją pracą budowali jej pozycję i zaufanie wśród mieszkańców.
Jednym z najważniejszych punktów jubileuszu było wręczenie odznaczeń strażackich. Druhowie z OSP Małusy Wielkie i OSP Małusy Małe zostali uhonorowani złotymi, srebrnymi i brązowymi medalami „Za Zasługi dla Pożarnictwa”. Kolejni strażacy odebrali odznaki „Wzorowy Strażak”, a wieloletnim członkom jednostki wręczono wyróżnienia za wysługę lat.
Podziękowano również osobom, które od dawna wspierają miejscową straż. Zarząd jednostki wręczył pamiątkowe statuetki przedstawicielom samorządu, organizacji społecznych i osobom prywatnym, których zaangażowanie pomagało w rozwoju OSP oraz realizacji jej codziennych zadań.
Zaproszeni goście gratulowali strażakom jubileuszu i dziękowali im za gotowość do niesienia pomocy. W wystąpieniach podkreślano, że ochotnicze straże pożarne są nie tylko ważną częścią systemu bezpieczeństwa, ale również jednym z filarów życia społecznego i kulturalnego lokalnych wspólnot.
Po zakończeniu części oficjalnej uczestnicy wpisywali się do księgi pamiątkowej, a następnie spotkali się na terenie remizy. Była to okazja do rozmów, wspomnień i integracji kilku pokoleń strażaków oraz mieszkańców.
Jubileuszowi towarzyszył rozbudowany program artystyczny. Wystąpiła Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Mykanowa wraz z mażoretkami, a także dzieci z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Małusach Wielkich, Katarzyna Borzucka i Magdalena Drążek. Gwiazdą wieczoru był zespół Skaner.
O kulinarną oprawę wydarzenia zadbały panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Małusach Wielkich. Ich stoisko z potrawami z grilla, goframi i domowymi wypiekami cieszyło się dużym zainteresowaniem. Dla najmłodszych przygotowano także dmuchaną atrakcję.
– Jubileusz 100-lecia OSP Małusy Wielkie był pięknym świadectwem szacunku dla tradycji i ludzi, którzy od wieku bezinteresownie niosą pomoc potrzebującym. To także dowód na to, że wartości, takie jak odpowiedzialność, odwaga i gotowość do służby pozostają niezmienne, a kolejne pokolenia druhen i druhów z dumą kontynuują dzieło swoich poprzedników – mówił wójt Tomasz Gęsiarz.
Mstów
Pół wieku razem. Złote Gody dwudziestu jeden par z gminy Mstów
Pięćdziesiąt lat wspólnego życia to tysiące codziennych decyzji, chwil radości, trudnych doświadczeń i wzajemnego wsparcia. Dwadzieścia jeden par z terenu gminy świętowało jubileusz, który jest nie tylko osobistym osiągnięciem małżonków, ale również ważnym wydarzeniem dla całej lokalnej społeczności.
Uroczystość Złotych Godów odbyła się w jednej z miejscowych restauracji w Mstowie. Dostojnych jubilatów powitali kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Magdalena Cieśliczka oraz wójt Tomasz Gęsiarz. Do małżonków słowa modlitwy i błogosławieństwa skierował również ks. Zdzisław Palus, proboszcz tutejszej parafii.
Najważniejszym momentem spotkania było wręczenie Medali za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, przyznanych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Aktu dekoracji dokonali wicewojewoda śląski Adam Zaczkowski oraz miejscowy włodarz.
Państwowe odznaczenia są wyrazem uznania dla małżonków, którzy przeżyli wspólnie co najmniej pięćdziesiąt lat. Za każdym z medali kryje się jednak znacznie więcej niż okrągła rocznica. To historie rodzin, wychowywania dzieci, wspólnej pracy, pokonywania kryzysów i budowania relacji, które przetrwały próbę czasu.
Jubilaci otrzymali także listy gratulacyjne oraz okolicznościowe upominki. Nie zabrakło serdecznych życzeń, kwiatów i podziękowań za świadectwo trwałości, odpowiedzialności oraz wzajemnego przywiązania.
Po oficjalnej części przyszedł czas na wspomnienia, rozmowy oraz wspólne świętowanie przy poczęstunku i muzyce. Pamiątką po uroczystości będzie również wspólne zdjęcie wszystkich uhonorowanych par.
Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie otrzymali: Dominika i Kazimierz Derda, Henryka i Stefan Derda, Zofia i Krzysztof Gajda, Teresa i Krzysztof Gawron, Teresa i Edward Jaksender, Bożena i Edward Kijak, Zofia i Bogdan Koreccy, Barbara i Henryk Kowalczyk, Krystyna i Eugeniusz Kowalczyk, Krystyna i Jan Kowalczyk, Lidia i Andrzej Madej, Grażyna i Zbigniew Maryjka, Janina i Stanisław Michalik, Teresa i Janusz Myśliwiec, Krystyna i Andrzej Purgal, Alicja i Józef Sitarz, Hania i Marian Sztoner, Leokadia i Tadeusz Trusiuk, Danuta i Ireneusz Walaszczyk, Michalina i Krzysztof Wyrazik oraz Danuta i Kazimierz Zawiła.
– Jubileusz 50-lecia małżeństwa to wydarzenie o szczególnym znaczeniu dla całej wspólnoty lokalnej. Jest wyrazem szacunku i uznania dla par, które przez dziesięciolecia tworzyły swoje rodziny, a jednocześnie pięknym świadectwem wartości takich jak miłość, odpowiedzialność, wzajemne wsparcie i przywiązanie – podkreśla wójt Tomasz Gęsiarz.
Mstów
To nie będzie zwykłe porządkowanie zbiornika. Gmina szykuje dużą ekologiczną inwestycję
Wójt Tomasz Gęsiarz podpisał umowę z wykonawcą na realizację zadania związanego z rozwojem bioróżnorodności poprzez rewaloryzację zbiornika wodnego Tasarki i zagospodarowanie przyległego do niego terenu. Inwestycja ma poprawić stan przyrodniczy tego miejsca, uporządkować obszar wokół zbiornika oraz stworzyć przestrzeń służącą ochronie bioróżnorodności i edukacji ekologicznej.
Zadanie zostanie zrealizowane w formule „zaprojektuj i wybuduj” przez firmę z Krakowa. Wartość prac wynosi ponad 1,36 mln zł. Samorząd pozyskał na ten cel dofinansowanie w wysokości 888 tys. zł ze środków unijnych.
Zakres inwestycji obejmie zarówno przygotowanie dokumentacji projektowej, jak i wykonanie prac terenowych. Dokumentacja ma powstać w ciągu sześciu miesięcy od zawarcia umowy. Z kolei całe przedsięwzięcie ma zostać zrealizowane w terminie do osiemnastu miesięcy od dnia podpisania umowy.
Planowane działania dotyczą rewaloryzacji zbiornika wodnego Tasarki oraz zagospodarowania przyległego terenu. Prace obejmą między innymi usunięcie roślinności niepożądanej, eliminację gatunków obcych inwazyjnych, oczyszczenie brzegów zbiornika oraz zastosowanie bioremediacji, czyli metody poprawy jakości środowiska wodnego z wykorzystaniem odpowiednich preparatów. Zabiegi bioremediacyjne mają zostać przeprowadzone cztery razy w ciagu dwóch lat.
