Obserwuj nas

Żarki

Żarki zmieniają oblicze urzędu, a mieszkańcy pytają, kiedy w tamtejszej toalecie będzie mydło

fot. Materiał nadesłany do redakcji

Opublikowany

,

W Urzędzie Miasta i Gminy w Żarkach rozpoczęły się prace, których efektem ma być utworzenie nowoczesnej strefy obsługi mieszkańców. – Jeszcze w tym roku na parterze budynku ma zafunkcjonować punkt obsługi petenta oraz kasa – informują urzędnicy, a jeden z mieszkańców ubolewa, że w toalecie nie ma mydła, suszarki czy choćby papierowych ręczników.

Słowo „petent” wciąż straszy w urzędowej nomenklaturze, choć dla wielu brzmi jak synonim kogoś, kto przychodzi, marudzi i zajmuje czas. Tymczasem w instytucjach prywatnych, gdzie liczy się biznesowe podejście, mówi się o kliencie czy interesancie. W Żarkach mieszkaniec – nazwijmy go na wyrost interesantem – doczeka się wreszcie punktu obsługi z prawdziwego zdarzenia. Przynajmniej w warstwie designerskiej.

– Właśnie rozpoczął się remont, który sprawi, że hol wejściowy zostanie przekształcony w strefę bardziej przyjazną dla załatwiających sprawy urzędowe – poinformowało biuro prasowe magistratu.

Na czas trwania robót, zaplanowanych do połowy grudnia, zamknięte zostało główne wejście od ulicy Kościuszki. Mieszkańcy proszeni są o wchodzenie od strony urzędu pocztowego, przez drzwi zlokalizowane od strony ulicy Poprzecznej.

Koszt modernizacji sięgnie 149 tys. zł. Tymczasem, jak zauważa jeden z mieszkańców, który przysłał do redakcji zdjęcie wnętrza miejsca, „gdzie burmistrz piechotą chodzi”, plany unowocześnienia urzędu kończą się póki co na korytarzu. Okazuje się, że w toalecie na parterze budynku wciąż brakuje podstawowych udogodnień i to bynajmniej wcale nie z katalogu nowatorskich rozwiązań na miarę współczesnych czasów.

– Nie ma mydła, o elektrycznej suszarce czy choćby o papierowych ręcznikach nie wspominając. Może wraz z nową strefą obsługi pojawi się także strefa higieny – komentuje z nadzieją w głosie bywalec urzędowego wucetu. – W porównaniu z kosztami trwającego remontu, zakup mydła raczej nie nadwyręży gminnego budżetu. Z drugiej strony muszę naszego burmistrza pochwalić, bo w toalecie przynajmniej jest papier – dodaje z przekąsem.

Żarki

Takiego wydarzenia w okolicy nie ma co weekend. W sobotę warto zajrzeć do Czatachowy

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Muzyka, rękodzieło, gry terenowe, warsztaty kuglarskie, fireshow i klimat średniowiecznego jarmarku. W sobotę w Czatachowie odbędzie się Orkonowy Dzień Targowy, otwarte i bezpłatne wydarzenie towarzyszące XXXIV Konwentowi Larpów Terenowych Orkon.

Impreza zostanie zorganizowana na boisku wiejskim, a całe wydarzenie będzie dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Organizatorzy zapraszają zarówno uczestników Orkonu, jak i mieszkańców regionu, rodziny z dziećmi oraz osoby, które chcą poznać świat fantastyki, muzyki folkowej, rzemiosła i widowiskowych pokazów.

Na jeden dzień Czatachowa ma zamienić się w tętniący życiem jarmark inspirowany średniowieczem. W programie zaplanowano stoiska rękodzielników i rzemieślników, warsztaty artystyczne, koncerty muzyki etnicznej, folkowej i fantasy, rodzinne gry terenowe oraz atrakcje dla dzieci i dorosłych. Przez cały dzień dostępna będzie także strefa gastronomiczna.

Impreza rozpocznie się o godz. 10.00. Do godz. 20.00 potrwa jarmark rękodzieła i rzemiosła, natomiast w godz. 10.00-16.00 będzie można skorzystać z masaży klasycznych, orientalnych i ajurwedyjskich oraz akupunktury. O godz. 11.00 zaplanowano pierwszą grę terenową dla dzieci, a kolejna odbędzie się o godz. 17.00.

Część muzyczna rozpocznie się o godz. 14.00 koncertem bębnów etnicznych EtnoChowa. O godz. 16.00 wystąpią Cuda i Dziwy z koncertem muzyki LARPowej, a o godz. 18.00 publiczność usłyszy koncert muzyki etnicznej „Szlakiem Starych Drzew”. Wieczorem, o godz. 20.00, na scenie pojawi się Dvarga z repertuarem fantasy i folk.

W programie znalazły się również warsztaty kuglarskie prowadzone przez grupę Elwry. Odbędą się one w dwóch blokach, w godz. 15.00-16.00 oraz 19.00-20.00. Jednym z najbardziej widowiskowych punktów dnia będzie fireshow zaplanowane na godz. 22.00. Zwieńczeniem wydarzenia będzie koncert ambientowy Piotra Taranka, który rozpocznie się o godz. 23.00.

Orkonowy Dzień Targowy organizowany jest we współpracy z OSP Czatachowa oraz Przystanią Leśniów. Wstęp na wydarzenie jest wolny.

Organizatorzy podpowiadają, by zabrać rodzinę i znajomych.

– Będzie to okazja do spotkania z kulturą fantasy, muzyką, rzemiosłem i wspólną zabawą w plenerze – zachęcają.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Odkrywają mniej oczywiste miejsca i zachęcają innych. Do tej grupy można dołączyć

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Aktywna Grupa z Żarek to inicjatywa, która od 27 lat promuje zdrowy styl życia, turystykę, wspólne podróżowanie i odkrywanie ciekawych miejsc w Polsce. Jej członkowie regularnie pokazują, że aktywność, ciekawość świata i potrzeba bycia razem nie mają wieku. Tym razem uczestnicy wybrali się na jednodniową wycieczkę po Śląsku. Na ich trasie znalazły się dwa wyjątkowe zabytki.

Pierwszym punktem programu był Pałac w Pławniowicach, znany z efektownej architektury, odrestaurowanych wnętrz i malowniczego parku. Uczestnicy mieli okazję poznać historię rezydencji oraz zobaczyć jedno z ciekawszych miejsc tego typu w regionie.

Drugim przystankiem był Zamek w Toszku. Średniowieczna warownia przybliżyła uczestnikom dawne dzieje regionu, lokalne legendy oraz klimat historycznych zabudowań. Dodatkową atrakcją były widoki z gotyckiej wieży.

– Wyjazd był nie tylko okazją do poznania kolejnych architektonicznych perełek, ale również do wspólnego spędzenia czasu, rozmów i aktywnego wypoczynku w dobrej atmosferze – informują organizatorzy tego wyjazdu.

Jak podkreślają, do Aktywnej Grupy mogą dołączać kolejne osoby zainteresowane ruchem, turystyką i wspólnym odkrywaniem Polski.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Druhowie podsumowali pięć lat pracy. Andrzej Jakóbczak stanął na czele zarządu

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

W sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury w Żarkach odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze zarządu gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Spotkanie było okazją do podsumowania działalności związku w mijającej pięcioletniej kadencji oraz wyboru nowych władz na kolejne lata.

Podczas zebrania przedstawiono sprawozdania obejmujące działalność zarządu gminnego ZOSP RP w latach 2020-2025. Omówiono najważniejsze przedsięwzięcia realizowane przez jednostki ochotniczych straży pożarnych działające na terenie gminy Żarki, ich udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych, szkoleniach, zabezpieczeniach wydarzeń oraz inicjatywach integrujących lokalną społeczność.

Delegaci pozytywnie ocenili pracę ustępujących władz, udzielając im absolutorium. Był to moment podsumowania pięciu lat działalności, w których ochotnicze pożarnictwo pozostawało ważnym elementem systemu bezpieczeństwa gminy, a jednocześnie istotną częścią życia społecznego poszczególnych miejscowości.

