Przegrał proces w trybie wyborczym lecz nie reaguje na postanowienie sądu

Konopiska

16 października Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie, który cztery dni wcześniej zakazał Jerzemu Sosze rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Były wójt i jednocześnie kandydat w tegorocznych wyborach na ten urząd, miał dobę od momentu uprawomocnienia się wyroku na opublikowanie sprostowania. Do tej pory tego nie uczynił.

O sprawie szerzej pisaliśmy tutaj. Jerzy Socha przekonywał w dystrybuowanych przez siebie materiałach wyborczych, że w okresie kiedy był włodarzem Konopisk pozyskał ponad 104 mln zł ze środków zewnętrznych. Jerzy Żurek, obecny wójt, zarzucił swojemu kontrkandydatowi kłamstwo i w częstochowskim sądzie złożył pozew w trybie wyborczym.

Rozprawa odbyła się 12 października. Sędzia Dariusz Podyma nie miał wątpliwości, że kolportowane przez Sochę informacje nie mają nic wspólnego z prawdą i zakazał mu ich rozpowszechniania. Nakazał także byłemu wójtowi, by ten opublikował na swój koszt sprostowanie nieprawdziwych stwierdzeń na łamach poświęconej sprawom Konopisk stronie prowadzonej przez Pawła Gąsiorskiego (na zdjęciu poniżej). To bloger z Cisia (wieś w gminie Blachownia – przyp. red.), który zanim zajął się problematyką samorządową, miał – jak rozpisywały się częstochowskie media – prowadzić strony z pornografią.

Paweł Gąsiorski

Jerzy Socha złożył zażalenie na decyzję sądu pierwszej instancji, lecz poległ także i na tym odcinku. Katowicki sąd oddalił apelację utrzymując w mocy decyzję Sądu Okręgowego w Częstochowie. Zgodnie z jego postanowieniem, sprostowanie powinno zostać opublikowane w przeciągu doby od chwili uprawomocnienia się wyroku, na głównej stronie serwisu Gąsiorskiego. Określając szczegółowo treść i parametry ogłoszenia, sąd zastrzegł również, że ma ono być widoczne do 20 października.

Mija już druga doba, a sprostowania jak nie było tak nie ma. Serwis, który prowadzi Paweł Gąsiorski, obfituje za to w reklamy wyborcze Jerzego Sochy i jego komitetu. Sam bloger nie sili się na zachowanie choćby najmniejszej bezstronności. Czytając jego publikacje często można odnieść wrażenie, że wyraźnie wspiera skompromitowanego ex-wójta. Socha w 2014 roku stracił urząd na skutek złożenia fałszywego oświadczenia lustracyjnego. Zataił fakt, iż w latach 1984-1988 był tajnym współpracownikiem PRL-owskiego aparatu represji. Szerzej pisaliśmy o tym tutaj.

Adrian Biel, fot. Fotolia, fot. Urząd Gminy Poczesna