Ważną częścią projektu będą nasadzenia roślinności rodzimej, w tym roślinności natleniającej. Zaplanowano także stworzenie pływających wysp z roślinnością sprzyjającą poprawie warunków w zbiorniku. Brzegi mają zostać wzmocnione przy użyciu opaski z faszyny.

Inwestycja przewiduje również wykonanie elementów wspierających bytowanie drobnej fauny, takich jak budki lęgowe dla ptaków czy domki dla jeży. Teren wokół Tasarek ma zostać dostosowany do funkcji edukacyjnej i rekreacyjnej. Powstaną tam między innymi pomost, taras, ławki, kosze do segregacji odpadów oraz przyrodnicze tablice informacyjne tworzące ścieżkę edukacyjną.
Remontowi i dostosowaniu poddane zostaną także istniejące ścieżki. Przewidziano wykonanie przepuszczalnych mineralnych nawierzchni ciągów pieszych oraz miejsc odpoczynku.
– Realizacja projektu ma przyczynić się do poprawy kondycji lokalnego ekosystemu, ochrony i tworzenia siedlisk, rozwoju bioróżnorodności oraz naturalizacji terenu wokół zbiornika. Po zakończeniu prac Tasarki stanią się miejscem bardziej przyjaznym przyrodzie, a jednocześnie lepiej dostępnym dla mieszkańców, jak i osób odwiedzających naszą gminę – wyjaśnia wójt Gęsiarz.
Mstów
Fontanny pływające na zbiorniku w Kobyłczycach. Wójt Gęsiarz: To kolejny etap zmian w tej części sołectwa
Zbiornik wodny w Kobyłczycach zyskał nowe elementy, które mają nie tylko poprawić jego wygląd, ale również wpłynąć na jakość wody. Dzięki środkom z funduszu sołeckiego zamontowano tam dwie fontanny pływające. – To kolejna inwestycja porządkująca i rozwijająca przestrzeń publiczną w rejonie zbiornika oraz remizy OSP – mówi włodarz Mstowa.
Nowe fontanny pełnią funkcję dekoracyjną, ale ich znaczenie nie ogranicza się wyłącznie do poprawy estetyki miejsca. Urządzenia napowietrzają wodę i wymuszają jej cyrkulację, co może ograniczać rozwój glonów, wyrównywać temperaturę wody oraz poprawiać warunki dla ryb. Dzięki temu zbiornik ma być nie tylko bardziej atrakcyjny wizualnie, ale również lepiej utrzymany pod względem przyrodniczym.
– Każda z fontann została wyposażona między innymi w system kotwiący, pompę, kabel zasilający oraz trzy wymienne dysze. Pozwala to na dostosowanie sposobu pracy urządzeń i uzyskanie różnych efektów wodnych – informuje wójt Tomasz Gęsiarz.
Jak dodaje włodarz, montaż fontann wpisuje się w szerszy ciąg działań prowadzonych w ostatnich latach w Kobyłczycach.

– W 2022 roku oczyszczono zbiornik wodny. Rok później wykonano parking przy remizie, nasadzono krzewy ozdobne oraz zamontowano dwustronną drewnianą pergolę z zadaszeniem i ławkami. W 2024 roku przebudowano drogę dojazdową do posesji w rejonie zbiornika i remizy, a na samym zbiorniku powstał drewniany pomost. Prace kontynuowano również w 2025 roku. Zakończono wtedy przebudowę i rozbudowę istniejącego wielofunkcyjnego budynku OSP w Kobyłczycach, a w przestrzeni publicznej pojawiła się nowa drewniana altana – wymienia Gęsiarz.
Mstów
Ponad osiem milionów złotych na jednostki OSP w Mstowie. Druhowie podsumowali pięć lat pracy
Tomasz Gęsiarz został nowym prezesem zarządu oddziału Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Mstowie. Spotkanie było jednocześnie podsumowaniem kadencji 2021-2026, w której na działalność jednostek OSP w gminie przeznaczono ponad 8 mln zł.
W zjeździe uczestniczyli przedstawiciele i delegaci jednostek ochotniczych straży pożarnych z terenu gminy oraz zaproszeni goście. Najważniejszą częścią spotkania było sprawozdanie z mijającej kadencji. Przedstawił je Tomasz Gęsiarz, dotychczasowy wiceprezes zarządu gminnego. Jak wynika z zaprezentowanych danych, w latach 2021-2026 łączne wydatki na funkcjonowanie OSP w gminie Mstów przekroczyły 8 mln zł. Pieniądze przeznaczono między innymi na inwestycje, zakup sprzętu, remonty, usługi oraz ekwiwalenty dla strażaków ochotników.
Wśród najważniejszych zadań wymieniono budowę nowej remizy OSP w Mstowie, przebudowę i rozbudowę remizy w Kobyłczycach oraz zakup nowych samochodów pożarniczych dla jednostek w Kucharach, Kobyłczycach i Siedlcu.
– To inwestycje, które bezpośrednio wpływają na gotowość operacyjną jednostek i poziom bezpieczeństwa mieszkańców – usłyszeli druhowie w trakcie spotkania.
Podczas zjazdu wybrano nowe władze oddziału gminnego na kadencję 2026-2031. Prezesem został Tomasz Gęsiarz. Funkcje wiceprezesów objęli Wiesław Kyzioł, Marek Chmielarz i Bogdan Kubica. Sekretarzem został Przemysław Małolepszy, skarbnikiem Mateusz Sypuła, komendantem gminnym Jerzy Walaszczyk, a jego zastępcą Marcin Czapski. W skład prezydium wszedł również Łukasz Rak.
Wybrano także komisję rewizyjną. Jej przewodniczącą została Mariola Juszczyk, wiceprzewodniczącym Eugeniusz Boral, sekretarzem Kamil Romański, a członkami Eugeniusz Cierpiałowski i Dawid Wójcik.
Zjazd miał również wymiar podziękowania za wieloletnią służbę. Wyróżniono ustępujących prezesów jednostek: Zygmunta Sieradzkiego z OSP Siedlec, Mateusza Borysia z OSP Kobyłczyce, Tomasza Łuszczyńskiego z OSP Małusy Wielkie oraz Kamila Borala z OSP Krasice. Podziękowania otrzymał także ustępujący komendant gminny Eugeniusz Cierpiałowski. W dowód uznania za zaangażowanie i pracę na rzecz lokalnej społeczności wręczono im pamiątkowe statuetki.

Nowa kadencja władz gminnych OSP w Mstowie rozpoczyna się po okresie znaczących inwestycji w zaplecze, sprzęt i infrastrukturę strażacką. Przed nowym zarządem stoją kolejne zadania związane z utrzymaniem gotowości jednostek, dalszym doposażaniem ochotniczych straży pożarnych oraz wzmacnianiem współpracy między nimi.
Mstów
Tomasz Gęsiarz: Atrakcyjność gminy to nie tylko powód do dumy, ale także lista inwestycji do wykonania
Mstów przyciąga nowych mieszkańców, inwestuje miliony i coraz mocniej staje przed pytaniem, jak rozwijać się bez utraty kontroli nad własną popularnością. O drogach, wodociągach, szkołach, bezpieczeństwie i cenie samorządowego sukcesu rozmawiamy z wójtem Tomaszem Gęsiarzem.
Rada gminy jednogłośnie udzieliła panu niedawno wotum zaufania i absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu. Gdyby miał pan opisać miniony rok kilkoma zdaniami, co by pan wyróżnił?