Jednym z najważniejszych punktów obrad były wybory nowych władz zarządu gminnego ZOSP RP. Po przeprowadzeniu głosowania prezesem został Andrzej Jakóbczak. Funkcje wiceprezesów powierzono Piotrowi Rycąblowi oraz Piotrowi Dybce. Komendantem gminnym wybrano Andrzeja Gziełę, sekretarzem Bogusławę Cacoń, skarbnikiem Jerzego Sołtysiaka, członkiem prezydium Laurę Gorczowską, a zastępcą komendanta gminnego Janusza Wiktora.

W skład zarządu weszli również Mirosław Wieszczura, Sebastian Kotyniak, Paweł Labocha, Włodzimierz Prugar, Marek Prugar, Kacper Mędrecki, Mateusz Janoska, Mirosław Świerdza oraz Piotr Leszek. Wybrano także Komisję Rewizyjną, w której znaleźli się Kamil Bator, Paweł Biedroń oraz Henryk Martuniak.

Zebranie było nie tylko formalnym podsumowaniem kadencji, ale również okazją do rozmowy o wyzwaniach, przed którymi stoją jednostki OSP w najbliższych latach. Uczestnicy wskazywali na potrzebę dalszego rozwoju ochotniczego pożarnictwa, doposażania jednostek w nowoczesny sprzęt, wzmacniania gotowości operacyjnej oraz angażowania młodego pokolenia w działalność strażacką.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Iga Dorobisz z Żarek doceniona za sportowe sukcesy. Młoda siatkarka ma na koncie wicemistrzostwo Polski

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Iga Dorobisz, utalentowana siatkarka pochodząca z gminy Żarki, została uhonorowana za swoje dotychczasowe osiągnięcia sportowe. Młoda zawodniczka odebrała gratulacje i wyrazy uznania od lokalnych władz. Spotkanie było okazją do podkreślenia jej sukcesów, systematycznej pracy oraz godnego reprezentowania gminy na arenie wojewódzkiej i ogólnopolskiej.

W wydarzeniu uczestniczyli również rodzice zawodniczki, Justyna i Radosław Dorobiszowie. Obecność najbliższych miała szczególne znaczenie, ponieważ za sportowym rozwojem młodej siatkarki stoją nie tylko talent i determinacja, ale także codzienne wsparcie rodziny, trenerów oraz nauczycieli.

Sportowa droga Igi Dorobisz rozpoczęła się w Żarkach. Pierwszym nauczycielem, który dostrzegł jej potencjał i pomagał rozwijać sportowy talent, był Jarosław Aguścik ze Szkoły Podstawowej w Żarkach. To właśnie tam młoda zawodniczka stawiała pierwsze kroki, które z czasem przerodziły się w poważną siatkarską pasję.

Przygodę z klubową siatkówką rozpoczęła w MTS As Myszków, gdzie trenowała pod okiem Stanisława Kapuśniaka. W barwach tego klubu występowała do ukończenia VII klasy szkoły podstawowej. Kolejny etap edukacji i kariery sportowej wiązał się już z przejściem do JKS SMS Jastrzębie oraz rozpoczęciem nauki w nowym środowisku szkoleniowym. Od września Iga będzie kontynuowała edukację w I klasie liceum w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Jastrzębiu-Zdroju.

Dorobisz regularnie otrzymuje powołania do Kadry Śląska i uczestniczy w wojewódzkich zgrupowaniach szkoleniowych. W 2026 roku została powołana do reprezentowania województwa śląskiego podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Znajduje się również w gronie zawodniczek biorących udział w konsultacjach szkoleniowych kadry wojewódzkiej i narodowej.

Na co dzień trenuje w strukturach związanych z Zespołem Szkół Mistrzostwa Sportowego w Jastrzębiu-Zdroju. Wraz ze swoją drużyną wywalczyła awans do półfinałów Mistrzostw Polski młodziczek, a następnie, pod wodzą trenera Piotra Haina, sięgnęła po tytuł wicemistrzyń Polski młodziczek. Był to pierwszy medal w historii żeńskiej sekcji klubu, co dodatkowo podkreśla rangę tego osiągnięcia.

Przekazane dziś gratulacje były wyrazem uznania nie tylko dla dotychczasowych wyników, ale również dla konsekwencji, z jaką młoda zawodniczka rozwija swoją sportową karierę. Sukces Igi Dorobisz pokazuje, że lokalny talent, odpowiednio wcześnie dostrzeżony i wspierany, może z powodzeniem zaistnieć na ogólnopolskiej arenie.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Debata czy godzina kadzenia? W Żarkach raport o stanie gminy utonął w wazelinie

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Debata nad raportem o stanie gminy powinna być jednym z najważniejszych momentów samorządu w roku. To wtedy radni mają pytać, sprawdzać, dociskać, punktować słabości i rozliczać władzę z tego, co zapisano w wymuskanych tabelkach, wykresach i samorządowych autoportretach sukcesu. W Żarkach teoria zderzyła się jednak z praktyką tak efektownie, jak worek cementu z płytkami w nowej świetlicy.

Na początek przewodniczący rady przypomniał ustawowe formuły, oznajmił, że mieszkańcy do dyskusji się nie zgłosili, po czym sam wszedł w temat oświaty. I tu, trzeba przyznać, przez chwilę pachniało prawdziwą rozmową. Padły mocne słowa o małych szkołach, niskich wynikach, wielkich kosztach i o tym, że przez lata broniono raczej budynków, tabliczek i lokalnych sentymentów niż realnej jakości nauczania. Były „sztuczne łzy”, procenty z egzaminów, ale i pytanie, czy naprawdę chodziło o dobro dzieci, czy tylko o święty spokój dorosłych.

Burmistrz odpowiedział spokojnie, cierpliwie i z pozycji człowieka, który wie, że sala zasadniczo jest po jego stronie. Tłumaczył, że temat małych szkół wraca od lat, że próba racjonalizacji sieci placówek utknęła przez brak podpisów rodziców i negatywną opinię kuratorium, a samorząd z jednej strony musi finansować szkoły, z drugiej nie może swobodnie decydować o ich przyszłości. Innymi słowy, że wszyscy widzą problem, ale system jest taki, iż najlepiej dalej o nim rozmawiać, uświadamiać i czekać, aż rzeczywistość sama się zawstydzi.

Po takim otwarciu można było oczekiwać, że radni pójdą za ciosem. Że zaczną pytać o konkrety, słabe punkty, ryzyka, niespełnione obietnice i miejsca, w których raport bardziej przypomina folder promocyjny niż uczciwy bilans gminy. Nic z tych rzeczy.

Prawdziwa debata skończyła się mniej więcej tam, gdzie zaczęły się wystąpienia radnych. Dalej ruszył pochód samorządowych peanów z pytaniem doklejonym na końcu. Dla niepoznaki? Jeden po drugim radni odczytywali z kartek formułki tak gładkie, że można by nimi polerować tablice pamiątkowe. Było o trosce, stabilności, odpowiedzialności, rozwoju, dialogu, mieszkańcach, jakości życia, rodzinach, seniorach, dzieciach, inwestycjach, majątku gminy i konsekwentnej polityce. Gdyby z tych słów ułożyć chodnik, można by nim dojść aż do absolutorium bez brudzenia butów rzeczywistością.

Pytania oczywiście się pojawiały. O lokale komunalne, wzrost majątku, rewitalizację, straż miejską, OSP, obronę cywilną, demografię, dzikie wysypiska, szamba, recykling czy ulicę Zieloną. Tyle że bardzo często brzmiały jak rytualne przerywniki między kolejnymi porcjami uznania. Radni zamiennie wygłaszali hymny pochwalne, a potem dorzucali pytanie, żeby protokół nie wyglądał jak zapis spotkania autorskiego z burmistrzem.

Najbardziej szczere w tym wszystkim było chyba to, że tylko jeden z samorządowców nie wygłosił laurki i ograniczył się do pytania. W normalnej debacie byłby to standard. W Żarkach wyglądało to niemal jak akt obywatelskiej odwagi.

Włodarz odpowiadał cierpliwie. Jak dobrotliwy ojciec przy stole, który pozwala dzieciom zadać pytanie, po czym spokojnie tłumaczy, że mieszkań komunalnych jest 51 i wszystkie zajęte, majątek wzrósł dzięki kanalizacji, gruntom i inwestycjom, straż miejska kosztuje około ćwierć miliona złotych rocznie, OSP są ważne, magazyn obrony cywilnej powstanie, na demografię wpływu nie ma, dzikie wysypiska są problemem, ale pieniędzy brak, a ulica Zielona? Pamięta, oczywiście. Tylko nie wszystko naraz.

