Za nieco ponad dwa tygodnie uruchomiony zostanie rządowy program Dobry Start. O świadczenia będą się mogli ubiegać opiekunowie wszystkich uczących się dzieci, począwszy od pierwszej klasy szkoły podstawowej.
Zgodnie z przyjętymi założeniami, do wystąpienia o przyznanie jednorazowego, trzystuzłotowego wsparcia, uprawnieni są rodzice lub opiekunowie prawni lub faktyczni każdego uczącego się dziecka, maksymalnie do osiągnięcia przez niego dwudziestego roku życia. Cenzus wieku jest nieco wyższy w przypadku osób niepełnosprawnych i wynosi dwadzieścia cztery lata.
Program mają realizować te same instytucje, które zapewniają obsługę świadczenia 500 plus. W przeważającej mierze są nimi gminne ośrodki pomocy społecznej. Przez pierwszy miesiąc od jego wdrożenia złożenie wniosku o dotację będzie możliwe jednak tylko elektronicznie, poprzez ministerialną platformę dostępną tutaj lub system bankowości elektronicznej. Ci, którzy preferują lub wybiorą tradycyjną, papierową formę, będą się mogli ubiegać o pieniądze począwszy od 1 sierpnia. Datę końcową przyjmowania aplikacji wyznaczono z kolei na 30 listopada.
Kiedy beneficjenci otrzymają środki? Dla dokumentów, które wpłyną w miesiącach wakacyjnych wypłaty mają nastąpić do końca września. W przypadku późniejszego zawnioskowania, gminy będą miały dwa miesiące, licząc od daty złożenia, na ich rozpatrzenie i dokonanie płatności.
Co istotne, przyznanie pieniędzy nie będzie uzależnione od kryterium dochodowego. Decydować ma wyłącznie poprawność złożonego wniosku. W zakresie ich rozpatrywania zrezygnowano również z przeprowadzania pełniej procedury administracyjnej. Decyzje będą wydawane i dostarczane tylko tym, których podania nie przejdą pozytywnej weryfikacji lub zakwestionowana zostanie należność pobranego świadczenia.
Według wstępnych szacunków, wyprawka ma trafić w kraju do przeszło 4,6 mln dzieci. Obciąży to budżet państwa na kwotę około 1,4 mld zł każdego roku.
Dąbrowa Zielona
Rodzinne zdjęcia mogą odsłonić stare dzieje Dąbrowy Zielonej. Mają szansę trafić do ciekawego albumu
Samorząd rozpoczyna wyjątkową akcję, której celem jest ocalenie lokalnej historii zapisanej na starych fotografiach. Urząd Gminy Dąbrowa Zielona wraz z tutejszym GOK-iem zwraca się do mieszkańców z prośbą o udostępnienie zdjęć pokazujących dawną codzienność, ludzi, miejsca i wydarzenia związane z gminą.
Zebrane materiały mają posłużyć do stworzenia albumu poświęconego historii Dąbrowy Zielonej i okolicznych miejscowości. Organizatorzy liczą przede wszystkim na fotografie wykonane przed drugą wojną światową oraz w pierwszych dekadach po jej zakończeniu.
– Poszukiwane są zdjęcia przedstawiające dawne ulice, budynki mieszkalne i publiczne, szkoły, kościoły, gospodarstwa, lokalne uroczystości, ważne wydarzenia, a także zwykłe sceny z życia mieszkańców. Cenne mogą okazać się zarówno oficjalne fotografie grupowe, jak i rodzinne zdjęcia wykonane podczas pracy, odpoczynku, świąt czy spotkań sąsiedzkich – podkreślają inicjatorzy akcji.
Każda z takich fotografii może zawierać szczegóły, których nie zachowano w kronikach i dokumentach. Dawny wygląd miejscowości, nieistniejące już zabudowania, stroje mieszkańców czy lokalne zwyczaje mogą stać się ważnym źródłem wiedzy dla kolejnych pokoleń.
Zdjęcia można przynosić do biblioteki działającej w Gminnym Ośrodku Kultury w Dąbrowie Zielonej. Oryginały zostaną zeskanowane, a następnie niezwłocznie zwrócone właścicielom. Osoby, które nie chcą przekazywać papierowych fotografii, mogą również samodzielnie wykonać skany i przesłać je pocztą elektroniczną.
Organizatorzy podkreślają, że każda fotografia może być bezcennym fragmentem wspólnej pamięci. Im więcej mieszkańców zaangażuje się w akcję, tym pełniejsza i bardziej różnorodna będzie opowieść o historii gminy.
– To także szansa, by zdjęcia przez lata przechowywane w rodzinnych albumach, szufladach i pudełkach przestały być znane wyłącznie najbliższym. Dzięki planowanej publikacji mogą stać się częścią wspólnego dziedzictwa naszej gminy i zostać zachowane dla przyszłych pokoleń – mówi wójt Joanna Sokolińska.
Kontakt z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Dąbrowie Zielonej możliwy jest pod numerem telefonu 34 355 50 05 oraz adresem gok@dabrowazielona.pl.
Janów
Setki psów, wielkie emocje i walka o tytuł najpiękniejszego. Złoty Potok zaprasza na kolejny wyjątkowy weekend
Złoty Potok na dwa dni stanie się miejscem spotkania hodowców, wystawców i miłośników czworonogów. W sobotę i niedzielę na miejscowych błoniach przy Stawie Amerykan odbędzie się Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych. Organizatorzy zapowiadają prezentacje wielu ras, rywalizację o prestiżowe tytuły, zawody z posłuszeństwa oraz atrakcje dla całych rodzin.
Wydarzenie rozpocznie się w sobotę o godz. 10.00. Pierwszego dnia zaplanowano II Międzynarodową Wystawę Psów Rasowych, Krajowe Zawody z Posłuszeństwa oraz psychotesty dla psów. Umiejętności czworonogów podczas zawodów oceniać będzie m.in. Grzegorz Mieszczanin.
Niedzielny program również ruszy o godz. 10.00. Tego dnia odbędzie się III Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, a także Specjalistyczna Wystawa Terierów i kolejne psychotesty. Na ringach pojawią się przedstawiciele wielu ras z Polski i zagranicy, oceniani pod względem budowy, ruchu, kondycji i zgodności ze wzorcem.
Jednym z najbardziej widowiskowych punktów obu dni będą finały wystawowe. To właśnie podczas nich wyłonieni zostaną najlepsi przedstawiciele poszczególnych grup, a także zdobywca tytułu „Best in Show”, przyznawanego najpiękniejszemu psu całej wystawy.
Impreza będzie okazją nie tylko do podziwiania rasowych czworonogów. Zwiedzający będą mogli porozmawiać z hodowcami, dowiedzieć się więcej o charakterze i wymaganiach poszczególnych ras oraz obserwować przygotowanie psów do występów na ringu.
Organizatorzy pomyśleli również o najmłodszych uczestnikach. Na dzieci czekać będą bezpłatne atrakcje, w tym dmuchaniec, bańki mydlane, animacje, zabawy oraz konkursy z nagrodami. Dzięki temu wystawa ma być propozycją na rodzinne spędzenie weekendu, także dla osób, które na co dzień nie zajmują się hodowlą psów.
Wydarzenie organizowane jest pod patronatem burmistrza Edwarda Moskalika. Organizatorzy zapraszają mieszkańców całego regionu, hodowców, wystawców i wszystkich, którzy chcą z bliska zobaczyć świat psów rasowych. Wstęp dla zwiedzających oraz udział dzieci w przygotowanych atrakcjach będą bezpłatne.