To był rok dużej pracy, a co za tym idzie i konkretnych efektów. Nie chcę używać wielkich słów, bo samorząd najlepiej broni się tym, co można zobaczyć w terenie. A w minionym roku widać było sporo – inwestycje drogowe, wodociągowe, oświatowe, sportowe, strażackie i społeczne. Udało się zrealizować zasadnicze cele, które zakładaliśmy w budżecie, a co najważniejsze – zrobiliśmy to przy bardzo dużym udziale środków zewnętrznych. Wartość inwestycji zrealizowanych lub będących w toku na terenie gminy Mstów w 2025 roku to około 30 mln zł, z czego mniej więcej 22 mln zł stanowiły pieniądze pozyskane spoza budżetu gminy. To pokazuje skalę pracy, ale też kierunek – szukamy pieniędzy tam, gdzie są, bo z własnych środków żadna gmina nie zrobi wszystkiego.
Które inwestycje z ubiegłego roku uważa pan za najważniejsze?
Na pewno kładka pieszo-rowerowa nad Wartą w Mstowie. To zadanie było oczekiwane od lat, właściwie przez kilka pokoleń mieszkańców. Połączyliśmy dwa brzegi rzeki, zalew Tasarki i ścieżki rekreacyjne przy Skale Miłości z Mstowskimi Błoniami, stadionem czy źródłem Stoki. To nie jest tylko przeprawa techniczna, ale atrakcja turystyczna i element, który zmienia sposób korzystania z tej części Mstowa. Drugim bardzo ważnym zadaniem była budowa zadaszonego boiska wielofunkcyjnego w Małusach Wielkich. Tam szkoła nigdy nie miała nawet wymiarowej sali gimnastycznej, więc dla uczniów, nauczycieli i mieszkańców to rzeczywiście duża zmiana jakościowa. Trzecia rzecz to przebudowa i rozbudowa remizy w Kobyłczycach, która ma służyć nie tylko strażakom, ale też kołu gospodyń wiejskich i całej lokalnej społeczności. Takie budynki w miejscowościach często pełnią rolę centrum życia społecznego.
Wspomina pan o środkach zewnętrznych. Czy dziś bez nich rozwój gminy byłby w ogóle możliwy w takiej skali?
Nie, to byłoby niemożliwe. Można oczywiście realizować mniejsze zadania z własnego budżetu, ale przy dużych inwestycjach udział środków zewnętrznych jest kluczowy. Korzystaliśmy m.in. z programów unijnych, pieniędzy ministerialnych, Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych, WFOŚiGW w Katowicach, wsparcia województwa śląskiego i współpracy z powiatem częstochowskim. Poziom dofinansowania przy niektórych zadaniach był bardzo wysoki. Uogólniając, średnio to było około 75 proc. wartości inwestycji. To pozwala zrobić więcej, szybciej i bez nadmiernego obciążania budżetu gminy.
Jedną z dużych inwestycji w toku jest przebudowa szkoły w Kucharach. W wielu samorządach mówi się dziś o niżu demograficznym i reorganizacji sieci szkół. Mstów idzie w rozbudowę. Dlaczego?
Bo patrzymy nie tylko na statystykę urodzeń, ale też na to, co realnie dzieje się w samorządzie. Gmina Mstów jest miejscem, do którego ludzie się sprowadzają. Budują się domy, przybywa nowych mieszkańców, a wraz z nimi często także dzieci. Oczywiście widzimy ogólnopolskie tendencje demograficzne, ale u nas sytuacja jest bardziej złożona. W Kucharach budynek szkoły, położony w centrum miejscowości, od dawna nie odpowiadał współczesnym potrzebom. Brakowało odpowiednich sal, zaplecza, przestrzeni do zajęć przedszkolnych i spotkań mieszkańców. Ta inwestycja nie jest więc fanaberią, lecz odpowiedzią na konkretne potrzeby lokalnej społeczności.
Gmina inwestuje również w wodociągi, drogi, oświetlenie i monitoring. To mniej medialne niż duże obiekty, ale dla mieszkańców często najważniejsze.
Dokładnie tak. Dla mieszkańca czasem najważniejszy nie jest wielki projekt za kilka milionów złotych, tylko kawałek drogi, lampa, chodnik, wodociąg albo rozwiązanie problemu, z którym żył przez lata. Jeśli chodzi o tego typu inwestycje, to w Jaskrowie zakończyliśmy ważną przebudowę wodociągu przy ulicy Częstochowskiej, w Srocku i Mstowie rozbudowano sieć wodociągową przy wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy, wykonaliśmy drogi transportu rolnego, dokładaliśmy się do dróg powiatowych czy drogi wojewódzkiej 786, rozwijaliśmy monitoring w newralgicznych miejscach. Samorząd to nie tylko duże otwarcia. To codzienna praca nad infrastrukturą, której często nie zauważa się wtedy, gdy działa, ale bardzo szybko odczuwa się jej brak, gdy coś zawodzi.
Jakie zadania są dziś dla gminy najważniejsze spośród tych, które jeszcze trwają?
Na pierwszym miejscu wymieniłbym właśnie szkołę w Kucharach, bo jesteśmy już blisko zakończenia tej inwestycji i zależy nam, aby dzieci mogły od nowego roku szkolnego korzystać z obiektu w normalnych warunkach. Bardzo ważny jest także remont mostu na Warcie w Kłobukowicach. Do tej pory była to przeprawa drewniana, lokalnie niezwykle istotna, ale wymagająca solidnej przebudowy. Trwają również zadania drogowe realizowane wspólnie z powiatem i samorządem województwa, w tym przebudowa drogi powiatowej w rejonie ulicy Ołowianka w Jaskrowie i ulicy Szkolnej w Rędzinach oraz dalsze prace przy drodze wojewódzkiej 786 w Wancerzowie, od skrzyżowania z ulicą Sadową do rejonu ulicy Gminnej. To są zadania może mniej efektowne niż kładka czy hala, ale z punktu widzenia codziennego bezpieczeństwa bardzo ważne. Przygotowujemy również mocno rewitalizację Tasarek czy budowę parku kieszonkowego w Mstowie.
Właśnie, w ostatnim czasie mocno wraca temat Tasarek. Nie tylko jako miejsca wypoczynku, ale też jako przestrzeni przyrodniczej. Czy Mstów chce budować swoją markę bardziej na rekreacji i turystyce, czy nadal przede wszystkim na wygodnym miejscu do życia?
Jedno nie wyklucza drugiego. Gmina ma ten przywilej, że nie musi wymyślać swojej atrakcyjności od zera. Mamy Wartę, Skałę Miłości, Błonia, Tasarki, źródła, ścieżki, zabytki i krajobraz, którego wiele gmin może nam zazdrościć. Ale naszym obowiązkiem jest gospodarować tym rozsądnie. Rewaloryzacja Tasarek nie ma polegać na tym, żeby z tego miejsca zrobić głośny, przypadkowy teren rekreacyjny. Chodzi o uporządkowanie przestrzeni, poprawę bioróżnorodności, oczyszczenie zbiornika, nowe nasadzenia, ścieżki, ławki, elementy edukacyjne i takie rozwiązania, które pozwolą mieszkańcom i gościom korzystać z tego miejsca, ale bez niszczenia jego naturalnego charakteru. Chcemy, żeby gmina była atrakcyjna dla turystów, ale jeszcze bardziej zależy nam na tym, żeby była dobra do codziennego życia. Turysta przyjeżdża na kilka godzin, mieszkaniec zostaje tu na lata. Dlatego każdą inwestycję w rekreację staramy się traktować także jako inwestycję w jakość życia mieszkańców.