To ostatnie zdanie właściwie mogłoby być mottem całej debaty. Nie wszystko naraz. Nie pytajmy za dużo naraz. Nie dyskutujmy zbyt ostro naraz. Nie rozliczajmy zbyt dokładnie naraz. Nie psujmy atmosfery naraz.

Najciekawszy moment przyszedł wtedy, gdy wiceprzewodnicząca rady jako jedna z niewielu spróbowała wyjść poza dekoracyjny język raportu. Zapytała o demografię, przedsiębiorców, dzikie wysypiska i problemy mieszkańców. Przez chwilę zrobiło się mniej folderowo, a bardziej realnie. I wtedy okazało się, że gmina może być „najlepsza na Jurze, w Polsce, a pewnie i w kosmosie”, ale śmieci w krzakach, odpływ mieszkańców i zamykane działalności gospodarcze nadal potrafią popsuć widok z okna samorządowego sukcesu.

Nie chodzi o to, że burmistrz nie odpowiadał. Odpowiadał. Czasem nawet konkretnie. Problem w tym, że sama konstrukcja tej debaty była ustawiona jak miękka poduszka pod głową władzy. Zamiast kontroli – komplement. Zamiast sporu – uznanie. Zamiast dociskania – czytanie laurek. Zamiast realnej debaty – godzina kadzenia, po której można było już tylko przejść do głosowania.

A głosowania były oczywiście piękne jak z obrazka. Wotum zaufania – czternaście głosów za, nikt przeciw, nikt się nie wstrzymał. Absolutorium – tak samo. Jednomyślność tak idealna, że aż podejrzanie spokojna. Maszyna do głosowania mogła w tym momencie sama zaklaskać.

I właśnie tu leży sedno. Raport o stanie gminy nie jest po to, żeby radni zbiorowo głaskali burmistrza po ramieniu i sprawdzali, kto ładniej powie „dobra robota”. Jest po to, żeby mieszkańcy usłyszeli prawdziwą rozmowę o stanie gminy. Nie tylko o tym, co się udało, ale też o tym, co nie działa, co kuleje, co kosztuje za dużo, co wymaga odwagi, a co od lat zamiata się pod dywan, dopóki dywan nie zacznie przypominać pagórka.

W Żarkach mieszkańcy głosu nie zabrali. Radni w większości przemówili tak, jakby bardziej bali się zakłócić uroczysty nastrój niż zmarnować najważniejszą debatę roku. A burmistrz mógł spokojnie przyjmować pytania, podziękowania i kolejne dowody zaufania, bo atmosfera na sali była mniej więcej taka, jak podczas rodzinnych imienin, na których wszyscy wiedzą, że solenizantowi należy się toast, a niewygodne tematy zostawia się w przedpokoju.

Tylko że rada miejska to nie kółko wzajemnej adoracji, a debata nad raportem to nie konkurs na najładniejsze oświadczenie ku czci organu wykonawczego.

Dlatego po tej godzinie trudno oprzeć się wrażeniu, że w Żarkach nie odbyła się debata nad raportem, lecz pokaz samorządowej gimnastyki artystycznej. Trochę ukłonów, trochę figur obowiązkowych, kilka pytań dla zachowania pozorów i perfekcyjny finał w postaci jednomyślnego głosowania. Formalnie wszystko się zgadzało. Tyle że duch debaty najwyraźniej wyszedł z sali zaraz po pierwszym wystąpieniu i już nie wrócił. Została wazelina, jednomyślność i stare dobre „nie wszystko naraz”.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Będzie błoto, muzyka, survival i ognisko. W Suliszowicach szykuje się dzień pełen atrakcji

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Leśna Baza w Suliszowicach na jeden dzień zamieni się w miejsce rodzinnej zabawy, aktywnego wypoczynku, spotkań z naturą i inspirujących warsztatów. W najbliższą sobotę odbędzie się IV Festiwal Blisko Natury „Można Inaczej”. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.

Organizatorzy zapowiadają program skierowany zarówno do rodzin z dziećmi, jak i dorosłych, którzy chcą spędzić ostatnią czerwcową sobotę w plenerze, odpocząć od codzienności i skorzystać z różnorodnych atrakcji przygotowanych w kilku tematycznych strefach.

Hasło wydarzenia nawiązuje do idei prostszego, bardziej świadomego i bliższego naturze stylu życia. Podczas festiwalu uczestnicy będą mogli przekonać się, że inaczej można spędzać wolny czas, uczyć się, odpoczywać, jeść i budować relacje z otoczeniem. W programie znalazły się propozycje sportowe, edukacyjne, kulturalne, rozwojowe i rekreacyjne.

Jedną z głównych części wydarzenia będzie strefa sportowa. Od godz. 14.00 do 18.00 zaplanowano między innymi przejażdżki konne, wykopaliska w GeoBazie, tor Hobby Horse, most linowy i ściankę wspinaczkową. W programie znalazła się również wspinaczka skałkowa na skale za GeoBazą oraz pokaz wozu strażackiego.

Dużym zainteresowaniem, szczególnie wśród najmłodszych, może cieszyć się strefa błotna. Przez całe popołudnie dostępne będą błotne kąpiele i błotna kuchnia, a także leśny ogród zabaw z tyrolką dla dzieci. Zaplanowano również stoisko przyrodnicze, losowanie z niespodzianką oraz warsztaty sensoplastyczne i sensoryczne warsztaty z elementami leśnej edukacji.

Festiwal będzie także okazją do udziału w zajęciach kreatywnych i rozwojowych. Dla dzieci przygotowano stoisko z naturalnymi materiałami do własnej twórczości i tworzeniem własnych Hobby Horse, a także malowanie twarzy. W strefie relaksacji i rozwoju odbędą się między innymi zabawy z językiem hiszpańskim, masaż dźwiękiem mis tybetańskich, warsztaty dla dorosłych, wspólne muzykowanie, kreatywne zabawy z jogą oraz spotkanie poświęcone budowaniu relacji w rodzinie.

Nie zabraknie również naturalnego jarmarku z lokalnymi produktami oraz strefy gastronomicznej. Uczestnicy będą mogli skorzystać ze stoiska z popcornem, lemoniadą, słonymi przekąskami i domowymi wypiekami. Od godz. 15.00 do 22.00 działać będzie ognisko, przy którym będzie można samodzielnie upiec przyniesione kiełbaski i przekąski.

Osobną część programu stanowić będą wyprawy. Organizatorzy zapraszają między innymi na rodzinną wyprawę survivalową oraz spacer zielarski. Przez cały dzień odbywać się będą także wyrzuty proszków Holi, które mają dodać wydarzeniu kolorowego, radosnego charakteru.

Strefa muzyczna i kultury rozpocznie się już o godz. 14.00. W programie znalazła się wystawa zdjęć i prac rzeźbiarskich uczestników projektu „Kultura w Naturze”, etiuda teatralna, tai chi przy akompaniamencie relaksacyjnych dźwięków mis tybetańskich, spotkanie o edukacji demokratycznej i leśnej, warsztaty gry na bębnach oraz koncert zespołu Gòròidua. Finałem festiwalu będzie koncert afrykańskich rytmów Grupy Etnochoa i pokaz FireShow grupy Elwry, zaplanowany na godz. 20.30.

IV Festiwal Blisko Natury „Można Inaczej” odbędzie się w Leśnej Bazie w Suliszowicach przy ulicy Wiejskiej 34. Początek wydarzenia zaplanowano na godz. 14.00. Wstęp jest wolny.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Nocny bieg z dreszczykiem po Jurze. Po zmroku uczestników czeka wyjątkowa próba

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Miłośnicy aktywnego wypoczynku, nocnych wyzwań i nietypowych sportowych emocji będą mieli okazję sprawdzić się w wyjątkowej scenerii Jury. W piątek w Żarkach odbędzie się kolejna edycja wydarzenia „Biegaj z Duchami – Straszna ExtremeJura”. Uczestnicy wyruszą na trasę po zmroku. Start zaplanowano na godz. 22.00.

To propozycja dla osób, które szukają czegoś więcej niż klasycznego biegu terenowego. Nocna odsłona jurajskich szlaków, latarki, specjalnie przygotowana atmosfera i elementy grozy sprawiają, że wydarzenie od lat przyciąga nie tylko biegaczy, ale również osoby nastawione na dobrą zabawę i wspólną przygodę.

