fbpx

Koniecpol

Były wikary z Koniecpola nie trafił za kraty. Sąd niezwykle wyrozumiały dla podejrzanego o pedofilię

fot. Shutterstock

Oskarżony o kontakty seksualne z 13-letnią dziewczynką ksiądz Michał O. uniknął tymczasowego aresztowania. Mimo, iż grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności, myszkowski sąd, do którego trafiła sprawa, nie przychylił się do wniosku tamtejszej prokuratury. Duchowny dostał jedynie zakaz opuszczania miejsca pobytu. Musi się także meldować na komisariacie.

Do molestowania dziecka miało dochodzić przed sześciu laty, w czasie gdy ksiądz O. od roku 2013 do 2014 pełnił funkcję wikariusza w jednej z koniecpolskich parafii. Samo dochodzenie rozpoczęło się jednak dopiero w połowie tego roku, po tym jak kielecka kuria, której podlega Koniecpol, zawiadomiła Prokuraturę Rejonową w Myszkowie o przypadkach przestępstw seksualnych swoich księży.

Ofiara duchownego, do której dotarli prowadzący śledztwo, złożyła zeznania przyznając, iż w czasie kiedy miała 13 lat doszło do kontaktów seksualnych z księdzem Michałem O. W konsekwencji prokuratura postawiła byłemu wikaremu zarzut dwukrotnego wykorzystania dziecka. Duszpasterz odmówił składania wyjaśnień na tym etapie.

Choć prokuratura wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie sprawcy, nie uwzględnił go sąd. Wobec podejrzanego zastosowany został środek w postaci policyjnego dozoru. Ksiądz O. ma zakaz opuszczania miejsca pobytu. Zobowiązany został ponadto do tego, by trzy razy w tygodniu zgłaszać się do jednostki policji właściwej ze względu na swój adres zamieszkania.

– Sąd Rejonowy w Myszkowie uznał, że w sprawie została spełniona ogólna przesłanka stosowania wszystkich środków zapobiegawczych – mówi sędzia Dominik Bogacz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie. – To znaczy, że zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo, że podejrzany popełnił przestępstwo. W ocenie sądu nie zostały natomiast spełnione przesłanki szczególne stosowania tymczasowego aresztowania. Sąd wskazał, że od ujawnienia zdarzenia do złożenia wniosku upłynął już okres ponad czterech lat i brak jest podstaw do przyjęcia, że będzie w sposób bezprawny utrudniał postępowania karne, a zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania jest podstawowym celem stosowania środków zapobiegawczych, w tym w szczególności tymczasowego aresztowania. W ocenie sądu dla osiągnięcia tego celu wystarczające jest stosowanie środków o charakterze wolnościowym – dodaje.

Prokuratura Rejonowa w Myszkowie złożyła na to postanowienie zażalenie, a akta sprawy zostały przesłane do Sądu Okręgowego w Częstochowie, który jest właściwy do jego rozpoznania. Termin posiedzenie w tej sprawie nie został jeszcze wyznaczony.

Newsletter

Koronagorączka w Mykanowie. Wójt apeluje o zaprzestanie hejtu wobec chorych i ich rodzin

Mykanów

Maskpol na krawędzi bankructwa? W sprawie spółki interweniuje były wicepremier i minister obrony

Panki

Będą kosić i stawiać snopki. Starostwo szykuje na sobotę festiwal

Mykanów

Pobiegną w szczytnym celu. Mieszkańcy Garnka chcą pomóc 13-latce wygrać ze śmiertelną chorobą

Kłomnice

Newsletter