Tak się układa życie w samorządzie, że zapewne pierwsze przymiarki już macie. Czy w przyszłym roku priorytetem nadal będą drogi i infrastruktura techniczna?
Tak, choć nie chcę dziś wymieniać wszystkich nazw zadań, bo część spraw jest jeszcze na etapie przygotowań, dokumentacji i rozmów o finansowaniu. Natomiast kierunki są jasne – drogi, oświetlenie, wodociągi, kanalizacja, obiekty publiczne i bezpieczeństwo. Zmieniliśmy kilka lat temu plan zagospodarowania przestrzennego, otworzyliśmy nowe tereny pod zabudowę, a to rodzi kolejne potrzeby.
Właśnie, rozwój to nowe domy, nowi mieszkańcy, większe oczekiwania i nie ukrywajmy, że coraz droższa infrastruktura. Czy nie ma pan obawy, że Mstów stanie się ofiarą własnej atrakcyjności?
Jeżeli gmina jest atrakcyjna, ludzie chcą się tu budować i mieszkać. To dobra wiadomość, ale za tym natychmiast idą konkretne obowiązki. Gdy pojawiają się nowe domy, mieszkańcy oczekują dróg, lamp, sieci i dobrej jakości życia. Każdy radny i każdy sołtys ma swoje lokalne potrzeby, i często są one uzasadnione. Problem polega na tym, że gdyby chcieć zrobić wszystko od razu, nie wystarczyłoby dziesięciu rocznych budżetów. Dlatego trzeba wybierać rozsądnie, prowadzić z głową i planować na kilka lat do przodu. Musimy patrzeć nie tylko na to, co jest potrzebne dziś, ale też na to, co będzie potrzebne za pięć czy dziesięć lat. Rozwój nie może oznaczać chaosu. Mstów powinien pozostać gminą otwartą, ale uporządkowaną. Nowoczesną, ale nie tracącą swojego charakteru. To jest chyba jedno z największych wyzwań na najbliższe lata.
Coraz większym tematem jest bezpieczeństwo, także w kontekście ochrony ludności i obrony cywilnej. Jak gmina przygotowuje się do nowych wymogów?
Bezpieczeństwo od lat traktujemy poważnie, także ze względu na położenie gminy i obecność Warty. Inwestujemy w ochotnicze straże pożarne, sprzęt, samochody, remonty remiz i szkolenia. W ubiegłym roku nowy samochód ratowniczo-gaśniczy trafił do OSP Siedlec, a sześć jednostek korzystało z programu „Bezpieczny Strażak”. Ale sprzęt to tylko połowa sukcesu. Równie ważne są procedury, wiedza i przygotowanie ludzi. Nowe przepisy dotyczące ochrony ludności i obrony cywilnej nakładają na samorządy kolejne zadania. Musimy myśleć o miejscach doraźnego schronienia, organizacji działań kryzysowych i odporności lokalnej wspólnoty. Między innymi dlatego analizujemy także potrzeby związane z rozbudową szkoły w Jaskrowie czy Mokrzeszy. To nie jest już tylko rozmowa o oświacie, ale szerzej – o infrastrukturze publicznej, która w razie potrzeby może pełnić dodatkowe funkcje.
Podczas spotkania Zarządu Śląskiego Związku Gmin i Powiatów rozmawiano w Mstowie o problemach samorządów. Co dziś najbardziej ciąży gminom?
Największe wyzwanie polega na tym, że państwo co roku nakłada na samorządy nowe obowiązki, ale nie zawsze daje na nie pełne finansowanie. A mieszkańca nie interesuje, czy zadanie wynika z ustawy, rozporządzenia czy decyzji centralnej. On przychodzi do gminy i oczekuje, że sprawa zostanie załatwiona. Dlatego samorządy potrzebują stabilnych zasad, uczciwego finansowania i przejrzystego dostępu do pieniędzy zewnętrznych. Nie chodzi o to, żeby środki były przyznawane według sympatii. Chodzi o to, żeby gmina, która przygotuje dobry projekt i dobry wniosek, mogła realnie liczyć na wsparcie. Samorząd jest najbliżej mieszkańców i najlepiej wie, co jest potrzebne na dole. Mówiąc obrazowo – z pozycji Warszawy nie zawsze widać, czy ważniejszy jest most w Kłobukowicach, droga w Jaskrowie, szkoła w Kucharach czy wodociąg w Srocku. A my to wiemy, bo na co dzień rozmawiamy z mieszkańcami i wsłuchujemy się w ich potrzeby.
Gmina Mstów kojarzy się także z dużą aktywnością sołectw, KGW, OSP i lokalnych stowarzyszeń. W harmonogramie tegorocznych wydarzeń trudno znaleźć wolny weekend i to aż do połowy października. Skąd ta energia?
Z ludzi. Mamy czternaście kół gospodyń wiejskich, aktywne jednostki OSP, stowarzyszenia, sołtysów, radnych i mieszkańców, którym po prostu się chce. To jest ogromny kapitał społeczny. Kiedy zebraliśmy wydarzenia w jeden harmonogram, okazało się, że do jesieni niemal co tydzień gdzieś w gminie, w poszczególnych sołectwach, odbywa się piknik, festyn, spotkanie albo wydarzenie kulturalne. Faktycznie – dzieje się. Ale dla mnie to bardzo ważne, bo gmina nie żyje tylko budżetem, inwestycjami i uchwałami. Gmina to ludzie, którzy się znają, spotykają, współpracują i potrafią coś zrobić razem. Inwestycje budują infrastrukturę, ale dopiero mieszkańcy i ich aktywność nadają życiu samorządowemu sens.
Dziękuję za rozmowę.
Mstów
Sto lat strażackiej historii w Małusach Wielkich. OSP połączy jubileusz z letnim piknikiem
Małusy Wielkie przygotowują się do wydarzenia, które połączy strażacką tradycję, lokalną integrację i plenerową zabawę dla całych rodzin. Tamtejsza OSP będzie świętować 4 lipca jubileusz 100-lecia działalności. To wyjątkowa okazja, by przypomnieć jej historię, podziękować druhom za ich codzienną służbę i wspólnie spędzić czas w atmosferze lokalnego święta.
Uroczystość odbędzie się na placu przy remizie. Organizatorzy zaplanowali zarówno część oficjalną, jak i artystyczno-rozrywkową. Jubileusz rozpocznie się strażackim akcentem, z udziałem jednostek OSP, mszą polową oraz oficjalnymi obchodami. Będzie to moment podkreślenia dorobku druhów, którzy od stu lat są obecni tam, gdzie potrzebna jest pomoc, odwaga i gotowość do działania.
Po części oficjalnej wydarzenie nabierze bardziej piknikowego charakteru. Na uczestników czekać będą występy muzyczne, prezentacje najmłodszych oraz koncerty przygotowane z myślą o mieszkańcach i gościach. Jednym z głównych punktów programu będzie występ zespołu Skaner, znanego publiczności z energetycznych, tanecznych przebojów i dobrej atmosfery pod sceną. W programie przewidziano również koncerty lokalnych artystek oraz zabawę taneczną.