Organizatorzy przygotowali dwie trasy. Dłuższa, licząca 15 kilometrów, skierowana jest do uczestników, którzy chcą zmierzyć się z większym wyzwaniem i poczuć mocniejsze sportowe emocje. Krótsza, 9-kilometrowa, będzie odpowiednia także dla miłośników nordic walking. Dzięki temu w wydarzeniu mogą wziąć udział zarówno bardziej doświadczeni zawodnicy, jak i osoby, które chcą aktywnie spędzić wieczór w niecodziennych okolicznościach.

Szczególnym wyróżnikiem „Biegaj z Duchami – Straszna ExtremeJura” jest klimat wydarzenia. Trasa po zmroku ma dostarczyć uczestnikom nie tylko wysiłku fizycznego, ale także wielu niespodzianek. Organizatorzy zapowiadają klimatyczne akcenty, nieoczekiwane spotkania i dreszczyk emocji, który ma towarzyszyć biegaczom oraz maszerującym od startu aż do mety.

Uczestnicy zachęcani są również do przygotowania tematycznych przebrań. Ma to podkreślić rozrywkowy charakter imprezy i stworzyć atmosferę wspólnej zabawy. Wydarzenie będzie więc okazją nie tylko do sprawdzenia kondycji, ale także do odkrycia Jury w zupełnie innej, nocnej i tajemniczej odsłonie.

Start i zaplecze wydarzenia zlokalizowane będą w Żarkach-Leśniowie, przy ulicy Leśniowskiej 99. Dla mieszkańców gminy udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Liczba miejsc jest jednak ograniczona, dlatego organizatorzy zachęcają do wcześniejszego zgłoszenia udziału.

Zapisy prowadzone są internetowo tutaj. Szczegółowe informacje oraz regulamin wydarzenia dostępne są tutaj.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Szmacianka Jaworznik z awansem na Mistrzostwa Śląska. Młoda drużyna powalczy z najlepszymi

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Szmacianka Jaworznik będzie reprezentować powiat myszkowski i zawierciański podczas rozgrywek o Puchar Województwa Śląskiego w minifutbolu. Turniej odbędzie się w najbliższą niedzielę w Katowicach. Dla młodej drużyny z Jaworznika to największy dotychczasowy sukces i szansa na rywalizację z najlepszymi zespołami w regionie.

Ekipa z Jaworznika okazała się jednym z największych pozytywnych zaskoczeń eliminacji. Szmacianka przeszła kolejne etapy w bardzo dobrym stylu, zapewniając sobie miejsce w gronie 48 najlepszych drużyn województwa.

– Awans jest efektem konsekwentnej pracy, dobrej organizacji i sportowej determinacji zawodników, którzy w ostatnich miesiącach zbudowali silny zespół – podkreśla kadra trenerska.

Historia ostatnich sukcesów Szmacianki rozpoczęła się dwa lata temu. Drużyna przegrała wówczas tylko jeden mecz, co pozwoliło jej awansować do Jurajskiej Grupy, skupiającej zespoły z powiatów myszkowskiego i zawierciańskiego. W kolejnym sezonie zawodnicy potwierdzili swoje możliwości. W ubiegłym roku, dzięki dobrej formie i regularnej grze, Szmacianka znalazła się w złotej grupie Jurajskiej Ligi, czyli wśród najlepszych drużyn w regionie. To właśnie ten wynik otworzył jej drogę do Mistrzostw Śląska.

– Minifutbol to gra bardziej dynamiczna, na mniejszym polu. Wymaga dobrego zgrania i szybkości. Jest też bardziej widowiskowa dla kibiców – mówi Alan Tomzik, pierwszy kapitan drużyny.

Jak podkreśla Tomzik, siłą zespołu jest młodość. W Szmaciance grają przede wszystkim młodzi zawodnicy, dla których udział w wojewódzkich rozgrywkach jest nie tylko sportowym wyzwaniem, ale także okazją do zdobycia cennego doświadczenia.

– W naszej drużynie grają młodzi ludzie, większość z nas należy do LKS Zieloni Żarki. Średnia wieku to 18 lat – dodaje Franciszek Syma, drugi kapitan drużyny.

Nazwa teamu nie jest przypadkowa. Szmacianka nawiązuje do klubu sportowego, który przed dekadami działał w Jaworzniku. Dzisiejszy zespół odwołuje się więc do lokalnej tradycji, jednocześnie budując własną historię na boisku.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Wianki w Żarkach. Przy basenie kąpielowym tradycja spotka się z lokalnymi smakami

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Michał Knaś/Urząd Miasta i Gminy Żarki

W najbliższą niedzielę teren przy basenie kąpielowym w Żarkach zamieni się w miejsce pełne muzyki, regionalnych smaków, rękodzieła i rodzinnych atrakcji. Tegoroczne Wianki 2026 połączą elementy ludowej tradycji z koncertami, warsztatami, pokazami tanecznymi oraz widowiskiem inspirowanym Nocą Kupały.

Wydarzenie zaplanowano na terenie przy basenie kąpielowym przy ulicy Wierzbowej. Organizatorzy zapowiadają wieczór skierowany zarówno do mieszkańców, jak i gości odwiedzających w tym czasie miasto. W programie znalazły się występy muzyczne, prezentacje lokalnych artystów, konkurs dla najmłodszych oraz stoiska przygotowane przez koła gospodyń wiejskich, producentów regionalnych i twórców rękodzieła.

Jednym z najważniejszych elementów wydarzenia będą stoiska miejscowych KGW. Swoje propozycje przygotują KGW „Zaborzanki” w Zaborzu, KGW Kotowice, KGW Przybynów oraz KGW Wysoka Lelowska. Na odwiedzających czekać będą gotowe wianki, a także możliwość samodzielnego wyplatania ich z kwiatów i ziół. Nie zabraknie również domowych ciast, wypieków, pieczywa, dań na ciepło, regionalnych specjałów oraz popularnych bułek z truskawkami.

– Oferta stoisk będzie znacznie szersza. Uczestnicy znajdą tam naturalne miody, wyroby pszczelarskie, miody pitne, lawendowe bukiety, woreczki i olejki eteryczne, a także breloczki, lampiony oraz ozdoby wykonywane ze sznurka. Pojawią się również zioła, mieszanki ziołowe, naturalne octy, wyroby zielarskie i kosmetyki na bazie naturalnych składników – wymienia Katarzyna Kulińska-Pluta z żareckiego magistratu. – Dodatkową atrakcją będzie rękodzieło, biżuteria z kamieni naturalnych, chusty i wyjątkowe dodatki. Zaplanowano także degustację lokalnych win oraz sprzedaż win jurajskich na kieliszki i butelki, a także świeże i wędzone ryby, przetwory rybne oraz inne lokalne specjały – dodaje rzeczniczka urzędu miasta i gminy.

Wianki w Żarkach będą również okazją do udziału w warsztatach. Organizatorzy zapraszają na wyplatanie wiklinowych serduszek, kreatywne zajęcia dla dzieci i dorosłych oraz tworzenie tradycyjnych lalek motanek, uznawanych za symbole szczęścia i pomyślności. To część programu, która ma przypomnieć dawne zwyczaje, ale jednocześnie nadać im rodzinny i współczesny charakter.

Część artystyczna rozpocznie się oficjalnym otwarciem o godz. 18.00. Chwilę później wystąpią Sekcja Dęciaków oraz Orkiestry Dęte OSP Żarki i OSP Przybynów. O godz. 19.00 zaplanowano pokaz mażoretek, a dziesięć minut później występ grup tanecznych RytmX. O godz. 19.20 na scenie pojawi się zespół Fonografia.

Na najmłodszych uczestników będzie czekał konkurs „Szukanie kwiatu paproci”, który rozpocznie się o godz. 19.30. Ogłoszenie wyników z kolei zaplanowano na godz. 20.00. Kolejnym punktem programu będzie koncert zespołu Morye, który rozpocznie się o godz. 20.30, a godzinę później ruszy przygotowanie przestrzeni do finalnej zabawy. Kulminacją wieczoru będzie widowisko „Noc Kupały” w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca Częstochowa. Początek tej części zaplanowano na godz. 22.00.