Konopiska
Światła odpadają, ale w grę wchodzi rondo. Wójt Konopisk: Inwestycja może oznaczać wyburzenia
Sygnalizacja świetlna nie rozwiąże problemu korków w centrum Konopisk – takie stanowisko przedstawił wójt podczas ostatniej sesji rady gminy. W odpowiedzi na postulat jednego z mieszkańców poinformował, że instytucje odpowiedzialne za drogę nie rekomendują montażu świateł. Zamiast tego rozważana jest budowa ronda, którego koszt może sięgnąć około 50 mln zł.
Mieszkaniec zwrócił uwagę na trudności z przejazdem przez skrzyżowanie w rejonie ulic Sportowej, Opolskiej i Częstochowskiej. Problem ma być szczególnie widoczny rano, kiedy zwiększa się ruch związany między innymi z dojazdem do szkoły.
Wójt Artur Brędzel odpowiedział mu, że sygnalizacja nie jest obecnie brana pod uwagę. Według analiz zarządcy drogi światła mogłyby jedynie wydłużyć kolejki samochodów. Rozwiązaniem ma być za to rondo. Samorząd prowadzi rozmowy z Zarządem Dróg Wojewódzkich w Katowicach, jednak inwestycja jest skomplikowana zarówno pod względem finansowym, jak i własnościowym. Jej realizacja może także wymagać rozbiórki budynków.
– Rozmawiamy tutaj na temat powstania ronda. Jest to bardzo duża inwestycja, wymagająca również wyburzenia budynków, jednakże prowadzimy ciągły dialog – poinformował Brędzel uczestników sesji.
Według wstępnych szacunków przedstawionych przez dyrektora ZDW koszt budowy może wynieść około 50 mln zł. Jednym z obiektów przeznaczonych potencjalnie do rozbiórki jest budynek gminny. Wójt zadeklarował, że samorząd jest przygotowany na taki wariant. Większym problemem może być nieruchomość prywatna, której przejęcie wiązałoby się z procedurą odszkodowawczą.
– Nie są to proste tematy – zaznaczył.
Temat ma być poruszany równolegle z rozmowami dotyczącymi drogi wojewódzkiej nr 908 w Rększowicach. Samorząd dysponuje również opiniami policji i innych służb, które mogą pomóc w uzasadnianiu potrzeby przebudowy skrzyżowania. Nie oznacza to jednak, że inwestycja została już zatwierdzona lub zabezpieczona finansowo.
Włodarz jednocześnie przyznał, że centrum Konopisk korkuje się głównie w godzinach największego ruchu, a nie przez całą dobę. Jednocześnie nie kwestionował potrzeby docelowej przebudowy skrzyżowania.
Lelów
Stara nawierzchnia zniknęła, pojawiły się dwie warstwy asfaltu. Duża zmiana w Mełchowie
Mieszkańcy Mełchowa mogą już korzystać z wyremontowanego fragmentu drogi powiatowej nr 1102S. Prace objęły odcinek o długości 520 metrów i miały poprawić zarówno komfort jazdy, jak i bezpieczeństwo wszystkich użytkowników trasy.
W ramach inwestycji sfrezowano starą nawierzchnię, wzmocniono podbudowę drogi, a następnie ułożono dwie nowe warstwy masy bitumicznej. Roboty objęły również uporządkowanie i utwardzenie poboczy oraz przebudowę jednego ze zjazdów.
Do utwardzenia poboczy wykorzystano materiał pozyskany z rozbiórki wcześniejszej nawierzchni. Dzięki temu poprawiono stabilność krawędzi jezdni i estetykę całego odcinka.
Wartość zadania wyniosła 222 tys. zł. Inwestycja została w całości sfinansowana z budżetu powiatu częstochowskiego, a wykonawcą robót była spółka z Myszkowa.
– Cieszymy się, że kolejny odcinek drogi w naszej gminie zyskał nową nawierzchnię, poprawiając komfort i bezpieczeństwo mieszkańców Mełchowa oraz wszystkich użytkowników drogi – komentują miejscowi urzędnicy.
Konopiska
Co dalej ze szkołą w Łaźcu? Budynek ma być przedmiotem konsultacji, a wyposażenie może trafić do innych placówek
Póki co nierozstrzygnięta pozostaje przyszłość budynku szkoły w Łaźcu. Podczas ostatniej sesji rady gminy padło pytanie o dalsze wykorzystanie nieruchomości oraz los majątku placówki. Wójt zapowiedział przeprowadzenie konsultacji społecznych i zapewnił, że mieszkańcy będą mieli istotny wpływ na wybór nowej funkcji obiektu.
Pytanie zostało zadane w związku z sytuacją szkoły, która od nowego roku szkolnego nie będzie już działała w dotychczasowej formule. Samorząd nie przedstawił jeszcze gotowego planu zagospodarowania budynku. Wójt Artur Brędzel przyznał jednak, że gmina posiada wstępne pomysły, ale nie chce podejmować decyzji bez rozmowy z lokalną społecznością. Konsultacje mają zostać zorganizowane po wakacjach.
– Tak jak zapowiadaliśmy, na pewno będzie to obiektem konsultacji społecznych. Będziemy spotykać się i rozmawiać z mieszkańcami na ten temat. Mamy jakieś pomysły, ale będziemy je chcieli przedstawić razem w szerszym gronie na spotkaniu z mieszkańcami – mówił radnym wójt Brędzel.
Jak podkreślił, głos mieszkańców ma być jednym z najważniejszych elementów procesu podejmowania decyzji.
– To mieszkańcy będą w dużej mierze decydować, w którym kierunku my pójdziemy i jak to dalej ma wyglądać – zadeklarował.
Włodarz przyznał jednocześnie, że zakończenie działalności szkoły jest dla gminy nową sytuacją. Jeszcze do niedawna zakładano, że placówka będzie funkcjonowała także w kolejnym roku. Z tego względu samorząd nie przygotował wcześniej ostatecznej koncepcji wykorzystania nieruchomości.
Mniej konkretnie przedstawia się sprawa szkolnego wyposażenia. Na sesji nie podano spisu składników majątku ani zasad, według których zostaną one rozdysponowane. Wójt przyznał, że musi sprawdzić obowiązującą procedurę.
– Odnośnie majątku musiałbym zapytać, bo nie wiem do końca, jak to tam wygląda proceduralnie, ale przypuszczam, że pewnie będzie rozdysponowane na inne szkoły – powiedział.
Mstów
Zamiast siedzieć w domu, ruszyli do kamieniołomu. Takiej atrakcji się nie spodziewali
Pod koniec lipca jedna z fundacji zorganizowała spotkanie edukacyjno-integracyjne dla członków mstowskiego koła Polskiego Związku Emerytów i Rencistów. W wydarzeniu, które odbyło się na terenie kamieniołomu Lipówka, uczestniczyło około pięćdziesięciu seniorów.
Program spotkania został przygotowany tak, aby połączyć edukację, aktywność fizyczną i integrację. Największym zainteresowaniem cieszyła się gra terenowa przygotowana przez organizatorów. Uczestnicy, rozwiązując kolejne zadania, mieli okazję poznać ciekawostki dotyczące działalności zakładu, wydobycia surowców oraz funkcjonowania kamieniołomu.