Jubileusz OSP zostanie więc połączony z letnim piknikiem. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą spędzić czas rodzinnie, bez pośpiechu i w sąsiedzkim gronie. Nie zabraknie ponadto dmuchańców dla dzieci, okolicznościowej ścianki do zdjęć oraz stoisk gastronomicznych. Przygotowane zostaną między innymi grill, gofry i ciasto, o co zadbają niezawodne panie z KGW Małusy Wielkie.
Wydarzenie będzie więc okazją do zabawy, ale także do pokazania, jak ważną rolę odgrywają ochotnicze straże pożarne w życiu lokalnych społeczności. OSP to nie tylko wyjazdy do akcji i gotowość do niesienia pomocy. To także obecność przy najważniejszych wydarzeniach, praca społeczna, wychowanie kolejnych pokoleń i budowanie więzi między mieszkańcami.
Organizatorzy zapraszają wszystkich sympatyków strażackiej tradycji. Stulecie jednostki to święto druhów, ale także całej miejscowości, która przez dekady mogła liczyć na ich zaangażowanie. Tego dnia warto być razem z nimi – ramię w ramię.
Początek zaplanowano na godz. 13.30.
Mstów
Pożar zniszczył poddasze i cały dobytek. Rodzina strażaka potrzebuje pilnej pomocy
W jednej chwili zwyczajne popołudnie zamieniło się w dramat. Pożar odebrał dorobek życia druhowi Marcinowi Kubicy, który na co dzień sam niesie pomoc innym i uczestniczy w szeregu działań ratowniczych. Teraz to on i jego rodzina potrzebują wsparcia, by móc rozpocząć wszystko od nowa.
Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek. Nic nie zapowiadało tragedii. Córka Marcina Kubicy wraz z matką bawiły się w przydomowym ogródku, a on sam kosił trawę. W pewnym momencie z okien poddasza, na którym znajdowało się jego mieszkanie, zaczął wydobywać się gęsty, czarny dym.
Kubica bez wahania ruszył na górę, próbując ratować to, co jeszcze mogło ocaleć. Sytuacja była jednak bardzo poważna. Wewnątrz panowało silne zadymienie i bardzo wysoka temperatura, która niszczyła wyposażenie, instalacje oraz kolejne elementy mieszkania. Ogień udało się opanować na tyle szybko, że nie objął mieszkań znajdujących się na niższych kondygnacjach. Straty w lokalu druha okazały się jednak ogromne.
Z dotychczasowego mieszkania nie ocalało nic. Zniszczone zostało całe wyposażenie, a poddasze w praktyce przestało istnieć. Ucierpiała także konstrukcja dachu budynku, co dodatkowo komplikuje sytuację i znacząco zwiększa skalę niezbędnych prac.
Rodzina Marcina Kubicy nie może wrócić do normalnego życia bez pomocy i wsparcia lokalnej społeczności. Przed bliskimi druha uprzątnięcie pogorzeliska, znalezienie i wynajęcie tymczasowego mieszkania oraz remont budynku, który ma stać się ich nowym domem. Wszystko to wymaga ogromnych sił, czasu i środków finansowych.
Dlatego uruchomiono zbiórkę, której celem jest wsparcie druha i jego najbliższych w najtrudniejszym momencie.
– To pomoc dla człowieka, który sam wielokrotnie był gotów reagować, gdy zagrożone było życie, zdrowie lub mienie innych osób – informują jej inicjatorzy apelując o solidarność i wsparcie.

Każda wpłata, niezależnie od wysokości, może pomóc rodzinie Marcina Kubicy w pierwszych krokach po tragedii. W obliczu tak dużych strat liczy się każda forma pomocy, bo przed poszkodowanymi długa droga do odbudowy codzienności.
Na koncie zbiórki udało się już zgromadzić 5,4 tys. zł. Można do niej dołączyć wchodząc tutaj.
Mstów
Mstów wybuchnie w niedzielę. Po Nocy Świętojańskiej przyjdzie czas na Eksplozję Kolorów
Gmina szykuje kolorowe zakończenie weekendu. W najbliższą niedzielę, dzień po Nocy Świętojańskiej, na stadionie LKS „Warta” Mstów odbędzie się Jurajski Piknik Rodzinny „Eksplozja Kolorów”.
Organizatorzy zapowiadają popołudnie pełne atrakcji dla całych rodzin. W programie znajdą się między innymi wyrzuty kolorów, dmuchańce, kula zorbingowa, przejażdżki konne, animacje i konkursy. Dla uczestników przygotowano również specjalną niespodziankę – do wygrania będzie rower.
Na scenie zaprezentują się młodzi artyści, a o muzyczną część wydarzenia zadba DJ. Piknik ma mieć lekki, rodzinny charakter i być okazją do wspólnego spędzenia niedzielnego popołudnia po sobotnich świętojańskich atrakcjach.
Jurajski Piknik Rodzinny jest kolejną propozycją dla mieszkańców, którzy chcą spędzić czerwcowy weekend aktywnie, na świeżym powietrzu i w rodzinnej atmosferze.
– Zapraszamy dzieci, młodzież, rodziców i wszystkich, którzy chcą zakończyć pierwszy letni weekend w kolorowym stylu. Wstęp na wydarzenie jest wolny – podkreśla Anna Swołek, prezes Stowarzyszenia „Razem dla Mstowa”, które niedzielne atrakcje przygotowało we współpracy z wójtem Tomaszem Gęsiarzem oraz Gminnym Ośrodkiem Kultury w Mstowie.
Wydarzenie zaplanowano w godz. od 14.00 do 20.00 przy ulicy Sportowej.
Mstów
Absolutorium było formalnością. Ostatnia sesja pod znakiem finansów, inwestycji i strategii rozwoju
Podczas ostatniej sesji radni udzielili wójtowi Tomaszowi Gęsiarzowi wotum zaufania i absolutorium za ubiegły rok, przyjęli sprawozdania finansowe, zmiany w tegorocznym budżecie, uchwały planistyczne oraz strategię rozwoju gminy na lata 2025-2031. Najwięcej konkretów padło jednak przy okazji sprawozdania wójta i omawiania raportu o stanie gminy. Obok inwestycji za dziesiątki milionów złotych pojawiła się również zapowiedź, która może bezpośrednio trochę uderzyć w domowe budżety mieszkańców. Od przyszłego roku prawdopodobnie wzrosną opłaty za odpady.
Wójt Tomasz Gęsiarz, przedstawiając informację z działalności między sesjami, mówił o szeregu prowadzonych i przygotowywanych inwestycji. Gmina rozstrzygnęła przetarg na rozwój bioróżnorodności poprzez rewaloryzację zbiornika wodnego Tasarki. Najkorzystniejszą ofertę złożyła firma z Krakowa, opiewającą na ponad 1,36 mln zł. Samorząd ma na to zadanie blisko 900 tys. zł dofinansowania. Na finiszu jest także przebudowa i rozbudowa Szkoły Podstawowej w Kucharach, a wójt wyraził nadzieję, że od 1 września uczniowie rozpoczną tam naukę.
Wśród bieżących tematów znalazły się również droga transportu rolnego Gąszczyk-Mstów, inwestycja na ulicy Ołowianka w Jaskrowie, nowe ławki na skwerze przy tamtejszej szkole, kamera obrotowa pokazująca panoramę Mstowa oraz projekt budowy przydomowych oczyszczalni ścieków. W tym ostatnim przypadku okazało się, że zainteresowanie mieszkańców taki rozwiązaniem jest spore.