W związku z wydarzeniem organizatorzy przypominają o zasadach parkowania. Uczestnicy proszeni są o korzystanie z wyznaczonych miejsc postojowych i nieparkowanie na chodnikach. Dostępne będą parkingi przy wjeździe od ulicy Ofiar Katynia, w tym przy Żareckich Jarmarkach, miejscowej oraz bibliotece.

– Można będzie skorzystać także z parkingów przy ulicach Sosnowej i Leśnej. Parking przy basenie kąpielowym nie będzie dostępny dla uczestników wydarzenia – dodaje Kulińska-Pluta.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Jura Family z największym sukcesem w historii. Młoda orkiestra wróciła z prestiżowym wyróżnieniem

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Orkiestra Dęta Jura Family

Orkiestra Jura Family odnotowała największy sukces w swojej dotychczasowej historii. Podczas 27. Małopolskiego Konkursu Orkiestr Dętych w Więcławicach-Michałowicach zespół zdobył wyróżnienie II stopnia. To szczególne osiągnięcie, bo w prestiżowym konkursie rywalizowały 22 orkiestry z trzech kategorii, a sama kwalifikacja do wydarzenia była już dla muzyków dużym wyróżnieniem.

Konkurs w Więcławicach-Michałowicach należy do ważnych wydarzeń w środowisku orkiestr dętych. Udział w nim jest okazją do zaprezentowania poziomu artystycznego, sprawdzenia efektów wielomiesięcznej pracy oraz spotkania z innymi zespołami, które od lat rozwijają muzyczne tradycje w swoich regionach.

Dla Jura Family tegoroczny występ miał szczególne znaczenie. Orkiestra wróciła z wyróżnieniem II stopnia, osiągając najlepszy wynik w swojej historii. Sukces jest tym bardziej wartościowy, że zespół należał do najmłodszych uczestników konkursu. Na scenie zaprezentowali się zarówno najmłodsi uczniowie, stawiający pierwsze kroki w muzyce, jak i bardziej doświadczeni instrumentaliści.

– To właśnie połączenie młodzieńczej energii, zaangażowania i pracy bardziej doświadczonych muzyków pozwoliło orkiestrze osiągnąć tak dobry rezultat. Za wyróżnieniem stoją setki godzin prób, systematyczna nauka, wzajemne wsparcie i konsekwentne budowanie zespołu. Dla wielu członków orkiestry udział w konkursie był nie tylko sprawdzianem artystycznym, ale także ważnym, emocjonalnym doświadczeniem – podkreślają członkowie formacji.

Przedstawiciele Jura Family podkreślają, że wynik osiągnięty w Małopolsce jest potwierdzeniem sensu pracy zespołowej i inwestowania w młodych muzyków. Sukces w Więcławicach-Michałowicach nie kończy muzycznych planów zespołu.

– Przed nami następne koncerty, wydarzenia i wyzwania, podczas których będziemy mogli zaprezentować efekty swojej pracy szerszej publiczności – dodają muzycy.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Tatar śledziowy na tatarczuchu dał im zwycięstwo. Uczniowie z Żarek najlepsi na XX Festiwalu „Śląskie Smaki”

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Zespół Szkół im. Tadeusza Kościuszki w Żarkach

Uczniowie Zespołu Szkół im. Tadeusza Kościuszki w Żarkach odnieśli duży sukces podczas jubileuszowej, XX edycji Festiwalu „Śląskie Smaki” w Koszęcinie. Bruno Stroceń i Mateusz Makuch, przygotowywani przez nauczycielkę Marzennę Lesiak, zdobyli pierwsze miejsce w kategorii szkół gastronomicznych.

Konkurs kulinarny odbył się 14 czerwca i był jednym z najważniejszych punktów festiwalu poświęconego regionalnej kuchni województwa śląskiego. W tegorocznej rywalizacji udział wzięło 20 drużyn, które startowały w trzech kategoriach: amatorzy, profesjonaliści oraz szkoły gastronomiczne.

Reprezentanci Żarek przygotowali menu, które zwróciło uwagę jurorów zarówno doborem regionalnych składników, jak i sposobem podania. Na zwycięski zestaw złożyły się tatar śledziowy na tatarczuchu, żurek grzybowy z tupanymi ziemniakami i skwarkami oraz królik w śmietanie z karmelizowaną marchwią i kluseczkami. To właśnie te dania zapewniły młodym kucharzom pierwsze miejsce w województwie.

Poziom konkursu był bardzo wysoki. Jak podkreślał koordynator jury, znany kucharz Remigiusz Rączka, o końcowych wynikach decydowały zaledwie pojedyncze punkty. Tym większe znaczenie ma sukces uczniów z Żarek, którzy okazali się najlepsi w gronie szkół gastronomicznych.

W tej kategorii drugie miejsce zdobył Zespół Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich w Tarnowskich Górach, a trzecie miejsce przypadło Zespołowi Szkół nr 1 w Kłobucku. Zwycięstwo reprezentantów Żarek jest więc znaczącym osiągnięciem na tle silnej konkurencji z regionu.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Zieloni Żarki z awansem do V ligi. Decydujące zwycięstwo przypieczętowało świetny sezon

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Zieloni Żarki

Zieloni Żarki mają powody do sporej radości. Po zwycięstwie 3:2 nad Wartą Kamieńskie Młyny drużyna zapewniła sobie awans do V ligi, kończąc sezon sukcesem, na który pracowała przez wiele miesięcy.

Spotkanie rozegrane 13 czerwca miało dla zespołu z Żarek szczególne znaczenie. Zieloni przystępowali do niego z jasnym celem, a wygrana nad Wartą Kamieńskie Młyny stała się potwierdzeniem ich sportowej determinacji, konsekwencji i dobrej dyspozycji w całych rozgrywkach. Wynik 3:2 pozwolił drużynie przypieczętować awans i rozpocząć nowy tydzień w wyjątkowo radosnych nastrojach.

Na ten sukces złożyła się nie tylko postawa w ostatnim meczu, ale przede wszystkim ciężka praca wykonana przez zawodników, trenerów i cały sztab w trakcie sezonu. Zieloni regularnie udowadniali, że są zespołem ambitnym, dobrze zorganizowanym i gotowym do walki o wyższe cele. Awans do V ligi jest więc naturalnym zwieńczeniem ich wysiłku oraz sportowego zaangażowania.

Drużynę do sukcesu poprowadzili trenerzy Daniel Przewieźlik i Błażej Wrona. Ważną rolę odegrali także kibice, którzy przez cały sezon wspierali zespół i tworzyli wokół niego atmosferę sprzyjającą walce o najwyższe cele.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Wojewódzka impreza wraca do Starego Młyna. Co przygotowali organizatorzy?

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Stary Młyn Muzeum Dawnych Rzemiosł

Wojewódzkie święto zabytków techniki ponownie zawita do Żarek. W najbliższy weekend 13 i 14 czerwca odbędzie się XVII edycja Industriady, jednej z największych imprez promujących industrialne dziedzictwo regionu. W tym roku wydarzenia zaplanowano w 48 obiektach postindustrialnych w 30 miejscowościach, a jednym z nich będzie Muzeum Dawnych Rzemiosł w Starym Młynie w Żarkach.

Tegoroczne hasło imprezy to „Twarze przemysłu”. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę nie tylko na maszyny, budynki i techniczne zabytki, ale przede wszystkim na ludzi, którzy przez pokolenia tworzyli przemysłowy krajobraz regionu – robotników, rzemieślników, mistrzów dawnych fachów, pasjonatów i lokalnych specjalistów. W Żarkach ten motyw szczególnie dobrze pasuje do charakteru Starego Młyna, miejsca opowiadającego o pracy, codzienności i umiejętnościach, które jeszcze niedawno były częścią zwykłego życia miasteczek i wsi.

Muzeum Dawnych Rzemiosł zaprasza do wspólnego świętowania w sobotę, 13 czerwca. Program przygotowano tak, by uczestnicy mogli nie tylko obejrzeć ekspozycję, ale również spotkać się z dawnymi fachami w praktyce. Od godziny 11.00 zaplanowano zwiedzanie Starego Młyna z przewodnikiem. Wejścia będą odbywać się o pełnych godzinach, a ostatnie przewidziano na godzinę 17.00. Zwiedzanie jest płatne zgodnie z aktualnym cennikiem i wymaga wcześniejszej rezerwacji.