Nie zabrakło również propozycji sprzyjających aktywnemu wypoczynkowi. Seniorzy wzięli udział w zajęciach Tai-Chi, które pozwoliły im zadbać o sprawność ruchową, równowagę i dobre samopoczucie. Tego typu ćwiczenia są szczególnie polecane osobom starszym, ponieważ pomagają poprawić koordynację ruchową oraz zmniejszyć poziom stresu.
Po części edukacyjnej i rekreacyjnej uczestnicy spotkali się przy wspólnym poczęstunku. Była to okazja do rozmów, wymiany doświadczeń oraz spędzenia czasu w miłej atmosferze.
Organizatorzy z fundacji, która przygotowała zajęcia, podkreślają, że celem wydarzenia było nie tylko przybliżenie działalności prowadzonej firmę, ale także aktywizacja seniorów oraz stworzenie przestrzeni do integracji lokalnej społeczności.
– Spotkanie w Lipówce pokazało, że edukację można z powodzeniem połączyć z rekreacją i wspólną zabawą – zaznaczają.
Koniecpol
Mieszkańcy zdecydują, co powstanie w ich miejscowościach. Koniecpol szykuje fundusz sołecki na kolejny rok
W Centrum Społeczno-Kulturalnym w Koniecpolu odbyło się spotkanie z sołtysami poświęcone przygotowaniom do realizacji funduszu sołeckiego na 2027 rok. To pierwszy etap prac nad przyszłorocznymi przedsięwzięciami, które zostaną wybrane przez mieszkańców podczas zebrań wiejskich.
Podczas spotkania burmistrz Ryszard Suliga przedstawił informacje dotyczące najważniejszych inwestycji realizowanych obecnie na terenie gminy oraz podsumował bieżące działania samorządu. Omówiono również wysokość funduszu sołeckiego na kolejny rok.
Łączna pula środków przeznaczonych dla sołectw wzrośnie z blisko 484 tys. zł w 2026 roku do 528 tys. zł w roku 2027. Sołtysi otrzymali informacje o kwotach przypadających na poszczególne miejscowości. Podpisanie dokumentów rozpoczęło formalny etap przygotowań do zebrań wiejskich.
– W najbliższym czasie we wszystkich sołectwach gminy odbędą się spotkania. To właśnie podczas nich mieszkańcy będą zgłaszać propozycje zadań, a następnie zdecydują, na jakie cele zostaną przeznaczone środki przypisane ich miejscowości – mówił do zebranych burmistrz.
Wysokość funduszu sołeckiego dla każdego sołectwa obliczana jest na podstawie ustawowego wzoru, który uwzględnia liczbę mieszkańców oraz kwotę bazową wynikającą z dochodów bieżących gminy.
W trakcie spotkania w CSK zaprezentowano również inwestycje i zakupy realizowane w poszczególnych sołectwach w tym roku. Zakres przedsięwzięć jest zróżnicowany i obejmuje zarówno poprawę infrastruktury, jak i wyposażenie obiektów służących lokalnym społecznościom.
W Aleksandrowie wykonywana jest instalacja elektryczna oraz kupowane jest wyposażenie do altany. W Dąbrowie zaplanowano zakup kuchenki elektrycznej, szafek na wymiar, blaszanego budynku gospodarczego i narzędzi ogrodniczych.
Kuźnica Grodziska przeznaczyła środki między innymi na namiot festynowy, stelaż do huśtawki oraz wkład do zakupu nowego samochodu strażackiego dla miejscowej jednostki OSP. W Kuźnicy Wąsowskiej przygotowywana jest dokumentacja projektowa modernizacji budynku, który ma zostać przeznaczony na świetlicę wiejską.
W Luborczy wykonywana jest wylewka w świetlicy oraz kupowana gablota sołecka. W Łabędziu modernizacja świetlicy obejmuje remont podłogi i sufitu, a także wymianę oświetlenia.
Mieszkańcy Łysakowa zdecydowali o zakupie kruszywa do utwardzenia drogi gminnej oraz gabloty sołeckiej. Z kolei w Łysinach zaplanowano wykonanie tynku ozdobnego w świetlicy, zakup klimatyzatorów oraz wykonanie podbitki nad wejściem.
Fundusz sołecki nie jest odrębnym programem dotacyjnym. Pieniądze na jego realizację pochodzą bezpośrednio z budżetu gminy. Samorząd nie ma obowiązku wyodrębniania takich środków, jednak w Koniecpolu od lat podejmowana jest decyzja o pozostawieniu mieszkańcom realnego wpływu na część lokalnych wydatków.
Mechanizm ten jest zbliżony do budżetu obywatelskiego funkcjonującego w miastach, z tą różnicą, że dotyczy terenów wiejskich. Środki mogą być przeznaczane wyłącznie na zadania własne gminy, które służą poprawie warunków życia mieszkańców danego sołectwa.
Mogą to być między innymi remonty świetlic, utwardzanie dróg, budowa chodników, wyposażanie placów zabaw i terenów rekreacyjnych, zakup sprzętu do altan czy wsparcie jednostek ochotniczych straży pożarnych. Ostateczne decyzje podejmują mieszkańcy podczas zebrań wiejskich.
– Fundusz Sołecki opiera się na zasadzie, że lokalna społeczność najlepiej zna własne potrzeby. Nawet niewielki zakup lub remont może mieć dla mieszkańców konkretnej miejscowości duże znaczenie i rozwiązywać problem, który przez długi czas pozostawał bez odpowiedzi – podsumował burmistrz Ryszard Suliga.
Poczesna
Wójt Sosna przegrał batalię o granice, teraz będzie walczył o stanowisko. Referendum w Poczesnej przesądzone
W Poczesnej dojdzie do referendum w sprawie odwołania wójta Artura Sosny przed upływem kadencji. Komisarz wyborczy zakończył sprawdzanie podpisów złożonych przez inicjatorów i potwierdził, że jest ich więcej, niż wymaga ustawa. Formalne postanowienie wraz z terminem głosowania ma zostać ogłoszone 10 sierpnia.
Do uruchomienia procedury potrzebne było poparcie co najmniej 10 proc. mieszkańców uprawnionych do głosowania. W przypadku gminy Poczesna oznaczało to zebranie tysiąca ważnych podpisów. Komitet referendalny przekroczył wymagany próg, dzięki czemu mieszkańcy będą mogli zdecydować, czy Artur Sosna powinien nadal pełnić funkcję wójta.
Referendum zostanie przeprowadzone w wyjątkowo trudnym dla Poczesnej momencie. Samorząd przegrał batalię o zachowanie dotychczasowych granic z Częstochową. Premier w ubiegłym tygodniu podpisał rozporządzenie przewidujące przejęcie przez miasto części terenów gminy (pisaliśmy o tym tutaj – przyp. red.), mimo zdecydowanego sprzeciwu wyrażanego przez lokalną społeczność. Wójt przekonuje, że decyzja została podjęta bez należytego uwzględnienia stanowiska mieszkańców i interesu Poczesnej.
Artur Sosna zapowiedział skargę do Trybunału Konstytucyjnego, powołanie funduszu wsparcia dla mieszkańców terenów sąsiadujących z wysypiskiem oraz podjęcie działań zmierzających do odzyskania zabranych gruntów. Władze gminy chcą także domagać się od Częstochowy odszkodowania za utracone wpływy podatkowe i środowiskowe. Wójt szacuje, że Poczesna może stracić z samego tytułu podatków blisko 2,5 mln zł rocznie.