– Wpłynęło ponad 50 wniosków od mieszkańców i złożyliśmy ten taki wspólny wniosek do urzędu marszałkowskiego. Chcemy się starać o dofinansowanie sięgające 75 proc. na budowę właśnie takiej przydomowej oczyszczalni – mówił Gęsiarz.
Najbardziej drażliwy społecznie wątek dotyczył jednak śmieci. Gmina rozstrzygnęła drugi przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów. Choć najniższa oferta była o 100 tys. zł niższa niż w pierwszym postępowaniu, nadal znacząco przewyższa koszty z poprzedniego roku. Wójt nie ukrywał, że może to oznaczać konieczność podniesienia stawek. Chwilę później padła najważniejsza zapowiedź z punktu widzenia mieszkańców.
– To oczywiście będzie decyzja rady, ale uważam, że od przyszłego roku lekko musimy dźwignąć tę kwotę za odpady, chociaż ona i tak prawdopodobnie będzie najniższa w okolicy – zaznaczył włodarz.

W dalszej części obrad radni zajęli się zmianami w budżecie gminy na 2026 rok. Skarbnik Maria Skibińska poinformowała, że dochody budżetowe zwiększają się o 977 tys. zł, a zmniejszają o 56,6 tys. zł. Wydatki zwiększają się o prawie 633 tys. zł, a zmniejszają o 112 tys. zł. Najważniejszą informacją było ograniczenie planowanej pożyczki.
– W wyniku wprowadzonych zmian udało nam się zmniejszyć zaplanowaną do zaciągnięcia pożyczkę o kwotę 400 tys. zł – podkreśliła skarbnik Skibińska.
Po zmianach dochody budżetu gminy na ten rok wynoszą 77,66 mln zł, a wydatki 79,51 mln zł. Rada przyjęła także zmiany w wieloletniej prognozie finansowej. Ten blok uchwał nie wywołał dyskusji na sali, podobnie jak większość pozostałych punktów porządku obrad. Przewodniczący przypominał, że projekty były wcześniej omawiane na wspólnym posiedzeniu komisji.
Istotnym punktem było zatwierdzenie sprawozdania finansowego za 2025 rok Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Zespołu Ośrodków Zdrowia Gminy Mstów. Rada społeczna zaopiniowała je pozytywnie, a rachunek zysków i strat zamknął się dodatnim wynikiem.
– Rachunek zysków i strat sporządzony za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 roku zamyka się zyskiem do 34 tys. złotych – poinformowała Mariola Juszczyk.
Najważniejszą częścią sesji była debata nad raportem o stanie gminy Mstów za miniony rok. W praktyce jednak debaty nie było. Po wystąpieniu wójta nikt z radnych nie zabrał głosu, a przewodniczący tłumaczył to wcześniejszym omówieniem dokumentu. Sam raport liczył 148 stron i stał się podstawą do udzielenia wójtowi wotum zaufania.
Tomasz Gęsiarz mówił o rosnących obowiązkach nakładanych na samorządy, wskazując między innymi ochronę ludności, obronę cywilną, planowanie przestrzenne, plan ogólny i cyberbezpieczeństwo. Zaznaczał przy tym, że za nowymi zadaniami nie zawsze idzie pełne finansowanie.
– A ciągle potrzeb jest więcej niż pieniędzy w budżecie. Zdajecie sobie z tego sprawę. Co roku też lubię powtarzać, że to jest tak trochę, jak budżet domowy. Najpierw podstawowe rzeczy, te, które musimy, a potem coś ekstra, co możemy – mówił wójt.
Tomasz Gęsiarz mocno eksponował inwestycyjny wymiar minionego roku. Według przedstawionych przez niego danych w 2025 roku na terenie gminy zrealizowano lub prowadzono inwestycje o wartości około 30 mln zł, z czego 22 mln zł stanowiły środki zewnętrzne. Wymienił między innymi ciąg pieszo-rowerowy i kładkę przez Wartę, przebudowę skrzyżowania drogi wojewódzkiej 786 w Wancerzowie, boisko wielofunkcyjne z zadaszeniem przy szkole w Małusach Wielkich, inwestycje wodociągowe, przebudowy dróg, zakup samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP Siedlec oraz modernizację GOK-u.
Rada udzieliła wójtowi wotum zaufania, a następnie zatwierdziła sprawozdanie finansowe wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2025 rok. Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach wydała pozytywną opinię. Dochody wykonano w wysokości 79,82 mln zł, czyli 97,7 proc. planu, a wydatki w wysokości 78,57 mln zł, czyli 94,4 proc. planu. Budżet zamknął się więc nadwyżką w wysokości około 1,25 mln zł. Z opinii RIO wynikało również, że nie wystąpiły zobowiązania wymagalne, a dochody bieżące były wyższe od wydatków bieżących.
W kolejnym punkcie rada udzieliła wójtowi absolutorium. Po głosowaniu przewodniczący rady pogratulował wójtowi, skarbnik i pracownikom urzędu, podkreślając, że to kolejny taki moment w historii obecnych władz gminy. Sam Gęsiarz podziękował radnym, sołtysom i pracownikom samorządowym.
– Dziękuję za to wotum zaufania, za absolutorium, bo to słowo „zaufanie” jest chyba kluczowe. Dziękuję za to, że mi państwo ufacie na co dzień – mówił wójt Tomasz Gęsiarz.
Po przerwie rada przyjęła pakiet uchwał organizacyjnych i planistycznych. Dotyczyły one między innymi zasad obniżek tygodniowego wymiaru godzin dla nauczycieli pełniących funkcje kierownicze. Nadano także nazwy ulic. Chodzi o Na Błoniach w Kłobukowicach, Strażacką w Małusach Małych i Liliową w Wancerzowie. Przyjęto także miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego dla obszarów w Latosówce i Siedlcu. Zatwierdzono również strategię rozwoju gminy na lata 2025-2031. Te punkty również przeszły bez szerszej dyskusji, ponieważ – jak wynikało z wypowiedzi prowadzącego obrady – były omawiane wcześniej.
Mstów
Wójt Tomasz Gęsiarz zaprasza na Noc Świętojańską. Będą koncerty, ognisko, fireshow i zabawa do późna
W Mstowie szykuje się jedna z najbardziej widowiskowych imprez początku lata. W sobotę, 20 czerwca, na stadionie LKS „Warta” Mstów odbędzie się tradycyjna już Mstowska Noc Świętojańska. W programie znalazły się koncerty, pokazy ognia, warsztaty wyplatania wianków, atrakcje dla dzieci i młodzieży, ognisko oraz nocna dyskoteka.
Wydarzenie rozpocznie się o godz. 17.30 występem pod hasłem „Młodzi, zdolni i skromni”. Na scenie zaprezentują się Julia Fedorczyk oraz Katarzyna Borzucka z zespołem. Godzinę później, o 18.30, publiczność usłyszy Maję Męcik i Piotra Wyrazika, którzy przygotują znane hity pop w wersji akustycznej.
O godz. 19.00 rozpocznie się koncert „Damy Polskiej Piosenki” w wykonaniu Magdaleny Drążek. Będzie to muzyczna podróż przez utwory dobrze znane wielu pokoleniom słuchaczy. Następnie, o godz. 20.00, na scenie pojawi się zespół Łobuzy, gwiazda muzyki tanecznej i autorzy popularnego hitu „Ona czuje we mnie piniądz”. To właśnie ten występ ma rozgrzać publiczność przed wieczorną częścią imprezy.