W ramach wizyty na stałej ekspozycji pojawią się również „Opowieści przekupek o Piotrze Antonim Steinkellerze”. Pierwszy występ rozpocznie się o godzinie 11.45, a ostatni zaplanowano na 17.45. To propozycja, która ma przybliżyć uczestnikom postać jednego z najważniejszych przedsiębiorców i organizatorów życia gospodarczego XIX wieku, ale w lekkiej, żywej formule wpisanej w klimat muzealnej przestrzeni.

Od południa Stary Młyn przejmą rzemieślnicy. W programie znalazło się spotkanie z szewcem pod hasłem „Gdzie się podziało szydło?”, które potrwa do godziny 18.00. O 12.15 rozpoczną się kreatywne warsztaty „Szewc przy pracy!”. Zajęcia będą odbywać się co godzinę, a ostatnie rozpoczną się o 17.15. Obie propozycje są bezpłatne.

Na uczestników czeka także spotkanie edukacyjno-warsztatowe „Zioła ludzi pracy – naturalna apteczka człowieka pracy”. To punkt programu poświęcony roślinom, które przez lata służyły ludziom w codziennej regeneracji i domowej profilaktyce. Warsztaty rozpoczną się o godzinie 12.00 i potrwają do 17.00. Również od południa będzie można zobaczyć pokaz „Mistrzowie drewna: kołodziej i bednarz”, przygotowany w formule interaktywnej. To okazja, by przyjrzeć się fachom, które przez lata były niezbędne w gospodarstwach, transporcie i rzemiośle.

Udział w większości wydarzeń towarzyszących jest bezpłatny. Rezerwacji wymaga natomiast zwiedzanie Starego Młyna z przewodnikiem. Zgłoszenia przyjmowane są pod numerem telefonu 690 070 772.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Nowy parking przy ulicy Wierzbowej w Żarkach. Ma być gotowy przed sezonem na basenie

Opublikowany

,

Piotr Biernacki
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

W Żarkach trwa budowa nowego parkingu przy ulicy Wierzbowej, w rejonie basenu kąpielowego. Inwestycja ma poprawić dostępność tej części miasta, zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy okolice kąpieliska przyciągają wielu mieszkańców i gości.

W ramach zadania powstanie ponad 30 miejsc postojowych. Parking będzie służył nie tylko osobom korzystającym z basenu, ale również rodzicom dowożącym dzieci do przedszkola publicznego oraz osobom odwiedzającym Zakład Doskonalenia Zawodowego w Żarkach.

Zakres robót obejmuje między innymi prace przygotowawcze i pomiarowe, roboty rozbiórkowe, roboty ziemne wraz z korytowaniem i wywozem urobku, usunięcie drzew i karczowanie pni, wykonanie podbudowy z kruszywa łamanego, montaż krawężników, wykonanie zjazdu z ulicy Wierzbowej oraz regulację studzienek. Koszt inwestycji to bez mała 160 tys. zł.

– Nowy parking ma rozładować problem z miejscami postojowymi w jednej z częściej odwiedzanych części Żarek. W okresie wakacyjnym okolice basenu są szczególnie obciążone ruchem, a dodatkowe miejsca postojowe powinny ułatwić korzystanie z miejskiej infrastruktury zarówno mieszkańcom, jak i osobom przyjeżdżającym spoza gminy – komentuje rzecznik magistratu Katarzyna Kulińska-Pluta.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Skarga była poważna, dyskusji nie było. Radni w Żarkach głosowali jak jeden mąż

Opublikowany

,

Maciej Krawczyk
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki/Screenshot

Podczas ubiegłotygodniowej sesji rady miejskiej lokalni samorządowcy procedowali zmiany w budżecie, korektę wieloletniej prognozy finansowej, zgodę na wspólną organizację dożynek powiatowo-gminnych, sprawozdanie Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żarkach oraz skargę dotyczącą wydatkowania środków publicznych i cyberbezpieczeństwa. Wszystkie uchwały przyjęto jednogłośnie. Najbardziej znamienne było jednak to, że nawet tam, gdzie materia dotyczyła potencjalnie poważnych zarzutów wobec funkcjonowania gminnych jednostek, publiczna dyskusja na sesji praktycznie się nie odbyła.

Już na początku obrad przewodniczący rady zaproponował rozszerzenie porządku sesji o dodatkowy punkt. Chodziło o skargę, która wpłynęła po wysłaniu zaproszeń na sesję i komisje. Sprawa dotyczyła zarzutów braku należytej kontroli nad wydatkowaniem pieniędzy publicznych oraz zasad cyberbezpieczeństwa przy prowadzeniu strony internetowej gminy i BIP-u.

Radni zgodzili się na rozszerzenie porządku jednogłośnie. Ten sam schemat powtarzał się później przy kolejnych uchwałach. Projekty były omawiane wcześniej na komisjach, na sesji padało pytanie, czy ktoś chce zabrać głos, po czym najczęściej zapadała cisza i następowało głosowanie.

W części finansowej rada zajęła się zmianami w budżecie gminy na 2026 rok. Skarbnik Dorota Mucha przedstawiła korekty związane między innymi z niższą ofertą wybraną przy zadaniu drogowym, dokumentacją dotyczącą adaptacji zabytkowego budynku młyna w Żarkach, przygotowaniem dokumentacji magazynu obrony cywilnej oraz dotacją dla Zakładu Usług Komunalnych w Żarkach na budowę odcinka wodociągu w Jaworzniku.

– Zmniejszamy dochody i wydatki na zadanie przebudowy drogi gminnej o kwotę prawie 352 tys. zł w związku z wybraniem oferty, która jest niższa niż kwota zabezpieczona w budżecie. W ramach tej kwoty 158 tys. zł to są własne środki budżetu – wyjaśniała Mucha.

Największą nową pozycją była dokumentacja do projektu związanego z młynem w Żarkach. Na ten cel zapisano 152 tys. zł. Radni nie dopytywali jednak publicznie o szczegóły tego przedsięwzięcia, mimo że chodzi o przygotowanie inwestycji dotyczącej zabytkowego obiektu i nowej funkcji społeczno-organizacyjnej.

W zmianach budżetowych pojawił się również wątek magazynu obrony cywilnej. W czasach, gdy samorządy coraz częściej mówią o ochronie ludności i bezpieczeństwie, temat mógł stać się pretekstem do szerszej rozmowy o przygotowaniu gminy na sytuacje kryzysowe. Tak się jednak nie stało. Radni nie zadali pytań, a uchwałę przyjęto jednogłośnie.

– Przeznaczamy kwotę 30 tys. zł na wydatki majątkowe związane z opracowaniem dokumentacji planowanego do realizacji ze środków w ramach dofinansowania z obrony cywilnej na magazyn obrony cywilnej – zreferowała gminna skarbnik.

Bez dyskusji przeszła również zmiana wieloletniej prognozy finansowej. Przewodniczący rady przypomniał, że projekt był powiązany z wcześniejszą uchwałą budżetową i omawiany na komisjach. Pytań nie było, a głosowanie zakończyło się pełną jednomyślnością.

Podobnie wyglądało procedowanie zgody na zawarcie porozumienia z powiatem myszkowskim w sprawie wspólnej organizacji dożynek powiatowo-gminnych. Wydarzenie ma odbyć się pod koniec sierpnia w Żarkach. Przewodniczący rady podkreślał, że dla gminy to szczególna okazja, bo impreza tej rangi wraca tu po 14 latach.

Uchwałę przyjęto bez sprzeciwu. Kontrowersji nie wywołało także sprawozdanie Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żarkach, choć z wypowiedzi przewodniczącego wynikało, że na komisjach temat był omawiany szerzej i padło wiele pytań. Na samej sesji radni do sprawy już nie wracali.

Najbardziej problematyczny punkt obrad dotyczył jednak skargi z 4 maja. Zarzuty, przynajmniej w tytule uchwały, były poważne, bo odnosiły się zarówno do kontroli wydatkowania środków publicznych, jak i cyberbezpieczeństwa. Mimo to na sesji nie przedstawiono szerszej publicznej dyskusji nad istotą skargi. Przewodniczący ograniczył się do przypomnienia, że sprawę rozpatrywała komisja, która jednogłośnie uznała ją za bezzasadną.

– Nad tym debatowała komisja skarg. Opinia tej komisji była jednogłośnie pięć głosów za uznaniem skargi jako bezzasadnej. Skarga ta była rozpatrywana. Na posiedzeniu obecni byli zarówno kierownicy jednostki samorządu terytorialnego, jak i kierownicy jednostek – informował.