W swoim wystąpieniu Sosna nie dopatruje się jednak przyczyn niepowodzenia w sposobie prowadzenia negocjacji czy własnej polityce, choć mieszkańcy i radni zgłaszali co do tego wiele zastrzeżeń. Odpowiedzialnością obarcza między innymi lokalną opozycję i trwającą akcję referendalną. Według niego w decydującym momencie Poczesna była przedstawiana jako gmina skonfliktowana, a on sam jako wójt, który nie ma wystarczającego mandatu do podejmowania wiążących decyzji.
Wójt próbuje więc dziś połączyć dwie sprawy – utratę części terytorium gminy oraz inicjatywę zmierzającą do jego odwołania. W jego ocenie trwająca akcja referendalna osłabiła pozycję Poczesnej w decydującym momencie rozmów z rządem. Taka narracja próbuje przenieść ciężar odpowiedzialności z władz gminy na ich przeciwników politycznych, ale nie odpowiada na pytanie, czy podjęte przez samorząd działania były wystarczające.
Zebrane podpisy pokazują zarazem, że referendum nie jest już wyłącznie pomysłem wąskiej grupy krytyków. Wymagany próg został przekroczony, a to oznacza, że ocena pracy wójta zostanie przeniesiona z politycznych oświadczeń do urn. Mieszkańcy będą mogli rozstrzygnąć, czy przegrana walka o granice była skutkiem decyzji podjętych ponad głowami samorządu, czy także świadectwem nieskuteczności lokalnych władz.
Janów
Złoty Potok znów pachniał pstrągiem. Tłumy, koncerty i dwa dni wspaniałej zabawy
Błonia nad stawem Amerykan po raz kolejny stały się centrum letniej rozrywki w regionie. W dniach 1 i 2 sierpnia odbyło się 28. Święto Pstrąga, które połączyło lokalne tradycje kulinarne, koncerty, sportową rywalizację i atrakcje dla całych rodzin. Złoty Potok przez cały weekend odwiedzali mieszkańcy gminy Janów oraz goście z całego regionu.
Tegoroczna impreza rozpoczęła się od sportowych emocji. Po raz pierwszy zorganizowano Ogólnopolski Bieg Pstrąga, przygotowany jako jedna z głównych atrakcji pierwszego dnia święta. Wydarzenie rozszerzyło dotychczasową formułę imprezy i pokazało, że tradycję związaną z lokalną kuchnią można skutecznie łączyć z aktywnym wypoczynkiem.
Najszybszy na trasie okazał się Dominik Klimek z Przymiłowic, który na pięciokilometrowej trasie uzyskał czas 20 minut i 19 sekund. Wśród kobiet zwyciężyła Agnieszka Sosnowska z Przyrowa, kończąc rywalizację z wynikiem 24 minuty i 54 sekundy.
Najważniejszym bohaterem weekendu pozostał jednak pstrąg. Na stoiskach gastronomicznych można było spróbować ryby przygotowywanej na różne sposoby, a kulinarną część wydarzenia uzupełniały pokazy gotowania i degustacje. Święto od lat odwołuje się do wyjątkowej historii Złotego Potoku, gdzie już w XIX wieku powstało jedno z pierwszych i najważniejszych gospodarstw pstrągowych na kontynencie europejskim.
Przez dwa dni na błoniach nie brakowało również muzyki. Na scenie wystąpili artyści reprezentujący różne pokolenia i gatunki. Publiczność bawiła się między innymi podczas koncertów Zenona Martyniuka z zespołem Akcent, Trubadurów, Guzowianek, Waca Toi, Markusa P oraz innych wykonawców. W programie znaleźli się także lokalni artyści, w tym Zespół Folklorystyczny „Janowianie”.
Koncerty przyciągały pod scenę licznych uczestników, ale Święto Pstrąga nie ograniczało się jedynie do muzyki. Organizatorzy przygotowali strefę rozrywki, propozycje dla dzieci oraz rodzinne atrakcje. Nie zabrakło także zawodów wędkarskich i wieczornej zabawy z DJ-em. Dzięki różnorodnemu programowi na błoniach można było spędzić niemal cały dzień – od sportowych poranków po koncertowe wieczory.
Święto przypomniało, jak silnie Złoty Potok związany jest z tradycją hodowli pstrąga. To właśnie lokalny produkt, malownicze położenie nad stawem Amerykan i rozbudowany program artystyczny od lat tworzą charakter imprezy, która należy do najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń plenerowych w powiecie częstochowskim.
Samorząd Janowa po raz kolejny udowodnił, że lokalna tradycja może być podstawą dużego wydarzenia, które łączy mieszkańców, przyciąga turystów i promuje gminę daleko poza jej granicami.
Dąbrowa Zielona
Tydzień w Dąbrowie Zielonej z angielskim, fitnessem i rehabilitacją. Zobacz, kiedy warto przyjść
Przed uczestnikami projektu Zielone LOWE w Dąbrowie Zielonej kolejny tydzień pełen aktywności edukacyjnych, prozdrowotnych i integracyjnych. W najbliższych dniach mieszkańcy będą mogli skorzystać z zajęć językowych, komputerowych, sportowych i rehabilitacyjnych.
– Projekt Zielone LOWE daje mieszkańcom możliwość zdobywania nowych umiejętności, dbania o kondycję i zdrowie oraz spędzania czasu w lokalnej społeczności – przekonują osoby zaangażowane w gminie w jego realizację.
W poniedziałek harmonogram nie przewiduje zajęć. Z kolei we wtorek od godz. 16.00 do 20.00 odbywać się będą zajęcia z języka angielskiego. Poszczególne spotkania zaplanowano w godzinnych blokach.
Środowy program rozpocznie się o godz. 16.00. Do godz. 18.00 prowadzone będą zajęcia „Zielone Podstawy”, a równolegle odbędą się dwa godzinne treningi fitness.
Najwięcej propozycji przygotowano na czwartek, 6 sierpnia. W godz. 14.00-17.00 zaplanowano rehabilitację oraz zajęcia z podstaw obsługi komputera. Wieczorem odbędą się treningi fitness – pierwszy w godz. 17.00-18.00, a drugi od 19.00 do 20.00.
Piątkowe zajęcia będą poświęcone rehabilitacji. Spotkania zaplanowano w godz. 11.00-13.00.
Organizatorzy zachęcają do udziału w wybranych zajęciach zgodnie z przedstawionym planem.
Mstów
Mstów szykuje wielkie świętowanie. Będą gwiazdy estrady, kabaret i smak lokalnych jabłek
W Mstowie zaczęło się odliczanie dni do jednego z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń w eventowym kalendarzu gminy. W sobotę, 22 sierpnia, stadion miejscowego klubu sportowego ponownie zamieni się w miejsce pełne muzyki, lokalnych smaków i rodzinnej zabawy. Tegoroczne Święto Jabłka zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie – organizatorzy przygotowali bogaty program koncertów, występów i wydarzeń towarzyszących.
Jabłko nieprzypadkowo jest głównym bohaterem imprezy. Gmina Mstów od lat słynie z sadownictwa, które stało się jednym z jej najważniejszych znaków rozpoznawczych. Na jej terenie znajduje się ponad 200 hektarów sadów, a lokalne owoce, soki i przetwory są ważnym elementem promocji samorządu. Samo wydarzenie bywa określane mianem sadowniczych dożynek, ponieważ łączy prezentację dorobku miejscowych producentów z koncertami, degustacjami i wspólną zabawą.