Jednym z najbardziej efektownych punktów programu będzie zaplanowane na godz. 21.15 widowisko artystyczne fireshow „Noc Świętojańska”. Pokaz ognia wykonają zespoły EtnoChowa i Elwry, a jego klimat ma nawiązywać do wyjątkowej atmosfery najkrótszych nocy w roku, tradycji świętojańskich i plenerowego charakteru wydarzenia.
O godz. 22.00 rozpocznie się The Phil Collins Tribute Show. Publiczność usłyszy największe przeboje Phila Collinsa w wykonaniu dwunastoosobowego zespołu muzycznego. To propozycja dla tych, którzy lubią koncerty z żywym brzmieniem i znane utwory w widowiskowej scenicznej oprawie.
Finałem Mstowskiej Nocy Świętojańskiej będzie dyskoteka z DJ-em Maćkiem, zaplanowana na północ. Organizatorzy przygotowali również dodatkowe atrakcje. W programie znalazły się warsztaty wyplatania wianków, atrakcje dla dzieci i młodzieży oraz specjały kulinarne.
– To będzie, jak każdego roku, prawdziwa świętojańska eksplozja energii. Na stadionie w Mstowie czekają koncerty, wianki, ognisko, taniec i świetna zabawa pod gołym niebem. Chcemy, żeby mieszkańcy i goście naszego samorządu poczuli, że lato zaczyna się właśnie tutaj – razem, kolorowo i z uśmiechem. Będą atrakcje dla rodzin, będzie muzyka dla różnych pokoleń i będzie klimat, którego nie da się zapomnieć. Zapraszam zatem wszystkich 20 czerwca do Mstowa. Przyjdźcie, zabierzcie rodzinę, znajomych i dobry humor, bo ta noc ma być jedną z tych, które długo się wspomina – zachęca wójt Tomasz Gęsiarz.
Organizatorem wydarzenia jest Gminny Ośrodek Kultury w Mstowie wraz z gminą Mstów.
Mstów
W gminie Mstów będzie się działo. Kultura, tradycja i integracja w kalendarzu aż do października
Przed okolicznymi mieszkańcami cztery miesiące wydarzeń kulturalnych, integracyjnych i plenerowych. Od czerwca do października w różnych miejscowościach gminy Mstów zaplanowano pikniki rodzinne, spotkania sąsiedzkie, jubileusze, zabawy, wydarzenia związane z lokalną tradycją oraz jedną z najbardziej rozpoznawalnych imprez w lokalnym kalendarzu, czyli Święto Jabłka.
Program pokazuje, że najbliższe miesiące nie będą ograniczały się do jednego miejsca i jednej dużej imprezy. Wydarzenia rozpisano w wielu sołectwach, a za ich organizację odpowiadają między innymi koła gospodyń wiejskich, ochotnicze straże pożarne, stowarzyszenia, Gminny Ośrodek Kultury w Mstowie oraz samorząd.
Już 13 czerwca odbędą się dwa wydarzenia. Pierwszym będzie „Wiejska potańcówka pod gołym niebem”, czyli III Festiwal Piosenki Biesiadnej przygotowywany przez Koło Gospodyń Wiejskich w Siedlcu „Jurajskie Kwiaty”. Tego samego dnia w Zawadzie zaplanowano wydarzenie „Z pokolenia na pokolenie – jabłko symbolem wiejskiej tradycji i kultury”, organizowane przez KGW „Jabłuszka”. 19 czerwca mieszkańcy spotkają się na Nocy Świętojańskiej na Błoniach w Kłobukowicach, a dzień później odbędzie się Mstowska Noc Świętojańska przygotowywana przez Gminny Ośrodek Kultury w Mstowie.
21 czerwca odbędzie się Jurajski Piknik Rodzinny „Eksplozja Kolorów w Mstowie”, organizowany przez Stowarzyszenie „Razem dla Mstowa”, wójta Tomasza Gęsiarza i GOK. 27 czerwca w Kucharach zaplanowano „Piknik pod Chmurką z Kucharzankami”, a tego samego dnia w Jaskrowie odbędzie się wydarzenie kulturalno-integracyjne „Złote Lata Tradycji”, połączone z 60-leciem KGW Jaskrów.
Pierwszy wakacyjny miesiąc rozpocznie się w Małusach Wielkich. 4 lipca odbędzie się tam letni piknik „Ramię w ramię z druhami”, a równolegle zaplanowano obchody 100-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Małusach Wielkich. Tydzień później, 11 lipca, w Brzyszowie odbędzie się „Piknik jak z 80 lat”, a w Kobyłczycach piknik rodzinny organizowany przez KGW „Niwianiki”.
Sierpień przyniesie jedno z najważniejszych wydarzeń w gminnym kalendarzu. 22 sierpnia odbędzie się Święto Jabłka. To impreza mocno związana z lokalną tradycją sadowniczą i rozpoznawalna nie tylko wśród mieszkańców gminy. 29 sierpnia w Srocku zaplanowano natomiast piknik rodzinny organizowany przez Koło Gospodyń Wiejskich „Juratki”.
Wydarzenia będą kontynuowane także po wakacjach. 12 września w Mokrzeszy odbędzie się festyn dawnych zwyczajów „Z babcinej izby”, przygotowywany przez KGW „Iskierki”, a tego samego dnia w Latosówce zaplanowano piknik rodzinny. Ostatnim punktem opublikowanego harmonogramu będzie zabawa w remizie „Wieś tańczy i śpiewa”, która odbędzie się 17 października w Małusach Małych.
Kalendarz wydarzeń pokazuje, że najbliższe cztery miesiące w gminie Mstów upłyną pod znakiem lokalnej aktywności, tradycji i spotkań mieszkańców. To również wyraźny sygnał, że życie kulturalne gminy nie koncentruje się wyłącznie w centrum, ale jest budowane w sołectwach, przez lokalne organizacje i ludzi, którzy chcą tworzyć przestrzeń do wspólnego spędzania czasu.
Mstów
Mstów gościł zarząd największej organizacji samorządowej w regionie. O czym debatowali?
Gmina Mstów była gospodarzem posiedzenia zarządu Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, największej regionalnej organizacji samorządowej w Polsce. Spotkanie odbyło się pod koniec maja w sali sesyjnej miejscowego urzędu, na zaproszenie wójta Tomasza Gęsiarza, który jest jednym z członków zarządu związku.
Jednym z najważniejszych tematów obrad była kwestia zarządzania infrastrukturą oświetlenia ulicznego w gminach. Zarząd związku przyjął pismo do Prezesa Rady Ministrów z prośbą o ponowne rozważenie podjęcia prac legislacyjnych, które miałyby poprawić efektywność zarządzania tym obszarem. Samorządowcy zwracają uwagę, że modernizacja oświetlenia ulicznego nie sprowadza się jedynie do poprawy estetyki przestrzeni publicznej. Ma ona również istotne znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, racjonalizacji kosztów oraz zwiększenia efektywności energetycznej, co w dobie transformacji energetycznej staje się jednym z kluczowych wyzwań dla gmin.
