Panki

Batalia o szkołę w Aleksandrowie. Przekształcenie czy likwidacja?

fot. Fotolia

Wójt Panek zamierza zreorganizować tamtejszą oświatę. Jedna ze szkół ma zostać filią innej placówki. – To likwidacja w białych rękawiczkach – twierdzą rodzice.

Szkoła Podstawowa im. Stanisława Staszica w Aleksandrowie to najmniejsza placówka oświatowa, którą prowadzi pankowska gmina. Łącznie z oddziałem przedszkolnym uczęszcza tam niewiele ponad pięćdziesięcioro wychowanków. Nie ma klasy czwartej i ósmej. Od nowego roku szkolnego ten stan ma się zmienić. Wójt Urszula Bujak chce ją przekształcić w filię szkoły w Konieczkach.

Przekształcenie czy de facto powolna likwidacja? Włodarz gminy podnosi, że o takowej nie ma mowy i zapewnia, że chodzi jedynie o przekształcenie placówki. W Aleksandrowie pozostać ma oddział przedszkolny i klasy nauczania początkowego, a te od czwartej do ósmej, zgodnie z propozycją Bujak, zostaną przeniesione do Konieczek. Dzieci mają być tam dowożone transportem zorganizowanym przez gminę. Rodzice uczniów z Aleksandrowa nie mają w tej kwestii jednak złudzeń i w rozmowie z redakcją twierdzą, że działanie wójt zmierza tak naprawdę do powolnego zamknięcia placówki.

– To likwidacja w białych rękawiczkach. My się nie zgadzamy. Nie chcemy tutaj filii szkoły w Konieczkach – twierdzi nasz rozmówca, który z obawy o reperkusje zastrzega anonimowość. – Pani wójt mówi, że nie chodzi o zamknięcie, a przekształcenie szkoły, czyli o przeniesienie klas IV-VIII do Konieczek, a o pozostawienie w Aleksandrowie tylko oddziału przedszkolnego i klas od I do III. Ale tak na prawdę wiąże się to z likwidacją szkoły, bo rodzice, którzy mają tutaj po dwójkę czy trójkę dzieci, w momencie kiedy klasy IV-VIII będą gdzie indziej, zabiorą też młodsze dzieci. Szkoła zamknie się sama, ale to później będzie powiedziane, że to rodzice zabrali dzieci, a nie pani wójt zamknęła – dodaje.

O sprawie próbowaliśmy porozmawiać z Urszulą Bujak. Na zadane pytanie o zamiar likwidacji szkoły wójt zaprzeczyła, twierdząc jednocześnie, że chodzi o wskazany wcześniej model przekształcenia. Niestety nie udało się dopytać o szczegóły, które wiążą się z tematem, bo Urszula Bujak spieszyła się na…pogrzeb.

Jeżeli dojdzie do przekształcenia, to na pewno posadę utraci osoba kierująca szkołą w Aleksandrowie. Jak twierdzi nasz kolejny rozmówca, również zastrzegający anonimowość, w całym tym pomyśle może właśnie chodzić o to, by pozbyć się dyrektor szkoły, powołanej jeszcze przez poprzedniego wójta. Nasz informator przekonuje, że panie są w ostrym sporze.

– W tym tygodniu odbyło się posiedzenie komisji oświaty w tej sprawie, na którą nie została zaproszona ani dyrektor szkoły w Aleksandrowie, ani nauczyciele. Natomiast oficjalne zaproszenie na nią dostały dyrektorki szkół w Pankach i w Konieczkach. Wszystko dzieje się za plecami osób, których ta, w cudzysłowie, reorganizacja ma dotknąć – mówi.

Postępowanie Bujak jest o tyle dziwne, że kilka lat temu sprzeciwiała się zamiarom ówczesnego wójta Bogdana Praskiego. Mało tego, mocno piętnowała go za zamiar zamknięcia wspomnianej szkoły. Jej postawa dzisiaj rodzi pytanie: czy działania, które podejmowała wówczas podyktowane były faktyczną troską o interes uczniów czy chodziło jedynie o zbicie kapitału politycznego?

Pytań do Urszuli Bujak w związku z tym tematem jest wiele. Przede wszystkim, jaki jest ekonomiczny sens przekształcenia szkoły w Aleksandrowie w filię szkoły w Konieczkach i ile gmina zaoszczędzi na takich działaniach? Ponadto ilu uczniów będzie uczęszczać do placówki w Aleksandrowie jeżeli dojdzie do przekształcenia szkoły oraz ile gmina obecnie wydaje na utrzymanie budynku, a ile będzie wydawać po dokonaniu przekształcenia w filę szkoły w Konieczkach? W końcu, co równie istotne, ilu nauczycieli straci pracę w związku z przekształceniem szkoły w filię i jakie propozycje dla nauczycieli ma urząd gminy?

W szkole pracuje obecnie osiemnastu nauczycieli. Większość z nich tylko uzupełnia etaty, więc ich przekształcenia dotkną najmniej. Kilku jest zatrudnionych na umowę czasową – do końca sierpnia. Czy wójt Bujak ma pomysł jak ich zagospodarować? Czy też umowa się kończy i trudno… pracy dla nich nie będzie? Wójt podczas rozmowy poprosiła o przesłanie pytań drogą mailową. Obiecała, że odpowie na nie w najbliższy poniedziałek. Do tematu wrócimy po uzyskaniu stanowiska urzędu gminy.

Newsletter

Koronagorączka w Mykanowie. Wójt apeluje o zaprzestanie hejtu wobec chorych i ich rodzin

Mykanów

Będą kosić i stawiać snopki. Starostwo szykuje na sobotę festiwal

Mykanów

Maskpol na krawędzi bankructwa? W sprawie spółki interweniuje były wicepremier i minister obrony

Panki

Pobiegną w szczytnym celu. Mieszkańcy Garnka chcą pomóc 13-latce wygrać ze śmiertelną chorobą

Kłomnice

Newsletter