Podczas imprezy będzie można kupić jabłka i soki bezpośrednio od lokalnych producentów, a także spróbować owoców pod różnymi postaciami. Wydarzenie od lat promuje nie tylko miejscowe gospodarstwa, lecz także tradycję uprawy, która współtworzy krajobraz i gospodarczą tożsamość gminy. Właśnie bogactwo sadów, obok jurajskich widoków, jest dziś jedną z wizytówek Mstowa.
Na scenie nie zabraknie znanych nazwisk. Gwiazdą wieczoru będzie Mateusz Ziółko, jeden z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów polskiej sceny muzycznej. Wcześniej przed publicznością wystąpi Krystyna Giżowska, a sporą dawkę humoru zapewni kabaret Koń Polski. Program uzupełnią Kwartet Sentymentalny, zespół Tu i Teraz oraz Mstowianki, które rozpoczną imprezę repertuarem utrzymanym w ludowym klimacie.
Organizatorzy przygotowali również atrakcje wykraczające poza scenę. W programie znalazły się degustacje jabłek, możliwość zakupu miejscowych owoców i soków, konkurs kulinarny w jedzeniu burgerów na czas oraz Kreatywny Namiot Gminnego Ośrodka Kultury. Nie zabraknie więc propozycji dla dzieci i całych rodzin, a wieczór zakończy zabawa taneczna.
– Tegoroczna edycja ma po raz kolejny połączyć promocję lokalnego sadownictwa z rozrywką na wysokim poziomie. Dla sadowników będzie to okazja do zaprezentowania swoich produktów, a dla mieszkańców i gości – do wspólnego świętowania tradycji, z której Mstów jest znany daleko poza granicami naszej gminy – zaprasza wójt Tomasz Gęsiarz.
Świętowanie rozpocznie się o godz. 16.30 na stadionie LKS Warta Mstów przy ulicy Sportowej.
Janów
Święto Pstrąga przyciągnie tłumy. W Złotym Potoku szykują się zmiany w organizacji ruchu
Już jutro i w niedzielę Złoty Potok ponownie stanie się kulinarną i rozrywkową stolicą regionu. Organizatorzy 28. Święta Pstrąga spodziewają się dużej liczby uczestników, dlatego kierowcy muszą przygotować się na możliwe utrudnienia oraz wzmożony ruch na drogach prowadzących do miejscowości. Część parkingów będzie bezpłatna, jednak za postój w wybranych lokalizacjach trzeba będzie uiścić opłatę.
Święto Pstrąga od lat przyciąga do Złotego Potoku mieszkańców całego regionu i turystów. Na uczestników tegorocznej edycji czekać będą dwa dni koncertów, kulinarnych pokazów i atrakcji dla całych rodzin. W programie znalazły się m.in. pokaz gotowania połączony z degustacją pstrąga, I Ogólnopolski Bieg Pstrąga, zawody spinningowe, strefa animacji dla dzieci, Scena Młodych Talentów oraz wieczorna dyskoteka. Na muzycznej scenie wystąpią m.in. Zenon Martyniuk z zespołem Akcent, Trubadurzy, Guzowianki, Wac Toja, Markus P, Vinyl Gods, Filing, Bożena Głoc, Amore Italiano oraz Zespół Folklorystyczny Janowianie.
Liczna frekwencja może oznaczać korki, problemy z parkowaniem i czasowe utrudnienia na drogach. Aby usprawnić dojazd, organizatorzy zachęcają kierowców do pozostawiania samochodów już na terenie Janowa i dalszego przemieszczania się w kierunku miejsca wydarzenia. Do dyspozycji uczestników będą bezpłatne miejsca postojowe między innymi przy Alei Klonów, za znajdującą się nieopodal restauracją, za Samorządowym Ośrodkiem Kultury i Sportu w Janowie oraz przy miejscowym cmentarzu.
W dniach 1 i 2 sierpnia płatne będą natomiast dwa parkingi przy ulicy mjr. Wrzoska oraz parking przy stawie Guców. Opłata za samochód osobowy wyniesie 20 zł, za motocykl lub skuter 15 zł, za kamper 35 zł, a za autokar 45 zł. Tyle samo co za motocykl trzeba będzie zapłacić za przyczepkę samochodową.
Organizatorzy apelują, aby nie zostawiać pojazdów w miejscach niedozwolonych i stosować się do tymczasowego oznakowania oraz poleceń służb porządkowych. Ma to znaczenie nie tylko dla płynności ruchu, ale również dla bezpieczeństwa pieszych i zapewnienia przejazdu pojazdom ratunkowym.
Kierowcy wybierający się na wydarzenie powinni zaplanować podróż z wyprzedzeniem i liczyć się z tym, że dojazd do Złotego Potoku może potrwać dłużej niż zwykle. Wcześniejszy przyjazd i skorzystanie z parkingów w Janowie może pozwolić uniknąć największych zatorów.
Przez dwa dni Złoty Potok będzie tętnił życiem, jednak powodzenie imprezy zależeć będzie także od rozwagi uczestników. Organizatorzy proszą o cierpliwość, wzajemną życzliwość i przestrzeganie zasad obowiązujących na trasach dojazdowych oraz parkingach.
Konopiska
Autostrada od lat nie daje im spokoju. Wójt zapowiada rozmowy z GDDKiA i konkretne działania
Mieszkańcy Łaźca upomnieli się o zabezpieczenie miejscowości przed hałasem dobiegającym z autostrady A1. Podczas ostatniej sesji rady gminy tamtejsza sołtys zwróciła uwagę, że ekrany akustyczne znajdują się w sąsiednim Wąsoszu, ale kończą się wraz z początkiem Łaźca. W rezultacie zabudowania mają pozostawać bez ochrony od chwili uruchomienia autostrady.
Sołtys odniosła się do informacji o dodatkowym wyciszaniu ekranów na innym odcinku trasy. Jak zauważyła, podczas gdy w części miejsc prowadzone są kolejne prace ograniczające hałas, Łaziec nadal nie posiada nawet podstawowych zabezpieczeń.
– Walczymy o to od chwili, kiedy ona powstała (trasa – przyp. red.) – mówiła sołtys Łaźca.
Zaapelowała, aby w oficjalnych pismach i wystąpieniach gmina nie łączyła problemu Łaźca z sytuacją Wąsosza. Jej zdaniem warunki w obu miejscowościach są odmienne, ponieważ Wąsosz posiada ekrany, natomiast Łaziec został ich pozbawiony.
– Jak tylko zaczyna się Łaziec, nie ma żadnego ekranu. Cały ten hałas, który zatrzymuje się na ekranach Wąsosza, wali prosto na Łaziec – podkreśliła.
Szczególne znaczenie mają mieć planowane lub prowadzone pomiary poziomu hałasu. Sołtys zaapelowała, aby punkty pomiarowe zostały wyznaczone bezpośrednio na terenie Łaźca, tak aby wyniki odzwierciedlały faktyczne uciążliwości odczuwane przez mieszkańców.
Do dyskusji dołączył jeden z radnych, który wniósł o uwzględnienie również Wygody. Jak twierdził, wcześniejsze badania były prowadzone, jednak miejsce ustawienia aparatury mogło sprawić, że uzyskane wyniki nie odpowiadały rzeczywistemu natężeniu hałasu.
– Pomiary już były robione. Co prawda mam do nich zastrzeżenia, bo w takim miejscu były robione, że mogły nie być adekwatne do stanu faktycznego. Od strony Częstochowy ekrany są, ale od strony Wygody już ekranów nie w pełnej ilości są i żeby je uzupełnić – apelował radny.