Podczas posiedzenia przedstawiono także informacje o bieżącej działalności ŚZGiP. Omawiano między innymi sprawy znajdujące się obecnie w agendzie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Wśród poruszonych zagadnień znalazły się kwestie uzgodnienia podziału środków rezerwy subwencji ogólnej na 2026 rok oraz stanowiska ministerstw wobec propozycji legislacyjnych strony samorządowej, zawartych w tak zwanym „Pakiecie 2.0”.
Ważnym punktem rozmów były również perspektywy współpracy w obszarze oświetlenia ulicznego z Tauron Nowe Technologie S.A. Samorządowcy rozmawiali także o możliwości rozszerzenia udziału związku w dodatkowych działaniach realizowanych w ramach projektu „Dostępny Samorząd 2.0”.
Zarząd zdecydował ponadto o objęciu patronatem projektu społeczno-edukacyjnego „Regionalna Inicjatywa – Dostępna Gmina Śląska 2025”. W ramach przedsięwzięcia zaplanowano między innymi webinaria poświęcone dostępności architektonicznej, cyfrowej i społecznej, a więc zagadnieniom coraz mocniej obecnym w codziennej pracy samorządów.
Nie zabrakło także spraw organizacyjnych. Zarząd omówił przygotowania do uroczystej sesji Zgromadzenia Ogólnego Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, połączonej z obchodami jubileuszu 35-lecia organizacji. Wydarzenie odbędzie się 12 czerwca w Tychach i będzie okazją do podsumowania dotychczasowej działalności związku oraz roli, jaką odgrywa on w reprezentowaniu interesów samorządów województwa śląskiego.
Związek zrzesza obecnie 170 jednostek samorządu terytorialnego z województwa śląskiego, w tym wszystkie 19 miast na prawach powiatu. Od 35 lat działa na rzecz samorządów, wspierając gminy i powiaty zarówno w ich codziennym funkcjonowaniu, jak i w długofalowym rozwoju. Posiedzenie w Mstowie miało więc nie tylko charakter roboczy, ale było także wyraźnym sygnałem obecności gminy w ważnych regionalnych strukturach samorządowych.
Dla Mstowa posiedzenie zarządu było prestiżowym wydarzeniem i potwierdzeniem aktywnej obecności gminy w regionalnej debacie samorządowej. Obecność przedstawicieli największej organizacji samorządowej w Polsce pokazała, że także mniejsze gminy mogą być ważnym miejscem rozmowy o sprawach, które dotyczą całego sektora samorządowego – od finansów, przez energetykę, po dostępność usług publicznych dla mieszkańców.
Mstów
Siedem dekad służby i nowy samochód przy remizie. OSP Siedlec świętowała jubileusz
Ochotnicza Straż Pożarna w Siedlcu obchodziła jubileusz 70-lecia działalności. To rocznica, która w lokalnej społeczności znaczy więcej niż tylko kolejny wpis w kronice jednostki. Przez siedem dekad druhny i druhowie z Siedlca byli częścią systemu bezpieczeństwa, ale też częścią codziennego życia miejscowości – obecni przy pożarach, zagrożeniach, lokalnych inicjatywach, uroczystościach i wydarzeniach, które przez lata budowały wspólnotę wokół strażackiej remizy.
Uroczystości jubileuszowe odbyły się 23 maja i rozpoczęły się mszą świętą w Sanktuarium św. Ojca Pio na Przeprośnej Górce w Siedlcu. Ten pierwszy punkt obchodów miał szczególny wymiar, bo właśnie tam poświęcono fabrycznie nowy samochód ratowniczo-gaśniczy, zakupiony w ubiegłym roku przy wsparciu gminy oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Dla jednostki to nie tylko ważne doposażenie, ale także symbol tego, że jubileusz nie jest wyłącznie spojrzeniem w przeszłość. To również inwestycja w przyszłość i gotowość do dalszej służby.
Po części religijnej obchody przeniosły się na plac przy remizie OSP Siedlec. Tam uroczystość miała już oficjalny, strażacki charakter. Dowódca uroczystości złożył meldunek o gotowości do rozpoczęcia obchodów, który przyjął prezes Oddziału Powiatowego Związku OSP RP. Następnie podniesiono flagę państwową i odegrano hymn.
Gości, przedstawicieli samorządu, mieszkańców, reprezentantów Państwowej Straży Pożarnej, Związku OSP RP oraz poczty sztandarowe jednostek z terenu gminy powitał prezes OSP Siedlec druh Przemysław Małolepszy. Historię jednostki i jej najważniejsze osiągnięcia przedstawił z kolei druh Artur Chwała, przypominając drogę, jaką miejscowa straż przeszła od czasu powstania do dzisiejszej, dobrze zorganizowanej jednostki wpisanej w życie całej lokalnej społeczności.
Jednym z najważniejszych momentów obchodów było uhonorowanie sztandaru OSP Siedlec. Uchwałą prezydium Zarządu Głównego ZOSP RP został on odznaczony Srebrnym Medalem za Zasługi dla Pożarnictwa. To wyróżnienie ma szczególną wagę, bo odnosi się nie tylko do jednej osoby, lecz do całej jednostki, jej historii, ciągłości, dorobku i pracy wielu pokoleń strażaków ochotników.
Odznaczenia otrzymali również druhowie z Siedlca. Złotymi Medalami „Za Zasługi dla Pożarnictwa” uhonorowano druhów Zygmunta Sieradzkiego, Marcina Osuchowskiego i Krzysztofa Strojca, a Brązowy Medal „Za Zasługi dla Pożarnictwa” otrzymał druh Piotr Choryłek. Przyznano także odznaki „Wzorowy Strażak”, które trafiły do druhen Beaty Choryłek, Eweliny Małolepszej i Olgi Jaksender oraz druhów Tomasza Bekusa, Marcina Derdy, Mateusza Nowaka, Wojciecha Kota, Przemysława Małolepszego, Artura Chwały, Piotra Choryłka i Bogusława Jaksendra.
Jubileusz był także okazją do podziękowań dla osób, które przez lata wspierały działalność OSP Siedlec. Zarząd jednostki wręczył pamiątkowe statuetki między innymi wójtowi Tomaszowi Gęsiarzowi oraz przewodniczącemu rady gminy Krzysztofowi Choryłkowi. Wyróżniono również ustępujących członków zarządu jednostki. Pamiątkowe ryngrafy otrzymali druhowie Zygmunt Sieradzki, Bogusław Bekus i Marek Jaksender.
Po zakończeniu oficjalnej ceremonii zaproszeni goście oraz strażacy udali się do sali OSP, gdzie przygotowano poczęstunek. Część artystyczną uświetnił występ dzieci z miejscowego przedszkola.
– Takie jubileusze pokazują, że ochotnicza straż pożarna to nie tylko alarmy, wyjazdy i sprzęt. To także ludzie, którzy przez lata przekazują sobie odpowiedzialność za jednostkę, dbają o remizę, szkolą młodszych, organizują życie społeczne i są obecni zawsze wtedy, gdy mieszkańcy potrzebują pomocy albo wspólnego działania. W Siedlcu ta ciągłość była widoczna szczególnie mocno, w obecności starszych druhów, aktywnych strażaków, samorządowców, rodzin i mieszkańców – komentuje wójt Tomasz Gęsiarz.
-
Poczesna11 miesięcy temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków8 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Niegowa3 tygodnie temuPoważny wypadek młodych ludzi w Niegowie. Pasażerka straciła rękę