Projekt uchwały odczytano, a następnie radni przystąpili do głosowania. Nie było pytań, głosów odrębnych ani próby rozwinięcia wątku, który z punktu widzenia mieszkańców mógłby wymagać przynajmniej krótkiego wyjaśnienia. Ostatecznie skargę uznano jednogłośnie za bezzasadną.

Sesję zakończyła część spraw różnych, w której dominowały zaproszenia na lokalne wydarzenia i podziękowania za organizację wcześniejszych inicjatyw. W tej części pojawiła się między innymi informacja o zbiórce środków na zakup sprzętu sportowego.

– Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w program. Szczególne uznania składam pani skarbnik, radzie rodziców, pani Agnieszce. Z pełnymi siłami uzyskaliśmy prawie 17 tys. zł. Celem jest zakup sprzętu sportowego – mówił jeden z uczestników sesji.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Słowiańska noc przy ulicy Wierzbowej. Żarki szykują plenerowe święto na początek lata

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Gmina Żarki zaprasza mieszkańców i gości na tegoroczne Wianki 2026. Wydarzenie odbędzie się 21 czerwca na terenie przy basenie odkrytym przy ulicy Wierzbowej. Organizatorzy zapowiadają wieczór inspirowany Nocą Kupały, pełen muzyki, tańca, folkloru i odniesień do dawnych obrzędów.

W programie znalazły się występy zespołów działających przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Żarkach, koncert zespołu Morye oraz widowisko „Noc Kupały” w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Częstochowa”.

– Wydarzenie będzie okazją do wspólnego rozpoczęcia lata w atmosferze tradycji, muzyki ludowej i plenerowego świętowania – zachęca do udziału w imprezie rzecznik magistratu Katarzyna Kulińska-Pluta.

Szczególnie interesująco zapowiada się koncert zespołu Morye. To grupa artystów czerpiąca inspiracje z polskiej muzyki ludowej, dawnych melodii i tradycyjnych brzmień. Ich twórczość łączy autentyczność folkloru z nowoczesną wrażliwością sceniczną, dzięki czemu ludowe motywy zyskują świeżą i atrakcyjną formę.

Głównym punktem wieczoru będzie widowisko „Noc Kupały” przygotowane przez Zespół Pieśni i Tańca „Częstochowa”. Formacja od 37 lat prezentuje polski folklor na scenach w kraju i za granicą. W jej skład wchodzi kilkudziesięciu młodych artystów, którzy łączą taniec, śpiew, muzykę i widowiskową oprawę sceniczną. Zespół koncertował już w wielu krajach, promując polską kulturę i tradycję.

Tym razem publiczność w Żarkach będzie mogła zobaczyć program nawiązujący do jednej z najbardziej symbolicznych słowiańskich nocy w roku. Noc Kupały kojarzona jest z ogniem, wodą, ziołami, wiankami i obrzędami związanymi z przesileniem letnim. W plenerowej odsłonie wydarzenie ma połączyć elementy spektaklu, koncertu i tradycyjnego święta wspólnoty.

Wianki 2026 będą propozycją zarówno dla miłośników folkloru, jak i dla rodzin szukających ciekawego sposobu na spędzenie letniego wieczoru. Organizatorzy stawiają na wydarzenie otwarte, osadzone w lokalnej przestrzeni i odwołujące się do tradycji, która wciąż może być atrakcyjna dla współczesnej publiczności.

Spotkanie przy basenie odkrytym w Żarkach ma być nie tylko wydarzeniem kulturalnym, ale również okazją do integracji mieszkańców. Muzyka, taniec i obrzędowy charakter widowiska stworzą przestrzeń do wspólnego świętowania początku lata oraz przypomnienia zwyczajów, które przez pokolenia były ważnym elementem ludowej kultury.

Początek zaplanowano na godz. 18.00.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Mistrzyni Polski z Żarek uhonorowana podczas sesji. Hanna Pasikowska odebrała nagrodę za liczne sukcesy

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Hanna Pasikowska, uczennica klasy VIII Szkoły Podstawowej w Żarkach i Mistrzyni Polski Młodziczek w siatkówce, została uhonorowana podczas wczorajszej sesji rady miejskiej. Młoda zawodniczka odebrała specjalną nagrodę oraz podziękowania za osiągnięcia sportowe i promocję gminy.

Podczas wręczania sportsmence uroczystego wyróżnienia przez przedstawicieli miejscowych władz Hannie Pasikowskiej towarzyszyli mama Mariola Pasikowska oraz dziadkowie Teresa i Jan Kowaccy.

– Hania od dłuższego już czasu zwraca na siebie uwagę, łącząc osiągnięcia sportowe poprzedzone ciężką pracą na treningach i nauką w szkole w Żarkach. Jej wysiłek, rozpoznawalność w środowisku sportowym mają wpływ na promocję naszego miasta i gminy, za co dziękujemy. Życzę jeszcze wielu fantastycznych sukcesów – powiedział burmistrz Adam Zamora.

Sportowa droga Pasikowskiej rozpoczęła się już w dzieciństwie. Jako ośmiolatka uczestniczyła w szkolnych zajęciach SKS prowadzonych przez Jarosława Auguścika, który jako jeden z pierwszych dostrzegł jej duży potencjał. W latach 2021-2022 reprezentowała klub MTS AS Myszków pod okiem trenera Stanisława Kapuśniaka. Od sezonu 2022/2023 jest zawodniczką MKS Dwójka Zawiercie, gdzie z kolei rozwija swoje umiejętności pod kierunkiem trenera Wacława Gębarskiego.

Młoda siatkarka ma już za sobą szereg występów na wysokim poziomie. Jest wielokrotną reprezentantką kadr Polski roczników 2011 i 2010, prowadzonych odpowiednio przez trenerów Emila Wysockiego i Macieja Dobrowolskiego. Regularnie uczestniczy również w zgrupowaniach kadry wojewódzkiej młodziczek.

Na jej koncie znajdują się między innymi srebrne medale Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży z rocznikiem 2010 w Wałbrzychu w 2024 roku oraz z rocznikiem 2011 w Suwałkach w 2025 roku. Hanna zdobywała także tytuły mistrzyni Śląska i medale ogólnopolskich rozgrywek Kinder Joy of Moving w minisiatkówce, w tym złoto w kategorii czwórek w 2024 roku. W 2025 roku zajęła z drużyną piąte miejsce w Mistrzostwach Polski Młodziczek, a w siatkówce plażowej wywalczyła mistrzostwo Polski w minisiatkówce plażowej U13 wspólnie z Hanną Rzepką.

Największym sukcesem zawodniczki pozostaje jednak tegoroczny tytuł Mistrzyni Polski Młodziczek zdobyty z drużyną MKS Dwójka Zawiercie. Droga do złota była wymagająca. Zespół najpierw zwyciężył w rozgrywkach województwa śląskiego, rywalizując z 86 drużynami, a następnie przeszedł kolejne etapy centralne. Począwszy od 1/8 finału, przez ćwierćfinał i półfinał, aż po turniej finałowy z udziałem ośmiu najlepszych zespołów w kraju.

Finał rozegrano w Łodzi. MKS Dwójka Zawiercie sięgnęła po złoty medal, pokonując w decydującym meczu JKS SMS Jastrzębie. Hanna Pasikowska, występująca na pozycji przyjmującej, przez cały sezon była ważnym ogniwem zespołu. Podkreślano jej wysoki poziom sportowy, zaangażowanie oraz profesjonalne podejście do treningów i nauki.

Sukces uczennicy z Żarek jest efektem wielu lat pracy, systematyczności, wyrzeczeń i pasji do siatkówki. Hanna planuje dalej rozwijać swoją karierę sportową i wiąże przyszłość ze sportem wyczynowym. Jej osiągnięcia są powodem do dumy dla rodziny, szkoły, lokalnego środowiska sportowego oraz całej gminy.