Wójt zapewnił, że temat jest prowadzony i nie został pozostawiony bez reakcji. Poinformował, że jest umówiony na spotkanie w Warszawie z przedstawicielem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Rozmowa ma dotyczyć właśnie budowy lub uzupełnienia ekranów.
Jak dodał, w działania zaangażowana jest przewodnicząca rady, która miała wskazywać miejsca właściwe do przeprowadzenia pomiarów. Wójt zapewnił, że samorząd chce uczestniczyć w procesie badań i kontrolować sposób ich prowadzenia.
– Nie dopuścimy do sytuacji takiej, w której badania będą przeprowadzone bez naszego nadzoru. Pilnujemy i dbamy o ten temat, aby rzeczywiście też u nas nastąpiła upragniona cisza i wypoczynek, który się należy również państwu – zadeklarował Artur Brędzel.
Włodarz zapowiedział także wizję lokalną w Wygodzie, aby przed spotkaniem z dyrektorem GDDKiA dokładnie wskazać odcinki wymagające dodatkowej ochrony.

Koniecpol
Leśna i Zielona do przebudowy. Gmina podpisała umowę z wykonawcą
Ulice Leśna i Zielona w Koniecpolu przejdą kompleksową modernizację. Gmina podpisała umowę z wykonawcą zadania, które obejmie przebudowę i remont układu drogowego o łącznej długości około 1,64 kilometra.
Zakres inwestycji obejmie przebudowę ulicy Leśnej. Zaplanowano wykonanie nowej jezdni, chodnika, oświetlenia oraz systemu odwodnienia. Prace mają poprawić zarówno stan techniczny drogi, jak i bezpieczeństwo pieszych oraz kierowców. W ramach tego samego przedsięwzięcia przewidziano także remont chodnika przy ulicy Zielonej. Przebudowane zostaną ponadto zjazdy do posesji oraz niezbędne elementy infrastruktury technicznej.
– Prace obejmą około 840 metrów ulicy Leśnej oraz około 800 metrów ulicy Zielonej – informuje lokalna administracja.
Wartość podpisanej umowy wynosi 2,69 mln zł. Inwestycja jest współfinansowana z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg w ramach edycji na bieżący rok.
– Zgodnie z zapisami umowy wykonawca ma dwa lata na zakończenie wszystkich prac – wyjaśniają urzędnicy.
Modernizacja ulic Leśnej i Zielonej jest kolejnym dużym zadaniem drogowym realizowanym na terenie gminy Koniecpol. Po zakończeniu inwestycji mieszkańcy zyskają wygodniejszy i bezpieczniejszy układ komunikacyjny w tej części miasta.
Dąbrowa Zielona
Łamańce, plenerowe animacje i wokalne wyzwania. GOK w Dąbrowie Zielonej pokazał program na sierpień
Naukowe eksperymenty, aktywna wycieczka, zajęcia z książką, muzyka oraz wspólne gry – tak wyglądał kolejny tydzień „Kolorowych Wakacji” organizowanych przez Gminny Ośrodek Kultury w Dąbrowie Zielonej. Program został przygotowany tak, aby każdego dnia uczestnicy mogli spróbować czegoś nowego, rozwijać swoje zainteresowania i spędzać czas w gronie rówieśników.
Tydzień rozpoczął się od prostych doświadczeń naukowych. Dzieci mogły samodzielnie obserwować zachodzące zjawiska, zadawać pytania i przekonać się, że nauka nie musi kojarzyć się wyłącznie ze szkolną ławką. Dużo ruchu i emocji przyniosła natomiast wycieczka do jednej z częstochowskich bawialni, która stała się okazją do wspólnej zabawy, integracji i aktywnego wypoczynku.
W kolejnych dniach uczestnicy rozwijali wyobraźnię podczas zajęć literackich i zabaw słowem, a następnie doskonalili umiejętności wokalne. Nawet gorsza pogoda nie pokrzyżowała planów. Gdy za oknami padał deszcz, w GOK-u królowały gry planszowe, puzzle i zespołowe zabawy. Tydzień zakończyła literacka podróż po Europie. Dzieci poznawały ciekawe miejsca, zwyczaje i historie, odkrywając, że książka może być przewodnikiem po świecie.
To jednak nie koniec wakacyjnych propozycji. W pierwszym tygodniu sierpnia GOK przygotował następny zestaw zajęć. W poniedziałek, 3 sierpnia, uczestnicy zmierzą się z językowymi łamańcami podczas zajęć literacko-muzycznych, a także wezmą udział w zabawach ruchowych. Dzień później zaplanowano plenerowe animacje, które mają połączyć aktywność, współpracę i dobrą zabawę.
Środa będzie należała do młodych wokalistów. W czwartek dzieci ponownie spotkają się na zajęciach ruchowych, a następnie poszukają odpowiedzi na pytania, dlaczego sól jest słona i skąd bierze się deszcz. Tydzień zakończą piątkowe zajęcia muzyczne, podczas których nie zabraknie śpiewu, rytmu i wspólnego muzykowania.
„Kolorowe Wakacje w GOK-u” łączą aktywność fizyczną, sztukę, literaturę, muzykę i edukację. Każdy dzień przynosi inne zadania, dzięki czemu dzieci mogą poznawać nowe pasje, rozwijać kreatywność i nawiązywać znajomości. Organizatorzy podkreślają, że liczba miejsc jest ograniczona, a zapisy prowadzone są pod numerem telefonu 574 049 405.
Konopiska
Nowy asfalt, stare problemy. Ulica Spacerowa nadal zalewa posesje, a mieszkaniec wylicza błędy po remoncie
Remont ulicy Spacerowej w Konopiskach nie zakończył problemów mieszkańców. Podczas ostatniej sesji rady gminy jeden z nich wskazał, że po wykonaniu nowej nawierzchni droga w dalszym ciągu nie funkcjonuje prawidłowo. Najpoważniejszym problemem ma być woda opadowa, która podczas intensywnych deszczów przelewa się przez jezdnię i zalewa położone niżej posesje.
Mieszkaniec zwrócił uwagę, że ukształtowanie terenu powoduje spływanie wody od strony ulicy Kowalowej. Jego zdaniem przy okazji remontu należało rozwiązać także problem odwodnienia, tym bardziej że inwestycja była przedstawiana jako przedsięwzięcie mające poprawić funkcjonowanie drogi i ograniczyć zagrożenia dla okolicznych nieruchomości.
– Rzeczywiście asfalt na tej ulicy jest nowy. Natomiast według mieszkańców ulica dalej nie funkcjonuje tak, jak ona powinna funkcjonować. Po wykonaniu asfaltu, w tej chwili przy dużych ulewach woda przelewa się przez tę ulicę, bo tam jest spadek terenu od ulicy Kowalowej, patrząc, i zalewa posesje po drugiej stronie ulicy Spacerowej – mówił.
Jak przekonywał, mieszkańcy sygnalizowali problem wójtowi, jednak mieli otrzymać odpowiedź, że droga została wykonana w ustalonym zakresie i nie przewiduje się kolejnych robót. Występujący na sesji mieszkaniec powołał się przy tym na przepisy Prawa wodnego, wskazując, że zarządca gminnej drogi powinien przeciwdziałać spływaniu z niej wody na prywatne grunty.
Zastrzeżenia dotyczyły również sposobu przygotowania i rozliczenia inwestycji. Według niego przed rozpoczęciem robót nie wytyczono dokładnie pasa drogowego, a po ich zakończeniu nie przeprowadzono geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej. Jego zdaniem była ona szczególnie potrzebna, ponieważ podczas prac odsłaniano, regulowano i podnoszono studzienki oraz elementy sieci wodociągowej.
– Ulica została wyremontowana, ale w czasie remontu nie było wytyczenia, nie było również zrobionej inwentaryzacji powykonawczej, geodezyjnej. Jeżeli gmina tego nie zrobiła, no to według mnie jest to błąd i duże nieporozumienie – podkreślił mężczyzna.
Kolejnym problemem ma być szerokość drogi. Mieszkaniec wskazał, że na mapach dostępnych w geoportalu pas drogowy jest wyraźnie szerszy niż obecnie użytkowana jezdnia. Jak twierdził, w niektórych miejscach asfalt zajmuje jedynie część terenu formalnie przeznaczonego pod drogę. Ulica ma być przy tym bardzo wąska, posiadać dwa niebezpieczne zakręty i nie zapewniać wystarczającego miejsca do bezpiecznego mijania się samochodów.
– Jest duże prawdopodobieństwo, że ta ulica po prostu funkcjonuje za wąsko, niż ona w rzeczywistości jest na mapach. Jeżeli te drzewa utrudniają nam, mieszkańcom, żeby się wyminąć z samochodem jadącym, już nie mówiąc, jak dwa samochody się mijają i te zakręty, to uważam, że ten remont nie został do końca zrobiony w takim zakresie, w jakim powinien – ocenił.
W swoim wystąpieniu poruszył również brak właściwego oznakowania. Jak przekonywał, na części skrzyżowań nie ma znaków wskazujących pierwszeństwo przejazdu. Dotyczyć ma to między innymi połączeń ulicy Spacerowej z Różaną, Spokojną oraz nowymi ulicami na powstającym osiedlu.
Mieszkaniec wskazał ponadto na drzewa rosnące przy odcinku sąsiadującym z lasem. Suche konary mają spadać na jezdnię podczas silnego wiatru i burz. Jego zdaniem część gałęzi oraz drzew znajduje się w pasie drogowym i powinna zostać usunięta przy okazji prowadzonego remontu.
Wójt przyznał, że zalewanie prywatnych nieruchomości wymaga interwencji. Nie potrafił jednak podczas sesji odpowiedzieć, czy wykonano geodezyjną inwentaryzację powykonawczą. Zapowiedział przekazanie tej kwestii pracownikom odpowiedzialnym za inwestycje.

– Nie może być sytuacji takiej, że zalewane są posesje, więc pewnie ten temat ogarniemy, bo wiadomo, że jeżeli jest taka sytuacja, to trzeba będzie to poprawić, zmienić – odpowiedział Artur Brędzel.
W sprawie oznakowania poinformował, że zlecono przygotowanie organizacji ruchu dla ulicy Spacerowej. Dopiero po opracowaniu dokumentacji będzie można ustalić, jakie znaki należy zamontować.
– Jak tylko pojawią się odpowiedni fachowcy, którzy zajmują się organizacją ruchu, na tym terenie zostanie opracowana dokumentacja. Na jej podstawie pewnie zlecimy wykonanie znaków i innych rzeczy, które stwierdzą, że są potrzebne, aby było tam bezpiecznie – zapowiedział.
Odnosząc się do konarów, włodarz wskazał, że wcześniej interweniowała Państwowa Straż Pożarna, która usunęła gałęzie uznane za niebezpieczne. Zapewnił, że teren zostanie ponownie sprawdzony przez pracowników gminy.
Janów
Janów wyda ponad dwa miliony złotych na miejsce, którego mieszkańcy od dawna potrzebują
Samorząd Janowa przygotowuje się do budowy nowego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. 29 lipca została podpisana umowa z wykonawcą. Wartość inwestycji wynosi niemal 2,35 mln zł.
Nowy PSZOK ma poprawić warunki odbioru i segregowania odpadów problemowych, których mieszkańcy nie mogą umieszczać w zwykłych pojemnikach. Do takich punktów trafiają między innymi zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, odpady wielkogabarytowe, gruz, opony czy inne wybrane frakcje odpadów komunalnych.
Budowa obiektu ma uporządkować system gospodarowania odpadami na terenie gminy i ułatwić mieszkańcom zgodne z przepisami pozbywanie się problematycznych odpadów. Nowoczesna infrastruktura powinna także usprawnić pracę służb odpowiedzialnych za ich odbiór, ewidencję i dalsze zagospodarowanie.
Podpisanie umowy przez burmistrza Edwarda Moskalika oraz Wojciecha Daszka, przedstawiciela wykonawcy, otwiera drogę do rozpoczęcia prac. Po zakończeniu inwestycji Janów zyska nowy element systemu gospodarki odpadami, który ma służyć mieszkańcom i poprawić standard obsługi komunalnej w całej gminie. Zadanie będzie realizowane przy wsparciu funduszy unijnych.
Poczesna
Donald Tusk zdecydował. Częstochowa dopięła swego i od 2028 roku przejmie 580 hektarów gminy Poczesna
Od 1 stycznia 2028 roku Częstochowa powiększy swoje granice o ponad 580 hektarów należących obecnie do gminy Poczesna. Premier Donald Tusk podpisał rozporządzenie Rady Ministrów, a dokument został skierowany do publikacji. Decyzja kończy wielomiesięczny spór pomiędzy samorządami, w którym mieszkańcy Poczesnej niemal jednomyślnie sprzeciwiali się pomniejszeniu swojej gminy.
Zmiana obejmie łącznie około 580 hektarów z sześciu obrębów ewidencyjnych. Do Częstochowy zostanie włączonych 136,63 hektara Sobuczyny, 151,07 hektara Młynka, 26,88 hektara Brzezin Nowych, 95,70 hektara Kolonii Brzeziny Wielkie, 84,62 hektara Huty Starej A oraz 85,12 hektara z obrębu Poczesna. Na przejmowanym obszarze mieszka około 250 osób, które z początkiem 2028 roku staną się mieszkańcami Częstochowy.
Kluczowym elementem sporu od początku był zakład zagospodarowania odpadów w Sobuczynie, prowadzony przez Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Około 350 hektarów przejmowanego terenu należy do miasta lub jego spółki. Pozostałe grunty mają zapewnić połączenie kompleksu z obecnymi granicami Częstochowy, aby po zmianie nie powstała administracyjna enklawa.
Władze Częstochowy argumentowały, że dalsze funkcjonowanie instalacji wymaga budowy kolejnej kwatery składowiska. Obecnie eksploatowana przestrzeń ma wypełnić się w 2029 roku, a brak możliwości rozbudowy – według zwolenników zmiany granic – mógłby wywołać poważne konsekwencje dla systemu gospodarowania odpadami w północnej części województwa śląskiego.
W uzasadnieniu rządowej decyzji wskazano, że dalsza działalność i sukcesywna rozbudowa kompleksu w Sobuczynie mają znaczenie wykraczające poza interes samego miasta.
– Bez rozbudowy o kolejne kwatery składowisko wypełni się w 2029 r. (…), a zaniechanie rozbudowy wywoła skutki o charakterze systemowym, gospodarczym i ekologicznym – wskazano w uzasadnieniu przywołanym po przyjęciu rozporządzenia.