Na sesję zaproszono również Igę Dorobisz z Żarek, wicemistrzynię Polski z drużyną JKS SMS Jastrzębie. Jednak ze względu na kolizję terminów zawodniczka nie mogła uczestniczyć w uroczystości.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Nie przeszli obojętnie obok wołania o pomoc. Hubert i Wojtek uratowali nieprzytomnego mężczyznę

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

To miał być zwykły spacer po egzaminach ósmoklasisty. Jednak dla dwóch uczniów Szkoły Podstawowej w Żarkach stał się jednak sprawdzianem odwagi, odpowiedzialności i umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Hubert Górecki i Wojciech Szuster, słysząc niepokojące odgłosy dobiegające z lasu, nie przeszli obojętnie. Ruszyli na pomoc nieprzytomnemu mężczyźnie.

Do zdarzenia doszło 12 maja po południu w rejonie Lasku Sejmikowego, przy terenie kąpieliska w Żarkach. Dwaj uczniowie usłyszeli jęki dochodzące z lasu. Gdy pobiegli sprawdzić, co się stało, znaleźli mężczyznę wymagającego natychmiastowej pomocy.

– Chłopcy zachowali zimną krew. Ułożyli poszkodowanego w pozycji bezpiecznej, wezwali pogotowie ratunkowe i zabezpieczyli mężczyznę do czasu przyjazdu służb. Zadbali również o to, aby karetka jak najszybciej dotarła we właściwe miejsce. Jeden z nich pokierował przypadkowego przechodnia tak, by czekał na ratowników przy ulicy Wierzbowej i wskazał im dokładną drogę do poszkodowanego – relacjonuje całe zdarzenie Katarzyna Kulińska-Pluta, rzecznik żareckiego magistratu.

Bohaterami tej historii są Hubert Górecki, uczeń klasy VIII Szkoły Podstawowej w Żarkach i członek Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej przy OSP Żarki, oraz Wojciech Szuster, jego rówieśnik z tej samej placówki.

– Szczególnie istotne okazało się przygotowanie Huberta, który jako członek MDP miał przy sobie rękawiczki ochronne i ustnik do udzielania pierwszej pomocy. Od pewnego czasu nosił je przypięte do kluczy. Był to prezent otrzymany podczas kongresu młodzieżowych drużyn pożarniczych – dodaje Kulińska-Pluta.

Jak podkreśla, najważniejsze było jednak to, że uczniowie nie zbagatelizowali sytuacji. Nie wystraszyli się odpowiedzialności, sprawnie potrafili podzielić się zadaniami i wykorzystać w praktyce wiedzę z zakresu pierwszej pomocy. Ich reakcja była szybka, logiczna i skuteczna.

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Żarkach młodzi mieszkańcy odebrali nagrody oraz podziękowania z rąk przedstawicieli miejscowych władz. Podkreślano, że ich zachowanie jest przykładem dojrzałości, odwagi i wrażliwości na drugiego człowieka. Zwracano również uwagę na znaczenie edukacji w zakresie pierwszej pomocy oraz działalności młodzieżowych drużyn pożarniczych.

– To postawa godna najwyższego uznania. Wykorzystali wiedzę, przygotowanie i opanowanie w sytuacji zagrożenia życia. Pokazali, że bohaterem można zostać niezależnie od wieku – zgodnie podkreślały osoby znające przebieg akcji, w tym prezes OSP Żarki Paweł Labocha, komendant OSP Żarki Andrzej Gzieło oraz ratownik medyczny Dariusz Krulik.

W czasie sesji chłopcom towarzyszyli najbliżsi. Z Hubertem była babcia Alicja Górecka, a z Wojciechem tata Marek Szuster. Powód do dumy miała również mama Wojciecha, Agnieszka Szuster.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Szkolna społeczność bierze sprawy w swoje ręce. W Żarkach organizują piknik z konkretną misją

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Archiwum

Plac szkolny przy Szkole Podstawowej im. Władysława Szafera w Żarkach w najbliższy weekend zamieni się w miejsce rodzinnych spotkań, zabawy i wspólnego działania na rzecz uczniów. Odbędzie się bowiem piknik rodzinny pod hasłem „Szkoła to nasz drugi dom”, organizowany przez jednego z miejscowych radnych, radę rodziców oraz szkolną społeczność.

Wydarzenie zaplanowano na sobotę w godz. od 16.00 do 19.00 na placu szkolnym przy ulicy Częstochowskiej. Organizatorzy przygotowali program skierowany przede wszystkim do rodzin z dziećmi, ale zaproszenie adresowane jest do wszystkich mieszkańców, którzy chcą spędzić popołudnie w sąsiedzkiej atmosferze.

Na uczestników będą czekać między innymi dwa dmuchańce, konie, loteria fantowa oraz dodatkowe niespodzianki. W programie znalazły się również pokaz strażacki i pierwszej pomocy, prezentacja radiowozu oraz spotkanie ze Sznupkiem, czyli policyjną maskotką. Dzieci będą mogły wziąć udział w konkursie plastycznym, konkurencjach sportowych, skorzystać z malowania twarzy, warkoczyków i brokatowych tatuaży.

Jak obiecują inicjatorzy tego wydarzenia, nie zabraknie także piknikowego zaplecza gastronomicznego. Zapowiadają ciasto, popcorn, watę cukrową, lody oraz kiełbaski z grilla.

Całość ma mieć charakter integracyjny, ale wydarzeniu przyświeca również konkretny cel. Dochód z pikniku zostanie przeznaczony na budowę strefy relaksu w szkole oraz zakup sprzętu sportowego.

CZYTAJ DALEJ

Żarki

Przewodziszowice mają turystyczny magnes. Czterokilometrowa pętla prowadzi przez wyjątkowe miejsca

Opublikowany

,

Monika Wójcik
fot. Urząd Miasta i Gminy Żarki

Blisko sto osób z różnych części Polski wzięło udział w uroczystym otwarciu odnowionego Szlaku Rajce w Przewodziszowicach. Wydarzenie połączono z przejściem czterokilometrowej zielonej pętli, prowadzącej przez jeden z ciekawszych fragmentów Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Otwarcie miało nie tylko turystyczny, ale również symboliczny charakter. Uczestnicy rajdu odśpiewali hymn państwowy, a na Grzędzie Rajce uroczyście podniesiono biało-czerwoną flagę.

Zadanie pod nazwą „Szlak Rajce” zostało zrealizowane przez żarecki samorząd, Nadleśnictwo Złoty Potok oraz Związek Gmin Jurajskich. Efektem prac jest odnowiona czterokilometrowa trasa, z której mieszkańcy i turyści mogą korzystać przez cały rok.

Nowy szlak prowadzi między innymi przez okolice ruin strażnicy w Przewodziszowicach, Skały Studnia, Skały Przy Brzozie oraz Grzędę Rajce, czyli imponujące skupisko wapiennych ostańców. Trasa została oznakowana i uzupełniona o elementy poprawiające bezpieczeństwo oraz komfort wędrówki. Wykonano zabezpieczenia na skałach pełniących funkcję punktów widokowych, poprawiono dojścia, ustawiono tablice informacyjne i odnowiono miejsce wypoczynkowe w Przewodziszowicach.

– Gdy usłyszeliśmy o pomyśle, od razu była zgoda, a od maja miłośnicy przyrody i aktywnego wypoczynku mogą korzystać z nowej infrastruktury przez cały rok. Zapraszamy do odwiedzenia terenów leśnych z monumentalnymi skałami i punktami widokowymi – zachęca Iwona Sadek, nadleśniczy Nadleśnictwa Złoty Potok.

Jak podkreślają organizatorzy, siłą Szlaku Rajce jest połączenie krótkiego dystansu z dużą różnorodnością krajobrazową i historyczną. Na trasie można zobaczyć zarówno jurajskie formacje skalne, jak i miejsca związane z dawnym systemem obronnym Jury.

– Punkty widokowe, jak Studnia, Ciuberlotka, Rajce oraz strażnica to główne atrakcje, ale zarówno piękne skały, jak i przejście przez las sprawiają, że na stosunkowo krótkiej trasie można poznać dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe oraz nacieszyć oczy widokami – informuje Andrzej Jakóbczak, dyrektor Zakładu Usług Komunalnych w Żarkach.

Jak podkreślają osoby zaangażowane w ten projekt, odnowiony szlak ma być kolejnym impulsem do rozwoju lokalnej turystyki i promocji jurajskich walorów gminy.

– Dzięki niewielkiej długości trasy może być propozycją zarówno dla doświadczonych piechurów, jak i rodzin, które szukają krótszej, atrakcyjnej i dobrze przygotowanej trasy spacerowej – przekonują.

CZYTAJ DALEJ

NAJPOPULARNIEJSZE