Gmina Poczesna od początku prezentowała przeciwne stanowisko. Jej władze przekonywały, że instalacja, uruchomiona jeszcze w latach 80., nie powinna być dalej rozbudowywana, lecz stopniowo wygaszana. Podnoszono przede wszystkim uciążliwości dla mieszkańców oraz obawy, że przejęcie terenu otworzy drogę do dalszego rozwoju działalności odpadowej w Sobuczynie.
Pierwotny wniosek Częstochowy był znacznie szerszy. Zakładał przejęcie około 889 hektarów zamieszkałych przez 1302 osoby oraz utworzenie w sąsiedztwie zakładu strefy inwestycyjnej. Po negatywnych opiniach i protestach miasto ograniczyło swoje żądania do około 580 hektarów i 250 mieszkańców.
Poczesna sprzeciwiała się jednak również zmniejszonemu wariantowi. W konsultacjach społecznych oraz referendum lokalnym mieszkańcy zdecydowanie odrzucili możliwość przyłączenia części gminy do Częstochowy. Oficjalny protokół z referendum został opublikowany przez urząd gminy na początku kwietnia.
Rząd ostatecznie uznał argument dotyczący zabezpieczenia funkcjonowania systemu gospodarki odpadami za ważniejszy od sprzeciwu lokalnej społeczności. Formalna zmiana granic nastąpi za 17 miesięcy – 1 stycznia 2028 roku. Do tego czasu oba samorządy będą musiały przygotować przekazanie terenów, mienia, dokumentacji oraz obsługi około 250 mieszkańców objętych rozporządzeniem.
Wójt Artur Sosna, proszony dziś w południe o komentarz, nie zechciał odnieść się do sprawy.
Mstów
Pilna sesja w Mstowie. Radni zmienili budżet i przygotowali gminę na nowe przepisy
Rada Gminy Mstów podczas krótkiej, nadzwyczajnej sesji przyjęła zmiany w wieloletniej prognozie finansowej oraz tegorocznym budżecie. Radni dostosowali również zasady pracy nad przyszłymi uchwałami budżetowymi do zmian w przepisach, które zaczną obowiązywać od początku przyszłego roku.
Lipcowa sesja rady gminy miała ściśle finansowy charakter. Porządek obrad obejmował trzy projekty uchwał, które przed rozpoczęciem posiedzenia zostały szczegółowo omówione podczas wspólnego posiedzenia komisji. Z tego względu dyskusja na sesji była ograniczona, a radni nie zgłosili dodatkowych pytań.
Pierwsza z uchwał dotyczyła zmian w wieloletniej prognozie finansowej gminy. Następnie rada zajęła się korektą budżetu na 2026 rok. Jak poinformowała skarbnik gminy Maria Skibińska, po stronie dochodów zaplanowano zwiększenie o ponad 271 tys. zł oraz zmniejszenie o blisko 3,5 tys. zł.
Większe korekty objęły wydatki. Ich plan został zwiększony o ponad 424 tys. zł, a jednocześnie zmniejszony o ponad 101 tys. zł. Do zbilansowania budżetu konieczne było wykorzystanie części wolnych środków.
– Dla zrównoważenia budżetu potrzebna była kwota 55,6 tys. zł. Jest to kwota przychodów z wolnych środków pieniężnych – wyjaśniła Skibińska.
Po wprowadzeniu zmian wydatki budżetu gminy na ten rok mają wynosić niemal 79,85 mln zł. Dochody pozostają niższe, a różnica zostanie pokryta przychodami przewidzianymi w planie finansowym samorządu.
Ostatnia z uchwał dotyczyła trybu prac nad projektem uchwały budżetowej. Konieczność przyjęcia nowych zasad wynika ze zmian w ustawie o finansach publicznych, ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego oraz planowanego wprowadzenia od 1 stycznia 2027 roku nowej klasyfikacji budżetowej.
– Te wszystkie zmiany powodują konieczność dostosowania regulacji określających tryb prac nad projektem uchwały budżetowej do aktualnego stanu prawnego – podkreśliła skarbnik.
Nowe regulacje mają uporządkować sposób przygotowywania, opiniowania i procedowania kolejnych projektów budżetu gminy. Wszystkie przedstawione podczas sesji uchwały zostały poddane pod głosowanie, a radni nie zgłosili do nich dodatkowych uwag.
Kamienica Polska
Cztery złota w tydzień. Wiktor Golis z Rudnika Wielkiego podbił Europę i Polskę
Najpierw sięgnął po mistrzostwo Europy, a kilka dni później dołożył tytuł mistrza Polski. Wiktor Golis, młody szachista z Rudnika Wielkiego, zaliczył tydzień, o jakim większość zawodników może tylko marzyć. Z Rzeszowa wrócił z czterema złotymi medalami i potwierdził, że należy dziś do największych szachowych talentów swojego pokolenia.
To sukces, który daleko wykracza poza granice gminy. Wiktor Golis, posiadający międzynarodowy tytuł Mistrza FIDE, w ciągu zaledwie kilku dni zdominował dwie prestiżowe imprezy i zapisał na swoim koncie najważniejsze trofea w Europie oraz w kraju.
Pierwszy wielki triumf odniósł podczas rozgrywanych od 6 do 10 lipca w Rzeszowie Mistrzostw Europy w Szachach Szybkich i Błyskawicznych. W rywalizacji z czołowymi młodymi zawodnikami pokazał ogromną odporność psychiczną, świetne przygotowanie i umiejętność podejmowania trafnych decyzji pod presją czasu. Efekt? Tytuł mistrza Europy.
Na świętowanie nie było jednak wiele czasu. Już od 10 do 13 lipca Wiktor ponownie usiadł przy szachownicy, tym razem podczas Mistrzostw Polski do lat 14. Zamiast zmęczenia po europejskim turnieju pokazał kolejną demonstrację siły i sięgnął po krajowe mistrzostwo.
Bilans jednego tygodnia robi ogromne wrażenie – cztery złote medale i dwa najważniejsze tytuły. Takie wyniki nie są dziełem przypadku. Za nimi stoją setki godzin treningów, analiza rozegranych partii, konsekwencja i umiejętność zachowania chłodnej głowy wtedy, gdy jeden ruch może zdecydować o całym turnieju.
Dla mieszkańców samorządu to szczególny powód do dumy. Wiktor nie tylko odnosi sukcesy indywidualne, ale również promuje swoją rodzinną miejscowość na krajowych i międzynarodowych arenach. Każde kolejne zwycięstwo sprawia, że nazwisko młodego zawodnika staje się coraz lepiej rozpoznawalne w szachowym środowisku.
Tytuł Mistrza FIDE już wcześniej potwierdzał jego ponadprzeciętne umiejętności. Lipcowe występy w Rzeszowie pokazały jednak coś więcej – że potrafi wygrywać najważniejsze partie i sięgać po złoto wtedy, gdy stawka jest najwyższa.
-
Poczesna11 miesięcy temuTragiczny wypadek na trasie między Sobuczyną a Nieradą. Nie żyje 34-letnia kobieta
-
Myszków8 miesięcy temuDom, który stał się miejscem strachu. Bracia z Myszkowa aresztowani za wielomiesięczną przemoc
-
Poczesna2 lata temuW gminie huczy, policja o niczym oficjalnie nie wie, a wójt milczy i unika odpowiedzi
-
Niegowa3 tygodnie temuPoważny wypadek młodych ludzi w Niegowie. Pasażerka straciła rękę











